Strona główna Blog Strona 1122

Słońce, przelotny deszcz i burze [POGODA]

0

W nocy z zachodu na wschód przemieszczać się będzie chłodny front, który zwłaszcza na Górnym Śląsku, Małopolsce, Podkarpaciu, Lubelszczyźnie i w Górach Świętokrzyskich przyniesie opady deszczu do 3-6 mm. Słabiej do 1-3 mm popada także na południu i wschodzie Opolszczyzny oraz Mazowsza, południu Ziemi Łódzkiej i Podlasia. Na pozostałym obszarze najwyżej pokropi. Temperatura spadnie do około 2 stopni na północy Mazur i Podlasia, 3-4 stopni na północy kraju, 5-6 stopni na zachodzie. W centrum wieczorem jeszcze ciepło- powyżej 10 stopni, ale nad samym ranem temperatura spadnie do 6-7 stopni. Najcieplej na deszczowym wschodzie i południu 8-10 stopni. Wiatr słaby.

We wtorek w ciągu dnia przejaśnienia pojawią się w całym kraju. Mimo słońca na zachodzie, północy, wschodzie i w centrum możliwe będą przelotne opady deszczu i burze, które największe prawdopodobieństwo pojawienia się mają na północy kraju. Podczas opadów spadnie do 2-3 mm deszczu. Burze mogą przynieść do nawet 7 mm deszczu.

Wiatr ponownie się nasili. Porywy będą osiągać 30-55 km/h, a podczas przelotnych opadów i burz 70-90 km/h.

Temperatura podniesie się do około 7-9 stopni na zachodzie, północy i w centrum, do 10 stopni na wschodzie i 11-13 stopni na południu i południowym zachodzie.

Łukasz Sieligowski 

Sanitarny odstrzał 5 tysięcy dzików w Wielkopolsce

0

W piątek 14 lutego br. Wojewoda Wielkopolski Łukasz Mikołajczyk podpisał rozporządzenie w sprawie sanitarnego odstrzału przez myśliwych liczby 5 tys. dzików w ramach działań zapobiegających rozprzestrzenianiu się afrykańskiego pomoru świń. Także w piątek, podczas wyjazdowego posiedzenia Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego w Wolsztynie wojewoda odebrał raport nt. zwalczania tego groźnego dla zwierząt wirusa. I wraz z całym Zespołem zapoznał się z zastosowaniem metod bioasekuracji na przykładzie jednej z myśliwskich chłodni zlokalizowanej na terenie szkółki leśnej w Gościeszynie.

 

– Nasze działanie mają służyć głównemu celowi: zmniejszeniu populacji dzika, by wirus ASF nie dotarł do wielkopolskich gospodarstw, do wielkopolskiej trzody chlewnej. Jestem przekonany, ze ochronimy wielkopolskich rolników i gospodarstwa przed czyhającym za płotem zagrożeniem mówił podczas spotkania wojewoda Łukasz Mikołajczyk.

 

ASF w Wielkopolsce

Zgodnie z raportem służb weterynaryjnych, od 5 grudnia, ujawniono w Wielkopolsce 128 przypadków wirusa ASF u dzików. W województwie nie stwierdzono żadnego ogniska tej choroby u zwierząt hodowlanych. Mimo, iż rok łowiecki trwa do końca marca, już teraz odstrzelono 35.000 dzików w Wielkopolsce. Dalsze odstrzały mają być prowadzone głownie na obszarze zachodniej i północnej części województwa.

 

Bieżące działania

Obecnie prowadzona jest akcja przeszukiwania terenów leśnych z udziałem wojska. Do tej pory wojewoda pięciokrotnie zwracał się do Ministerstwa Obrony Narodowej o pomoc wojska w poszukiwaniu padłych dzików. Działania obejmują dwie wydzielone strefy ogrodzenia, które pozawalają na zatrzymanie migracji zwierząt ze stref ochronnych. Pierwsza strefa otoczona siatką liczy 65,8 km, druga strefa ogrodzenia poprowadzona jest na długości 113 km.


Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło: WUW

W związku z ASF na Opolszczyźnie zamkniętych zostało 15 przejść dla zwierząt

Działalność pozarolnicza na obszarach ASF – do 250 tys. premii

Rewolucyjne rozwiązania w branży maszyn rolniczych od marki Case IH i Steyr

0

Zaangażowanie marki Case IH w relacje z klientami wyznacza standardy w całej branży rolniczej. Swoim doświadczeniem, a także najnowocześniejszymi rozwiązaniami marka po raz kolejny chce dzielić się podczas największych wydarzeń branżowych w kraju.

