W cenniku hurtowym PKN Orlen, w skali tygodnia kończącego się 4-go maja 2024, cena netto litra Pb95 spadła o 4 grosze (+3 gr tydzień wcześniej) i sięga 5,265 zł/l (bez VAT). W tym samym czasie diesel potaniał o 5 groszy na litrze (-5 gr tydzień wcześniej) do 5,090 zł/l (bez VAT). Doliczając VAT, różnica w cenie dwóch głównych paliw wynosił już 22 grosze (cennik z 04.05.2024).
W konsekwencji ostatnich zmian, od początku kwietnia (do 4.05.24) cena hurtowa diesla spada o 18 groszy na litrze, ale benzyna kosztuje o tylko 2 grosze mniej niż na zamknięciu marca.
Ostatnie zmiany na rynku hurtowym to efekt sezonowego spadku popytu na olej opałowy przeceny na rynku ropy i lekkiego umocnienia złotego
Notowania ropy falują w rytm oceny perspektyw dalszego rozwoju wojny Izraela z Hamasem, a przy okazji zagrożenia rozszerzenia konfliktu o Iran. Pojawiające się doniesienia o możliwej deeskalacji konfliktu obniżyły notowania ropy w ostatnim tygodniu. Ale ciągle wysokie ceny ropy to również efekt ograniczenia wydobycia surowca przez OPEC, powtarzających się bombardowań rosyjskich rafinerii i stałych problemów żeglugowych na Morzu Czerwonym.
Giełdowa wycena ropy Brent wzrosła na 5-miesięczne maksima na przełomie marca i kwietnia, przekraczając poziomu 90 usd/b. Na poziomach nieco poniżej 90 usd/b ceny utrzymywały się do połowy kwietnia. Dopiero w minionym tygodniu ceny wyraźnie spadły w okolice 84 usd/baryłkę.
Także kurs dolara wobec złotego sprzyjał spadkom cen paliw w hurcie
Po wzroście do około 4,11 zł za dolara w połowie kwietnia, notowania usd/pln wracają powoli w kierunku poziomu 4,0 zł za dolara. Jest to głównie efekt wzrostu kursu eurodolara (zwykle złoty zyskuje, gdy dolar się osłabia do euro).
Ceny na stacjach PKN Orlen wyznaczają teraz górny pułap dla konkurencji
Wydaje się, że po zmianach w zarządzie PKN Orlen, ceny na stacjach tej sieci należą do najwyższych (nie licząc majówkowej promocji) na danym obszarze terytorialnym i np. w Warszawie od kilku tygodni oscylują wokół poziomu 7,0 zł/l benzyny 95-oktanów oraz diesla.
Na stacjach paliw tylko cena benzyny 95 wzrosła symbolicznie w skali tygodnia
Według e-Petrol.pl w połowie 18-go tygodnia 2024 za benzynę 95-oktanów i olej napędowy trzeba było średnio zapłacić na krajowych stacjach odpowiednio 6,66 zł/l i 6,69 zł/l. Oznacza to, że tylko cena benzyny wzrosła o 1 grosz na litrze w skali tygodnia. Jednocześnie cena średnia oleju napędowego nie zmieniła się od sześciu tygodni.
Ceny średnie paliw w detalu: 30-04-2024 / zmiana tygodniowa (według portalu e-petrol.pl):
Aktualnie paliwa są dużo tańsze od swoich historycznych maksimów z 2023 roku (8,08 zł/l ON z października i 7,95 zł/l Pb-95 z czerwca 2023).
W większości przypadków paliwa są już jednak o ok. 30 groszy droższe niż rok temu
Jednocześnie cena hurtowa obu paliw i detaliczna diesla jest już o ok. 30 gr/l wyższa niż rok temu. Jedynie średnia cena 95-ki pozostaje na stacjach paliw tylko minimalnie wyższa niż przed rokiem.
Zmiany cen paliw w skali roku i od rozpoczęcia wojny na Ukrainie:
Ceny paliw w kraju:
Dla porównania, notowania ropy Brent na tle zmian kursu usd/pln
Marże stacji paliw ze sprzedaży ON dbiły mocno w górę
W połowie 18 tygodnia 2024 uśredniona marża modelowa stacji paliw sięgała aż 39 gr/l dla ON (34 gr/l tydzień wcześniej) i 14 gr/l dla Pb95 (tydzień wcześniej było to 13 gr/l).
Dla porównania, w połowie grudnia analogiczne marże sięgały rekordowe dla 2023 roku: 68 gr/l benzyny i 40 gr/l diesla.
Marże modelowe liczone są od oficjalnych cen hurtowych PKN Orlen i nie uwzględniają upustów (zwykle 15-30 gr/l) udzielanych wcześniej poszczególnym odbiorcom (stacjom paliw), ale też nie uwzględniały upustów wakacyjnych stosowanych przez różne sieci stacji.
Marże modelowe stacji paliw w skali rocznej:
Od początku 2024 roku marża modelowa ze sprzedaży obu głównych paliw (18 gr/l – ON i 18 gr/l – Pb95) jest zbliżona do średniej z poprzedniego roku.
W zakończonym 2023 roku średnia marża modelowa stacji paliw wyniosła 20 groszy/l (2 gr/l powyżej średniej z 5 lat) dla benzyny 95-oktanów i 17 groszy/l (+7 gr/l w stosunku do średniej z 5-lat) dla oleju napędowego. O ile marża na sprzedaży benzyny jest w tym roku nieco wyższa od średniej wieloletniej, to w przypadku ON była ona w 2023 roku dużo wyższa od średniej.
W skali całego 2022 roku średnia marża modelowa stacji paliw ze sprzedaży diesla wyniosła 6 gr/l, a dla Pb95 12 gr/l. Były to poziomy dużo niższe niż w poprzednich latach.
Źródło cen: PKN Orlen, e-petrol.pl, barchart.com, KE
Polska w najbliższym tygodniu znajdzie się w złym położeniu pogodowym. Słońce, wiatry i przymrozki. Dodatkowo susza będzie obejmować coraz większy obszar kraju.
W nocy z poniedziałku na wtorek przelotne, lokalne opady deszczu pojawią się w pasie od Górnego Śląska po Podkarpacie, południową i wschodnią część Lubelskiego z tym, że najwięcej deszczu spadnie w górach. Na termometrach o poranku przeważnie 8-10 stopni Celsjusza.
Niestety w ciągu dnia temperatura będzie bardzo wolno rosnąć. W dodatku na Podlasiu, Mazurach i Warmii, Mazowszu powieje silny wiatr z północy. Deszcz jeśli gdzieś się pojawi to tylko na krańcach południowych Polski.
W środę o świcie czeka nas pierwszy dzień z przymrozkami. Najzimniej o poranku będzie w rejonie Giżycka- nawet -3/-2 stopnie na wysokości 2 metrów i do -5 stopni przy gruncie. Ujemne temperatury opanują całe Podlasie, Mazury, Warmię i Kurpie. Przymrozki przy gruncie pojawia sie w zagłębiu warzywnym w centrum kraju oraz na południu Mazowsza w zagłębiu sadowniczym. Kolejnym zmartwieniem będzie brak opadów. Są regiony w Polsce gdzie zboża na 4,5 i 6 klasie już usychają. Sytuacja do końca tygodnia będzie sie stopniowo pogarszać.
