Strona główna Blog Strona 588

Zbliża się do Polski dobra pogoda na kiszonki, a miejscami i sianokosy [POGODA]

0

Najbliższa noc zimna na zachodzie- Lubuskie, Pomorze Zachodnie, zachodnia Wielkopolska- tu nad ranem temperatura spadnie do 1-3 stopni a przy gruncie zobaczymy 0 stopni. Od Warmii przez centrum po Opolskie o poranku około 6-8 stopni, zaś na wschodzie i południu 9-10 stopni na plusie. Na wschód od Suwałk, Płocka, Łodzi, Opola ma być pochmurno i na wschodzie oraz południu od czasu do czasu popada mżawka.

W czwartek na niebie, wschodniej i południowej Polski ciężkie chmury z chwilowymi opadami mżawki. Od Suwalszczyzny po środkowe Mazowsze, Ziemię Łódzką, Opolskie przeważnie pochmurno, ale chmury będą cienkie i czasem na chwilę pokaże się słońce. Najsłoneczniej ma być od Żuław po Kujawy, Wielkopolskę, Dolny Śląsk.

Już wieczorem front zacznie się cofać na zachód kraju, ale już bez opadów. Umożliwi to wtargnięcie na wschód kraju powietrza kontynentalnego, które od soboty przynosić będzie nam temperatury na poziomie 23-28 stopni Celsjusza- najzimniej na północy, najcieplej na zachodzie, wschodzie i w centrum.

Obecnie wydaje się, że przez 3-4 dni czekać nas będzie pogoda słoneczna. Większa szansa na burze na południu kraju, zwłaszcza w regionach podgórskich. Bliżej soboty będzie więcej wiadomo jak wyglądać będzie napływ powietrza ze wschodu. Jeśli napłynie znad Rosji i środkowej Ukrainy to czeka nas wiele, wiele dni bezchmurnego nieba i suchowiej. Jeśli napłynie ono z południowej Ukrainy będzie nasycone wilgocią znad Morza Czarnego i wówczas pojawią sie popołudniowe i wieczorne burze.

Wyzwania dla polskiej branży zbożowej w obliczu zmian geopolitycznych

0

Podczas Europejskiego Kongresu Innowacyjnych Rozwiązań dla Rolnictwa i Obszarów Wiejskich Polska Wieś XXI (Warszawa, 19-20.04.2023) odbyła się debata „Wyzwania dla polskiej branży zbożowej w obliczu zmian geopolitycznych”. Jej uczestnicy omówili najważniejsze i najbardziej palące problemy dotyczące tego sektora produkcji rolnej w kraju.

Po zablokowaniu ukraińskich portów przez Rosję, szybkie udrożnienie szlaków komunikacyjnych i wznowienie eksportu stało się priorytetem zarówno dla samych Ukraińców, ale także odbiorców zbóż z całego świata. 

Magazyny pełne kukurydzy i rzepaku

Unijna inicjatywa tzw. szlaków solidarnościowych, która miała ułatwić transport ziarna do państw Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu, okazała się niewypałem. Wywołało to protest rolników, którzy domagali się zatrzymania importu towarów rolnych z Ukrainy. Podkreślano, że nie muszą one spełniać restrykcyjnych i kosztownych unijnych norm a to w praktyce oznacza, że polski rolnik narażony jest na nieuczciwą konkurencję. 

– Rolnicy są bardzo zaniepokojeni tą sytuacja, konkurencyjność polskiego rolnika została mocna zachwiana a przecież od momentu wejście do UE pracowaliśmy nad tym, aby rolnictwo było silniejsze i ono faktycznie urosło –  mówiła podczas debaty Justyna Jasińska Wiceprezes Polskiego Związku Producentów Ziemniaków i Nasion Rolniczych.

Marcin Gryn z Polskiego Związku Producentów Roślin Zbożowych zaznaczył, że przez ostatnie kilkanaście lat decydentów o potrzebie rozbudowy infrastruktury portowej, dzięki której będzie możliwy sprawny eksport polskiego ziarna. – To jest czarne żniwo decyzji, które były odkładane przez kolejne ekipy rządzące. Dzisiaj nie mamy fizycznej możliwości wywiezienia tego ziarna. W efekcie dajemy zarobić ukraińskim oligarchom, którzy swoje zboża sprzedają nie spełniając unijnych standardów produkcji – mówił Marcin Gryn.  

Zdaniem byłego ministra rolnictwa Marka Sawickiego od początku było wiadomo, że polskie porty są nieprzygotowane. – Zabrakło wyobraźni, zakaz wwozu towarów powinien być wprowadzony dużo wcześniej. Wiadomo było, że Ukrainie trzeba było pomóc poprzez uruchomienie reeksportu do Afryki i krajów Bliskiego Wschodu. Ale przez Morze Czarne rocznie wychodziło ok. 50 mln ton zbóż. Jak to możliwe, żeby przepuścić taką ilość towaru drogą lądową przez UE, która była do tego kompletnie nieprzygotowana – pytał Marek Sawicki, który zauważył, że ta sytuacja staje się także problem dla eksportu polskiego ziarna, które musi konkurować z ukraińskim.   

Redukcja stosowania substancji aktywnych

Polski sektor zbożowy boryka się nie tylko z problemem niekontrolowanego importu z Ukrainy. Cały czas trwają prace nad wdrożeniem Europejskiego Zielonego Ładu, który będzie miał ogromny wpływ na codzienną pracę rolników. Jednym z jego elementów jest unijne rozporządzenie o zrównoważonym stosowaniu pestycydów (SUR), które zakłada znaczne ograniczenie stosowania środków ochrony roślin. 

Marcin Mucha Dyrektor Polskiego Stowarzyszenia Ochrony Roślin zwrócił uwagę, że w ostatnich 2 latach wycofano z unijnego rynku około 50 substancji aktywnych, a to się przekłada na około 300 już niedostępnych w Polsce środków ochrony roślin. – Redukcja stosowania substancji aktywnych w UE trwa już wiele lat i dochodzimy tu do pytania o granicę tej redukcji. Tej luki na rynku nie da się całkowicie zastąpić alternatywnymi środkami, a wprowadzenie nowych preparatów trwa średnio 11 lat. Ze wszystkich analiz wynika, że taka polityka doprowadzi do ograniczania unijnej produkcji rolnej i uzależni nas od importu żywności – powiedział Marcin Mucha z PSOR. Jak podkreślił, w Parlamencie Europejskim Polska jest bardzo aktywna na tym polu i w rozsądny sposób tłumaczy dlaczego SUR jest złym aktem prawnym i w których punktach wymaga przemodelowania.  

Innowacyjne techniki rolnicze

Uprawa bezorkowa, nawożenie wgłębne czy siew w technologii strip-till nie są jeszcze powszechne, ale stają się coraz bardziej popularne. 

Nauka pracuje nad nowymi technikami genomowymi (NGT), które mają stworzyć rośliny bardziej odporne na szkodniki, choroby i warunki środowiskowe lub na skutki zmian klimatu (np. susze czy przymrozki) oraz wymagające mniej środków ochrony roślin i nawozów. – To są techniki inżynierii genetycznej, które polegają, w wielkim skrócie, na precyzyjnym cięciu DNA rośliny uprawnej i wprowadzenie w to miejsce ściśle określonych sekwencji genetycznych mających na celu wyciszanie, bądź wzmacnianie działania istniejących genów. Techniki te mają zapewnić osiągnięcie nowych cech, ważnych z punktu widzenia współczesnego rolnictwa. Różnią się one od GMO, gdyż nie wprowadzają obcego DNA do rośliny uprawnej – mówił Mirosław Pojmaj z firmy Danko.

W praktyce oznacza to, że rośliny pochodzące z NGT mogą przyczynić się do realizacji celów Europejskiego Zielonego Ładu, w szczególności strategii „Od pola do stołu” i strategii na rzecz bioróżnorodności.

