W nocy popada zwłaszcza w pasie Płock, Warszawa, Siedlce, Węgrów, Łochów, Płońsk i tu lokalnie zwłaszcza w okolicy stolicy spadnie ponad 7 mm deszczu. Przelotne opady zwłaszcza bliżej poranka zaczną występować lokalnie na Podkarpaciu, Małopolsce i w Górach Świętokrzyskich.
Do południa padać ma głównie na południe od Radomia, Łodzi aż po Tatry i już przed południem w wielu miejscach zagrzmi. Po południu przelotne opady i burze pojawią się w niemal całym kraju z wyjątkiem wybrzeża i doliny Bugu w Lubelskim. Popada na około 50-80% obszarze kraju- patrz mapa.
Podczas burz tym razem może sypnąć bardziej liczny grad ale drobny bo do 1 cm i nie większy. Może też mocniej powiać ale nie więcej jak 45/50 km/h.
Spółka Jeronimo Martins Polska została ukarana za trzy praktyki stosowane podczas promocji akcji. Łącznie właściciel sieci Biedronka musi zapłacić ponad 160 mln zł kary (160 923 767 zł). Prezes UOKiK nałożył także na Jeronimo Martins Polska obowiązek opublikowania oświadczenia o decyzji Prezesa UOKiK na stronie internetowej spółki, na profilu Biedronki na Facebooku, we wskazanych stacjach telewizyjnych oraz w sklepach sieci. Decyzja jest nieprawomocna.
To nie pierwsza nałożona kara wobec Jeronimo Martins Polska. Prezes UOKiK kwestionował wcześniej m.in. takie praktyki jak rozbieżności w cenach przy kasie i na półce czy błędne oznakowanie pochodzenia warzyw i owoców. Obie decyzje potwierdził sąd pierwszej instancji.
Skomplikowane zasady, niewspółmierne korzyści i ograniczona dostępność regulaminu – tak można podsumować udowodnione przez Prezesa UOKiK praktyki Jeronimo Martins Polska w zakresie prowadzonej w sklepach sieci od kwietnia do czerwca 2022 r. ogólnopolskiej akcji „Tarcza Biedronki antyinflacyjna”.
Była ona reklamowana na dużą skalę hasłem:
„Jeśli na naszej liście 150 najczęściej kupowanych produktów znajdziecie produkt w niższej cenie regularnej w innym sklepie, zwrócimy wam różnicę”.
Miała stanowić odpowiedź przedsiębiorcy na wzrost wskaźnika inflacji. Przekazy reklamowe były tak sformułowane, aby przyciągnąć uwagę konsumentów, którym zależy na niskich cenach produktów, oraz wytworzyć u nich przeświadczenie, że oferowane produkty są najtańsze na rynku. Po przeprowadzonym postępowaniu Prezes UOKiK wydał decyzję stwierdzającą naruszenie przez Jeronimo Martins Polska zbiorowych interesów konsumentów.
Marketingowe obietnice, a rzeczywistość
Po pierwsze, nie wystarczyło znaleźć artykuł atrakcyjniejszy cenowo – należało go kupićw obu sklepach oraz spełnić dodatkowe liczne i nieoczywiste warunki wskazane w regulaminie. Określał on m.in. konkretne sklepy konkurencyjne i terminy zakupów, konieczność wykonania zdjęcia etykiet produktów, zachowania rachunków, zgłoszenia elektronicznego oraz wysyłki pocztą na własny koszt kompletu dokumentacji. Po drugie, Biedronka deklarowała, że zwróci różnicę w cenie, co sugeruje, że zwrot nastąpi w formie pieniężnej do dowolnego wykorzystania. Tymczasem konsumenci mieli dostać ważny tylko 7 dni e-kod o wartości różnicy (czyli na przykład kilkunastu lub kilkudziesięciu groszy) na zakupy w sklepach sieci. Trzecia zakwestionowana praktyka dotyczy dostępności regulaminu, który opisywał wszystkie zasady akcji. Miał się on znajdować – zgodnie z informacjami zamieszczonymi w materiałach reklamowych – w sklepach, jednak nie był nigdzie wywieszony. Pracownicy Biedronki mogli go wydrukować i udostępnić wyłącznie na życzenie zainteresowanych klientów, co w praktyce czyniło zapoznanie się z regulaminem w sklepie niemożliwym.
Jeronimo Martins Polska nie zarejestrowało żadnego zgłoszenia, które spełniałoby wymogi regulaminu „Tarczy Biedronki antyinflacyjnej”. Do Spółki zgłaszali się konsumenci, którzy znaleźli produkty tańsze niż w Biedronce, mimo tego nie zdecydowali się oni na dokonanie formalności wskazanych w regulaminie.
– Jeronimo Martins Polska promowało akcję, która w materiałach reklamowych naruszała zbiorowe interesy konsumentów. Wprowadzający w błąd klientów sieci Biedronka przekaz marketingowy, mający przyciągnąć do sklepów rzesze konsumentów, dotyczył podstawowych warunków oferty – tego co powinni zrobić, co mogą zyskać i gdzie znajdą zasady akcji. Chwytliwe hasła przyciągają uwagę, jednak przedsiębiorcy muszą pamiętać, że konsumenci mają prawo do pełnej i rzetelnej informacji, której treść i sposób przekazywania nie są mylące. Reklama nie może być zatem fałszywym wabikiem na konsumentów. Tymczasem klienci Biedronki nie mieli możliwości realnego skorzystania z promocji na warunkach przedstawionych w przekazach reklamowych przez przedsiębiorcę.Swój negatywny odbiór akcji konsumenci wyrażali w mediach społecznościowych, m.in. na profilu spółki na portalu Facebook. Ich głosy zostały uwzględnione w wydanej decyzji – mówi Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK.