Przy dzisiejszym scentralizowanym zarządzaniu rolnictwem trudno znaleźć optymalne rozwiązania dla gospodarstw indywidualnych, tak by nie przeinwestować pól. Warto więc szukać rozwiązań cenowo optymalnych do przeprowadzenia zabiegu T2 w pszenicy ozimej. Plantatorzy są pod presją regulacji unijnych i jednocześnie pod presja niekontrolowanego importu płodów rolnych ze wschodu.
Nadmierne wymagania, ilość biurokratycznych instytucji kontrolnych, przy jednocześnie cenach zbóż poniżej kosztów produkcji stawiają właścicieli gospodarstw w egzystencjonalną rozterkę co do przyszłości działalności. Choć istnieje pewne prawdopodobieństwo, że ta sytuacja się nagle odmieni, nie ma uzasadnienia na dzień dzisiejszy do stosowania wysokich nakładów w zbożach. Istnieje potrzeba racjonalnego prowadzenia plantacji oraz wykorzystania narzędzi tanich o wysokiej produktywności.
Jak wyglądała sytuacja po zimie?
Trudną sytuację ekonomiczną pogłębia stan plantacji zbóż po zimie. Rośliny pobrane z pól i wyłożone na szalki Petriego (500-1000 szalek tygodniowo od stycznia do końca marca) po wcześniejszym powierzchniowym odkażeniu z ponad 50 lokalizacji wskazywały na wysokie porażenie patogenami głównie pochodzenia grzybowego, ale także bakteryjnego. Patogenami pochodzenia grzybowego były głównie rodzaj Fusarium powodujące choroby korzeni, węzłów krzewienia, pochewek liściowych oraz liści. Pozostała grupa grzybów to organizmy saprofityczne.
Przykłady zestawu szalek pokazujące stan zasiedlenia patogenami zbóż wiosną 2024.
Co stanowiło główne zagrożenie dla upraw wiosną 2024?
Chociaż dominowały patogeny fuzaryjne, obserwowano również sprawcę septoriozy oraz rdzy żółtej. Mączniak prawdziwy obserwowany na części prób nie stanowił problemu, ponieważ strzępki sprawcy były albo w początkowym stadium, albo martwe po wystąpienia przymrozków. Na żadnej z prób nie stwierdzono symptomów rozwoju sprawców łamliwości zbóż.
Niepokojące nasilenie rozwoju sprawcy rdzy żółtej na pszenicach ozimych wczesną wiosną 2024.
Czy były warunki do wykonania pierwszych zabiegów?
Plantatorzy w części wykonali zabiegi czyszczące w zbożach (tam gdzie można było wjechać w pole), „kupując” sobie przez to czas do wykonania zabiegu zasadniczego w optymalnych warunkach. Tam sytuacja jest znacznie lepsza. Plantatorzy, którzy wykonali zabieg zasadniczy dopiero w kwietniu dokonali kompromisu pomiędzy warunkami meteorologicznymi a skutecznością zabiegu.
Jakie są przewidywania co do presji infekcyjnej patogenów w okresie zabiegu T2?
Jest duży udział prób roślin, na których nie widać inkubacji sprawcy septoriozy paskowanej. Tam gdzie stwierdzono jej obecność, piknikdia późno się otwierały. Nasilenie presji infekcyjnej może rosnąć ale prawdopodobnie nie będzie stanowiło głównego zagrożenia dla wszystkich plantacji. Nowe infekcje mączniaka prawdziwego będą następowały z typowym nasileniem. Zagrożenie będą stanowiły choroby pochodzenia fuzaryjnego, rozwijające się w sposób systemiczny w źdźbłach ale także doprowadzające do zamierania najsłabszych źdźbeł. Bardzo niepokojącym zjawiskiem jest rozwój Puccinia striiformis – sprawcy rdzy żółtej.
Pęknięte uredinia sprawcy rdzy żółtej – zarodniki rozsiewają się z wiatrem.
Zabieg T2 – jakie scenariusze rozwoju patogenów są rozważane?
W trakcie sezonu prawdopodobnym scenariuszem jest lokalnie pandemiczne porażenie rdzą żółtą w związku z przełamaniem odporności genów Yr5 i Yr15 oraz pojawieniem się agresywnych ras patogena (Pst 7, Pst 8, pst 10, Pst 13). Zjawisko będzie dotyczyło nie tylko starszych odmian, ale również tych najnowszych od różnych hodowców. Już we wczesnych fazach symptomy takiego zjawiska były obserwowane doprowadzając nawet chloroz całych liści. Uredinia uwalniające zarodniki były otwarte już lutym.
Jakie działania można podjąć, aby dopasować ochronę zabiegu T2 do warunków panujących w gospodarstwie?
Z perspektywy 30 letnich badań ścisłych wiadomo, że ważność zabiegu T2 i T3 rośnie razem z przemieszczaniem się na północ. Czyli produktywność drugiego zabiegu jest wyższa im gospodarstwo jest położone bardziej na północ. W przeciwieństwie do ważności 1 zbiegu, który jest krytyczny w południowych częściach Polski. Pola w gospodarstwie trzeba przeanalizować samodzielnie albo z doradcą, wykorzystują binokular. Nie wszystkie pola zdradzają to samo porażenie – jest to zależne od wielu czynników (odmiana, przedplon, termin siewu i in.).
Badanie aerobiologiczne nad ilością i jakością zarodników w powietrzu krążącym wokół zbóż.
Tam gdzie porażenie roślin jest niższe, możemy stosować mniej substancji o aktywności leczniczej i wyniszczającej. Rozwiązanie dopasowujemy indywidualnie wykorzystując dobrze zbilansowane, ale starszej generacji tańsze substancje. Dopasowujemy formulacje substancji do aktualnej sytuacji w polu. Formulacje SC wykazują dłuższe działanie, są bardziej odporne na zmywanie i są bardziej selektywne w przeciwieństwie do formulacji transparentnych EW i EC. Nie obniżamy dawek środków poniżej ilości progowych.
Skuteczne i niedrogie rozwiązaniana zabieg T2
Przykład do zwalczania mączniaka prawdziwego: nie trzeba stosować fenpropidyny, spiroksyaminy, cyflufenamid, proquinazidu – wystarczy siarka elementarna w odpowiednim stężeniu. Najczęściej jednak, stosowane środki fungicydowe mają wolniejsze ale skuteczne działanie przeciwko mączniakowi, i często nawet jest to zapisane w etykiecie. Jako zasadniczy komponent można użyć tradycyjne triazole: metkonazol, protiokonazol, tebukonazol. Dodatek może stanowić np. piraklostrobina, która rozszerzy na pewno spektrum działania lub azoksystrobina (jeśli jej nie było w pierwszym zabiegu). Środki oparte na tych substancjach są relatywnie tanie, a ich ceny znacznie spadły w stosunku do roku poprzedniego i jest mnóstwo ich dostawców ścigających się z ich promocjami.
Szalka Petriego z podłożem na którym rozwijają się patogeny których zarodniki znajdowały się w powietrzu podczas pomiaru (kolor bordowo-czerwony to Fusarium culmorum).
