Strona główna Blog Strona 516

Rekordy plonowania okopowych. Ile t/ha ziemniaków i buraków cukrowych zebrano w 2023 roku?

0
Rekord plonu ziemniaków i buraków cukrowych w Polsce 2023

Firmy z obszaru obsługi rolnictwa prześcigają się w osiąganiu coraz wyższych wyników plonowania u swoich klientów. W trudnym pod względem przebiegu pogody sezonie 2023 ustanowiono nowe rekordy w plonie ziemniaków oraz buraków cukrowych. Swoimi wynikami pochwaliły się firmy PROCAM oraz Chemirol. Ile plonowały rekordowe plantacje okopowych?

Uprawa ziemniaków na rekord

Tegoroczny rekord plonowania ziemniaków w Polsce został ustanowiony 13 października w Gospodarstwie Rolnym Roberta Witkowskiego w miejscowości Biskupice/k. Radziejowa. Redakcja Agro Profilu miała okazję wizytować gospodarstwo podczas sezonu wegetacyjnego, o czym przeczytać mogli państwo w sierpniowym wydaniu miesięcznika Agro Profil. 

W gospodarstwie pana Roberta Witkowskiego ustanowiono zarówno rekord województwa kujawsko-pomorskiego, jak i rekord Polski w klasie największy plon ziemniaka z hektara.

Zbiory nadzorowała Kancelaria Rekordów, a rekordowy plon ziemniaka wyniósł 79,84 t/ha odmiany Camelia. To odmiana średniowczesna o bardzo żółtym miąższu i skórce, nadająca się do długiego przechowywania. W agrotechnice i prowadzeniu plantacji rolnikowi doradzali agronomowie firmy PROCAM.

137 ton z hektara – nowy rekord w plonowaniu buraków cukrowych

Rekordowy plon buraków cukrowych osiągnięto z kolei w woj. wielkopolskim, w miejscowości Łagwy na terenie gospodarstwa rolnego Państwa Justyny i Przemysława Galas. Zbiór został przeprowadzony 28 października 2023 r., w asyście sędziego z Biura Rekordów, ustanawiając tym samym nowy Rekord Polski w zbiorze buraka cukrowego z wynikiem 137,25 t/ha w przeliczeniu na 16% polaryzacji.

Wykopany plon był transportowany do cukrowni w Opalenicy, gdzie następowało ważenie i pomiar zawartości cukru. Plon netto II buraka cukrowego (po oczyszczeniu), dostarczonego do cukrowni w dniu 28.10.2023 r, to 140,27 t/ha, przy polaryzacji 15,7%.

W prowadzeniu plantacji doradzali eksperci firmy Chemirol w ramach programu „Idę po Rekord”. Warto zaznaczyć, że dotychczasowy Rekord Polski wynosił 112,11 t/ha i również został osiągnięty u Klienta firmy Chemirol.

Stopy procentowe pozostały bez zmian, co należy uznać za racjonalną decyzję

0

W środę, po zakończeniu dwudniowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej (RPP), została ogłoszona decyzja dotycząca wysokości stóp procentowych. Tym razem RPP pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie 5,75%. Większość ekonomistów spodziewała się dalszego cięcia stóp, co ciekawe również tych sprzyjających opozycji.

RPP cięła mocno stopy we wrześniu i październiku

Warto przypomnieć, że Rada Polityki Pieniężnej dokonała we wrześniu i październiku dwóch obniżek stóp łącznie o 1%. Szczególnie wrześniowa obniżka o 0,75% była mocno kontrowersyjna. NBP, a raczej prezes Glapiński, ewidentnie włączył się swoim działaniem w kampanię wyborczą rządzących. Wcześniejsze obniżki stóp procentowych w Polsce były tłumaczone spowolnieniem gospodarczym i spadającą inflacją. Na początku listopada sytuacja zewnętrzna nie uległa istotnej poprawie (surowce energetyczne są drogie), a wstępny odczyt inflacji październikowej (6,5% r/r) w Polsce został zafałszowany przez zaniżone ceny paliw.

Spełnienie obietnic wyborczych nie pomoże w walce z inflacją

Dodatkowo, realizacja wielu obietnic wyborczych (podwyżki dla budżetówki, wzrost płacy minimalnej i kwoty wolnej od podatku, itp) spowoduje napływ olbrzymich ilości pieniędzy na rynek, podniesie koszty pracy. Trzeba jeszcze wspomnieć o możliwym uwolnieniu cen energii elektrycznej i przywrócenie VAT na żywność. Wszystko to musi przełożyć się na wzrost cen usług i towarów.

