Pogłowie trzody chlewnej w Polsce to ważny wskaźnik stanu zdrowia branż hodowlanej, paszowej i eksportowej. Grudzień 2023 roku przyniósł pewne zmiany w tym obszarze, zwiększając liczbę świń do 9769,7 tys. sztuk. Analiza tego wzrostu oraz struktury pogłowia może być kluczowa dla zrozumienia perspektyw branż związanych z hodowlą trzody chlewnej.
Pogłowie trzody chlewnej na koniec 2023 r.
Według danych statystycznych, pogłowie pogłowie trzody chlewnej na koniec 2023 r trzody chlewnej na koniec 2023 r. wzrosło o 1,5% (145,4 tys. sztuk) w porównaniu do grudnia 2022 r. oraz o 3,5% (333 tys. sztuk) w porównaniu do czerwca 2023 r.
Analiza struktury pogłowia trzody chlewnej na grudzień 2023 r. pokazuje, że największą grupę stanowią tuczniki na ubój, których liczba wyniosła 4252,9 tys. sztuk. Choć odnotowano pewien spadek w porównaniu do poprzedniego roku, to w perspektywie półrocznej nastąpił wzrost o 7,7 punktu procentowego. Warchlaki o masie ciała od 20 kg do 50 kg również zanotowały wzrost (o 1,7 punktu procentowego ), podczas gdy prosięta o wadze do 20 kg odnotowały niewielki spadek (0,4 pp punktu procentowego).
Wielkopolska liderem zestawienia
Największe pogłowie trzody chlewnej zarejestrowano w województwie wielkopolskim, stanowiącym 28,7% ogólnokrajowej produkcji (2801,4 tys. sztuk świń). Wzrost liczby świń odnotowano również w województwie mazowieckim (1328,9 tys. sztuk). Mniejsze województwa, takie jak podkarpackie (96,8 tys. sztuk) i lubuskie (101, tys. sztuk), choć mają niższe pogłowie, również odnotowały wzrost produkcji.
Wiceminister Rolnictwa, Michał Kołodziejczak, podczas spotkania na przejściu w Dorohusku z służbami odpowiedzialnymi za kontrolę towarów rolno-spożywczych na granicy, zapowiedział zerową tolerancję dla służb, które nie wykonują należycie swojej pracy. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele różnych instytucji, w tym Krajowej Administracji Skarbowej, Straży Granicznej, weterynarii oraz sanepidu.
Zero tolerancji
Jestem już po pierwszym spotkaniu w lubelskim urzędzie wojewódzkim. Razem z wojewodą @komorski4lbn spotkaliśmy się z Służbą Celno-Skarbową. Przekazaliśmy dziennikarzom bieżące informacje i wracamy do roboty.
Wiceminister Kołodziejczak podkreślił zaangażowanie wielu pracowników, ale jednocześnie zaznaczył, że dostrzega miejsca, gdzie występuje opór osobowy. Wyraził stanowczy sprzeciw wobec służb, które nie przestrzegają procedur oraz tych, którzy próbują nielegalnie wprowadzać na rynek produkty spożywcze.
„Będzie zero tolerancji dla tych, którzy będą chcieli łamać procedury; zero tolerancji dla tych, którzy na garbie polskich rolników będą chcieli dzisiaj handlować ukraińskim towarem, wprowadzać go na rynek” – zaznaczył Kołodziejczak.
Nie ma już miejsca na błędy
W kontekście zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego, wiceminister podkreślił konieczność intensywnej pracy wszystkich zaangażowanych służb. Jego zdaniem obowiązujące przepisy nie są dostosowane do obecnej sytuacji, a w związku z otwarciem granicy Unii Europejskiej z Ukrainą, konieczne jest dostosowanie ich do realiów.
Podczas briefingu, Wiceminister Kołodziejczak przekazał służbom swoje pierwsze uwagi i wytyczne po dwudniowej kontroli na przejściach w województwie lubelskim. Zaznaczył, że nie ma już miejsca na błędy i apeluje o zdecydowane działania.
Wojewoda lubelski, Krzysztof Komorski, również zabrał głos, podkreślając potrzebę zwiększenia nadzoru nad wpływem artykułów rolno-spożywczych przez granicę z Ukrainą. Zadeklarował, że w razie potrzeby, osobiście będzie obecny na granicy, aby rozmawiać z służbami i monitorować proces kontroli.
Wojewoda oczekuje na uwagi od organizacji rolniczych
Wojewoda oczekuje na uwagi od organizacji rolniczych i innych stowarzyszeń, które posiadają wiedzę na temat niekontrolowanego wpływu towarów rolno-spożywczych. Zapowiedział powołanie zespołu doradczego, który zbierze się w środę, aby dogłębnie badać przypadki nadużyć i opracować wytyczne dla służb. Komorski zapewnił, że podejmie wszelkie działania mające na celu zatrzymanie nielegalnego procederu na granicy z Ukrainą.
Od kilku lat powtarzają się silne deszcze zimą po czym przychodzi sucha wiosna, w centrum i na zachodzie nie rzadko zupełnie bez opadów oraz suche i gorące lato zwłaszcza w pasie centralnym.