Organizatorem debaty „Wyzwania dla polskiej branży zbożowej w obliczu zmian geopolitycznych” był Polski Związek Producentów Ziemniaków i Nasion Rolniczych. Zadanie sfinansowano ze środków Funduszu Promocji Ziarna Zbóż i Przetworów Zbożowych.

Kongres Polska Wieś XXI

Europejski Kongres Innowacyjnych Rozwiązań dla Obszarów Wiejskich i Rolnictwa Polska Wieś XXI to największe wydarzenie poświęcone rozwojowi rolnictwa i wsi w kraju. Druga edycja kongresu zgromadziła blisko 800 osób związanych z branżą rolną, w tym około 100 panelistów z Polski i zagranicy. Przez dwa dni w warszawskim hotelu DoubleTree by Hilton jej uczestnicy debatowali nad aktualnymi wyzwaniami stojącymi przed polskim rolnictwem.Łącznie w ramach kongresu odbyło się ponad 20 różnych debat. Ich owocem jest pakiet rozwiązań i rekomendacji dla polskiej administracji oraz instytucji Unii Europejskiej.

Zadanie sfinansowano ze środków Funduszu Promocji Ziarna Zbóż i Przetworów Zbożowych.

KE dała zielone światło. Stawka zwrotu akcyzy za paliwo rolnicze wzrośnie do 2 zł

0

Zwrot podatku akcyzowego za paliwo rolnicze zostanie zwiększony do 2 złotych za litr. Komisja Europejska zatwierdziła plan wypłaty środków dla polskich rolników. Osoby korzystające z paliwa rolniczego otrzymają dodatkowe 80 groszy na litrze. 

Paliwa

Zgoda KE na podwyższenie stawki zwrotu akcyzy do 2 zł

Po wielu tygodniach czekania w końcu się udało. Stawka zwrotu akcyzy za paliwo rolnicze wzrośnie do 2 zł, zgodnie z decyzją Komisji Europejskiej (KE). Komisja Europejska pozytywnie oceniła wniosek Polski o zwiększenie stawki zwrotu akcyzy, co pozwoli na obniżenie kosztów produkcji rolniczej. Stało się to na skutek zatwierdzenie przez KE polskiego programu o wartości około 122,6 mln euro (561,6 mln zł).

Celem działania jest wsparcie uprawnionych beneficjentów poprzez łagodzenie skutków rosnących kosztów kluczowego nakładu do produkcji rolnej paliwa, a tym samym zapewnienie stabilnego poziomu cen” – napisał komisarz UE Janusz Wojciechowski na Twitterze.

W 2023 dopłaty do paliwa rolniczego będą podzielone na dwie części

W 2023 roku dopłaty do paliwa rolniczego zostały podzielone na dwie części, dzięki zgody Komisji Europejskiej. W okresie od 1 lutego do 31 lipca 2023 roku, dopłaty będą składały się z następujących elementów:

  • Pierwsza część to zwrot akcyzy za paliwo rolnicze w wysokości 1,46 zł za każdy zakupiony litr oleju napędowego.
  • Druga część dopłat do paliwa rolniczego będzie przyznawana jako pomoc w wysokości 0,54 zł do każdego litra oleju napędowego (ON), co w sumie daje łączną kwotę 2 zł za litr.

Oznacza to, że w drugim okresie składania wniosków o zwrot podatku, czyli od 1 sierpnia do 31 sierpnia 2023 roku, rolnicy otrzymają zwrot w wysokości 2 zł za każdy zakupiony litr oleju napędowego. Jest to podwojenie kwoty zwrotu w porównaniu do 2022 roku, kiedy wynosiła ona 1 zł.

Ministerstwo rolnictwa zaznacza, że zwiększona kwota zwrotu dotyczy pozostałego limitu po wypłacie zwrotu podatku w pierwszym okresie składania wniosków.

Rząd przeznaczył ponad 561 milionów złotych na zwrot akcyzy za paliwo rolnicze.

Dopłaty do paliwa rolniczego dla większej grupy rolników

Program zwrotu akcyzy za paliwo rolnicze został rozszerzony, dając szansę na ubieganie się o te dopłaty także nowym grupom rolników. Dotychczas, przez ostatnie lata, możliwość skorzystania z tego programu mieli jedynie rolnicy posiadający użytki rolne oraz utrzymujący bydło. Jednak od 2023 roku, ta grupa została poszerzona o hodowców trzody chlewnej. Co więcej, rolnicy zajmujący się hodowlą owiec, kóz i koni również będą mogli wnioskować o dopłaty do paliwa.

Zwrot akcyzy za paliwo rolnicze. Jaki jest termin składania wniosków?

Zwrot akcyzy za paliwo rolnicze, które jest wykorzystywane do produkcji rolnej, odbywa się dwa razy w roku: w lutym i sierpniu. Jeśli rolnik chce ubiegać się o zwrot, musi złożyć odpowiedni wniosek wraz z fakturami, które potwierdzają zakup paliwa w okresie od 1 lutego do 31 lipca 2023 roku. Termin składania wniosków w urzędzie gminy przypada od 1 sierpnia do 31 sierpnia 2023 roku. Kolejny termin składania wniosków przypada między 1 a 28 lutego 2024 roku.

źródło: prawo.pl

Izby rolnicze szykują się do protestu w Brukseli!

0
Czy Polska znowu stanie? Nadchodzą kolejne protesty!

Niepokój w sercach, gniew w spojrzeniach. W przyszłym tygodniu Bruksela będzie świadkiem niezwykłego zjednoczenia rolników z Polski, Rumunii, Słowacji, Czech, Bułgarii i Węgier. Zrzeszeni w izbach rolniczych mają jeden wspólny postulat – przywrócenie ceł na zboża i produkty rolne importowane z Ukrainy.

źródło: AP Archiwum

Protest rolników w Brukseli. “Powiedzieliśmy swoje „nie” i muszą się z nami liczyć”

Gdy rolnicy od wielu tygodni zapowiadali swój protest w Brukseli, oczekiwano na rezultaty. Jednak decyzja Komisji Europejskiej  o odroczeniu kolejnej transzy wsparcia tylko podgrzała emocje, wywołując jeszcze większe niezadowolenie wśród rolników. Rolnicy postanowili zwrócić uwagę na swoje problemy na poziomie europejskim. W odpowiedzi na brak reakcji ze strony rządu, grupa rolników planuje udać się do Brukseli, aby spotkać się z przedstawicielami Unii Europejskiej. 

“23 maja 2023 r. organizujemy wyjazd do Brukseli. Musimy tam jechać i zaprotestować, pokazać, że nie ze wszystkimi podejmowanymi decyzjami się zgadzamy. Jadą Izby Rolnicze, Solidarność, związki Plantatora Buraka. Musimy tam być, żeby upomnieć się o swoje, bo jeżeli tego nie pilnujemy, to wszystko idzie swoim torem i robią z nami, co chcą, a tak nie może być. Powiedzieliśmy swoje „nie” i muszą się z nami liczyć” – mówił Stanisław Barna, działacz Solidarności Rolników Indywidualnych.

