Strona główna Blog Strona 578

Na wschodzie w poniedziałek miejscami spadnie 1-2 mm deszczu [POGODA]

0

Do Polski zbliża się ochłodzenie a w raz z nim wzrośnie szansa na opady, które mogą objąć nieco większy obszar na zachodzie, północy i w centrum niż ostatnio.

Poniedziałek będzie jeszcze bardzo wietrznym dniem. Na wschodzie Mazowsza może wiać do nawet 55-60 km/h Nad resztą kraju do 40-50 km/h. Będzie to wiatr zimny zwłaszcza, że nad ranem zanotujemy od 6 stopni na Kaszubach do 9-11 stopni nad resztą kraju. Im bliżej wieczora tym więcej chmur na wschodzie, które będą wędrować stopniowo na zachód kraju- do zachodu słońca dotrą do centrum.

Niestety na tych chmurach na wschodzie kraju zaledwie pokropi- do 1-2 mm. Kolejne dni to codzienne szanse na opady deszczu- jest spora nadzieja, że w tym tygodniu u każdego spadnie chociaż kilkuminutowy deszcz. Mimo wszystko będzie to kropla w morzu potrzeb bowiem opady, które mogą uratować jeszcze część upraw największe znów będą tam, gdzie są niepotrzebne czyli na południu, południowym wschodzie kraju.

Dzięki ochłodzeniu z dużą ilością chmur warstwowych burze jeśli gdzieś się wyklują na niebie będą słabe albo nie będą występować wcale. W środku tygodnia osłabną również wiatry a powietrze stanie się bardziej wilgotne, duszne i parne i to pomimo temperatur w pobliżu 15-23 stopni.

Mapy opadów będą rysowane i publikowane w tym tygodniu codziennie przed 7:00 rano

Ukraina przygotowuje się na wystąpienie Rosji z umowy zbożowej

0

Rząd Ukrainy zatwierdził procedurę udzielania gwarancji odszkodowania za szkody wyrządzone czarterującym, operatorom i właścicielom statków morskich i statków żeglugi śródlądowej w wyniku zbrojnej agresji Federacji Rosyjskiej. Dotyczy to statków pływających pod banderą ukraińską i obcą (z wyjątkiem Rosji i Białorusi) – poinformowała służba prasowa Ministerstwa Odbudowy Ukrainy.

„Widzimy, że firmy ubezpieczeniowe są ostrożne w pokrywaniu takich ryzyk, a to stwarza zagrożenie dla pozamilitarnego transportu morskiego z ukraińskich portów. Uruchomienie mechanizmu kompensacji szkód umożliwi czarterującym i armatorom dalsze zapewnianie dostępu do naszych portów, niezależnie od tego, jak będzie działać umowa zbożowa, czy nie” – powiedział Ołeksandr Kubrakow, wicepremier ds. odbudowy Ukrainy.

Jak określono, odszkodowanie zostanie wypłacone armatorowi, któremu ubezpieczyciel pisemnie odmówił wypłaty odszkodowania za szkody wyrządzone w wyniku zbrojnej agresji Federacji Rosyjskiej. Jednocześnie tylko ci armatorzy, którzy zawarli umowę ubezpieczenia lub polisę P&I (Ochrona i odszkodowanie) zgodnie z procedurą określoną przez ustawodawstwo Ukrainy lub innego państwa, będą mieli prawo do odszkodowania.

Zdarzenia podlegające ubezpieczeniu obejmują:

  • szkody wyrządzone statkowi w wyniku uszkodzenia lub zniszczenia, które nie podlegają naprawie;
  • koszty usunięcia uszkodzeń konstrukcyjnych statku, w wyniku których statek utracił zdolność do żeglugi;
  • szkody spowodowane utratą i/lub uszkodzeniem ładunku;
  • wydatki związane z uszczerbkiem na zdrowiu lub życiu pasażera lub członka załogi statku.

Aby otrzymać odszkodowanie, armator może złożyć wymagany pakiet dokumentów w Ministerstwie Odbudowy nie później niż 90 dni kalendarzowych od daty otrzymania odmowy ubezpieczyciela wypłaty odszkodowania.

Przypominamy, że na wypłatę tych odszkodowań w budżecie państwa Ukrainy na rok 2023 przewidziano do 20 mld hrywien.