Za nami mokry listopad, grudzień, styczeń a i luty idzie na rekord względem sum opadów. Do końca tygodnia na Kaszubach spadnie nawet 100 mm deszczu. Takie deszcze przydały by się między kwietniem a początkiem lipca z nie w lutym. Najbliższej nocy sypać śniegiem będzie na Podlasiu, Mazurach, Warmii, Żuławach. Deszcz padał będzie od Pomorza po Kujawy, Mazowsze, północ Lubelskiego. Na południu niebo rozpogodzi się- bliżej gór, Bramy Orawskiej będzie bezchmurnie.
Od Lubuskiego po centrum pochmurnie i chwilami pokropi. Na termometrach od 0 stopni na Suwalszczyźnie do 5 stopni nad resztą kraju. Wiatr w Suwałkach słaby. Nad resztą kraju silny, porywisty z zachodu do 70 km/h.
Do południa słońce pokazywać ma się od Opola po Katowice, Limanową, Krosno ale i tam po południu się zachmurzy. Na zachodzie i w centrum pochmurno i chwilami pokropi. Na Suwalszczyźnie śnieżyce zaś deszcz lał będzie na Kaszubach zaś padał od Podlasia po Mazury, Warmię, północne, wschodnie, środkowe Mazowsze. Wiatr na Suwalszczyźnie nadal słaby. Ale już od Łomży, Pisza po resztę kraju silny, porywisty z zachodu w porywach do 70 km/h.
Na giełdzie w Paryżu kontrakt na rzepak z najbliższym terminem dostawy potaniał o blisko 4% w tygodniu kończącym się 2-go lutego. Seria rzepaku z dostawą w maju kosztowała na zamknięciu piątkowej sesji 416 eur/t, czyli 16 euro mniej niż tydzień wcześniej i najmniej od czerwca 2023 roku.
Canola zakończyła tydzień na ponad 3-letnich minimach
Jeszcze mocniej, bo o ponad 5%, potaniał w tym samym czasie kanadyjski rzepak (canola) i o blisko 2% amerykańska soja. Soja traci w Chicago na wartości w obliczu utraty konkurencyjności na rynku międzynarodowym. Pokazały to czwartkowe dane tygodniowe o zamówieniach eksportowych na amerykańskie nasiona soi, które były najgorsze od maja 2023 roku (165,8 tys. ton) oraz kilka transportów brazylijskiej soi do USA.
Kontraktom na oleiste (też zboża w Chicago) nie pomagały ubiegłotygodniowe przeceny na rynku ropy i drożejący dolar.
Unijne kontrakty na zboża są w trendzie spadkowym
Kukurydza z dostawą w marcu pogłębia swoje historyczne dołki, a zamknięcie tygodnia – 181,5 eur/t było nowym historycznym dołkiem serii marcowej, co było jednocześnie najniższym od maja 2021 roku zamknięciem sesji na wykresie kontynuacyjnym serii najbliższej.
Presja na ceny kukurydzy wywierana jest przez zaliczone już rekordowe zbiory w USA i Chinach w oczekiwaniu na dobrą produkcję w Ameryce Południowej. Na rynek unijny napływa dużo taniej kukurydzy z Ukrainy i Brazylii.
Notowania pszenicy spadają w ślad za taniejącym rosyjskim ziarnem
Unijnapszenica potaniała (w skali tygodnia kończącego się 2-go lutego) 1,5 euro do 213,25 eur/t. W minioną środę kontrakt zamknął się ceną 210 eur/t, a podczas notowań czwartkowych spadł do 207 eur/t. Dla marcowego terminu są to najniższe od roku poziomy, a na wykresie kontynuacyjnym serii najbliższej ceny najniższe od lipca 2021 roku.
Konkurencja ze strony pszenicy rosyjskiej i ukraińskiej ogranicza popyt na źródła unijne, powodując spadek cen. Skalę przeceny unijnych zbóż ograniczyło słabnące euro, które przynajmniej teoretycznie podnosi atrakcyjność unijnego eksportu.
Rosja nadal dominuje w światowym eksporcie pszenicy po dwóch z rzędu rekordowych zbiorach
Trend spadkowy może się utrzymać, ponieważ kolejne zbiory pszenicy mogą być nawet większe niż w 2023 roku. Rosyjski Minister Rolnictwa przewiduje, że całkowity obszar upraw zbożowych w 2024 r. wzrośnie o 300 tys. ha, do 84,5 mln ha. Szacuje się, że 20 mln ha obszaru to uprawy ozime, a według stanu na grudzień aż 96% upraw było w dobrym lub zadowalającym stanie.
Warto zauważyć, że dozo lepsze niż rok temu warunki upraw dotyczą też amerykańskiej pszenicy. Z raportu USDA na koniec stycznia wynika, że tylko 17% ozimej pszenicy w USA pozostawało w warunkach suszy, podczas gdy przed rokiem było to 58%.