Trzeba przypomnieć, że cel inflacyjny NBP to 2,5%, a głównym zadaniem Rady Polityki Pieniężnej jest dbanie o niskie i stabilne ceny. RPP przypomniała sobie o tym dopiero po przegranych przez PIS wyborach.

Źródło: RPP

Uprawa pomidorów gruntowych na Opolszczyźnie. Ile można zarobić? [WIDEO]

1
Uprawa pomidorów gruntowych na Opolszczyźnie

Uprawa pomidorów gruntowych na polach Opolszczyzny zagościła w tym roku po raz pierwszy. Po pierwszym roku uprawy, zarówno plantatorzy, jak i przetwórcy, są pozytywnie zaskoczeni zebranym plonem. Ile można zarobić na uprawie pomidorów gruntowych?

Uprawa pomidorów gruntowych na przetwórstwo w woj. opolskim

Trudne warunki ekonomiczne, jakie panują w ostatnich latach powodują, że rolnicy szukają możliwości zwiększenia, a nawet utrzymania opłacalności produkcji. W dobie niepewnego zbytu i warunków cenowych na podstawowe płody rolne takie jak zboża czy rzepak, dobrą alternatywą mogą okazać się uprawy kontraktowe. Podstawą jest jednak bliskie usytuowanie w obszarze działalności danego zakładu przetwórczego i nawiązanie współpracy na warunkach korzystnych zarówno dla odbiorcy, jak i producenta. 

Spółka Jamar, jeden z większych producentów przetworów warzywnych i owocowych z siedzibą w Albertowie, od tego sezonu rozpoczęła pilotażowe budowanie bazy produkcyjnej pomidora gruntowego na Opolszczyźnie. Do projektu spółka wytypowała kilka gospodarstw, z którymi współpracowała już wcześniej, między innymi w zakresie produkcji zielonego groszku.

Jamar w 2023 roku rozpoczął swój projekt zbudowania nowej bazy produkcyjnej pomidora gruntowego w Polsce, w południowo-zachodniej Polsce. Jedną z pilotażowych plantacji założyliśmy w RSP w Gronowicach. Jest to Opolszczyzna, a dokładnie rejon Kluczborka, gdzie faktycznie pierwszy raz w historii producenci uprawiają pomidory gruntowe – mówi Maciej Wita, Agro Manager w Jamar.

Pomidory gruntowe zamiast pszenicy i rzepaku

Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna w Gronowicach gospodaruje na powierzchni 460 ha, na których uprawiany jest rzepak, pszenica, jęczmień browarny, zielony groszek oraz soja. W 2023 roku na polach gospodarstwa po raz pierwszy zagościł pomidor gruntowy – na próbnym areale 3 hektarów.

W tym pierwszym roku zasadziliśmy tylko 3 hektary pomidora, żeby zapoznać się z uprawą. Widzimy, że gleba, na której gospodarujemy, a są to w większości gleby przepuszczalne, szybko nagrzewające się, nadaje się do uprawy pomidorów, podobnie jak do uprawy ziemniaka, Z racji ekonomiki rolnictwa, która w ostatnich latach powoduje dużą niestabilność opłacalności uprawy pszenicy czy rzepaku, planujemy zwiększyć areał pomidora na przyszły rok – mówi Roland Szulc, prezes RSP Gronowice.

Plantacje pomidora gruntowego założone na Opolszczyźnie, poza jednym polem prowadzone były bez nawadniania. Nad całą agrotechniką czuwali agronomowie Jamaru, którzy wspierali plantatorów swoją wiedza i doświadczeniem. 

Na każdej plantacji pomidora byliśmy przynajmniej raz w tygodniu, czasem częściej. Mamy założoną grupę z dostawcami na jednym z komunikatorów, aby wymieniać się na bieżąco informacjami, co się dzieje na danym polu. Informujemy się o opadach deszczu, czy na przykład pojawieniu się chorób grzybowych. Producenci w ten sposób między sobą też się wymieniają informacjami, że gdzieś np. zaraza ziemniaka się pojawiła, a gdzieś jeszcze nie, co zmusza naprawdę do czujności – mówi ekspert Jamar.

Uprawa pomidorów bez nawadniania. Plony zaskoczyły pozytywnie

Pierwszy, próbny rok uprawy pomidora na Opolszczyźnie pozytywnie zaskoczył zarówno samych rolników, jak i odbiorcę surowca. Plony netto, które trafiły w tym roku do zakładu wahały się od 77 do 90 t/ha a to dobrze rokuje na kolejne lata. Spółka Jamar planuje duże inwestycje w kierunku zwiększenia areału uprawy pomidora gruntowego i dostaw surowca do przetwórstwa. 

