Strona główna Blog Strona 444

Pszenica może nadal drożeć wraz z pogarszaniem się perspektyw rosyjskiej produkcji

0

Rosja ma za sobą dwa sezony sprzyjającej pogody i w konsekwencji rekordowych zbiorów. Nowy sezon nie zapowiada się już tak korzystnie dla upraw. Przechodzenie z modelu pogodowego El Nino do La Nina przyniosło suszę w kluczowych regionach upraw

Maj to ważny miesiąc dla rosyjskich zbóż, kiedy to dokonuje się ocen upraw ozimych i rozpoczyna się kampania siewu roślin wiosennych. Jednak przejście w tym sezonie z modelu pogodowego El Nino na La Nina pozbawia kluczowe obszary uprawy zbóż krytycznych rezerw wilgoci, co może znacznie zmniejszyć plony podczas zbiorów w 2024r.

Historycznie rzecz biorąc, istnieje tendencja do powstawania blokującego systemu grzbietów wysokiego ciśnienia nad zachodnią Rosją w latach, gdy wpływ El Nino zanika i zostaje zastąpiony przez układ pogodowy La Nina.

I właśnie to miało miejsce tej wiosny, w wyniku czego części Ukrainy, większość południowej Rosji i zachodniego Kazachstanu otrzymały mniej niż 50% średnich miesięcznych opadów zarówno w marcu, jak i kwietniu.

Według Drew Lernera z World Weather grzbiet już się przesunął, ale spodziewa się, że powróci pod koniec tego miesiąca i zdominuje letnią pogodę w tym sezonie nad Rosją. Pewna pomocna wilgoć może dotrzeć, zanim grzbiet ponownie się ustabilizuje, ale wtedy zrobi się gorąco i sucho, co prawdopodobnie spowoduje różny stopień zmniejszenia plonów zarówno w przypadku zbóż ozimych, jak i jarych.

„Niesławna susza w Rosji w 2010 roku była produktem ubocznym tego samego zjawiska” – stwierdził. „To był naprawdę paskudny rok”.

Najgorsze lata zwykle występują, gdy nad zachodnią częścią regionu uprawy pszenicy w kraju tworzy się silny grzbiet. Były jednak inne lata przejściowe z El Nino do La Nina, takie jak 1988 i 2016, kiedy grzbiet był słabszy i rozciągał się dalej na wschód. W tych latach wpływ na plony nie był aż tak wyraźny.

Suche południe, kłopotliwe temperatury

Południowe regiony uprawy pszenicy, które wytwarzają około 30% krajowej produkcji, są obecnie wyjątkowo suche, a prognozy na najbliższe kilka tygodni nie napawają optymizmem rolników z regionu. Chociaż na horyzoncie widać przelotne opady deszczu, nie oczekuje się, że będą one wystarczające, aby zlikwidować poważne niedobory wilgoci i przywrócić perspektywy produkcji wczesną wiosną. W wielu częściach południowej Rosji był to najsuchszy kwiecień od ponad dziesięciu lat, a średnia opadów w kwietniu wynosiła zaledwie 25%.

W kwietniu temperatury w większości południowej Rosji były na rekordowym poziomie lub były blisko niego, średnio o 5,4 stopnia Celsjusza powyżej średniej długoterminowej. Oczekuje się jednak, że w pierwszej połowie maja nastąpi pewne wytchnienie, a średnie lub niższe od średniej temperatury zapewnią okazję do bardzo potrzebnych opadów i spowolnią wpływ niskich rezerw wilgoci na utratę plonów. Jednak ulga będzie krótkotrwała, a powrót do ponadprzeciętnych temperatur spodziewany jest pod koniec maja. Historycznie rzecz biorąc, najlepsze lata w ogólnej produkcji pszenicy w Rosji przypadają na ogół w chłodniejszym maju na południu.

Chłodniejsza prognoza wiąże się z ryzykiem, że w nocy temperatury będą na tyle niskie, że wzbudzą obawy związane z zamarzaniem, szczególnie w bardziej północnych regionach upraw ozimych. W weekend temperatura w niektórych częściach regionu Wołgi spadła poniżej minus 4 stopni Celsjusza. Ponieważ uprawy są nawet o trzy tygodnie bardziej zaawansowane niż zwykle, temperatury tej wielkości są tuż na progu uszkodzeń. Dalej na południe, w regionie Krasnodaru, w weekend odnotowano ujemne temperatury na poziomie gruntu, co może być dość problematyczne dla produkcji pszenicy, ponieważ większość zbiorów pszenicy w tej części Rosji znajduje się obecnie w fazie kwitnienia.

Sytuacja w Rosji decyduje o światowych cenach pszenicy

Jako największy na świecie eksporter pszenicy, Rosja ma nadwyżki produkcyjne  przeznaczone na eksport, które w znaczący sposób wpływają na ceny międzynarodowe.

Po dwóch kolejnych rekordowych zbiorach pszenicy Rosja eksportuje rekordowe ilości, zalewając rynek tanim zbożem i stopniowo obniżając ceny na świecie. W rezultacie światowe rynki zbóż w dużej mierze skupiają się na rosyjskiej pogodzie o tej porze roku, a zjawisko to będzie się nasilać, im dłużej będzie się utrzymywać sucha pogoda.

Obawy związane z możliwymi szkodami w rosyjskiej pszenicy były głównym motorem wzrostów cen w ciągu ostatnich dwóch tygodni

Pojedyncze opady deszczu nad wyschniętymi regionami na początku zeszłego tygodnia na chwilę uspokoiły rynki kontraktów terminowych, ale wielkość opadów była rozczarowująca, a w ostatni czwartek i piątek (2-3.05.2024) na rynek giełdowy powrócił niedawny trend wzrostowy.

