Strona główna Blog Strona 1047

KRUS: nowe zasady zatrudniania pracowników. Będzie łatwiej, ale nie dla wszystkich

0

Brak rąk do pracy na wsi to jeden z uporczywych problemów, z którym zmagają się rolnicy. Próbą zmiany tego stanu jest nowelizacja ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników oraz ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Zmiany dotyczą   wprowadzenia nowego rodzaju umowy dla pracowników sezonowych, co ułatwia zatrudnienie ich w legalny sposób. Nowa umowa cywilno-prawna zawierana jest między rolnikiem a pomocnikiem przy zbiorach produktów rolnych. Taki prawny układ zabezpieczyć ma zatrudnione osoby w przypadku m.in. świadczeń chorobowych i wypadkowych.

Kto może być pomocnikiem?

Pomocnikiem rolnika może być osoba pełnoletnia, która odpłatnie świadczy pomoc rolnikowi m.in. przy zbiorach owoców, warzyw, chmielu, tytoniu oraz ziół roślin zielarskich. Szczegółowy wykaz produktów rolnych przy których może być świadczona pomoc znajduje się na stronie internetowej KRUS. Warunkiem przyjęcia do pracy jest posiadanie obywatelstwa polskiego, lub uprawnień do wykonywana pracy na terytorium RP. Ważne jest też to, że pomocnikiem rolnika może być osoba będąca rolnikiem, domownikiem, lub podlegająca ubezpieczeniu w ZUS, a nawet mająca prawo do emerytury lub renty.

Obowiązki zatrudniającego

Producent rolny z pracownikiem zawiera umowę na piśmie jeszcze przed rozpoczęciem świadczenia pracy. Każda ze stron ma też prawo wypowiedzenia umowy. Obowiązkiem rolnika jest zgłoszenie pomocnika do ubezpieczeń w KRUS w ciągu 7 dni od dnia zawarcia umowy (lecz nie później niż przed upływem okresu zakończenia umowy). Zgłoszeń dokonuje się na specjalnym formularzu wraz z załącznikiem. Natomiast brak zgłoszenia do ubezpieczeń w KRUS pozbawi pracownika prawa do świadczeń z tytułu wypadków przy pracy i świadczeń zdrowotnych.

Tylko 180 dni w roku

Niestety, poza dość ograniczonym zakresem branżowym, ograniczeniem jest też dopuszczalny czas obowiązywania pojedynczej umowy. W tym przypadku łączny czas świadczenia pracy przez pomocnika nie może przekroczyć 180 dni w danym roku.

Jakie ubezpieczenia?

Pomocnik rolnika podlega obowiązkowo ubezpieczeniu wypadkowemu, chorobowemu i macierzyńskiemu z mocy ustawy w zakresie ograniczonym oraz ubezpieczeniu zdrowotnemu. Wysokość składki na ubezpieczenie wypadkowe, chorobowe i macierzyńskie jest w pełniej wysokości jak przy każdej osobie podlegającej ubezpieczeniu. Ubezpieczenie zdrowotne obowiązuje od dnia zgłoszenia do ubezpieczenia, Nie ma natomiast możliwości zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego członków rodziny pomocnika. Rolnik zatrudniający pomocnika jest też zobowiązany do samodzielnego wyliczenia składek i opłacenia w terminie do 15 dnia następnego miesiąca.

Konieczne rozszerzenie zakresu

W opinii środowisk rolniczych skupionych w branżowych samorządach, wprowadzenie nowych umów w rolnictwie jest pozytywnym krokiem. Pozwala to w prosty i przejrzysty sposób legalizować zatrudnianie pracowników sezonowych.

Jednakże, w opinii np. przedstawicieli Wielkopolskiej Izby Rolniczej, obserwowane spiętrzenie prac i zapotrzebowanie okresowe na pracowników dotyczy tez innych działów rolnych. Dlatego kolejna zmiana ustaw i rozszerzenie branżowego zakresu prac wykonywanych przez pomocnika rolnika powinna nastąpić w najbliższym czasie. I określa się to jako konieczność.

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło: KRUS, WIR
Foto: Pixabay

Polskie gospodarstwa agroturystyczne nie spełniają oczekiwań „miastowych”

0

Agroturystyka miała być jednym ze sposobów na rozwój gospodarstw rolnych w obecnych warunkach ekonomicznych. Zdaniem środowisk rolniczych, w swym podstawowym sensie, agroturystyka miała być działalnością usługową świadczoną przez rolników w oparciu o potencjał ich gospodarstw.

Tak jak się żyje na wsi

Powszechną zasadą miało być gospodarstwo rolne oferujące gościom nie tylko możliwość zakwaterowania, ale też uczestnictwo w codziennym życiu – zajęciach gospodarzy, w kontakcie ze zwierzętami, lokalną, świeżą i zdrową żywnością oraz walorami krajobrazu, ziemi, powietrza i wody.
Niestety, rolnicy zainteresowani tą formą działalności, zauważają że często pod pojęciem: „agroturystyki” kryje się bardzo uboga oferta związana z atrakcjami, a często tylko i wyłącznie nocleg.
Rodzi to rozczarowanie nie tylko ze strony rolników chcących wypracować dobrą markę dla branży, ale też mieszkańców ośrodków miejskich, którzy z uwagi na swoje wcześniejsze rozczarowania, wybierają dziś inne formy wykorzystania wolnego czasu.

Wniosek o ustalenie wytycznych

Reakcją na ten problem jest wniosek Dolnośląskiej Izby Rolniczej do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi o opracowanie ścisłych regulacji prawnych dotyczących pojęcia działalności agroturystycznej łącznie ze stworzeniem wytycznych odnośnie tego: kto, w jakich warunkach i z jaką ofertą, może taką działalność prowadzić. Wniosek został już skierowany i teraz sprawa leży już w gestii resortu.

