Strona główna Blog Strona 511

Tak się nie da żyć! Rolnicy będą dziś walczyć o postulaty na granicy 

0

Dzisiaj, tj. w czwartek, rolnicy dołączyli do trwającego protestu przewoźników na polsko-ukraińskiej granicy. Ich celem jest zablokowanie przejścia granicznego w Medyce. Jak powiedział organizator protestu Roman Kondrów z Oszukanej Wsi, protest zacznie się o godz. 9. Wówczas rolnicy zaczną przechodzić przez przejście dla pieszych w Medyce na drodze krajowej nr 28, która prowadzi do przejścia granicznego.

Blokada przejścia w Medyce

Protest, który rozpoczął się o godzinie 9 w Medyce, został oficjalnie zgłoszony i jest legalny. Roman Kondrów, sprecyzował, że na przejściu granicznym przepuszczane będą wyłącznie pojazdy osobowe, autokary, oraz ciężarówki transportujące pomoc humanitarną, sprzęt wojskowy lub materiały niebezpieczne. Dodatkowo, co godzinę planowane jest przepuszczanie dwóch ciężarówek znajdujących się w kolejce przed przejściem granicznym. 

Kluczowe 3 postulaty

Roman Kondrów podkreślił, że rolnicy mają szereg postulatów, z których trzy są kluczowe dla nich. Pierwszym z nich jest żądanie dopłat do cen kukurydzy, która na terenie Podkarpacia oscyluje wokół 350 zł za tonę. Rolnicy szacują swoje straty na uprawie hektara kukurydzy na kwotę około 2 tysięcy złotych. 

Kolejnym istotnym postulatem jest kontynuacja tzw. kredytów płynnościowych, które zostały uruchomione dla rolników w związku z nadmiarem zboża z Ukrainy. Te kredyty są oprocentowane na 2 proc., jednak rolnicy otrzymali informację, że z nową władzą nie będą one kontynuowane. W związku z tym, wyraźnie deklarują, że chcą, aby nadal były one dla nich dostępne.

Rolnicy stanowczo domagają się także utrzymania stawek podatku rolnego na poziomie z bieżącego roku również w 2024 roku. Ich głównym postulatem jest, aby podatek rolny nie był podnoszony. Zgodnie z zapowiedziami, miałby on wzrosnąć o 21 procent od nowego roku, co wywołuje niepokój wśród rolników. Roman Kondrów, jako rzecznik protestujących, przekazał, że rolnicy już złożyli swoje postulaty bezpośrednio w ręce wicewojewody podkarpackiego, Jolanty Sawickiej. Zapewnił również, że w przypadku spełnienia ich postulatów przez premiera, protest zostanie natychmiast odwołany.

źródło:radio.rzeszow.pl

Mamy powody do dumy. Eksport rolno-spożywczy Polski kwitnie na rynku UE

0

W ciągu trzech kwartałów bieżącego roku, polski eksport rolno-spożywczy osiągnął imponujące wyniki, podkreślając siłę i konkurencyjność rodzimego sektora na arenie międzynarodowej. Według danych przedstawionych przez wiceszefa Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR), Marcin Wroński, wpływy ze sprzedaży żywności za granicę wzrosły o 11 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem, osiągając imponującą kwotę 38,7 mld euro.

Rekordowe przychody w 2023 roku

Unia Europejska stanowi kluczowy rynek zbytu dla polskich produktów rolno-spożywczych, aż 75% całkowitego przychodu z eksportu tego sektora generowane jest właśnie na terenie UE. W trzech kwartałach 2023 roku osiągnięto znaczący wzrost przychodów, który wyniósł 28,4 mld euro, co oznacza wzrost o 9% w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku. Główne produkty eksportowe do krajów Unii Europejskiej to wyroby tytoniowe (o wartości 3,0 mld euro), mięso drobiowe (2,4 mld euro), produkty mleczne (1,7 mld euro), pieczywo i wyroby piekarnicze (1,5 mld euro), mięso wołowe (1,3 mld euro), karma dla zwierząt (1,2 mld euro), oraz wyroby czekoladowe (1,2 mld euro).

Naszą przewagą nadal jest konkurencja cenowa

Wiceszef KOWR, Marcin Wroński, zauważył, że sukcesy na rynku europejskim są częściowo wynikiem wysokich cen transakcyjnych, a jednocześnie polskie produkty utrzymują swoją konkurencyjność cenową. Niemniej jednak, wyzwanie stanowi umocnienie złotego wobec euro, co miało wpływ na wyniki handlowe, zwłaszcza w pierwszej połowie roku.