Jesteśmy dopiero na początku okresu wegetacyjnego kukurydzy na półkuli północnej, stąd prognozy USDA oparte są na tym etapie głównie na areale zasiewów i plonach średnich. Oznacza to, że będą one pod wpływem pogody wielokrotnie korygowane do jesiennych zbiorów.
W swojej kolejnej (drugiej) prognozie na sezon 2023/24 USDA spodziewa się, że globalna produkcja kukurydzy wzrośnie o 6,3% – rok do roku i wyniesie rekordowe 1,223 mld ton. Za gwałtowne odbicie w światowej produkcji odpowiadać mają głównie USA, Argentyna (po katastrofalnej suszy) i Unia Europejska, przy powtórzeniu doskonałych, chociaż o 3 mln ton niższych zbiorów w Brazylii.
Znaczący spadek zbiorów kukurydzy powinna zanotować tylko Ukraina (z 27 do 24,5 mln ton), ale prognoza dla tego kraju wzrosła od maja o 2 mln ton.
Prognoza unijnych (nowych) zbiorów kukurydzy opiewa na 64,3 mln ton (bez zmian od maja) w porównaniu do 53,0 mln ton w obecnym sezonie, a import powinien spaść do 22,5 mln ton z rekordowych 24,5 mln ton w tym sezonie.
Globalna konsumpcja kukurydzy w sezonie 2023/24 oceniana na 1,206 mld ton (+3,7 – r/r) i będzie mniejsza od produkcji.
Prognoza na nowy sezon zapowiada zatem wzrost zapasów globalnych kukurydzy o 21,2 mln ton (+5,5%) do 314,0 mln ton na koniec nowego sezonu (+1,1 mln ton od maja).
Kukurydza w USA (sezon 2023/24)
Prognoza dla amerykańskiej kukurydzy nie uległa dużej zmianie od maja, mimo niekorzystnej na wielu obszarach pogody.
Nadal USDA prognozuje, że krajowe zbiory kukurydzy wzrosną aż o 11% (r/r) do 387,8 mln ton. Ma się to odbyć za sprawą większego areału i lepszych plonów. Wzrost krajowego przerobu i eksportu kukurydzy nie nadąży za wzrostem produkcji. Stąd zapasy końcowe tego zboża w USA powinny zwiększyć się w nowym sezonie aż o 55%.
Warto zauważyć, że w USA aż 43% krajowego zużycia kukurydzy (35% zbiorów) powinna stanowić w nowym sezonie produkcja bioetanolu powszechnie dodawanego do benzyny.
Niewielkie zmiany w prognozie na sezon 2022/23
Trzeba odnotować, że Amerykański Departament Rolnictwa (USDA) podniósł symbolicznie w czerwcu swoje szacunki światowych zbiorów kukurydzy w tym sezonie. Według USDA globalna produkcja kukurydzy w sezonie 2022/23 wyniesie 1,151 mld ton. Prognoza produkcji kukurydzy z czerwca jest wyższa o 0,5 mln ton od szacunków sprzed miesiąca, ale o 6% poniżej zbiorów w sezonie 2021/22.
Na każdym kroku rolnicy muszą zmierzyć się z coraz większymi wyzwaniami. Lista substancji czynnych, które mogą być stosowane w ochronie roślin, systematycznie się kurczy. Teraz nadszedł czas, aby pożegnać trzy kluczowe substancje: Ipkonazol, Oksamyl i Benfluralina, które dołączyły do rosnącego grona wycofanych z rynku.
Wycofanie Ipkonazolu
Niedawno producenci zbóż żywili obawy dotyczące wycofania ipkonazolu, substancji czynnej zawartej w zaprawach nasiennych należących do grupy triazoli. Ipkonazol pełni istotną rolę w ochronie roślin przed najpoważniejszymi patogenami w ich wczesnym stadium wzrostu. Jest on składnikiem wielu fungicydów, które posiadają rejestrację w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Niestety, obawy te nie okazały się bezpodstawne…
W maju 2023 roku Komisja Europejska wydała rozporządzenie wykonawcze nr 2023/939, które oficjalnie cofnęło zatwierdzenie ipkonazolu jako substancji czynnej, zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady nr 1107/2009. To oznacza, że ipkonazol nie będzie już dopuszczony do stosowania w środkach ochrony roślin. Państwa członkowskie Unii Europejskiej zobowiązano do wycofania zezwoleń na wprowadzanie do obrotu preparatów zawierających tę substancję najpóźniej do 31 sierpnia 2023 roku.
Ipkonazol – do kiedy zużyć?
Rozporządzenie wykonawcze Komisji ustaliło również terminy sprzedaży i stosowania środków ochrony roślin zawierających ipkonazol – będą one mogły być sprzedawane i stosowane do dnia 29 lutego 2024 roku.
Z uwagi na powyższe, ustanowiono terminy na zużycie istniejących zapasów środków ochrony roślin, w skład których wchodzi powyższa substancja czynna, w następujący sposób:
środki ochrony roślin wprowadzone do obrotu do dnia 31 sierpnia 2023 r. mogą być sprzedawane i dystrybuowane do dnia 30 listopada 2023 r.;
środki ochrony roślin wprowadzone do obrotu do dnia 31 sierpnia 2023 r. mogą być stosowane, przechowywane, unieszkodliwiane do dnia 29 lutego 2024 r.