Naszym założeniem w pierwszym roku, a tak naprawdę w roku zero, było sprawdzenie, czy w tym regionie, w tym mikroklimacie, pomidor się sprawdzi. Jak widać, sprawdził się bardzo dobrze. W tym roku mieliśmy plantacje zakontraktowane u pięciu producentów. W kolejnych latach będzie to produkcja na poziomie kilkuset hektarów. Z roku na rok planujemy wzrost, jednak będzie on dostosowany do możliwości zbioru i przetwórstwa – komentuje Maciej Wita.

Sezon wegetacyjny dla uprawy pomidorów w Gronowicach nie był najłaskawszy. Plantacja była prowadzona bez nawadniania. Od sadzenia do momentu zawiązania owoców spadło ok. 80 mm deszczu, co nie zaspokoiło w pełni potrzeb rośliny, a w newralgicznym okresie kwitnienia opady były znikome. Mimo to udało się uzyskać bardzo dobry plon w okolicach 90 t/ha. 

Ile można zarobić na uprawie pomidorów gruntowych?

– Jesteśmy bardzo zaskoczeni ogromnym plonem jak na ten rok. Pomidor, który był u nas zasadzony nie był przeznaczony na wolny rynek. W momencie sadzenia znana była dokładnie cena tego pomidora, za jaką będzie odstawiony do zakładu, tak samo harmonogram, kiedy on będzie odstawiony. Nie jest to uprawa tak zwana minutowa, że zebrany pomidor w danej godzinie, tak jak to wygląda w przypadku groszku zielonego, musi trafić na zakład, żeby nie doszło do zepsucia towaru. Pomidor może kilka godzin odczekać, zanim na produkcji zwolni się miejsce i będzie można towar dostarczyć – mówi prezes RSP Gronowice.

Rolnik podkreśla jednak, że uprawa pomidorów gruntowych, tak jak uprawa innych warzyw, jest dużo bardziej wymagająca, zarówno pod względem nakładu pracy, jak i kosztów produkcji. Przede wszystkim potrzebni są pracownicy. Mimo iż produkcja warzyw jest coraz bardziej zmechanizowana, to wymaga obsługi zarówno w momencie sadzenia (przygotowanie rozsady, obsługa sadzarki), jak i podczas zbiorów. Koszty produkcji są zróżnicowane w zależności od sezonu i przebiegu pogody. Dużą część nakładów stanowią zabiegi ochronne, a to z kolei uzależnione jest od presji chorób. Średnio można jednak przyjąć, że na koszty składa się ok. 30-40 t/ha zbieranego plonu.

Niezbędne są także odpowiednie maszyny – tu jednak plantatorom pomaga Jamar. Firma inwestuje w zakup sadzarek, jak i kombajnów do zbioru pomidorów, co ułatwi pozyskanie kolejnych gospodarstw do kontraktacji. 

Dbamy o każdego plantatora od początku do końca. Zarówno jeśli chodzi o dobór odmiany, czy organizację sadzenia, prowadzenie plantacji w trakcie sezonu, czy już na zbiorze kończąc. I tak sobie wyobrażamy zbudowanie bazy, żeby producenci czuli, że ich plantacje są pod opieką, nie tylko ich samych, ale też zakładu, do którego te pomidory trafiają – podkreśla Maciej Wita.

Ceny kontraktacyjne są z każdym rokiem ustalane indywidualnie, w zależności też na jakich warunkach podpisywane są umowy. Rozliczenie może być wg poziomu Brix (zawartości cukru) czy też na podstawie ilości odstawionego surowca. Tegoroczne ceny oscylowały w granicach 0,56-0,70 zł/kg. 

Ile wyniesie zwrot akcyzy za paliwo rolnicze w 2024 r?

0
Czy stawka zwrotu akcyzy za paliwo powinna być wyższa?

Ile wyniesie zwrot akcyzy do paliwa w 2024 r? W środę opublikowano projekt rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie stawki zwrotu podatku akcyzowego zawartego w cenie oleju napędowego wykorzystywanego do produkcji rolnej. Co przewiduje projekt?

Zwrot akcyzy za paliwo rolnicze 2024

Zgodnie z projektem rozporządzenia, rolnicy w Polsce otrzymają zwrot akcyzy od każdego litra oleju napędowego używanego do produkcji rolnej w 2024 roku. Projekt ten opiera się na ustalonej w projekcie ustawy budżetowej na ten rok kwocie 1 miliarda 663 milionów złotych, przeznaczonej na zwrot podatku akcyzowego i jego wypłatę. Zgodnie z uzasadnieniem projektu rozporządzenia, stawka zwrotu części podatku akcyzowego na 1 litr oleju napędowego wyniesie 1,46 złotegoW 2023 stawka zwrotu akcyzy za paliwo rolnicze wynosi 1,20 zł/l.

