wtorek, 28 lipca, 2026
spot_img
Strona główna Blog Strona 1046

Rozpoczął się optymalny termin zwalczania stonki kukurydzianej

0

Obecnie zakończył się optymalny termin zwalczania omacnicy prosowianki, a rozpoczął dobry czas na zwalczanie stonki kukurydzianej.

Co to za szkodnika? Jak z nim walczyć? Jak żeruje stonka kukurydziana?

Stonka kukurydziana to chrząszcz, którego ciało jest wydłużone, długości do 6,8 mm, o zmiennym ubarwieniu począwszy od różnych odcieni żółci, poprzez jasną zieleń aż do koloru lekko pomarańczowego. Przez pokrywy skrzydeł samic przebiegają ciemne pasy, natomiast u samców większa część ich powierzchni jest jednolicie ciemna, bez charakterystycznego paskowania.

Osobniki żeńskie są z reguły większe, a ich czułki są krótsze aniżeli u form męskich. Przechodzą przez trzy stadia rozwojowe, z których pierwsze osiąga do 1,2 mm długości, drugie do 8 mm, natomiast trzecie do 18 mm. Poczwarka jest typu otwartego, biała lub kremowa, długości do 5 mm.

stonka kukurydzianaCo sprzyja rozwojowi?

Rozwojowi stonki kukurydzianej sprzyjają plantacje kukurydzy prowadzone w monokulturze, które umożliwiają przejście owadowi przez cały cykl rozwojowy. W strefie klimatu umiarkowanego gatunek rozwija jedno pokolenie w ciągu roku. Stadium zimującym są jaja składane przez samice od lata do późnej jesieni do gleby w pobliżu roślin kukurydzy. Na wiosnę (od kwietnia do maja) rozpoczyna się wylęg larw. Jest on rozłożony w czasie i stymulowany przez dwutlenek węgla oraz specyficzne substancje chemiczne wydzielane przez system korzeniowy młodych roślin kukurydzy.

Najintensywniejsze wylęgi szkodnika przypadają w okresie maja i czerwca.

Szkodliwość: larwy spotykane wyłącznie na monokulturach przechodzą przez trzy stadia rozwojowe, z których dwa pierwsze żerują na najmłodszych, najcieńszych korzonkach począwszy od ich wierzchołków aż do podstawy roślin, natomiast trzecie stadium (najbardziej szkodliwe) wgryza się do wnętrza większych korzeni niszcząc ich rdzeń. Słabsze uszkodzenie korzeni powoduje zakłócenia w transporcie wody i substancji odżywczych, wskutek czego rośliny wolniej rosną. Niekiedy obserwowane jest okresowe ich więdnięcie, gdy wystąpią wiosenne niedobory opadów deszczu. Silniejsza redukcja masy korzeniowej powoduje powstawanie zniekształceń łodyg – przewracanie się ich na glebę i wyginanie w kierunku słońca na kształt gęsiej szyi (objaw zwany „goose neck”).

Profilaktyka i zwalczanie stonki kukurydzianej

Stosowanie płodozmianu (przerywa cykl rozwojowy gatunku), stosowanie zasady higieny pól w postaci oczyszczania maszyn z gleby (ogranicza ryzyko przenoszenia jaj na nowe tereny), izolacja przestrzenna od ubiegłorocznych pól pokukurydzianych i wieloletnich monokultur tej rośliny, dobieranie do uprawy odmian o szybkim wzroście początkowym oraz o dobrze rozbudowanym systemie korzeniowym, wczesny siew, ale w glebę dostatecznie nagrzaną,
zbilansowane nawożenie (zwłaszcza azotem).

Więcej na temat szkodliwości i profilaktyki związanej ze zwalczaniem stonki kukurydzianej przeczytacie w naszej książce:

Atlas Kukurydza. Identyfikacja agrofagów, niedoborów pokarmowych oraz innych czynników

Czy większy kombajn to większa wydajność?

0

Kombajn o kompaktowych gabarytach, ale wydajności większych maszyn, pozwalający na sprawną pracę na własnym polu i jednocześnie świadczenie usług – czy taki kompromis jest możliwy?

Okres pracy kombajnu to zaledwie kilka tygodni w roku. Przez pozostały czas maszyna jest nieużywana, stąd też rolnik przygotowujący się do żniw musi mieć pewność, że wszystkie prace zostaną wykonane w sposób sprawny, ale jednocześnie przy możliwie niewielkich stratach ziarna, gdyż oba czynniki mają znaczny wpływ na rentowność biznesu. Jakimi cechami powinna charakteryzować się nowoczesna maszyna, by sprostać wymogom rolników?

Większy kombajn to lepszy wybór?

W większych przedsiębiorstwach, których zarządcy dysponują areałem o powierzchni kilku tysięcy hektarów, naturalnym wyborem jest kupno największych maszyn proponowanych przez producentów. W przypadku rodzinnych biznesów, szczególnie zaś takich, gdzie areał składa się z mniejszych pól, korzystniej jest zdecydować się na mniejszą, bardziej zwinną maszynę.

Zboża – Publikacja Specjalna Agro Profil

– Wśród części klientów nadal może panować przekonanie, że aby sprawniej przeprowadzić żniwa, należy przeprowadzić je większym kombajnem sześcioklawiszowym z przyrządem żniwnym o większej szerokości roboczej , natomiast praktyka pokazuje co innego – takiemu wyzwaniu mogą sprostać również mniejsze maszyny – mówi Bartosz Białas z John Deere Polska.

Nowa konstrukcja = nowe możliwości

W przypadku kombajnów zbożowych nadal bardziej popularna jest konstrukcja klawiszowa, która wyprzedza konstrukcje rotorowe. Wynika to z faktu, że przy tzw. klawiszowcach omłot i separacja są właściwie tak samo efektywne od pierwszego metra pola. Ponadto bardzo dobrze sprawdzają się w trudnych warunkach zbioru plonów. Największą popularnością cieszą się konstrukcje sześcioklawiszowe. Czy słusznie?

– Niekoniecznie, gdyż przeprowadzone przez nas testy wskazują, że wydajność kombajnu pięcioklawiszowego, np. T550, dorównuje, a nawet przewyższa sześcioklawiszowe maszyny konkurencyjne. Wynika to z innowacyjnej konstrukcji opatentowanej przez John Deere. Nasze rozwiązania pozwalają na współprace z szerszymi przyrządami żniwnymi. Dzięki aktywnej separacji ziarna zastosowanej w maszynie T550 na wytrząsacze wraz ze słomą trafia mniej ziarna co pozwala pracować z większą prędkością roboczą przy stratach poniżej 1%.Uzyskanie takiego efektu w przypadku maszyn konwencjonalnych jest niemożliwe – uważa  Łukasz Chaber z Wanicki Agro.

