Strona główna Blog Strona 987

Polskie owoce i warzywa bliskie i zdrowsze nam

0

Dlaczego powinniśmy kupować polskie owoce i warzywa, a najlepiej pochodzące od regionalnych i lokalnych producentów? Powodów jest wiele i najważniejszym elementem nie jest wcale patriotyzm konsumencki, ale bezpieczeństwo i jakość żywności, a co za tym idzie nasze własne zdrowie.

Powód pierwszy: ślad węglowy

Każdy kto interesuje się ekologią i stara się dbać o środowisko powinien wiedzieć czym jest ślad węglowy. W najprostszym ujęciu jest to ilość dwutlenku węgla, który dostaje się do atmosfery
w wyniku transportu towarów do miejsca ich sprzedaży. Im większa odległość tym ślad węglowy jest większy. Z polskiego punktu widzenia najbardziej szkodliwy dla środowiska jest transport owoców
i warzyw z odległych zakątków świata i dotyczy przede wszystkim owoców cytrusowych. Oczywiście nie należy przestawać ich kupować, ale warto wiedzieć jak ma to wpływ na stan środowiska naturalnego. O tym, że warto opierać dietę na rodzimych owocach i warzywach produkowanych lokalnie, obok nas przekonują badania naukowe. Stwierdzają one, że jabłko, burak czy czarna porzeczka są lepiej dopasowane do naszych potrzeb niż popularne owoce cytrusowe. Dzieję się tak ze względu na fakt, że nasze organizmy były do nich przyzwyczajane od setek lat. Nie prawdą jest również popularne stwierdzenie, że wszystkie cytrusy mają więcej witaminy C, niż nasze lokalne produkty, np. jabłko zawiera jej porównywalne ilości, a zwykła natka pietruszki przewyższa cytrynę wielokrotnie. 

Powód drugi: owoce i warzywa są nietrwałe i muszą być zabezpieczane na czas transportu

Na pewno nie raz spotkaliście się w sklepie z owocami lub warzywami, które wydają się być lekko tłuste i lepkie w dotyku. Najczęściej dotyczy to tych z nich, które muszą pokonać długą drogę.
W takich wypadkach, aby zabezpieczyć towar producenci bardzo często woskują owoce i warzywa. Praktyka ta dotyczy przede wszystkim owoców cytrusowych oraz tych, które sprowadzane są
z zagranicy, w tym np. jabłek. Czy jabłka woskowane są zdrowe? Określa to Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 18 września 2008 r. w sprawie dozwolonych substancji dodatkowych woski są jadalne i bezpieczne do spożycia. Producenci nie mają jednak obowiązku informować o tym czym pokryto jabłko i czy użyty wosk na pewno  jest bezpieczny. Pamiętajmy, że do niektórych wosków dodawane są środki grzybobójcze, więc zdecydowanie bezpieczniej kupić jabłka, które nie są woskowane. W jaki sposób można więc rozpoznać jabłka, które nie są woskowane?

– Jest to bardzo proste – mówi Maciej Majewski Prezes Stowarzyszenia Sady Grójeckie – kupiony owoc wystarczy zalać wrzątkiem, a po chwili pojawi się charakterystyczny biały nalot. Stowarzyszenie jako jedyny dystrybutor Jabłek Grójeckich, często spotyka się z opiniami, że nasze jabłka również są woskowane. Jest to zdecydowanie nieprawda. Wiem natomiast z czego mogą wynikać takie podejrzenia klientów. Niektóre gatunki naszych jabłek, w tym te najpopularniejsze takie jak: Redjonaprince, Jonagold oraz Ligol mogą w dotyku wydawać się nieco tłuste i lepkie. Nie jest to jednak proces woskowania, a naturalnego procesu chroniącego jabłko przed zepsuciem i najczęściej mamy z nim do czynienia w przypadku długiego przechowywania jabłek w ciepłej temperaturze, czyli takiej, z którą mamy na większości sklepowych półek. Bardzo ważna jest również data produkcji. W naszym przypadku można ja sprawdzić na każdej skrzynce, gdzie zamieszczony jest specjalny kod, który można łatwo odczytać. Pierwsza liczba to kolejny numer tygodnia roku, w tym wypadku 46, a druga to dzień tygodnia, a więc 5. Pierwszym dniem tygodnia jest niedziela, więc cyfra 5 wskazuje na to, że jabłka zostały przekazane do sklepu w czwartek. 

Jeśli chcemy cieszyć się pięknymi i rumianymi jabłkami, powinniśmy kupować taką ilość, którą możemy możliwie szybko zjeść. Jeśli chcemy kupić większa ilość najlepiej przechowywać je
w lodówce. 

Źródło: informacja prasowa
Stowarzyszenie Sady Grójeckie
Foto: Pixabay 

Znamy ceny kontraktacji buraka cukrowego

0

Na spotkaniu w dniu 12 listopada br., KSC S.A. i Rady Związków Plantatorów Buraka Cukrowego uzgodniono założenia do  umowy kontraktacji buraków cukrowych na dostawy w kampanii cukrowniczej w roku gospodarczym 2021/2022, w tym: 

  • cenę buraków kontraktowanych o zawartości cukru 16% w wysokości nie mniej niż równowartość 28 euro netto/tona;
  • cenę buraków nadwyżkowych w wysokości:
  • 90 zł netto za 1 tonę fizyczną buraków nadwyżkowych w ramach pierwszych 5% buraków nadwyżkowych dostarczonych KSC S.A. przez danego Plantatora; 
  • 60 zł netto za 1 tonę fizyczną buraków nadwyżkowych w ramach pozostałych 95% buraków nadwyżkowych dostarczonych KSC S.A. przez danego Plantatora.

Źródło: KZPBC
Foto: Pixabay 

Kolejny tydzień listopada będzie bardziej wietrzny z niewielkimi opadami deszczu [POGODA]

0

poniedziałek nad ranem na zachodzie kraju pojawi się front z jednego z niżów. Popada tam deszcz do 0.5-4 mm. W południe opady opuszczą zachód i przesuną się nad Kaszubycentrum i południe kraju. Z tym, że o ile od Kujaw po wybrzeże popada wszędzie, to już w centrum i na południu tylko miejscami. Po południu opady dotrą nad Warmię, Mazury, Mazowsze, wieczorem na wschód kraju.

Czas trwania opadów wyniesie od 10-30 minut na południu i w centrum do 1-2 h na zachodzie, północy i wschodzie kraju. Między opadami jest szansa na krótkie chwile ze słońcem, jednak pochmurna pogoda ma przeważać. 

Wciąż ciepło jak na listopad- 10/13 stopni pokażą termometry w samo południe.

Wiatr powieje umiarkowanie z południa w porywach do 40 km/h. Na wybrzeżu do 50 km/h.

Wtorek  ponownie przyniesie osłabienie prędkości wiatru do 10-25 km/h. Jedynie na północy powieje do 30 km/h, zaś na wybrzeżu do 40 km/h. O poranku miejscami na południu, wschodzie i w centrum  pojawią się zamglenia i niezbyt gęste mgły. 

Od samego rana na zachodzie, północy i w centrum występować mają przelotne opady deszczu (1-3 mm.) – nie popada wszędzie. Deszcz spadnie na około 65% tego obszaru. Przed południem przelotne opady pojawią się również na wschodzie, południu i w centrum (1-3 mm.). W południe na zachodzie opady zanikną i miejscami pokaże się słońce. Po południu opady zanikną na północy i w centrum oraz na południu, zaś delikatnie do 1-2 mm zmoczy miejscami zachód kraju.

