Strona główna Blog Strona 1121

W nocy wkroczą wyczekiwane opady [POGODA]

0
chmury-deszcze

Najbliższej nocy wkroczą wyczekiwane przez wielu rolników większe opady.

Około północy padać zacznie na zachodzie kraju. Będzie to opad ciągły, w związku z czym popada bez wyjątku wszędzie.

W godzinach porannych (7/00-9/00) strefa opadów będzie się rozciągać od Pomorza Gdańskiego po Ziemię Łódzką i Małopolskę. Dla tych dwóch ostatnich regionów możliwe opady deszczu ze śniegiem. Na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej możliwe opady samego śniegu.

Około południa rozpada się już wzdłuż wschodniej granicy. Bliżej Podlasia będzie to sam deszcz, natomiast na Roztoczu i Podkarpaciu popada deszcz ze śniegiem i sam śnieg. Opady od rozpoczęcia potrwają około 2-3 h. Tylko na Śląsku Cieszyńskim, Podhalu i w Bieszczadach opady przekroczą 5 h.

Suma opadów wyniesie około 3-4 mm, tylko na południu do 5-8 mm. Przed opadami i po zakończeniu opadów na niebie pojawiać się będą przejaśnienia. W związku z tym, że na zachodzie padać przestanie około godziny 8:00 większość dnia będzie sucha i słoneczna.

Wiatr silny i porywisty w porywach do 60-80 km/h.

Temperatura o poranku wyniesie od -2 stopni wzdłuż Bugu i Sanu do 0-2 stopni w centrum i 3-4 stopni na zachodzie i północy. W ciągu dnia spodziewany jest wzrost temperatury do 3-4 stopni na południu, 5-6 w centrum i 7-9 na zachodzie i północy.

Łukasz Sieligowski

pogoda-mapa-20.02

Agrounia: „Ukradli nam patriotyzm konsumencki!”

https://agroprofil.pl/p/aktualny-numer-magazynu-agro-profil/

 

 

Koła bliźniacze do ciągnika – bardziej wydajna praca

0
kola-blizniacze-do-ciagnika

Przed nami kolejny sezon intensywnych prac polowych, a wśród nich uprawowych. Zabiegi te można wykonać szybciej, taniej i przy mniejszym ugniataniu gleby. Wystarczy do ciągnika zamontować koła bliźniacze. Jaki rodzaj sprzęgu zastosować? Jak dopasować koła bliźniacze do ciągnika? 

Koła bliźniacze – jaki typ sprzęgu wybrać?

koła-do-ciagnika-uzywanePraktycznie każdy ciągnik można wyposażyć w koła bliźniacze. Trzeba tylko wybrać jeden z kilku typów sprzęgów. Każdy z nich ma swoje wady i zalety, o których warto wiedzieć zanim podejmie się decyzję o zakupie zestawu dodatkowych kół do ciągnika. Nowe zestawy kół bliźniaczych do tanich nie należą, ale zawsze alternatywą jest zakup sprzętu używanego. Przeglądając oferty rynkowe można znaleźć kilka różnych typów mocowań kół bliźniaczych z kołami macierzystymi ciągnika.

Łączniki szpulowe

Najprostsze i najtańsze w zakupie są łączniki szpulowe. Swoim wyglądem przypominają szpulkę do nici tyle, że w większym rozmiarze. Są to dwie tarcze z otworami odpowiadającymi rozstawowi i średnicy otworów w kole ciągnika. Na drugiej tarczy są szpilki pozwalająca na zamocowanie koła bliźniaczego. Zaletą jest niewygórowana cena za ten typ montażu, ale wadą jest dość trudny montaż wymagające dużej precyzji osadzenia koła na szpilkach. Bez lewarka i unoszenia koła się raczej nie obędzie. Niestety częsty montaż i demontaż mogą doprowadzić do uszkodzenia gwintu na szpilkach.

Ile kosztuje wymiana szpilki w łączniku szpulowym?

Koszt wymiany uszkodzonej szpilki nie jest z pewnością duży, wymaga tylko czasu. Tego typu sprzęg do ciągników MTZ Belarus kosztuje 563 szt./szt. W zestawie są dłuższe szpilki mocujące szpulę z kołem macierzystym i szpilki z nakrętkami do montażu koła bliźniaczego. Z kolei do Ursusa C-360 łączniki szpulowe są wycenione na 1000 zł. Wadą tego rozwiązania jest to, że wszelkie obciążenia są przenoszone tylko przez oś koła.

Ramiona z centralną śrubą

Kolejny typ szybkosprzęgu to obręcz z ramionami przestawianymi centralną śrubą. To rozwiązanie wymaga przyspawania dodatkowo specjalnego gniazda do obręczy koła macierzystego. W zależności od kształtu końcówki ramion koszt elementu jaki trzeba przyspawać waha się od 50 do 80 zł/szt. Dla mniejszych kół do 28 cali średnicy stosuje się z reguły 3 ramiona, a w większych 5. Tego typu sprzęg jest łatwy w montażu.kolo-centralna-sruba

Wystarczy ciągnikiem wjechać na np. deskę o grubości 2-3 cm, następnie trafić końcówkami ramion w gniazda na obręczy koła macierzystego ciągnika i dokręcić śrubę oraz zabezpieczyć ją przed luzowaniem. Na rynku wtórnym można znaleźć szereg ogłoszeń o kołach bliźniaczych tego typu. Zestaw o rozmiarze 13.6-38 kosztuje 1250 zł.

Koła bliźniacze ze sprzęgłem kłowym

Kolejnym rozwiązaniem może być sprzęg przypominający sprzęgło kłowe. Są to dwie tuleje łączone centralną śrubą. Pierwszą przykręca się do tarczy ciągnika (w większości ciągników pasuje ona na fabryczne otwory), a drugą do tarczy koła bliźniaczego.

Przy montażu trzeba idealnie spasować tuleje i trafić sworzniami w gniazda. Całość tego połączenia skręca się centralną śrubą. Zaletą tego typu rozwiązania jest to, że sprzęg nie wystaje poza obrys koła macierzystego, gdy ciągnik porusza się bez kół bliźniaczych. Natomiast wadą jest to, że przy montażu trzeba idealnie ustawić wystające sworznie koła bliźniaczego względem otworów w tulei koła macierzystego. Za tego typu rozwiązanie wystawione na jednym z ogłoszeń trzeba zapłacić 2300 zł, a inne jest wycenione na 1100 zł.

Montaż kół bliźniaczych ze sprzęgiem zębatym

Podobną konstrukcją jak powyżej tyle, że ze sprzęgiem zębatym jest kolejny typ mocowania koła bliźniaczego do macierzystego ciągnika. Tego typu rozwiązanie ma zaletę łatwego montażu w tuleję zębatą z uwagi na taki sam kształt pozwalający na bezproblemowe naprowadzenie koła bliźniaczego. Całość jest skręcana centralną śrubą.

