Strona główna Blog Strona 720

Tusk: Pomoc dla Ukrainy nie może oznaczać strat dla polskich rolników

0
tusk

Rolnicy od miesiąca apelują do Rządu o monitorowanie rynku sprawie przepływu ukraińskich zbóż przez Polskę. Pojawiają się obawy, że będą one konkurować ceną z tegorocznymi polskimi zbiorami. Na możliwy problem zwrócił uwagę sam Donald Tusk podczas wizytacji na wsiach.

Konkurencyjne zboża z Ukrainy

To, że uwolnienie ukraińskich zbóż jest konieczne to każdy wie. Bez tego działania bezpieczeństwo żywnościowe na świecie może zostać zachwiane, szczególnie jest to istotny aspekt w przypadku Afryki, która importuje z rejonów wschodnich zboża. Niemniej jednak przepływ zbóż przez kraje Unii w tym Polski musi być przemyślany, czyli taki, który nie wpływnie negatywnie na ciężka prace rolnika. 

“Chcemy pomagać Ukrainie, ale musimy też zadbać o swoich ludzi, o swoich rolników” – mówił Donald Tusk w czasie wizyty w rodzinnym gospodarstwie rolnym na Dolnym Śląsku.

“Coraz więcej transportów idzie z Ukrainy przez Polskę, do innych krajów, ale – niestety – z punktu widzenia polskich rolników oznacza to, że część zbóż i kukurydzy będzie sprzedawana tutaj, w Polsce, po niższych cenach. To także powoduje, że opłacalność produkcji polskiego rolnika może się okazać bardzo kłopotliwa “– zauważył przewodniczący PO.

Donald Tusk zaapelował, do rządu, aby pomoc dla Ukrainy nie oznaczała dotkliwych strat dla polskich rolników. Zaznaczył, że w tym celu władze muszą wziąć pod uwagę ten nieoczekiwany problem

Na wsiach ludzie nie mają perspektyw na lepsze jutro

Przewodniczący PO podczas ostatnich wizyt w różnych rejonach polski rozmawiał z właścicielami małych, dużych i średnich gospodarstwa rolnych. Jak przyznał główne tematy jakie poruszano to ceny nawozów, ceny paliwa i brak perspektywy na przywrócenie ludzkich cen – dających szansę na opłacalność produkcji. 

Tournee polityków po Polsce to nic innego jak przygotowania przed kampanią prezydencką. Chciałoby się wierzyć, że ktoś w końcu dostrzeże problemy rolników i zacznie cokolwiek robić w tym kierunku, jednak autopsja każe nam oceniać, że może to być tzw. kiełbasa wyborcza.

źródło: Dziennik Rzeczpospolita
Zdj: facebook/DonaldTusk

Spadkowy trend w sprzedaży traktorów

0
W lutym rolnicy kupili i zarejestrowali 103 ciągniki Zetor

Majowa rejestracja nowych ciągników wg. danych z Martin&Jacob, która monitoruje rynek rolniczy zapisała się w liczbie 947 szt. Natomiast od początku roku zarejestrowano ich w sumie 4659. Porównując analizy z mają ubiegłego roku to różnica w sprzedaży wynosi 257 sztuk, co oznacza spadek o ponad 21%.Najwięcej w maju zarejestrowano ciągników New Holland, bo w ilości 154 szt. Natomiast od początku roku wydano 807 tablic rejestracyjnych dla niebiesko-białych ciągników, co przekłada się na ponad 17% udział w rynku. Na drugim miejscu jest marka John Deere ze 115 sprzedanymi i zarejestrowanymi ciągnikami.

Amerykańska koncern jest jedną z niewielu marek, której na koniec maja nadal udało się utrzymać przewagę w sprzedaży względem ubiegłego roku. Do końca maja rolnicy kupili 628 traktorów John Deere, co jest wynikiem o 68 sztuk lepszym niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Trzecie miejsce w majowym zestawieniu należy do marki Massey Ferguson – 93 zarejestrowane traktory. Natomiast od początku roku jest to liczba 294 szt. Modelami, które napędzały majową sprzedaż były 7715S (150 KM) i 5709M (95 KM).

UE jest za szczepieniem drobiu przeciwko HPAI

0
UE jest za szczepieniem drobiu przeciwko HPAI

Francuska prezydencja Rady UE wraz z ministrami rolnictwa krajów członkowskich pod koniec maja uzgodniła, że prowadzone będą prace zmierzające do opracowania szczepień przeciwko grypie ptaków jako uzupełniającego narzędzia w profilaktyce zapobiegania i zwalczania wirusa grypy ptaków w stadach drobiu. 