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło: Dolnośląska Izba Rolnicza
Foto: Pixabay

Kolejne ogniska ASF – tym razem w lubelskim i lubuskim!

0

Niestety nie kończy się pasmo niedobrych wiadomości dla producentów trzody chlewnej. Dziś, tj. 30 lipca br, Główny Lekarz Weterynarii poinformował o wyznaczeniu na obszarze Polski kolejnych: 16 i 17 w tym roku ognisk ASF. Decyzję podjęto na podstawie wyników badań laboratorium w Puławach.

Trzęsiny powiat zamojski

Ognisko ASF nr 16 – zlokalizowane zostało w gospodarstwie położonym w miejscowości Trzęsiny, w gminie Radecznica, w powiecie zamojskim, w województwie lubelskim. Utrzymywano tam 20 świń (9 prosiąt, 8 tuczników, 3 lochy). Ognisko położone jest na obszarze zagrożenia (obszar określony w części III załącznika do decyzji KE 2014/709/UE).

Nietków powiat zielonogórski

Ognisko ASF nr 17 – wykryto w gospodarstwie położonym w miejscowości Nietków, w gminie Czerwieńsk, w powiecie zielonogórskim, w województwie lubuskim. W gospodarstwie tym utrzymywano 19 świń (tuczników). Ognisko położone jest na obszarze objętym ograniczeniami (obszar określony w części II załącznika do decyzji KE 2014/709/UE).

Inspekcja Weterynaryjna wdrożyła już wszystkie procedury likwidacji ognisk choroby. Działania podjęto zgodnie z rozporządzeniem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 6 maja 2015 r. w sprawie zwalczania afrykańskiego pomoru świń.


Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło: GIW
Foto: OSP w Słubicach

Pozostałości ŚOR w żywności z krajów spoza UE. Rolnicy chcą wzmożonej kontroli!

0

Krajowi rolnicy niepokoją się pogłoskami o tym,  że zboża lub rośliny oleiste sprowadzane z państw trzecich (tj. spoza Unii Europejskiej) zawierać mogą pozostałości środków ochrony roślin niedopuszczonych do stosowania na obszarze UE z powodu ich szkodliwego wpływu na zdrowie ludzi.
Niestety zdaniem rolników, jest to bardzo prawdopodobne dlatego, że w wielu krajach poza Unią Europejską tego rodzaju zakazy po prostu nie obowiązują. W związku z tym zachodzi podejrzenie o stosowanie tam pestycydów, których użycie w UE jest zakazane (np. atrazyna, eptc, karbofuran, linuran, propachlor i symazyna).

Brak kontroli kontyngentów

Niestety też, mimo że tego rodzaju zanieczyszczenia są monitorowane w płodach rolnych w poszczególnych krajach UE – w ramach kontroli urzędowych, to jednak np. ustanowione kontyngenty bezcłowe takim badaniom nie podlegają.
Sytuacja ta jest dla wielu polskich rolników mocno bulwersująca. Szczególnie, że są oni zobowiązani, tak jak wszyscy inni rolnicy w Unii, do stosowania praktyk integrowanej ochrony roślin, gwarantującej bezpieczeństwo produktów. Natomiast wykrycie pozostałości środków ochrony roślin w żywności rzuca niekorzystne światło na całą branżę rolną.

Będzie unijny program kontroli?

W związku z tym Krajowa Rada Izb Rolniczych wystąpiła do unijnego Komisarza ds. Zdrowia i Bezpieczeństwa Żywności Stelli Kyriakides z wnioskiem o uruchomienie specjalnego programu kontroli, uwzględniającego przeprowadzanie systematycznych kontroli dokumentów towarzyszących przesyłkom oraz przeprowadzanie kontroli fizycznych, w tym analiz laboratoryjnych większych partii rzepaku i zbóż sprowadzanych do UE z państw trzecich.

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło: KRIR
Foto: Pixabay

Jak kształtują się ceny zbóż i rzepaku?

0
import rzepaku

Stabilne notowania zbóż, ale tańszy rzepak

Paryżu tydzień (17-24.07.2020) zamknął się niewielkimi zmianami notowań zbóż, podczas gdy rzepak zdecydowanie potaniał.

W końcówce tygodnia amerykańska pszenica odbiła w górę o blisko 2%, ciągnąc za sobą unijny kontrakt. Dzięki temu udało się w obu przypadkach zamknąć tydzień na lekkim plusie. Skala wzrostu unijnej pszenicy była jednak o połowę mniejsza z uwagi na wciąż drożejące euro.

Zmiany okresowe notowań kontraktów futures na zboża i oleiste:

Kontrakt futures

(najbliższa seria)

Cena zamknięcia

24.07.2020

Zmiana

tygodniowa

Zmiana

miesięczna

Zmiana

roczna

Paryż – kukurydza (stary zbiór) 174,5 eur/t 0,0%

(0,0 eur/t)

+5,3%

(+8,75 eur/t)

-3,1%

(-5,5 eur/t)

Paryż – pszenica (nowy zbiór) 185,75 eur/t +0,5%

(+1,0 eur/t)

+4,9%

(+8,75 eur/t)

+6,0%

(+10,5 eur/t)

Paryż – rzepak (nowy zbiór) 377,5 eur/t -1,7%

(-6,5 eur/t)

+0,1%

(+0,25 eur/t)

+0,2%

(+0,75 eur/t)

Winnipeg – canola (kanadyjski rzepak) 487,8 cad/t +0,9% +2,7% +8,4%
EUR/USD 1,16549 +2,0% +4,8% +4,0%
Chicago – kukurydza 128,4 usd/t -2,0% +0,6% -23,1%
Chicago – pszenica (SRW) 198,3 usd/t +0,9% +11,1% +8,4%
Chicago – soja 332,6 usd/t +0,7% +3,9% +1,5%
Chicago – śruta sojowa 320,6 usd/t +1,5% +1,4% -5,1%

 

Na rynek giełdowy zbóż i rzepaku bardzo duży wpływ ma w lipcu rosnący od początku miesiąca kurs eurodolara. Notowania wspólnej waluty wspięły się w ciągu kilku tygodni z poziomu 1,12 do 1,17 usd za euro. Blisko 5% umocnienie euro powoduje, że eksportowane towary, w tym pszenica, przegrywają w konkurencji z USA i innymi dostawcami (Rosja, Ukraina).