Wycofanie Oksamylu
Czy można sobie wyobrazić uprawę ziemniaków czy buraków cukrowych bez skutecznego środka ochrony przed szkodnikami glebowymi? Niestety, właśnie to czeka producentów tych roślin, ponieważ oksamyl – jedna z niewielu substancji czynnych, która skutecznie zwalcza te szkodniki – także znalazł się na negatywnej liście Komisji Europejskiej.
Wiosną tego roku, Komisja ogłosiła rozporządzenie wykonawcze (UE) 2023/741, które zakazuje dalszego stosowania oksamylu w środkach ochrony roślin. To oznacza, że producenci nie będą już mogli korzystać z tej substancji, która dotychczas była nieodłączną częścią walki z agresywnymi szkodnikami glebowymi. Rozporządzenie jasno wskazuje, że oksamyl nie spełnia kryteriów bezpieczeństwa i nie został ponownie zatwierdzony zgodnie z obowiązującymi przepisami. W rezultacie, państwa członkowskie UE mają obowiązek wycofać zezwolenia na wprowadzanie do obrotu środków ochrony roślin zawierających oksamyl. Zgodnie z przepisami, państwa te mają czas do 1 sierpnia 2023 roku.
Oksamyl – do kiedy zużyć?
Wyżej wymienione rozporządzenie ustanowiło terminy sprzedaży i stosowania środków ochrony roślin zawierających substancję czynną oksamyl do dnia 1 listopada 2023 r. Terminy na zużycie istniejących zapasów środków ochrony roślin, w skład których wchodzi powyższa substancja czynna są następujące:
środki ochrony roślin wprowadzone do obrotu do dnia 1 sierpnia 2023 r. mogą być sprzedawane i dystrybuowane do dnia 15 września 2023 r.;
środki ochrony roślin wprowadzone do obrotu do dnia 1 sierpnia 2023 r. mogą być stosowane, przechowywane, unieszkodliwiane do dnia 1 listopada 2023 r.
Wycofanie Benfluraliny
Ostatni, ale nie mniej istotny – Benfluralina. W Polsce funkcjonują dwa herbicydy oparte na tej substancji: Balan 180 EC i Bonalan 180 EC. Dzięki nim możliwe jest skuteczne zwalczanie chwastów jednoliściennych, ale też niektóre dwuliściennych, w tym komosę białą. Szczególnie sprawdza się w uprawach takich jak sałata, cykoria, endywia, brokuły, kalafior, kapusta brukselska, kapusta głowiasta biała, kapusta głowiasta czerwona oraz włoska.
Niestety, rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2023/149 z dnia 20 stycznia 2023 roku dotyczące nieodnowienia zatwierdzenia substancji czynnej benfluralin, zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1107/2009 w sprawie wprowadzania do obrotu środków ochrony roślin oraz zmiany załącznika do rozporządzenia wykonawczego Komisji (UE) nr 540/2011 (Dz.U. L 20 z 23.1.2023, str. 30—32), jednoznacznie oznajmia, że benfluralina nie jest już dopuszczony do stosowania w środkach ochrony roślin.
Wyżej wymienione rozporządzenie ustanowiło terminy sprzedaży i stosowania środków ochrony roślin zawierających substancję czynną benfluralina do dnia 12 maja 2024 r.
Benfluralina – do kiedy zużyć?
W świetle powyższych zmian, ustalono terminy dotyczące zużycia istniejących zapasów środków ochrony roślin, zawierających powyższą substancję czynną, w sposób następujący:
środki ochrony roślin wprowadzone do obrotu do dnia 12 sierpnia 2023 r. mogą być sprzedawane i dystrybuowane do dnia 30 kwietnia 2024 r.;
środki ochrony roślin wprowadzone do obrotu do dnia 12 sierpnia 2023 r. mogą być stosowane, przechowywane, unieszkodliwiane do dnia 12 maja 2024 r.
Trudności napotykane przez polskie rolnictwo na drodze do uzyskania należytych dopłat od Komisji Europejskiej (KE) są znaczące i wymagające. Mimo obiecanych 40 milionów euro dla polskich rolników, nie ma jeszcze ostatecznej decyzji w tej sprawie. Jak poinformowała KE, przyczyną opóźnień są problemy z tranzytem zboża przez terytorium Polski, co skutkuje brakiem zgody KE na wypłatę kolejnej transzy pomocy.
Wyzwania i nierozwiązane sprawy…
Informacje potwierdzone przez Komisję Europejską dla RMF FM wskazują na trudności z zatwierdzeniem pakietu wsparcia o wartości 100 milionów euro dla rolników z Polski, Węgier, Bułgarii, Rumunii i Słowacji. W ramach tego pakietu polscy rolnicy mieli otrzymać blisko 40 milionów euro. Pierwotnie planowano, że pakiet zostanie zatwierdzony dzisiaj, jednak, jak podaje radio, rzeczniczka KE, Miriam Garcia Ferrer, stwierdziła, że wciąż istnieją pewne wyzwania i nierozwiązane sprawy, które uniemożliwiły dalsze postępowanie z pakietem wsparcia.