Z tuleją dystansową

koła-tuleja-dystansowaZ nowszych i coraz powszechniej stosowanych rozwiązań jest system z tuleją dystansową. Jedna z krawędzi tulei opiera się o przetoczenie w obręczy koła macierzystego. Natomiast drugi koniec jest z reguły przyspawany do obręczy koła bliźniaczego. Łączenie odbywa się za pomocą szybkosprzęgów. Są to specjalne klamry z uchwytami na regulowanych gwintach. Spotkać można różnej konstrukcji mocowania. Jeden z typów to specjalne uchwyty z gniazdami. Kolejny to uchwyt, w który montuje się gwintowany pręt zakończony hakiem. Za zestaw używanych kół bliźniaczych o rozmiarze 20.8-42 z tuleją dystansową i kompletem sprzęgów trzeba zapłacić 5200 zł.

Poprawna eksploatacja

Stosując koła bliźniacze trzeba pamiętać o kilku zasadach ich poprawnej eksploatacji. Należy zwrócić szczególną uwagę na to, żeby koła bliźniacze nie stykały się z macierzystym w czasie pracy, bo może dojść do uszkodzenia opon. Odstęp minimum 10-15 cm jest w stanie to zjawisko wyeliminować. Gdyby był mniejszy to z biegiem czasu może dochodzić do np. blokowania się kamieni pomiędzy oponami. Kolejna ważna zasada to ustawienie prawidłowego ciśnienia powietrza.

Należy pamiętać, że w kołach bliźniaczych musu być ono niższe od tych w kołach macierzystych o ok. 40%. Kolejna zasada to kontrolowanie poprawności zamocowania kół bliźniaczych. Jest to bardzo ważne zaraz po ich zamontowaniu i wykonaniu przejazdu na krótkim odcinku. Trzeba pamiętać, że wszystkie elementy pracują i muszą się dopasować. Dlatego trzeba sprawdzać każdy rodzaj sprzęgu.

Kontrola prawidłowości zamocowań i naciągu szybkosprzęgów pozwoli, nie tylko na bezpieczną pracę, ale również na ich długą i bezproblemową eksploatację.

Artykuł ukazał się w numerze lutowym miesięcznika Agro Profil 02/2020 – ZAMÓW TUTAJ

Agrounia: “Ukradli nam patriotyzm konsumencki!”

Uprawa uproszczona – Publikacja specjalna Agro Profil

W czwartek pogoda dopisze przy pracach polowych [POGODA]

0
pole-słońce-ciągnik

Z środy na czwartek przelotne opady deszczu do 2-3 mm pojawiać się będą w całym kraju. Miejscami obok opadów deszczu pojawi się deszcz ze śniegiem. O poranku więcej pogodnego nieba pojawi się na zachodzie kraju.

Temperatura w regionach z przelotnymi opadami wyniesie około 2-4 stopni powyżej zera. Nieco chłodniej w Wielkopolsce 1-2 stopnie, a na zachodzie, gdzie nad ranem rozpogodzi się na termometrach przymrozek do -2/0 stopni, przy gruncie do -3/-4 stopni.

W czwartek pogoda będzie całkiem dobra na wykonywanie prac polowych.

Delikatna przelotna mżawka do południa może wystąpić na południu, wschodzie i środkowym wschodzie. Po południu już nigdzie nie będzie padać. Pod wieczór z innej strefy chmur pokropi na Pomorzu Zachodnim. Do godzin południowych sporo słońca na zachodzie kraju. Po południu na zachodzie niebo się bardziej zachmurzy, a chwile ze słońcem zawitają do pozostałych regionów. Najwięcej pogodnego nieba na Opolszczyźnie, Górnym Śląsku, Małopolsce, Ziemi Świętokrzyskiej i Łódzkiej.

Temperatura w najcieplejszym momencie dnia wyniesie 5-6 stopni na wschodzie i w centrum, 7-8 stopni na zachodzie, południu i północy do lokalnie 9 stopni miejscami na Dolnym Śląsku, Kujawach, Pomorzu Gdańskim i Opolszczyźnie.

Wiatr słabszy niż w ostatnich dniach, do 40 km/h. Mocniej powieje w piątek, do 60-70 km/h

Łukasz Sieligowski

pogoda-mapa-polska

Ogromny pożar w firmie zajmującej się sprzedażą i serwisem maszyn rolniczych

Rzepak mocno zyskał na wartości

0
rzepak-przyczepa-skup

Mimo spadków za oceanem unijne kontrakty na zboża poruszały się w trendzie bocznym w ostatnim tygodniu, a rzepak zyskał na wartości

Ostatni tydzień (10-17.02.2020) przyniósł zdecydowaną przecenę amerykańskich kontraktów na zboża.

Pszenica i kukurydza tanieją za oceanem

W Chicago notowania pszenicy w skali tygodnia o blisko 3%, a wyceny kukurydzy obniżyły się o 1,6%. W analizowanym tygodniu swoje comiesięczne prognozy podaży i popytu opublikował Amerykański Departament Rolnictwa (USDA). Najnowsze dane nie przyniosły nowych elementów wzrostowych dla rynku zbóż, a w przypadku pszenicy potwierdziły bardzo dobre globalne zaopatrzenie i zapowiedziały rekordowe zapasy na koniec tego sezonu. Spowodowało to wycofywanie się kapitału spekulacyjnego z „gry” na wzrost cen pszenicy (odsprzedaż kontraktów w Chicago).

Silną presję spadkową na notowania amerykańskich kontraktów wywierał także rynek walutowy. W okresie niepokojów rynkowych, a z takim mamy do czynienia po wybuchu epidemii koronawirusa w Chinach, amerykańska waluta zyskuje na wartości. Miniony tydzień przyniósł systematyczny wzrost wartości dolara w stosunku do głównych walut. W konsekwencji kurs euro do dolara spadł do poziomu najniższego od marca 2017 roku. Drożejący dolar oznacza mniej konkurencyjny eksport z USA i wymusza przeceny zbóż w Chicago.

zboża-giełda-wykres

Soja ze wzrostem eksportu

Tendencji spadkowej nie poddała się w minionym tygodniu soja, w przypadku której miesięczny raport USDA pokazał wzrost amerykańskiego eksportu. Dodatkową zachęto do kupowania kontraktów na soję było zbliżanie się terminu wejścia w życie umowy handlowej I fazy (30 dni po podpisaniu) zawartej w połowie stycznia między USA i Chinami. Najbliższa seria na soję podrożała w skali tygodnia sporo ponad 1%.

soja-giełda-wykres

Giełda w Paryżu

Mimo spadków za oceanem unijne kontrakty na zboża poruszały się w trendzie bocznym w ostatnim tygodniu.