 

Powodem tego jest zastosowanie opatentowanej przez JD konstrukcji w kombajnie T550.

 

– W naszym kombajnie materiał jest przenoszony do góry nad bębnem nadsiębiernym, co znacznie łagodzi kierunek przepływu materiału eliminując miejsca w których byłby on hamowany. Takie rozwiązanie znacznie zmniejsza ryzyko zapchania kombajnu, ogranicza ilość materiału, który pokruszony obciążyłby układ czyszczący przy jednoczesnym zachowaniu maksymalnej wydajności układu separacji. Bęben separujący ma średnicę 800 mm, a łączna powierzchnia aktywnej separacji wynosi 3,3 m2 i jest nawet większa niż w przypadku niektórych sześcioklawiszowych kombajnów konkurencji z podobnymi układami. Nasz system przepływu masy nie niszczy ziarna ani słomy. Ponadto dzięki regulacji prędkości przepływu masy i powietrza uzyskaliśmy maksymalną wydajność przy zminimalizowaniu strat – dodaje Łukasz Chaber, który w ostatnich tygodniach wraz z klientami testował możliwości kombajnu T550. Testy przeprowadzono podczas zbioru rzepaku wśród klientów w różnych regionach kraju oraz o mniejszych areałach. Pierwsze zaobserwowane efekty były bardzo ciekawe.

– Wydajność wyniosła około 3 ha/godz., z kolei plon na poziomie 4-4,5t  rzepaku z hektara jest w tym roku naprawdę dobrym osiągnięciem. Co bardzo ważne, zebrane ziarno cechowała się bardzo dobrą jakością, a zanieczyszczenia na poziomie 0,6 proc., więc na skupie klient otrzymał ekstra cenę. Konkurencja, by dorównać musiałaby posiłkować się sześcioklawiszowcem – podsumował Łukasz Chaber.

Sprawne żniwa i… czas na usługi?

Kombajny o średnich rozmiarach bardzo często muszą łączyć dwie ważne funkcje – przeprowadzić w maksymalnie krótkim czasie żniwa na własnych polach, ale też być gotowym do przeprowadzenia usługi. Mniejsze gabaryty, pozwalają na sprawne poruszanie się między polami o różnych rozmiarach, przy prędkości przejazdu między nimi do 25 km/h nawet w przypadku jazdy maszyny z gąsienicami.

Mapowanie plonu – najrzetelniejsza informacja o polu?

0
Uzyskanie mapy plonu w zależności od opcji wymaga odpowiedniego przygotowania i kalibracji w trakcie pracy. W jaki sposób za pomocą maszyn wykorzystać pełny potencjał danych zebranych z pola podczas pracy?

Zmienne dawkowanie nawozów, pobieranie prób glebowych, skanowanie elekromagnetyczne gleb, zdjęcia satelitarne, strip-till (uprawa pasowa), CTF (z ang. controlled traffic farming) – głównym celem tych wymienionych technologii jest zwiększenie zebranego plonu oraz poprawienie jego jakości. W jaki sposób jednak sprawdzić, czy zastosowane rozwiązania przyniosły pożądany efekt? Odpowiedzią na to pytanie jest mapowanie plonu, które jest jedyną możliwością na realne sprawdzenie plonowania na polu oraz dostarczenie rzeczywistej informacji. Uzyskane dane mogą zostać wykorzystane w kolejnych latach jako mapa potencjału plonotwórczego pola.

– Mapowanie plonu to przypisanie chwilowej informacji z czujnika pomiaru plonu do jej położenia GPS, co pozwala w oprogramowaniu rolniczym na stworzenie mapy, która w przystępny sposób obrazuje, jak kształtował się plon w poszczególnych strefach pola – mówi Krzysztof Gomolla z CLAAS Polska.

Dlaczego informacja sumaryczna o plonie może nie być wystarczająca, aby uzyskać rzetelne dane o skuteczności przeprowadzonych zabiegów rolnictwa precyzyjnego? – Jest ona zbyt ogólną informacją, ponieważ różnice w plonowaniu w poszczególnych strefach pola niejednokrotnie mogą przekraczać 100 procent – dodaje ekspert CLAAS Polska.

Dla przykładu, zbierając z 10-hektarowego pola 80 ton pszenicy, dowiadujemy się tylko, że średni plon to 8 t/ha, amoże się okazać, że na tym polu występowały miejsca, w których plon był na poziomie 12 t/ha, a także 3 t/ha. Uzyskując takie dokładne dane, jesteśmy w stanie sprawdzić, czy zmienne dawkowanie przyniosło planowany efekt. Natomiast w następnym sezonie możemy się dokładniej przyjrzeć strefom pola o niskiej wydajności i odpowiednio zareagować. Na przykład może się okazać, że na polu występuje piaszczyste podłoże i stosowanie nawozów w dużej dawce nie będzie miało sensu, ponieważ uzyskanie wysokiego plonu w tych miejscach jest niemożliwe.

Co istotne, informację o plonie można zebrać tylko raz w roku. Trzeba się zatem do tego wcześniej przygotować, bo jeżeli zostanie popełniony błąd, to kolejną szansę będziemy mieli dopiero za rok przy następnych żniwach. Kombajny i sieczkarnie CLAAS mogą zostać opcjonalnie wyposażone w system pomiaru plonu oraz jego mapowanie. Wspólnymi elementami systemu, które należy sprawdzić przed sezonem, są ustawienia maszyny w komputerze pokładowym (CEBIS), a wśród nich: szerokość robocza przystawki oraz jej położenie robocze, prawidłowość wskazań prędkości jazdy oraz poprawność odbioru sygnału GPS.

Sieczkarnie

W przypadku sieczkarni należy kontrolować czujnik wysokości warstwy wraz z gumowymi odbiornikami oraz odpowiednio ustawić w CEBIS wartość wałka reakcyjnego: w trawie 2–3 mm, a w kukurydzy 3–5 mm. Dodatkowo sieczkarnia może zostać wyposażona w czujnik suchej masy lub czujnik NIR. Dzięki temu oprócz danych o plonie uzyskamy także przydatne informacje o wartościach odżywczych zebranej paszy.