Warto pamiętać, że nawet przy znacznie mniejszych w tym roku zbiorach, unijna produkcja pszenicy przekroczy o ponad 20 mln ton wewnętrzne spożycie. Oznacza to, że UE musi nadal walczyć o rynki zbytu. USDA przewiduje eksport tego zboża poza UE na poziomie 27 mln ton w porównaniu do rekordowych 38 mln ton w zakończonym już sezonie 2019/20. W

Unijna kukurydza (stary zbiór) zamknęła piątek symboliczną stratą, a cały tydzień na poziomie neutralnym. Analogiczny kontrakt na amerykańską kukurydzę potaniał w piątek o 0,5% i aż 2% w całym tygodniu. Notowania kukurydzy są pod stałą presją korzystnej pogody w USA. Wprawdzie eksport amerykańskiej kukurydzy mocno przyspieszył, a dużym odbiorcą są Chiny, to jednak w Stanach Zjednoczonych zmagazynowane są olbrzymie zapasy. Tymczasem zbiory w tym roku zapowiadają się doskonale, a relacje  na linii Waszyngton-Pekin są coraz gorsze. To wszystko sprawia, że kukurydz w Chicago pozostaje w okolicy rocznych minimów.

Najtańszy od dwóch lat dolar oznacza, że coraz atrakcyjniejszy staje się import zbóż, canoli i olejów roślinnych.

Rzepak zaliczył w piątek swoje kilkumiesięczne minima

Drożejące euro jest niekorzystny dla notowań unijnego rzepaku, który przestał  reagować na nowe – wielomiesięczne maksima notowane przez olej palmowy. W konsekwencji unijny rzepak potaniał w ciągu tygodnia o 6,5 euro (-1,7%), do 377,5 eur/t  i był najniżej notowany od początku marca. Przeceny na rynku rzepaku powinny być ograniczone, ponieważ będzie on trudniej dostępny na  rynku.

Spadają oczekiwania zbiorów rzepaku na Ukrainie. Agritel obniżył swoje prognozy do tylko nieco powyżej 2,5 mln ton, w porównaniu do 3,35 mln ton w 2019 roku. Jednocześnie możliwości eksportowe zmniejszą się z 3 mln ton w zeszłym sezonie do 2,25 mln ton w obecnym.

IGC skorygowała swoje prognozy dla światowego rynku zbóż

23 lipca Międzynarodowa Rada Zbożowa (IGC) obniżyła o 13 mln ton (m/m), do 2,225 mld ton, swoją wcześniejszą prognozę światowej produkcji zbóż ogółem (pszenicy i ziarna gruboziarnistego) w sezonie 2020/21 do 2225 mln. Cięcia dotyczyły głównie pszenicy w USA, UE i Rosji oraz kukurydzy w USA.

Perspektywy spożycia pozostały praktycznie niezmienione, ponieważ niewielkie korekty w górę w odniesieniu do zastosowań spożywczych i przemysłowych są równoważone zmniejszonym spożyciem pasy. Wzrost szacowanych zapasów początkowych tylko częściowo rekompensuje niższe dostawy w nowym sezonie, przy czym poziom zapasów końcowych w sezonie 2020/21 spadł o 10 mln t (m/m), do 625 mln ton, co oznacza jedynie niewielki wzrost rok do roku.

Większość cięć w ujęciu miesięcznym w prognozach dotyczących globalnych zapasów zbóż ogółem odzwierciedla niższy poziom kukurydzy w USA, biorąc pod uwagę mniejsze niż wcześniej przewidywano zbiory (silne cięcie areału).

 

Andrzej Bąk – eWGT
Źródło: Euronext-Paryż, CBoT,  USDA, KE, IGC

Wydajność w parze z wszechstronnością? New Holland Agriculture wprowadza na rynek serię kombajnów CH CROSSOVER HARVESTING

0

New Holland prezentuje nam zupełnie nową koncepcję Crossover Harvesting, którą łączy delikatny proces omłotu przy użyciu podwójnego rotora. Marka New Holland zrewolucjonizowała sposób prowadzenia żniw przed ponad 45 laty. Czy model CH7.70 stanie się wzorcem dla kombajnów o średniej mocy?

Opracowaliśmy model CH7.70 specjalnie z myślą o profesjonalnych rolnikach oraz firmach świadczących usługi, którym potrzebny jest kombajn zapewniający najwyższą wydajność w każdych warunkach oraz niskie koszty eksploatacji maszyny. Nowy model CH7.70 cechują wszystkie zalety doskonałej technologii separacji ziarna Twin Rotor o 45-letniej tradycji oraz najlepszej technologii omłotu: najwyższa w klasie wydajność, wysoka jakość ziarna i słomy, wszechstronność przy zbiorze wielu upraw roślinnych, niezawodność i niskie koszty eksploatacji. Ta unikatowa koncepcja otwiera erę technologii Crossover Harvesting marki New Holland.- wyjaśnia Lars Skjoldager Sørensen, menadżer ds. maszyn do zbioru.

