Dlaczego TCO powinno być priorytetem przy zakupie sprzętu?

0
TCO i nowoczesne technologie zasilania dla przemysłu i budownictwa

Czy niska cena sprzętu na pewno oznacza korzyści? Czasami tylko pozornie, bo wysokie koszty eksploatacji narzędzi, koszty przestojów i zmniejszającej się wydajności potrafią z nawiązką przekroczyć początkowe oszczędności.  Żeby uniknąć tych ukrytych opłat, już na etapie zakupów narzędzi do firmy czy gospodarstwa warto poznać ich całkowity koszt posiadania. W jego optymalizacji pomagają technologie zasilania Vanguard, marki Briggs&Stratton – specjalistę w zakresie wydajnych i oszczędnych systemów napędowych dla maszyn rolniczych i sprzętu.

Całkowity koszt posiadania (Total Cost of Ownership – TCO) [i] to szacunek wydatków związanych z zakupem, wdrożeniem, użytkowaniem i wycofaniem z użycia produktu lub sprzętu. Mówiąc prościej, jest to cena zakupu narzędzi wraz z całkowitymi kosztami eksploatacji w całym okresie użytkowania.

Poznanie TCO pozwala na rzeczywiste zrozumienie obciążenia finansowego, jakie dany sprzęt wywiera na firmę lub gospodarstwo w całym cyklu swojego życia, co czyni go kluczowym elementem procesu zakupu. W szczególności, gdy porównamy go z opieraniem się wyłącznie na początkowej cenie zakupu sprzętu.

Źródło zasilania i wytrzymałość pozwolą obniżyć koszty eksploatacji

Duży wpływ na TCO całego urządzenia ma źródło jego zasilania – silnik na paliwo, olej, czy też baterie, dlatego Briggs & Stratton, globalny dostawca technologii zasilania, dzięki marce Vanguard od lat zgłębia ten temat i pomaga firmom wybierać najlepsze narzędzia do codziennej pracy.

Urządzenia wykorzystywane w przedsiębiorstwach czy gospodarstwach rolnych muszą być trwałe, żywotne i wysoce niezawodne, ponieważ często będą narażone na pracę w trudnych warunkach i przez długi czas. Co więcej awaria sprzętu to nie tylko niedogodność, ale przede wszystkim koszty konserwacji i naprawy, oraz straty związane z przestojami.

Rozważając wybór odpowiednich narzędzi należy wziąć pod uwagę wiele czynników, z których większość będzie miała bezpośredni wpływ na całkowity koszt posiadania. I tak na przykład, czy źródłem zasilania powinna być bateria czy silnik? Czy potrzebne jest rozwiązanie dostosowane do indywidualnych potrzeb, czy wystarczy standardowy produkt?

Vanguard dostarcza rozwiązania, które minimalizują ryzyko przestojów, a dzięki doświadczeniu i wsparciu Briggs & Stratton, klienci mogą łatwiej przewidzieć, jakie będą ich realne oszczędności w całym cyklu życia sprzętu, tym samym zwiększając produktywność i zwrot z inwestycji.

Innowacje wspierają zmniejszenie kosztu utrzymania produktu

Ważnym czynnikiem wpływającym na TCO jest rozwój i innowacyjność produktów. Zastosowanie najnowszych technologii w celu dokładniejszego dostosowania rozwiązania do indywidualnych potrzeb użytkownika w naturalny sposób obniża długoterminowy koszt posiadania.

W swoich technologiach zasilania Vanguard stawia na rozwiązania odpowiadające na różne potrzeby użytkowników:

  • System Oil Guard™ wydłuża okres między przeglądami oleju ze 100 do 500 godzin, maksymalizując czas sprawności i produktywność sprzętu przy jednoczesnym ograniczeniu przestojów.
  • Elektryczny wtrysk paliwa (EFI) precyzyjnie dostosowuje osiągi silnika w celu zmniejszenia zużycia paliwa, podczas gdy elektroniczny układ sterowania przepustnicą (ETC) utrzymuje stabilną prędkość obrotową silnika, aby zapewnić niezawodne działanie na każdym terenie i przy każdym obciążeniu, zmniejszając koszty konserwacji.
  • TransportGuard™ integruje funkcję pojedynczego odcięcia dopływu paliwa i zapłonu podczas transportu, zapobiegając awarii silnika i skracając czas przestojów.
  • Wymienny akumulator można łatwo przenosić między różnymi urządzeniami, usprawniając użytkowanie i optymalizując obciążenie pracą. W przypadku dużej floty korzystającej z akumulatorów różnych marek i kategorii, taka wymienność może znacznie zwiększyć wydajność.

Podwójna korzyść: niższy koszt utrzymania i większa przyjazność środowisku

Znajomość całkowitego kosztu posiadania (TCO) odgrywa kluczową rolę w procesie transformacji energetycznej. Wydłużenie cyklu życia sprzętu i ograniczenie wpływu na środowisko to dziś priorytety wielu firm, a jednocześnie działania, które wprost przekładają się na niższe koszty użytkowania.

Przy wyborze rozwiązań opartych na akumulatorach warto dokładnie przeanalizować dostępne technologie – nie tylko porównując różne rodzaje baterii litowo-jonowych, ale także zestawiając je z alternatywami, takimi jak napędy benzynowe czy kwasowo-ołowiowe. Marka Vanguard oferuje zarówno technologie zasilania oparte na silnikach, jak i na bateriach litowo-jonowych, dzięki czemu możliwe jak najlepsze dopasowanie rozwiązania do potrzeb użytkownika.

Pamiętajmy, że niższa cena zakupu nie zawsze oznacza oszczędność. Krótszy czas pracy jednego akumulatora może wymusić zakup dodatkowych jednostek, częstsze ładowanie i dłuższe przestoje, co w efekcie zwiększa TCO.

Briggs & Stratton wraz z marką Vanguard oferują doświadczenie i narzędzia, które pozwalają porównać różne opcje zasilania i wybrać rozwiązanie najlepiej dopasowane do potrzeb floty. Dzięki temu firmy i gospodarstwa mogą realnie obniżyć całkowity koszt posiadania i zwiększyć wydajność swojej pracy.

Najniższy koszt użytkowania sprzętu? Policz go sam!

Wprawdzie niższa cena zakupu jest kusząca, ale zawsze warto poświęcić czas na analizę całkowitego kosztu posiadania (TCO), co pozwoli na lepsze zrozumienie rzeczywistego kosztu produktu. Vanguard oferuje poręczny kalkulator TCO online, który wspiera ten proces w kilku prostych krokach.

Niezależnie od tego, czy kupujemy sprzęt do domu, gospodarstwa rolnego czy firmy, warto skorzystać ze wsparcia ekspertów, ich specjalistycznej wiedzy i doświadczenia, by wybrać rozwiązanie najlepsze dla naszych potrzeb. To zarówno kwestia wygody użytkowania, ale i ograniczenia ukrytych kosztów i szansa na bardziej efektywną pracę. 

Dostawcy rozwiązań zasilania, tacy jak Vanguard, wspierani przez Briggs & Stratton, stosują rozwiązania do unikalnych zastosowań komercyjnych i opracowują innowacyjne produkty z możliwością zastosowania zasilania litowo-jonowego, benzynowego lub diesla w całym procesie integracji, od projektowania po produkcję, obsługę posprzedażową i utrzymanie.

Vanguard Commercial Power | Silniki Vanguard Commercial i zasilanie akumulatorowe


[i] TCO (total cost of ownership), Stephen J. Bigelow, Senior Technology Editor, TechTarget Network, http://www.techtarget.com

Młody rolnik 2025 – ostatnie dni naboru! Sprawdź terminy i wymagania!

0
Premie dla młodych rolników w 2026 roku

Młody rolnik 2025 rusza! Od 2 czerwca do 31 lipca 2025 roku trwa nabór wniosków o premię dla młodych rolników w ramach Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej. To szansa na do 200 000 zł bezzwrotnego wsparcia dla tych, którzy chcą przejąć lub rozpocząć prowadzenie gospodarstwa rolnego. W tym artykule znajdziesz odpowiedzi na wszystkie najczęściej zadawane pytania.

ARiMR młody rolnik 2025 – na czym polega program?

Program „Premie dla młodych rolników” to wsparcie inwestycyjne dla osób do 40. roku życia, które planują rozpocząć lub przejęły gospodarstwo. Nabór prowadzi Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR).

Kwota wsparcia w programie młody rolnik 2025

Wsparcie dla młodych rolników ma charakter bezzwrotnej dotacji w wysokości 100%, co oznacza, że każdy kwalifikujący się beneficjent może otrzymać pełną pomoc bez konieczności zwrotu środków. Maksymalna kwota dotacji wynosi 200 000 zł na osobę i jest wypłacana w dwóch ratach: pierwsza transza w wysokości 140 000 zł przekazywana jest po wydaniu decyzji o przyznaniu pomocy, natomiast druga rata – 60 000 zł – po realizacji założeń biznesplanu.

młody rolnik 2025

Wniosek młody rolnik 2025 – kiedy składać?

Termin składania wniosków: od 2 czerwca do 31 lipca 2025 r.

Wnioski można składać wyłącznie elektronicznie, za pośrednictwem Platformy Usług Elektronicznych ARiMR (PUE).

Dopłaty do materiału siewnego 2025 – rusza kampania! Sprawdź, ile możesz zyskać i jak dostać wsparcie

Gospodarstwo musi mieć realne możliwości rozwoju zgodne z przedstawionym biznesplanem.

Ile lat trwa młody rolnik?

Status „młodego rolnika” dotyczy osób:

  • w wieku od 18 do 40 lat (w momencie złożenia wniosku),
  • które rozpoczęły prowadzenie gospodarstwa maksymalnie 24 miesiące przed złożeniem wniosku.

Jakie wykształcenie na młodego rolnika?

Aby spełnić wymogi programu, wnioskodawca musi posiadać:

  • wykształcenie rolnicze (średnie, wyższe lub uzupełnione kursami kwalifikacyjnymi).

Osoby bez kwalifikacji muszą je uzupełnić w ciągu 3 lat od otrzymania decyzji o przyznaniu pomocy.

Młody rolnik 2025 wymagania – kto może dostać wsparcie?

Podstawowe warunki to:

  • wiek 18–40 lat,
  • rozpoczęcie działalności rolniczej nie wcześniej niż 24 miesiące przed złożeniem wniosku,
  • złożenie i realizacja biznesplanu,

Program skierowany jest do młodych rolników, którzy planują rozpoczęcie lub rozwój działalności rolniczej i spełniają określone warunki. Przede wszystkim oferta jest przeznaczona dla osób, które:

  • nie mają trudności z dostępem do gruntów rolnych o powierzchni co najmniej równej średniej krajowej lub wojewódzkiej,
  • zamierzają uzyskiwać co najmniej 60% swojego dochodu z działalności rolniczej,
  • rozpoczynają swoją przygodę z rolnictwem, podejmując się prowadzenia gospodarstwa po raz pierwszy.

Młody rolnik 2025 punkty – za co można je dostać?

Punkty premiujące otrzymuje się za:

  • Powierzchnia użytków rolnych w roku wyjściowym:
    Do 3 punktów.
  • Posiadanie kwalifikacji zawodowych lub umiejętności:
    Od 1 do 4 punktów.
    (Uwaga: kwalifikacje muszą być potwierdzone na dzień składania wniosku – planowane uzupełnienie kursów nie jest punktowane).
  • Różnica wieku między przekazującym gospodarstwo a młodym rolnikiem:
    3 punkty – jeśli różnica wieku wynosi powyżej 15 do 25 lat.
    5 punktów – jeśli różnica wieku wynosi powyżej 25 lat.
  • Przejmowanie gospodarstwa w całości i na własność:
    4 punkty – tylko jeśli przekazującemu nie pozostaje więcej niż 0,5 ha.
  • Uczestnictwo w systemach jakości (punkty się nie sumują, maksymalnie 5):
    4 punkty – udział lub planowany udział w unijnym systemie rolnictwa ekologicznego.
    2 punkty – udział lub planowany udział w innym unijnym systemie jakości.
    1 punkt – udział lub planowany udział w krajowym systemie jakości.
  • Wielkość ekonomiczna gospodarstwa w roku wyjściowym:
    Do 3 punktów.
  • Prowadzenie produkcji zwierzęcej:
    2 punkty – jeśli co najmniej 50% docelowej wielkości ekonomicznej gospodarstwa pochodzi z produkcji zwierzęcej i rolnik zobowiąże się ją utrzymać do końca okresu związania celem.
  • Dotychczasowa aktywność zawodowa:
    1 punkt – jeżeli w dniu złożenia wniosku osoba jest:
    • domownikiem (zgodnie z przepisami KRUS),
    • uczniem dziennym,
    • studentem stacjonarnym,
    • zarejestrowanym bezrobotnym.

Im wyższa liczba punktów, tym większa szansa na pozytywne rozpatrzenie wniosku.

Młody rolnik 2025 – na co przeznaczyć środki?

Otrzymane wsparcie finansowe musi być w co najmniej 70% przeznaczone na zakup środków trwałych, które służą rozwojowi gospodarstwa. Do tej kategorii zaliczają się m.in.:

  • nowe maszyny i urządzenia, w tym również sprzęt komputerowy,
  • zakup gruntów rolnych i nieruchomości,
  • zwierzęta do stada podstawowego,
  • inwestycje budowlane – zarówno budowa, jak i remonty oraz modernizacja obiektów rolniczych.

Pozostałe 30% środków można wykorzystać na zakup środków do produkcji rolnej, takich jak:

  • pasze dla zwierząt,
  • środki ochrony roślin,
  • nawozy – mineralne i organiczne,
  • paliwo rolnicze,
  • inne niezbędne materiały i surowce do prowadzenia działalności rolniczej.

Uwaga! Beneficjent ma również możliwość przeznaczenia 100% dotacji na środki trwałe, jeśli jego plan inwestycyjny tego wymaga.

Młody rolnik po 5 latach – co potem?

Po zakończeniu 5-letniego okresu zobowiązań wynikających z programu:

  • nie ma obowiązku zwrotu środków, jeśli warunki programu zostały spełnione,
  • możliwe jest przekazanie gospodarstwa lub dalsze jego rozwijanie na własnych warunkach,
  • ARiMR może skontrolować sposób realizacji biznesplanu.

źródło: ARIMR/www.padr.pl

Uwaga Rolnicy: Jak zgłaszać szkody w uprawach po gradobiciach i silnych burzach?

0

W ostatnich dniach przez wiele regionów Polski, w tym Dolny Śląsk i Sandomierszczyznę, przeszły gwałtowne burze z gradem i silnym wiatrem, które spowodowały poważne zniszczenia w gospodarstwach rolnych. Wiele upraw – od zbóż, przez warzywa, po drzewa owocowe – zostało całkowicie zniszczonych. W związku z tym przypominamy o ważnych krokach, które należy podjąć, aby ubiegać się o odszkodowania i zachować prawo do dopłat.

Ile czasu jest na zgłoszenie szkody w uprawach?

Zgłoszenia szkód należy dokonać niezwłocznie – najlepiej w ciągu kilku dni od wystąpienia zjawiska pogodowego, które spowodowało straty. Im szybciej rolnik zgłosi szkodę do odpowiednich organów, tym większe szanse na skuteczne udokumentowanie strat i uzyskanie pomocy.

Gdzie i jak zgłosić szkody w uprawach?

Do oświadczenia należy dołączyć dokumentację potwierdzającą szkody (np. protokoły szacowania, zdjęcia, opinie biegłych, zeznania świadków).

  • Urzędy Gminy – szkody w uprawach należy jak najszybciej zgłosić do właściwego Urzędu Gminy. W oparciu o te zgłoszenia wojewodowie powołują komisje do szacowania strat.
  • Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) – w przypadku rolników ubiegających się o dopłaty bezpośrednie i obszarowe, należy również zgłosić wystąpienie tzw. siły wyższej. Należy złożyć w ARiMR odpowiednie oświadczenie o wystąpieniu nadzwyczajnych okoliczności, takich jak gradobicie, zalanie, czy przymrozek.

Jak przebiega szacowanie strat?

Obecnie Ministerstwo Rolnictwa zapowiada zmiany w podejściu do dokumentacji i pracy komisji, tak aby lepiej odzwierciedlały różnorodność szkód w uprawach.

Po zgłoszeniu szkód, komisja powołana przez wojewodę dokonuje oględzin i sporządza protokół szacowania strat.

Protokół ten jest niezbędnym dokumentem przy ubieganiu się o pomoc finansową i stanowi dowód do ARiMR.

Pomoc państwa i zapowiedzi rządu

Minister rolnictwa Czesław Siekierski zapowiedział starania o dodatkowe środki finansowe na pomoc dla poszkodowanych rolników, podkreślając, że straty w wielu gospodarstwach sięgają 100%. Resort planuje też spotkania z ARiMR, samorządami i przedstawicielami rolników, by uprościć i przyspieszyć procedury wsparcia.

Tragiczne skutki nawałnic w Polsce. Gradobicie zniszczyło tysiące hektarów upraw i sady owocowe!!!

0

Od 4 czerwca przez wiele regionów Polski przetaczają się gwałtowne burze z gradem i silnym wiatrem. W ciągu zaledwie kilku dni nawałnice wyrządziły ogromne szkody, przede wszystkim w uprawach rolnych i sadach. Szczególnie poszkodowane zostały powiaty sandomierski oraz północno-wschodnia część Dolnego Śląska.

Dramat sadowników w powiecie sandomierskim

Noc z czwartku na piątek okazała się tragiczna dla sadowników z rejonu Sandomierza. Przez powiat dwukrotnie przeszła nawałnica z gradem, który dosłownie zdziesiątkował sady owocowe. Zniszczeniu uległy zawiązane już owoce jabłoni, czereśni, moreli, wiśni i brzoskwiń.

Straty są ogromne. Grad był bardzo intensywny i wystąpił dwa razy. Do tego doszedł silny wiatr, który tylko pogłębił zniszczenia. W tej chwili trudno nawet mówić o jakiejkolwiek skali – relacjonują lokalni sadownicy.