Strategia antysuszowa
Dopóki jest wilgoć w glebie jako regulator wzrostu stosujemy trineksapak etylu oraz etefon. Trineksapak etylu poprawia wydajność funkcjonowaniu systemu korzeniowego, etefon ogranicza transpirację wody z roślin. Strategią antysuszową, jest stosowanie azoksystrobiny w pierwszym zabiegu.
Czego nie robić?
Nie stosujemy tych samych substancji po sobie (nawet w preparatach złożonych). Nie stosujemy dawek podprogowych fungicydów. Lepiej zastosować środek w pełnej dawce niż dwukrotnie środek w dawkach mniejszych (system dawek dzielonych w fungicydach nie działa).
Podsumowanie
Plantatorzy dobierając sposoby podejścia do ochrony kierują się ofertami firm i przedstawicieli handlowych, własną intuicją. Tymczasem wykorzystując narzędzia np. w postaci mikroskopu, wyników badań stężenia zarodników w powietrzu, prognoz meteorologicznych, modeli prognostycznych a nawet sztucznej inteligencji, do modelu ochrony możemy podejść indywidulanie, prowadząc do dodatkowych oszczędności.
Rzepak ozimy po wznowieniu wegetacji wiosennej wymaga szczególnej obserwacji pod kątem pojawiających się szkodników. Regułą jest, że pomimo braku odpowiednich warunków pogodowych do przeprowadzenia zabiegu insektycydowego, w łanie zauważyć można chowacza brukwiaczka, a w dalszej kolejności chowacza czterozębnego.
Kluczowa rola działań profilaktycznych (zapobiegawczych)
W uprawie rzepaku bardzo ważne jest, aby zadbać o aspekty, na które mamy wpływ, na przykład o agrotechnikę czy zmianowanie. Integrowana Produkcja mówi, że rzepak na tym samym stanowisku można uprawiać po upływie 4 lat. Nadmierny udział rzepaku ozimego w zmianowaniu zwiększa liczebność szkodników (są to np. chowacz brukwiaczek, słodyszek rzepakowy, pryszczarek kapustnik czy ślimaki). Duży udział rzepaku w uprawie to również nasilenie występowania chorób (zgnilizna twardzikowa, sucha zgnilizna kapustnych, werticilioza czy kiła kapusty) i chwastów (np. rumianowatych, przytulii czepnej). Ponadto, na nasilenie występowania szkodników mają również wpływ zmiany klimatyczne – brak mroźnych zim czy wzrost temperatury powietrza.
Ochrona chemiczna jest wciąż podstawową metodą ochrony insektycydowej rzepaku
Brak ochrony to ryzyko powstania strat w plonie sięgające aż kilkunastu procent. Niemniej strata, często jako kumulacja z niedostateczną ochroną fungicydową i/lub herbicydową, sięgać może nawet 50% potencjalnego plonu. Monitorowanie obecności szkodników na plantacji jest podstawą skutecznej ochrony insektycydowej. Ustawa o środkach ochrony roślin nakłada obowiązek stosowania środka zgodnie etykietą. Zabiegi należy wykonywać tylko po przekroczeniu ekonomicznego progu szkodliwości, stąd tak ważny jest monitoring i obserwacja plantacji (patrz tabela 1.)
Szkodniki rzepakowe występujące w marcu/kwietniu
CHOWACZ BRUKWIACZEK pierwsze objawy można zaobserwować na łodydze – są to miejsca nakłuć o wielkości około 1 mm. Malutkie otwory są początkowo śluzowate, potem z białawym brzegiem. Samica wybiera miejsca najczęściej w dolnej części łodygi. W trakcie wzrostu pędu głównego, nakłute miejsca wydłużają się, tworząc cienkie „rynienki”. Sama łodyga przybiera charakterystycznie wygięty kształt na wzór litery „S”. Powstałe „rynienki” z czasem pękają, powodując łamanie się łodyg i stanowiąc wrota do wnikania chorób grzybowych. Wewnątrz łodygi obserwuje się żerujące larwy (beznogie, często mylone z larwami pchełki rzepakowej, która posiada 3 pary odnóży)
CHOWACZ CZTEROZĘBNY Pierwsze objawy obecności szkodnika to nakłucia na głównych nerwach i ogonkach liściowych. W tych miejscach samica składa jaja. Larwy są białawego koloru, żerują we wnętrzu łodygi. W przeciwieństwie do efektów żerowania chowacza brukwiaczka – łodyga rzepaku nadal rośnie prosto (podczas wzrostu nie dochodzi do jej deformacji). Gdy dojdzie do silnych uszkodzeń pęd główny może mieć zahamowany wzrost. Larwy żerując miesiąc w łodydze, następnie przez wygryziony w łodydze otwór przemieszczają się do gleby w celu przepoczwarzenia.
Insektycydy – czym chronić plantacje rzepaku w marcu i kwietniu?
Wybór w konwencjonalnej ochronie insektycydowej rzepaku jest niewielki, mamy zasadniczo dostępnych 9 substancji, tylko z 3 grup chemicznych wg IRAC (3A, 4A, 4D), z czego większość dostępnych środków stanowią pyretroidy (3A). W ochronie biologicznej rejestrację posiadają 2 mikroorganizmy – Bacillus thuringiensis var. aizawai oraz Beauveria bassiana, ale nie są one zarejestrowane do ochrony rzepaku przed omawianymi szkodnikami.
Do ochrony insektycydowej rzepaku po wznowieniu wegetacji wiosennej, odpowiednie będzie wykorzystanie preparatu LEPTOSAR® 200 SL , w dawce 0,2 – 0,3 L na hektar. Produkt zawiera substancję czynną acetamipryd. Szerokie okno aplikacji stwarza możliwość stosowania w różnych fazach rozwojowych plantacji, czyli również możliwe jest zastosowanie LEPTOSAR® 200 SL w późniejszej ochronie przed szkodnikami jak: słodyszek rzepakowy, chowacz podobnik i pryszczarek kapustnik. LEPTOSAR® 200 SL zachowuje wysoką efektywność działania – działa na stadia larwalne, jak i owady dorosłe. Szybko przenika przez warstwę komórek roślinnych, docierając do wszystkich części roślin. Wysoka jakość formulacji w formie koncentratu SL zapewnia odpowiednią jakość oprysku i skuteczność działania na szkodniki. Praktyka rolnicza stosuje często w tym okresie dodatek partnera w postaci pyretroidu (np. deltametryna, cypermetryna, lambda cyhalotryna). Więcej informacji o produkcie na stronie internetowej producenta.
Notowania unijnego rzepaku z dostawą w sierpniu wzrosły w skali minionego tygodnia o 10,25 euro (2,2%) do 469,75 eur/t w piątek (03.05.2024). Jest to najwyższa cena płacona za rzepak (stary i nowy) od września 2023 roku. Seria rzepaku z dostawą w maju zakończyła definitywnie obrót w ostatnim dniu kwietnia ceną o 30 euro niższą.
Notowania unijnego rzepaku kontynuowały wzrosty na Euronext-Paryż w związku z niekorzystną pogodą we Francji, gdzie burze z ostatnich kilku dni i prognozy wciąż intensywnych opadów w ciągu najbliższych dwóch tygodni mogą spowodować ograniczenie potencjału produkcji rzepaku.