KE zatwierdziła 1,3 mld euro pomocy dla polskich rolników

Gdy Komisja Europejska opóźniła decyzję dotyczącą przekazania 100 milionów euro pomocy dla rolników z pięciu krajów przyfrontowych, w tym Polski, która miała otrzymać 40 mln zł, wydała zatwierdzenie zgodnie z przepisami dotyczącymi pomocy publicznej w Unii Europejskiej. Zatwierdzono polski program o wartości 1,3 miliarda euro (6 miliardów złotych), mający na celu ochronę rolników przed ryzykiem wynikającym z szkód w niektórych produktach roślinnych i gatunkach zwierząt hodowlanych spowodowanych niekorzystnymi zjawiskami klimatycznymi, takimi jak huragany, powodzie czy osunięcia ziemi. Czy można liczyć, że na dniach zatwierdzone zostanie wsparcie dla krajów przyfrontowych? Mamy szczerą nadzieje…

źródło: Choszczno NSZZ Solidarność Rolników Indywidualnych/facebook.com; MRIRW

W nowym sezonie produkcja pszenicy obniży się u kilku dużych eksporterów

0
pszenica_konsumpcyjna_ap

W majowym raporcie USDA (podaży i popytu na światowym rynku) obniżona została nieco produkcja pszenicy (nadal rekordowa) w kończącym się sezonie 2022/23, która powinna zamknąć się w 788,3 mln ton. Jednocześnie mocniej obniżono globalne zużycie tego zboża, do 794,7 mln ton, co skutkuje korektą w górę (w stosunku do kwietnia) zapasów na koniec sezonu, do 265,1 mln ton. W związku z tym, że produkcja nie nadąża za konsumpcją, w skali roku zapasy pszenicy spadną o ponad 2%.

Prognoza na nowy sezon (2023/24)

W swoim pierwszym raporcie na nowy sezon Amerykański Departament Rolnictwa (USDA) oszacował światowe zbiory pszenicy na 789,8 mln ton (+1,5 mln ton powyżej rekordu w tym sezonie).

O ile światowe zbiory pszenicy w sezonie 2023/24 powinny przewyższyć rekord z obecnego sezonu, to jednak produkcja tego zboża mocno obniży się u kilku głównych eksporterów.

Największy spadek zbiorów odnotować powinna Australia (z rekordowych 39 do 29 mln ton), Rosja (z rekordowych 92 do 81,5 mln ton) i Ukraina (z 22 do 16,5 mln ton). Mniejsze niż rok temu zbiory pszenicy oczekiwane są też w Kazachstanie (-2,4 do 14 mln ton).

Śladem mniejszej produkcji pójdzie też mniejszy niż w tym sezonie eksport (nie dotyczy Rosji, tam eksport nawet wzrośnie), a to podniesie konkurencyjność unijnej pszenicy na globalnym rynku i daje szanse na odbicie w górę cen.

Spadki oczekiwanej produkcji

Wymienione wyżej spadki oczekiwanej produkcji powinny zostać jednak z nawiązką zrekompensowane przez dużo lepsze zbiory pszenicy w Argentynie (+7 do 19,5 mln ton), Kanadzie (z 34 do 37 mln ton), UE (z 134 do 139 mln ton), Indiach (z 104 do 110 mln ton) i lekki wzrost w Chinach.

Globalne zużycie pszenicy w sezonie 2023/24 prognozowane jest na 791,7 mln ton (-3 mln ton – r/r), co oznacza że nadal powinno nieco przewyższyć produkcję.

Konsekwencją prognoz podaży i popytu powinien być dalszy spadek zapasów końcowych pszenicy w nowym sezonie, do 264,3 mln ton (-1,9 mln ton – r/r).

Źródło: USDA

Sposób na muchy w oborze – poradnik

0
Sposoby na muchy w oborze

Nadejście wiosny, a tym samym wyższe temperatury powietrza w ciągu dnia, to adekwatny do wzrostu temperatury, problem z muchami w oborze. Od wiosny do jesieni, hodowcy krów, trzody chlewnej i innych zwierząt gospodarskich stają przed wyzwaniem jakim jest uporanie się z tą dużą ilością owadów. Muchy w oborze to norma, mają tam bardzo dobre warunki do życia i rozmnażania. Wilgoć, ciepło oraz dostatek pożywienia sprawiają, że pozbycie się much z budynków inwentarskich to nie lada wyzwanie. Całkowite wyeliminowanie ich z obory jest praktycznie niemożliwe. Na szczęście, nie ma takiej rzeczy, z którą człowiek by sobie nie poradził. Na rynku możemy znaleźć wiele metod i preparatów pomagających zwalczyć plagi tych uporczywych owadów. Tutaj nasuwa się pytanie, które z nich są najskuteczniejsze, oraz nie narażają zdrowia hodowcy i samych zwierząt gospodarskich.

Mucha domowa – charakterystyka

Sama mucha domowa jest jednym z najpopularniejszych owadów na całym świecie. Owad o niewielkich rozmiarach, gdzie samica jest delikatnie większa od samca, posiada odwłok o barwach zbliżonych do koloru szarożółtego. Odnóża muchy na swoich zakończeniach posiadają pazurki i przylgi. Ich aparat gębowy typu liżącego, służy przede wszystkim do pobierania pokarmu płynnego lub stałego. W przypadku pobierania pokarmu stałego, jest on rozpuszczany przez enzymy zawarte w ślinie owada. Mucha domowa potrafi widzieć w 360°oraz osiągnąć prędkość w locie do 8 km/h.

Muchy w oborze

Muchy są owadami aktywnymi w dzień, lubiącymi ciepłe, wilgotne powietrze. W nocy, lub w chłodne dni chronią się w kątach ścian, na podłogach bądź sufitach. Najczęściej wybierają niepozorne przestrzenie blisko źródła pożywienia. Gdy warunki atmosferyczne są niesprzyjające, muchy wchodzą w stan hibernacji. Potrafią w nim spędzić nawet do 6 miesięcy.

Owady w oborze najchętniej rozmnażają się w pobliżu cielętnika. Jako miejsce żeru wybierają obornik produkowany przez młode cielęta karmione mlekiem. Obornik, gnojowica oraz dostęp do paszy stanowią idealne warunki do życia i rozwoju much.

Dlaczego muchy mogą być niebezpieczne?

Na pierwszy rzut oka, muchy wydają być się niegroźnymi owadami. Nic bardziej mylnego. Mucha jest bardzo niebezpiecznym owadem poprzez swoje zdolności do stwarzania warunków epidemiologicznych. Jeden osobnik jest zdolny do przeniesienia 6 milionów mikroorganizmów na swoim ciele i nawet do 30 milionów mikroorganizmów w swoich jelitach. Dodatkowym niebezpieczeństwem w hodowli zwierząt jest fakt, iż muchy dziennie potrafią przemieszczać się do 10 km, roznosząc wśród zwierząt choroby grzybicze, wirusy i bakterie. Choroby w ten sposób nie tylko przenoszone są w obrębie stada, ale również pomiędzy wieloma sąsiadującymi gospodarstwami.

W przypadku hodowli bydła, do chorób przenoszonych przez muchy możemy zaliczyć gruźlicę, brucelozę, zapalenie wymion, zapalenie rogówki czy chorobę niebieskiego języka.

Stres zwierząt a obecność much w oborze

Dodatkowo, skupiska much w oborze powodują stres wśród zwierząt. Ich obecność przeszkadza krowom w spokojnym odpoczynku czy pobieraniu paszy. Według wielu naukowców, zajmujących się dobrostanem zwierząt, w tym przypadku bydła, czynniki stresowe negatywnie wpływają na jakość mięsa oraz mleka. Gorszej jakości mięso jest skutkiem uwalniania się hormonów stresu. Podobnie w przypadku produkcji mleka, jednak tutaj dodatkowo obniża się jego jakość higieniczna, za czym idzie jego przydatność do przetworzenia. Do czynników stresowych, na które mają wpływ muchy w oborze możemy zaliczyć również niższą produktywność zwierząt oraz większą podatność na choroby.

Sposoby na muchy w oborze – co zrobić?

Sposobów na walkę z muchami jest dużo, jednak żaden z nich nie pozwala na całkowite ich wytępienie. Pamiętajmy, że jedna mucha potrafi złożyć do 3 tysięcy jaj. Stosowanie odpowiednich zabiegów, środków owadobójczych przy jednoczesnym wysokim standardzie sanitarnym daje duże szanse ograniczenia ich występowania.