Około południa rozpogodzenia i chwile ze słońcem czekają również północ, centrum i południe kraju, zaś pod wieczór rozpogodzi się na wschodzie– ale słońca już raczej nie będzie.

Środa

W środę do południa na południu kraju wiatr słaby. Na zachodzie, wschodzie i w centrum powieje umiarkowanie do 35 km/h. Na północy porywy sięgną 40 km/h. Wieczorem na południu powieje do 20 km/h. Wschód, zachód i centrum otrzyma porywy do 40 km/h. Na północy 50 km/h, zaś na wybrzeżu do 65 km/h.

Dzień zapiszemy jako suchy, jedynie przed południem od Podlasia po Kujawy i Kaszuby miejscami spadnie niewielki deszcz do 1-2 mm.

Zrobi się bardzo ciepło. 11/13 stopni Celsjusza, a w rejonie Legnicy, Jeleniej Góry, Opola, Cieszyna, Bielska Białej nawet 15 stopni. Nieco chłodniej na poziomie 9/10 stopni będzie na wschodzie i Suwalszczyźnie.

Co do dalszego terminu wstrzymam się ze szczegółami. Na pewno się ochłodzi. Jedna wersja sugeruje, że temperatury spadną do 4/9 stopni w ciągu dnia i około 0/5 stopni nocami. Chłodniejsza wersja sugeruje nocne przymrozki, w ciągu dnia mielibyśmy maksymalnie 3/7 stopni. Jest zbyt wcześnie by faworyzować którąś z tych wersji. Ochłodzenie poprzedzone będzie silniejszym wiatrem w czwartek. Na wybrzeżu powinno powiać powyżej 65/75 km/h.

Dalsze spadki na rynku wieprzowiny. Polski żywiec na arenie UE tańszy średnio o 10 %

0

Ostatni tydzień października nie okazał się lepszy od pozostałych. W skupach mamy do czynienia z coraz niższymi cenami, tydzień po tygodniu. Nieciekawa sytuacja obecna jest także na rynkach zagranicznych gdzie widoczne są znaczne obniżki. Prognozy dla rynku wieprzowiny niestety nie rysują się optymistycznie.

Jak kształtował się rynek wieprzowiny w ostatnim tygodniu października?

Polska

W przedostatni tygodniu października br. na rynku krajowym odnotowano dalszy spadek cen żywca wieprzowego. W dniach 26–01.11.2020 r. zakłady objęte monitoringiem Zintegrowanego Systemu Rolniczej Informacji Rynkowej MRiRW poinformowały, że  żywiec wieprzowy kosztował przeciętnie po 4,41 zł/kg, o 1 grosz mniej niż w ubiegłym raporcie. Cena tego żywca była o 2% niższa niż przed miesiącem oraz o 24% niższa niż przed rokiem.

UE

W dniach 26–01.11.2020 r. średnio w UE dostawcy za świnie rzeźne klasy E uzyskiwali 139,33 EUR/100 kg masy poubojowej schłodzonej, względem 139,63 EUR, o -0,2 % mniej niż w poprzednim notowaniu.

Największy tygodniowy spadek cen odnotowano znowu na Cyprze (o 10,1%), a największy wzrost – w Estonii(o 0,5%). W Polsce cena żywca wieprzowego tej klasy, wyrażona w walucie unijnej ukształtowała się na poziomie 125,96EUR/100 kg względem 126,88  EUR/100 kg z zeszłego tygodnia, o 10% niższym niż średnio w UE i o 4% niższym niż w Niemczech.

W ostatnim tygodniu września br. cena sprzedaży półtusz wieprzowych w zakładach mięsnych wyniosła tyle co w ostatnim notowaniu czyli 6,51 zł/kg. W odniesieniu do notowań sprzed roku cena półtusz była niższa o 23%. 

Tab. 1 Średnie ceny netto (bez VAT) zakupu świń rzeźnych wg klasyfikacji poubojowej EUROP. (masa schłodzona [MPS]; -masa poubojowa ciepła [MPC] )

źródło: Ministerstwo Rolnictwa I Rozwoju Wsi. Zintegrowany system rolniczej informacji rynkowej

Tab. 2 Średnie ceny netto zakupu świń rzeźnych za wagę żywą – obliczane na podstawie cen za świnie wg masy poubojowej ciepłej (MPC) przy użyciu współczynnika wydajności rzeźnej podawanego przez GUS (0,78).

źródło: Ministerstwo Rolnictwa I Rozwoju Wsi. Zintegrowany system rolniczej informacji rynkowej

Tab. 3 Roczne zmiany cen zakupu świń rzeźnych wg klasyfikacji EUROP i żywca wieprzowego [MPC]- masa poubojowa ciepła.

źródło: Ministerstwo Rolnictwa I Rozwoju Wsi. Zintegrowany system rolniczej informacji rynkowej

Tab. 4 Średnie tygodniowe krajowe ceny prosiąt uzyskane w transakcjach targowiskowych.

źródło: Ministerstwo Rolnictwa I Rozwoju Wsi. Zintegrowany system rolniczej informacji rynkowej

Maria Chmal
źródło:Biuletyn “RYNEK MIĘSA WIEPRZOWEGO” MRiRW
kowr.gov.pl
kzp-ptch.pl

Foto: Pixabay 

Rynek wołowiny. Delikatna korekta w dół

0
rynek wołowiny

W ostatnim tygodniu października nadal mieliśmy do czynienia z brakiem stabilności na rynku wołowiny. Do czynienia mieliśmy z niewielkimi podwyżkami jednak szala przechylała się na stronę obniżek. 

Jak kształtowały się ceny na rynku krajowym?

W dniach 26–01.11.2020 cena zakupu żywca wołowego uległa minimalnej zmianie i  skupowano go po 6,23 zł/kg. Była ona o 1,5% niższa niż przed miesiącem, jednak o 4% wyższa niż przed rokiem. 

W połowie października br. zakłady mięsne sprzedawały kompensowane ćwierćtusze wołowe z młodych buhajków do 2 lat średnio po 13,14 zł/kg wobec 13,19 zł/kg tydzień wcześniej. Cena tego asortymentu była o 5 gr/kg niższa niż tydzień wcześniej i o 2 gr/kg niższa niż przed miesiącem, ale o 5% wyższa niż przed rokiem.

Najmłodsze byczki 8-12 miesięczne utrzymały wyraźnie potaniałyKilogram wagi żywej kosztował 6,49 względem 6,62  z zeszłego tygodnia. Cena ta jest wyższa  o 8,6% w stosunku do minionego miesiąca i o 1,3% wyższa niż rok temu.

Byki 12-24 miesięczne lekko podrożały. Wyceniane były na 6,99 zł/kg względem 6,91 zł. W porównaniu do analogicznego okresu 2019 ich cena jest wyższa o 6,6%.

Najstarsze byki <24 msc kolejny tydzień z rzędu notowały delikatny wzrost. W skupie za w.ż otrzymać było można 6,96 zł, o 9 gr więcej niż w minionym raporcie

 Cena krów po zeszłotygodniowym odbiciu znów uległa obniżce cen. W skupie za kilogram wagi żywej zyskać było można 5 zł/kg, o 3 gr mniej niż w ostatnim raporcie.