Rosja grozi, że po 18-lipca nie przedłuży zawartej w lipcu ubiegłego roku umowy zbożowej pozwalającej na bezpieczny transport ukraińskich towarów przez porty Morza Czarnego. Ewentualny brak gwarancji bezpieczeństwa żeglugi po wodach Morza Czarnego zniechęci towarzystwa ubezpieczeniowe do objęcia gwarancjami transportów i może zatrzymać ukraiński eksport tą drogą.

Źródło: APC-Inform

W sobotę sporo opadów deszczu na południowym wschodzie Polski [POGODA]

0

W nocy na południu sporo chmur i zwłaszcza w Lubelskim przelotne opady deszczu. W centrum przejaśnienia, zaś na zachodzie kraju bezchmurnie. Na Pomorzu jeszcze sporo chmur i miejscami pokropi deszcz. Temperatura nad ranem wyniesie od 10 stopni na zachodzie i północy do 13 stopni w centrum i 14-16 stopni na wschodzie i południu kraju.

W ciągu dnia dużo chmur z deszczem od Lublina po Bieszczady, Tatry i tu lokalnie spadnie do 30-40 mm deszczu a popadać powinno na niemal całym obszarze. Nad resztą kraju szanse na burze zaczną zanikać i tak na zachodzie i północy cały dzień z bezchmurnym niebem.

Wiatr niestety dość silny w porywach do 40 km/h. W niedzielę powieje jeszcze silniej do 50 km/h więc tak gdzie nie popadało ostatnio będzie prawdziwa suszarnia na polach

UOKIK: ceny paliw nie były na tyle wysokie i długotrwałe, by mówić o cenach nadmiernie wygórowanych

0
Rekordowe ceny paliw w hurcie, na stacjach też drożej

Na początku 2023 r. duże emocje budziła kwestia cen benzyny i oleju napędowego. Do UOKiK napływały liczne skargi sugerujące, że ceny stosowane pod koniec 2022 r. przez PKN Orlen mogły stanowić nadużycie pozycji dominującej przez spółkę. W związku z tym oraz na podstawie własnego monitoringu Prezes Urzędu wszczął postępowanie wyjaśniające dotyczące rynku paliw. Jakie wnioski zostały wyciągnięte z tego oczekiwanego przez niemal całą Polskę postępowania?

UOKIK: ceny paliw nie były na tyle wysokie i długotrwałe, by mówić o cenach nadmiernie wygórowanych

Dochodzenie UOKIK ws. cen paliw

W ramach postępowania wyjaśniającego UOKiK zwracał się kilkukrotnie do PKN Orlen z wezwaniami do przekazania kolejnych informacji i danych dotyczących w szczególności: kształtowania hurtowych cen paliw w drugiej połowie 2022 r., sposobu ustalania tych cen (w tym stosowanych do tego indeksach oraz formułach cenowych), wolumenów sprzedanych paliw, cen stosowanych w innych państwach, w których koncern jest obecny, polityki cenowej i rabatowej wobec poszczególnych grup nabywców, wielkości zapasów czy wielkości mocy przerobowych zakładów rafineryjnych.

Ponadto, UOKiK zwracał się do Aramco Fuels Poland (dawna Lotos Paliwa sp. z o.o.), oraz do innych firm paliwowych funkcjonujących na polskim rynku o przekazanie m.in. danych handlowych w zakresie stosowanych cen paliw.

UOKiK skierował również dwa wystąpienia do sieci European Competition Network, w skład której wchodzą Komisja Europejska oraz organy ochrony konkurencji państw członkowskich UE z prośbą o przekazanie informacji, czy organy te zaobserwowały jakiekolwiek nieprawidłowości na własnych rynkach paliw w drugiej połowie ubiegłego roku oraz czy podejmowały w związku z tym działania na gruncie regulacji antymonopolowych.

Co  z tego wynikło?

Orlen, a cena SPOT paliw

Zanim UOKIK przeszedł do werdyktu dochodzenia, postanowił wyjaśnić parę faktów. Jak możemy przeczytać, orlen wyznacza tzw. cenę SPOT paliw (oleju napędowego i benzyny). Jest ona określana przy pomocy pewnych formuł matematycznych w oparciu o różne czynniki rynkowe. Jednym z nich są notowania danego rodzaju paliwa na międzynarodowych giełdach towarowych. UOKiK pozyskał w toku postępowania szczegółowe informacje na temat sposobu kalkulowania cen SPOT przez Orlen i przeanalizował dane źródłowe stanowiące podstawę do określania tych cen w okresie od czerwca 2022 r. do końcówki stycznia 2023 r.