Odbicie na rynku soi dodatkowo wsparło ceny rzepaku
Druga połowa tygodnia przyniosła gwałtowne odbicie notowań soi w Chicago w reakcji na nadmierne opady deszczu na południu Brazylii (opóźniają się zakończenie zbiorów) i zapowiedź podobnych zjawisk pogodowych na terenach siewów soi w USA (możliwe opóźnienia w zasiewach). W konsekwencji notowania najbliższej serii na soję zamknęły tydzień na kilkutygodniowych maksimach (12,02 usd/buszel).
Rosnące ceny oleju rzepakowego wspierają kontrakt na unijny rzepak
Międzynarodowe ceny oleju rzepakowego rosną czemu sprzyjały, odpowiednio, utrzymujące się duże zakupy importowe na świecie oraz obawy związane z niekorzystnymi warunkami pogodowymi dla rzepaku ozimego w niektórych częściach Europy.
Rośnie różnica na korzyść wyceny nowego zbioru pszenicy
W Paryżu kontrakt na starą pszenicę podrożał w piątek(seria majowa) o 5 euro do 209,75 eur/t, co pozwoliło ograniczyć tygodniową stratę do tylko 2 euro/t (-0,9%).
W tym samym czasie wycena nowego zbioru pszenicy (termin wrześniowy) była już o 25,25 eur/t wyższa, tracąc w skali tygodnia symboliczne 0.25 euro. Kontrakt na nowy zbiór zamknął piątek w okolicy 5-miesięcznych maksimów.
Unijny, a zwłaszcza francuski, eksport pszenicy pozostaje nadal w tyle za poprzednim sezonem ze względu na silną konkurencję ze strony Rosji i Ukrainy, co ogranicza potencjał wzrostów. Z drugiej strony pogarszające się perspektywy nowych zbiorów stanowią wsparcie dla cen kontraktów z terminem realizacji we wrześniu i dalszych. Sprzyja temu pogarszający się stan upraw ozimych we Francji, USA i na południ Rosji.
Rosną ceny eksportowe pszenicy
Według operatorów rynku państwowa agencja zbożowa Algierii OAIC zakontraktowała w ramach międzynarodowego przetargu nieokreśloną ilość pszenicy miękkiej po cenie 249 dolarów za tonę C&F. Jego dostawa do importera powinna nastąpić w czerwcu-lipcu br. W poprzednim przetargu Algieria zakontraktowała od 870 do 900 tys. ton pszenicy miękkiej po cenie 227,75-228 dolarów za tonę C&F z dostawą w czerwcu.
W Paryżu stara kukurydza potaniała, ale nowy zbiór pozostaje na kilkumiesięcznych maksimach
Stary zbiór unijnej kukurydzy wrócił w okolice 200 eur/t, ale dostawy listopadowe pozostają najdroższe od początku roku
W Paryżu notowania czerwcowej serii kukurydzy (stary zbiór) zamknęły piątek na poziomie 202,0 eur/t po spadku o 6,5 eur/t (-3,1%) w skali tygodnia. W tym samym czasie kukurydza z nowego zbioru (seria na listopad) wyceniana była na 210 eur/t – bez zmian w skali tygodnia (poziomy z początku stycznia).
Nowym dostawom unijnej kukurydzy sprzyja mocno opóźnione tempo zasiewów we Francji. Ostatni raport FranceAgrimer pokazał zaawansowanie zasiewów kukurydzy na 45% planowanego areału w porównaniu do 70% średnio w ciągu pięciu lat.
W przypadku kukurydzy uczestnicy rynku obserwują sytuację w Ameryce Południowej. Znacznie niższe, od początkowo rekordowych, dane na temat oczekiwanej produkcji w Brazylii oraz Argentynie zwiększają niepewność na rynku. Z drugiej strony USDA ciągle pozostaje przy dużych prognozach zbiorów dla obu głównych producentów kukurydzy i soi. Jednocześnie, po rekordowych zbiorach, zapasy kukurydzy na koniec tego sezonu powinny w USA wzrosnąć o blisko 60%, co ogranicza potencjał wzrostowy w Chicago.
Okresowe notowania kontraktów giełdowych na zboża i oleiste – zamknięcie z 03.05.2024:
Indeks cen olejów roślinnych FAO wynosił średnio 130,9 punktu, co oznacza wzrost o 0,3 punktu (0,3 procent) w ujęciu miesięcznym i stanowi najwyższy poziom od 13 miesięcy.
Wzrost indeksu odzwierciedla efekt netto wyższych notowań oleju słonecznikowego i rzepakowego, z nawiązką kompensując nieco niższe ceny oleju palmowego i soi.
Międzynarodowe ceny oleju słonecznikowego i rzepakowego stale rosły, czemu sprzyjały, odpowiednio, utrzymujące się duże zakupy importowe na świecie oraz obawy związane z niekorzystnymi warunkami pogodowymi dla rzepaku ozimego w niektórych częściach Europy.
Oleje palmowy i sojowy taniały w kwietniu
Międzynarodowe ceny oleju palmowego wykazywały tendencję spadkową w kwietniu, na co duży wpływ miała sezonowa wyższa produkcja w wiodących krajach produkujących olej palmowy oraz utrzymujący się ograniczony światowy popyt importowy.
Tymczasem światowe ceny oleju sojowego spadły po krótkotrwałym ożywieniu, co odzwierciedla perspektywy znacznych dostaw z Ameryki Południowej po korzystnych perspektywach produkcji soi.
Komisja Europejska obniżyła prognozę zbiorów pszenicy miękkiej w Unii Europejskiej w 2024 r. do najniższego poziomu od czterech lat w związku z przewidywanym większym spadkiem powierzchni upraw niż wcześniej oczekiwano. Areał zasiewów tego zboża oszacowano na 20,84 mln ha, czyli o 4,2% poniżej 2023 roku.
Komisja prognozuje obecnie produkcję pszenicy miękkiej w UE-27 na 120,2 mln ton, czyli o prawie 600 tys. ton mniej niż miesiąc wcześniej. Jeśli prognoza się sprawdzi, będzie to najgorszy wynik produkcji tego zboża od 2020 roku.
Produkcja pszenicy miękkiej w UE-27 (tys. ton):
Unijne zapasy pszenicy miękkiej na koniec nowego sezonu powinny obniżyć się o 40%
Skutkiem niższej produkcji i dużo skromniejszego importu (4,5 mln ton w porównaniu do 8,0 mln ton w tym sezonie) powinien być gwałtowny spadek zapasów końcowych pszenicy miękkiej w sezonie 2024/25 do tylko 12,21 mln ton w porównaniu do 20,45 mln ton prognozowanych na koniec tego sezonu.
KE pozostawiła prognozę eksportu pszenicy miękkiej z UE w sezonie 2024/2025 na poziomie 31 mln ton, czyli bez zmian w skali roku.
Ukraina wyeksportowała 5 mln 660 tys. ton zbóż i roślin strączkowych w kwietniu 2024 r. Jest to wynik o 2 mln 282 tys. ton, czyli o 67% lepszy niż w kwietniu 2023 r. Informuje o tym strona internetowa Ministerstwa Rolnictwa Ukrainy.
Kwietniowy eksport pszenicy wzrósł o 1/3 w skali roku
W kwietniu 2024 r. eksport ukraińskiej pszenicy wyniósł 1 mln 708 tys. ton, co oznacza wzrost o 428 tys. ton, czyli prawie 1/3 więcej w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku.