Początkowo rekordowe szacunki zbiorów w 2024 roku zaczęły spadać

Szacunki dotyczące produkcji pszenicy w Rosji zaczęły spadać w związku z utrzymującymi się niesprzyjającymi prognozami pogody i rosnącym niedoborem wilgoci. Wiodący analityk rynku Morza Czarnego, firma SovEcon, wykonała pierwszy ruch i 19 kwietnia obniżyła szacunkową produkcję na rok 2024/25 z 94 mln ton (Mt) do 93 mln ton. Firma doradcza rolnicza IKAR czekała z tym ruchem do końca ubiegłego tygodnia, obniżając prognozę zbiorów pszenicy z 93 mln ton do 91 mln ton i prognozę całkowitej produkcji zbóż o 4 mln ton do 142 mln ton.

USDA zawsze jest konserwatywna, jeśli chodzi o szacunki zbiorów w Rosji i ostatnia prognoza dla pszenicy wynosi 91,5 mln ton, a majowa aktualizacja ma zostać opublikowana pod koniec tego tygodnia.

Jeśli chodzi o eksport, IKAR oczekuje obecnie, że Rosja wyeksportuje 64,5 mln ton zbóż w sezonie 2024/25 (od lipca do czerwca), w tym 50,5 mln ton pszenicy, co oznacza spadek odpowiednio o 3,5 i 1,5 mln ton.

W kwietniowej aktualizacji USDA zwiększył swoją prognozę eksportu nowej rosyjskiej pszenicy o 1 mln ton do 52 mln ton, ustalając ją na 24,4% całkowitego światowego handlu pszenicą. Ciekawe będzie, czy USDA zareaguje na zmieniające się obawy dotyczące produkcji i eksportu zawarte w raporcie z tego tygodnia, czy też odłoży zmiany na kolejny miesiąc.

Możliwe są dalsze cięcia prognoz produkcji zbóż w Rosji

Ponieważ uprawy w południowej Rosji znajdują się obecnie w krytycznej fazie reprodukcji, a prognozy pogody wskazują na minimalne opady co najmniej do 20 maja, rośnie ryzyko bardziej radykalnych rewizji prognoz produkcji i eksportu. Średnie lub poniżej średniej opady w południowo-rosyjskim pasie pszenicy w pozostałej części maja po prostu ich nie zmniejszą, biorąc pod uwagę nagromadzone dotychczas tej wiosny niedobory wilgoci.

Źródło: Grain Central

Czwartkowy poranek w wielu regionach przyniesie przygruntowe przymrozki [POGODA]

0

Za nami noc z przymrozkami od Ziemi Łódzkiej po wybrzeże i przed nami podobna sytuacja z tym, że przymrozków będzie więcej. W czwartek o poranku przygruntowe przymrozki wystąpić mogą od Dolnego Śląska po Ziemię Lubuską, Pomorze Zachodnie, Wielkopolskę, Kujawy, Warmię, Mazury, Podlasie, północ, zachód i centrum Łódzkiego oraz Mazowsza. Od Opolskiego po Podkarpacie i Lubelskie raczej bez przymrozków. Na Suwalszczyźnie, Mazurach, Warmii, Kujawach i Pomorzu mróz pojawi się także na wysokości 1-2 czy 3 metrów nad gruntem.

Po pogodnej nocy czeka nas pogodny dzień z małym wyjątkiem na Podlasiu. Im bliżej Suwałk i Sejn tym więcej pochmurnego nieba ale bez opadów. Wiatr na południu oraz na wybrzeżu powieje umiarkowanie. Nad resztą kraju wiatr słaby.

Pogoda sprzyjać będzie występowaniu piaskowych wirów na polach zwanych naukowo dust devilami. Niektóre wiry mogą osiągnąć prędkość 55 km/h.

Uprawa konserwująca w buraku cukrowym. Zapytaliśmy praktyków jak osiągnąć sukces 

0
Uprawa konserwująca w buraku cukrowym

Uprawa konserwująca i burak cukrowy czyli doskonały duet. Zawitaliśmy w trakcie siewów do trzech gospodarstw w Wielkopolsce, aby podejrzeć od strony praktycznej całą technologię. Nie zabrakło także komentarza eksperta. No więc czy warto? Sprawdźmy.

Uprawa konserwująca w buraku cukrowym – czy warto?

Burak cukrowy jest rośliną wrażliwą na niekorzystne czynniki atmosferyczne i agrotechniczne w początkowych fazach wzrostu. Pierwszym z nich jest zaskorupienie gleby utrudniające wschody precyzyjnie wysianych nasion. Niższa obsada i przerzedzone rzędy skutkują już wówczas możliwą zniżką plonowania. W uprawie uproszczonej jesteśmy w stanie istotnie zapobiec temu ryzyku, szczególnie w długoletnich systemach.

Kolejnym atutem zmniejszającym niepowodzenie uprawy jest okrywa z mulczu. Pozostawiona materia w górnej lub wierzchniej warstwie gleby znacząco ogranicza zamulenie i rozmywanie pasów siewnych. Daje to gwarancję, że nasiona pozostaną na głębokości na jaką zostały wysiane, czyli średnio około dwóch centymetrów. Mulcz to również ważna bariera dla wiatru. Hamując jego siłę nie dochodzi do efektu ścinania siewek. To zjawisko mniej popularne na glebach ciężkich buraczanych, ale powszechne na żyznych lecz pylastych jakie powszechnie występują chociażby w Wielkopolsce.

