W nocy dużo chmur będzie na południe od Lublina, Warki, Łodzi i tu noc na plusie. Najzimniej ma być od Terespola po Siedlce, Warszawę, Skierniewice, Płock, Lidzbark, Łomżę, Ostrołękę- tu lokalnie -2 stopnie na 2 metrach.
Poniedziałek bezchmurną pogodę przyniesie na zachodzie i północy kraju. Wieczorem bezchmurnie będzie już w całym kraju. Z rana deszcz może kropić na Podhalu oraz w miejscowościach podgórskich południowej Małopolski.
Wiatr niestety będzie silny. Na zachodzie powieje do 50 km/h ze wschodu. Na wschodzie i w centrum do 30-40 km/h zaś na południu i północnym wschodzie najsłabszy do 20-30 km/h.
Według danych z CEPIK w kwietniu rolnicy kupili i zarejestrowali 849 nowych ciągników. Jest to najmniejszy wynik w porównaniu do dwóch poprzednich lat. Wówczas zarejestrowano odpowiednio 1221 szt. i 1000 nowych traktorów.
Analizując wyniki rejestracji od początku roku to w sumie wydano 3354 tablic rejestracyjnych dla nowych ciągników. Jest to o 363 szt. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Spadek rejestracji w stosunku do 2022 roku wynosi już 9,8%.
Na pierwszym miejscu uplasowała się marka John Deere. W ciągu 4 miesięcy zarejestrowano 574 zielono-żółtych ciągniki tej marki. Jest to o 61 szt. więcej niż przed rokiem. Udział rynkowy tego producenta na koniec kwietnia wynosi 17,1 %. Jest to o 3,3 punktu procentowego więcej niż rok wcześniej. Na drugim miejscu jest marka New Holland z ilością 500 szt. zarejestrowanych niebiesko-białych ciągników. Jest to o 153 szt. mniej niż w 2022 roku. Udział rynkowy tego producenta wynosi 14,9%. Jest to o 2,7 pp mniej niż rok wcześniej.
Trzecie miejsce należy do marka Kubota, której to zarejestrowano 374 pomarańczowych ciągników. Jest to o 32 szt. mniej niż przed rokiem. Udział rynkowy tego producenta wynosi 11,2%. Na czwartym miejscu znajduje się marka Deutz-Fahr z 312 szt. zarejestrowanymi ciągnikami. Jest to o 28 szt. więcej niż przed rokiem. Marka ta ma udział rynkowy na poziomie 9,3%. Jest to aż o 1,7 pp więcej niż po czterech miesiącach 2022 roku. Case IH zajmuje piąte miejsce. 201 szt. zarejestrowanych maszyn pozwoliło na osiągnięcie 6,0% udziałów rynkowych.
Patrząc przez pryzmat mocy to w kategorii do 30 KM liderem jest marka Solis. W kat. 30-50 KM pierwsze miejsce zajmuje marka Kubota, w kategorii 51-70 KM – New Holland. Natomiast w kategorii 71-140 KM – Deutz-Fahr. Z kolei w kategorii powyżej 140 KM liderem jest marka John Deere.
Egipski Urząd d/s Zamówień (GASC) na wtorkowym przetargu (02-05-2023) zakupił 655 tys. ton pszenicy konsumpcyjnej.
Egipt największym importerem pszenicy na świecie
Warto dodać, że Egipt jest największym importerem pszenicy na świecie. Jednak partia – 420 tys. ton pszenicy ma zostać dostarczona między 10-30 czerwca. Większość, bo 300 tys. ton wyśle do Egiptu Rosja, a 120 tys. ton ziarna pochodzić będzie z Rumunii. Ceny FOB zakupionej pszenicy zawierały się w zakresie 275,5 – 276,95 usd/t. Druga partia dotyczy już nowego sezonu i dostarczona będzie 1-20 lipca 2023.
Dostawa w terminie lipcowym (235 tys. ton) była w całości zakontraktowana przez rosyjskich dostawców. Cena FOB wyniosła 270 usd/t.
Najbliższa noc przeważnie pochmurna a na Lubelskim dodatkowo popada do 1-5 mm. Pokropi również w centrum i na południu Mazowsza oraz na wschodzie Świętokrzyskiego. Rozpogodzi się na zachodzie i północy kraju. O świcie zimno. Od -1/-2 stopni na Podlasiu, północy Mazowsza, Mazurach, Warmii, Pomorzu Gdańskim i Zachodnim do 2-3 stopni na zachodzie, 3-4 stopni w centrum do 5-7 stopni na południu i w Lubelskim.