Przy spadających cenach najwięksi importerzy nie spieszą się z zakupami pszenicy, co podtrzymuje tylko presję na kontynuację spadków.
Okresowe zmiany notowań najbliższej serii kontraktu:
W Rządowym Centrum Legislacji pojawił się nowy projekt Rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, skupiający się na środkach zaradczych związanych z wystąpieniem Afrykańskiego Pomoru Świń (ASF). Co przewiduje projekt?
Wirus ASF. Propozycje działań w nowym projekcie MRiRW
Jednym z głównych punktów nowego rozporządzenia jest obowiązek prowadzenia szczegółowego spisu posiadanych świń przez hodowców. Spis ten powinien zawierać podział na prosięta, warchlaki, tuczniki, lochy, loszki, knury i knurki.
Projekt nakłada również restrykcje dotyczące warunków utrzymywania świń. Zwierzęta te muszą przebywać w zamkniętych pomieszczeniach, wydzielonych specjalnie dla nich, bez dostępu dla innych zwierząt, także domowych.
Dodatkowo, wejścia i wyjścia do tych pomieszczeń muszą być skutecznie dezynfekowane, a osoby obsługujące świnie muszą przestrzegać ścisłych zasad higieny, włączając w to mycie i dezynfekcję obuwia, narzędzi i sprzętu służącego do obsługi zwierząt.
Rozporządzenie wprowadza również rejestry dla pojazdów transportujących świnie oraz osób wchodzących do pomieszczeń, gdzie są utrzymywane świnie. Dostęp do tych pomieszczeń będzie ograniczony tylko do osób wyznaczonych do obsługi świń, co ma dodatkowo zabezpieczyć stado przed potencjalnymi zagrożeniami.
Kolejną propozycją w projekcie jest zakaz karmienia świń zielonką lub ziarnem pochodzącym z obszarów objętych ograniczeniami związanymi z wystąpieniem ASF. Wyjątek stanowi sytuacja, gdy te produkty zostały poddane obróbce w celu unieszkodliwienia wirusa lub były przechowywane w miejscu niedostępnym dla dzików przez co najmniej 30 dni przed podaniem świniom.
Na teren gospodarstwa nie można wnosić zwłok, tusz, części tusz dzików i produktów ubocznych z nich pochodzących. Osoby, które uczestniczyły w polowaniu na zwierzęta łowne lub w odłowie tych zwierząt nie mogą mieć dostępu do świń przez 48 godzin.
Projekt obejmuje także specjalne przepisy dla gospodarstw utrzymujących świnie w systemie otwartym. W takich przypadkach, wybiegi muszą być zabezpieczone podwójnym ogrodzeniem, a każde wejście i wyjście dezynfekowane.
W gospodarstwach znajdujących się na obszarach objętych ograniczeniami zakazano uboju świń na produkcję mięsa na własny użytek, z wyjątkiem zwierząt utrzymywanych przez co najmniej 30 dni przed ubojem i przebadanych przez lekarza weterynarii.
Przełom stycznia i lutego przyniósł przyspieszenie tempa wzrostów cen detalicznych paliw. Wzrosty panowały też w cenniku hurtowym PKN Orlen. Warto zauważyć, że o ile wcześniej krajowy dostawca dostosowywał ceny w hurcie do trendów światowych, to w ostatnim tygodniu ceny rosły w sprzeczności do taniejącej ropy przy umacniającym się złotym.
W cenniku hurtowym PKN Orlen w skali tygodnia kończącego się 1-go lutego 2024, cena netto Pb95 i diesla wzrosła odpowiednio o 6 i 12 groszy na litrze. Oznacza trzeci tydzień wzrostów po dłuższej stabilizacji na przełomie roku.
Od początku stycznia benzyna drożeje w hurcie już o 27 groszy za litr, a cena diesla wzrosła w tym czasie o 35 groszy (bez VAT). W grudniu przecena w hurcie sięgnęła 9 groszy za litr Bb95 i 20 groszy dla diesla (bez VAT).
W skali całego 2023 rokubenzyna w hurcie potaniała o 54 gr/l (Pb95), a diesel stracił w tym czasie na wartości 1,09 złotego za litr (bez VAT).
Na stacjach ceny dwóch głównych paliw zdecydowanie wzrosły w skali tygodnia
Według e-Petrol.pl w połowie 5-go tygodnia 2024 za benzynę 95-oktanów i olej napędowy trzeba było średnio zapłacić na krajowych stacjach odpowiednio 6,34 zł/l i 6,54 zł/l. Oznacza to, że cena dwóch głównych paliw wzrosła o 9-11 groszy na litrze w skali tygodnia. Jednocześnie cena średnia LPG zwiększyła się o 3 grosze do 2,92 zł/l.
Ceny średnie paliw w detalu: 01-02-2024 / zmiana tygodniowa (według portalu e-petrol.pl):
Ceny hurtowe i detaliczne paliw w kraju (w ujęciu tygodniowym):
Krajowe paliwa są tańsze niż przed rokiem
Na szczęście paliwa są ciągle dużo tańsze na stacjach w stosunku do swoich historycznych maksimów z 2023 roku (8,08 zł/l ON z października i 7,95 zł/l Pb-95 z czerwca 2023). Jednocześnie diesel kosztuje na stacjach o 15% mniej niż przed rokiem, a cena Pb95 jest o 5% niższa w skali roku.
