Strona główna Blog Strona 900

Grypa ptaków szaleje, a Minister Puda apeluje

0
Grypa ptaków szaleje, a Minister Puda apeluje

W związku z nasilającą się obecnie falą epidemii grypy ptaków HPAI, Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Grzegorz Puda wydał drugie już specjalne oświadczenie i apel do hodowców w tej sprawie:

– W walce z grypą ptaków musimy działać wspólnie – stwierdza Minister Rolnictwa. – Bez Waszego zaangażowania działania ministerstwa i rządu będą mniej skuteczne.

Dlatego proszę i apeluję do wszystkich rolników i hodowców drobiu. Do każdego mieszkańca wsi, u którego na podwórku biega choćby najmniejsze stadko kur. Przestrzegajcie Państwo zasad bioasekuracji. Proszę utrzymujcie drób w sposób ograniczający jego kontakt z dzikimi ptakami. Stada wolno biegające trzeba koniecznie zamknąć w odpowiednim pomieszczeniu. Przechowujcie Państwo słomę pod przykryciem. Pamiętajcie, aby nie poić drobiu oraz ptaków utrzymywanych przez człowieka wodą ze zbiorników, do których mają dostęp ptaki dzikie. Nie zapominajcie Państwo także, aby wyłożyć maty dezynfekcyjne przed wejściami i wyjściami budynków inwentarskich, w których jest utrzymywany drób.

Czas ucieka, a pomocy brak

Powyższy apel Minister Grzegorz Puda uzupełnia zapewnieniem mówiącym o tym, że rolnicy i hodowcy drobiu mogą być spokojni o to, że zarówno Rząd jak i szef resortu nie pozostawią ich bez wsparcia, a najważniejsze jest wspólne działanie. Pytanie tylko, czy same oświadczenia wystarczą? Czy w obecnej sytuacji, gdy odnotowano w ostatnim czasie aż 225 ognisk wysoce zjadliwej grypy ptaków i epidemia się nasila, a rolnicy ponoszą ogromne straty, samo wydawanie apeli to wystarczająca metoda działania?

Czas ucieka, każdy dzień to nowe ogniska i konieczność utylizacji dziesiątków tysięcy sztuk drobiu. Pytanie zatem: czy to nie czas najwyższy by zwołać Krajowy Sztab Kryzysowy i usystematyzować działania w skali kraju, wyjaśnić wszystkie sprawy związane z wypłatami odszkodowań, a także przydzielić większe środki i siły do prac przy eliminacji szkód?
Tego niestety Minister Rolnictwa Grzegorz Puda nie wyjaśnia. 

Źródło: MRiRW
Foto: Pixabay 

Bez przymrozków na zachodzie i południu Polski [POGODA]

1
Bez przymrozków na zachodzie i południu Polski

W nocy sporo chmur na niebie na zachodzie kraju- Zachodnie Pomorze, Ziemia Lubuska, Dolny Śląsk, Opolszczyzna, zachód, południe i centrum Wielkopolski oraz miejscami w Małopolsce i Górnym Śląsku- dzięki temu noc bez mrozu. Termometry nad ranem wskażą to 2-4 stopnie.

Na pozostałym obszarze przewaga pogodnego nieba nad chmurami, przez co zimno. Temperatura spadnie do -3/-1 stopnia, a lokalnie między Łodzią a Kielcami oraz między Toruniem, Śliwicami, Chojnicami może być do -4 stopni- takie wartości wskażą termometry na wysokości 2 metrów. Ziemia jest jeszcze ciepła i w wielu miejscach, a zwłaszcza na cieższych glebach przymrozem przy ziemi nie wystąpi.

W ciągu dnia dużo słońca, jednak po południu przybędzie chmur kłębiastych, które zaczną przynosić przelotne opady. Najwięcej ich pojawi się w pasie od Poznania po Kalisz, Łódź oraz na Podlasiu, Warmii i Mazurach. Opady nie przekroczą nigdzie 3 mm. W dalszym ciągu po dość cichej nocy w ciągu dnia wiatr się nasili i powieje w porywach do 55 km/h.

Grzebowisko padłego drobiu w Lipowcu?

0
Grzebowisko padłego drobiu w Lipowcu?

Nasila się fala epidemii grypy ptaków. Od początku roku wykryto już 225 ognisk HPAI. 
W takich przypadkach przepisy bezwzględnie nakazują likwidację i utylizację. Skala tego procesu dotyczy dziesiątek tysięcy sztuk. Powstają w związku z tym poważne problemy z właściwym zabezpieczeniem padliny.

Grzebowisko w żwirowni?