Do południa pochmurno na wschodzie, południu i w centrum. Po południu w centrum sie rozpogodzi a chmury zostaną na Lubelskim, Podkarpaciu, Małopolsce, Świętokrzyskim i Górnym Śląsku oraz Opolszczyźnie. Na Roztoczu napada kolejne 1 do 5 mm deszczu.
Wieczorem na północy, zachodzie i w centrum niebo stanie się bezchmurne. Wiatr umiarkowany, zimny ze wschodu w porywach do 20-40 km/h.
Po nastaniu posuchy w centrum i na wschodzie kraju nareszcie spadnie deszcz. W centrum kraju miejscami nie padało od 3 tygodni i to ostatni dzwonek by podratować rośliny na 5 i 6 klasie.
W nocy od Żuław po Warmię, Mazury, Podlasie pogodnie. Temperatura spadnie do -3 stopni w Suwałkach i Giżycku do -2/0 stopni od Żuław po Elbląg, Olsztyn, Pisz, Ełk, Białystok do +1/+2 stopni na południu Podlasia, południu Warmii i Mazur. Tu przy gruncie mróz od -5 do -3 stopni. Zimno o świcie będzie także na wschodzie, północy Mazowsza oraz na wschodzie i północy Lubelskiego- tu przy gruncie około 0, zaś na 2 metrach +2/+3 stopnie. Nad resztą kraju ciepło. Na południu, północy i w centrum +5/+7 stopni zaś na zachodzie gdzie nad ranem zacznie padać deszcz nawet +8/+10 stopni.
Wiatr w całym kraju silniejszy, w centrum, na zachodzie i północy do 60 km/h. Przed południem rozpada się na całym zachodzie, Wielkopolsce, Opolszczyźnie, zachodzie Kujaw zaś po południu na zachodzie opady ustaną- na południe od Zielonej Góry, Wrocławia pojawi się słońce, wiatr osłabnie a temperatura podniesie się do 15-17 stopni.
Deszcz przesunie się na Górny Śląsk, Małopolskę, Świętokrzyskie, Łódzkie, południe Kujaw, zachodzie, południowe Mazowsze by późnym popołudniem dotrzeć do Lubelskiego i Podkarpacia.
Jeszcze o około 100 km może się zmienić zasięg opadów. Być może opad sięgnie Siedlec, Lidzbarka a być może tylko Warszawy, Bydgoszczy.
Wiosna to wbrew pozorom okres, gdzie dobrodziejstwo natury daje całkiem duże możliwości dla amatorów grzybiarstwa na realizację ich pasji. W pierwszym artykule z naszej serii pisaliśmy jakie gatunki grzybów jadalnych można zbierać w marcu i kwietniu. Teraz skupimy się na gatunkach grzybów występujących w maju. Sprawdź jakie grzyby można zbierać w maju – ten jeden gatunek może Cię zaskoczyć!
Grzyby jadalne w maju – gdzie ich szukać?
Kolejnym grzybem wielkoowocnikowym, z którym spotykamy się wiosną, jest żółciak siarkowy (Laetiporus sulphureus). Pojawia się najczęściej w maju i czerwcu (ale także i w kolejnych miesiącach) szczególnie na pniach „miękkich” drzew liściastych, głownie wierzb i topól.
Żółciaka możemy spotkać także na drzewach owocowych w sadach, przede wszystkim na jabłoniach. Do rzadkości należą przypadki wyrastania owocników żółciaka na drzewach iglastych.
Żółciak siarkowy – jak go rozpoznać?
Grzyb tworzy jaskrawo zabarwione, żółto-pomarańczowe owocniki przypominające huby. Owocniki nie mają trzonu i bocznie wyrastają z pnia. Są początkowo bulwiaste, rozrastając się ulegają „spłaszczeniu”. Górna powierzchnia owocników jest pofałdowana. Fałdy rozchodzą się promieniście od miejsca wyrastania z pnia aż po falisty brzeg kapelusza. W typowych przypadkach jednocześnie wyrasta większa liczba owocników ułożonych jedne nad drugimi niczym dachówki.
Na przekroju owocnika miąższ ma barwę kremowo-żółtą, jednolitą, z bardzo wąską warstwą rurek. Są one bardzo drobne i nie oddzielają się od pozostałej tkanki. Owocniki początkowo są miękkie, potem twardnieją i bledną, tracąc jaskrawożółte zabarwienie. Jednocześnie tracą swoje walory smakowe i nie nadają się do spożycia.
Młode, bulwiaste owocniki żółciaka siarkowegoŻywo zabarwione owocniki żółciaka siarkowego nadające się do spożycia
Czy żółciak siarkowy jest jadalny?