Kombajny

W kombajnach CLAAS rozróżniamy dwa typy systemów pomiaru plonu. Pierwszy z nich dostępny jest w kombajnach serii TUCANO oraz w poprzedniej wersji modeli LEXION: 600 i 700. – System ten oparty jest na dwóch fotokomórkach, które mierzą objętość ziarna na łopatkach na łańcuchu w podajniku ziarnowym. Jest to dokładny pomiar, ale wymaga kalibracji i przeglądu przed sezonem. W pierwszej kolejności należy sprawdzić stan soczewek, które chronią fotokomórkę przed uszkodzeniem. Jeżeli są wyraźnie zużyte, trzeba je wymienić. Standardowo soczewka wytrzymuje 500 godzin pracy młocarni, ale jest to w dużej mierze uzależnione od wilgotności zbieranego plonu – tłumaczy Krzysztof Gomolla.

Kolejnym elementem do kontroli jest stan łańcucha w podajniku ziarnowym oraz jego odpowiednie naciągnięcie. Następnie powinniśmy sprawdzić stan połączeń masowych w kombajnie oraz wyczyścić wilgotnościomierz. W trakcie pracy należy wykonać kalibrację zerowego punktu pomiaru plonu. Jeżeli przez kombajn nie przepływała żadna masa, to na komputerze pokładowym powinno wskazywać plon 0 t/h, czasem jednak jest inaczej. Jak tłumaczy ekspert, dzieje się tak, ponieważ wskutek zbioru wilgotnego ziarna dochodzi do obklejania łopatek na łańcuchu i fotokomórki odczytują to jako plon.

Bardzo ważnym elementem mającym wpływ na dokładność pomiaru jest określenie wagi jednego litra aktualnie koszonego ziarna. W kombajnie znajduje się specjalny pojemnik oraz waga, z której wynik należy przynajmniej dwa razy w ciągu dnia wprowadzić do komputera pokładowego. Nienależyta kalibracja systemu pomiaru plonu powoduje jego przekłamanie, ale należy pamiętać, że kombajn nie jest wagą. Najważniejsza jest informacja o różnicach w plonowaniu w poszczególnych częściach pola. Taką informację uzyskamy zawsze, niezależnie od tego, czy plon będzie wskazywało z dokładnością 3, czy 30 procent.

Drugi system pomiaru plonu został zastosowany w najnowszej serii kombajnów LEXION: 5000, 6000, 7000, 8000. Wykorzystuje on blachę odbojową znajdującą się w punkcie wyrzutu przenośnika ziarnowego. Zmierzone zostaje wychylenie za pomocą jednopunktowej celi pomiarowej. Dzięki temu masa zostaje określona bezpośrednio i nie ma potrzeby ważenia jednego litra ziaren. – Przed sezonem wystarczy skontrolować jedynie czystość czujnika i wilgotnościomierza, a w sezonie zrobić jednokrotną kalibrację przeważania kontrolnego dla każdego typu roślin. Dane kalibracyjne dotyczące konkretnych roślin można zapisać w ustawieniach, więc nie wymaga to od operatora takiego wysiłku, jak w przypadku fotokomórek. Dokładność czujnika jest bardzo wysoka i wynosi około 2 procent. Procedurę przeważania kontrolnego można również przeprowadzić w sieczkarniach oraz kombajnach wyposażonych w fotokomórki, jednak dla utrzymania dużej dokładności należy to robić przy każdej zmianie typu rośliny – mówi Krzysztof Gomolla.

Jak odbywa się zapis prowadzonego pomiaru?

W zależności od wybranej opcji wyposażenia w sieczkarni lub kombajnie zapis przeprowadzonego pomiaru, czyli jego mapowanie, odbywa się na trzy sposoby. Pierwszym z nich jest zapis na karcie pamięci CF lub w pamięci USB bezpośrednio przez terminal CEBIS / CEBIS Touch. Należy pamiętać, że nośnik pamięci musi zostać wcześniej przygotowany w oprogramowaniu Agrocom Map Start.

Drugi sposób to przesyłanie danych z czujników maszyny, w tym czujników kwantymetru, na serwer systemu Telematics. Jeżeli do licencji Telematics zostanie dokupiona licencja automatycznej dokumentacji, to dane o plonie zostaną samoczynnie przydzielone do konkretnego pola. Tak powstałe zlecenie może zostać w prosty sposób przeniesione do programu Agrocom Map lub za pośrednictwem oprogramowania API automatycznie zaimportowane do programu do zarządzania kartoteką pól, np. 365 FarmNet.

Trzeci sposób to zapis i wyświetlanie danych o plonie w terminalu S10. Jeżeli zależy nam na możliwości obserwacji danych o plonie w czasie rzeczywistym, to wystarczy odblokowanie funkcjonalności TC-BAS i TC-GEO w terminalu do jazdy automatycznej S10.

Powyższe trzy sposoby zapisu danych o plonie są od siebie niezależne i maszyna może wykorzystać jedną z opcji lub nawet wszystkie trzy jednocześnie.

Mapowanie plonu uzyskane przy pomocy systemów pomiaru plonu w kombajnach i sieczkarniach CLAAS, oprócz tworzenia mapy plonu, przeglądu i potwierdzenia skuteczności wykonywanych prac na polu, może zostać wykorzystane również do stworzenia mapy potencjału plonowania. – Zaleca się, aby mapa powstała z danych z wielolecia (z przynajmniej 3 lat). Jej dokładność można zwiększyć przez dodanie dodatkowych informacji o polu, takich jak mapa bonitacyjna, mapa ze skanowania elektromagnetycznego lub z danych satelitarnych. Na podstawie mapy plonu lub mapy potencjału plonowania w łatwy i szybki sposób można przygotować mapę aplikacyjną, która będzie uwzględniać dane o plonie. Dzięki temu nie musimy stosować jednej stałej dawki na polu – może ona zostać dopasowana do potrzeb – wyjaśnia ekspert.

Zastosowanie odpowiedniej kalibracji i przygotowania sprawi, że włożony wysiłek przełoży się na uzyskanie ogromnej ilości danych, które są najcenniejszą informacją, jaką można uzyskać z pola w trakcie sezonu. Niestety wiele maszyn wyposażonych jest w systemy mapowania plonu, które nie są wykorzystywane. Do żniw zostało jeszcze parę tygodni i jest to doskonały moment, aby skorzystać z dodatkowego potencjału, który drzemie w każdej z tych maszyn.