Częste sprzątanie obory

Zaczynając proces tępienia tych niepozornych owadów rozpocznijmy od częstego usuwania obornika, gnojowicy, wymianie ściółki, opróżnienia kanałów gnojowych, umyciu rusztów oraz przeprowadzeniu dezynfekcji. Tutaj można również pomyśleć o bieleniu ścian obory, co pomoże podnieść poziom higieniczny budynków inwentarskich.

Środki na muchy w oborze

Na rynku istnieje wiele środków do walki z muchami. Pierwszym, dosyć powszechnym sposobem radzenia sobie z owadami są lepy na muchy.

Lepy na muchy

Nietoksyczny dla zwierząt gospodarskich lep zawieszony najczęściej na suficie wabi muchy swoim kolorem i specjalnym zapachem. Mucha zwabiona do pułapki, przykleja się do niej i z czasem umiera. Nie tylko popularny ale i tani sposób do walki z owadami pozwala na ograniczenie ilości much występujących w oborze. Warto pamiętać, że wybierając odpowiedni lep na muchy, należy zwrócić uwagę na jakość kleju użytego do pułapki, tak aby był on odporny na wysychanie i opylenie. Dobrej jakości lep to dłuższa skuteczność jego działania.

Proszki na muchy

Proszki na muchy służą do sporządzenia oprysku lub malowania ścian obory. Spryskać, bądź pomalować, zrobionym preparatem, należy te powierzchnie, na których najczęściej siadają owady. Istnieją również gotowe już preparaty do identycznego stosowania. Obowiązkowo przy używaniu tego typu środków należy zawsze zachować odpowiednią ostrożność.

Trutki na muchy

Na rynku dokupienia są również specjalne substancje, z których z łatwością przygotujemy trutkę na muchy. Wystarczy owy preparat zmieszać z wodą i cukrem. Sporządzony w ten sposób roztwór, po wypiciu przez muchy zabija je w dość krótkim czasie.

Opryski na muchy

Kolejnym, dość popularnym środkiem w walce z owadami jest oprysk na muchy. Najczęściej są to silne koncentraty do rozrobienia z wodą. Uzyskanym w ten sposób preparatem opryskuje się ściany budynku inwentarskiego. Owad siadając na opryskaną ścianę pobiera truciznę poprzez aparat gębowy oraz odnóża. Aby środek był bardziej skuteczny, stosuje się go na oczyszczone i zdezynfekowane pomieszczenie.
W celu pozbycia się larw owadów stosuje się specjalne larwicydy na muchy. Są to środki przeznaczone do oprysku miejsc, na których jest największe prawdopodobieństwo, że muchy złożyły jaja. Do takich możemy zaliczyć obornik, narożniki, ściółkę czy ruszty.

Lampy UV na muchy

Niektórzy gospodarze sięgają po mniej chemiczne rozwiązania w walce z muchami. W swoich oborach używają specjalnych lamp UV. Ich działanie polega na zwabieniu owada specjalnym światłem, a następnie porażeniu go prądem. Niektóre lampy zamiast specjalnej, rażącej prądem siatki, mają zamontowany lep na muchy. Dodatkowo, większość z nich dzięki specjalnie zamontowanej tacy bez problemu możemy czyścic z martwych owadów. Tutaj warto zaznaczyć, że im większą oborę posiadamy, tym mocniejszą lampę powinniśmy kupić.

Pułapki na muchy

Ciekawym rozwiązaniem w walce z muchami stały się również pułapki na muchy. Ich budowa pozwala owadom wejść do jej środka, bez możliwości jej opuszczenia. Ich działanie opiera się na wabieniu much specjalnymi, intensywnymi dla owadów zapachem. Jest to metoda bezpieczna, nie wymagająca substancji chemicznych czy energii elektrycznej. Najlepiej sprawdzi się w miejscach blisko kompostu, odpadów i obornika.

Podsumowanie

Odpowiednia higiena i wysoki standard sanitarny to klucz do sukcesu. Nie da się skutecznie walczyć z muchami bez odpowiedniej czystości w budynkach inwentarskich. Aby osiągnąć zadowalający efekt warto stosować jednocześnie kilka metod walki z muchami . Mimo większego wydatku na dezynsekcję, możemy zaoszczędzić sobie, a przede wszystkim zwierzętom wielu niepożądanych skutków biorących się w występowania much w oborze, takich jak problemy zdrowotne czy spadek produkcji wywołany czynnikami stresowymi.

W kolejnych dniach ciepłe, wilgotne powietrze znad Ukrainy obejmie całą Polskę przynosząc ciepłe, parne, duszne lato [POGODA]

0

Najbliższej nocy deszcz, chwilami ulewny padać ma na Opolszczyźnie, Górnym Śląsku, Kotlinie Kłodzkiej oraz w wąskim pasie od okolic Namysłowa po Mikstat, Ostrzeszów, Kalisz- tu w wielu wsiach spadnie dużo więcej wody niż w okolicy- nawet pod 40 mm. Deszcz w nocy popada już także na Ziemi Łódzkiej, południu, wschodzie i centrum Mazowsza, Małopolsce- głównie zachód, północ oraz w górach Świętokrzyskich.

Słabo popada na południu Kujaw, zachodzie, północy Mazowsza i na Mazurach. Noc chłodna na północy- od 3 stopni w Resku i Szczecinku do 5-7 stopni nad resztą zachodnią i północną częścią Polski. W centrum i na południu około 10-12 stopni. Na wschodzie od 13 stopni w Siemiatyczach i Lublinie do 15 stopni w Rzeszowie i Bieszczadach.

Dla odmiany lać ma od Górnego Śląska- południe regionu w szczególności po Małopolskę, Świętokrzyskie, południe, wschód Mazowsza i większość Podlasia. Przed południem od okolic Terespola po Lublin, Rzeszów zaczną rozwijać się chmury burzowe z ulewami po których popada silny ciągły deszcz zatem sumy opadów również wzrosną. Burze mogą ominąć wiele miejsc na Roztoczu i w Bieszczadach i tu lokalnie tylko pokropi. Przed południem opady na Opolszczyźnie, Ziemi Łódzkiej, zachodzie Mazowsza będa słabły i zanikną.

Do wieczora w rejonie Cieszyna może spaść 70 mm deszczu. Na nizinach najwięcej deszczu spadnie między Białymstokiem a Mińskiem Mazowieckim, Latowiczem, Radomiem- pod 30-40 mm.

Odsadzanie prosiąt – najważniejsze informacje

0
Poradnik odsadzania prosiąt

Mimo dużego postępu w rolnictwie, okres odsadzenia prosiąt dalej pozostaje jednym z najtrudniejszych etapów w produkcji trzody chlewnej. To od niego zależą dalsze sukcesy hodowli, a popełnienie jakichkolwiek błędów skutkować zmniejszoną produkcją świń za czym idą duże straty ekonomiczne.

Kiedy odsadzać prosięta?

Hodowca trzody chlewnej doskonale zdaje sobie sprawę jak istotne jest prawidłowe odsadzenie prosiąt, tak aby nie narażać zwierząt na dodatkowy stres, mało tego, przygotować je w taki sposób aby prawidłowo przybierały na wadze oraz zmniejszyć ryzyko wystąpienia chorób wśród odsadzanych prosiąt. Jeszcze nie tak dawno hodowcy praktykowali odsadzenie młodych od matki w szóstym tygodniu życia. Mimo tej metody, która niosła za sobą lepszy rozwój układu trawiennego u zwierząt czy zwiększoną odporność, odsadzenie prosiąt w 28 dniu życia niesie za sobą dużo więcej korzyści. Nie tylko ze względu na bardziej efektywne wykorzystanie macior, ale również utrzymanie loch w dobrej kondycji.

Odsadzanie prosiąt – czym jest?

