Ceny mleka i nabiału: Lipcowa aukcja na GDT przyniosła skokową przecenę

0

Ceny mleka i nabiału: Najnowsza aukcja na platformie Global Dairy Trade (GDT) nr 407, przeprowadzona 7 lipca 2026 r., potwierdziła, że ceny mleka i nabiału pozostają pod silną presją. Indeks cen GDT odnotował spadek o 4,9%, przy średniej cenie wygranej wynoszącej 3 793 USD/MT. Warto podkreślić, że tendencja spadkowa nie jest nowa – ceny mleka i nabiału na aukcjach GDT wykazywały słabość już w trakcie czerwcowych sesji handlowych, co sygnalizowało narastającą nierównowagę rynkową.

Globalne spadki cen mleka i nabiału wg FAO

Analiza światowego rynku wskazuje, że ceny mleka i nabiału utrzymały spadkowy trend również w czerwcu 2026 r., co znalazło odzwierciedlenie w najnowszym indeksie cen FAO. Średnia wartość tego indeksu wyniosła 117,4 pkt., co oznacza spadek o 1,7 pkt. (1,5%) w stosunku do maja i wynik aż o 38,1 pkt. (24,5%) niższy niż w analogicznym okresie 2025 r.. Trend ten dotyczy niemal wszystkich produktów, co wynika z poprawy dostępności mleka surowego oraz zwiększonej produkcji w kluczowych regionach eksportowych, przy jednoczesnym osłabieniu popytu importowego.

Przeczytaj również:

Ceny mleka i nabiału w Polsce

Sytuację w kraju precyzyjnie obrazują ostatnie dane GUS za maj 2026 r., wskazujące średnią cenę skupu mleka na poziomie 1,80 zł/l. Choć czekamy na oficjalne dane GUS za czerwiec, bieżące zestawienia Komisji Europejskiej („Milk Market Observatory” z 8 lipca 2026 r.) pokazują dalszy trend spadkowy w krajowym skupie, gdzie cena w czerwcu wyniosła 42,99 EUR/100 kg, co jest najniższym poziomem odnotowanym w Polsce od września 2023 r.. Mimo że ceny mleka i nabiału znajdują się obecnie pod wpływem globalnych korekt, analitycy banku Credit Agricole (AGROMAPA) w prognozach na drugą połowę 2026 r. przewidują wyhamowanie tempa wzrostu podaży. Oczekiwane zwiększenie globalnego popytu daje podstawy do prognozowanego odbicia krajowych cen mleka do ok. 2,10 zł/l na koniec 2026 r. i dalszego wzrostu do 2,30 zł/l w 2027 r..

Wyniki aukcji GDT a rynkowa niepewność

Podczas ostatniej sesji (7 lipca) ceny mleka i nabiału podążyły ścieżką głębokiej korekty:

  • Ser Cheddar odnotował spadek o 12,3%.
  • Odtłuszczone mleko w proszku (OMP) staniało o 7,0%.
  • Masło odnotowało obniżkę o 5,0%, a pełne mleko w proszku (WMP) o 4,4%.

Rynek funkcjonuje w cieniu globalnej nadpodaży oraz istotnych zagrożeń geopolitycznych, w tym konfliktu z Iranem, który od soboty 4 lipca 2026 r. rzutuje na koszty energii i paliw, bezpośrednio wpływając na rentowność produkcji oraz logistykę w branży mleczarskiej.

Źródła: KE, GUS, FAO, GDT

    Podsumowanie pogody w czerwcu 2026

    0
    Suma opadów
    Suma opadów

    Czerwiec był skrajnie suchy jak i wyjątkowo mokry

    Suma opadów

    Jedna mapa z IMGW to za mało a i dodając mapę z IUNG to nadal wciąż za mało danych. Były w Polsce miejsca- zwłaszcza nad większymi jeziorami, rzekami, bagnami gdzie chmury powstawały z łatwością wywołując burze z ulewami, dzięki którym sumy opadów przekroczyły miejscami nie tylko 100 mm ale nawet 150 mm.

    Były także takie miejsca; których na mapach nie widać, gdzie spadło zaledwie 10-17 mm deszczu.

    Brakowało w czerwcu opadów pochodzenia genuańskiego. Typowe dla opadów świętojańskich są opady ciągłe trwające wiele godzin a kiedyś zdarzało się że i dni. Opady ciągłe najlepiej nawodniły by glebę. Tam gdzie suma opadów przekracza 80-100 mm na sumę złożyły się głównie opady burzowe, zlewne; które w większości spłynęły do rowów, rzek zamiast wsiąknąć odbudowywując zasoby wody podziemnej.

    Tak czy inaczej miejsca z sumą opadów powyżej 50-60 mm znacząco poprawiły warunki na polach zbóż, kukurydzy, warzyw zaś tam gdzie praktycznie nie padało przez cały miesiąc na polach jest oraz nędzy i rozpaczy szczególnie, że pod koniec miesiąca nawiedziła nas ogromna fala upałów, która miejscami trwała cały tydzień.

    Słońca w czerwcu na ogół było tyle ile powinno. Więcej chmur niż zwykle mieliśmy w północno wschodniej ćwiartce Polski; gdzie mamy dużo bagien, lasów i jezior zaś tam gdzie warunki na powierzchni nie sprzyjały powstawaniu chmur słońca było więcej ale nieznacznie.

    Początek czerwca był kapryśny ale zupełnie normalny jeśli mamy się porównywać względem lat 1980-2010. Po połowie miesiąca nastało lato a pod koniec nawiedziła nas rekordowa fala upałów. Zwłaszcza w centrum kraju mieliśmy aż kilkanaście nocy z temperaturą na poziomie 20-27 stopni co znacząco podnosiło średnią temperaturę miesiąca.

    Ostatecznie czerwiec zapisał się jako miesiąc ciepły i bardzo ciepły.

    Lipiec początkowo zaczął się tak samo jak czerwiec i zapisuje się póki co chłodno to już od weekendu nastanie typowo letnia pogoda w całym kraju.

    Mapy: IMGW oraz IUNG

    KOnkurs-Konkurs z okazji Jubileuszu 10–lecia Agro Profil

    Rekordowe ceny mięsa na świecie, ale w Polsce rolnicy liczą straty. Wieprzowina mocno w dół

    0
    Ceny mięsa FAO

    Ceny mięsa na świecie [FAO]: Światowy rynek żywca przeżywa historyczny moment – globalne ceny mięsa na świecie osiągnęły w czerwcu nowy, najwyższy w historii pułap. Jak wynika z najnowszego raportu FAO, światowy Indeks Cen Mięsa wzrósł do średniego poziomu 131,0 pkt. Choć globalny bilans jest rekordowy, sytuacja w poszczególnych sektorach mocno się różni. Doskonale widać to na polskim rynku. Choć na pełne dane GUS za czerwiec musimy poczekać jeszcze około dwóch tygodni, to najnowszy, majowy raport krajowego urzędu już pokazuje głębokie tąpnięcie w skupach wieprzowiny i wołowiny. Jedynym wygranym pozostaje drób.

