Strona główna Blog Strona 460

Uprawa pasowa konopii siewnych odpowiedzią na wyzwania na rynku zbóż?

0
Dopłaty do konopi włóknistych na nowych zasadach?

Rolnicy w obliczu sytuacji na rynku zbóż szukają alternatywy dla swoich dotychczasowych upraw. Dywersyfikacja płodozmianu pozwoli im poszukać rozwiązania, które poprawi dochodowość prowadzonej działalności. Jednym z coraz częściej rozważanych rozwiązań są konopie.

W poszukiwaniu nowych rozwiązań

Przy naszych słabych glebach i ogromnym napływie zbóż z Ukrainy musimy szukać nowych rozwiązań. W produkcji kukurydzy czy pszenicy, przy takiej konkurencji z naszym sąsiadem, nasza pozycja jest przegrana. Dlatego postanowiliśmy poszukać nowych rozwiązań i nowych upraw.” – mówi Mariusz Rybak rolnik z powiatu zamojskiego i inspirator nowego projektu „Roztoczańskie Konopie”.

„Roztoczańskie Konopie”
W projekcje „Roztoczańskie Konopie” uczestniczą (od lewej:) Grzegorz Kasprzyk – dyrekor sprzedaży w firmie Roltex, Mariusz Rybak – rolnik z powiatu zamojskiego, prof. Zbigniew Krzysiak z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, Katedra Inżynierii Mechanicznej i Automatyki oraz Marek Siuciak z Lubelskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego. Fot. K. Grzeszczyk

Zainspirowani sukcesem Czechów, którzy opanowali rynek maku i stali się praktycznie jego monopolistami, grupa rolników podjęła decyzję o eksperymencie z uprawą konopi. Mimo że rynek konopi jest wciąż w początkowej fazie rozwoju, postanowili oni skupić się na tej roślinie. Do tej pory przeprowadzili już dwie próbne uprawy, pomimo braku infrastruktury przetwórczej i niepewności dotyczącej zastosowań medycznych.

Nie zważając na wyzwania, zdecydowali się kontynuować uprawę konopi, planując rozwój nowej technologii uprawy pasowej oraz budowę specjalistycznego siewnika. Współpracują oni również z uczelnią, aby przeprowadzić badania nad efektywnością uprawy konopi w różnych warunkach. W ramach tego celu, postanowili stworzyć konsorcjum, które będzie skupiać się m.in. na opracowaniu innowacyjnego sprzętu rolniczego. Obecnie projekt jest w fazie budowy, a rolnicy z projektu „Roztoczańskie Konopie” są gotowi przetestować nowe podejście w praktyce.

Wykorzystanie systemów rolnictwa precyzyjnego

„W tej chwili budujemy agregat do uprawy pasowej, który zlecił Mariusz Rybak. Z racji naszych wieloletnich doświadczeń w budowie maszyn, podjęliśmy się tego zadania i zbudowaliśmy agregat według założeń pana Mariusza. Będzie to sprzęt wielofunkcyjny, wyposażony również w siewnik punktowy z napędem elektrycznym oraz zbiornik na nawóz umieszczony na przednim TUZ ciągnika” – mówi Grzegorz Kasprzyk, dyrektor sprzedaży w firmie Roltex.

Całość ma być skonfigurowana z ciągnikiem Claas Axion 960 z przekładnią bezstopniową CMATIC. Jest to agregat z 6 sekcjami z możliwością regulacji rozstawu, gdzie każda sekcja zawieszona jest na równoległoboku i wyposażona w zabezpieczenie hydrauliczne. Do budowy użyto stali Hardox ze względu na możliwość pracy elementów spulchniających na głębokości do 60 cm. Końcówka redlicy o szerokości 2 cm wykonana jest w formie odlewu i dodatkowo posiada płytki z węglika spiekanego celem zwiększenia trwałości.

Założenia projektowe zakładają głębokie spulchnianie gleby i aplikację nawozu na dwóch głębokościach, gdzie pierwsza dawka startowa ma być na około 10 cm, a kolejna nieco głębiej. Planuje się również korzystanie z map aplikacji nawozu i stosowanie zmiennej obsady nasion w zależności od zasobności gleby, co ma wpłynąć na optymalizację kosztów nawożenia i materiału siewnego. Wysiew nasion będzie dokonywany siewnikiem punktowym z sekcją siewną napędzaną silnikiem elektrycznym.

Testy będą przeprowadzone na działce o powierzchni około 3,5 ha, podzielonej na uprawę tradycyjną i pasową, z eksperymentami dotyczącymi różnych szerokości międzyrzędzi, obsady nasion oraz odmian konopi. Rama siewnika będzie regulowana hydraulicznie, a pierwsze siewy planowane są na maj. Cały proces monitorowany będzie przez firmę FarmNet 365.

Do oceny maszyna, rośliny i gleba

„My, jako uniwersytet, jesteśmy otwarci na wszechstronną współpracę zarówno z rolnikami, jak i firmami produkującymi maszyny. Ta współpraca jest dla nas owocna zarówno na etapie samej maszyny i całego projektu. Chcemy stwierdzić, czy ten pomysł całego konsorcjum „Roztoczańskie Konopie” będzie przydatny i spełni swoje zadanie.” – mówi prof. Zbigniew Krzysiak z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, Katedra Inżynierii Mechaniki i Automatyki.

Według prof. Zbigniewa Krzysiaka, przedstawiona koncepcja stanowi pierwszą hipotezę, która wymaga potwierdzenia lub obalenia. Badania te mają na celu ocenę efektywności nowej metody uprawy w porównaniu z tradycyjnymi praktykami, kładącymi nacisk na odpowiednie pielęgnowanie roślin do zbioru. Całość projektu zmierza do trwałej ochrony gleby, klimatu i zasobów wodnych, wykorzystując potencjał systemu uprawy bezorkowej, który jest przyjazny dla środowiska i nie prowadzi do utraty wilgotności gleby.

Badania będą prowadzone w kilku kierunkach. Po pierwsze, skupią się na analizie działania maszyny oraz współpracy agregatu z ciągnikiem. Po drugie, zespół badawczy zostanie powołany do oceny samej jakości roślin, w tym ich plonności i jakości. Planowane jest wysiewanie czterech różnych odmian konopi. Trzeci zespół zajmie się badaniem gleby, zarówno na początkowym etapie, jak i w trakcie wzrostu roślin. W tym procesie kluczową rolę odgrywa Lubelski Ośrodek Doradztwa Rolniczego, będący także jednym z partnerów konsorcjum w tej dziedzinie. Istnieje jednak konieczność wypełnienia wielu dokumentów w celu realizacji tego wniosku i innych aspektów projektu.