Moment odsadzenia prosiąt to ogromne wyzwanie dla hodowcy. Prosięta przechodzą wówczas jeden z najmocniejszych kryzysów w całej hodowli. Jest on wywołany ogromną zmianą w ich życiu, jaką jest rozłąka z matką, która towarzyszyła im od chwili pojawienia się na świecie. Samo odsadzenie prosiąt to nic innego jak zabranie lochy z kojca. Młode pozostają w nim jeszcze do 14 dni. Czynność tą zaleca przeprowadzić się wieczorem, by uniknąć zatarć między młodymi, dodatkowo wskazane jest, aby w ostatnim tygodniu przebywania lochy z prosiętami rozpocząć okres jej zasuszenia.

Jak przygotować zwierzęta do odsadzenia?

A jak przygotować prosięta do odsadzenia? Zaleca się przygotowanie prosiąt oraz lochy do rozłąki. W tym celu stopniowo ogranicza się dostęp młodym do matki. Ma to za zadanie zachęcić prosiaki do większego pobierania paszy. Jego następstwem będzie zmniejszenie ryzyka wystąpienia choroby obrzękowej wśród odsadzanych zwierząt. Dodatkowo ograniczony kontakt młodych z matką hamuje produkcje mleka lochy. Przed odsadzeniem istotne jest również regularne sprawdzanie kondycji prosiąt. Kontrolujemy, czy zwierzęta prawidłowo pobierają paszę, sprawdzamy ich wagę – czy jest ona prawidłowa, kondycję, zachowanie oraz stan zdrowia. Kluczowe jest, by w samym dniu odsadzenia prosiaki były w jak najlepszej kondycji zdrowotnej.

Stres prosiąt a odsadzanie

W momencie odsadzenia stres jest nieunikniony. I nie mamy tutaj na myśli gospodarza, martwiącego się o swoją hodowlę, jest to naturalne. Mowa o stresie u prosiąt, wywołanym rozdzieleniem ich od matki. Jest on przyczyną spadku odporności u zwierząt, osłabienia organizmu czy spowolnienia tempa odchowu. Dodatkowo, duża ilość stresu może być przyczyną biegunek. Przez to, aby zmniejszyć ilość stresu dostarczanego zwierzętom w chwili odsadzenia, zalecane jest aby to locha była zabrana z kojca. Nie odwrotnie. Ważne jest aby odsadzenie przebiegło szybko i sprawnie. Prosięta pozostaną w kojcu jeszcze do dwóch tygodni, aby zmniejszyć skutki uboczne wywołane silnym stresem.

Optymalny termin odsadzania prosiąt

Jak podaje ustawa o ochronie zwierząt, odsadzenie można zacząć dopiero po 21 dniu życia zwierząt. Mimo to, proces odsadzenia prosiąt zalecany jest w 28 dniu ich życia. Hodowca powinien również mieć na uwadze prawidłową wagę prosiaków. Prawidłowy przedział wagowy oscyluje pomiędzy 6 a 8 kg, przy czym nie może być mniejszy niż 5 kg.

Odsadzanie prosiąt a czynniki środowiskowe

Przy odsadzeniu prosiąt ważne są również czynniki środowiskowe, do których możemy zaliczyć temperaturę powietrza oraz samą higienę odchowalni. Optymalna temperatura na porodówce mieści się w przedziale od 23 do 24°C, natomiast jeśli przeprowadzamy zwierzęta do odchowalni, nie może być ona niższa niż 28°C. Należy również zadbać o wysoki poziom higieniczny. Mycie i dezynfekcja pozwoli obniżyć ilość patogenów w otoczeniu zwierząt, co zmniejszy ryzyko wystąpienia problemów zdrowotnych u prosiąt.

Żywienie prosiąt a odsadzanie

A jak wygląda żywienie zwierząt w okresie odsadzenia? Jeszcze przed odsadzeniem, kiedy młode są razem z matką, przyuczamy prosięta do samodzielnego pobierania paszy stałej. Pamiętajmy, że młode prosięta nie mają stabilnej mikroflory układu pokarmowego, przez co nie trudno popełnić błąd żywieniowy. Wiąże się to z tym, że na początku swojego życia ich przewód pokarmowy dostosowany jest do trawienia cukrów prostych oraz dwucukrów. Gorzej sobie radzi ze złożonymi polisacharydami obecnymi w zbożach. Aby uniknąć problemów zdrowotnych, wywołanych niewłaściwym składem dawki pokarmowej, komponenty zbożowe powinno poddać się obróbce cieplnej takiej jak gotowanie czy ekstruzja.

Na co zwrócić uwagę przy karmieniu prosiąt?

Skarmianie paszą osesek przed odsadzeniem pozwoli przyzwyczaić ich przewód pokarmowy do trawienia pasz treściwych oraz zaspokojenie potrzeb pokarmowych, co skutkować będzie prawidłowym rozwojem organizmu i poprawnym przyrostom dziennym. Należy zwrócić uwagę, że pobieranie pasz treściwych powinno rozpocząć się już pod koniec pierwszego tygodnia życia prosiąt. Jakość surowców, z których wykonana jest pasza musi być na wysokim poziomie, a także zawierać składniki pochodzenia zwierzęcego np.: suszona serwatka bądź mączka rybna. Do dawki pokarmowej warto wtrącić dodatki paszowe stabilizujące mikroflorę układu pokarmowego. Mogą to być probiotyki, zakwaszacze, oraz preparaty oparte na kwasach huminowych. Paszę, jaką będziemy skarmiać odsadzone prosięta zaczynamy podawać już na tydzień przed samym odsadzeniem (kiedy młode są jeszcze z matką). Inne zmiany w żywieniu możemy zacząć wprowadzać dopiero po około 2 tygodniach od odsadzenia prosiąt. Warto zaznaczyć, że w okresie okołoodsadzeniowym nie podajemy paszy „do woli”. Karmimy je od 3 do 4 razy dziennie. W ten sposób możemy ograniczyć ryzyko wystąpienia obrzękówki u prosiąt, czyli colienterotoksemii.

Odrobaczanie i szczepienia prosiąt

Dodatkowo, nie zapominajmy o odrobaczaniu prosiąt i szczepieniach ochronnych. Prawidłowa pielęgnacja, higiena i żywienie zwierząt jest kluczem do sukcesu. Dzięki stosowaniu się prawidłowych zaleceń, możemy zaoszczędzić sobie wielu chorób i upadków w hodowli trzody chlewnej.

Jak zrobić paszę dla kur? Poradnik

3
Jak przygotować paszę dla kur

Odpowiednie żywienie drobiu jest kluczowe zarówno dla jakości jaj, jak i samego mięsa. Dawki pokarmowe i pasza dobierane są do odpowiednich etapów życia kurczaków w hodowli. O doborze decyduje również sam kierunek hodowli, w zależności czy prowadzimy fermą z myślą o produkcji jaj czy mięsa. Bez wyjątków, zawsze należy zadbać o prawidłowy poziom białka i witamin z żywieniu zwierząt. Na rynku istnieje wiele firm paszowych, oferujących już zbilansowane dawki do każdej grupy ptaków. Mimo to, każdy producent rolny może sam wytworzyć paszę, przy czym musi pamiętać o kilku bardzo ważnych kwestiach dotyczących żywienia drobiu i ich zapotrzebowania na składniki pokarmowe.

Pasza dla kur – dopasuj do etapu życia zwierząt i pory roku

Pasza dla drobiu, w tym przypadku dla kur, różni się strukturą w zależności od etapu ich życia. Pisklętom podaje się pasze w postaci drobnej kruszonki. W miarę wzrostu piskląt kruszonkę stopniowo zmienia się na grubszą. Z kolei starszym kurom podajemy paszę w formie granulek, niezależnie czy jest to kura nioska czy brojler. Tutaj warto zaznaczyć, że paszę należy odpowiednio dobrać nie tylko do wieku kur, ale także czynników środowiskowych, jaką jest temperatura powietrza. W ciepłe dni ptaki pobierać będą mniejszą ilość paszy a większą ilość wody, natomiast zimą będzie odwrotnie. Zauważymy większy pobór paszy. W takim przypadku istotną rolę odegra hodowca, który powinien odpowiednio dopasować dawkę pokarmową ptaków tak, by niezależnie od panującej temperatury zaspokoić potrzeby energetyczne i białkowe w swojej hodowli.