Ograniczenia w zakresie zwrotu podatku akcyzowego

Projekt rozporządzenia wprowadza także pewne ograniczenia w zakresie zwrotu podatku akcyzowego. Zgodnie z danymi uwzględnionymi w projekcie, powierzchnia użytków rolnych, na które producenci rolni mogą ubiegać się o zwrot podatku akcyzowego zawartego w cenie oleju napędowego używanego do produkcji rolnej, nie powinna przekroczyć 90 procent powierzchni użytków rolnych objętych systemem jednolitych płatności obszarowych. Ograniczenie to ma na celu zapewnienie, że zwrot podatku akcyzowego będzie kierowany głównie do rolników, którzy rzeczywiście prowadzą działalność rolniczą na swoich gruntach.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, zwrot podatku akcyzowego odbywa się co sześć miesięcy na podstawie wniosków złożonych przez producentów rolnych do odpowiednich władz, takich jak wójt, burmistrz lub prezydent miasta. Wnioski te muszą być poparte fakturami lub ich kopiami, a także dokumentem wydanym przez kierownika biura powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.


źródło: INFOR

Nie zdążyłeś ze zdjęciem geotagowanym lub oświadczeniem? Pomoc będzie, ale pod pewnym warunkiem

0

7 listopada br. upłynął termin na złożenie zdjęcia geotagowanego lub oświadczenia potwierdzającego wykonanie praktyk w ramach ekoschematu rolnictwo węglowe i  i zarządzanie składnikami odżywczymi. Co jeśli nie spełniliśmy wymogów w terminie? MRiRW wyjaśnia.

Uznanie siły wyższej – rolnik zachowuje prawo do otrzymania pomocy 

W ramach ekoschematu rolnictwo węglowe i zarządzanie składnikami odżywczymi należało:

  • Wymieszać obornika na gruntach ornych w terminie 12 godzin od jego aplikacji;
  • Stosować nawozów naturalnych płynnych innymi metodami niż rozbryzgowe.

Jeżeli przeprowadzenie wspomnianych zabiegów nie było możliwe z uwagi na niekorzystne warunki pogodowe, w szczególności nadmierne uwilgotnienie gleby, to w opinii Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, zachodzą przesłanki uznania siły wyższej lub nadzwyczajnych okoliczności, o których jest mowa w przepisach unijnych. 

W sytuacji uznania danego przypadku za działanie siły wyższej, rolnik zachowuje prawo do otrzymania pomocy.

Każdy przypadek wystąpienia siły wyższej lub nadzwyczajnych okoliczności powinien zostać zgłoszony do kierownika biura powiatowego ARiMR niezwłocznie po ich wystąpieniu.

źródło: MRiRW

Zarządzanie ryzykiem: MRiRW przygotowało nowelizację, która ma usprawnić proces 

0

Pojawił się projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie szczegółowych warunków i trybu przyznawania, wypłaty oraz zwrotu pomocy finansowej w ramach działania „Zarządzanie ryzykiem” objętego Programem Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014–2020. Ma to na celu usprawnienie procesu przyznawania pomocy finansowej producentom rolnym.Co dokładnie ma się zmienić?

Dostosowanie przepisów do realnych potrzeb

Zaproponowane zmiany przez MRIRW wynikają z przeprowadzonego audytu, który wykazał potrzebę dostosowania istniejących przepisów. Głównym celem nowelizacji jest wprowadzenie jasnych zasad dotyczących dokumentów wymaganych od producentów rolnych składających wnioski o pomoc w formie refundacji do 70% składek ubezpieczenia od ryzyka szkód spowodowanych wystąpieniem ogniska Salmonellozy.

Jedną z istotnych zmian jest zmiana terminologii. Zgodnie z nowymi przepisami, producenci rolni zamiast „umowy ubezpieczenia” będą musieli przedstawiać „polisę ubezpieczeniową” w swoich wnioskach. Jak czytamy w uzasadnieniu, ma to na celu unifikację terminologii i zwiększenie przejrzystości dokumentów składanych przez rolników.

Kolejną ważną zmianą jest konieczność dołączenia kopii zintegrowanego pozwolenia w związku z prowadzeniem działalności, która może potencjalnie wpływać na środowisko. To zabezpieczenie ma na celu zapewnienie, że agencja płatnicza będzie mogła kontrolować i sprawdzać, czy produkcja świń i drobiu jest zgodna z pozwoleniem wydanym przez inspekcję ochrony środowiska. Jest to ważne zarówno dla ochrony środowiska, jak i zapewnienia uczciwego rozdziału pomocy finansowej.

