Strona główna Blog Strona 602

Zmalały prognozy globalnej produkcji soi, ale wzrosły dla rzepaku i słonecznika

0
Ceny rzepaku, soi i kukurydzy w górę. O ile?

W kwietniowym raporcie USDA na temat światowej produkcji rolniczej zbiory rzepaku w tym sezonie podniesione zostały o 0,9 mln ton (m/m) do rekordowych 87,2 mln ton. Jest to o 12,7 mln ton (+17,0%) więcej niż w sezonie 2021/22.

Korekta produkcji w górę (+0,9 mln ton – m/m) dotyczyła Bangladeszu, gdzie odnotowano rekordowy wynik na poziomie 1,1 mln ton.

Zbiory w UE zwiększono o symboliczne 0,04 mln ton do 19,54 mln ton (+12,4% r/r), a produkcję w Kanadzie pozostawiono na 19 mln ton (+38,2% r/r), po katastrofalnych zbiorach rok wcześniej.

Jednocześnie USDA podniósł minimalnie swoje prognozy światowej produkcji słonecznika.  

Zbiory nasion słonecznika wzrosły o skromne 0,2 mln ton do 50,4 mln ton i są niższe o 11,9% w porównaniu z poprzednim sezonem. Ogromy spadek zbiorów (r/r) odnotowała Ukraina, a duży nastąpił w UE.

Najwięksi producenci nasion słonecznika to:

  • Rosja – 16,3 mln ton (+4,4% r/r);
  • Ukraina – 10,4 mln ton (-40,6% r/r);
  • UE – 9,3 mln ton (-7,7 % r/r).

Soja:

Oczekiwane światowe zbiory nasion soi obniżone zostały o 5,5 mln ton (-7,9 mln ton w marcu) do 369,6 mln ton. Za cięcie produkcji odpowiada znowu Argentyna, gdzie cięcie sięgnęło w kwietniu 5 mln ton do 27 mln ton. Jednocześnie brazylijska produkcja podniesiona została o 1 mln ton do rekordowych 154 mln ton.

Światowy bilans soi dla sezonu 2022/23

  • prognoza zapasów początkowych podniesiona została o 0,7 mln ton do 99,7 mln ton;
  • szacunkowa produkcja została obniżona o 5,5 mln ton do 369,6 mln ton (+9,8% r/r);
  • prognoza zużycia została obniżona o 5,3 mln ton do 365,8 mln ton (+0,8% r/r);
  • oczekiwane zapasy końcowe zwiększono o 0,3 mln ton do 100,3 mln ton i będą o 0,6% wyższe niż sezon wcześniej.

Nasiona oleiste – razem:

USDA o 4,5 mln ton obniżył światową produkcję nasion oleistych w sezonie 2022/23. Za kwietniowe cięcie produkcji i zapasów nasion oleistych odpowiada soja. Winna temu jest gorąca i sucha pogoda pogoda na dużym obszarze Ameryki Południowej. Najnowsza prognoza zakłada, że światowe zbiory nasion oleistych wyniosą nadal rekordowe 625,4 mln ton i będą znacznie wyższe od 609,2 mln ton w 2020/21.Ostatnia korekta w dół wynika z mniejszych oczekiwań zbiorów soi w Argentynie.

W mniejszym zakresie niż zbiory obniżona została też prognoza konsumpcji nasion oleistych, szacowana teraz na 522,4 mln ton (-3,7 mln ton od marca).

W konsekwencji zmniejszone zostały, w porównaniu do marca, o 0,5 mln ton do 116,8 mln ton oczekiwane na koniec tego sezonu zapasy nasion oleistych. Zapasy będą o 1,3 niższe niż sezon wcześniej.

Źródło: USDA

Marcowa rejestracja przyczep

0

W marcu rolnicy kupili i zarejestrowali wg danych z CEPiK 578 szt. nowych przyczep rolniczych. Jest to o 329 szt. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Natomiast w pierwszym kwartale tego roku zarejestrowano w sumie 1534 szt. nowych przyczep rolniczych. Jest to o 507 szt. mniej niż w tym samych okresie w 2022 roku. Wynik ten oznacza spadek rok do roku o 24,8%.

Na pierwszym miejscu z ilością 543 szt. zarejestrowanych nowych przyczep jest firma Pronar. Porównując to do roku ubiegłego to aż o 291 szt. mniej zarejestrowanych przyczep. Oznacza to spadek ilościowy rejestracji przyczep marki Pronar o 34,9%. Udział rynkowy tego producenta na koniec marca wynosi 35,4%. Na drugim miejscu jest marka Metal-Fach ze 155 rejestracjami i udziałami 10,1%. Natomiast na trzecim miejscu uplasowała się marka Metaltech. Jej udział rynkowy jest określony 8,4% i 129 szt. zarejestowanych przyczep. Marka Wielton zajmuje czwartą pozycję – 114 szt. zarejestrowanych przyczep i 7,4% udziałów rynkowych.

Patrząc przez pryzmat rejestracji w województwach to na pierwszym miejscu po trzech pierwszych miesiącach 2023 roku, jest woj. mazowieckie z ilością 216 szt. zarejestrowanych przyczep. Na drugim jest woj. wielkopolskie, gdzie zarejestrowano 199 przyczep. Natomiast trzecie miejsce należy do woj. lubelskiego, gdzie zarejestrowano 182 szt. nowych przyczep rolniczych.