Wysoka wydajność i niskie koszty eksploatacji to zasługa silnika Cursor 9 o mocy 374 KM z opatentowaną technologią HI-eSCR 2. Dodatkowo spełnia on wymogi normy Stage V.

Wydajność kombajnu idzie w parze z najwyższym poziomem komfortu, który zapewnia kabina Harvest Suite™ Deluxe.

Nowy kombajn Crossover wprowadza do bogatej oferty marki New Holland nowy segment, pozycjonowany pomiędzy konwencjonalnymi kombajnami średniej mocy i flagowymi modelami rotorowymi, dzięki czemu zwiększa możliwości wyboru klientów, wychodząc naprzeciw specjalnym wymogom różnych gospodarstw rolnych. Nowa koncepcja Crossover Harvesting sięga po najlepsze elementy naszej wiedzy specjalistycznej w zakresie prowadzenia żniw, aby każdy rolnik i usługodawca mógł osiągnąć większą wydajność, efektywność i wszechstronność. – Łączy ona w sobie najlepsze elementy z dwóch światów doskonałe technologie konwencjonalne i podwójnego rotora marki New Holland, aby zapewnić najwyższą w segmencie wydajność-dodaje Lionel Gleyroux.

 

Wyższa wydajność w krótszym czasie

Producent zapewnia, że nowa technologia Crossover pozwala osiągnąć o 25% wyższą wydajność w porównaniu z kombajnami konwencjonalnymi w tej klasie. Dwubębnowa młocarnia, o wzmocnionej, wytrzymałej konstrukcji, wyposażona w największy w segmencie bęben młócący o średnicy 600 mm,  zapewnia doskonałą wydajność omłotu. Ogromny bęben wraz z łatwym w obsłudze segmentowym klepiskiem pozwala osiągnąć najwyższą wszechstronność i szybkie przejście ze zbioru jednej rośliny na drugą w czasie krótszym niż 20 minut.

 

Prędkość roboczą bębna można regulować z kabiny za pomocą trwałej, hydraulicznej przekładni bezstopniowej, co umożliwia operatorowi w prosty sposób idealnie dostosować prędkość do uprawy roślinnej i warunków na danym polu. W systemie omłotu zastosowano renomowany system marki New Holland, Opti-Thresh™, który dostosowuje parametry pracy do stanu uprawy roślinnej i jej dojrzałości poprzez zmianę położenia tylnego segmentu klepiska. Nie są do tego wymagane żadne narzędzia. Odsunięcie górnego segmentu od bębna sprawia, że proces omłotu przebiega delikatniej, co poprawia jakość słomy.

Dodatkowo w kombajnie CH7.70 można stosować zespoły żniwne Varifeed™ o szerokości do 9,15 m. Całkowitą nowością jest wersja o szerokości 8,53 m, która została stworzona specjalnie pod kątem tej serii kombajnów.

O 15% wyższa wydajność czyszczenia

Unikatowy, kaskadowy system czyszczenia ziarna, dzięki wprowadzeniu dodatkowej kaskady pośrodku podsiewacza zwiększa wydajność czyszczenia nawet o 15%. Dolny przenośnik ślimakowy z podwójną spiralą zapewnia szybszy transport ziarna do przenośnika ziarnowego, co przekłada się na dalsze zwiększenie wydajności.

Doskonała jakość ziarna i słomy, wyjątkowa elastyczność przy zbiorze wielu upraw oraz udowodniona niezawodność to cechy nowego modelu marki New Holland. Maszyna ma być dostępna w sprzedaży od marca 2020 r.

Maria Chmal
źródło: https://agriculture.newholland.com/eu/en-uk/GallerySite/Magazine/new-holland-ch/index.html

Jeszcze lepsze prognozy zbiorów dla Polski

0

Najnowszy raport MARS, czyli podlegającej Komisji Europejskiej jednostki monitorującej unijne  uprawy, skorygował w górę średni plon większości zbóż oraz rzepaku w Polsce (w stosunku do czerwca). Na niezmienionym poziomie pozostawiono średni plon pszenicy (4,74 t/ha) i jęczmienia ozimego (4,35 t/ha).

Oczywiście  korekty plonowania w górę przełożą się na jeszcze wyższe zbiory zbóż i rzepaku w tym roku. Kraj nasz wypadnie bardzo korzystnie na tle całej Unii Europejskiej.

Korekta w górę (m/m):

  • Jęczmień jary: z 3,25 do 3,37 t/ha;
  • Kukurydza: z 6,37 do 6,80 t/ha;
  • Żyto: z 2,90 do 2,98 t/ha;
  • Pszenżyto: z 3,52 do 3,57 t/ha;
  • Rzepak: z 2,77 do 2,84 t/ha.

Najnowsze prognozy dla Polski zakładają plony lepsze niż rok temu i powyżej średniej.

Polska – plony średnie w 2020 roku (prognoza z 27-go lipca):

  • Pszenica miękka (+7,3% r/r): 4,74 t/ha; 4,39 t/ha w 2019 roku i 4,49 – średnia 5-letnia;
  • Jęczmień (+4,0% r/r): 3,61 t/ha; 3,46 w 2019 roku i 3,56 – średnia 5-letnia;
  • Kukurydza (+21,0% r/r): 6,80 t/ha; 5,62 t/ha w 2019 roku i 6,09 – średnia 5-letnia;
  • Żyto (+9,4% r/r): 2,98 t/ha; 2,72 t/ha w 2019 roku i 2,77 – średnia 5-letnia;
  • Pszenżyto (+2,5% r/r): 3,57 t/ha; 3,49 t/ha w 2019 roku i 3,55 – średnia 5-letnia;
  • Rzepak i rzepik (+4,8% r/r): 2,84 t/ha; 2,71 t/ha w 2019 roku i 2,77 – średnia 5-letnia.