Imponujący wzrost handlu poza UE, z Wielką Brytanią na czele

Szczególnie optymistycznym sygnałem jest znaczny wzrost eksportu poza Unią Europejską, co świadczy o skutecznym poszukiwaniu nowych rynków zbytu przez polskie firmy. W okresie trzech kwartałów br. wartość eksportu do krajów spoza UE wyniosła 10,3 mld euro, co stanowiło wzrost o imponujące 15 proc. w porównaniu z analogicznym okresem w 2022 r.

Najbardziej spektakularnym wzrostem było zanotowane w przypadku Wielkiej Brytanii, która jest obecnie najważniejszym partnerem handlowym Polski spośród krajów trzecich. Eksport żywności do Wielkiej Brytanii wzrósł o imponujące 16 proc. Warto również zauważyć, że polskie produkty zdobywają popularność na rynkach takich jak Nigeria czy Turcja, gdzie odnotowano odpowiednio 2,5-krotny i 2,3-krotny wzrost wartości sprzedanych produktów.

Zmierzamy ku kolejnym rekordom?

Mimo optymizmu co do kolejnych kwartałów, Wroński zauważa, że tempo wzrostu eksportu nie będzie tak spektakularne, jak w poprzednim roku, kiedy to skokowe wzrosty cen żywności były rezultatem wojny na Ukrainie. Niemniej jednak, bazując na dotychczasowych wynikach, prognozy na cały rok 2023 są obiecujące, a sektor rolno-spożywczy Polski zdaje się zmierzać ku kolejnemu rekordowi przychodów z eksportu. W 2022 roku wartość eksportu towarów rolno-spożywczych z Polski wyniosła 47,9 mld euro, co stanowiło wzrost o około 27 proc. w porównaniu z rokiem 2021.

źródło: KOWR

Ważą się losy polskiego rolnictwa. Przyjmując SUR będziemy skazani na import?

0
Nielegalne środki ochrony nadal stwarzają problem

Skutek przyjęcia przez Parlament Europejski rozporządzenia w sprawie zrównoważonego stosowania środków ochrony roślin – SUR? Znaczny spadek dochodów rolników oraz ograniczenie możliwości uprawy niektórych gatunków roślin – alarmuje polscy rolnicy.

Na ostatnim posiedzeniu grupy roboczej „Zdrowie roślin” Copa-Cogeca odbyła się dyskusja nad wprowadzeniem w życie rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie zrównoważonego stosowania środków ochrony roślin (SUR). Zwłaszcza w kontekście poprawek zgłoszonych przez Komisję Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności (ENVI) Parlamentu Europejskiego. Jakie zagrożenia niesie dla rolnictwa?

Zagrożenie bezpieczeństwa żywnościowego i konkurencyjności rolnictwa UE

Reprezentujący podczas posiedzenia Polskę Mateusz Stankiewicz, ekspert Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych, podkreślił, że wprowadzenie w życie tych przepisów może mieć negatywny wpływ na bezpieczeństwo żywnościowe i konkurencyjność unijnego rolnictwa, a także doprowadzi do zwiększenia uzależnienia unijnego systemu żywnościowego od importu żywności. 

“Niepokoi nas, że członkowie ENVI podejmując takie decyzje nie opierają się na ocenie skutków oddziaływania tych przepisów na rolnictwo. Uznaniowe i nieuzasadnione naukowo ustalanie przepisów dotyczących poziomu ograniczeń w stosowaniu środków ochrony roślin pokazuje, że są to decyzje polityczne. Ambicje regulacyjne nie zostały zrównoważone równie ambitnym wsparciem rolników” -mówił podczas posiedzenia Mateusz Stankiewicz z FBZPR.  

Drastyczne efekty nowych przepisów

Zdaniem eksperta FBZPR zaakceptowanie przez Parlament Europejski propozycja Komisji ENVI oznacza przyjęcie rozwiązań z nierealistycznymi celami, niepraktycznymi przepisami, np. dotyczącymi obszarów wrażliwych oraz z niewielką liczbą konkretnych rozwiązań do zaproponowania.

Wprowadzenie zakazu stosowania syntetycznych środków ochrony na obszarach wrażliwych spowoduje spadek dochodów w gospodarstwach nawet 50%, a także wyłączy możliwość uprawy niektórych roślin (ziemniaki, rzepak, warzywa).