Roczny wskaźnik inflacji spadł w marcu do 16,1%

0
Inflacja w czerwcu
Inflacja roczna według GUS

Według piątkowego raportu GUS ceny towarów i usług konsumpcyjnych w marcu 2023 r. w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku wzrosły o 16,1% (przy wzroście cen towarów – o 17,1% i usług – o 13,3%). W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług wzrosły o 1,1% (w tym towarów – o 1,2% i usług – o 0,8%). Finalny odczyt inflacji jest minimalnie niższy od wstępnego raportu (16,2 proc.).

Spadek marcowej inflacji wynika z wyższej bazy, ponieważ w marcu 2022 roku notowaliśmy gwałtowny wzrost cen.

Wpływy zmian cen na wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem
W marcu br. w porównaniu z poprzednim miesiącem największy wpływ na wskaźnik cen
towarów i usług konsumpcyjnych ogółem miały wyższe ceny w zakresie żywności (o 2,3%), odzieży i obuwia (o 5,0%) oraz napojów alkoholowych i wyrobów tytoniowych (o 1,8%), które podwyższyły wskaźnik odpowiednio o 0,58 p. proc., 0,19 p. proc. i 0,10 p. proc.
Niższe ceny w zakresie transportu (o 0,9%) i rekreacji i kultury (o 0,3%) obniżyły ten wskaźnik odpowiednio o 0,08 p. proc. i 0,02 p. proc.

W porównaniu z miesiącem analogicznym poprzedniego roku wyższe ceny w zakresie żywności (24,6%), mieszkania (o 18,5%), rekreacji i kultury (o 16,4) oraz restauracji i hoteli
(o 16,9%) podniosły ten wskaźnik odpowiednio o 5,90 p. proc., 4,60 p. proc., 1,00 p. proc.
i 0,85 p. proc.

Inflacja w Polsce:

Szczegółowe dane o cenach żywności pokazują, że w marcu ceny tej grupy towarów wzrosły o 2,3% względem lutego, a minimalny spadek cen (w stosunku do lutego) zanotowało masło, oleje i tłuszcze oraz cukier i mięso wołowe.

Dziwić powinien dalszy wzrost cen mąki i pieczywa w sytuacji wyjątkowo niskich cen zbóż. Zresztą ceny olejów roślinnych. mimo spadku, są nieadekwatnie wysokie w stosunku do cen surowców, z których są produkowane.

Dla porównania – światowy indeks cen żywności FAO spadł w marcu 12-miesiąc z rzędu i jest o ok 20% poniżej marca 2022.  

Wskaźniki cen żywności w lutym 2023 r.:

Pierwsza zaznaczona kolumna to inflacja roczna, a druga to inflacja w skali miesiąca

Źródło: GUS

Najmniejsza sprzedaż ciągników

0
W lutym rolnicy kupili i zarejestrowali 103 ciągniki Zetor

Kryzys w branży się pogłębia. Widać to wyraźnie po rejestracji nowych ciągników rolniczych. W marcu rolnicy kupili i zarejestrowali wg danych z CEPIK tylko 1011 szt. nowych ciągników. Jest to najmniejsza liczba w porównaniu do dwóch poprzednich lat. Wówczas dane przedstawiały się odpowiednio 1409 szt. i 1194 szt. nowych traktorów. Natomiast od początku roku do Polskich gospodarstw trafiło w sumie 2505 szt. nowych ciągników. Jest to o 212 szt. mniej niż w analogicznym okresie 2022 roku. Spadek rejestracji w stosunku do poprzedniego roku wynosi już 7,8%. Po pierwszym kwartale na podium pod względem zarejestrowanych ciągników jest marka John Deere.

Zarejestrowano w sumie 416 zielono-żółtych ciągników. Jest to o 52 szt. więcej niż przed rokiem. Udział rynkowy tego producenta na koniec marca wynosi 16,6 % – o 3,2 punktu procentowego więcej niż rok wcześniej. Na drugim miejscu uplasowała się marka New Holland z ilością 406 szt. zarejestrowanych niebiesko-białych traktorów. Jest to o 98 szt. mniej niż w 2022 roku. Udział rynkowy tej marki to 16,2%, to o 2,3 pp mniej niż rok wcześniej. Trzecie miejsce należy da marki Kubota – 285 szt. zarejestrowanych pomarańczowych ciągników. Jest to o 27 szt. mniej niż przed rokiem. Udział rynkowy tej marki wynosi 11,4%. Z kolei na czwartym miejscu uplasowała się marka Deutz-Fahr. 242 szt. zarejestrowanych ciągników, to o 66 szt. więcej niż przed rokiem. Deutz-Fahr osiąga 9,7% udziałów rynkowych, to jest aż o 3,2 pp więcej niż po trzech miesiącach 2022 roku.

Patrząc przez pryzmat mocy to w marcu 2023 roku liderem w najniższych kategoriach mocy do 70 KM jest marka Kubota. W kat. 51-100 KM pierwsze miejsce zajmuje marka New Holland, w kategorii 100-140 KM – Deutz-Fahr. W kategorii powyżej 140 KM liderem jest marka John Deere.

Jest źle, a jak będzie i gdzie dobrniemy? – komentarze i opinie

4

Takiego dramatu chyba nikt się nie spodziewał. Zamiast promować warunki do rozwoju rolnictwa, to wszystko się „zwija”. Cały czas jesteśmy w trasie od Szczecina do Dorohuska, gdzie rolnicy manifestują od końca marca swoje niezadowolenie wobec zaistniałej sytuacji, nie tylko tej dotyczącej rynku zbóż.