W wielu gospodarstwach owoce zostały wybite spod liści, gałęzie uszkodzone, a drzewa poturbowane do tego stopnia, że nie wiadomo, czy w kolejnym sezonie uda się je uratować. Gminy już rozpoczęły przyjmowanie wniosków o oszacowanie strat. Rolnicy mają czas do 18 czerwca na złożenie odpowiednich dokumentów — warunkiem jest zgodność zgłaszanych działek z wnioskiem o dopłaty bezpośrednie na rok 2025.

Dolny Śląsk: straty sięgające 100%

We wtorek, 4 czerwca, przez północno-wschodnią część Dolnego Śląska przeszła silna burza z gradem, niszcząc uprawy w powiatach Lubin, Wołów, Trzebnica i Góra. W gminie Żmigród zniszczone zostały niemal wszystkie pola – buraki, kukurydza, pszenica i rzepak zostały doszczętnie zdewastowane. Szacuje się, że uszkodzonych zostało kilkanaście tysięcy hektarów. Intensywne opady – nawet 70 l/m² – uniemożliwiają jakiekolwiek prace polowe. Zniszczone zostały też warzywa i część infrastruktury rolniczej.

„Twardy reset” dla wielu rodzinnych gospodarstw

W mediach społecznościowych pojawiają się relacje zrozpaczonych rolników. Szczególne poruszenie wywołał wpis właścicieli znanej przetwórni Kiszonka Sznajderów z Doliny Baryczy:

„W pół godziny zniknęły nasze najważniejsze warzywa, to, na co pracowaliśmy od 4 miesięcy. Jeszcze nie byliśmy na wszystkich polach, jeszcze nie widzieliśmy wszystkiego. Ale to co zobaczyliśmy – nie pozostawia złudzeń. Taki jest żywioł, taka jest przyroda, taka jest praca rolnika.”

Sytuacja pokazuje, jak wrażliwe na ekstremalne zjawiska pogodowe stało się polskie rolnictwo. Gwałtowne gradobicia, nawałnice i susze występują coraz częściej i z większym natężeniem. Dla wielu rodzin utrzymujących się z pracy na roli – to już nie tylko walka z naturą, ale z czasem, systemem i własną wytrzymałością psychiczną.

SPRAWDŹ TAKŻE: Jak zgłaszać szkody w uprawach po gradobiciach i silnych burzach?

Mapa suszy 2025: Gdzie w Polsce grozi susza? Najnowszy raport IUNG

0

Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa (IUNG-PIB) opublikował najnowszy raport monitoringu suszy rolniczej, w którym stwierdzono występowanie suszy w Polsce w wielu regionach kraju. Zjawisko to dotyka m.in. upraw zbóż jarych, zbóż ozimych, truskawek oraz krzewów owocowych. Choć lokalnie wystąpiły opady, mapa suszy 2025 wskazuje, że zasięg suszy nadal się powiększa.

Mapa suszy w Polsce – aktualne dane

Zgodnie z raportem IUNG, mimo przelotnych deszczy w maju, w wielu miejscach w Polsce występuje wyjątkowo niski klimatyczny bilans wodny (KBW). Na problem szczególnie narażone są regiony północno-zachodnie, takie jak województwo zachodniopomorskie, lubuskie, kujawsko-pomorskie i wielkopolskie. Mapa suszy hydrologicznej pokazuje również niepokojące sygnały z obszarów o niskim poziomie wód gruntowych.

Gdzie w Polsce grozi susza?

Najbardziej narażone na suszę rolniczą są:

  • Zachodniopomorskie
  • Kujawsko-Pomorskie
  • Wielkopolskie
  • Łódzkie i Mazowieckie – lokalne ogniska suszy

Susza a zboża jare i ozime

Zboża jare:

  • Występowanie suszy stwierdzono w 330 gminach (13,3%)
  • Największy problem to niski poziom rozkrzewienia roślin i mała biomasa
  • Susza ogranicza wytwarzanie ziarna, co wpływa na masę tysiąca ziaren (MTZ) i potencjalny spadek plonu

Zboża ozime:

  • Susza występuje w 251 gminach (ponad 10%)
  • Zagraża m.in. obsadzie kłosów i rozwojowi ziarna
  • Obserwuje się wciornastki w kłosach pszenicy i skrępowane przez suszę liście flagowe

Gdzie mogę sprawdzić procent suszy?

Procentowy zasięg suszy w Polsce można sprawdzić:

Najgroźniejsze choroby ziemniaka. Zaraza i alternarioza w sezonie 2025

Warzywa w ogrodzie – jak stworzyć udaną plantację?

0
warzywa w ogrodzie

Po raz pierwszy zajmujesz się uprawą smacznych warzyw lub chcesz poprawić swoje dotychczasowe wyniki? Własny ogród warzywny daje ogromną satysfakcję i dostarcza świeżych składników pokarmowych przez cały sezon. Zacznij siać warzywa już teraz, by cieszyć się bogatymi zbiorami.

Przygotuj ziemię pod ogródek warzywny

Dobra gleba decyduje o udanej uprawie. Wczesną wiosną sprawdź odczyn pH – większość warzyw preferuje grunt lekko kwaśny lub obojętny. Jesienią warto wzbogacić ziemię kompostem lub obornikiem, które przez zimę się rozłożą i uwolnią składniki odżywcze.

Przekop teren na głębokość około 20-25 centymetrów, usuwając kamienie i chwasty. Ciężkie gleby glinowe polepsz, dodając piasek i kompost – dzięki temu korzenie będą mogły swobodnie się rozwijać. Lekkie gleby piaszczyste wzmocnij torfem lub dojrzałym kompostem, co zwiększy ich zdolność zatrzymywania wody i składników odżywczych.

Warto też stosować nawozy organiczne, które wzbogacą glebę bez szkody dla środowiska. Regularna rotacja upraw zapobiega wyczerpywaniu się gleby i chroni przed gromadzeniem się szkodników.

Kiedy założyć ogródek warzywny?

Terminy siewu zależą od lokalnego klimatu i gatunku roślin. Część warzyw możesz siać już w marcu pod osłonami, inne dopiero w maju po ostatnich przymrozkach. Szklarnia ogrodowa wydłuża sezon uprawowy i chroni rozsady warzyw przed niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi.

Wczesne warzywa jak rzodkiewka, sałata czy groszek wytrzymują chłód lepiej niż pomidory czy papryka. Te ostatnie potrzebują ciepłej ziemi i stabilnych temperatur powyżej 15°C. Planuj kolejne siewy co 2-3 tygodnie, by osiągnąć ciągłe zbiory przez całe lato i jesień.

SPRAWDŹ TAKŻE: UWAGA! Nowe zagrożenie dla upraw truskawki!

Jak sadzić warzywa w ogrodzie, by rosły zdrowo?

Poszczególne warzywa mają swoje preferencje co do głębokości siewu i odstępów między roślinami. Nasiona fasoli czy grochu siej na głębokość równą trzykrotności ich średnicy, natomiast drobne nasiona marchwi czy pietruszki przykryj cienką warstwą ziemi.

Właściwe rozstępy między roślinami dają im dostęp do światła i powietrza. Oto podstawowe zasady uprawy warzyw:

  • liściaste (sałata, szpinak) – co 15-20 cm;
  • korzeniowe (marchew, buraki) – co 5-8 cm w rzędzie;
  • strączkowe (fasolka szparagowa, groszek) – co 10-15 cm;
  • rośliny rozłożyste (dynia, cukinia) – co 80-100 cm.

Regularne podlewanie tuż po siewie pomaga nasionom szybko wykiełkować. Utrzymuj stałą wilgotność przez pierwsze tygodnie, ale unikaj zalewania – nadmiar wody prowadzi do gnicia korzeni. Obrzeże ogrodowe pomoże utrzymać porządek w grządkach i ułatwi dalszą pielęgnację roślin.

Ogród warzywny – pielęgnacja przez cały sezon

Młodsze okazy są bardziej wrażliwe w pierwszych tygodniach rozwoju, a regularne odchwaszczanie chroni je przed konkurencją o składniki odżywcze i wodę. Rób to najlepiej po deszczu, gdy ziemia jest miękka – chwasty łatwiej się wyrywają wraz z całym systemem korzeniowym.

Przechowywanie zbóż ma znaczenie

0

Przechowywanie zbóż ma duże znaczenie ze względu na jakość płodów rolnych, które będą przedmiotem obrotu na rynku rolnym. Należy zdać sobie sprawę, że ziarno zbóż przechowywane w magazynach jest często przechowywane przez dłuży okres czasu, kiedy to wiele czynników może wpłynąć na jego jakość. W wywiadzie z Hubertem Grzegorczykiem, dyrektorem Oddziału Malbork Elewarr Sp. z o.o. odpowiadamy na pytania związane z jakością przechowywanego ziarna oraz parametrami, na jakie należy zwrócić uwagę by zachować jego jakość i przydatność rynkową. Mówimy również o tym, jakie cechy powinien mieć dobry magazyn.

Przechowywanie zbóż Hubert Grzegorczyk
Hubert Grzegorczyk, Dyrektor Oddziału Malbork, Elewarr Sp. z o.o.

Jak przechowywać zboża bez strat?

Aby składować, bez strat, zboża w magazynach , czy też inny towar t na samym początku należy dobrać odpowiednią metodę przechowalniczą, która uzależniona jest od kilku czynników. Przede wszystkim musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, jaki rodzaj asortymentu będziemy chcieli składować. Czy będzie to np. pszenica, rzepak, żyto czy kukurydza. Każdy rodzaj zboża posiada różną gęstość, zawartość białka, liczbę opadania, czy obecność plew. To wszystko wpływa na wilgotność, a tym samym na bezpieczeństwo przechowalnicze odpowiedniego ziarna czy kruchość podczas transportu wewnątrzmagazynowego. Również powinniśmy znać okres przechowalniczy oraz jego cel. Czy będziemy składować zboża krótko przez kilka tygodni, czy dłużej kilkanaście miesięcy lub parę lat, na własny użytek na gospodarstwie, czy też planujemy je sprzedać do firmy zajmującej się handlem, czy też do firmy produkcyjnej np. do młynów, wytwórni pasz, oleju, czy na produkcję biopaliw. Odpowiadając sobie na powyższe pytania  możemy dobrać optymalną dla danego asortymentu metodę przechowalniczą.

Jakie są główne przyczyny strat w przechowalnictwie zbóż?

Kluczową rolę odgrywają: doświadczenie w przechowalnictwie, w tym kwalifikacje pracowników oraz stan magazynów, w których zamierzamy przechowywać zboża. Te dwa czynniki z punktu widzenia Elewarr Sp. z o.o. są kluczowymi i pozwalają nam unikać strat w przechowalnictwie. Wciąż szkolimy pracowników i poszerzamy ich kwalifikacje. Pracownicy Elewarr należą do najlepszych na rynku zbożowym, są ekspertami w zakresie badań laboratoryjnych oraz w przechowalnictwie.  Również dbamy o nasze magazyny i wciąż je udoskonalamy. Wykonujemy na bieżąco remonty i różne inwestycje, w tym np. ciągów technologicznych, punktów przyjęcia i wydania zbóż czy suszarni.  Nie szczędzimy na sprzęt laboratoryjny, kupujemy ten najlepszy, gdyż mamy tą świadomość, że większość strat wynika z niewłaściwych jakości  przyjmowanego asortymentu.  Doskonale znamy rynek i zdajemy sobie sprawę, że na nim funkcjonują podmioty, które mają małe doświadczenie w przechowalnictwie, a ich stan magazynów nie zawsze jest na najwyższym poziomie.

Na jakie czynniki należy zwracać uwagę w trakcie przechowywania zbóż?

Te czynniki np. zostały wskazane przez Międzynarodową Organizację Normalizacyjną ISO w normie PN-ISO 6322 pn. „Przechowywanie ziarna zbóż i roślin strączkowych. Ogólne zalecenia dotyczące składowania ziarna zbóż”. Każdy podmiot przechowalniczy oraz rolnicy powinni składować swój asortyment zgodnie z zaleceniami. Celowo przytaczam ten dokument, gdyż dla Elewarr jest to podstawowa i jedna z najważniejszych wykładni. Często niestety różne podmioty składujące nie znają go, nie stosują norm ISO, które są wymagane. Norma PN-ISO 6322 wskazuje czynniki aktywujące zmiany, do których zaliczamy:

  • Czas, czyli szybkość reakcji i rozwój zależności powodujących niszczenie ziarna,
  • Temperaturę, jej wzrost do maksymalnie 40 st. C spowodowany obecnością owadów w przechowywanej partii zboża lub obecnością drobnoustrojów, gdy wynosi ono powyżej 65 st. C. Różne nieskontrolowane reakcje, zaniechanie w ich zlikwidowaniu może spowodować zaparzenie ziaren, a nawet ich samozapłon,
  • Wilgotność zarówno zbyt niska i za wysoka może doprowadzić do zniszczenia ziarna,
  • Skład atmosferyczny, czyli obecność tlenu i dwutlenku węgla w przestrzeniach magazynowych składowanego towaru.

Wspólne oddziaływanie czynników środowiskowych powoduje, że w przechowywanym zbożu mogą wystąpić niepożądane zmiany, w postaci obecności: gryzoni, owadów np. trojszyka, wołka, rozkruszka, pleśni, czy różnych bakterii.

Dlaczego monitorowanie warunków przechowania jest ważne?

Większość zboża, która jest składowana, przeznaczona zostaje do celów konsumpcyjnych lub paszowych. To powoduje, że ich jakość powinna być zawsze na najwyższym poziomie, powinna być monitorowana. Składowane zboże to dalej żywy organizm. Nawet jeżeli w wyniku zmniejszenia temperatura ziarna są zahibernowane to dalej zachodzą w nich różne zmiany biologiczne. Monitorowanie składowanego zboża jest kluczowe, gdyż tak naprawdę wiemy co się z nim dzieje, czy nasze warunki przechowalnicze są optymalne. Jeśli tego nie robimy to narażamy nasz towar na utratę jakości lub zniszczenie. To z kolei może spowodować, że na rynek trafią ziarna, które nie będą spełniać wymagań konsumpcyjnych lub paszowych np. zapleśniałe czy z przekroczonymi wartościami mykotoksyn.

Co należy zrobić, aby zapewnić odpowiednie przechowywanie zbóż?

Przede wszystkim należy zapewnić najwyższą jakość i staranność naszych działań w każdym punkcie, gdzie transportowane lub składowane jest zboże. U nas w Elewarr już na samym początku, podczas badań laboratoryjnych oceniamy, czy dana partia zboża nadaje się do przechowania, czy np. nie znajdują się w niej owady lub ziarna zniszczone przez grzyby z rodzaju Fusarium. Podczas badania poznajemy wilgotność zboża, czyli wiemy co z tym zbożem zrobić, czy musimy je wysuszyć, czy też od razu przetransportować na miejsce składowania. Dla nas ważny jest każdy element, także ten związany ze stanem technicznych koszy przyjęciowych, dróg technologicznych, czy suszarni. Jeżeli, któryś z elementów nie jest sprawny, nie dba się o niego np. o redlery czy podnośniki wtedy zboże niszczy się. Uszkodzone ziarna zdecydowanie trudniej przechować, są bardziej podatne na różne czynniki, szybciej niszczeją.

Dlaczego istotne jest zweryfikowanie jakości zboża przed jego przechowywaniem?

Jednym z najważniejszych elementów w przechowalnictwie zbóż i rzepaku jest obiektywne sprawdzenie ich jakości przed przyjęciem. Czyni się to w specjalnych laboratoriach, które powinny znajdować się w magazynach składujących. Jednak nie wszyscy zwracają na to uwagę np. rolnicy nie do końca wiedzą, jaka jest ich jakość zboża, gdy składują je we własnych magazynach. Często mniejsze podmioty lub nowe, które pojawiają się na rynku posiadają laboratoria, jednak nie są one wyposażone w odpowiedni sprzęt. Elewarr ogromną wagę przywiązuje do jakości, dlatego we wszystkich naszych laboratoriach znajduje się najnowocześniejszy sprzęt, który jest skalibrowany, posiada ważne atesty i certyfikaty. Jeśli ktoś nie bada, nie posiada odpowiedniego sprzętu lub pracownicy nie mają doświadczenia to wtedy naraża się na przyjmowanie zboża, które nie nadaje się do składowania, ponieważ ma poprzekraczane różne normy. Tylko na etapie laboratorium można wyłapać, czy w danej partii towaru znajdują się różne szkodniki, pleśń, nasiona obce toksyczne i szkodliwe, sporysz, czy grudki ziemi, jeżeli kombajn był źle ustawiony podczas koszenia zboża. Później, gdy już ziarno składujemy to, o tym, że dzieje się z nim coś niedobrego dowiadujemy się najczęściej, gdy rośnie jego temperatura. Dlatego tak ważne jest zweryfikowanie jakości zboża przed jego przechowaniem.

Jakie zabiegi są przeprowadzane w trakcie przechowywania?

Podczas przyjęcia zboża badana jest jego wilgotność. Jeśli jest ona zbyt duża, wtedy przyjęta partia przed składowaniem powinna zostać poddana suszeniu. Następnie ziarno zostaje przetransportowane do docelowego miejsca składowania. Gdy wilgotność jest odpowiednia, wtedy nie trzeba suszyć zboża. W przypadku np. mokrej kukurydzy zawsze musi ona zostać poddana procesowi suszenia, gdyż po kilku dniach od przyjęcia zepsułaby się. Mając złożone zboże w danym miejscu musimy je uśpić, czyli schłodzić. Możemy to zrobić przy pomocy schładzarek lub poprzez tzw. przerzuty, czyli transportowanie wewnątrz magazynu zboża, które w wyniki ruchu oddaje temperaturę.

Gdy wykonamy powyższe procesy, wtedy powinniśmy na bieżąco badać temperaturę składowanego towaru. Jeśli ona rośnie to oznacza, że dzieje się coś niedobrego. W przypadku odkrycia owadów w składowanym zbożu podejmujemy działania zmierzające do likwidacji szkodników. Składowany towar możemy również czyścić, gdy np. mamy podejrzenie, że znajduje się w nim zbyt duża liczba plew lub ziarna obce. Wtedy przesypujemy takie zboże przez wialnie, czyli przez sita odpowiednio dobrane do danego asortymentu.