Cena SPOT jest ceną referencyjną (ceną odniesienia). Natomiast rzeczywiste ceny transakcyjne, tzn. ceny, po których nabywcy hurtowi (np. właściciele stacji paliw) kupują paliwa od Orlenu, kształtowane są z uwzględnieniem rabatów i upustów udzielanych od ceny SPOT. Następnie każda stacja paliw określa własną cenę detaliczną, którą płaci konsument.

Mniej więcej od połowy listopada 2022 r. notowania paliw na rynkach międzynarodowych zaczęły systematycznie spadać. Dotyczyło to zarówno notowań cen benzyn, jak i oleju napędowego. W tym samym czasie wysokość cen SPOT stosowanych przez Orlen nie spadała tak dynamicznie i proporcjonalnie jak notowania wykorzystywane do wyznaczania tej ceny.

Ustalając czy ceny stosowane przez Orlen były nadmiernie wygórowane, UOKiK przyjął dwa punkty odniesienia. Pierwszy z nich to ceny, jakie byłyby stosowane, gdyby Orlen ustalał je w ten sam sposób jak 10 listopada 2022 r. Drugi, to ceny ustalane tak, jak średnio w ciągu 12 miesięcy (od 1 października 2021 do 30 września 2022 r.). 

“Nie były one na tyle wysokie i wystarczająco długotrwałe, aby mówić o cenach nadmiernie wygórowanych”

Analiza odchyleń cen SPOT od tych punktów odniesienia wskazała, że nie były one na tyle wysokie i jednocześnie wystarczająco długotrwałe, aby mówić o cenach nadmiernie wygórowanych w myśl dotychczasowych decyzji Komisji Europejskiej, krajowych organów antymonopolowych, a także wyroków polskiego Sądu Najwyższego czy Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.  

UOKiK przeanalizował również kształtowanie się cen paliw w Polsce na tle innych rynków krajowych. Wykorzystał do tego celu publikowane przez Komisję Europejską tygodniowe dane o cenach detalicznych bez podatków w krajach UE). 

“Co prawda są to ceny detaliczne, nie hurtowe, jednak wyeliminowanie z nich obciążeń publicznoprawnych oraz fakt, że cena hurtowa paliwa stanowi przeważającą część jego ceny detalicznej, pozwalają na posłużenie się nimi do ilustracji sytuacji na rynku polskim na tle rynków pozostałych krajów UE.” – czytamy.

Analiza wykazała, że choć w grudniu 2022 r. odchylenia cen paliw w Polsce od mediany cen w krajach UE były wyższe niż normalnie, jednak nie był to poziom niespotykany wcześniej w innych państwach. W bazie KE można znaleźć znaczącą liczbę obserwacji z odchyleniami od mediany cen w krajach UE wyższymi od najwyższego takiego odchylenia dla polskich cen – 91 przypadków dla Pb 95 oraz 258 przypadków dla ON.

UOKiK zbadał również kwestię podobieństwa cen SPOT paliw ogłaszanych przez PKN Orlen oraz Aramco Fuels Poland na przełomie 2022 i 2023 r. Analiza nie wskazuje na koordynację pomiędzy przedsiębiorcami w zakresie stosowania cen. Spółka Aramco Fuels Poland rozpoczęła samodzielnie publikowanie własnych cen SPOT na początku grudnia 2022 r. Choć ceny  początkowo wykazywały zbieżność z cenami PKN Orlen, to jednak nie zawsze były identyczne, a od ok. połowy stycznia 2023 r. wykazują już co do zasady stałe zróżnicowanie. Ponadto, dokonując oceny sytuacji UOKiK wziął pod uwagę, że ceny SPOT co do zasady  nie są właściwymi cenami transakcyjnymi lecz cenami referencyjnymi, od których PKN Orlen i Aramco przyznają upusty i rabaty na podstawie ich indywidualnych polityk cenowych.

Zaskoczeni?

źródło: UOKIK

Już w poniedziałek! Darmowy webinar na temat uprawy buraków cukrowych. Jak wziąć udział?

0
Plantacja buraków cukrowych

Zimna, przedłużająca się wiosna, a teraz susza. Tegoroczny sezon uprawy buraków cukrowych nie należy do najłatwiejszych. Kluczem w optymalizacji produkcji buraków cukrowych w tym roku będzie odpowiednie nawożenie dolistne i biostymulacja. Aby zabezpieczyć potencjał plonotwórczy buraków cukrowych konieczna jest także skuteczna ochrona przeciwko chwościkowi.