Termin zgłaszania ewentualnych opinii i uwag upływa 15 listopada tego roku. Nowe przepisy wejdą w życie siedem dni po ogłoszeniu. Skrócenie okresu vacatio legis jest uzasadnione potrzebą zapewnienia producentom rolnym wystarczająco czasu na dostosowanie swoich dokumentów do nowych wymagań przed kolejnym naborze wniosków planowanym na listopad. Projekt rozporządzenia nie wymaga notyfikacji organów Unii Europejskiej, ponieważ nie zawiera przepisów technicznych. Jest on zgodny z prawem Unii Europejskiej.

źródło: Związek Pracodawców – Dzierżawców i Właścicieli Rolnych

UOKIK: Intermarche ma zwrócić pieniądze  dostawcom produktów rolno-spożywczych

0
Zboża i artykuły mleczarskie ciągnęły w górę światowe ceny żywności w listopadzie

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Tomasz Chróstny, postanowił stawić czoła nieuczciwym praktykom sieci Intermarche. Spółka SCA PR, odpowiedzialna za zakupy w tej sieci, została ukarana za swoje nieetyczne działania wobec dostawców produktów rolno-spożywczych.

Walka o uczciwe warunki dla dostawców

W ramach zakwestionowanych praktyk, spółka SCA PR podejmowała działania, które budziły poważne zastrzeżenia w kontekście uczciwego handlu. Spółka zawierała umowy z dostawcami produktów rolno-spożywczych dotyczące warunków handlowych na dany rok z opóźnieniem, co wprowadzało brak pewności u dostawców co do warunków rozliczenia sprzedaży. Co istotne, udzielano rabatów retrospektywnych pomimo niespełnienia warunków umownych. Takie praktyki są niezgodne z podstawowymi normami uczciwego partnerstwa handlowego i skutkowały brakiem przejrzystości i stabilności w relacjach między spółką SCA PR a dostawcami.

“Niedopuszczalna jest sytuacja, w której dostawcy produktów nawet przez kilka miesięcy nie wiedzą, jakie wynagrodzenie otrzymają za sprzedane towary lub ich dochody są zmniejszane poprzez rabaty retrospektywne, które nie wynikają z podpisanych umów. Dlatego zobowiązałem spółkę odpowiedzialną za zakupy w sieci Intermarche do zmiany praktyk i zwrotu niesłusznie pobranych opłat” – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Intermarche zwróci pieniądze dostawcom

W odpowiedzi na te działania, Prezes UOKiK, Tomasz Chróstny, podjął decyzję o nałożeniu kary na spółkę SCA PR oraz żądaniu zwrotu niesłusznie pobranych rabatów dostawcom wraz z odsetkami. Ponadto, spółka zobowiązała się do wprowadzenia zmian w swoich praktykach handlowych, przede wszystkim do zaniechania zawierania umów dotyczących warunków rabatów na dany rok już po jego rozpoczęciu.

źródło: UOKIK

Wzrost rejestracji ciągników

0

Październik zapisał się drugim miesiącem z rzędu w większej rejestracji nowych ciągników rolniczych. Według danych z CEPiK w porównaniu z danymi z września br. zarejestrowano o 22 szt. więcej nowych ciągników. Liczba 960 szt. to również więcej niż we wrześniu 2022 roku, kiedy to zarejestrowano 937 szt. nowych traktorów. Natomiast od początku roku zarejestrowano w sumie 8126 szt. nowych ciągników, to o 1670 szt. mniej niż przed rokiem, co oznacza spadek o 17 %.

Na pozycji lidera jest marka John Deere. Od początku roku zarejestrowano 1428 zielono-żółtych ciągników. Jest to o 40 szt. więcej niż przed rokiem. Udział rynkowy tej marki na koniec października wynosi 17,6%. Na drugim miejscu jest marka New Holland. W sumie zarejestrowano 1354 niebiesko-białych ciągników. Jest to 196 szt. mniej niż przed rokiem. Udział rynkowy tej marki wynosi 16,7%. Na trzecim miejscu jest japońska marka Kubota. Od początku roku zarejestrowano w sumie 925 pomarańczowych ciągników. Jest t o 41 szt. więcej niż przed rokiem. Udział rynkowy tej marki wynosi 11,4%. Na czwartym miejscu uplasowała się marka Deutz-Fahr z liczbą 686 szt. zarejestrowanych ciągników. Jest to o 156 szt. mniej niż przed rokiem. Marka ta osiąga 8,4% udziałów rynkowych. 

Patrząc przez pryzmat kategorii mocy to w okresie styczeń-październik 2023 roku liderem w najniższych kategoriach mocy do 50 KM jest marka Kubota. W kategoriach 51-100 KM liderem jest New Holland. Natomiast w kategorii 101-140 KM – Deutz-Fahr. Z kolei w kategorii powyżej 140 KM liderem jest marka John Deere.