Kłamstwa i mydlenie oczu – kto na tym zarabia? Na pewno nie rolnicy

Jak tak dalej będzie to polscy rolnicy nie będą musieli niczego produkować, bo wszystko przyjedzie do Polski albo szerokim torem, albo autami ciężarowymi.

Rolnicy mają jasno i wyraźnie określone postulaty do zrealizowania, by ten dramat zażegnać, a końca nie widać. Dlaczego? Bo to się najnormalniej opłaca. Komu? Tym firmom, które wiedzą, jak się robi prawdziwe pieniądze na rynku żywności.

Nie ma banku i odsetek od depozytów, by z tych kwot jakimi dysponują mogli na tyle dużo zarobić, co na zbożu z Ukrainy. A spektakl kłamstw, którymi nas karmią trwa w najlepsze.

Polityczny teatrzyk i brak konkretnych rozwiązań

Niestety ciągle brak rządzącym odwagi, by ujawnić listy firm, które zarobiły krocie na zbożu z Ukrainy. Podobno jest tak, że kłamstwo wielokrotnie powtarzane w końcu staje się prawdą. I chyba coś w tym jest, bo rolnicy od ubiegłego roku sygnalizowali problemy jakie mogą wystąpić z niekontrolowanym importem zbóż z Ukrainy. Niestety brak do dziś jakiegokolwiek sensownego rozwiązania, by tę tonącą łódkę, którą jest rolnictwo ocalić od zatopienia.

Tu ciągle są pomysły i propozycje, które nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości. To wygląda tak, jakby ktoś chciał ratować rolnictwo wybierając wiaderkiem wodę z łódki i tym sposobem myśli się, że to coś pomoże. Nic bardziej mylnego, bo problem tkwi gdzie indziej. Najpierw trzeba zakorkować nieszczelność. W rolnictwie tym nieszczęściem jest otwarta granica z Ukrainą – nie tylko na zboże, ale także inne produkty rolno-spożywcze. To wszystko za chwilę wywróci naszą łódkę.

Spada rentowność polskich gospodarstw, a to pociągnie za sobą dalsze konsekwencje

Mało kto zdaje sobie sprawę, że jeżeli rolnik ma pieniądze, to mają je wszyscy. Rolnicy mając gotówkę potrafią ją dobrze zainwestować. Niestety przy braku stabilności produkcji i opłacalności wszyscy myślą, jak przetrwać ten czas bez żadnych inwestycji. To wszystko odbija się na kolejnych gałęziach przemysłu i fabryk produkujących ciągniki i maszyny towarzyszące. Po danych z CEPiK widać jak w kolejnych miesiącach rejestruje się mniej ciągników i przyczep rolniczych. Z czego mają rolnicy inwestować? Z żyta sprzedanego za 580 zł/t i zakupionej tony saletry amonowej w połowie ubiegłego roku po ponad 5600 zł? Nie ma księgowej, która zbilansuje takie przychody z kosztami, żeby jeszcze zostało na życie i dalsze inwestycje.

Jeździmy na wiele targów i pokazów, mamy kontakt bezpośrednio z rolnikami i firmami, które widzą co się dzieje. Ich byt też jest zagrożony, bo nikt nie będzie produkował sprzętu na stok, tylko pod dane zamówienia, a te topnieją tak szybko jak śnieg w kwietniu. Niestety w innych branżach też nie jest lepiej. Nikt sobie nie zdaje sprawy jakie konsekwencje i następstwa będą w gospodarce w wyniku takiego podchodzenia do rolnictwa.

Rolnik wie co ma robić i to konsekwentnie realizuje. To są świetni inwestorzy, którzy potrafią dobrze zainwestować pieniądze pod jednym warunkiem, kiedy je mają. 

Naloty słodyszka w rzepaku! Czym można pryskać?

0

Kilka dni z wyższymi temperaturami wzmogły aktywność szkodników rzepaku ozimego. W żółtych naczyniach nadal można odłowić chrząszcze chowacza czterozębnego i brukwiaczka. Zaobserwowano również pierwsze naloty słodyszka rzepakowego. W najbliższych dniach można spodziewać się masowych pojawów tego szkodnika.

Naloty słodyszka rzepakowego na większości plantacji w całym kraju

Naloty słodyszka rzepakowego zaobserwowano już na większości plantacji zlokalizowanych w województwach centralnej i zachodnio-południowej części kraju. Pojaw tych szkodników sygnalizuje również Instytut Ochrony Roślin-PIB. W żółtych naczyniach w Stacji w Winnej Górze (woj. wielkopolskie) średnio, na naczynie żółte, odłowiono 15 chrząszczy słodyszka rzepakowego i pojedyncze osobniki chowacza czterozębnego.

Słodyszek rzepakowy – kiedy rozpoczyna naloty?

Chrząszcze słodyszka rzepakowego pojawiają się po przezimowaniu, gdy temperatura powietrza wzrośnie do ok. 9°C. W tym okresie przelatują na żółto kwitnące kwiaty, głównie wierzby. Przy wzroście temperatury do ok. 15°C przelatują na plantacje rzepaku. Termin tych nalotów może być różny w poszczególnych latach i może trwać do kilkunastu tygodni.

Słodyszek rzepakowy – szkodliwość i progi ekonomicznej szkodliwości

Największe straty powodują chrząszcze w okresie rozwoju pąków kwiatowych (faza zielonego pąka). Larwy również żerują w pąkach, jednak nie mają większego znaczenia gospodarczego. Słodyszek występuje na terenie całego kraju, jednak najwięcej uszkodzeń powoduje w rejonach południowych i południowo-zachodnich.