    Globalny indeks FAO w czerwcu wzrósł o 0,5 pkt (0,4%) w porównaniu do maja oraz o 5,0 pkt (4,0%) w stosunku do ubiegłego roku. Spoglądając na długoterminowy wykres notowań, obecny poziom indeksu przewyższa nawet dotychczasowe maksima z historycznego pod względem drożyzny 2022 roku. Za ten wynik odpowiadają przede wszystkim światowe podwyżki w segmencie drobiu. Z kolei ceny wieprzowiny i wołowiny – zarówno na świecie, jak i w Polsce – znajdują się pod silną presją spadkową.

    Wykres: Indeks światowych cen mięsa FAO (2018–2026). Wyraźnie widoczny historyczny szczyt notowań w czerwcu 2026 r., przewyższający dotychczasowy rekord z połowy 2022 roku.

    Przeczytaj również:

    Drób jedynym wygranym – podwyżki na świecie i w kraju

    Głównym motorem napędowym czerwcowych podwyżek na świecie był drób. Międzynarodowe notowania mięsa drobiowego poszły w górę przez silny globalny popyt oraz czasowo ograniczoną dostępność żywca w Brazylii.

    Ten trend wyraźnie zapowiadał już majowy rynek w Polsce. Jak podaje GUS w swoim ostatnim raporcie, w maju cena skupu drobiu rzeźnego w Polsce wyniosła 5,85 zł za kg, co oznaczało wzrost o 2,3% w stosunku do kwietnia. Biorąc pod uwagę czerwcowe rekordy na świecie, można się spodziewać, że kolejne krajowe dane (które poznamy pod koniec lipca) przyniosą dalsze umocnienie tego kierunku.

    Dramatyczny spadek cen wieprzowiny. W Polsce aż o 23% w dół!

    Zupełnie inne, fatalne nastroje panują w sektorze trzody chlewnej. Światowe ceny wieprzowiny w czerwcu kontynuowały spadki z powodu wysokiej dostępności mięsa w Unii Europejskiej i słabego popytu ze strony Azji.

    Dla polskich producentów tuczników sytuacja już w maju była dramatyczna. Z danych GUS wynika, że za żywiec wieprzowy w krajowym skupie płacono wtedy średnio zaledwie 5,49 zł za kg. To aż o 6,7% mniej niż miesiąc wcześniej i o porażające 23,5% mniej w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku. Ponieważ czerwiec na świecie przyniósł pogłębienie kryzysu nadpodaży, polscy hodowcy z niepokojem czekają na oficjalne podsumowanie ubiegłego miesiąca przez GUS.

    Wołowina: Skupy tanieją, targowiska stabilne

    Lekkie spadki na rynku globalnym odnotowano w czerwcu także w segmencie wołowiny (głównie przez wyższy eksport z Australii i wygasanie limitów importowych w Chinach dla Brazylii). W Polsce tendencja spadkowa w zakładach mięsnych była widoczna już miesiąc wcześniej.

    Według majowych danych GUS, cena żywca wołowego w skupie wyniosła 14,04 zł za kg i była niższa zarówno w skali miesiąca (o 5,9%), jak i w skali roku (o 6,9%). Co ciekawe, rolnicy szukający alternatywy na targowiskach radzili sobie nieco lepiej – tam w maju żywiec wołowy sprzedawano po 12,22 zł za kg, czyli o 0,8% drożej niż w kwietniu (choć o 1,1% taniej niż rok wcześniej).

    Podsumowanie: Zestawienie czerwcowego rekordu FAO z majowym raportem GUS wyraźnie pokazuje, że globalne trendy docierają do Polski z lekkim opóźnieniem, ale z ogromną siłą. Na pełne oficjalne dane GUS za czerwiec musimy poczekać jeszcze około dwóch tygodni. Jednak patrząc na to, co działo się na rynkach światowych, polscy producenci drobiu mogą liczyć na podtrzymanie dobrych stawek, podczas gdy na rynku wieprzowiny czerwiec mógł przynieść niestety kolejne dno cenowe. Odbicie w tym sektorze nastąpi dopiero wtedy, gdy Unia Europejska zredukuje nadwyżki mięsa lub Chiny ponownie zwiększą zakupy.

    Źródło danych: FAO, GUS

    Dobra wiadomość dla rolników. Parlament odrzucił przepisy uderzające w soję

    0
    Integrowana produkcja soi

    Producenci soi w Unii Europejskiej mogą odetchnąć z ulgą. Parlament Europejski odrzucił propozycję Komisji Europejskiej, która zakładała uznanie soi za surowiec o wysokim ryzyku pośredniej zmiany użytkowania gruntów, czyli tzw. iLUC. Oznaczałoby to uznanie tej uprawy za powiązaną z ryzykiem wylesiania, co mogłoby poważnie ograniczyć jej wykorzystanie w produkcji biopaliw.

    W głosowaniu europosłowie sprzeciwili się propozycji Komisji stosunkiem 388 głosów, blokując wejście nowych przepisów w życie. Zdaniem przedstawicieli branży decyzja zapobiegła znacznemu pogorszeniu opłacalności europejskiej produkcji soi.

    Dlaczego decyzja była tak ważna?

    Plan Komisji Europejskiej zakładał zakwalifikowanie soi do grupy surowców o wysokim wskaźniku iLUC od 2030 roku. Oznaczałoby to, że olej sojowy pochodzący z europejskich upraw nie mógłby być wykorzystywany w biopaliwach zaliczanych do realizacji celów redukcji emisji gazów cieplarnianych.

    Dla producentów byłby to ogromny problem. Według organizacji Donau-Soja nawet 80 procent europejskiego oleju sojowego trafia właśnie do sektora biopaliw. Utrata tego rynku mogłaby doprowadzić do poważnych problemów ekonomicznych całego sektora, a nawet zahamować rozwój przetwórstwa soi w Europie.

    Sprzeczne cele Komisji Europejskiej

    Decyzja Parlamentu zapadła zaledwie dzień po przedstawieniu przez Komisję Europejską nowej strategii białkowej. Dokument zakłada ograniczenie uzależnienia Unii od importu pasz białkowych oraz zwiększenie produkcji krajowych roślin wysokobiałkowych dzięki wsparciu finansowemu od 2028 roku.

    Zdaniem wielu polityków oba działania wzajemnie się wykluczają.

    Europosłanka Christine Singer skomentowała sytuację słowami: – Każdy, kto z jednej strony ogłasza europejski plan dotyczący białka, a z drugiej strony osłabia ekonomicznie krajowe uprawy soi, mimo że jest to wciąż delikatna, ale obiecująca roślina, realizuje sprzeczne cele.