O tym, jak zaplanować strategię odżywiania i ochrony buraków cukrowych w sezonie 2023 dyskutować będą eksperci zaproszeni przez firmę Agrosimex! Prezentujemy program oraz terminarz konferencji.

Jak zwiększyć potencjał plonowania buraków cukrowych – konferencja rolnicza on-line

12 czerwca o godzinie 19:00 odbędzie się rolnicza konferencja on-line pt. Jak zwiększyć potencjał plonowania buraków cukrowych?  Firma Agrosimex, która jest organizatorem wydarzenia zaprosiła do rozmowy ekspertów uprawowych: Iwonę Jandę-Malinę, Roberta Chrzanowskiego i Rafała Strachotę. Czego będą dotyczyć ich wystąpienia?

Program konferencji

Priorytety w buraku na teraz – Iwona Janda-Malina

  • Buraki dobrze odżywione to buraki bardziej odporne
  • Ważny plon cukru
  • Skuteczna biostymulacja

Chwościk w buraku nadal groźny – Robert Chrzanowski

  • Chwościk buraka – jak rozpoznać
  • Chwościk a plon buraka
  • Skuteczna ochrona 

Sytuacja w sektorze buraka cukrowego – Rafał Strachota

  • Stan zasiewów 
  • Burak cukrowy – aktualne wyzwania
  • Czynniki ekonomiczne

 Jak wziąć udział w konferencji?

Aby wziąć udział w wydarzeniu wystarczy wejść na stronę poświęconą konferencji i wypełnić formularz rejestracyjny. Link do rejestracji dostępny jest TUTAJ

Protest Podkarpackiej Oszukanej Wsi w Medyce. Czy unikniemy jesiennej eskalacji strajków?

0

Zaniepokojenie i uczucie niesprawiedliwości spowodowały, że rolnicy postanowili ponownie wyjść na ulice w środę, 7 czerwca. Tym razem skierowali swoje działania na zablokowanie przejścia granicznego między Polską a Ukrainą w miejscowości Medyka na Podkarpaciu.

Do blokady przystąpili przede wszystkim rolnicy z powiatów przemyskiego i jarosławskiego, którzy przybyli na swoich traktorach. Łącznie wzięło w niej udział około 40 pojazdów. Wśród protestujących znalazł się także lider stowarzyszenia Agrounia, Michał Kołodziejczak.

Protest Podkarpackiej Oszukanej Wsi w Medyce
zdj:Podkarpacka Oszukana Wieś

Podkarpacka Oszukana Wieś: To akcja prewencyjna

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Podkarpacką Oszukaną Wieś, organizatorów protestu, ich celem było podjęcie prewencyjnych działań mających zapobiec eskalacji niezadowolenia i kolejnym demonstracjom ulicznym we wrześniu.

Podczas protestu uczestnicy przywieźli ze sobą różnorodne banery, na których widniały takie hasła jak: „Oczekujemy na przeprowadzenie wyborów”, „Szanowny Prezesie, nadal stawiamy opór”, a także słynne słowa wypowiedziane przez byłego polityka, Andrzeja Leppera: „Nie musicie dawać ludziom, wystarczy przestać im zabierać, a sami sobie poradzą”. Dodatkowo, grupa protestujących z Oszukanej Wsi postanowiła symbolicznie ukazać swoje niezadowolenie, przynosząc kukłę przedstawiającą powieszonego rolnika, którą umieszczono na przejściu granicznym.

Ruchy władzy są jedynie powierzchowne, sytuacja nie ulega poprawie

Roman Kondrów ze Stowarzyszenia Oszukana Wieś na Podkarpaciu wyraził swoje przekonanie, że ruchy władzy są jedynie powierzchowne. Obiecane dopłaty dla rolników pozostają jedynie pustymi obietnicami, gdyż żaden z nich nie otrzymał jeszcze żadnej pomocy, a ich sytuacja jest dramatyczna. 

Kondrów podkreślił także, że nikt dotychczas nie wysłuchał ich postulatów. Obietnice ministra nie zostały zrealizowane, a kwestia dotycząca zboża technicznego nie została wyjaśniona. Co więcej, od 1 czerwca zostały wycofane dopłaty do pszenicy w wysokości 3025 zł. Ministerstwo tłumaczy to jako techniczny błąd, ale według organizatora protestu, jest to kolejne niezrealizowane zobowiązanie.