Mieszanka dla kur – pamiętaj o odpowiednich dodatkach

Jeśli mowa o samodzielnym przygotowaniu paszy dla kur, należy zwrócić uwagę na odpowiedni dobór zbóż i dodatków paszowych. Taka mieszanka nie tylko powinna zawierać odpowiednio zbilansowany poziom białka czy witamin, ale również należy pamiętać o dodatkach roślinnych takich jak: pasza rzepakowa czy arachidowa. Wskazane są dodatki przetworów mlecznych (białko serwatki, proszek z maślanki, świeże mleko), dodatki aminokwasów, minerałów i witamin. Wiele firm paszowych dysponuje gotowymi produktami, które z łatwością możemy wtrącić do przygotowanej przez nas paszy dla drobiu. Dodatkowo, odpowiednio zbilansowana dawka dla kur w swoim składzie powinna zawierać fosfor, żelazo, wapń, sód miedź oraz cynk, a w okresie zimowym zwróćmy uwagę na odpowiedni poziom witamin w paszy, w szczególności witaminy A, D2, D3 i B12. Jeśli boimy się ryzyka, że podamy zbyt małą porcję witamin, bądź je przedawkujemy je w diecie kurcząt, możemy skorzystać z dostępnych na rynku produktów, o odpowiednio zbilansowanym składzie niezbędnych składników pokarmowych.

Karma dla kur a rośliny okopowe i zielonki

Dodatkowo, przygotowując paszę dla kur można wtrącić rośliny okopowe oraz ruty poekstrakcyjne (otrzymywane z nasion roślin oleistych). W swoim składzie zawierają znaczącą ilość białka, a przede wszystkim nie są włókniaste. W produkcji paszy sprawdzą się również zielonki-susz z letnich zielonek. Powstaje on z takich ziół jak pokrzywa, lucerna, kończyna, krwawnik oraz mniszek lekarski. Są one bogate w białko, witaminy i sole mineralne. Pomagają w utrzymaniu prawidłowego stanu zdrowia paków, poprawiają nieśność (w przypadku kur niosek), oraz wpływają na barwę żółtka.

Pasza dla drobiu i fitaza

Chcąc wzbogacić naszą paszę dla kur w mieszanki uzupełniające, zwróćmy zawsze uwagę na zawartość fitazy. Enzym ten pozwala lepiej wykorzystać fosfor, wapń oraz inne składniki mineralne pochodzenia roślinnego. Dzięki obecności fitazy, możemy zmniejszyć ilość dodatków mineralnych w naszej paszy. Co więcej, enzym ten przyczynia się do mniejszego wydalania fosforu z odchodami, dzięki czemu jest niższe zanieczyszczenie środowiska oraz lepsza jakość ściółki. Pamiętajmy również, że posiłkując się gotowymi dodatkami paszowymi, zwróćmy uwagę na wiek naszych ptaków oraz ukierunkowanie produkcji, tak aby zwierzęta w każdym wieku, niezależnie czy są to kury nioski czy brojlery miały w pełni zbilansowane dawki pokarmowe zaspokajające ich potrzeby.

Pasza dla kur niosek – jak zrobić?

Odpowiednie żywienie kur niosek jest kluczowe, jeśli chcemy uzyskać jak najlepszej jakości jaja. Aby uzyskać wysoką nieśność naszych kur podawajmy im dobrze zbilansowaną dawkę pokarmową, oraz nie wprowadzajmy gwałtownych zmian żywieniowych w naszym stadzie hodowlanym. Pasza dla kur niosek w swoim składzie powinna zawierać składniki wysokoenergetyczne, białko, lekko strawne włókno, minerały i witaminy. Do paszy dodajemy również całe ziarna zbóż, które ułatwią rozdrobić pokarm w żołądku zwierząt, jednocześnie chroniąc kury przed przedostaniem się bakterii do dalszych części przewodu pokarmowego. Dla hodowli niosek najodpowiedniejszą paszą będzie ta, o sypkiej postaci. Nie powoduje ona kanibalizmu i pterofagii. Same składniki mineralne powinno podawać się ptakom w postaci większych cząsteczek, aby kury nie pomijały ich podczas pobierania paszy.

Składniki mieszanki dla kur niosek

Podstawą paszy dla kur niosek są zboża. Dzięki dużej zawartości węglowodanów zaspokajają potrzeby energetyczne naszej hodowli. W białko najbogatsze będą pszenica, pszenżyto oraz kukurydza, która dodatkowo zawiera karoten, wpływający na kolor żółtka. Gorzej strawne, oraz mniej zasobne w białko są ziarna jęczmienia, decydując się na jego obecność w paszy postarajmy się by była to odmiana bezostna. Poprawiając nieśność naszych kur, sięgnijmy również po kiełkowane ziarno jęczmienne i owsiane, które są bogate w witaminę E. Hodowcom kur niosek nie zaleca się skarmiania ptaków żytem, ponieważ może ono być przyczyną problemów trawiennych co skutkować będzie biegunką. Pasza dla niosek powinna także zostać uzupełniona o pasze pochodzenia zwierzęcego (mączka rybna), dodatki mineralne oraz dodatki paszowe zawierające w swoim składzie enzymy ułatwiające trawienie, premiksy mineralno-witaminowe oraz aminokwasy.

Karma dla brojlerów – kluczowe elementy

Pasza dla brojlerów występuje w trzech do czerech wariantach dostosowanych do wieku zwierząt. W swoim składzie zawiera głownie zboża takie jak kukurydza, pszenica czy pszenżyto, rzadziej owies lub jęczmień. Potrzeby białkowe są zaspokajane przez komponenty roślinne np.: soja, rzepak. Dodanie słonecznika do dawki pokarmowej stanowi źródło tłuszczu w mieszance. Ponadto, w żywieniu brojlerów używa się dodatków paszowych – witamin, minerałów, aminokwasów oraz enzymów wspomagających trawienie.

Jak samodzielnie przygotować paszę dla brojlerów?

Chcąc samemu stworzyć paszę dla brojlerów musimy przestrzegać kilku zasad. W swoim składzie powinna zwierać około 70% ziaren zbóż. Mogą to być pszenżyto, pszenica bądź kukurydza. Białko powinno stanowić blisko 20% składu paszy. Jest to głownie soja, rzepak, nasiona roślin oleistych. W dawce niezbędne są również dodatki odżywcze takie jak probiotyki, witaminy czy minerały, które oscylują na poziomie 10% w paszy dla brojlerów. Samą dietę układa się według potrzeb zwierzęcia w każdym etapie jego życia, tj.: prestarter, starter, grower i finisher. Mieszanka prestarter to pasza dla kurcząt w pierwszych dniach ich życia (rozpoczyna się zaraz po wykluciu). Stosuje się ją najczęściej do 5 dnia życia. Wpływa na prawidłowe zresorbowanie pęcherzyka żółtkowego. Charakteryzuje ją mniejsza zawartość białka i energii od mieszanki starter. Mieszanka starter jest stosowana od 5 do 14 dnia życia. Tutaj kurczęta mają najwyższe zapotrzebowanie na białko, wapń, fosfor i lizynę ze wszystkich faz. Następną mieszankę jaką stosujemy jest grower. Podawany od 14 dnia życia do 7 dni przed ubojem. Jest tam mniej białka ogólnego, przy jednoczesnym wyższym poziomie energii metabolicznej. Finiszer stosuje się od 7 dnia przed ubojem do momentu uboju brojlera. Cechuje ją zmniejszona zawartość białka w dawce i zwiększana ilość energii.