5 krajów nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań
„Chodzi o to, że zdaniem Komisji Europejskiej, 5 krajów nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań. Rzeczniczka przypomniała, że KE zgodziła się na przedłużenie zakazu importu z Ukrainy pszenicy, kukurydzy, rzepaku i nasion słonecznika do połowy września, ale 5 krajów powinno znieść jednostronne zakazy (wciąż tego nie zrobiły Węgry) oraz znieść utrudnienia w tranzycie” – wskazało RMF FM.
Według informacji przekazanych przez RMF FM, Ursula von der Leyen domaga się gwarancji, że pięć krajów nie będzie utrudniać tranzytu ukraińskich artykułów rolnych do innych państw, które ich potrzebują. Ponadto, szefowa Komisji Europejskiej sprzeciwia się kolejnej transzy pomocowej o wartości 330 milionów euro dla pozostałych krajów UE. Te środki miały być argumentem przekonującym dla takich państw jak Hiszpania, Francja czy Włochy, aby zaakceptowały pakiet wsparcia o wartości 100 milionów euro dla pięciu wymienionych państw.
Rozpoczął się długo oczekiwany nabór wniosków o przyznanie dopłat do zakupu nawozów mineralnych innych niż wapno nawozowe i wapno nawozowe zawierające magnez. Jakiej wysokości jest wsparcie i jakie warunki trzeba spełnić, żeby je otrzymać?
Dopłaty do nawozów – terminy składania wniosków
O dopłaty do nawozów można się starać w terminie od 12 czerwca do 14 lipca 2023 roku. Pomoc przeznaczona jest na dofinansowanie zakupu nawozów mineralnych innych niż wapno nawozowe i wapno nawozowe zawierające magnez, które producent rolny nabył między 16 maja 2022 r. a 31 marca 2023 r. Co istotne, podmiot sprzedający powinien prowadzić działalność w zakresie obrotu lub sprzedaży nawozów.
Dopłaty do nawozów – dla kogo?
Dokumenty przyjmują biura powiatowe Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Wsparcie skierowane jest do producenta rolnego:
któremu został nadany numer identyfikacyjny w trybie przepisów o krajowym systemie ewidencji producentów, ewidencji gospodarstw rolnych oraz ewidencji wniosków o przyznanie płatności;
będącemu mikroprzedsiębiorstwem, małym albo średnim przedsiębiorstwem (w rozumieniu załącznika I do rozporządzenia nr 2022/2472);
któremu zagraża utrata płynności finansowej z powodu agresji Rosji na Ukrainę;
który w 2023 r. złożył wniosek o przyznanie płatności bezpośrednich.
Jakiej wysokości są dopłaty do nawozów?
ARiMR poinformowało, że wysokość pomocy nie może przekroczyć
Iloczynu deklarowanej przez producenta rolnego we wniosku o przyznanie płatności bezpośrednich za 2023 r. powierzchni upraw rolnych, jednak nie większej niż 300 ha i stawki pomocy w wysokości:
500 zł na 1 ha powierzchni upraw rolnych (z wyłączeniem traw na gruntach ornych oraz łąk i pastwisk)
250 zł na 1 ha powierzchni łąk i pastwisk oraz traw na gruntach ornych (z wyłączeniem powierzchni, na które przyznano pomoc finansową w ramach działania objętego Programem Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014–2020 za realizację zobowiązań rolno-środowiskowo-klimatycznych, w ramach których obowiązuje całkowity zakaz nawożenia).
Iloczynu liczby ton nawozów mineralnych, innych niż wapno nawozowe i wapno nawozowe zawierające magnez, zakupionych w okresie od 16 maja 2022 r. do 31 marca 2023 r. i różnicy ceny za tonę nawozów mineralnych innych niż wapno nawozowe i wapno nawozowe zawierające magnez zakupionych między 16 maja 2022 r. a 31 marca 2023 r. i średniej ceny danego typu nawozu mineralnego ogłoszonej w Biuletynie Informacji Publicznej Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
W przypadku gdy o przyznanie pomocy ubiega się spółdzielnia produkcji rolnej albo spółdzielnia rolników, przy przyznawaniu tej pomocy danej spółdzielni maksymalny limit 300 ha ustala się, na jej wniosek, jako iloczyn tego limitu oraz liczby członków danej spółdzielni, jeżeli spółdzielnia ta poddała się lustracyjnemu badaniu, o którym mowa w art. 91 § 1 ustawy z dnia 16 września 1982 r. – Prawo spółdzielcze, w ciągu ostatnich trzech lat poprzedzających rok złożenia wniosku, o którym mowa w ust. 2 pkt 1.
W takim przypadku spółdzielnia produkcji rolnej albo spółdzielnia rolników:
we wniosku oświadcza, że ubiega się o przyznanie przedmiotowej pomocy jako spółdzielnia produkcji rolnej albo spółdzielnia rolników i wnosi o przyznanie tej pomocy z uwzględnieniem liczby członków danej spółdzielni oraz podaje liczbę członków na dzień składania wniosku o udzielenie pomocy finansowej na dofinansowanie zakupu nawozów mineralnych;
dołącza do wniosku oświadczenie podmiotu przeprowadzającego badanie lustracyjne, o którym mowa w art. 91 § 1 ustawy z dnia 16 września 1982 r. – Prawo spółdzielcze, o poddaniu się temu badaniu lub inny dokument potwierdzający poddanie temu badaniu.