Żółciak siarkowy na surowo jest trujący, jednak poddany odpowiedniej obróbce termicznej staje się smacznym grzybem jadalnym. Do spożycia nadają się jedynie młode owocniki. Po oczyszczeniu grzyb musi być odgotowany w wodzie i odcedzony.
Następnie można go pokroić i usmażyć w panierce, czy też podawać duszonego jak inne grzyby kapeluszowe. Po przygotowaniu ma konsystencję i smak nieco przypominający mięso drobiowe, stąd niekiedy zwany jest leśnym kurczakiem. W Internecie można znaleźć wiele przepisów na żółciaka przygotowywanego na szereg sposobów. Pamiętać trzeba, że zbyt słabo odgotowany może spowodować objawy niestrawności i bóle głowy.
Stare owocniki żółciaka tracą żywe zabarwienie, stają się twarde i nie nadają się do spożyciaStare owocniki żółciaka tracą żywe zabarwienie, stają się twarde i nie nadają się do spożycia
Żółciak siarkowy – jakie ma właściwości?
Żółciak siarkowy zawiera znaczne ilości substancji chemicznych mających prozdrowotny wpływ na nasze organizmy. Między innymi zawiera związki działające przeciwzapalnie, antygrzybicznie, antybakteryjnie, przeciwwirusowo, antyoksydacyjnie, związki hamujące rozwój komórek nowotworowych.
Ich zawartość jest uzależniona od gatunku drzewa, z którego wyrosły owocniki. Ciekawym szczególnych informacji na ten temat polecam artykuł „Skład chemiczny i aktywność biologiczna Laetiporus sulphureus (Bull.)” autorstwa M. Szymańskiego, M. Kolendowicz i A. Szymańskiego (DOI: https://doi.org/10.25121/PF.2021.22.2.106).
Jadałem żółciaka siarkowego wielokrotnie i zasadniczo trudno porównać go do innych grzybów. Osobiście mi smakuje.
Żółciak siarkowy jest grzybem pasożytniczym, a zaatakowane przez niego drzewa po kilku latach zamierają. Owocniki pojawiają się przez kilka kolejnych lat, niekiedy z jednego drzewa można zebrać nawet kilkanaście kilogramów. Tego gatunku nie można pomylić z jakimkolwiek innym grzybem nadrzewnym.
Grzyb ten ma wiele innych funkcjonujących nazw: żółta huba, huba siarkowa, grzyb siarkowy, żagiew topolowa.
Minister rolnictwa i rozwoju wsi, Robert Telus, poinformował w czwartek na antenie TVN24, że rynek zbożowy zaczyna się ożywiać, a w punktach skupu pojawiają się już rolnicy. Z tego powodu, zaapelował do rolników – „Sprzedawajcie, bo są środki, aby wam wypłacić dodatki”.
Telus: są środki w ARiMR, aby wam wypłacić dodatki
Minister rolnictwa poinformował, że sprzedaż zboża zaczyna się rozwijać i rolnicy pojawiają się już w punktach skupu chociaż jak dodał nie można mówić tu o wielkiej euforii. W tym kontekście zaapelował do rolników, aby sprzedawali swoje zbiory,
“Sprzedawajcie, bo są środki w ARiMR, aby wam wypłacić dodatki, a to jest sporo, bo to jest 2,2 tys. zł od 1 ha pszenicy, a może będą inne ruchy w tej kwestii“— dodał, pytany o to, co ma do powiedzenia rolnikom w sprawie zboża.
Zastrzegł, że nie wie, jakie będą ceny zboża w przyszłości. Dodał, że środki dla rolników mają sprawić, że zaczną oni sprzedawać zboże.
8 mln ton ukraińskiego zboża na magazynach
Minister Robert Telus ponownie potwierdził, że rządowi zależy na wywiezieniu około 3-4 milionów ton zboża, które znajduje się w magazynach rolników, aby zrobić miejsce przed kolejnymi żniwami. Wskazał, że firmy są gotowe do przewiezienia zboża i posiadają już podpisane kontrakty z krajami arabskimi i afrykańskimi. Zaznaczył również, że w magazynach firm znajduje się 8 milionów ton ukraińskiego zboża.
Kłosy porażone versus kłosy po zabiegu. Fot. Z. Sawinska
Jak wygląda fuzarioza kłosów?Biorąc pod uwagę fakt, iż udział kłosa w asymilacji związków wypełniających ziarniaki wynosi zależnie od gatunku od 12 do 41%, przy konstruowaniu programów ochrony fungicydowej należy zadbać nie tylko o podstawę źdźbła i liście, ale także o ten ważny plonotwórczo organ, jakim jest kłos.