Zmiany cen paliw w skali roku i od rozpoczęcia wojny na Ukrainie:
Marże modelowe stacji paliw spadły z rekordowych poziomów w grudniu
W połowie 5-go tygodnia 2024 uśredniona marża modelowa stacji paliw sięga 5 gr/l dla ON (4 gr/l tydzień wcześniej) i 22 gr/l dla Pb95 (21 gr/l tydzień wcześniej). W połowie grudnia analogiczne marże sięgały rekordowe dla 2023 roku: 68 gr/l benzyny i 40 gr/l diesla.
Marże modelowe liczone są od oficjalnych cen hurtowych PKN Orlen i nie uwzględniają upustów (zwykle 15-30 gr/l) udzielanych poszczególnym odbiorcom (stacjom paliw), ale też nie uwzględniały upustów wakacyjnych stosowanych przez różne sieci stacji.
Marże modelowe stacji paliw w ujęciu tygodniowym:
W 2023 roku stacje paliw czerpały ponadprzeciętne zyski ze sprzedaży paliw
W zakończonym 2023 roku średnia marża modelowa stacji paliw wyniosła 20 groszy/l (+2 gr/l powyżej średniej z 5 lat) dla benzyny 95-oktanów i 17 groszy/l (+7 gr/l w stosunku do średniej z 5-lat) dla oleju napędowego. O ile marża na sprzedaży benzyny jest w tym roku nieco wyższa od średniej wieloletniej, to w przypadku ON jest ona w 2023 roku dużo wyższa od średniej.
W skali całego 2022 roku średnia marża modelowa stacji paliw na sprzedaży diesla wyniosła 6 gr/l, a dla Pb95 12 gr/l. Są to poziomy dużo niższe niż w poprzednich latach.
Marże modelowe stacji paliw w skali rocznej:
Źródło cen: PKN Orlen, e-petrol.pl, barchart.com, KE
Wkrótce w Polsce rozpocznie działalność największy zakład produkcyjny alternatywnego białka z owadów w kraju. Firma HiProMine zakończyła prace budowlane w nowej siedzibie w Karkoszowie pod Gorzowem Wielkopolskim i oczekuje teraz jedynie na start produkcji, który nastąpi już w ciągu kilku tygodni.
Ostatni etap prac. Ferma owadów rozpocznie działalność lada moment
Zakład, który otrzymał pozwolenie na użytkowanie, jest obecnie w ostatnim etapie prac. Montowane są niezbędne urządzenia i technologie, które pozwolą na rozpoczęcie produkcji alternatywnego białka pochodzącego z owadów. Rafał Szczelina, dyrektor budowanego zakładu HiProMine, wyjaśnia: „To już ostatni etap prac. Obecnie trwa montaż technologii, w tym urządzeń, które są niezbędne do uruchomienia produkcji.”
Chów owadów na dużą skalę
Zakład HiProMine zostanie specjalnie dostosowany do chowu owadów na dużą skalę. Produkowane białko stanowi alternatywny składnik paszowy, przeznaczony głównie do karmy dla psów i kotów, a także jako składnik nawozu ekologicznego. „Nasz zakład wyróżnia zaawansowana technologia, która jest unikatowa na skalę Europy” – podkreśla Rafał Szczelina. „Nowoczesne rozwiązania technologiczne mają zastosowanie w różnych obszarach, począwszy od linii produkcyjnych, poprzez magazyny, aż po systemy zarządzania produkcją.”
To pierwsze tego typu miejsce w kraju
Jak tłumaczy firma, wprowadzenie innowacyjnych rozwiązań jest odpowiedzią na rosnące oczekiwania rynku w zakresie produkcji alternatywnego białka. Zapotrzebowanie na tego typu produkty jest ogromne, a HiProMine dąży do tego, aby stać się liderem w branży. „Takiego zakładu, w którym na dużą skalę będzie produkowane białko owadzie, w Polsce jeszcze nie ma. To pierwsze tego typu miejsce w kraju” – dodaje dyrektor Szczelina.
Firma ma zamiar zwiększyć swoją produkcję aż 40-krotnie
Przyszli pracownicy zakładu obecnie przechodzą intensywne szkolenia, aby zapewnić sprawne funkcjonowanie zakładu po jego uruchomieniu. HiProMine, obecnie działająca w Robakowie pod Poznaniem, planuje skoncentrować swoje wysiłki na produkcji w nowym zakładzie w Karkoszowie. Dzięki tej lokalizacji firma ma zamiar zwiększyć swoją produkcję aż 40-krotnie, co zapewni odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie na alternatywne źródła białka w Polsce i za granicą.