    Parlament Europejski wezwał Komisję do przygotowania nowego projektu oraz ponownego przeanalizowania metodologii oceny ryzyka iLUC w odniesieniu do soi.

    Komisja powołuje się na badania naukowe

    Komisja Europejska argumentowała swoją propozycję wynikami badań wskazujących na zależność pomiędzy rozszerzaniem upraw soi a wylesianiem, szczególnie w krajach Ameryki Południowej. Z tego względu uznała, że soja powinna zostać objęta bardziej rygorystycznymi regulacjami.

    Jednocześnie planowane przepisy nie miały zmieniać harmonogramu wycofywania biopaliw opartych na oleju palmowym.

    Na razie nie wiadomo, czy Komisja zdecyduje się ponownie przedstawić podobny projekt w zmienionej formie.

    Europejska soja zyskuje na znaczeniu

    Produkcja soi w Unii Europejskiej systematycznie rośnie. W Niemczech powierzchnia upraw osiągnęła w 2025 roku około 43,3 tysiąca hektarów i nadal się zwiększa. W 2024 roku wyprodukowano tam około 44 tysięcy ton oleju sojowego.

    Największym niemieckim regionem upraw pozostaje Bawaria, z której pochodzi ponad połowa krajowych zbiorów. Coraz większą rolę odgrywa również Austria, która stała się trzecim największym producentem soi w Unii Europejskiej, ustępując jedynie Włochom i Francji.

    W 2025 roku austriaccy rolnicy zebrali około 272 tysięcy ton soi z powierzchni około 86 tysięcy hektarów.

    Co oznacza decyzja dla rolników?

    Odrzucenie propozycji Komisji oznacza, że europejscy producenci soi zachowują dostęp do ważnego rynku zbytu, jakim jest sektor biopaliw. To istotna informacja dla gospodarstw inwestujących w rozwój tej uprawy, zwłaszcza w sytuacji, gdy Unia Europejska deklaruje chęć zwiększenia samowystarczalności w produkcji białka roślinnego.

    Choć przyszłość przepisów dotyczących iLUC pozostaje otwarta, obecna decyzja Parlamentu daje producentom więcej czasu i większą pewność w planowaniu kolejnych sezonów upraw.

    Sekret słodszych pomidorów tkwi pod ziemią. Ten naturalny sojusz odmienia smak i plony

    0
    pomidory

    Coraz więcej miłośników uprawy pomidorów przekonuje się, że zdrowe i obficie plonujące rośliny nie zawsze wymagają większych dawek nawozów. Kluczem do sukcesu może być mikoryza, czyli naturalna symbioza pomiędzy korzeniami roślin a pożytecznymi grzybami. Najnowsze badania pokazują, że taki związek nie tylko poprawia kondycję pomidorów, ale również sprawia, że ich owoce stają się wyraźnie słodsze.

    Do zwolenników tej metody należy również znany ogrodnik Thomas Seidl, nazywany przez wielu zaklinaczem pomidorów. Jak podkreśla: – Daję każdej roślinie trochę tych grzybów, kiedy ją sadzę. Robię tak od kilku lat i dzięki temu mam znacznie silniejsze, bardziej produktywne rośliny.

    Jak działa mikoryza?

    Mikoryza polega na ścisłej współpracy pomiędzy korzeniami pomidora a grzybami glebowymi. W trakcie tej symbiozy obie strony odnoszą korzyści. Roślina przekazuje grzybom cukry powstające podczas fotosyntezy, a w zamian otrzymuje łatwiej dostępne składniki odżywcze, przede wszystkim fosfor i azot.

    Rozbudowana sieć grzybni zwiększa także zdolność korzeni do pobierania wody. Dzięki temu pomidory lepiej znoszą okresy suszy, są mniej narażone na stres i mogą rozwijać się znacznie efektywniej.

    Badania potwierdzają lepszy smak pomidorów

    Naukowcy realizujący projekt badawczy Myco-Tom odkryli, że pomidory rosnące w symbiozie z grzybami mikoryzowymi wyróżniają się nie tylko lepszym wzrostem, ale również wyższą zawartością cukrów. Oznacza to, że owoce są słodsze i mają pełniejszy smak.

    To jednak nie koniec korzyści. Badania wykazały także zwiększoną zawartość likopenu, silnego przeciwutleniacza odpowiedzialnego za intensywnie czerwony kolor pomidorów, oraz większą ilość cennych aminokwasów. Wszystko to sprawia, że owoce są nie tylko smaczniejsze, ale również bardziej wartościowe pod względem odżywczym.

    Odkrycie, które było efektem ubocznym badań

    Co ciekawe, poprawa smaku pomidorów nie była głównym celem projektu. Naukowcy chcieli sprawdzić, czy rośliny uprawiane hydroponicznie również mogą tworzyć skuteczną symbiozę z grzybami mikoryzowymi.

    Aby to osiągnąć, opracowali specjalne podłoże zawierające grzyb Rhizophagus irregularis. Jednocześnie ograniczyli ilość fosforu w nawożeniu, zachęcając rośliny do nawiązania współpracy z grzybnią. Efektem okazało się nie tylko powstanie stabilnej symbiozy, ale również poprawa jakości owoców.

    Jaką mikoryzę wybrać do pomidorów?

    Osoby planujące wykorzystanie mikoryzy w swoim ogrodzie powinny zwrócić szczególną uwagę na rodzaj preparatu. Pomidory najlepiej współpracują z grzybami endomikoryzowymi, które tworzą symbiozę z roślinami zielnymi.

    Preparaty zawierające grzyby ektomikoryzowe nie będą odpowiednim wyborem, ponieważ przeznaczone są przede wszystkim dla drzew i krzewów.

    Podczas stosowania mikoryzy warto również ograniczyć nawozy mineralne na rzecz nawozów organicznych. Nadmiar łatwo dostępnych składników pokarmowych może osłabić tworzenie naturalnej symbiozy, a tym samym zmniejszyć korzyści płynące z obecności pożytecznych grzybów.

    Dlaczego warto spróbować?

    Mikoryza to rozwiązanie, które pozwala wspierać pomidory w całkowicie naturalny sposób. Rośliny lepiej pobierają wodę i składniki odżywcze, są bardziej odporne na niekorzystne warunki, a dodatkowo wydają smaczniejsze owoce o wyższej zawartości likopenu i aminokwasów.

    Dla ogrodników oznacza to nie tylko większe plony, ale również pomidory o intensywniejszym smaku, bez konieczności zwiększania ilości nawozów czy stosowania bardziej skomplikowanych metod uprawy.