Być może pośrednio lecz boleśnie skutków epidemii doświadczą mieszkańcy Lipowca Kościelnego (powiat mławski, woj. mazowieckie). W miejscowości tej miałoby powstać grzebowisko drobiu padłego na ptasią grypę. Z tego rodzaju ofertą wystąpił lokalny prywatny przedsiębiorca, właściciel miejscowego wyrobiska po żwirowni. Przedsiębiorca podjął już działania. Na stworzenie grzebowiska zgodę wydał Powiatowy Lekarz Weterynarii w Mławie. Obecnie inwestor czeka na decyzję innych służb, m.in. Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Jeśli grzebowisko powstanie, to tysiące martwych ptaków z różnych miejscowości trafiać będzie do 3. hektarowego wyrobiska usytuowanego na lipowieckich wzgórzach. Trwają tam już prace związane z utwardzeniem wjazdu na wyrobisko. 

Protest i spotkanie

Mieszkańcy gminy nie kryją rozżalenia. Mają pretensje m.in. o to, że nikt nie konsultował z nimi tej lokalizacji. W środę (21 kwietnia br.) Wójt Lipowca Kościelnego Jarosław Goschorski zorganizował spotkanie przed urzędem gminy. Obecny był również Wojewódzki Lekarz Weterynarii z Siedlec. Jednak spotkanie na które przyszło kilkadziesiąt osób nie przyniosło oczekiwanego efektu. Wojewódzki Lekarz Weterynarii zadeklarował jedynie, że bezzwłocznie będzie rozmawiał o tym problemie z wojewodą mazowieckim. Nie udało się też do końca wyjaśnić, czy inwestor posiada wszystkie niezbędne zezwolenia. Podczas dyskusji mieszkańcy wskazywali na możliwość zatrucia wód gruntowych, a także na problem poruszania się pojazdów o dużej masie po drodze o dopuszczalnym obciążeniu do 16 ton. W efekcie policja z Mławy interweniowała w sprawie. A podczas spotkania Wójt apelował do mieszkańców o wspólne działanie. Dodajmy, że tego samego dnia doszło do pierwszej próby zablokowania inwestycji. Mieszkańcy zapowiadają też blokady transportów padliny do tego miejsca.
 
Źródła i foto: Radio7, portal codziennikmlawski, Urząd Gminy Lipowiec Kościelny 

Pioneer już od 95 lat na rynku

0
Pioneer już od 95 lat na rynku

Marka Pioneer jest znana rolnikom z odmian kukurydzy oraz rzepaku. Jednak mało kto wie, że historia tej firmy zaczęła się 1926 od realizacji pomysłu na wyhodowanie nasion mieszańców kukurydzy. Pioneer® był jedną z pierwszych firm nasiennych, która rozpoczęła hodowlę nowoczesnych, zaawansowanych nasion odmian mieszańcowych. Dziś jest to rozpoznawalna na całym świecie marka, która należy obecnie do Corteva Agriscience, globalnego lidera w zakresie innowacyjnych rozwiązań dla rolnictwa.

 „Produkty i usługi marki Pioneer® należą do najbardziej innowacyjnych rozwiązań na rynku, dzięki którym rolnicy mogą maksymalizować plony i uprawiać rośliny, których potrzebujemy, aby zaspokoić rosnące potrzeby żywieniowe świata,” – powiedział Jim Collins, dyrektor generalny Corteva Agriscience. „Od 95 lat wspieramy rolników, inwestujemy w społeczności  i promujemy zrównoważone praktyki rolne. I będziemy to robić przez wiele następnych lat ”.

Pioneer® wywodzi się ze Środkowo-Zachodnich Stanów Zjednoczonych, ale obecnie działa w skali globalnej. W Polsce, Pioneer® prowadzi działalność od 1986 roku. “To Pioneer® pomógł stworzyć rolnictwo jakie znamy, nie tylko w USA, ale na całym świecie,” – powiedział Pawel Trawiński, dyrektor działu sprzedaży nasion w Corteva Agriscience w Polsce. “W Polsce Pioneer® od 35 lat dostarcza rolnikom wysokiej jakości nasiona i wspiera ich w prowadzaniu gospodarstw rolnych.”

Przez blisko 100 lat Pioneer® skupiał się na wprowadzaniu innowacji, których efektem była wyższa wydajność, bardziej zrównoważone praktyki rolne i wprowadzanie ulepszeń 
w rolnictwie w tych obszarach, które wcześniej uważano za nieosiągalne. Dzięki ogromnemu wyborowi nasion o sprawdzonych właściwościach, Pioneer® ugruntował swoją pozycję jako jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w rolnictwie.

Dlaczego warzywa i owoce tracą wartości odżywcze?