Zabieg w terminie T3
Zabieg ten może być przedłużony do fazy dojrzałości wodnej ziarna (BBCH 71), a czasami nawet do dojrzałości mlecznej ziarna (BBCH 75) w zależności od presji infekcyjnej oraz warunków meteorologicznych. Przy takim terminie stosowania należy jednak bezwzględnie mieć na uwadze termin karencji środka. Wykonując zabiegi ochrony fungicydowej łanu w terminie T3, zwalczamy sprawców głównie takich chorób, jak fuzarioza kłosów i septorioza kłosów. Istotnym elementem walki z tymi patogenami jest, poza ochroną środkami ochrony roślin, także prawidłowa agrotechnika i płodozmian.
Gatunki Fusarium wymagają różnych warunków pogodowych sprzyjających ich rozwojowi. Zawsze jeden lub dwa gatunki mogą rozwijać się w warunkach, w których zahamowaniu ulega rozwój pozostałych. Wówczas na plantacji dochodzi do dominacji gatunku Fusarium o zróżnicowanej szkodliwości, wynikającej z różnej skuteczności zwalczania poszczególnych gatunków grzyba. Zboża zakażane są w kolejnych fazach rozwojowych przez zarodniki konidialne fuzariozą siewek, pleśnią śniegową, fuzaryjną zgorzelą podstawy źdźbła, fuzariozą liści, fuzariozą kłosów.
Fuzarioza kłosów jest powszechną porażającą kłosy zbóż chorobą grzybową, której objawy obserwować można na całym świecie. Szkodliwość infekcji kłosów przez grzyby z rodzaju Fusarium wiąże się z obniżką plonu oraz pogorszeniem jakości ziarna. Mykotoksyny wytwarzane przez grzyby z rodzaju Fusarium są następstwem porażenia kłosów w okresie kwitnienia i dojrzewania ziarna. Najpowszechniej w ziarnie oznacza się trzy rodzaje mikotoksyn: DON, zearalenon i fumonizyny. Fuzarioza kłosów sprawia, że te częściowo lub całkowicie zamierają. Przy wysokiej wilgotności pokrywają się one białym lub różowym nalotem, na którym mogą powstawać pomarańczowe lub łososiowe skupienia zarodników.
Bardzo trudne jest określenie optymalnego czasu zwalczania fuzariozy kłosa, gdyż należy się przy tym kierować okresem kwitnienia pszenicy i zarodnikowaniem grzyba. Najczęściej na zabiegi o wysokiej skuteczności działania do dyspozycji mamy tylko kilka (3–6) dni. To pokazuje nam, iż nie jest to patogen, którego można łatwo pozbyć się z plantacji. Bardzo istotne jest prowadzenie obserwacji na plantacjach oraz ocena danych meteorologicznych, która może ułatwić podjęcie decyzji o wykonaniu zabiegu ochronnego.
Septorioza plew występuje głównie na pszenicy i pszenżycie, ale może porażać także jęczmień i żyto, przenosi się przez ziarno i resztki pożniwne, atakuje wszystkie organy rośliny. Rozwojowi sprzyjają umiarkowane temperatury i wysoka wilgotność powietrza. Porażone kłosy mają na plewach brązowe lub fioletowo-brązowe plamy, ich brzegi i końce stopniowo zasychają, jednocześnie pojawiają się na nich coraz liczniejsze ciemne, punktowe wzniesienia. Największe straty powstają przy porażeniu liścia flagowego i kłosa. Rozwój choroby następuje bardzo szybko – w ciągu kilku dni może dojść do całkowitego opanowania kłosa. Porażenie kłosów ma bezpośredni wpływ na ograniczenie wypełnienia ziarna, a tym samym może silnie obniżyć masę tysiąca ziaren.
Przy bardzo sprzyjających rozwojowi chorób warunkach, zwłaszcza w uprawach jęczmienia, pszenżyta i żyta hybrydowego oraz niektórych bardzo podatnych odmianach pszenic na kłosach można obserwować objawy mączniaka prawdziwego zbóżi traw. Ekonomiczny próg szkodliwości dla tego patogena w fazie kłoszenia, to pierwsze objawy porażenia na liściu podflagowym, flagowym lub na kłosie. Jest szczególnie groźny, gdy poraża plewy i ości.