Zboże po suszeniu powinniśmy także przeważyć, aby poznać jego masę.

Jak ograniczać ryzyko uszkodzenia ziarna przez szkodniki?

W branży jest takie powiedzenie: „Jeśli ktoś mówi, że nie występuje u niego szkodnik to oznacza, że albo kłamie albo nie wie, co ma na magazynie”. Szkodniki są tam, gdzie jest składowane zboże. Są tak naprawdę w każdym magazynie, nawet w tych najlepszych. Owszem, jeśli dbamy o nasz obiekt, wykonujemy wszystkie naprawy, remonty i inwestycje, posiadamy odpowiedni system do pomiaru temperatury, badamy profesjonalnie przyjmowany towar to częstotliwość pojawienia się szkodnika jest niewielka. Ważne też jest, aby nie czekać, aż szkodnik opanuje znaczącą część zboża, tylko od razu podjąć działania prowadzące do jego likwidacji. Im więcej owadów będzie w zbożu, tym więcej jaj one złożą, z których wyklują się nowe szkodniki.

Które rodzaje magazynów najlepiej zapewniają zachowanie jakości?

Na pewno te należące do Spółki Elewarr. W większości posiadamy magazyny silosowe, betonowe, w której zdecydowanie łatwiej składować zboże przez dłuższy okres niż w przypadku magazynów płaskich, czy w specjalnych foliowo-hermetycznych rękawach. Te ostatnie owszem są coraz bardziej popularnym rozwiązaniem na rynku, ale niosą ze sobą znaczące ograniczenie. Przechowywane zboże w hermetycznych warunkach nadaje się tylko na cele paszowe lub przemysłowe, a nie na konsumpcyjne. W hermetycznych rękawach ziarno jest odcięte od tlenu, wzrasta stężenie dwutlenku węgla, zahamowany zostaje rozwój drobnoustrojów. Takie ziarno zmienia swój smak i zapach, który jest fermentacyjny. Poza tym często rolnicy pakują w rękawy ziarno świeżo zebrane z pola. To powoduje nie rozwinięcie się tzw. dojrzewania pożniwnego. Podczas niego ziarniaki oddychają, wydzielają wilgotność i ciepło.

Czy wymagania stawiane przez TGE wobec magazynów znajdujących się w Systemie Magazynów Autoryzowanych są wystarczające z punktu widzenia właściwego przechowywania zboża?

Wymagania, które obecnie stawia TGE wobec magazynów znajdujących się w Systemie Magazynów Autoryzowanych są wysokie. Osobiście popieram te rozwiązania bowiem gwarantują one, że zboża wystawiane na Giełdowym Rynku Rolnym  zawsze będą posiadały najwyższą jakość. Zapisy wprowadzone przez TGE ograniczają obecność podmiotów, które ze względu na zły stan magazynów lub brak laboratoriów mogłyby sprzedawać towar nie nadający się do konsumpcji lub zniszczony.

Chcesz wiedzieć więcej

Towarowa Giełda Energii https://tge.pl

Giełdowy Rynek Rolny https://tge.pl/rtrs

Magazyny Autoryzowane https://www.tge.pl/rtrs-magazyny-autoryzowane

Domy maklerskie https://tge.pl/rtrs-domy-maklerskie

Kontakt: rolny@bossa.pl, (+48) 572 570 899

Giełdowy Rynek Rolny został uruchomiony w ramach projektu „Platforma Żywnościowa” finansowanego przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Gospostrateg.  Projekt realizowany był przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa w konsorcjum z Instytutem Biotechnologii Przemysłu Rolno-Spożywczego i Instytutem Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej – PIB.

Nawozy płyną ze Wschodu

0
DCIM119MEDIADJI_0852.JPG

Firma PhosAgro Polska po 5 latach działalności objęła pozycję lidera wśród importerów nawozów wieloskładnikowych w kraju. Pod koniec 2021 roku do portu w Gdańsku wpłynął największy dotychczas transport 35 tys. ton fosforanu i NPK.

PhosAgro Polska jest liderem importu nawozów w Polsce. Rocznie do kraju nad Wisłą przypływa ok. 500 tys. ton fosforanów, nawozów NPK, mocznika i siarczanu amonu. Firma ma 20% udziału w rynku nawozów wieloskładnikowych, a w 2021 roku obchodziła 5 lecie działalności w Polsce. Do portu w Gdańsku wpłynął historyczny, największy jak do tej pory jednorazowy transport towaru – 35 tysięczny statek WL Uglich przycumował 13 grudnia z dobrze znanymi polskim rolnikom nawozami – Ultra 8, UltraDAP black, oraz nowością – Ultra NPS.

Czy nawozów na wiosnę może zabraknąć? Marcin Białasik, dyrektor wykonawczy PhosAgro Polska przestrzega przed utrudnioną dostępnością, szczególnie nawozów azotowych. Jego zdaniem korekty cenowe możliwe są nie wcześniej niż w połowie 2022 roku.

Duży tonaż to oszczędność

Jak wygląda 35 tys. ton? Trudno to sobie wyobrazić. Zakładając, że w basenie olimpijskim o wymiarach 25 x 50 m i głębokości 2,5 m znajduje się ok. 3,5 miliona litrów wody, a 1 litr wody waży w przybliżeniu 1 kg, to mówimy tu o masie rzędu ok. 10 basenów olimpijskich. Dla tych, którzy nie lubią pływać, tę samą ilość możemy przyrównać do wagi największych ssaków na Ziemi, potocznie nazywanych wielorybami. Aby zrównoważyć taką masę na drugiej szalce wagi musielibyśmy zgromadzić minimum 175 płetwali błękitnych, które osiągają nawet do 200 ton.

Dla firmy PhosAgro Polska, która zamówienia dotychczas realizowała na statkach o ładowności 4-5 tys. ton, to pilotażowa dostawa. Spółka przygotowuje się do przeprowadzenia kolejnych transportów w takim wymiarze. Na przełomie 2021 i 2022 planowane są jeszcze dwa takie przewozy drogą morską.

Import nawozów z Rosji na tak dużych statkach pozwala dziś na oszczędności na frachcie i logistyce związanej z konfekcją oraz dystrybucją, co przekłada się na lepszą cenę dla odbiorcy. Jednocześnie jest wymuszony przez bardzo ograniczoną dostępność statków o mniejszej ładowności.

Pół miliona ton rocznie

Masowiec WL Uglich, którym przypłynęły nawozy mierzy 180 m długości i 30 m szerokości. Jego ładownia podzielona jest na 5 komór, o ładowności ok. 7 tys. ton każda. Dystans 546 mil morskich (1012 km) między portem Ust-Ługa w Rosji a terminalem gdańskiego portu statek pokonał w 2,5 doby. Załoga masowca liczy 19 osób, a rozładunek przeprowadzany jest w dwóch etapach – w Gdańsku oraz w Szczecinie.

Nawozy do Polski przypływają luzem. Po przycumowaniu na terminalu rozładunkowym następuje sprawdzenie dokumentacji oraz tzw. obmiar, czyli pomiar średniej wartości zanurzenia statku. Na tej podstawie szacuje się wagę ładunku z dokładnością do +/- 20 ton.

Korzystając z nośności nabrzeża w Gdańsku realizowany jest pierwszy etap rozładunku – z wszystkich pięciu komór ładowni przepakowywane jest około 50% nawozu. Cztery dźwigi wyposażone w chwytaki, zdolne pomieścić jednorazowo do 5 ton nawozu przenoszą ładunek z ładowni na lej wagoworkownicy. Przy sprzyjającej pogodzie (bez opadu deszczu) rozładunek połowy towaru trwa około 3-4 dni, następnie statek płynie do Szczecina.

90% nawozów, które importuje PhosAgro Polska wpływa do kraju przez te dwa porty. Rocznie jest to ok. 500 tys. ton, z czego 30% trafia również na rynek czeski i słowacki.

Ultra NPS na pokładzie

Transporty nawozów z Rosji do Polski realizowane są w dwóch transzach – wiosennej i jesiennej. Na przełomie 2021/2022 do kraju wpłynie ok. 105 tys. ton nawozu przeznaczonego pod wiosenne zasiewy. PhosAgro Polska deklaruje realizację wszystkich dotychczasowych zamówień, właściwie 100% towaru w momencie rozładunku ze statku jest już sprzedana do dystrybutorów.

W pierwszym, historycznym transporcie na pokładzie WL Uglich przypłynął flagowy produkt rosyjskiego producenta  – Ultra 8 (NPK 8-20-30), czarny fosforan amonu UltraDAP black oraz nowość – Ultra NPS 20-20-35. Jest to uniwersalny nawóz azotowo-fosforowy do nawożenia wszystkich roślin uprawnych, w tym zbóż, rzepaku, kukurydzy, buraków, ziemniaków oraz roślin motylkowych. Producent deklaruje jego bardzo dobrą rozpuszczalność w wodzie oraz wysoką przyswajalność składników. Ultra NPS rewelacyjnie nada się do nawożenia przedsiewnego kukurydzy, zastępując dobrze znany i chwalony przez plantatorów UltraKorn.

Czy nawozów zabraknie?

Dyskusje wokół cen oraz dostępności nawozów w Polsce nie słabną. Ze szczególną uwagą sytuację śledzą rolnicy, którzy dotychczas nie zdążyli zaopatrzyć się w azot i fosfor do wiosennego nawożenia. Można odnieść wrażenie, że na krajowym rynku panuje pewna dezinformacja oraz chaos, a przyczyny wzrostu cen rozpatruje się w najróżniejszych kontekstach.

Na początku listopada 2021 pojawiły się informacje o wprowadzeniu przez Rosję ograniczeń w eksporcie nawozów.

Rzeczywiście, Rosja wprowadziła kwoty eksportowe. Obecnie eksporterzy nawozów rosyjskich muszą się starać o odpowiednie licencje. Natomiast te kwoty nie różnią się specjalnie od ilości, które zazwyczaj były eksportowane z Rosji. – tłumaczy Marcin Białasik, dyrektor wykonawczy PhosAgro Polska.

– Nie oznacza to jednak, że nawozów na świecie jest równie dużo, jak zazwyczaj. Ponieważ Chiny, największy światowy producent, wprowadziły absolutny zakaz eksportu, nawozów wszędzie brakuje. Nie należy się więc spodziewać korekt cen wcześniej niż w połowie 2022 roku. – dodaje.

Na deficyt nawozów na świecie złożył się nie tylko zakaz eksportu z Chin, ale również zwiększony popyt na te produkty m. in. z Ameryki Południowej, co jest konsekwencją wzrostu cen płodów rolnych.

Polecamy jak najszybciej zaopatrzyć się w nawozy, ponieważ szczególnie azotu może w Polsce w pierwszym kwartale zwyczajnie zabraknąć. – podsumowuje dyrektor PhosAgro Polska

Marcin Białasik, dyrektor wykonawczy PhosAgro Polska. /fot. PhosAgro Polska

Liczy się jakość

0
Liczy się jakość

Skuteczność handlu towarami rolno-spożywczymi, ale również dostarczanie bezpiecznej żywności i pasz na rynek zależy od podaży dobrych, jednolitych jakościowo oraz bezpiecznych produktów. Uczestnicy Giełdowego Rynku Rolnego, a szczególnie kupujący, mają możliwość zakupu wystandaryzowanych partii płodów rolnych, tj. pszenica, żyto, kukurydza i rzepak.  Przedmiotem obrotu w systemie kursu jednolitego jest pszenica klasy B i C, natomiast w systemie aukcji pszenica klasy A,B i C. W przypadku żyta określono dwa standardy B i C, natomiast kukurydza i rzepak oferowane są w jednym standardzie.

Rola Magazynów Autoryzowanych

Uczestnikiem Giełdowego Rynku Rolnego, który ponosi pełną odpowiedzialność za ilość i jakość towaru począwszy od jego przyjęcia, poprzez przechowywanie oraz wydanie są Magazyny Autoryzowane, dopuszczone przez Giełdę do uczestnictwa w Systemie Magazynów Autoryzowanych (SMA). Magazyn Autoryzowany dokonuje oceny parametrów jakościowych i określa na tej podstawie klasę towaru, a następnie kontroluje warunki magazynowanych płodów rolnych.

Jak mówi dr Adam Rytelewski, Pełnomocnik Zarządu  Elewarr Sp. z o.o., parametry jakościowe ich właściwe (prawidłowe) określenie są podstawą dla prawidłowego określenia standardu określonej grupy towarowej. Giełda to miejsce , gdzie odbywa się handel towarem wyłącznie WYSTANDARYZOWANYM. Dotyczy to wszystkich giełd na całym świecie. Towar wystandaryzowany czyli taki , który można sprzedać lub kupić płacąc cenę za określony standard .Tak działa rynek giełdowy. Pamiętajmy, że Giełda to swoista instytucja zaufania publicznego, dla której najważniejszą rzeczą jest bezpieczeństwo obrotu i zaufanie klienta – uczestnika rynku  przeprowadzanych transakcji. Izba Rozliczeniowa, Biura Maklerskie oraz System Magazynów Autoryzowanych to filary bezpiecznego handlu towarami o określonych parametrach. Przed nami długa droga do zbudowania systemu  wzajemnego zaufania , przywrócenia jak najlepszych praktyk kupieckich oraz wzajemnego szacunku dla swojej działalności. Szacunek dla samej Giełdy budują wszyscy uczestnicy rynku i proces ten rozłożony jest na lata. Sprawą najważniejszą na tym etapie organizowania rynku jest pozyskanie jak największej liczby uczestników (producentów – rolników, firm handlowych, przetwórców itp.), którzy dysponując bazą magazynową zechcą wejść do Systemu Magazynów Autoryzowanych. Odpowiednia ilość magazynów tym samym potencjalnych uczestników rynku zapewni płynność, która jest dla funkcjonowania Giełdy najważniejsza – podkreśla dr Adam Rytlewski.

Chcąc zagwarantować najwyższą jakość Giełda wymaga aby magazyn autoryzowany spełniał zarówno odpowiednie wymagania organizacyjno-techniczne, posiadał odpowiednie wyposażenie, jak i zapewniał odpowiednią liczbę pracowników o właściwych kwalifikacjach zawodowych do obsługi przyjmowania, przechowywania i wydawania towarów oraz do pobierania próbek i przeprowadzania badań jakości w laboratorium magazynowym. Ważne jest również by laboratorium Magazynu Autoryzowanego było odpowiednio wyposażone, na co składa się  niezbędny, specjalistyczny sprzęt laboratoryjny i aparatura analityczną, pozwalającą na wykonanie laboratoryjnych badań jakościowych zbóż oraz rzepaku.

Jak badana jest jakość?

Gwarantowaną jakość towarów, będących w obrocie giełdowym, zapewnia się poprzez bieżącą kontrolę zarówno przed wprowadzeniem do magazynu, jak również monitorowanie warunków przechowywania. W tym celu w pierwszej kolejności, Magazyny Autoryzowane dokonują wstępnej oceny jakości i przeprowadzają analizę cech organoleptycznych dostarczonego do magazynu towaru. Na tym etapie sprawdza się takie parametry, jak ogólny stan i jednolitość partii dostawy, zapach, barwa, obecność szkodników i pozostałości po szkodnikach czy widoczne oznaki chorób grzybowych. Orientacyjnie określa się również  wilgotność i czystość.

Kolejno określa się również poziomy parametrów na zgodność z wymaganiami giełdy dla poszczególnych standardów, do których w przypadku pszenicy należą wilgotność, zawartość zanieczyszczeń, zawartość białka, liczba opadania czy gęstość ziarna w stanie zsypnym.

Dlaczego parametry jakościowe są tak ważne?

Jednym z parametrów wypływającym na jakość ziarna jest wilgotność, która mówi o wartości przechowalniczej i możliwościach technologicznych. Zbyt wysoka wilgotność ziarna sprzyja rozwojowi mikroorganizmów i grzybów w trakcie przechowywania,  co nie tylko obniża jakość towaru, ale również może okazać się niebezpieczne dla zdrowia ludzi i zwierząt. Na możliwości przechowalnicze oraz wartość technologiczną ziarna wpływa również poziom zanieczyszczeń. Warto wiedzieć, że obniżenie jakości podczas przechowywania ma nie tylko wymiar zdrowotny, ale również ekonomiczny. Bezpośrednio za przydatność technologiczną ziarna do produkcji żywności odpowiedzialna jest zawartość białka, który decyduje o wartości wypiekowej ziarna pszenicy i mąki pszennej. Istotnym parametrem jest również liczba opadania określająca poziom enzymów amylolitycznych. Zarówno zbyt niska, jak i zbyt wysoka wartość tego parametru nie jest korzystna. Kiedy wartość tego parametru jest niższa niż 150 sekund, wtedy mamy do czynienia ze zbyt wysoką aktywnością enzymów amylolitycznych, przez co w ziarnie przebiegają intensywnie procesy życiowe ,w wyniku których wydziela się ciepło i woda. W wyniku tych przemian często dochodzi do zawilgocenia i wzrostu temperatury w przechowywanym ziarnie. Takie ziarno charakteryzuje się gorszymi właściwościami wypiekowymi, a pieczywo z niego uzyskane jest gorszej jakości.  Z drugiej strony również zbyt wysoka wartość liczby opadania (ponad 400 s)  pogarsza właściwości wypiekowe, sprawiając, że wypieczony z takiej mąki chleb będzie nieodpowiednio wyrośnięty. Przydatność technologiczna ziarna zależy również od jego przemiału. Parametrem, który mówi o dorodności i odpowiednim wykształceniu ziarna, jest gęstość w stanie zsypnym. Gorzej wykształcone ziarno może nie być przydatne do przemiału.

Chcąc uzyskać wysoką jakość ziarna oraz jego przydatność paszową i konsumpcyjną, ważne jest również sam okres przechowywania płodów rolnych. Dlatego tak ważne jest ciągłe monitorowanie parametrów składowania, a szczególnie wilgotności temperatury.