Bez dokumentacji ani rusz

W projekt zaangażowany jest także Lubelski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Końskowoli. Jego podstawową rolą była pomoc rolnikom, przedsiębiorcom i uczelni w zawiązaniu konsorcjum.

„Współpraca jest nowym działaniem w tej edycji i to, co teraz realizujemy, było działaniem innowacyjnym w skali historii funduszy europejskich. Nasza rola w tym projekcie ogranicza się do pomocy w promocji tego przedsięwzięcia i całej idei współpracy.” – mówi Marek Siuciak z Lubelskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Końskowoli.

W ramach projektu przewidziano opracowanie strony internetowej związanej z projektem oraz publikowanie osiągniętych rezultatów, z nadzieją, że projekt osiągnie wyznaczone cele w przewidzianym czasie i będzie gotowy do wdrożenia do produkcji. Kwota dofinansowania projektu przekracza 2 miliony złotych, a czas realizacji projektu przewidziany jest do końca grudnia 2024 roku.

Cena kakao najwyższa w historii – czekolada musi podrożeć ?

0
Ceny kakao spadły

We wtorek (26.03.2024) cena giełdowa kakao przekroczyła w ciągu dnia 10 tys. dolarów za tonę (1 usd/100 gram). Wprawdzie później nastąpiła delikatna korekta spadkowa do 9350 usd/t (w środowe południe), to i tak aktualne poziomy cen kakao są najwyższe w historii. Od początku tego roku notowania kakao wzrosły ponad dwukrotnie z poziomu nieco ponad 4000 usd/t na przełomie 2023/24.

Susza w Afryce Zachodniej winduje ceny kakao

Pierwotną praprzyczyną wzrostu cen tego surowca są słabe zbiory wywołane przez zjawisko El Nino, dotykające Wybrzeża Kości Słoniowej i Ghany – największych producentów kakao. Dodatkowo swoje robią inwestorzy spekulacyjni, którzy podbijają ceny kontraktów giełdowych, kupując kakao by odsprzedać je dużo drożej.

Szczególnie mocno (+60%) surowiec do produkcji czekolady drożeje w marcu po wiadomościach o problemach finansowych w Ghanie, drugim co do wielkości producencie kakao na świecie. Kraj może wkrótce stracić dostęp do kluczowego mechanizmu finansowania, ponieważ kryzys w uprawach kakao spowodował, że nie ma wystarczającej ilości ziaren kakaowych, aby zdobyć pieniądze. Ghana Cocoa Board korzysta z funduszy zagranicznych, aby płacić rolnikom zajmującym się kakao.

Fabryki kakao wstrzymały lub ograniczyły produkcję

Główne afrykańskie fabryki kakao na Wybrzeżu Kości Słoniowej i w Ghanie wstrzymały lub ograniczyły przetwarzanie, ponieważ nie było ich stać na zakup ziaren, co mogłoby spowodować gwałtowny wzrost cen czekolady.

Wysokie ceny kakao stanowią poważne wyzwanie dla producentów czekolady – będą oznaczać wyższe ceny produktów z kakao w sklepach, a także może to także prowadzić do przynajmniej czasowego zmniejszenia marży producentów.

W kolejnych miesiącach słodycze mogą drożeć

Ceny na światowych rynkach jeszcze nie przełożyły się na ceny słodyczy w sklepach. Nie stanie się to przed Wielkanocą, jednak w kolejnych miesiącach, ceny mogą być już znacznie wyższe. Cena na poziomie 10000 dolarów za tonę kakao oznacza, że 100g tego surowca kosztuje 1 dolara, czyli około 4 zł. Udział kakao w tabliczce czekolady waha się od 20 do 70 proc., zależnie od jej rodzaju. Przeciętna cena tabliczki czekolady o wadze 100g w Polsce to około 5 zł. 

Notowania kakao na giełdzie w Nowym Yorku (usd/t):

Garść informacji na temat kakao

Kakao to potoczna nazwa proszku otrzymywanego z nasion owoców drzewa kakaowego. Hiszpanie, gdy 500 lat temu znaleźli je w Ameryce Południowej, nazwali kakao „pokarmem bogów”. Dziś pozostaje towarem cenionym. Już w czasach Azteków kakao było używane głównie jako napój. Przetwarzanie nasion kakaowca, znanych również jako ziarna kakaowe, rozpoczyna się, gdy zebrane owoce są fermentowane lub peklowane do stanu papkowatego przez trzy do dziewięciu dni. Ziarna kakaowca są następnie suszone na słońcu i czyszczone w specjalnych maszynach, a następnie palone, aby wydobyć smak czekolady. Po upieczeniu wrzuca się je do kruszarki i miele na proszek kakaowy. 

Kakao ma wysoką wartość odżywczą, ponieważ zawiera aż 20 procent białka, 40 procent węglowodanów i 40 procent tłuszczu. Działa również lekko stymulująco ze względu na obecność teobrominy, alkaloidu blisko spokrewnionego z kofeiną. 

2/3 ziaren kakao przeznacza się do produkcji czekolady

Mniej więcej dwie trzecie produkcji ziaren kakaowych wykorzystuje się do produkcji czekolady, a jedną trzecią do produkcji proszku kakaowego. 

Czterech głównych producentów kakao w Afryce Zachodniej (Wybrzeże Kości Słoniowej, Ghana, Nigeria i Kamerun) odpowiadają łącznie za około dwie trzecie światowej produkcji kakao, a dwa pierwsze z wymienionych za 50% globalnej produkcji

W Afryce Zachodniej zbiory roślin głównych rozpoczynają się w okresie wrzesień-październik i można je przedłużyć do okresu styczeń-marzec. Drzewa kakaowe osiągają dojrzałość w ciągu 5-6 lat, ale mogą dożyć 50 lat lub dłużej. W okresie wegetacyjnym drzewo kakaowe wytworzy tysiące kwiatów, ale tylko z nielicznych rozwiną się strąki kakaowe.

Źródło: barchart.com,

UE ograniczyła w lutym przerób nasion oleistych, mimo to wynik był lepszy niż przed rokiem

0

Europejskie Stowarzyszenie Producentów Olejów Roślinnych (FEDIOL) oszacowało, że w lutym 2024 roku w zakładach ekstrakcji oleju roślinnego w krajach UE-27 przetworzono około 3,285 mln ton nasion oleistych – czyli 215 tys. ton. ton poniżej poziomu z poprzedniego miesiąca, ale o 204 tys ton więcej niż w lutym 2023 r.

