W nocy niebo rozpogodzi się, chociaż brak wiatru w regionach centralnych może wpłynąć na powstanie mgieł i zamgleń. Po północy chmur przybędzie na Kaszubach, Pomorzu Gdańskim oraz na Warmii, Mazurach i północy Podlasia gdzie popada deszcz lub mżawka.
Temperatura o poranku spadnie do +1 stopnia od Elbląga po Olsztyn, Suwałki, -1/0 stopni od Chojnic po Ostródę, Łomżę, do -4/-2 stopni na pozostałym obszarze kraju. W ciągu dnia zacznie do nas płynąć coraz suchsze powietrze z południa, dzięki czemu w południe na zachodzie i południu zrobi się przyjemnie ciepło. W centrum sporo chmur ale sucho, zaś na Podlasiu utrzymają się przelotne opady deszczu. Wiatr powieje słabo, wieczorem przeważnie bezwietrznie.
W środę przymrozki pojawią się jeszcze głównie na wschodzie, południu, Kaszubach i miejscami w centrum. W czwartek o poranku przeważnie około 5/8 stopni, zaś w piątek rano od 7 do 12 stopni. Tak ciepła noc ponownie rozbudzi wegetację i rośliny w mgieniu oka odżyją.
W wielu środowiskach rolniczych, a także krajowych i unijnych instytucjach, toczy się coraz gorętsza dyskusja o tym kto powinien, a kto nie, być uprawniony do otrzymywania unijnych dopłat bezpośrednich do rolnictwa.
Rolnik aktywny lub rzeczywisty
Z grubsza też wiadomo, że pieniądze powinny trafiać do osób, które faktycznie zajmują się działalnością rolniczą, a nie są jedynie właścicielami gruntów rolnych. Jednak problem z definicją tzw. rolnika rzeczywistego (lub też rolnika aktywnego), rozbija się o specyfikę rolnictwa nie tylko w konkretnych państwach członkowskich Unii Europejskiej lecz nawet w różnych regionach poszczególnych krajów. Jest tak, z uwagi na to, że to co w jednym regionie jest działalnością rolniczą, w innym nią być nie musi. Rozważane są także różne kryteria weryfikacji rolniczej aktywności, ale co do nich też jeszcze nie ma zgody.
Nacisk Parlamentu Europejskiego
Wiele jednak wskazuje na to, że definicja czy też definicje rolnika aktywnego, będą musiały zostać ustalone. Potwierdzeniem tego jest informacja przekazana przez Posła do Parlamentu Europejskiego Jarosława Kalinowskiego (PSL), który zauważył, że zgodnie z przegłosowanym w Parlamencie Europejskim rozporządzeniem, każde państwo członkowskie Unii Europejskiej będzie miało obowiązek opracować i zawrzeć w swoim krajowym planie strategicznym dla WPR, definicję rolnika „aktywnego zawodowego”. I to osoby mieszczące się w takich właśnie definicjach będą podmiotem krajowej polityki rolnej uprawnionym m.in. do korzystania z unijnego systemu wsparcia rolnictwa, w tym z dopłat i premii za realizację programów rolno-środowiskowych i ekoschematów w pierwszym filarze WPR.
Problem z polską definicją
Jednak w Polsce sprawa budzi wiele różnych wątpliwości. Natomiast zdaniem ekspertów badających polską wieś i rolnictwo, nawet 80% osób, które obecnie wnioskują o dopłaty bezpośrednie, nie prowadzi działalności rolniczej. Natomiast te 80% „rolników”, a w rzeczywistości właścicieli gruntów rolnych, najczęściej pobiera dopłaty do posiadanych hektarów, które w ramach bezumownej dzierżawy uprawia ktoś inny.
Zielony Ład spotęguje problem
Eksperci spodziewają się też, że problem będzie nabrzmiewał. Stanie się tak dlatego, że w nowej Wspólnej Polityce Rolnej dla Unii Europejskiej, około 30% środków z pierwszego filaru WPR będzie mogło być wydatkowane wyłącznie w ramach ekoschematów. Także w drugim filarze więcej pieniędzy związanych jest z działaniami prośrodowiskowymi. A jeżeli nie uporządkuje się kwestii związanych z tym, kto rzeczywiście prowadzi w Polsce działalność rolniczą i na jakim rzeczywistym areale, to znacząca część tych pieniędzy po prostu do rolników nie będzie mogła trafić. Opracowanie skutecznej definicji „aktywnego rolnika” jest więc w interesie wszystkich producentów rolnych.
– Rzecz w tym, że prawdziwi rolnicy powinni być podmiotem polityki rolnej i to oni winni móc korzystać w pełni z jej instrumentów – mówi Europoseł Jarosław Kalinowski – Natomiast definicja „aktywnego rolnika” ma przywrócić normalność, ma znieść patologie i rzeczywiście pomóc prawdziwym rolnikom, ale bez szkody dla innych mieszkańców wsi i właścicieli gruntów rolnych.