“Dlatego apelujemy o jasne zdefiniowanie obszarów wrażliwych i praktyk, jakie będą na nich dopuszczalne, bo w aktualnym kształcie są one nie do przyjęcia. Musimy pamiętać, że w ciągu ostatniej dekady my jako rolnicy z całej Europy podejmowaliśmy działania na rzecz ograniczenia stosowania środków produkcji oraz stosowania alternatyw dla syntetycznych środków ochrony roślin” – podsumował M. Stankiewicz.

Skazani na import

Jedną z konsekwencji ograniczenia produkcji prawdopodobnie będzie import produktów rolnych z rynku światowego. To może doprowadzić do zaostrzenia międzynarodowej sytuacji w obszarze dostaw o czym informują Copa-Cogeca koledzy z Nowej Zelandii, Australii czy Meksyku, a zboża i rośliny oleiste mogą w perspektywie kilku lat stać się bardzo drogie. Im mniej europejscy rolnicy wyprodukują, tym mniej  będzie się z Europy eksportować, co dodatkowo napędzi popyt na światowych rynkach. Tymczasem 14 czerwca 2023 r. PE przyjął rezolucję, iż UE musi stać się mniej zależna od krajów trzecich i zdywersyfikować dostawy kluczowych produktów importowanych, takich jak nawozy, pasze i surowce.

źródło: fbzpr

Rabobank oczekuje spadku światowych cen żywności w 2024 r. w związku ze spadkiem popytu

0
Eksperci o skutkach wojny: Jeśli nie zatrzymamy paniki wśród konsumentów, to czeka nas jeszcze większa drożyzna

Eksperci Rabobanku w raporcie „Perspektywy rozwoju rynków produktów rolnych” oczekują, że po trzech latach rekordowego wzrostu, napędzanego wojną na Ukrainie, niesprzyjającą pogodą oraz wyższymi kosztami energii i zasobów naturalnych, w 2024 roku światowe ceny żywności spadną, szczególnie w przypadku podstawowych towarów, takich jak cukier, kawa, kukurydza i soja, co ograniczy wydatki konsumentów.

Popyt na produkty rolne w 2024 roku pozostanie niski

Według prognozy banku popyt na produkty rolne w 2024 roku pozostanie niski ze względu na problemy gospodarcze, w szczególności wysoką inflację i stopy procentowe, a dodatkowo będzie ograniczany przez powolny rozwój gospodarki światowej. Jednak niepewność na rynkach rolnych pozostanie. Pszenica będzie zależna od pogody i niepewności związanej z eksportem z basenu Morza Czarnego

Na rynku pszenicy mogą wystąpić już piąte z rzędu braki dostaw spowodowane warunkami pogodowymi i możliwym ograniczeniem eksportu z regionu Morza Czarnego, mimo że w regionie produkuje się i przechowuje duże ilości tej pszenicy. Z raportu wynika, że zbiory w Rosji w 2024 r. prawdopodobnie utrzymają się na wysokim poziomie powyżej 87 mln ton, ale wszelkie dzisiejsze oczekiwania są uzależnione od niepewności pogodowej i ograniczeń eksportowych.

Tymczasem na Ukrainie wojna również będzie nadal wpływać na produkcję i eksport, a w konsekwencji doprowadzi do kurczenia się nadwyżki eksportowej.

Większa produkcja i dostawy z Ameryki Południowej

Brazylijscy rolnicy spodziewają się rekordowych zbiorów soi w 2024 r., gdy pogoda La Nina ustąpiła miejsca El Nino. Bank spodziewa się ogromnej produkcji wielkości 163 mln ton. Argentyna, największy eksporter produktów sojowych, również odrodzi się po zeszłorocznych katastrofalnych zbiorach, zwiększając światowe zapasy, choć będzie podlegać niepewnej polityce walutowej.

Globalne dostawy rzepaku prawdopodobnie wzrosną ze względu na silne nasadzenia na

Ukrainie i ustąpienie suszy w Kanadzie, największym na świecie eksporterze rzepaku.

ZOBACZ TAKŻE: Ile żywności straciliśmy przez klęski żywiołowe? [RAPORT FAO]

El Nino może utrzymać wysokie ceny oleju palmowego

Zjawisko pogodowe El Nino może sprawić, że dostawy oleju palmowego będą niższe od oczekiwań, co powinno wspierać ceny. I wreszcie, w 2024 r. popyt na oleje roślinne będzie nadal gwałtownie rósł, a amerykański sektor biopaliw będzie zużywał jeszcze więcej.