Chcesz wiedzieć więcej

Towarowa Giełda Energii https://tge.pl

Giełdowy Rynek Rolny https://tge.pl/rtrs

Magazyny Autoryzowane https://www.tge.pl/rtrs-magazyny-autoryzowane

Giełdowy Rynek Rolny został uruchomiony w ramach projektu „Platforma Żywnościowa” finansowanego przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Gospostrateg.  Projekt realizowany był przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa w konsorcjum z Instytutem Biotechnologii Przemysłu Rolno-Spożywczego i Instytutem Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej – PIB.

Koronawirus mocno przecenił surowce, w tym kontrakty na zboża i oleiste

0
Koronawirus mocno przecenił surowce, w tym kontrakty na zboża i oleiste

Notowania giełdowe zbóż i oleistych gwałtownie spadają od minionego piątku. Lekkie przeceny zaczęły się już w ubiegłą środę, a wynikały wtedy z przypadającego na czwartek święta w USA. Sytuacja na rynkach zmieniła się diametralnie w piątek po tym jak świat obiegła wiadomość, że nowa mutacja koronawirusa przeniosła się już z RPA do Europy. Europa jest teraz epicentrum światowej pandemii, stąd coraz więcej krajów przywraca znane z poprzednich fal ograniczenia. W tej sytuacji nowa, być może groźniejsza, mutacja wirusa wzbudziła panikę na rynkach finansowych, czyli na rynkach na których królowały spekulacyjne zakupy akcji, surowców, w tym towarów rolnych. Warto przypomnieć, że jeszcze niedawno większość surowców i głównych indeksów akcji wyceniane były na historycznych szczytach.

Na giełdzie w Paryżu dokładnie przed tygodniem, we wtorek (23.11.2021), unijna pszenica zaliczała historyczne maksima z ceną powyżej 310 eur/t. Notowania tegorocznej kukurydzy powoli zbliżały się do też historycznych maksimów płaconych we wrześniu za stare zboże. Trochę wcześniej, bo w połowie listopada szczyty wszech czasów (715 eur/t) zaliczał rzepak. Zapoczątkowane w końcówce ubiegłego tygodnia spadki najmocniej przeceniły kontrakty na ropę.

Popyt na paliwa mocno zwolni w sytuacji wprowadzania ograniczeń w przemieszczaniu się i spowolnienia rozwoju gospodarczego. Notowania surowca spadły w ciągu kilku dni o 15-20%.

Warto pamiętać, że z cenami ropy bezpośrednio skorelowane są ceny paliw i biopaliw. Stąd spadające ceny ropy ciągną w dół oleje roślinne i zboża (z kukurydzy wytwarza się bioetanol).

W ciągu kilku sesji unijne kontrakty na zboża i rzepak potaniały o 5%-9%. We wtorek (30.11.2021) na godzinę przed zamknięciem paryskiej sesji pszenica (seria najbliższa) kosztuje już „tylko” 283 eur/t w porównaniu do 311,5 eur/t tydzień wcześniej (spadek o 9,2%). Analogiczny kontrakt na kukurydzę wyceniany jest na 237 eur/t, czyli o 21 euro (-8,2%) niżej niż przed tygodniem. Rzepak notowany jest po 646 eur/t po spadku o prawie 30 euro w skali tygodnia.

Andrzej Bąk – eWGT

Zaprojektuj swoje plony z PROjektKUKURYDZA.pl, postaw na sprawdzone odmiany!

0
PROjektKukurydza

Kukurydza jest uprawiana w granicach całej Polski na różnych klasach gleb i z różnym przeznaczeniem. Pozwala zagospodarować zarówno najlepsze stanowiska glebowe jak również te najsłabsze. Dlatego w ramach PROjektKUKURYDZA.pl możemy znaleźć szeroką ofertę odmianową umożliwiającą zróżnicowane terminy siewu i zbioru (wynikające z wczesności), dopasowaną pod wymagania glebowe oraz kierunek użytkowania.

W śród odmian ziarnowych ważną grupę stanowią te o niższym FAO z możliwością wcześniejszego zbioru. Często od tych odmian oczekujemy również niższych wymagań glebowych. Dokładnie takie cechy posiada odmiana RGT AFIXX, która w klasie wczesności FAO 230 jest specjalistą od zagospodarowania słabych stanowisk. W ostatnich latach potwierdziła na tysiącach hektarów, że potrafi zaplonować na słabszych stanowiskach relatywnie lepiej od innych odmian kukurydzy. Typ ziarna flint/dent pozawala jej na elastyczne połączenie wysokich możliwości plonotwórczych i elastyczności co do warunków pogodowych i glebowych.

              W grupie odmian o trochę późniejszym FAO możemy szukać większych możliwości plonowania. W zeszłym roku pojawiła się na polach uprawnych odmiana RGT Maxxatac. To  ciekawy układ genetyki kukurydzy, gdzie mamy do czynienia z dużym udziałem cech odmian dentowych i w mniejszym stopniu uwidacznia się flint. Mimo iż kolba, mocno przypomina denta, pierwiastek flinta będzie odpowiadał za elastyczność pogodową i szybsze wschody. Ten mieszaniec kukurydzy o FAO 250 jest uniwersalny glebowo z możliwością siewu w zasadzie w całej Polsce.

              Odmiana P8816 otwiera zakres mieszańców kukurydzy o FAO 260. W grupie odmian średnio późnych możemy poszukiwać tych, które pozwalają osiągać bardzo wysokie plony przy relatywnie niskiej wilgotności. To właśnie w tej grupie najliczniej pojawia się genetyka dent, która bardzo dobrze oddaje wodę z ziarniaka na końcowym etapie produkcji polowej oraz w procesie suszenia. Potwierdza to odmiana P8816 czysty, amerykański dent, efektywnie oddający wodę ze stabilnym plonowaniem w latach. W takich odmianach zdrowotność zarówno części wegetatywnych, całych kolb i tym samym ziarna jest bardzo ważna. Ten parametr często decyduje nie tylko o wielkości plonu (mniej uszkodzonych roślin), ale również jego jakości (porażenie grzybami z rodzaju fuzarium i związane z nimi mykotoksyny). Odmiana P8816 zdrowotnie nie budzi zastrzeżeń, dodatkowo przy przeciągającym się terminie zbioru potrafi wystać nawet duże perturbacje pogodowe.

Zanim wybierzesz odmianę kukurydzy
ES Hattrick – Nr 1 w COBORU w 2021

W tej samej klasie wczesności (FAO 260) jest odmiana ES Hattrick. To mieszaniec kukurydzy zarejestrowany w roku 2020 w Polsce. W serii doświadczeń porejestracyjnych COBORU 2020 był nr 1, osiągając 106 % wzorca. Nie był to przypadek ponieważ w latach poprzednich również plonował bardzo wysoko: 2019 – 101% wzorca i 2018 – 105 % wzorca. Odmiana ta posiada genetykę „tropical dent” charakteryzującą się wysokim udziałem skrobi mączystej w ziarniaku, dzięki czemu oddawanie wody jest bardzo wydajne. Potwierdzają to również wyniki COBORU w serii doświadczeń porejestracyjnych 2020, gdzie wilgotność wyniosła 31,5% co dało 98% wzorca. ES Hattrick jest kierowany do uprawy na ziarno. Buduje rośliny średniej wysokości z mocnym ukierunkowaniem na produkcję ziarnową. Najlepsze plony osiąga na stanowiskach średnich w kierunku lepszych i na takie gleby go szczególnie polecamy.

              Odmiany o FAO 270 są predysponowane do siewu w Polsce południowej i centralnej. Kukurydze w uprawie na ziarno w tej grupie wczesności zdobywają co roku coraz większy areał w Polsce. Jest to podyktowane możliwością osiągania bardzo wysokich plonów i coraz lepszą genetyką odmian umożliwiającą świetne oddawanie wody z ziarna. W uprawie kukurydzy postęp genetyczny jest bardzo widoczny. Jeszcze dosłownie 10 lat temu takie FAO uchodziło wręcz za egzotyczne. Dzisiaj posiadając nowoczesną genetykę nie martwimy się o termin dojrzewania i wilgotność ziarna przy zejściu z pola. Nowością w doborze odmian jest RGT Exxact, który stanowi propozycję średnio późnej kukurydzy z FAO 270 w typie dent. W uprawie na ziarno ten mieszaniec ma potwierdzony potencjał plonowania  w serii doświadczeń rozpoznawczych COBORU 2020, gdzie osiągnął 3 wynik plonowania przy niższej wilgotności od najbliższej konkurencji. Korelacja wysokiego plonu i niskiej wilgotności to ten układ cech, który w produkcji ziarnowej jest najbardziej pożądanym. Genetyka w ostatnich latach daje takie możliwości, więc warto korzystać z nowości, które pojawiają się w doborze. Odmiana RGT Exxact buduje rośliny o typowo generatywnym pokroju, średniej wysokości o dużej odporności na wyleganie.

              Zmiennych w dobrze odmian kukurydzy jest bardzo dużo. Dopasowanie do potrzeb gospodarstwa oraz stanowiska glebowego to kluczowy element umożliwiający powodzenie w tej uprawie. Kolejnym jest różnicowanie genetyki w zakresie uprawianych odmian. Lepiej postawić na 3 różne klasy wczesności w celu minimalizacji ryzyka uprawy wynikającego z pojawienia się warunków granicznych dla rozwoju roślin w kluczowych momentach np. podczas kwitnienia.

Co jeszcze powinniśmy wiedzieć o uprawie kukurydzy? Podpowiedzi szukaj na PROjekt Kukurydza.

Branża wspiera rozwój Giełdowego Rynku Rolnego

0
Branża wspiera rozwój Giełdowego Rynku Rolnego

Giełdowy Rynek Rolny to innowacyjny kanał, na którym podmioty z sektora rolno-spożywczego mogą w sposób bezpieczny i transparentny obracać artykułami rolnymi. GRR prowadzony jest na Towarowej Giełdzie Energii w ramach GK GPW. Nowy rynek powstał w odpowiedzi na potrzeby rynku oraz jego uczestników. Jak mówi Mateusz Balcerowicz, dyrektor Departamentu Innowacji KOWR, uczestnicy rynków rolnych wskazywali, że brakuje narzędzia, które pozwalałoby na dokonywanie transakcji w formie rynku spotowego, a w przyszłości rynku terminowego. – Należy docenić duży potencjał Polski, jeżeli chodzi o produkcję rolną w UE i możliwości eksportowe, które wychodzą również poza Europę. Ważne jest, żeby istniały narzędzia, które pozwalają z tego korzystać. W wyniku takich zapotrzebowań powstał Giełdowy Rynek Rolny, który jest nowoczesnym narzędziem opartym na światowych trendach. Rynek dla sprawnego funkcjonowania potrzebuje jednak ciągłego dostosowywania do potrzeb jego uczestników – podkreśla Mateusz Balcerowicz.

Obecnie na GRR można obracać takimi płodami rolnymi, jak pszenica, żyto, kukurydza, a od niedawna również rzepak. Podstawą działania Giełdowego Rynku Rolnego jest System Magazynów Autoryzowanych, czyli sieć magazynów przystosowanych do przechowywania zbóż, zorganizowana przez Giełdę w celu zapewnienia możliwości składowania towaru będącego przedmiotem obrotu giełdowego i prowadzenia rozliczeń w towarze. Obecnie w ramach systemu działa 51 magazynów autoryzowanych. Transakcje kupna i sprzedaży odbywają się w ramach sesji prowadzonych w każdą środę lub na aukcjach zwoływanych na wniosek oferenta.

Giełdowy Rynek Rolny stawia na rozwój

Giełdowy Rynek Rolny stale się rozwija. Niedawno w ofercie znalazł się rzepak, w  dalszej perspektywie planowane jest wprowadzenie następnych produktów. Ponadto do funkcjonującego już rynku kasowego z dostawą fizyczną, planowane jest wprowadzenie nowych instrumentów pochodnych. Wszystko po to by umożliwić uczestnikom rynku giełdowego zabezpieczenie cen transakcji oraz zwiększyć konkurencyjność sektora rolnego. Dlatego w sierpniu 2021 powołana została powołana Rada Giełdowego Rynku Rolnego, w której skład wchodzą przedstawiciele Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, przedstawiciele nauki: Instytutu Biotechnologii Przemysłu Rolno-Spożywczego im. Prof. Wacława Dąbrowskiego oraz Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, jak również przedstawiciele rolniczych organizacji branżowych, jak: Izby Gospodarczej Handlowców Przetwórców Zbóż i Producentów Pasz, Krajowej Federacji Producentów Zbóż, Grupy Producenckiej Lubuszanie, Krajowego Zrzeszenie Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych, Polskiego Związek Pracodawców Przemysłu Zbożowo-Młynarskiego i Polskiego Stowarzyszenie Producentów Oleju oraz przedstawiciele Grupy Kapitałowej Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie (GK GPW).

Rada GRR ma charakter doradczy i konsultacyjny, a jej zadaniem jest przygotowanie efektywnych rozwiązań dla wzmocnienia i rozwoju Giełdowego Rynku Rolnego. W wyniku dotychczasowych prac Rady powstały propozycje zmian w obszarze zapisów regulaminowych, rozwiązań technicznych mających na celu usprawnienie procesu zawierania transakcji, dostosowanie rozwiązań rynku do oczekiwań jego uczestników, jak również rozwoju oferowanych na rynku produktów. Członkowie Rady rozpoczną prace nad uruchomieniem rynku terminowego, który podniesie konkurencyjność sektora rolno-spożywczego w Polsce. Wszystkie wypracowane przez Radę GRR rozwiązania pozwolą w większym stopniu wesprzeć podmioty działające na giełdowym rynku.

Chcesz wiedzieć więcej

Towarowa Giełda Energii https://tge.pl

Giełdowy Rynek Rolny https://tge.pl/rtrs

Magazyny Autoryzowane https://www.tge.pl/rtrs-magazyny-autoryzowane

Domy maklerskie https://tge.pl/rtrs-domy-maklerskie

Giełdowy Rynek Rolny został uruchomiony w ramach projektu „Platforma Żywnościowa” finansowanego przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Gospostrateg.  Projekt realizowany był przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa w konsorcjum z Instytutem Biotechnologii Przemysłu Rolno-Spożywczego i Instytutem Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej – PIB.

Handel zbożem przenosi się na Giełdę

0

O powodzeniu produkcji świadczy nie tylko zebrany plon, ale przede wszystkim zysk, który jest podstawą dobrze prosperującego przedsiębiorstwa czy gospodarstwa. Chcąc osiągnąć zadawalający zysk warto jest zastanowić się jak korzystnie sprzedać płody rolne i poszukiwać nowych rozwiązań i rynku zbytów.

 Nowym projektem, który stwarza szansę rozwoju wszystkim podmiotom z branży rolno-spożywczej jest Giełdowy Rynek Rolny. GRR został uruchomiony na Towarowej Giełdzie Energii S.A. w ramach Platformy Żywnościowej, która prowadzona jest wspólnie z Krajowym Ośrodkiem Wsparcia Rolnictwa. Warto podkreślić, że to pierwszy projekt w Europie Środkowo- Wschodniej uruchomiony pod patronatem Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, który ma na celu wsparcie polskiego rolnika. Stworzenie Systemu Magazynów Autoryzowanych oraz Giełdowego Rynku Rolnego jest nową szansą dla polskiego rolnictwa. Giełdowy Rynek Rolny, z jednej strony  umożliwia rolnikom skuteczną sprzedaż płodów rolnych na giełdzie, z drugiej zaś wprowadza mechanizm ustalania cen dopasowanych do oczekiwań rolników oraz innych podmiotów będących uczestnikami rynku giełdowego.

Dlaczego warto uczestniczyć w GRR?

Giełdowy Rynek Rolny to pierwszy taki projekt, który ma wspierać polskiego rolnika i przedsiębiorcę w prowadzeniu o prowadzenia obrotu wybranymi, oznaczonymi co do gatunku towarami rolnymi oraz spożywczymi, spełniającymi standardy jakościowe określone przez Giełdę i składowanymi w magazynach posiadających autoryzację Giełdy. Obecnie na rynku przedmiotem transakcji są zboża (pszenica klasy A, B lub C oraz żyto klasy B i C), kukurydza, a wkrótce również rzepak.

Transparentne zasady co do uczestnictwa w rynku oraz przeprowadzania transakcji, które obowiązują wszystkich uczestników, czynią Giełdę bezpieczną. Warto podkreślić, że GRR jest rynkiem kasowym (spot), a zawierane transakcje podlegają natychmiastowemu rozliczeniu z fizyczną dostawą towaru. Nad bezpieczeństwem transakcji czuwa Izb Rozliczeniowa Giełd Towarowych S.A., co gwarantuje stronie popytowej wystandaryzowane jakościowo, duże partie towaru, natomiast stronie podażowej – rozliczenie finansowe zawieranych transakcji. Ceny na Giełdowym Rynku Rolnym są odzwierciedleniem równowagi popytu i podaży. Dzięki takiej ekonomicznej, rynkowej zasadzie uczestnicy giełdy mają możliwość uzyskania najkorzystniejszej dla siebie ceny. Sprzedający określają minimalną cenę sprzedaży,  co daje im możliwość uzyskania wyższej ceny. Kupujący natomiast określają maksymalną cenę kupna, a przez to mogą uzyskać korzystnie niższą cenę.

Czy ja również mogę być uczestnikiem Giełdy?

Giełdowy Rynek Rolny otwarty jest zarówno dla dużych, średnich, jak i małych przedsiębiorstw handlowych oraz produkcyjnych (rolników, młynarzy,  producentów pasz), którzy chcą sprzedawać  i kupować płody rolne. To co wyróżnia GRR to bliskość Autoryzowanych Magazynów (SMA), których sieć jest sukcesywnie rozbudowywana. Uczestnictwo w GRR pozwala ograniczyć czas oraz koszty transportu, a także zapewnia pełną anonimowość uczestnikom rynku. Uczestnicy rynku mają szansę się rozwijać i podnosić swoje kwalifikacje. W ramach cyklu edukacyjnego TGE dedykowanego firmom współpracującym z Giełdowym Rynkiem Rolnym organizowane są szkolenia podnoszące kompetencje i kwalifikacje zawodowe w obszarach, tj. analityka laboratoryjna, pobieranie próbek  artykułów rolno-spożywczych. We wrześniu br. powołana została również Rada Rynku Rolnego, w której skład wschodzą przedstawiciele organizacji reprezentujących sektor rolno-spożywczych oraz naukowców i instytucji państwowych. Zadaniem nowopowstałej Rady jest wypracowywanie rekomendacji dotyczących m.in. strategii rozwoju Giełdowego Rynku Rolnego.

