Czy zapach lawendy może wpływać na zachowanie kur niosek? Holenderski rolnik ekologiczny Edward Nijk zamierza to sprawdzić we własnym gospodarstwie w Almen w prowincji Geldria. Hoduje tam 12 tys. ekologicznych kur niosek i planuje wykorzystać suszoną lawendę jako ściółkę w kurniku.
Pomysł ma zostać zweryfikowany podczas prób prowadzonych przy udziale naukowców. Na razie nie ma bowiem potwierdzenia, że lawenda rzeczywiście ogranicza stres u drobiu.
Lawenda jako ściółka dla kur niosek
Edward Nijk sam uprawia rośliny, które chce wykorzystać podczas eksperymentu. Lawenda ma zostać zebrana, wysuszona, a następnie sprasowana w niewielkie bele. Tak przygotowany materiał trafi do kurnika.
Rolnik zakłada, że związki obecne w lawendzie mogą działać na zwierzęta uspokajająco. To jednak dopiero hipoteza, dlatego pierwszym etapem będą próby pozwalające sprawdzić reakcję kur.
Nijk od dłuższego czasu szuka sposobów na urozmaicenie środowiska, w którym przebywa jego stado. Kury mają dostęp między innymi do winnicy o powierzchni 1,5 hektara oraz podobnej wielkości obszaru agroleśnego. Mogą tam żerować, grzebać w ziemi i korzystać z naturalnych osłon. Teraz podobne rozwiązanie ma zostać przetestowane wewnątrz kurnika.
Jeśli ściółka nie zadziała, rolnik ma drugi pomysł
W pierwszej kolejności gospodarstwo chce sprawdzić najprostsze rozwiązanie, czyli wykorzystanie całych, wysuszonych roślin. Jeśli nie przyniesie ono zauważalnych rezultatów, Nijk bierze pod uwagę uzyskanie z lawendy olejku.
Jednym z rozważanych pomysłów jest podawanie olejku lawendowego wraz z wodą pitną. Taki sposób nie został jednak jeszcze przebadany i przed jego wykorzystaniem konieczne byłoby określenie zarówno wpływu substancji na kury, jak i bezpieczeństwa stosowania.
Rolnik podkreśla więc, że na obecnym etapie nie wiadomo, czy lawenda okaże się przydatna w ekologicznej hodowli drobiu.
Lawenda rośnie bezpośrednio na farmie
Pierwsze sadzonki zostały posadzone w gospodarstwie w październiku 2025 roku. Plantacja zajmuje obecnie około 0,5 hektara. Pierwszy zbiór przyniósł około 0,5 metra sześciennego materiału roślinnego.
Nijk nie uważa tej ilości za zaskakującą. Według jego szacunków lawenda potrzebuje od dwóch do trzech lat, aby osiągnąć pełny potencjał produkcyjny. Później rośliny mogą być zbierane przez kolejnych 10 do 15 lat.
Dodatkowym argumentem przemawiającym za uprawą jest odporność lawendy na okresowe niedobory wody. Rolnik ocenia, że warunki panujące w regionie Achterhoek dobrze nadają się do jej produkcji.
Naukowcy będą obserwować reakcję kur
Eksperyment nie ograniczy się wyłącznie do obserwacji prowadzonych przez gospodarza. Edward Nijk współpracuje z Instytutem Louisa Bolka, zajmującym się między innymi zrównoważonym rolnictwem, żywieniem i zdrowiem.
Dotychczas zebrana ilość lawendy ma wystarczyć do przeprowadzenia pierwszych prób. Suszone rośliny zostaną sprasowane, umieszczone w kurniku, a następnie sprawdzony zostanie ich wpływ na ptaki.
Sam rolnik podchodzi do przedsięwzięcia ostrożnie. Najpierw plantacja musi się odpowiednio rozwinąć, a później konieczne będzie ustalenie, czy u kur da się zauważyć mierzalne zmiany. Nijk ocenia prawdopodobieństwo powodzenia projektu na około 50 procent.
Lawenda może przynieść dochód nawet bez sukcesu eksperymentu
Jeżeli wykorzystanie lawendy w kurniku nie przyniesie oczekiwanych rezultatów, sama plantacja nadal może znaleźć zastosowanie w gospodarstwie. Rolnik widzi możliwość sprzedaży produktów powstających na bazie roślin.
Po nagłośnieniu projektu pojawiło się zainteresowanie między innymi olejkiem lawendowym, sprasowanymi belami oraz mydłem. Pomysł Nijka zdobył również drugie miejsce podczas Innovation Event organizowanego przez Innovation Co-op i Rabobank.
Dopiero planowane badania pokażą jednak, czy najważniejsza część projektu ma szansę sprawdzić się w praktyce. To wyniki obserwacji kur mają odpowiedzieć na pytanie, czy obecność lawendy w kurniku rzeczywiście wpływa na poziom stresu i zachowanie ptaków.
Źródło: AgrarHeute