0
Dlaczego warzywa i owoce tracą wartości odżywcze?

W ostatnich latach zauważalny jest spadek zawartości witamin i minerałów w warzywach i owocach.Powoduje to powstawanie w naszej diecie niedoborów podstawowych składników odżywczych, a to wpływa negatywnie na nasze zdrowie. Ma to również znaczenie, jeśli chodzi o sam smak produkowanej żywności, która traci go praktycznie całkowicie. Dlatego tak ważne jest aktywne odżywianie gleby zarówno w uprawach rolniczych, jak i przydomowych ogródkach.

Zmniejszenie wartości odżywczych, a co za tym idzie także walorów smakowych w warzywach i owocach jest bezpośrednio związane z utratą witamin i minerałów. Przyczyn jest wiele, w tym zbyt duża ingerencja człowieka w uprawę. Wszechobecne jest stosowanie nadmiernych ilości chemii, jak np. nawozów, środków chemicznych oraz dojrzewanie owoców i warzyw w tzw.  „dojrzewalniach”, konserwowanie i napromieniowywanie żywności, długie przechowywanie, produkcja żywności genetycznie modyfikowanej (GMO) oraz hydroponika, czyli uprawianie roślin bez gleby, na pożywce rozpuszczonej w wodzie.

Jakie to może mieć skutki?

Organizm ludzki jest bardzo wyrozumiały. Wykazuje olbrzymią tolerancję na niedobór witamin i biopierwiastków. Jednak, jeśli trwa to zbyt długo mogą pojawić się dolegliwości czy choroby, które będą wymagały konsultacji z lekarzem. Braki odpowiednich składników odżywczych można zauważyć poprzez problemy skórne, z włosami, ciągłe zmęczenie, częste infekcje/przeziębienia i wiele podobnych. Pełna świadomość tego, co znajduje się na naszych talerzach jest kluczowa dla zdrowia i samopoczucia. Świadomym wyborem nie jest zapewnienie organizmowi masowo dostępnych, najczęściej rażąco tanich produktów spożywczych, a tych produkowanych przez odpowiedzialnych producentów, zawierających potrzebne do właściwego funkcjonowania każdemu organizmowi składniki odżywcze.

Zrównoważone rolnictwo

Zrównoważone rolnictwo odgrywa bardzo ważną rolę. Oznacza ono przykładanie dużej uwagi przez producentów rolnych do bezpieczeństwa oferowanej żywności oraz dbałości o środowisko naturalne. To przekłada się m.in. na świadomość ograniczonych zasobów naturalnych ziemi czy zadbanie o najważniejszy środek do produkcji dla rolników, czyli glebę. Najważniejsze jest zapobieganie jej degradacji i erozji oraz zadbanie o poprawę żyzności i produktywności. Istotne jest stosowanie nawożenia, które jest odpowiednie dla danego gospodarstwa i bazuje na badaniach gleby na zasobność składników pokarmowych. Konieczne jest zadbanie o odpowiednie technologie i produkty nawożenia. Ich głównym zadaniem jest maksymalne wykorzystanie potencjału plonotwórczego uprawy. To spowoduje, że plony, czyli produkowana żywność będzie najwyższej jakości. 

Co można więc zrobić?

Uwzględniając powyższą problematykę niezbędne jest rozwiązanie właściwego nawożenia gleb, co ma bezpośredni wpływ na przywrócenie walorów smakowych i odżywczych oraz właściwe wybarwienie, a także aromat warzyw i owoców. Kompleksowym rozwiązaniem jest stosowanie produktu, który zapewni dostarczenie do roślin odpowiedniej ilości minerałów mikro i makro składników, witamin oraz ograniczy wchłanianie przez nie składników pochodzenia chemicznego. Prowadzona w niewłaściwy sposób od wielu lat produkcja rolna w dużym stopniu zdegradowała pola upraw i powstającą na nich żywność.

Dlatego też stworzyliśmy Eco-Plon Volcanic Minerals®. Stosowanie go w produkcji rolnej, jak i w ogródkach przydomowych pozwala na zbilansowanie upraw i zapewnienie roślinom niezbędnych wartości odżywczych, minerałów i witamin. To produkt powstały z naturalnie występujących minerałów. Jest w pełni ekologiczny i za sprawą wpływu na właściwości fizyko – chemiczne gleby wspomaga zdrowy rozwój roślin. Kompozycja naturalnie występujących mineralnych składników wzbogaca glebę w makro i mikroelementy, które nie występują bądź pojawiają się w śladowych ilościach w standardowo stosowanych produktach nawozowych. Dodatkowo zastosowanie go pozwala na modyfikację pH gleby w zależności od jej obecnego stanu i zapotrzebowania upraw – tłumaczy Genowefa Laskowska, wynalazca Eco-Plon Volcanic Minerals

Tak prowadzone uprawy wykazywały zwiększoną odporność roślin na choroby m. in. grzybowe, zwiększoną odporność na przemarzanie i przesuszanie oraz dużo wyższą efektywność plonu. Z uwagi na wysoką zawartość łatwo przyswajalnego krzemu przyspiesza i wzmacnia rozwój korzeni roślin oraz drzew. Właściwości sorpcyjne minerałów są doskonałym rozwiązaniem na coraz częściej występujące okresy bez opadów deszczu. Należy wybrać produkt, który magazynuje do wielkości własnej objętości wilgoć występującą w powietrzu przy zmianie temperatury dzień/noc i oddaje ją potem roślinie.

