Ceny paliw w Polsce: Ostatnie dni na tańsze tankowanie? Czwartkowy spadek hurtowych cen diesla obniży limity na stacjach

0
ceny paliw

Ceny paliw na stacjach i w rafineriach: Czwartkowa korekta w Płocku przynosi wyraźny spadek cen hurtowych oleju napędowego – nowy cennik PKN Orlen obniżył stawkę netto dla Ekodiesla aż o 97 PLN/m³ do poziomu 6 520 PLN/m³. W przypadku benzyny Eurosuper 95 doszło do minimalnej korekty w górę o 2 PLN/m³ (do 5 787 PLN/m³). W czwartek na stacjach obowiązują limity cenowe na poziomie 7,47 zł/l dla ON oraz 6,57 zł/l dla Pb95. Dzisiejsze obwieszczenie Ministra Energii przyniesie jednak kolejne obniżki limitów na piątek, z kolei rolnicy kupujący paliwo w hurcie niższe stawki w cennikach rafinerii odnotują już dzisiaj.


Prognozowane limity cenowe na stacjach na piątek (28 sierpnia)

Wyliczenie piątkowych cen maksymalnych na podstawie czwartkowych cen hurtowych netto PKN Orlen (z 27 sierpnia) oraz obowiązującej obniżonej 8-procentowej stawki VAT (wzór: (Cena hurtowa netto/l + 0,30 zł/l) × 1,08):

  • Olej napędowy Ekodiesel: Czwartkowy spadek ceny hurtowej netto do 6 520 PLN/m³ (6,520 zł/l netto).
    • Prognozowana cena maksymalna na piątek: (6,520 + 0,30) × 1,08 = 7,3656 zł/l → 7,37 zł/l (spadek o 10 gr/l z czwartkowego limitu 7,47 zł/l).
  • Benzyna Eurosuper 95: Czwartkowa cena hurtowa netto na poziomie 5 787 PLN/m³ (5,787 zł/l netto).
    • Prognozowana cena maksymalna na piątek: (5,787 + 0,30) × 1,08 = 6,57396 zł/l → 6,57 zł/l (brak zmian względem czwartkowego limitu 6,57 zł/l).

Oficjalne limity i średnie ceny detaliczne (stan na 26–27 sierpnia)

Zgodnie z obwieszczeniem Ministra Energii oraz wyliczeniami e-petrol, maksymalne ceny paliw ciekłych na stacjach w czwartek wynosiły:

  • Pb95: 6,57 zł/l (-0,01 zł/l względem 26 sierpnia).
  • Pb98: 7,39 zł/l (-0,01 zł/l względem 26 sierpnia).
  • ON: 7,47 zł/l (-0,07 zł/l względem 26 sierpnia).

Z kolei średnie ogólnopolskie ceny detaliczne z notowania przeprowadzonego 26 sierpnia ukształtowały się następująco: Pb98 – 7,39 zł/l (+0,19 zł/l t/t), Pb95 – 6,57 zł/l (+0,16 zł/l t/t), ON – 7,51 zł/l (+0,15 zł/l t/t) oraz LPG – 2,91 zł/l (-0,05 zł/l t/t).


Ostatnie dni z VAT 8%: Ostatni dzwonek dla rolników ryczałtowych i kierowców

Przed nami ostatnie dni dwutygodniowej tarczy na paliwa. Dla rolników ryczałtowych, którzy nie odliczają podatku od towarów i usług od zakupów produkcyjnych, nadchodzący koniec sierpnia oznacza zamknięcie okna na tańsze tankowanie przed pracami jesiennymi.

Od 1 września stawka VAT powraca do standardowego poziomu 23%. Zmiana ta znacząco wyśrubuje koszty brutto:

  • Czwartkowa cena hurtowa ON netto: 6 520 PLN/m³ (6,520 zł/l netto).
  • Piątkowa cena detaliczna brutto (8% VAT): 7,37 zł/l.
  • Szacowana cena po powrocie 23% VAT (od 1 września): (6,520 + 0,30) × 1,23 = 8,39 zł/l brutto.

Dla rolników ryczałtowych sam powrót stawki 23% VAT oznacza wzrost kosztu zakupu litra diesla o 1,02 zł/l brutto przy obecnym poziomie cen hurtowych, nie uwzględniając późniejszych zmian rynkowych.


Sytuacja na giełdach surowcowych i walutowych (notowania ze środy 26 sierpnia)

Na rynkach światowych środowa sesja przyniosła korekcyjne odbicie na rynku paliw gotowych przy lekkim zjeździe ropy naftowej:

  • Olej napędowy (Diesel ARA): Środowe notowania diesla w Rotterdamie wzrosły o 2,39% (+28,62 USD) do poziomu 1 227,24 USD/t.
  • Ropa naftowa: Ceny surowca kontynuowały spadki. Środowy kurs ropy Brent obniżył się o 1,30% (-1,15 USD) do 87,43 USD/bbl, a amerykańska WTI potaniała o 0,55% (-0,45 USD) do 81,91 USD/bbl.
  • Rynki walutowe: Złoty lekko tracił na wartości. Dolar USD/PLN wzrósł o 0,40% do 3,7002 PLN, euro EUR/PLN umocniło się o 0,22% do 4,3119 PLN, a para EUR/USD spadła o 0,19% do poziomu 1,16523.

Sytuacja rolników VAT-owców i transportu

Dla gospodarstw rozliczających VAT oraz podmiotów z sektora transportowego, zaopatrujących się w hurtowe dostawy całocysternowe bezpośrednio z baz paliw, powrót 23% stawki VAT nie zwiększa obciążenia finansowego. Spadek rafineryjnej ceny netto Ekodiesla do poziomu 6 520 PLN/m³ przekłada się na realne zmniejszenie jednostkowego kosztu paliwa w budżetach operacyjnych.

Źródło cen: PKN Orlen, giełdy towarowe

Ceny pszenicy i kukurydzy w Chicago na ponad 3-letnich szczytach!