Jeśli ze złożonych wniosków będzie wynikać, że zapotrzebowanie na pomoc przekracza kwotę 4,7 mld zł, do obliczenia wysokości pomocy zastosowany zostanie współczynnik korygujący.
Gdzie złożyć wniosek o dopłaty do nawozów?
Wnioski o przyznanie dofinansowania można:
dostarczać bezpośrednio do kancelarii biura powiatowego ARiMR;
przekazywać za pośrednictwem platformy ePUAP;
składać korzystając z usługi mObywatel na stronie gov.pl;
wysyłać rejestrowaną przesyłką pocztową.
Placówki Agencji będą przyjmować dokumenty do 14 lipca 2023 r. Natomiast w przypadku platformy ePUAP, mObywatel i rejestrowanej przesyłki pocztowej za datę złożenia będzie uważany dzień nadania wniosku.
Do wniosku dołącza się kopie faktur, ich duplikaty lub imienne dokumenty księgowe o równoznacznej wartości dowodowej dokumentujące zakup w okresie od dnia 16 maja 2022 r. do dnia 31 marca 2023 r. nawozów mineralnych innych niż wapno nawozowe i wapno nawozowe zawierające magnez.
Formularz wniosku o przyznanie pomocy i więcej informacji znajduje się na stronie ARIMR
W majowym raporcie USDA (podaży i popytu na światowym rynku) podniesiona została nieco produkcja pszenicy (rekordowa) w kończącym się sezonie 2022/23, która powinna zamknąć się w 788,5 mln ton (+0,3 mln ton od maja). Przełożyło się to na korektą w górę (w stosunku do maja) zapasów na koniec sezonu, do 266,7 mln ton. W związku z tym, że produkcja nie nadąża za konsumpcją, w skali roku zapasy pszenicy spadną o ponad 2%.
Rekordowe prognozy dla pszenicy na nowy sezon (2023/24)
W swoim kolejnym raporcie na nowy sezon Amerykański Departament Rolnictwa (USDA) oszacował światowe zbiory pszenicy na rekordowe 800,2 mln ton, czyli o 10,4 mln ton więcej niż jeszcze w maju i o prawie 12 mln ton powyżej rekordu z obecnego sezonu.
Światowe zbiory pszenicy w sezonie 2023/24 powinny mocno przewyższyć rekord z obecnego sezonu, ale produkcja tego zboża obniży się u dwóch głównych eksporterów.
Największy spadek zbiorów odnotować powinna Australia (z rekordowych 39 do 29 mln ton), Rosja (z rekordowych 92 do 85 mln ton) i Ukraina (z 22 do 17,5 mln ton). Mniejsze niż rok temu zbiory pszenicy oczekiwane są też w Kazachstanie (-2,4 do 14 mln ton). Śladem mniejszej produkcji pójdzie też mniejszy niż w tym sezonie eksport z Australii, ale sprzedaż zagraniczna rosyjskiej pszenicy jeszcze wzrośnie (+2 do 46,5 mln ton) w stosunku do obecnego poziomu. USDA oczekuje również większego popytu na unijne ziarno na globalnym rynku (z 34,5 do 38,5 mln ton), co daje szanse na odbicie w górę cen.
Wymienione wyżej spadki oczekiwanej produkcji powinny zostać jednak z nawiązką zrekompensowane przez dużo lepsze zbiory pszenicy w Argentynie (+7 do 19,5 mln ton), Kanadzie (z 34 do 37 mln ton), UE (z 134 do 140,5 mln ton), Indiach (z 104 do 113,5 mln ton) i lekki wzrost w Chinach.
Globalne zużycie pszenicy w sezonie 2023/24 prognozowane jest na 796,1 mln ton (+4,4 mln ton – m/m), co oznacza że będzie ono niższe od poziomu produkcji.
Konsekwencją korekt prognoz podaży i popytu jest podniesienie aż o 6,4 mln ton (m/m) oczekiwanych zapasów pszenicy na koniec nowego sezonu do 270,7 mln ton (+4,1 mln ton – r/r).
Zapowiadają się kolejne słabe zbiory pszenicy w USA!
Zgodnie z prognozą USDA, tegoroczna produkcja pszenicy w Stanach Zjednoczonych będzie zbliżona do bardzo słabego 2022 roku i powinna tylko nieznacznie przekroczyć 45 mln ton. Oczekiwane niższe niż rok temu, ale nieco powyżej oczekiwań z maja, plony powinny być zrównoważone wzrostem areału. Ze względu na olbrzymie straty w zasiewach ozimych, w skali wszystkich upraw pszenicy (ozime i jare) zebrane będzie tylko 74% zasianego areału.
W nocy w większości kraju niebo zakryją chmury- więcej rozpogodzeń na południu, zachodzie i krańcach północnych. Od południowego Podlasia po wschód, centrum, zachód Mazowsza pokropi, lekko popada deszcz do 1-4 mm. Noc zimna z temperaturą w pobliżu 7-10 stopni.
W ciągu dnia najwięcej chmur w centrum i tu najzimniej. Na południowym zachodzie pojawią się wolno poruszające się przelotne opady deszczu do maksymalnie 5 mm. Wiatr będzie już słabszy- słaby i umiarkowany.
W kolejnych dniach szanse na opady będą dosłownie wokół województwa Łódzkiego i w większości kraju spadnie przynajmniej 3-7 mm deszczu. Natomiast w większości Ziemi Łódzkiej spadnie mniej jak 3 mm bądź nic.
