Słoma może być wartościowym dodatkiem paszowym, ściółką i źródłem materii organicznej dla gleby. Kluczowe jest jednak jej odpowiednie zebranie lub rozdrobnienie. John Deere wskazuje rozwiązania, które mają zwiększyć efektywność pracy ze słomą – od prasowania aż po zagospodarowanie resztek pożniwnych.
Słoma w gospodarstwie – wykorzystać czy pozostawić na polu?
Słoma jest jednym z najbardziej dostępnych produktów ubocznych powstających w gospodarstwie podczas zbioru zbóż. W zależności od profilu produkcji może zostać zebrana i wykorzystana m.in. w żywieniu oraz utrzymaniu zwierząt albo pozostać na polu jako źródło materii organicznej.
W gospodarstwach hodowlanych słoma jest stosunkowo tanim surowcem i może stanowić dodatek do paszy. Dostarcza włókna, które pomaga zwierzętom utrzymać prawidłową perystaltykę jelit i homeostazę mikrobiologiczną. Nawet niewielkie ilości słomy dają bydłu uczucie sytości i pomagają chronić przed kwasicą żwaczową.
Aby jednak słoma mogła zostać dobrze wykorzystana, znaczenie ma nie tylko jej jakość, ale również sposób zbioru i przechowywania.

Belowanie słomy. Liczy się wydajność i gęstość beli
W przypadku zbioru słomy jednym z podstawowych etapów pozostaje belowanie. Odpowiednio uformowane i gęste bele ułatwiają transport oraz późniejsze przechowywanie materiału.
– Ostatnie innowacje w seriach pras M i R znacząco poprawiają ogólną wydajność maszyn: zatory wygodnie usuniemy jednym przyciskiem, a gęste bele zwiniemy szybko i ciasno, nawet jeśli pracujemy w trudnych warunkach, gdzie materiał jest mokry lub lepki* – Kamil Walkiewicz, Product Specialist w John Deere Polska.
John Deere rozdziela swoją ofertę pras m.in. ze względu na skalę gospodarstwa i oczekiwaną wydajność. Seria R została zaprojektowana przede wszystkim z myślą o dużych gospodarstwach oraz firmach usługowych wykonujących każdego roku tysiące bel.
– Prasy wyróżniają się wydajnością (średnio 6000 balotów rocznie), szybszą pracą (klapa zamyka o 25% szybciej), kilkoma rodzajami rotorów, dużą wytrzymałością pasów, większą siłą docisku. Modele C442R, C452R i C462R wyposażone są w opcjonalny wbudowany system ważenia bel z zaawansowanymi czujnikami, co umożliwia bieżący pomiar wagi każdego balotu. Ramię owijające pracuje z prędkością 40 obr./min, a elementy owijarki są dostosowane do wydajności prasy, więc rolnik maksymalnie efektywnie wykorzystuje czas na belowanie – podkreśla Kamil Walkiewicz, Product Specialist w John Deere Polska.