Wiceminister rolnictwa, Michał Kołodziejczak, ogłosił wczesnym rankiem w niedzielę rozpoczęcie kontroli na przejściu granicznym z Ukrainą w Dorohusku. Zapewniał, że polska granica będzie teraz zabezpieczona bardziej skutecznie niż kiedykolwiek wcześniej. Wyraził przy tym zaniepokojenie pewnym niepokojącym procederem.
„Polska granica będzie szczelna jak nigdy dotąd”
Rozpoczynam kontrole na przejściu granicznym z Ukrainą w Dorohusku.
Wczoraj całodniowa kontrola w Hrubieszowie.
Mam pierwsze ważne wnioski po tygodniowym skoordynowanym działaniu służb w dwóch województwach: lubelskim i podkarpackim. Jestem w ciągłym kontakcie z wojewodami,… pic.twitter.com/BDI84ClAtD
Kołodziejczak poinformował o rozpoczęciu kontroli na platformie X, podkreślając, że jego decyzja wynika z całodniowej kontroli, którą przeprowadził w Hrubieszowie w poprzednią sobotę. Mówił o pierwszych ważnych wnioskach po tygodniowym skoordynowanym działaniu służb w dwóch województwach: lubelskim i podkarpackim. Wiceminister jest w stałym kontakcie z wojewodami, od których otrzymuje codzienne raporty.
W swoim komunikacie Wiceminister podkreślił determinację w zabezpieczaniu granicy, zapewniając, że „polska granica będzie szczelna jak nigdy dotąd”. Niepokojące są jednak informacje dotyczące pewnego procederu, który ujrzał podczas kontroli dokumentów.
Tranzyt jest tylko na pozór?
Dziś kontrola granicy w Dorohusku, wczoraj w Hrubieszowie.
Polska granica musi być szczelna i nie może być jakichkolwiek podejrzeń, że towar, który ma nie trafiać z Ukrainy do Polski jednak tutaj zostaje. pic.twitter.com/pWNlgVDe4y
W nagraniu opublikowanym przez polityka, Kołodziejczak ujawnił, że wiele towarów, które według dokumentów mają być tranzytem przewożone do krajów bałtyckich, najprawdopodobniej powraca do Polski. W szczególności zwrócił uwagę na towary takie jak rzepak, pszenica czy otręby, które według dokumentów miałyby trafić na Litwę, Łotwę czy Estonię, ale istnieje duże prawdopodobieństwo, że pozostają w Polsce.
Dodatkowo, Wiceminister Kołodziejczak podczas kontroli w Hrubieszowie odkrył nietypowo niskie ceny faktur za cukier, który wjeżdża do Polski. Co więcej, zwrócił uwagę na brak badań tego cukru przez sanepid, co jest niezgodne z wytycznymi sprzed ponad 10 lat.
Kołodziejczak podzielił się swoimi wnioskami z kontroli, sugerując, że towary tranzytowe, zwłaszcza o wątpliwej jakości, powinny być szczegółowo kontrolowane przez polskie służby, a w razie potrzeby zawracane na Ukrainę. W odniesieniu do cukru, postulował o dokładne wyjaśnienie sprawy, sugerując nawet możliwość powrotu towaru na Ukrainę, jeżeli sytuacja nie zostanie wyjaśniona.
Rolnictwo Holandii jest silnie zintensyfikowane, ale i również zrównoważone. Mały kraj jest znaczącym eksporterem produktów rolnych. Holendrzy gospodarują rozważnie każdym skrawkiem żyznej gleby.
Holendrzy „wyrwali” ziemię Morzu Północnemu
Poldery to nic innego jak osuszone sztucznie tereny nadmorskie, otoczone systemami grobli i tam. Grunty położone poniżej poziomu morza są utworzone z glin i torfów z cennym namułem nad morskim i rzecznym bogatym w materię organiczną oraz substancje mineralne. Holendrzy nauczyli się przez wieki kontrolować poziom wód poprzez systemy tam i zapór, aby mieć “suche nogi” jak zwykli sami mówić. Osuszanie terenów nadmorskich, jezior i rzek prowadzą nieprzerwanie od wczesnego osadnictwa (XIII w.). W wyniku tych działań zyskali bagatela siedem milionów hektarów.
Krajobraz polderów to przede wszystkim tereny Zelandii w obrębie zatoki Zuiderzee. W latach 60. ubiegłego wieku prowadzono prace nad zamknięciem delty rzeki Ren oraz Skaldy i Mozy, dzięki tym działaniom zabezpieczono obszar przed silnymi sztormami. Cały obszar kraju jest silnie zmeliorowany poprzez sieci rowów, kanałów i rzek. Zintensyfikowany system melioracji pozwala na pełną kontrolę poziomu wód i daję możliwość nawadniania pól uprawnych i łąk. Poldery są dzisiaj dumą narodową Holendrów i przyczyniają się do stabilnego plonowania roślin rolniczych niezależnie od kaprysów pogody. Sztuczne podlewanie odbywa się niemalże na 500 000 hektarów tj. 62% gruntów.