Bijące rekordy słabości euro zniwelowało wpływ giełdy w Chicago na notowania unijnych kontraktów na zboża. Ostatecznie tydzień zamknął się dla pszenicy przeceną o 0,75 euro, a dla kukurydzy wzrostem rzędu 1 eur/t. Na wartości zyskiwał za to rzepak, korzystając z odbicia na rynku olejów roślinnych.

Ceny pszenicy w UE

Notowania unijnej pszenicy systematycznie rosły od połowy listopada do 22 stycznia, kiedy to seria najbliższa zbliżyła się do 200 eur/t i ustanowiła swój blisko roczny szczyt. Przełom stycznia i lutego przyniósł korektę w dół do 190 eur/t, ale notowania szybko odrobiły część strat i ustabilizowały się wokół poziomu 193 eur/t. W skali miesiąca kontrakt ten nie zmienił swojej wyceny (miesiąc wcześniej zyskał 10 euro/t).

Do poziomów notowań sprzed roku brakuje już tylko  nieco pona 1 eur/t. Trend wzrostowy pszenicy wyhamował (po obu stronach Atlantyku), a przyczynił się do tego spadek cen na rynkach gotówkowych, a zwłaszcza w basenie Morza Czarnego (region dominuje w światowym eksporcie tego zboża). Potwierdzały to ostatnie przetargi organizowane przez Egipt (największy importer pszenicy na świecie). Egipski GASC kupił na ostatnim przetargu (11.02.2020) 360 tys. ton pszenicy (całość z basenu Morza Czarnego). Ceny pszenicy spadły o ok. 10 usd/t (na bazie CIF) w porównaniu do przetargu sprzed miesiąca.

 Unijna kukurydza zalicza spadek 

Wyceny unijnej kukurydzy spadły o blisko 3% w ostatnim miesiącu redukując znacznie wzrost z I połowy stycznia. Wycena najbliższej serii kukurydzy przekroczyła 168 eur/t na zamknięciu z 17-lutego. Oznacza to spadek o prawie 5 euro w skali miesiąca. Kukurydza taniała śladem niższych cen importowanego zboża z Brazylii i Ukrainy. Ceny spadały, ponieważ rosną perspektywy zbiorów tego zboża w Ameryce Południowej. Korzystne deszcze sprawiły, że analitycy podnoszą swoje prognozy zbiorów kukurydzy (też soi) w Argentynie i Brazylii.

zboża-giełda-paryż

Rzepak w Unii coraz droższy

Unijny rzepak podrożał w ostatnim tygodniu o prawie 9 euro i powrócił w poniedziałek (17-02-2020) powyżej poziomu 400 eur/t.  Do 3-letnich maksimów z I połowy stycznia jest ciągle daleko, ale nasiona rzepaku powoli odrabiają straty z drugiej połowy stycznia. Wyjątkowo słabe zbiory rzepaku w UE spowodowały, że od marca notowania serii najbliższej wzrosły z ok. 350 eur/t, do ok 420 eur/t na zamknięciu 10-stycznia. Największe zwyżki miały miejsce jednak w grudniu i I dekadzie stycznia i wynikały z „galopujących” w tym czasie cen olejów roślinnych i ropy.

Druga połowa stycznia przyniosła głęboką korektę spadkową, która przekroczyła 30 eur/t. Oznaczało to spadek notowań do poziomu ok. 385 eur/t. W tym przypadku znowu taniejące oleje roślinne i ropa wpłynęły na niższe ceny rzepaku. Dopiero ostatni tydzień przyniósł odbicie cen i powrót notowań rzepaku w okolice 400 eur/t. Ciągle jeszcze w skali miesiąca najbliższa seria rzepaku tanieje o prawie 2%, ale w skali roku rzepak jest droższy o 10%.

Czynnikiem wpływającym na notowania rzepaku są oleje roślinne, a zwłaszcza palmowy. Importowany do UE olej palmowy stanowi blisko 30% całej konsumpcji olejów roślinnych, w porównaniu do 36% zajmowanych przez olej pochodzący z przerobu nasion rzepaku. Ceny oleju palmowego pięły się systematycznie w górę na giełdzie w Kuala Lumpur. Od połowy października do 10 stycznia kontrakt ten zyskał na wartości prawie 50% i wyceniany był najwyżej od listopada 2017 roku. Rekordowe ceny olejów przełożyły się na ograniczenie popytu i wymusiły spadek cen w kolejnych tygodniach.

rzepak-wykres-cen

Zmiany okresowe notowań kontraktów futures na zboża i oleiste

kontrakty-futures-tabela-5

Unijny eksport zbóż

Tempo eksportu unijnej pszenicy jest o ok. 70% lepsze niż przed rokiem, ale udział polskiego ziarna jest mały.

Dane Komisji Europejskiej pokazują, że od początku lipca 2019 (początek sezonu 2019/20) wywieziono poza UE 17,54 mln ton pszenicy miękkiej. Jest to rezultat aż o 73% lepszy niż w analogicznym okresie sezonu 2018/19. Eksport wszystkich gatunków pszenicy oraz mąki sięgnął już 18,5 mln ton i jest o 69% wyższy niż rok temu.

Udział polskiej pszenicy w eksporcie był zerowy w ostatnim miesiącu. Od początku tego sezonu wyeksportowaliśmy poza UE 1,018 mln ton pszenicy, co daje nam jednak dopiero 7 miejsce w rankingu eksporterów tego zboża. Pszenica pochodząca z Polski stanowi tylko 5,8% unijnego eksportu pszenicy miękkiej.

Mimo to tempo eksportu polskiej pszenicy (poza UE) jest o blisko 30% wyższe niż sezon wcześniej (w całej UE wzrost sięga 73%). W unijnym eksporcie pszenicy (miękkiej) dominują dwa kraje, są to Francja (37% udział) i Rumunia (18%). W rankingu eksporterów wyprzedzają nas także: Niemcy (9%), Bułgaria (8%), Litwa (7%) oraz Łotwa (7%).

Najnowsze prognozy Amerykańskiego Departamentu Rolnictwa (USDA)

Według prognozy z 11-lutego 2020 globalna produkcja pszenicy w sezonie 2019/20 została obniżona o 0,5 mln ton (od stycznia), do nadal rekordowych 764,0 mln ton. Jednocześnie dzięki mniejszej (m/m) konsumpcji (754,2 mln ton) obniżono o 0,1 mln ton, do ciągle rekordowych 288,0 mln ton, oczekiwane zapasy na koniec sezonu tego sezonu.

W lutowej prognozie USDA unijny eksport pszenicy podniesiony został o 1 mln ton (w styczniu wzrósł o 2 mln ton), do 32 mln ton.

