Strona główna Blog Strona 583

Rosja notuje rekordowe wyniki w eksporcie pszenicy

0

Według monitoringu Rosyjskiej Unii Zbożowej, w maju tego roku Federacja Rosyjska może wysłać na eksport 4,9 mln ton pszenicy, czyli 3,8 razy więcej niż w maju ubiegłego roku. W sumie eksport wszystkich zbóż w tym miesiącu szacowany jest na 5,75 mln ton, czyli 3,1 razy więcej niż rok temu.

Aktywny wzrost popytu

Obserwuje się aktywny wzrost popytu zarówno ze strony głównych konsumentów, jak i krajów, które nie kupowały rosyjskiej pszenicy w zeszłym sezonie.

I tak od początku maja (do 28-go maja) dostawy do Turcji wzrosły 4,5-krotnie, do 916 tys. ton, do Egiptu – 3,6-krotnie, do 637 tys. ton, do Libii – 1,9-krotnie, do 287 tys. 3 razy, do 216 tysięcy ton, do Arabii Saudyjskiej – 3,6 razy, do 204 tysięcy ton, do Algierii – 6,5 razy, do 192 tysięcy ton.

Ponadto 110 tys. ton pszenicy wysłano do Tanzanii, prawie 100 tys. ton do Brazylii i Bangladeszu. Do tych krajów, a także do Omanu, Kataru, Meksyku w maju ubiegłego roku nie było wysyłek pszenicy. Według Związku Zbożowego w maju pszenicę eksportowało 28 firm wobec 43 w maju ubiegłego roku.

Liczba portów wzrosła

Liczba portów, przez które wysyłano rosyjskie zboże za granicę, wzrosła do 43 z 26 rok temu. I tak przeładunki przez Noworosyjsk wzrosły 2,7-krotnie do 1 mln 683 tys. – 2,2 razy, do 558 tysięcy ton. Dodatnia dynamika przesyłek przez małe porty statkami rzeczno-morskimi, które nie brały udziału w tych operacjach w zeszłym roku, utrzymuje się.

Obserwuje się stabilizację

Mówiąc o sytuacji cenowej na rynku przedstawicielka związku powiedziała, że w oczekiwaniu na nowe zbiory obserwuje się stabilizację. Francuska pszenica spadła w ciągu tygodnia o 0,4% do 246 USD, amerykańska o 0,8% do 250 USD za tonę. „Ale nasza pszenica czwartego gatunku (Noworosyjsk FOB) wzrosła o 1,2%, do 248 dolarów za tonę. Może to wynikać z bardzo aktywnego popytu na rosyjską pszenicę pod koniec bieżącego sezonu.

Pozostały okres do końca sezonu (do 1 lipca 2023 r.), potencjał eksportowy wynosi zaledwie 5,2 mln ton dla wszystkich rodzajów zbóż, w tym 2,9 mln ton pszenicy, co jest znacznie mniej niż wysłano w kwietniu i maju. Jednak w przypadku pszenicy będzie to najwyższa liczba w czerwcu w ciągu ostatnich sześciu lat.

Rosja – produkcja (lewa oś), zapasy i zużycie pszenicy (prawa oś) według USDA

Źródło: Inertfax

Polska żywność w obliczu fake newsów. Branżowe organizacje łączą siły 

0
Zmiany w rolnictwie ekologicznym od 1 stycznia 2022 r. Co się zmieni?

Zjawisko dezinformacji staje się coraz bardziej powszechne i dotyka nas wszystkich. Niestety, najbardziej dotkliwie odczuwają je osoby, które nie posiadają dogłębnej wiedzy na temat omawianych tematów. Osoby niezwiązane z rolnictwem często znajdują się w tej grupie. W celu skutecznego przeciwdziałania temu problemowi, przedstawiciele organizacji branżowych podjęli decyzję o zawiązaniu koalicji.

dezinformacja żywnościowa 

Rosnące zagrożenie fake newsami dla branży rolno-spożywczej

Rosnący problem fake newsów i dezinformacji pojawiających się w przestrzeni publicznej na temat polskiej żywności oraz hodowli i dobrostanu zwierząt w Polsce to coraz większe wyzwanie dla branży rolno-spożywczej. 

W 2022 r. wykryto 260 publikacji medialnych, powielających fałszywe informacje dotyczące żywności oraz 80 kont automatycznie rozpowszechniających w sieci fake newsy na ten temat. Przeprowadzono też cztery masowe akcje dezinformujące, a zmanipulowane przekazy dotarły do 14 mln odbiorców – podaje Instytut Badań Internetu i Mediów Społecznościowych. 

Walka z dezinformacją dotyczącą produktów rolnych to priorytet

W siedzibie MRIRW odbyła się specjalna konferencja prasowa zorganizowana przez Krajową Rada Drobiarstwa oraz Polskiego Związku Producentów i Hodowców Bydła Mięsnego.

Podczas spotkania, Minister Robert Telus zauważył, że istnieje wiele fałszywych informacji i dezinformacji dotyczących produktów rolnych z Ukrainy. Jest zaniepokojony tym faktem, ponieważ tego rodzaju dezinformacja może negatywnie wpływać na Polskę, zwłaszcza gdy rozprzestrzeniają się nieprawdziwe informacje o zakażonym salmonellą mięsie, które rzekomo trafia do naszego kraju. To z kolei może prowadzić do poważnych konsekwencji gospodarczych, takich jak ograniczenie eksportu.

Jak zauważa, nie jest to tylko kwestia informacyjna, ale również ekonomiczna, której należy stanowczo przeciwstawić się. Polska żywność to wysokiej jakości produkty, dlatego ważne jest przekazywanie rzetelnych informacji, które służą polskim rolnikom. Niestety, plotki i nieprawdziwe informacje nie pochodzą znikąd. Wiele organizacji branżowych, takich jak Izby Rolnicze, zwróciło uwagę na problemy związane z importowanym zbożem, w którym przekraczane są normy. 