Rosną prognozy zbiorów zbóż i nasion oleistych na Ukrainie

0
Zbiory zbóż na Ukrainie wzrosną

Ukraińskie Stowarzyszenie Zbożowe (UZA) podniosło o 1,1 mln ton, do 81,6 mln ton, swoje wcześniejsze szacunki zbiorów zbóż i roślin oleistych na Ukrainie w 2023 roku. Oznaczać to będzie  11% wzrost w stosunku do ubiegłorocznych 73,8 mln ton.

Wzrosły prognozy dla kukurydzy i słonecznika

„Stały wzrost prognoz tegorocznych zbiorów wynika z korzystnych warunków pogodowych i lepszych plonów. Tym razem wyniki poprawiły się ze względu na zwiększenie oczekiwanych zbiorów kukurydzy i słonecznika” – poinformował 3 listopada serwis prasowy UZA.

Tym samym prognoza zbiorów kukurydzy została podwyższona o 0,8 mln ton, do 28,8 mln ton, a potencjalny eksport może wynieść około 23 mln ton. Według wstępnych danych Ministerstwa Rolnictwa, na dzień 2 listopada z 60% powierzchni zebrano 17,1 mln ton.

Zbiory słonecznika przewidywane są na poziomie 14,2 mln ton, a potencjalny eksport może wynieść 0,6 mln ton. Przerób oleju słonecznikowego w sezonie 2023/24 może osiągnąć 13,2 mln ton.

Szacunki zbiorów pszenicy i jęczmienia w 2023 roku pozostały niezmienione i wyniosły odpowiednio 22 mln ton i 5,8 mln ton.

Eksport tych zbóż w bieżącym sezonie UZA prognozuje na poziomie 16 mln ton (-0,8 mln ton r/r) i 3 mln ton (+0,3 mln ton r/r).

Zbiory rzepaku w 2023 roku szacuje się na 4,2 mln ton, a eksport w sezonie 2023/24 na 3,7 mln ton (+0,3 mln ton r/r).

Dla soi wskaźniki te oczekiwane są na poziomie odpowiednio 4,8 mln ton (produkcja) i 3,3 mln ton (eksport – bez zmian r/r).

Produkcja zbóż i oleistych na Ukrainie w latach 2021-2023 (dane UZA)

Mimo lepszych niż rok temu zbiorów eksport zbóż i oleistych spadnie w tym sezonie

„Całkowity eksport zbóż i nasion oleistych z Ukrainy w sezonie 2023/24 może potencjalnie wynieść prawie 50 mln ton (ponad 58 mln ton w sezonie 2022/23). Jednak UZA po raz kolejny podkreśla, że takie wyniki można osiągnąć tylko wtedy, gdy Ukraina będzie mogła eksportować przez swoje porty nad Morzem Czarnym, a także pod warunkiem poprawy i obniżenia kosztów logistyki tras alternatywnych, w tym szlaku przez Dunaj”.

Źródło: UZA

Październikowy rynek przyczep

0

Rolnicy w październiku kupili i zarejestrowali 414 szt. nowych przyczep rolniczych. Tak wynika z analiz z CEPiK. Jest to o 66 szt. więcej niż we wrześniu, ale o 82 szt. mniej niż w październiku 2022 roku. Od początku roku zarejestrowano w sumie 5466 szt. nowych przyczep rolniczych. Jest to o 1606 szt. mniej niż w tym samym okresie w 2022 roku. Wynik ten oznacza spadek rok do roku o 22,7%.

Na pierwszym miejscu jest marka Pronar. Od początku roku zarejestrowano w sumie 1812 szt. nowych przyczep z Narwi. Jednak to aż o 800 szt. mniej niż przed rokiem. Udział rynkowy tej marki na koniec października wynosi 33,2%. Na drugim miejscu jest marka Metal-Fach. W sumie zarejestrowano 678 przyczep z Sokółki, co daje 12,4% udziałów rynkowych. Na trzecim miejscu jest marka Metaltech, która notuje 8,2% udziałów rynkowych, a od początku roku zarejestrowano 450 przyczep z Mirosławca. Marka Wielton zajmuje czwartą pozycję z 425 szt. zarejestrowanych przyczep, które są produkowane w Wieluniu. Daje to temu producentowi 7,8% udziałów rynkowych. 

Patrząc przez pryzmat województw z największą liczbą zarejestrowanych nowych przyczep to na pierwszym miejscu jest woj. mazowieckie, gdzie pracuje 783 szt. zarejestrowanych przyczep.  Na drugim miejscu jest woj. wielkopolskie, gdzie zarejestrowano 679 przyczep, a w województwie lubelskim, które jest na trzecim miejscu, zarejestrowano 631 szt. przyczep rolniczych.