Światowe zbiory kukurydzy podniesiono o skromne ponad 0,6 mln ton do 1,111 mld ton (sezon 2019/20).  Globalna konsumpcja (1,133 mld ton) znacznie przekroczy poziom produkcji prowadząc do 7% spadku zapasów (trzeci sezon z rzędu).

Światowa produkcja soi prognozowana jest na 339,4 mln ton (+1,7 mln ton od stycznia), z rekordem w Brazylii (125 mln ton), który zrekompensuje częściowo spadek amerykańskiej produkcji. Światowa konsumpcja soi powinna sięgnąć rekordowe 351,1 mln ton i podobnie jak w bilansie kukurydzy przewyższy produkcję. Doprowadzi to do zmniejszenia o 11% (r/r) zapasów soi na koniec tego sezonu.

RYNEK PALIW

Notowania giełdowe ropy spadły w ciągu miesiąca o 1/5 ciągnąc w dół ceny paliw w hurcie, ale  na stacjach paliw przeceny były niewielkie

W tygodniu kończącym się 12-go lutego 2020 spadły lekko ceny średnie benzyn i LPG, ale cena średnia ON nie zmieniła się. W konsekwencji w połowie 7-tygodnia nowego roku za benzynę 95-oktanów trzeba zapłacić średnio 4,89 zł/l, a za ON 5,12 zł/l. Co ciekawe ropa jest teraz wyjątkowo tania, a wyceny giełdowe ropy Brent oscylują wokół poziomu 55 usd/baryłkę (13-miesięczne minima).

W ostatnich tygodniach skala spadków cen paliw w hurcie była dużo niższa niż przecen na rynku ropy. Wzrosły zatem mocno  marże rafineryjne z przerobu ropy. Tylko symboliczne spadki cen przy dystrybutorach oznaczają silny wzrost marży na sprzedaży paliw. W 6-tygodniu tego roku średnia marża modelowa stacji paliw wzrosła dla Pb95 do 30 groszy, a w przypadku ON do 46 groszy na litrze. Do tego należy doliczyć 20-30 groszowe upusty od oficjalnych cen hurtowych dla poszczególnych odbiorców.

Ceny średnie paliw w detalu: 12-02-2020 / zmiana miesięczna (e-petrol.pl)

  • Pb98: 5,23 zł/l (-7 gr/l);
  • Pb95: 4,89 zł/l (-9 gr/l);
  • ON: 5,12 zł/l (-7 gr/l);
  • LPG: 2,29 zł/l (-8 gr/l).

Zmiany cen w skali roku

Warto zauważyć, że hurtowa cena diesla była w 6-tygodniu 2020 o 16 gr/l niższa niż rok temu, ale w detalu ON kosztował średnio o 9 groszy więcej niż przed rokiem. Zawdzięczamy to rosnącym skokowo marżom ze sprzedaży paliw na stacjach.

Oficjalne hurtowe ceny Pb95 były w 6-tygodniu 2020 o 23 gr/l wyższe niż rok temu, ale dzięki w tym wypadku niższym marżom na stacjach płaciliśmy za to paliwo średnio o „tylko” 14 groszy więcej niż przed rokiem.

ceny-paliw

ZMIANY CEN ŚREDNICH PALIW W HURCIE (PKN-Orlen) i DETALU

paliwo-ceny-wykres

Ceny hurtowe diesla są już tylko 3 grosze na litrze wyższe niż popularnej Pb95:

różnica-cen-paliwa

Średnia modelowa marża stacji paliw w ujęciu tygodniowym (na podstawie PKN Orlen):

różnica-cen-paliwa-2

Andrzej Bąk – WGT

Źródło: CBoT, Euuronex-Paryż, PKN Orlen, e-petrol.pl, USDA, KE

Ujęto sprawców pożarów stogów

0

W ubiegłym tygodniu w gminie Pińczów policjanci zatrzymali 3 młodych mężczyzn. Zatrzymanie ma związek z serią pożarów balotów siana i słomy,  które odnotowywano tam od października 2019 roku.

 

Ustalenia policji

Zgodnie z ustaleniami policji pożary nie nosiły znamion przypadkowego zaprószenia ognia czy samozapłonu. Współpracujący z policją specjaliści, od początku byli zdania, że ich przyczyną jest umyślne, ludzkie działanie. Dlatego też policjanci z Pińczowa, jeszcze w październiku ubiegłego roku rozpoczęli typowanie ewentualnych sprawców i gromadzenie materiału dowodowego. W tym czasie, do lutego br. odnotowano 5 podpaleń stert balotów siana i słomy. Spłonęła też stodoła.

 

Ujęcie sprawców

W efekcie śledczej pracy doszło do przełomu w sprawie i pińczowscy policjanci zatrzymali trzech młodych mężczyzn. Wszyscy są mieszkańcami gminy Pińczów w wieku od niespełna 18 do 21-lat. Wszyscy też przyznali się do zarzucanych im czynów. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, podpaleń dokonywali po to, by urozmaicić sobie czas wolny.

 

Sprawców czeka proces

Po przesłuchaniu prokurator zdecydował zastosować wobec wszystkich środki zapobiegawcze w postaci dozoru oraz poręczenia majątkowego. Za spowodowanie pożarów i poczynione w ten sposób starty w mieniu grozić im może do 5 lat pozbawienia wolności.


Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło/fot.: KWP w Kielcach

Seria pożarów stogów – celowe podpalenie?

Ogromny pożar w firmie zajmującej się sprzedażą i serwisem maszyn rolniczych

 

Agrounia: „Ukradli nam patriotyzm konsumencki!”

0

We wtorek, 18 lutego 2020 r. w Warszawie przedstawiciele ogólnopolskiego Ruchu Rolników AGROunia zorganizowali akcję protestacyjną mającą zwrócić uwagę opinii publicznej na problem nieprawidłowego oznakowania produktów pochodzenia rolniczego, ze szczególnym uwzględnieniem  oznaczeń dotyczących kraju pochodzenia produktów rolnych.

Agrounia w Biedronce

Jesteśmy w sklepie sieci Biedronka na warszawskim Nowym Świecie – mówił Michał Kołodziejczak lider ogólnopolskiego Ruchu Rolników AGROunia. – Przez kilka godzin będziemy tu robić małe zakupy. Kupować będziemy po jednej sztuce danego produktu. Ja zaraz wezmę jednego ziemniaka i pójdę do kasy. To samo zrobią współuczestnicy protestu. Będziemy obserwować co się dzieje i jak rozwinie się sytuacja. Przez nasze działanie pokażemy, że takie małe ruchy też mogą wywoływać duże zmiany. Rzecz w tym by pokazać, zasygnalizować nurtujący nas problem. Chcemy jasno  wypowiedzieć się przeciwko niewłaściwym oznaczeniom dotyczącym krajów pochodzenia produktów rolnych. Tego rodzaju sieci, jak ta w której sklepie teraz jesteśmy, nadużywają swojej pozycji przy wsparciu dużego kapitału.

