Przed nami deszczowa noc. Popada w całym kraju ale jednak niektóre regiony i to jak zawsze te same będą bardziej uprzywilejowane.
Bardzo dużo opadów deszczu zarówno w nocy jak i w ciągu dnia występować ma na wschodzie Mazowsze, południu Podlasia, Lubelszczyźnie i Podkarpaciu. Tutaj do godzin popołudniowych spadnie do 10-12 mm a między wieczorem a północą dopada kolejne 2-5 mm. Nad resztą kraju opady będą miały charakter przelotny dzięki czemu w ciągu dnia chwilami pokaże się słońce. Tu suma opadów sięgnie od 2 do 10 mm. Wiatr dość silny a w miejscowościach nadmorskich powieje już z siłą wichury do 85 km/h z zachodu.
W ostatnich miesiącach unijny rynek bydła zanotował spadek cen skupu, co wywołało zaniepokojenie wśród producentów i analityków. Przyczyny tego zjawiska są złożone i obejmują zarówno kwestie popytu, jak i kosztów produkcji. Analitycy z Credit Agricole wskazali na kilka kluczowych czynników, które wpływają na obniżenie cen. Jakie są ich prognozy względem nadchodzących miesięcy?
Osłabiony popyt i spadek cen pasz
Jak możemy przeczytać w najnowszej analizie ekspertów z Credit Agricole, głównym źródłem obniżenia cen skupu bydła jest osłabienie popytu na wołowinę. Analitycy zwracają uwagę na trudności, jakie napotykają gospodarstwa domowe, które zmniejszają siłę nabywczą. W warunkach gospodarczych, gdzie konsumenci starają się ograniczyć wydatki, popyt na mięso wołowe maleje. To zjawisko oddziałuje bezpośrednio na ceny skupu, tworząc presję na obniżenie wartości bydła.
Dodatkowo, malejąca presja kosztowa związana jest ze spadkiem cen pasz. Ceny pasz dla bydła obniżyły się o 14,3% rok do roku, co przyczyniło się do poprawy opłacalności produkcji. Ten czynnik, choć korzystny dla producentów, jednocześnie wpływa na obniżenie cen skupu, tworząc wyzwanie dla całego sektora hodowli bydła.
Odbudowa pogłowia bydła w UE
Analitycy utrzymują swoją prognozę dotyczącą stopniowej odbudowy pogłowia bydła w Unii Europejskiej. Wysoka opłacalność produkcji bydła w porównaniu z historycznymi danymi stymuluje producentów do zwiększania hodowli. To zjawisko powinno stopniowo wpływać na równowagę rynkową, choć tempo odbudowy pozostaje kluczowym czynnikiem ryzyka.
W kontekście Polski, warto zwrócić uwagę na zmiany w eksporcie wołowiny. W okresie I-IX 2023 r. wartość polskiego eksportu wołowiny wzrosła o 10,1% rok do roku, co stanowi znaczny wzrost w porównaniu do analogicznego okresu 2022 r. Jednak, mimo wzrostu wolumenu sprzedaży, niższe ceny uzyskiwane przez eksporterów wpływają na finalną wartość eksportu.
Jakie będą ceny bydła?
Ceny skupu bydła w Polsce w październiku wyniosły 10,14 zł/kg, co stanowiło spadek o 6,7% rok do roku. Jednocześnie cena pasz dla bydła obniżyła się o 14,3% do 1,91 zł/kg. W rezultacie relacja cen żywiec/pasza wzrosła z 4,88 przed rokiem do 5,31. Analitycy Credit Agricole szacują, że cena skupu bydła w Polsce na koniec 2023 r. wyniesie około 9,85 zł/kg, a na koniec 2024 r. spadnie do 9,10 zł/kg.
Powyższe prognozy rysują obraz wyzwań i szans, jakie stoją przed producentami bydła w Unii Europejskiej, a zwłaszcza w Polsce. Tempo odbudowy pogłowia oraz stabilność cen skupu pozostaną przedmiotem uważnej obserwacji, podczas gdy producenci dostosowują się do zmieniających się warunków rynkowych.
W dniach 23-25 lutego 2024 roku, po raz trzeci już, Bydgoszcz stanie się centrum dla profesjonalistów z branży chowu i hodowli bydła, świń i drobiu, goszcząc Targi Ferma w Hali BCTW. To wydarzenie, zorganizowane przez DLG Agrofood, gromadzić będzie blisko 150 wystawców z kraju i zagranicy, prezentując szeroką gamę produktów i usług związanych z produkcją zwierząt.
Targi Ferma w Bydgoszczy – przestrzeń, wygoda, i wiedza na wyciągnięcie ręki
Hala BCTW, wybrana na miejsce targów, zachwyca swoją wielkością, dostępnością parkingów oraz dogodnym położeniem, z dala od zgiełku centrum miasta, przy świetnym połączeniu komunikacyjnym dla odwiedzających z różnych regionów kraju.