Jałówki znacznie potaniały. W ich przypadku tempo spadku w skali tygodnia wyniosło  1,3%. Cena za kilogram w.ż wynosiła 6, 59 zł/kg o 9 gr mniej.

Cena za MPC byków kształtowała się w zakresie: 12,04-13,12 zł/kgjałówek: 12,73 zł/kg a krów: 10,26 zł/kg.

* – jest to cena netto (bez VAT) zapłacona dostawcom bydła za dostarczony do rzeźni pełnowartościowy żywiec wołowy na bazie franco zakład. Cena ta zawiera również wszelkie dodatkowe płatności (premie, nagrody itp.) niezależnie od okresu w jakim zostały wypłacone.
**- w.ż.- waga żywa ( cenę za wagę żywą wyliczono stosując średnie wskaźniki wydajności rzeźnej uzyskane w Polsce (średnia ważona) w latach 2011-2015: bydło ogółem – 0,518 (było 0,507); byki do 2 lat – 0,539 (było 0,550); byki > 2 lat – 0,535 (było 0,520); wolce – 0,54 (było 0,540); krowy – 0,465 (było 0,478) i jałówki – 0,516 (było 0,530), mpc – masa poubojowa ciepła, mps – masa poubojowa schłodzona, 
*** z uwagi na ustawowy obowiązek nie identyfikowalności danych, ceny nie podano Źródło: Zintegrowany System Rolniczej Informacji Rolniczej (ZSRIR – MRiRW) 

Maria Chmal
źródło: gov.pl

Foto: Pixabay 

Organizmy pożyteczne w walce ze szkodnikami upraw

0

Z punktu widzenia przyrody szkodniki nie istnieją, bo każdy organizm ma swoją rolę do spełnienia. Jednak z perspektywy rolnictwa niektóre organizmy, jeśli występują w dużej liczebności, faktycznie wyrządzają nieodwracalne szkody w uprawach, powodując poważne straty w plonach. Jak się przed nimi chronić, wypełniając jednocześnie postulaty „Strategii na rzecz bioróżnorodności”? Wykorzystujmy naturę.

Pąjak sieciowy; fot. P. Bereś

Duża liczebność szkodników to nie tylko niższe plony o słabszej jakości, ale także wzrost ryzyka pojawienia się grzybów toksynotwórczych, które mogą wydzielać mykotoksyny groźne dla zdrowia, a nawet życia ludzi i zwierząt. Aby ograniczyć liczebność szkodników, rolnicy sięgają po metody integrowanej bądź ekologicznej ochrony roślin. Jednak bez względu na charakter gospodarstwa pierwszeństwo użycia mają zawsze metody niechemiczne, w tym wykorzystanie naturalnych mechanizmów samoregulujących. W praktyce oznacza to choćby wykorzystanie organizmów pożytecznych, które są naszymi naturalnymi sprzymierzeńcami w ochronie upraw przed szkodnikami.

Bioróżnorodność to podstawa

W ostatnich latach bardzo dużo się mówi o potrzebie ochrony bioróżnorodności. Zasady integrowanej ochrony roślin, która ma m.in. na celu jej zachowanie, zostały wdrożone w 2014 r., jednak – jak wykazuje najnowszy raport Europejskiej Agencji Środowiska (EEA) pt. „Stan środowiska naturalnego w UE” – pomimo stosowania integrowanej ochrony oraz rozwoju rolnictwa ekologicznego na terenie Wspólnoty, obserwuje się niepokojący spadek bioróżnorodności. Dlatego tak ważne jest upowszechnianie praktyk rolniczych, wspierających bioróżnorodność, która jest siłą natury i gwarantuje stabilność ekosystemów, gdzie każdy gatunek ma określoną funkcję, choćby w łańcuchach troficznych. 

Larwa bzyga; fot. P. Bereś

Wróg  – naturalny sprzymierzeniec

Obok dbania o utrzymanie bioróżnorodności, dla której najistotniejszymi zagrożeniami są działalność człowieka oraz obserwowane zmiany klimatyczne, konieczne staje się zatem także angażowanie naturalnych wrogów do ochrony upraw przed szkodnikami. Dlatego już dziś warto poszerzać wiedzę w tym kierunku i stopniowo wdrażać ją do praktyki rolniczej.

Jednak naturalni wrogowie (poza kilkoma gatunkami) nie są w stanie na tyle obniżyć liczebności gatunków szkodliwych, by nie było potrzeby ich odrębnego zwalczania. Gdyby tak się stało, niepotrzebna byłaby w ogóle interwencyjna ochrona roślin (biologiczna i chemiczna). Warto jednak dążyć do tego, aby naturalne mechanizmy wpływania na populację szkodników były jak najsilniejsze, a przez to redukowały liczbę zabiegów chemicznych lub biologicznych, które zawsze są dla gospodarstwa kosztem.

Larwa biedronki azjatyckiej; fot. P. Bereś

Szkodniki to też bioróżnorodność

Koncepcja totalnego zwalczania szkodników (poza gatunkami kwarantannowymi) powinna odejść do lamusa. Na polu zawsze warto pozostawiać część szkodników, bowiem przyciągają one swoich naturalnych wrogów, a dzięki temu uruchamiają się naturalne procesy regulacyjne. Gdybyśmy zwalczali szkodniki w 100%, zagrażałoby to istnieniu wielu organizmów, zwłaszcza tych, których rozwój jest w pełni uzależniony od konkretnych szkodników. Tu najlepszym przykładem są mszyce i niektóre ich pasożyty. Gdybyśmy unicestwili mszyce, rozwój niektórych pasożytniczych błonkówek byłby poważnie zagrożony, a to już naruszyłoby łańcuchy troficzne.

Biedronka siedmiokropka; fot. P. Bereś

Wdrożenie metod ochrony bioróżnorodności na polach jest więc uzasadnione zarówno ekonomicznie (brak konieczności ponoszenia kosztów na środki ochrony), jak i ekologicznie (wsparcie bioróżnorodności i wzmacnianie naturalnych procesów regulacyjnych). Dlatego warto poznać naturalnych sprzymierzeńców człowieka, czyli organizmy, które wspomagają nas w walce ze szkodnikami upraw. Rok 2020, czyli Międzynarodowy Rok Zdrowia Roślin, to dobry moment, aby przypomnieć, jakie organizmy wspomagają działalność rolniczą i ogrodniczą człowieka, choć ich wpływu niekiedy nawet nie dostrzegamy.

Naturalni wrogowie szkodników upraw

Naturalni wrogowie szkodników obejmują zarówno mikroorganizmy, jak i makroorganizmy z różnych grup systematycznych. Te najmniejsze to choćby wirusy i bakterie, ale także część ssaków odgrywa dużą rolę w ograniczaniu populacji organizmów szkodliwych.

Omomiłek; fot. P. Bereś

Wirusy owadobójcze

Wśród wirusów owadobójczych najbardziej znani są przedstawiciele bakulowirusów, w tym wirus poliedrozy jądrowej (NPV) spotykany zwykle u gąsienic motyli, np.: piętnówki kapustnicy, rolnicy zbożówki (i innych rolnic), słonecznicy, brudnicy mniszki i innych brudnicowatych. Stosowanymi w praktyce wirusami są także wirusy granulozy (GV), które wykorzystuje się w produkcji biopreparatów do zwalczania m.in. gąsienic owocówki jabłkóweczki (w uprawach sadowniczych). 