    AgrarHeute

    UE szykuje nowe dopłaty dla rolników. Te uprawy mogą zyskać najwięcej

    0
    soja

    Komisja Europejska chce zwiększyć produkcję roślin wysokobiałkowych w krajach Unii i ograniczyć zależność od importu. W nowej strategii zapowiedziano wsparcie finansowe dla rolników, którzy zdecydują się na uprawę m.in. soi, grochu, bobiku, rzepaku czy słonecznika. Zmiany mają wejść w życie wraz z reformą Wspólnej Polityki Rolnej po 2028 roku.

    Większe dopłaty dla roślin białkowych

    Przedstawiona przez Komisję Europejską strategia zakłada zachęcenie rolników do zwiększenia areału roślin wysokobiałkowych poprzez dopłaty powiązane z produkcją. Dokument zaprezentowany przez komisarza ds. rolnictwa Christophe’a Hansena nie zawiera jeszcze konkretnych stawek, ale wskazuje kierunek zmian.

    Wsparciem mają zostać objęte przede wszystkim rzepak, słonecznik, soja, bobik oraz groch. Ostateczne decyzje dotyczące wdrożenia nowych instrumentów finansowych będą jednak należały do państw członkowskich.

    Nie tylko soja i groch. Komisja chce wesprzeć także użytki zielone

    Bruksela rozważa również rozszerzenie systemu dopłat na użytki zielone oraz rośliny pastewne, takie jak łubin i koniczyna. Celem jest zwiększenie udziału krajowych źródeł białka wykorzystywanego w żywieniu zwierząt.

    Jednocześnie rośliny białkowe nadal będą mogły korzystać z programów rolno-środowiskowych funkcjonujących w poszczególnych krajach. Przykładem są obecnie obowiązujące rozwiązania wspierające uprawę roślin strączkowych w ramach programów ekologicznych.

    Młodzi rolnicy mają odegrać kluczową rolę

    Komisja Europejska chce, aby zachęty do uprawy roślin wysokobiałkowych znalazły się także w pakietach wsparcia dla młodych rolników przejmujących gospodarstwa.

    Według autorów strategii to właśnie młodsze pokolenie najchętniej wdraża nowe technologie oraz bardziej zrównoważone metody produkcji, dlatego może odegrać istotną rolę w zwiększaniu krajowej produkcji białka.

    Nowe technologie mają zwiększyć opłacalność upraw

    Jednym z filarów strategii jest także wykorzystanie nowych technik hodowlanych. Zgodnie z planami Komisji mają one zostać dopuszczone od połowy 2028 roku po zmianach w przepisach dotyczących inżynierii genetycznej.

    Nowe rozwiązania mają poprawić plonowanie, odporność oraz ekonomikę upraw roślin wysokobiałkowych, co ma zachęcić większą liczbę gospodarstw do ich włączenia do płodozmianu.

    UE chce ograniczyć import białka

    Strategia zakłada, że w ciągu najbliższych dziesięciu lat udział białka produkowanego w Unii Europejskiej z roślin oleistych wzrośnie z niespełna 26 do 35 procent. Oznaczałoby to wzrost o ponad jedną trzecią.

    Obecnie Unia sprowadza przede wszystkim soję i śrutę sojową z Brazylii, Argentyny oraz Stanów Zjednoczonych. Import ten wynosi około 13,4 mln ton i odpowiada wykorzystaniu blisko 13 mln hektarów gruntów rolnych poza granicami Wspólnoty.

    Ukraina może odegrać ważną rolę

    Choć Ukraina dostarcza obecnie do Unii około 0,9 mln ton białka roślinnego, jej potencjał produkcyjny jest znacznie większy. Kraj wytwarza około 13,5 mln ton białka roślinnego rocznie, z czego około 60 procent trafia na eksport.

    Komisja Europejska wskazuje, że ewentualne przystąpienie Ukrainy do UE mogłoby znacząco zmniejszyć deficyt białka we Wspólnocie i ograniczyć zależność od dostaw spoza Europy.

    Bruksela chce rozwijać cały rynek roślin białkowych

    Plany Komisji nie ograniczają się wyłącznie do zwiększenia powierzchni upraw. Strategia przewiduje także wsparcie inwestycji w magazynowanie, przetwórstwo oraz lokalne wykorzystanie roślin wysokobiałkowych.

    Bruksela liczy również na wzrost spożycia roślin strączkowych przez konsumentów. Jednym z rozważanych rozwiązań jest obniżenie stawki VAT na tego typu produkty, co mogłoby zwiększyć ich atrakcyjność na rynku.

    Strategia może zderzyć się z innymi planami Komisji

    Nowa strategia białkowa budzi jednak wątpliwości, ponieważ równolegle Komisja Europejska planuje od 2030 roku uznać soję za surowiec wysokiego ryzyka wylesiania.

    Jeśli przepisy weszłyby w życie, olej sojowy mógłby zostać wyłączony z produkcji biopaliw. Dla wielu producentów oznaczałoby to utratę ważnego rynku zbytu i spadek opłacalności upraw.

    Los tych regulacji pozostaje jednak otwarty. Parlament Europejski analizuje przepisy dotyczące pośredniej zmiany użytkowania gruntów ILUC, a ich ostateczny kształt może mieć duże znaczenie zarówno dla producentów soi, jak i dla całej unijnej strategii zwiększania produkcji białka.

    Twoje kury źle znoszą upały? Tak pomożesz im przetrwać letnie temperatury

    0
    kury

    Latem wysokie temperatury są wyzwaniem nie tylko dla ludzi, ale również dla zwierząt gospodarskich. Kury w czasie upałów stają się mniej aktywne, mogą jeść mniej paszy i odczuwać wyraźny dyskomfort. Istnieje jednak prosty sposób, który pomoże im się ochłodzić, a jednocześnie zapewni ciekawą formę zajęcia. Mrożone przekąski to łatwy do przygotowania dodatek, który wielu hodowców wykorzystuje podczas gorących dni.

    Mrożone przekąski pomagają kurom przetrwać upały

    Kiedy temperatura gwałtownie rośnie, warto zadbać o dodatkowe sposoby schładzania drobiu. Jednym z nich są mrożone przekąski przygotowane z warzyw, ziół lub innych bezpiecznych dla kur składników zatopionych w wodzie.

    Po zamrożeniu powstają swoiste kurze lody, z których ptaki stopniowo wydziobują ulubione smakołyki. Dzięki temu nie tylko się ochładzają, ale także spędzają czas na naturalnym poszukiwaniu pokarmu, co pozytywnie wpływa na ich aktywność i ogranicza nudę.

    Jak przygotować kurze lody?

    Przygotowanie takiej przekąski nie wymaga specjalnych akcesoriów. Wystarczy miska, forma do pieczenia lub niewielkie wiaderko, do którego wlewa się wodę i dodaje wybrane składniki. Następnie całość trafia do zamrażarki.