W uprawie konserwującej gospodarujemy również lepiej wodą. Susza lub okresowe niedobory są mniej odczuwalne dla roślin właśnie w tym systemie. Ściółka ogranicza nadmierne parowanie, szczególnie w okresie letnim. Nie sposób nie wspomnieć również o większej nośności jaką jesteśmy w stanie tutaj uzyskać. Tak bardzo istotna w okresie zbiorów korzeni, szczególnie w warunkach obfitych opadów deszczu i nadmiernie uwilgotnionej glebiemówi prof. UPP, dr hab. Tomasz Piechota z Katedry Agronomii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Tysiące wysianych hektarów

Hubert Jasiński dyrektor działu nasion – Agrochest Sp. z.o.o w Kostrzynie – fot. M.Piśny

Z uprawa pasową od 10 lat

Jako firma Agrochest zajmujemy się zaopatrzeniem rolnictwa oraz świadczymy usługi rolnicze. Szczególnym zainteresowaniem cieszy się siew w technologii strip-till. Dysponujemy profesjonalnym sprzętem wspartym nowoczesnymi technologiami. Przez osiem ostatnich lat zasialiśmy tysiące hektarów m.in. rzepaku, kukurydzy jak i buraka cukrowego zestawem firmy Czajkowski. W ubiegłym roku po wielu analizach zakupiliśmy nowy agregat włoskiego producenta MOM. Cały zestaw tworzą obecnie cztery elementy – ciągnik John Deere 8R 410 z czołowym zbiornikiem firmy Horsch oraz agregat MOM sprzęgnięty z siewnikiem Vaderstad Tempo V.

Z technologią strip-till mamy styczność od ponad 10 lat. Na gospodarstwie państwa Rybarczyk, którzy są właścicielami firmy wykonywaliśmy pierwsze doświadczenia. Zanotowaliśmy wówczas zwyżki plonów rzędu 10 ton korzeni buraka cukrowego z hektara. W kolejnych latach zaczęliśmy świadczyć usługi strip-till dla okolicznych rolników. Obecnie zainteresowanie jest na tyle duże, że w okresie siewów mamy nawał pracy. Wynika to między innymi z rosnącej mody na uprawę uproszczoną, która pozwala zaoszczędzić czas i paliwo niosąc przy tym dużo korzyści dla gatunków uprawnych jak i środowiska – zaznacza Hubert Jasiński.

Bioróżnorodny międzyplon to doskonały mulcz

Na popularności zyskują nie tylko uproszczenia, ale i międzyplony. W uprawie buraka cukrowego można to doskonale połączyć. Chcąc stworzyć doskonały mulcz wysiewajmy sprawdzone nasiona międzyplonowe skomponowane z wielu gatunków roślin. Szczególnie polecam tutaj bioróżnorodne mieszanki z firmy DSV oparte m.in. na rzodkwi, kapuście abisyńskiej czy strączkowych. Im więcej gatunków tym lepsze działanie strukturotwórcze szczególnie przy zróżnicowanych systemach korzeniowych. Przy dużej różnorodności gatunkowej powstaje także wiele wydzielin pobudzających życie fauny glebowej. 

W uprawie pasowej z zagospodarowanym mulczem wykorzystujemy działanie wszelkich mechanizmów naturalnych, które wpływają korzystnie na strukturę gleby oraz jej sprawność, ale także na wzrost życia mikrobiologicznego. Wiele reakcji zachodzi wówczas w warunkach tlenowych. Istotnie widać wzrost populacji dżdżownic, które pełnią rolę naturalnego aeratora. Wyraźne otwory świadczą o ich intensywnej pracy, gdyż wciągają one resztki roślinne w głąb profilu wspomagając ich naturalny rozkład – podkreśla Hubert Jasiński.

Coraz więcej buraka w uprawie konserwującej

Technologia strip-till w warunkach Wielkopolski doskonale się sprawdziła i jest coraz chętniej wybierana przez plantatorów buraka cukrowego. Coraz częściej wykonujemy siew w wspomniany mulcz. Taki stan rzeczy cieszy. Z takiego połączenia możemy zyskać więcej niż byśmy oczekiwali – puentuje Hubert Jasiński.

Bioróżnorodna mieszanka międzyplonowa ze sprawdzonych nasion to podstawa uprawy konserwującej. fot. M.Piśny

Pierwszy rok uprawy konserwującej w buraku

Postawili na Horsch’a

Systematycznie na przestrzeni ostatnich lat wdrażaliśmy w naszym gospodarstwie uproszczoną uprawę roli. Nasze zainteresowanie wzbudzał szczególnie system strip-till. W 2023 roku zakupiliśmy siewnik Horsch Focus 6TD, którym postanowiliśmy wysiewać zboża czy rzepak. Nadszedł również i czas na buraka cukrowego. Po odpowiednim przezbrojeniu maszyny i kilku modyfikacjach rozpoczęliśmy w tym sezonie jego siewy.

Świadczymy również usługi mając do dyspozycji dwa zestawy. Wspomnianego Horscha Focusa z Kvernelandem Monopill oraz sam siewnik solo wykorzystywany w klasycznej uprawie roli. Widzimy duże zainteresowanie strip-tillem. Szacujemy, że już w bieżącym sezonie obsiejemy nim niespełna 50% gruntów na usługach – mówi Miłosz Marciniak.

Miłosz Marciniak (na zdjęciu) prowadzi wraz z ojcem Jarosławem i bratem Jakubem gospodarstwo o powierzchni 700 hektarów w Mierzewie. fot. M.Piśny

Cały areał w uprawie konserwującej

Przygotowanie stanowiska rozpoczęliśmy od zagospodarowania słomy pszennej, która została rozdrobniona i pozostawiona na polu. Kolejno rozrzuciliśmy w okresie letnim obornik pochodzący od drobiu przykrywając go broną talerzową. W tak przygotowaną rolę wysialiśmy gorczycę, która pozostała nienaruszona, aż do wiosny. W momencie siewu buraka cukrowego w technologii strip-till mieliśmy doskonałe warunki do zakładania plantacji. Pozostawiony mulcz zapewnił odpowiednie stosunki wodno-powietrzne przez co mimo dużych opadów deszczu nie napotkaliśmy się z wieloma problemami jakie miały miejsce na innych polach, gdzie wykonano orkę. Łącznie w naszym gospodarstwie burak cukrowy zajął areał 140 hektarów – wszystko w uprawie konserwującej – podkreśla Miłosz Marciniak.