Próg ekonomicznej szkodliwości dla słodyszka rzepakowego w fazie zwartego kwiatostanu (BBCH 50–52) wynosi 1–2 chrząszcze na 1 roślinie, a w fazie luźnego kwiatostanu (BBCH 55–59) 3–5 chrząszczy na roślinie.

Substancje czynne zarejestrowane do zwalczania wiosennych szkodników w rzepaku ozimym

SzkodnikSubstancja czynnaGrupa chemiczna (IRAC)Optymalna temperatura działania
Słodyszek rzepakowybutoksan piperonylu+cypermetrynaPyretroidy (3A)poniżej 20°C
cypermetryna
deltametryna
esfenwalerat
gamma-cyhalotryna
lambda-cyhalotryna
tau-fluwalinat
etofenproksEtery arylo-propylowe (3A)
acetamiprydNeonikotynoidy (4A)szeroki zakres
acetamipryd+lambda-cyhalotrynaNeonikotynoidy (4A)+pyretroidy (3A)
flupyradifuron+deltametrynaButenolidy (4D)+ pyretroidy (3A)

Słowacja zakazuje wprowadzenia na rynek zboża z Ukrainy po wykryciu szkodliwych pestycydów

0
Mniej za pszenicę, żyto i jęczmień. Rynek zbóż nie wraca do tendencji wzrostowej

 W odpowiedzi na niezadowalające wyniki analizy, słowackie Ministerstwo Rolnictwa podjęło decyzję o zakazie przetwarzania ukraińskiego zboża oraz wprowadziło zakaz wpuszczania go na lokalny rynek. Badania wykazały obecność niedozwolonych w UE pestycydów, co stanowi zagrożenie dla zdrowia ludzi.

zbiorów zbóż

Słowacja stanowczo odradza import zboża z Ukrainy

„Na podstawie niezadowalających wyników analizy 1500 ton pszenicy z Ukrainy, którą kontrola wykryła w młynie w Kolárovie, departament wprowadza zakaz przetwarzania i wprowadzania do łańcucha paszowego i żywnościowego – poinformowało słowackie Ministerstwo Rolnictwa w czwartek (13 kwietnia).

Całość ukraińskiego zboża na Słowacji zostanie teraz poddana kontroli – przekazał w komunikacie resort rolnictwa. Jednocześnie władze nie wydały zakazu sprowadzania ziarna z Ukrainy, ale stanowczo odradzają jego import.

Słowacja zwołuje spotkanie szefów resortów rolnictwa krajów Grupy Wyszehradzkiej

Minister Rolnictwa Słowacji, Samuel Vlczan, planuje poinformować ambasadora Ukrainy w Bratysławie, Myroslava Kastrana, o decyzjach podjętych w związku z obecnością szkodliwych pestycydów w ukraińskim zbożu. Zapowiedziano również spotkanie szefów resortów rolnictwa krajów Grupy Wyszehradzkiej  czyli Polski, Czech, Słowacji i Węgier oraz Rumunii i Bułgarii w trybie online, w ten piątek. W międzyczasie, słowacka służba weterynaryjna (SVPS) będzie informować kraje członkowskie UE o partii zboża, która nie spełnia unijnych norm.

źródło:money.pl

Coraz więcej upadków tuczników. Rolnicy obawiają się o jakość pasz

2

Import zboża z Ukrainy stanowi coraz większy problem dla polskiej gospodarki. Konsekwencje tego zjawiska są już widoczne na fermach trzody chlewnej, gdzie rolnicy alarmują, że coraz częściej zdarzają się przypadki upadku tuczników. Marcin Sobczuk z Zamojskiego Towarzystwa Rolniczego sugeruje, że przyczyn obecnej sytuacji należy szukać w jakości paszy, która jest produkowana z towarów pochodzących ze wschodniej granicy i niespełniających dzisiejszych norm jakościowych.

trzoda chlewna, prosiaki

Rolnicy wyrażają swoje obawy

Marcin Sobczuk z Zamojskiego Towarzystwa Rolniczego wskazuje, że obecna sytuacja może bezpośrednio wynikać ze spadku jakości paszy, która jest obecnie dokładnie badana pod kątem zawartości szkodliwych substancji, takich jak pozostałości pestycydów i protoksyn. Niestety, wcześniej ta pasza była wprowadzana na rynek bez kontroli, co może prowadzić do wprowadzenia niebezpiecznych substancji do żywności, która trafia na nasze talerze. Sobczuk obawia się, że skutki takiego zdarzenia mogą być katastrofalne dla zdrowia społeczeństwa, podobnie jak skutki spadku jakości paszy dla hodowli tuczników.

Nielegalne zboże techniczne trafia do polskich młynów i paszarni 

Rolnik z Zamojskiego Towarzystwa Rolniczego opowiedział o sytuacji, która miała miejsce na jednej z dróg. Kierowca przypadkowo zjechał z drogi i zatrzymał się na poboczu grząznąc. Kiedy rolnicy zauważyli jego samochód, podjechali, aby zaoferować mu pomoc. Kierowca nie ukrywał, że ma zboże techniczne. Jednak po kilku dniach sytuacja stała się bardziej skomplikowana, gdy pan wojewoda powiedział, że przewożone zboże było pszenicą paszową i zostało ono dostarczone do paszarni pod Warszawą. Co więcej, rolnikom i strażakom, którzy przybyli na miejsce, zarekwirowano telefony i usunięto wszelkie nagrania z tego incydentu. Niestety wiele wskazuje na to, że nie był to incydent i tzw zboże techniczne prawdopodobnie wiele razy trafiło do polskich młynów i paszarni.