Lepsza szczepionka niż masowe uboje

W opinii zwolenników szczepień, pozwoliłoby to ograniczać straty w pogłowiu ptaków i w konsekwencji straty finansowe ponoszone przez sektor drobiarski. Hiszpański Minister Rolnictwa – Luis Planas – zaargumentował, że masowe uboje są coraz mniej akceptowane przez opinię publiczną. 

Szczepienia spowodują problemy z eksportem?

Przeciwnicy praktyki szczepienia widzą duże ryzyko handlowe w tym działaniu. Ich zdaniem istnieje wysokie prawdopodobieństwo wprowadzania przez importerów zakazów eksportu drobiu z państwa stosującego szczepionki z powodu braku możliwości odróżnienia ptaków zarażonych od zaszczepionych. Przeciwnicy szczepionek zwracają także uwagę na wysokie na koszty ich stosowania, zwłaszcza w krótkim cyklu produkcyjnym.

Prace nad szczepionką przeciwko HPAI już trwają

Ważne, aby badania sprawdziły potencjał szczepionki, którą można by zdefiniować, jako odmienną od dzikiego wirusa infekującego drób, co z pewnością mogłoby ograniczyć restrykcje handlowe. Takie badania prowadzą już amerykańscy eksperci z Amerykańskiego Departamentu Rolnictwa (USDA). Stany Zjednoczone współpracują w tej sprawie z innymi krajami. Szczepienia są już testowane we Francji w stadach kaczek, a we Włoszech i w Holandii testuje się szczepienia na kurach nioskach i indykach. 

W tym „sezonie” wirus dotknął 36 państw europejskich. Ogromne straty poniosła Francja – od grudnia 2021 roku zlikwidowano 16 mln sztuk drobiu oraz Włochy – straty w pogłowiu wyniosły od stycznia 18 mln sztuk drobiu.

źródło: KIPDIP
Zdj: unsplash

Burzowa noc od Śląska po centrum i Podlasie [POGODA]

1
Burzowa noc od Śląska po centrum i Podlasie [POGODA]

Noc z wtorku na środę burze i opady przyniesie w pasie od Opolszczyzny, Śląska po Łódzkie, Mazowsze, Świętokrzyskie, Podlasie, Mazury. Miejscami będzie padać ulewnie. Deszcz bez burz popadać może na Kujawach, Warmii oraz na wschodzie, południu i w centrum Wielkopolski. Noc bardzo ciepła na poziomie 15-19 stopni na wschodzie, południu, w centrum, południowym zachodzie i północnym wschodzie do 12-14 stopni na zachodzie i północy.

W ciągu dnia znów rozwiną się burze z możliwym gradem i ulewami- tym razem największa szansa na burze pojawi się od Białegostoku po Warszawę, Kielce, Kraków, Katowice. Ale zagrzmi miejscami także w centrum i na północnym wschodzie oraz na Pomorzu Zachodnim. Nadal będzie ciepło, parno i duszno. Pogoda będzie sprzyjała przyspieszeniu wegetacji zbóż i wzrostu kukurydzy, warzyw oraz ziemniaków. Wieczorami, w nocy i nad ranem w regionach z burzami możliwe będą mgły i zamglenia.

Kartofle, pyry, ziemniaki. Czy są mniej wartościowe od reszty?

0
Kartofle, pyry, ziemniaki. Czy są mniej wartościowe od reszty?

Ziemniakom przypięto łatkę mało zdrowego dodatku do dań. Z tego powodu wiele osób zdecydowało się na wykluczenie ich ze swojej diety. Fakty są jednak zupełnie inne, a najnowsze badania dodatkowo potwierdzają ich wysoką wartość odżywczą.

Tanie, smaczne i energetyczne

Obok pszenicy, ryżu i kukurydzy, ziemniaki należą do gatunków roślin uprawnych decydujących o wyżywieniu ludności świata. Dzięki wysokiej zawartości skrobi zalicza się je, podobnie jak kasze, ryż czy makaron, do podstawowych źródeł węglowodanów w diecie człowieka. Najczęściej stanowią dodatek węglowodanowy do obiadu, tak jak produkty zbożowe, dlatego to właśnie z tymi produktami najczęściej są porównywane. Jednocześnie, tak jak inne warzywa, ziemniaki dostarczają cennych składników pokarmowych oraz charakteryzują się niższą wartością energetyczną w porównaniu np. z białym ryżem czy makaronem. 