Sprawdzony system i sprzęt

Uprawa konserwująca w połączeniu z pasową niesie ze sobą wiele zalet kluczowych dla rolnika jak i dla gleby oraz roślin. W jednym przejeździe wykonujemy trzy zabiegi ograniczając zużycie czasu, nakłady finansowe czy także nadmiernie ugniatanie gruntu. Efekty nawożenia zlokalizowanego widać, szczególnie w uprawach głęboko korzeniących się takich właśnie jak buraki. Nie żałujemy, że wybraliśmy tą technologię stawiając przy tym na Focusa 6TD – maszynę uniwersalną. Zęby skonstruowane przez Horscha są bardzo wąskie w wyniku czego gleba jest nacinana i spulchniana bez intensywnego mieszania. To czynnik ważny podczas siewów buraka przy mokrej wiośnie – zaznacza Miłosz Marciniak.

Zmiana technologii przynosi efekty

Ograniczyć niekorzystne skutki

Wdrażamy nowe technologie w produkcji polowej, które mają ułatwić pracę, ale i wpłynąć korzystnie na plonowanie roślin i żyzność gleby. Największą zmorą w naszym regionie utrudniająca produkcję polową są coraz częstsze okresy suszy. Chcąc jak najlepiej ograniczyć jej skutki postawiliśmy na zmianę technologii uprawy roli. Z tą myślą zakupiliśmy w 2022 roku agregat Grizli firmy Kudła. Sprzęt doskonale sprawdza się w naszych warunkach. Niedużym kosztem i przy małej powierzchni gruntów osiągnęliśmy zamierzony cel. 

W uprawie pasowej wysiewamy między innymi buraki cukrowe, które zajmują średni areał 6 hektarów. Od okresu letniego, aż do przedwiośnia na polu pozostawała okrywa z międzyplonów pełniących funkcję ochronną gleby. Na wiosnę zastosowaliśmy dodatkowo obornik, który wymieszaliśmy płytko agregatem talerzowym. Udało nam się, jednak zachować w miarę możliwości dużo resztek w wierzchniej warstwie, które pełnią kluczową rolę w uprawach konserwujących – podkreśla Karol Grzeszczyk prowadzący gospodarstwo wraz rodzicami w powiecie gnieźnieńskim.

Agregat Grizli jest polecany szczególnie dla mniejszych gospodarstw. fot. M.Piśny

Wiele korzyści

Burak cukrowy adaptuje się bardzo dobrze w technologii strip-till. Należy, jednak zwracać uwagę na każdy element agrotechniki począwszy od zbioru przedplonu, aż do siewu, aby uzyskać pełne i wyrównane wschody, tak ważne w tym gatunku. Widzimy, że kondycja roślin w trakcie wegetacji jest prawidłowa. To szczególny efekt głębokiego pionowego spulchnienia gleby i zlokalizowanej aplikacji nawozów. Korzenie buraków z technologii strip-til są długie i o wysokiej jednostkowej masie.

W ubiegłym roku mimo niekorzystnego przebiegu wegetacji udało nam się zebrać (średnio ponad 66 t/ha, a na najlepszej działce plon przetoczył 75 t/ha). Kontynuujemy rozwój uprawy pasowej w naszym gospodarstwie wyciągając przy tym kolejne wnioski i doskonaląc całą technikę. W gospodarstwie maszyna jest zagregowana z ciągnikiem John Deere 7700 o mocy 150 KM, który przy standardowych warunkach daje sobie radę w uprawie. Jesteśmy zadowoleni z zakupu maszyny Grizli. Wielofunkcyjność i możliwość adaptacji wszelkich maszyn na tylnym TUZ daje duże pole manewru. Polecamy tą maszynę szczególnie użytkownikom posiadającym mały areał i nie dysponującym dużym budżetem – puentuje Karol Grzeszczyk.

Spór o terminal zbożowy w Porcie Gdynia. SBT kontra decyzja resortu

0

Międzynarodowe konsorcjum Szczecin Bulk Terminal (SBT), związane z grupami Viterra i Copenhagen Merchants, podjęło rękawicę w sporze o dzierżawę terminalu zbożowego w Porcie Gdynia. Decyzja resortu infrastruktury o unieważnieniu przetargu spotkała się z ostrą reakcją ze strony SBT, które złożyło skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA), a także rozważa dalsze kroki prawne.

SBT nie rozumie decyzji ministerstwa

Według informacji „Pulsu Biznesu”, SBT argumentuje, że ich oferta była najkorzystniejsza i z tego powodu powinni być wybrani jako najemcy terminalu. Prezes spółki, Rafał Różański, nie ukrywa swojego zdziwienia decyzją resortu, podkreślając, że ich oferta była najlepsza.

Jednak wiceminister infrastruktury, Arkadiusz Marchewka, w swoich wyjaśnieniach podkreślił kwestie bezpieczeństwa kraju jako kluczowy czynnik decydujący o unieważnieniu przetargu. Jego słowa, przekazane za pośrednictwem platformy „X” (dawniej Twitter), sugerują, że decyzja resortu była podyktowana opiniami właściwych służb i organów.

Ministerstwo infrastruktury z kolei argumentuje, że skarga złożona do WSA przez konsorcjum nie ma postaw, ponieważ konsorcjum nie było stroną postępowania administracyjnego. To jednak nie uspokaja SBT, które kontynuuje swoje działania prawne.

Obawy o przekazanie terminala 

Zanim oficjalnie ogłoszono unieważnienie przetargu, politycy publicznie wyrażali swoje sprzeciwy wobec przekazania terminalu w ręce SBT. Zarówno przedstawiciele koalicji, jak i ówczesny rząd, podnosili obawy dotyczące tego, że terminal może trafić w obce ręce.

Prezes SBT wskazuje, że politycy sprzeciwiający się wydzierżawieniu terminalu sugerowali, aby terminal przejęła państwowa Krajowa Grupa Spożywcza. Jednak ta nie wzięła udziału w przetargu, co wzbudziło wątpliwości co do jego przejrzystości.