Organizatorzy podkreślają, że targi to nie tylko ekspozycja firm, ale także okazja do udziału w konferencji naukowo-technicznej, będącej nieodłącznym elementem tej imprezy od 25 lat. Na uwagę zasługuje bogaty program konferencji, obejmujący tematy związane z genetyką, paszami, systemami karmienia, lekami weterynaryjnymi, robotami udojowymi, a także infrastrukturą inwentarską i maszynami do zbioru i konserwacji pasz.
Co czeka odwiedzających Targi Ferma 2024 w Bydgoszczy?
Warto zwrócić uwagę na planowane panelowe dyskusje, takie jak „Ilość czy jakość – co ważniejsze w produkcji wieprzowiny?”, które poprowadzi dr Tomasz Schwarz z UP w Krakowie. Ponadto, Forum Drobiarskie poruszy kwestie dotyczące ochrony branży drobiarskiej przed atakami pseudoekologów, zaznaczając istotę zdrowia i dobrostanu zwierząt.
Dla hodowców bydła mlecznego, drugiego dnia targów, Polska Federacja Hodowców Bydła i Producentów Mleka oraz zaproszeni goście, zapraszają do dyskusji w ramach spotkania pt. Branża mleczarska ludziom i środowisku.
Politechnika Bydgoska przygotowała dwudniowy cykl prelekcji pod hasłem „Nauka z regionu”, skupiając się na produkcji roślinnej i zwierzęcej. Forum Biogazu i Biometanu będzie również ważnym elementem, przybliżając hodowcom możliwości, korzyści i problemy związane z posiadaniem biogazowni. Omówione zostaną kwestie prawne, finansowe, dotyczące stosowania substratów i zagospodarowanie pofermentu. O swoich doświadczeniach opowiedzą również właściciele już działających instalacji.
Rejestracja na Targi Ferma 2024 w Bydgoszczy
Już po 20 grudnia br. wszyscy, którzy chcą otrzymać bezpłatną kartę wstępu na targi, będą mogli zarejestrować się na stronie imprezy.
„Mimo, że czas dla branży rolniczej nie jest łatwy i wciąż niepewna sytuacja na rynkach, szczególnie zbożowym i maszyn rolniczych, mocno dotyka ten sektor gospodarki wierzymy, że przyszłoroczna FERMA potwierdzi, jak ważną częścią rolnictwa jest profesjonalna hodowla zwierząt i produkcja żywności najwyższej jakości, u podstaw których, leżą dobrostan, zrównoważony rozwój i dbałość o środowisko naturalne.
Duże zainteresowanie imprezą wśród hodowców oraz wsparcie jakiego udzielają nam Kujawsko Pomorska Izba Rolnicza, KPODR Minikowo oraz federacje i związki branżowe, pozwala nam optymistycznie patrzeć na edycję 2024, dlatego już dziś zapraszam wszystkich do Bydgoszczy” – mówi Prezes Zarządu DLG Agrofood, organizatora Fermy, Mariusz Jabłoński.
Ze szczegółowym programem konferencji można zapoznać się na stronie wydarzenia.
Przewoźnicy ponownie protestują przed polskim przejściem granicznym w Dorohusku na granicy z Ukrainą. Tym razem jednak dołączają do nich rolnicy. Zdaniem protestujących, jeśli ich żądania nie zostaną spełnione, będą blokować granicę do wiosny.
„Protestujemy od 43 dni. To jeden z najdłuższych protestów w Polsce ostatnich lat, który pokazuje niekompetencję obecnego rządu. Czekamy na konkrety. Gdy będzie tak potrzeba, gdy nie będzie efektów działania, będziemy na granicy do 8 marca” – powiedziała na antenie RMF FM i RMF24 Edyta Ozygala, liderka protestu przewoźników na przejściu granicznym w Dorohusku.
Zaprzestaną akcji dopiero, gdy otrzymają konkretną informację o spełnieniu żądań
Jak informuje RMF24, protestujący pozwolą na przejazd trzech ciężarówek na godzinę. Transport humanitarny zostanie dopuszczony, ale te ciężarówki będą sprawdzane przez służby celne, skarbowe, straż graniczną i policję. Dopiero po takiej kontroli dokumentów pojazd będzie mógł zostać uznany za pojazd humanitarny.
Przejazd samochodów osobowych i autobusów pozostaje bez zmian.
Tym razem ciężarówki protestujących nie zostaną wpuszczone na teren demonstracji. Protestujący mogą zabrać ze sobą wyłącznie namioty, przyczepy kempingowe i samochody osobowe.
Do przewoźników dołączają rolnicy
Jest to protest łączony, mają się dołączyć do nas rolnicy. Już nie tylko w Medyce, ale też w Dorohusku – mówi w Rozmowie w południe w RMF FM i Radiu RMF24 przewodnicząca protestu.
Wśród żądań przyłączających się do protestu polskich rolników jest zakaz importu cukru z Ukrainy, natychmiastowe i bezpośrednie dopłaty dla rolników, rekompensaty pieniężne dla producentów kukurydzy itp.
Protest został wznowiony, ponieważ w ubiegły piątek Sąd Okręgowy w Lublinie uchylił decyzję wójta Dorohuska zakazującą blokowania przez polskich przewoźników drogi w pobliżu granicy polsko-ukraińskiej.