Jak wybrać najlepszy opryskiwacz? 10 kroków, które pomogą w decyzji

0

Zastanawiałeś się kiedyś, jaki opryskiwacz wybrać? Na jakie aspekty warto zwrócić uwagę? Jakie funkcje są pożądane? Poznaj 10 kroków do wyboru najlepszego opryskiwacza UNIA EUROPA XL

1. ZBIORNIK

Proste ściany, to łatwe czyszczenie

• Zbiornik 2500, 3000 i 4000 litrów
• Zbiornik osadzony na ramie i orurowany
• Wewnętrzne przegrody zapobiegające falowaniu cieczy
• Czyszczenie zbiornika za pomocą dwóch wirujących dysz
• Wydajne mieszadło zapewnia intensywne mieszanie cieczy roboczej i
zmniejsza osadzanie się resztek ŚOR

Napełnianie zbiornika może odbywać się za pomocą trzech wariantów:

• Za pomocą pompy przez filtr ssący
• Za pomocą przyłącza hydrantowego
• Przez górne włazy

Unia europa xl

2. POMPA

Serce opryskiwacza!

• Pompa membranowo-tłokowa o wydatku do 300 l/min
• Zalecane ciśnienie oprysku do 8 bar
• Pancerny dyszel zapewniający ochronę przed uszkodzeniem
• Łatwy i szybki demontaż od spodu dyszla

serce opryskiwacza

3 BELKA POLOWA

Przemyślana przestrzenna konstrukcja!
  • System wynoszenia na równoległoboku z amortyzacją hydrauliczną belki zapewnia dodatkową stabilizację
  • Zakres podnoszenia belki od 0,5 m do 2,3 m
  • Budowa zapewniająca ochronę dysz i głowic
Stabilizacja belki polowej

• Proste, wahadłowe zawieszenie belki polowej
• Kompensacja nachyleń bocznych poprzez poprzeczne amortyzatory
• Blokada zawieszenia w standardzie
• Siłownik wychylenia belki w standardzie

amortyzatory

Zestawienie szerokości belek polowych

amortyzatory

Zalety sytemu zmiennej geometrii belki:

• Praca w trybie automatycznym
• Zwiększenie precyzji i wydajności aplikacji ŚOR
• Poprawa dokładności i równomierności pokrycia
• Ograniczenie znoszenia oprysku

geometryka belki

4. NOCNE OPRYSKI

Nocne oświetlenie LED – pełna kontrola oprysku podczas nocnych zabiegów

Nocne zabiegi ochrony roślin niosą ze sobą wiele korzyści (odpowiednia siła wiatru, temperatura, wilgotność, brak oblotu pszczół), przez co stają się coraz powszechniejsze. Jednak do takiej pracy oświetlenie z ciągnika staje się niewystarczające, dlatego opryskiwacze UNIA EUROPA XL mają możliwość montażu dodatkowego oświetlenia poprzez halogeny LED, które pozwalają na doświetlenie strumienia cieczy roboczej na całej szerokości pracy belki polowej.

5 OBSŁUGA

Elementy obsługowe opryskiwacza EUROPA XL są rozmieszczone w przejrzysty i łatwo dostępny sposób z lewej strony urządzenia.
Elementy obsługowe

Wydajny rozwadniacz o pojemności 40l gwarantuje bezpieczne podawanie środków ochrony roślin.
Myjka zewnętrzna umożliwia umycie całej maszynę zaraz po skończonej pracy. Regulowany strumień oprysku z ciśnieniem 8 bar zapewnia dokładne spłukanie wszelkich zabrudzeń.

6 UKŁAD CIECZOWY

Cyrkulacja cieczy – natychmiastowe rozpoczęcie oprysku
System cyrkulacji cieczy zapewnia osiągnięcie pożądanego ciśnienia cieczy we wszystkich rozpylaczach od momentu załączenia oprysku. Ciśnienie jest zawsze równomierne w całym układzie i można od razu rozpocząć oprysk, unikając zjawiska rozchodzenia się ciśnienia od środka do krańców belki polowej. Podczas cyrkulacji, ciecz robocza krąży w układzie cieczowym, dzięki czemu oprysk nigdy nie zalega nieruchomo w rurkach, a w przewodach nie wytrąca się osad. nigdy nie zalega nieruchomo w rurkach, a w przewodach nie wytrąca się osad.

Zalety cyrkulacji cieczy

• precyzyjne włączenie i wyłączenie oprysku
• skuteczny system przeciw kapaniu cieczy
• brak nieodpryskanej powierzchni po rozpoczęciu oprysku
• równomierny rozkład ciśnienia na całej szerokości belki
• stały obieg cieczy w całym układzie cieczowym
• napełnienie układu cieczowego bez uruchamiania oprysku

EDS – oszczędność pieniędzy i ochrona środowiska

Jest to najbardziej zaawansowana opcja pozwalająca na automatyczne wyłączanie każdego rozpylacza w momencie, gdy znajduje się nad obszarem już opryskanym. Z drugiej strony, załączany jest również automatycznie nad obszarem jeszcze nieopryskanym. Wszystko odbywa się na podstawie sygnału GPS. Sterowanie jest elektryczne, a za wykonanie zamykania/otwierania przepływu cieczy roboczej do rozpylaczy odpowiada pneumatyka. Opryskiwacz ma dwa zbiorniki sprężonego powietrza – jeden obsługuje system EDS i zawieszenie pneumatyczne osi, a drugi hamulce maszyny.

Układ cieczowy

Zalety systemu EDS:

• Podniesienie dokładności oprysku do 50 cm
• Zredukowanie ilości nakładek i omijaków do minimum
• Oszczędność ŚOR nawet do 85%
• Równomierny rozkład ciśnienia na całej szerokości belki
• Wszystkie cechy cyrkulacji cieczy sterowanej pneumatycznie

7 SKRĘT I KOPIOWANIE

Opryskiwacz prowadzony po śladach ciągnika!
Dyszel skrętny półautomatyczny

umożliwia prowadzenie opryskiwacza po śladach kół ciągnika.
Za działanie dyszla śledzącego odpowiadają czujniki indukcyjne zamocowane na ruchomym statywie. Elementy te są fabrycznie wyregulowane i nie wymagają regulacji podczas uruchomienia. Wymaga komputera SPRAY.

Dyszel skrętny automatyczny

znacznie zmniejsza wygniatanie łanu podczas wjazdu i wyjazdu w ścieżki technologiczne. Kopiowanie śladu kół ciągnika odbywa się za pomocą czujnika żyroskopowego. Dyszel może być sterowany automatycznie lub manualnie z pozycji komputera lub za pomocą Joysticka.

8 TRANSPORT

Podłącz i jedź!