Cukier powinien tanieć

W 2023 r. ceny cukru osiągnęły najwyższy poziom od 12 lat w związku ze słabymi zbiorami w Indiach i Tajlandii, ale Tajlandia odbuduje produkcję w latach 2024–2025, co doprowadzi do niższych cen.

Powinna powstać nadwyżka na rynku kawy

Bank prognozuje, że w sezonie 2024/25 na rynku kawy pojawi się nadwyżka wynosząca 6,8 mln worków, do czego przyczyni się ożywienie zbiorów arabiki w Brazylii i Kolumbii. Jednak wyzwania nadal istnieją, ponieważ rolnicy w dalszym ciągu odczuwają presję wysokich kosztów środków produkcji, niedoborów siły roboczej i słabego popytu konsumenckiego, chociaż w 2024 r. popyt będzie prawdopodobnie nieco większy niż w 2023 r.

Źródło: Rabobank

Będą nowe zasady naliczania czynszu dzierżawnego? Projekt trafił do konsultacji

0
Nastąpił wzrost średniej wielkości czynszu dzierżawnego!

20 listopada do konsultacji społecznych został przesłany projekt rozporządzenia, który stanowi istotną modyfikację dotychczasowych przepisów regulujących ustalanie czynszu dzierżawnego w umowach dotyczących nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa. Zgodnie z projektem, od 1 stycznia 2024 r. czynsz dzierżawny podlegałby nowym zasadom naliczania.

Zmiany w czynszu dzierżawnym. Co proponuje rząd?

Obecnie obowiązujące rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z sierpnia 2016 r. w sprawie czynszu dzierżawnego może ulec zmianie za zasługą nowelizacji, a kluczowym punktem zmiany jest sposób obliczania czynszu. Zamiast opierać się na średniej krajowej cenie skupu pszenicy za półrocze poprzedzające termin płatności, nowa formuła będzie uwzględniać średnią krajową cenę skupu pszenicy za jedenaście kwartałów poprzedzających półrocze roku kalendarzowego, w którym przypada termin płatności czynszu.

Jednocześnie z tymi zmianami, projekt przewiduje również zniesienie obowiązku płacenia czynszu dzierżawczego za użytki rolne klasy VI i VIz wchodzące w skład Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa. Wyjątek stanowią użytki rolnicze wydzierżawiane na cele związane z działalnością pozarolniczą. Ta propozycja wynika z nowelizacji ustawy z 19 października 1991 r. o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa, wprowadzonej przez wspomnianą ustawę z lipca 2023 r.

Obecnie czynsz za użytki rolne klasy VI i VIz nie jest pobierany, jednak propozycja zmiany § 7 pkt 1 rozporządzenia oraz § 2 ust. 1 rozporządzenia ma na celu formalne wyłączenie tych użytków z tabeli stawek czynszu dzierżawnego, co stanowi istotne uzupełnienie prawnego kontekstu.

Nowe rozporządzenie ma wejść w życie 1 stycznia 2024 r., zgodne z nowym brzmieniem art. 39a ust. 4 ustawy z 19 października 1991 r. o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa, które reguluje sposób obliczania czynszu dzierżawnego.

źródło: legislacja.rcl.gov.pl

Na rynku świń oczekiwanie na przedświąteczne ożywienie i podwyżki

0

Jakie nastroje panują na rynku żywca wieprzowego? W ubiegłym tygodniu europejski rynek żywca wieprzowego doświadczył równowagi cenowej, z wyjątkiem dwóch krajów – Francji i Hiszpanii, gdzie zanotowano obniżki cen skupu tuczników. W Niemczech cena tuczników według VEZG wzrosła do poziomu 2,20 €/kg (wbc). Stabilna sytuacja utrzymuje się także w innych kluczowych krajach, takich jak Belgia, Dania, Austria i Holandia.

W oczekiwaniu na wyższe stawki

W Holandii rzeźnie rozpoczęły uboje również w dniach sobotnich, co skutkowało zwiększonym zapotrzebowaniem na surowiec rzeźny. Pomimo obserwowanego przedświątecznego ożywienia i rosnących zamówień, nadal nie odnotowano istotnych zmian w cennikach skupowych.

Jednym z kluczowych czynników wpływających na europejski rynek wieprzowiny jest spadek eksportu na rynki trzecie. Niekonkurencyjne ceny sprawiają, że eksport produktów wieprzowych spoza granic Unii Europejskiej staje się wyzwaniem. Zjawisko to jest szczególnie widoczne w Hiszpanii, gdzie eksport zmniejszył się o 16% w pierwszych dziewięciu miesiącach bieżącego roku, co skutkuje skierowaniem większej ilości produktów na rynek unijny.