Polskie Zrzeszenie Producentów Bydła Mięsnego oraz Polski Związek Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego postanowiły odezwać się do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie pilnej zmiany rozporządzenia dotyczącego dobrostanu zwierząt. Nie jest to tylko kolejny akt administracyjny na biurku ministra, ale kwestia istotna dla całej branży hodowlanej. Głównym punktem zainteresowania producentów jest precyzyjne zdefiniowanie pojęć pomieszczenia i budynku w kontekście warunków, w jakich utrzymywane są bydło mięsne.
Potrzeba jasnej definicji pomieszczenia lub budynku w kontekście dobrostanu zwierząt
W poszukiwaniu definicji pomieszczenia lub budynku w kontekście rozporządzenia dotyczącego dobrostanu zwierząt, Polskie Zrzeszenie Producentów Bydła Mięsnego oraz Polski Związek Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego zwróciły się do odpowiednich instytucji z wnioskiem o zmianę przepisów. Brak jasno określonej definicji budynku/pomieszczenia w obecnym rozporządzeniu stwarza pole do rozbieżnych interpretacji ze strony rolników oraz urzędników odpowiedzialnych za kontrolę i rozpatrywanie wniosków o wsparcie finansowe w ramach dobrostanu zwierząt.
W obecnej sytuacji, rozporządzenie opiera się na minimalnych wymogach dotyczących dobrostanu zwierząt, które wynikają z istniejących przepisów oraz innych obowiązkowych wymogów określonych w art. 31 ust. 5 lit. b rozporządzenia 2021/2115. Jednakże, w tych przepisach również nie zostały jednoznacznie sprecyzowane definicje budynku/pomieszczenia, co staje się przyczyną niejasności.
W przypadku braku sprecyzowania definicji pomieszczenia lub budynku, rolnicy i urzędnicy odpowiedzialni za kontrolę i ocenę wniosków o wsparcie finansowe w ramach dobrostanu zwierząt mogą różnie interpretować te terminy, co prowadzi do niejednoznaczności i trudności w praktycznym stosowaniu przepisów.
Zastąpienie rejestru wypasu i wybiegu oświadczeniem
Czy zawsze potrzebujemy skomplikowanych procedur i biurokracji, aby zadbać o dobrostan zwierząt? Polskie Zrzeszenie Producentów Bydła Mięsnego oraz Polski Związek Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego nie są tego pewne.
Obecnie przepisy wymagają od hodowców rejestracji wypasu i wybiegu dla krów matek oraz bydła opasowego. Jednak PZPBM i PZHiPBM sugerują zastąpienie tego rejestru oświadczeniem zapewniającym wypas i wybieg, tak jak to było praktykowane w latach 2020-2023 w ramach działań mających na celu poprawę dobrostanu zwierząt. Według branży, prowadzenie skomplikowanego rejestru wypasu i wybiegu stanowi jedynie dodatkowe obciążenie administracyjne, które nie przekłada się bezpośrednio na jakość opieki nad zwierzętami. Kolejną propozycją jest rezygnacja z określania godzin wybiegu na rzecz nieograniczonego i stałego dostępu do wybiegu zewnętrznego.
Biurokracja przytłacza rolników
Hodowcy podkreślają, że niektóre zmiany wprowadzone w przeszłości w ramach Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) odebrane zostały pozytywnie, ponieważ zredukowały skomplikowane i niepotrzebne rozwiązania kontrolno-administracyjne, które negatywnie wpływają na postrzeganie programu dobrostanu zwierząt. Wskazują, że Komisja Europejska nie nakłada takiego obciążenia dokumentacyjnego, dlatego rolnicy postrzegają to jako nadmierną biurokrację i nadgorliwość.
Polskie Zrzeszenie Producentów Bydła Mięsnego oraz Polski Związek Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego postanowiły także podjąć inicjatywę w sprawie interpretacji przepisów dotyczących płatności do opasów. Według przedstawicieli branży, obecnie rolnicy nie są dostatecznie zaznajomieni z tymi przepisami, co może prowadzić do niepotrzebnego zamieszania.
Skomplikowane przepisy to zniechęcenie i chaos. Czas na zmiany!
Według opinii przedstawicieli branży, doświadczenia z dotychczasowego okresu naboru jednoznacznie pokazują, że skomplikowane zasady powodują zniechęcenie, negatywny odbiór i tworzą niekorzystną atmosferę, nawet w przypadku mniejszych rozwiązań.
Zrzeszenie i związek wystąpiły z prośbą o przyjęcie proponowanych zmian, podkreślając jednocześnie, że najbardziej problematyczne zapisy nie są niezbędne ani wymagane przez Komisję Europejską.
„Przyjęcie naszych propozycji dawałoby nam argumenty do prowadzenia pozytywnej kampanii wokół ekoschematów. Dlatego też szczególnie prosimy o pozytywne rozpatrzenie i zastąpienie bezsensownych rejestrów wypasu i wybiegu, które nic nie wznoszą, oświadczeniami, jak to ma miejsce w przypadku ściółki i doskonale sprawdziło się w poprzedniej WPR, gdyż było dostosowane do prowadzonego sposobu hodowli oraz chowu bydła mięsnego” – czytamy w apelu.
źródło: Polskie Zrzeszenie Producentów Bydła Mięsnego
Wyceny kontraktów na zboża i oleiste rosły po obu stronach Atlantyku w tygodniu kończącym się 9-go czerwca 2023 r. Główną przyczyną odbicia w górę jest deficyt wody powstały w ostatnich tygodniach w pasie upraw amerykańskiej kukurydzy i soi, pomimo sprzyjających deszczy, które obecnie dotykają dużą część obszarów produkcyjnych.