Dodatkowo, prezes SBT w rozmowie dla “Puls Biznesu” zwrócił uwagę na konieczność znacznych inwestycji w terminal, który jest przestarzały, a kilka lat temu został dotknięty pożarem, niszcząc część infrastruktury. Unieważnienie przetargu, według Różańskiego, tylko wydłuża czas przygotowania terminalu do zwiększonych przeładunków, co może mieć negatywne skutki dla całego sektora.

Walka o terminal zbożowy w Porcie Gdynia nabiera zatem tempa, przy jednoczesnym odgrywaniu się różnych interesów politycznych, gospodarczych i bezpieczeństwa narodowego.

źródło: money.pl

Ruszyło Ogólnopolskie Liczenie Bombajów

0

Klub „Traktor i Maszyna” organizuje 1. Ogólnopolskie Liczenie Bombajów. Akcja dotyczy wszystkich zabytkowych ciągników z silnikiem z gruszą żarową (Ursus 45, Lanz Bulldog Landini, Vierzon. Le Percheron, HSCS, Mavag i Bolinder Munkell) znajdujących się na terenie Polski. Liczenie rozpocznie się 1 maja 2024, a zakończy 17 sierpnia 2024 roku podczas otwarcia XXII Międzynarodowego Festiwalu Starych Ciągników i Maszyn Rolniczych im. Jerzego Samelczaka w Wilkowicach.

Ursus C-45 stał się niezwykle pożądanym ciągnikiem wśród kolekcjonerów. Kiedyś ciągniki z gruszą żarową potocznie nazywane „buldogami”, „bombajami”, „saganami” czy „papajami”, latami pracowały na polskiej wsi. Rolnicy przestali je użytkować z przyjściem nowocześniejszych konstrukcji jakimi były Ursus C-325 oraz późniejsze C-328 oraz C-4011. Po tym gdy ustąpiły miejsca swoim następcom, najczęściej trafiały na złom bądź były sprzedawane za granicę. Przez to Bombaje stały się jednym z najbardziej poszukiwanych zabytkowych ciągników w naszym kraju ale również w wielu krajach w Europie. Współcześnie ocalałe bombaje są niezwykle cenne. Często stanowią pamiątkę rodzinną i są przekazywane z ojca na syna. Dzięki temu są nadal obecne w naszych domach i duszach.

Jak zgłosić swojego Bombaja?

Należy wysłać zdjęcie oraz podać markę, imię i nazwisko właściciela oraz województwo. Przykład: Ursus 45, Jan Kowalski, województwo wielkopolskie. Ciągnik musi być jeżdżący albo taki do remontu lub w jego trakcie, ale kompletny.

Zdjęcia prosimy przesyłać na skrzynkę e-mail klubu „Traktor i Maszyna” – klub@traktorimaszyna.pl. Przesłanie zdjęcia jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na opublikowanie wizerunku na stronie i portalach społecznościowych klubu „Traktor i Maszyna”. Uczestnicy akcji otrzymają certyfikat o udziale w „I Ogólnopolskim Liczeniu Bombajów”. Zachęcamy także do zaprezentowania swoich ciągników podczas XXII Międzynarodowego Festiwalu Starych Ciągników i Maszyn Rolniczych im. Jerzego Samelczaka w Wilkowicach w dniach 17-18.08.2024 roku w Wilkowicach (gmina Lipno w województwie wielkopolskim).

Ogólnopolskie Liczenie Bombajów objęte zostało naszym patronatem. Jeżeli jesteś posiadaczem Bombaja to napisz do nas na adres agroprofil@agroprofil.pl oraz wyślij swoje zgłoszenie na adres klub@traktorimaszyna.pl. Gorąco zachęcamy do wzięcia udziału w tym niezwykłym wydarzeniu! Do zobaczenia na XXII Międzynarodowym Festiwalu Starych Ciągników i Maszyn Rolniczych im. Jerzego Samelczaka w Wilkowicach. Nie może was tam zabraknąć.

Indeks cen żywności FAO nieznacznie wzrósł w kwietniu, głównie wskutek wyższych światowych cen mięsa

0
Ceny żywności na świecie i w kraju

Publikowany co miesiąc przez FAO indeks cen żywności wzrósł w kwietniu o 0,3% do 119,1 punktów w porównaniu z marcem, ale był o 7,4% niższy niż w kwietniu 2023 r. Po 7-miesięcznym spadku, w marcu indeks cen żywności ruszył w górę, a wzrost kontynuowany był też w kwietniu.

Wzrost cen mięsa i olejów roślinnych został tylko częściowo skompensowany spadkiem cen cukru i przetworów mlecznych.

Wskaźnik cen żywności FAO:

Światowe ceny zbóż są o prawie 1/5 niższe niż przed rokiem

Wskaźnik międzynarodowych cen zbóż wzrósł w kwietniu w porównaniu do marca o 0,3% do 111,2 punktów, ale był o 18,3% poniżej poziomu z kwietnia 2023 r.  Po trzymiesięcznym spadku w kwietniu ceny eksportowe pszenicy ustabilizowały się pod wpływem niekorzystnych warunków pogodowych w niektórych regionach UE, USA i Federacji Rosyjskiej, choć aktywna konkurencja pomiędzy eksporterami zwiększa presję na notowania.

Jednocześnie ceny eksportowe kukurydzy wzrosły w kwietniu w związku z silnym popytem importowym wynikającym z uszkodzeń infrastruktury i problemów logistycznych na Ukrainie, a także niższych prognoz zbiorów w Brazylii.

Wskaźnik cen olejów roślinnych najwyżej od ponad roku

Uśredniony wskaźnik cen olejów roślinnych w kwietniu wzrósł o 0,3% w porównaniu z marcem, do najwyższego poziomu od 13 miesięcy wynoszącego 130,9 punktów. Przyczyniły się do tego wyższe ceny oleju słonecznikowego i rzepakowego, chociaż notowania oleju palmowego i sojowego w tym okresie spadły.