Bakterie owadobójcze

Zdecydowana większość rolników i ogrodników zna bakterię glebową Bacillus thuringiensis. Jej podgatunek „kurstaki” używany jest do biologicznego zwalczania niektórych gąsienic motyli, np.: bielinków, piętnówki kapustnicy, omacnicy prosowianki. Bakteria ta występuje naturalnie w środowisku i może samoistnie porażać różne szkodniki.

Grzyby owadobójcze

Grzyby owadobójcze obejmują głównie przedstawicieli owadomorkowców, workowców i strzępczaków. Owadomorki porażają zazwyczaj: mszyce, pluskwiaki, gąsienice różnych motyli, chrząszcze, muchówki, przędziorki i wiele innych. Wśród workowców i strzępczaków najbardziej znanymi ogrodnikom grzybami są: Beauveria bassiana oraz Metarhizium anisopliae. Grzyb B. bassiana może porażać m.in.: stonkę ziemniaczaną, omacnicę prosowiankę, stonkę kukurydzianą i inne. Na bazie tego grzyba zwykle produkowane są biopreparaty do ekologicznej ochrony roślin.

Pierwotniaki owadobójcze

Pierwotniaki owadobójcze występują naturalnie w środowisku i reprezentują gromady: wiciowce, korzenionóżki, gregaryny, schizogregaryny, mikrosporydia, haplosporydia, kokcydia i orzęski. Mogą ograniczać liczebność m.in. szkodników z rzędu motyli i chrząszczy. Nie zawsze powodują śmierć gatunku szkodliwego, ale poprzez jego osłabienie wpływają np. na spadek płodności, czy też zmniejszenie aktywności żerowania.

Nicienie owadobójcze

Naturalnie występującymi, ale obecnymi także w biopreparatach, organizmami (makroorganizmami) pozwalającymi redukować niektóre szkodniki są także nicienie owadobójcze. Do najpowszechniej spotykanych należą te z rodzaju Steinernema oraz Heterorhabditis, zasiedlające głównie środowisko glebowe. W niektórych krajach na bazie kilku gatunków nicieni zostały stworzone biopreparaty do zwalczania: pędraków, opuchlaków, larw stonki kukurydzianej, larwy muchówek, wciornastków, gąsienic motyli.

Owady i pajęczaki drapieżne

Na polach uprawnych najczęściej zauważalne są drapieżniki, a w szczególności drapieżne owady. Zalicza się do nich m.in. reprezentantów: biegaczowatych, kusakowatych, trzyszczowatych, gnilikowatych, omomiłkowatych, biedronkowatych, a także: pająki sieciowe, pająki wolnobiegające, roztocza, kosarze, złotookowate, bzygowate, zajadkowate, zażartkowate, dziubałkowate, pryszczarkowate, czy też skorki. Jest to jedna z najliczniejszych grup wspomagających człowieka w walce ze szkodnikami. Warto zaznaczyć, że liczebność biegaczowatych i ich skład gatunkowy to bioindykatory czystości środowiska. 

Kręgowce

Również kręgowce są naturalnymi sprzymierzeńcami rolnika w walce z organizmami szkodliwymi. Płazy i gady odgrywają ogromną rolę w eliminacji wielu szkodliwych czy też uciążliwych gatunków: ślimaków, owadów oraz gryzoni (głównie osesków). Bardzo ważna jest obecność ptaków (w tym drapieżnych) i niektórych ssaków, np. jeży.

Pasożyty

Interesującą grupą są pasożyty, które odżywiają się ciałem szkodników. Mogą to być pasożyty zewnętrzne, jak i wewnętrzne. Do pasożytów szkodników owadzich zalicza się błonkówki z rodzin: mszycarzowatych, oścowatych, kruszynkowatych, męczelkowatych, gąsieniczkowatych i bleskowatych, ale także i muchówki z rodziny rączycowatych. Na bazie niektórych gatunków powstały biopreparaty do upraw pod osłonami oraz na pola uprawne. Tu najlepszym przykładem są kruszynkowate wykorzystywane np. do biologicznego zwalczania omacnicy prosowianki.

Źródło:Dr hab. inż. Paweł K. Bereś, prof. IOR – PIB Instytut Ochrony Roślin – PIB, Terenowa Stacja Doświadczalna w Rzeszowie

Jak w kukurydzy poradził sobie New Holland CH7.70? [WIDEO]

0

Jesień to czas zbiorów wielu plonów, w tym kukurydzy na ziarno. Mieliśmy okazję sprawdzić, jak radzi sobie najnowszy kombajn zbożowy New Holland CH7.70. Jego premiera odbyła się na początku sierpnia, a próbkę swoich możliwości przy zbiorze kukurydzy zademonstrował w miejscowości Popielawy w woj. Łódzkim. | Krzysztof Grzeszczyk

Jedyny w Polsce kombajn w technologii mieszanej

Kombajn CH7.70 jest produkowany w Płocku na tej samej linii montażowej co seria CX 5 i CX 6 oraz kombajny serii TC. Produkcja seryjna rozpocznie się w styczniu. Na okres żniw zbudowano krótką serię kilkunastu maszyn przedprodukcyjnych, a ten egzemplarz, który mieliśmy okazję obejrzeć w pracy jest jedynym w kraju. Pozostałe kombajny pracują w innych krajach Europy. O zastosowanych rozwiązaniach w tym modelu rozmawialiśmy z Arturem Bednarczukiem z firmy New Holland Polska, który jest odpowiedzialny w Płockiej fabryce za kombajny zbożowe.

Czym wyróżnia się ten kombajn?

Najnowsza konstrukcja kombajnu zbożowego New Holland CH7.70 została zbudowana w oparciu o rozwiązania stosowane w kombajnach CX serii 6. Odróżnia ją od standardowego układu konwencjonalnego odmienny system separacji. Układ omłotowy wykorzystuje bęben o średnicy 607 mm i szerokości 1560 mm. Jest on taki sama jak w konwencjonalnych kombajnach CX serii 6.

Za bębnem znajduje się odrzutnik, który transportuje słomę z młocarni do sekcji separującej opartej na dwóch rotorach – Twin Rotor. Mierzą one 3454 mm długości i średnicy 541 mm. Rotory odpowiadają za proces separacji. Ten proces w nowym kombajnie jest bardzo wydajny. Wynika to przede wszystkim z dużej średnicy i długości rotorów oraz z powierzchni klepisk pod rotorami, która jest określona na blisko 2,9 m2. Różnice w wydajności przy zbiorze pszenicy sięgają średnio 25% na korzyć nowej konstrukcji modelu CH7.70 w porównaniu z kombajnem CX6.90. Zbiornik ziarna ma pojemność 9300 l, a prędkość wyładunku 100 l/s.

Pełną relację z pokazów polowych kombajnu New Holland w kukurydzy będzie można przeczytać w grudniowym numerze miesięcznika Agro Profil – ZAPRENUMERUJ JUŻ TERAZ!

Rynek zbóż. Który region oferuje najwyższe stawki za ziarno?