 

Agrotech Kielce

Już w dniach 13-15 marca 2020 maszyny marki Case IH, będzie można podziwiać na XXVI Międzynarodowych Targach Techniki Rolniczej Agrotech w Kielcach. Jedno z największych i najbardziej wyczekiwanych wydarzeń w branży rolniczej w Polsce po raz kolejny zgromadzi przeszło 750 wystawców z całego świata. Wśród nich miejsce zajmie również marka Case IH, jak co roku prezentując innowacyjne technologie w zakresie maszyn rolniczych.

 

 

Przełomowe technologię

W tym roku marka Case IH odkryje przed swoimi gośćmi przełomowe technologie, zaprezentowane wraz z pojawieniem się na rynku najnowszej serii Case IH Magnum™ AFS Connect™.

„Seria ciągników Case IH Magnum™ AFS Connect™ to nasza odpowiedź na dynamicznie zmieniające się potrzeby rolników. Chcemy wspierać ich codzienne zmagania, zapewniając nieosiągalną dotąd wolność wyboru, niezależność i swobodę. Po uroczystej premierze w Opolu, tym razem mamy przyjemność zaprezentować nową serię szerokiej publiczności podczas jednych z najważniejszych targów branżowych w kraju. Wspólnie z naszymi klientami chcemy świętować pojawienie się rozwiązań, które pozwalają pracować wydajnie, precyzyjnie i na własnych zasadach” przekonuje Alicja Dominiak-Olenderek, Case IH Brand Communications Manager Poland. 

Wszyscy, którzy odwiedzą stoisko marki na targach Agrotech 2020, będą mogli zapoznać się również z innymi maszynami z oferty Case IH, a także wziąć udział w wyjątkowych atrakcjach przygotowanych specjalnie na to wydarzenie.

 

Marka STEYR – komfort i niezawodność

Komfort i niezawodność ciągników marki STEYR od lat niezmiennie wyznacza kierunki rozwoju branży rolniczej. Już niebawem będzie ich można doświadczyć osobiście, podczas jednego z największych i najbardziej wyczekiwanych wydarzeń branżowych w Polsce. XXVI Międzynarodowe Targi Techniki Rolniczej Agrotech 2020 w Kielcach odbędą się już 13-15 marca 2020, jak co roku gromadząc wystawców i odwiedzających z całego świata. Nie mogłoby zabraknąć wśród nich marki STEYR – lidera na rynku rozwiązań rolniczych klasy premium. Również tym razem, marka zaprasza na wyjątkowe spotkanie, na które przygotowała wyjątkowe atrakcje.

Przyszłość jest już dziś! Podążając za tym hasłem, marka STEYR tworzy rozwiązania, które rewolucjonizują branżę rolniczą. To właśnie technologia przyszłości zamknięta w maszynach marki STEYR jest tematem tegorocznej ekspozycji.

„Targi Agrotech 2020 to dla nas przede wszystkim okazja do inspirujących spotkań. Chcemy być jeszcze bliżej naszych klientów, prezentując im rozwiązania, które nieustannie udoskonalamy, ale także wsłuchać się w ich głos, aby jeszcze lepiej poznać ich potrzeby”, podkreśla Alicja Dominiak-Olenderek, Brand Communications Manager Poland.

Odwiedzający będą mogli zapoznać się z niezawodnymi propozycjami marki, a także wziąć udział w serii wydarzeń i akcji przygotowanych na to wydarzenie.

 

https://agroprofil.pl/p/uprawa-uproszczona-publikacja-specjalna-agro-profil/

Przed nam bardzo ciepła noc [POGODA]

0

Orkan Dennis, który pustoszy zachód i północ Europy zaciąga do nas znad Afryki gorące, zwrotnikowe powietrze.

Z niedzieli na poniedziałek na południu, zachodzie i północy kraju nastanie najcieplejsza noc lutowa od kilku dekad- w wielu regionach będzie to najcieplejsza noc w historii.

O północy od Pomorza Zachodniego, Środkowego po Wielkopolskę, Ziemię Lubuską i Dolny Śląsk termometry będą wskazywać +11/+13 stopni. W regionach podgórskich Dolnego Śląska nawet +14/+16 stopni. Na Warmii, Kujawach i Opolszczyźnie +10/+11 stopni. Na południu i w centrum około +8/+9 stopni a najchłodniej na wschodzie, Podkarpaciu i rejonie Krakowa +5/+6 stopni.

Nad samym ranem temperatura spadnie wzdłuż Odry do +6/+8 stopni.

W nocy nigdzie nie powinno padać. Tylko miejscami słabo pokropi deszcz. Wiatr silny w porywach do 50-70 km/h, a w górach w podmuchach halnego do ponad 110 km/h.

 

Poniedziałek ciepły, kolejne dni chłodniejsze

Poniedziałek niezwykle ciepły będzie na wschodzie i południu kraju. W najcieplejszym momencie dnia na Roztoczu, Podkarpaciu, Opolszczyźnie, Górnym Śląsku, Małopolsce i południu województwa Łódzkiego temperatura oscylować będzie w pobliżu 14-15 stopni. Jeszcze cieplej w kotlinach podgórskich i w Beskidach, gdzie lokalnie możemy odnotować ponad 16-18 stopni.