Niemiecka giełda wywiera presję na ceny w Polsce

Warto zaznaczyć, że wyższe ceny produktów wieprzowych wpływają również na konsumentów w Unii Europejskiej. Inflacja ogranicza zasobność portfeli, co może skutkować zmniejszonym popytem na te produkty.

W Polsce obserwuje się stabilną sytuację, z minimalnymi zmianami cen tuczników w klasie E. Przed zbliżającymi się świętami zakłady przetwórcze intensyfikują przygotowania do zwiększonego popytu. Jak informuje Polpig, krajowa cena skupu tuczników w klasie E oscyluje w granicach 9,60 zł/kg, co stanowi odchylenie względem niemieckich cen.. Niestety różnica ta może skłonić niektórych przetwórców do importu, co może przyczynić się do zacierania istniejących różnic cenowych między Polską a Niemcami.

źródło: POLPIG

W czwartek wichury. Na północnym wschodzie śnieżyce i zawieje śnieżne i gwałtowne ocieplenie [POGODA]

0

Wieczorem jeszcze w całym kraju mniejsze lub większe przejaśnienia. Na północy nasili się wiatr z zachodu w porywach do 45-50 km/h co przy ujemnej temperaturze mocno spotęguje chłód. Na południu bezwietrznie. Między godziną 21:00 a 23:00 na termometrach zanotujemy -3/-1 stopień na zachodzie kraju oraz od Kaszub po Żuławy, Warmię, Mazury, Suwalszczyznę. Około -5/-4 stopni będzie od Wielkopolski po Kujawy, połnocne Mazowsze i środkowe Podlasie. -6 stopni na Dolnym Śląsku i na Ziemi Łódzkiej do -8/-7 stopni na południu Mazowsza, Opolszczyźnie, Górach Świętokrzyskich i w Lubelskim. -9 stopni na południu kraju zaś na Podhalu i w Bieszczadach nawet -15/-12 stopni.

Po północy śnieg zacznie padać w rejonie Żuław, Fromborka zaś mżawka w rejonie Kaszub. Do rana strefa opadów śniegu przesuwać ma się znad Żuław na Warmię, Mazury, północne i wschodnie Mazowsze i Podlasie. Opady mżawki, deszczu przewędrują znad Kaszub, północnej Wielkopolski po Kujawy, zachodnie, środkowe, południowe Mazowsze i przed południem dotrze na północ Lubelskiego. Deszcz pokropi w tym czasie między Szczecinem, Poznaniem, Kaliszem, Łodzią, Radomiem, Kraśnikiem. Na południu kraju pochmurno ale sucho. Nad ranem na termometrach od -3/-1 stopnia na wschodzie i południu do około 0 w centrum; +2/+3 stopni na zachodzie i środkowym zachodzie do +5 na wybrzeżu i Pomorzu Zachodnim. Wiatr nad ranem już bardzo silny z zachodu w porywach do 55-60 km/h w centrum; 60-75 km/h na północy kraju i do 80 km/h na wybrzeżu.

Do południa sypać ma na Podlasiu i północnym wschodzie Mazowsza. Na Mazurach, Warmii, Mazowszu zacznie dominować deszcz z tym, że na południu Mazowsza najwyżej pokropi. Na południu Polski około południa pokaże się trochę słońca.

Na północy w tym czasie zacznie czaić się front chłodny z linią szkwału. Linia silnych opadów deszczu i porywistego wiatru do 80 km/h znad wybrzeża ruszy przez Polskę w godzinach późno popołudniowych i przed północą znajdzie się juz w regionach centralnych. Najmniej deszczu według modeli spadnie w rejonie Mogilna, Włocławka, Kutna, Łodzi- około 0,5-3 mm. Nad resztą kraju sumy wyniosą około 3-10 mm.

Ile żywności straciliśmy przez klęski żywiołowe? [RAPORT FAO]

0
Potężna susza w stanie Teksas w Stanach Zjednoczonych

Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) alarmuje, że klęski żywiołowe generują straty sięgające około 5 procent globalnej produkcji rolnej, co przekłada się na wartość ponad 120 miliardów dolarów rocznie. To żywność, która mogłaby nakarmić 400 milionów mężczyzn lub 500 milionów kobiet rocznie

Susze, trzęsienia ziemi, powodzie, burze oraz pożary

W opublikowanym dzisiaj raporcie FAO podkreśla, że w ciągu ostatnich 30 lat klęski żywiołowe spowodowały straty w uprawach roślinnych i produkcji zwierzęcej oszacowane na 3,8 biliona dolarów. To równowartość średnio 123 miliardów dolarów rocznie lub aż 5 procent rocznego światowego PKB rolnictwa. Dla porównania, ta łączna wartość strat jest zbliżona do PKB Brazylii w 2022 roku.