• Pneumatycznie amortyzowana oś znacznie redukuje drgania przenoszone na konstrukcje opryskiwacza
• Przesuwna oś z regulowanym rozstawem od 1,8 do 2,25 m montowana w standardzie
• Duży wybór ogumienia oraz regulowane błotniki umożliwiają dostosowanie maszyny do różnych warunków pracy

Amortyzowana oś
Pneumatycznie amortyzowana oś – szybki i komfortowy transport

Znacznie poprawia komfort jazdy oraz wydłuża żywotność opryskiwacza. Znacząco zostają zredukowane drgania przenoszone na konstrukcję całego opryskiwacza.
Dzięki temu przejazd na pole oraz praca stają się niezwykle komfortowe.

9 STEROWANIE I GPS

Dzięki połączeniu naszych opryskiwaczy z systemem ISOBUS, ich obsługa stała się jeszcze łatwiejsza. Głównym zadaniem systemu ISOBUS jest uproszczenie procesu kontroli maszyn współpracujących poprzez ich obsługę za pomocą tylko jednego wyświetlacza sterującego. Dzięki takiemu rozwiązaniu znacznie poprawia się komfort pracy operatora ciągnika. Zmniejsza się również liczba sterowników w kabinie, co wpływa na lepszą widoczność z kabiny pojazdu.

Zalety sterownika TOUCH

• prostota i intuicyjna obsługa
• kolorowy, dotykowy ekran
• jeden terminal, do różnych maszyn ISOBUS
• szerokie możliwości rozbudowy (GPS, dysze krańcowe, EDS, DynaJET)• możliwość rozbudowy do 72 sekcji roboczych

Sterownik

Opryski z GPS – maksymalna wydajność aplikacji środków ochrony roślin

System Section Control

Sterowanie sekcjami na podstawie sygnału GPS pozwala obniżyć koszty nakładów ŚOR dzięki znacznemu ograniczeniu nakładek i omijaków. Sekcje włączane i wyłączane są na podstawie sygnału GPS kiedy opryskiwacz wjeżdża w określony obszar pola.

Zalety systemu Section Control

• Mniejsza ilość nakładek omijaków
• Oszczędność środków ochrony roślin
• Ułatwienie pracy operatora
• Wzrost plonów
• Wydajniejsza praca w nocy i w warunkach słabej widocznościW zależności od potrzeb, możemy ustawić różne stopnie nakładek oprysku. Aby ograniczyć rozrost chwastów i rozwój pasożytów, zaleca się ustawienie na 100% pokrycia opryskiem.

Opryski z GPS

10 UNIA DYNAJET

System kontroli dysz UNIA DynaJETpoprzez zawory elektromagnetyczne zamontowane na korpusach rozpylaczy pozwala na niezależne kontrolowanie przepływu cieczy
i rozmiaru kropli. Rozwiązanie to pozwala zmieniać parametry bez zmiany rozpylaczy, zastępując korpusy wielopozycyjne.
Głównym zadaniem systemu jest poprawa jakości i równomierności pokrycia roślin prze ŚOR.

Pieniądze na wapnowanie nie dla wszystkich – kolejna luka w prawie

0
wapno tlenkowe

Pieniądze na wapnowanie nie dla wszystkich

Od lat rolnicy zmagają się ze skutkami prawnie niejednoznacznej definicji gospodarstwa rolnego w zakresie działalności gospodarczej. Pół biedy gdyby były to rozważania teoretyczne. Niestety w wielu przypadkach chodzi o konkretne i duże pieniądze, a także o konieczność rejestracji podmiotów w państwowych spisach i instytucjach. Teraz rzecz dotyczy dofinansowania zadań realizowanych w ramach Ogólnopolskiego programu regeneracji środowiskowej gleb poprzez ich wapnowanie.

Rolnik czy przedsiębiorca? Jest luka w prawie

Zgodnie z ustawą Prawo przedsiębiorców (Dz.U z 2019 r. poz. 1292, 1495 z 2020 r. poz. 424) przedsiębiorcą jest osoba fizyczna, prawna lub jednostka organizacyjna nie będąca osobą prawną posiadająca zdolność do prowadzenia we własnym imieniu działalności gospodarczej. Niemniej jednak podkreślenia wymaga fakt, że dla rolników istotny jest art. 6 ust. 1 ww. ustawy, który stanowi, że jej przepisów nie stosuje się m.in. do: „działalności wytwórczej w rolnictwie w zakresie upraw rolnych oraz chowu i hodowli zwierząt, ogrodnictwa, warzywnictwa, leśnictwa i rybactwa śródlądowego”.

Dlaczego nie rozpatrują wniosków na wapnowanie?

Tak więc działalność prowadzona przez rolnika w wyżej określonym zakresie nie podlega wpisowi do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEiDG), a rolnik ją wykonujący nie jest przedsiębiorcą w rozumieniu tej ustawy. A to problem, np. obecnie, w sytuacji kiedy rolnik składa wniosek na dofinansowanie zadań realizowanych w ramach Ogólnopolskiego programu regeneracji środowiskowej gleb poprzez ich wapnowanie.

KRIR z wnioskiem do Premiera

Aby móc ubiegać się o tego rodzaju wsparcie, rolnik musi wypełnić załącznik H4, w którym stwierdza się, że prowadzi on działalność gospodarczą i podaje kod PKD. Rolnicy, którzy nie mają zarejestrowanej działalności gospodarczej nie chcą podpisywać się pod taką klauzulą i niestety wniosek taki uznawany jest za niekompletny i nie może być rozpatrzony.

W związku z powyższym Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych popierając inicjatywę Małopolskiej Izby Rolniczej 29 lipca 2020 r. wystąpił do Premiera Mateusza Morawieckiego z wnioskiem o podjęcie działań zmierzających do uregulowania definicji gospodarstwa rolnego w zakresie działalności gospodarczej.