Na południowym zachodzie, wschodzie i w centrum kraju zobaczymy +12/+14 stopni. Chłodniej na zachodzie +8/+11 stopni i na północy +6/+9 stopni- najchłodniej na Helu.

W poniedziałek wiatr będzie słabł, aż wieczorem całkowicie ucichnie.

Kolejne dni przyniosą ochłodzenie, ale nadal będzie ciepło tak jak zazwyczaj pod koniec marca czy początku kwietnia. Opadów niewiele. We wtorek miejscami po raz kolejny nawiedzą nas przelotne opady i wiosenne burze. Kolejne ocieplenie od następnego weekendu, kiedy to ponownie słupki rtęci przekroczą 10 stopni.

Tak wysoka temperatura w tym tygodniu pobudzi wszystkie rośliny do podjęcia wegetacji.

 

Łukasz Sieligowski

Słoneczny weekend? [POGODA]

0
pogoda

Sobota z porannymi przymrozkami

W sobotę o poranku pojawią się dawno nie widziane przymrozki na Pomorzu Zachodnim, Gdańskim, Warmii i Mazurach a także na Podlasiu, północy Mazowsza, Kujaw i Wielkopolski- termometry wskażą tutaj -4/-2 stopnie a przy gruncie do -6/-3 stopni. Będzie to zasługa pogodnego nieba.

Na pozostałym obszarze dużo chmur, dzięki czemu temperatura nie spadnie poniżej 0 stopni.

W ciągu dnia dla odmiany na północy najwięcej chmur, z których od czasu do czasu pokropi. Na pozostałym obszarze liczne przejaśnienia i bez opadów.

W sobotę w południe zobaczymy od 3 stopni na Kaszubach i Suwalszczyźnie, 4-5 stopni na wschodzie kraju, 6 stopni na południu, w centrum oraz na wybrzeżu wschodnim, 8 stopni na Pomorzu Zachodnim, Opolszczyźnie i w Wielkopolsce, do 9-10 stopni na zachodzie kraju.

Wiatr słaby, na wybrzeżu i w górach umiarkowany.

 

Co z niedzielą?

Z soboty na niedzielę przymrozki pojawią się na wschód od Wisły. W centrum około 1-2 stopni a na zachodzie kraju nie mniej niż 4-5 stopni powyżej zera.

W niedzielę w ciągu dnia na północy dużo chmur, z których w dalszym ciągu może pokropić. Na pozostałym obszarze sporo rozpogodzeń, a na południu kraju będzie zachmurzenie małe.

Temperatura w najcieplejszym momencie dnia wyniesie 9 stopni na Suwalszczyźnie i na Helu, 10-11 stopni na wschodzie i północy, 12-13 stopni w centrum, do 13-15 stopni na południu i zachodzie kraju.

Wiatr umiarkowany, wieczorem silny i porywisty do 50-70 km/h.

Wyjątkowo ciepła zapowiada się noc z niedzieli na poniedziałek. Na zachodzie i północy kraju temperatura nie spadła by poniżej 10-12 stopni, co odpowiada termicznemu majowi.

 

Łukasz Sieligowski 

Podatek od mięsa szkodliwy dla polskich rolników, przetwórców oraz konsumentów?

0

Kwestia tak zwanego „podatku od mięsa” to kolejna płaszczyzna ożywionej dyskusji między środowiskami ekologicznymi a branżą rolniczą. Największe obawy budzi tu  możliwość drastycznego wzrostu cen mięsa i związany z tym spadek popytu. Sprawę tę omawiano już na forum plenarnym Parlamentu Europejskiego. Ostatecznie projekt podwyżek skierowano do dalszych konsultacji. Jednak w przypadku ich przyjęcia postulowane zmiany mogłyby wejść w życie już w 2022 roku. Nadszedł zatem czas na solidną analizę tego pomysłu.

 

Działania pomysłodawców

Pod potoczną nazwą: „Podatek od mięsa” kryje się pojęcie tzw.: „opłaty środowiskowej dla mięsa” (ang.: sustainability chargé on meat). Tego rodzaju propozycję zawarto w raporcie przygotowanym przez Koalicję TAPP (ang.: True Animal Protein Price Coalitie – Koalicja na rzecz realnych cen białka zwierzęcego), w skład której wchodzą duże europejskie organizacje rolnicze, prozdrowotne i ekologiczne. Twórcy raportu wezwali Parlament Europejski do włączenia nowego modelu ustalania cen do strategii: „Europejski Zielony Ład”, a także „Farm to Fork Strategy”.