Zadeklarowane jako zboże techniczne, a w rzeczywistości paszowe lub konsumpcyjne – proceder, który zagraża polskiej żywności.

“Najgorszym procederem było zadeklarować że ma się zboże techniczne wtedy ono nie podlegało kontrolom ani weterynaryjnym ani inspekcji ani sanepidowskim. Zboże to mogło po prostu wjechać do kraju bez żadnej kontroli. Będąc już kilkakrotnie na spotkaniach u byłego już dzisiaj wicepremiera ministra pana Kowalczyka wypytywaliśmy – Gdzie się podziało to zboże techniczne? W której zostało spalone spalarni czy kotłowni energetycznym? Odpowiedzi niestety nie uzyskaliśmy” 

Nie trudno bo się domyśleć, że Prawdopodobnie zostało ono zamienione na zboże paszowe lub konsumpcyjne. Skutkuje to tym, że obecną sytuację można nazwać tykającą bombą, gdyż istnieje ryzyko, że zboże było zanieczyszczone metalami ciężkimi lub pestycydami. Choć już są oficjalne wyniki badań, nikt nie chce ich ujawnić Jak poinformował rolnik z ZTR, na spotkaniu ze starostą lubelskim przekazano, że 6 na 8 podejrzanych firm zostało skierowanych do prokuratury, ponieważ udowodniono przypadki zamiany technicznego zboża na zboże paszowe lub konsumpcyjne.

Podwójne standardy

Należy jasno zaznaczyć, że do tej pory procedury te były oczywiście ukrywane, zarówno przez stronę ministerialną, jak i inne instytucje kontrolne, które nie chciały się wypowiadać na ten temat. Dlaczego tak się działo, trudno to zrozumieć.  Proceder od zeszłego lata z każdym dniem się rozkręcał. Do Polski przyjeżdżały zwykłe wagony, często bez plandeki, albo były na szybko uszyte.

“Ja osobiście, jako producent rolny, produkujący rocznie ponad 1000 ton pszenicy, byłem zdziwiony, że wymaga się ode mnie zaświadczeń GMP za każdym razem, gdy transportuję zboże, czyli w skrócie mówiąc zaświadczenia o tym że pojazd został odpowiednio umyty i zdezynfekowany przed załadunkiem produktu żywnościowych jakim jest zboże a tutaj wjeżdża to po prostu ono na szeroką skalę bez jakiejkolwiek kontroli i zachowania bezpieczeństwa.” – mówił Sobczuk

Mięso drobiowe, owoce i cukier wjeżdżają bez żadnej kontroli, alarmują związki branżowe

Niestety, zboże stanowiło tylko wstęp do problemu. Jak zaznaczył rolnik, na ich protestach można było zobaczyć, ile dziennie przywożonych jest produktów, takich jak mięso drobiowe, które jest tańsze od krajowego i wchodzi w bardzo dużych ilościach. Związki drobiarskie już alarmują w tej sprawie. To nie jest jedyny produkt, który stanowi zagrożenie dla polskiej produkcji. Owoce miękkie i cukier, który wjeżdża do nas w stelażach, również stanowią poważny problem. Związek buraków cukrowych już o tym alarmuje, a lista produktów, które wjeżdżają do nas w dużej ilości, jest bardzo długa. 

źródło: Tarnowskie Góry/facebook

Na porozumienie zbożowe z Ukrainą jeszcze poczekamy. „Potrzeba uściślenia niektórych zapisów”

0

Porozumienie w sprawie eksportu zboża między Polską a Ukrainą nie zostanie podpisane w piątek, jak pierwotnie planowano. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi poinformowało, że potrzebne są dalsze ustalenia w niektórych zapisach. Spotkanie w tej sprawie zostało przełożone na poniedziałek, kiedy minister rolnictwa Robert Telus rozmawiać będzie z ministrem polityki rolnej i żywności Ukrainy, Mykołą Solskim.

kolej_zboże_Ukraina

Do podpisania porozumienia nie doszło

W piątek przedstawiciele Polski i Ukrainy mieli wspólnie podpisać porozumienie w sprawie eksportu zboża. Ten termin jednak jest już nieaktualny, o czym poinformowało na Twitterze Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

 Jak czytamy – Jest jeszcze potrzeba uściślenia niektórych zapisów. O szczegółach jednak Ministerstwo nie wspomniało.  

Porozumienie zbożowe z Ukrainą ma czasowo wstrzymać import

W ubiegły piątek szef resortu rolnictwa, Robert Telus, ogłosił porozumienie dotyczące czasowego wstrzymania, a następnie znacznego ograniczenia importu ukraińskiego zboża do Polski. Propozycję ograniczenia importu złożyła strona ukraińska, a Telus podkreślił, że mówi się tutaj o przyjeździe zboża do Polski, a nie o tranzycie. Mimo to, ukraińskie zboże nadal będzie wjeżdżać do Polski, jednak będzie transportowane do kolejnych państw, a nie będzie osiadać na naszym rynku. W celu zapewnienia, że importowane płody rolne nie pozostaną w Polsce, transport będzie monitorowany od momentu pojawienia się na granicy przez służby zarówno Polskie, jak i Ukraińskie. Jak jednak widać pomysł ten jest nadal w powijakach.