Organizator podkreślił, że ich zboże jest sprzedawane po najniższych cenach. Pszenica konsumpcyjna na elewatorze w Rzeszowie kosztuje 630 zł, a paszówka jedynie 570 zł. Kondrów wyliczał, że są to ceny o połowę niższe niż przed kryzysem związanym z importem zboża. A ceny w sklepach przecież nie spadły…

zdj:Podkarpacka Oszukana Wieś

Protesty nie są wymierzone przeciwko pomocy Ukrainie

Podkreślając swoją solidarność, Roman Kondrów, organizator blokady, wspomniał o współpracy z Michałem Kołodziejczakiem i ich wspólnym celem – zapobieżenie obecnej sytuacji w kraju. Rolnicy wielokrotnie podkreślali, że ich działania nie są skierowane przeciwko pomocy udzielanej Ukrainie. Podkreślali, że jako pierwsi udzielali pomocy obywatelom Ukrainy po napaści Rosji. Jednak obwiniali rząd za obecną trudną sytuację.

Czy unikniemy eskalacji strajków w nadchodzącej jesieni? Niewiele się zmieniło, a zboże nadal pozostaje praktycznie niewywiezione z kraju. Pomimo tego Ministerstwo twierdzi, że sytuacja jest doskonale opanowana. Jednak środowisko rolnicze donośno krzyczy, obnażając prawdziwe oblicze tej sytuacji. Mimo naszej nadziei na normalizację, nie wierzymy, że tegoroczna jesień minie bez protestów i strajków.

źródło: Poskarpacka Oszukana Wieś; rzeszow.wyborcza.pl; FAKT

IUNG potwierdza suszę. 9 województw dotkniętych niedoborem wody

1

Piękne pola, które jeszcze niedawno zachwycały swą bujnością i zielenią, teraz przemieniają się w żółte połacie, stanowiąc tragiczne świadectwo nękającej nas suszy. Sytuacja jest niezwykle krytyczna, gdyż niektóre regiony Polski nie doświadczyły opadów deszczu od ponad miesiąca. Ostatni raport opublikowany przez Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach (IUNG) jednoznacznie potwierdza wystąpienie suszy na terenie aż 9 województw.

IUNG SUSZA

Niszczycielska susza zawitała do kraju

IUNG-PIB zgodnie z wymogami Obwieszczenia opracował wartości klimatycznego bilansu wodnego dla wszystkich gmin Polski (2477 gmin) oraz w oparciu o kategorie gleb określił w tych gminach aktualny stan zagrożenia suszą rolniczą.

W drugim okresie raportowania tj. od 1 kwietnia do 31 maja 2023 roku średnia wartość Klimatycznego Bilansu Wodnego (KBW), na podstawie którego dokonywana jest ocena stanu zagrożenia suszą była ujemna, wynosiła -70 mm. W obecnym sześciodekadowym okresie wartość KBW uległa zmniejszeniu o 41 mm w stosunku do poprzedniego okresu (21 III-20 V).

Gdzie występuje susza? 

Najbardziej druzgocące niedobory wody odnotowano dla roślin uprawnych w północnej Polsce. Na terenach Pobrzeża Południowobałtyckiego, Żuław oraz na północy Pojezierza Mazurskiego oraz zachodniej części Kujaw, deficyt wody wynosił od -150 do -169 mm. Duże braki wody występowały również na obszarze Pojezierza Pomorskiego oraz części wschodniej Wielkopolski, a także na pozostałym obszarze Mazurskiego oraz Niziny Południowowielkopolskiej, gdzie wynosiły od -120 do -149 mm. Nieco mniejsze niedobory, od -90 do -119 mm, dotknęły obszary na południe od wymienionych wcześniej regionów. Na południu kraju natomiast niedobory były nieco mniejsze, od 0 do -89 mm.

Susza rolnicza występowała ogółem na terenie województw:

  • Pomorskiego,
  • Zachodniopomorskiego,
  • Kujawsko-pomorskiego,
  • Warmińsko-mazurskiego,
  • Wielkopolskiego,
  • Łódzkiego,
  • Mazowieckiego,
  • Podlaskiego,
  • Dolnośląskiego.

IUNG potwierdza wystąpienie suszy w czterech uprawach

Brak opadów, zwłaszcza w trzeciej dekadzie maja spowodował, że deficyt wody jest wyższy niż notowany w pierwszym raporcie. Według obecnych warunków pogodowych straty plonów z powodu deficytu wody powodujące ich obniżenie przynajmniej o 20% w skali gminy w stosunku do plonów uzyskanych w przeciętnych wieloletnich warunkach pogodowych wystąpiły w uprawach: zbóż jarych i ozimych, truskawek oraz krzewów owocowych.