Podsumowanie

Niezależnie od kierunku naszej produkcji, czy posiadamy kurczęta brojlery czy kury nioski musimy przestrzegać norm żywieniowych zależnych od wieku i kierunku produkcji stada. Jeśli chcemy mieć pełną kontrolę nad tym, co jedzą nasze zwierzęta bez problemu jesteśmy w stanie samodzielnie przygotować paszę dla zwierząt. Pamiętajmy jednak, każdy błąd żywieniowy niesie za sobą negatywne skutki dla całej produkcji gospodarstwa. Zanim zaczniemy skarmiać kury własnoręcznie zrobioną paszą upewnijmy się, że pokryje ona wszystkie niezbędne potrzeby bytowe zwierząt. W sytuacji, gdy nie jesteśmy pewni, czy odpowiednio zbilansowaliśmy dawkę pokarmową sięgnijmy porady fachowca – żywieniowca, bądź skorzystajmy z szerokiego wyboru pasz i dodatków paszowych jakie oferuje nam polski rynek.

Ubój rytualny – co to jest i na czym polega?

1
Czym jest ubój rytualny

Ubój rytualny to krwawa i bolesna metoda uśmiercania zwierząt. Z takimi opiniami najczęściej możemy się zetknąć wśród wielu ludzi, a w szczególności usłyszeć je od obrońców praw zwierząt. Ale czy ten kontrowersyjny sposób odbierania życia zwierzętom jest taki straszny jak się go przedstawia. Nie do końca. Na pierwszy rzut oka bardzo brutalny proces zabijania zwierząt jest w rzeczywistości bardziej humanitarny od wielu innych stosowanych praktyk, a większość negatywnych opinii wynika przede wszystkim z braku wiedzy na ten temat.

Szechita czyli ubój rytualny zwierząt w judaizmie

Szechita, bo tak nazywany jest ubój rytualny w judaizmie, to ubój zwierząt i ptaków polegający na szybkim podcięciu gardła i wykrwawieniu zwierzęcia. Uboju rytualnego dokonuje Rzezak – Szojchet. Jest to dorosły mężczyzna podlegały regułom prawa religijnego i zwyczajom, zatwierdzony na to stanowisko przez władze rabinackie. Aby uzyskać tytuł Szojcheta należało odbyć specjalną praktykę, zdać egzamin ze znajomości praw jaką rządzi się szechita, oraz dokonać trzech ubojów rytualnych pod specjalnym nadzorem. Nóż, jaki wykorzystywany jest do Szechity musi charakteryzować się chirurgiczną ostrością. Idealnie gładkie ostrze przed każdym ubojem rytualnym jest sprawdzane kilkanaście razy, ponieważ tylko taki nóż nie przedłuża bólu zwierzęciu. Każde wyszczerbienie ostrze, nie spełniające wysokich wymogów uboju rytualnego jest odrzucane, dodatkowo może ono unieważnić Szechite.

Halal – muzułmański ubój rytualny

Z kolei w krajach gdzie, występują duże skupiska muzułmanów, organizacje religijne wydają specjalne certyfikaty uboju zwierząt według reguły „halal”. Ubój rytualny halal musi spełniać określone warunki takie jak zwrócenie zwierzęcia w kierunku modlitwy muzułmańskiej (w stronę miasta Mekka). Uboju tego dokonuje muzułmanin. Sam ubój rytualny polega na przecięciu tętnicy szyjnej zwierzęcia, aby jak najszybciej doprowadzić do jego wykrwawienia. Uboju halal, podobnie jak szechity w judaizmie, dokonuje się na zwierzęciu przytomnym (tutaj również niedopuszczalne jest jego ogłuszenie). Jest to jeden z głównych powodów dlaczego w Europie uważa się go za niehumanitarny.

Ubój rytualny – bez ogłuszenia zwierzęcia

Ubój rytualny to uśmiercenie zwierzęcia, bez jego uprzedniego ogłuszenia, w celu otrzymania mięsa koszernego. Jego główną zasadą jest to, aby był on przeprowadzony jak najszybciej, bez zbędnego cierpienia zwierząt. Ubój rytualny polega na pewnym, jednym przecięciu przełyku i arterii. Po tym następuje natychmiastowe odcięcie dopływu krwi do mózgu, za czym idzie utrata przytomności zwierzęcia i jego śmierć. Według badań i opinii wielu naukowców oraz lekarzy weterynarii zwierzę jest świadome tylko około 2 sekundy od momentu cięcia, do utraty przytomności. Tutaj z kolei nasuwa się pytanie, czemu zwierzęta nie są uprzednio ogłuszane. Wynika to z faktu, że ogłuszenie zwierzęcia przed ubojem rytualnym wywoła dodatkowy stres, czego oszczędza się zwierzętom. Wówczas, po głębszym zbadaniu przebiegu przeprowadzenia uboju rytualnego możemy przypuszczać, że proces ten jest bardziej humanitarny od wielu innych znanych nam zabiegów stosowanych do zabijania zwierząt.

Ubój rytualny w Polsce

Na przestrzeni dekad ubój rytualny budził wiele kontrowersji. Podejmowano różne walki z tą praktyką, a obrońcy praw zwierząt do dziś starają się o całkowity zakaz uboju rytualnego. Już w XIX i XX wieku stowarzyszenia opieki nad zwierzętami postulowały o wprowadzenie zakazu uboju rytualnego na terenie całej Polski. Jednym z głównych argumentów mających wprowadzenie zakazu tego typu praktyk było „okrucieństwo i brak humanitaryzmu tej metody uboju zwierząt”. Mimo licznych debat nie udało się wprowadzić zakazu uboju rytualnego.

Wiek XX

Społeczność żydowska zarzucała polskim politykom i działaczom, ograniczanie ich wolności religii. Z biegiem czasu 17 kwietnia 1936 sejm uchwalił ustawę o uboju zwierząt gospodarskich w rzeźniach, gdzie nakazano ogłuszania zwierząt przed ubojem rytualnym i rozpoczęcie procesu wykrwawienia zwierzęcia po jego całkowitej utracie przytomności. Ustawa ta zawierała jednak wyjątek, mówiący o odmiennym sposobie i warunkach dokonywania oboju rytualnego zwierząt, przez wyznawców innej wiary, gdzie takie zabiegi były częścią praktyk religijnych. W 1939 ustawa została znowelizowana przez Sejm i ubój rytualny miał zostać całkowicie zakazany, jednak po wybuchu wojny poprawki te nie ujrzały światła dziennego. Z biegiem czasu w Polsce nie raz, nie dwa próbowano wprowadzić całkowity zakaz uboju rytualnego.

Aktualnie

W chwili obecnej obowiązujące prawo o ochronie zwierząt pochodzi z 1997 roku, gdzie dopuszcza się praktyki uboju rytualnego na potrzeby religijne. Kolejne próby o wprowadzeniu zakazu rytualnego podjęto w 2002 roku. Proponowane zmiany dotyczyły ogłuszanie zwierząt przed ubojem rytualnym bez wyjątków, nawet w obrzędach religijnych. W kolejnych latach ustawa ta, stała się podstawą do wydania oświadczenia przez Trybunał Konstytucyjny w 2012, mówiącym że, nie stosowanie uprzedniego ogłuszenia zwierzęcia przed ubojem rytualnym, jest niezgodny z ustawą z 2002 roku. Idąc dalej w 2013 roku wprowadzono całkowity zakaz uboju rytualnego bez wcześniejszego ogłuszenia zwierząt. Ustawa ta funkcjonowała do początku grudnia 2014 roku. Wówczas Trybunał konstytucyjny wydał kolejne oświadczenie, tym razem, że poprzednia nowelizacja naruszała wolność do religii i jest niezgodna z Konstytucją RP. W 2017 roku podjęto kolejną próbę wprowadzenia zakazu uboju rytualnego, jednak bez skutków. Z kolei w 2021 roku „Piątka Kaczyńskiego” wzbudziła wiele kontrowersji w swoich zapisach, w których również były poruszane tematy mające ograniczyć ubój rytualny, z której politycy zaczęli się wycofywać, chodź niektórzy w swoich wypowiedziach sugerowali, że owa ustawa może powrócić z nałożonymi poprawkami.