Jakie kroki powinien podjąć rolnik, który chce przystąpić do GRR?

Jak wyjaśnia Grzegorz Gancarczyk, Dyrektor Wydziału Usług Brokerskich na Rynkach Energii, Dom Maklerski BOŚ S.A. – Producent rolny  w pierwszej kolejności musi podpisać z domem maklerskim umowę o świadczenie usług maklerskich oraz złożyć za pośrednictwem domu maklerskiego do Towarowej Giełdy Energii wniosek o uzyskanie unikalnego kodu identyfikacyjnego e-RTRS, według którego będzie identyfikowany. E-RTRS to system Giełdy, którego podstawową rolą jest prowadzenie ewidencji towarów znajdujących się w obrocie giełdowym. Zawiera on informację o stanach towarów przechowywanych przez uczestników obrotu w magazynach autoryzowanych. Po dostarczeniu przez producenta rolnego towaru do magazynu autoryzowanego, dom maklerski dokona weryfikacji jego stanów posiadania, a następnie umożliwi  wystawienie mu zlecenia sprzedaży. Notowania dla produktów rolno spożywczych  w ramach systemu jednolitego prowadzone są raz w tygodniu (w każdą robocza środę). Rozliczenie finansowe transakcji odbywa się następnego dnia roboczego wg. zasad Izby.

Chcesz wiedzieć więcej

Towarowa Giełda Energii https://tge.pl

Giełdowy Rynek Rolny https://tge.pl/rtrs

Magazyny Autoryzowane https://www.tge.pl/rtrs-magazyny-autoryzowane

Domy maklerskie https://tge.pl/rtrs-domy-maklerskie

Giełdowy Rynek Rolny został uruchomiony w ramach projektu „Platforma Żywnościowa” finansowanego przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Gospostrateg.  Projekt realizowany był przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa w konsorcjum z Instytutem Biotechnologii Przemysłu Rolno-Spożywczego i Instytutem Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej – PIB.

Kongres 590 zgodnie z planem

0

Kongres 590 odbędzie się planowo – podkreślają organizatorzy piątej edycji wydarzenia. Będzie to możliwe dzięki hybrydowej formule oraz nowoczesnemu zabezpieczeniu sanitarnemu.

Organizatorzy Kongresu 590 deklarują pełną gotowość na wzmożony reżim sanitarny w powiecie rzeszowskim, na terenie którego odbędzie się wydarzenie.

„Niezależnie od wprowadzonego rodzaju stref mamy gotowe rozwiązania odpowiadające zwiększonemu rygorowi sanitarnemu, gdyż od początku naszym założeniem jest, aby nasz Kongres był bezpieczny. Na terenie obiektu zastosujemy innowacyjne technologie wspomagające walkę z wirusami wg. H+ Protection. To polska technologia, która skutecznie ograniczy rozprzestrzenianie się koronawirusa. Poprzez bioasekurację powietrza zredukujemy liczbę wirusów i bakterii od 90 do 100 proc., a co najważniejsze system jest całkowicie bezpieczny dla ludzi i zwierząt.”  – wyjaśnia Remigiusz Kopoczek, prezes Kongresu 590.

Stale monitorujemy aktualną sytuację epidemiologiczną.Bezpieczeństwo gości Kongresu 590 to absolutny prioryteti podchodzimy do niego bardzo poważnie. Korzystamy z wszystkich aktualnych wytycznych w celu właściwego przygotowania G2A Areny pod względem sanitarnym.Wykorzystamy sprawdzone procedury medyczne, ale sięgamy też po nowe rozwiązania i technologie.” – dodaje Łukasz Gontarek, wiceprezes Kongresu 590.

Wszyscy uczestnicy poddani będą pomiarowi temperatury, a w hali kongresowej wykorzystana zostanie technologia skanowania 3D, kontrolująca dystans pomiędzy gośćmi oraz ich liczbę. Przygotowano również odpowiednią ilość płynów dezynfekujących oraz środków ochrony osobistej dla obsługi i uczestników.

„G2A Arena jako nowoczesny obiekt multifunkcjonalny o powierzchni ponad 16 000 m.kw. pozwala na zastosowanie wielu rozwiązań z zakresu bezpieczeństwa uczestników. Wytyczne dotyczące tzw. Żółtej Strefy mówią o zapewnieniu 4 m.kw. powierzchni na każdego uczestnika wydarzenia. Oznacza to, że możemy bezpiecznie przyjąć 4000 odwiedzających. Patrząc przez pryzmat dotychczas odbywających się wydarzeń w G2A Arena, stwierdzam, że obiekt pozwala bezpiecznie realizować zarówno targi, jak i kongresy. Dodatkowo warto podkreślić, że Organizatorzy Kongresu 590 zaplanowali dodatkowe środki bezpieczeństwa dotychczas niewykorzystywane podczas odbywających się w obiekcie wydarzeń.” – podkreśla Kamil Szymański, Prezes Zarządu CWK Operator, Spółki zarządzającej G2A Arena.

Organizatorzy zapewniają, że sąprzygotowani koncepcyjnie i technologicznie na każdy scenariusz.

„Przygotowując Kongres od razu postawiliśmy na formułę hybrydową. Nie chcieliśmy, by kongres online był tylko transmisją wydarzeń w realu. Uczestnicy oczekują znacznie więcej. Dlatego nasza platforma hybrydowa gwarantuje zdalne uczestnictwo z prawdziwego zdarzenia. Chcemy być wzorem dla innych jak organizować tego typu eventy w czasach pandemii. Komponent zdalny jest równie ważny jak stacjonarny, a tym samym Kongres może odbyć się niezależnie od wzrostu liczby zakażeń. Wraz z odpowiednim przygotowaniem sanitarnym, możemy zapewnić naszych gości i partnerów, że nic nie zmienia się w kwestii przebiegu wydarzenia.” – mówi Remigiusz Kopoczek, prezes Kongresu 590.

Wszystkie panele będą transmitowane w jakości telewizyjnej, spotkania networkingowe będą możliwe za pomocą zaawansowanej platformy Lokkarto, a wystawcy będą mogli się zaprezentować w wirtualnej hali wystawowej.

5. edycja Kongresu 590 odbędzie się w dniach 21-23 października br. w Centrum Wystawienniczo-Kongresowym Województwa Podkarpackiego G2A Arena w Jasionce k. Rzeszowa. W tym roku na uczestników Kongresu 590 czeka blisko 125 aktywności, poświęconych rozwojowi gospodarczemu i wizji Polski za 10 lat. Impreza została objęta patronatem Prezydenta RP Andrzeja Dudy, który zapowiedział swoją obecność w Rzeszowie. Oprócz prezydenta wśród gości Kongresu będą m.in. Premier RP Mateusz Morawiecki, Minister Aktywów Państwowych Jacek Sasin, przedstawiciele rządu, samorządów, organizacji pozarządowych, spółek skarbu państwa i biznesu.

Stale aktualizowane informacje publikujemy na stronie internetowej (kongres590.pl), Twitterze (twitter.com/Kongres590) i Facebooku (facebook.com/Kongres590).

Więcej na temat hybrydowej formuły Kongresu i możliwości, jakie daje platforma Lokkarto:

Bilety na Kongres 590 w cenie od 59 zł dostępne są pod adresem: https://www.kongres590.pl/bilety

Jak chronić zboże jesienią przed chwastami?

0

Dzisiaj, w porównaniu do lat minionych, coraz częściej zastanawiamy się jak zwalczać chwasty jesienią, a nie czy w ogóle ten zabieg jest konieczny. Jesienna kontrola zachwaszczenia to duży krok w osiągnięciu lepszej efektywności produkcji. Jak pokazują badania i uczy doświadczenie, to również najlepszy sposób na poradzenie sobie z nowymi problemami w ochronie roślin.

Chwasty w zbożach

Klimat się zmienia, zimy są coraz łagodniejsze, i coraz łatwiej zauważyć korzyści z szybkiej eliminacji zachwaszczenia. Niekiedy staje się ono jedynym rozwiązaniem na walkę z trudnymi problemami, jak np. odporności chwastów na herbicydy. Oceniając skuteczność herbicydów zawsze będziemy skrupulatnie patrzeć na to, które gatunki chwastów są zwalczane. Będziemy także wymagać, żeby były to zabiegi kompleksowe, zwalczające zarówno chwasty jedno- jak i dwuliścienne.

Przetacznik bluszczykowy to jeden z gatunków, które łatwiej zwalczyć jesienią, m.in. Quelex

Zwalczanie miotły zbożowej

Wśród najważniejszych zaliczamy miotłę zbożową, którą ostatnio coraz częściej dzielimy na biotypy z odpornością na pewne mechanizmy działania, jak i bez niej. Regionalnie duże znaczenie ma również wyczyniec polny, którego prawidłowe zwalczenie wręcz wymaga zabiegu jesiennego. Chwasty jednoliścienne są ważne, ponieważ nawet niewielki ich udział na plantacji może powodować duży spadek plonu (np. przy liczebności 15-20 roślin/m2 możemy być pewni blisko 1t spadku plonu).

Chwasty dwuliścienne

Nie możemy zapominać także o gatunkach dwuliściennych, wśród których trzeba podkreślić chabra bławatka (który wcale nie jest taki prosty w jesiennym zwalczaniu), przytulię czepną, mak polny, chwasty rumianowate, samosiewy rzepaku (zmorę polskich pól!), fiołki czy przetaczniki.

Herbicydy doglebowe czy nalistne?

Patrząc na powyższe, należy tak dobierać herbicydy, żeby z jednej strony zwalczały szerokie spektrum chwastów oraz zawierały w swoim składzie substancje czynne z różnych grup i o różnym mechanizmie działania. Czy warto wyróżnić jeszcze jakieś cechy? Z pewnością bardzo ważną informacją jest sposób zwalczania chwastów (bardziej doglebowo czy bardziej nalistnie) oraz to, w jakich minimalnych temperaturach preparat wykaże się skutecznym działaniem. Dyskutujemy przecież o jesieni, podczas której okno wykonywania zabiegów jest szerokie (od siewu do początku krzewienia), co może także skutkować tym, że pogoda podczas zabiegu nie będzie już taka wzorowa.

Chaber bławatek to gatunek dwuliścienny, który również wykształcił odporność na herbicydy z grupy ALS. Skutecznie można zwalczyć go stosując Quelex Complex Pak.

Herbicydy do jesiennej walki z chwastami

Godnym polecenia herbicydem jest pakiet Quelex Complex Pak, składający się z produktów Quelex oraz Naceto. Zawiera w swoim składzie cztery substancje czynne, w tym nowość w terminie jesiennego stosowania – Arylex Active. Każda z substancji należy do innej grupy, dzięki czemu mamy tak bardzo pożądany mechanizm antyodpornościowy. I tutaj uwaga, nie tylko dla miotły zbożowej, ale również chabra bławatka. Arylex Active działa już od 2°C, umożliwiając skuteczne zniszczenie niektórych chwastów również w chwiejnych warunkach termicznych. Konstrukcja produktu umożliwia pobieranie go przez chwasty zarówno nalistnie, jak i przez korzenie. Może być stosowany w uprawie pszenicy ozimej oraz jęczmienia ozimego od fazy 1. do fazy 3. liścia. Taki produkt jest świetnym narzędziem do kontroli upraw ozimych przed chwastami, uwzględniając wszystkie, najczęściej spotykane ograniczenia z którymi do tej pory musieliśmy się zmagać.

Paweł TalbierzCustomer Technical Specialist Corteva Agriscience

Zwrot akcyzy za paliwo rolnicze a KSeF. Co z papierowymi fakturami?

0

Wprowadzenie Krajowego Systemu E-faktur (KSeF) budzi wiele pytań wśród producentów rolnych. Jedną z kluczowych kwestii, która niepokoiła środowisko rolnicze, była możliwość składania tradycyjnych, papierowych faktur przy wnioskowaniu o zwrot podatku akcyzowego za olej napędowy. Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych (KRIR) interweniował w tej sprawie w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, przekazując postulaty gospodarzy.

Mamy oficjalną odpowiedź resortu, podpisaną przez sekretarza stanu Stefana Krajewskiego. Sprawdź, jak będzie wyglądało rozliczanie paliwa rolniczego i czy KSeF zablokuje papierowe dokumenty.

Czym jest zwrot akcyzy za paliwo rolnicze? Przypomnienie zasad

Zanim przejdziemy do kwestii KSeF, przypomnijmy, komu i na jakich zasadach przysługuje zwrot podatku akcyzowego. Zgodnie z ustawą z dnia 10 marca 2006 r. o zwrocie podatku akcyzowego zawartego w cenie oleju napędowego wykorzystywanego do produkcji rolnej, o dopłaty mogą ubiegać się:

  • osoby fizyczne,
  • osoby prawne,
  • jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej.

Warunkiem koniecznym jest bycie posiadaczem gospodarstwa rolnego w rozumieniu przepisów o podatku rolnym. Do wniosku standardowo należy dołączyć faktury VAT (lub ich kopie) stanowiące dowód zakupu oleju napędowego za okres 6 miesięcy poprzedzających miesiąc złożenia wniosku, a także odpowiednie dokumenty z ARiMR potwierdzające liczbę DJP zwierząt (bydła, owiec, kóz, koni lub świń), jeśli rolnik ubiega się o zwiększony limit na ich utrzymanie.

Faktury papierowe a KSeF – jak to wygląda w praktyce?

Wielu rolników obawiało się, że po pełnym wdrożeniu KSeF urzędy gmin przestaną przyjmować papierowe dokumenty. Ministerstwo Rolnictwa uspokaja: tradycyjna forma dokumentów nie znika, ale pojawia się ważny warunek.

Wszystko zależy od statusu podatkowego rolnika:

Rolnik ryczałtowy bez NIP

Jeśli jesteś rolnikiem ryczałtowym i nie posiadasz identyfikatora podatkowego NIP, nie otrzymasz faktury zakupowej bezpośrednio w systemie KSeF. Zgodnie z art. 106gb ust. 4 ustawy o VAT, w przypadku osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej, faktura ustrukturyzowana jest udostępniana nabywcy w sposób z nim uzgodniony.

W praktyce: Sprzedawca paliwa udostępni Ci fakturę w formie uzgodnionej – np. papierowo lub jako załącznik PDF przesłany na e-mail.

Kluczowy element: Kod QR na fakturze

MRiRW zwraca uwagę na jeden, niezwykle istotny detal. Aby faktura papierowa lub PDF mogła być bez problemu zweryfikowana przez urzędników, musi być oznaczona specjalnym kodem QR lub linkiem.

Dzięki temu pracownicy urzędu gminy (lub sam rolnik) będą mogli błyskawicznie zweryfikować autentyczność dokumentu w bazie KSeF, bez konieczności przechodzenia skomplikowanego procesu uwierzytelniania w systemie.

Ceny gwarantowane na produkty rolne? UE mówi „nie”

Przy okazji odpowiedzi na pismo KRIR, Ministerstwo odniosło się również do drugiego postulatu rolników z województwa łódzkiego, który dotyczył wprowadzenia cen gwarantowanych na produkty rolne w celu stabilizacji ekonomicznej gospodarstw.

Tutaj resort stawia sprawę jasno: obecne przepisy Unii Europejskiej nie pozwalają na wprowadzanie sztywnych cen gwarantowanych na poziomie krajowym. Takie działanie byłoby wprost sprzeczne z zasadami wspólnego rynku i wolnej konkurencji.

Resort przypomina jednak o alternatywnych formach wsparcia i stabilizacji dochodów, do których należą m.in.:

  • Dopłaty bezpośrednie, płatności obszarowe oraz dopłaty do paliwa i materiału siewnego.
  • Kredyty preferencyjne i pożyczki płynnościowe.
  • Utrzymywanie krajowego zakazu przywozu wybranych produktów z Ukrainy oraz monitorowanie standardów bezpieczeństwa żywności z państw trzecich.
  • Wsparcie z KPO na budowę i zwiększenie powierzchni magazynowych zbóż (co pozwala rolnikom przetrzymać ziarno do czasu lepszych stawek i unikać sprzedaży w dołku cenowym żniw).

MRiRW po raz kolejny zaapelowało też do rolników o łączenie się w grupy producentów rolnych i spółdzielnie. Działając w pojedynkę, gospodarze mają znacznie słabszą pozycję negocjacyjną w starciu ze skonsolidowanymi punktami skupu czy przetwórniami.

Podsumowując odpowiedź Ministerstwa Rolnictwa: KSeF nie zablokuje możliwości składania papierowych wniosków o zwrot akcyzy za paliwo. Jeśli jesteś rolnikiem ryczałtowym, nadal możesz legitymować się papierowym wydrukiem lub plikiem PDF od dostawcy paliwa. Pilnuj jednak, aby sprzedawca umieścił na fakturze kod QR – bez niego urzędnicy mogą mieć problem z szybką weryfikacją dokumentu.

źródło: KRIR

Skup interwencyjny zbóż 2026: Jest oficjalna odpowiedź Ministerstwa!

0

Sytuacja na krajowym rynku zbóż wciąż budzi ogromne emocje wśród producentów rolnych. Niskie stawki w punktach skupu, wysokie koszty prowadzenia gospodarstwa oraz niepewność przed nadchodzącymi żniwami skłoniły samorząd rolniczy do podjęcia radykalnych kroków. Krajowa Rada Izb Rolniczych (KRIR) wystosowała oficjalny wniosek do resortu rolnictwa o pilne uruchomienie skupu zbóż na potrzeby rezerw strategicznych. Znamy już oficjalną odpowiedź Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Czy rolnicy mogą liczyć na interwencję rządu i czy ceny zbóż w 2026 roku wreszcie pójdzie w górę? Sprawdzamy szczegóły.