Wstępne rozmowy z nowym ministrem infrastruktury uznane zostały za konstruktywne
Nowy minister infrastruktury Dariusz Klimczak spotkał się w zeszłym tygodniu z polskimi protestującymi w Lublinie. Po tym spotkaniu minister zaznaczył, że będzie działał w oparciu o zasadę poszanowania umowy UE-Ukraina, chęć pomocy Ukrainie, ale także chęć uwzględnienia interesów polskich przedsiębiorców. Według niego w najbliższej przyszłości planuje spotkać się z kolegami z Ukrainy, a także z innych krajów graniczących z Ukrainą, w szczególności ze Słowacji i Węgier.
Po spotkaniu z ministrem protestujący stwierdzili, że choć rozmowa była konstruktywna, nie mają zamiaru przerywać protestu do czasu znalezienia akceptowalnego dla nich rozwiązania.
Przed nami bardzo deszczowy i ciepły czas. Przez Polskę przechodził będzie niż za niżem. Deszcz, który prawdopodobnie jest zarezerwowany na wiosnę i lato spada kolejny raz z rzędu w okresie zimowym. Do soboty na północy Kaszub może spaść nawet 55 mm deszczu.
W nocy padać do 3-7 mm ma od Podlasia po Warmie, Mazury, Pomorze Gdańskie oraz od północnych Kujaw po północne i wschodnie Mazowsze.. Na południu Polski bezchmurnie zaś od Lubuskiego po centrum i Lubelskie chmury i przejaśnienia na zmianę. O poranku od -2 stopni na Podhalu do 4-6 stopni nad resztą kraju.
We wtorek w ciągu dnia nieustający deszcz padał będzie na Pomorzu Zachodnim a po południu na całej północy- na północ od takich miast jak Radzyń, Siedlce, Warszawa, Kutno, Słupca, Poznań, Słubice. Wieczorem rozpada się na całym zachodzie, wschodzie i w centrum kraju. Do południa dużo słońca na południu kraju. Wiatr umiarkowany z zachodu a na północy silniejszy w porywach do 50 km/h.
Włoscy rolnicy zaskoczyli wszystkich. ustawiając aż 213 traktorów na torze wyścigowym Mugello koło Florencji stworzyli imponującą choinkę, którą można obserwować z lotu ptaka. Ta niezwykła świąteczna instalacja nie tylko robi wrażenie swoim rozmiarem, ale również aspiruje do wpisu do Księgi Rekordów Guinnessa.
Szlachetna inicjatywa. Podczas wydarzenia zebrano fundusze na pediatryczny ośrodek
Traktory zostały rozmieszczone w precyzyjnych rzędach, tworząc z góry widziany kształt choinki, z doskonale wymodelowaną gwiazdą na czubku. Kiedy zapadł zmierzch, pojazdy rozbłysły światłami, tworząc niepowtarzalny widok. Lokalne media szacują, że wydarzenie przyciągnęło około 10 tysięcy widzów, którzy z zachwytem obserwowali świąteczne widowisko.
To już kolejna akcja tego typu przeprowadzona przez lokalnych rolników, jednak tym razem przewyższają samych siebie, używając aż o 82 traktory więcej niż poprzednio, kiedy do stworzenia choinki wykorzystano 131 pojazdów. Warto podkreślić, że nie jest to tylko widowisko dla rozrywki; to także szlachetna inicjatywa. Podczas przygotowań i prezentacji tej wyjątkowej choinki zebrano fundusze na rzecz pediatrycznego ośrodka opieki paliatywnej przy szpitalu Meyer we Florencji.
Odżywianie roślin makro- i mikroelementami to podstawa uzyskania wysokich plonów. Wie o tym doskonale firma YARA posiadająca w swoim portfolio kompleksowy zakres nawozów dostosowanych do wielu upraw.
Produkcja nawozów YARA odbywa się w 7 fabrykach rozlokowanych w Europie. Przedsiębiorstwo zatrudnia na całym świecie łącznie 17 000 ludzi. Najważniejszym kierunkiem dla norweskiego producenta są przede wszystkim nawozy rolnicze. Dla kluczowego sektora zostały stworzone linie produktów YaraMila czy YaraVita. Trio zamyka YaraBela, a jedną z fabryk produkujących nawozy tego typu jest fabryka w Poppendorfie.
Yara czołowym producentem nawozów
Sukcesy niemieckiego zakładu są wielopłaszczyznowe – duży przerób, optymalizacja procesów oraz wysoka jakość to sztandarowe osiągnięcia wypracowane przez wieloletnią pracę.
Obecnie w zakładzie w Poppendorfie zatrudnionych jest 250 ludzi, początkowo było to niespełna 6 tys. osób. Yara dba również o środowisko, a najlepszym tego dowodem jest fakt, że mimo masowej produkcji udało się ograniczyć roczną emisję CO2 z 2 mln do 150 tys. ton, czego może pozazdrościć wiele innych koncernów chemicznych.