Prezesi organizacji rolniczych alarmują: Wzrasta presja na branżę rolniczą

Prezes zarządu Krajowej Rady Drobiarstwa – Izby Gospodarczej, Dariusz Goszczyński, zauważył, że od wielu lat branża drobiarska jest narażona na ataki. W jego opinii, za tymi atakami stoi duża ilość środków i funduszy. Początkowym celem jest redukcja spożycia mięsa, a ostatecznym celem jest likwidacja produkcji mięsa jako takiej.

Również prezes Polskiej Izby Mleka, Agnieszka Maliszewska, zwróciła uwagę na działalność różnego rodzaju lobby. Przez długi czas nazwa „mleko” była zastrzeżona dla produktów pochodzących od krów i ssaków. Jednak próbowano wprowadzić napoje roślinne zamiast mleka do szkół. Na szczęście udało się to zablokować i teraz do szkół trafia mleko pochodzące od krów.

Prezes zarządu Polskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego, Jacek Zarzecki, podkreślił, że aby przeciwdziałać fake newsom, najlepiej jest przedstawiać konkretne liczby. Jacek Zarzecki jednoznacznie stwierdził, że w Polsce nie ma chowu przemysłowego. W ponad 300 tysiącach gospodarstw hodowlanych znajduje się około 6,4 miliona sztuk bydła, co oznacza nieco ponad 20 sztuk bydła w jednym gospodarstwie.

Deklaracja: Stop dezinformacji żywnościowej

W odpowiedzi na narastający problem fake newsów i dezinformacji dotyczących polskiej żywności oraz hodowli i dobrostanu zwierząt, przedstawiciele organizacji branżowych podjęli inicjatywę utworzenia koalicji mającej na celu zwalczanie tego zjawiska.

Podczas konferencji podpisana została Wspólna deklaracja, która jest wyrazem determinacji polskich organizacji rolno-spożywczych, producentów żywności oraz innych zainteresowanych podmiotów do walki z dezinformacją i fake newsami dotyczącymi żywności.

W deklaracji swoje podpisy złożyli:

  • Dariusz Goszczyński z Krajowej Rady Drobiarstwa – Izby Gospodarczej,
  • Jacek Zarzecki z Polskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego,
  • Agnieszka Maliszewska z Polskiej Izby Mleka,
  • Paweł Podstawka z Krajowej Federacji Hodowców Drobiu i Producentów Jaj,
  • Jerzy Wierzbicki z Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego,
  • Witold Choiński z Polskiego Mięsa,
  • Agnieszka Jamiołkowska wraz z Wiesławem Różańskim z Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego,
  • Tomasz Parzybut ze Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP.

źródło: MRIRW; KRD IG

Nerwy sięgają zenitu! Prawdziwy dramat czeka nas wszystkich po żniwach

10
Jakie ceny zbóż w żniwa 2022r.?

Sytuacja na polskim rynku rolnym budzi obawy wśród rolników. Spadki cen ziarna sprawiają, że wielu z nich decyduje się nie sprzedawać swoich zapasów. Tymczasem, import ukraińskiego zboża wciąż utrzymuje się na wysokim poziomie, co zwiększa niepokój wśród krajowych  producentów. 

ceny zbóż w żniwa 2023r. ?

W rozmowie z Interią, rolnik Bartłomiej Szajner wyraził swoje obawy na temat nadchodzących żniw – “Coś tam ruszyło po wymianie ministra, ale bomba przed nami. Czekamy na żniwa i to dopiero będzie dramat” Tymczasem minister rolnictwa zapewnia, że sprawa znajduje się „pod pełną kontrolą”.

Niskie ceny skupu i kosztowna produkcja przynosi nadciągający dramat finansowy

Jak pamiętamy, 15 kwietnia na specjalnej konwencji rolnej PiS zapowiedziało wstrzymanie importu ukraińskiego zboża oraz rekompensowanie różnic w cenach dla rolników. Rząd zobowiązał się również do utrzymania dopłat do nawozów i paliwa. Celem było opróżnienie magazynów z ukraińskiego zboża przed kolejnymi żniwami, aby zapewnić miejsce dla rodzimego ziarna. Jednakże, rolnicy nie spieszą się ze sprzedażą zboża, ponieważ obecne ceny nie są dla nich satysfakcjonujące.

Jeden z nich przesłał zdjęcie z lokalnego skupu, na którym widzimy, że cena pszenicy wynosi 600 zł, jęczmienia 500 zł, pszenżyta 400 zł, a żyta 300 zł.

“Za te pieniądze to nie jest sprzedaż, ale oddawanie zboża. Skupują u nas pszenicę już po 600 zł, żyto po 300 zł. To jest dramat. Wszystko jest zasypane po korek” – przekonuje rolnik Bartłomiej Szajner.

“Prawdziwy dramat czeka nas wszystkich po żniwach. Wszyscy rozmawiają o tym, że ten sezon trzeba uratować, opróżnić magazyny. Katastrofa przyjdzie po żniwach, bo produkcja nowego ziarna jest najdroższa w historii. Nawozy były drogie, wszystkie środki są droższe. Ludzie po żniwach będą musieli to wszystko spłacić. Z czego to spłacą, skoro do każdego hektara trzeba będzie dołożyć? Tutaj nie będzie zysku, nawet na zero nie wyjdzie” – z rezygnacją tłumaczy Szajner.

Dopłaty do zbóż w praktyce

Ratunkiem mają być dopłaty zapowiedziane przez partię rządzącą. Jednak dotychczasowe stawki nie zachęciły rolników do sprzedaży ziarna i jednocześnie opróżnienia magazynów. Rząd w drugiej połowie maja zwiększył dopłaty do pszenicy do poziomu ponad 3 tys. zł za hektar. Wsparcie do sprzedanych zbóż we wszystkich formach ma być udzielone wszystkim rolnikom do pierwszych 300 hektarów upraw. Dotyczy ono sprzedaży ziarna do 30 czerwca.