  • W drugim okresie raportowania, od 1 kwietnia do 31 maja 2023 roku, susza rolnicza najbardziej dotknęła uprawy zbóż jarych. W aż 676 gminach Polski (co stanowi 27,29% wszystkich gmin) odnotowano suszę w tych uprawach. Niedobór wody objął 8,21% gruntów ornych kraju. 
  • Suszę notowano również w uprawach zbóż ozimych. Notowano ją w 538 gminach (21,72% gmin Polski). Suszę notowano na obszarze 4,40% gruntów ornych kraju. 
  • W uprawach truskawek suszę notowano w 414 gminach (16,71% gmin Polski). Suszę notowano na obszarze 3,25% gruntów ornych kraju. 
  • W uprawach krzewów owocowych niedobory wody notowano w 196 gminach (7,91% gmin Polski). Wystąpiły one na obszarze 0,83% gruntów ornych kraju. 

Natomiast na południu kraju zasoby wodne są na tyle duże, że na polach uprawnych miejscami występuje nadmiar wody, co może skutkować również znacznym obniżeniem plonów roślin uprawnych.

źrodło: IUNG Puławy

Majowa rejestracja ciągników

0

W maju rolnicy kupili i zarejestrowali 778 nowych ciągników rolniczych. Tak wynika z danych z CEPIK. Jest to najmniej w porównaniu do dwóch poprzednich lat. Wówczas zarejestrowano odpowiednio 1167 szt. i 953 szt. Od początku roku zarejestrowano w sumie 4132 szt. nowych ciągników. Jest to o 538 szt. mniej niż w analogicznym okresie 2022 roku. Spadek rejestracji w stosunku do poprzedniego roku wynosi już 11,5%.

Na pierwszym miejscu w sprzedaży i rejestracji jest marka John Deere. W sumie zarejestrowano 729 ciągniki zielono-żółtych traktorów tej marki. Jest to o 100 szt. więcej niż przed rokiem. Udział rynkowy tego producenta na koniec maja wynosi 17,6 % – o 4,2 punktu procentowego więcej niż rok wcześniej. Na drugim miejscu jest marka New Holland z ilością 611 szt. zarejestrowanych niebiesko-białych ciągników. Jest to o 196 szt. mniej niż w 2022 roku. Udział rynkowy tego producenta wynosi 14,8%.

Trzecie miejsce należy do marki Kubota. Od początku roku zarejestrowano 457 szt. pomarańczowych ciągników.  Jest to o 19 szt. mniej niż przed rokiem. Udział rynkowy tego producenta wynosi 11,1%. Na czwartym miejscu uplasowała się marka Deutz-Fahr z ilością 374 szt. zarejestrowanych ciągników. Jest to o 15 szt. więcej niż przed rokiem. Deutz-Fahr osiąga 9,1% udziałów rynkowych, to jest aż o 1,4 pp więcej niż po pięciu miesiącach 2022 roku.

Case IH zajmuje piąte miejsce z ilością 244 szt. zarejestrowanych ciągników, co daje 5,9% udziałów rynkowych.Patrząc przez pryzmat poszczególnych kategorii mocy to w okresie styczeń-maj 2023 roku liderem w najniższych kategoriach mocy do 30 KM jest marka Solis. W kategorii 30-50 KM pierwsze miejsce zajmuje marka Kubota, z kolei w kategorii 51-70 KM – New Holland. W kategorii 71-140 KM – Deutz- Fahr. Natomiast w kategorii powyżej 140 KM liderem jest marka John Deere. 

Produkcja zbóż i rzepaku załamie się w Australii po trzech rekordowych sezonach

2

Australijskie biuro statystyczne (ABARES) opublikowało we wtorek (06.06.2023) swoje wstępne szacunki dotyczące upraw ozimych w Australii, które znajdują się obecnie na końcowych etapach sadzenia.

W przypadku pszenicy produkcja w sezonie 2023/24 prognozowana na 26,2 mln ton, co oznacza spadek o 33 procent z 39,2 mln ton zebranych w sezonie 2022/23.

Zbiory jęczmienia z nowych upraw wyniosą 9,9 mln ton, co oznacza spadek o 30% w porównaniu z 14,1 mln ton w zeszłym roku.

Zbiory rzepaku oczekiwane są na poziomie 4,9 mln ton – oznacza to spadek o 41% w stosunku do historycznego obecnego poziomu 8,3 mln ton. Raport przewiduje, że całkowita produkcja roślin ozimych w Australii spadnie o 34% do 44,9 mln ton w sezonie 2023/24.