Widok na fabrykę nawozów azotowych firmy Yara w Poppendorfie. fot. Yara
Amoniak płynie z Rostocku do Poppendorfu
Najważniejszym elementem produkcji nawozów azotowych jest amoniak. Do Rostocku przypływa on w formie płynnej na statkach z kilku lokalizacji na świecie. Portowa infrastruktura pozwala na magazynowanie substratu i jego transport rurociągami do Poppendorfu.
Amoniak musi zostać jednak ogrzany do temperatury 3℃ i wtłoczony pod wysokim ciśnieniem, tak aby mógł bez przeszkód trafić 12 kilometrową nitką do fabryki. W docelowej lokalizacji jest on niezwłocznie zmieszany z tlenem i wodą, w wyniku reakcji chemicznej powstaje kwas azotowy o różnych stężeniach.
Niemiecki oddział firmy Yara jest jednym z czołowych dostawców powstałego produktu i mimo wysokich potrzeb własnych sprzedaje go dla innych gałęzi przemysłu w ilości 600 tys. ton rocznie.
Od kwasu azotowego po gotowy nawóz
W Poppendorfie działają dwie linie produkcyjne kwasu azotowego – jedna do roztworu saletrzano-mocznikowego, a druga do tzw. saletr technicznych. Reaktory do spalania kwasu azotowego zawierają katalizatory, które są wykonane m.in z palladu, platyny, rtęci. Proces przemian chemicznych wymaga dużego zużycia energii. Z zobojętnionego kwasu azotowego powstaje bliżej nam znany azotan amonu. W zależności od efektu jaki chcemy uzyskać uszlachetniamy go dozowanymi wypełniaczami i granulujemy do wymaganych wielkości.
I tak przykładowo do popularnego nawozu YaraBela NITROMAG dodajemy węglan wapnia i magnezu, jest to klasyczny przykład tworzenia CAN-ów, znanych w Polsce jako grupa saletrzaków. Do YaraBela Sulfan dodawany jest natomiast anhydryt wzbogacający produkt w siarkę.
Łącznie w Poppendorfieprodukuje się 5 rodzajów nawozów, a ich jakość jest na bieżąco kontrolowana bezpośrednio na linii produkcyjnej i w laboratoriach. Pod uwagę bierze się m.in higroskopijność, twardość i rozmiar granul oraz ich tendencję do zbrylania. Co warto podkreślić – całość procesu nadzoruje tylko 7 osób.
Nawozy serii YaraBela są głównymi produktami z fabryki w Poppendorfie. fot. Yara
Nawet 10 tys. ton dziennie – produkcja na szeroką skalę
W niepozornej na pierwszy rzut oka fabryce produkuje się 6 tys. ton nawozów dziennie, jednak maksymalne zdolności sięgają bagatela 10 tys. ton! To niemalże dwukrotnie więcej ile wytwarza włocławski Anwil. Kompleksowa infrastruktura pozwala nie tylko na wyprodukowanie nawozów w postaci płynnej i stałej, ale również na ich szybki załadunek i transport w różne zakątki Europy. W dwóch halach o łącznej powierzchni 2 hektarów magazynuje się 700 tys. ton nawozów dostarczanych z linii produkcyjnych.
Produkty wyjeżdżają luzem w dużych ilościach z własnej bocznicy kolejowej, jak i z pomocą transportu kołowego. W Poppendorfie wybudowano w tym celu specjalistyczny terminal przeładunkowy, który od 6 lat usprawnia proces konfekcjonowania w worki typu big-bag. W ciągu godziny można napełnić ich średnio 200 sztuk. Liczy się czas, tutaj wszystko jest dopięte na ostatni guzik. W ciągu 19 sekund towar trafia z pomocą ładowarki do magazynu, a zapakowanie pełnej naczepy workami trwa 12 minut.
Do załadunku nawozów luzem służy natomiast kolejny terminal, gdzie w przeciągu 5 minut zasypywane są z aptekarską dokładnością ciężarówki z wannami. Nawozy luzem kupują w dużej mierze niemieccy rolnicy, którzy są przygotowani na odbiór takiego towaru. Oszczędność spowodowana niższą ceną w zakupie to jedno, tutaj nie ma również problemu z nadmierną ilością odpadów komunalnych jakimi są pozostające po opróżnieniu worki.
Yara, aby podtrzymać renomę i gwarancję swoich produktów wprowadziła dodatkowe zabarwienie granul na kolor niebieski. Proces ten zapobiega zamieszaniu z innymi towarami obecnymi na rynku niemieckim i podszywania się pod produkty firmy.
Nawozy dla niemieckich, jak i europejskich gospodarstw
Należy zaznaczyć, że cały kompleks powstawał jeszcze za czasów NRD, dlatego początkowo produkcja miała zaspokoić popyt wewnętrzny. Trend zmienił się, jednak w latach 90. Obecnie rośnie przewaga rynku zewnętrznego, głównie z powodu rosnących zdolności produkcyjnych fabryki. Nie zdziwi chyba nikogo również fakt, że nawozy z Rostocku jadą także do Polski, jesteśmy ich 3. największym odbiorcą.