Jednak w praktyce sytuacja wygląda inaczej. Jak mówi Szajner, jeśli ktoś ma niewielką ilość zboża, na przykład kilkanaście ton, to sprzeda je bez większych problemów. Jednak jeśli ktoś posiada dużą ilość ziarna, na przykład 500 ton, nikt nie podejmie się jego odbioru. Brakuje miejsca, a magazyny są zasypane po korek. Nawet znajomy, który prowadzi skup, kupuje tylko tyle, ile jest w stanie wywieźć. Choć sytuacja nieco się poprawiła po zmianie ministra, to przed nami nadal nierozwiązany problem. Jak alarmuje, całkowite rozwinięcie dramatu nastąpi dopiero podczas żniw. Ludzie będą chcieli pozbyć się swojego towaru, aby spłacić zobowiązania, co może prowadzić do masowej ucieczki z ziarnem.

Ukraińskie zboże nadal trafia do Polski

Rolnik z Lubelszczyzny zgłasza kolejny istotny problem dotyczący importu ukraińskiego zboża do Polski. Według jego relacji, ziarno nadal trafia do kraju i jest przeładowywane na ciężarówki bez żadnego nadzoru ani plomb. Twierdzi, że na miejscu można zaobserwować stojące od kilku tygodni pociągi bez właściciela, z których towar jest przekładany na ciężarówki. Proces ten odbywa się bez żadnej kontroli. Rolnik zastanawia się, kto pokrywa koszty związane z długotrwałym postoje m.in. opłaty osiowe, które narastają każdego dnia. Przypomina, że suma tych opłat może osiągnąć znaczne wartości, a więc kto odpowiada za koszty kilkutygodniowego postoju.

Tymczasem minister Telus przyznał w Polskim Radiu, że zboże z Ukrainy wjeżdża nadal do Polski, ale na podstawie kontraktów podpisanych przed 15 kwietnia 2023 roku, zanim weszło w życie rozporządzenie wstrzymujące import zboża z Ukrainy.

“Na tę chwilę wjechało 16 tys. ton, to naprawdę bardzo niewiele – przekonywał Telus. – To zboże musi być rozładowane, (…) ale to są naprawdę niewielkie ilości – przede wszystkim kukurydza, trochę pszenicy, 1 tys. ton na tę chwile wjechało. (…) To jest pod pełną kontrolą” – zapewniał minister rolnictwa.

“Wszyscy za to zapłacimy”

Rolnik, który wcześniej angażował się w protesty w Okopach, uważa, że zmiana ministra nie przyniosła istotnych zmian. Niemniej jednak, najnowsze propozycje PiS zdają się nieco uspokajać nastroje wśród rolników. Mimo to, rolnik podkreśla, że te dopłaty to jedynie chwilowe rozwiązanie, które nie rozwiąże głębszych problemów branży rolniczej.

“To tylko mrzonki, opowieści. Troszeczkę przed protestami wstrzymują ludzi tymi dopłatami. Tylko kto za to wszystko zapłaci? Te pieniądze nie biorą się z niczego. Wszyscy za to zapłacimy”

źródło: Interia

Prognozy plonowania głównych upraw w UE i w Polsce

0

Unijna jednostka monitorująca uprawy (MARS) opublikowała majową prognozę plonowania roślin uprawnych w 2023 r. W stosunku do kwietnia wzrosły nieco oczekiwania plonów średnich unijnej pszenicy miękkiej, jęczmienia ozimego, rzepaku i ziemniaków. Dla Polski wstępne prognozy zakładają plony gorsze niż rok temu (wyjątek stanowi kukurydza), ale znacznie powyżej średniej 5-letniej.

Plony średnie w UE pszenicy miękkiej szacowane są teraz na 6,01 t/ha, w górę z 5,79 t/ha w 2022 i 4% powyżej średniej 5 -letniej. Plony jęczmienia (ozimy i jary) szacuje się na 4,89 t/ ha, spadek z 5,03 t/ha w 2022, i poziom zbliżony do 5-letniej średniej. Średni plon kukurydzy prognozowany jest na 7,64 t/ha, olbrzymi wzrost z 5,90 t/ha w 2022 (+29%) i o 2% w stosunku do średniej. Średnie plonowanie rzepaku (i rzepiku) w UE szacuje się na 3,34 t/ha, poziom zbliżony do 2022, ale o 8% powyżej średniej 5 -letniej.

Prognozy dla UE

Warunki pogodowe nacechowane kontrastami – ogólna perspektywa plonów utrzymana, z wyjątkiem Półwyspu Iberyjskiego

Pogoda obserwowana w tym okresie przeglądu charakteryzowała się kontrastującymi wzorami bardziej suchych i bardziej wilgotnych niż zwykle warunków w całej Europie, które miały wpływ na uprawy na wielu obszarach.

Kontynuacja i nasilenie warunków suszy na Półwyspie Iberyjskim 

Dodatkowo pogorszyły się perspektywy upraw w Hiszpanii i Portugalii. W obu krajach prognozy plonów dla wszystkich głównych upraw spadły znacznie poniżej zeszłorocznych złych wyników.

Wyraźna nadwyżka opadów i/lub chłodniejsze niż zwykle warunki pogodowe spowodowały opóźnienia w siewie zbóż letnich i utrudniały inne operacje polowe w dużym pasie rozciągającym się od Irlandii po Bułgarię i Ukrainę. 
Ważnym, pozytywnym aspektem nadwyżki opadów jest to, że z punktu widzenia zaopatrzenia upraw w wodę, wilgotność gleby i poziomy wód gruntowych na większości dotkniętych obszarów są obecnie na bardzo korzystnym dla tej pory roku poziomie.

Podczas gdy północno-zachodnie Włochy odbudowują się po suszy odnotowanej w kwietniu,to ekstremalne opady deszczu na północnym wschodzie kraju spowodowały lokalnie dotkliwe straty w produkcji pszenicy i jęczmienia oraz znaczne szkody w uprawach trwałych.

Przy okazji MARS przedstawił też prognozę plonów średnich dla Ukrainy. Zakłada ona wzrost wydajności podstawowych upraw w stosunku do ubiegłego roki i średniej.