0

Jak minął ostatni tydzień? Z jakimi cenami mogliśmy spotkać się w skupach? Jakie czynniki wpłynęły na ceny? Odpowiedź jest w zasadzie prosta – stawki dyktują porty a obecnie największe zainteresowanie jest pszenicą. Jaki jest rezultat? Wyższe ceny pszenicy w cały kraju, chociaż największe w województwie pomorskim i zachodniopomorskim. Także zboża paszowe są droższe a to wynik małej ilości ziarna na rynku. 

W  dniach 26–01.10.2020  ceny zbóż zachowywały się różnokierunkowy

 Największe tempo wzrostu dotyczyło pszenicy i pszenżyta Natomiast znaczne obniżki objęły owies, żyto konsumpcyjne oraz jęczmień browarniany. Z zebranych danych udostępnionych przez ZSRiR możemy wyczytać, że w dniach 26–01.10.2020 r. pszenicę konsumpcyjną płacono średnio  827 zł/t wobec 816 zł/t tydzień wcześniej. Jednocześnie zboże to było o 8% droższe niż przed miesiącem i o 19% droższe niż w porównywalnym okresie 2019 r. W przypadku pszenicy paszowej cena kształtowała się na wyższym poziomie niż w minionym raporcie tj. 815 zł/t, o 7 zł więcej.

Za żyto konsumpcyjne średnio w kraju uzyskiwano 554 zł/t, o 4% niższym niż w poprzednim tygodniu czyli 23 zł mniej. Cena ta była o 6% wyższa niż miesiąc wcześniej i o 1% niższa niż przed rokiem.  Żyto paszowe utrzymało się na podobnym poziomie co w zeszłym tygodniu. W kraju za tonę surowca uzyskać było można  590 zł/t, o 5 zł więcej niż w poprzednim tygodniu.

Średnia cena zakupu j. konsumpcyjnego ukształtowała się na poziomie 668 zł/t wobec 622 zł/t tydzień wcześniej. Droższy był również jęczmień browarniany. Za tonę w skupie otrzymać można było 713 zł/t o 26 zł więcej niż minionym raporcie. Jęczmień paszowy podrożał o 2% w skali rozpatrywanego tygodnia. Cena w skupie wynosiła ok. 643 zł/t.

 Średnia cena owsa konsumpcyjnego wyniosła  585 zł/t i była o około 21 zł wyższa niż w poprzednim tygodniu. Cena owsa paszowego poszybowała w górę, z 510 zł/t do 560 zł/t

 Pszenżyto podrożało  o 1,8%. Na rynku krajowym cena wynosiła 689 zł/t. wobec 677 w ubiegłym tygodniu.

ZESTAWIENIE CEN W SKUPACH ZBÓŻ/ ceny podane w netto/tona na dzień 12.11.2020

Jak co tydzień, na podstawie wywiadu telefonicznego z poszczególnymi punktami skupu, sporządziliśmy zestawienie cen. Obecnie za pszenicę konsumpcyjną netto można otrzymać od 740 do 870 zł/t, za pszenicę paszową od 700 do 830 zł, za żyto od 450 do 690 zł, za pszenżyto od 530 do 750 zł, za jęczmień 530 do 860 zł a za owies od 440 do 680 zł. W tym tygodniu mamy do czynienia z dalszymi podwyżkami cen. Tym razem rzędu 10-50 zł na tonie w poszczególnych punktach skupu. Pojawiają się także delikatne korekty w dół na poziomie 10-60 zł na tonie.

województwoFirmaJęczmień browarnyJęczmieńpaszowy Żyto konsumpcyjneŻyto paszowePszenżytoPszenica konsumpcyjna Pszenicapaszowaowies konsum.owies paszowy
dolnośląskieFRUMENTAL Jerzy Linkiewicz 580.00 zł 510.00 zł460.00 zł550.00 zł800.00 zł 750.00 zł  500.00 zł
kujawsko-pomorskieAl-Samer Sp. z o. o. oddz. Włocławek600.00 zł600.00 zł  500.00 zł600.00 zł820.00 zł 780.00 zł 480.00 zł480.00 zł
lubelskieWS TRADE PLUS SP. Z O. O./Puławy530-550.00 zł530-550.00 zł  480-510.00 zł 480-510.00 zł  530-580.00 zł  750-760.00 zł   700-740.00 zł   470-510.00 zł 480-510.00 zł   
lubuskieAgro-Biznes Sp. J. Sularz, Rudnicki/ Gorzów wielkopolski 620.00 zł  530-560.00 zł660.00 zł   840.00 zł   740.00 zł   550.00 zł  
-/-PHU AGROIMPEX SP. Z O.O.650.00 zł   660.00 zł(+10) 590.00 zł 590.00 zł  665.00 zł(-5) 840-850.00 zł  780.00 zł   550.00 zł 
mazowieckieBIMAR Marta Bicz/ Zwoleń   450.00 zł 580.00 zł  720.00 zł    440.00 zł
podlaskieElewarr Sp. z o. o., oddział Bielsk Podlaski     790.00 zł    
pomorskieZIARN-POL Sp. z o.o. 640.00 zł(+40)530-540.00 zł  520.00 zł 660.00 zł(+10)800-820.00 zł(+20) 760.00 zł(+20) 500.00 zł500.00 zł
śląskieMłyn Gospodarczy Marek Kucias Zbrosławice  510.00 zł(+10)  740.00 zł    
wielkopolskie„Biuro Maklerskie Warszawskiej Giełdy Towarowej S.A. Sylwester Dudziak”Śrem660-860.00 zł  610-690.00 zł  550-640.00 zł(+20/30)520-620.00 zł(-30/50)660-760.00 zł 780-900.00 zł(+30)760-840.00 zł(+10) 580-680.00 zł 540-640.00 zł   
-/-Elewarr Sp. z o. o., oddział Gądki600.00 zł 580.00 zł  520.00 zł  500.00 zł 620.00 zł(+20) 800.00 zł(+40) 760.00 zł(+40)   
zachodniopomorskieAlsamer Sp. z o. o. oddz. Łobez600-620.00 zł 600-620.00 zł550.00 zł 550.00 zł  630-650.00 zł(+20)  840-850.00 zł(+10)    540-550.00 zł  540-550.00 zł

Maria Chmal
źródło: Ministerstwo Rolnictwa I Rozwoju Wsi. Zintegrowany system rolniczej informacji rynkowej, kowr.gov.pl
zdj:pixbay.com

Wydajny zbiór czystej paszy z pastwisk i łąk jest kluczowym etapem w procesie hodowli

0

W ostatnich latach warunki pogodowe często zmuszają rolników do zbioru zielonej paszy z pola w krótkim czasie. Dodatkowo susza wpływa na mniejszą liczbę pokosów i ilość zebranej paszy zielonej. Hodowcy zbierając mniejszą ilość paszy poszukują rozwiązań, które zapewniają jej wysoką jakość a szczególnie czystość już na etapach koszenie, przetrząsania, zgrabiania, zbioru. Wykonanie tych prac w wąskich oknach czasowych wymaga wydajnych i niezawodnych maszyn.