Prognozy plonowania pszenicy miękkiej w UE:

Prognoza plonów średnich kukurydzy w UE:

Prognozy plonowania rzepaku w UE:

Komentarz MARS dotyczący Polski :

 

Poprawione warunki wilgotności gleby ”

Obfite opady w czerwcu i lipcu poprawiły wilgotność gleby i warunki upraw w większości kraju (z wyjątkiem północnego zachodu). Wilgotność gleby dla upraw jarych była ogólnie korzystne i nastąpiła regeneracja po suchym początku sezonu. Wczesne zbiory jęczmienia ozimego i rzepaku opóźniały się z powodu deszczowej pogody. Okres przeglądowy charakteryzował się obfitością opadów atmosferycznych w większości kraju (30% powyżej średniej) z wyjątkiem regionów północno-zachodnich, gdzie opady były poniżej średniej. W rezultacie poziom wilgotności gleby był zadowalający. Opady, głównie w postaci burz, czasami z gradem i silnymi wiatrami, mogły powodować lokalne zalewanie i uszkodzenia upraw. Temperatury w okresie okres przeglądu oscylowały wokół średniej, ale skumulowane promieniowanie było poniżej średniej.
Zbiory jęczmienia i rzepaku rozpoczęły się w pierwszej dekadzie lipca, choć na ograniczonym obszarze w stosunku do zwykłego postępu, ponieważ zbiory były opóźnione z powodu deszczowej pogody.

Rzepak obecnie zyskuje dodatkowe dni na wypełnianie nasion, ale przedłużająca się deszczowa pogoda może zagrozić plonom.
Warunki pogodowe (dostateczne zaopatrzenie w wodę i umiarkowane temperatury) były ogólnie korzystne dla napełniania nasion pszenicy ozimej. Nasz model uprawy wskazuje heterogeniczne plony w regionach, powyżej średniej oczekiwane dla kilku głównych regionów produkcyjnych (np. lubelskie, kujawsko-pomorskie), natomiast niższe plony w innych regionach (np. suchy północny zachód). Warunki wilgotności gleby sprzyjały kukurydzy na ziarno. Rozwój i akumulacja biomasy i są odpowiednie dla etapu kwitnienia, który ma się rozpocząć.
Akumulacja biomasy w uprawach ziemniaków i buraków cukrowych nadrabia zaległości. Jednak negatywny wpływ suchej wiosennej pogody jest nadal widoczny na wielu polach. Dodatkowo wilgotne warunki sprzyjają chorobom grzybiczym.
Prognozy plonów pszenicy ozimej, jęczmienia ozimego, ziemniaka, buraków cukrowych pozostają niezmienione w porównaniu do ostatniego miesiąca (czerwca), podczas gdy prognozy plonów dla innych upraw były zwiększona ze względu na korzystne opady.

Andrzej Bąk – WGT S.A.
Źródło: Komisja Europejska (Biuletyn Mars z 27-07-2020)

W piątek na wschód od Wisły więcej chmur [POGODA]

0

W nocy pogodnie będzie w całym kraju. Słaby wiatr, pogodne niebo i napływ powietrza z północnego zachodu zaowocuje spadkiem temperatury na południu, zachodzie i w centrum do 8/11 stopni. Na wschodzie i północnym wschodzie oraz na wybrzeżu około 12/15 stopni.

Przed południem sporo chmur, chwilami pochmurnie na Mazurach, Warmii, Suwalszczyźnie, Warmii, zachodniej, wschodniej, środkowej i północnej częsci Mazowsza. Dużo chmur z przebłyskami słońca na Lubelszczyźnie (północ regionu), wschodzie Kujaw i Ziemi Łódzkiej oraz Pomorzu Gdańskim i Kaszubach.Chmury na zmianę ze słońcem na pozostałym obszarze.

Po południu nadal dużo chmur na wschód od Wisły. Miejscami, przy lesie zboże może wolniej schnąć i jutro nie będzie możliwości aby kosić. Na otwartym terenie tych problemów być nie powinno. Na pozostałym obszarze dominacja słońća nad chmurami. Lokalnie na południu i zachodzie niemalże bezchmurne niebo.

Najchłodniej jutro będzie na pochmurnej Suwalszczyźnie- tutaj 18 stopni. 20 stopni na Warmii i Mazurach oraz na wybrzeżu, 21/22 stopnie na północy Lubelszczyzny, Podlasiu, północy Mazowsza, Kaszubach, 23 stopnie na pozostałym obszarze Mazowsza, Lubelskiego, Podkarpacia, Ziemi Łódzkiej, Kujawach do 24/25 stopni na południu i zachodzie Polski.

Wiatr na południu słaby, na północy umiarkowany z zachodu, wieczorem z północnego zachodu, zaś kolejnej nocy powieje z północy.

Czy wiesz jakie warzywo jest najchętniej wybieranym przez Polaków?

0

Które warzywa i owoce cieszyły się największym zainteresowaniem polskich konsumentów? Co najczęściej znalazło się na polskim talerzu? Jak kształtowała się sprzedaż w lipcu br.? Na te podstawowe pytania odpowiadają najnowsze wyniki  „Narodowych badań konsumpcji warzyw i owoców” prowadzonych przez Krajowy Związek Grup Producentów Owoców i Warzyw. Badania te mogą być dobrą wskazówką dla rolników i producentów rolnych w zakresie rynkowych preferencji Polaków.

Pomidory i młode ziemniaki

W lipcu na polskich stołach najczęściej pojawiały się: pomidory (94%), młode ziemniaki (94%) oraz ogórki (90%). Przy czym odpowiednio 18%, 16% i 6% respondentów spożywało je codziennie.

Nieco rzadziej pojawiała się także: marchew (84%), kapusta (67%) oraz papryka (58%). Marchew codziennie jadło 6% respondentów, kapustę (1%) natomiast paprykę (5%).