Reakcje na protest rolników

Akcja spotkała się z odzewem ze strony grupy klientów sklepu a także innych środowisk społecznych.

Popieram tę akcję – zapewniał Jan Śpiewak, prezes Stowarzyszenia Wolne Miasto Warszawa, który także dołączył się do protestu. – Rzecz w tym by nie sprowadzać produktów z drugiego końca Świata, z odległych rejonów, tak  by docisnąć polskich rolników. I tego rodzaju sprawy, takie protesty będę popierał. Należy walczyć z monopolem i kartelami w różnych dziedzinach

Protestujący wysuwali też m.in. postulat, by podzielić marketowe stosika na połowę: na półki polskie i półki zagraniczne. Tak by można było zidentyfikować towary różnego pochodzenia.

Protestujący pod UOKiK

Po południu uczestnicy akcji udali się pod warszawską siedzibę Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, aby tam demonstrować i  przekazać wniosek o postępowanie antymonopolowe i pozew przeciwko Biedronce.

– W mediach są informacje o tym, że w ubiegłym roku były kontrole – stwierdził Michał Kołodziejczak. – Dużo kontroli, a my będziemy się chcieli dowiedzieć, co z tych kontroli wynika?

Zapowiedź następnych pozwów i działań Agrounii

Działacze AGROunii zapowiedzieli też, że ich reakcja przeciwko Jeronimo Martins (właścicielowi sieci Biedronka) to dopiero początek i będą kolejne pozwy przeciwko markom: Lidl, Kaufland i innych korporacji. Zapowiedziano również powołanie koalicji antymonopolowej i intensyfikację akcji „Agro Patrol”, która polega min. na wychwytywaniu i nagłaśnianiu w mediach społecznościowych przypadków wątpliwych oznaczeń produktów pochodzenia rolniczego.

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło: AGROunia Fb

https://www.facebook.com/magazynrolniczy/videos/211294106584650/

Oficjalnie: od 15 lutego można wysiewać nawozy azotowe

https://agroprofil.pl/p/aktualny-numer-magazynu-agro-profil/

Europejskie Forum Rolnicze

0
europejskie-forum-rolnicze

Europejskie Forum Rolnicze to dwa dni dyskusji i spotkań z udziałem przedstawicieli polskiej oraz międzynarodowej polityki.

To znakomita okazja, aby poznać najnowsze rozwiązania i narzędzia dedykowane podnoszeniu jakości produkcji rolnej.

Druga edycja Forum, która odbyła się w marcu 2019 r., zgromadziła blisko 3000 uczestników – rolników, doradców rolnych, producentów i przetwórców, członków branżowych związków rolniczych, przedstawicieli jednostek samorządu terytorialnego oraz instytucji naukowych i branżowych z całej Europy.

Inteligentne doradztwo agrobiznesowe wspomagane sztuczną inteligencją

0
mikroskop-laboratorium

AIA czyli inteligentne doradztwo w zakresie agrobiznesu (ang. Agribusiness Intelligence Advisory) to usługa oparta o mechanizmy sztucznej inteligencji, która łączy technologię z wieloletnim doświadczeniem wybitnych agronomów.

Inteligentne doradztwo w rolnictwie

AIA daje rolnikom możliwość konsultacji z agronomicznymi doradcami przed podjęciem decyzji wpływających na kondycję gospodarstwa tj. płodozmian, plan nawożenia, budżet itp. Doradcy korzystają z narzędzi opartych o sztuczną inteligencję, aby pomóc rolnikom podejmować lepsze decyzje dzięki profesjonalnym poradom.

https://agroprofil.pl/p/program-ochrony-roslin-rolniczych-2019/

Zdaniem Adama Mikołajczaka, Prezesa eAgronom Polska, polscy rolnicy otwierają się na nowe technologie.

Polskie rolnictwo nie odbiega od standardów europejskich, a w wielu aspektach jest ponadprzeciętne. Jednym z takich aspektów jest wykorzystanie nowych rozwiązań z zakresu agrotechnologii. W eAgronom obserwujemy ten trend, słuchamy rolników i wdrażamy coraz więcej innowacyjnych rozwiązań do programu. Każdego dnia pisze do nas około setka klientów z różnymi pytaniami. Polscy rolnicą są bardziej otwarci i widzimy zainteresowanie oprogramowaniem oraz nowymi funkcjami, które obecnie prezentujemy. – powiedział Mikołajczak

Doradztwo rolnicze nie tylko online

AIA zapewnia doradztwo zarówno online, jak również osobiście podczas spotkań z indywidualnymi opiekunami klientów.

Ponieważ projekt AIA zakończył się sukcesem w Estonii, postanowiliśmy wprowadzić tę usługę również w Polsce, aby poszerzyć nasz zasięg i wykorzystać dane z innych krajów w celu dalszego rozwoju oferty i mechanizmów sztucznej inteligencji. – powiedział dyrektor operacyjny eAgronom Stenver Jerkku.

Nowe technologie mają ułatwiać życie gospodarzy. eAgronom dąży do stworzenia globalnej platformy, dzięki której rolnicy mogą kompleksowo zarządzać swoim gospodarstwem w najbardziej dochodowy sposób, jednocześnie dbając o dobro środowiska.

Idea ta umożliwia rolnikom lepsze zagospodarowanie czasu dla swoich rodzin. Dzięki nowym technologiom mogą spokojnie podejmować
decyzje biznesowe, a ich zarobki będą adekwatne do włożonej pracy oraz wysiłku.

Bezpieczeństwo danych

eAgronom działa online, bez konieczności instalacji, a wszystkie dane trzymane są w chmurze. Komputer może się popsuć, a papierowa dokumentacja zgubić. Platforma korzysta z tych samych serwerów co banki. Wprowadzone przez klientów dane są bezpieczne.

To właśnie ilość i potencjał danych był podstawą do utworzenia kolejnego projektu – agronomicznej sztucznej inteligencji Agronom AI (w skrócie AIA). Obecnie eAgronom gospodaruje 750 000 ha gruntów. Wykorzystuje zebrane dane, aby śledzić trendy, efektywność wykorzystanych środków chemicznych czy zabiegów i wyciągać wnioski.

Z firmą współpracują eksperci z absolutnej europejskiej czołówki, którzy są wspierani przez algorytmy AIA i sztuczną inteligencję. Ich celem jest jak najlepiej doradzać rolnikom zarówno od strony biznesowej, jak i praktycznej czyli zarządzania uprawami.

Europejskie i krajowe problemy

Znakowanie produktów rolnych w sklepach – jak walczyć z nieprawidłowościami?