6 powodów, dla których warto włączyć ziemniaki do diety

O powodach, dla których warto uwzględnić kartofle w dobrze zbilansowanej i urozmaiconej diecie, także osób aktywnych fizycznie opowiada Dorota Traczyk-Bednarek, dietetyk sportowy i ekspert kampanii „Ziemniaki czy kartofle? Wybierz, smakuj i jedz”.

  • Po pierwsze – źródło energii

Węglowodany zawarte w ziemniakach pozwalają odbudować rezerwy energii, dlatego polecane są osobom aktywnym fizycznie.

  • Po drugie – mało kalorii

Ziemniaki, wbrew powszechnie panującemu przekonaniu, należą do produktów niskokalorycznych 
– 100g surowych ziemniaków dostarcza od 69kcal (ziemniaki wczesne) do 85kcal (ziemniaki późne). Najmniej kaloryczne są ziemniaki ugotowane w wodzie lub na parze, najlepiej w mundurkach. Podczas takiej obróbki zachowują najwięcej cennych składników odżywczych.

  • Po trzecie – niewiele tłuszczu

Kartofle zawierają znikome ilości tłuszczu: w 100g – zaledwie 0,1g. Znajdują się w nich również włókna pokarmowe (1,3 – 1,6%), które zwiększają w diecie ilość błonnika pokarmowego.

“Już choćby te cechy ziemniaków sprawiają, że są one doskonałym składnikiem diety, również osób uprawiających sport lub będących na diecie redukcyjnej. Oczywiście trzeba pamiętać, że komponowanie posiłku zawierającego ziemniaki wpływa na jego ostateczną wartość energetyczną. Ilość oraz jakość dodatków w postaci mięsa, ryb, strączków, warzyw, sałatek będzie wpływała na to, czy posiłek jest niskokaloryczny czy wysokoenergetyczny” – wyjaśnia Dorota Traczyk-Bednarek, dietetyk sportowy i ekspert V edycji kampanii „Ziemniaki czy kartofle? Wybierz, smakuj i jedz”.

  • Po czwarte – sporo witaminy C

W zależności od odmiany, ziemniaki mogą zawierać od 3 do 30mg wit. C w 100g. Do najważniejszych funkcji witaminy C (kwasu askorbinowego), która uszczelnia naczynia krwionośne, zalicza się: udział w syntezie włókien kolagenowych, zwalczanie wolnych rodników tlenowych i tym samym zapobieganie rozwojowi chorób nowotworowych, stymulację układu odpornościowego, a także udział w metabolizmie tłuszczów.

  • Po piąte – dla zdrowych jelit

Ziemniaki zawierają skrobię oporną, która korzystnie wpływa na stan mikroflory naszych jelit. Kartofle są również źródłem błonnika pokarmowego, niezbędnego do prawidłowego funkcjonowania przewodu pokarmowego. Porcja 180g gotowanego ziemniaka dostarcza ok. 3g błonnika, co stanowi ponad 10% dziennego zapotrzebowania. Błonnik ma też znaczenie w procesie zmniejszania cholesterolu we krwi.

  • Po szóste – na zakwaszenie organizmu

W ziemniakach znajdziemy znaczące ilości potasu (415-491mg w 100g), dzięki któremu ziemniaki wykazują alkalizujące (zasadotwórcze) działanie na organizm. Przy okazji warto pamiętać, że niskie stężenie potasu sprzyja powstawaniu nadciśnienia tętniczego i chorób serca.

“Ziemniaki to niedoceniony produkt, traktowany często po macoszemu jako zaledwie dodatek do posiłku, zwłaszcza obiadu. Tymczasem to naprawdę wartościowy składnik diety, który świetnie sprawdza się w sałatkach, zupach, lekkich zapiekankach. Nie ma powodu, dla którego należy eliminować kartofle z diety. Wręcz przeciwnie, warto o nich pamiętać, układając nasz tygodniowy jadłospis” – zachęca Dorota Traczyk-Bednarek.

Warzywa skrobiowe na równi 

Do zaskakujących wyników badań doszli naukowcy, którzy sprawdzili, czy warzywa skrobiowe, w tym ziemniaki, są słusznie uważane za gorszą kategorię warzyw. Autorzy artykułu wzięli pod uwagę stosunek węglowodanów do błonnika i cukru, oraz stosowany od niedawna stosunek węglowodanów do potasu i sodu. Przebadano ponad 2400 różnych produktów zawierających węglowodany, aby ocenić ich jakość. Na liście znalazły się produkty rafinowane i pełnoziarniste, przekąski i słodycze, warzywa skrobiowe i nieskrobiowe, rośliny strączkowe i całe owoce.