Straty wynoszą dziesiątki milionów ton żywności

Najczęściej wymienianymi siłami naturalnymi, które powodują szkody w rolnictwie na całym świecie, są susze, trzęsienia ziemi, powodzie, burze oraz pożary. Eksperci FAO zaznaczają jednak, że to tylko jedna strona medalu – działania zbrojne, choroby zwierząt i roślin, pandemie to kolejne czynniki, które negatywnie wpływają na produkcję żywności pod względem ilości i jakości.

Z raportu wynika, że średnie straty w ciągu ostatnich 30 lat wzrosły we wszystkich głównych grupach produkcji rolnej. Rocznie w wyniku ekstremalnych zdarzeń utracono średnio 69 milionów ton zbóż, 40 milionów ton owoców i warzyw, oraz 16 milionów ton mięsa, produktów mlecznych i jaj. To ogromne ilości, porównywalne z roczną produkcją wielu krajów.

FAO przekazuje również ciekawe porównania, które obrazują skalę problemu. Roczne straty zbóż są równe całkowitej produkcji we Francji, straty owoców i warzyw odpowiadają rocznej produkcji w Japonii i Wietnamie, zaś globalne straty w produkcji mięsa, przetworów mlecznych i jaj są porównywalne z produkcją w Meksyku i Indiach.

Co to oznacza dla zapotrzebowania kalorycznego i żywieniowego? Eksperci FAO szacują, że klęski naturalne codziennie pomniejszają dietę każdego mieszkańca Ziemi o 147 kcal. To tyle, ile rocznie potrzebuje 400 milionów mężczyzn lub 500 milionów kobiet.

Kataklizmy w liczbach

Dane zebrane przez administracje lokalne po kataklizmach naturalnych ukazują, że 23 procent strat wynikających z tych klęsk dotyczy sektora rolniczego. Najwięcej, bo 49 procent, odnotowuje się w produkcji zwierzęcej, a następnie produkcji roślinnej (45 procent), rybołówstwie (3 procent), pozostałych sektorach (2 procent) i leśnictwie (1 procent). Eksperci FAO zwracają uwagę, że straty w rolnictwie mają dalekosiężne konsekwencje, wpływając na ogólną sytuację gospodarczą, w tym na rynek pracy, gdzie wielu rolników, dotkniętych klęskami, traci zatrudnienie i źródło dochodu.

Gdzie klęski żywiołowe niszczą światową żywność najbardziej?

Najbardziej dotknięte klęskami żywiołowymi regiony to wschodnia Afryka, środkowa Afryka, południowa Afryka oraz Południowa Ameryka. Dla tych obszarów, klęski żywiołowe stają się nie tylko zagrożeniem dla bezpieczeństwa żywnościowego, ale także destabilizują lokalne gospodarki i społeczeństwa. FAO podkreśla pilną potrzebę działań na rzecz zrównoważonego rozwoju, zarządzania kryzysowego oraz inwestycji w odporność rolnictwa na zmienne warunki atmosferyczne i katastrofy naturalne. Tylko w ten sposób świat może zmniejszyć skutki klęsk żywiołowych i zabezpieczyć dostęp do żywności dla coraz liczniejszej populacji globalnej.

IGC podnosi prognozy zbiorów zbóż i soi w tym sezonie

0

Międzynarodowa Rada Zbożowa (IGC) podniosła w listopadzie prognozę światowej produkcji zbóż w sezonie 2023/2024 o 3 mln ton (m/m) do 2,295 mld ton. Oznaczałoby to wzrost globalnej produkcji zbóż o 30 mln ton (1,3%) w porównaniu z sezonem ubiegłym.

Konsekwencją większej produkcji zbóż powinny być wyższe niż oczekiwano w październiku, zapasy na koniec tego sezonu. Obecnie zapasy końcowe zbóż szacowane są na 585 mln ton, czyli nadal 12 mln ton poniżej sezonu 2022/23. Co ważne dla cen, zapasy zmagazynowane przez największych eksporterów ziarna podniesione zostały do 158 mln ton i będą najwyższe od wielu sezonów

Prognoza dla zbóż (razem)

Kukurydza

IGC zwiększyła prognozę produkcji kukurydzy w 2023/2024 o 4 mln ton (m/m) do 1,223 mld ton, głównie ze względu na lepsze niż oczekiwano plony w USA. Obecnie prognozuje się, że produkcja kukurydzy wzrośnie o 62 mln ton (5,3%) w porównaniu z sezonem ubiegłym.