    Po wyjęciu lodowego bloku można umieścić go na wybiegu w zacienionym miejscu. Kury będą stopniowo wydziobywać zamrożone przysmaki, korzystając z chłodzącego efektu lodu nawet przez dłuższy czas.

    Co można zamrozić dla kur?

    Do przygotowania mrożonych przekąsek najlepiej sprawdzają się produkty, które są bezpieczne dla drobiu i jednocześnie dobrze znoszą zamrażanie. Wśród najczęściej polecanych znajdują się:

    • groszek,
    • kawałki ogórka,
    • liście sałaty,
    • świeże zioła.

    Można łączyć je w różnych konfiguracjach, tworząc kolorowe i atrakcyjne lodowe przekąski, które zachęcą ptaki do aktywności nawet podczas największych upałów.

    Mrożone dodatki nie zastąpią właściwej opieki

    Choć lodowe przekąski są świetnym urozmaiceniem letniej diety kur, nie powinny zastępować pełnowartościowego żywienia. Stanowią jedynie dodatek do odpowiednio zbilansowanej paszy.

    Najważniejsze dla zdrowia drobiu pozostają stały dostęp do świeżej, chłodnej wody oraz możliwość schronienia się w cieniu. Odpowiednio przygotowany wybieg, dobra wentylacja i ochrona przed bezpośrednim słońcem to podstawowe elementy, które pomagają kurom bezpiecznie przetrwać gorące dni. Mrożone przekąski mogą natomiast stać się prostym i skutecznym sposobem na poprawę ich komfortu oraz zapewnienie dodatkowej rozrywki podczas letnich upałów.

    Pogoda 10 lipca- na zachodzie słońce a na wschodzie deszcz

    0

    W nocy od 8 do 13 stopni Celsjusza

    W nocy najpogodniej będzie w Wielkopolsce, Dolnym Śląsku, Opolszczyźnie i Ziemi Lubuskiej- tu nad ranem od 8 do 10 stopni. Najcieplej na Mazurach, Podlasiu i Kurpiach- tu 12-13 stopni. Nad resztą kraju od 10 do 12 stopni.

    Jeśli popada to słabo i lokalnie na Podlasiu, Mazurach a nad resztą kraju sporo chmur ale sucho.

    Piątek z burzami od Warszawy po Kurpie, Podlasie, Mazury

    Piątek już jako kolejny dzień z rzędu suchy i słoneczny będzie na zachodzie kraju. Od Kaszub po centrum, Małopolskę, Opolskie lokalnie pokropi bądź lekko popada do 1 mm. Na Podlasiu, Mazurach- na wschód od Olsztyna, Mławy, Grodziska Mazowieckiego, Radomia, Kielc często ma przelotnie padać do 1-10 mm a od Suwałk po Białystok, Terespol, Siedlce, Warszawę, Pułtusk, Olsztyn grzmieć i podczas burz spadnie miejscami 10-22 mm deszczu.

    Wiatr nadal dość silny głównie z północy, jedynie na Podlasiu powieje słabo i umiarkowanie.

    Sklep-https://sklep.agroprofil.pl/

    Radar opadów-https://radar-opadow.pl/?radartype=cappi

    Kampania „To Twój Pewniak!”. Minister Stefan Krajewski: O sukcesie nie decyduje już tylko wielkość produkcji

    0
    Rusza kampania „To Twój Pewniak!”. Minister zachęca do wybierania polskich owoców
    Źródło: MRiRW

    W samym szczycie sezonu na rodzime owoce jagodowe wystartowała nowa kampania edukacyjna „To Twój Pewniak!”. Szef resortu rolnictwa Stefan Krajewski zainaugurował akcję, której nadrzędnym celem jest zachęcanie konsumentów do świadomego wybierania polskiej żywności oraz zwracania szczególnej uwagi na jej jakość, bezpieczeństwo i pochodzenie.

    Tegoroczny sezon wegetacyjny i zbiorów stawia przed krajowymi producentami ogromne wyzwania. Sadownicy w wielu regionach kraju musieli zmierzyć się z drastycznymi anomaliami pogodowymi – wiosennymi przymrozkami, suszą, falami wysokich temperatur, a także lokalnymi gradobiciami i nawalnymi deszczami. W tych trudnych realiach rynkowych wsparcie dla krajowych gospodarstw poprzez świadome decyzje zakupowe konsumentów nabiera fundamentalnego znaczenia.

    Dziś o sukcesie nie decyduje już wyłącznie wielkość produkcji. Coraz większe znaczenie mają jakość, bezpieczeństwo żywności i zaufanie konsumentów. Dlatego zachęcam do świadomego wybierania polskich owoców i produktów – podkreślił minister Stefan Krajewski.

    Czego oczekuje konsument? Jakość wygrywa z ceną

    Polska niezmiennie utrzymuje pozycję jednego z największych producentów owoców w Unii Europejskiej oraz liczącego się eksportera. Według szacunków Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej (IERiGŻ) w 2025 roku zbiory owoców w naszym kraju osiągnęły poziom 4,72 mln ton, z czego lwią część – ponad 3,8 mln ton – stanowiły jabłka.

    Równolegle do potencjału produkcyjnego rosną jednak wymagania samych kupujących. Z przytoczonych danych CBOS wynika jasny komunikat dla branży:

    • Dla 55% Polaków kluczowym kryterium przy zakupie żywności jest jej jakość.
    • Na polskie pochodzenie wskazuje 21% respondentów.
    • Cena jest najważniejsza jedynie dla 17% badanych.
    • Jednocześnie aż 79% ankietowanych deklaruje, że stara się kupować przede wszystkim rodzime produkty spożywcze.

    W rywalizacji z producentami z innych krajów chcemy wygrywać przede wszystkim jakością. To właśnie jakość ma być przewagą polskich owoców zarówno na rynku krajowym, jak i zagranicznym – zaznacza Mirosław Maliszewski, przewodniczący Związku Sadowników RP.

    Nowy standard rynkowy: Owoce „zero pozostałości”

    Inauguracja kampanii „To Twój Pewniak!” wiąże się bezpośrednio z realizacją projektu „Owoce zero pozostałości pestycydów – pewni dobrego wyboru”. To odpowiedź na rynkowe zapotrzebowanie na produkty premium o potwierdzonym profilu bezpieczeństwa.

    Chodzi o owoce, w których rygorystyczne badania laboratoryjne nie wykazały żadnych wykrywalnych pozostałości środków ochrony roślin. Organizatorzy akcji wyraźnie zaznaczają, że kategoria ta nie stanowi alternatywy czy konkurencji dla pozostałych polskich owoców, lecz jest dodatkową, wyspecjalizowaną ofertą dla konsumentów poszukujących najwyższych standardów. Zbigniew Hermanowicz ze Stowarzyszenia Kraina Sadów i Ogrodów wskazuje, że celem jest tu stałe budowanie zaufania do polskiego sadownictwa.