Notowania wskaźników cen poszczególnych grup towarów:

Artykuły mleczarskie taniały lekko po sześciu miesiącach wzrostów

Indeks cen produktów mlecznych FAO wyniósł w kwietniu średnio 123,7 punktu, co oznacza niewielki spadek (-0,3 procent) w porównaniu z marcem po sześciu miesiącach ciągłych wzrostów. Nadal wskaźnik jest o 4,3 procent poniżej wartości z analogicznego miesiąca ubiegłego rok.

Światowe ceny mięsa rosły trzeci miesiąc z rzędu

Indeks cen mięsa FAO w kwietniu wynosił średnio 116,3 punktu, co oznacza wzrost o 1,6 procent w porównaniu z marcem (trzeci z rzędu miesięczny wzrost) i sprawia, że​wskaźnik ten pozostaje jedynie nieznacznie (0,4 procent) poniżej odpowiedniej wartości rok temu.

Cukier taniał drugi miesiąc z rzędu

Indeks cen cukru FAO wyniósł w kwietniu średnio 127,5 punktu, co oznacza spadek o 4,4 procent w porównaniu z marcem (drugi z rzędu miesięczny spadek) i kształtuje się o 14,7 procent poniżej wartości z kwietnia 2023 roku.

Źródło: FAO

Eksport oleju słonecznikowego z Ukrainy zbliżył się do rekordowego poziomu

0

Według wstępnych danych „APK-Inform” eksport oleju słonecznikowego z Ukrainy w okresie wrzesień-kwiecień 2023/24 wyniósł ponad 4,4 mln ton, co przekroczyło wielkość za ten sam okres poprzedniego sezonu o 17%. Jest to drugi co do wielkości wynik eksportu w całej historii po wskaźniku 4,49 mln ton we wrześniu-kwietniu 2019/20 sezonu.

Konkurencyjne ceny i dostawy morskie zaważyły o doskonałym wyniku w eksporcie

„Atrakcyjniejsza cena oleju słonecznikowego w porównaniu do innych olejów roślinnych przyczyniła się do wzrostu popytu na ten produkt w bieżącym sezonie ze strony kluczowych światowych importerów, w wyniku czego ukraińskie zakłady aktywnie zwiększyły przerób słonecznika” – wyjaśnia agencja.

Analitycy zauważają również, że ważnym czynnikiem jest zapewnienie w miarę stabilnych dostaw olejów drogą morską.

Szacunek eksportu oleju słonecznikowego na cały sezon 2023/24 został podwyższony przez ekspertów APK-Inform do 5,6 mln ton (+4% w stosunku do do szacunków kwietniowych, ale -1% do sezonu 2022/23).

Eksport oleju słonecznikowego powinien mocno spaść w kolejnych miesiącach

Biorąc jednak pod uwagę, że około 79% prognozy zostało już wyeksportowane, do końca sezonu można spodziewać się znacznego spadku miesięcznych wolumenów przesyłek.

Tym samym ograniczenie eksportu tego produktu już w okresie maj-sierpień bieżącego sezonu może być spowodowane zmniejszeniem przerobu słonecznika na tle wyczerpywania się jego zapasów, które w całym kraju na początku maja są szacowane przez firmę APK-Inform jako najmniejsze w ciągu ostatnich trzech sezonów.

Źródło: APK-Inform

Perspektywy światowych zbiorów pszenicy i kukurydzy w 2024 roku

0
produkcja kukurydzy

Na początku maja eksperci FAO obniżyli swoją prognozę dotyczącą światowej produkcji pszenicy w 2024 roku do 791 mln ton. Jednak pomimo korekty w dół oczekuje się, że będzie ona o prawie 0,5 proc. wyższa od poziomu z 2023 r.

Gorsze prognozy zbiorów pszenicy w UE, Rosji, Australii i na Ukrainie

najnowsza korekta została dokonana z uwzględnieniem oficjalnych danych z Unii Europejskiej, wskazujących na większy niż wcześniej oczekiwano spadek areału pszenicy. W konsekwencji całkowitą produkcję pszenicy w UE szacuje się na 128,4 mln ton, co oznacza spadek o około 4 proc. rok do roku.

Ponadto wstępna prognoza dotycząca produkcji pszenicy w Australii została skorygowana w dół, przez co według najnowszych danych produkcja w 2024 r. wzrośnie mniej znacząco po tym, jak susza wpłynęła na zbiory w 2023 r.

Niedawne niedobory opadów w Federacji Rosyjskiej doprowadziły do niedoboru wilgoci w glebie w kluczowych obszarach produkcyjnych na południu kraju, w wyniku czego prognozy produkcji zostały nieznacznie obniżone do 93 mln ton, czyli nadal powyżej średniej z pięciu lat.

Na Ukrainie, w kontekście ogólnie sprzyjających warunków pogodowych, prognozuje się produkcję pszenicy na 20,2 mln ton, czyli znacznie poniżej średniej, na co wpływa zarówno niszczycielski wpływ trwających już trzeci rok walk na moce produkcyjne, jak i spadające marże produkcyjne pszenicy.

W Stanach Zjednoczonych, pomimo niewielkiego pogorszenia perspektyw zbiorów pszenicy ozimej w niektórych obszarach południowych Równin, perspektywy pozostają ogólnie korzystne, a produkcja krajowa ma wynieść około 52 miliony ton.

Odbicie produkcji pszenicy powinno nastąpić w Kanadzie, Indiach i Pakistanie

W Kanadzie, zakładając, że plony powrócą do średniego poziomu z niskich zbiorów w 2023 r., produkcja w 2024 r. może osiągnąć 34,6 mln ton.

Warunki pogodowe w Azji sprzyjają zbiorom pszenicy na azjatyckim Bliskim Wschodzie, a w Indiach i Pakistanie produkcja pszenicy może osiągnąć rekordowy poziom.