Zapasy kukurydzy powinny mocno wzrosnąć na koniec sezonu

W nieco większym stopniu podniesiona została również oczekiwana konsumpcja. Stąd zapasy na koniec sezonu skorygowano nieco w dół (m/m) do 73 mln ton. Obecne prognozy zapasów kukurydzy są aż o 44% wyższe w porównaniu z sezonem 2022/2023.

Prognoza dla kukurydzy

Pszenica

IGC podniosła swoje szacunki światowej produkcji pszenicy w 2023/2024 o 2 mln ton (m/m) do 787 mln ton w związku z lepszymi perspektywami dla Ukrainy, Rosji i Turcji. Prognozowana produkcja będzie jednak o 17 mln ton (2,1%) niższa od rekordu w poprzednim sezonie.

Globalne zużycie pszenicy przekroczy poziom produkcji

IGC pozostawiła globalne spożycie pszenicy na 804 mln ton, co oznaczać będzie wzrost o 9 mln ton (r/r) i nowy historyczny rekord.

Zapasy pszenicy spadną rok do roku

Zapasy pszenicy na koniec sezonu, chociaż wzrosły od października o 2 mln ton, spadną r/r o 7 mln ton do 58 mln ton.

Prognoza dla pszenicy

Soja

Według listopadowego raportu Międzynarodowej Rady Zbożowej (IGC) światowa produkcja soi w sezonie 2023/24 powinna wzrosnąć do rekordowego poziomu 395 mln ton. Prognoza jest o 2 mln ton lepsza niż przed miesiącem i o 7% powyżej wyniku z poprzedniego sezonu (367 mln ton).

Produkcja soi w Ameryce Południowej powinna wzrosnąć

Analitycy oczekują, że wzrost produkcji będzie wynikać z poprawy zbiorów soi w Ameryce Południowej. Największy wzrost powinna odnotować Argentyna (po katastrofalnej suszy), a nowy rekord zapowiadany jest dla Brazylii.

Rekordowe będzie też zużycie nasion soi

Według IGC w nowym sezonie globalne spożycie soi znacznie wzrośnie, osiągając nowy historyczny rekord – 386 mln ton. Popyt na nasiona oleiste powinien rosnąć nie tylko w sektorze spożywczym, ale także w sektorze biopaliw, zwłaszcza w USA. Olbrzymi wzrost przetwórstwa zanotuje Argentyna.

Handel soją spadnie

Światowy eksport soi w sezonie 2023/24 szacowany jest na 168 mln ton. Eksport spadnie r/r ze względu na niższy import Chin. Oczekuje się jednak, że brazylijski eksport będzie rosnąć kosztem  dostaw z USA.

Prognozy dla rynku soi

Źródło: IGC

W porcie Gdańsk powstał nowy magazyn do przeładunku zboża

0
Eksport zbóż z Polski

Portal gospodarkamorska.pl poinformował, że firma Speed, operator realizujący przeładunki w portach morskich w Gdańsku i Gdyni, 16 listopada otworzyła magazyn do przeładunku zbóż o powierzchni 4 tys. m kw. wraz z placami składowymi i manewrowymi w Porcie Gdańsk.

Nowa hala w której docelowo przeładowywane będzie ponad 23 tys. ton zboża ma wymiary 50×80 metrów i wysokość ok. 10 metrów, z wbudowanymi ścianami oporowymi. Konstrukcja składa się z lekkiego szkieletu stalowego, powlekanego 2 warstwami materiału elastycznego i ścian oporowych.

Firma Speed będzie mogła eksportować 300 tys. ton zbóż rocznie

„W pewnym sensie hala powstaje w związku z zapotrzebowaniem na zwiększenie ilości eksportowanego zboża, zarówno tego polskiego, jak i ukraińskiego. Nasze moce przeładunkowe były ograniczone. Dzięki tej hali będziemy w stanie wyeksportować 300 tys. ton zboża rocznie” – powiedział Gospodarce Morskiej prezes firmy Speed Paweł Zastawny.

