Doradcy rolni z całej Europy wspólnie walczą ze szkodnikami i chorobami roślin. Tym razem eksperci z Austrii, Bułgarii i Polski udali się do regionu Bauska w południowej Łotwie, aby dowiedzieć się, jak tamtejsi doradcy wspólnie z rolnikami i naukowcami radzą sobie z problemem w sektorze sadowniczym, zwłaszcza przy użyciu nowatorskiego podejścia „RIMpro.
Zmniejszanie ryzyka infekcji
Wykorzystując dane pogodowe w czasie rzeczywistym i modele potwierdzone naukowo, RIMpro zapewnia precyzyjne prognozy ryzyka infekcji i rozwoju szkodników, umożliwiając plantatorom podejmowanie świadomych decyzji dotyczących środków ochrony roślin.
Dace Šmita-Stone, menadżer projektów w LLC “Latvian Rural Advisory and Training Centre”:
- Pracuję w Łotewskim Centrum Doradztwa i Szkoleń Wiejskich na Łotwie. To największe centrum doradcze na Łotwie. Pracuję w projekcie sieci doradczej ds. szkodników. W ramach tego projektu zorganizowaliśmy w tym roku wizytę konsultacyjną na Łotwie, w sektorze sadowniczym. Do naszego kraju przyjechali nasi koledzy z Bułgarii, Polski i Austrii. Mieliśmy dwa dni wymiany doświadczeń i wizyty konsultacyjnej w naszym Instytucie Badań i Innowacji AgriHorts, a także w Instytucie Ogrodniczym Dobele. Głównym celem naszej wizyty konsultacyjnej jest prezentacja i przedstawienie naszego systemu wspomagania decyzji RIMpro w sadach owocowych. System RIMpro
Regina Rantane. Instytut AgriHorts Badań nad Ochroną Roślin:
- Identyfikujemy czynniki wywołujące choroby. Sprawdzamy również, jakie owady występują w naszych sadach. Następnie rozpoznajemy najważniejsze problemy, które wymagają rozwiązania. Potem pracujemy nad tymi rozwiązaniami, nad tym, jak kontrolować te choroby i owady.
Ekologiczne rozwiązania
- Innowacje pojawiają się tak szybko, ale powiedziałbym jednak, że są one bardziej dla naszych lokalnych rolników na Łotwie. Jeszcze w 2018 roku nie było produktów dla rolników ekologicznych. W ramach projektów poszukiwaliśmy produktów, które mogłyby być wykorzystane w rolnictwie ekologicznym, i zaczęliśmy je testować. Dzięki temu teraz mają strategię wykorzystania ekologicznego również w naszych sadach.
Gunde Gesebere, Instytut Ogrodniczy w Dobele:
- Jestem asystentką Diany Feldman, która jest głównym pracownikiem działu czereśni, jak naukowiec. Jestem asystentką i pomagam jej we wszystkich pracach związanych z czereśniami. Lubię zbierać, wybierać okazy i zarządzać laboratoriami.
Podobnie jak w Instytucie Rolniczym mamy wiele wytycznych: obserwujemy drzewa, jak rosną, system uprawy z minerałami i bez. Ale to zależy od roku.
Współpraca międzynarodowa
- Współpracujemy również z innymi instytucjami – mówi Łotyszka. – Sprawdzamy ich odmiany, w tym odmiany czereśni, które stworzyliśmy. Następnie sprawdzamy, jak drzewa czują się w swoich krajach. W tym roku sprawdzamy, z każdego drzewa pozyskujemy połowę. Zarządzamy, jak przebiegały zbiory. A za trzy lata będziemy zbierać plony w połowie. Monitorujemy wszystko, co dotyczy czereśni, wiśni i rolnictwa i sprawdzamy, jaka jest tego zmienność: uprawa, odmiany, ich genetyka i tak dalej. Prowadzimy wiele projektów wspólnie z Litwinami i naukowcami z sąsiednich krajów. Sprawdzamy również odporność na zimę i najlepsze opcje, odmiany i klimat. A kiedy myślimy o tym wszystkim, to mamy wiele wspólnego z jabłkami i gruszkami.
Czas na innowacje
- Staramy się, ale jeśli chodzi o innowacje, jako instytucja, lubimy też działać w projektach. Mamy mnóstwo pomysłów, co możemy zrobić. W tej chwili wykonujemy coś w rodzaju projektu szklarniowego, ale także wykorzystujemy drony do skanowania plantacji, które zapamiętują pola, odmiany, nazwy i miejsca, gdzie się znajdują. Przy drzewach umieszczone są kody QR, które się skanuje, aby wiedzieć, które to drzewo. To tworzy coś w rodzaju biblioteki drzew i wirtualnej mapy. Mamy również wirtualną mapę instytutu, którą można zeskanować i dowiedzieć się, w którym miejscu się jest i co się wokół dzieje.
Nowe odmiany, lepsze owoce i samozbiory
- Dobrze jest iść naprzód i uzyskiwać nowe, lepsze owoce. Problem polega na tym, że drzewo rośnie przez 5, 10 do 15 lat, więc zmian nie da się zauważyć tak szybko, jak w szklarni. Dobrze współpracujemy też z ludźmi wokół nas, którym proponujemy zbiory turystyczne: pozwalamy im przychodzić i zbierać samemu, a oni płacą tylko za to, co zbiorą. Na Łotwie nie mamy jednak aż tak wielu plantacji.
Samoobsługowa sprzedaż
Edward, ogrodnik z Dobele:
- Mieszkam w Dobele, a to jest nasza szkółka. Uprawiamy drzewa owocowe i krzewy jagodowe. Mamy też owoce i jagody, które rosną na polu. Można kupić jagody w skrzynkach w naszej lodówce lub przyjść i odebrać je osobiście. Mamy też kwiaty letnie, a w sezonie bramy są otwarte przez cały czas. Jeśli ktoś chce przyjść wcześniej przed lub po pracy, może podejść do lodówki, wziąć te jagody i skorzystać z samoobsługi. Tak więc organizujemy tu naszą pracę. Myślę, że jest to możliwe, ponieważ mieszkamy w małym mieście. Wszyscy się znają. W większy5h miastach myślę, że jest to dość trudne. Ale tak, tutaj to działa. Współpracujemy z Uniwersytetem Rolniczym i ze szkołą w Boldery. Mamy kilka projektów badawczych, nad którymi wspólnie pracujemy.
Dace Šmita-Stone, menadżer projektow w LLC “Latvian Rural Advisory and Training Centre”
Spędziliśmy razem miło czas, ucząc się, nawiązując kontakty i wymieniając doświadczenia. Myślę, że ta wizyta konsultacyjna jest bardzo przydatna i interesująca dla naszych partnerów w całej Europie. Byliśmy małą grupą, ale w ramach tego projektu, to bardzo dużo. W wyprawie wzięło udział 10 osób i myślę, że każdy z nas może zabrać ze sobą najlepsze wspomnienia z tej wizyty na Łotwie.
dr Mariusz Drożdż
Opolski Ośrodek Doradztwa Rolniczego