źródło: MRIRW, money.pl

Umocnienie złotego stabilizuje ceny na krajowym rynku paliw

0
Gdyby nie obniżka VAT diesel kosztowałby przynajmniej 7,2 zł/l

Dane e-Petrol pokazują, że cena średnia ON jest na polskich stacjach paliw już o 4 grosze niższa od ceny benzyny 95 oktanów, które to paliwo ostatnio drożeje. W cenniku hurtowym PKN Orlen w skali tygodnia kończącego się 12-go kwietnia 2023, cena netto benzyny 95-oktanów wzrosła o 5 groszy za litr (+4 grosze tydzień wcześniej), a diesla o symboliczny 1 grosz na litrze (-3 grosze tydzień wcześniej).

Od początku 2023 benzyna w hurcie drożeje o 23 gr/l (Pb95), ale diesel potaniał w tym czasie o 58 groszy (bez VAT).

Kolejny już raz tygodniowy lekki wzrost cen benzyn w hurcie wynika z kontynuacji odbicia cen ropy. Notowania giełdowe ropy Brent rosną od 20-go marca, kiedy to zaliczyły 15-miesięczne minima, nieco powyżej 72 usd/b (zamknięcie). Od wspomnianego dołka ropa umocniła się o blisko 20% do ok. 87 usd/b w czwartkowe popołudnie. Skokowe wybicie notowań surowca na początku kwietnia wynikało z decyzji o obniżeniu wydobycia ropy przez OPEC i Rosję.

Na szczęście dla kierowców dolar osłabia się, a jego kurs do złotego obniżył się w skali tygodnia o blisko 10 groszy. W czwartek (13-go kwietnia) usd wyceniany jest na ok. 4,21 zł – najniżej od początku kwietnia 2022 roku.

Kursy walut mają duże znaczenie dla cen, ponieważ Polska importowała w 2022 roku aż 30% diesla, 23% zużywanych w kraju benzyn i prawie cały LPG.

Ceny na stacjach paliw:

Według e-Petrol w połowie 15-go tygodnia 2023 za benzynę 95-oktanów i olej napędowy trzeba było średnio zapłacić na krajowych stacjach odpowiednio 6,77 zł/l i 6,73 zł/l. Oznacza to, że cena popularnej 95-ki wzrosła o 2 grosze, a ON potaniał o 1 grosz za litr w skali tygodnia. Jest to drugi tydzień z rzędu, kiedy cena średnia diesla jest niższa od ceny benzyny. Ostatnio taka sytuacja miała miejsce w lipcu ubiegłego roku. W skali całej UE odwrócenie relacji cenowych dwóch najważniejszych paliw nastąpiło już kilku tygodni wcześniej.

Ceny średnie paliw w detalu: 12-04-2022 / zmiana tygodniowa (według portalu e-petrol.pl):

• Pb98: 7,37 zł/l ( +1 gr/l);
• Pb95: 6,77 zł/l ( +2 gr/l);

• ON: 6,73 zł/l ( -1 gr/l);
• LPG: 3,09 zł/l ( 0 gr/l).

Ceny paliw w kraju (na wykresie):

Dla porównania notowań ropy Brent usd/b (prawa oś)i kursu USD/PLN (lewa oś):

Ceny paliw mocno spadły od swoich historycznych maksimów z ubiegłego roku (8,08 zł/l ON z października i 7,95 zł/l Pb-95 z czerwca), a diesel kosztuje mniej niż przed rokiem. Jednak porównywanie cen w skali 12 miesięcy ma teraz niewielki sens, ponieważ rok temu byliśmy na początku wojny na Ukrainie (ceny wystrzeliły w górę).

Lepszym porównaniem jest pokazanie zmiany w stosunku do okresu sprzed wybuchu konfliktu.

Okazuje się, że na stacjach ciągle płacimy z dwa główne paliwa o 1,4-1,5 zł/l więcej niż w tygodniu sprzed najazdu Rosji na Ukrainę. Częściowo winny jest temu kurs USD/PLN, który był wtedy o ponad 20 groszy niższy (poniżej 4,0 zł), ale powinien to z nawiązką zrekompensować blisko 10% spadek notowań ropy Brent od 20.02.2022 (czyli sprzed wybuchu wojny na Ukrainie).

Zmiany cen paliw w skali roku i od wybuchu wojny na Ukrainie:

Marże stacji paliw:

W połowie 15-go tygodnia 2023 uśredniona marża modelowa stacji paliw sięga dla ON 9 gr/l (6 gr/l – tydzień wcześniej) i 6 gr/l dla Pb95 (tydzień wcześniej 7 gr/l). 

Marże modelowe liczone są od oficjalnych cen hurtowych PKN Orlen i nie uwzględniają upustów (zwykle 15-30 gr/l) udzielanych poszczególnym odbiorcom.

W skali całego 2022 roku średnia marża modelowa stacji paliw na sprzedaży diesla wyniosła 6 gr/l, a dla Pb95 12 gr/l. Są to poziomy dużo niższe niż w kilku poprzednich latach.

Ceny średnie na stacjach paliw krajach Unii Europejskiej:

Trzeba stwierdzić, że dane KE pokazują w Polsce jedne z najniższych cen paliw w całej Unii Europejskiej. Ceny paliw w UE są wyrażone w euro, dotyczą cen płaconych przez konsumentów i zawierają obciążenia podatkowe:

Wystartował nabór na dopłaty do zboża. Sprawdź nowe zasady, terminy i warunki pomocy!

2

ARiMR rozpoczęła nabór wniosków na dopłaty do zboża dla poszkodowanych rolników przez niekontrolowany import zboża z Ukrainy. Dla kogo, na jakich warunkach i do kiedy należy złożyć wniosek?