Holandia światowym liderem w eksporcie rolnym
Holandia jest krajem ośmiokrotnie mniejszym od Polski. Tutejsze rolnictwo jest jednak czołowym liderem w eksporcie produktów rolnych, ustępując miejsca tylko Stanom Zjednoczonym. Sektor rolny jest jedną z głównych gałęzi krajowej gospodarki, stanowi 2,7% PKB. Ponad 25% ogółu wyprodukowanych europejskich warzyw pochodzi z Niderlandów i przynosi dochód w wysokości 90 mld dolarów. Holandia zajmuje pierwsze miejsce w eksporcie ziemniaków i cebuli. W miejscowości Aalsmeer znajduję się największa giełda kwiatowa FloraHolland, dzięki której kraj tulipana zawdzięcza miano światowego lidera w sprzedaży kwiatów. Niemal co trzecia paczka nasion warzyw wysiewana na naszych polach i ogrodach pochodzi z holenderskiej reprodukcji opiewającej na kwotę 1,7 mld dolarów.
Rolnictwo Holandii to uprawy pod szkłem
Charakterystycznym widokiem holenderskiego krajobrazu są również szklarnie. W Westland w południowej części Holandii hodowla roślin pod szkłem odbywa się na 80% okolicznego areału. W obiektach hodowane są liczne odmiany pomidorów, ogórka i papryki oraz kwiaty. Wysoka wydajność sprawia, że z jednego metra kwadratowego można uzyskać niemal 29 kilogramów pomidora, którego eksport holenderski wynosi prawie 1,1 mln ton.
Uprawa w warunkach kontrolowanych pozwala na intensyfikację hodowli oraz podwojenie plonów w stosunku do plantacji polowych. Nawadnianie oraz fertygacja dają ogromne możliwości rozwoju. W szklarniach niezwykle istotną kwestią jest ogrzewanie, które stanowi nawet 30% kosztów produkcji. Głównym paliwem jest gaz ziemny, zużywany w ilości przekraczającej 3 mld metrów sześciennych rocznie (8,2% całkowitego zużycia krajowego). Holenderskie uprawy zarządzane w najwyższych systemach high-tech pozwalają w pełni kontrolować klimat przez systemy sterowników i komputerów.
Mniej ludzi, większa mechanizacja
W Niderlandach od wielu lat można zaobserwować istotne zmniejszenie się liczby gospodarstw oraz osób aktywnych zawodowo. Jeden holenderski rolnik żywi statystycznie stu mieszkańców. Wszystko za sprawą głębokiej mechanizacji wielu procesów technologicznych. Ubywa małych rodzinnych gospodarstw na poczet wielkich farm, trend jednak jest powszechny w całej Unii Europejskiej. Dużą siłę roboczą stanowią pracownicy zagraniczni oraz praktykanci i stażyści.
Wzorcowa produkcja roślinna w Holandii
Holenderscy rolnicy wiedli niechlubny prym w ubiegłym wieku w zakresie stosowania nawozów sztucznych i pestycydów. Do połowy lat 80. plasowali pierwsze miejsce na świecie z ilością ośmiuset kilogramów nawozów na hektar gruntów ornych. Dzisiaj są jednak świetnym przykładem działań prośrodowiskowych, ograniczając o 50% zużycie chemii rolnej i stosując biologiczne sposoby walki z patogenami. Osiągane plony są jednak jednymi z największych w całej unijnej wspólnocie. Kluczowymi czynnikami przynoszącymi tak wymierne efekty są wspomniane warunki siedliskowe oraz wysokoplenne gatunki i prezycja zabiegów. Postęp hodowlany pozwala na uzyskanie odmian dostosowujących się do holenderskiego klimatu oraz gleb. Systemy GPS dają duże oszczędności w środkach produkcji rolnej.
W plantacjach polowych dominują zboża (pszenica i jęczmień) oraz rzepak ozimy. Ważnym gatunkiem jest także burak cukrowy uprawiany na tutejszy żyznych glebach. Rokrocznie rośnie również areał uprawy ziemniaków, uzyskane plony są jednymi z najlepszych na świecie.
Zielony prąd z odnawialnych źródeł
Niderlandy produkują od wielu lat jedne z największych w Europie ilości dwutlenku węgla. Statystycznie na jednego Holendra przypada 9,9 ton CO2, a na Polaka 8,3 tony. Holandia chcąc złagodzić emisję wprowadza innowacyjne technologie oparte na odnawialnych źródłach energii. Rząd i mieszkańcy podchodzą bardzo poważnie do realizacji wyznaczonych celów dotyczących ochrony środowiska. Największy udział w produkcji zielonej energii stanowią kolejno elektrownie wiatrowe, słoneczne i biogazownie. Na przestrzeni ostatniego dziesięciolecia kraj podwoił potencjał paneli fotowoltaicznych. Holendrzy wykorzystują innowacyjne rozwiązania korzystając z ekologicznych źródeł energii. Przykładem są ścieżki rowerowe wyłożone panelami fotowoltaicznymi. Jednak największy potencjał mają te rzeczy, które są kojarzone z Holandią od dawna czyli wspomniane wiatraki.