Według KE kraje UE-27 przetworzą w tym sezonie ponad 47 mln ton nasion oleistych

Jeśli chodzi o rzepak, unijne przedsiębiorstwa przerobiły w omawianym okresie 1,738 mln ton tych nasion (-21 tys. ton w porównaniu do stycznia, ale +154 tys. ton w porównaniu z lutym 2023 roku).

Wolumen przerobu soi w zeszłym miesiącu wyniósł 1,053 mln ton, co oznacza o 117 000 ton. ton poniżej wartości styczniowej i o 24 tys ton mniej w porównaniu do lutego 2023 r.

Redukcję m/m odnotowano także w przypadku słonecznika. W lutym 2024 r. do dalszego przetworzenia przeznaczono 494 tys. ton nasion słonecznika – to 77 tys ton mniej niż w styczniu, ale o 74 tys ton więcej niż w lutym 2023 roku.

Według KE kraje UE-27 przetworzą w tym sezonie 47,206 mln ton nasion oleistych (48,178 mln ton w sezonie 2022/23). Własna produkcja nasion oleistych wyniosła w tym sezonie 32,824 mln ton (31,311 mln ton sezon wcześniej). 

Import nasion oleistych powinien sięgnąć do końca sezonu 20,090 mln ton (22,211 mln ton sezon wcześniej).

Źródło: oleoscope.com, KE

Państwa UE są podzielone w sprawie ograniczeń w handlu z Ukrainą

0
Import z Ukrainy

Ambasadorowie państw unijnych mają dziś rozpatrzyć projekt ograniczenia importu niektórych produktów rolnych z Ukrainy, uznawany za niewystarczający przez część państw, w tym Francję, które chcą rozszerzyć te ograniczenia na pszenicę, czego domagają się organizacje rolnicze.

Zgrzyt ws. ograniczeń w handlu z Ukrainą

Projekt ograniczenia importu niektórych produktów rolnych z Ukrainy ma zostać omówiony na spotkaniu ambasadorów państw członkowskich. „Nie ma porozumienia” w sprawie włączenia pszenicy, przyznał we wtorek belgijski minister rolnictwa David Clarinval na marginesie spotkania ze swoimi europejskimi odpowiednikami. 

„Jest w nas wystarczająco dużo krajów, aby mieć mniejszość blokującą i prosić o zmiany” do tekstu, ostrzegł francuski minister Marc Fesneau.

To powód do złości rolników: UE przyznała Kijowowi zwolnienie z ceł od 2022 r., aby wesprzeć kraj w obliczu rosyjskiej inwazji. Europejscy rolnicy zarzucają napływowi ukraińskich produktów zaniżanie lokalnych cen i „nieuczciwą” konkurencję, niespełniającą tych samych standardów.

Posłowie do Parlamentu Europejskiego zgodzili się 20 marca na przedłużenie zwolnienia celnego na jeden rok, począwszy od czerwca, ale przy ograniczeniu importu drobiu, jaj, cukru, kukurydzy i owsa do wielkości importowanych w latach 2022–2023, powyżej których będą obowiązywać cła nałożone ponownie. Mechanizm ten nie obejmuje pszenicy miękkiej i jęczmienia, czego domagają się eurodeputowani i organizacje rolnicze, ale także kilka państw, na czele z Francją i Polską.

„Bez uwzględnienia pszenicy porozumienie jest nie do przyjęcia”

„Mamy do czynienia z destabilizacją rynków zbóż ” w związku z „rosyjską strategią uniemożliwiającą Ukrainie wejście na jej tradycyjne rynki” w Afryce i na Bliskim Wschodzie, argumentuje Marc Fesneau. „Szlaki morskie przez Morze Czarne znów działają, ukraińskie produkty znajdą swoje rynki zbytu” – dodaje jego węgierski odpowiednik Istvan Nagy. „Bez uwzględnienia pszenicy (porozumienie) jest nie do przyjęcia” dla Budapesztu – ostrzega.

Paryż broni także przedłużenia do 2021 r. okresu referencyjnego dla ograniczenia ukraińskiego importu, argumentując, że wolumeny na lata 2022–2023 odpowiadają i tak już masowemu importowi.

Zawarte w zeszłym tygodniu porozumienie musi zostać formalnie zatwierdzone przez Parlament Europejski podczas głosowania plenarnego w kwietniu oraz przez państwa większością kwalifikowaną (15 krajów reprezentujących 65% populacji UE). Każda zmiana musi zostać zatwierdzona przez obie strony. 

„Nasze propozycje są wyważone. Mam nadzieję, że znajdziemy wspólną płaszczyznę porozumienia” – powiedział Marc Fesneau, któremu zależy na uniknięciu nierównowagi w rolnictwie, która osłabiłaby „poparcie społeczne” dla Ukrainy.

Kijów i Berlin nie kryje niezrozumienia

Z drugiej strony Berlin twierdzi, że jest wrogo nastawiony do wszelkich rewizji. „Wynegocjowano kompromis, musimy się go trzymać! – powiedział niemiecki minister rolnictwa Cem Özdemir. „Wielu nie rozumie, że obrona Ukrainy, a więc i obrona nas wszystkich, to nie tylko dostarczanie amunicji, ale także nie powtarzanie rosyjskiej propagandy, według której problematyczny spadek cen zbóż był spowodowany ukraińskimi dostawami.  Nie ma na to żadnego dowodu! – zdenerwował się.

Kijów nie kryje swojego niezrozumienia.„Jesteśmy rozczarowani. Ukraina uzupełniła deficyt cukru w ​​UE”, zapobiegając zbytniemu wzrostowi cen i „zapewnia jej około 1% całkowitego spożycia jaj i 2% spożycia drobiu: co z łatwością mogłoby pochłonąć ukraińskich uchodźców” – ukraiński minister rolnictwa Mykoła Solski powiedział AFP.

Dodał, że europejskie ograniczenia będą miały niewielki wpływ na ceny pszenicy „ustalone w Chicago”, obciążone obfitymi zbiorami w Brazylii, Argentynie i Ameryce. 

Zdaniem Brukseli ograniczenie, które oprócz pierwotnego tekstu obejmowałoby pszenicę i jęczmień, z wydłużonym do 2021 r. okresem referencyjnym, zmniejszyłoby ukraiński eksport do UE łącznie o ok. 1,2 mld euro w porównaniu z 2023 r.

Źródło: AFP

Efektywna kontrola graniczna? Zdaniem KRIR potrzeba połączenia jednostek inspekcji

0
Eksport z Ukrainy

Inspekcje, takie jak Straż Graniczna, Graniczny Inspektorat Weterynarii, Państwowa Inspekcja Sanitarna, Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa oraz Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, mają obecnie odrębne zakresy kompetencji i sposoby funkcjonowania. To prowadzi do skomplikowanego procesu kontroli na granicach, szczególnie w kontekście napływu artykułów żywnościowych z krajów trzecich. KRIR apeluje o połączenie jednostek.