Skup interwencyjny na rezerwy strategiczne? Stanowisko MRiRW

W oficjalnej odpowiedzi skierowanej do prezesa KRIR, Wiktora Szmulewicza, ministerstwo jednoznacznie odrzuciło postulat uruchomienia nadzwyczajnego skupu. Resort, na którego czele stoi Małgorzata Gromadzka, argumentuje, że zakupy realizowane na potrzeby państwowe mają charakter planowy i nie mogą służyć jako narzędzie do bieżącego regulowania rynku czy sztucznego kształtowania poziomu cen.

Zgodnie z wyjaśnieniami ministerstwa, administracyjne podnoszenie stawek w kraju przyniosłoby skutki odwrotne do zamierzonych:

  • Zagrożenie dla konkurencyjności: Polska jest rynkiem nadwyżkowym – około 30% krajowej produkcji zbóż (ponad 10 mln ton rocznie) musi zostać wyeksportowane. Jeśli polskie ziarno będzie droższe niż na giełdach światowych, krajowy eksport zostanie sparaliżowany.
  • Ryzyko zwiększonego importu: Zbyt wysokie ceny krajowe mogłyby skłonić przetwórców do poszukiwania tańszych surowców z importu.

Kto przeprowadza skup interwencyjny w Polsce?

Warto doprecyzować strukturę instytucjonalną, która budzi wiele pytań wśród rolników. Za zakupy na potrzeby rezerw strategicznych odpowiada Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych (RARS). Działa ona jednak wyłącznie w sytuacjach kryzysowych (np. bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa żywnościowego kraju), a nie w celu komercyjnego ratowania dochodów rolniczych.

Z kolei klasyczny skup interwencyjny (tzw. interwencja publiczna) realizowany jest za pośrednictwem Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR), jednak mechanizm ten opiera się na sztywnych wytycznych unijnych i uruchamia się go automatycznie dopiero wtedy, gdy ceny rynkowe spadną poniżej unijnych progów bezpieczeństwa.

Jakie będą ceny zboża w drugiej połowie 2026 roku?

Decyzja resortu sprawia, że oczy wszystkich producentów zwrócone są na giełdy towarowe, głównie paryski MATIF. To tam zapadną kluczowe decyzje dotyczące tego, jakie będą ceny zboża w 2026 roku.

Analitycy rynkowi wskazują na kilka kluczowych czynników, które zadecydują o cennikach w najbliższych miesiącach:

Czy zboże pójdzie w górę?

Prognozy globalne na sezon 2026/2027 napawają umiarkowanym optymizmem. Światowe zapasy pszenicy mają spaść do poziomów najniższych od kilku lat (szacunki mówią o ok. 276 mln ton), a globalne zużycie przewyższy produkcję. Dodatkowo, lokalne anomalie pogodowe – w tym majowa susza hydrologiczna oraz przymrozki w Europie Środkowo-Wschodniej – mogą zrewidować plony w dół, co zazwyczaj daje impuls do wzrostów cenowych na giełdach.

Istnieje jednak ryzyko tzw. „dołka żniwnego”. Presja na opróżnianie magazynów przed nowym zbiorem może przejściowo zbić ceny w lokalnych punktach skupu.

Bieżące stawki: ile płacą skupy za pszenżyto i pszenicę?

Obecna sytuacja w cennikach krajowych wykazuje ogromne rozbieżności regionalne. Koszty logistyki sprawiają, że zakłady położone blisko portów oferują znacznie lepsze warunki niż punkty na południu czy wschodzie kraju.

  • Pszenica konsumpcyjna: Waha się w granicach 700–940 zł/t (najwyższe stawki tradycyjnie w portach).
  • Pszenica paszowa: Kupowana jest najczęściej w przedziale 620–800 zł/t.
  • Ile płacą skupy za pszenżyto? To ziarno paszowe znajduje się pod silną presją. Średnia cena krajowa oscyluje wokół 630–688 zł/t. W mniejszych punktach skupu na terenie Wielkopolski czy Śląska stawki potrafią spaść do 550 zł/t netto, podczas gdy duże elewatory przetwórcze i porty oferują za towar o dobrych parametrach gęstości do 720 zł/t netto.

Rządowe mechanizmy wsparcia: co zamiast skupu?

Ministerstwo Rolnictwa podkreśla, że choć nie uruchomi skupu rezerw, rolnicy nie zostali pozostawieni bez pomocy. W oficjalnym komunikacie wyliczono kluczowe programy mające na celu stabilizację dochodów w agrobiznesie:

  • Utrzymanie embarga: Cały czas obowiązuje krajowy zakaz importu do Polski z Ukrainy wybranych towarów, w tym pszenicy, kukurydzy i rzepaku. Dozwolony jest wyłącznie tranzyt zabezpieczony plombami.
  • Wsparcie do paliwa rolniczego: Stawka zwrotu akcyzy została podniesiona do 1,48 zł za litr oleju napędowego, a w budżecie zabezpieczono na ten cel ponad 2 mld zł. Dodatkowo rolników chroni pakiet tarczy „Ceny Paliwa Niżej” (obniżony VAT i minimalna akcyza UE).
  • Inwestycje w magazynowanie zbóż: Dzięki dotacjom (m.in. z KPO), krajowa pojemność magazynowa w gospodarstwach wzrosła o ok. 1,5 mln ton. Pozwala to rolnikom na dłuższą dywersyfikację sprzedaży i przetrzymanie ziarna.
  • Działania Brukseli: Komisja Europejska pracuje nad planem nawozowym, zakładającym zawieszenie ceł na nawozy azotowe (z wyłączeniem Rosji i Białorusi), co ma realnie obniżyć koszty produkcji. Ponadto na poziomie UE procedowane są fundusze solidarnościowe w związku z kryzysem na Bliskim Wschodzie.

Stanowisko ministerstwa jasno pokazuje, że rolnicy muszą przygotować się na grę rynkową opartą o realia globalne, a nie na państwową interwencję cenową. Choć unijne prognozy dają nadzieję na odbicie cenowe w drugiej połowie roku, koszty produkcji i lokalna specyfika skupu wciąż stanowią ogromne wyzwanie dla rentowności produkcji polskiego ziarna.

źródło: KRIR

Gorące debaty w Brukseli: Polska walczy o ceny nawozów i ochronę rynku

0

Wyższe koszty produkcji, drastyczne przymrozki, susza, a do tego widmo niekontrolowanego importu żywności spoza UE – to rzeczywistość, z którą mierzą się polscy rolnicy. 26 maja 2026 roku w Brukseli rozpoczęły się kluczowe obrad Rady UE ds. Rolnictwa i Rybołówstwa (AGRIFISH). Polskiej delegacji przewodniczy minister Stefan Krajewski, który twardo stawia sprawę: Europa musi zacząć realnie wspierać swoich producentów, zamiast rzucać im kłody pod nogi.

Rynek nawozowy pod ścianą. Czy KE opanuje drożyznę?

Jednym z najważniejszych punktów brukselskich obrad jest rentowność produkcji rolnej, którą drastycznie obniżają wyższe ceny nawozów. Sytuację na rynku dodatkowo destabilizuje napięta sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie oraz unijne zmiany legislacyjne.

Komisja Europejska zaprezentowała nowy plan działań, który ma na celu:

  • zwiększenie wewnętrznej produkcji nawozów w UE,
  • ograniczenie uzależnienia od importu z trzecich państw,
  • bezpośrednie wsparcie dla gospodarstw rolnych.

Konflikt na Bliskim Wschodzie pokazał, jak ważna dla bezpieczeństwa żywnościowego jest stabilizacja cen nawozów i innych środków produkcji. Europa potrzebuje stabilnych łańcuchów dostaw oraz większej produkcji nawozów na rynku wewnętrznym – alarmuje minister Stefan Krajewski.

Sytuację pogarsza pogoda. Polska oraz inne kraje członkowskie oficjalnie zgłosiły w Brukseli ogromne straty spowodowane przez zimne anomalie pogodowe. Wiosenne przymrozki oraz lokalna susza rolnicza jednoznacznie wskazują, że tegoroczne plany i zbiory będą znacznie niższe, przy jednoczesnym porażającym wzroście kosztów prowadzenia gospodarstwa.

Import cukru i umowy handlowe pod lupą. Polska żąda twardych danych

Drugim zapalnym punktem negocjacji są unijne umowy handlowe. Polska delegacja po raz kolejny kategorycznie zażądała od Komisji Europejskiej przedstawienia pełnej analizy skutków dotychczasowych porozumień.

Szczególnie niepokojąco wygląda sytuacja w sektorze plantatorów buraka cukrowego i przetwórców. Z analiz przygotowanych przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW) wynika porażający fakt: skumulowane preferencje taryfowe dla krajów trzecich w sektorze cukru odpowiadają już około 16% całej unijnej produkcji. To ilość przekraczająca całkowitą roczną produkcję cukru w Polsce!

Nie możemy jednocześnie wspierać europejskich rolników i podpisywać umów, które uderzają w lokalną produkcję – mówił bez ogródek w Brukseli minister Krajewski, wskazując na jawną hipokryzję unijnej polityki handlowej.

Veto wobec Mercosur: Polska jako jedyna składa skargę

W kuluarach AGRIFISH wybrzmiał również temat umowy handlowej UE-Mercosur (z krajami Ameryki Południowej). Polska podtrzymuje swoje twarde „nie” dla tych przepisów. Chodzi przede wszystkim o brak równych standardów produkcji.

Podczas gdy polski rolnik musi spełniać wyśrubowane normy Zielonego Ładu, ograniczać środki ochrony roślin i inwestować w rygorystyczny dobrostan zwierząt, do Europy ma trafiać żywność produkowana bez takich obostrzeń.

Jako resort rolnictwa wskazywaliśmy na najważniejsze zagrożenia związane z umową pomiędzy Unią Europejską a krajami Mercosur i dotrzymaliśmy słowa. Złożyliśmy skargę jako jedyny kraj członkowski – przypomniał szef resortu.

Kuluarowe rozmowy i sojusze: Co ugramy z Niderlandami i V4?

Oficjalne obradom towarzyszą intensywne spotkania bilateralne. Minister Krajewski szuka poparcia dla polskich postulatów m.in. podczas rozmów państw Grupy Wyszehradzkiej (V4) oraz na spotkaniu ministrów rolnictwa Europejskiej Partii Ludowej. Zaplanowano także kluczowe spotkanie „w cztery oczy” z ministrem ds. rolnictwa Królestwa Niderlandów, Jaimim von Essenem. Czy uda się zbudować silną koalicję, która zmusi Brukselę do zmiany kursu? Do tematu będziemy wracać.

źródło: MRIRW

Młody Rolnik 2026: Wymagania, punkty i haczyki. Jak zdobyć nawet 290 000 zł?

0

Nabór w programie Młody Rolnik 2026 za chwilę startuje. Rozwój własnego gospodarstwa to marzenie wielu młodych ludzi na wsi, jednak barierą wejścia często okazują się ogromne koszty maszyn, ziemi czy budynków. Szansą na dynamiczny start jest program „Premie dla młodych rolników” realizowany w ramach Planu Strategicznego Wspólnej Polityki Rolnej (PS WPR) na lata 2023–2027.

W 2026 roku stawka jest wysoka – podstawowe wsparcie to aż 200 000 zł bezzwrotnej dotacji, a przy mądrym planowaniu kwotę tę można legalnie zwiększyć. Program ten nie jest jednak rozdawnictwem dla każdego. ARiMR stawia twarde warunki, a jeden z zapisów dotyczący struktury przychodów to prawdziwy „wielbłąd” regulacyjny, na którym łatwo się potknąć.

Z tego artykułu dowiesz się, jakie warunki musisz spełnić w programie Młody Rolnik 2026, na co wydać pieniądze, jak wygląda punktacja oraz jak sprawdzić swoje szanse krok po kroku.

O programie „Młody Rolnik 2026” – ile i kiedy można otrzymać?

Program Młody Rolnik powstał po to, aby wspierać wymianę pokoleniową na polskiej wsi i wzmacniać konkurencyjność gospodarstw. Kluczową zaletą jest fakt, że intensywność pomocy wynosi 100% dotacji, co oznacza, że rolnik nie musi wnosić wkładu własnego do kwoty premii.

Kluczowe parametry finansowe:

  • Maksymalna kwota dotacji: 200 000 zł netto dla jednego beneficjenta.
  • Czas wypłaty środków: Od 9 do 12 miesięcy od dnia złożenia wniosku.
  • Harmonogram wypłat (dwie raty):
    • I rata: 140 000 zł (70% kwoty) – wypłacana po złożeniu wniosku o płatność pierwszej raty, gdy rolnik rozpocznie realizację biznesplanu.
    • II rata: 60 000 zł (30% kwoty) – wypłacana po pełnej realizacji założeń biznesplanu.

Jak otrzymać 290 000 zł zamiast 200 000 zł w programie Młody Rolnik 2026? Warto skorzystać z równoległego wsparcia z linii MRSCK. Można tam uzyskać dodatkowe 90 000 zł na zakup gruntów rolnych. Łącząc te dwa instrumenty, zyskujesz potężny kapitał na start!

Dla kogo jest ta dotacja Młody rolnik 2026? Podstawowe wymagania

Dotacja Młody Rolnik 2026 przeznaczona jest dla osób, które wiążą swoją przyszłość z rolnictwem i traktują je jako główne źródło utrzymania. Zapomnij o braniu premii na „1-2 hektary” bez pomysłu na rozwój – ARiMR szuka rolników z krwi i kości.

Kto może zostać beneficjentem w programie Młody Rolnik 2026?

  1. Wiek: W dniu złożenia wniosku wnioskodawca nie może mieć ukończonych 41 lat (czyli maksymalnie do dnia 41. urodzin).
  2. Czysta karta: Ani wnioskodawca, ani jego współmałżonek nie mogli wcześniej korzystać z premii dla młodego rolnika.
  3. Okres karencji: Działalność rolnicza nie mogła zostać rozpoczęta wcześniej niż 24 miesiące przed dniem złożenia wniosku (warunek dotyczy również współmałżonka).
  4. Kwalifikacje zawodowe: Wnioskodawca powinien posiadać wykształcenie rolnicze lub staż pracy w rolnictwie. Jeśli ich nie masz, nie odpadasz na starcie – możesz zobowiązać się do ich uzupełnienia w ciągu 3 lat od dnia wypłaty pierwszej raty wsparcia (stracisz jednak za to punkty na etapie oceny).

Kryteria wykluczenia i największy haczyk programu

Program stawia twarde granice, których przekroczenie oznacza odrzucenie wniosku lub – co gorsza – konieczność zwrotu pobranych pieniędzy wraz z odsetkami.

  • Własność gruntów: Twoje gospodarstwo docelowe musi spełniać wymóg posiadania co najmniej 50% gruntów będących przedmiotem wyłącznej własności lub małżeńskiej wspólności majątkowej. Przykładowo, w województwie mazowieckim minimum to 4,5 ha własności, w łódzkim 4,05 ha, a w wielkopolskim aż 7,055 ha.
  • Brak inwestycji: Osoby, które nie planują realnego rozwoju i zwiększenia wartości ekonomicznej gospodarstwa (SO – Standard Output), nie mają czego szukać w tym naborze.
  • Warunek 60% przychodu z rolnictwa Musisz utrzymać co najmniej 60% całkowitego przychodu z działalności rolniczej przez okres 5 lat od wypłaty drugiej raty dotacji. Co to oznacza w praktyce? Przykład: Jeśli pracujesz na etacie i zarabiasz na czysto 5 000 zł miesięcznie, Twój roczny przychód pozarolniczy to 60 000 zł. Aby spełnić warunek programu, Twoje udokumentowane przychody z rolnictwa (sprzedaż płodów, zwierząt itp.) muszą wynosić minimum 90 000 zł rocznie przez 5 kolejnych lat! Dla wielu osób pracujących zawodowo poza rolnictwem jest to warunek niezwykle ciężki do spełnienia.

Na co można wydać pieniądze z premii?

Struktura wydatków jest ściśle kontrolowana przez urzędników. Program kładzie nacisk na rozwój bazy produkcyjnej, stąd podział na środki trwałe i obrotowe.

Środki trwałe (Minimum 70% lub nawet 100% dotacji):

  • Zakup nowych maszyn i urządzeń rolniczych (w tym specjalistycznego sprzętu komputerowego i oprogramowania do zarządzania gospodarstwem).
  • Zakup gruntów oraz nieruchomości rolnych.
  • Inwestycje budowlane (budowa, remont, modernizacja m.in. obór, chlewni, stodół czy magazynów).
  • Zakup zwierząt do stada podstawowego (np. jałówki, lochy).

Środki obrotowe (Maksymalnie 30% dotacji):

  • Zakup kwalifikowanego materiału siewnego i nawozów mineralnych lub organicznych.
  • Środki ochrony roślin.
  • Pasze dla zwierząt.
  • Paliwo rolnicze.

System punktowy – jak zbierać punkty?

Aby Twój wniosek w ogóle trafił na listę do finansowania, musisz zdobyć minimum 7 punktów. Za co ARiMR przyznaje premię punktową?

Kryterium oceny wnioskówLiczba punktów
Powierzchnia użytków rolnych w roku wyjściowymMax. 3 pkt
Kwalifikacje zawodowe (posiadane w dniu składania wniosku)Od 1 do 4 pkt
Różnica wieku między przekazującym a młodym rolnikiem (15–25 lat)3 pkt
Różnica wieku między przekazującym a młodym rolnikiem (powyżej 25 lat)5 pkt
Przejęcie gospodarstwa w całości na własność (przekazującemu może zostać max. 0,5 ha)4 pkt
Uczestnictwo w systemach jakości (np. rolnictwo ekologiczne)Max. 5 pkt (nie sumują się)
Wielkość ekonomiczna gospodarstwa w roku wyjściowymMax. 3 pkt
Prowadzenie produkcji zwierzęcej (min. 50% docelowego SO z produkcji zwierzęcej)2 pkt
Dotychczasowa aktywność (status domownika KRUS, studenta stacjonarnego lub bezrobotnego)1 pkt

Ważna uwaga dotycząca wykształcenia: Punkty za kwalifikacje są przyznawane wyłącznie na dzień składania wniosku! Jeśli planujesz zrobić kurs rolniczy (np. popularny kurs ROL.04) dopiero po otrzymaniu dotacji, urzędnicy nie dopiszą Ci za to punktów do rankingu.