O programie wapnowania

Przypomnijmy: celem Ogólnopolskiego programu regeneracji środowiskowej gleb poprzez ich wapnowanie jest wsparcie działań regeneracyjnych gleb zakwaszonych w wyniku oddziaływania czynników antropogenicznych. Planuje się regenerację gleb na powierzchni co najmniej 250 tys. ha. Beneficjentami końcowymi programu są posiadacze użytków rolnych o powierzchni nieprzekraczającej 75 ha. Dofinansowaniu podlegać będzie regeneracja glebo odczynie pH mniejszym lub równym 5,5. Wdrażanie programu nadzoruje Zarząd Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Nawet 300 zł za tonę wapna

Kwota dofinansowania przedsięwzięcia w ramach programu wynosić będzie odpowiednio:

  • do 300 zł/t czystego składnika odkwaszającego (CaO oraz CaO+MgO) dla gospodarstw
    o powierzchni nie przekraczającej 25 ha użytków rolnych,
  • do 200 zł/t czystego składnika odkwaszającego (CaO oraz CaO+MgO) dla gospodarstw o powierzchni powyżej 25 ha, ale nie przekraczającej 50 ha użytków rolnych,
  • do 100 zł/t czystego składnika odkwaszającego (CaO oraz CaO+MgO) dla gospodarstw o powierzchni powyżej 50 ha, ale nie przekraczającej 75 ha użytków rolnych.

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło: KRIR, NFOŚiGW

 

Mała awaria i w ogniu stanęła prasa rolnicza

0

W środę, 29 lipca 2020r. około godziny 17.00, w miejscowości Leśnica w gminie Koło doszło do groźnego pożaru prasy rolniczej. Jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej traktorzysta podjął próbę ugaszenia pożaru przy pomocy podręcznego sprzętu gaśniczego. Odczepił też ciągnik rolniczy od płonącej prasy.

Pożar szybko się rozprzestrzeniał

Akcję gaśniczą podjęli strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Kole, OSP Powiercie oraz OSP Grzegorzew. Po dojeździe na miejsce zdarzenia pierwszego zastępu pożarem objęta była już prasa rolnicza oraz balot słomy. Strażacy podali dwa prądy gaśnicze na palącą się prasę. Dopiero wtedy ogień ugaszono. W wyniku pożaru spaleniu uległa prasa rolnicza oraz balot słomy. Pożar przez 50 minut gasiło 16 strażaków. Prawdopodobną przyczyną zdarzenia było zatarcie łożyska. Z uwagi na panujące warunki pogodowe podczas akcji liczyła się każda sekunda i szybkie działanie.


Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło i foto: Komenda Powiatowa PSP w Kole

24 hektary w ogniu. Ogromny pożar w Wielkopolsce

0

24 hektary zboża poszły z dymem!

Ogromny pożar pod Otoczną i Broniszewem

Wczoraj (30 lipca br.), płonęło pole uprawne w okolicach miejscowości Otoczna i Broniszewo w powiecie wrzesińskim (woj. Wielkopolskie),

Z ogniem zmagało się aż 17 jednostek straży pożarnej z: powiatu wrzesińskiego, zastępy gaśnicze z JRG Gniezno oraz OSP Niechanowo. Mimo intensywnych wysiłków strażaków, spłonęły 24 hektary zboża na pniu. Natomiast zadymienie widoczne było z odległości wielu kilometrów, nawet w mieście Wrześni.

Wpływ mogły mieć upały

Obecnie trwa ustalanie przyczyn pożaru. Wpływ na przebieg wydarzeń mogły mieć występujące w ostatnich dniach wysokie temperatury oraz silniejszy wiatr, które to sprzyjają wysuszaniu się powierzchni ziemi. Służby ratownicze i policja apelują do rolników o zachowanie szczególnej ostrożności podczas polowych prac.

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło i foto: Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej we Wrześni

 

Powolne ocieplenie [POGODA]

0

Powolne ocieplenie

W nocy z piątku na sobotę pogodnie, w wielu regionach bezchmurnie. Pogodna noc i słaby wiatr to przepis na duży spadek temperatury i obfitą rosę. O poranku zobaczymy przeważnie 8/12 stopni – najchłodniej na wschodzie, Mazurach i Kielecczyźnie, najcieplej na zachodzie i wybrzeżu.

Rosa powinna utrzymać się do około 10:00 na wschodzie i 9:00 na zachodzie kraju. Tym razem chmur będzie niewiele, a na niebie przeważać ma słońce.

Po południu w wielu miejscach niemal bezchmurne niebo – tak ma być na zachodzie kraju oraz po południu miejscami na północy, wschodzie i w centrum. Nigdzie nie ma szans na jakiekolwiek opady.

Wiatr powieje słabo, chwilami umiarkowanie z północy.

W najcieplejszym momencie dnia temperatura wzrośnie do 21/22 stopni na Podlasiu, Lubelszczyźnie oraz w rejonie Kielc, 23/24 stopnie na Ziemi Łódzkiej, Mazowszu, Podkarpaciu, Warmii, Pomorzu Gdańskim, 25 stopni na Kujawach, Wielkopolsce, Małopolsce, Opolszczyźnie. Najcieplej 26, a nawet 27 stopni odnotują rolnicy w województwie Dolnośląskim, Zachodniopomorskim i na Ziemi Lubuskiej.

Z soboty na niedzielę pogodnie i nieco cieplej. O poranku temperatura spadnie do przeważnie 10/14 stopni – najchłodniej na wschodzie. Najcieplej na południu, zachodzie i na wybrzeżu, gdzie lokalnie nie będzie mniej niż 16 stopni.

W niedzielę od samego rana błękit nieba i tylko na zachodzie zacznie się chmurzyć. Po południu znad Niemiec do Polski zachodniej przybliży się front i po południu oraz wieczorem na Opolszczyźnie, Dolnym Śląsku, Ziemi Lubuskiej, Zachodnim Pomorzu oraz wzdłuż wybrzeża i na zachodzie Wielkopolski pojawią się burze z opadami deszczu. Te burze będą słabe pod względem intensywności. Popada na obszarze około 40% regionu.

Temperatura w najcieplejszym momencie dnia podniesie się do 24 stopni na Podlasiu i Roztoczu, 25 stopni na Warmii i Mazurach, 26 stopni w centrum, 27 stopni na południu, do 28/29 stopni miejscami na zachodzie i południowym zachodzie kraju. Na niewielkim obszarze w okolicy Opola, Namysłowa, Kalisza możliwe będzie osiągnięcie 30 stopni Celsjusza.

Wiatr powieje słabo z południa i południowego wschodu.

W poniedziałek front rozciągał się będzie od Podlasia po Mazowsze, Łódzkie, Opolszczyznę – padać może do 160 km na zachód i wschód od tych województw.

Wszelkie fronty powinny opuścić nasz kraj w czwartek. Jest szansa, że do tego czasu w okolicy wtorku, środy miejscami mocniej popada do 20-50 mm – dziś jest jednak zbyt wcześnie by podać dokładną lokalizację.