    Korzystajmy z letniego bogactwa

    Lipiec to idealny moment na włączenie do codziennej diety świeżych owoców sezonowych, takich jak truskawki, borówki, porzeczki czy agrest. Dr Joanna Neuhoff-Murawska, ekspertka ds. żywienia, przypomina, że polskie owoce stanowią bogate źródło witamin, błonnika oraz cennych składników bioaktywnych, wspierających zdrowie na każdym etapie życia.

    Działania w ramach kampanii „To Twój Pewniak!” będą szeroko realizowane w mediach społecznościowych, podczas plenerowych wydarzeń oraz w formie akcji edukacyjnych skierowanych do całych rodzin, aby systematycznie zwiększać wiedzę o walorach polskiej żywności.

    Komentarz Redakcji Agroprofil:

    Jako redakcja Agroprofil z pełnym przekonaniem przyłączamy się do wszelkich tego typu inicjatyw, które wspierają polskie rolnictwo, promują wysiłek naszych producentów i budują świadomość konsumencką. Edukacja jest kluczowa, a promowanie rodzimej, bezpiecznej żywności to nasz wspólny obowiązek.

    Trzeba jednak uderzyć w stół i spojrzeć prawdzie w oczy: nawet najpiękniejsze hasła, spoty reklamowe i ministerskie konferencje zdziałają niewiele, jeśli zderzą się z brutalną rzeczywistością rynkową w marketach. Dla przeciętnego konsumenta patriotyzm zakupowy kończy się tam, gdzie zaczyna się drenaż portfela. Jeżeli ceny importowanych owoców czy innych towarów niewiadomego pochodzenia będą w dyskontach o połowę niższe niż ceny owoców od polskiego gospodarza, to rynkowa matematyka wygra z najlepszą kampanią edukacyjną. Bez systemowych rozwiązań chroniących nasz rynek przed niekontrolowanym, tanim importem i bez uczciwej polityki cenowej sieci handlowych, polscy sadownicy i rolnicy nadal będą walczyć z wiatrakami. Wybierajmy polskie, ale żądajmy też dla naszych producentów równych reguł gry!

    Opracowano na podstawie komunikatu MRiRW

    Ceny paliw w czwartek. Rząd nie wyklucza tarczy! Hurt kilkanaście groszy wyżej od wczoraj

    0
    Ceny paliw

    Ceny paliw w czwartek: Koszty nadchodzących żniw weszły w fazę gwałtownych, rynkowych zawirowań. Dla dużych odbiorców rozpoczynający się lipiec to brutalne zderzenie z realiami geopolitycznymi – rzeczywista gra o rentowność rolnictwa oraz transportu toczy się bezpośrednio w cennikach hurtowych rafinerii. Środowe, paniczne zamknięcie rynków światowych (gdzie diesel ARA podrożał o 7,5% do 1072,50 USD/t) uderzyło w krajowe stawki z pełną mocą. PKN Orlen w czwartek drastycznie podniósł ceny zarówno benzyny, jak i kluczowego dla sektora agro oleju napędowego – w obu przypadkach hurt jest o kilkanaście groszy na litrze droższy niż wczoraj.

    Reakcja detaliczna jest natychmiastowa i dwutorowa. Na największych sieciach stacji podstawowy diesel zbliżył się już do poziomu 7,10 zł/l, opuszczając dotychczasową barierę 6,99 zł/l. Z kolei najtańsze stacje przymarketowe (takie jak Auchan), które nie pracują na zawyżonej marży detalicznej, zareagowały od razu prostym, 10-groszowym przełożeniem rynkowego wstrząsu. W odpowiedzi na narastający kryzys głos zabrał rząd, deklarując gotowość do nadzwyczajnych interwencji.

    Globalny paraliż logistyczny: Ataki w Cieśninie Ormuz i eksplozja na Morzu Czarnym

    Stabilizacja na rynku surowców została całkowicie rozbita przez jednoczesne zaostrzenie sytuacji na dwóch kluczowych szlakach morskich świata:

    1. Front bliskowschodni (Cieśnina Ormuz): W ciągu doby doszło tam do serii incydentów z udziałem katarskiego gazowca LNG oraz saudyjskiego tankowca. Przez to kluczowe gardło transportowe przepływa jedna piąta światowej ropy, a USA wprost oskarżają Iran o celową destabilizację regionu.
    2. Front czarnomorski (Wybrzeże Rosji): Sytuację zaostrzyły doniesienia agencji Reuters. Zarządzany przez koncern Chevron tankowiec Yasa Polaris (Suezmax) został trafiony przez drona u wybrzeży Rosji. Statek zmierzał do strategicznego terminalu Konsorcjum Rurociągu Kaspijskiego (CPC), który odpowiada za blisko 80% eksportu ropy z Kazachstanu (ponad 1% globalnej podaży).

    Reakcja światowych giełd towarowych na ten podwójny kryzys miała charakter paniczny. Ropa Brent (QAU26) zamknęła sesję potężnym skokiem o +7,38% (do 79,63 USD za baryłkę), a amerykański benchmark WTI wzrósł o +6,79% (do 75,22 USD).

    Dyplomacja w gruzach. Trump ogłasza koniec rozmów i nową fazę wojny

    Podczas szczytu NATO w Ankarze, prezydent USA Donald Trump oficjalnie oświadczył, że tymczasowe porozumienie o zawieszeniu broni z Iranem przestało obowiązywać. „Dla mnie to już koniec. Rozmowy z nimi to po prostu strata czasu” – skomentował Trump. Co więcej, Biały Dom nakazał natychmiastowe zamrożenie wymiany handlowej z Hiszpanią, karząc w ten sposób Madryt za odmowę udostępnienia swoich baz wojskowych do operacji przeciwko Teheranowi. Oznacza to, że spekulanci zyskali ostateczne argumenty do dalszego windowania cen – dyplomatyczne instrumenty zostały wyczerpane.

    Giełdowy uścisk: Diesel ARA o 40% droższy niż w lutym

    Środowa sesja przyniosła ostateczne przełamanie długoterminowych oporów na rynku paliw gotowych w Europie:

    • Eksplozja cen Diesla ARA: Kontrakty terminowe zamknęły się ostatecznie potężnym wzrostem o ponad 7,5%, osiągając poziom 1072,50 USD za tonę (w szczycie sesji notowano nawet 1087,87 USD). Oznacza to, że europejski diesel jest dziś o równe 40% droższy niż na koniec lutego, kiedy jego wycena oscylowała wokół 750–760 USD.
    • Mocny dolar uderza w importerów: Notowania dolara amerykańskiego zamknęły się na poziomie 3,7798 zł (+0,28%). Rosnący kurs waluty automatycznie podwyższa koszty zakupu surowców ponoszone przez polskie rafinerie.