Na zachodzie i północy jutro popołudniu możliwe przejaśnienia [POGODA]

0

Minionej nocy na południu kraju oraz na Lubelszczyźnie spadł delikatny, wiosenny deszcz do 1-4 mm.

Najbliższa noc dla odmiany dużo pogodnego nieba przyniesie na południu i wschodzie kraju. Tutaj nad ranem możemy mieć miejscami delikatne przymrozki. W centrum i na północnym wschodzie temperatura spadnie w pobliże 1-3 stopni, w tych regionach możliwe już będą drobne opady deszczu. Na zachodzie i północy kraju dużo chmur z licznymi przelotnymi opadami deszczu- spadnie tutaj od 0 mm do 3 mm.

W ciągu dnia z zachodu na wschód zmierzać będzie inna strefa opadów, które będą bardziej ciągle aniżeli przelotne. Najczęściej będzie to opad mżawki. W godzinach popołudniowych opady dotrą na Warmię, Kujawy, Mazowsze, Ziemię Łódzką i Opolszczyznę, Górny Śląsk i Małopolskę, gdzie spadnie najwięcej deszczu- do 3-5 mm. Wieczorem opady rzędu 1-3 mm dotrą na wschód kraju. Na zachodzie i północy po południu przejaśnienia z możliwymi słabymi przelotnymi opadami na północy i północnym zachodzie kraju.

Temperatura w najcieplejszym momencie dnia wyniesie od 6 stopni w Bieszczadach oraz na Podlasiu i wybrzeżu środkowym do 7-9 stopni na pozostałym obszarze.

Wiatr powieje umiarkowanie, w porywach do 55 km/h.

 

Lukasz Sieligowski 

Europejskie i krajowe problemy

0

13 lutego br. w Bydgoszczy odbyło się spotkanie z udziałem przedstawicieli branży rolno-spożywczej organizowane w ramach konsultacji społecznych dotyczących Strategii Rozwoju Województwa Kujawsko-Pomorskiego w perspektywie do 2030 roku.

 

Wsparcie dla dużych gospodarstw

Podczas dyskusji wskazywano min. na potrzebę udzielenia strategicznego wsparcia dla gospodarstw dużych, innowacyjnych, rozwijających się i zwiększających skalę produkcji bydła, trzody chlewnej i drobiu.

– Ma to szczególne znaczenie z uwagi na fakt, że rolnictwo w Kujawsko-Pomorskim generuje aż 10 PKB w skali województwa – mówił Jan Kaźmierczak, właściciel Gospodarstwa Rolnego Kaźmierczak. – Ważne więc by uwzględnić ten problem w powstającej strategii.  

Uczestnicy dyskusji uznali, że tego rodzaju działania są bardzo ważne. Nie mogą one jednak stać w sprzeczności z rozwojem małych gospodarstw, a szczególnie tych, które prowadzą działalność proekologiczną.

Inną ważną kwestią był problem suszy rolniczej. Na uwagę zasługuje postulat wsparcia dla inwestycji utrzymujących rowy melioracyjne, czyszczenie oczek wodnych i innych małych inwestycji retencyjnych zatrzymujących wodę w pobliżu pól i gospodarstw rolnych.

Problemy ludzi starszych i edukacja

– Ważne jest przede wszystkim to, jak sobie wyobrażamy życie za 20 – 30 lat? –  zastanawiał się Henryk Sobczak, Prezes Zarządu Wojewódzkiego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych w Bydgoszczy.  Musimy przemyśleć, co trzeba zrobić by życie na obszarach wiejskich było rzeczą znośną. Nie możemy dopuścić do marginalizacji obszarów wiejskich. Nie możemy pominąć problemów ludzi starszych i ich oczekiwań. Do tej sprawy należy podejść z uwzględnieniem nowoczesnych rozwiązań oraz zabezpieczenia innowacyjności. Inną kwestią jest struktura szkolnictwa. Przede wszystkim należy powiązać i zorientować gospodarstwa na ścisłą współpracę z instytucjami naukowymi. Tak aby powstało mocne powiązanie: nauka-rolnictwo-przedsiębiorczość- konsument.

Henryk Sobczak akcentował również potrzebę zagospodarowania pustych budynków szkolnych z możliwością wykorzystania ich dla tworzenia centrów usług środowiskowych. Prezes Sobczak postulował też, by rodzinne gospodarstwa rolne zyskały możność podjęcia funkcji opiekuńczych.

Biologizacja zatrzymywania wody

O konieczności podjęcia działań służących zwiększeniu zawartości próchnicy w glebie jako efektywnego sposobu zatrzymania wody w warunkach suszy i wyjaławiania gleb mówił Marek Brunka z Regionalnego Centrum Mikroogranizmów Brunka Natural.

– Warto zainteresować tym tematem duże gospodarstwa – wyjaśniał Marek Brunka. – Warto zarezerwować na to środki w budżecie samorządu województwa. Szczególnie na obszarach, gdzie nie ma już próchnicy albo jej poziom jest bardzo niski. Zatrzymanie wód to też recepta na przeciwdziałanie utracie nawozów. Należy o tym pomyśleć, nim będzie za późno.

 

W obliczu światowych zmian

O przeciwdziałaniu zmianom klimatu, o przyspieszeniu konkurencji między rolnikami, rzeczywistej likwidacji gospodarstw i problemach ze sprzedażą produktów od polskich rolników mówił natomiast m.in. Wojciech Lorenc z firmy Agro Manager.

Dyskutanci zauważyli też, że w interesie polskich rolników są otwarte granice. W przeciwnym razie polskie rolnictwo przeżyje bardzo potężny kryzys. Problemem jest też projektowanie obecnej infrastruktury, która może w przyszłości nie znaleźć żadnego sensownego zastosowania. Na przykład w perspektywie odchodzenia od spożycia produktów mięsnych i wdrażania technologii produkcji zamienników mięsa. Receptą na to może być np. poszukiwanie nowych technologii, w które już teraz należy inwestować lub dopuszczać ich wdrażanie.

 

Rozszerzenie Unii i wyludnienie

Podczas dyskusji poruszono też temat ewentualnego przystąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej, co może spowodować, że wiele obszarów w Polsce utraci swą konkurencyjność w obszarze rolnictwa. Zagrożeniem jest też wyludnianie się obszarów wiejskich, czyli puste budynki szkolne, opuszczone gospodarstwa i działki. Sposobem na to mogą być programy wspierające osiedlanie się ludności  na wsi.
W dyskusji uczestniczyli też: Marek Nowacki Dyrektor Oddziału w Przysieku, Kujawsko-Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Minikowie, Paweł Drzażdżewski, Zastępca Dyrektora Kujawsko-Pomorskiego Oddziału Regionalnego ARiMR; Wojciech Orliński Przedstawiciel firmy Agrol Gospodarstwo Rolnicze Wojciech Orliński oraz Roman Wiatrowski Prezes ZPDiWR.