 

Skala omawianych podwyżek

Gdyby państwa członkowskie Unii Europejskiej w sposób prosty, wprowadziły zalecenia ujęte w raporcie TAPP, to ceny poniższych produktów rolnych na polskim rynku wzrosłyby następująco:

– dla wołowiny/cielęciny o 2,01 zł za 100 gramów,

– dla wieprzowiny o 1,54 zł za 100 gramów,

– dla kurczaka o 0,73 zł za 100 gramów do 2030 roku.

Uzasadnieniem dla propozycji podwyżek w powyższym kształcie, zdaniem twórców raportu jest fakt, że koszty środowiskowe produkcji kilograma wołowiny są najwyższe. Stąd proponowana gradacja cen. Ponadto, w perspektywie lat: 2022-2030 nowa opłata doprowadziłoby do zmniejszenia spożycia kurcząt, wieprzowiny i wołowiny o kolejno: 30, 57 i 67 procent.
Proponuje się również, aby roczna stawka opłaty wzrastała stopniowo od 10 proc. kosztów zewnętrznych do pełnego pokrycia w 2030 r. czyli do uwzględnienia wszystkich kosztów środowiskowych w cenach.

Pieniądze z dodatkowych opłat

Autorzy raportu wyjaśniają, że pieniądze z nowej opłaty można wykorzystać na rzecz zrównoważonego rozwoju, a przede wszystkim na pomoc rolnikom w inwestowaniu w bardziej zrównoważone praktyki rolne. Można je również wykorzystać do obniżenia podatku VAT, do dotacji konsumenckich na warzywa i owoce, do zapewnienia wsparcia finansowego gospodarstwom domowym o niskich dochodach oraz do wspierania krajów rozwijających się w dostosowywaniu do zmian klimatu, a także w ochronę lasów i różnorodności biologicznej.
W tym kontekście prognozuje się wykorzystanie kwot w wysokości około 32,2 mld euro rocznie w skali Unii Europejskiej w perspektywie do 2030 roku.

 

Wpływ białka i ceny

Koalicja TAPP w swoim raporcie zaznacza, że w obliczu zmian zachodzących na naszej planecie, nadszedł czas na podjęcie zdecydowanych działań w zakresie polityki dotyczącej wpływu białka zwierzęcego na środowisko. Organizacje proekologiczne są też zdania, że ceny produktów mięsnych przez zdecydowanie zbyt długi czas były sztucznie utrzymywane na zbyt niskim poziomie.
TAPP wyjaśnia, że proponowane rozwiązania są  sprawiedliwe dla rolników i wspierają przejście na system żywienia w większym stopniu oparty na produktach pochodzenia roślinnego, co wpłynie na łagodzenie zmian klimatu. Ponadto, zdaniem autorów raportu, podniesienie cen mięsa w Europie mogłoby doprowadzić do zmniejszenia emisji CO2 nawet o 120 mln ton rocznie., a to prawie 3 proc. całkowitej emisji gazów cieplarnianych w Unii Europejskiej.

W Europie spożywa się około 50 procent więcej mięsa, niż to przewidują wspólnotowe zalecenia żywieniowe – mówi Jeroom Remmers, dyrektor Koalicji TAPP – Natomiast mniejsze spożycie mięsa, a większe białka roślinnego, miałoby pozytywny wpływ na zdrowie Europejczyków.

Opinie zawarte w raporcie TAPP popiera polska organizacja proekologiczna Stowarzyszenie Otwarte Klatki. Zdaniem przedstawicieli tego środowiska ograniczenie spożycia mięsa przyniesie realne korzyści zdrowotne dla ogółu społeczeństwa. Podniesie się również jakość mięsnych produktów.

 

Opinie przedstawicieli branży mięsnej

– Niestety, pomysł ten oceniamy bardzo negatywnie – mówi  Witold Choiński, prezes zarządu Związku Polskie Mięso. – Według danych Unii Europejskiej produkcja zwierzęca ma 4-procentowy udział w emisji gazów cieplarnianych, a cała Unia  emituje ponad trzykrotnie mniej gazów cieplarnianych niż na przykład same Chiny.

Prezes Choiński podkreśla też, że wprowadzenie podatku od mięsa spowodowałoby, że produkcja mięsa w krajach Unii Europejskiej przestałaby być opłacalna. I już obecnie kraje UE produkują drożej mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego niż kraje trzecie. Wynika to z wyższych unijnych standardów produkcji, takich jak: sposoby żywienia, dobrostan, identyfikowalność itd.

 

Przyczyny poza Unią

– A w tym czasie, na przykład w Brazylii wzrasta wylesienie terenów, wycina się lasy Amazonii, które są podstawą do zatrzymania efektu cieplarnianego, a w to miejsce wchodzi uprawa oleju palmowego i soi na potrzeby m.in. produkcji zwierzęcej. Podobnych problemów jest znacznie więcej – podkreśla Witold Choiński.