Również we Francji, Niemczech i Polsce kilkutygodniowy brak deszczu znacznie pogorszył warunki upraw. Tu też nastąpiła już lub nastąpi poprawa pogody w najbliższym czasie.
Pogarsza się kondycja upraw we Francji
W ubiegłym tygodniu FranceAgriMer obniżyła swoje oceny „od dobrej do bardzo dobrej” pszenicy o trzy punkty do 88%, w porównaniu do tylko 66% w zeszłym roku w tym samym okresie. O 4 punkty procentowe spadły również kukurydzy na ziarno, do 88% (podobnie jak przed rokiem).
Niepewności (wzrostom notowań) na rynku sprzyjało również zaostrzenie sytuacji na wojnie po tym ja Rosjanie wysadzili tamę w elektrowni wodnej Kachowka na Ukrainie.
Kolejnym czynnikiem podnoszącym ceny jest torpedowanie ukraińskiego eksportu przez stronę rosyjską w ramach umowy zbożowej. Obecne tempo dostaw przez porty Wielkiej Odessy wynosi tylko 20% możliwości, odprawiany jest średnio tylko nieco ponad 1 statek dziennie.
Na giełdzie Euronext-Paryż (Matif) tydzień kończący się 9-go czerwca 2023 przyniósł kontynuację wzrostów obu unijnych zbóz i rzepaku, które zaczęły się w końcówce tygodnia poprzedzającego.
O ile maj zamknął się dla wszystkich wymienionych kontraktów (kukurydzy, pszenicy i rzepaku) na długookresowych minimach w cenach zamknięcia (poziomy z lat 2020-21), to czerwiec przyniósł odbicie w górę, śladem giełdy w Chicago. W konsekwencji, skala tygodniowego wzrostu sięgnęła po blisko 10 euro za tonę dla obu zbóż i 20 euro dla rzepaku w przypadku obu zbóż i rzepaku. Od początku czerwca pszenica drożeje już o prawie 15 euro, a nasiona rzepaku o ponad 30 euro za tonę.
Kukurydza z nowych zbiorów zamknęła tydzień ceną 225,75 eur/t, a kontrakt na tegoroczną pszenicę kosztował w piątek 232,5 eur/t. Jednocześnie rzepak oddalił się znacznie od poziomu 400 eur/t, a piątkowe zamknięcie wyniosł 426,75 eur/t.
Wzrostom w Europie sprzyjała tendencja zwyżkowa widoczna na giełdzie w Chicago, ale skala odbicia ograniczona została przez drożejące euro (negatywnie wpływa na unijny eksport).
Napięta atmosfera w sektorze rolnym występuje również w innych krajach. Mołdawscy rolnicy rozpoczęli protest 7 czerwca w odpowiedzi na brak pomocy ze strony rządu oraz brak zakazu importu ukraińskiego zboża. Decyzję o podjęciu protestu ogłosiło biuro prasowe stowarzyszenia rolników mołdawskich, znane jako Asociatia Forta Fermierilor, w zeszłą środę.
Jak informuje Agrointel, w proteście brało udział ponad 1000 rolników z kilku powiatów, którym towarzyszyło ponad 150 maszyn rolniczych, głównie traktorów, co powodowało utrudnienia w ruchu na wielu drogach. Tak jak i u nas w kraju, doszło do blokady przejść granicznych – w Leușeni i Sculeni
Mołdawscy rolnicy równie domagają się wprowadzenia zakazu na import ukraińskiego zboża
Rolnicy wyrażają swoje niezadowolenie z braku wsparcia ze strony rządu w obliczu trudności, z jakimi borykają się na co dzień. Bezpośrednim powodem ich frustracji jest brak wprowadzenia zakazu na import ukraińskiego zboża, co według nich wpływa negatywnie na lokalny rynek i utrudnia im konkurowanie.
Rolnicy z Asociatia Forta Fermierilor postulowali wprowadzenie pięciu kluczowych działań mających na celu ochronę małych i średnich rolników. Niestety, władze nie zgodziły się na spełnienie żadnego z tych żądań, co skłoniło rolników do ogłoszenia protestu.
Główne roszczenia, które zgłosili, to:
Przyznanie rekompensat za koszty produkcji dla małych i średnich rolników do 1 sierpnia 2023 roku.
Tymczasowe ograniczenie importu pszenicy, kukurydzy, rzepaku i słonecznika z Ukrainy do Republiki Mołdawii poprzez decyzję CSE (Centralna Służba Ekonomiczna). Warunkiem było rozszerzenie tego ograniczenia na kraje Europy Wschodniej przez Komisję Europejską po 5 czerwca.
Zobowiązanie Portu Giurgiulesti do eksportu wyłącznie mołdawskiej produkcji rolnej od 1 lipca do 31 grudnia 2023 roku.
Spłata całego zadłużenia dotyczącego subwencji za rok 2022 do 1 lipca 2023 roku.