0
Ceny zbóż na MATIF/CBOT

Ceny pszenicy i kukurydzy na giełdach: Środowa sesja na giełdzie w Chicago przyniosła potężny impuls wzrostowy, w efekcie którego ceny kukurydzy i pszenicy ustanowiły nowe, ponad 3-letnie maksima. Kukurydza kontynuuje agresywny rajd, napędzana twardymi danymi – w najnowszym raporcie Crop Progress USDA obniżyło udziały amerykańskich upraw w stanie dobrym i doskonałym o 3 p.p. do 57%, co wpisało się w rozczarowujące szacunki z trasy ProFarmer Tour. Z kolei pszenica zaliczyła spektakularny zwrot i uderzyła w giełdowy limit wzrostów, rosnąc w grudniowym kontrakcie (CBOT Dec ’26) o +6,56% (+45 centów) do 7,03 USD/bu (seria ZWU26 w piku osiągnęła 7,30-4 USD/bu).

Struktura pozycjonowania rynkowego z ostatniego raportu CFTC/COT (stan na 18 sierpnia 2026 r.) pokazywała, że fundusze spekulacyjne posiadały jeszcze pozycję krótką netto na poziomie -25,3 tys. kontraktów. Jednak gwałtowny proces ich redukcji (pokrywanie krótkich pozycji / Short Covering) – połączony z przelewaniem kapitału z drożejącej kukurydzy, obawami o utrudnienia eksportowe w rejonie Morza Czarnego oraz przełamaniem oporów technicznych (wykresy) – ostatecznie wywołał tak silną kaskadę wzrostową pod koniec sierpnia.

Matif: Kukurydza konsoliduje się na szczytach, pszenica wraca w okolice lipcowego maksimum

Na paryskiej giełdzie Euronext (Matif) sytuacja wygląda nieco inaczej. Unijna kukurydza konsoliduje się wokół ostatnich maksimów – kontrakt XBX26 zamknął sesję na poziomie 262,50 EUR/t (+0,48%), przy notowaniach na listopad wynoszących 262,25 EUR/t. Rynek czerpie silne wsparcie ze słabych prognoz zbiorów w Europie Zachodniej oraz impulsu z USA.

Z kolei unijna pszenica wyraźnie wraca w okolice swojego lipcowego szczytu (ok. 245 EUR/t) – grudniowy kontrakt (MLU26) podrożał o +3,74% (+8,50 EUR/t) do 236,00 EUR/t. Rynek w Paryżu podąża śladem amerykańskiego parkietu i dyskontuje spodziewane ożywienie jesiennego popytu ze strony światowych importerów, mimo że bieżący handel fizyczny pozostaje ograniczony.

Sektor oleisty również kończy sesję na plusie

Nasiona oleiste zdołały odrobić poranne wahania i zamknąć dzień po zielonej stronie rynku, pomimo presji ze strony taniejącej ropy naftowej (Ropa WTI spadła o -0,44% do 81,87 USD/bbl, a Brent o -0,84% do 87,84 USD/bbl):

  • Rzepak w Paryżu (Euronext/Matif): Kontrakt listopadowy (XRX26) zyskał +0,98% (+5,25 EUR/t), zamykając się na poziomie 538,25 EUR/t (przy dziennym szczycie 540,25 EUR/t). Unijne nasiona podążyły za ogólnym, byczym sentymentem na giełdach zbóż i wyraźnym umocnieniem amerykańskiego kompleksu oleistego.
  • Soja w Chicago (CBOT): Kontrakt na soję (ZSU26) wzrósł o +2,14% (+26-2 centa) do 12,54-2 USD/bu (szczyt sesji na 12,59-2 USD/bu), wsparty dodatkowo obniżką ocen kondycji upraw przez USDA do 60% oraz potężnym wzrostem śruty sojowej (ZMU26 o +2,62% do 328,7 USD/t), co z nawiązką zrekompensowało niewielki spadek oleju sojowego (ZLU26 -0,44%).
  • Canola w Winnipeg (ICE Canada): Kanadyjskie nasiona (RSX26) również zamknęły sesję na mocnym plusie, zyskując +1,09% (+8,60 CAD/t) do poziomu 798,30 CAD/t (z maksima na poziomie 799,40 CAD/t), wyciągnięte w górę przez ciągnący cały sektor rynek soi i kukurydzy w USA.

Źródło cen: Euronext-Paryż, CBoT

Ukraiński eksport w głębokim kryzysie! Dziesiątki statków czekają na Dunaju w kolejce do ukraińskich portów

0
Ukraiński eksport
Ilustracja poglądowa / wygenerowano przez AI/

Ukraiński eksport w głębokim kryzysie! Wstrzymanie operacji w głębokowodnych portach Wielkiej Odessy wywołało natychmiastowy efekt domina w logistyce morskiej. Na rumuńskich wodach terytorialnych w pobliżu Kanału Sulina utworzył się ogromny zator — na możliwość wejścia do ukraińskich portów dunajskich czeka obecnie około 50–60 statków. Niektóre jednostki utknęły w kolejce już ponad tydzień.

Jak informuje Kateryna Kononenko, kierownik ds. operacyjnych w firmie Avalon (w wypowiedzi dla portalu Latifundist), sytuacja gwałtownie pogorszyła się w momencie, gdy czarterujący — straciwszy nadzieję na szybkie wznowienie pracy portów głębokowodnych — zaczęli masowo przekierowywać tonaż na Dunaj. O ile przy flocie rzędu 20 statków ruch odbywał się względnie płynnie, o tyle przekroczenie tej bariery całkowicie sparaliżowało przepustowość szlaku.

Czytaj również:

Wąskie gardła: piloci i biurokracja

Główną przyczyną zatoru pozostają kwestie operacyjno-biurokratyczne po stronie rumuńskiej:

  • Brak pilotów: Przejazd przez Kanał Sulina wymaga obecności rumuńskiego pilota, a ich liczba jest bardzo ograniczona.
  • Wolne odprawy: Procedurami zajmuje się tylko jedna komisja. Odprawa pojedynczego statku trwa od 1 do 2 godzin, co tworzy nieusuwalne opóźnienia.
  • Uprzywilejowane kategorie: Niektóre ładunki (np. przewoźnicy żywca) mijają ogólną kolejkę, co dodatkowo wydłuża czas oczekiwania dla masowców ze zbożem.