Rynek niemiecki jest kluczowym segmentem, lecz nieco specyficznym. Nasi zachodni sąsiedzi nie stosują klasycznej saletry amonowej o zawartości azotu na poziomie 34%. Jej ewentualny transport po terenie państwa jest także bardzo rygorystyczny. Przyczyny należy szukać w historii, a cofnąć należy się, aż o 100 lat. W 1921 roku w Oppau wybuchło 500 ton azotanu amonu, a eksplozja zabiła 561 osób. Taka nauczka pozostała w głowach kolejnych pokoleń, a uprzedzenie przełożyło się na odejście od saletry amonowej w rolnictwie.
Grupa studentów z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu w fabryce nawozów Yara Poppendorf.
Wizyta studentów Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu
Fabrykę nawozów Yara zwiedzili w ostatnim czasie studenci kierunków rolniczych Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. 40-osobowa grupa zapoznała się z procesem technologicznym zakładu w Poppendorfie oraz działalnością firmy na świecie. Wyjazd odbył się dzięki uprzejmości prezes firmy Yara Poland – dr Karoliny Frąckowiak. Poznańska uczelnia organizuje wiele tego typu przedsięwzięć, aby zapoznać przyszłych inżynierów i magistrantów z szeroką działalnością sektora rolniczego w Polsce i Europie.
Dziś setki niemieckich rolników zebrało się w samym sercu Berlina, aby wyrazić swój sprzeciw wobec planowanych obniżek dopłat do oleju napędowego wykorzystywanego w rolnictwie. To odpowiedź na porozumienie osiągnięte przez przywódców trójpartyjnej koalicji kanclerza Olafa Scholza, które ma na celu załatanie dziury w budżecie kraju w wysokości 17 miliardów euro.
Rząd chce obniżyć dopłaty do paliwa, aby naprawić dziurę w budżecie
Over 3000 German farmers in Berlin against the increase in fuel prices. They want agricultural diesel subsidies and vehicle tax exemptions to remain or the protests will continue unabated. pic.twitter.com/7m1XTZbP5Z
W minionym tygodniu kanclerz Scholz oraz przywódcy koalicji ogłosili środki mające na celu pokrycie deficytu budżetowego. Wśród zaproponowanych działań znalazło się zmniejszenie dotacji szkodliwych dla klimatu oraz ograniczone cięcia w wydatkach niektórych ministerstw. Konieczność podjęcia jakichkolwiek kroków wynikała z decyzji niemieckiego sądu najwyższego, który unieważnił wcześniejszą decyzję o przeznaczeniu 60 miliardów euro na łagodzenie skutków pandemii Covid-19. Początkowo te środki miały być przeznaczone na działania wspierające walkę ze zmianami klimatycznymi i modernizację kraju. Niestety, taki manewr był sprzeczny z rygorystycznymi limitami zwiększania zadłużenia, narzuconymi Niemcom.
Rolnicy nie mają alternatywy. Będzie masowy opór!
Zmiany obejmują zmniejszenie ulg podatkowych na rolniczy olej napędowy oraz zniesienia zwolnienia z podatku samochodowego dla pojazdów rolniczych. Wyjątkowo głośnym głosem protestu jest minister rolnictwa, Cem Özdemir, który w rozmowie z telewizją ARD podkreślił, że rolnicy „nie mają alternatywy” dla oleju napędowego.
Związek Rolników żąda od rządu rezygnacji z tych planów. Jeśli tak się nie stanie, w styczniu rozpocznie się „masowy opór” – powiedział prezes stowarzyszenia Joachim Rukwied.
Protest rolników pod Bramą Brandenburską
W poniedziałek rolnicy wjechali do samego serca Berlina, zatrzymując się przed Bramą Brandenburską w wyrazie protestu. Wiceprezydent Robert Habeck, reprezentujący Partię Zielonych, ostrzegł przed zakłócaniem porozumienia budżetowego z zeszłego tygodnia. Stanowczo stwierdził, że ci, którzy chcą odwołać zaplanowane cięcia, muszą znaleźć finansowanie, które zyska akceptację wszystkich.
„Jako politycy, mamy obowiązek dostarczenia kompleksowego rozwiązania” – powiedział Habeck dla niemieckiej agencji informacyjnej dpa. „Nie możemy uchylać się od odpowiedzialności, jednocześnie wskazując tylko, gdzie nie powinno się szukać oszczędności”.
To nie jedynie fiasko rządzących. Ministerstwo Gospodarki Habecka spotyka się z krytyką ze strony koalicji rządzącej, zwłaszcza w kontekście nagłego zniesienia dotacji na zakup nowych samochodów elektrycznych, które pierwotnie miały obowiązywać do końca przyszłego roku. W sobotę ministerstwo ogłosiło, że po niedzielnym wieczorem nie będą przyjmowane żadne nowe wnioski.