„Zielony” amoniak z USA remedium na ceny nawozów i politykę klimatyczną Unii?

0

Europejscy producenci nawozów znajdują się w obliczu wyzwań wynikających z coraz bardziej rygorystycznych unijnych regulacji dotyczących emisji CO2. Kluczowym celem jest „zdekarbonizowanie” produkcji amoniaku, który stanowi podstawowy surowiec w produkcji nawozów. Obecnie, firmy nawozowe w Europie produkują amoniak z drogiego i emisyjnego gazu ziemnego, co zwiększa koszty produkcji i ma negatywny wpływ na środowisko.

Grupa Azoty rozważa import „zielonego” amoniaku z USA

W odpowiedzi na wyzwania Grupa Azoty, analizuje możliwość importu „czystego” amoniaku ze Stanów Zjednoczonych. Amerykańscy producenci amoniaku już inwestują w rozbudowę swojej infrastruktury przy wsparciu państwowych dotacji. Kluczowym aspektem tego procesu jest cena amoniaku.

Na zorganizowanej przez Grupa Azoty konferencji US GULF COAST EUROPE COOPERATION IN CLEAN HYDROGEN, omawiano możliwość importu zielonego amoniaku z USA. W trakcie tej debaty, przedstawiciele sektora chemicznego ze Stanów Zjednoczonych dyskutowali nad współpracą w zakresie dekarbonizacji nawozów. Amoniak jest kluczowym nośnikiem wodoru potrzebnym do osiągnięcia zerowej emisji CO2 w produkcji nawozów.

Potencjał Zatoki Meksykańskiej

Jak tłumaczy Grupa Azoty, Zatoka Meksykańska ma potencjał stać się hubem eksportu wodoru i amoniaku. Teksas już produkuje 3,5 miliona ton wodoru rocznie, a stany z Zatoki Meksykańskiej mogą tworzyć hub wodorowy z możliwością eksportu amoniaku. Odbiorcy w Europie są atrakcyjni ze względu na niskie koszty transportu i rosnące zainteresowanie gazami odnawialnymi. Wsparcie federalne, takie jak ulgi podatkowe, może zwiększyć atrakcyjność dostaw z USA.

Grupa Azoty dąży do nawiązania ścisłej współpracy z podmiotami ze Stanów Zjednoczonych w celu dostosowania produkcji nawozów do unijnych przepisów dotyczących emisji CO2. Miejsce Stanów Zjednoczonych jako trzeciego największego producenta amoniaku na świecie i ich doświadczenie w zakresie infrastruktury ma sprawić, że współpraca ta przyniesie korzyści obu stronom i przyczyni się do zrównoważonego rozwoju branży nawozów w Europie.

źródło: Buisness Insider, biznesalert.pl

FAO podtrzymuje swoją prognozę dotyczącą światowej produkcji zbóż w 2023 r.

0
Algieria kupuje około 600 tys. ton pszenicy

W najnowszym raporcie FAO podtrzymała utrzymała prognozę dotyczącą światowej produkcji zbóż W 2023 r. na poziomie 2 819 mln ton, co nadal stanowi wzrost o 0,9% (26 mln ton) w porównaniu z wynikami z poprzedniego roku.

Niższe niż rok wcześniej zbiory pszenicy

Światową produkcję pszenicy w 2023 roku FAO prognozuje na 785,1 mln ton, praktycznie bez zmian w stosunku do poprzedniego miesiąca i o 2,2 proc. (18 mln ton) mniej niż w roku ubiegłym. Dokonano rewizji w dół prognoz produkcji dla Unii Europejskiej i Kazachstanu, gdzie przedłużające się okresy niekorzystnej pogody pod koniec sezonu doprowadziły do niższych plonów w porównaniu z wcześniejszymi perspektywami. Cięcia te zrównoważyły wzrost prognoz produkcji dla Iraku i Stanów Zjednoczonych, odzwierciedlając wyższe szacunki plonów.

Globalną produkcję zbóż gruboziarnistych szacuje się na 1 510 mln ton w 2023 r., bez zmian z miesiąca na miesiąc i 2,7% (38,8 mln ton) powyżej ubiegłorocznego wyniku.

Analitycy FAO dokonali jednak kilku znaczących zmian na poziomie krajowym. Główna zmiana w tym miesiącu dotyczy Chin, gdzie większe niż wcześniej przewidywano nasadzenia zwiększyły prognozę zbiorów o 4 miliony ton. Zgodnie z niedawno opublikowanymi oficjalnymi danymi, obniżono także prognozy produkcji dla większości krajów Afryki Zachodniej. Korekty w dół  dotyczyły produkcji kukurydzy i sorgo dla Stanów Zjednoczonych Ameryki w obliczu utrzymującej się niekorzystnej pogody oraz Unii Europejskiej, gdzie perspektywy plonów kukurydzy pogorszyły się ze względu na suche warunki we wschodnich częściach kraju.