Komisarz jest zdumiony
Do dyskusji tej odniósł się również Komisarz Europejski ds. Rolnictwa i Rozwoju Wsi Janusz Wojciechowski, który jak już wcześniej informowaliśmy, żywo się tematem definicji rolnika aktywnego i właściwego rozdziału dopłat interesuje:
– Ze zdumieniem przyjmuję wypowiedzi sugerujące, że rzekomo 80% rolników wnioskujących w Polsce o dopłaty bezpośrednie nie prowadzi działalności rolniczej –stwierdził w mediach społecznościowych Komisarz Janusz Wojciechowski. – Ta nieprawdziwa teza. Natomiast żądaniu sprowadzającemu się do rzeczywistego pozbawienia dopłat dla około miliona rolników stanowczo się sprzeciwiam. Te sprawy muszą być gruntownie wyjaśnione i właściwie uregulowane.
Źródła: Materiały Posła do PE Jarosława Kalinowskiego, KE Janusz Wojciechowski Twitter. Foto: Pixabay
Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego przypomina, że tylko do piątku 30 kwietnia br. można składać deklaracje podatkowe PIT za rok 2020. Ponadto w lutym br. KRUS przekazała deklaracje podatkowe PIT-11A lub PIT-40A każdej osobie, która w ubiegłym roku przynajmniej raz pobrała jakiekolwiek rolnicze świadczenie emerytalno-rentowe (tj. emeryturę rolniczą, okresową emeryturę rolniczą, rentę rolniczą z tytułu niezdolności do pracy, rentę rodzinną) lub rodzicielskie świadczenie uzupełniające. Natomiast każdej osobie, która w 2020 r. pobrała tzw. niezrealizowane świadczenie po zmarłym członku rodziny (emeryturę lub rentę przysługującą zmarłemu) albo alimenty potrącane z emerytury lub renty, Kasa przekazała deklarację podatkową PIT-11. Powyższe deklaracje PIT Kasa przekazała również do Ministerstwa Finansów i do urzędów skarbowych. Na tej podstawie Krajowa Administracja Skarbowa (KAS) przygotowała zeznania podatkowe PIT-37 za świadczeniobiorców KRUS. Zeznania te dostępne są do akceptacji lub korekty na stronie www.podatki.gov.pl w usłudze „Twój e-PIT”.
Jeżeli tego nie zrobisz?
KRUS przypomina, że jeśli świadczeniobiorca sam nie złoży zeznania podatkowego PIT-37 we właściwym urzędzie skarbowym do dnia 30 kwietnia 2021 r., albo nie zaakceptuje lub nie odrzuci zeznania przygotowanego przez Krajową Administrację Skarbową, to zeznanie to automatycznie zostanie uznane za złożone. Więcej informacji o rozliczaniu ulg podatkowych i rozliczaniu deklaracji PIT-11A, PIT-40A lub PIT-11, PIT-37 lub PIT-36 oraz delegowaniu 1% na wsparcie dla organizacji pożytku publicznego, dostępne są na stronach internetowych KRUS i Urzędów Skarbowych.
Temat niewłaściwego znakowania produktów rolno-spożywczych w sklepach należących do sieci Biedronka od dłuższego czasu budzi żywe emocje w środowiskach rolniczych i konsumenckich. Wielokrotnie też swoje akcje protestacyjne w placówkach handlowych tej sieci prowadzili aktywiści Ogólnopolskiego Ruchu Rolników AGRO-Unia. Teraz stanowisko w sprawie zajął Prezes Urzędu Ochrony Konsumentów i Konkurencji Tomasz Chróstny. A efektem dochodzenia UOKiK jest nałożona na spółkę Jeronimo Martins Polska kara w wysokości ponad 60 milionów zł.
Wprowadzano klientów w błąd
– Właściciel sieci Biedronka wprowadzał konsumentów w błąd co do kraju pochodzenia warzyw i owoców, co mogło zniekształcić ich decyzje zakupowe – wyjaśnia Prezes UOKiK Tomasz Chróstny. – Nieprawidłowości występowały w 27,8 procent sklepów Biedronka skontrolowanych przez Inspekcję Handlową. Rzetelna informacja o oferowanych produktach to podstawowy obowiązek przedsiębiorcy i niezbywalne prawo konsumenta. Tymczasem w sklepach Biedronka konsumenci chcący kupić polskie ziemniaki, pomidory czy jabłka byli często wprowadzani w błąd. Nasze postępowanie wykazało, że w wielu przypadkach informacje na wywieszkach różniły się od tych na opakowaniach zbiorczych czy w dokumentach dostawy. Naruszenia te miały charakter systemowy i długotrwały. Dlatego nałożyłem na Jeronimo Martins Polska ponad 60 mln zł kary.