Jedna instytucja, zamiast kilku

W ostatnich tygodniach trwające protesty rolników przyniosły na światło dzienne trudności związane z napływem zboża z Ukrainy, co wywołało dyskusję na temat skuteczności kontroli na przejściach granicznych. 

Każda z wymienionych we wstępie instytucji odpowiada za określone aspekty kontroli, co sprawia, że proces ten jest skomplikowany i czasochłonny. Kontrole weterynaryjne pasz, wymogi sanitarno-higieniczne, kontrola jakości handlowej towarów, czy też sprawdzanie fitosanitarnych przesyłek roślin – każda z tych dziedzin wymaga oddzielnych procedur przeprowadzanych przez różne organy.

Zdaniem samorządu rolniczego konieczne jest pilne działanie w celu uszczelnienia granic i zatrzymania niekontrolowanego napływu artykułów żywnościowych a połączenie ww. inspekcji i stworzenie jednolitej sprawnie działającej inspekcji kontroli żywności i pasz, podlegającej ministrowi ds. rolnictwa będzie skutecznym rozwiązaniem trwającego problemu.

źródło: KRIR

Przed nami majowa noc. Na termometrach od 5 stopni w Suwałkach do 14 stopni w Bielsko Białej i Nysie [POGODA]

0

Niestety zaczęło napływać do Polski suche, bardzo ciepłe powietrze z południa, które jest potęgowane przez wiatr halny w Tatrach, Sudetach, Kaszubach oraz na Wzniesieniach Łódzkich i Świętokrzyskich.

Najbliższej nocy deszcz pokropić może na zachodzie kraju. Nad resztą Polski sporo chmur ale sucho. W górach wiatr halny w porywach do 100 km/h. Nad resztą kraju powieje do 20-45 km/h. Na termometrach o świcie od 5 stopni w Suwałkach do 7-8 stopni na wschodzie i na zachodzie; 9 stopni w centrum i na północy do 10-12 stopni od Zielonej Góry po Leszno i całe południe kraju. Najcieplej do 13-14 stopni od Strzegomia po Nysę, Racibórz, Bielsko Białą.

W ciągu dnia duża dynamika w pogodzie. W całym kraju pojawi się choć na kilka godzin słonce. Ale pomiędzy może zaplątać się przelotny deszcz- ten popada zwłaszcza od Podlasia po Mazury, Mazowsze, Lubelskie, Kujawy a wieczorem także na południu kraju. Najmniejsze szanse na opady od Ziemi Łódzkiej po Opolskie.

Będzie wietrznie. Powieje od 40-50 km/h na zachodzie, północy do 60 km/h w centrum i nawet 70 km/h od Małopolski po Podkarpacie, Lubelskie, Świętokrzyskie. W górach halny powyżej 100 km/h. Na termometrach po południu od 12-13 stopni w Kościerzynie do 18 stopni w Nowym Saczu i Przemyślu.

Nawożenie kukurydzy – jaki nawóz w podsiewacz? O tym musisz wiedzieć

0
nawozenie kukurydzy

Każdy kierunek gospodarczego wykorzystania kukurydzy: całych roślin, części lub ziarna, wymaga nie tylko doboru odmiany, ale także przygotowania stanowiska oraz opracowania technologii nawożenia, która zapewnia realizację celu produkcji. Jakie strategie jeśli chodzi o nawożenie kukurydzy będą najbardziej efektywne dla różnorodnych celów produkcji?

Warunki prowadzenia plantacji kukurydzy

Konieczność zróżnicowania technologii nawożenia kukurydzy wynika z głównego celu produkcji, odniesionego do:

kierunku produkcji – plonu masy,
– plonu ziarna,
– plonu skrobi,
– jakość ziarna – konsumpcja, przemysł przetwórczy.

Podstawowe zadania w uprawie kukurydzy sprowadzają się do realizacji potencjału plonotwórczego uprawianej odmiany i ochrony plonu przed działaniem niekorzystnych warunków pogodowych. Zadanie to wymaga od rolnika znajomości zasad doboru stanowiska, a także opracowania racjonalnej technologii nawożenia.

Kukurydza nie jest rośliną wymagającą w stosunku do przedplonu, ale wymaga gleb żyznych, o uregulowanych stosunkach wodno-powietrznych i zasobnych w składniki pokarmowe. Niekoniecznie muszą być to gleby ciężkie i średnie, gdyż wyniki doświadczeń wskazują, że nawet na glebach lekkich, pod warunkiem dobrego zaopatrzenia rośliny w wodę w krytycznych fazach formowania plonu, można uzyskać duże plony ziarna. Jednakże na terenach, na których występują cykliczne susze, należy rezygnować z uprawy kukurydzy. W takich stanowiskach plony wykazują zbyt dużą zmienność w latach, gdyż w bardzo dużym stopniu zależy to od czynników losowych i przebiegu pogody w okresie wegetacji.

Właściwe nawożenie kukurydzy = Maksymalizacja plonu

Racjonalne nawożenie kukurydzy wymaga pokrycia zapotrzebowania roślin na wszystkie niezbędne składniki pokarmowe w całym okresie wegetacji. Optymalizacja nawożenia ma przede wszystkim na celu kontrolę plonotwórczego działania azotu. Z jednej strony sprowadza się ona do ustalenia dostatecznie dużej, lecz optymalnej dawki nawozowej azotu, a z drugiej – do poprawy jego efektywności.

Zabiegi zwiększające efektywność plonotwórczą azotu stosowanego w nawozach polegają na regulacji odczynu i zasobności gleby w przyswajalny fosfor i potas, a także na zbilansowaniu pobranego azotu składnikami drugoplanowymi (magnezem i siarką) i mikroelementami (cynkiem i borem).

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo: Uprawa kukurydzy – problem ze szkodnikami i chorobami

Nawozy mineralne na start w uprawie kukurydzy

Kukurydza jest rośliną, w uprawie której bardzo dobrze sprawdza się przedsiewne stosowanie nawozów mineralnych. Można stosować tradycyjną metodę stosowania nawozów – rzutową lub rzędową, gdzie ta druga metoda ma coraz to większe zastosowanie w uprawie kukurydzy.

W efekcie rzędowego nawożenia startowego kukurydzy, zwłaszcza w chłodniejszych rejonach kraju można spodziewać się lepszych wschodów, przyrostu masy, obniżonej wilgotności ziarna o 2–3% w porównaniu z tradycyjną metodą stosowania nawozów. Dodatkową korzyścią jest możliwość obniżenia dawki składników o 20–25% w porównaniu z nawożeniem rzutowym. Rzędowe nawożenie startowe polega na wysianiu dodatkowymi redlicami nawozu w pobliżu ziarniaka kukurydzy.