Nowelizacja ustawy o Programie Zwrotu VAT (ważna do 10 czerwca 2023 roku) poprzez wydłużenie tego programu do końca roku, zwiększenie liczby beneficjentów i wypłacanych kwot. (doszło do porozumienia)
Rolnicy postanowili ostatecznie postanowili zawiesić protest na czas rozmów i negocjacji z rządem w sprawie roszczeń, które doprowadziły rolników do strajku. Jeśli rozmowy z premierem Dorin Recean nie przyniosą oczekiwanego wyniku, mogą wrócić na ulicę w poniedziałek 19 czerwca i to z przytupem. Ostrzegli, że w przeciwym razie zablokują wszystkie drogi w kraju.
W odpowiedzi na protest polskich rolników, którzy rozpoczęli strajk i zablokowali punkt przejścia „Dorohusk – Jagodzin” dla ciężarówek z ukraińskimi zbożami, Ukraińska Wielobranżowa Organizacja Rolnicza oraz Stowarzyszenie Producentów Mleka postanowiły podjąć działania w sposób lustrzany. W miniony weekend przeprowadzili strajk blokując ruch polskim ciężarówkom wjeżdżającym do Ukrainy.
zdj: Podkarpacka Oszukana Wieś
Ukraińscy rolnicy zablokowali 4 punkty przejścia granicznego
Akcja demonstracyjna rozpoczęła się 10 czerwca o godzinie 10 rano. Ukraińscy producenci rolni zdecydowali się zablokować ruch polskich ciężarówek na czterech międzynarodowych przejściach granicznych. Blokady miały miejsce przed punktem przejścia „Dorohusk – Jagodzin” od strony Ukrainy, w miejscowości Krakowiec przy międzynarodowym punkcie przejścia „Krakowiec-Korchowa”, w miejscowości Rawa Ruska przy międzynarodowym punkcie przejścia „Rawa Ruska”, oraz w miejscowości Szebnie przy międzynarodowym punkcie przejścia „Szebnie-Medyka”, przy ulicy Strażników 1 w miejscowości Stary Wójcik.
“Polityka polskich rolników służy interesom Putina”
Organizatorzy strajku tłumaczą swoją decyzję tym, że działania strony polskiej, narusza zasady handlowe Unii Europejskiej i decyzje Komisji Europejskiej w sprawie przywrócenia tranzytu ukraińskich produktów rolnych, nadal fizycznie blokuje ciężarówki z Ukrainy na terytorium Polski.
“Taka polityka polskich rolników służy interesom Putina, ponieważ chcą, aby ukraińskie zboże pozostało w Ukrainie, a ceny wzrosły. Dokładnie tego chce Rosja.” – czytamy w komunikacie jaki zamieścili w mediach społecznościowych.
Polscy i ukraińscy rolnicy wcześniej zakończyli strajki
Początkowo zaplanowano, że protest rolników potrwa od piątku, 10 czerwca o godzinie 10:00, do północy 14 czerwca. Jednak sytuacja uległa zmianie w wyniku lustrzanych działań podjętych przez ukraińskich rolników. Polscy rolnicy zdecydowali się przerwać blokowanie ruchu ciężarówek wcześniej i zakończyli strajk. W odpowiedzi na te działania, ukraińscy rolnicy również zakończyli swój lustrzany protest.
W oficjalnym komunikacie możemy przeczytać, że ukraińscy rolnicy cieszą się z decyzji podjętej przez polską stronę i wyrażają nadzieję na profesjonalny dialog bez fizycznych przeszkód w ruchu ciężarówek z Ukrainy w przyszłości. Uważają, że polityczne blokowanie importu ukraińskich produktów rolnych przez terytorium Polski do innych krajów nie tylko szkodzi ukraińskiej gospodarce, ale także wpływa na globalne bezpieczeństwo żywnościowe. To zagraża zarówno ukraińskim rolnikom, jak i konsumentom ukraińskich produktów.
Z kolei, jeśli chodzi o stronę polską, w środę lub w czwartek zaplanowane są rozmowy z ministrem Telusem. Bartłomiej Szajner z organizacji Zjednoczona Wieś wyjaśnia, że jeśli nie zostanie osiągnięte porozumienie, protest zostanie wznowiony.
Ta strona korzysta z plików cookies. Służą do tego, by strona działała prawidłowo a także do analizowania ruchu na stronie, a także, by wyświetlać Ci lepiej dopasowane treści i reklamy. Stosujemy również cookies podmiotów trzecich. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności i cookies.
Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić wrażenia podczas poruszania się po witrynie. Niektóre z nich są przechowywane w przeglądarce, bo są niezbędne do działania podstawowych funkcji witryny. Używamy również plików cookie podmiotów trzecich, które pomagają nam analizować i rozumieć, w jaki sposób korzystasz z tej witryny. Te pliki cookie oraz pliki stosowane w celach reklamowych będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją zgodą. Masz również możliwość rezygnacji z tych plików cookie. Jednak rezygnacja z niektórych z tych plików cookie może wpłynąć na wygodę przeglądania.
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.
Cookie
Duration
Description
cookielawinfo-checkbox-analytics
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Analityczne”.
cookielawinfo-checkbox-functional
11 months
To ciasteczko jest stosowane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent, aby udokumentować zgodę użytkownika na ciasteczka z kategorii "Funkcjonalne".
cookielawinfo-checkbox-necessary
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Niezbędne”.
cookielawinfo-checkbox-others
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Inne”.
cookielawinfo-checkbox-performance
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Wydajnościowe”.
viewed_cookie_policy
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent i służy do przechowywania informacji, czy użytkownik wyraził zgodę na korzystanie z plików cookie. Nie przechowuje żadnych danych osobowych.
Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.
Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzjący wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.
Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.