Dzięki korytarzom zbożowym Ukraina wyeksportowała 5 mln towarów rolnych

Dopłaty do zboża. Dla kogo? Sprawdź, kto może ubiegać się o pieniądze

Wniosek o dopłaty do zboża może złożyć rolnik:

  1. któremu został nadany numer identyfikacyjny w trybie przepisów o krajowym systemie ewidencji producentów, ewidencji gospodarstw rolnych oraz ewidencji wniosków o przyznanie płatności;
  2. będący mikroprzedsiębiorstwem, małym albo średnim przedsiębiorstwem w rozumieniu załącznika I do rozporządzenia Komisji (UE) nr 2022/2472 z dnia 14 grudnia 2022 r. uznającego niektóre kategorie pomocy w sektorach rolnym i leśnym oraz na obszarach wiejskich za zgodne z rynkiem wewnętrznym w zastosowaniu art. 107 i 108 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (Dz. Urz. UE L 327 z 21.12.2022, str. 1);
  3. który poniósł dodatkowe koszty w wyniku braku stabilizacji na rynku pszenicy lub kukurydzy spowodowanej agresją Federacji Rosyjskiej wobec Ukrainy;
  4. który złożył wniosek o przyznanie płatności w rozumieniu przepisów o płatnościach w ramach systemów wsparcia bezpośredniego w 2022 r.

Dopłaty do zboża – jakie są warunki otrzymania pomocy?

Pomoc przyznawana jest na wniosek producenta rolnego złożonym na formularzu udostępnionym na stronie internetowej ARiMR. Do uzyskania dopłaty uprawnieni będą producenci rolni, którzy udokumentowali fakturami VAT sprzedaż:

  • żyta, jęczmienia, owsa, pszenżyta, mieszanek zbożowych lub nasion rzepaku lub rzepiku w okresie od 1 grudnia 2022 r. do 30 czerwca br. (było: od 15 kwietnia do 15 czerwca 2023 r.);
  • kukurydzy od 15 kwietnia do 30 czerwca br. (okres sprzedaży od 1 grudnia 2022 r. do 14 kwietnia 2023 r. jest objęty wsparciem krajowym);

Pomoc przeznaczona jest dla gospodarstw:

  • do pierwszych 300 ha;
  • dla spółdzielni produkcji rolnej albo spółdzielni rolników (do pierwszych 300 ha przypadających na każdego członka spółdzielni).

Do kiedy można składać wniosek o dopłaty do zbóż?

Wniosek o udzielenie pomocy składa się raz w nieprzekraczalnym terminie od 1 czerwca do 15 lipca 2023 r. w Biurze Powiatowym ARiMR właściwym ze względu na miejsce zamieszkania albo siedzibę producenta rolnego.

Do wniosku dołącza się kopie faktur VAT lub ich duplikaty potwierdzające sprzedaż pszenicy lub kukurydzy w okresie od dnia 15 grudnia 2022 r. do dnia 31 maja 2023 r. do podmiotów prowadzących działalność w zakresie obrotu, skupu lub przetwórstwa zbóż.

Dopłaty do zboża – jak i gdzie złożyć wniosek?

Wnioski o przyznanie pomocy finansowej dla producentów zbóż należy składać do kierownika biura powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa właściwego ze względu na miejsce zamieszkania lub siedzibę wnioskodawcy, na formularzu opracowanym i udostępnionym przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa:

  • bezpośrednio w kancelarii Biura Powiatowego,
  • przekazywać za pośrednictwem platformy ePUAP,
  • usługi mObywatel na stronie gov.pl,
  • lub wysłać rejestrowaną przesyłką pocztową.

W przypadku składania wniosku przez platformę ePUAP lub usługę mObywatel, aby wniosek trafiał do biura powiatowego Agencji właściwego ze względu na miejsce zamieszkania albo siedzibę producenta rolnego, należy starannie wskazać dane tej jednostki.

Składanie wniosku przez ePUAP

  • W przypadku składania wniosku o pomoc finansową przez platformę ePUAP wybieramy Biuro Powiatowe ARiMR właściwe ze względu na miejsce zamieszkania albo siedzibę producenta rolnego (formatka „Wybierz urząd lub instytucję, do której składasz pismo”-> wpisujemy „Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (wybrane Biuro Powiatowe)” –> zatwierdzamy klikając lewym klawiszem myszy na nazwę wybranego BP z listy rozwijanej).
  • Dane adresowe jednostek Agencji ze wskazaniem adresów ePUAP oraz instrukcja składania wniosków do ARiMR przez platformę ePUAP są dostępne na stronie: https://www.gov.pl/web/arimr/uslugi-arimr-na-e-puap.

Składanie wniosku za pośrednictwem mObywatel

  • W przypadku składania wniosku o pomoc finansową za pośrednictwem usługi mObywatel, uruchamiamy proces z ikony „Zaloguj” na stronie www.gov.pl -> wybieramy „Katalog usług” –> następnie wybieramy funkcję „Pismo ogólne” –> „wyślij pismo ogólne” –> wpisujemy nazwę Biura Powiatowego do którego chcemy wysłać wniosek –> zatwierdzamy klikając lewym klawiszem myszy na nazwę wybranego BP z listy rozwijanej –> wybieramy rodzaj pisma –> uzupełniamy tytuł pisma i treść pisma.
  • Więcej informacji zostało zawartych w instrukcji wypełniania wniosku.

Za datę złożenia wniosku będzie uważana:

  • data nadania, w przypadku platformy ePUAP, mObywatel i przesyłki pocztowej,
  • w przypadku złożenia na kancelarii Biura Powiatowego, odpowiednio data złożenia w kancelarii.