 

Związek Polskie Mięso jest też zdania, że po wprowadzeniu tego podatku dojdzie do przekierowania produkcji zwierzęcej do krajów, które walnie przyczyniają się do powiększenia efektu cieplarnianego. Natomiast europejscy rolnicy zostaną pozbawieni pracy, a konsumenci zmuszeni do dokonywania zakupów mięsa importowanego, których nie obejmują gwarancje zachowania dobrostanu zwierząt i bezpieczeństwa produkcji.

– Uważam, że walka z emisją gazów cieplarnianych powinna iść w innym kierunku, takim, w którym pomaga się rolnikom i przemysłowi w budowaniu biogazowni i innych tego typu inwestycji, które nie tylko zniwelują emisję gazów w produkcji zwierzęcej, ale przyniosą jeszcze rolnikom dochody w postaci sprzedaży energii odnawialnejuzupełnia prezes Witold Choiński.

 

Kontrowersje i polemiki

Niestety dochodzenie do porozumienia w kwestii „opłaty środowiskowej” vel „podatku od mięsa” albo innych alternatywnych rozwiązań, będzie zapewne długą i wyboistą drogą. Świadczy o tym choćby wzajemna nieufność obydwu stron.
Twórcy raportu TAPP zarzucają przedstawicielom branży mięsnej min. intencjonalną obronę własnych branżowych interesów, niską jakość wytwarzanych produktów w niskich cenach, a także ukrywanie przemysłowych obciążeń dla środowiska (jak kwestia: zanieczyszczenia środowiska, odorów i hałasu, niszczenia cennych przyrodniczo obszarów, a także spadku wartości nieruchomości).
Branża mięsna odpowiada zarzutami dotyczącymi czerpania przez środowiska proekologiczne korzyści z manipulowania informacją i wywoływania negatywnych społecznych emocji.

 

Podatek a sprawa polska…

Tymczasem według najnowszego raportu kampanii „RoślinnieJemy” już co trzeci Polak kupuje roślinne zamienniki mięsa. Odsetek ten sięga prawie 40 proc. w przypadku osób w wieku 18-34. Coraz więcej firm zaczyna też inwestować w roślinne alternatywy mięsnych produktów. Ponadto w roku 2018 roku aż 87 proc. Polaków wyraziło gotowość do ponoszenia wyższych opłat za mięso w zamian za gwarancję, że zwierzęta są hodowane w fermach zapewniających lepsze warunki. Póki co dyskusja trwa, a mieszkańcy Europy oczekują jej wiążących efektów. Do tematu powrócimy gdy podjęte zostaną wiążące decyzje.

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródła: Raport TAPP, ZPM, SOK, RoślinnieJemy
Foto: Pixabay

Oficjalnie: od 15 lutego można wysiewać nawozy azotowe

0
tarcza rozsiewacza

Już wczoraj informowaliśmy, że najprawdopodobniej termin zostanie zmieniony, o czym przeczytasz TUTAJ.

Dzisiaj, dzień przed ale jest oficjalna informacja na stronie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, że zgodnie z obietnicą Ministra Jana Krzysztofa Ardanowskiego, w tym roku rolnicy mogą stosować nawozy na gruntach ornych z uprawami ozimymi, uprawami trwałymi, uprawami wieloletnimi oraz na trwałych użytkach zielonych od 15 lutego.

Podstawą prawną do wcześniejszego stosowania nawozów są przepisy rozdziału 1.3 ust. 5 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 12 lutego 2020 r. w sprawie przyjęcia „Programu działań mających na celu zmniejszenie zanieczyszczenia wód azotanami pochodzącymi ze źródeł rolniczych oraz zapobieganie dalszemu zanieczyszczeniu” tzw. programu azotanowego.

Rozporządzenie zostanie opublikowane w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej pod adresem: http://dziennikustaw.gov.pl/DU.

 

Pierwsze informacje pojawiły się  dzisiaj po godzinie 8.00 na profilu Ministra Ardanowskiego na Twitterze:

Konieczność zmiany wiosennego terminu nawożenia w tym roku wynika z panujących aktualnie warunków pogodowych, które spowodowały, że uprawy ozime nie weszły w stan głębokiego spoczynku i cały czas są w stanie powolnej wegetacji pobierając azot z gleby, co prowadzi do zmniejszenia zdolności roślin do szybkiego wejścia w okres intensywnego wzrostu i rozwoju wiosną – można przeczytać w uzasadnieniu do rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie przyjęcia „Programu działań mających na celu zmniejszenie zanieczyszczenia wód azotanami pochodzącymi ze źródeł rolniczych oraz zapobieganie dalszemu zanieczyszczeniu”.

tarcza rozsiewaczaPodczas ostatniej edycji Mazurskiego Agro Show zorganizowano panel dyskusyjny z Janem Krzysztofem Ardanowskim Ministrem Rolnictwa i Rozwoju Wsi, na którym dyskutowano własnie m.in na temat przyspieszenia nawożenia azotem. Głównie dotyczy to nawozów mineralnych, gdyż jak podkreślał Minister, obornik czy gnojowica nie są w tej chwili konieczne.