Prognoza plonowania dla Ukrainy

  • pszenica: 4,35 t/ha; 4,12 t/ha w 2022 roku i 4,07 – średnia 5-letnia;
  • kukurydza: 7,19 t/ha; 6,69 w 2022 roku i 6,99 – średnia 5-letnia.

Prognoza plonowania dla Polski

Prognozy MARS zakładają plony średnie gorsze niż rok temu (wyjątek stanowi kukurydza), ale znacznie powyżej średniej.

Polska – plony średnie w 2023 roku (prognoza KE z 22-go maja 2023):

  • pszenica miękka: 5,20 t/ha; 5,34 t/ha w 2022 roku i 4,84 – średnia 5-letnia;
  • jęczmień: 4,17 t/ha; 4,43 w 2022 roku i 3,83 – średnia 5-letnia;
  • kukurydza na ziarno: 7,05 t/ha; 6,98 t/ha w 2022 roku i 6,79 – średnia 5-letnia;
  • żyto: 3,38 t/ha; 3,58 t/ha w 2022 roku i 3,07 – średnia 5-letnia;
  • pszenżyto: 4,20 t/ha; 4,51 t/ha w 2022 roku i 3,98 – średnia 5-letnia;
  • rzepak i rzepik: 3,23 t/ha; 3,38 t/ha w 2022 roku i 3,05 – średnia 5-letnia.

Komentarz MARS w sprawie Polski

„Polska – mokry i zimny kwiecień opóźnił rozwój roślin i siew upraw jarych. Okres analizy był chłodniejszy niż zwykle, tj obfite opady kwietniowe wystąpiły w większości kraju. Ozime uprawy spowolniły wzrost, ale maiły dobre warunki. Zimny i mokry kwiecień opóźnił rozwój upraw jarych oraz siewu i zakładania upraw letnich. Okres przeglądu był zimniejszy niż zwykle, z wyjątkiem drugiej dekady kwietnia, która była cieplejsza niż zwykle.

Nocne mrozy panowały na początku kwietnia (jak informowaliśmy w ub. miesiącu) oraz na przełomie kwietnia i maja br temperatury minimalne spadły lokalnie poniżej -3 °C. Na samym końcu okresu przeglądu temperatury wzrosły do okolic średniego poziomu.

Opady w kwietniu były na ogół wokół średniej, pozostając poniżej średniej na północy (zwłaszcza w zachodniopomorskie). Opady były przeważnie skoncentrowane w pierwszych dwóch dekadach kwietnia, skutkując lokalnie nadmiernie wilgotnymi warunkami i utrudniającymi pracę w terenie. Na początku maja opady były znacznie poniżej średniej, powodując że wierzchnie warstwy gleby znacznie wyschły w całym kraju.

Skumulowane globalne promieniowanie było poniżej średniej. Wilgotne i zimne warunki spowodowały opóźnienia w uprawach letnich siew.

Siew buraków cukrowych zakończył się na początku maja, podczas gdy siew kukurydzy i sadzenie ziemniaków przyspieszyło wraz z nadejściem cieplejszej pogody. Chociaż wilgotność gleby była na ogół odpowiednia, to niższe od średniej temperatury i promieniowanie nie były dla korzystne dla  wczesnego rozwoju upraw letnich.

Uprawy ozime są na ogół w dobrych warunkach, a ich rozwój zbliżony do średniej. Pomimo zimna w kwietniu, kwitnienie rzepaku było zgodne ze średnią czasową. Uprawy ozime rozpoczęły okres intensywnej pracy akumulacji biomasy przy odpowiednim dostępie wilgoci; prognozowane są dalsze opady m.in w centralnej, południowej i wschodniej części kraju. Niemniej jednak zbyt mokre warunki kwietniowe mogły zwiększyć liczbę chorób.

Ogólnie rzecz biorąc, obecne perspektywy dla upraw ozimych są pozytywne, a prognoza dla upraw wiosennych i letnich opiera się o trendy historyczne.”

Źródło: Komisja Europejska

Noc bardzo ciepła z małą ilością rosy od Podlasia po Mazowsze, Łódzkie i Opolskie [POGODA]

1

Nad Polską mamy front chłodny- on przyniesie w nocy silniejszy wiatr, więcej chmur przez co będzie ciepło bo powyżej 10-13 stopni na obszarze Podlasia, Mazowsza- zwłaszcza wschód, południe, centrum, zachód, Łódzkie, Opolskie. Na południowym wschodzie wiatr słaby lub bezwietrznie i około 8-10 stopni. Na zachodzie bezchmurnie i zimno. Za frontem o świcie ledwie 3-5 stopni od Kaszub po Pomorze Zachodnie, północną Wielkopolskę i Ziemię Lubuską- tu rosa będzie duża.

We wtorek trochę zmiany w pogodzie bowiem pojawi się silniejszy, dokuczliwy wiatr z północy w porywach do 35/40 km/h. Na pustych wyschniętych przestrzeniach- czytaj pola kukurydzy w centrum i na północy kraju tworzyć się mogą dust devile- wirujące niczym tornado tumany kurzu, siana, liści. Tworzą się w wyniku rozgrzania gleby- nad ziemią ściera się cieplejsze powietrze które oddaje rozgrzana sucha gleba od tego, które jest ponad nią i mieszanie się powietrza tworzy obniżenie ciśnienia i wirującą kolumnę wiatru.

Kolejna noc zimna już w całym kraju. Mało optymistycznie wygląda środa i czwartek. Do słońca dołączy wyższa temperatura bliska 23-26 stopniom Celsjusza co oznacza, że gleba może rozgrzać się do 30 stopni a to wróży duże kłopoty dla roślin, które nie zdołały zakryć gleby przed słońcem.

Polska Federacja Ziemniaka i Europatat zapraszają na Kongres Europatat!

0

Już 5-7 czerwca 2023 r. Polska Federacja Ziemniaka i Europatat organizują doroczny Kongres Europatat 2023, który odbędzie się w Gdańsku. To najważniejsze zgromadzenie europejskiej społeczności ziemniaka po raz pierwszy w historii organizowane jest w Polsce.