    Hurt Orlenu reaguje: Czwartkowy skok cen ON i benzyny!

    Dla gospodarstwa rolnego, które zapasy na żniwa uzupełnia bezpośrednio w hurtowniach, czwartkowy cennik to czarny scenariusz. Reakcja Płocka na wczorajszą wieczorną panikę naftową była natychmiastowa i obustronna.

    Porównanie cen hurtowych netto w PKN Orlen (PLN/m³)
    +----------------------------+---------------+---------------+--------------------+
    | Paliwo                     | Koniec lutego | Środa 08.07.  | Czwartek 09.07.    |
    +----------------------------+---------------+---------------+--------------------+
    | Olej Napędowy Ekodiesel    | 4 809 zł      | 5 571 zł      | 5 694 zł           |
    | Benzyna Eurosuper 95       | 4 466 zł      | 5 423 zł      | 5 526 zł           |
    +----------------------------+---------------+---------------+--------------------+
    

    Najnowszy cennik hurtowy Orlenu obowiązujący od czwartku 9 lipca 2026 roku przyniósł skokowe podwyżki:

    • Olej Napędowy Ekodiesel: zdrożał o 123 zł/m³ w ciągu doby (czyli o 12,3 grosza na litrze netto), osiągając poziom 5 694 zł/m³. Od koniec lutego paliwo rolnicze podrożało o 885 zł na metrze sześciennym (+18,4% netto).
    • Benzyna Eurosuper 95: wzrosła o 103 zł/m³ (czyli o 10,3 grosza na litrze netto), osiągając poziom 5 526 zł/m³. Od zimowego dołka to wzrost o 1 060 zł na tysiącu litrów (+23,7% netto).

    Biorąc pod uwagę fakt, że rynki międzynarodowe zamknęły się niezwykle wysoko, obecny ruch Orlenu w pełni konsumuje wczorajszą panikę. Przestrzeń do jakichkolwiek handlowych obniżek na czas żniw została całkowicie zablokowana przez czynniki zewnętrzne.

    Detal bez złudzeń: Papierowe promocje vs. rynkowa prawda

    Sytuacja na pylonach stacji paliw pokazuje, że dotychczasowy „marketingowy teatr” wakacyjnych rabatów (sięgających 30–35 groszy na litrze) zderzył się ze ścianą.

    Wielkie sieci koncernowe, które dotąd sztucznie windowały marże detaliczne, zaczynają gwałtownie podnosić ceny bazowe – na ich pylonach podstawowy olej napędowy przebił poziom 7,0 zł/l i błyskawicznie zmierza ku 7,10 zł/l.

    Prawdziwy obraz rynkowego wstrząsu widać jednak tam, gdzie paliwo sprzedaje się przy minimalnym narzucie. Najtańsze stacje przymarketowe, pozbawione poduszki finansowej w postaci zawyżonej marży, natychmiast zareagowały 10-groszową podwyżką cen. Oficjalne raporty cenowe (stan na wieczór 08.07.2026 r.) ze stacji sieci Auchan pokazują twarde realia: benzyna Pb95 kosztuje tam już 6,58 zł/l, natomiast podstawowy ON (B7) skoczył do 6,78 zł/l. Skoro najtańsze punkty w kraju zmuszone są do tak szybkich, groszowych korekt, to znak, że drożyzna hurtowa uderzyła w rynek natychmiastowo.

    Rząd reaguje na kryzys: Czy wróci pakiet osłonowy?

    W obliczu tak drastycznych sygnałów z rynków światowych i realnej groźby paraliżu kosztowego w rolnictwie i transporcie, ze strony obozu rządzącego napłynął ważny komunikat. Rząd oficjalnie nie wykluczył powrotu pakietu osłonowego (tarczy paliwowej) w przypadku dalszego zaostrzenia konfliktu na Bliskim Wschodzie.

    To jasne przyznanie, że dotychczasowy mechanizm rynkowy może okazać się niewystarczający do obrony gospodarki przed skutkami paniki naftowej. Powrót rządowych osłon – np. poprzez czasową redukcję obciążeń fiskalnych – mógłby teoretycznie złagodzić presję cenową.

    Komentarz redakcyjny: Warto jednak trzeźwo ocenić realną skuteczność takich kroków. Ewentualny powrót tarczy opartej głównie na obniżce podatku VAT w niewielkim stopniu pomógłby profesjonalnemu rynkowi. Zarówno rolnicy rozliczający się na zasadach ogólnych (VAT-owcy), jak i profesjonalne firmy transportowe, kupują paliwo w cenach netto, a podatek VAT i tak w pełni odliczają w deklaracjach skarbowych. Dla nich kluczowy jest czysty koszt hurtowy baryłki i diesla na rynkach międzynarodowych oraz akcyza. Tarcza oparta na mechanizmach podatku od towarów i usług byłaby ulgą głównie dla konsumentów indywidualnych i rolników ryczałtowych, podczas gdy sektor produkcyjny i logistyczny nadal ponosiłby gigantyczne koszty giełdowej paniki.

    Źródło cen: PKN Orlen, giełdy towarowe

    Rewolucja w ochronie zwierząt. Psy i koty bez łańcuchów – ustawa czeka na podpis Prezydenta

    0

    Rewolucja w ochronie zwierząt: Koniec z trzymaniem psów i kotów na uwięzi staje się faktem. Nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt przeszła przez parlament i czeka już tylko na podpis Prezydenta RP. Dla wielu gospodarstw rolnych nowe przepisy będą oznaczały konieczność sporych zmian i inwestycji na podwórkach, do których wytyczne przygotuje resort rolnictwa.

    Nowe regulacje wejdą w życie po 12 miesiącach od momentu ogłoszenia ustawy w Dzienniku Ustaw. Ten rok to czas dla właścicieli na dostosowanie infrastruktury do nowych, rygorystycznych wymogów.

    Ostateczny kształt przepisów to efekt szerokiego kompromisu wypracowanego w parlamencie z udziałem posłów, senatorów, strony prezydenckiej oraz organizacji prozwierzęcych.

    Swobodny wybieg albo kojec. Koniec z uwięzią

    Najważniejszą zmianą jest całkowity zakaz trzymania psów i kotów na uwięzi (w tym na popularnych na wsiach łańcuchach czy linkach odciągowych). Zgodnie z nowym prawem, jeśli pies przebywa poza domem, właściciel ma obowiązek zapewnić mu:

    • Swobodne poruszanie się po bezpiecznie ogrodzonej posesji, lub – jeśli ogrodzenie całej działki nie jest możliwe –
    • Pobyt w specjalistycznym kojcu, który spełni ściśle określone kryteria dobrostanu.

    Jak powinien wyglądać legalny kojec?