Ukraiński eksport: Drastyczny wzrost kosztów logistyki

Dla armatorów i handlowców każdy dzień zwłoki oznacza potężne straty. Przestoje (demurrage) dla statku o nośności ok. 6 tysięcy ton wzrosły z dotychczasowych 4 tysięcy do 6–7 tysięcy dolarów dziennie.

Rosnące koszty frachtu i opóźnienia na Dunaju bezpośrednio przekładają się na rentowność handlu w całym basenie Morza Czarnego. Sytuacja przypomina czarny scenariusz z 2022 roku — mimo upływu czasu szlak dunajski wciąż nie dorobił się sprawnych mechanizmów koordynacji na wypadek nagłego przerzucenia potoków ładunkowych z Wielkiej Odessy.

Źródło: Latifundist.biz / Grafika: AI

Czytaj również:

Eksport polskiej żywności do Wietnamu na fali. Wietnamczycy chcą konkretnych produktów z Polski

0
Spotkanie z branżą mięsną z Wietnamu (fot. MRiRW)
Spotkanie z branżą mięsną z Wietnamu (fot. MRiRW)

Eksport polskiej żywności do Wietnamu pozostaje jednym z filarów naszej obecności handlowej w Azji. Wietnamczycy coraz bardziej doceniają jakość produktów z Polski, a resort rolnictwa prowadzi rozmowy, by jeszcze bardziej otworzyć tamtejszy rynek dla polskich producentów.

26 sierpnia 2026 roku minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski spotkał się z delegacją wietnamskich przedsiębiorców oraz przedstawicieli mediów. Głównym celem rozmów było omówienie warunków dostępu do rynku, wymogów weterynaryjnych oraz przedstawienie wysokich standardów produkcyjnych obowiązujących w polskich zakładach.

Wyniki handlowe: Silna pozycja w Azji

Wietnam to obecnie największy odbiorca towarów z polskiego sektora rolno-spożywczego na rynku azjatyckim. Jak wskazują dane statystyczne:

  • 2025 rok: Wartość eksportu wyniosła blisko 230 mln euro, co stanowiło wzrost o około 19% w porównaniu z rokiem poprzednim.
  • I półrocze 2026 roku: Wartość sprzedaży sięgnęła 111,5 mln euro (spadek o 3% w stosunku do analogicznego okresu 2025 r.).

Trzonem wysyłek na rynek wietnamski pozostają mięso i produkty mięsne, ryby oraz przetwory mleczne.

Procedury dostępowe i wymogi weterynaryjne

W rozmowach uczestniczyły również reprezentacje Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR) oraz zastępca Głównego Lekarza Weterynarii Karolina Florek. Rozmowy koncentrowały się na sprawniejszym przechodzeniu procedur formalnych, które warunkują dopuszczenie kolejnych typów asortymentu do obrotu.

– Zależy nam na tym, aby kolejne polskie produkty mogły trafiać do wietnamskich odbiorców. Dlatego pracujemy nad procedurami dostępowymi, a jednocześnie pokazujemy potencjalnym partnerom, jak wygląda produkcja w naszych zakładach i jak dbamy o bezpieczeństwo żywności – zadeklarował minister Stefan Krajewski.

Rosnąca marka polskiego produktu

Wietnamscy kontrahenci zwrócili uwagę na istotny trend konsumencki. Dla tamtejszych odbiorców przestaje wystarczać ogólne oznaczenie pochodzenia z Unii Europejskiej – coraz częściej poszukują oni towarów z wyraźną informacją, że jest to produkt polski.

– Podczas spotkania przedstawiciele wietnamskich firm podkreślali, że zależy im nie tylko na informacji, że produkt pochodzi z Unii Europejskiej, lecz także na wyraźnym oznaczeniu, że jest to produkt polski. To dowód, że polska żywność jest bardzo dobrze przyjmowana przez wietnamskich konsumentów – dodał szef resortu rolnictwa.

Wizyta delegacji z Wietnamu odbyła się w ramach programu „EU Good Food – Good Life”, realizowanego przez Unię Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego (UPEMI). Inicjatywa jest współfinansowana ze środków UE, Funduszu Promocji Mięsa Wołowego oraz Funduszu Promocji Mięsa Wieprzowego, a w jej programie przewidziano również wizytacje wietnamskich gości w krajowych zakładach przetwórczych.

Źródło: Opracowano na podstawie komunikatu MRIRW

Zetor Major 3011 ma ponad 60 lat. Ten ciągnik rozpoczął nową erę marki

0
Zetor Major 3011
Fot. Mariusz Pulkowski

33 KM, trzy cylindry i maksymalnie 25,4 km/h – tak prezentował się Zetor Major 3011, który na początku lat 60. otworzył nowy rozdział w historii czeskiej marki. Dziś jego parametry mogą wydawać się skromne, ale to właśnie ten model zapoczątkował pierwszą zunifikowaną serię ciągników Zetora.

Zetor Major 3011
Fot. Mariusz Pulkowski

Zetor 3011 zapoczątkował nową serię ciągników

Historia modelu rozpoczęła się w 1960 roku. Zetor wprowadził wówczas na rynek model 3011 jako podstawowy ciągnik pierwszej zunifikowanej serii UŘ I. Założenie było jak na swoje czasy bardzo nowoczesne – różne modele ciągników miały wykorzystywać możliwie dużo takich samych części. Upraszczało to zarówno produkcję, jak i późniejszą obsługę oraz serwis maszyn.

Rodzinę uzupełniły później modele Zetor 2011 oraz Zetor 4011. Poszczególne ciągniki otrzymywały silniki o różnej liczbie cylindrów, ale dzięki unifikacji konstrukcji mogły korzystać ze wspólnych podzespołów. Właśnie ta koncepcja stała się jednym z charakterystycznych elementów rozwoju Zetora w kolejnych dekadach.

Zetor Major 3011 z 1963 roku zachował się w Polsce

Jeden z egzemplarzy tego modelu znajduje się obecnie w zbiorach Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu. Zetor Major 3011 pochodzi z 1963 roku, a jako jego producent wskazana jest Zbrojovka Brno w ówczesnej Czechosłowacji.