W Afryce Północnej perspektywy upraw pozostają niesprzyjające

Po długim okresie suszy, który trwał od końca 2023 r., jedynie miejscami wystąpiły lekkie opady deszczu, co nie poprawiło kondycji upraw.

Gorsze prognozy produkcji kukurydzy na półkuli południowej

Jeśli chodzi o produkcję kukurydzy w 2024 r. na półkuli południowej, gdzie wkrótce rozpocznie się główny sezon żniw, ostatnie niekorzystne warunki pogodowe negatywnie wpłynęły na perspektywy upraw w wiodących krajach produkujących.

W Brazylii niesprzyjające warunki pogodowe, zwłaszcza na głównych obszarach produkcyjnych w południowej i środkowo-zachodniej części kraju, ograniczyły perspektywy upraw. Po dokonaniu korekt oczekiwana produkcja kukurydzy w kraju została obniżona do 111 milionów ton, nadal nieco powyżej średniej z ostatnich pięciu lat.

Oczekuje się, że w Republice Południowej Afryki, w której od lutego panowały gorące i suche warunki, zbiory również spadną, a prognozowana produkcja kukurydzy w tym kraju zmniejszy się o 10 procent poniżej średniej z pięciu lat.

W 2024 r. w większości krajów Afryki Południowej spodziewane są znaczne obniżki plonów kukurydzy, m.in. z powodu znacznych niedoborów opadów.

Źródło: FAO

Wiatr powieje umiarkowanie ze wschodu i północnego wschodu [POGODA]

0

Po pogodnej nocy o poranku na termometrach zobaczymy -3/-1 stopień od okolic Koszalina, Darłowa po Kaszuby, Żuławy, Warmię, Mazury, północne i wschodnie Mazowsze, Podlasie oraz wzdłuż Bugu w Lubelskim. -1/+1 pokażą termometry nad resztą Mazowsza, wschodzie Kujaw i na Pomorzu Zachodnim. W centrum o poranku około 0/+2 stopni natomiast na zachodzie i północy od +3 do nawet +7 stopni Celsjusza.

W ciągu dnia dominować ma suche powietrze w którym chmury nie będą w stanie powstać i niebo pozostanie bezchmurne. Na termometrach od 14 do 18 stopni ale wschodni i północno wschodni wiatr znacznie zwiększy odczucie chłodu.

Protest rolników w Poznaniu 8 maja! [SZCZEGÓŁY PROTESTU]

1

W dniu 8 maja organizacja „Rola Wielkopolski” zaplanowała protest na ulicy Roosevelta w Poznaniu. Dlaczego rolnicy protestują? Co chcą zademonstrować? Jak będzie wyglądał jutrzejszy protest? Więcej szczegółów w artykule poniżej.

Protest rolników w Poznaniu. Co zamierzają rolnicy?

Zapytany o powody protestu, Sebastian Dziamski, przewodniczący organizacji Rola Wielkopolski, wyjaśnił ich intencje. Protest, zaplanowany na godziny od dziewiątej do jedenastej, będzie miał miejsce jedynie na ulicy Roosevelta. Dziamski podkreślił, że celem protestu nie jest utrudnianie życia mieszkańcom Poznania, dlatego jeden pas pozostanie przejezdny.

Plan protestu rolników w Poznaniu

Protest zapowiada się następująco: od godziny około 08:30, kilkadziesiąt maszyn rolniczych zjawi się w Poznaniu i ustawione zostaną wzdłuż ulicy Roosevelta. Część rolników dojedzie własnymi samochodami. Przewidywana frekwencja oscyluje w granicach kilkudziesięciu do około stu osób, co świadczy o tym, że nie będzie to wielki, masowy protest  – nie powinien on znacząco zakłócić ruchu w mieście.

Dlaczego rolnicy protestują?

Dlaczego rolnicy decydują się na protest? Jest to związane z kilkoma istotnymi kwestiami. Jak przekazał nam lider Roli Wielkopolskiej, po pierwsze, zbliżają się wybory do Parlamentu Europejskiego, a rolnicy chcą przypomnieć obywatelom o ich ważności oraz wpływie na losy Europy Zachodniej. Kolejnym czynnikiem jest trwający European Economic Congress w Katowicach, w którym uczestniczyć będzie m.in. Ursula von der Leyen. Rolnicy chcą wyrazić swoje niezadowolenie wobec polityki, która ich zdaniem nie uwzględnia ich potrzeb.

Sebastian Dziamski podkreślił także, że postulaty rolników pozostają niezmienne, pomimo prób rozmów z politykami różnych szczebli. Obawiają się oni, że pewne ustępstwa, takie jak redukcja środków ochrony roślin, mogą zostać wprowadzone po wyborach do Parlamentu Europejskiego, co byłoby dla nich niekorzystne.

W związku z tym, planują oni kontynuację akcji protestacyjnych i happeningów aż do wyborów, aby zachęcić jak najwięcej osób do rozsądnego głosowania. Mają nadzieję na realną zmianę kierunku polityki Unii Europejskiej i powrót na właściwe tory, gdzie decyzje podejmowane będą zgodnie z logiką, a nie ideologią.

Rolnicy wychodzą na ulice nie tylko po to, aby wyrazić swoje niezadowolenie, ale także, aby przypomnieć o swoich potrzebach i znaczeniu dla społeczeństwa. Ich protest jest głosem w debacie publicznej i wezwaniem do działań, które uwzględnią interesy wszystkich grup społecznych.

Wiadomość dla Ursuli von der Leyen. Rolnicy rozrzucili obornik podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach! [WIDEO]

1

Przez najbliższe dwa dni w Katowicach ma miejsce Europejski Kongres Gospodarczy, w którym uczestniczy sama Ursula von der Leyen. Pod stadionem zgromadziła się grupa rolników, którzy w symbolicznym proteście postanowili rozrzucić obornik!