Uważajcie na nieoznakowane nasiona z Chin! To może być próba oszustwa

0

W ostatnim czasie pojawiają się informacje dotyczące przesyłek z Chin, zawierających nieoznakowane nasiona. Początkowo takie paczuszki pojawiły się w Stanach Zjednoczonych, następnie dotarły do Europy, a w końcu i do Polski.

Jak informuje portal focus.pl najpierw ,,dziwne przesyłki” z nasionami zaczęły docierać do USA. W specjalnym komunikacie amerykański Inspektor ds. Zdrowia Zwierząt i Roślin (Animal and Plant Health Inspection Service) ostrzega, by pod żadnym pozorem nie wysiewać nasion nieznanego pochodzenia. W całych Stanach Zjednoczonych pojawiły się doniesienia o paczkach z Chin, w których znajdują się nieoznakowane nasiona. Mogą to być egzotyczne, bardzo inwazyjne gatunki roślin, które będą zagrażać lokalnym gatunkom.

Osoby, do których trafiają paczki są zdziwione, ponieważ żadnych nasion nie zamawiały. W paczkach znajdują się nasiona nieznanego pochodzenia i często nieznanych roślin. Tajemnicze przesyłki odnotowano już w 27 stanach!

Nieoznakowane nasiona to próba oszustwa?

Według lokalnych władz i policji paczki z nieoznakowanymi nasionami mogą być próbą oszustwa. Sprzedający z Chin, którzy wysyłają niezamówione paczki mogą w ten sposób próbować wyłudzić pieniądze za towar i przesyłkę. Mogą też – dzięki listom przewozowym – fałszować pozytywne opinie o swoim sklepie tak, aby zyskać zaufanie i popularność wśród potencjalnych klientów.

Amerykański Departament Rolnictwa jest zaniepokojony tajemniczymi przesyłkami, stąd we wtorek wydane zostało ostrzeżenie, że nasiona nieznanego pochodzenia mogą okazać się inwazyjne w stosunku do obecnie uprawianych w Stanach Zjednoczonych gatunków. Poza tym w paczkach z nasionami mogą znajdować się także drobnoustroje wywołujące choroby roślin albo zwierząt, z którymi do tej pory amerykańscy hodowcy nie mieli do czynienia. Amerykańscy naukowcy z Inspektoratu ds. Zdrowia Zwierząt i Roślin. ostrzegają również, że obecność nowych, nieznanych roślin może doprowadzić do ekologicznej katastrofy!

The Alabama Department of Agriculture and Industries (ADAI) has received multiple reports of “unsolicited” China origin…

Opublikowany przez Alabama Department of Agriculture & Industries Poniedziałek, 27 lipca 2020

Nieoznakowane nasiona należy zniszczyć!

W związku z wizją zagrożenia dla bioróżnorodności i lokalnego ekosystemy, departament rolnictwa zaapelował do wszystkich, którzy otrzymali niespodziewane przesyłki o wstrzymanie się z ich otwieraniem, a tym bardziej z sadzeniem nasion. Każdy adresat w pierwszej kolejności powinien skontaktować się z lokalnymi urzędnikami ds. rolnictwa i hodowli i zaczekać na ich opinię.

„Proszę przechowywać nasiona i opakowanie, w tym etykietę wysyłkową, dopóki ktoś z wydziału rolnictwa stanu nie skontaktuje się z Państwem i nie przekaże dalszych. Nie sadzić nasion nieznanego pochodzenia” – podano w komunikacie.

Powodem, dla którego ludzie są zaniepokojeni – zwłaszcza jeśli te nasiona są nasionami podobnej rośliny, uprawianej lokalnie w celu uzyskania dochodu i pożywienia lub pożywienia dla zwierząt – jest to, że w nasionach mogą znajdować się patogeny roślinne lub owady – wyjaśnia Carolee Bull, profesor z programu patologii roślin i mikrobiologii środowiskowej w Penn State.

Departament rolnictwa zapewnił, że zbada sprawę tajemniczych przesyłek.

 

Nieoznakowane nasiona również w Polsce’

Specjalny komunikat w tej sprawie wydał PIORiN, który również jest zaniepokojony informacjami, które dotarły do Instytutu.

W związku z pytaniami, które do nas trafiają, uprzejmie informujemy, że w przypadku otrzymania takiej paczki i jej otwarciu należy nasiona zniszczyć. Z punktu zachowania bezpieczeństwa fitosanitarnego, najprostszą i możliwą także do samodzielnego wykonania metodą jest spalenie tych nasion (najlepiej w piecu domowym lub  kominku, ewentualnie metalowym pojemniku np. wiaderku (aby zachować również warunki bezpieczeństwa przeciwpożarowego)). Niemniej mając na uwadze inne możliwe zagrożenia (np. bioterroryzm) w naszej opinii, wskazane jest raczej nie otwieranie podejrzanych opakowań i zgłoszenie tej sprawy policji lub do zespołu zarządzania kryzysowego, działającego przy Wojewodzie- czytamy w komunikacie. 

 

Pod żadnym pozorem nie należy wysiewać nasion! Niezwłocznie trzeba je zniszczyć. Nieoznakowane nasiona o nieznanym pochodzeniu, a co najważniejsze, o nieznanym stratusie zdrowotnościowym (fitosanitarnym), mogą być źródłem nowych, nie występujących dotychczas w kraju/w UE agrofagów szkodliwych dla roślin. Takie organizmy stanowią ogromne zagrożenie dla roślin uprawianych i rosnących w danym obszarze.

 

Źródło: portal focus.pl/PIORiN/Alabama Department of Agriculture & Industries

Jakie regiony kraju są zagrożone suszą?

0

Pomimo intensywnych opadów nawiedzających Polskę nadal można zaobserwować suszę w wielu regionach.

Ostatni raport, tj. od 21 maja do 20 lipca 2020 r. podaje, że średnia wartość Klimatycznego Bilansu Wodnego (KBW), wynosiła 28 mm.

Niestety lokalnie utrzymuje się deficyt wody który pozwala stwierdzić wystąpienie w kraju suszy rolniczej na terenie 6 województw, w 10 monitorowanych uprawach.

Gdzie występuje największy deficyt wodny?

  • Pobrzeże Szczecińskie (Uznam, Wolin, Równina: Wkrzańska, Wełtyńska, Pyrzycka oraz Wzgórze Bukowe): deficyt wody na poziomie od –160 do –189 mm i w porównaniu do poprzedniego raportu (11 V – 10 VII) zwiększył się o 10 mm.
  • Zachód Pojezierza Pomorskiego i Wielkopolskiego :deficyt wody na poziomie od -120 do -159mm
  • Wschód Pojezierza Pomorskiego i Wielkopolskiego: deficyt na poziomie od –50 do –119 mm.