Jakość i ilość zebranej paszy w okresie jesiennym to jeden z kluczowych aspektów wydajności gospodarstwa rolnego opierającego swój byt na hodowli bydła mięsnego lub mlecznego. Aby określić wagę tego zjawiska wystarczy zauważyć, że obecnie w Polsce (dane za 2019, źródło: GUS) hodowanych jest około 2 mln 403 tys. krów z czego ponad 2 mln 164 tys. to bydło mleczneCo roku poziom produkcji mlecznej w polskich gospodarstwach wzrasta. Według Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka w 2019 roku krowy będące pod oceną osiągnęły średnią wydajność na poziomie 8530 kg mleka rocznie. Jest to prawie 100% więcej niż jeszcze 20-30 lat temu. Wzrost wydajności, rok do roku, krów mlecznych stanowi coraz większe wyzwanie dla hodowców. Jedyną drogą do pełnego wykorzystania ich potencjału jest optymalne dostarczenie zbilansowanego i jakościowego pokarmu. Stąd coraz większe znaczenie ma jakość pozyskiwanej paszy z zielonek (kiszonki).

Polskie mleko jest niezwykle jakościowym produktem. O jakość codziennie dbają tysiące gospodarstw. Rolnicy trudniący się branżą mleczarską, troszczą się o wysoką produktywność stada i ich dobrostan. Dlatego od lat chętnie wybierają maszyn wyposażone w nowoczesne rozwiązania zwiększające wydajność i bezpieczeństwo pracy, podwyższające jakość paszy, szczególnie jej czystość, a tym samym podnoszą wydajność mleczną stada.

Są marki na rynku, które oferty oraz specyfikacje maszyn na nowy sezon przygotowują już jesienią, aby rolnik miał wystarczająco czasu na dokładne zapoznanie się z ofertą, wybranie optymalnego wyposażenia maszyny idealnie dopasowanej do oczekiwań i swojego budżetu. Dodatkowo niektórzy producenci przygotowują ciekawe propozycje dodatkowych opcji wyposażenia wpływających na wyższą wydajność oraz jakość pracy maszyny do zbioru paszy. Rozwiązania technologiczne marki CLAAS wychodzą naprzeciw potrzebom rolników, dając im narzędzia do efektywnej i jakościowej pracy w postaci maszyn zielonkowych. Są to m.in.: belka tnąca MAX CUT czy prasa ROLLANT z systemem MPS, zwiększającym zagęszczenie beli – teraz również w wersji FIRST CLAAS. To właśnie dzięki opiniom rolników, którzy nie ustają w poszukiwaniu coraz to lepszych rozwiązań dla gospodarstwa, powstała wersja FIRST CLAAS.

– Ekskluzywna wersja FIRST CLAAS, którą wprowadziliśmy do portfolio naszych maszyn zielonkowych, jest w całości zbudowana na opiniach Klientów. Opcje, które zostały wybrane, są najbardziej użytecznymi i przydatnymi udogodnieniami w codziennym dniu pracy. Użytkownik korzystający z opcji FIRST CLAAS, może liczyć na jeszcze lepsze parametry wydajności maszyny, a także wyższy komfort pracy, żywotność maszyny i bezpieczeństwo obsługi. Warto podkreślić też, że w kwestii bezpieczeństwa CLAAS nie ma sobie równych. Podczas ostatniego niezależnego badania przeprowadzonego wśród rolników przez Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu w kategorii BEZPIECZEŃSTWO najwyżej ocenione zostały ciągniki marki CLAAS – podkreśla Emil Kaźmierczak Product Manager odpowiedzialny za ciągniki niższej i średniej mocy w CLAAS Polska. 

Dlaczego warto wybrać FIRST CLAAS?

Opcja FIRST CLAAS jest wyjątkowym pakietem, który wesprze w pracy każde gospodarstwo. Innowacyjne rozwiązania można porównać i zamówić u swojego stałego Dealera, który znając potrzeby setek swoich Klientów, jest w stanie przygotować atrakcyjną ofertę specjalną na wyposażenie z 50 proc. rabatem, dzięki czemu wyposażenie maszyny jest jeszcze bogatsze w lepszej cenie.

Kosiarka DISCO 3200 ze zwiększony bezpieczeństwem w transporcie

Kosiarka bardzo dobrze znana rolnikom, która zapewnia komfort i bezpieczeństwo w transporcie, a także gwarantuje wydłużoną żywotność maszyny. W wersji FIRST CLAAS dodatkowo znajduje się teraz hydrauliczna blokada transportowa oraz płozy ścieralne.

Hydrauliczna blokada transportowa to opatentowana zapadka zabezpieczająca o podwójnej funkcji – ryglowania transportowego i ogranicznika przy podnoszeniu do uwroci. Płozy ścieralne zaś stanowią osłonę belki tnącej i wykonane są z odpornej na ścieranie stali. Każda płoza ślizgowa dysku tnącego może zostać dodatkowo zabezpieczona płozą ścieralną. Stanowi to doskonałą ochronę płóz ślizgowych przed intensywny zużyciem, co zdecydowanie zwiększa trwałość maszyny.

Kosiarka dyskowa DISCO 32 i jeszcze wyższa jakość paszy

Ta maszyna nie tylko zapewnia wysoki komfort i bezpieczeństwo użytkowania, ale także dba o wysoką jakość paszy. Kosiarka DISCO 32 w pakiecie FIRST CLAAS posiada dodatkowo ograniczenie podnoszenia na nawrotach, zewnętrzną blachę pokosu, a także płozy ścieralne.

Ograniczenie podnoszenia na nawrotach sprawia, że zawór hydrauliczny automatycznie zamyka dopływ oleju do siłownika podnoszenia na ustalonej wysokości. – Dzięki temu kosiarka jest zawsze podniesiona do poziomu uwroci, posiada wystarczająco dużo miejsca powyżej i poniżej, co ogranicza zagrożenie jej uszkodzenia – mówi Paweł Baurycza, Manager Produktu z CLAAS Polska.  Zewnętrzna blacha pokosu zaś służy do tworzenia wąskich pokosów. Materiał jest wąsko odkładany za kosiarką, co ogranicza rozjeżdżanie już skoszonego materiału przez koła ciągnika. Dodatkowo materiał nie przesycha tak intensywnie.

Wytrzymały przetrząsacz VOLTO 65 

Przetrząsacz w gospodarstwie jest niezbędną maszyną, która zadba o wysoką jakość paszy. Jest przy tym niezwykle wytrzymały i trwały, co szczególnie ważne w kwestiach ekonomicznych. Pakiet FIRST CLAAS dodatkowo obejmuje zabezpieczenie zębów maszyny o średnicy 9,5 mm i koło kopiujące na trzypunktowym zaczepie.

Ze względu na zaokrąglony kształt dźwigara, zęby są oparte na dużej powierzchni. Zabezpieczenie chroni przed utratą zębów na każdym z dźwigarów. Pięć zwojów zębów daje im bardzo wysoką elastyczność, co przekłada się na równy rozrzut paszy i wysoką wytrzymałość samych zębów. – To jednak nie wszystko, elastyczność zapobiega też wnikaniu zębów w glebę, co często jest przyczyną zanieczyszczeni paszy – komentuje, zwracając uwagę na zaletę tego rozwiązania, Paweł Baurycza z CLAAS Polska.