Mniej jemy też kalafiora (59%), fasoli szparagowej (45%), buraka ćwikłowego (42%), brokułów (35%) oraz cukinii (29%). Zdecydowana większość warzyw odnotowała wzrost wskazań w stosunku do czeerwca. Jedynie marchew odnotowała spadek, natomiast pomidory pozostały na tym samym poziomie.

Lider to truskawka!

W lipcu bezwzględne pierwszeństwo w pod kątem spożycia należało do truskawki. Owoc ten spożywało 86% Polaków w tym 21% przynajmniej 4-5 razy w tygodniu.

Na drugim miejscu znalazły się jabłka (67%), a na trzecim banany (65%). Codziennie też pierwszy z tych owoców spożywało 4% badanych, natomiast banany jedynie 1%.

Inne owoce okazały się mniej popularne, np. czereśnie w tygodniu poprzedzającym badanie jadło 59% respondentów.

W porównaniu do czerwca wzrosła popularność większości owoców.

Posiłki nadal zbyt ubogie?

Dietetycy zalecają, aby warzywa i owoce stanowiły co najmniej połowę tego, co zjadamy w ciągu dnia. Niestety aż 34% Polaków w ogóle nie je takich posiłków. Co piąty Polak (22%) jadł jeden posiłek składający się w co najmniej połowie z warzyw i owoców. Jak podkreślają specjaliści pod kątem zdrowej diety jest więc jeszcze wiele do zrobienia, a to nic innego jak szansa na wzrost sprzedaży na rynku owocowym i warzywnym. Wiele tu zależy od edukacji i świadomości.
„Narodowe badania konsumpcji warzyw i owoców” realizowane są przez firmę analityczną KANTAR dla KZGPOW. Projekt realizowany jest we współpracy z agencją INSPIRE smarter branding. Zadanie finansowane jest ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw. Projekt otrzymał patronat honorowy Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło: Firma KANTAR
Foto: Pixabay

Borówka najlepszym owocem świata?

0

W sześcioetapowym konkursie rywalizowało 48 gatunków. Spotkanie dwóch środowisk i uroczystość wręczenia tytułu odbyła się na plantacji w Jastrzębiej Starej, w powiecie grójeckim. 

Tytuł zdobyła borówka!

Borówki to cenne źródło związków aktywnych o udowodnionym korzystnym oddziaływaniu na zdrowie. Publikowane są kolejne badania dotyczące ich właściwości zdrowotnych, w szczególności wpływu na mózg i pamięć, insulinooporność oraz choroby układu krążenia. Borówka od lat podbija plebiscyty najzdrowszych owoców świata. Przyszedł czas na Polskę.
Borówki słusznie zapracowały na miano superowocu. Są nieocenione w zapobieganiu chorobom cywilizacyjnym. Miażdżycy, cukrzycy, otyłości czy zespołowi metabolicznemu. Spowalniają procesy starzenia komórek, w tym mózgowych, działają przeciwwolnorodnikowo i ochronnie na struktury DNA. Do tego są produktem niskoenergetycznym o wysokiej gęstości odżywczej, bogatym w aktywne związki roślinne o działaniu prozdrowotnym, wielokrotnie wykazanym w badaniach naukowych – mówiła w uzasadnieniu wyboru dr Justyna Bylinowska, dietetyk, redaktor naczelna Dietetycy.org.pl – Borówki są superowocami, są nasze, polskie, pyszne, sezonowe, więc cieszmy się nimi i doceniajmy, mamy je dzięki wysiłkowi pionierów i pracy kolejnego pokolenia plantatorów

ULUBIONY OWOC DIETETYKÓW (1).jpg
W plebiscycie udział wzięło 48 gatunków. Grupę żółtą wygrały banany, zieloną kiwi, a czerwoną truskawki. Ostatecznie najwięcej głosów otrzymała borówka. Wybór społeczności dietetyków przyjął szef Stowarzyszenia Plantatorów Borówki Amerykańskiej.
W sposób symboliczny odbieram tę nagrodę. Bardzo dziękujemy dietetykom, środowisku i Redakcji, za to, że wymyślili i przeprowadzili ten wieloetapowy konkurs. Tytuł jest podziękowaniem również dla wszystkich, którzy w ciągu 100 lat dokonali wielkiego postępu hodowlanego. Od owoców małych, niepozornych, wyciągniętych gdzieś tam w Stanach z lasu, do odmian owoców dużych, przepięknych i szalenie smacznych. Wszystko z zachowaniem jej wyjściowych walorów – powiedział prezentując sto lat historii uprawy borówki, Ireneusz Komorowski, Prezes SPBA.
ULUBIONY OWOC DIETETYKÓW (3).jpg
Borówki mają jeden z najwyższych poziomów zdolności przeciwutleniającej wśród owoców i warzyw. Oprócz walorów smakowych, do jedzenia zachęca ich wartość zdrowotna. Swoje właściwości zawdzięczają antocyjanom (w borówce zidentyfikowano 10 znanych antocyjanów). Zawierają również proantocyjanidyny i wiele innych polifenoli, kwasów organicznych, fenolowych, sterole, triterpenoidy, kwasy tłuszczowe, trójglicerydy i pterostilbeny (resweratrol). Zawartość tych substancji zależy od wielu czynników, w tym klimatycznych, które są dla nas bardzo korzystne.