To maszyna zdecydowanie inna od współczesnych ciągników. Nie tylko pod względem wyposażenia czy komfortu operatora. Dobrze pokazują to już podstawowe parametry techniczne.

Ile koni ma Zetor 3011?

Według danych dotyczących muzealnego egzemplarza Zetor Major 3011 osiąga 33 KM, czyli 24,2 kW. Pod maską pracuje czterosuwowy, wysokoprężny silnik o trzech cylindrach i pojemności 2,34 l. Jednostka jest oczywiście zasilana olejem napędowym.

Ciekawie prezentuje się także skrzynia przekładniowa. Kierowca miał do dyspozycji 10 przełożeń do jazdy do przodu i 2 biegi wsteczne. Maksymalna prędkość wynosiła 25,4 km/h.

Zetor Major 3011 – dane techniczne

Parametry egzemplarza z 1963 roku prezentują się następująco:

  • rok budowy – 1963,
  • moc – 33 KM (24,2 kW),
  • liczba cylindrów – 3,
  • pojemność silnika – 2,34 l,
  • paliwo – olej napędowy,
  • liczba biegów – 10 + 2,
  • prędkość maksymalna – 25,4 km/h,
  • masa własna – 1720 kg,
  • udźwig – 500 kg.
Zetor Major 3011
Fot. Mariusz Pulkowski

33 KM i ponad 1,7 tony masy

Interesujące jest zestawienie mocy z masą maszyny. Przy 33 KM Zetor Major 3011 ważył 1720 kg. Deklarowany dla muzealnego egzemplarza udźwig wynosi natomiast 500 kg.

Z dzisiejszej perspektywy 33 KM może kojarzyć się z niewielkim ciągnikiem pomocniczym. Warto jednak pamiętać, że mówimy o konstrukcji wprowadzonej na rynek na początku lat 60. XX wieku.

W tamtym okresie mechanizacja gospodarstw wyglądała zupełnie inaczej, podobnie jak wymagania stawiane maszynom. Nie było zaawansowanej elektroniki, automatycznego prowadzenia czy rozbudowanych przekładni spotykanych obecnie. Liczyła się przede wszystkim stosunkowo prosta konstrukcja umożliwiająca wykonywanie podstawowych prac polowych.

Co oznaczało „3011” w nazwie Zetora?

Wraz z pierwszą zunifikowaną serią Zetor wprowadził również nowy sposób oznaczania swoich ciągników. Model 3011 stał się podstawą rodziny, do której dołączyły m.in. Zetory 2011 i 4011. Producent podkreśla, że zastosowanie wspólnych elementów w różnych modelach pozwoliło znacznie uprościć produkcję i serwisowanie ciągników.

Fot. Mariusz Pulkowski

Zetor 3011 był początkiem większej rodziny

Model 3011 nie pozostał sam. W pierwszej zunifikowanej serii pojawiły się ciągniki o różnej mocy i liczbie cylindrów. Zetor 2011 otrzymał silnik dwucylindrowy, 3011 – trzycylindrowy, natomiast 4011 – czterocylindrowy.

W 1966 roku rodzinę rozszerzył większy Zetor 5511. Koncepcja unifikacji okazała się na tyle istotna, że stała się podstawą dalszego rozwoju ciągników marki.

Kilka lat później przyszedł czas na kolejną generację i znacznie mocniejsze maszyny. Zetor rozwijał zunifikowaną serię UŘ II, z którą związane są m.in. dobrze znane ciągniki z rodziny Crystal.

Zetor 3011 ma już ponad 60 lat

Dziś Zetor Major 3011 jest zabytkiem techniki rolniczej, ale jego znaczenie wykracza poza sam wiek konstrukcji. To od tego modelu rozpoczęła się pierwsza zunifikowana seria ciągników Zetora, która wyznaczyła kierunek rozwoju kolejnych maszyn producenta.

Patrząc na 33 KM, 1,7 t masy i maksymalną prędkość niewiele przekraczającą 25 km/h, łatwo zauważyć, jak ogromną drogę w ciągu ponad sześciu dekad przeszła technika rolnicza. W latach 60. były to jednak parametry odpowiadające zupełnie innym realiom gospodarstw i mechanizacji.

Co ciekawe, jeden z Zetorów Major 3011 z 1963 roku zachował się w Polsce. Można go zobaczyć w zbiorach Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu.

Dopłata do buhaja 2026: Jak otrzymać 5000 zł dofinansowania?

0

Trwa nabór na dopłaty do buhaja. Program ten ma na celu poprawę jakości genetycznej stad krajowych. Sprawdź, jakie warunki musisz spełnić, aby otrzymać nowe dopłaty do bydła i jak skutecznie złożyć dokumenty.

Nowe dopłaty do bydła: Kto może skorzystać?

Wsparcie finansowe skierowane jest do rolników, którzy decydują się na inwestycję w profesjonalny materiał hodowlany. Dopłata do buhaja 2026 jest udzielana w formule pomocy de minimis w rolnictwie. O dofinansowanie mogą ubiegać się producenci rolni, którzy spełniają następujące kryteria:

  • Posiadają aktywny numer identyfikacyjny producenta w ewidencji ARiMR.
  • Prowadzą działalność jako mikro, małe lub średnie przedsiębiorstwo (MŚP).
  • Dokonali zakupu co najmniej jednego czystorasowego buhaja rasy mięsnej w wieku powyżej 13 miesięcy.
  • Zakup został dokonany w roku złożenia wniosku (2026) lub w roku poprzedzającym (2025).

Kluczowym dokumentem potwierdzającym jakość zwierzęcia jest świadectwo zootechniczne, które musi być wystawione dla zakupionego osobnika. Bez tego dopłata do buhaja będzie niemożliwa.

Ile jest dopłaty do byka? Wyliczanie wysokości wsparcia

Wielu hodowców zadaje pytanie: ile wynosi dopłata do bydła opasowego w ramach tego programu? Mechanizm wyliczania kwoty jest przejrzysty, ale posiada pewne limity ilościowe.