 

 

 

Źródło: MRiRW, Twitter.com, mat. firmowe

Dokumentacja Ochrony Upraw i Nawożenia Azotem 2020

https://agroprofil.pl/p/prenumerata-magazynu-agroprofil-12miesiecy/

Kradzionym traktorem, bez prawa jazdy jechał po alkohol

0

Policjanci z Głogówka zatrzymali obywatela Mołdawii. 42-latek kierował traktorem mając prawie 3 promile alkoholu. Jak się okazało mężczyzna „pożyczył” pojazd bez wiedzy właściciela i pojechał nim po alkohol. 

Do tego zdarzenia doszło 11 lutego, tuż przed godziną 22:00 na terenie gminy Głogówek. Wtedy to, oficer dyżurny otrzymał zgłoszenie o kradzieży ciągnika rolniczego. Informację  natychmiast przekazał policyjnym patrolom. W momencie kiedy jeden z patroli wyjaśniał okoliczności kradzieży z pokrzywdzonym, drugi namierzył i zatrzymał skradziony pojazd do kontroli.

Jak się okazało, za kierownicą traktora siedział 42-letni obywatel Mołdawii. Mężczyzna jechał bez włączonych świateł. Szybko też wyszło na jaw, że nie miał prawa jazdy, a w organizmie prawie 3 promile alkoholu. 42-latek tłumaczył policjantom, że tylko „pożyczył” traktor, bo zabrakło mu alkoholu i musiał jakoś dostać się do sklepu.

Mężczyzna odpowie teraz za jazdę w stanie nietrzeźwości oraz krótkotrwałe użycie pojazdu. Za takie czyny grozi mu do 5 lat więzienia oraz wysoka kara grzywny.

 

Źródło/fot. Policja Opolska

Znakowanie produktów rolnych w sklepach – jak walczyć z nieprawidłowościami?

0

W ostatnim czasie bardzo ważna dla polskich rolników i producentów rolnych, a także dla konsumentów stała się sprawa pochodzenia produktów rolnych trafiających na nasze stoły. Polscy rolnicy i producenci rolni, z oczywistych ekonomicznych względów nie chcą rezygnować ze sprzedaży swoich produktów na rynek krajowy. Interesującym zjawiskiem jest też postawa coraz liczniejszej rzeszy konsumentów, którzy za ważne uznają nie tylko ceny i jakość produktów, ale też źródło ich pochodzenia. Wśród klientów wzrasta świadomość mocnych stron Polski jako kraju o dominującej branży rolniczej. Na drugim biegunie tego zjawiska są sieci hipermarketów, które również zauważyły to zjawisko i w swoją marketingową strategię wpisują akcentowanie krajowego pochodzenia produktów. Niestety, w tym przypadku, dość częstym imperatywem są wewnętrzne uwarunkowania sieciowe, a produkty importowane nierzadko oznaczanie są i sprzedawane są jako produkty polskie. W efekcie dochodzi do wielu niejasności lub nawet nieprawidłowości. Wszystko to nie umknęło uwadze instytucji kontrolnych, takich jak Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a także Inspekcja Handlowa.

Co mówi prawo?    

Zgodnie z obowiązującymi przepisami znakowanie świeżych warzyw i owoców nazwą kraju pochodzenia jest obowiązkowe. Jednak do UOKiK docierają liczne sygnały o niewłaściwym oznakowaniu warzyw i owoców. Instytucją upoważnioną do przeprowadzania kontroli w tym zakresie jest Inspekcja Handlowa.

W ubiegłym roku kontrole przeprowadzono min. w 96 sklepach należących do 18 sieci handlowych. Wykryte wówczas nieprawidłowości dotyczyły 31 sklepów (32,3 proc.) sieci: Aldi, Auchan, Biedronka, Dino, Hipermarket Bi1, Intermarché, Kaufland, Lewiatan, Lidl, Netto, Polo Market, Stokrotka i Tesco.

 

Inny kraj pochodzenia

Kontrole wykazały, że 118 partii warzyw i owoców (10,2 proc., kontrola objęła 1162 partie) było błędnie oznakowanych krajem pochodzenia. 61 produktów (5,2 proc. skontrolowanych) było oznakowanych innym krajem pochodzenia, niż wynikało to z dokumentów lub opakowań zbiorczych, w tym 31 niezgodnie z prawdą jako produkty z Polski.
Przykładowo, rzekomo polski seler pochodził z Holandii, o czym informowało opakowanie. Wywieszka przy czosnku mówiła, że pochodzi on z Polski, ale z faktury wynikało, że jest z Egiptu.