W przypadku stosowania Eco-Plon Volcanic Minerals® w postaci mączki aplikujemy ją na glebę bądź bezpośrednio na roślinę. Taki sposób wykorzystania kompozycji jest zalecany w przypadku chorób nalistnych czy grzybowych. Stosowanie w formie mączki daje możliwość wykorzystania jej jako zaprawa nasienna, co gwarantuje zabezpieczenie nasion przed szkodnikami oraz zapewnia składniki odżywcze potrzebne roślinie na etapie kiełkowania i późniejszym – podsumowuje Sławomir Piecka, Członek Zarządu AINEG – POL sp. z o.o. 

Spółka AINEG – POL z siedzibą w Tychach wprowadza na rynek polski i rynki zagraniczne Eco–Plon Volcanic Minerals w postaci pylistej i granulatu. Sukcesywnie będzie wprowadzała nowe kompozycje mineralne, ekologicznych nawozów, rozszerzając asortyment i dostępność produktów. Możliwe jest zakupienie produktu między innymi na stronie internetowej producenta: https://eco-plon.shop/.

Źródło: informacja prasowa

Dopłaty bezpośrednie. Termin wydłużony do 17 czerwca!

0
Dopłaty bezpośrednie

Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Grzegorz Puda podjął decyzję o przedłużeniu, o cały miesiąc – do 17 czerwca br. – terminu na złożenie wniosku o dopłaty bezpośrednie oraz niektóre płatności w ramach PROW. Przedłużenie w ramach PROW obejmuje: Rolnictwo ekologiczne, działanie Dobrostan zwierząt, płatności ONW, Działanie rolno-środowiskowo-klimatyczne oraz o przyznanie premii w ramach działania zalesieniowego.

Przyczyną pandemia

Decyzja Ministra Rolnictwa motywowana jest ograniczeniami i trudnościami administracyjnymi spowodowanymi przez pandemię SARS-CoV-2. Przyczyną są także tegoroczne zmiany zasad wypełniania wniosków o przyznanie płatności. Ponadto, do 17 czerwca 2021 r. wydłużony został termin składania zmian we wnioskach.

Wnioski będzie można składać również po 17 czerwca, do 12 lipca, z tym że za każdy dzień roboczy opóźnienia należna kwota płatności zostanie pomniejszona o 1% (z wyjątkiem przypadków kiedy opóźnienie jest wynikiem działania siły wyższej lub wystąpienia nadzwyczajnych okoliczności).

Źródło: MRIRW
Foto: Pixabay 

Polska awansowała na 3 miejsce wśród unijnych eksporterów pszenicy

0
Polska awansowała na 3 miejsce wśród unijnych eksporterów pszenicy

W ciągu 42 tygodni sezonu 2020/21 kraj nasz wyeksportował poza UE aż 3 mln ton zbóż z czego ponad 90% stanowiła pszenica. Tempo naszego eksportu ziarna wzrosło zatem o 10% w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego sezonu. Kraj nasz zajmuje teraz piąte miejsce wśród unijnych eksporterów zbóż.

Unijni eksporterzy zbóż:

Polska awansowała na 3 miejsce w rankingu unijnych eksporterów pszenicy miękkiej

Wysyłki naszej pszenicy w tym sezonie (poza UE) wyprzedzają o 7,5% te z poprzedniego sezonu, kiedy to w ciągu pierwszych 42 tygodni wyeksportowaliśmy 2,54 mln ton tego zboża.

Mimo fatalnych zbiorów, w unijnym eksporcie pszenicy miękkiej liderem jest Francja (39,7% udział), która zdecydowanie wyprzedza Niemcy (13,1%) oraz Polskę (12,8%). Kolejne miejsce (4) zajmuje Litwa (12,7%), Łotwa (11,1%) oraz Rumunia (10,3% udział).

Polski eksport pszenicy miękkiej poza UE w ujęciu tygodniowym:

Unijni eksporterzy pszenicy miękkiej:

Import zboża spoza UE

Polski import zbóż spoza UE jest marginalny, a kraj nasz odpowiada za tylko 0,26% unijnego importu zbóż.