Dopłata do byka wynosi jednostkowo 5 000 zł. Jednak łączna wysokość wsparcia zależy od skali hodowli w danym gospodarstwie. Dopłata do buahaja stanowi iloczyn 5 tys. zł oraz liczby zakupionych buhajów, przy czym obowiązuje limit: 1 buhaj na każde 15 krów posiadanych w gospodarstwie w roku poprzedzającym złożenie wniosku.

Przykład: Jeśli hodowca w 2025 roku posiadał 30 krów, może ubiegać się o dofinansowanie zakupu maksymalnie 2 buhajów, co daje łączną kwotę 10 000 zł.

Wniosek o zakup buhaja – terminy i sposób składania

Nabór wniosków jest szeroki, ale nie warto zwlekać z formalnościami. Wniosek o zakup buhaja można składać w okresie od 1 stycznia do 30 listopada 2026 roku. Dokumenty przyjmują biura powiatowe Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR).

Rolnicy mają do wyboru kilka kanałów komunikacji:

  1. Osobiste dostarczenie papierowego wniosku do biura powiatowego.
  2. Przesyłka pocztowa (list polecony).
  3. Droga elektroniczna – za pośrednictwem platformy ePUAP lub przy użyciu aplikacji mObywatel.

Wybór ścieżki cyfrowej znacznie przyspiesza obieg dokumentów i daje pewność, że wniosek dotarł do urzędu w terminie. Dzięki temu dopłata do buhaja będzie sprawnie procedowana.

dopłata do buhaja 2026
Dopłata do buhaja 2026 to ważne wsparcie dla hodowców bydła

Dlaczego warto inwestować w czystorasowe bydło mięsne?

Dopłaty do bydła mięsnego to nie tylko zastrzyk gotówki, ale przede wszystkim impuls do modernizacji stada. Zakup buhaja z certyfikatem zootechnicznym gwarantuje lepsze przyrosty, lepszą wydajność rzeźną oraz poprawę cech matecznych w przypadku remontu stada podstawowego. W dobie rosnących kosztów produkcji, poprawa genetyki jest najskuteczniejszym sposobem na zwiększenie rentowności żywca wołowego.

Program „Dopłata do buhaja 2026” to doskonała okazja, by obniżyć koszty inwestycji w genetykę stada. Pamiętaj o zachowaniu faktur i świadectw zootechnicznych – będą one niezbędne do uzyskania zwrotu 5 000 zł za każdego byka.

źródło: WIR, ARIMR

Skandal w Belgii: Ponad 300 zakażeń salmonellą. Skażone jaja mogły trafić do Polski!

0
jaja z belgii zakazone salmonella

Belgia mierzy się z największym w swojej historii ogniskiem zatruć salmonellą związanym z jednym źródłem. Liczba potwierdzonych zakażeń przekroczyła 300, a służby ostrzegają, że to może być dopiero czubek góry lodowej. Winowajcą jest ferma drobiu z Flandrii, której jaja rozjechały się po pół Europy – łącznie z Polską.

Salmonella w jajach: Skąd wzięło się skażenie

Trop prowadzi do firmy Laerco BV, działającej z miejscowości Geel w prowincji Antwerpia. To właśnie ten dostawca, jak ustalił RTL Info, wysyłał jaja do ośmiu krajów: Czech, Francji, Hiszpanii, Holandii, Luksemburga, Polski, Portugalii i Włoch. Belgijski tygodnik „La Nouvelle Tribune” donosi, że proces wycofywania zakażonych partii ruszył już równolegle na ośmiu europejskich rynkach, m.in. we Francji, w Holandii, we Włoszech i w Portugalii.

Skala dystrybucji robi wrażenie — Reuters podaje, że sam rynek belgijski i luksemburski mógł wchłonąć nawet 2 miliony sztuk jaj z potencjalnie groźnym ładunkiem bakterii.

Oficjalne dane to nie cała prawda

Federalna Agencja Bezpieczeństwa Łańcucha Żywnościowego (AFSCA) potwierdza, że szczep salmonelli wykryty u pacjentów jest identyczny z tym znalezionym na fermie. Jednocześnie agencja zastrzega: realna liczba zakażonych osób jest prawdopodobnie wyższa niż oficjalne 306 przypadków, bo część zarażonych mogła nie odczuć poważnych objawów i w ogóle nie trafić do lekarza.

Problemem pozostaje też czas reakcji rynku — zanim partie jaj oficjalnie wycofano, trafiły już do sklepów i koszyków klientów. AFSCA przyznaje wprost, że część z nich wciąż może leżeć w domowych lodówkach, bo konsumenci zwyczajnie nie wiedzą o zagrożeniu.

Cytowana przez Reutersa rzeczniczka agencji przyznała, że choć pojedyncze przypadki salmonelli w Belgii nie są niczym niezwykłym, ognisko o takim zasięgu i takiej liczbie chorych wystąpiło po raz pierwszy. Dobrą informacją jest brak jakichkolwiek zgonów odnotowanych dotąd w samej Belgii.

Ferma zlikwidowana, śledztwo trwa

Sprawa nie wybuchła nagle — AFSCA namierzyła problem już w maju, wtedy nakazując pierwsze, częściowe wycofanie towaru i zamknięcie jednego z kurników. Gdy liczba chorych rosła w kolejnych tygodniach, 10 sierpnia zapadła ostateczna decyzja: pełne wycofanie wszystkich jaj z rynku, zamknięcie całej fermy i likwidacja hodowanego tam drobiu.

Śledczy sprawdzają teraz dodatkowo, czy belgijskie ognisko łączy się z równoległą falą zakażeń w Wielkiej Brytanii — tam epidemia miała już swoją śmiertelną ofiarę.

Salmonella pozostaje jedną z najpopularniejszych przyczyn zatruć pokarmowych na świecie. Typowy przebieg choroby to biegunka, gorączka i bóle brzucha, choć w rzadkich, poważniejszych przypadkach infekcja może zagrażać życiu. Najskuteczniejszą ochroną przed zakażeniem pozostaje solidne podgrzanie jaj przed spożyciem – wysoka temperatura niszczy bakterie.