Tegoroczne wydarzenie poświęcone będzie wpływowi obecnej geopolityki na międzynarodowy handel rolno-spożywczy, a także wpływowi celów Zielonego Ładu UE na handel ziemniakami w Europie i poza nią, oraz najnowsze osiągnięcia sektora polskiego. Wszystko to odbędzie się pod hasłem „Zmieniający się krajobraz geopolityczny i przyszłość handlu ziemniakami”.

Ocena sytuacji w sektorze ziemniaczanym

poniedziałek 5 czerwca członkowie Europatat dokonają przeglądu różnych działań stowarzyszenia podczas spotkań jego pięciu Komisji (ziemniaki konsumpcyjne, sadzeniaki, zrównoważony rozwój, kwestie techniczne i regulacyjne oraz RUCIP).

Następnego dnia, we wtorek 6 czerwca, rano odbędzie się Walne Zgromadzenie Europatat, a później publiczna sesja Kongresu będzie poświęcona ocenie sytuacji w sektorze ziemniaczanym oraz omówieniu priorytetów i wyzwań stojących przed biznesem ziemniaczanym w Europie i poza nią.

Tego samego dnia wieczorem odbędzie się uroczysta Gala we wspaniałej polskiej Filharmonii Bałtyckiej im. Fryderyka Chopina, podczas której wysłuchamy koncertu Gdańskiego Kwartetu Akordeonowego, zobaczymy pokaz kulinarny, który poprowadzi Jarosław Uściński, prezes Stowarzyszenia Szefów Kuchni i Cukierni oraz skosztujemy ciekawe potrawy z degustacją wyrobów spirytusowych na bazie ziemniaka.

Podczas publicznej sesji renomowany juror programu Top Chef, Grzegorz Łapanowski, wygłosi energetyzującą i inspirującą prelekcję na temat tego, jak nawiązać kontakt z europejskimi konsumentami i jak zmienić wizerunek tradycyjnego produktu na nowoczesny i atrakcyjny. Grzegorz Łapanowski to nie tylko kulinarny ekspert, dziennikarz kulinarny i kreatywny szef kuchni; jest także aktywistą żywnościowym i założycielem Fundacji Szkoła na Widelcu, organizacji pozarządowej zajmującej się promocją zdrowej żywności w szkołach i przedszkolach.

Ponadto jest założycielem marki Old Friends Kimchi – jednej z pierwszych na polskim rynku firm produkujących rzemieślnicze kimchi.

O Kongresie

Pierwsza polska edycja Kongresu Europatat odbędzie się 5 i 6 czerwca w Radisson Hotel & Suites w pięknym Gdańsku. Konferencja publiczna, która odbędzie się 6 czerwca i będzie moderowana przez Łukasza Grassa, byłego dziennikarza radiowego i telewizyjnego, obejmie również dyskusję panelową pt. „Zmieniający się krajobraz geopolityczny i przyszłość handlu ziemniakami” z wybitnymi prelegentami, takimi jak Mykola Gordiichuk, Wiceprezes Stowarzyszenia Ukraińskich Producentów Ziemniaka, Geoffroy d’Evry, Prezes NEPG (North European Potatoes Growers – Północnoeuropejscy plantatorzy ziemniaków) i UNPT (Union Nationale des Producteurs de Pommes de Terre), Jörg Renatus, Dyrektor zarządzający Europlant International, oraz Jarosław Wańkowicz, Dyrektorem ds. Łańcucha Dostaw w Farm Frites Poland SA.

Efektywność i precyzja zbioru. Innowacyjna zgrabiarka debiutuje na rynku!

0

Projektując pierwszą w Polsce zgrabiarkę podbieraczowo-taśmową, badacze z Łukasiewicz – Poznańskiego Instytutu Technologicznego oraz inżynierowie firmy SaMASZ zatroszczyli się o niezwykłe doświadczenia użytkowników. Nowoczesne urządzenie zapewnia nie tylko szybkie i precyzyjne działanie, ale również czysty i efektywny proces zbioru. Dodatkowo, zgrabiarka potrafi generować mapy plonów, dostarczając cennych informacji dla rolników. A co najlepsze, ta innowacyjna maszyna jest już dostępna na rynku.

zgrabiarka podbieraczowo-taśmowa SaMASZ

Nowoczesne rozwiązanie dla efektywnego zbioru traw, słomy i roślin strączkowych

Zgrabiarki są niezastąpione w procesie zbierania traw, słomy oraz roślin motylkowych, które zostaną przekształcone w sianokiszonkę lub będą bezpośrednio skarmiane zwierzętom hodowlanym. Dodatkowo, te precyzyjne maszyny są również idealne do delikatnego zbierania roślin strączkowych, które później będą poddane omłotowi. W tym kontekście, zgrabiarki podbieraczowo-taśmowe stanowią nowatorskie rozwiązanie wśród rodzimych producentów.

Ta innowacyjna maszyna w pełni wykorzystuje możliwości automatyzacji, a także posiada zaawansowany system rejestracji zebranego plonu oraz GPS. Dostępna jest w dwóch wersjach, dwusegmentowej i trzysegmentowej, co pozwala dostosować jej działanie do konkretnych potrzeb i warunków pracy. 

Perfekcyjne zbieranie dzięki zaawansowanym modułom i synchronizacji prędkości

Zgrabiarka podbieraczowo-taśmowa składa się z trzech kluczowych modułów, które współdziałają w celu zapewnienia efektywnego zbioru. Pierwszym zespołem jest podbieracz, który odpowiedzialny jest za precyzyjne zbieranie materiału. Kolejnym elementem jest przenośnik taśmowy z zespołem kopiującym teren, który zapewnia płynne i równomierne przemieszczanie zebranego materiału. Całość jest solidnie zintegrowana z ramą i układem kołowym, które zapewniają stabilność i mobilność urządzenia.

Warto podkreślić, że prędkości obrotowe podbieracza i przenośnika taśmowego są automatycznie synchronizowane, w zależności od prędkości roboczej i ilości zbieranego materiału. Sterowanie ich napędem oparte jest na zaawansowanym algorytmie, co przekłada się na szybszą i bardziej efektywną pracę zgrabiarki, skracając jednocześnie czas zbioru.