https://agroprofil.pl/p/program-ochrony-borowki-i-porzeczki-2020/

Wspólny przekaz dwóch środowisk

Dietetycy i plantatorzy wspólnie zwracają uwagę na to, że spożywanie owoców jagodowych zwiększa odporność i że warto korzystać z ich bogactwa. Zwłaszcza teraz w sezonie letnim. Sezon na polską borówkę właśnie się rozpoczyna i potrwa do września. W sezonie 2019 borówkę jadło aż 71 proc. Polaków. Siedem osób na dziesięć. Już 3 proc. jadło w sezonie borówki codziennie lub prawie codziennie, a 20 proc. kilka razy w tygodniu. 38 proc. co najmniej raz w tygodniu, a 59 proc. deklarowało zakupy 2-3 razy w miesiącu. Danych dostarczyły „Narodowe badania konsumpcji warzyw i owoców”, realizowane przez firmę badawczą Kantar we współpracy z agencją INSPIRE smarter branding.
Symboliczne wręczenie tytułu odbyło się 24 lipca 2020 roku na plantacji państwa Beaty i Kazimierza Wasiak, pierwszej, która w tym roku zaprosiła konsumentów na „Borówkobranie”. To akcja promująca plantacje, na które można przyjechać i własnoręcznie pozbierać owoce. Pierwsza edycja odbyła się w ostatni weekend lipca (25-26/07). Kolejne Borówkobrania, w ramach kampanii „Czas na polskie superowoce!”, organizowane będą w sierpniu (22-23/08) oraz na początku września (5-6/09).

Roboty zastąpią pracowników w sadach?

0

Niedawny kryzys spowodowany COVID-19 pokazał, jak ważna jest dostępność pracowników sezonowych do wspierania europejskich producentów, m. in. w przygotowaniu sadów (np. w przycinaniu, przerzedzaniu), pracy w stacjach pakowania, zarządzaniu plonami oraz zbiorze owoców i warzyw. W obliczu trudności związanych z niedoborem zasobów ludzkich, sektor jest zainteresowany poszukiwaniem alternatywnych rozwiązań, takich jak większa automatyzacja i cyfryzacja różnych etapów procesu produkcyjnego. Dostęp do nowych technologii może znacznie zwiększyć globalną konkurencyjność plantatorów. Czy tak faktycznie będzie w niedalekiej przyszłości?

https://agroprofil.pl/p/program-ochrony-roslin-warzywnych-2020/

Na poziomie europejskim w ostatnim dziesięcioleciu miało miejsce wiele działań stymulujących modernizację procesu plantacyjnego w kierunku nowych technologii. Poniżej znajduje się krótki przegląd konkretnych europejskich inicjatyw podjętych w celu zwiększenia automatyzacji i cyfryzacji produkcji rolnej i sadowniczej:

  • Program badań i innowacji „Horyzont 2020” będzie kontynuowany w nadchodzących latach w ramach programu „Horyzont Europa”. Kilka linii budżetowych poświęcono robotyzacji i ulepszonej logistyce. Wspierano konkurencyjność i zrównoważone rolnictwo, a także łączono źródła finansowania na rzecz interaktywnych innowacji. Instrumenty finansowe są również dostępne w WPR i programie operacyjnym wspólnej organizacji rynku owoców i warzyw w ramach strategii krajowych.
  • Europejska Agenda Cyfrowa, mająca ambicje przesunięcia europejskiego rolnictwa w kierunku rolnictwa precyzyjnego.
  • EUFRIN (sieć badań owoców), EUVRIN (sieć badań warzyw), AREFLH (Stowarzyszenie Regionów Europy produkujących owoce i warzywa) i Freshfel Europe. Stworzone grupy zadaniowo-robocze opracowują strategiczny program badań i innowacji określający szczególne potrzeby w zakresie badań i innowacji w zakresie owoców i warzyw.
  • Projekt EUFRUIT koncentrujący się między innymi na poprawie przechowywania owoców, a także na zrównoważonej produkcji owoców wynikającej z jednego z priorytetów programu „Horyzont 2020”. Projekt oferuje sadownikom i rolnikom bazę wiedzy dostępną w Internecie odnośnie innowacji i technologii opartą na najnowszych badaniach.

Przez wiele lat rolnicy i sadownicy w całej UE wprowadzali i coraz częściej stosowali nowe technologie, takie jak automatyzacja rolnictwa, by pomóc sobie w procesach produkcyjnych. Podczas gdy dostępność i koszty pracy mogą być jednym z elementów wdrażania nowych technologii, inne decydujące czynniki to zwiększona wydajność, lepsza jakość, szybki proces i długoterminowa konkurencyjność. Zastosowanie nowych technologii i automatyzacji rolnictwa może obejmować różne aspekty: działania związane z zarządzaniem sadem poprzez rolnictwo precyzyjne (monitorowanie pogody, nawadnianie i obróbka przed lub po zbiorach), ale także automatyzacja prac sadowniczych (np. robot do napełniania pojemników po zerwaniu) do szybkiego transportu z sadu do magazynu oraz różnych operacji przeładunku, sortowania i przechowywania na stacji pakowania. Wprowadzono również utrzymanie i monitorowanie upraw, a także wydajność logistyki w celu wydajnego przeładunku i przechowywania. Znacznie poprawiono jakość, precyzję i szybkość operacji, jednocześnie zmniejszając zależność zasobów ludzkich. Istnieją jednak inne, bardziej złożone zadania w sadach obejmujące przycinanie, przerzedzanie i zbiór, które obecnie nie są jeszcze wyposażone w pełni zautomatyzowane rozwiązania.

Testy robotów do zbiorów są już prowadzone w Stanach Zjednoczonych, lecz by można było użyć takiej maszyny, trzeba najpierw odpowiednio przygotować sad. Musi on być bardzo wąski, by robot mógł dostrzec każde jabłko. Zbiory nie są jedynym obszarem gdzie następuje automatyzacja. To polscy sadownicy stworzyli system zdalnego sterowania ciągnikiem. System automatycznej jazdy ciągnika GOTRACK pozwala na oszczędzanie czasu koniecznego na wykonanie niezbędnych zabiegów pielęgnacyjnych – komentuje Maciej Majewski, prezes Stowarzyszenia Sady Grójeckie.