W tym samym okresie ukraińscy rolnicy wyeksportowali 210 tys. ton jęczmienia, czyli o 131 tys. ton mniej w porównaniu z kwietniem 2023 r. i 0,2 tys. ton żyta (w kwietniu 2023 r. żyta nie eksportowano za granicę).
Eksport ukraińskiej kukurydzy podwoił się w kwietniu
Eksport ukraińskiej kukurydzy wyniósł w kwietniu 3 mln 732 tys. ton, czyli o 1 mln 824 tys. ton, czyli prawie się podwoił w skali roku
Ponadto w kwietniu 2024 r. wyeksportowano 6,8 tys. ton mąki (w przeliczeniu na ziarno 9,1 tys. ton), czyli o 41 tys. ton, czyli prawie połowę mniej niż w kwietniu 2023 r.
Piątkowy poranek przyniesie od 10 stopni na wschodzie kraju do 14 stopni na zachodzie i wzdłuż wybrzeża.
W nocy będzie bezchmurnie. Wiatr osłabnie dzięki czemu powinna pojawić się rosa. Na termometrach od 10-11 stopni na Podlasiu i w Lubelskim do 12-13 w centrum i na południu do 14 stopni na zachodzie i północy.
W ciągu dnia niemal bezchmurne niebo. Chmur na zachodzie przybędzie dopiero po południu a lokalne burze pojawią się wieczorem. Podczas burz mocniej powieje z południa. Suma opadów może osiągnać 20 mm.
Zbliża się termin na siew słonecznika, który zakorzenił się dosłownie, jak i w przenośni na naszych polach. Z roku na rok przybywa w jego uprawie nowicjuszy, którzy poszukują agrotechnicznych informacji – zarówno teoretycznych jak i praktycznych.
Słonecznik – stanowisko i przedplon
Słonecznik wysiewany jest w Polsce na bardzo zróżnicowanych glebach. Spotkać go można na Podkarpaciu, ale i również pustynniejących obszarach Wielkopolski czy Lubuskiego. Swój najwyższy potencjał plonowania pokazuje na glebach żyznych niemniej, jednak dzięki wysokim zdolnościom adaptacyjnym udaje się również na glebach słabszych, o czym dowodzi powszechna praktyka. Wielu plantatorów stwierdza, że mimo niekorzystnych warunków siedliskowych słonecznik potrafi sobie zadziwiająco doskonale poradzić.
Słonecznik nie toleruje, jednak mimo wszystko gleb silnie piaszczystych oraz przesuszonych nie tylko w momencie siewu, ale i w trakcie wegetacji. Niekorzystne dla rozwoju są także gleby zlewne i zimne, gdzie rośnie ryzyko utraty pełnych wschodów czy wymoknięć. Gatunek ten nie toleruje, także gleb silnie zakwaszonych. Najlepiej rozwija się w środowisku lekko kwaśnym i obojętnym o pH 6,5–7,0.
Pochodzący z rodziny astrowatych słonecznik nadaje się szczególnie do przełamania monokultury zbożowo-rzepaczanej. Najlepszym przedplonem są więc zboża klasyczne i kukurydza. W planowaniu płodozmianu należy mieć na względzie, że nadmierna podaż azotu może powodować wydłużenie faz rozwojowych w tym dojrzewania i w konsekwencji opóźnić zbiór. Zjawisko może się szczególnie uwidocznić, gdy przedplonem byłyby bobowate czy okopowe. Uwagę należy zwrócić także na stosowane uprzednio herbicydy. Duże zagrożenie niosą przede wszystkim następstwa sulfonylomoczników, które w przypadku braku odporności odmian mogą ograniczyć wzrost początkowy roślin.
Słonecznik zyskuje na popularności w Polsce jak i całej Europie.
Słonecznik – warunki wodne i termiczne
Słonecznik uchodzi za gatunek, który dość dobrze radzi sobie z okresowymi niedoborami wody. Wydajne i efektywne gospodarowanie to zasługa m.in. silnie rozwiniętego palowego systemu korzeniowego, który sięga do głębokich warstw gleby. Słonecznik najwięcej wody potrzebuje (ponad 40% całości) w okresie od fazy formowania kwiatostanu do fazy kwitnienia. Wspomożeniem w walce z suszą pozostaje także postęp biologiczny. Hodowla ukierunkowuje i selekcjonuje coraz więcej odmian pod kątem tolerancji roślin na krytyczne warunki podyktowane zmianami klimatu.
Słonecznik wytrzymuje krótkotrwałe spadki temperatur do nawet -6°C. Przymrozki mogą, jednak w znaczącym stopniu obniżyć turgor roślin, a w konsekwencji zaburzyć rozwój biomasy. Optymalna temperatura dla rozwoju słonecznika mieści się w przedziale od 20 do 25°C. Suma temperatur efektywnych do momentu wschodów powinna wynieść 90°C, do końca kwitnienia 990°C, a do pełnej dojrzałości i prawidłowego zbioru, aż 1650°C. Za sprawą zmian klimatycznych te wartości są już w wielu regionach kraju do osiągnięcia, stąd też należy spodziewać się coraz lepszej aklimatyzacji gatunku w warunkach Polski.
Słonecznik posiada bujny system korzeniowy, który pozwala na wykorzystanie wód z głębszych warstw gleby.
Słonecznik – uprawa roli i przygotowanie do siewu
Przygotowanie gleby jest zależne od systemu uprawy roli. Słonecznik można wysiewać zarówno w technologii konwencjonalnej jak i uprawie bezorkowej całopowierzchniowej czy strip-tillu. Niemniej, jednak warunkiem koniecznym jest zapewnienie roślinom odpowiednich stosunków wodno-powietrznych, bowiem gatunek ten jest szczególnie wrażliwy na zagęszczenie gleby oraz podeszwę płużną.
Kluczowym etapem jest przygotowanie łoża siewnego gwarantującego wyrównane i szybkie wschody. Uprawa przedsiewna powinna zapewnić prawidłowe rozdrobnienie gleby, a zarazem jej napowietrzenie i wyrównanie. Głębokość pracy powinna stanowić wartość równą głębokości siewu słonecznika.
Siew słonecznika wykonuje się najczęściej z pomocą precyzyjnych siewników punktowych.
Słonecznik – siew i parametry
Siew słonecznika można wykonać zarówno tradycyjnym siewnikiem rzędowym jak i w systemie precyzyjnego siewu punktowego. Chcąc, jednak prowadzić plantację w sposób profesjonalny od samego początku warto postawić na drugi wariant. Do siewu punktowego wykorzystuje się najczęściej siewniki buraczane lub kukurydziane po uprzednim przezbrojeniu maszyny tj. zmiana tarcz przy aparatach wysiewających.
Rozstawa rzędów w zależności od techniki siewu oscyluje w zakresie od 12 do 75 cm. Przyjmuje się, jednak, że im szersze międzyrzędzia tym lepsza architektura łanu oraz ukorzenienie roślin. Rozstaw “zbożowy” redlic może znacząco utrudnić w takim razie założone cele. Powszechnym staje się wobec tego rozstaw “buraczany” tj. co 45 cm i “kukurydziany”.