Kontrole od 2019 roku
Podczas postępowania UOKiK wziął pod uwagę wyniki kontroli przeprowadzonych przez Inspekcję Handlową w IV kwartale 2019 r., I i II kwartale 2020 r. a także w lutym 2021 r. Inspektorzy porównywali dane na sklepowych wywieszkach z tymi na opakowaniach zbiorczych lub jednostkowych oraz w dokumentach dostawy. Szczególną uwagę zwracali też na owoce i warzywa, które były deklarowane jako polskie. Pod lupę wzięto przede wszystkim towary, wobec których istniało największe ryzyko podania błędnego kraju, ponieważ rosną zarówno w Polsce, jak i w innych państwach czyli np.: ziemniaki, cebulę, kapustę, marchew, pomidory, jabłka, truskawki. Inspektorzy sprawdzili w sumie 263 sklepy sieci Biedronka w całym kraju. W 73 z nich, czyli w 27,8 procent skontrolowanych placówek, stwierdzono nieprawidłowe oznakowanie warzyw i owoców krajem pochodzenia. W tych sklepach w niektórych przypadkach nieprawidłowości sięgały nawet ponad 20 procent sprawdzonych partii produktów.
Przykłady z wielu miejsc
UOKiK podaje też różne przykłady nieprawidłowości w oznaczeniach np.: z Biedronki w Łodzi, gdzie na wywieszce przy stoisku umieszczono napis „Polska”, podczas gdy sprzedawany tam czosnek pochodził z Hiszpanii. Podobnie było z ziemniakami oferowanymi klientom w Biedronce w Radymnie (podkarpackie), te pochodziły z Francji. Inny przykład to kapusta włoska sprzedawana w Biedronce w Kołobrzegu, która również pochodziła z Francji. Natomiast seler oferowany przez dyskont w Koszalinie przybył do naszego kraju z Niderlandów (Holandia). Podobnie jak gruszki dostępne w Biedronce w Katowicach. Francuska była natomiast cebula szalotka, którą można było nabyć w sklepie w Bydgoszczy.
Sukces rolników i AGRO-Unii
Do sprawy odniósł się także Michał Kołodziejczak, Lider AGRO-Unii.
– Decyzja UOKiK o ukaraniu Biedronki, to bardzo dobra wiadomość – stwierdził Michał Kołodziejczak. – Świadczy bowiem o tym, że wszyscy rolnicy, którzy zaangażowali się w działania Agro Patrolu czy AGRO-Unii, mieli rację. Nasze trzyletnie wysiłki przekuwają się teraz na konkretne decyzje i na konkretne dokumenty. Władze Biedronki nie raz podśmiewały się z naszych działań, a teraz będą musiały dokonać realnych zmian. My też na tym nie kończymy. Wnieśliśmy pozew przeciwko Biedronce i będziemy dochodzić prawdy na drodze sądowej. My również wskazujemy konkretne przykłady nadużyć. Nie może też być tak, że rosnąca świadomość i chęć kupowania polskich produktów przez krajowych konsumentów jest wykorzystywana. A klienci pragnący kupić polskie ziemniaki czy warzywa są zwyczajnie oszukiwani. W każdym razie nie składamy broni i będziemy się przyglądać również innym handlowym sieciom.
Polacy chcą krajowej żywności
Z badań UOKiK wynika, że świadomość konsumentów systematycznie wzrasta. W przeprowadzonym w 2020 r. przez Stowarzyszenie PEMI sondażu pn. „Solidarność Konsumencka w dobie koronawirusa” aż 70 procent respondentów wskazało, że weryfikuje kraj pochodzenia przed nabyciem produktu. Powyższe badanie pokazało też, że to nie cena – tak jak dotychczas – stanowi najważniejsze kryterium wpływające na decyzje zakupowe konsumentów, a zaczyna być nim właśnie informacja o tym, skąd dany produkt pochodzi. Natomiast z równoległych badań IPSOS wynika, że aż 73 procent Polaków stara się wspierać polską gospodarkę poprzez kupowanie produktów wytworzonych w naszym kraju. Przy tym kraj pochodzenia ma największe znaczenie przy wyborze żywności – aż 76 proc. ankietowanych wskazało, że wolałoby wybrać produkt polski od zagranicznego.
Co dalej z Biedronką?
Za wprowadzanie konsumentów w kwestii kraju pochodzenia warzyw i owoców sprzedawanych w sklepach Biedronka Prezes UOKiK nałożył na Jeronimo Martins Polska ponad 60 mln zł (60 096 307 zł) kary. Decyzja nie jest prawomocna, spółka może się odwołać do sądu.