Grzyby powodujące czernienie zbóż przynoszą straty tylko przy silnym i wczesnym porażeniu, zwłaszcza gdy plantacja z powodu warunków meteorologicznych czekała długo na zbiór, wówczas następuje obniżenie plonu i jego jakości. Na kłosach pojawia się charakterystyczny, czarny nalot, przypominający sadzę, który pokrywa kłos częściowo lub całkowicie. Na plantacjach chronionych w czasie wegetacji przez wykonanie zabiegów fungicydowych, zwłaszcza w terminie T3, czerni zbóż na kłosach jest znacznie mniej niż na plantacjach, na których nie wykonano chemicznej ochrony zbóż przed chorobami. Grzyby wywołujące czerń kłosów przenoszone są do magazynów i tam często rozwijają się dalej wraz z innymi grzybami, powodując pleśnienie ziarna.
Czym chronić?
Decyzja dotycząca ochrony kłosów oraz górnych liści zbóż wymaga uwzględnienia kilku ważnych elementów, takich jak: określenie zdrowotności roślin i zidentyfikowanie chorób grzybowych znajdujących się w łanie. Stanowiska, na których często wysiewane są zboża bądź w płodozmianie znajduje się kukurydza, określa się mianem stanowisk zwiększonego ryzyka, a roślina ta często jest przedplonem dla zbóż. W przypadku dwuzabiegowych programów ochrony konieczne jest więc monitorowanie plantacji i w odpowiednim momencie podjęcie decyzji o ewentualnym kolejnym zabiegu przy pojawiających się nowych infekcjach kłosa.
Jeśli zabieg T2 ma być ostatnim zabiegiem, jaki planujemy wykonać w naszej uprawie, to w takim wypadku należy wykonać go, gdy pszenica jest już w fazie kłoszenia. Warto byłoby wykorzystać tutaj w mieszaninie z triazolami substancje dłużej działające, np. z grupy karboksyamidów (SDHI), które wykazują dobre działanie w zwalczaniu rdzy i septoriozy. W przypadku planowania ochrony trzyzabiegowej w T3 sięgamy po substancje z grupy triazoli. Najlepiej wykorzystać tutaj substancje z grupy triazoli, takie jak protiokonazol, metkonazol, difenkonazol czy tebukonazol, pamiętając o tym, aby zawsze stosować je w mieszaninie minimumdwóch, nigdy nie stosujmy tych substancji solo. W tym zabiegu warto użyć odpowiednio dobrane adiuwanty, tak aby substancja aktywna dotarła do każdego zakamarka kłosa.
Pamiętajmy, że kondycja środowiska podczas lub niedługo po zastosowaniu fungicydów również wpływa na ich ostateczną skuteczność. Zabieg wykonany, kiedy temperatura przekracza 32°C, a wilgotność powietrza jest poniżej 50%, może skutkować zbyt dużą ewaporacją drobnych kropel. Oprysk przy wietrznej pogodzie skutkuje znoszeniem cieczy użytkowej. Pojawienie się deszczu w zbyt krótkim czasie po wykonaniu zabiegu może skutkować jego zmyciem. Przyjmuje się, że musi upłynąć ok. 3 godziny od czasu oprysku do wystąpienia deszczu, jednak poszczególne fungicydy różnią się w tym zakresie, warto więc zapoznać się z zapisami w etykiecie.
Fuzarioza kłosów jest jedną z najważniejszych chorób pszenicy. Fot. P. Strażyński
Nie ma wątpliwości co do preferencji zakupowych Polaków. Według wyników sondażu, aż 84% naszych rodaków uważa mięso za ważny składnik diety, a aż 90% spożywa je czasami lub częściej. Choć niektórzy eksperci zauważają rosnącą świadomość ekologiczną oraz coraz większy dostęp do roślinnych produktów, to jednak nie przekłada się to na spadek zainteresowania mięsem. Większy wpływ na wybory ma obecnie przymus ekonomiczny. Znawcy tematu są natomiast nieomal jednomyślni co do tego, że konsumenci w miarę możliwości stawiają na jakość produktów. I ten trend będzie się umacniał.
Co kupujemy i dlaczego? Sześć grup konsumentów na polskim rynku mięsnym i roślinnych alternatywach
W badaniu „Rynek mięsny i roślinne alternatywy według polskiego smart shoppera”, przeprowadzonym przez Kantar Polska i Grupę BLIX, odkryto, że Polacy mają zróżnicowane podejście do spożywania mięsa. Sondaż objął prawie 1,8 tys. konsumentów, a na podstawie ich preferencji zakupowych badacze zidentyfikowali sześć grup shopperów.
Najliczniejszą grupą, stanowiącą 28% badanych, są „niezaangażowani mięsożercy”. Kupują mięso, ale nie rezygnują z roślinnych zamienników. Na drugim miejscu znajdują się „strażniczki zrównoważonej diety” (21%), które nie preferują mięsa jako podstawy posiłku. W pierwszej trójce są również „amatorzy” (18%), którzy stawiają na jakość mięsa, ale niekoniecznie spożywają je na co dzień. Na czwartej pozycji są „mięsożercy z krwi i kości” (17%), dla których mięso jest kluczowym elementem diety.