Ze względu na występujące warunki wilgotnościowe w obecnym okresie raportowania IUNG stwierdza wystąpienie suszy rolniczej. Obejmuje ona 6 województw:

  • zachodniopomorskie,
  • wielkopolskie,
  • lubuskie,
  • pomorskie,
  • warmińsko-mazurskie,
  • dolnośląskie,

Susza notowana jest w uprawach:

  • kukurydzy na ziarno i kiszonkę -120 gmin (wzrost o 59 w stosunku do poprzedniego raportu)
  • roślin strączkowych- 63 gmin
  • zbóż jarych- 49 gmin, obniżenie o 25 gmin z wystąpieniem suszy
  • ozimych 24 gmin, obniżenie o 6 gmin
  • krzewów i drzew owocowych, 83 gminy
  • warzyw gruntowych, 11 gmin (zwiększenie o 10 gmin)
  • tytoniu, 10 gmin

Maria Chmal
Źródło: IUNG

ORLEN inwestuje w polską wieś. Będzie bardziej EKO

0

ORLEN Południe, Spółka z Grupy ORLEN z roku na rok prężnie przekształcana jest w nowoczesną biorafinerie, realizującą ekologiczne inwestycje. Na swoim koncie ma już takie projekty, jak budowa pierwszej w Polsce  i największej w Europie instalacji do produkcji zielonego glikolu propylenowego, a także prototypowej instalacji do produkcji kwasu mlekowego z wykorzystaniem mikroorganizmów.

Spółka rozważa budowę 20 biogazowni rolniczych opartych o innowacyjną polską technologię, która pozwala na wykorzystanie odpadów produkcji rolnej w produkcji energii elektrycznej oraz biometanu.  Projekt dotyczyć będzie 20 największych gospodarstw rolnych w całej Polsce, będących obecnie w zasobach Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, podlegającego Ministerstwu Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Korzyści płynące z nowej inwestycji

Produkcja energii elektrycznej i biometanu z biogazu to dla nas przede wszystkim rozwiązanie korzystne biznesowo. Umożliwi nam także realizację Narodowego Celu Wskaźnikowego i będzie odpowiedzią na potrzeby dzisiejszej Europy. Biotechnologie to kierunek, w którym zmierzają nowoczesne gospodarki, w tym także polska. Europejski Zielony Ład zakłada osiągnięcie do 2050 roku neutralności klimatycznej, a to wymaga poszukiwania alternatywy dla tradycyjnych źródeł energii. Realizowane przez nas inwestycje istotnie przyczynią się do osiągnięcia przez Polskę zakładanego celu – podkreśla Marcin Rej, Prezes Zarządu ORLEN Południe. Dodatkowo wprowadzone przez Ministerstwo Klimatu stawki za energię elektryczną z biogazu pozwolą na szybki zwrot inwestycji.

Polski wykonawca

Wykonawcą biogazowni rolniczych zostałby H.CEGIELSKI-POZNAŃ, który wyprzedza technologicznie konkurencję, stanowiąc tym samym ogromny potencjał dla krajowego rozwoju tej formy odnawialnych źródeł energii. Projekt budowy biogazowni dotyczyłby gospodarstw rolnych, prowadzonych obecnie przez spółki, nad którymi nadzór właścicielski sprawuje Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa.

Mamy szansę zrewolucjonizować polską wieś, dostarczając najnowocześniejszą technologię pozwalającą na zagospodarowanie substratów rolniczych, które odpowiednio przetworzone w naszych biogazowniach umożliwią wyprodukowanie energii elektrycznej oraz biometanu, czyli produktów o szczególnym znaczeniu dla rozwoju odnawialnych źródeł energii.  – mówi Rafał Kreduszyński, Prezes Zarządu H.CEGIELSKI-POZNAŃ S.A.

Narzucone przez Unię restrykcje, wymagają innowacyjnych pomysłów. Współpraca spółek Skarbu Państwa z KOWR i Uniwersytetem Przyrodniczym w Poznaniu pozwoli na dywersyfikację źródeł energii, dzięki czemu Polska ma szansę umocnić swoją pozycję w obszarze OZE i rozwinąć się technologicznie.

 

Maria Chmal
Źródło: gov.pl
Zdjęcie: money.pl

Co polscy producenci mięsa mogą zaproponować na grilla?

0

Dziś, 30 lipca br. w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi odbyła się konferencja promująca akcję pod hasłem: #KupujŚwiadomie na grilla – Produkt Polski.
Celem konferencji była promocja polskiego mięsa wołowego, wieprzowego i drobiu, a także promocja międzynarodowych certyfikatów jakości: Systemu Gwarantowanej Jakości Żywności (ang: Quality Assurance for Food Products, QAFP), Programu Wysokiej Jakości Mięsa (ang.: Quality Meat Program, QMP), Norm Jakości Wyrobów (ang.: Professional Quality System, PQS), rolnictwa ekologicznego oraz Programu Jakość Tradycja. Wspomniano również o zaletach znakowania żywności np. produktów bez organizmów modyfikowanych genetycznie (ang. genetically modified organisms, GMO).

Wiele uwagi poświęcono również zaletom tradycyjnych, rodzimych ras zwierząt i znaku Produkt Polski.

Produkty z polską flaga

Uczestnicy wydarzenia przypomnieli, że we wrześniu br. wchodzą w życie zasady zawarte w rozporządzeniu Ministra Rolnictwa w sprawie obowiązku prezentacji wizerunku flagi państwa pochodzenia w przypadku świeżego, schłodzonego i zamrożonego mięsa ze świń, owiec, kóz i drobiu oferowanego w sprzedaży detalicznej w opakowaniach i bez opakowań.

15 miliardów na grilla

Podczas konferencji podkreślano, że rocznie Polacy przeznaczają na zakupy grillowe aż 15 mld zł, dlatego warto by w trakcie swych towarzyskich i rodzinnych spotkań, spożywali krajowe produkty wysokiej jakości.
W wydarzeniu uczestniczyli: Jan Krzysztof Ardanowski, Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi; Marcin Wroński, Zastępca Dyrektora Generalnego KOWR; Dariusz Goszczyński, Dyrektor Generalny Krajowej Rady Drobiarstwa; Jolanta Ciechomska, Kierownik ds. Systemu QAFP, Unia Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego i Jerzy Wierzbicki, Prezes Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego.
Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło i foto: MRIRW

Filmy