Słonecznik to gatunek ciepłolubny, który nie toleruje siewu w nie ogrzaną glebę. Optymalny termin siewu wyznacza więc nie kalendarz, a termometr. Temperatura gleby w momencie siewu powinna wynosi min. 8-10°C. Nasiona powinny być umieszczone na głębokości 3-5 cm; na glebach cięższych płycej, a na lżejszych głębiej. Słonecznik wysiewany w powyższych zaleceniach i optymalnych warunkach temperaturowych wschodzi po około 15-20 dniach.
Na rynku dostępnych jest wiele odmian słonecznika o zróżnicowanym pokroju i charakterystyce.
Słonecznik – obsada i dobór odmian
Kluczowym czynnikiem agrotechnicznym rzutującym na wzrost roślin jest obsada. W przypadku słonecznika jest ona szczególnie ważna ze względu na wysokie wymagania, jakie roślina ma wobec światła. Optymalizacja gęstości siewu jest bardzo ważna, ponieważ słonecznik wysiany zbyt gęsto ma tendencję do wydłużania łodygi i tworzenia mniejszych liści, co w konsekwencji zwiększa ryzyko wylegania roślin i ogranicza powierzchnię asymilacji.
Odmiany mieszańcowe różnie reagują na gęstość siewu, dlatego wybierając konkretną odmianę, należy sprawdzić jej wymagania względem obsady i gęstości siewu. Standardowo “wychodzi się” od obsady 75 tys. nasion na hektar tj. 7–8 roślin na m2 i w takich jednostkach siewnych najczęściej sprzedawany jest kwalifikowany materiał siewny. Końcowa optymalna obsada w momencie zbiorów powinna wynosić 60–65 tys. roślin na hektar.
Warunkiem koniecznym, o którym nie należy zapomnieć wobec zróżnicowania przebiegu wegetacji jest prawidłowy dobór odmiany.W naszych warunkach klimatycznych należy wybierać odmiany wczesne i bardzo wczesne. Im dalej na północ kraju, tym odmiana powinna być wcześniejsza.
Dobrym obyczajem każdego rolnika powinna być dywersyfikacja upraw i planowanie płodozmianu na kolejne nadchodzące sezony. Chcąc, jednak działać w sposób zgodny z praktyką rolniczą oraz założeniami Zielonego Ładu (m.in. zróżnicowana struktura upraw) musimy rozpatrzyć kilka zależności. Wiadomo jednak, że nie jest to wcale takie proste, gdy opłacalność produkcji jest zatrważająco niska.
Płodozmian to nie nowatorski wymysł
W obliczu postępujących zmian klimatycznych czy intensywnych działań Unii Europejskiej w zakresie ochrony środowiska musimy szukać alternatywnych dróg w prowadzeniu zrównoważonego rolnictwa.
Jedną z praktyk, którą można niekwestionowanie uznać za szczególnie ważną i dobroczynną jest odpowiedni płodozmian. I musimy być świadomi, że to nie nowatorski wymysł tylko działanie kultywowane od pokoleń, które przynosi korzyść glebie, roślinom uprawnym, ale i również nam – rolnikom!
Zróżnicowana struktura upraw – racjonalne zmianowanie
Prawidłowo opracowany płodozmian jest najtańszym sposobem poprawy żyzności gleby i ma decydujący wpływ na zwiększenie ilości i jakości produkcji roślinnej. Uzyskanie wyższych plonów wpływa na zwiększenie opłacalności produkcji polowej, a w gospodarstwach utrzymujących inwentarz żywy produkcji zwierzęcej. Podstawą płodozmianu jest racjonalne zmianowanie, w którym uwzględnia się szereg czynników poprawiających wartość stanowiska dla poszczególnych roślin.
Prawidłowo ułożony płodozmian to gwarancja sukcesu na wielu poziomach.
Krajobraz rolniczy tworzą m.in. grunty orne, łąki i pastwiska, a także lasy. fot. M.Piśny
Uwzględnić podstawowe czynniki przy zróżnicowanej strukturze upraw
Przy opracowaniu racjonalnego płodozmianu należy uwzględnić szereg czynników zapewniających roślinie następczej prawidłowy rozwój i korzystne warunki środowiskowe. Do tych czynników należą: siew i zbiór roślin uprawnych, wymagania wodne, wymagania pokarmowe i nawozowe roślin, znaczenie resztek pożniwnych, zacienienie powierzchni roli przez rośliny, wpływ roślin uprawnych na zachwaszczenie, zależność zmianowania od klimatu i gleby.
Przy układaniu płodozmianu warto posługiwać się tzw. elementami zmianowania, czyli grupami roślin o podobnych wymaganiach co do stanowiska, agrotechniki i podobnej wartości przedplonowej, a nie poszczególnymi gatunkami roślin. Rozróżnia się następujące elementy zmianowania: rośliny okopowe, zbożowe ozime i jare, strączkowe, bobowate wieloletnie i ich mieszanki z trawami, jednoroczne pastewne, rośliny przemysłowe, poplony i plony wtórne.
Jak konstruować płodozmiany?
Opracowanie płodozmianu rozpoczyna się od ustalenia informacji o panujących warunkach glebowych i klimatycznych, zasobu parku maszynowego czy rynku zbytu. Następnie należy dobrać gatunki roślin jakie będą uprawiane w plonie głównym, ich liczbę oraz międzyplony i ich przeznaczenie (pasza, nawóz zielony, roślina fitosanitarna). Potem wydzielić powierzchnię uprawową roślin i podzielić ją na pola, na których płodozmian będzie stosowany.
Z przeznaczonych do uprawy gatunków roślin należy ustalić od jednego do kilku członów zmianowania składających się z rośliny niezbożowej i następującej po niej rośliny zbożowej. W zależności od liczby roślin, człony zmianowania mogą być dwupolowe, trójpolowe, czteropolowe itd. Człony zmianowania odpowiednio połączone tworzą płodozmian.
Płodozmian ułożony z uwzględnieniem zasad bioróżnorodności wpływa korzystnie na glebę i życie mikrobiologiczne. fot. M.Piśny
Ekoschemat – „Zróżnicowana struktura upraw”
Nowa Wspólna Polityka Rolna niesie w swoich założeniach również działania dotyczące zmianowania i dywersyfikacji upraw. Wprowadzane w ubiegłym roku stoją, jednak obecnie pod dużym znakiem zapytania. Spodziewać się mimo to można, że norma GAEC 7 czy ekoschemat “Zróżnicowana struktura upraw” pozostaną w niezmienionej formie na nadchodzący sezon. Do powyższych założeń każdy rolnik powinien podejść w sposób obiektywny i uznać omawiane techniki nie jako przymus, a dobrą praktykę rolniczą.
Podstawowe założenia dywersyfikacji zakładają, że w gospodarstwie znajdują się co najmniej 3 różne uprawy. Największa z nich nie może, jednak zajmować więcej niż 65% gruntów ornych, a dwie uprawy o największej powierzchni nie mogą łącznie zajmować więcej niż 90% gruntów ornych.
Zróżnicowana struktura upraw – poprawa jakości gleby
Ekoschemat „Zróżnicowana struktura upraw” to działanie wpisujące się doskonale w praktyki płodozmianowe. Jego nadrzędnym celem jest poprawa jakości gleby, w tym odbudowa zawartości materii organicznej poprzez wzbogacenie struktury upraw o gatunki o dodatnim bilansie czy zwiększenie bioróżnorodności ekosystemu. Wprowadzenie i egzekwowanie ekoschematu pozwala na optymalizację produkcji i racjonalne gospodarowanie zasobami.