Innowacyjnym projektem jest Warm CO2. Jest to projekt unikatowy w skali Europy wykorzystujący produkty odpadowe, które powstają w przemysłowych procesach produkcji nawozów w pobliskim zakładzie. Obiekty uprawowe są połączone z fabryką Yara rurociągiem, którym do szklarni płynie ciepło i CO2. Woda o temperaturze 90°C wykorzystywana jest do ogrzewania szklarni, a czysty dwutlenek węgla służy dokarmianiu roślin.
Wielokierunkowe użytkowanie sorgo sprawia, że jego uprawa może znacząco rosnąć w Polsce na przestrzeni kolejnych lat. Ten gatunek może okazać się dobrą alternatywą dla wymagającej kukurydzy, a zebraną biomasę można wykorzystać z powodzeniem jako wkład do biogazowni rolniczej.
Gabriel Gawracki – zarządca gospodarstwa
W gospodarstwie rolnym nieopodal Kętrzyna funkcjonuje jedna z około 150 biogazowni znajdujących się w Polsce. Należy ona do wielkoobszarowego gospodarstwa rolnego w Brzeźnicy o powierzchni niespełna 1200 hektarów o klasie bonitacyjnej IV. Produkcją roślinną zarządza tutaj Gabriel Gawracki, który opowiedział nam o sorgo wykorzystywanym w ich biogazowni rolniczej.
Sorgo alternatywą dla kukurydzy
Od 10 lat siejemy kukurydzę w monokulturze z przeznaczeniem jako wkład do biogazowni. Poszukiwaliśmy alternatywy i uzupełnienia dla tego gatunku z racji wymogu dywersyfikacji upraw i dużych strat spowodowanych przez dziki. Po rozważaniach postawiliśmy w minionym sezonie na sorgo. Rozpoczęliśmy od 25 hektarów, jednak w przyszłym sezonie zwiększamy areał do 70.
Wybraliśmy odmianę typowo kiszonkową, charakteryzującą się stosunkowo dużą biomasą, co jest szczególnie istotne w przypadku wykorzystania na biogaz. Rośliny miały po 5–7 grubych i mocno ulistnionych pędów. Zebrany plon oscylował w granicach 35–40 ton świeżej masy. Porównując do kukurydzy, jest to jednak i tak ok. 10 ton mniej ze względu na chociażby duży udział kolb, których sorgo nie posiada. Uznaliśmy, że odpowiednią proporcją jako wkład do biogazowni będzie mieszanka 70% kiszonki z kukurydzy i 30% z sorga. W takim stosunku zakiszaliśmy zebraną masę w silosach. Dodatkowo wykorzystujemy odpady z mleczarni oraz ubojni, a także gnojowicę. Pozyskaną energię oddajemy do sieci, a ciepło wykorzystujemy w gospodarstwie.
Biogazownie to jedna z alternatyw OZE mogąca pomóc wyeliminować paliwa kopalniane.
Sorgo lubi ciepło
Agrotechnika sorga jest stosunkowo prosta. Po zespole uprawek wykonujemy siew w ostatniej dekadzie maja. I tutaj należy szczególnie uważać, bo sorgo jest gatunkiem wrażliwym na niskie temperatury, jak i nieogrzaną glebę. Co należy wspomnieć, nasze kętrzyńskie gleby są niełatwe w uprawie, jednak potrafią się odwdzięczyć przy odpowiednim użytkowaniu. W kolejnym sezonie dobraliśmy pod uprawę pola o słabszej bonitacji, co zapewne przyniesie lepsze efekty.
Sorgo zaskakuje mimo niskich opadów
Widzimy postępujące zmiany klimatyczne, nasi długoletni pracownicy wspominają lata 70., gdzie kukurydza najzwyczajniej się nie udawała, a my po 50 latach wysiewamy ciepłolubne sorgo. Dużą zaletą tej rośliny są niskie potrzeby wodne. Od 24 kwietnia do 17 czerwca nie spadła u nas ani jedna kropla. Nie odnotowaliśmy żadnych symptomów suszy, mimo iż w całym okresie wegetacji sorga spadło tylko 120 litrów deszczu. Zadziwiające jest także tempo wzrostu. W przeciągu dwóch miesięcy z małej siewki rośliny osiągnęły wysokość 4,5 metra. Sorgo rośnie w oczach i pozytywnie zaskoczyło nas już po pierwszym sezonie.
Dziękujemy za rozmowę i życzymy dalszych sukcesów!
Serdecznie zapraszamy do wzięcia udziału w Konferencji Ochrony Roślin – 64. Sesji Naukowej Instytutu Ochrony Roślin – PIB, która odbędzie się w dniach 7–8 lutego 2024 roku w Poznaniu. Uroczyste otwarcie Konferencji nastąpi 7 lutego 2024 roku o godz. 10.00 w Centrum Kongresowym IOR – PIB.