Gwarancja suchego i pełnowartościowego materiału paszowego

W porównaniu do tradycyjnych zgrabiarek karuzelowych, zgrabiarki podbieraczowo-taśmowe oferują wiele korzyści. Pozwalają one uzyskać idealnie podsuszony lub suchy materiał, pozbawiony kamieni, pecyn ziemi i piachu. Natomiast drobne, ale cenne składniki odżywcze roślin (np. lucerna) zostają zachowane w pokosie, podczas gdy zgrabiarki karuzelowe często je odrzucają. Dzięki temu, rolnicy mogą uzyskać pełnowartościową karmę dla zwierząt.

Precyzyjny i ekonomiczny zbiór

Zgrabiarki posiadają innowacyjny system monitorowania zebranego plonu, który składa się z zaawansowanej kamery 3D oraz oświetlacza punktów podczerwieni. Ten zaawansowany system pozwala na dynamiczne dostosowywanie prędkości podbieracza i taśmy transportowej, gdy maszyna przechodzi przez obszar o mniejszej ilości siana. Dzięki temu oszczędza się energię i redukuje koszty eksploatacji. Dodatkowo, system zbiera również szczegółowe informacje na temat zebranego materiału, które są synchronizowane z danymi o położeniu zgrabiarki na polu, rejestrowanymi przez system GPS. Dzięki niej można dokładnie zidentyfikować, które obszary użytku zielonego są bardziej wydajne, a które wymagają poprawy.

 “To innowacyjne rozwiązanie – mówi Tomasz Szulc, zastępca dyrektora Centrum Technologii Rolniczej i Spożywczej Łukasiewicz – Poznańskiego Instytutu Technologicznego. – Mapa plonów pozwala lepiej planować przyszłe nawożenie lub inne zabiegi agrotechniczne. Idealnie wpisuje się to w potrzeby rolnictwa precyzyjnego, a także zrównoważonej produkcji, bezpiecznej dla środowiska i przynoszącej zysk rolnikowi” – dodaje.

Imponujące rozmiary robocze i osiągi 

Zgrabiarka dwusegmentowa ma szerokość roboczą ok. 9 m, a trzysegmentowa ok. 11,8 m. W ciągu godziny mogą zebrać materiał w pokos odpowiednio z obszaru 13 i 18 ha.

“Wydajnością, jakością i trwałością zaprojektowana przez nas zgrabiarka nie odbiega od produktów oferowanych przez liderów branży na świecie. Dodatkowe funkcjonalności sprawiają, że jest produktem wyjątkowym” – podkreśla Tomasz Szulc.

Zgrabiarka podbieraczowo-taśmowa, która została opracowana przez firmę SaMASZ we współpracy z Poznańskim Instytutem Technologicznym, już dostępna jest na rynku. Po raz pierwszy urządzenie zostało zaprezentowane na targach Agro Show w Bednarach w 2021 roku, gdzie zdobyło szerokie uznanie. Od tamtego czasu zgrabiarka otrzymała kilka prestiżowych nagród branżowych, co potwierdza jej innowacyjność i jakość.

źródło: Sieć Badawcza Łukasiewicz – Poznański Instytut Technologiczny

Notowania giełdowe zbóż i oleistych wzrosły w minionym tygodniu

0

Najważniejszymi czynnikami, które spowodowały ubiegłotygodniowe wybicie wycen kontraktów terminowych były destruktywne działania Rosji w sprawie korytarza zbożowego na Morzu Czarnym oraz obawy pogodowe w USA, w tym fatalna kondycja pszenicy ozimej. Zamykaniu krótkich pozycji (ograniczaniu ryzyka) sprzyjał też długi weekend w Stanach Zjednoczonych, gdzie w poniedziałek w obchodzony jest tam Dzień Pamięci.

Mocno spowolniona inspekcja transportów morskich

Mimo przedłużenia umowy zbożowej w połowie maja, Rosja celowo torpeduje odprawy statków płynących do największego ukraińskiego portu (Pivdenny) i mocno spowalnia inspekcje pozostałych transportów morskich. Tradycyjnie już tego typu działania Rosji podbijają wyceny giełdowe obu zbóż i rzepaku, ponieważ Ukraina jest dużym dostawcą tych towarów na rynek światowy.

Amerykańska kukurydza liderem

Amerykańska kukurydza była liderem wzrostów, ponieważ zakończyła tydzień aż 9% zyskiem. W konsekwencji wycena najbliższej serii kukurydzy wzrosła do ponad 6,0 usd/buszel – najwyżej od miesiąca.

Perspektywy pogodowe w pasie upraw kukurydzy (też soi) zapowiadają temperatury powyżej średniej i opady poniżej średniej w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Na razie jest za wcześnie na negatywny wpływ na plony, ale jeśli prognozy się nie zmienią, to mówienie o suszy szybko się nasili.

Kontrakty na soją zyskały niespełna 2% w skali tygodnia, korzystając z obaw pogodowych i realizacji zysków przez inwestorów finansowych (zamykanie krótkich pozycji).

Amerykańska pszenica (+1,8% w tygodniu) i unijna pszenica (+2,6% w skali tygodnia) znalazły wsparcie w obawach o fatalny stan upraw pszenicy ozimej na południu USA (zbiory odmian ozimych się tam zaczynają), a większe ryzyko dotyczące dostaw zboża z Morza Czarnego wróci w lipcu, ponieważ Rosja twierdzi, że wycofa się z umowy w lipcu, jeśli ich żądania zniesienia sankcji związanych z rosyjskim eksportem nie zostaną spełnione.

Słaby eksport zbóż i soi

Wzrost światowych cen pszenicy jest ograniczony, ponieważ Rosja nadal kontroluje rynek eksportowy dzięki znaczącej przewadze cenowej i olbrzymim zapasom. W USA słaby eksport zbóż i soi nadal jest czynnikiem spadkowym, ponieważ a globalni nabywcy przenieśli się z zakupami kukurydzy i soi do Brazylii.