źródła: RMF FM

Chorzele: dożynkowa dyskoteka skończyła się rajdem kombajnem po mieście

0

Zabawa przy muzyce zamieniła się w niecodzienną akcję sprzątania szkód. Podczas Święta Mleka i Chleba w Chorzelach (powiat przasnyski) jeden z uczestników zabawy tanecznej wsiadł do kombajnu, który przez cały wieczór służył jako scena dla DJ-a — i po prostu nim odjechał. Maszyna była jednak połączona ze stelażem konstrukcji, więc ruszając, mężczyzna pociągnął za sobą całe zadaszenie, które się zawaliło.

Trasa przez pół gminy i przystanek na stacji paliw

Zniszczenie sceny nie zakończyło przejażdżki. Według relacji mieszkańców cytowanych przez lokalny portal Infoprzasnysz.com, kierowca kombajnem przejechał przez centrum Chorzel, po drodze zatrzymując się na stacji paliw, a następnie skierował się w stronę pobliskiego Duczymina, gdzie ostatecznie porzucił maszynę.

Co ciekawe, sprawa nie trafiła na policję — mundurowi z Przasnysza nie odnotowali żadnego zgłoszenia w tej sprawie.

Sprawca sam zgłosił się do gminy i obiecał zapłacić

Jak wyjaśnił dyrektor Ośrodka Upowszechniania Kultury w Chorzelach, mężczyzna odpowiedzialny za zniszczenia zgłosił się do urzędu już następnego dnia i podpisał oświadczenie, w którym zobowiązał się pokryć wszystkie koszty naprawy. To właśnie dlatego gmina zdecydowała się nie kierować sprawy na policję — rzeczniczka lokalnej komendy potwierdziła, że żadnego zawiadomienia w tej sprawie nie odnotowano.

Straty rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych

Zniszczone zadaszenie nie było własnością organizatorów — gmina wypożyczyła je od sąsiedniego Janowa. Samo zadaszenie wycenia się na około 50 tysięcy złotych, a doliczając pozostałe uszkodzenia konstrukcji sceny, łączne straty mogą sięgnąć kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Sprawa – mimo braku policyjnego postępowania – pokazuje, że nawet drobny żart na koniec imprezy plenerowej może skończyć się poważnym rachunkiem.

źródło: Święto Mleka i Chleba w Chorzelach. (Fot. Urząd Miasta i Gminy w Chorzelach); Info Przasnysz

Pogoda będzie sprzyjać zasiewom na polach

0
Pogoda 27 sierpnia
Pogoda 27 sierpnia

Pogoda. Na termometrach od +5 do +27 stopni Celsjusza

Najbliższa noc będzie pogodna i dość chłodna. Na wschodzie temperatura spadnie do +5/+7 stopni na plusie. Na południu, Kaszubach i w centrum zanotujemy +7/+10 stopni. Nieco cieplej na zachodzie i południowym zachodzie kraju. Tam temperatura nie spadnie poniżej 11-13 stopni.

Pogoda 27 sierpnia

Ponownie w ciągu dnia na zachodzie kraju mocniej powieje- z południowego wschodu. Dla odmiany tak jak i dziś na Mazurach będziemy mieć prawie bezwietrzną pogodę.

Nad resztą kraju powieje słabo, chwilami umiarkowanie ze wschodu.

Niebo na południu, zachodzie i w centrum przez cały dzień będzie praktycznie bezchmurne. Trochę chmur kłębiastych rozwinie się na Podlasiu, Mazurach, Warmii ale i tam przeważać ma słońce na niebie.

Temperatura maksymalnie osiągnie +20 stopni na Półwyspie Helskim i Suwalszczyźnie oraz +27 stopni Celsjusza w Legnicy, Żarach i Żaganiu.

Pogoda 27 sierpnia

Opady w weekend

Z piątku na sobotę na zachodzie i w sobotę przez resztę kraju przemknie front. Już dziś wiadomo, że na południu kraju prawie z niego nie popada a w centrum kraju (południowe Mazowsze, Ziemia Łódzka) jedynie pokropi bądź orosi do 1-3 mm.

Po froncie temperatura spadnie ale niewiele. Nadal będzie powyżej 20 stopni Celsjusza. Około wtorku nadciągnie do nas kolejny front za którym tym razem napłynie wyraźnie chłodniejsze powietrze z zachodu.

Mimo mało aktywnego frontu w weekend czekać nas będą dość silne podmuchy wiatru.

Konkurs- Konkurs z okazji Jubileuszu 10–lecia Agro Profil

Sklep Agro Profil- https://sklep.agroprofil.pl/

2 zł do paliwa rolniczego nie w jednym przelewie! Zobacz, dlaczego musisz złożyć dwa wnioski

0

Obietnica łącznego wsparcia na poziomie 2 zł do każdego litra oleju napędowego wykorzystywanego w gospodarstwie wywołała spore poruszenie. Wielu gospodarzy oczekiwało prostej waloryzacji dotychczasowej stawki zwrotu podatku akcyzowego. Rzeczywistość prawno-organizacyjna okazuje się jednak bardziej złożona.

Minister Rolnictwa Stefan Krajewski poinformował, że pełna kwota 2 zł/l zostanie wypłacona, ale za pomocą dwóch odrębnych mechanizmów finansowych. Oznacza to podwójne formalności i konieczność złożenia osobnych dokumentów w dwóch różnych instytucjach.

Dwa źródła finansowania: 1,48 zł z akcyzy, 0,52 zł ze środków UE

Stawka standardowego zwrotu podatku akcyzowego dla rolników pozostaje w 2026 roku na poziomie 1,48 zł za litr. Brakujące 52 grosze nie zostaną dopisane automatycznie przez urząd gminy.

Wsparcie na olej napędowy zostało podzielone następująco:

  • 1,48 zł/l – dotychczasowy zwrot podatku akcyzowego (środki budżetowe rozliczane przez gminy),
  • 0,52 zł/l – dodatkowa pomoc finansowa (finansowana z budżetu unijnego i obsługiwana przez ARiMR).