Pierwsze cztery grupy w sumie stanowią 84% konsumentów, dla których mięso odgrywa ważną rolę w diecie. Jednak piąta grupa „call me wege!” (10%) eliminuje mięso ze swojej diety, składają ją wegetarianie, weganie i osoby świadomie rezygnujące z mięsa. Najmniejszy udział wśród kupujących mają „jedną nogą vege” (6%), którzy widzą sens w poszukiwaniu zamienników mięsa, ale wciąż spożywają mięso. Oznacza to, że aż 90% Polaków spożywa mięso przynajmniej od czasu do czasu.
Wybór czy przymus? Eksperci podzielni w ocenie trendów konsumenckich
Eksperci, którzy analizowali wyniki badań, nie są zgodni co do ich interpretacji. Kamila Sondej z firmy badawczej Kantar Polska uważa, że rosnąca świadomość konsumencka powoduje, że ludzie spożywający mięso są bardziej zainteresowani alternatywnymi produktami roślinnymi. Z drugiej strony, Wiesław Różański, Prezes Zarządu Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego, uważa, że mięso i jego roślinne zamienniki to dwie różne kategorie, tak jak kawa kofeinowa i kawa zbożowa. Jerzy Rey, Przewodniczący Rady Związku Polskie Mięso, twierdzi, że obecnie wybory konsumentów są bardziej ograniczone przez inflację niż ich świadome decyzje. Natomiast ekspert z Grupy BLIX stwierdza, że Polacy są w większości mięsożercami, ale jednocześnie otwarci na roślinne alternatywy. Polacy mają silną tradycję jedzenia mięsa, a wiele klasycznych dań narodowych zawiera mięso. To także wpływa na wysoką konsumpcję mięsa w kraju.
Konsumenci w Polsce wciąż preferują mięso mimo rosnącej popularności weganizmu i wegetarianizmu
Opinie ekspertów co do struktury spożycia w głównej mierze warunkują ich prognozy dotyczące ewentualnych zmian w wyborach konsumenckich rodaków w zakresie mięsa i jego zamienników. Jednak, nawet w dłuższej perspektywie czasowej, Polacy prawdopodobnie nie porzucą mięsa. Wiesław Różański uważa, że roślinne produkty nie wpłyną na spadek spożycia mięsa, a trend ograniczania jego konsumpcji wynika głównie z inflacji i skłonności do wyboru lepszej jakości mięsa. Z drugiej strony, Marcin Lenkiewicz stwierdza, że weganizm i wegetarianizm rozwijają się w Polsce wolniej niż w Europie Zachodniej, ale rośnie zainteresowanie zdrowym stylem życia i zrównoważoną produkcją żywności. Jerzy Rey zwraca uwagę na to, że obserwujemy spadek świadomej konsumpcji w Polsce, ponieważ niewielu ludzi stać na wybór droższych produktów mięsnych, co powoduje kupowanie najtańszych wyrobów mięsnych lub kaszanek.
Wyzwaniem zmienne gusta
Eksperci widzą perspektywy zarówno dla branży mięsnej, jak i producentów roślinnych produktów. Polacy wciąż preferują mięso, ale zmieniają swoje gusta i poszukują coraz częściej wysokiej jakości żywności. Trendy żywieniowe, takie jak weganizm czy redukcja mięsa, dają również szansę na rozwój nowych alternatyw mięsnych.
“Inwestowanie w oba obszary, zarówno w rozwój sprzedaży mięsa, jak i roślinnych zamienników, pozwala na osiągnięcie szerszej grupy odbiorców, którzy mają zróżnicowane preferencje żywieniowe. Konsumenci, o ile tylko inflacja ustąpi, a ceny się ustabilizują, mogą liczyć na to, że świadomi ich wyborów przedsiębiorcy branży spożywczej nadal będą stawiać na jakość i zróżnicowanie produktów, zarówno w segmencie mięsa, jak i jego roślinnych alternatyw” – podsumowuje Marcin Lenkiewicz.
Wzrost cen dóbr konsumpcyjnych jest obecnie największym problemem dla światowych gospodarek i obywateli. Polska jest krajem, którego mieszkańcy bardzo mocno cierpią z powodu rosnących cen, a rząd i władze monetarne (NBP i RPP) od wielu miesięcy przyglądają się biernie, licząc, że sytuacja się sama rozwiąże. Zresztą warto zauważyć, że wzrost cen mocno zwiększa wpływy budżetowe, a to zwiększa możliwości rządzących do kupowania przychylności dużych grup wyborców.