Na ostatniej sesji VEZG cena tuczników spadła aż o 8 centów. Obecny poziom cenowy za Odrą wynosi 1,42 euro, tj 6,47 zł w klasie E. Znaczna obniżka zdaniem zrzeszenia spowodowana była słabym handlem. Również w Polsce widnieją spadki.
„Obecnie za cały samochód płaci się maksymalnie w okolicach 6,40 zł…”– komentuje Bartosz Czarniak z Pomorsko-Kujawskiego Związku Hodowców Trzody Chlewnej w Bydgoszczy. Po środowy spadku ceny w kraju spadły średnio po 20 groszy. Największe obniżki zauważalne są za maciory, których wartość waha się w granicach 2-3 zł/kg. Wiele hodowców wstrzymuje się od sprzedaży licząc na wzrost cen w związku ze zbliżającym się weekendem majowym, który wiąże się z rozpoczęciem sezonu grillowego.
Polska
Miniony tydzień charakteryzował się ku zaskoczeniu wzrostem cen za żywiec wieprzowy. W dniach 11-18.04.2021 r. zakłady objęte monitoringiem Zintegrowanego Systemu Rolniczej Informacji Rynkowej MRiRW poinformowały, że żywiec wieprzowy kosztował przeciętnie po 5,29 zł/kg, tyle samo co w zeszłym tygodniu. Żywiec ten był o 2,7% tańszy niż przed miesiącem, oraz o 14,9% tańszy niż przed rokiem. W rozpatrywanym tygodniu cena sprzedaży półtusz wieprzowych uległa zmianie i wynosiła 7,71 zł/kg, o 2% mniej w odniesieniu do ostatniego notowania. Cena półtusz była o 15,1% niższa niż przed rokiem.
UE
W dniach 11.04-18.04.2021 r. średnio w UE dostawcy za świnie rzeźne klasy E uzyskiwali 157,52 EUR/100 kg (+0,2 %) masy poubojowej schłodzonej.
W Polsce cena żywca wieprzowego tej klasy, wyrażona w walucie unijnej ukształtowała się na poziomie 152,51 EUR/100 kg względem 151,74 EUR/100 kg z ubiegłego tygodnia.
Tab. 1 Średnie ceny netto (bez VAT) zakupu świń rzeźnych wg klasyfikacji poubojowej EUROP.(masa schłodzona [MPS]; -masa poubojowa ciepła [MPC] )
źródło: Ministerstwo Rolnictwa I Rozwoju Wsi. Zintegrowany system rolniczej informacji rynkowej
Tab. 2 Średnie ceny netto zakupu świń rzeźnych za wagę żywą – obliczane na podstawie cen za świnie wg masy poubojowej ciepłej (MPC) przy użyciu współczynnika wydajności rzeźnej podawanego przez GUS (0,78).
źródło: Ministerstwo Rolnictwa I Rozwoju Wsi. Zintegrowany system rolniczej informacji rynkowej
Tab. 3 Roczne zmiany cen zakupu świń rzeźnych wg klasyfikacji EUROP i żywca wieprzowego [MPC]– masa poubojowa ciepła.
źródło: Ministerstwo Rolnictwa I Rozwoju Wsi. Zintegrowany system rolniczej informacji rynkowej
Tab. 4 Ceny sprzedaży półtusz wieprzowych – na rynek wspólnotowy:
Sytuacja w kraju jest dramatyczna. W wielu miejscach potwierdzane są kolejne ogniska grypy ptaków. Wyjątkowo ciężko jest w okolicach Mławy gdzie mieszkańcy i samorządy protestują przeciwko utworzeniu tam grzebowiska dla padłego drobiu.
“Mamy bardzo dużo zabitego ptactwa, które zalega na fermach. Potrzebne jest nam pilnie grzebowisko. Jest ono absolutnie konieczne. Martwe ptaki, w niektórych fermach zalegają już w kurnikach około tygodnia” – powiedział w czwartek Paweł Jakubczak, Mazowiecki Wojewódzki Lekarz Weterynarii.
Do sprawy postanowiła się przyłączyć również posłanka Anna Cicholska, która zorganizowała konferencję prasową przed siedzibą Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Żurominie nakreślając problem z jakim mierzy się sektor drobiu
“Od kilku dni przy utylizacji pomagają więźniowie, którzy są dowożeni z płońskiego aresztu śledczego. Producenci drobiu czekają na dostawy gazu, którym utylizowane jest ptactwo. – Stoimy przed bardzo trudnym problemem. W tej chwili miliony kur jest do utylizacji. Rozmawiamy co możemy z tym zrobić. Spalarnie nie nadążają już jeżeli chodzi o utylizację drobiu .”– powiedziała.