Zdarzało się też (46 partii), że na wywieszce przy produkcie podane było kilka krajów pochodzenia. Na przykład cebula „pochodziła” jednocześnie z Polski, Francji, Holandii i Słowacji, a konsument nie wiedział, który z krajów jest właściwy.

 

Brak informacji

Natomiast 9 partii skontrolowanych produktów w ogóle nie miało informacji o kraju pochodzenia.

– Nieprawidłowa informacja o kraju pochodzenia lub jej brak to wprowadzanie konsumentów w błąd wyjaśnia Tomasz Chróstny prezes UOKiK. – Polacy coraz częściej zwracają na to uwagę, starają się wybierać produkty polskie. Sprzedawcy i dostawcy mniej lub bardziej świadomie wykorzystują ten fakt, przypisując polskie pochodzenie zagranicznym warzywom i owocom. Musimy walczyć z takimi praktykami, żeby konsument zawsze wiedział, co i skąd kupuje. Dlatego kontrole Inspekcji Handlowej są bardzo ważne.

 

W związku z tym kontrole będą kontynuowane w kolejnych sklepach należących do sieci handlowych, a jeżeli zaistnieją podstawy, mogą pojawić się kary pieniężne nałożone przez Inspekcję Handlową, nawet do 20-krotności średniej krajowej za rok poprzedni (w 2018 roku według GUS wynosiła ona 4585 zł).

Co trzeba wiedzieć?

Jak informuje UOKiK, na podstawie unijnych przepisów, krajem pochodzenia powinny być oznakowane między innymi świeże owoce i warzywa, wołowina i cielęcina, ryby i owoce morza, miód, wino, oliwa z oliwek, jaja, surowe, pakowana wieprzowina, mięso kozie, baranina i drób.

Ponadto w Polsce, wymagane jest także podawanie kraju pochodzenia wieprzowiny, mięsa koziego, baraniny czy drobiu sprzedawanego na wagę. Ziemniaki, zarówno te oferowane na wagę, jak i pakowane, muszą mieć informację o kraju pochodzenia wraz z wizerunkiem flagi tego państwa.

„Produkt Polski”

Natomiast znakowanie produktów informacją „Produkt Polski” jest dobrowolne. Pod pewnymi warunkami można w nich użyć do 25 proc. składników importowanych, jednak jeśli są to surowce nie produkowane w Polsce (np. rodzynki). Więcej informacji na ten temat znaleźć można na stronie internetowej Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

 

Wątpliwości – co możemy zrobić?

Jak już wspominaliśmy, kontrole oznakowania produktów przeprowadza Inspekcja Handlowa, do której można zgłaszać nieprawidłowości. W sytuacji, gdy jako konsumenci odwiedzimy sklep i zauważymy wątpliwej jakości lub niewłaściwe oznaczenie produktu rolniczego lub jakiegokolwiek innego, powinniśmy powiadomić Inspekcję Handlową. Należy poinformować o rodzaju nieprawidłowości oraz sklepie, którego sprawa dotyczy. Pomocna może być również data wizyty. Należy kontaktować się z inspektoratem właściwym dla miejsca (województwa), siedziby sklepu. Organy Inspekcji Handlowej przeanalizują uzyskane informacje i w zależności od ich charakteru, a także od możliwości podjęcia kontroli w danym dniu, przeprowadzą kontrolę. Trzeba jednak podkreślić, że kontrole nie są wszczynane na wniosek.

Jeżeli rolnik zauważy w sklepie nieprawidłowo oznakowane owoce i warzywa, to tak samo jak inny konsument, może powiadomić Inspekcję Handlową. Należy jednak wiedzieć, że Inspekcja Handlowa ani UOKiK nie kwestionuje pochodzenia produktów rolnych w sklepach. Może natomiast zakwestionować nieprawidłowe oznakowanie tych produktów.

 

Jak działa Inspekcja?

Organy Inspekcji Handlowej na bieżąco kontrolują detal, także w zakresie artykułów rolno-spożywczych. Kontrole dotyczą oznakowania i zgodności składu z zadeklarowanym, w zakresie obowiązujących wymagań prawnych. W tym roku planowane są również kontrole świeżych owoców i warzyw.

Inspekcja Handlowa prowadzi kontrole na podstawie okresowych planów i nieplanowo (np. w związku informacjami od konsumentów) oraz na wniosek Prezesa UOKiK. Są to kontrole produktów żywnościowych, jak i innych produktów, np. zabawek, paliw, różnego rodzaju sprzętu.

 

Od 1 lipca nowa inspekcja – IJHARS

Niedawno Senat Rzeczypospolitej Polskiej uchwalił znowelizowaną ustawę o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych – ustawa została przekazana do podpisu Prezydentowi RP. Zgodnie z nią od 1 lipca br. na wszystkich etapach obrotu żywność kontrolować będzie już nie IH, ale Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS).