Wydarzeniem tego tygodnia były decyzje banków centralnych w sprawie stóp procentowych w USA i Europie.
Wysoka presja inflacji
W czwartek Europejski Bank Centralny (ECB) podniósł stopy o 0,25%. „W świetle utrzymującej się wysokiej presji inflacyjnej Rada Prezesów postanowiła dziś podnieść trzy podstawowe stopy procentowe EBC o 25 punktów bazowych” – napisano w komunikacie EBC. Decyzja o podwyżce stóp procentowych o 25 punktów bazowych jest zgodna z oczekiwaniami rynków. Stopa refinansowa wyniesie 3,75 proc., stopa kredytu 4 proc., a depozytowa 3,25 proc. Dla przypomnienia inflacja konsumencka w strefie euro wyniosła w marcu 5,9% w skali roku.
Dziesiąta podwyżka z rzędu
W środę Amerykańska Rezerwa Federalna (FED) podniosła stopy procentowe o ćwierć punktu procentowego i zasygnalizowała, że może wstrzymać dalsze podwyżki, dając urzędnikom czas na ocenę sytuacji. Jednogłośna decyzja podniosła referencyjną stopę procentową Fed do przedziału 5,00%-5,25%, co stanowi dziesiątą podwyżkę z rzędu od marca 2022 r. Warto zwrócić uwagę, że jest to poziom zbliżony do wskaźnika rocznej inflacji w USA.
Opanowana sytuacja?
Dla porównania, w Polsce działania antyinflacyjne NBP dają mierne efekty, ponieważ podwyżki stóp zatrzymały się już dawno (poziom ok. 7%) i nie sięgają nawet 1/2 obecnego wskaźnika rocznej inflacji. W uproszczeniu oznacza to, że RPP postanowiła chronić żyjących na kredyt, a pozbawiać oszczędności wszystkich, którzy je jeszcze mają (mocno ujemne realne oprocentowanie lokat). Warto przypomnieć, że np. w 1998 r. też w Polsce była dwucyfrowa inflacja. Wtedy jednak stopy procentowe wahały się w przedziale od 15 do 24 proc. Dlatego realne oprocentowanie było dodatnie i zachęcało do oszczędzania. To studziło konsumpcję i pozwoliło opanować inflację.
W ostatnich miesiącach obserwujemy poprawę sytuacji podażowej na światowym rynku mleka, co wynika z wzrostu produkcji mleka w UE oraz odbicia dostaw w Nowej Zelandii i utrzymania dodatniej dynamiki w USA, pomimo zmniejszenia dostaw w Australii. Istnieje jednak duża niepewność co do przyszłej dynamiki dostaw, zwłaszcza na rynku UE. Prognozy KE z początku kwietnia wskazują na spadek unijnej produkcji mleka w 2023 o 0,2%. Z powodu spadków cen mleka pogłowie krów może obniżyć się o ok. 1%.
Początek 2023 przyniósł spadek wolumenu eksportu
W ostatnim kwartale 2022 roku polski eksport mleczarski odnotował dynamiczny wzrost, wynoszący aż 21% rok do roku, co stanowi kontynuację wysokiej dynamiki z poprzedniego kwartału, gdzie wzrost wyniósł aż 49%. Niestety, dane za dwa pierwsze miesiące 2023 roku wykazały spadek dynamiki do nieco ponad 9% rok do roku. Główną przyczyną spadku jest obniżka cen artykułów mleczarskich, która wynika z stabilizacji wolumenu eksportu. Prawdopodobieństwo jest wysokie, że wartość eksportu mleczarskiego ogółem zacznie maleć w dalszej części roku, ze względu na utrzymujące się niskie ceny produktów mleczarskich.
Nie wszystko jednak stracone. Perspektywy sprzedaży do Chin wydają się być obiecujące, ze względu na odstąpienie od polityki „zero Covid” oraz spadek kosztów frachtu. Dodatkowo, lepsze wyniki chińskiej gospodarki mogą przyczynić się do poprawy sprzedaży. Warto zwrócić uwagę, że mimo trudności, polski sektor mleczarski wciąż ma potencjał na rozwój i ekspansję na zagraniczne rynki, co stanowi ważny element w kontekście dalszego rozwoju polskiej gospodarki.