Na tym etapie warto wspomnieć, że w producenci z powiatu żuromińskim i mławskiego uchodzą za największych producentów drobiu w Europie. Na tą chwilą zapadła już decyzja o prewencyjnym uboju, a to oznacza, że zutylizowany może być cały drób w powiatach. Z danych Głównego Lekarza Weterynarii wynika, że w tym roku z powodu grypy ptaków do likwidacji jest ponad 6,2 mln sztuk drobiu. W I kwartale 2021 roku ceny drobiu były wyższe o 9,5 proc. niż w IV kwartale 2020 roku. W marcu przekraczały te z grudnia o 14,5 proc. Był to największy skok w tym okresie. Dochodzą głosy ze środowiska rolniczego, które mówią, że cena tuszek może dojść nawet do 7 zł/kg.
Po ile brojler, a po ile tuszka?
Według danych Zintegrowanego Systemu Rolniczej Informacji Rynkowej MRiRW w minionym raporcie na rynku krajowym odnotowano rozbieżne kierunki cen.
źródło: ZSRiR
Według danych zebranych przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wynika, że w dniach 11.04 – 18.04.2021 rtuszki kurcząt patroszonych zbywano średnio po 5,99 zł/kg, o 2,7% mniej niż przed tygodniem. Natomiast cenatuszek indyków pierwszy raz od dawna wzrosła. Cena w skupie wyniosła 10,66 zł/kg.
Cena za kilogram brojlera nieznacznie spadła. W skupie uzyskać było można ok. 3,73 zł/netto. Była to cena o 1 gr/kg niższa niż w poprzednim notowaniu.
Kaczki natomiast podrożały. W skupie za kilogram kaczki można było uzyskać ok. 4,68 zł/netto.
Ceny w skupie indyków zachowywały się różnie. Za indory dostawcy uzyskiwali przeciętnie 5,65 zł/kg a w przypadku indyczków cena 5,79zł/kg
Poniedziałkowy poranek jak i dzień będa najchłodniejszymi obecnego ochłodzenia. W wyniku pogodnego nieba tym razem w całym kraju bez wyjątku powinny pojawić się przymrozki do -3 stopni. Lokalnie od Szczecinka po Chojnice, Śliwice, Mławę do -4 stopni.
W ciągu dnia dużo słońca, jednak na wschód od Wisły pojawi się sporo niewielkich przelotnych opadów śniegu, które nie wpłyną na zwilżenie pól- co spadnie zaraz wyparuje. Po południu na 2-3 godziny ryzyko przelotnych opadów pojawi się tez w centrum kraju.
W poniedziałek rano i wieczorem wiatr powieje słabo umozliwiając zabiegi na polach w postaci oprysków, chociaż nie wiem czy warto ryzykować, z racji zbyt niskiej temperatury. Nieco lepsze warunki na opryski będa we wtorek- wiatr słaby lub całkiem bezwietrznie. Będzie nieco cieplej- noc z wtorku na środę już nie przyniesie przymrozków- ale to nadal zbyt niska temperatura na zabiegi- wyniesie w środę rano od 2 do 6 stopni na plusie.
Kontrakty terminowe na zboża i nasiona oleiste powróciły do trendu wzrostowego w drugiej dekadzie kwietnia, a ostatni tydzień (kończący się 22-kwietnia) przyniósł w Chicago nowe 7-8 letnie maksima. Kanadyjski i unijny rzepak poprawiały każdego dnia swoje historyczne szczyty. Rynkiem zaczęła rządzić pogoda. Napięte bilanse starych upraw sprawiają, że jakiekolwiek problemy pogodowe wywołują teraz większe niż zazwyczaj reakcje uczestników rynku (głównie inwestorów spekulacyjnych). Tylko w czwartek 22-kwietnia fundusze spekulacyjne kupiły netto 72,5 tys. kontraktów na kukurydzę (150 tys. w tygodniu), 23 tys. na soję (55 tys. tym tygodniu) i 19 tys. kontraktów na pszenicę (35 tys. W tygodniu). Warto zwrócić uwagę, że długa pozycja spekulacyjna w kukurydzy jest rekordowa, stąd poprawa warunków pogodowych może wywołać odwrócenie trendu.
Świat potrzebuje olbrzymich zbiorów zbóż i nasion oleistych w nowym sezonie aby sprostać rosnącemu importowi ze strony Chin, ale też większemu popytowi na biopaliwa w USA (zmiana polityki Białego Domu). Tymczasem ostatnie prognozy areału zasiewów w USA pokazały wprawdzie wzrost obszaru przeznaczonego pod główne uprawy, ale był on znacznie mniejszy niż oczekiwano. Deficyt opadów zaczyna być problemem na północy USA, ale też we Francji, gdzie dodatkowo straty spodziewane są po fali mrozów. Długoterminowe prognozy pogody zapowiadają mniejsze niż zwykle opady w Europie w kolejnych tygodniach. Ciągłe obawy dotyczą też poziomu produkcji drugiego zbioru kukurydzy w Brazylii z powodu mocno opóźnionych zasiewów.