Hiszpańska firma biotechnologiczna Tebrio wpisuje się w przyszłość produkcji białka, rozpoczynając budowę największej na świecie farmy jadalnych owadów. Obszar o imponującej powierzchni 90 tys. m2, równy 12 boiskom piłkarskim, zostanie przeznaczony na hodowlę mącznika młynarka (Tenebrio molitor). Zgodnie z informacjami podanymi przez dziennik „ABC”, farma zatrudni 250 osób i planuje roczną produkcję na poziomie 100 tys. ton.
Owady w żywności. UE zatwierdziła spożycie
Wprowadzenie jadalnych owadów na europejski rynek żywnościowy miało miejsce w 2021 r., gdy Unia Europejska zatwierdziła pierwsze spożycie tego nietypowego źródła białka. Zdaniem ONZ i FAO, do 2030 r. świat będzie musiał sprostać wyzwaniu braku co najmniej 40 proc. białka, co stanowi około 60 mln ton. Tradycyjne źródła białka pochodzenia zwierzęcego nie będą w stanie zaspokoić rosnącego zapotrzebowania na żywność.
“Budowa wielkiej farmy jadalnych owadów stawia Hiszpanię w czołówce sektora o wielkim potencjale przyszłości, produkującego alternatywne białko i pozwalającego na uwolnienie milionów hektarów ziemi uprawnej” – podkreślił dyrektor ds. komunikowania w Tebrio Francisco Garcia w rozmowie z „ABC”.
Mącznik młynarek jako alternatywa białka
Mącznik młynarek, jako alternatywa białka, to chrząszcz z rodziny czarnuchowatych. Choć występuje zazwyczaj w niehigienicznie utrzymywanych magazynach zboża i mąki, larwa tego owada dostarcza wysokiej jakości białka i nienasyconych tłuszczów. Jego przewagą jest to, że osiąga dojrzałość w zaledwie kilka dni.
W obecnej fazie rozwoju projektu firma Tebrio proponuje wykorzystanie owadów jako paszy dla zwierząt, zwłaszcza dla świń i drobiu. Chitynowa skorupa mącznika młynarka znalazła zastosowanie w bioprzemyśle, do produkcji biodegradowalnych tworzyw sztucznych. Ponadto owad może być używany w przemyśle farmaceutycznym, biomedycznym, tekstylnym, a nawet do produkcji nawozów organicznych.
50 bilionów owadów do 2030 r
Według prognoz „Eurogrupy na rzecz Zwierząt”, do 2030 r. planuje się wyhodowanie aż 50 bilionów tych owadów, co uczyni je „najliczniejszym żywym inwentarzem na świecie”. Co o tym sądzicie? Czy alternatywne źródła białka staną się kluczowym elementem globalnej strategii żywnościowej?
Na giełdzie Euronext-Paryż pszenica, kukurydza i rzepak straciły na wartości w tygodniu kończącym się 15-go grudnia. Po dwóch tygodniach wzrostowych wyceny obu zbóż w ekspresowym tempie wróciły w okolice minimów z końca listopada.
Rosja nadal dominuje na rynku eksportowym pszenicy
Na międzynarodowym rynku zbóż widać wprawdzie ożywienie popytu na pszenicę, jednak olbrzymią większość przetargów wygrywa nadal Rosja. W tym kontekście unijnym, a zwłaszcza francuskim dostawcom nie pomaga drożejące euro.
Euro zyskuje na wartości w stosunku do dolara
Rozjechanie się perspektyw kształtowania polityki pieniężnej w USA i w Europie wywołało skokowe umocnienie euro w stosunku do dolara w minionym tygodniu. Kurs eurodolara ponownie zbliżył się do 1,10 w czwartek, czyli 4-miesięcznego szczytu z końca listopada. Jest to konsekwencją oczekiwań rozpoczęcia cyklu obniżek stóp procentowych w USA znacznie wcześniej niż w strefie euro.
Unijne zboża muszą szukać swojej konkurencyjności
W konsekwencji pszenica z dostawą w marcu potaniała o 7,5 euro (-3,3%) w tygodniu kończącym się 15-go grudnia wracając w pobliże długookresowego dołka z końca listopada.
Kukurydza naśladuje zachowanie pszenicy, a wycena serii marcowej wróciła poniżej 200 eur/t.
Rzepak również taniał z powodu rosnącego kursu wymiany euro do dolara. Termin dostawy w lutym 2024 r. spadł w miniony czwartek poniżej 430 euro/t – najniżej od 10 listopada. Piątkowa sesja zamknęła się ceną 431 euro/t.
Giełda w Chicago:
Gwałtowny spadek indeksu dolara, dzięki planowanemu rozpoczęciu cięcia stóp procentowych przez FED w 2024 r., stanowi wsparcie dla szerokiego sektora towarowego. Towary wyceniane w usd stają się tańsze, co zachęca importerów, ale też kapitał spekulacyjny do kupowania kontraktów giełdowych w Chicago.
Przecena dolara wsparła wzrosty w Chicago w II części tygodnia
Taniejący w drugiej części minionego tygodnia dolar wywołał odbicie notowań kontraktów za oceanem i pomógł amerykańskiej pszenicy oraz kukurydzy ograniczyć do ułamka procenta straty z początku tygodnia.