Łączna kwota dopłaty wynosi 2 zł do litra paliwa, jednak każda z tych części wymaga spełnienia odrębnych wymogów formalnych.

Dwa wnioski i dwa różne urzędy – jak wygląda nowa procedura?

Kluczową zmianą dla każdego agrotechnika i właściciela gospodarstwa jest rozdzielenie ścieżki biurokratycznej:

  1. Wniosek do Gminy (Wójt, Burmistrz, Prezydent Miasta): Dotyczy podstawowej stawki 1,48 zł/l.
  2. Wniosek do ARiMR: Dotyczy dodatkowego wsparcia w wysokości 0,52 zł/l.

Zaniechanie złożenia któregokolwiek z dokumentów spowoduje, że gospodarstwo pozbędzie się części należnych funduszy.

Ważne terminy i rozbieżności w fakturach

Obecnie trwa II nabór wniosków o zwrot akcyzy w gminach (od 3 do 31 sierpnia 2026 r.). Nie należy zwlekać ze złożeniem dokumentów na obecnych zasadach w oczekiwaniu na ujednolicony system – grozi to całkowitą utratą prawa do podstawowego wsparcia 1,48 zł/l.

Należy zwrócić szczególną uwagę na okresy kwalifikowalności faktur zakupowych:

Rodzaj wsparciaStawkaOrgan obsługującyKwalifikowany okres zakupu paliwa
Zwrot akcyzy1,48 zł/lUrząd Gminy / Miasta1 lutego – 31 lipca 2026 r.
Dodatkowe wsparcie UE0,52 zł/lARiMR1 marca – 31 sierpnia 2026 r.

Nowy nabór wniosków o dodatkowe 52 grosze ma wystartować w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa od 1 października 2026 r.

źródło: MRiRW

Unijny import kukurydzy bije rekordy. USA i Ukraina zalewają rynek, a spadek plonów w UE otwiera szansę dla polskiego ziarna

0

Unijny import kukurydzy: Początek sezonu 2026/27 na europejskim rynku zbóż przynosi gwałtowny skok importu kukurydzy. Z najnowszych danych Komisji Europejskiej za pierwsze siedem tygodni sezonu (od 1 lipca do 16 sierpnia 2026 r.) wynika, że unijny import kukurydzy wzrósł aż o 43% r/r, osiągając wolumen 2,12 mln ton (wobec 1,48 mln ton w analogicznym okresie ubiegłego roku). Kukurydza odpowiada obecnie za ponad 75% całego wolumenu zbóż sprowadzonego do Unii Europejskiej.

Skąd trafia kukurydza do UE? Szokujący skok USA i dominacja Ukrainy

Statystyki pochodzenia ziarna wykazują znaczne przetasowania wśród dostawców zewnętrznych:

  • Ukraina umacnia pozycję lidera: Dostawy z rynku ukraińskiego sięgnęły 1,02 mln ton, co daje 48,2% udziału w całym unijnym imporcie (wzrost z 571,2 tys. ton i 38,7% r/r).
  • Eksplozja eksportu z USA: Stany Zjednoczone niemal czterokrotnie zwiększyły dostawy do UE – wysyłając 811,3 tys. ton i zdobywając 38,3% udziału w rynku (wobec 225,8 tys. ton i 15,3% rok wcześniej).
  • Regres dostawców z Ameryki Południowej: Odnotowano wyraźne spadki udziałów Brazylii (z 26,3% do 8,3%, tj. 175,9 tys. ton) oraz Kanady (z 13,8% do 2,9%, tj. 61,1 tys. ton). Z Argentyny sprowadzono z kolei 31,6 tys. ton (1,5% udziału).

W efekcie Ukraina oraz USA zdominowały aż 86,5% unijnego rynku importowego kukurydzy na starcie sezonu.

Bilans KE a rzeczywistość: plony spadają do 6,69 t/ha, luka podażowa rośnie

W bilansie opublikowanym 30 lipca br. Komisja Europejska zakładała optymistyczny scenariusz zbiorów na poziomie 60,20 mln ton przy średnim plonie 7,11 t/ha z powierzchni 8,46 mln ha. Zużycie wewnętrzne szacowano na 76,88 mln ton – w tym 59,34 mln ton w sektorze paszowym oraz 12,00 mln ton w przemyśle (6,90 mln ton na bioetanol). Niezbędny import wyznaczono wówczas na 18,30 mln ton, przewidując spadek zapasów końcowych o 781 tys. ton.

Najnowsze wyliczenia rynkowe rewidują jednak średnią wydajność kukurydzy w UE w dół – do poziomu 6,69 t/ha. Spadek średniego plonu o ponad 0,4 t/ha oznacza, że rzeczywiste zbiory kukurydzy w UE okażą się niższe o około 3,5–4 mln ton od lipcowych prognoz.

W konsekwencji założony przez KE unijny import kukurydzy na poziomie 18,30 mln ton okaże się niewystarczający. Aby zaspokoić stabilne zapotrzebowanie przetwórców, Unia będzie zmuszona sprowadzić z rynków trzecich znacznie większe wolumeny surowca.

Szansa dla polskiej kukurydzy – logistyka lądowa kartem przetargowym

Choć masowy napływ amerykańskiego i ukraińskiego ziarna do portów wywiera bieżącą presję spadkową na ceny spot oraz notowania na giełdzie MATIF, sytuacja na rynku wewnętrznym UE tworzy dogodne okno dla polskich dostawców:

  • Topniejący bufor podażowy w Europie: Ubytek 3,5–4 mln ton w zbiorach UE sprawi, że zachodni i południowi przetwórcy odczują lokalny brak surowca.
  • Przewaga transportu lądowego: Krótszy łańcuch dostaw z Polski do państw ościennych (np. Niemiec) daje przewagę kosztową nad surowcem sprowadzanym drogą morską z USA czy Ameryki Południowej.
  • Zaopatrzenie fabryk w głębi lądu: Zakłady paszowe i bioetanolowe położone w Europie Środkowej, niemające bezpośredniego dostępu do portów morskich, będą szukać stabilnych dostaw z rynku unijnego – co stawia polskie ziarno na wygranej pozycji.