    Kojec nie może być ciasną klatką. Przepisy wskazują, że konstrukcja musi być:

    • Trwała i stabilna,
    • Na tyle duża, aby pies mógł się w niej swobodnie poruszać i zaspokajać naturalne potrzeby,
    • Wyposażona w co najmniej dwa boki z prześwitami, co zapewni zwierzęciu stały dostęp do światła dziennego oraz swobodny przepływ powietrza.

    Rola MRiRW: Szczegółowe wymogi techniczne, w tym minimalną powierzchnię kojca uzależnioną od wielkości psa (gabarytów/rasy) oraz liczby trzymanych w nim zwierząt, określi Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi w drodze specjalnego rozporządzenia. To właśnie od tych wytycznych będą zależeć konkretne parametry nowych konstrukcji na wiejskich podwórkach.

    Buda obowiązkowa dla każdego psa na zewnątrz

    Nowelizacja precyzuje również warunki bytowe psów, które nie mieszkają bezpośrednio w domu. Każdy pies utrzymywany w kojcu, nieogrzewanym pomieszczeniu (np. w stodole czy garażu) lub na otwartej przestrzeni musi mieć zapewnioną budę.

    Ustawa narzuca konkretne standardy wykonania schronienia dla czworonoga:

    • Materiał: Buda musi być wykonana z drewna lub materiałów drewnopochodnych, które gwarantują odpowiednią izolację termiczną.
    • Ochrona przed pogodą: Konstrukcja musi skutecznie chronić psa przed deszczem, śniegiem, wiatrem oraz upałami.
    • Konstrukcja: Buda musi być dostosowana do wielkości psa i obowiązkowo odizolowana od podłoża (np. na podwyższeniu/nóżkach), aby zapobiec przenikaniu wilgoci i chłodu z ziemi.

    Ważne: To kolejny element reformy. Czipowanie weszło w życie już wcześniej!

    Warto pamiętać, że zakaz trzymania zwierząt na uwięzi to nie jedyna rewolucja w przepisach, z którą muszą zmierzyć się właściciele czworonogów. Wcześniej weszła już bowiem w życie osobna Ustawa o Krajowym Rejestrze Oznakowania Psów i Kotów (KROPiK), podpisana przez Prezydenta RP na początku czerwca.

    O ile ustawa „łańcuchowa” daje rok na przystosowanie podwórek, o tyle przepisy o KROPiK już obowiązują i zakładają docelowo całkowity obowiązek czipowania psów i kotów. Co kluczowe dla rolników, centralny rejestr zwierząt będzie prowadzony przez ARiMR (Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa). Połączenie obu ustaw w krótkim czasie oznacza, że kontrola dobrostanu zwierząt w gospodarstwach (zarówno pod kątem warunków bytowych, jak i identyfikacji właściciela) stanie się niezwykle prosta, a unikanie nowych obowiązków będzie zagrożone wysokimi karami.

    Opracowania własne na podstawie komunikatów MRiRW

    Światowy rynek zbóż: FAO daje sygnał, ale rynek czeka na piątkowy raport USDA

    0

    Światowy rynek zbóż żyje obecnie prognozami na nadchodzący sezon, a lipcowy raport FAO przyniósł pierwsze ważne szacunki bilansowe. Dla graczy giełdowych to jednak zaledwie wstęp do prawdziwych emocji. Choć rzymska agencja prognozuje drugi najwyższy wynik w historii globalnej produkcji (2 983 mln ton), uwaga inwestorów i funduszy jest już skupiona na Waszyngtonie. W najbliższy piątek, 10 lipca, USDA opublikuje nowy raport WASDE, który zweryfikuje te prognozy i ustali realny kierunek dla giełd CBOT i MATIF.

    Przeczytaj również:

    Czego oczekują uczestnicy rynku po obu publikacjach i gdzie szukać punktów zapalnych?

    FAO kreśli tło: Presja wysokich zapasów

    Zanim Amerykanie rozdadzą nowe karty, FAO przypomina o jednym: światowy rynek zbóż wchodzi w nowy sezon z ogromną poduszką bezpieczeństwa. Globalne zapasy zbóż na koniec sezonu 2026/27 prognozowane są na poziomie aż 957,8 mln ton (+0,9% r/r).

    Głównym czynnikiem stabilizującym ceny na świecie pozostaje kukurydza – wysokie oczekiwania wobec zbiorów w Argentynie, Brazylii i Chinach budują potężny bufor paszowy. Z kolei na rynku pszenicy FAO prognozuje głębszy spadek globalnego handlu (aż o 4,7% r/r), co przy wysokich zapasach początkowych skutecznie studzi zapędy rynkowych byków.

    Jak światowy rynek zbóż zareaguje na piątkowe WASDE?

    Inwestorzy giełdowi traktują szacunki FAO z dużym dystansem, ponieważ fundusze algorytmiczne pozycjonują się pod konkretne, twarde korekty ze strony USDA. W piątek uwaga branży skupi się na trzech kluczowych kwestiach:

    1. Korekta areału w USA po czerwcowych danych

    Lipcowy WASDE musi uwzględnić twarde dane z raportu Acreage z końca czerwca. Każde odchylenie powierzchni zasiewów kukurydzy i soi w USA od wcześniejszych oczekiwań natychmiast przełoży się na rewizję amerykańskich zapasów końcowych i mocne tąpnięcie (lub wystrzał) cen w Chicago.

    2. Pogoda i komponent plonowania

    FAO w swoich prognozach dla Australii mocno akcentuje ryzyko związane z El Niño (obniżając szacunki zbóż o 4,3% r/r). Jednak fundusze czekają na to, jak USDA podejdzie do amerykańskich plonów. Do tej pory bazowano na trendach statystycznych. Jeśli lipcowy raport pokaże pierwsze realne ubytki wydajności przez letnie fale upałów w USA, dostaniemy silny impuls do odbicia cenowego.

    3. Bilans pszenicy i czarnomorski eksport

    Rynek z niecierpliwością czeka, jak USDA zbilansuje mniejsze prognozowane zbiory pszenicy w USA z potencjałem eksportowym kluczowych graczy globalnych. Obecna presja cenowa wynika bezpośrednio z dużej podaży taniego ziarna na przetargach międzynarodowych, co FAO odnotowało jako wzmożoną aktywność handlową w końcówce starego sezonu.

    Podsumowanie przed piątkiem: Dane FAO pokazały, że fizycznego ziarna w ujęciu globalnym nie powinno zabraknąć. Jednak o tym, czy fundusze inwestycyjne zaczną masowo odkupować krótkie pozycje, zdecydują piątkowe ułamki, procenty i miliony ton w tabelach USDA. Jedno jest pewne – piątkowe popołudnie przyniesie na giełdach podwyższoną zmienność.

    Źródło danych: FAO