Sytuacja na giełdowym rynku może się diametralnie zmienić wraz z poprawą pogody i po publikacji rzeczywistych szacunków areału zasiewów w USA.
Amerykańskim kontraktom (ogólnie surowcom) pomagał dodatkowo osłabiający się teraz dolar.
Giełda w Chicago:
W Chicago kukurydza wyceniana jest teraz na swoich wieloletnich szczytach pod wpływem malejących prognoz zbiorów w Ameryce Południowej i niekorzystnej pogody w USA. Wyceny soi także ruszyły w górę po dłuższym okresie stabilizacji. Wzrostom na rynku soi sprzyjają wyjątkowo drogie oleje roślinne i niekorzystna pogoda w USA na starcie zasiewów.
Notowania pszenicy SRW odbiły w górę po tym jak spadły do najniższego poziomu w tym roku. Ceny nadal rosną (ustalają wieloletnie maksima) wspierane obawami pogodowymi dotyczącymi Ameryki Północnej, ale też Europy. Fala mroźnego powietrza napłynęła na północną część USA i całą Kanadę oraz Europie.
Giełda w Paryżu:
Wyceny kontraktów na ubiegłoroczne zboża wróciły w połowie kwietnia do poziomów sprzed miesiąca, a ostatni tydzień (kończący się 22-kwietnia) przyniósł kolejną falę wzrostów. W konsekwencji unijna kukurydza z dostawą w czerwcu kosztuje teraz (22.04.2021) ok. 234 eur/t, a majowa pszenica 238,5 eur/t. Maleje, ciągle duża, różnica w wycenie starych i nowych zbiorów. Obawy dotyczące tegorocznych upraw sprawiają, że obydwa unijne kontrakty na nowe zboża (też tegoroczny rzepak) wspięły się na maksima serii. Kukurydza z dostawą w listopadzie wyceniana jest na 208,25 eur/t, podczas gdy pszenica dostarczona we wrześniu kosztuje teraz blisko 220,75 eur/t.
Notowania unijnego rzepaku ze starych zbiorów od początku marca utrzymywały się w przedziale 500-526,25 eur/t, przy czym maksimum tego przedziału oznaczało historyczny szczyt notowań serii najbliższej zaliczony w połowie marca. W poniedziałek 19-kwietnia ceny wybiły się z wielotygodniowej konsolidacji zyskując prawie 10% w ciągu kilku sesji i zbliżając do poziomu 600 eur/t (nowy historyczny szczyt). Wyceny nasion z nowych zbiorów rosną w kwietniu i przekroczyły w czwartek 500 eur/t, co jest najwyższą wyceną serii sierpniowej. Rzepak korzysta ze słabych perspektyw tegorocznej produkcji w UE i z wysokich cen canoli oraz olejów roślinnych.
Ceny zbóż w kraju opierają się trendowi wzrostowemu panującemu na giełdach
Dane MRiRW pokazują, że ceny średnie krajowe sześciu zbóż spadły, a czterech wzrosły w krajowych punktach skupu w tygodniu 12-18.04.2021. Spadki ceny średniej były zróżnicowane i mieściły się w przedziale 0,1-1,6%. Największa skala spadku dotyczyła pszenicy konsumpcyjnej (-1,6%, do 930 zł/t), żyta paszowego (-1,6%, do 718 zł/t) i pszenicy paszowej (-1%, do 980 zł/t).
W ujęciu regionalnym najdrożej za pszenicę płacono w makroregionie północno-zachodnim (957 zł/t za ziarno paszowe i 957 zł/t – konsumpcja). Najtańsza pszenica była w makroregionie centralno-wschodnim, gdzie za konsumpcję płacono średnio 881 zł/t, a mieszalnie pasz płaciły średnio 933 zł/t.
Do grupy drożejących zbóż należało konsumpcyjne ziarno żyta, jęczmienia i owsa oraz pszenżyto.
Warto zauważyć, że obecne poziomy cen pszenicy są w kraju o 14-20%, a kukurydzy o dokładnie 1/3 wyższe niż rok temu. Wszystkie zboża notują ostatnio wieloletnie rekordy cen.
W analizowanym tygodniu zboża paszowe stanowiły 68,9% zakupów (-6% w skali tygodnia), w tym pszenica 46%, kukurydza 11%, pszenżyto 7% i żyto 2%. Udział pszenicy konsumpcyjnej w skupie wzrósł w ciągu tygodnia i wyniósł 27%.