Unijny rzepak podrożał w minionym tygodniu o prawie 4% (15,5 eur/t), kończąc tydzień powyżej poziomu 410 eur/t. Notowania rzepaku korzystały z odbicia cen olejów roślinnych i silnego wybicia na rynku ropy.  Potencjał produkcji oleju palmowego w Azji Południowo-Wschodniej maleje z powodu El Nino. Jednocześnie ropa zanotowała pokaźny wzrost, ponieważ Arabia Saudyjska zasugerowała możliwe cięcie wydobycia surowca na najbliższym posiedzeniu OPEC+.

Zmiany okresowe notowań kontraktów futures

RZUT OKA NA WYKRESY

Giełda w Paryżu:

Giełda w Chicago:

Źródło cen: CBoT, Euronext-Paryż

Gdzie jest zaległa pomoc suszowa? Słowa ministra przepadły w próżni

0
Wkrótce wystartuje spóźniony nabór wniosków o pomoc suszową za 2021r.

Walne Zgromadzenie Wielkopolskiej Izby Rolniczej niedawno poruszyło kwestię niezrealizowanej pomocy suszowej dla rolników. W ubiegłym roku, ówczesny Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi – Henryk Kowalczyk – publicznie zadeklarował uruchomienie kolejnej pomocy dla rolników, którzy ucierpieli z powodu suszy w 2022 roku. Wszyscy ci, którzy nie spełnili kryteriów pomocy społecznej w 2022 roku, a zanotowali szkody udokumentowane protokołami strat za ten rok, mieli otrzymać pomoc suszową w kolejnym, czyli w 2023 roku. To były doniesienia płynące z samego Ministerstwa.

pomoc suszowa

Pomoc suszowa skończyła się na obietnicach

Mimo że obecnie mamy koniec maja, nie ma żadnych oficjalnych informacji na ten temat ze strony Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.  Rolnicy, którzy doświadczyli mocno klęski suszy w 2022 roku, z niecierpliwością oczekują na wiadomości dotyczące wsparcia, na które liczyli. Blisko 52 tysiące gospodarstw złożyło wnioski o pomoc suszową, jednakże tylko niewielka część z nich otrzymała jedynie skromną pomoc społeczną. Dlatego właśnie rolnicy liczyli na zapewnienie płynności finansowej dla wielu dotkniętych gospodarstw poprzez przyznanie obiecanej pomocy suszowej.

Klęska suszy w 2022 roku miała poważne skutki. Upały i brak deszczu spowodowały znaczne straty w plonach i zniszczenia na polach. Rolnicy ponieśli duże koszty związane z nawadnianiem, a wiele gospodarstw boryka się z trudnościami finansowymi. Dlatego obiecana pomoc suszowa miała być dla wielu z nich oczekiwanym wsparciem w trudnych czasach.

Gdzie jest zaległa pomoc suszowa? Apel Wielkopolskiej Izby Rolniczej

Brak informacji ze strony Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi budzi niepokój wśród rolników. Oczekiwali oni konkretnych działań rządu w celu zrealizowania obietnic związanych z pomocą suszową. Ponieważ nie otrzymali jeszcze żadnych konkretnych informacji na temat terminów i sposobu realizacji pomocy, istnieje obawa, że rolnicy będą musieli zmagać się z dalszymi trudnościami finansowymi sami.

W tej sytuacji Wielkopolska Izba Rolnicza zaapelowała do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi o jak najszybsze udzielenie wyjaśnień dotyczących pomocy suszowej. Rolnicy potrzebują pewności co do wsparcia, na które liczyli i które miało im pomóc w przezwyciężeniu trudności.

źródło: WIR

Innowacja w walce z wyczyńcem. Nowy herbicyd od BASF

0

Wyczyniec polny to główny problem występujący w uprawie pszenicy ozimej w Wielkiej Brytanii. W Polsce stanowi lokalne, ale wciąż rosnące wyzwanie w zwalczaniu, szczególnie, że na polach spotyka się coraz więcej biotypów odpornych. 

Wieloletnie zaniedbania przyczyniły się do kompensacji wyczyńca polnego w Wielkiej Brytanii

Dominujący udział pszenicy ozimej w strukturze zasiewów, a także uproszczenia w uprawie i zmianowaniu, jakie od kilkunastu lat wprowadzali w swoich gospodarstwach Anglicy spowodowało, że obecnie wyczyniec polny to największy problem, z jakim borykają się farmerzy na Wyspach.

Ten chwast trawiasty preferuje gleby ciężkie i żyzne, stąd w Polsce występuje głównie lokalnie – przede wszystkim na Żuławach, Dolnym Śląsku i w południowo-wschodnich częściach kraju. Jego zwalczanie jest sporym wyzwaniem, ze względu na liczne występowanie biotypów odpornych, głównie na herbicydy z grupy ALS.

Na zaproszenie firmy BASF Polska odwiedziliśmy gospodarstwo Daniela Kinga w Bourne, w Lincolnshire, w północno-wschodniej Anglii, aby móc ocenić nowe rozwiązanie w zwalczaniu wyczyńca polnego, jakim jest herbicyd Luximo.

Ponad 150 funtów na hektar na zwalczanie wyczyńca polnego

Daniel King gospodaruje na prawie 800 hektarach, z czego połowa obsiewana jest pszenicą ozimą. Jak sam mówi problem z wyczyńcem „dostał w prezencie” od swojego ojca, który poprzez wadliwy płodozmian i zaniedbania przyczynił się do powstania wysokiej presji tego chwastu na polach.

Presja wyczyńca polnego na poletku kontrolnym, bez ochrony herbicydowej.

Rocznie, tylko na samo zwalczanie wyczyńca w pszenicy gospodarz przeznacza ok. 150 funtów na hektar (ok. 750 zł/ha). A jest co zwalczać, bo potencjał reprodukcyjny wyczyńca jest ogromny.