Jak sprawdzić, czy się kwalifikujesz? Instrukcja krok po kroku

Chcesz uniknąć błędu i rzetelnie ocenić swoje szanse? Przejdź przez poniższą ścieżkę weryfikacji.

1.Krok 1: Weryfikacja wieku:Kryterium bezwzględne.

Upewnij się, że w dniu planowanego złożenia wniosku nie będziesz mieć ukończonych 41 lat. Dzień po urodzinach automatycznie blokuje Cię w systemie.

2.Krok 2: Kontrola daty rozpoczęcia działalności:Analiza dokumentów i historii.

Sprawdź, czy nie wykonałeś czynności świadczących o wcześniejszym prowadzeniu gospodarstwa (np. wniosek o dopłaty bezpośrednie, rejestracja w KRUS jako rolnik, czy kody PKD związane z uprawą/chowem w CEIDG) wcześniej niż 24 miesiące temu.

3.Krok 3: Inwentaryzacja gruntów i struktury własności:Wielkość ma znaczenie.

Zsumuj hektary. Powierzchnia gospodarstwa po przejęciu musi być równa co najmniej średniej wojewódzkiej lub krajowej. Pamiętaj: minimum 50% tej ziemi musisz mieć na własność lub w formie bezpiecznej dzierżawy (np. z KOWR lub JST). Reszta może być dzierżawą prywatną na min. 8 lat. Ziemię możesz dokupić/wydzierżawić w ciągu 12 miesięcy od podpisania umowy.

4.Krok 4: Kalkulacja finansowa 60%:Matematyka przychodów.

Usiądź z kalkulatorem i realnie policz, ile zarabiasz poza rolnictwem. Czy Twoja planowana produkcja rolna wygeneruje przychód stanowiący minimum 60% całkowitych wpływów do budżetu domowego? To klucz do utrzymania dotacji Młody Rolnik 2026.

5.Krok 5: Podliczenie punktacji i zarys biznesplanu:Próg wejścia.

Zweryfikuj tabelę punktową. Czy zbierasz minimum 7 punktów? Jeśli tak, czas na przygotowanie biznesplanu, który wykaże wzrost wartości ekonomicznej (SO) gospodarstwa z poziomu wyjściowego (min. 15 000 euro) do poziomu docelowego. Gospodarstwo nie może też przekroczyć limitów maksymalnych: 300 ha i 150 000 euro SO.

Program „Młody Rolnik 2026” to bez wątpienia najlepsza i najbardziej opłacalna dotacja na start w agrobiznesie. Kwota 200 000 zł (lub 290 000 zł z linią gruntową) pozwala na zakup solidnego sprzętu lub sfinansowanie wkładu pod modernizację parku maszynowego. Pamiętaj jednak, że diabeł tkwi w szczegółach – rygorystyczny wymóg osiągania 60% przychodów z roli eliminuje osoby, traktujące rolnictwo hobbystycznie.

Sprawdź szczegóły na stronie Ministerstwa: PREMIE DLA MŁODYCH ROLNIKÓW.

źródło: MRIRW

Ceny gwarantowane na produkty rolne? Resort rolnictwa stawia sprawę jasno

0

W debacie publicznej regularnie powraca temat wprowadzenia minimalnych cen gwarantowanych, które miałyby chronić rolników przed drastycznymi wahaniami na rynkach skupu. Krajowa Rada Izb Rolniczych zwróciła się w tej sprawie do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Odpowiedź resortu nie pozostawia jednak złudzeń co do unijnych realiów prawnych.

Unijny bat na odgórne regulacje cen

Wielu gospodarzy upatruje w cenach gwarantowanych jedynej skutecznej tarczy przed dyktatem wielkich koncernów przetwórczych i pośredników. Ministerstwo Rolnictwa w swojej oficjalnej odpowiedzi ucina jednak te nadzieje, powołując się na fundamentalne zasady Wspólnej Polityki Rolnej. Polska, jako kraj członkowski Unii Europejskiej, nie ma prawnej możliwości samodzielnego, odgórnego ustalania minimalnych stawek za płody rolne czy żywiec. Wszelkie próby sztywnego regulowania cen przez państwo są przez Brukselę traktowane jako niedozwolone zakłócanie wolnej konkurencji i wspólnego rynku.

Wolny rynek jako unijny fundament

Urzędnicy z ministerstwa przypominają, że unijne prawo opiera się na mechanizmach wolnorynkowych, gdzie ceny kształtowane są przez relację popytu i podaży. Państwa członkowskie mają związane ręce w kwestii bezpośredniej ingerencji w cenniki punktów skupu. Zamiast sztywnych cen gwarantowanych, Unia Europejska stawia na inne formy stabilizacji dochodów rolniczych, takie jak:

  • Interwencja rynkowa: Oficjalne mechanizmy skupu interwencyjnego lub dopłat do prywatnego przechowywania, ale uruchamiane tylko w sytuacjach głębokiego, systemowego kryzysu na poziomie całej UE.
  • Wzmocnienie pozycji rolnika: Zachęcanie do zrzeszania się w grupy producenckie i spółdzielnie, co ma dać gospodarzom silniejszą pozycję negocjacyjną w rozmowach z odbiorcami towaru.

Co zamiast sztywnych stawek? Resort wskazuje alternatywy

Choć wprowadzenie cen gwarantowanych jest nierealne, ministerstwo podkreśla, że szuka innych legalnych dróg wsparcia dla producentów żywności. Kluczowe ma być rygorystyczne egzekwowanie przepisów o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej. Chodzi o sytuacje, w których przetwórcy narzucają rolnikom rażąco niskie stawki, wykorzystując ich trudną sytuację. Ponadto resort wskazuje na programy dopłat bezpośrednich, systemy ubezpieczeń upraw i zwierząt oraz uruchamianą doraźnie pomoc krajową (za zgodą Komisji Europejskiej) jako jedyne dostępne instrumenty łagodzenia skutków rynkowych zawirowań.

źródło: KRIR

Alert ASF 2026: Ponad 70 nowych ognisk! Gdzie sytuacja jest krytyczna?

0

Afrykański pomór świń (ASF) w Polsce nie zwalnia tempa. Najnowsze komunikaty weterynaryjne wskazują na gwałtowny wzrost dynamiki zachorowań. Wirus rozprzestrzenia się po kraju w sposób niekontrolowany, a główna fala uderzeniowa koncentruje się obecnie w dwóch regionach: na północy oraz w południowo-wschodnim pasie kraju.

Państwowy Instytut Weterynaryjny potwierdził aż 74 nowe ogniska ASF u dzików. Dla krajowych producentów żywca wieprzowego to ostateczny dzwonek alarmowy – presja infekcyjna ze strony środowiska drastycznie rośnie.

Martwe dziki bombą biologiczną. Gdzie tkwi największe źródło zakażenia?

Analiza struktury ostatnich zgłoszeń ujawnia, jak rozwija się sytuacja epizootyczna w polskich lasach i na polach. Spośród 74 nowo zarejestrowanych przypadków:

  • 62 ogniska dotyczyły dzików padłych,
  • 8 przypadków to zwierzęta potrącone w kolizjach drogowych,
  • 4 przypadki wykryto u sztuk pozyskanych w ramach odstrzału sanitarnego i planowego.

Z punktu widzenia nadzoru weterynaryjnego, lokalizowanie i szybka utylizacja padłych dzików to absolutny priorytet. Rozkładające się w środowisku zwłoki są najgroźniejszym rezerwuarem wirusa. Sprawne zgłaszanie takich znalezisk decyduje o szybkości reakcji służb oraz precyzyjnym wyznaczaniu stref zakażenia (obszarów objętych ograniczeniami).

Aktualna mapa ASF: Które powiaty są najbardziej zagrożone?

Poniżej przedstawiamy szczegółowy wykaz regionów, w których Inspekcja Weterynaryjna zidentyfikowała ostatnie punkty zapalne.

Północny front: Kujawy i Pomorze pod silnym naporem

Województwa pomorskie oraz kujawsko-pomorskie to obecnie najgorętsze punkty na mapie ASF:

  • Województwo pomorskie: Ekstremalnie wysoka koncentracja przypadków objęła powiaty: gdański (gminy Kolbudy, Przywidz, Trąbki Wielkie), lęborski (Cewice, Wicko), pucki (Jastarnia, Kosakowo, Władysławowo), wejherowski (Choczewo, Gniewino, Łęczyce) oraz aglomeracje miejskie – Gdańsk i Gdynię.
  • Województwo kujawsko-pomorskie: Przypadki potwierdzono w powiecie bydgoskim (gmina Dąbrowa Chełmińska), grudziądzkim (gminy Grudziądz, Gruta, Radzyń Chełmiński), świeckim (gminy Drzycim, Świecie) oraz wąbrzeskim (gminy Płużnica i Wąbrzeźno).
  • Województwo zachodniopomorskie: Nowe ogniska zlokalizowano w powiecie drawskim (gmina Kalisz Pomorski), gryfickim (gmina Karnice) oraz gryfińskim (gmina Chojna).

Południowo-wschodni pas ognia i Polska Centralna

Wirus mocno uderza także na wschodzie i w centrum kraju, zwiększając ryzyko dla tamtejszych zagłębi hodowlanych:

  • Województwo podkarpackie: Szeroki pas zachorowań objął powiaty: jarosławski (gmina Pruchnik), łańcucki (gmina Markowa), przemyski (gmina Dubiecko), przeworski (gmina Jawornik Polski) oraz rzeszowski (gminy Chmielnik, Hyżne i Tyczyn).
  • Województwo lubelskie: Nowe ognisko w powiecie hrubieszowskim (gmina Mircze).
  • Województwo świętokrzyskie: Powiat ostrowiecki (gmina Bodzechów) oraz starachowicki (gminy Brody i Wąchock).
  • Polska Centralna i Podlasie: Przypadki odnotowano w województwie łódzkim (powiaty opoczyński i piotrkowski), mazowieckim (powiat lipski) oraz podlaskim (powiat białostocki).

Ponad 1200 ognisk od początku roku. Gdzie wirus jeszcze nie dotarł?

Bilans bieżącego roku pokazuje ogromną skalę kryzysu. W populacji dzików potwierdzono już 1245 ognisk ASF.

Na ten moment status regionów wolnych od choroby utrzymują zaledwie cztery województwa: dolnośląskie, małopolskie, opolskie oraz śląskie. Co niezwykle niepokojące dla sektora agrobiznesu, w tym roku odnotowano już także pierwsze ognisko ASF w komercyjnym stadzie trzody chlewnej. Przy tak zmasowanej obecności wirusa w środowisku naturalnym, bezpieczeństwo każdej chlewni w kraju wisi na włosku.

źródło: GIW

Czarno na białym. Nowe raporty KRIR obnażają brutalną prawdę o opłacalności

0
kryzys w rolnictwie 2026
kryzys w rolnictwie 2026

Krajowa Rada Izb Rolniczych regularnie aktualizuje swoje kwartalne raporty dotyczące opłacalności produkcji rolnej. Twarde dane i skrupulatne kalkulacje ekspertów izbowych nie pozostawiają złudzeń – dla większości polskich gospodarstw rynkowa rzeczywistość to obecnie brutalna walka o przetrwanie, a produkcja w kluczowych sektorach coraz częściej przynosi straty zamiast zysków.

Koszty produkcji kontra stawki w skupach

Raporty KRIR to jedno z najważniejszych narzędzi analitycznych w kraju, ponieważ zestawiają one realne, bieżące nakłady ponoszone przez rolników z cenami oferowanymi przez punkty skupu i zakłady przetwórcze. W kalkulacjach czarno na białym widać, jak potężne koszty paliwa, energii, nawozów mineralnych oraz kwalifikowanego materiału siewnego zderzają się z niskimi cenami zbóż, rzepaku czy mleka. Wynik tego matematycznego równania jest dla polskiej wsi bezwzględny – koszty wejścia w sezon drastycznie rosną, podczas gdy przychody ze sprzedaży topnieją w oczach.

Kto traci najwięcej? Czarna lista sektorów

Z cyklicznych podsumowań jasno wynika, które gałęzie agrobiznesu znajdują się w najgłębszym kryzysie. Największe powody do niepokoju mają obecnie producenci zbóż oraz mniejsze, rodzinne gospodarstwa zajmujące się hodowlą żywca. Wyliczenia izb rolniczych pokazują wprost, ile dokładnie gospodarz musi dzisiaj „dołożyć do interesu” z każdego wyprodukowanego hektara czy kilograma żywca. Raporty te skutecznie obalają również medialny mit o rzekomych wysokich zyskach rolników, udowadniając miejskim konsumentom, że drożyzna na półkach supermarketów w żaden sposób nie przekłada się na zasobność portfeli producentów żywności.

Liczby jako broń w walce o dopłaty i pomoc

Kwartalne raporty opłacalności to nie tylko sucha statystyka – to przede wszystkim potężny, oficjalny argument w negocjacjach z Ministerstwem Rolnictwa oraz urzędnikami w Brukseli. Samorząd rolniczy wykorzystuje te niepodważalne wyliczenia jako fundament do żądania natychmiastowych interwencji rynkowych, uruchamiania krajowych dopłat kryzysowych czy wprowadzania ulg podatkowych. Liczby przygotowane przez KRIR jasno pokazują decydentom, że bez systemowej pomocy finansowej polskie rolnictwo straci płynność, co w dłuższej perspektywie uderzy w bezpieczeństwo żywnościowe całego kraju.

źródło: KRIR

Ceny zbóż: Ceny płacone przez przedsiębiorstwa skupowe [RAPORT MRiRW]

0
Ceny zbóż

Ceny zbóż w połowie maja 2026 roku stabilizowały się w skupie w ujęciu tygodniowym, choć w skali roku producenci rolni wciąż mierzą się z głębokimi, dwucyfrowymi spadkami stawek skupu. Najnowsze dane Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW), oparte na rzeczywistych cenach transakcyjnych, wskazują na systematyczne, trzymiesięczne odrabianie strat, którego motorem napędowym pozostaje kukurydza. Mimo to, bieżące notowania w dalszym ciągu kształtują się poniżej kosztów produkcji. Zjawisko to drastycznie pogarsza rentowność gospodarstw – zwłaszcza w regionach najbardziej oddalonych od portów morskich.

Analiza stawek z tygodnia kończącego się 17 maja 2026 roku potwierdza, że po zimowej stagnacji nastąpiło odwrócenie trendu. Dane pochodzące ze zintegrowanego systemu ZSRIR bazują wyłącznie na cenach sfinalizowanych transakcji, a nie na stawkach ofertowych z cenników. Prezentowane poziomy cenowe uwzględniają już zatem wszelkie potrącenia jakościowe (parametry wilgotności, gęstość, zawartość białka) oraz rzeczywiste koszty logistyczne.

Średnie ceny zbóż w Polsce: Roczny balast i majowe korekty

W ujęciu tygodniowym zmiany cen miały charakter ograniczony, co oznacza, że rynek porusza się obecnie w trendzie bocznym, utrzymując wypracowane wiosną wzrosty.

Cena zakupu pszenicy konsumpcyjnej ukształtowała się na poziomie 821 zł/t (spadek o 0,6% t/t). W stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku ziarno to pozostaje o 9,1% tańsze. Z kolei pszenica paszowa zanotowała spadek o 0,2% w ciągu tygodnia, osiągając pułap 792 zł/t (-13,7% r/r).

Stabilną dynamiką charakteryzuje się rynek suchej kukurydzy, której cena wzrosła do 855 zł/t (+0,9% t/t). W skali roku kukurydza notuje najmniejszą stratę – jej obecna stawka jest niższa od ubiegłorocznej o 5,2%.

W segmencie pozostałych gatunków sytuacja wygląda następująco:

  • Żyto konsumpcyjne: 630 zł/t (-2,8% t/t | -18,0% r/r)
  • Żyto paszowe: 644 zł/t (0,0% t/t | -13,0% r/r)
  • Jęczmień konsumpcyjny: 673 zł/t (-4,4% t/t | -18,5% r/r)
  • Jęczmień paszowy: 740 zł/t (-1,6% t/t | -12,6% r/r)
  • Owies paszowy: 583 zł/t (+2,7% t/t | -22,5% r/r)
  • Pszenżyto paszowe: 696 zł/t (+0,5% t/t | -17,0% r/r)

Struktura zakupów: Dominacja pszenicy w skupie

Struktura handlowa jest silnie skoncentrowana wokół jednego gatunku. Liderem w wolumenie skupu pozostaje pszenica, która łącznie (w odmianie konsumpcyjnej i paszowej) stanowi 66,9% całego rynku obrotu ziarnem.

Udział pszenicy konsumpcyjnej wyniósł w raportowanym okresie 43,8%, a paszowej 23,1%. Drugim najchętniej skupowanym ziarnem była kukurydza sucha z udziałem na poziomie 15,5%. Pozostałe gatunki stanowią mniejszą część handlu – udział pszenżyta paszowego wynosi 6,4%, żyta paszowego 3,4%, a jęczmienia paszowego 2,9%.

Widełki rynkowe: Koszty transportu spychają południe do minimów poniżej kosztów produkcji

Analiza szacunkowych rozpiętości cenowych ujawnia głęboką polaryzację rynku, uwarunkowaną czynnikami geograficznymi i logistycznymi. W przypadku pszenicy konsumpcyjnej szacunkowe minima transakcyjne spadają w okolice 700 zł/t, podczas gdy maksima przekraczają granicę 850 zł/t.

Te skrajne wartości wynikają bezpośrednio z położenia punktów dostaw względem bazy eksportowej. Ceny maksymalne dotyczą dostaw realizowanych do portów i dużych magazynów na północy kraju. Z kolei stawki minimalne to domena ściany wschodniej i południa Polski.