Jednocześnie soja korzystała dodatkowo z dziennych raportów o sprzedaży eksportowej, a wszystkim trzem kontraktom amerykańskim pomogły czwartkowe (tygodniowe) dobre dane o zamówieniach eksportowych.
USA – zamówienia eksportowe netto w tygodniu 01-07.12.2023:
Pszenica: 1,49 mln ton (większość kupiły Chiny);
Kukurydza: 1,419 mln ton;
Soja: 1,084 mln ton.
Pogoda w Brazylii i polityka w Argentynie będą wpływać na ceny w najbliższym czasie
Handlujący kukurydzą i soją w dalszym ciągu zwracają uwagę na sytuację w Ameryce Południowej, zarówno na pogodę i warunków upraw w Brazylii, jak i na zmiany w polityce eksportowej w Argentynie (nowy prezydent). W obu przypadkach nadal utrzymuje się duża niepewność.
Okresowe zmiany notowań kontraktów na zboża i oleiste:
Rzut oka na wykresy (najbliższa seria futures na 15.12.2023):
Ministerstwo Polityki Agrarnej i Żywności Ukrainy zaktualizowało w grudniu prognozę produkcji zbóż, zwiększając ją do 59,7 mln ton. Wielkość zbiorów roślin oleistych pozostała na niezmienionym poziomie 21,6 mln ton. Tym samym prognoza całkowitego zbioru brutto zbóż i roślin oleistych w 2023 roku wzrosła do 81,3 mln ton wobec 79,1 mln ton według październikowych szacunków.
Według wstępnych szacunków resortu w 2023 roku na Ukrainie zebranych zostało: – 22,2 mln ton pszenicy, – 5,8 mln ton jęczmienia, – 30,1 mln ton kukurydzy.
Jeśli chodzi o rośliny oleiste, prognoza zbiorów słonecznika utrzymała się na poziomie 13 mln ton, soi – 4,6 mln ton. Zakończono zbiory rzepaku to ponad 4 mln ton.
Średni plon zbóż na rekordowym poziomie
Wzrósł także poziom plonu ziarna (razem) – do 54,7 t/ha. To rekordowy wskaźnik dla Ukrainy, wcześniej najwyższy poziom plonów zbóż odnotowano w 2021 roku (53,6 t/ha).
Było to przyczyną, po raz kolejny, zrewidowania wielkości tegorocznej produkcji. W szczególności zwiększyła się produkcja kukurydzy z 28,5 mln ton do ponad 30 mln ton.
Powierzchnia upraw zbożowych spadła rok do roku
Ministerstwo przypomniało także, że łączna powierzchnia zasiewów zbóż jarych i ozimych w tym roku była o 980 tys. ha mniejsza niż w roku ubiegłym i wyniosła 10,895 mln ha.
Co ciekawe, grudniowa prognoza USDA dla Ukrainy jest nawet nieco wyższe od tej krajowej. Amerykanie zakładają, że Ukraina wyprodukowała 30,5 mln ton kukurydzy (+3,5 mln ton r/r) i 22,5 mln ton pszenicy (+1 mln ton r/r).
Tempo eksportu zbóż z Ukrainy spadło o ponad ¼ rok do roku
Według stanu na 15 grudnia w sezonie 2023/2024 z Ukrainy wyeksportowano 15 mln 289 tys. ton zbóż i roślin strączkowych, czyli o 4,7 mln ton mniej niż w analogicznym okresie poprzedniego sezonu. W tym eksport ukraińskiej pszenicy wyniósł 6,5 mln ton, czyli o 925 tys. ton mniej niż w roku ubiegłym. Eksport ukraińskiej kukurydzy wyniósł 7,7 mln, czyli o 3,2 mln ton, mniej niż w roku ubiegłym. Ukraińscy rolnicy wyeksportowali także 933 tys. ton jęczmienia i 0,9 tys. ton żyta.
Źródło: Ministerstwo Polityki Agrarnej i Żywności Ukrainy, USDA
Według najnowszego raportu analityków banku Credit Agricole od września br. obserwowany jest silny wzrost cen produktów mlecznych na światowym rynku mleka. W przypadku rynku unijnego w największym stopniu zwiększyły się ceny serwatki, silny wzrost cen odnotowano również w przypadku masła, odtłuszczonego mleka w proszku oraz pełnego mleka w proszku.
Wyższe ceny produktów mlecznych znajdują również odzwierciedlenie na krajowym rynku mleka.
Za ożywienie na rynku mleka (wzrost cen) odpowiada wyraźne obniżenie dynamiki dostaw mleka wśród największych światowych eksporterów produktów mlecznych (UE, Wielka Brytania, Nowa Zelandia, USA, Australia i Argentyna).
Obecnie głównym źródłem obniżenia produkcji mleka wśród największych eksporterów produktów mlecznych jest Unia Europejska, gdzie rosnąca produkcja w Niemczech i w Polsce nie jest w stanie skompensować jej silnego spadku we Francji, Holandii, Włoszech oraz Irlandii.