Unijni importerzy zbóż:

Polski import – zboża razem za 42 tygodnie sezonu 2020/21

to: 42,58 tys. ton (w porównaniu do 55,44 tys. ton w tym samym okresie sezonu 2019/20).

w tym:

  • kukurydza: 31,01 tys. ton;
  • pszenica miękka: 3,46 tys. ton;
  • pszenica durum: 1,36 tys. ton.

Andrzej Bąk – eWGT
Źródło: KE

Do południa dość sucho i słonecznie [POGODA]

1
Do południa dość sucho i słonecznie

W nocy więcej chmur z opadami śniegu i deszczu występować mają na Podlasiu, Warmii, Mazurach i Żuławach- im bliżej Suwałk, Giżycka tym opadów więcej. Na pozostałym obszarze powinno być sucho, chociaż na zachodzie i południu pojawi się więcej chmur, dlatego noc zapowiada się tam nieco powyżej zera.

Największe przymrozki do -2 stopni mają prawo pojawić się punktowo w pasie od Włodawy po Łódź, Toruń, Chojnice, Szczecin.

Do południa w Polsce dość sucho i słonecznie. Około południa pierwsze przelotne opady pojawią się na południe od Olsztyna, Ełku i po południu opady przesuną się na południe- w rejon Mławy, Pułtuska, późnym popołudniem również Łodzi, Warszawy, Siedlec i tutaj opady staną się najintensywniejsze i będa najbardziej rozległe.

Do południa w Polsce dość sucho i słonecznie. Około południa pierwsze przelotne opady pojawią się na południe od Olsztyna, Ełku i po południu opady przesuną się na południe- w rejon Mławy, Pułtuska, późnym popołudniem również Łodzi, Warszawy, Siedlec i tutaj opady staną się najintensywniejsze i będa najbardziej rozległe.

Na Pomorzu Zachodnim i całym wybrzeżu padać nie powinno i pojawi się dużo słońca. Wiatr będzie silny i porywisty zwiększjący odczucie chłodu.

Plaga myszy i pająków w Australii

0
Plaga myszy i pająków

Wiele się ostatnio mówi o zmianach klimatycznych i związanych z tym katastrofach. Specjaliści obawiają się, że w skutek globalnego ocieplenia wywołanego działalnością człowieka uruchomiony został lawinowy proces uwalniania wielkich ilości gazów cieplarnianych do atmosfery. A skutkiem ubocznym globalnego ocieplenia są katastrofalne w skutkach pożary lasów i powodzie w wielu miejscach globu. Dochodzi też do zaburzeń w lokalnych ekosystemach. 

Dramat australijskich rolników

Przykładem może być plaga gryzoni i pajęczaków, która  nawiedziła ostatnio Australię. W skutek powodzi tysiące myszy i pająków w Nowej Południowej Walii (Australia), uciekły ze swoich nor. Przerażeni mieszkańcy publikują w mediach społecznościowych zdjęcia i nagrania. A rolnicy boją się o swoje zbiory. Stowarzyszenie Farmerów Nowej Południowej Walii zaapelowało do australijskiego rządu o szybkie działanie, w tym też o zezwolenie na używanie środków chemicznych do wytrucia szkodników.

Niepokojących sygnałów jest znacznie więcej. Obfite opady deszczu zmusiły część myszy żerujących na polach do szukania schronienia w domach, spiżarniach, magazynach i w pojazdach. 

– W szczytowym momencie mieliśmy na naszych polach dwie myszy na metr kwadratowy – mówi Guy Roth pracownik  farmy badawczej należącej do Uniwersytetu w Sydney. – O ile dobrze liczę, to łącznie daje to jakieś 20 milionów myszy. To więcej niż populacja gryzoni w większości dużych miast

Najwięcej myszy jest na polach, gdzie zjadają one bawełnę albo w magazynach, gdzie przechowywane jest  ziarno.

Inwazja pająków 

Mało tego. Mieszkańcy Nowej Południowej Walii, najbardziej zaludnionego stanu w Australii, publikują materiały  przedstawiające chmary pająków, które uciekły ze swoich nor podczas powodzi. Konfrontując to wszystko z zauważalnym  również w Polsce wzrostem liczebności polnych gryzoni i coraz częstszymi anomaliami pogodowymi, można sobie zadać pytanie: kiedy podobne zjawiska zdarzą się także w naszym kraju? 

Źródła i foto: NBC News, Stowarzyszenie Farmerów Nowej Południowej Walii, media społecznościowe. 

Zdrowa żywność najdroższa w Europie!