Sytuacja nie wygląda jednak aż tak źle, jeśli porównamy oczekiwane wyniki ze średnią 10-letnią.

Produkcja spadnie o 3%

ABARES prognozuje, że produkcja roślin ozimych z nadchodzących zbiorów spadnie o 3% poniżej 10-letniej średniej do 46,4 mln ton w latach 2022/24, a perspektywy plonów są poniżej średniej ze względu na oczekiwane opady poniżej średniej w zimie i na wiosnę.

Z bardziej pozytywnego punktu widzenia, wysokie ceny plonów, dobre sezony i rekordowe dochody gospodarstw rolnych w ciągu ostatnich trzech lat oznaczają, że wielu hodowców utrzyma silną pozycję finansową pomimo spadku produkcji. Zachęci to rolników do uprawy roślin w tym sezonie, a jednocześnie pozwoli niektórym hodowcom odłogować większą część padoków na suchych obszarach”.

Przewiduje się, że obszar uprawy pszenicy spadnie o 2% do 12,8 mln ha, a obszar uprawy jęczmienia wzrośnie o 4% do 4,3 mln ha, głównie ze względu na zdolność roślin do znoszenia bardziej suchych warunków w porównaniu z pszenicą i rzepakiem.

„Patrząc w przyszłość, znaczącym zagrożeniem dla zimowego sezonu upraw 2023/24 jest możliwość wystąpienia El-Nino i dodatniego dipola na Oceanie Indyjskim, które mogą wystąpić w tym roku”.

Opady deszczu poniżej średniej

„Patrząc w przyszłość, rozwój zdarzenia El-Nino prawdopodobnie spowoduje opady deszczu poniżej średniej we wschodniej Australii w okresie zimowym”.

Pomimo spadku produkcji i zjawisk pogodowych, krajowe nasadzenia upraw ozimych pod zbiory w 2023/24 mają pozostać na historycznie wysokim poziomie 23,3 mln ha, czyli o 6 procent powyżej 10-letniej średniej do 2022-23.

Źródło: ABARES

Ukraina zwiększyła import produktów rolnych z UE

0

Dane za pierwszy kwartał 2023 roku pokazują, że Ukraina zaimportowała z UE produkty rolne za ponad 914 mln euro. To wynik o 285 mln euro więcej niż wartość importu w tym samym okresie w 2022 r. i o 107 mln euro więcej niż w pierwszym kwartale 2021 r.

W pierwszym kwartale z Polski sprowadzono produkty rolne o wartości prawie 262,7 mln euro. To znacznie więcej niż w analogicznym okresie 2022 r. (prawie 93,2 mln euro) i w 2021 r. (prawie 76 mln euro).

Eksperci branżowi twierdzą, że lista importowanych produktów oprócz faktycznego importu obejmuje również pomoc humanitarną.

Eksperci wyjaśniają, że brak produktów na rynku krajowym powoduje zwiększony import niektórych grup produktów. Są to przede wszystkim warzywa, niektóre mięsa, produkty mleczne i jaja. Import obejmuje również napoje alkoholowe i bezalkoholowe oraz wyroby tytoniowe.

Źródło: ubn.news

Spadek na rynku przyczep

0

Dane z CEPiK pokazują, że w maju do gospodarstw trafiło tylko 531 szt. nowo zarejestrowanych przyczep rolniczych. Jest to, aż o 251 szt. w porównaniu do maja ubiegłego roku. Natomiast od początku roku zarejestrowano w sumie 2605 szt. nowych przyczep rolniczych. Jest to o 1002 szt. mniej niż w tym samych okresie w 2022 roku. Wynik ten oznacza spadek rok do roku o 27,8%.

Na pierwszym miejscu jest firma Pronar z ilością 902 szt. zarejestrowanych nowych przyczep. Jednak to aż o 520 szt. mniej niż przed rokiem. Oznacza to spadek ilościowy rejestracji przyczep z Narwi o 36,6%. Udział rynkowy tego producenta na koniec maja wynosi 34,6%. Na drugim miejscu jest marka Metal-Fach z 270 rejestracjami i udziałami 10,4%. Natomiast na trzecim miejscu uplasowała się marka Metaltech. Zanotowała ona 8,5% udziałów rynkowych i 222 szt. zarejestrowanych przyczep.