W tym systemie należy zwracać uwagę na zachowanie odstępu pomiędzy ziarnem a granulą nawozową. Powinna ona wynosić min. 5 cm od rzędu na głębokości 5 cm od ziarna w dół, czyli nawóz powinien być umieszczony min. 5 cm głębiej od ziarniaka kukurydzy. Metoda ta umożliwia dostarczanie składników pokarmowych tak, aby łatwo i szybko były dostępne dla rośliny, jednak nie spowodują uszkodzenia kiełkujących siewek (ryzyko przypalenia lub przenawożenia).

Istotne jest, aby skoncentrowane nawozy nie działały fitotoksycznie na rozwijające się kiełki kukurydzy. Najbezpieczniejszy na tym etapie dla roślin jest azot amonowy i fosfor. Jest to jeden z powodów powszechnego stosowania nawozu fosforanu amonu.

Przeczytaj również: Czym pryskać na chwasty w kukurydzy? – Doglebowo czy nalistnie?

Potas przedsiewnie

Pobieranie potasu przez kukurydzę zaczyna się od fazy 4–6 liści i osiąga maksimum przed kwitnieniem, a kończy się po wykształceniu kolb. Jeśli w tym okresie nastąpi susza, a nawóz został podany pogłównie, może w roślinie dochodzić do jego niedoboru. Podanie nawozu przedsiewnie oraz jego wymieszanie z glebą sprawi, że zostanie on równomiernie rozłożony w warstwie ornej, a zatem okresowe przesuszenie górnej warstwy gleby nie ograniczy jego dostępności dla korzeni.

Zapotrzebowanie na ten pierwiastek jest duże i wynosi nawet 200–300 kg/ha (zależności od kierunku uprawy i uzyskanych plonów). Najczęściej stosuje się ten nawóz przedsiewnie rzutowo. Możliwa jest jego aplikacja jesienią i wiosną, która wiąże się z zasobnością gleby i stosowanej dawki oraz rodzaju gleby.

Jeśli zdecydujemy się na nawożenie wiosenne, to nawozy potasowe aplikujemy co najmniej 2 tygodnie przed siewem kukurydzy. Kukurydza wykazuje zwiększone zapotrzebowanie na potas później niż fosfor. Dlatego główny nacisk w nawożeniu pod korzeń kładzie się na fosfor, azot i mikroelementy.

Pamiętajmy o magnezie i siarce

Ważnym plonotwórczym, lecz niestety zaniedbanym przez producentów kukurydzy i to niezależnie od kierunku produkcji, składnikami są magnez i siarka. Plonotwórcza rola obu składników w uprawie kukurydzy ujawnia się na stanowiskach o małej żyzności gleby, jak i w stanowiskach zasobnych w składniki pokarmowe, lecz o dużym potencjale plonotwórczym.

Wprowadzanie składników do systemu nawożenia kukurydzy zwiększa wykorzystanie azotu, jednak pamiętajmy, że przy zbyt dużym pobraniu azotu przez roślinę plon spadnie. Podstawowym terminem aplikacji tych składników pokarmowych jest stosowanie przedsiewne.

Strategia nawożenia azotem

Azot w dużej ilości dostarczany jest w postaci nawozów mineralnych, zwłaszcza w tych gospodarstwach z brakiem dostępu do nawozów naturalnych. Z mineralnych form azotu podstawą powinna być forma amonowa i amidowa (najczęściej stosowany jest mocznik). Forma amonowa azotu wspiera pobieranie fosforu przez rośliny, który jest bardzo ważnym pierwiastkiem z punktu widzenia prawidłowego rozwoju systemu korzeniowego kukurydzy.

Aby wymusić na kukurydzy pobieranie jonów fosforowych, wykorzystuje się formę amonową azotu (NH4+), która jest pobierana w każdej temperaturze, a to z kolei wymusza pobranie ujemnie naładowanych jonów fosforu. Z tych względów do nawożenia kukurydzy rzędowo pod korzeń preferowane są nawozy wieloskładnikowe lub fosforan amonu. Niektórzy producenci stosują także mocznik. Rozwiązanie to nie jest do końca optymalne, gdyż istnieje ryzyko uszkodzenia ziarna siewnego, zwłaszcza gdy nawóz zostanie umieszczony zbyt blisko.

Zapotrzebowanie kukurydzy na azot

Bezpiecznym rozwiązaniem jest stosowanie mocznika rzutowo z innymi nawozami. Zapotrzebowanie kukurydzy na azot zależy m.in. od fazy rozwojowej rośliny i zakładanego plonu. Kukurydza potrzebuje ok. 24–25 kg/ha/t (ziarna + słoma). Faza największego zapotrzebowania na azot przypada od stadium 8 liści do wiechowania.

Na glebach cięższych, potrafiących zatrzymać azot w strefie korzeniowej praktykuje się podanie całej dawki jednorazowo 2–3 tygodnie przedsiewnie. Na lżejszych glebach zagrożonych wymywaniem azot lepiej podzielić na 2 dawki, gdzie w pierwszej dawce stosujemy 1/2 lub 2/3 dawki przedsiewnie. Przy tym drugą dawkę stosujemy najczęściej w okresie zwarcia międzyrzędzi.

W przypadku stosowania roztworu saletrzano-mocznikowego nie ma aż tak wielkiego zagrożenia poparzeniem, jak np. przy późnym pogłównym stosowaniu saletry amonowej. Rośliny w fazie 6–8 liści tworzą z liści lejki, które zazwyczaj są wypełnione wodą, gdy w takie miejsce wpadnie granula saletry, stężenie azotanów w tym miejscu jest tak wysokie, że powoduje poparzenia.

Doskonałym nawozem do nawożenia kukurydzy w systemie dawek dzielonych jest roztwór saletrzano-mocznikowy (RSM), który można stosować zarówno przedsiewnie, jak i pogłównie. Stosując RSM przedsiewnie oraz we wczesnych fazach rozwojowych roślin (do kilku dni po wschodach), należy aplikować nawóz w postaci oprysku grubokroplistego, aby ciecz pod własnym ciężarem opadła na glebę i nie dochodziło do poparzenia roślin. W późniejszym terminie stosowania RSM należy stosować technikę rozlewu z użyciem węży montowanych na belce opryskiwacza.