Symboliczny gest – rozrzucony obornik podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego

W symbolicznym proteście przeciwko braku uwagi ze strony decydentów, rolnicy postanowili rozrzucić obornik, wyrażając tym samym swój sprzeciw wobec obecnej sytuacji w rolnictwie. Ich niezadowolenie wynika z niespełnienia postulatów, które od dłuższego czasu starają się przeforsować w dialogu z politykami na różnych szczeblach.

Niepokój rolników narasta zwłaszcza w kontekście zbliżających się wyborów do Parlamentu Europejskiego. Obawiają się, że decyzje dotyczące np. redukcji środków ochrony roślin mogą zostać zrewidowane, co może negatywnie odbić się na ich działalności i środowisku naturalnym.

Postulaty rolników pozostają niezmienne

Postulaty rolników pozostają niezmienne i wywodzą się z troski o przyszłość rolnictwa, ale także całego społeczeństwa. Chcą przypomnieć politykom o konieczności podejmowania decyzji korzystnych dla wszystkich stron. Dlatego też decydują się na takie akcje protestacyjne, aby wyróżnić się w gąszczu wydarzeń i skłonić do refleksji zarówno decydentów, jak i społeczeństwo.

Europejski Kongres Gospodarczy, choć skupiający się na tematach biznesowych i ekonomicznych, nie umknął uwadze spraw rolniczych. Incydent pod stadionem stanowi swoisty przypomnienie, że rolnicy stanowią istotny element społeczeństwa i ich głos należy wysłuchać i uwzględnić w procesie podejmowania decyzji gospodarczych i politycznych.

Wydajne chłodzenie samą wodą? Poznaj serię Rex Ecocooler

1
klimatyzator

W dzisiejszych czasach, gdy świadomość ekologiczna staje się coraz ważniejsza, innowacyjne firmy stale poszukują sposobów na zmniejszenie swojego wpływu na środowisko naturalne. W odpowiedzi na te potrzeby, Rex Nordic wprowadza na rynek swoją najnowszą serię produktów – Rex Ecocoolers. To mobilne klimatyzatory, które łączą w sobie wydajność chłodzenia z dbałością o środowisko.

Najnowsza seria Rex Ecocooler. Mobilne chłodnice wyparne chłodzące wodą!

Dzięki swojej nowej serii produktów, Rex Nordic potwierdza swoją pozycję jako pioniera zrównoważonego rozwoju w dziedzinie rozwiązań chłodzenia powietrzem. Rex Ecocooler wykorzystuje technologię chłodzenia opartą na odparowaniu wody, co nie tylko jest efektywnym, ale również ekologicznym sposobem na schładzanie powietrza, eliminując potrzebę użycia czynników chłodniczych na bazie freonu.

Urządzenia przeznaczone są specjalnie do chłodzenia dużych powierzchni, takich jak hale przemysłowe, magazyny czy przestrzenie użyteczności publicznej, gdzie zastosowanie tradycyjnych klimatyzatorów jest nieefektywne i nieekonomiczne. 

Rex Ecocooler: Innowacyjne, proste w obsłudze i bezpieczne rozwiązanie chłodzenia

W ofercie znajdują się trzy modele: REX14000, REX25000 i REX48000, które różnią się między sobą mocą oraz obszarem zastosowania. Urządzenia są proste w obsłudze, zgodnie z zasadą „plug and play” i nie wymagają stałego montażu, dzięki czemu można je łatwo przesunąć w razie potrzeby. 

Rex Ecocooler posiada zintegrowaną lampę sterylizacyjną UVC, która skutecznie zabija bakterie i wirusy podczas przepływu wody przez urządzenie, zapewniając w ten sposób dodatkowe bezpieczeństwo użytkownikom. Ponadto urządzenia są bardzo ciche, a ich zużycie energii stanowi zaledwie ułamek zużycia tradycyjnych klimatyzatorów, co czyni je opłacalną opcją również w dłuższej perspektywie. 

Rex Nordic oferuje trzyletnią gwarancję na wszystkie chłodnice Rex Ecocooler. Podobnie jak Rex Nordic, wszystkie części zamienne do produktów można znaleźć bezpośrednio na półce. Sieć serwisowa obsługuje także całą Europę. 

REX14000

REX14000 został zaprojektowany z myślą o mniejszych przestrzeniach i oferuje wydajne i szybkie rozwiązanie chłodzące przy niższym zużyciu energii. Jest to doskonały wybór na przykład dla małych warsztatów lub powierzchni handlowych, gdzie przestrzeń jest ograniczona, ale potrzebne jest wydajne chłodzenie powietrzem. 

  • Przepływ powietrza: 14 000 m³/h
  • Moc: 510 W
  • Waga: 40 kg
  • Wymiary: 1300 x 740 x 500 mm

REX25000

REX25000 jest bardziej wszechstronny i odpowiedni do średniej wielkości pomieszczeń, oferując większą wydajność chłodzenia. Jest to idealne rozwiązanie dla większych pomieszczeń sklepowych lub lekkich środowisk przemysłowych, gdzie wymagane jest silniejsze chłodzenie powietrzem. 

  • Przepływ powietrza: 25 000 m³/h
  • Moc: 850 W
  • Waga: 100 kg
  • Wymiary: 1720 x 1320 x 690 mm

REX48000

REX48000 jest specjalnie przeznaczony do dużych przestrzeni, takich jak magazyny i duże gospodarstwa rolne. Zapewnia maksymalną moc chłodzenia dużych obszarów i jest zaprojektowany tak, aby wytrzymywał ciągłe użytkowanie w wymagających warunkach, dzięki czemu idealnie nadaje się do chłodzenia powietrzem dużych przestrzeni. 

  • Przepływ powietrza: 48 000 m³/h
  • Moc: 1100 W
  • Waga: 185 kg
  • Wymiary: 2200 x 1800 x 880 mm