Ubój rytualny w Europie

Z kolei w Unii Europejskiej ubój rytualny w większości krajów jest warunkowany pewnymi ograniczeniami, do których należą ogłuszenie lub znieczulenie zwierzęcia przed, w trakcie, albo tuż po uboju, czy zwolnienie z tych obostrzeń społeczności muzułmańskich i żydowskich po przekazaniu władzom odpowiedniego wniosku. Z kolei w Danii, Szwecji, Norwegii i Szwajcarii jest on całkowicie zakazany.

Czy ograniczenie marek własnych w marketach przyniesie ulgę branży mleczarskiej? Tego chce Agrounia

0
Ceny mleka

W ostatnich latach można zaobserwować wyraźny wzrost obecności marek własnych w supermarketach i dyskontach. Agrounia alarmuje, że wprowadzanie własnych marek przez sieci handlowe prowadzi do zubożenia asortymentu oferowanego przez producentów tradycyjnych. Ale czy to naprawdę od tego zależy dobra sytuacja przetwórców i producentów z branży mleczarskiej?

Czy ograniczenie marek własnych w marketach przyniesie ulgę branży mleczarskiej? Tego chce Agrounia

Sieci handlowe skutecznie wykorzystują przewagę i wymuszają niższe ceny

W Polsce obecnie produkuje się około 14 litrów mleka. Z tego blisko 70% jest zużywane na terenie kraju, podczas gdy ponad 30% jest eksportowane rok do roku. Co ciekawe, 65% mleka wyprodukowanego zarówno w Polsce, jak i w Unii Europejskiej, jest przetwarzane przez mleczarnie na trzy produkty: odtłuszczone mleko w proszku, masło i inne produkty. Cena tych trzech produktów na światowych giełdach faktycznie zależy od ceny skupu mleka. Sieci handlowe obecnie kontrolują około 70% rynku krajowego. Negocjacje z nimi nie są łatwe, ponieważ zawsze wykorzystują swoją przewagę konkurencyjną i doprowadzają do spadku cen na rynku światowym. W związku z tym, jeśli sytuacja na rynku światowym jest negatywna, jak obecnie, sieci handlowe skutecznie wykorzystują tę kartę i wymuszają niższe ceny na nowo podpisywanych kontraktach przez przetwórnie mleka.

Agrounia wzywa do podjęcia działań dla ochrony producentów tradycyjnych

Konsumenci, zachęcani przez atrakcyjne ceny i promocje marek własnych, coraz częściej wybierają je zamiast wyrobów renomowanych producentów. Ta zmiana preferencji, według Agrounii niesie za sobą poważne konsekwencje dla producentów mleka, którzy zmagają się z utratą udziału w rynku oraz spadkiem dochodów.

W związku z powyższym Agrounia wezwała władze i organizacje branżowe do podjęcia pilnych działań mających na celu ochronę producentów tradycyjnych mleka i jego przetworów. Sugeruje wprowadzenie regulacji ograniczających liczbę marek własnych oferowanych przez sieci handlowe oraz ustanowienie sprawiedliwych warunków handlowych dla wszystkich producentów.

Wprowadzenie takich regulacji byłoby korzystne zarówno dla konsumentów, którzy mieliby większy dostęp do różnorodnych produktów mleczarskich, jak i dla producentów tradycyjnych, którzy mogliby kontynuować swoją działalność bez obaw o utratę rynku. Agrounia podkreśla, że zrównoważone i uczciwe relacje handlowe są kluczowe dla przyszłości branży mleczarskiej i konieczne jest podjęcie działań w celu jej ochrony.

Skup mleka. Czy wrócą wysokie ceny?

O przyszłości rynku mleczarskiego i możliwym powrocie do wysokich cen mleka wypowiedział się Jarosław Malczewski, prezes Polskiej Grupy Mleczarskiej, w przeprowadzonym przez nas wywiadzie.

Omawiając odwrócenie trendu rynkowego i zatrzymanie spadku, zwrócił uwagę na kilka istotnych czynników. Pierwszym z nich jest czynnik popytowy, zwłaszcza związany z Chinami, które są największym importerem artykułów mleczarskich na świecie. W roku 2022 Chiny importowały aż 24% światowej produkcji nabiału, dlatego ich aktywność handlowa ma ogromny wpływ na ceny mleka na rynku światowym. Ważną kwestią jest również sytuacja na rynku skupu, która powinna się poprawić w związku ze zbliżającym się sezonowym szczytem, obecnie występującym w Europie.

W Polsce, największy skup mleka w ciągu roku notowany jest 15 czerwca, co oznacza, że sezonowy szczyt produkcji mleka jest już przed nami. Aktualne warunki pogodowe sprzyjają produkcji mleka, gdyż temperatura jest optymalna, co sprzyja korzystnym warunkom do produkcji. W rezultacie, niestety, można się spodziewać dalszego wzrostu produkcji mleka i dalszej korekty cenowej.

W odniesieniu do cen mleka w skupie, w marcu średnia cena w Polsce wynosiła około 2,22 zł netto za litr. Na temat kwietniowych danych jeszcze nie dysponujemy, gdyż Główny Urząd Statystyczny podaje je szacunkowo po 20 maja, jednak przewidywana cena oscyluje w granicach 2,15 zł. Niestety, należy się spodziewać kolejnej obniżki cen w maju, szacuje się, że średnia cena wyniesie około 2,05 zł. Co do czerwca, trudno jest wyciągać daleko idące wnioski, ale istnieje prawdopodobieństwo, że mimo wzrostu produkcji w tym sezonie, dalsze obniżki cen nie wystąpią. Więcej na ten temat możecie posłuchać w poniższym filmie.

źródło: money.pl

USDA oczekuje wyższych zbiorów i odbudowy zapasów zbóż w nowym sezonie

0

W prognozie z 12-go maja 2023 Amerykański Departament Rolnictwa (USDA) podniósł o 4  mln ton oczekiwane światowe zbiory zbóż (z ryżem) w trwającym sezonie 2022/23.

Lepsze w tym miesiącu prognozy zbiorów ziarna zbóż są konsekwencją wyższych (niż w kwietniu) oczekiwań w stosunku do produkcji zbóż gruboziarnistych (kukurydzy w Brazylii), przy niewielkim spadku zbiorów pszenicy.

Światowa produkcja zbóż

Pierwsza prognoza na sezon 2023/24 zakłada 3% wzrost światowej produkcji zbożowej, która powinna sięgnąć rekordowe 2,8120 mld ton. Jednocześnie globalna konsumpcja ziarna zbóż wzrośnie o 1,5% (r/r) do 2.810 mld ton, ale będzie niższa od oczekiwanych zbiorów.

Wzrost zapasów ziarna

Jeśli prognozy podaży i popytu się sprawdzą, to nastąpi wzrost globalnych zapasów ziarna zbóż na koniec nowego sezonu. Aktualna prognoza oznacza, że w skali roku światowe zapasy zbóż odbiją w górę o blisko 10 mln ton (+1,3% – r/r), ale nadal będą o 3,5% poniżej sezonu 2021/22.

Jednocześnie wskaźnik zapasy/zużycie pozostanie na dosyć komfortowym poziomie 27,4% (zapasy pokryją nieco ponad 100 dni światowej konsumpcji). Warto mieć jednak świadomość, że ok. połowa globalnych zapasów zbóż zlokalizowana jest w Chinach.

Źródło: USDA