Zróżnicowana struktura upraw – minimum trzy różne uprawy
Wsparcie w ramach praktyki jest przyznawane, jeżeli rolnik w gospodarstwie, na gruntach ornych będących w jego posiadaniu, prowadzi co najmniej trzy różne uprawy, w tym przy główna uprawa w strukturze zasiewów nie może przekroczyć 65% i udział trzeciej lub w przypadku większej liczby upraw, łącznie trzeciej i kolejnych upraw nie może być mniejszy niż 10%. Dodatkowo w strukturze zasiewów powinno znaleźć się m.in. 20% roślin bobowatych lub ich mieszanek ze zbożami. Nie można również przekroczyć 65% udziału zbóż w strukturze zasiewów. Czwartym elementem jest udział gatunków mających ujemny wpływ na bilans materii organicznej, nie może on przekroczyć 30%.
Coraz częściej alternatywą dla chemicznego zwalczania chwastów jest stosowanie mechanicznej metody pielęgnacji roślin. W wielu przypadkach bardzo dobrze sprawdzą się pielniki gwiazdowe. Ich oferta z roku na rok jest coraz większa. Przedstawiamy wybranych producentów, którzy oferują narzędzia do mechanicznego zwalczania chwastów.
Odchwaszczanie mechaniczne jako alternatywa dla chemicznego zwalczania chwastów
Wiemy, jak szkodliwe dla upraw jest występowanie chwastów na plantacjach upraw. Chwasty konkurują z uprawami o wodę, składniki odżywcze i światło słoneczne; w konsekwencji niekorzystnie wpływają na plony i jakość upraw. Kolejnym negatywnym skutkiem występowania chwastów na plantacjach jest fakt, iż mogą one być żywicielami dla szkodników roślin uprawnych lub stanowić idealną przestrzeń dla przetrwalników różnych patogenów. Dodatkowo należy wspomnieć, że chwasty znacząco utrudniają zbiór roślin uprawnych, zmniejszając wydajność podczas zbioru i pogarszając jakość plonu. Jednak coraz mniejsza liczba dozwolonych substancji aktywnych ogranicza nam liczbę dostępnych środków ochrony roślin, powodując konieczność szukania innych metod pielęgnacji naszych upraw. Z pomocą przychodzi nam odchwaszczanie mechaniczne. W uprawach międzyrzędowych idealnie sprawdzą się pielniki gwiazdowe, których zastosowanie przynosi wiele korzyści dla naszych upraw.
Agro Tom
Pielnik gwiazdowy (PG) to maszyna, która służy do międzyrzędowej uprawy pielęgnacyjnej gleby. Głównym zadaniem pielnika jest spulchnienie gleby oraz usunięcie mechanicznie chwastów. Kolejnym zastosowaniem maszyny jest rozkruszenie zaskorupiałej, zbrylonej gleby, płytkiej podorywki, jak również wymieszanie nawozu w glebie oraz wysiew poplonów. Maszyną należy pracować dużą prędkością roboczą, co wpływa na efektywność i czas pracy na polu.
Maszyna swoje zastosowanie znajduje w uprawie np. kukurydzy, soi, słonecznika. Dostępne są 3 modele pielnika: PG 6.5, PG 8.0 oraz PG 12.4, o szerokościach roboczych zgodnych z oznaczeniami od 6,5 m do 12,4 m. Wszystkie modele po złożeniu do transportu mają szerokość 3,0 m. Rozstaw gwiazd w pielniku wynosi 89 mm, natomiast liczba gwiazd jest zależna od modelu pielnika i wynosi odpowiednio: 74, 90 140. W przypadku pielnika PG 6.5 jego masa wynosi ok. 1700 kg (zależnie od wyposażenia), natomiast zapotrzebowanie na moc mieści się w przedziale 90–110 KM. Środkowy model, PG 8.0, to już masa w granicach 1900 kg oraz zapotrzebowanie na moc 110–160 KM.
Największy z pielników, PG 1.4, cechuje się masą własną w przybliżeniu 3100 kg, a także zapotrzebowaniem na moc 160–220 KM. Gwiazda pieląca w tych pielnikach ma średnicę 540 mm. Ponadto pielniki w standardowym wyposażeniu posiadają hydraulicznie składany system, osłony, stopy podporowe, koła podporowe oraz zabezpieczenie do transportu. Natomiast w opcji dodatkowej możemy dobrać oświetlenie LED oraz siewnik poplonów.
Kverneland
Pielnik rotacyjny Kverneland Helios przeprowadza odchwaszczanie mechaniczne w każdych warunkach glebowych, przy niższych i wyższych prędkościach (od 6 do 15 km/h). Helios działa również w przypadku odporności i może być stosowany przed wschodami do odchwaszczania na ślepo. Kverneland Helios jest oferowany w szerokościach roboczych od 3,00 do 6,40 m, dostosowując się do indywidualnych koncepcji rolniczych i szerokiego zakresu zastosowań odchwaszczania wiosną i jesienią. Równomierna głębokość robocza dostosowana do wysokości wschodów i głębokości siewu zmniejsza wpływ na uprawy. Precyzyjne zarządzanie prędkością można ustawić tak, aby pracować tak agresywnie, jak to konieczne, maksymalizując wydajność i produktywność.
Kverneland oferuje jednorzędową bronę palcową na całej szerokości roboczej pielnika. Fot. D. Tomaszewski
Podwójna rama H zwiększa siłę penetracji, przenosząc obciążenie na napędzane koła gwiazdowe. Jej solidna konstrukcja zapewnia bezpieczny transport po drogach. Helios jest wyposażony w standardowy zaczep kat. II. Każde koło gwiazdowe z segmentem ramienia jest zabezpieczone sprężyną lub hydraulicznie jako system automatycznego resetowania. Helios może być dodatkowo wyposażony w sprężynowe lub hydrauliczne zabezpieczenie przed przeciążeniem Soft Control, aby zapewnić stałą głębokość roboczą na całej szerokości. Dzięki hydraulicznemu systemowi Soft Control elementy koła gwiazdowego są zasilane tym samym ciśnieniem oleju, co zapewnia równomierną kontrolę głębokości na całej szerokości roboczej, niezależnie od powierzchni.
Zabezpieczenie Soft Control zapewnia stałą głębokość pracy na całej szerokości. Fot.Firmowe
W wersji mechanicznej każde ramię jest niezależnie wyposażone w bezstopniowo regulowany system sprężyn mechanicznych. Ustawienie nacisku na podłoże (siła penetracji) jest regulowane poprzez dokręcenie nakrętki na każdym elemencie. Oprócz dwóch standardowych kół kopiujących umieszczonych przed środkową belką ramy można zamontować dwa opcjonalne koła kopiujące na zewnętrznych przedłużeniach. Zoptymalizuje to podążanie za konturem podłoża i zapewni stabilność oraz stałą kontrolę głębokości, zwłaszcza przy większych szerokościach roboczych.