Trudności branży mleczarskiej na koniec 2022 roku
W ciągu ostatniego roku branża mleczarska miała wiele powodów do zadowolenia, ale niestety, ostatnie dane pokazują, że sytuacja ta może ulec zmianie. Pozytywny wynik finansowy za rok 2022 został osiągnięty pomimo zachwiania relacji między cenami produktów mleczarskich a ceną skupu surowca, co negatywnie wpłynęło na wyniki przetwórstwa mleka i produkcji serów. W czwartym kwartale 2022 r. branża odnotowała stratę na poziomie 280 mln zł, ale w całym 2022 roku udało jej się zwiększyć zyski o 72%. W marcu przeciętna cena skupu mleka była wyższa o 13% w relacji rocznej, ale w stosunku do grudnia’22 spadła o ok. 19%. Tymczasem ceny niektórych produktów mleczarskich, takich jak pełne mleko w proszku czy masło w blokach, obniżyły się o ok. 16-20% w porównaniu z rokiem poprzednim. Dodatkowo, indeks cen nowozelandzkiej giełdy GDT w pierwszej kwietniowej aukcji był na najniższym poziomie od września 2020 roku.
Perspektywy na rynku mleka w 2023 r. Co czeka producentów?
Prognozy na kolejne miesiące wskazują na możliwe obniżki cen skupu mleka w Polsce. Analitycy PKO BP prognozują, że przeciętna cena skupu w 2023 roku zmniejszy się o 10-15% r/r, co stanowi większy spadek niż przewidywany na koniec 2022 roku. Istotnymi czynnikami kształtującymi te prognozy będą czynniki popytowe. Z jednej strony, spowolnienie gospodarcze i spadek siły nabywczej konsumentów mogą wpłynąć na spadki cen skupu, podobnie jak spadek kosztów pasz i nawozów, który może ograniczać opłacalność produkcji mleka. Z drugiej strony, prawdopodobny wzrost popytu na rynkach zewnętrznych, w tym w Chinach, może pomóc w ograniczeniu spadków cen. Ponadto, prognozowany spadek produkcji w UE może także wpłynąć na wyhamowanie tempa obniżek cen.
Jak zawsze, czas pokaże, czy prognozy te będą miały odzwierciedlenie w nadchodzących miesiącach.
Według danych KE unijny eksport pszenicy w sezonie 2022/23, który rozpoczął się w lipcu, osiągnął 25,67 mln ton do 30 kwietnia, co oznacza wzrost o 10% w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego sezonu.
Unijny eksport pszenicy miękkiej w ujęciu tygodniowym
Eksport jęczmienia z UE w sezonie 2022/23 wyniósł 5,27 mln ton, czyli jest o 23 proc. mniejszy niż rok wcześniej. Eksport kukurydzy spadł do tylko 2,51 mln ton z 5,23 mln ton w poprzednim sezonem. Eksport wszystkich zbóż sięgnął 37,42 mln ton w porównaniu do 39,77 mln ton sezon wcześniej. Oznacza to spadek tempa eksportu zbóż o 6% – r/r.
Unijny eksport/import zbóż w sezonie 2022/23:
Unijny import zbóż
Kraje UE sprowadziły w tym sezonie (do 30 kwietnia) aż 34,52 mln ton zbóż, czyli o 89% więcej niż w tym samym czasie poprzedniego sezonu.
Ta strona korzysta z plików cookies. Służą do tego, by strona działała prawidłowo a także do analizowania ruchu na stronie, a także, by wyświetlać Ci lepiej dopasowane treści i reklamy. Stosujemy również cookies podmiotów trzecich. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności i cookies.
Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić wrażenia podczas poruszania się po witrynie. Niektóre z nich są przechowywane w przeglądarce, bo są niezbędne do działania podstawowych funkcji witryny. Używamy również plików cookie podmiotów trzecich, które pomagają nam analizować i rozumieć, w jaki sposób korzystasz z tej witryny. Te pliki cookie oraz pliki stosowane w celach reklamowych będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją zgodą. Masz również możliwość rezygnacji z tych plików cookie. Jednak rezygnacja z niektórych z tych plików cookie może wpłynąć na wygodę przeglądania.
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.
Cookie
Duration
Description
cookielawinfo-checkbox-analytics
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Analityczne”.
cookielawinfo-checkbox-functional
11 months
To ciasteczko jest stosowane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent, aby udokumentować zgodę użytkownika na ciasteczka z kategorii "Funkcjonalne".
cookielawinfo-checkbox-necessary
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Niezbędne”.
cookielawinfo-checkbox-others
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Inne”.
cookielawinfo-checkbox-performance
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Wydajnościowe”.
viewed_cookie_policy
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent i służy do przechowywania informacji, czy użytkownik wyraził zgodę na korzystanie z plików cookie. Nie przechowuje żadnych danych osobowych.
Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.
Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzjący wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.
Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.