Ceny średnie zbóż w kraju:
Bardzo dużym zainteresowaniem rolników cieszą się oferty zakupu nowych zbóż. Ceny proponowane w umowach terminowych na zbiór 2021 są wysokie. Za pszenicę konsumpcyjną dostarczoną do portów we wrześniu można otrzymać od 865 do 880 zł/t, za pszenżyto od 750 do 780 zł/t, a za żyto 650-680 zł/t netto.
W nocy pogodnie będzie na: Warmii, Mazurach, Podlasiu, Mazowszu, Ziemi Łódzkiej, Pomorzu Gdańskim i Szczecińskim, Kujawach, Lubelszczyźnie oraz miejscami na zachodzie- tutaj temperatura spadnie do -3/-1 stopnia na wysokości 2 metrów. Lokalnie w rejonie Śliwic, Lidzbarka, Mławy może być do -4 stopni. Na południu pod chmurami około 2/4 stopni, ale bez opadów.
Nad ranem przelotny śnieg zawita w rejon Olecka, Suwałk, Gizycka, Ełku. W ciągu dnia nadal występowac mają tam przelotne opady śniegu i ziarnistej krupy. Na pzoostałym obszarze przez cały dzień sucho i słonecznie. Jedynie lokalnie po południu pokropi deszcz- opad nie wpłynie na poprawę warunków wodnych w glebie. W dzień nadal ma silniej wiać, co utrzyma zamiecie piaskowe na zachodzie, północy i w centrum kraju na słabych glebach.
W związku z nasilającą się obecnie falą epidemii grypy ptaków HPAI, Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Grzegorz Puda wydał drugie już specjalne oświadczenie i apel do hodowców w tej sprawie:
– W walce z grypą ptaków musimy działać wspólnie – stwierdza Minister Rolnictwa. – Bez Waszego zaangażowania działania ministerstwa i rządu będą mniej skuteczne.
Dlatego proszę i apeluję do wszystkich rolników i hodowców drobiu. Do każdego mieszkańca wsi, u którego na podwórku biega choćby najmniejsze stadko kur. Przestrzegajcie Państwo zasad bioasekuracji. Proszę utrzymujcie drób w sposób ograniczający jego kontakt z dzikimi ptakami. Stada wolno biegające trzeba koniecznie zamknąć w odpowiednim pomieszczeniu. Przechowujcie Państwo słomę pod przykryciem. Pamiętajcie, aby nie poić drobiu oraz ptaków utrzymywanych przez człowieka wodą ze zbiorników, do których mają dostęp ptaki dzikie. Nie zapominajcie Państwo także, aby wyłożyć maty dezynfekcyjne przed wejściami i wyjściami budynków inwentarskich, w których jest utrzymywany drób.
Czas ucieka, a pomocy brak
Powyższy apel Minister Grzegorz Puda uzupełnia zapewnieniem mówiącym o tym, że rolnicy i hodowcy drobiu mogą być spokojni o to, że zarówno Rząd jak i szef resortu nie pozostawią ich bez wsparcia, a najważniejsze jest wspólne działanie. Pytanie tylko, czy same oświadczenia wystarczą? Czy w obecnej sytuacji, gdy odnotowano w ostatnim czasie aż 225 ognisk wysoce zjadliwej grypy ptaków i epidemia się nasila, a rolnicy ponoszą ogromne straty, samo wydawanie apeli to wystarczająca metoda działania?
Czas ucieka, każdy dzień to nowe ogniska i konieczność utylizacji dziesiątków tysięcy sztuk drobiu. Pytanie zatem: czy to nie czas najwyższy by zwołać Krajowy Sztab Kryzysowy i usystematyzować działania w skali kraju, wyjaśnić wszystkie sprawy związane z wypłatami odszkodowań, a także przydzielić większe środki i siły do prac przy eliminacji szkód? Tego niestety Minister Rolnictwa Grzegorz Puda nie wyjaśnia.
W nocy sporo chmur na niebie na zachodzie kraju- Zachodnie Pomorze, Ziemia Lubuska, Dolny Śląsk, Opolszczyzna, zachód, południe i centrum Wielkopolski oraz miejscami w Małopolsce i Górnym Śląsku- dzięki temu noc bez mrozu. Termometry nad ranem wskażą to 2-4 stopnie.
Na pozostałym obszarze przewaga pogodnego nieba nad chmurami, przez co zimno. Temperatura spadnie do -3/-1 stopnia, a lokalnie między Łodzią a Kielcami oraz między Toruniem, Śliwicami, Chojnicami może być do -4 stopni- takie wartości wskażą termometry na wysokości 2 metrów. Ziemia jest jeszcze ciepła i w wielu miejscach, a zwłaszcza na cieższych glebach przymrozem przy ziemi nie wystąpi.