Zęby wirnika bowiem zapewniają czyste, warstwowe zbieranie pokosów i dobre przemieszanie. Maszyna dba więc o wysoką redukcję zanieczyszczeń dzięki stopniowej obróbce. Zapewnia to maksymalny rozdział każdej paszy. Przetrząsacz wyposażony w koło kopiujące na trzypunktowym zaczepie jest w stanie zapewnić jednocześnie możliwe wysokie prędkości robocze oraz bardzo niskie zanieczyszczenie paszy. Maszyna płynnie przemieszcza się po terenie dzięki kołu kopiującemu, które przejmuje na siebie nierówności terenu.

Zgrabiarki LINER 2700, gotowy na wszelką ewentualność

Gotowe do każdej pracy zgrabiarki LINER 2700 również objęte są pakietem FIRST CLAAS. Dzięki opiniom użytkowników zostały dodatkowo wzbogacone o hydrauliczne pojedyncze podnoszenie wirników oraz koło zapasowe z uchwytem.

W ten sposób maszyna może hydraulicznie unosić pojedyncze wirniki, a jej obsługa odbywa się przez zawór trójdrożny.  – To rozwiązanie wypada korzystnie dla mniejszych pól, gdyż znacznie poprawia zwrotność maszyny i przyspiesza pracę– mówi Paweł Baurycza. – Koło zapasowe z uchwytem zaś, zapewnia stałe bezpieczeństwo użytkowania, a w razie awarii ogumienia podwozia wirnika skraca czas przestoju – dodaje.

Komfort codziennej obsługi w VARIANT 460 RC 

Wydajna maszyna jaką jest prasa zmiennokomorowa VARIANT 460 RC zapewnia wysoki komfort pracy oraz komfort codziennej obsługi. Wersja FIRST CLAAS została wzbogacona o podbieracz z pojedynczym dociskaczem rolkowym, opcję wskazania prawo-lewo i ręczny układ centralnego smarowania.

Zaawansowany i sprawdzony system w prasach CLAAS sprawia, że jedna rolka dociskowa prowadzi płynnie materiał na podbieraczu, tym samym poprawiając jego przepływ oraz podawanie do rotora. Dzięki temu zapewniony jest optymalny przepływ materiału, szybkie i równomierne przekazywanie do rotora, wyższa przepustowość w dużych pokosach oraz idealny kształt balotów przy wysokiej przepustowości i optymalnym podawaniu.

Opcja wskazania zaś sprawia, że operator ma stałą kontrolę nad stopniem równości wypełniania komory, co wpływa pozytywnie na uzyskany kształt balotów. Ręczny układ centralnego smarowania natomiast zapewnia obniżenie kosztów konserwacji i znacznie skraca poświęcony temu czas. 

Wysoka jakość bel w ROLLANT 520 RC 

O zaletach prasy stałokomorowej nie trzeba nikogo przekonywać. Maszyna zapewnia najwyższą jakość bel, która przekłada się na najwyższą jakość paszy. Wersja FIRST CLAAS obejmuje opcję MPS – MAXIMUM PRESSURE SYSTEM. Jest to zaawansowana technologia opierająca się na stalowych walcach komory prasowania z systemem MPS, które zapewniają wykonanie odpornych na rozerwanie balotów z mocno sprasowanym rdzeniem. MPS, uchylny segment trzech walców w tylnej pokrywie pras ROLLANT, zapewnia dodatkowy nacisk. W momencie rozpoczęcia formowania balotu trzy walce MPS wchodzą do wnętrza komory prasującej. Coraz większy balot wyciska je ku górze, aż do położenia krańcowego. Dzięki temu balot obraca się od samego początku i jest zagęszczany już od średnicy 90 cm. W ten sposób można uzyskiwać idealnie sprasowane, wysoko zagęszczone baloty, nawet przy wysokiej prędkości jazdy.

– Oferta FIRST CLAAS to wynik systematycznego badania opinii Klientów, które zebrane razem posłużyły do przygotowania tej wyjątkowej specyfikacji maszyn. Te udogodnienia odzwierciedlają potrzeby rolników, które zapewniają jeszcze wyższą wydajność, bezpieczeństwo, jakość pracy. Specyfikacją FIRST CLAAS objęliśmy obok ciągników i ładowarki teleskopowej również wybrane modele maszyny zielonkowych, które obecnie można kupić również w atrakcyjnym finansowaniu – wyjaśnia Piotr Dziamski, Dyrektor Wsparcia Sprzedaży, z CLAAS Polska.

FIRST CLAAS to wyjątkowe pakiety rozwiązań zapewniających wyższą wydajność pracy oraz trwałość maszyny. Dodatkowo zastosowana technologia wpływa na czystość zbieranej paszy. Takie podejście jeszcze bardziej dobitnie pokazuje w jaki sposób CLAAS postrzega swoich klientów. – (…) są oni nieodłączną częścią budującą jakość i wyposażenie maszyn. Dzięki informacji zwrotnej i jasnym wskazówkom przygotowywane są specyfikacje maszyn oraz dodatkowe opcje spełniające najważniejsze wymagania rolników – komentuj Paweł Baurycza. Analizując dokładnie wybór modelu maszyny oraz jej specyfikację, warto oprzeć się na potrzebach, jakie stawia przed rolnikiem dane gospodarstwo. Następnie można w łatwy sposób skonfigurować maszynę za pomocą konfiguratora online lub odwiedzając swojego stałego doradcę u DEALERA CLAAS.

Źródło:informacja prasowa

Bardzo wysokie temperatury nadal nie odpuszczają [POGODA]

0

W przyrodzie, tej meteorologicznej nic nie ginie i podejrzewam, że za tak długi i spokojny czas (mamy tej jesieni bardzo słabe wiatry), w czerwcu również było bardzo spokojnie, duszno i parno, już za jakiś czas przypłacimy tygodniami wichur, być może orkanów z wiatrem powyżej 100 km/h.

Póki co w pogodzie nadal spokój. W nocy i nad ranem popada miejscami słabo do 1-3 mm na Mazurach i Podlasiu.Na pozostałym obszarze sucho i przeważnie pochmurno. Mgły spowiją wiele regionów północnej części kraju oraz środkowego wschodu. W nocy przeważnie 5/8 stopni, w regionach podgórskich miejscami nie mniej niż 10/13 stopni Celsjusza.

W ciągu dnia w końcu w wielu regionach choć na chwilę pokaże się słońce. Tak będzie wszędzie za wyjątkiem północnego wschodu. Na środkowym wschodzie skrawek błękitu nieba pojawi się głównie po południu. Przed południem pokropi jeszcze miejscami na Podlasiu.

Wiatr powieje umiarkowanie z południa w porywach do 35 km/h.

Będzie gorąco jak na połowę listopada. Nawet 16 stopni pokażą termometry w rejonie Andrychowa, Inwałdu, Bielsko Białej oraz w rejonie Jawora, Legnicy, Jeleniej Góry i Brzegu. Najchłodniej pod chmurami na Podlasiu- 10/12 stopni.

W poniedziałek o poranku na zachodzie kraju pojawi się front i spadnie pierwszy od długiego czasu deszcz w ilości 1-3 mm.

Wzrostowa tendencja cen na rynku mleczarskim. Na jak długo?

0

Ceny w skupie rosną od kilku miesięcy.Według danych Komisji Europejskiej w Polsce cena mleka surowego w skupie wzrosła we wrześniu o 1,9 proc. i wyniosła 31,38 euro/100 kg. W ujęciu wrzesień 2019- wrzesień 2020 kwotowania wzrosły o 3,2 proc. Optymistycznego ducha ochładza dwuprocentowy spadek indeksu na Global Dairy Trade, ostatnim przetargu przetworów mleczarskich. Ujemny indeks może zwiastować problemy związane z recesją i koniec stabilizacji na rynku mleka.