 

Dalszy przebieg konsultacji

Organizatorem bydgoskiego spotkania konsultacyjnego dotyczącego Strategii Rozwoju Województwa Kujawsko-Pomorskiego w perspektywie 2030 roku był Związek Pracodawców – Dzierżawców i Właścicieli Rolnych. Spotkania branżowe dotyczące strategii potrwają do maja br. Jesienią dokumentem zajmie się Samorząd Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Strategia będzie podstawowym dokumentem planistycznym określającym wizję i cele rozwoju województwa np. przy kształtowaniu Regionalnego Programu Operacyjnego na kolejne lata.

 

 

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło/fot.: ZPDiWR

Ogromny pożar w firmie zajmującej się sprzedażą i serwisem maszyn rolniczych

0

Jak informuje portal lublin112.pl, w poniedziałek 17 lutego br,, po godzinie 23.00 w podlubelskiej Kazimierzówce, mieszkańcy obiektu sąsiadującego z siedzibą firmy zajmującej się sprzedażą i serwisem ciągników rolniczych oraz kombajnów zaważyli pożar na jej terenie. Sąsiadów zaniepokoił hałas i płomienie, o czym powiadomili straż pożarną.

 

Pożar hali i zabezpieczenie sprzętu

Po przybyciu na miejsce strażacy ustalili, że pali się hala wypełniona sprzętem rolniczym. Na domiar złego pożar rozwijał się błyskawicznie i doprowadził do zawalenia się dachu budynku. W tym przypadku zadaniem strażaków, oprócz gaszenia hali, było też zabezpieczenie ciągników ustawionych w pobliżu budynku i pobliskiego obiektu biurowo-wystawienniczego. Sytuację opanowano po północy. Dogaszanie i rozbiórka częściowo zawalonej hali zajęły kolejne godziny.
W akcji gaśniczej uczestniczyło piętnaście zastępów straży pożarnej z Lublina, Świdnika i okolicznych miejscowości. Działania zabezpieczali policjanci. Obecnie trwa ustalanie przyczyn pożaru oraz szacowanie strat. Wstępne szacunki sięgają kilku milionów złotych.


Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło/fot.: lublin112.pl

Ochrona roślin – wyzwania dla rolnictwa?

0

O tym, w jaki sposób Sesje Naukowe Instytutu Ochrony Roślin – PIB wpływają na polskie rolnictwo, z jakimi wyzwaniami się ono obecnie zmaga, i w jakim kierunku zmierza ochrona roślin, z profesorem Markiem Mrówczyńskim, dyrektorem Instytutu Ochrony Roślin – PIB rozmawiała Andromeda Wróbel.

 

Rok 2020 został ogłoszony przez Zgromadzenie Narodowe ONZ Rokiem Zdrowia Roślin, którego motto brzmi „Chroniąc rośliny – chronisz życie”. Zdrowie roślin jest też tematem przewodnim 60. Sesji Naukowej IOR – PIB. Dlaczego ochrona roślin jest tak ważna?

Rośliny stanowią 80% żywności na Ziemi – jako bezpośredni produkt spożywczy, albo jako pasza dla zwierząt. Szacuje się, że zniszczeniu ulega około 40% produkcji rolniczej na świecie. Winne są: szkodniki, patogeny i chwasty. Chcąc zapewnić bezpieczeństwo żywnościowe, musimy więc dbać o rośliny. Nie możemy też zapominać o tym, że rośliny odgrywają kluczową rolę w produkcji tlenu i absorpcji CO2.

Rosnąca populacja ludzi, zmiany klimatyczne, handel międzynarodowy, szybsze i intensywniejsze przemieszczanie się wpływają na wzrost zagrożeń dla zdrowia roślin. Zadaniem ochrony roślin staje się utrzymanie populacji organizmów szkodliwych poniżej poziomu szkodliwości i zapewnienie tym samym odpowiedniego wzrostu i rozwoju roślin uprawnych.

W jaki sposób tematy poruszane podczas Sesji wpływają na polskie rolnictwo? Czy wiedza udostępniana w czasie prelekcji ma przełożenie na zdrowie roślin w Polsce?

Tematyka Sesji jest związana z kompleksowym podejściem do ochrony roślin i dotyczy wszystkich problemów z nią związanych: entomologii, zoologii, fitopatologii, herbologii oraz metod ochrony, a także biotechnologii. Sesje przyczyniły się do propagowania wyników badań naukowych wśród rolników i konsolidacji środowiska, często inspirowały też nowe kierunki badań. Dzięki omawianiu zagadnień integrowanej ochrony roślin, można było opracować metodyki integrowanej ochrony roślin dla producentów i doradców rolnych, które są wdrażane do praktyki ochrony poszczególnych upraw. Sesje są też miejscem, w którym identyfikowane są potrzeby praktyki rolniczej w zakresie ochrony upraw. To dzięki tym spotkaniom możliwe było m.in. opracowanie metod prognozowania, sygnalizacji i rejestracji agrofagów w Polsce, zaś niektóre rozwiązania w zakresie techniki ochrony roślin, jak np. zmniejszenie wydatkowania wody w zależności od stosowanych rozpylaczy, stały się dla praktyki rolniczej prawdziwym przełomem. Sesje Naukowe to także źródło wiedzy o nowych środkach ochrony roślin i ich miejscu w programach ochrony.

Już pierwsza Sesja Naukowa IOR miała na celu upowszechnienie integrowanej ochrony roślin, a konkretnie ochrony ziemniaka przed stonką ziemniaczaną. Jak dziś wygląda integrowana ochrona roślin i czy na przestrzeni 60 ostatnich Sesji zmieniło się podejście do jej stosowania?

Sesje naukowe IOR zapoczątkowały niezwykle dynamiczny rozwój ochrony roślin w Polsce. Dzięki upowszechnianiu zasad integrowanej ochrony roślin, wzrosła świadomość zagrożeń wynikających z nieprawidłowego stosowania chemicznych środków ochrony roślin. Według danych Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa, w ostatnich latach od 70% do 95% użytkowników profesjonalnych środków ochrony roślin stosowało poszczególne wymogi integrowanej ochrony roślin. Widzimy też zmianę podejścia do ochrony roślin w ujęciu globalnym.

Chemiczna metoda ochrony roślin wciąż jest najtańszą, a w związku z tym najpowszechniejszą metodą zwalczania agrofagów w uprawach rolniczych. Z kolei postęp w hodowli nowych odmian roślin lepiej plonujących nie zawsze idzie w parze z ich odpornością na działanie agrofagów, więc często odmiany te trzeba chronić bardziej intensywnie. Ta intensyfikacja chemicznej ochrony roślin to jednocześnie nowe zagrożenie oraz wyzwanie, bo dla rolnictwa oznacza to konieczność opracowania nowych strategii ochrony, uwzględniających nowe uwarunkowania.