Należy dokonać wyraźnego podziału działań w odniesieniu do postępu tych technologii w codziennym życiu działalności hodowcy. Rolnicy od wielu lat korzystają z usprawnień związanych w nowymi technologiami. Standardem są wszelkiego rodzaju pojemniki do zbioru i skrzyniopalety jeżdżące na specjalnych wózkach, by łatwo było do nich włożyć zebrane ręcznie jabłka. Jak podkreśla Maciej Majewski, najbardziej zaawansowane gospodarstwa korzystają z tak zwanych „kombajnów do zbioru”. W przypadku takiego urządzenia rola osoby zbierającej ogranicza się do zerwania jabłka z drzewa i położenia go na wysięgniku z taśmociągiem. Dalej takie jabłko jest już automatycznie transportowane do skrzyni. Wprowadzono również utrzymanie i monitorowanie upraw, a także wydajność logistyki w celu przeładunku i przechowywania. Znacznie poprawiono jakość, precyzję i szybkość operacji, jednocześnie zmniejszając zależność zasobów ludzkich.

Przy kwitnieniu np. gruszek zaczyna się także stosować zautomatyzowaną technologię, aby ułatwić przerzedzanie. Z kolei techniki takie jak system wstrząsania drzewem, przyspieszają proces zbioru i są stosowane np. do produktów takich jak wiśnie. Również w produkcji szklarniowej trwają  wczesne testy w przypadku niektórych urządzeń pod kątem zbierania truskawek za pomocą robotów. Zaawansowane zaangażowanie w automatyzację zbiorów oznaczałoby wybitne rozwiązania w zakresie przetwarzania obrazu w celu weryfikacji i podjęcia decyzji o zbieraniu plonów. Póki co, to zasoby ludzkie, posiadające odpowiednie kwalifikacje, pozostaną kluczowym zasobem dla jakości zbiorów i procesu decyzyjnego w celu zebrania owoców w odpowiednim momencie.

W przypadku upraw owocowych, zastąpienie pracy człowieka nowymi technologiami prawdopodobnie zajmie jeszcze trochę czasu, zanim odpowiednia technologia będzie w pełni zabezpieczać jakość owoców i poradzi sobie ze środowiskiem sadu. W przypadku zastosowania, przed przejściem do automatycznych rozwiązań, najprawdopodobniej oznaczałoby to również badania i przeprojektowanie architektury sadówzaznacza Paulina Kopeć, sekretarz generalna Unii Owocowej.

Technologie automatyzowanego zbioru zostały już bardzo skutecznie wdrożone w Europie w przypadku niektórych warzyw, m. in. ziemniaków, cebuli, czosnku, a także w wielu uprawach przeznaczonych do przetwarzania, takich jak pomidory, czy fasola. Proces ten jest ułatwiony dzięki wyborowi odmian, które dojrzewają w tym samym czasie, umożliwiając zbiór z całych zbiorów w te same dni.

Każda automatyzacja jest rozwiązaniem poprawiającym efektywność zbioru, lecz nie można zapominać o tym, że to wszystko musi się jeszcze opłacać. Automatyzacja zbiorów powinna być procesem wieloetapowym. Niemożliwym jest, by od razu przejść na zbiór robotyczny – do tego potrzebne są odpowiednie sady. Należy jednak uwzględniać ten wariant w nowych nasadzeniach. Nawet jeśli przez kolejne 10 lat nie będziemy mieli robota do zbioru, to i tak będzie to działanie korzystne dzięki lepszej wydajności pracy ludzkiej. Mimo wszystko pamiętajmy, że w pracach rolniczych zawsze niezbędny będzie człowiek – podkreśla Paulina Kopeć.

Dlatego zależność wykwalifikowanej siły roboczej w sadzie przy zbiorze owoców jest nadal potrzebna ze względu na wydajność i jakość. Technologie rozwijają się, ale nadal nie są w pełni skuteczne z punktu widzenia większości upraw, z wyjątkiem niektórych określonych upraw przeznaczonych głównie dla przemysłu przetwórczego.

Zmiana wymagań w zakresie przeprowadzania badań opryskiwaczy polowych

0

Główny Inspektor Ochrony Roślin i Nasiennictwa uprzejmie przypomina jednostkom prowadzącym działalność w zakresie potwierdzania sprawności technicznej opryskiwaczy polowych, że od dnia 1 stycznia 2021 r. nastąpi zmiana wymagań dotyczących prowadzenia badań.

Zgodnie z zapisami rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 13 grudnia 2013 r. w sprawie potwierdzania sprawności technicznej sprzętu przeznaczonego do stosowania środków ochrony roślin, od dnia 1 stycznia 2021 r., w opryskiwaczach ciągnikowych lub samobieżnych polowych innych niż dozujące ciecz użytkową w pasach lub rzędach:

-nie będzie możliwe przeprowadzanie sprawdzenia dystrybucji cieczy metodą jednoczesnego pomiaru natężenia wypływu cieczy z rozpylaczy zainstalowanych na belce polowej opryskiwacza albo – po ich demontażu – z belki polowej opryskiwacza oraz

-zmienią się wymagania techniczne dla ręcznego i elektronicznego stołu rowkowego do sprawdzania rozkładu poprzecznego cieczy. Obowiązujące po 1 stycznia 2021 r. wymagania określone są w załączniku nr 2 do ww. rozporządzenia.

Mając na uwadze powyższe, po 1 stycznia 2021 r., prowadzenie badań opryskiwaczy polowych będzie możliwe wyłącznie przez jednostki, które dostosują się do nowych wymagań.

Źródło: PIORIN