Aby zapewnić idealne wyrównanie i stworzyć równą powierzchnię odporną na warunki atmosferyczne, Kverneland oferuje jednorzędową bronę palcową w końcowej strefie roboczej. Brona tylna pracuje na całej szerokości roboczej Helios. Koła gwiazdowe mają średnicę 530 mm oraz szerokość 22 mm, każde z nich ma masę w przybliżeniu 10,6 kg. Na każdą gwiazdę przypada 16 zębów a rozstaw kół wynosi 9 cm. W zależności od modelu i szerokości roboczej mamy do czynienia z kołami gwiazdowymi w liczbie od 34 do 72. Model najmniejszy, Helios 2030, o masie (wraz z broną) 1150 kg, ma zapotrzebowanie na moc na poziome 80/200 KM. Największy model natomiast, Helios 2064 F, o masie (wraz z broną) 2300 kg, ma zapotrzebowanie na moc na poziome 130/250 KM.
JAR-MET
Pielnik rotacyjny Ares to kolejna maszyna służąca do międzyrzędowej, pielęgnacyjnej uprawy gleby. Wyposażony jest w gwiazdy pielące o średnicy 540 mm, które posiadają samoostrzące się łyżkowate redliczki. Rozstaw pomiędzy gwiazdami pielącymi wynosi 90 mm.
Pielnik Ares ma mocną ramę, a także koła podporowe, które umożliwiają utrzymanie stałej głębokości pracy. Dodatkowo pielnik wyposażony jest w 4 stopy podporowe. Prędkości robocze, z jakimi ta maszyna może pracować, mieszczą się w przedziale od 10 do 30 km/h.
Dodatkowym wyposażeniem pielnika Ares może być drogowe oświetlenie LED, a także pneumatyczny siewnik APV do poplonów lub jego wersja nawozowa. Dostępne są dwa rodzaje pielnika Ares. 3-metrowy model P423/0 o masie 610 kg i zapotrzebowaniu na moc ok. 60 KM. W tej wersji dysponujemy 32 gwiazdami pielącymi. Drugim modelem jest 6-metrowy Ares P423/1 o masie 1350 kg oraz zapotrzebowaniu na moc wynoszącym 90 KM. Ten model dysponuje 64 gwiazdami pielącymi.
LandStal
Firma LandStal posiada w swojej ofercie pielnik rotacyjny PLANTCARE 600. Jest to 6-metrowy pielnik, którego szerokość transportowa po złożeniu wynosi 2,9 m. Zapotrzebowanie na moc tego pielnika rotacyjnego wynosi 90 KM. Pielnik PLANTCORE 600 wyposażony jest w 68 gwiazd pielących, które umieszczone są w rozstawie 87 mm. Każda gwiazda wyposażona jest w specjalny sprężynowy docisk o sile ok. 200 N.
W pielniku firmy LandStal każda gwiazda ma specjalny sprężynowy docisk. Fot. K.Grzeszczyk
Ponadto pielnik posiada hydrauliczny system składania do pozycji transportowej. PLANTCARE 600 wyposażony jest w koła podporowe utrzymujące stałą głębokość pracy oraz w stopy podporowe. Ciekawym elementem wyposażenia podstawowego jest siatka chroniąca przed wzbijanymi kamieniami. Pielnik daje również możliwość dobrania dodatkowego wyposażenia, w którym znajdziemy oświetlenie LED, osłony na siłowniki składania oraz płytę montażową siewnika.
EXPOM
Produkt firmy EXPOM, ASTRA, jest dostępny w wersji jedno- lub dwubelkowej. Gwiazdy obrotowe osadzone na łożyskach tocznych montowane są na zębie sprężynowym 25×25 mm. Gwiazdy mają standardową średnicę 540 mm. Na ramie znajdują się 52 gwiazdy obrotowe. Pielnik posiada stopy podporowe, a także sworznie zaczepowe kat. II oraz III. Rozstaw poprzeczny między śladami wirników wynosi 120 mm. Rama jest składana hydraulicznie za pomocą dwóch siłowników. Szerokość robocza pielnika ASTRA, zarówno w wersji jedno-, jak i dwubelkowej, wynosi 6,2 m. Zapotrzebowanie na moc dla tej maszyny wynosi między 90 KM a 100 KM. Masa wersji jednobelkowej wynosi 1415 kg, natomiast wersji dwubelkowej – 1710 kg. Dodatkowym wyposażeniem może być oświetlenie LED.
Pielniki gwiazdowe firmy EXPOM wyróżniają się możliwością konstrukcji dwubelkowej.Fot.Firmowe
Rolmako
Urządzenie do mechanicznej eliminacji chwastów oraz kruszenia zaskorupiałej gleby, mieszania nawozu z glebą, pielęgnacji użytków zielonych czy ultrapłytkiej podorywki znajdziemy także w ofercie firmy Rolmako.
W pielniku MATRIX każda para gwiazd jest amortyzowana indywidualnie za pomocą sprężyny. Możliwość odchylania się gwiazd zapewnia bronie rotacyjnej MATRIX płynną pracę. Końcówki gwiazd obrotowych są wzmacniane, a także samoczyszczące. Dla efektywnej pracy potrzebna jest prędkość od 10 km/h do 25 km/h. MATRIX posiada koła podporowe, które umożliwiają utrzymanie stałej głębokości pracy. Dodatkowo maszyna wyposażona jest osłonę chroniącą przed wyrzucaniem w górę kamieni. MATRIX ma zamontowane koła gwiazdowe o standardowej średnicy 540 mm w rozstawie 85 mm.
Dostępne są 3 szerokości robocze tego modelu. 6-metrowy pielnik z 68 gwiazdami obrotowymi o masie 1720 kg z zapotrzebowaniem na moc 90 KM. Środkowe rozwiązanie to szerokość robocza na poziome 7 m. Masa w tym pielniku wynosi 1860 kg, zaś zapotrzebowanie na moc 100 KM. Największy dostępny MATRIX to 8 m szerokości roboczej. Ta maszyna, o masie 2080 kg, ma zapotrzebowanie na moc ok. 110 KM.
Ta strona korzysta z plików cookies. Służą do tego, by strona działała prawidłowo a także do analizowania ruchu na stronie, a także, by wyświetlać Ci lepiej dopasowane treści i reklamy. Stosujemy również cookies podmiotów trzecich. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności i cookies.
Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić wrażenia podczas poruszania się po witrynie. Niektóre z nich są przechowywane w przeglądarce, bo są niezbędne do działania podstawowych funkcji witryny. Używamy również plików cookie podmiotów trzecich, które pomagają nam analizować i rozumieć, w jaki sposób korzystasz z tej witryny. Te pliki cookie oraz pliki stosowane w celach reklamowych będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją zgodą. Masz również możliwość rezygnacji z tych plików cookie. Jednak rezygnacja z niektórych z tych plików cookie może wpłynąć na wygodę przeglądania.
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.
Cookie
Duration
Description
cookielawinfo-checkbox-analytics
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Analityczne”.
cookielawinfo-checkbox-functional
11 months
To ciasteczko jest stosowane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent, aby udokumentować zgodę użytkownika na ciasteczka z kategorii "Funkcjonalne".
cookielawinfo-checkbox-necessary
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Niezbędne”.
cookielawinfo-checkbox-others
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Inne”.
cookielawinfo-checkbox-performance
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Wydajnościowe”.
viewed_cookie_policy
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent i służy do przechowywania informacji, czy użytkownik wyraził zgodę na korzystanie z plików cookie. Nie przechowuje żadnych danych osobowych.
Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.
Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzjący wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.
Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.