Tab. 1. Pobranie składników pokarmowych przez kukurydzę

Podsumowując, odpowiednie nawożenie kukurydzy stanowi kluczowy element w produkcji kukurydzy, decydujący o jej jakości i ilości plonu. Równowaga składników pokarmowych, efektywne wykorzystanie dostarczanych substancji oraz nowoczesne technologie nawożenia mogą znacząco wpłynąć na efektywność uprawy. Warto zatem pamiętać o dbałości o składniki pokarmowe już na etapie planowania uprawy, by zapewnić roślinom optymalne warunki wzrostu i rozwoju.

Ukrył maszyny rolnicze w wynajętym magazynie i zgłosił kradzież na policję. Grozi mu 8 lat więzienia

0

33-latek z powiatu płońskiego zgłosił kradzież maszyn rolniczych z jego posesji, oszacowując straty na półtora miliona złotych. Po przeprowadzeniu dochodzenia, policjanci ujawnili, że do rzekomego przestępstwa nie doszło, a zgłoszenie okazało się być fałszywe.

Na początku marca br., do lokalnej komendy policji zgłosił się mężczyzna w wieku 33 lat, mieszkaniec powiatu płońskiego. Twierdził, że z jego terenu ktoś dokonał kradzieży maszyn rolniczych. Według jego zeznań, sprawcy sforsowali bramę wjazdową i zabrali kilka cennych urządzeń, takich jak siewniki, rozrzutnik obornika, prasa, opryskiwacz, pług oraz zgrabiarka karuzelowa. Szacował straty na kwotę blisko 1,5 miliona złotych.

Policjanci, po otrzymaniu zgłoszenia, zabezpieczyli wszelkie możliwe ślady, przesłuchali świadków i przeprowadzili szczegółową analizę zgromadzonego materiału dowodowego.

Kradzież maszyn rolniczych okazała się fałszywa

Po gruntownej weryfikacji, okazało się, że zgłoszenie było nieprawdziwe. W trakcie przeszukania magazynu, który był wynajmowany przez samego 33-latka, na terenie jednej z gmin powiatu płońskiego, policjanci natrafili na część maszyn rolniczych, które według niego miały być skradzione. W rezultacie, mężczyzna został zatrzymany.

Konsekwencje za zgłoszenie niepopełnionego przestępstwa oraz złożenie fałszywych zeznań mogą być poważne dla 33-latka. Grozi mu nawet do 8 lat pozbawienia wolności. Prokuratura Rejonowa w Płońsku prowadzi śledztwo w tej sprawie, a szczegółowe okoliczności zostaną wyjaśnione w ramach prowadzonego dochodzenia.

źródło: tvn24

Będą unijne ceny minimalne za skup produktów rolnych? Wojciechowski przedstawił pomysł

0

Wczoraj odbyło się posiedzenie Rady ds. Rolnictwa i Rybołówstwa UE (Agrifish). W samym sercu dyskusji znajdowała się kwestia zapewnienia godziwych dochodów dla tych, którzy trzymają rękę na pulsie w produkcji żywności dla nas wszystkich. Co wynikło podczas spotkania. Przedstawiono obietnicę zmian, które mają wpłynąć na korzyść rolników.

Prace nad poprawą sytuacji rolników jeszcze się nie zakończyły

David Clarinval, kierujący obradami z ramienia prezydencji belgijskiej, nie krył zadowolenia z postępów, jakie zostały poczynione przez Komisję Europejską. Podkreślił, że prace nad poprawą sytuacji rolników jeszcze się nie zakończyły, ale ich koniec jest w zasięgu ręki. Zgoła innego zdania są protestujący rolnicy.

Obecny na konferencji prasowej komisarz Janusz Wojciechowski stwierdził, że przedstawiona przez Komisję Europejską 15 marca propozycja przeglądu niektórych podstawowych aktów wspólnej polityki rolnej powinna spotkać się z poparciem na wszystkich szczeblach decyzyjnych w UE i szybko wejść w życie.

Europejskie obserwatorium cen nowym pomysłem na poprawę dochodowości rolników

Ale co konkretnie proponuje się dla tych, którzy w każdej pogodzie pracują na polach? Otóż, pojawił się pomysł stworzenia europejskiego obserwatorium cen, które ma rozświetlić szare obszary dotychczasowych regulacji dotyczących praktyk handlowych. To może oznaczać przełom w relacjach między rolnikami a dużymi korporacjami przemysłu rolno-spożywczego. I nie chodzi tu o ceny minimalne. To już przeszłość. Nowa propozycja kładzie nacisk na eliminację nieuczciwych praktyk na rynku, co jest ważne dla zapewnienia sprawiedliwego wynagrodzenia dla rolników. 

Janusz Wojciechowski wyjaśnił, że celem jest zakazanie płacenia rolnikom mniej niż wynoszą koszty produkcji. Planuje się również utworzenie obserwatorium kosztów i marż na szczeblu europejskim, co pozwoli na określenie uczciwej ceny dla rolników. To rozwiązanie wymagać będzie zaangażowania firm, które skupują produkty rolne i często wykorzystują swoją pozycję na rynku na niekorzyść rolników.

źródło: European Union

Deszcze opóźniają zbiory soi w Ameryce Południowej i obniżają prognozy produkcji

0
Ceny rzepaku, soi i kukurydzy w górę. O ile?

Jak informuje UkragroConsult aktywne zbiory soi w Ameryce Południowej zwiększają podaż na rynku światowym, ale notowania giełdowe soi wciąż kształtują się powyżej psychologicznego poziomu 12 dolarów za buszel.

Uwaga handlowców skupiona jest na Brazylii i Argentynie, gdzie zbiory soi przekroczą ubiegłoroczną produkcję o 15-18 mln ton (łącznie dla obu krajów).

Według danych AgRural na dzień 21 marca w Brazylii zebrano 69% soi (70% w zeszłym roku), a zbiory trwają obecnie w regionie Matopibi i południowym stanie Rio Grande do Sul, gdzie odnotowano dobre plony.

Sadzenie kukurydzy w Brazylii na drugi zbiór zakończono wcześniej niż w zeszłym roku, a pogoda ogólnie sprzyja rozwojowi upraw, chociaż w stanie Paraná i południowym Mato Grosso do Sul brakuje opadów.

Przedstawiciel USDA w Brazylii obniżył prognozę produkcji soi na rok 2023/24 ze 158,5 do 152,6 mln ton (155 mln ton w marcowym raporcie USDA, 162 mln ton w ubiegłym roku) ze względu na niskie plony w regionach centralnych. Jednocześnie uważa, że w sezonie 2024/25, dzięki ożywieniu produktywności, produkcja soi wzrośnie do 157,5 mln ton.