0
Zdrowa żywność najdroższa w Europie!

W Polsce i Europie toczy się obecnie ożywiona dyskusja na temat wdrażania Europejskiego Zielonego Ładu i nowej Wspólnej Polityki Rolnej dla Unii Europejskiej. Mocno podkreśla się tu potrzebę wsparcia dla rolnictwa ekologicznego. Podczas wielu konferencji prasowych przedstawiciele Rządu oraz Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi podkreślali, że zgodni są z koncepcjami dotyczącymi nowych unijnych trendów i proekologicznych zmian. 

Dyskryminują zdrową żywność?

Tymczasem między oficjalnymi deklaracjami polskich władz a praktyką i obecnym stanem prawnym, zachodzi dramatyczna sprzeczność na niekorzyść dla produkcji zdrowej żywności. Problem zauważyli działacze Ogólnopolskiego Ruchu Rolników AGRO-Unia, którzy podczas wczorajszej (21 kwietnia br.) konferencji prasowej ujęli rzecz następująco:      

– Wszystkim umknęło to co się stało w Polsce w lipcu 2020 r. – mówił Michał Kołodziejczak, lider AGRO-Unii. – Wtedy VAT na produkty ekologiczne, biologiczne, te które wspomagają rośliny w sposób naturalny, a także na szeroko pojęte mikrobiologiczne produkty, które są używane do produkcji roślin, czyli te które poprawiają strukturę gleby został wyrzucony z niższej stawki VAT 8% do stawki 23%. W efekcie Polska stała się jedynym krajem w Unii Europejskiej, gdzie takie naturalne mikrobiologiczne produkty oraz hummusy są na najwyższej dopuszczalnej stawce VAT.
W efekcie, jak zauważył Michał Kołodziejczak, polska zdrowa ekologiczna żywność bez pozostałości aktywnych substancji chemicznych w składzie jest droga, trudno dostępna, a jej produkcja jak przewiduje AGRO-Unia dalej będzie drożeć. 

List do Premiera Morawieckiego 

– Zdrowa, polska żywność będzie tylko dla bogatych, dla tych, których na to stać – mówił Michał Kołodziejczak. – A ludzie najubożsi poniosą konsekwencje nieudolności rządu i złych ustaw.  

Działacze AGRO-Unii wystosowali też oficjalny list do Premiera Mateusza Morawieckiego z żądaniem zmiany obowiązujących przepisów dotyczących klasyfikacji VAT.

Źródło i foto: profil AGRO-Unii na FB

Apel ekonomistów do Ministra Pudy

0
Apel ekonomistów do Ministra Pudy

Rada Towarzystwa Ekonomistów Polskich zwróciła się do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Grzegorza Pudy z apelem o zatrzymanie procesu likwidacji gospodarstw rolnych utworzonych na dzierżawionych gruntach państwowych. Ekonomiści zauważają, że w większości są to gospodarstwa nowoczesne i dobrze przygotowane do czekających Polskę przemian np. w ramach nowej unijnej Wspólnej Polityki Rolnej. Przy okazji TEP wskazując konkretne przykłady, krytycznie odnosi się do obecnej polityki Rządu i określa ją  jako szkodliwą dla rozwoju rolnictwa i wspierającą trwanie przy nieefektywnej i nieopłacalnej gospodarce w starym stylu. Ekonomiści zwracają też uwagę, że wiele działań np. związanych z tzw. wygaszaniem gospodarstw nosi znamiona nadużycia. A obecna rządowa polityka w rolnictwie prowadzi do gospodarczego osłabienia Polski w Europie i na Świecie. Działania Rządu, TEP określa nawet mianem: „pełzającej parcelacji gospodarstw”.  

Fala sądowych procesów

Zdaniem ekonomistów działania Rządu podważają zasadę trwałości umów dzierżawnych. Efektem może być lawina przegranych przez Państwo procesów. Pojawią się też koszty sądowe, którymi obciążone zostaną publiczne finanse. Stanie się tak, ponieważ w latach 2023–2024 kończy się większość dużych dzierżaw zawartych w latach dziewięćdziesiątych XX wieku. 

Państwo burzy równowagę?

W ocenie ekonomistów TEP przekształcenia własnościowe w ramach państwowego rolnictwa przez blisko 20 lat  przebiegały w sposób zrównoważony, z uwzględnieniem zapotrzebowania na ziemię ze strony indywidualnych rolników. Respektowano też wymogi racjonalnego zagospodarowania mienia byłych państwowych gospodarstw rolnych (PGR) oraz utrzymania jak największej ilości miejsc pracy. Stan ten ugruntowano prawnie w 2003 r. na mocy ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego. Podstawą tamtego kompromisu było uznanie współistnienia gospodarstw rodzinnych (do 300 ha użytków rolnych powierzchni) i gospodarstw o większym obszarze powstałych na gruntach państwowych w oparciu o dzierżawę lub własność nieruchomości. Ustawa ograniczała jedynie możliwość nabycia gruntów na własność do wielkości 500 ha użytków rolnych, przy braku ograniczeń dla powierzchni dzierżawionej. 