Mimo początkowej presji cenowej w portach, ubytek europejskich zbiorów sprawi, że w trakcie sezonu zapotrzebowanie na polską kukurydzę na rynku unijnym pozostanie bardzo wysokie.

Źródło: Analiza własna na podstawie danych KE

Ceny zbóż i nasion oleistych na giełdach: Chicago i rzepak na Matif w górę na wtorkowej sesji

0
Ceny zbóż na MATIF/CBOT

rCeny zbóż i nasion oleistych po poniedziałkowych spadkach błyskawicznie powróciły do dynamicznych wzrostów. Wtorkowa sesja z 25 sierpnia przyniosła wyraźny zwrot akcji, ze szczególnym uwzględnieniem kompleksu oleistego oraz amerykańskiej kukurydzy. Kluczowym impulsem dla Chicago okazały się najnowsze wyliczenia USDA dotyczące pogarszającego się stanu upraw w USA, podczas gdy europejski rzepak poprowadziła w górę odbijająca canola z Winnipeg.

Euronext (MATIF) – zamknięcie z 25.08.2026:

  • Rzepak (listopad ’26): 533,00 EUR/t | +11,00 EUR/t (+2,11%)
  • Pszenica (wrzesień ’26): 227,50 EUR/t | bez zmian
  • Kukurydza (listopad ’26): 261,25 EUR/t | -1,75 EUR/t (-0,67%)

CBoT (Chicago) – zamknięcie z 25.08.2026:

  • Kukurydza (wrzesień ’26): 501-4 c/bu (5,01 USD) | +10,0 centów (+2,03%)
  • Pszenica (wrzesień ’26): 687-0 c/bu (6,87 USD) | +5,2 centa (+0,77%)
  • Soja (sierpień ’26): 1229-2 c/bu (12,29 USD) | +13,2 centa (+1,09%)
  • Canola (ICE Canada): 789,70 CAD/t | +19,10 CAD/t (+2,48%)

Ceny zbóż w Chicago w górę po raporcie USDA

Pierwszą pełną reakcję rynków na cotygodniowe statystyki z rynku amerykańskiego przyniósł wtorek, 25 sierpnia. Opublikowany po poniedziałkowym zamknięciu parkietu raport Crop Progress ujawnił odczuwalny spadek oceny kondycji upraw kukurydzy w USA w kategorii „dobra do doskonałej” – obniżkę o 3 punkty procentowe do poziomu 57% (wobec 71% w analogicznym okresie ubiegłego roku). W przypadku soi wskaźnik ten spadł o 1 p.p. do 60%.

Inwestorzy w Chicago szybko przesłonięli poranne wahania agresywnym zakupem kontraktów, co bezpośrednio podbiło ceny zbóż na tamtejszym parkiecie. Kukurydza na CBoT zyskała ponad 2%, przełamując psychologiczną barierę 500 centów za buszel i zamykając sesję na poziomie 501-4 c/bu (podczas gdy seria grudniowa ZCZ26 wzrosła do 523-4 c/bu, notując nowe maksima). Wzrostom sprzyjały wyższe od przewidywań dane z inspekcji eksportowych (1,296 mln ton kukurydzy wysłane w ciągu tygodnia) oraz raporty z trasy Pro Farmer Crop Tour, które potwierdzają, że lokalna susza obniża realny potencjał plonowania w Pasie Kukurydzy. Śladem kukurydzy podążyła soja, zyskując ponad 1% przy mocnym popycie bieżącym.

Sektor oleistych pokonał presję taniącej ropy

Na paryskiej giełdzie Euronext kluczowym wydarzeniem sesji była widowiskowa zmiana kierunku na rynku rzepaku. Początek dnia stał pod znakiem wyraźnej presji spadkowej ze względu na gwałtowne wyprzedaże na rynku ropy naftowej (WTI -4,59% do 81,11 USD/b, Brent -5,60% do 87,01 USD/b). Spadki na rynku surowcowym były efektem decyzji amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska (EPA), która wydłużyła czas na spełnienie norm mieszania biopaliw dla rafinerii, osłabiając krótkoterminowy popyt w branży paliwowej.

Mimo osłabienia na rynku biopaliw, paryski rzepak (kontrakt listopadowy XRX26) przeprowadził dynamiczne odbicie, rosnąc aż o +11,00 EUR/t (+2,11%) do 533,00 EUR/t. Kluczowym wsparciem okazała się kanadyjska canola na ICE (+2,48% do 789,70 CAD/t). Rynek kanadyjski przełamał dotychczasową presję wywołaną obawami o zawirowania w handlu międzynarodowym z Chinami i USA, generując twarde sygnały technicznego wyprzedania, za którymi podążyły europejskie nasiona.

Rynki reagują na blokady czarnomorskie i spadek plonów w UE

Wycena pszenicy na giełdzie Euronext charakteryzowała się w trakcie sesji dużą zmiennością. Około godziny 13:00 wrzesień ’26 tracił ponad 3 EUR/t (spadek do 224,50 EUR/t) pod wpływem zniesienia ograniczeń eksportowych przez Indie oraz powolnych zakupów ze strony światowych importerów. Ostatecznie notowania zdołały powrócić do poziomu odniesienia i zamknąć dzień bez zmian (227,50 EUR/t), podtrzymywane obawami o logistyczny paraliż w basenie Morza Czarnego.

Konflikt i ograniczenia w przeładunkach głębokowodnych z Rosji i Ukrainy drastycznie obniżają realny eksport z tamtego regionu, budując twarde dno cenowe dla europejskiego ziarna. Z kolei kukurydza na Euronext oddała w rozliczeniu symboliczne -1,75 EUR/t (do 261,25 EUR/t). Lekka korekta nie zmienia faktu, że wyceny na paryskim parkiecie utrzymują się w rejonie 3,5 letnich maksimów, podtrzymywane cięciem prognoz plonów w Unii Europejskiej przez agencję MARS (o 5–7% poniżej średniej) oraz ograniczoną podażą ziarna ze wschodu.

Źródło: Analiza własna na podstawie notowań Euronext-Paryż, CBoT