Nadmierne deszcze w Argentynie powinny ustąpić

W Argentynie w zeszłym tygodniu spadło 10 cali deszczu, opóźniając zbiory i zalewając niektóre pola. Według Izby Handlowej Rosario zebrano się 8% areału kukurydzy (średnio 15%), a zbiory soi jeszcze się nie rozpoczęły. W nadchodzących tygodniach spodziewana jest sucha i ciepła pogoda, co przyspieszy zbiory. Obecnie 70% argentyńskich upraw soi ma optymalne warunki wilgotnościowe.

Giełda Zboża w Buenos Aires (BAGE) pozostawiła prognozę zbiorów soi w Argentynie na poziomie 52,5 mln ton (50 mln ton w marcowym raporcie USDA, 25 mln ton w zeszłym roku), pomimo niedawnej fali suchej i upalnej pogody. Jednocześnie eksperci USDA obniżyli prognozę zbiorów soi w Argentynie w sezonie 2023/24 o 1 do 49,5 mln ton.

Majowe kontrakty terminowe na soję na giełdzie w Chicago wzrosły o 1,4% do 12,9 USD/buszel, czyli 444 USD/t, pod wpływem prognoz zmniejszonych zbiorów w Brazylii.

Notowania majowej serii na soję w Chicago (usd/100 buszli):

Amerykański eksport soi pozostaje w tyle za poprzednim sezonem

Eksport soi z USA w sezonie 2023/24 sięga 36,55 mln ton (z prognozy USDA na poziomie 46,8 mln ton na cały sezon), i jest o 8,4 mln ton mniej niż w tym samym czasie poprzedniego sezonu.

Inwestorzy finansowi dokonują spekulacyjnych zakupów kontraktów terminowych przed raportem o zapasach i areale (publikacja w najbliższy czwartek), mając nadzieję, że prognoza Outlook Forum dotycząca wzrostu areału upraw soi z ubiegłorocznych 83,6 mln akrów do 87,5 mln akrów nie sprawdzi się i wzrost cen będzie kontynuowany.

Źródło: UkragroConsult

Pierwsza prognoza plonów średnich w UE i w Polsce

0
Prognozy plonów średnich głównych upraw w UE

Według marcowego wydania biuletynu JRC MARS dotyczącego monitorowania upraw w Europie, niekorzystne warunki pogodowe na obszarach upraw ozimych w kilku częściach Europy mają negatywny wpływ na uprawy ozime.

Oczekuje się, że na północy najbardziej dotknięte pola zostaną ponownie obsiane uprawami wiosennymi lub letnimi. Na południu skutki przekładają się głównie w zmniejszonym potencjale plonów.

Nadmierna wilgoć, w niektórych regionach połączona ze szkodami spowodowanymi przez mróz, negatywnie wpłynęła na duże obszary na północy

Od jesieni na dużych obszarach Europy Zachodniej, Północnej i Wschodniej panowały warunki nadmiernie wilgotne, co negatywnie wpływało na siew, wschody i rozwój roślin ozimych. W Europie Północnej i Wschodniej dodatkowe szkody w uprawach spowodowały silne mrozy. Stale wilgotne gleby stwarzały także trudne warunki dla rolników w zakresie dostępu do pól i pracy na nich, wpływając w ten sposób na (ponowny) siew zbóż jarych.

Utrzymująca się susza negatywnie wpłynęła na potencjał plonów w kilku południowych regionach

We wschodniej Rumunii i wschodniej Bułgarii uprawy ozime cierpią na utrzymujący się deficyt opadów, co szczególnie dotyka rzepak ozimy. Na Sycylii i w Maghrebie (Afryka Północna) panująca zimą susza doprowadziła do niskiej akumulacji biomasy w uprawach ozimych. Sytuacja jest szczególnie poważna w zachodnim Maghrebie, gdzie utrzymujące się gorące i suche warunki pogodowe doprowadziły do ​​sytuacji, w której zbiory są bezpośrednio narażone na ryzyko niepowodzenia.

Prognozy plonów w UE opierają się na trendach historycznych

Ponieważ sezon jest dopiero wczesny, prognozy plonów prezentowane w tym wydaniu Biuletynu opierają się – z kilkoma wyjątkami – na trendach historycznych.

Prognoza plonów średnich w UE-27:

Komentarz i prognozy dla Polski

Stałe opady deszczu wpływają na rozwój roślin ozimych

Zima 2023/2024 ogólnie charakteryzowała się korzystnymi temperaturami powyżej średniej, pomimo wyraźnego spadku na początku br (styczeń), z dziennymi minimalnymi temperaturami sięgającymi – 20°C w rejonie północno-wschodnim. To wydarzenie mogło doprowadzić do niewielkich szkód w uprawach.

Przede wszystkim jednak tej zimy w całym kraju wystąpiły bardzo wysokie i częste opady, zwłaszcza na wschodzie, z prawie dwukrotnie większą liczbą sumą opadów typowych dla zimy.

Uzupełniania wilgoci w glebie uznaje się za korzystne

Niektóre pola są częściowe powyżej maksymalnego nasycenia wodą, narażając uprawy na długotrwałe stresy, takie jak niedobór tlenu i składników odżywczych. Ponadto utrudnione było nawożenie upraw, prace polowe lub planowanie kampanii (ponownego) siewu. Okres od połowy lutego przyniósł pewne drobne ulgi, z mniejszą ilością opadów, ale większą liczbą dni bezchmurnych będą niezbędne do prowadzenia skutecznych działań terenowych.

Na tym wczesnym etapie sezonu szacunki plonów MARS są zgodnie z trendami historycznymi.

Prognoza plonowania dla Polski

Polska – plony średnie w 2023 roku (prognoza KE z 25-go marca 2024):

  • pszenica miękka: 5,27 t/ha; 5,38 t/ha w 2023 roku i 5,10 – średnia 5-letnia;
  • jęczmień ozimy: 4,92 t/ha; 5,07 w 2023 roku i 4,87 – średnia 5-letnia;
  • żyto: 3,59 t/ha; 3,55 t/ha w 2023 roku i 3,31 – średnia 5-letnia;
  • pszenżyto: 4,28 t/ha; 4,48 t/ha w 2023 roku i 4,23 – średnia 5-letnia;
  • rzepak i rzepik: 3,28 t/ha; 3,38 t/ha w 2023 roku i 3,19 – średnia 5-letnia.

Źródło: KE

Jak zadbać o użytki zielone?

0
użytki zielone

Wiosna to czas, w którym należy odpowiednio zadbać o łąki i użytki zielone. Skuteczna ochrona i pielęgnacja nie byłaby możliwa bez odpowiednich maszyn rolniczych. Podczas wyboru sprzętu warto zwrócić uwagę na jego odpowiednie dopasowanie do konkretnych potrzeb oraz na parametry techniczne, takie jak wydajność, trwałość i ekologiczność działania.