Lepsze prognozy dla ryżu

Prognoza FAO dotycząca światowej produkcji ryżu w sezonie 2023/24 wynosi obecnie 523,9 mln ton, co oznacza wzrost o 0,8 procent w porównaniu z szacunkami na rok 2022/23 i o 850 000 ton więcej niż wcześniej oczekiwano. Korekta w górę odzwierciedla przede wszystkim poprawę prognozy produkcji Indii w następstwie korekt szacunków produkcji tego kraju na sezon 2022/2023. Dostosowanie to zniwelowało inne cięcia, w szczególności dalsze obniżenie perspektyw produkcji w Indonezji, biorąc pod uwagę bardziej wyraźne niż wcześniej oczekiwano ograniczenie nasadzeń poza sezonem w kraju.

Rośnie oczekiwane zużycie zbóż

FAO prognozuje, że światowe zużycie zbóż w sezonie 2023/24 wyniesie 2 810 mln ton, co oznacza wzrost o 6,7 mln ton od październikowego raportu i o 1,0% wyższy niż w sezonie 2022/23. Prognozę całkowitego wykorzystania pszenicy w sezonie 2023/24 zwiększono w tym miesiącu o 6,3 mln ton, głównie ze względu na przewidywany wzrost wykorzystania pszenicy jako paszy w Chinach, podnosząc globalną prognozę do 789 mln ton, przekraczając poziom na sezon 2022/2023 o 1,4 proc. Pomimo korekty w dół o 1 milion ton w tym miesiącu, głównie w związku z niższym wykorzystaniem kukurydzy w Indonezji ze względu na ograniczone perspektywy produkcyjne, globalne wykorzystanie zbóż gruboziarnistych nadal ma wzrosnąć w sezonie 2023/2024 o 1,2 procent do 1 499 mln ton.

Jeśli chodzi o ryż, w dużej mierze odzwierciedlający poprawę wykorzystania krajowego w Indiach, prognozę światowego wykorzystania ryżu w sezonie 2023/24 podwyższono od października o 1,5 mln ton do 522,0 mln ton. Niemniej jednak skorygowany poziom w dalszym ciągu sugeruje, że całkowite światowe wykorzystanie ryżu może ustabilizować się na nieco obniżonym poziomie w sezonie 2022/2023, ponieważ prognozowane cięcia w wykorzystaniu paszy w dużej mierze zrównoważą wzrost wykorzystania żywności.

Prognozowane zapasy wszystkich zbóż spadły m/m, ale wzrosną r/r

Prognoza światowych zapasów zbóż do końca sezonu 2023/24 roku została obniżona od października o 2,9 mln ton do 881 mln ton, ale nadal wskazuje na wzrost o 2,6 proc. powyżej poziomów otwarcia.

Na podstawie najnowszych danych wskaźnik światowych zapasów zbóż do zużycia w sezonie 2023/24 wyniesie 30,7%, czyli nieznacznie powyżej 30,5% w sezonie 2022/2023. Jest to komfortowy poziom z historycznego punktu widzenia.

Ostatnia rewizja w dół zapasów wynika w dużej mierze z cięć (4,2 mln ton) prognoz światowych zapasów pszenicy i opiera się na niższych zapasach przewidywanych w Chinach w wyniku większego spożycia paszy, w Kazachstanie na ograniczonych perspektywach produkcji oraz w Turcji na większym eksporcie.

Po rewizji w dół z tego miesiąca oczekuje się, że światowe zapasy pszenicy pozostaną blisko poziomów z otwarcia, na poziomie 315 mln ton.

Prognoza światowych zapasów zbóż gruboziarnistych została podniesiona w tym miesiącu o 1,0 mln ton do 367 mln ton, co oznacza wzrost o 5,9 procent w stosunku do poziomów otwarcia. Rewizja w górę odzwierciedla głównie oczekiwane większe zapasy kukurydzy w Chinach ze względu na wyższe perspektywy produkcji kukurydzy.

FAO prognozuje, że światowe rezerwy ryżu na koniec sezonu 2023/24 zwiększą się o 1,5 procent rok do roku, osiągając szczyt na poziomie 198,9 mln ton.

Przewiduje się jednak, że znaczna część tego wzrostu będzie miała miejsce w Indiach, gdzie kolejna akumulacja w połączeniu z odzyskiem zapasów w Pakistanie i Stanach Zjednoczonych może przyćmić spadki zapasów u wszystkich pozostałych głównych eksporterów ryżu.

Źródło: FAO