Władze łamią umowę

Kompromis po raz pierwszy złamano w 2011 r., przez wprowadzenie przepisów stanowiących o wyłączeniu z gospodarstw o większym obszarze 30 % dzierżawionych użytków rolnych. Jednak wyłączenia te tylko z pozoru były dobrowolne, bo w przypadku braku zgody na wyłączenie wskazanych działek, dzierżawcy tracili nie tylko prawo do nabycia całości lub części pozostałych po wyłączeniu nieruchomości. Byli też pozbawiani prawa do ubiegania się o przedłużenie umowy dzierżawy w trybie bezprzetargowym na kolejny okres. Natomiast dzierżawcy, którzy wyłączyli wskazane grunty zyskiwali potencjalną możliwość nabycia całości lub części pozostałych w dzierżawie gruntów. Jednak nie więcej niż 500 ha użytków rolnych. Limit ten obejmował także wcześniej nabyte grunty. Wydawało się też, że przynajmniej ci dzierżawcy, którzy zgodzili się na wyłączenia 30% wskazanych im gruntów zyskają możliwość skorzystania z przysługujących im uprawnień. Niestety w praktyce okazywało się, że wyrażenie zgody na wyłączenia gruntów w żadnym przypadku nie było przesłanką jednoznacznie decydującą o przedłużeniu umów dzierżawy bez dalszych wyłączeń. Podobnie złudne było prawo do nabycia tej nieruchomości lub jej części, o czym przesądziła uchwała Sądu Najwyższego z dnia 19 października 2017 r. 
Kolejne, wprowadzane później przepisy, także podważały zasadę trwałości zawartych umów, łącznie z możliwością dalszych wyłączeń 30% gruntów. 

Niezgodność z Konstytucją?

Kolejnym krokiem władz było wprowadzenie zasady mówiącej o tym, że nieruchomości rolne w pierwszej kolejności będą wydzierżawiane albo sprzedawane dla powiększania lub utworzenia gospodarstw rodzinnych. W efekcie wielu poszkodowanych dzierżawców próbuje dochodzić swoich praw na drodze sądowej kwestionując ustawowe rozstrzygnięcia dotyczące wyłączeń gruntów, a także ich skutki, jako sprzeczne z Konstytucją RP. 

Wątpliwości sędziów i rzecznika 

Swoje wątpliwości w tego rodzaju sprawach mają również sędziowie sądów powszechnych. Rezultatem są zapytania do Trybunału Konstytucyjnego. Zastrzeżenia miał także Rzecznik Praw Obywatelskich. Jednakże Trybunał Konstytucyjny konsekwentnie odmawia zajęcia stanowiska i umarza kolejne postępowania w tego rodzaju sprawach. Praktyką jest też przedłużanie procesów do czasu wygaśnięcia umów, co obciąża dzierżawców ogromnymi kosztami za tzw. bezumowne wykorzystanie nieruchomości. 

Zmuszają do „wygaszania”?

Mało tego. Dzierżawcy, którzy w przeszłości wygrywali przetargi ofert zobowiązani byli do wykupu majątku związanego z nieruchomością oraz do przejęcia pracowników w oparciu o przepisy kodeksu pracy. Teraz jednak sytuacja uległa dramatycznej zmianie i wymaga się od dzierżawców, których zmuszono do rezygnacji z dzierżawy, przeprowadzenia tzw. „wygaszania gospodarstw”. Efektem jest  przymusowa wyprzedaż inwentarza żywego, majątku obrotowego i ruchomych środków trwałych oraz zwalnianie pracowników.

Pełzająca parcelacja gospodarstw

Towarzystwo Ekonomistów Polskich obecną rządową politykę  określa mianem „pełzającej parcelacji dużych gospodarstw” i zwiększania dystansu, który dzieli Polskę od innych krajów Unii Europejskiej. Dopełnieniem działań władz związanych z obrotem gruntami są ograniczenia w unijnym finansowaniu dużych gospodarstw rolnych. Na powyższych podstawach Towarzystwo Ekonomistów Polskich wzywa Ministra Rolnictwa i Rząd do wprowadzenia zmian ustawowych przywracających równowagę, która leżała u podstawy formuły przekształceń własnościowych realizowanych przez prawie 20 lat po 1989 roku. 
Przypomnijmy: Towarzystwo Ekonomistów Polskich zrzesza praktyków biznesu i teoretyków różnych dziedzin nauk ekonomicznych.

