Korytarz morski na Morzu Czarnym działa? Po wcześniejszych doniesieniach o paraliżu portów Wielkiej Odessy w wyniku zmasowanych ataków Rosji, najnowsze oficjalne komunikaty sugerują, że porty Wielkiej Odessy są otwarte (cokolwiek to znaczy). Utrzymujące się dostawy, zdaniem rządu, oraz wysokie wcześniej wolumeny wywozu z basenu Morza Czarnego mogą mieć wpływ na przeceny na paryskiej giełdzie Matif.
Mimo że w lipcu Rosja nasiliła ataki rakietowe i dronowe na infrastrukturę portową oraz statki handlowe, ukraiński korytarz morski nie został zdaniem władz zamknięty. Statki – choć w mniejszej liczbie – nadal zawijają do portów Wielkiej Odessy, a Kijów we współpracy z Bukaresztem intensywnie pracuje nad kolejnym zwiększeniem możliwości przeładunkowych portów nad Dunajem.
„Nie zamykamy portów. Statki nadal przypływają i odpływają. Ich liczba spadła, ale mamy nadzieję, że ruch się odrodzi. Porty nad Dunajem również działają. Współpracujemy z Rumunią, aby zwiększyć ich przepustowość, tak jak w latach 2022–2023, kiedy brały na siebie główny ciężar operacji eksportowych” — poinformował pierwszy wiceminister rozwoju społeczności i terytoriów, Serhij Derkacz.
Czytaj również:
Matif dyskontuje dostępność eksportu?
Ostatnie spadki notowań pszenicy na giełdzie Matif wpisują się w obraz rynku, na który ziarno z regionu Morza Czarnego jest nadal dostępne. Reakcja giełdy może wynikać z faktu, że mimo lokalnych dużych utrudnień logistycznych podaż ukraińskiego ziarna pozostaje realna i dostarczana na światowe rynki. Warto zauważyć, że równoległe źródła twierdzą jednak co innego. Zapewne zauważymy to w kolejnych danych eksportowych.
Na razie, dane za pierwsze trzy tygodnie lipca pokazują, że wywóz pszenicy z ukraińskich portów głębokowodnych (POC) sięgnął 744 tys. ton – to ponad dwukrotnie więcej niż w analogicznym bardzo słabym (opóźnione zbiory) okresie ubiegłego roku (360 tys. ton).
Eksport pszenicy z portów Morza Czarnego (1–22 lipca, w tys. ton)

Dunaj ograniczony przez suszę, kolej w odwodzie
Plany rozbudowy logistyki dunajskiej trafiają jednak na dodatkową barierę natury pogodowej. Dunaj jest obecnie rekordowo płytki, co znacząco ogranicza zanurzenie barek i chwilowo paraliżuje sprawną żeglugę na tej magistrali. To sprawia, że ciężar utrzymania płynności handlu tymczasowo przesuwa się w stronę portów morskich oraz transportu lądowego.
Ukraińskie Koleje (Ukrzaliznycia) sprawnie przywracają do ruchu uszkodzone w ostrzałach lokomotywy, starając się zabezpieczyć ciągłość dostaw. Utrzymanie stabilnego eksportu rolnego pozostaje strategicznym priorytetem rządu w Kijowie i było przedmiotem narad u prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.
Od początku pełnoskalowej inwazji ukraińskim korytarzem morskim przeładowano już ponad 200 mln ton ładunków, z czego 120 mln ton stanowiło zboże.