O tak wyraźnej dysproporcji decyduje wysoki koszt transportu krajowego do portów. Wysokie ceny oleju napędowego oraz sukcesywnie podnoszone opłaty drogowe (system e-TOLL) powodują, że przewóz ziarna z południa na północ generuje potężny koszt alternatywny. Przy zakupach realizowanych bezpośrednio z gospodarstw (gdzie transport organizuje skup), koszty frachtu są bezpośrednio potrącane od ostatecznej ceny wypłacanej rolnikowi. W efekcie realne ceny transakcyjne na południu i wschodzie kraju kształtują się głęboko poniżej progu opłacalności, nie pokrywając nakładów poniesionych na środki produkcji, paliwo i nawozy.

Ceny zbóż – Wykres: Analiza trendu długoterminowego (styczeń 2025 – maj 2026)

Perspektywa historyczna pozwala zdiagnozować obecny moment cyklu rynkowego. Wykres długoterminowy dzieli ostatnie kilkanaście miesięcy na trzy fazy.

Pierwsza połowa 2025 roku charakteryzowała się stabilizacją cen z wysokiego pułapu (pszenica w granicach 900–950 zł/t) oraz anomalią, w której kukurydza sucha osiągnęła jesienią szczyt na poziomie blisko 950 zł/t, wyprzedzając pszenicę konsumpcyjną. Przełom września i października 2025 roku przyniósł krach cenowy – wejście na rynek ziarna z nowych zbiorów zbiło ceny kukurydzy o blisko 200 zł na tonie w niespełna miesiąc, a rynek wszedł w fazę stagnacji w granicach 730–770 zł/t.

Przełom nastąpił w lutym 2026 roku (okolice 6. tygodnia roku). Od tego momentu na wykresie widoczne jest odwrócenie trendu. Krzywe cenowe głównych zbóż poruszają się w górę. Największą dynamiką wykazuje się kukurydza, która z zimowego dołka (ok. 740 zł/t) wzrosła do poziomu krajowego 836 zł/t, przecinając linię pszenicy paszowej. Oznacza to powrót do standardowej struktury rynkowej: pszenica konsumpcyjna odzyskała pozycję najdroższego ziarna, a kukurydza reaguje na kurczące się zapasy starego ziarna przed nowym sezonem. Trzymiesięczny trend wzrostowy stabilizuje sytuację, choć ciągle wysoka podaż globalna starego ziarna wciąż ogranicza przestrzeń do gwałtownych skoków cenowych.

Źródło: Opracowanie własne na bazie danych MRiRW

Notowania MATIF: Zboża i rzepak zaczęły tydzień od przeceny

0
Notowania Matif

Notowania MATIF: Początek tygodnia na rynkach zbóż przyniósł korektę cen. Po ubiegłotygodniowych wzrostach, napędzanych obawami o suszę w Europie, rynek zareagował spadkami. Inwestorzy na światowych giełdach skupili się na sygnałach dotyczących potencjalnego uspokojenia sytuacji na Bliskim Wschodzie oraz na wyraźnym spadku cen ropy naftowej. Choć notowania giełdowe są jedynie wskaźnikiem, bezpośrednio wpływają one na politykę cenową w punktach skupu.

Notowania MATIF: Wyniki wczorajszej sesji (25 maja 2026 r.)

Paryski parkiet MATIF zakończył poniedziałkowe notowania pod wyraźną presją podaży. Spadki objęły wszystkie kluczowe kontrakty:

  • Rzepak (XRQ26): spadek o 2,14%, cena zamknięcia 515,25 €/t.
  • Pszenica konsumpcyjna (MLU26): spadek o 1,16%, cena zamknięcia 212,50 €/t.
  • Kukurydza (XBM26 – czerwiec): spadek o 1,02%, cena zamknięcia 219,25 €/t.
  • Kukurydza (XBX26 – październik): spadek o 0,46%, cena zamknięcia 214,25 €/t.

Dlaczego rynek zareagował spadkami?

Głównym czynnikiem hamującym wzrosty jest ropa naftowa. Jej notowania wyraźnie spadły, co przekłada się na mniejszą presję kosztową w transporcie i produkcji energii. Istnieje tu prosta zależność giełdowa: tania ropa obniża wycenę kontraktów na produkty rolnicze, szczególnie tych, które są powiązane z rynkiem biopaliw (rzepak i kukurydza).

Dodatkowo, poniedziałek był w USA dniem wolnym (święto Memorial Day), co oznaczało brak handlu w Chicago. Kiedy dziś w nocy amerykański rynek (CBoT) wznowił notowania, od razu zareagował na minusie, co dla europejskich handlowców stanowi sygnał do ostrożnego podchodzenia do wycen skupu.

Co dzieje się z uprawami?

Mimo spadków na giełdach, sytuacja fundamentalna pozostaje napięta. Rynek nie wycenia już tylko samej geopolityki, ale coraz częściej przygląda się realnym prognozom zbiorów. Dziś wieczorem amerykański resort rolnictwa (USDA) opublikuje dwa kluczowe raporty:

  1. Crop Progress: Pokaże aktualny stan upraw pszenicy i tempo zasiewów kukurydzy i soi w USA po ostatnich zmianach pogodowych.
  2. Inspekcje eksportowe: Dostarczą danych o faktycznym popycie zagranicznym na amerykańskie ziarno.

Mechanizm giełdowy

Obecnie na giełdach dominują fundusze inwestycyjne, które reagują na zmiany w otoczeniu makroekonomicznym (ropa, dolar, polityka) szybciej niż na zmiany w rozwoju roślin na polach. Przeceny, które obserwujemy w Paryżu i Chicago, są wynikiem technicznej realizacji zysków po wcześniejszych wzrostach. Rynek znajduje się w fazie „szukania równowagi” pomiędzy obawami o przyszłe zbiory a presją wywieraną przez spadające ceny energii.

Źródło cen: Euronext-Paryż, CBoT

Ceny paliw: Ropa i diesel ARA mocno tanieją. Co może oznaczać dzisiejszy brak reakcji Orlenu? [ANALIZA]

0
ceny paliw

Ceny paliw bez zmian we wtorek w hurcie i w środę na stacjach: Świadomość bieżących mechanizmów kształtowania cen paliw płynnych to dla gospodarstw rolnych bezpośrednia oszczędność kosztów operacyjnych. Bieżąca wiedza o poziomach cenowych w hurcie PKN Orlen oraz na giełdach energii i walut stanowi kluczowy argument podczas negocjacji stawek paliwa dostarczanego bezpośrednio do gospodarstwa, pozwalając na precyzyjne egzekwowanie upustów handlowych od lokalnych dystrybutorów. Poniższa analiza podsumowuje sytuację na rynku hurtowym oraz na giełdach światowych po fali głębokich przecen surowców, a także prognozuje, maksymalne ceny detaliczne, które będą obowiązywać na stacjach w środę 27 maja. Dla kierowców i producentów rolnych to jednoznaczny sygnał: połączenie tańszego surowca, silniejszego złotego oraz przełomu dyplomatycznego zapowiada nadejście kolejnej fali obniżek, o ile krajowy koncern nie zdecyduje się na realizację własnej strategii marżowej przed ewentualnym wygaśnięciem rządowych osłon.

Krajowy rynek paliw we wtorek 26 maja przyniósł chwilową stabilizację cenową ze strony PKN Orlen, który pozostawił swoje tabele hurtowe na niezmienionym poziomie. Jednak na rynkach międzynarodowych doszło do silnego tąpnięcia, które dodatkowo zostało wzmocnione przez korzystny dla Polski układ walutowy. Po poniedziałkowym braku sesji w Stanach Zjednoczonych (giełdy w USA były zamknięte z powodu święta państwowego), wtorek przyniósł gwałtowną wyprzedaż kontraktów terminowych na surowce przy jednoczesnym umocnieniu polskiej waluty.

Geopolityka i giełdy: Bliski Wschód pod presją dyplomacji

Głębokie spadki na giełdach naftowych to bezpośrednia reakcja na najnowsze doniesienia z frontu dyplomatyczno-militarnego na Bliskim Wschodzie. Wojna USA i Izraela z Iranem, która rozpoczęła się 28 lutego, od 8 kwietnia przebiega pod znakiem formalnego rozejmu. Sytuacja zaostrzyła się wprawdzie w poniedziałek, kiedy wojsko amerykańskie przeprowadziło uderzenia na południu Iranu, jednak rynki surowcowe zareagowały spadkami, ponieważ administracja USA wysyła silne sygnały o bliskim finale negocjacji.

Sekretarz stanu USA Marco Rubio potwierdził we wtorek, że porozumienie z Iranem jest nadal możliwe. Trwające w Katarze rozmowy koncentrują się obecnie na precyzyjnym brzmieniu ostatecznej umowy, której wypracowanie ma zająć kilka dni. Prezydent Donald Trump podtrzymuje gotowość do zawarcia porozumienia, jednocześnie kładąc nacisk na bezwzględne i stałe otwarcie Cieśniny Ormuz dla międzynarodowej żeglugi. Inwestorzy wyceniają obecnie spadek ryzyka długotrwałego zablokowania dostaw ropy z Zatoki Perskiej, co skutkuje masową wyprzedażą kontraktów.

  • Ropa naftowa: Notowania surowca notują we wtorek gwałtowny spadek o około 5%, dynamicznie oddalając się od ubiegłotygodniowych maksimów i nadrabiając poniedziałkową przerwę handlową w USA.
  • Diesel ARA: W poniedziałek na europejskim rynku terminowym paliw gotowych odnotowano potężny spadek ceny o blisko 5%, przez co wycena gotowego oleju napędowego w Europie zjechała do poziomu 1061,75 USD/t. To najniższy pułap cenowy od połowy kwietnia.
  • Kurs USD/PLN: Polska waluta zanotowała udaną sesję i umocniła się lekko do poziomu około 3,64 PLN za dolara (wobec wcześniejszych 3,6536 PLN). Silniejszy złoty dodatkowo obniża koszty zakupu importowanych surowców dla krajowych rafinerii.

Kombinacja taniejącej ropy, tąpnięcia na rynku ARA oraz mocniejszego złotego oznacza, że wtorkowy brak zmian w cennikach PKN Orlen może mieć charakter przejściowy. Światowy rynek generuje potężną presję spadkową.

Krajowy rynek hurtowy i kulisy tarczy CPN

Przed uwzględnieniem dzisiejszego tąpnięcia na giełdach naftowych i walutowych, wtorkowe zestawienie cen hurtowych w PKN Orlen powtórzyło stawki z weekendu (Ekodiesel: 5 950 PLN/m³, Eurosuper: 5 642 PLN/m³). Te poziomy decydują o kształcie cen maksymalnych na kolejny dzień.

W tym miejscu kluczowy staje się jednak kontekst regulacyjny. Obecny pakiet osłonowy CPN (tarcza paliwowa) obowiązuje na ten moment wyłącznie do końca maja. Każdy miesiąc funkcjonowania sztywnych limitów cenowych kosztuje budżet państwa około 1,6 mld złotych. Przy tak wysokich kosztach fiskalnych Ministerstwo Finansów będzie dążyło do ograniczenia lub całkowitego wygaszenia tego programu, gdy tylko sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie trwale się ustabilizuje.

To rzuca zupełnie nowe światło na zachowanie krajowego monopolisty rafineryjnego. Jeśli także w środę 27 maja PKN Orlen nie zareaguje obniżkami hurtowymi na obecne, głębokie spadki na giełdach światowych, może to oznaczać realizację konkretnej strategii rynkowej. Koncern w ten sposób prawdopodobnie buduje poduszkę finansową pod zbliżające się ograniczenie lub nieprzedłużanie pakietu CPN od czerwca. Zatrzymanie marży w hurcie pozwoliłoby zamortyzować rynkowy skok cen detalicznych dla konsumentów w momencie, gdy państwo zrezygnuje z dopłat i powróci do standardowych stawek podatkowych oraz wolnorynkowych marż stacyjnych.

Oficjalne ceny maksymalne na środę 27 maja

Zgodnie z zasadami tarczy CPN, maksymalna marża detaliczna stacji paliw pozostaje zamrożona na poziomie 30 groszy netto do litra, przy stawce podatku VAT wynoszącej 8%. Ponieważ wtorkowy cennik Orlenu powtórzył wcześniejsze wyceny, oficjalne limity detaliczne na środę 27 maja będą identyczne jak te obowiązujące dzisiaj.

Matematyczny wzór obliczeniowy: (Cena hurtowa netto Orlen / 1000 + 0,30 zł marży) * 1,08 VAT

Rodzaj paliwaOficjalna Cena Max (Obowiązuje we Wtorek 26.05)Oficjalna Cena Max (Obowiązuje w Środę 27.05)Łączna zmiana od majowego szczytu
Olej Napędowy (ON)6,75 zł/l6,75 zł/l▼ -25 gr/l
Benzyna Pb956,42 zł/l6,42 zł/l▼ -10 gr/l

W środę 27 maja stacje benzynowe w całym kraju nadal nie mogą sprzedawać oleju napędowego drożej niż po 6,75 zł/l, a benzyny Pb95 drożej niż po 6,42 zł/l. Wywalczone obniżki zostają na środę zamrożone.

Rekomendacja zakupowa dla gospodarstw

Chwilowa stabilizacja cen krajowych przy jednoczesnym silnym spadku na giełdach światowych i umocnieniu złotego dyktuje precyzyjną taktykę zakupową. Ponieważ wtorkowy hurt powtórzył ceny, limity stacyjne na środę pozostają bez zmian. Kierowcy tankujący detalicznie mogą realizować zakupy bez pośpiechu. Z kolei dla producentów rolnych zamawiających paliwo hurtowo do zbiorników gospodarstw, kluczowe jest obserwowanie zachowania PKN Orlen. Jeśli koncern nie obniży cen w środę mimo krachu na świecie (ropa -5%, diesel ARA -5%, dolar 3,64 zł we wtorek rano), będzie to sygnał budowania poduszki przed możliwym czerwcowym końcem lub ograniczeniem tarczy CPN. W obecnym układzie zaleca się wstrzymanie z długoterminowymi zamówieniami wielkoobjętościowymi i kupowanie wyłącznie mniejszych partii na bieżące, pilne prace polowe. Warto też rozróżnić rolników ryczałtowych i Vatowców. Dla pierwszych ewentualny koniec CPN to powrót akcyzy i VAT na wyższe poziomy. Dla mniejszej grupy rolników rozliczających VAT ryzyko końca CPN ogranicza się do stawki akcyzy.

Źródło cen: PKN Orlen, Monitor Polski, Giełdy

Pogoda 27 maja- wiatr do 70 km/h

0
pogoda 27 maja
pogoda 27 maja

W sobotę pojawi się szansa na deszcz

pogoda 27 maja

W nocy szansa na deszcz między Pułtuskiem, Siedlcami a Włodawą

W nocy front z opadami uaktywni się tylko tam na Mazowszu i w Lubelskim gdzie od początku roku często popaduje. Szansa na deszcz w ilości od 0 do 5-6 mm pojawi się w wąskim pasie od Włodawy i Terespola po Siedlce, Węgrów, Mińsk Mazowiecki, Łochów, Wyszków i Pułtusk. Pokropić bądź lekko popadać do 0-2 mm może lokalnie także na północnym zachodzie Mazowsza oraz na północy i wschodzie Kujaw a także na wschodzie Podlasia.

Noc bardzo ciepła- od Ziemi Lubuskiej po większość Wielkopolski, Łódzkie, Mazowsze i Lubelskie od 16 do 18 stopni. Na Dolnym Śląsku od 18 do 19 stopni a w rejonie Strzegomia +20 stopni.

Na południu kraju przed frontem od 16 do 18 stopni a w Bieszczadach i na Podhalu 14 stopni. Na północy za frontem chłodniej ale nadal ciepło bo od 13 do 15 stopni Celsjusza.

Od samego świtu bardzo silny wiatr

Jutro od samego rana a miejscami także w nocy wiał będzie już silny wiatr, który w ciągu dnia osiągnie 70 km/h na Podlasiu, Mazowszu, wschodzie Łódzkiego i w woj. Lubelskim. Najsłabszy wiatr na zachodzie i południu- do 40 km/h. Nad resztą kraju powieje od 30 do 65 km/h.

Szansa na burze pojawi się po południu w górach ale bardzo szybko szanse wraz z burzami uciekną na Słowację, Czechy, Ukrainę i Węgry.

Przelotne opady deszczu i burze pojawią się po południu także tuż za naszą wschodnią granicą ale do Polski raczej nie dotrą.

Najzimniej tam gdzie najzimniejsze wody Bałtyku czyli między Tolkmickiem a Braniewem, Lidzbarkiem Warmińskim- tu w samo południe zaledwie 14-15 stopni na plusie. Najcieplej na Śląsku Cieszyńskim- +26 stopni powyżej zera.

Sklep- https://sklep.agroprofil.pl/

Statystka pogodowa- https://modele.imgw.pl/cmm/?page_id=18414&view=climate&cl_mode=day&cl_param=TEMPSR

W sobotę pojawi się szansa na pierwsze od dawna opady deszczu na zachodzie i północy kraju ale szanse będą także w centrum.

Płatności bezpośrednie i obszarowe: tylko 7 dni na złożenie wniosku do ARiMR

0
Płatności bezpośrednie i obszarowe

Płatności bezpośrednie i obszarowe za 2026 rok można zgłaszać do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa tylko przez najbliższy tydzień. Ostateczny termin na złożenie dokumentów bez sankcji finansowych upływa 1 czerwca 2026 roku.

Do tej pory o wsparcie ubiega się 872 tys. rolników. Dokumenty przyjmowane są elektronicznie poprzez aplikację eWniosekPlus.

Kluczowe terminy:

  • Do 1 czerwca 2026 r. – składanie wniosków bez sankcji.
  • 2–26 czerwca 2026 r. – okres na złożenie wniosku po terminie (pomniejszenie płatności o 1% za każdy roboczy dzień opóźnienia).
  • Do 16 czerwca 2026 r. – możliwość wprowadzania zmian we wniosku bez konsekwencji finansowych.

Główne zasady przyznawania wsparcia pozostają zbliżone do ubiegłorocznych, jednak ARiMR wprowadziła modyfikacje w zakresie norm warunkowości oraz procedur wypełniania wniosków. Przed zatwierdzeniem dokumentów w systemie eWniosekPlus, warto zweryfikować aktualne wytyczne, aby uniknąć błędów w deklaracjach.

Źródło: ARiRM