Źródło: Rada Towarzystwa Ekonomistów Polskich 
Foto: Pixabay 

Zielony Ład za progiem

0
Zielony Ład za progiem

Podczas ostatniego posiedzenia Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi Parlamentu Europejskiego (14-15 kwietnia br.), Poseł do Parlamentu Europejskiego Krzysztof Jurgiel (Prawo i Sprawiedliwość), zgłosił postulaty do Planu działań na rzecz rozwoju produkcji ekologicznej w Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Zielonego Ładu (EZŁ). Posła interesowały też założenia Strategii na rzecz różnorodności biologicznej do 2030 r., Strategii „Od pola do stołu” i Planu działania rzecz zerowego zanieczyszczenia powietrza, wody i gleby. Podczas dyskusji Parlamentarzysta wyraził obawy wielu środowisk i organizacji rolniczych w sprawach związanych z przyszłą realizacją Europejskiego Zielonego Ładu.

Kary za niespełnienie wymogów?

– Plan działania dotyczący rozwoju produkcji ekologicznej jest niewątpliwie bardzo ważną inicjatywą, jako że pozwala podejść do problematyki rolnictwa ekologicznego ze wspólnej perspektywy unijnej – powiedział Poseł PE Krzysztof Jurgiel. – Brakowało jednolitego planu, stąd mamy dziś takie różnice w wielkości produkcji ekologicznej między państwami. Z zadowoleniem przyjmuję tę inicjatywę.  Jednak budzi ona też pewne obawy wśród rolników i państw członkowskich.

Pierwsza wątpliwość zgłoszona przez Posła PE Jurgiela to cel unijnych planów zakładający przeznaczenie aż 25% gruntów rolnych na gospodarstwa ekologiczne. 

– Powiem wprost: cel ten wydaje się być trudny do spełnienia dla niektórych państw – stwierdził  Europarlamentarzysta. – Czy nieosiągnięcie tego celu będzie zagrożone ewentualnymi konsekwencjami? Tym bardziej, że większość nowych państw Unii Europejskiej jest dyskryminowana poprzez niższe dopłaty?

Skąd na to pieniądze?

Europoseł Krzysztof Jurgiel wyraził też nadzieję, że tego rodzaju inicjatywa będzie finansowana nie tylko ze środków unijnej Wspólnej Polityki Rolnej, ale też z wszystkich dostępnych funduszy UE, w tym z funduszu odbudowy po kryzysie wywołanym pandemią koronawirusa. 

– Należy przy tym brać pod uwagę różnice w przydziale środków między państwami oraz fakt, że przez pierwsze trzy lata produkcji ekologicznej rolnik sprzedaje swoje produkty po zaniżonej cenie – mówił Poseł Jurgiel.

Znieść administracyjne ograniczenia

Parlamentarzysta wyraził też opinię, że unijny Plan rozwoju produkcji ekologicznej, by spełnić swoją funkcję, czyli stworzyć rzeczywiste warunki do rozwoju dla małych i średnich gospodarstw rolnych winien zawierać zapisy dotyczące maksymalnego ograniczeni barier administracyjnych. 

– Na przykład w odniesieniu do sprzedaży i stosowania nawozów na wspólnym rynku można doprecyzować przepisy rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady Europy nr 515 z roku 2019, dotyczące wzajemnego uznawania towarów, tak by w sposób jednoznaczny uznać produkty nawozowe za objęte jego zakresem – wyjaśniał Europoseł. – Znacznie uprościłoby to rolnikom prowadzenie produkcji i zmniejszyło ryzyko kar administracyjnych.

Nie szkodzić rolnictwu

Kolejną sprawą, która budzi zaniepokojenie Posła do Parlamentu Europejskiego Krzysztofa Jurgiela i reprezentowanych przez niego środowisk rolniczych, jest ingerencja w wolny rynek w ramach tzw. „zielonych zamówień publicznych”. 

– Promocja produkcji ekologicznej jest oczywiście ważna, ale Komisja Europejska musi znaleźć złoty środek, by nie naruszyć równowagi rynkowej i nie zaszkodzić rolnictwu konwencjonalnemu – zauważył Poseł do Parlamentu Europejskiego Krzysztof Jurgiel.

Co jeszcze trzeba zrobić?

A co wy sądzicie o powyższych sprawach? I jakie jeszcze kwestie związane z Europejskim Zielonym Ładem, unijnymi planami oraz Strategiami „Od pola do stołu” i „Zachowania bioróżnorodności” wymagają gruntownego wyjaśnienia? Co was niepokoi? Co należy uwzględnić?
 
Źródło: Biuro Poselskie Posła do PE Krzysztofa Jurgiela
Foto: Pixabay