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło: UOKiK
Foto: Pixabay

Jeszcze podpis Premiera i od 15 lutego można wysiewać azot!

0

 

Co prawda mamy dzisiaj już czwartek, ale jest informacja, ze jutro Premier ma podpisać dokumenty i w sobotę, 15 lutego będzie można wysiewać nawozy azotowe.

 

„Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi w rozmowie z Krajowym Zrzeszeniem Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych poinformowało, iż zmiana terminu stosowania nawozów azotowych (od 15 lutego) zostanie opublikowana w Dzienniku Ustaw w dniu jutrzejszym, po wcześniejszym podpisaniu przez Premiera. Komunikat potwierdzający zmianę powinien pojawić się najpóźniej 14 lutego w godzinach popołudniowych na stronie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi”.
Oczywiście mamy nadzieję, że jutro ukaże się oficjalna informacja iż dokumenty zostały podpisane i można wjeżdżać w pole!

Zbliżamy się do ocieplenia [POGODA]

0

Przez całą noc sucho z rozpogodzeniami na Podlasiu i tutaj około -3/-2 stopni. Na wschodzie kraju przymrozek do północy, zaś później słupki rtęci wskażą około 1 stopnia powyżej zera. Na pozostałym obszarze nad ranem około 2-4 stopni. Na zachodzie do północy, w centrum po północy a na wschodzie nad ranem możliwe mieszane opady- od deszczu po śnieg- będą one niewielkie do 1-3 mm. Wiatr słaby.

W ciągu dnia na północy, wschodzie i w centrum przeważnie pochmurno. Słaby przelotny opad deszczu może wystąpić w niemal całym kraju, za wyjątkiem Mazur i Suwalszczyzny. Na chwile ze słońcem można liczyć na południu i zachodzie kraju.

Temperatura w najcieplejszym momencie dnia wyniesie od 3-5 stopni na północy, 5-6 stopni na wschodzie i w centrum do 7-8 stopni na południu i południowym zachodzie. Miejscami w Małopolsce i na Dolnym Śląsku może gdzieś paść 10 stopni. Wiatr nareszcie słaby.

Eksplozja wiosny czeka nas w niedzielę i poniedziałek, kiedy to w niemal całym kraju temperatura przekroczy 11 stopni a na południu miejscami będzie nawet ponad 15 stopni. Nawet nocami nie mniej niż 4-9 stopni.

Łukasz Sieligowski 

Pomidor Yoom firmy Syngenta najbardziej innowacyjnym produktem

0

Nowy, fioletowy pomidor YOOM™ firmy Syngenta zdobył prestiżową złotą nagrodę w zakresie innowacji na tegorocznych targach Fruit Logistica w Berlinie.

YOOM™ wyróżnia się atrakcyjnym purpurowym kolorem i dobrze zbilansowanym słodko-kwaśnym smakiem umami. „Odmiana ta posiada dokładnie te cechy, których poszukują konsumenci: jest zdrowa, smaczna i łatwa w użyciu”, mówi Erik Fyrwald, dyrektor generalny Syngenta. „To fantastyczne osiągnięcie: wygrana dla konsumentów, naszej firmy i środowiska. Gratulacje dla całego zespołu nasion warzyw Syngenta.”

Nagroda za innowacyjność (Fruit Logistica Innovation Award – FLIA) jest przyznawana corocznie na targach Fruit Logistica w Berlinie. Wyróżnianych jest dziesięć największych innowacji w międzynarodowym przemyśle świeżych owoców i warzyw, biorąc pod uwagę cały łańcuch dostaw, od produkcji do punktu sprzedaży.

 

„Wygrana pomidora YOOM™ jest wyrazem uznania dla zaangażowania firmy Syngenta w poszukiwanie rozwiązań zaspakajających potrzeby producentów w zakresie uprawy zdrowych i smacznych warzyw, które konsumenci chcą kupować.” – powiedział Jeremie Chabanis, Kierownik ds. Łańcucha Wartości EAME.

 

Odmiana ta zyskała uznanie także za swoje pionierskie opakowanie. Jest ono stworzone z kartonu wyprodukowanego z drewna pochodzącego z lasów zarządzanych zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju. Dzięki temu spełnia wymagania konsumentów, którzy oczekują od rynku spożywczego rozwiązań przyjaznych dla środowiska.

Pomidory YOOM™ są obecnie dostępne w Australii, Belgii, Danii, Francji, Grecji i Hiszpanii; wkrótce rozpocznie się ich dystrybucja w krajach takich jak Austria, Kanada, Niemcy, Szwajcaria, Wielka Brytania i Stany Zjednoczone.

Produkcja nadal rośnie i planowana  jest ekspansja na kolejne rynki na całym świecie.