Na czwartym miejscu jest marka Wielton. W sumie zarejestrowano od początku roku 188 szt. przyczep budowanych w Wieluniu. Daje to 7,2% udziałów rynkowych. Najwięcej, bo 375 nowych przyczep trafiło na województwo Mazowieckie. Na drugim miejscu jest wielkopolska, gdzie pracuje 330 nowych przyczep. Trzecie miejsce należy do województwa lubelskiego, gdzie zarejestrowano 317 szt. przyczep rolniczych. 

Wnioski o dopłaty do zbóż już w przyszłym tygodniu, a wypłata środków na konto jeszcze przed wyborami?

0

Minister Robert Telus poinformował podczas środowej konferencji, że komisja finansów wyraziła zgodę na wprowadzenie zmian w programie dotacji dla producentów zboża, którzy sprzedali zboże w okresie od 15 kwietnia do 30 czerwca bieżącego roku, oraz programie dotacji dla nawozów. Minister zapewnił, że Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARIMR) rozpocznie przyjmowanie wniosków o przyznanie pomocy finansowej dla rolników już na początku przyszłego tygodnia, a pieniądze m.in. z dopłat do zbóż rolnicy otrzymają jeszcze przed wyborami.

dopłaty do zbóż

Zgoda KE na doplaty do zbóż

“Dziś Komisja finansów zatwierdziła ważne zmiany. Można powiedzieć, że dwa bardzo ważne programy pomocowe, a więc dopłaty do zboża od 15 kwietnia do 30 czerwca, wraz ze zmianą terminu 15 maja. Pierwsza była kwota do 14 maja wynosząca 2200 zł, a od 15 maja do 30 czerwca jest to kwota 3025 zł. Te dwa programy oraz dopłaty do nawozów mają akceptację komisji finansów” – mówił Robert Telus.

Minister Robert Telus, podczas konferencji, wyjaśnił, że środki, o których mówił, będą najpierw wypłacane z budżetu krajowego, a następnie uzupełniane obiecanymi środkami unijnymi. Co ciekawe, nawiązał też do do interesujących obliczeń dotyczących różnicy między wysokością różnych rodzajów dopłat, jakie otrzymują rolnicy, a kosztem uprawy hektara pszenicy w Polsce.

Telus: uprawa pszenicy w Polsce jest opłacalna

Według Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, IERiGŻ szacuje koszt uprawy hektara pszenicy na 5100 zł. Minister Telus podkreślił, że ta kwota obejmuje cały proces produkcji, włączając uprawę pola, siew, nawożenie, środki ochrony roślin, paliwo, zbiór i użycie kombajnu. Dodatkowo, minister zauważył, że to obliczenie jest oparte na przewidywanym plonie wynoszącym 7 ton. Jednak minister Telus wyraził przekonanie, że koszty te są średnio niższe w całej Polsce niż 5100 zł. 

Przechodząc do tematu dotacji, minister przedstawił obliczenia dotyczące wsparcia finansowego dla rolników. Według ministra, przychody rolników składają się z różnych rodzajów dotacji. Państwo przekazuje dopłatę w wysokości ponad 3025 zł na hektar pszenicy, do tego dochodzi 500 zł dotacji do nawozów, a także 200 zł zwrotu akcyzy za paliwo. Dodatkowo, rolnicy otrzymują średnio 1000 zł bezpośrednich dopłat, z czego 1000 zł stanowi dotację unijną. Sumując te kwoty, rolnicy otrzymują łącznie 4725 zł dopłat, które w większości pochodzą z budżetu państwa.

Minister Telus podkreślił również, że uwzględniając średni plon wynoszący 5,5 tony pszenicy sprzedawanej po 800 zł za tonę, dochodzi się do łącznej kwoty 4400 zł. Sumując dopłaty (4725 zł) i dochody ze sprzedaży (4400 zł), otrzymuje się łączną kwotę dopłat wynoszącą 9300 zł. Dodał, że te informacje są dla rolników, którzy twierdzą, że uprawa pszenicy w Polsce nie jest opłacalna.

“Jestem sam rolnikiem i wiem o tym, że ta kwestia dzisiaj – bo nie wiem co będzie po żniwach, nikt tego nie wie – ale dziś nikt nie może mówić, że to się nie opłaca skoro dopłat do hektara jest w granicach 4700 zł, a koszty – zgodnie z wyliczeniami IERiGŻ, ale też wynikające z rozmowy z rolnikami” – to jest jak niektórzy mówią, nawet niecałe 5 tys. zł – skwitowł  minister rolnictwa.

Komentarz do tej konferencji pozostawiamy Wam, drodzy czytelnicy.

źródło: MRIRW