Jedna roślina na metrze kwadratowym może rozwinąć aż 10 rozkrzewień, z których wyprodukuje do nawet 1000 nasion, co w przeliczeniu na hektar, biorąc pod uwagę 60% żywotność nasion, daje 6 milionów nasion

Nowy herbicyd do zwalczania wyczyńca polnego

Od dwóch lat na farmie w Bourne Daniel King stosuje strategię zwalczania wyczyńca opartą o nowe rozwiązanie od BASF – herbicyd zawierający substancję czynną – Luximo, która jest zarejestrowanym brandem dla cynmetyliny, zaliczanej wg. HRAC do grupy 30.

Jej mechanizm działania opiera się na inhibicji tioestrazy kwasów tłuszczowych i hamuje powstawanie błon komórkowych w roślinie. Wcześniej zwalczanie wyczyńca farmer wykonywał bazując na flufenacecie w mieszaninie z pendimetaliną i diflufenikanem

Luximo wyznacza nowy standard w zwalczaniu wyczyńca. Jego skuteczność solo w porównaniu do flufenacetu jest ponad 20% wyższa. Potwierdzają to 5 letnie doświadczenia firmy BASF – mówił Stuart Kevis, Business Development Manager, BASF Agricultural Solutions UK. 

Strategia zwalczania wyczyńca – ochrona herbicydowa i odpowiednia agrotechnika

Herbicyd ma rejestrację do stosowania przedwschodowego i wczesno powschodowego w dawce 500 g/ha w przypadku wyczyńca polnego i życicy wielokwiatowej oraz 250 g/ha przy zwalczaniu wiechliny rocznej i miotły zbożowej.

Skuteczność nalistna jest mniejsza, jednak daje możliwość wykonania zabiegu w przypadku niekorzystnych warunków pogodowych, jakie mogą wystąpić po siewie późną jesienią.

Jak jednak podkreślali eksperci z firmy BASF to prawidłowa agrotechnika połączona z zabiegami herbicydowymi jest kluczem do sukcesu w zwalczaniu wyczyńca.

Przede wszystkim należy rozpocząć od prawidłowego zmianowania i zwalczania chwastów już na etapie uprawek pożniwnych. W przypadku pszenicy ozimej w Wielkiej Brytanii opóźnia się siewy do połowy października i przyjmuje wysokie normy wysiewu, do nawet 500-600 nasion/m2.

Nowy herbicyd wpisuje się w strategię innowacyjności jaką obrała firma BASF. Do 2029 roku koncern chce wprowadzić na rynek 8 substancji czynnych – mówił Michael Wagner, Vice President BASF Agricultural Solutions EMEA North. 

W Polsce Luximo najprawdopodobniej pojawi się w drugiej połowie tej dekady. 

Od lewej: Michael Wagner, Vice President BASF Agricultural Solutions, dr Witold Łykowski Kierownik Działu R&D BASF Polska oraz z mikrofonem Stuart Kevis, Business Development Manager, BASF Agricultural Solutions UK.

Eksport z Ukrainy spadł o 78% w ostatnim tygodniu, ponieważ Rosja narusza umowę zbożową

0
Zboże z Ukrainy

Mimo przedłużenia umowy zbożowej w połowie maja, Rosja celowo torpeduje odprawy statków płynących do największego ukraińskiego portu i mocno spowalnia inspekcje pozostałych transportów morskich. Niepewność związana z funkcjonowaniem korytarza zbożowego zatrzymała w tym tygodniu przeceny kontraktów giełdowych na zboża i rzepak.

Kontrole w korytarzu zbożowym

Wiceminister infrastruktury Ukrainy, Jurii Waskow, powiedział, że z powodu działań Federacji Rosyjskiej port Pivdenny (największy z 3 portów Wielkiej Odessy) został zmuszony do zawieszenia działalności. Wszystkie statki w korytarzu zbożowym są kontrolowane przez wspólną grupę inspektorów z Ukrainy, Rosji, Turcji i ONZ, ale rosyjscy inspektorzy odmówili inspekcji statków zmierzających na południe od 29 kwietnia.

Rażące naruszenie umowy

Ukraiński urzędnik podkreślił, że wskazuje to na „rażące naruszenie” umowy przez Rosję, ponieważ w ten sposób Rosja znacznie ograniczyła przepływ ukraińskiego zboża, wyłączając z inicjatywy Pivdenny, największy port, który obsługuje statki o dużym tonażu. Obecnie port przechowuje około 1,5 miliona ton produktów spożywczych na przyszły eksport do 10 krajów, do których ma przybyć 26 statków.

Ja informują ukraińskie wadze, w ubiegłym tygodniu eksport morski produktów rolnych z Ukrainy spadł o 78%. Ukraińskie Stowarzyszenie Zbożowe oszacowało straty Ukrainy na ponad 1 mld USD.

Źródło: ubn.news

Przed nami suchy, rześki i bardzo słoneczny tydzień [POGODA]

0

Nie ma dobrych wieści w pogodzie. Najbliższy tydzień przyniesie suchą, słoneczną pogodę. Powietrze płynąć ma z północy oraz chwilami ze wschodu i zachodu co oznacza dość wyrównane temperatury w ciągu dnia ale w zależności od kierunku wiatru noce będą się różnic nawet o 8 stopni.

Najbliższa noc cieplejsza- zachodzie, północy i południowym wschodzie nie mniej niż 7-10 stopni. Najzimniej od Podlasia po centrum i Dolny Śląsk gdzie nad ranem zobaczymy około 5-7 stopni.

W poniedziałek chmur przybędzie bo znajdzie się nad nami front chłodny. Front, który nie przyniesie opadów. Ale napłynie za nim we wtorek chłodniejsze powietrze i nocami znów około 3-6 stopni by ociepliło się w piątek i ponownie ochłodziło w sobotę. Wiatry będą się zmieniać w zależności z której strony frontu się znajdziemy.

Po kolejnym suchym tygodniu na północy i w centrum na polach zaczną być widoczne już znaczne straty w uprawach zbóż jarych ale także na łąkach po pierwszym pokosie, które mogą zostać przypalone przez słońce.