W ciągu dnia dużo słońca, jednak po południu przybędzie chmur kłębiastych, które zaczną przynosić przelotne opady. Najwięcej ich pojawi się w pasie od Poznania po Kalisz, Łódź oraz na Podlasiu, Warmii i Mazurach. Opady nie przekroczą nigdzie 3 mm. W dalszym ciągu po dość cichej nocy w ciągu dnia wiatr się nasili i powieje w porywach do 55 km/h.
Nasila się fala epidemii grypy ptaków. Od początku roku wykryto już 225 ognisk HPAI. W takich przypadkach przepisy bezwzględnie nakazują likwidację i utylizację. Skala tego procesu dotyczy dziesiątek tysięcy sztuk. Powstają w związku z tym poważne problemy z właściwym zabezpieczeniem padliny.
Grzebowisko w żwirowni?
Być może pośrednio lecz boleśnie skutków epidemii doświadczą mieszkańcy Lipowca Kościelnego (powiat mławski, woj. mazowieckie). W miejscowości tej miałoby powstać grzebowisko drobiu padłego na ptasią grypę. Z tego rodzaju ofertą wystąpił lokalny prywatny przedsiębiorca, właściciel miejscowego wyrobiska po żwirowni. Przedsiębiorca podjął już działania. Na stworzenie grzebowiska zgodę wydał Powiatowy Lekarz Weterynarii w Mławie. Obecnie inwestor czeka na decyzję innych służb, m.in. Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Jeśli grzebowisko powstanie, to tysiące martwych ptaków z różnych miejscowości trafiać będzie do 3. hektarowego wyrobiska usytuowanego na lipowieckich wzgórzach. Trwają tam już prace związane z utwardzeniem wjazdu na wyrobisko.
Protest i spotkanie
Mieszkańcy gminy nie kryją rozżalenia. Mają pretensje m.in. o to, że nikt nie konsultował z nimi tej lokalizacji. W środę (21 kwietnia br.) Wójt Lipowca Kościelnego Jarosław Goschorski zorganizował spotkanie przed urzędem gminy. Obecny był również Wojewódzki Lekarz Weterynarii z Siedlec. Jednak spotkanie na które przyszło kilkadziesiąt osób nie przyniosło oczekiwanego efektu. Wojewódzki Lekarz Weterynarii zadeklarował jedynie, że bezzwłocznie będzie rozmawiał o tym problemie z wojewodą mazowieckim. Nie udało się też do końca wyjaśnić, czy inwestor posiada wszystkie niezbędne zezwolenia. Podczas dyskusji mieszkańcy wskazywali na możliwość zatrucia wód gruntowych, a także na problem poruszania się pojazdów o dużej masie po drodze o dopuszczalnym obciążeniu do 16 ton. W efekcie policja z Mławy interweniowała w sprawie. A podczas spotkania Wójt apelował do mieszkańców o wspólne działanie. Dodajmy, że tego samego dnia doszło do pierwszej próby zablokowania inwestycji. Mieszkańcy zapowiadają też blokady transportów padliny do tego miejsca.
Źródła i foto: Radio7, portal codziennikmlawski, Urząd Gminy Lipowiec Kościelny
Ta strona korzysta z plików cookies. Służą do tego, by strona działała prawidłowo a także do analizowania ruchu na stronie, a także, by wyświetlać Ci lepiej dopasowane treści i reklamy. Stosujemy również cookies podmiotów trzecich. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności i cookies.
Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić wrażenia podczas poruszania się po witrynie. Niektóre z nich są przechowywane w przeglądarce, bo są niezbędne do działania podstawowych funkcji witryny. Używamy również plików cookie podmiotów trzecich, które pomagają nam analizować i rozumieć, w jaki sposób korzystasz z tej witryny. Te pliki cookie oraz pliki stosowane w celach reklamowych będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją zgodą. Masz również możliwość rezygnacji z tych plików cookie. Jednak rezygnacja z niektórych z tych plików cookie może wpłynąć na wygodę przeglądania.
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.
Cookie
Duration
Description
cookielawinfo-checkbox-analytics
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Analityczne”.
cookielawinfo-checkbox-functional
11 months
To ciasteczko jest stosowane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent, aby udokumentować zgodę użytkownika na ciasteczka z kategorii "Funkcjonalne".
cookielawinfo-checkbox-necessary
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Niezbędne”.
cookielawinfo-checkbox-others
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Inne”.
cookielawinfo-checkbox-performance
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Wydajnościowe”.
viewed_cookie_policy
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent i służy do przechowywania informacji, czy użytkownik wyraził zgodę na korzystanie z plików cookie. Nie przechowuje żadnych danych osobowych.
Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.
Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzjący wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.
Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.