Popyt na produkty mleczne pozostaje słaby
Jednocześnie cały czas mamy do czynienia z osłabionym popytem na produkty mleczne. Wolumen importu wśród 10 największych światowych importerów produktów mlecznych w okresie I-VIII br. spadł o 1,4% r/r. Na uwagę zasługuje osłabienie popytu w Chinach, będących największym importerem produktów mlecznych, gdzie wolumen importu obniżył się we wspomnianym okresie o 5,7% r/r.
Podaż mleka powinna wzrosnąć w kolejnych miesiącach
Uwzględniając utrzymującą się wysoką opłacalność produkcji mleka analitycy banku spodziewają się, że w najbliższych miesiącach istnieje wysokie prawdopodobieństwo ponownego wzrostu jego światowej podaży. W warunkach nadal słabego popytu na produkty mleczne byłoby to czynnik oddziałujący w kierunku korekty i spadku cen na światowym rynku mleka.
Prognoza banku zauważa, że odnotowany w ostatnich miesiącach wzrost cen produktów mlecznych jest przejściowy i w najbliższych miesiącach powrócą one do trendu spadkowego.
W 2024 r. prognoza zakłada stopniowy wzrost światowego popytu na produkty mleczne wspierany przez zwiększenie siły nabywczej konsumentów w warunkach ożywienia wzrostu gospodarczego.
Ceny mleka powinny spadać do III kwartału 2024 roku
Analitycy Credit Agricole podtrzymują opinię, że światowy rynek mleka pozostanie w spadkowej fazie cyklu do III kw. 2024 r.
Istnieje jednak ryzyko odbicia cen w górę w związku z warunkami agrometeorologicznymi wśród największych światowych eksporterów produktów mlecznych oraz niepewnością dotyczącą tempa odbudowy światowego popytu na produkty mleczne, w szczególności ze strony Chin.
Biorąc pod uwagę powyższe analizy cena skupu mleka w Polsce od początku 2024 r. powróci do trendu spadkowego.
Analitycy banku prognozują, że
na koniec 2023 r. cena skupu mleka w Polsce wyniesie ok. 205 zł/hl, a na koniec 2024 r. ok. 200 zł/hl.
Prognoza dla krajowych cen skupu mleka
Według raportu FAO w listopadzie produkty mleczne drożały na świecie drugi miesiąc z rzędu
Indeks cen produktów mlecznych FAO wynosił w listopadzie średnio 114,2 punktu, co oznacza wzrost o 2,5 punktu (2,2 procent) w porównaniu z październikiem, co oznacza drugi z rzędu miesięczny wzrost, ale nadal jest o 23,2 punktu (16,9 procent) niższy w porównaniu z wartością sprzed roku.
W listopadzie międzynarodowe notowania cen masła i odtłuszczonego mleka w proszku wzrosły, odzwierciedlając wysoki popyt importowy ze strony odbiorców z Azji Północno-Wschodniej, ograniczone zapasy i zwiększony popyt wewnętrzny przed feriami zimowymi w Europie Zachodniej.
Te same czynniki podniosły ceny pełnego mleka w proszku, jednak stale ograniczony popyt ze strony odbiorców azjatyckich w połączeniu ze stałą działalnością produkcyjną w Oceanii ograniczył wzrost miesiąc do miesiąca.
Do wzrostu światowych cen produktów mlecznych przyczyniło się także osłabienie dolara amerykańskiego względem euro.
Z kolei światowe ceny sera w dalszym ciągu spadały w związku z dużą dostępnością produktów przeznaczonych na eksport, zwłaszcza sera cheddar, pomimo sezonowych ograniczonych dostaw mleka w Europie Zachodniej.
Ta strona korzysta z plików cookies. Służą do tego, by strona działała prawidłowo a także do analizowania ruchu na stronie, a także, by wyświetlać Ci lepiej dopasowane treści i reklamy. Stosujemy również cookies podmiotów trzecich. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności i cookies.
Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić wrażenia podczas poruszania się po witrynie. Niektóre z nich są przechowywane w przeglądarce, bo są niezbędne do działania podstawowych funkcji witryny. Używamy również plików cookie podmiotów trzecich, które pomagają nam analizować i rozumieć, w jaki sposób korzystasz z tej witryny. Te pliki cookie oraz pliki stosowane w celach reklamowych będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją zgodą. Masz również możliwość rezygnacji z tych plików cookie. Jednak rezygnacja z niektórych z tych plików cookie może wpłynąć na wygodę przeglądania.
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.
Cookie
Duration
Description
cookielawinfo-checkbox-analytics
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Analityczne”.
cookielawinfo-checkbox-functional
11 months
To ciasteczko jest stosowane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent, aby udokumentować zgodę użytkownika na ciasteczka z kategorii "Funkcjonalne".
cookielawinfo-checkbox-necessary
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Niezbędne”.
cookielawinfo-checkbox-others
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Inne”.
cookielawinfo-checkbox-performance
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Wydajnościowe”.
viewed_cookie_policy
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent i służy do przechowywania informacji, czy użytkownik wyraził zgodę na korzystanie z plików cookie. Nie przechowuje żadnych danych osobowych.
Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.
Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzjący wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.
Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.