Dopłaty do zboża. Jaka jest wysokość pomocy? 

Rada Ministrów przyjęła rozporządzenie wprowadzające zmiany w uruchomionych programach pomocy dla producentów rolnych, którzy ponieśli dodatkowe koszty w wyniku braku stabilizacji na rynku pszenicy lub kukurydzy. Do sprzedanej od 1 grudnia 2022 r. do 14 kwietnia 2023 r. kukurydzy i pszenicy zostały ustalone nowe stawki sprzedaży, które przedstawiają się w sposób następujący:

  • W województwie lubelskim i podkarpackim 

-dopłata do pszenicy  – 1375 zł/ha (było 825 zł/ha);

-dopłata  do kukurydzy –   1750 zł/ha (było 1050 zł/ha).

  • W województwach małopolskim, mazowieckim, świętokrzyskim i podlaskim

-dopłata do pszenicy – 1265 zł/ ha (było 660 zł/ha);

-dopłata  do kukurydzy – 1610 zł/ha (było 840 zł/ha);

-dopłata do gryki* – 805 zł/ha.

  • Dla pozostałych województw 

-dopłata do pszenicy  – 1100 zł/ha (było 495 zł/ha);

-dopłata  do kukurydzy –  1400 zł/ha (było 630 zł/ha);

dopłata do gryki* – 700 zł/ha.

*Rozporządzenie Rady Ministrów dotyczące pomocy dla producentów gryki obejmuje okres od 1 grudnia 2022 r. do 30 czerwca 2023 r. Przyznawana pomoc dotyczy tych producentów, którzy sprzedali lub zamierzają sprzedać grykę w tym okresie.

Dopłata do pszenicy 2023 

Rząd podjął także decyzję o zwiększeniu dopłaty do pszenicy sprzedanej od 15 maja do 30 czerwca bieżącego roku. Dotychczasowa stawka w wysokości 2200 zł/ha została podniesiona do 3025 zł/ha.

Dopłaty do innych rodzajów zbóż i oleistych

Ministerstwo rolnictwa poinformowało także o wysokości pomocy w ramach wsparcia nadzwyczajnego dla sektorów zbóż i nasion oleistych. 

  • W województwie lubelskim lub podkarpackim:
  • 1750 zł na 1 ha powierzchni upraw kukurydzy, rzepaku lub rzepiku położonych 
  • 1125 zł/ ha upraw jęczmienia lub pszenżyta; 
  • 875 zł/ ha upraw żyta, owsa lub mieszanek zbożowych. 
  • W województwie małopolskim, mazowieckim, świętokrzyskim lub podlaskim: 
  • 1610 zł/ ha upraw kukurydzy, rzepaku lub rzepiku; 
  • 1035 zł/ ha upraw jęczmienia lub pszenżyta; 
  • 805 zł/ ha upraw żyta, owsa lub mieszanek zbożowych. 
  • W pozostałych województwach dopłaty wynoszą
  • 1400 zł/ha kukurydzy, rzepaku lub rzepiku; 
  • 900 zł/ ha upraw jęczmienia lub pszenżyta; 
  • 700 zł/ ha upraw żyta, owsa lub mieszanek zbożowych.

Dopłaty do zbóż. Jak będzie wyglądała wypłata pomocy? 

Pomoc dla producentów zbóż jest wypłacana na rachunek wnioskodawcy wskazany w krajowym systemie ewidencji producentów, ewidencji gospodarstw rolnych oraz ewidencji wniosków o przyznanie płatności, w tzw. EP. 

Dlatego istotne jest, aby dane dotyczące rachunku w ww. systemie ewidencji producentów były aktualne.

Wniosek o dopłaty do zboża – formularz i niezbędne dokumenty

Wszystkie niezbędne dokumenty takie jak wniosek o dopłaty do zbóż oraz klauzula informacyjna dostepne są na stronie Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

Pod linkiem dostępny jest formularz wniosku o pomoc krajową dla producentów pszenicy lub kukurydzy w formacie Excel oraz PDF, a także klauzula oraz szczegółowa instrukcja wypełniania wniosku – kliknij tutaj: https://www.gov.pl/web/arimr/pomoc-krajowa-dla-producentow-pszenicy-lub-kukurydzy

źródło: MRIRW

W piątek duża różnica temperatury. W takiej sytuacji pojawi się silny wiatr [POGODA]

0

Niż genueński dotarł już na zachód kraju i pada. Padać będzie w dzień i w nocy. Najmocniej popada w miejscowościach podgórskich Dolnego Śląska- w Jeleniej Górze spadnie nawet 25 mm deszczu, ale już w Legnicy maksymalnie 15 mm. Na Ziemi Lubuskiej i zachodzie Wielkopolski do 10 mm z tym, że w Wielkopolsce w ciągu dnia niebo zacznie się przejaśniać. Sporo chmur także na północnym wschodzie- mniej więcej na północ od Olsztyna, Ostrołęki, Czyżewa, Białowieży- tam miejscami zarówno dziś wieczorem jak i jutro w ciągu dnia popada do 2 mm przelotny deszcz.

Z wyjątkiem deszczowego zachodu gdzie wiatr ma być słaby powieje silny wiatr ze wschodu. W centrum porywy sięgną 50 km/h. Z piątku na sobotę front ruszy z południa na północ i popada w niemal całym kraju- mocniej na zachodzie, nad resztą kraju słabo i umiarkowanie do 1/3; 5/10 mm