Wzrost świadomości społecznej na temat zagrożeń dla zdrowia ludzi, roślin i całego środowiska z uwagi na pojawiające się zagrożenia pozostałościami środków ochrony roślin, ich nieznanym do końca oddziaływaniem na środowisko (np. metabolity wtórne środków ochrony roślin), a także obowiązek prowadzenia integrowanej ochrony spowodowały, że coraz większy nacisk kładziemy na wykorzystywanie metod niechemicznych, w tym metody biologicznej, która opiera się na naturalnych, występujących w środowisku procesach. Na znaczeniu zyskuje także bardziej ukierunkowane i precyzyjne stosowanie środków ochrony roślin. W praktyce oznacza to, że stosujemy je tylko wówczas, kiedy jest to konieczne i tylko w ilościach niezbędnych.

Z drugiej strony poszukuje się jak najefektywniejszych kombinacji różnych metod ochrony. Przykładem jest np. łączenie metod chemicznych i mechanicznych w zwalczaniu chwastów w uprawach rzędowych np. buraka, ziemniaka, dzięki czemu można zmniejszyć średnio 30-60% ogólnego zużycia środków chemicznych. Coraz lepiej radzimy sobie także z precyzyjną aplikacją środków ochrony roślin (punktowe lub pasowe opryskiwanie) – dzięki szybkiemu dostępowi do informacji z pola (wykorzystanie dronów i teledetekcji do sporządzania mapy terenu, występowania agrofagów itp.) można przetransferować te dane do komputera sterującego pracą opryskiwacza, który następnie precyzyjne dawkuje środki chemiczne na obszarze poddanym zabiegowi. Dzięki nowym technologiom i nowoczesnym urządzeniom, możemy zastosować ochronę w odpowiednim momencie, w dawce dopasowanej do konkretnej uprawy, a to w praktyce oznacza znaczne ograniczenie zużycia środków ochrony roślin i większe bezpieczeństwo żywności.

 

No właśnie, co to znaczy „bezpieczna żywność”?

Bezpieczna żywność nie szkodzi ani zdrowiu, ani życiu konsumenta. Nie zawiera fizycznych, chemicznych czy biologicznych zanieczyszczeń powyżej ustalonego przez odpowiednie przepisy poziomu tolerancji. Konieczne jest uwzględnienie tych założeń na wszystkich etapach łańcucha żywności, od pola do stołu, ponieważ każdy element może mieć wpływ na bezpieczeństwo żywności. Dlatego też żywność poddawana jest stałym badaniom i analizie ryzyka związanego z jej chemicznym i mikrobiologicznym skażeniem, spowodowanym zanieczyszczaniem środowiska i żywności na etapie jej produkcji, przetwarzania, przechowywania oraz przygotowywania posiłków. Wymaga to zarówno stałego rozwoju badań, jak również uaktualniania standardów żywnościowych, odpowiadających bieżącej wiedzy naukowej i oczekiwaniom konsumentów.

 

Czy polska żywność jest bezpieczna?

Oczywiście. Wyniki badań przeprowadzone w 2019 roku przez IOR-PIB wspólnie z PIORiN (Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa) wykazały, że tylko 0,5% próbek płodów rolnych nie spełnia wymogów bezpieczeństwa żywności. Niewielki jest także odsetek naruszeń związanych ze stosowaniem środków niedopuszczonych do ochrony upraw.

Ostatni raport EFSA (Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności) za rok 2017, obejmujący kontrolę żywności unijnej i importowanej do UE, podaje, że choć ponad połowa badanych produktów zawierała pozostałości środki ochrony roślin, to jedynie w 2,5% przypadkach żywność nie spełniała wymagań i wymagała podjęcia kroków urzędowych. Wyniki przeprowadzonych badań wykazują niezbicie, że prawdopodobieństwo narażenia obywateli europejskich na kontakt z żywnością zawierającą zbyt dużo pestycydów jest niskie.

 

Podczas Sesji Naukowych IOR – PIB wiele miejsca poświęca się właśnie środkom ochrony roślin, a także zagadnieniu ich jakości. Co na nią wpływa?

Na ich jakość wpływa między innymi źródło pochodzenia. Niebezpieczeństwo zagrożenia toksykologicznego i ekotoksykologicznego związanego ze stosowaniem środków ochrony roślin wzrasta znacząco w przypadku nieoryginalnych produktów. Są wytwarzane zwykle bez żadnej kontroli jakości, w tym kontroli źródła pochodzenia użytych surowców, a tym samym zawartości niebezpiecznych, niedopuszczonych do stosowania substancji. Warunki transportu i przechowywania również determinują jakość, gdyż przyczyniają się bezpośrednio do zmiany parametrów. Dlatego w trakcie kontroli jakości środków ochrony roślin badane są podstawowe parametry jakościowe, takie jak: zawartość substancji czynnych, zawartość istotnych zanieczyszczeń, własności fizykochemiczne oraz – w wymaganych przypadkach – przeprowadzane są badania porównawcze składu w stosunku do preparatu oryginalnego (referencyjnego).

 

Wszyscy to obserwujemy – klimat się zmienia i są to zmiany gwałtowne. W jaki sposób te zmiany wpływają na uprawy? Czy jest to wpływ pozytywny, czy wiąże się też z zagrożeniami?

W naszej szerokości geograficznej w związku ze zmianami klimatu prognozowany jest niewielki wzrost produkcji, związany z wydłużeniem się sezonu wegetacyjnego. Z drugiej jednak strony w rejonach niższych szerokości geograficznych spodziewany jest spadek produkcji roślin, którego wzrosty w strefie klimatu umiarkowanego nie będą w stanie zrekompensować. Możemy się zatem spodziewać wzrostów obszarów głodu i migracji ludności. Oczywiście w pierwszych fazach tych zmian kraje europejskie będą eksportowały żywność na południe, z czym związany będzie wzrost liczby nowych szkodników, przedostających się do Europy wraz z transportami powrotnymi. Ponadto zmiany klimatyczne, polegające na zwiększaniu się średniej rocznej temperatury, prowadzą do powstania w naszym kraju warunków dogodnych dla rozwoju szkodników występujących do tej pory jedynie w klimacie tropikalnym i subtropikalnym. Wzrost intensywności wymiany handlowej oraz mobilności ludzi zwiększa także ryzyko zawleczenia obcych nam gatunków, mogących stanowić zagrożenie dla roślin uprawnych i ozdobnych. Doskonałym przykładem jest pojawienie się we Włoszech kózki azjatyckiej, która dotarła tam z chińskim drzewkiem Bonsai. Do tej pory doprowadziła do zniszczenia tysięcy drzew w rejonie Mediolanu.

Program Ochrony Roślin Rolniczych 2020