Prace przy budowie nowych placów i magazynu Speed rozpoczęły się w październiku zeszłego roku. Cała inwestycja pochłonęła ponad 29 mln zł brutto. W jej skład weszły też drogi dojazdowe, łącznik do torów kolejowych oraz niezbędna infrastruktura elektroenergetyczna, wodno-kanalizacyjna, przeciwpożarowa i teletechniczna.

Portowe Nabrzeże Wiślane wymaga modernizacji

„Żeby kontynuować nasz szybki rozwój potrzebujemy zmodernizowanego Nabrzeża Wiślanego. Obecnie umożliwia jedynie cumowanie statków do 15 tysięcy ton, dlatego obsługujemy właściwie tylko rynek europejski. Naszym celem jest obsługa rynków światowych. Afryka i Bliski Wschód to rynki najbardziej importujące zboża.

Po remoncie Nabrzeża Wiślanego i otrzymaniu przez nie nowych parametrów, czyli 11,5 metra zanurzenia, co pozwoli na załadunek statków do 60 tys. ton, liczymy na obsługę około 3,5 miliona wszystkich towarów rocznie” – mówi Paweł Zastawny ze Speed.

Źródło: gospodarkamorska.pl

Blisko 60% ukraińskiego eksportu rolnego trafia teraz do Europy

0
eksport zbóż z Polski

Od początku wojny na pełną skalę z Rosją Ukraina została zmuszona do zmiany geografii swojego eksportu rolnego. Najnowsze dane pokazują, że udział eksportu do Europy w okresie styczeń-październik 2023 r. wzrósł do 59%, w porównaniu do 32% w 2021r.

Prawie podwojenie eksportu towarów rolnych do Europy zostało wymuszone zmniejszeniem dostaw do innych regionów

Udział eksportu eksportu ukraińskich towarów rolnych do Afryki spadł do 7% z 14% w 2021 roku, do Azji spadł do 12% z 19% wcześniej, do Azji Południowo-Wschodniej obniżył się do 4% z 13%.

Trzeba zauważyć, że dostawy do krajów afrykańskich i azjatyckich w czasie wojny stały się możliwe tylko dzięki korytarzowi zbożowemu, który został utworzony we współpracy z ONZ i Turcją (przy zgodzie Rosji) oraz obecnemu, tymczasowemu korytarzowi zbożowemu (bez zgody Rosji), który jest wykorzystywany do wysyłek drogą morską.

W ukraińskim eksporcie dominują zboża i oleiste

Struktura ukraińskiego eksportu rolnego w 2023 r. pod względem głównych pozycji eksportowych jest podobna do wskaźników z ubiegłego roku.

Główne pozycje ukraińskiego eksportu rolnego (udział w %):

  • Zboża: 39%;
  • Oleje roślinne: 26%;
  • Nasiona oleiste: 12%;
  • Mięso: 4%
  • Produkty mleczne, jaja i miód: 2%;

Źródło: ubn

W nocy od -10 do -1 stopnia Celsjusza. Śnieg spadnie na południowym zachodzie Polski [POGODA]

0

W nocy pochmurno i mokro ma być na południu Polski. Od Zielonej Góry po Leszno, Wrocław, Opole, Sudety padał będzie śnieg w ilości do 1-4 cm a na pogórzu do 10 cm. Na południu kraju poprószy lokalnie delikatny śnieg do 1-2 cm ale w wielu miejscach będzie zupełnie bez śniegu. Na północy, zachodzie i w centrum sporo bezchmurnego nieba. Na termometrach zobaczymy od -10 stopni około godziny 2-3 w nocy w rejonie Terespola, Siedlec, Włodawy do -5 stopni w centrum i -2 stopni na zachodzie i południu. W dolinach rzek Wisły i Odry -1 stopień.

W ciągu dnia na wschodzie sporo chmur z lokalnymi przejaśnieniami. Na zachodzie, północy- z wyjątkiem wybrzeża i pasa do 50 km w głąb lądu dużo słońca. Po południu słońce powoli zacznie się pokazywać i na północy Podkarpacia, Małopolski i Górnego Śląska. Wiatr na wschodzie i południu oraz północy umiarkowany. Na zachodzie bezwietrznie a w centrum powieje słabo.

Wieczorem przy rozpogodzeniach na Mazowszu w rejonie białych krajobrazów temperatura na kilkadziesiąt minut może spaść do -12/-10 stopni po czym przy nadejściu chmur nieco się podniesie. Mróz do -12 stopni także w Bieszczadach i na Podhalu. Nad resztą kraju około -8/-4 stopni.