Ceny paliw znowu w górę! Sytuacja na rynku paliwowym zaostrza się w zastraszającym tempie. Najnowsza, środowa (22 lipca) tabela hurtowa PKN Orlen przyniosła kolejny ostry skok cen. Narodowy koncern podniósł cenę Ekodiesla o 41 zł/m³, śrubując stawkę hurtową do poziomu 6 428 zł/m³.
To już 20. podwyżka cen diesla w hurcie z rzędu – nieprzerwany rajd w górę trwa od 24 czerwca, wyciągając cenę hurtową oleju napędowego w niespełna miesiąc o ponad 1,30 zł/l brutto. Jednocześnie wzrost zaliczyła również benzyna Pb95 (Eurosuper) – jej cena skoczyła o 11 zł/m³, osiągając poziom 5 830 zł/m³.
- Olej Napędowy (Ekodiesel): 6 428 zł/m³ (7,91 zł/l brutto w samym hurcie)
- Benzyna Pb95 (Eurosuper): 5 810 zł/m³ (7,17 zł/l brutto w samym hurcie)
Górka cenowa na giełdach: Huti grożą Saudyjczykom, tankowce zawracają
Głównym motorem napędowym podwyżek jest gwałtowna eskalacja wojny na Bliskim Wschodzie i narastające obawy o bezpieczeństwo dostaw energii. Do trwającej wymiany ciosów między USA a Iranem (amerykańskie naloty na cele w Iranie oraz odwetowe uderzenia w obiekty USA w Bahrajnie, Kuwejcie i Jordanii) dołączył nowy, groźny czynnik. Powiązani z Teheranem jemeńscy Huti ogłosili morskie embargo na Arabię Saudyjską.
Efekty były natychmiastowe: na Morzu Czerwonym dwa saudyjskie supertankowce płynące do Azji musiały zawrócić, a w samej Cieśninie Ormuz trafiono kolejny statki handlowy. W rezultacie rynki zareagowały paniką:
- Ropa Brent: Wzrosła o ponad 2%, przebijając 91 USD/bbl (91,44 USD w zamknięciu) – osiągając najwyższy poziom od 10 czerwca i pozostając w strefie wykupienia siódmą sesję z rzędu.
- Ropa WTI: Podskoczyła do 85,15 USD/bbl (najwyżej od 11 czerwca).
- Diesel ARA: Wybił do 1 213,99 USD/t (+1,36%) – osiągając najwyższy poziom od maja i aż o 61% więcej niż na koniec lutego.
Sytuację geopolityczną ostro skomentował wicepremier Radosław Sikorski, odnosząc się do działań Jemeńczyków: „Ja bym na miejscu panów Huti tego nie robił, bo spotkają ich bardzo bolesne konsekwencje. Nie możemy być zakładnikiem – my, Polska, Europa i cała gospodarka światowa – jakichś finansowanych przez Iran partyzantów”.
Europa dodatkowo zmaga się z wschodnim deficytem – Rosja całkowicie wstrzymała eksport diesla, a powtarzające się ataki dronów na tamtejsze rafinerie trwale ograniczyły podaż paliw gotowych w naszym regionie.
Rynek rolniczy: Podwójny uścisk kosztowy na progu żniw
Wyśrubowane ceny paliw zbiegają się w czasie z niepokojącymi sygnałami z giełd towarowych. Podczas wtorkowej sesji na paryskim MATIF-ie:
- Rzepak (XRQ26): Zaliczył korektę w dół o -1,84% (-10,25 EUR) do 547,00 EUR/t.
- Pszenica (MLU26): Zeszła lekko o -0,21% do 234,75 EUR/t.
- Waluty: Kurs USD/PLN wynosi 3,7959, a EUR/PLN 4,3266.
Dla polskich rolników oznacza to bardzo trudny układ: rosnące z dnia na dzień koszty paliwa do kombajnów i ciągników nakładają się na chwilową zadyszkę cen skupu płodów rolnych.
Co to oznacza na pylonach?
Przy hurtowej cenie zakupu czystego diesla w rafinerii Orlenu wynoszącej z podatkiem VAT 7,91 zł/l, detaliczna cena oleju napędowego na stacjach nieuchronnie przekroczy granicę 8,00 zł/l. Z kolei benzyna Pb95 ugruntowuje swoją pozycję w okolicach 7,30–7,40 zł/l. Ponieważ rząd oficjalnie wykluczył tarcze osłonowe czy obniżki podatków, kierowcy i sektor rolniczy zostają z tą bliskowschodnią drożyzną całkowicie sami.
Źródło cen: PKN Orlen, Giełdy Towarowe