Prasy serii M dla mniejszych gospodarstw
Dla gospodarstw o mniejszej skali produkcji przeznaczona jest kompaktowa seria M, która pozwala osiągnąć średnią wydajność około 3000 bel rocznie.
– Zmiennokomorowe modele V452M i V462M oferują o 10% mocniejszy układ napędowy niż starsze modele, co – jak pokazuje praktyka na polu – daje rolnikowi wzrost wydajności nawet o 8%! Efektywność pracy mocno podnosi też większa siła działania noży, które równomiernie tną wszystkie płody rolne. Do tego, dzięki pasom o szorstkiej powierzchni, siatka jest podawana bezproblemowo nawet w mokrych i lepkich warunkach – wymienia Kamil Walkiewicz, Product Specialist w John Deere Polska.
W serii M operator może również włączać i wycofywać noże bezpośrednio z kabiny. Jest to możliwe dzięki zastosowaniu hydraulicznego sterowania ich pracą.
Dane z każdej beli. Rozwiązanie szczególnie dla usługodawców
W przypadku usługowego belowania słomy sama wydajność maszyny nie jest jedynym istotnym parametrem. Znaczenia nabiera również możliwość dokładnego udokumentowania wykonanej pracy.
Prasy John Deere drugiej generacji wykorzystują zintegrowane czujniki do rejestrowania informacji dotyczących poszczególnych bel. Dane mogą następnie trafiać do Operations Center.
System zapisuje m.in. lokalizację beli, mapę plonu, ilość wykorzystanej siatki oraz liczbę załączonych noży. W przypadku prasoowijarek rejestrowana może być także masa każdej beli. Dla usługodawcy oznacza to możliwość dokładniejszego udokumentowania wykonanej pracy i późniejszego rozliczenia jej z klientem.
– Dodajmy, że nawet proces fakturowania został zoptymalizowany. W prasoowijarkach John Deere można przed rozpoczęciem pracy, bezpośrednio z kabiny, wprowadzić imię i nazwisko klienta. Przy rozliczeniu zostaną uwzględnione wszystkie automatycznie zebrane informacje dotyczące bel – dodaje Kamil Walkiewicz, Product Specialist w John Deere Polska.
Słoma na polu. Ważny element uprawy bezorkowej
Nie każda słoma musi jednak zostać zebrana. Pozostawienie resztek pożniwnych na polu nabiera szczególnego znaczenia w gospodarstwach wykorzystujących systemy bezorkowe i rozwiązania charakterystyczne dla rolnictwa regeneratywnego.
W takim przypadku podstawą jest właściwe rozdrobnienie słomy oraz równomierne rozprowadzenie jej na całej szerokości roboczej kombajnu.
– Pozostawienie resztek pożniwnych na polu to fundament budowania żyzności gleby – słoma wzbogaca glebę w próchnicę, gwarantuje dodatni bilans materii organicznej. W rolnictwie regeneratywnym warstwa słomy na powierzchni gruntu działa jak tarcza: chroni przed erozją, drastycznie ogranicza parowanie wody oraz blokuje rozwój chwastów. Dodajmy, że to najtańszy sposób na poprawę jakości uprawianych roślin – wyjaśnia Kamil Walkiewicz, Product Specialist w John Deere Polska.
Jak dobrze rozdrobnić słomę po kombajnie?
Pozostawienie dużej ilości słomy na powierzchni pola wymaga odpowiedniego przygotowania resztek. Nierównomiernie rozłożony lub niedostatecznie rozdrobniony materiał może utrudniać kolejne zabiegi, dlatego jakość pracy rozdrabniacza ma szczególne znaczenie w technologii bezorkowej.
W nowych kombajnach John Deere T5 i T6 wykorzystano rozwiązania dotyczące rozdrabniania słomy zaczerpnięte z flagowej serii X9.
– W najnowszych modelach kombajnów T5 i T6 zastosowano technologię rozdrabniania słomy zapożyczoną z flagowej serii X9. Rolnicy mają do dyspozycji dwa warianty urządzenia, pozwalające dopasować intensywność pracy do własnych potrzeb: wersję wyposażoną w 68 noży lub wariant ultradokładny ze 124 nożami. Co ważne, pozycję przeciwnoży można wygodnie modyfikować bez opuszczania kabiny. Pozwala to na bieżąco reagować na warunki panujące na polu. Operator może optymalizować stopień rozdrobnienia biomasy w zależności od stanu gleby czy roślin, a tym samym kontrolować zużycie paliwa. Odpowiednio drobne cięcie przyspiesza naturalny rozkład słomy, uwalnianie substancji odżywczych, a więc skuteczność całego procesu użyźniania – mówi Kamil Walkiewicz, Product Specialist w John Deere Polska.

Słoma może pracować na wynik gospodarstwa
Nie ma więc jednego właściwego sposobu zagospodarowania słomy. W gospodarstwach hodowlanych liczy się sprawny zbiór, odpowiednie zagęszczenie bel i ich przechowywanie. W gospodarstwach pozostawiających resztki pożniwne na polu kluczowe stają się z kolei równomierne rozprowadzenie i dokładne rozdrobnienie materiału.
W obu przypadkach odpowiednie wykorzystanie słomy może ograniczać koszty i pozwalać lepiej wykorzystać surowiec, który powstaje podczas każdego zbioru zbóż.