Zrównoważone rolnictwo i ochrona roślin
Tematem przewodnim Konferencji będzie ,,Zrównoważone rolnictwo i ochrona roślin”. Coroczna Sesja jest doskonałą okazją do zaprezentowania badań i osiągnięć oraz wymiany myśli naukowej. Od wielu lat Sesje Naukowe IOR – PIB są także miejscem spotkań ludzi, których łączy wspólna pasja naukowa i wspólny cel − działania na rzecz rozwoju rolnictwa zrównoważonego, preferującego ograniczone stosowanie pestycydów oraz nawozów, gwarantującego produkcję zdrowej żywności oraz bezpieczeństwo środowiska.
Myśl przewodnia Konferencji bezpośrednio nawiązuje do najważniejszych wyzwań w produkcji roślinnej, do poszukiwania i wdrażania do praktyki rolniczej zrównoważonych systemów produkcji żywności wykorzystujących w znacznie większym stopniu niechemiczne metody i środki ochrony roślin. Z pewnością dużym wyzwaniem będzie wdrożenie na szerszą skalę do praktyki rolniczej biologicznych metod zwalczania agrofagów oraz innowacyjnego nawożenia z wykorzystaniem tzw. bionawozów i nawozowych produktów mikrobiologicznych. Obecny czas i najbliższa przyszłość w produkcji roślinnej i ochronie roślin będzie nakierowana na produkcję bezpiecznej i zdrowej żywności, z zachowaniem odpowiedniej produktywności. Stopniowe odchodzenie od chemicznej ochrony i rolnictwa konwencjonalnego na rzecz rolnictwa regeneratywnego (produkcji rolniczej przyjaznej środowisku) i większego udziału produkcji ekologicznej – to nie tylko nowe kierunki i wyzwania, ale bieżąca potrzeba.
Na Konferencji Ochrony Roślin – 64. Sesji Naukowej Instytutu Ochrony Roślin – PIB znajdą Państwo wiele ciekawych doniesień naukowych i rozwiązań praktycznych przedstawionych podczas sesji referatowych i posterowych oraz w panelach tematycznych, które od kilku lat towarzyszą obradom Konferencji i cieszą się dużym zainteresowaniem uczestników.
Ogólnikowa pogoda na luty i marzec zaczyna się klarować. Odnośnie marca zdradzić mogę, że zapisze się on ciepło co oznacza, że na polach zagości wiosna z wyjątkiem około 6 dni podczas których pokaże się jeszcze zima. Dobra informacja to taka, że w lutym mimo silnych opadów w najbliższych dniach powódź Polsce nie grozi.
W nocy intensywnie padać będzie od Dolnego Śląska po Opolskie, Górny Śląsk, Małopolskę i im bliżej poranka tym opady będą wędrować w stronę Gorzowa, Poznania, Kalisza, Kielc, Rzeszowa. Na termometrach od 2 stopni na Podlasiu do 8 stopni na Przedgórzu Sudeckim.
Przed południem opady zanikną na południu Dolnego Śląska i południu Opolskiego. Padać ale słabo zacznie w centrum kraju. SIlniej popada na zachodzie, północy i wschodzie kraju. Po południu opady na zachodzie, południu i środkowym zachodzie- Sieradz, Kalisz zanikną. Padać zacznie na Kaszubach- deszcz ze śniegiem, Warmii, Mazurach, Mazowszu, Podlasiu- intensywnie.
Od północnego Mazowsza po Podlasie sypnie śniegiem. We wtorek padać ma w dalszym ciągu na północ i wschód od Warszawy, Bydgoszczy, Terespola. Na południu kraju wtorek zapowiada się słoneczny i bardzo ciepły. Kolejne dni to sinusoida- raz cieplej, raz chłodniej. Wiatry często będą silne ale jakiś orkanów, wichur na horyzoncie nie widać.
Ta strona korzysta z plików cookies. Służą do tego, by strona działała prawidłowo a także do analizowania ruchu na stronie, a także, by wyświetlać Ci lepiej dopasowane treści i reklamy. Stosujemy również cookies podmiotów trzecich. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności i cookies.
Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić wrażenia podczas poruszania się po witrynie. Niektóre z nich są przechowywane w przeglądarce, bo są niezbędne do działania podstawowych funkcji witryny. Używamy również plików cookie podmiotów trzecich, które pomagają nam analizować i rozumieć, w jaki sposób korzystasz z tej witryny. Te pliki cookie oraz pliki stosowane w celach reklamowych będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją zgodą. Masz również możliwość rezygnacji z tych plików cookie. Jednak rezygnacja z niektórych z tych plików cookie może wpłynąć na wygodę przeglądania.
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.
Cookie
Duration
Description
cookielawinfo-checkbox-analytics
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Analityczne”.
cookielawinfo-checkbox-functional
11 months
To ciasteczko jest stosowane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent, aby udokumentować zgodę użytkownika na ciasteczka z kategorii "Funkcjonalne".
cookielawinfo-checkbox-necessary
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Niezbędne”.
cookielawinfo-checkbox-others
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Inne”.
cookielawinfo-checkbox-performance
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Wydajnościowe”.
viewed_cookie_policy
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent i służy do przechowywania informacji, czy użytkownik wyraził zgodę na korzystanie z plików cookie. Nie przechowuje żadnych danych osobowych.
Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.
Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzjący wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.
Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.