Chwastowniki Bioflex dostępne standardowo wyposażone są w 3+4 koła kopiujące w mniejszych wersjach oraz w 5+6 w większych. Fot. Firmowe

Istotna rola użytków zielonych

Zastanawialiście się kiedyś jaką część naszego kraju zajmują użytki zielone? Stanowią one ok. 10% powierzchni użytków rolnych i bez wątpienia są jednym z cenniejszych źródeł paszy dla zwierząt gospodarskich. W dobie odczuwalnych zmian klimatycznych, a przy tym hydrologicznych, ważne jest, aby odpowiednio zadbać o łąki i użytki zielone i nie należy pozostawiać ich samych sobie.

Dzięki starannie wykonanej pielęgnacji i odpowiedniemu nawiezieniu jesteśmy w stanie zebrać więcej pokosów, a co za tym idzie – zgromadzić odpowiednią ilość paszy dla zwierząt. Na rynku istnieje wiele maszyn rolniczych, które nie są drogie i nie generują znacznych kosztów serwisowych, a przy tym idealnie sprawdzą się podczas wykonywania zabiegów pielęgnacyjnych.

Użytki zielone – włókowanie to podstawa

Podczas wiosennej lustracji łąk ukazuje się obraz rozsianych po całym areale powstałych kretowin. Podczas zbierania pierwszego pokosu byłyby one dość sporą przeszkodą dla pracujących maszyn. Dlatego ważne jest, aby zlikwidować je w miarę wcześnie i oczyścić łąkę przed kolejnymi zabiegami.

Do tego zadania najlepiej sprawdzi się włóka. Jest to maszyna o nieskomplikowanej budowie, która nadaje się do wiosennej pielęgnacji użytków zielonych oraz do wyrównywania pól uprawnych. Przykładem takiej maszyny jest włóka łąkowo-polowa firmy InterTech.

Wykonanie zabiegu takim narzędziem sprzyja wzrostowi i krzewieniu się kolejnych pokoleń roślin, ponieważ po zimie darń stanowi zbitą masę i ogranicza odpowiedni wzrost. Producent oferuje włóki o szerokości roboczej od 4 do 8 m. Maszyna ta jest prosta w swojej budowie, a więc zakup oraz ewentualny serwis nie stanowi wysokich kosztów. Podczas pracy z najszerszą oferowaną włóką jesteśmy w stanie w ciągu jednej godziny uprawić od 3,5 do 4,5 ha.

Na rynku można znaleźć również rozwiązanie firmy Jar-Met. Producent oferuje włóki o mniejszej szerokości, które wyposażone są w ręczny system składania oraz takie, które charakteryzują się większą szerokością i ich składanie następuje za pomocą siłowników hydraulicznych. Siatkowa budowa elementów roboczych pozwala na odpowiednie dostosowanie się do nierówności terenu, dzięki czemu cięcie darni czy wyrównywanie powierzchni jest bardzo efektywne.

Czym wałować łąkę?

Wałowanie jest dość ważnym zabiegiem, który powinien być wykonywany na użytkach zielonych, jednak wielu rolników nie stosuje go w swoich gospodarstwach. Wałowanie ma na celu zapobiec przesychaniu gleby, poprzez dociśnięcie rozwarstwionych warstw gleby po okresie zimowym. Ponadto wałowanie dodatkowo wyrównuje powierzchnię użytków zielonych, co przekłada się na łatwiejsze wykonywanie kolejnych zabiegów na łąkach.

Wielu rolników stosuje wały własnej konstrukcji, jednak na rynku maszyn rolniczych można znaleźć wiele gotowych rozwiązań. Jednym z nich jest wał MORS firmy Expom. Dostępny w dwóch szerokościach – 2,5 oraz 2,75 m. Grubość ścianki elementu roboczego wynosi 12 mm, a średnica 1016 lub 1220 mm. Ciężar wału regulowany jest ilością napełniania wody. Maszyna może być doposażona w podwozie transportowe hamowane lub niehamowane, co ułatwia bezpieczny transport maszyny na areał, na którym będzie pracował.

Wały łąkowe MORS występują w wersji jedno- i dwuczęściowej. Fot. Firmowe

Opcjonalnie do wału MORS można zamontować specjalny hamulec hydrauliczny w postaci drewnianego docisku, który zwiększa tarcie i siłę hamowania zależną od masy wału. Jednym z ważnych elementów, jaki znajduje się na wale, jest skrobak, który w tym przypadku zamontowano na sprężynie i na bieżąco oczyszcza zalepioną od ziemi powierzchnię wału.

Bronowanie użytków zielonych

Wiosenne bronowanie przydaje się tam, gdzie powierzchnia łąki pokryta jest dużą ilością zgniłej roślinności, która przeszkadza podczas odrastania nowych roślin. Ważnym aspektem podczas wykonywania tego zabiegu jest to, że gleba zyskuje łatwiejszy dostęp do tlenu i zmniejsza zamszenie darni.

Maszyną, która znajdzie swoje zastosowanie podczas przeprowadzania takiego zabiegu, może być chwastownik Bioflex, pochodzący z oferty firmy Joskin. Jest to maszyna, która pojawiła się na rynku dość niedawno i bez wątpienia wniosła nową koncepcję w napowietrzaniu upraw wschodzących. Bioflex składa się z trzech elementów roboczych w modelach o szerokości roboczej do 7,2 m oraz z pięciu elementów w modelach o szerokości do 12 m.

Brona Mandam HYBRO dostępna jest w czterech wersjach o szerokości roboczej od 3 do 8 m. Fot. Firmowe

Każda sekcja robocza składa się z 96 zębów, które zamontowane są w 6 rzędach. Zęby modelu Bioflex są o średnicy 7 mm i dzięki swojej elastyczności idealnie kopiują podłoże. Ich kształt został zaprojektowany w ten sposób, aby można było je stosować na plantacjach każdego rodzaju. Montowany w standardzie system Variflex umożliwia płynną regulację intensywności działania zębów, gwarantując w ten sposób stały i równomierny nacisk.

Na wyróżnienie zasługuje również rozwiązanie, jakie oferuje firma Mandam. Mowa tutaj o bronie chwastownik HYBRO. W pierwszej sekcji składa się ona z włók żeliwnych, które nacinają darninę oraz wyrównują powierzchnię i niwelują kretowiska. Natomiast druga sekcja to nic innego, jak brona sprężynowa, która przeprowadza aeracje, odpowiednio napowietrzając łąki i użytki zielone. Przygotowana w ten sposób powierzchnia idealnie nadaje się pod dosiewanie występujących ubytków. Brona HYBRO może być doposażona w siewnik pneumatyczny oraz wały Cambridge, które sprawdzą się podczas siewu traw.