Jak kształtowały się ceny na rynku krajowym?

Na rynku krajowym w ostatnim tygodniu października 2020 r. odnotowano wzrost cen większości monitorowanych produktów mlecznych. Według danych Zintegrowanego Systemu Rolniczej Informacji Rynkowej MRiRW w dniach  25–01.11.2020 r. masło w blokach znacznie podrożało. Zbywano je przeciętnie po 16,34 zł/kg, o 2,5% drożej niż tydzień wcześniej i o 4% drożej niż przed miesiącem. Cena zbytu masła konfekcjonowanego ukształtowała się na poziomie 17,42 zł/kg (3,48 zł za 200 gramową kostkę),  o 1% taniej niż w poprzednim notowaniu.

Na drugim tygodniu października cena zbytu OMP wyniosła 9,39 zł/kg wobec 9,37 zł/kg tydzień wcześniej. Za pełne mleko w proszku płacono 11,42 zł/kg, o 1,5% mniej niż w poprzednim notowaniu, i o 2% mniej niż miesiąc wcześniej. OMP było o 5% tańsze niż przed rokiem a PMP – 5,5%.

Ceny poszczególnych produktów mleczarskich w skupach

Cały czas mamy do czynienia ze stabilną ceną mleka w skupie na poziomie około 1,38 zł/l- 1,41 zł/l w zależności od zakładu skupującego oraz cennika. W tabelach poniżej zostały przedstawione ceny produktów mleczarskich jakie kształtowały się w połowie października.

1.Produkty mleczarskie płynne.

2. Produkty mleczarskie stałe.

3. Sery i twarogi.

Maria Chmal
źródło: Biuletyn „Rynek mleka” Ministerstwo Rolnictwa I Rozwoju Wsi. Zintegrowany system rolniczej informacji rynkowej, kowr.gov.pl, pfhb.pl

zdj:pixabay.com

Grupa CIECH stawia na rozwój biznesu środków ochrony roślin

0

CIECH Sarzyna, największy polski producent środków ochrony roślin, rozpoczyna intensywny okres przedsprzedaży na następny sezon. Proces ten ma wesprzeć kolejne już w tym roku poszerzenie portfolio spółki. Wprowadzenie nowych produktów – MICOSAR® 60 SL, RECOSAR® 960 SC i STRONGSAR® 480 SL – jest także kontynuacją największego w historii firmy programu rozwoju oferty. W dynamicznym rozwoju biznesu, ma pomóc spółce także wdrożony ostatnio innowacyjny system wsparcia sprzedaży dla dystrybutorów oraz dalsza ekspansja na zagranicznych rynkach, takich jak Rumunia czy Australia. Podejmowane działania przynoszą pierwsze efekty – w I półroczu 2020 roku udział rynkowy CIECH Sarzyna w Polsce wzrósł do poziomu najwyższego od pięciu lat.

“Rynek środków ochrony roślin jest jednym z filarów biznesowych Grupy CIECH, dlatego w ostatnich miesiącach intensywnie pracowaliśmy nad rozwojem naszego biznesu agro. W tym celu usprawniliśmy procesy sprzedażowe, uruchomiliśmy wiele inicjatyw wspierających nasze działania od strony cyfryzacji procesów, a także zainwestowaliśmy w sprawny proces rejestracji nowych produktów. Wszystkie te działania przyczyniły się do znaczącego rozwoju naszej działalności i zaprocentują w perspektywie długoterminowej – bo właśnie tak patrzymy na funkcjonowanie biznesu agro w ramach CIECH. Rozwój tego segmentu stanowi ważny element naszej strategii zakładającej dywersyfikację przychodów i ekspansję Grupy na rynkach międzynarodowych„ – mówi Dawid Jakubowicz, Prezes Zarządu CIECH S.A.

Mimo dominacji rynku przez wielkie koncerny międzynarodowe, po pierwszym półroczu 2020 roku udział CIECH Sarzyna w polskim rynku środków ochrony roślin wzrósł, według niezależnych badań[1], do ponad 5 proc., z niecałych 4 proc. rok wcześniej. Intensywny rozwój biznesowy to efekt licznych działań, takich jak m.in. inwestycja w nowoczesne laboratorium badawczo-rozwojowe spółki, które pod koniec 2019 roku otrzymało prestiżową certyfikację „GLP” (ang. Good Laboratory Practice) – „Dobra Praktyka Laboratoryjna”. Znaczące korzyści przyniosło również oferowanie klientom pełnych programów ochrony roślin dla kluczowych upraw.

CIECH Sarzyna nie ogranicza swojej działalności tylko do rynku rodzimego. Obecnie spółka dostarcza swoje produkty do blisko 50 krajów na trzech kontynentach i planuje w tym obszarze dalszą ekspansję na kolejne rynki. Największy polski producent środków ochrony roślin działa m.in. w Rumunii, której rynek dynamicznie się rozwija i w 2019 roku osiągnął wartość 511 mln euro. Rumunia to obecnie także jeden z największych eksporterów płodów rolnych w Unii Europejskiej, zwłaszcza kukurydzy i zbóż oraz słonecznika. Podjęta kilka lat temu strategiczna decyzja Grupy CIECH o ekspansji, dzięki konsekwentnej realizacji, pozwoliła uzyskać do tej pory rejestrację kilkunastu produktów na tamtejszym rynku, a kolejne rejestracje są oczekiwane w 2020 roku. Ważnym elementem strategii CIECH jest również budowa świadomości marki oraz rozwój współpracy z lokalnymi partnerami.

Poza Rumunią, Grupa intensywnie rozwija sprzedaż środków ochrony roślin na innych rynkach w Europie i poza nią. CIECH Sarzyna obsługuje obecnie m.in. rynek niemiecki, australijski, tajski czy rosyjski, a przejęty w 2018 roku Proplan działa m.in. w Hiszpanii, Portugalii, Włoszech, Ameryce Łacińskiej oraz w północnej Afryce.

– „W ostatnim roku wzmocniliśmy działalność CIECH Sarzyna od strony procesowej – zmiany usprawniły rozwój biznesu, pozwalając na lepszą identyfikację potrzeb naszych klientów i wzmacniając nasze wzajemne relacje. W obszarze ekspansji zagranicznej koncentrujemy się na rynkach o największym potencjale, a dzięki przejętej spółce Proplan zyskaliśmy przyczółki do działań na odległych rynkach w Ameryce Łacińskiej, takich jak m.in. Brazylia i Meksyk. Włączenie hiszpańskiej spółki w strukturę Grupy, pozwoliło nam także na poszerzenie portfela produktów i dało know-how w nowych obszarach, np. insektycydów, dzięki czemu nasza oferta dla globalnego klienta staje się jeszcze bardziej komplementarna. Nieustannie dbamy również o koszty oraz optymalizację działalności, dlatego przymierzamy się do przeniesienia produkcji środków z portfela Proplanu do zakładu w Nowej Sarzynie„ – mówi Wojciech Babski, szef BU Agro w Grupie CIECH i Prezes Zarządu CIECH Sarzyna.

Źródło: informacja prasowa Grupy CIECH