Jak się okazało, prawie połowa z 210 skrobiowych produktów analizowanych w badaniu spełniała definicję dla węglowodanów wysokiej jakości! Warzywa skrobiowe wypadły najbliżej warzyw i owoców nieskrobiowych w porównaniu do słodyczy i napojów gazowanych. Z punktu widzenia ekonomicznego, ziemniaki są liderami pod względem składników odżywczych w stosunku do ceny. Nie warto z nich rezygnować!

źródło: “Multiple Metrics of Carbohydrate Quality Place Starchy Vegetables Alongside Non-starchy Vegetables, Legumes, and Whole Fruit”

Co trafia na nasze stoły? Czy polski system kontroli bezpieczeństwa żywności jest wadliwy?

0
Co trafia na nasze stoły? Czy polski system kontroli bezpieczeństwa żywności jest wadliwy?

Czy wiedzieliście, że Polska jako jeden z nielicznych krajów UE nie zdecydowała się na konsolidację krajowych systemów bezpieczeństwa żywności w ramach strategii „od pola do stołu”? W efekcie za urzędowy system kontroli żywności odpowiadają cztery instytucje: Państwowa Inspekcja Sanitarna (PIS), Inspekcja Weterynaryjna (IW), Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa (PIORiN) oraz Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS). Zdaniem specjalistów rozproszenie systemu bezpieczeństwa żywności w Polsce budzi obawy o jego skuteczność. Dlaczego?

Bezpieczeństwo żywnościowe Polski

Według danych Banku Światowego, Polska ma jeden z najwyższych odsetków kontroli na podmiot gospodarczy. Ale czy są one efektywne? Sprawie postanowił się przyjrzeć dr Marcin Kędzierski w publikacji „Integracja czy połączenie – analiza możliwości zwiększenia efektywności działania inspekcji weterynaryjnej oraz ochrony roślin i nasiennictwa”. 

“Dotychczasowe, wielokrotnie podejmowane próby uporządkowania systemu kontroli jakości i  bezpieczeństwa żywności w Polsce nie przynosiły wystarczających rezultatów. Tymczasem najpierw pandemia, a dziś wojna za wschodnią granicą powinny przypomnieć wszystkim, że państwo musi być gotowe na niespodziewane kryzysy. Dlatego Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej postanowił stworzyć raport, który zdiagnozuje główne wyzwania systemu kontroli żywności i wskaże, w jaki sposób można zwiększyć jego efektywność już dziś, bez wyczekiwania na okno możliwości do przeprowadzenia kompleksowej reformy” – mówi inicjator powstania raportu Marek Zagórski, doradca zarządu EFRWP, a  w przeszłości m.in. minister cyfryzacji i sekretarz stanu w resorcie rolnictwa. 

Systemu bezpieczeństwa żywności w Polsce wymaga zmian

Cztery instytucje w Polsce zajmujące się kontrolą bezpieczeństwa żywności nie mają wzajemnego dostępu do swoich danych, wykonują często tę samą pracę, a także nie są w pełni przygotowane do realizacji zadań z wykorzystaniem narzędzi e-commerce. Sytuacja ta powoduje, że pomimo licznych kontroli, można mieć wątpliwości co do efektywności działań tych organów.  W związku z powyższym nasuwają się pytania: 

  • z jakimi problemami borykają się poszczególne inspekcje?
  • czy możliwe jest połączenie wszystkich podmiotów i wspólne działanie?
  • co można zrobić już, a jaki powinien być model idealny?

Zagadnienia te zostały poddane w publikacji szerokiej analizie. Autor nazwał je siedmioma grzechami głównymi.  Do najważniejszych słabości obecnego systemu bezpieczeństwa żywności według niego  należą:

  1. Problemy kadrowe w organach urzędowej kontroli żywności – przejawiające się głównie dużą fluktuacją pracowników i systematycznym zmniejszaniem się ich liczby, w tym rosnącym przeciętnym wiekiem zatrudnionych. Szczególnie ciężka sytuacja dotyczy Inspekcji Weterynaryjnej (IW) – istnieją powiatowe inspekcje weterynaryjne, w których zatrudniony jest tylko jeden lekarz weterynarii, i to w wieku emerytalnym, co w praktyce uniemożliwia wykonanie wszystkich ustawowych zadań IW.
  2. Niewystarczające zasoby infrastrukturalne organów inspekcji – problemem jest słabość wyposażenia zwłaszcza terenowych oddziałów inspekcji oraz samych inspektorów. Powoduje to ograniczanie szeroko rozumianej mobilności pracowników inspekcji, którzy mają trudność z wykonywaniem zadań w terenie. Brakuje środków transportu, przenośnych komputerów i zdalnego dostępu do systemów teleinformatycznych inspekcji.
  3. Silna terytorializacja kontroli i nieadekwatny system sankcji – w praktyce oznacza to podobny zasób kadrowy inspekcji w powiatach, w których nie ma żadnego zakładu produkcyjnego, co w powiatach, gdzie jest ich kilkadziesiąt. Pośrednio związany z  opisywanym problemem, jest nieadekwatny system sankcji i mechanizmów służących zwalczaniu nieuczciwych praktyk.
  4. Wzajemnie nakładające się kompetencje i brak współpracy między organami kontrolnymi – problemem jest niejasny i nieprzejrzysty podział kompetencji wynikający m.in. z wielości i  różnorodności aktów prawnych regulujących produkcję i obrót żywności, który prowadzi do sporów kompetencyjnych, a także systemowy brak komunikacji pomiędzy inspekcjami – czy to w zakresie prowadzonych lub planowanych kontroli, czy też w zakresie stwierdzonych nieprawidłowości.
  5. Niesprawny system kontroli sprzedaży internetowej oraz niewystarczająca edukacja 
    i informowanie o bezpieczeństwie żywności
     – system bezpieczeństwa żywności nie jest przygotowany na obserwowany dynamiczny wzrost sprzedaży szeroko rozumianej żywności przez Internet. Ten sposób dystrybucji często opiera się na prowadzeniu działalności gospodarczej w prywatnych lokalach, będących poza kontrolą jakiejkolwiek inspekcji.
  6. Nielegalna produkcja żywności – brakuje skutecznego mechanizmu ujawniania nielegalnej produkcji żywności pochodzenia zwierzęcego. Osobnym problemem jest obrót suplementami diety zawierającymi preparaty niedopuszczalne na polskim rynku, które mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów.
  7. Niedostateczny nadzór na ubojem zwierząt – dotyczy to nieefektywnego systemu nadzoru nad ubojem zwierząt, który nie odstrasza przed podejmowaniem nielegalnych działań. Problemem jest także niewystarczająco skuteczny nadzór nad stosowaniem antybiotyków – zarówno w wymiarze zasadności, jak i prawidłowości ich użycia.

Integracja zadaniem niewykonalnym?

Raport zwraca uwagę, że podejmowane w minionych dekadach próby koniecznej integracji inspekcji nie powiodły się i są dowodem na to, że nie ma dziś pomiędzy poszczególnymi inspekcjami zgody co do konieczności przeprowadzenia takiej operacji. Najprawdopodobniej, zdaniem autora, nie ma także ośrodka dysponującego wystarczającą pozycją i wolą polityczną, aby wejść w konflikt z poszczególnymi inspekcjami i wprowadzać nieaprobowane przez nie zmiany.

Możliwe kierunki działań

Jak wnioskuje autor, jedynym realnym rozwiązaniem mającym na celu poprawę jakości funkcjonowania systemu bezpieczeństwa żywności jest swego rodzaju integracja funkcjonalna poprzez – z jednej strony – uporządkowanie części procedur (zwłaszcza poprzez eliminację tych zbędnych lub powielających się), a  z drugiej strony – wprowadzenie jednolitego systemu informatycznego. Za takim działaniem przemawia także trwający proces cyfryzacji inspekcji – można go przeprowadzić w taki sposób, aby zharmonizować sposób funkcjonowania różnych inspekcji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo żywności w Polsce.

Problematyka bezpieczeństwa żywności oraz instytucji odpowiedzialnych za jakość tego, co trafia na nasze stoły, pojawia się w debacie publicznej zwykle w przypadku wystąpienia jakiegoś zagrożenia bądź kryzysu. W sytuacji narastających napięć politycznych nie da się bowiem wykluczyć, że bezpieczeństwo żywności może stać się ofiarą świadomych, wrogich działań skiero- wanych przeciwko całemu państwu. Problematyka bezpieczeństwa żywności powinna stać się przedmiotem poważnych dyskusji, a nawet i sporów. Pozostaje mieć nadzieję, że te i inne opracowania przyczynią się do poprawy funkcjonowania systemu bezpieczeństwa żywności w Polsce, który boryka się nie tylko z wielkimi wyzwaniami, ale niestety i szeregiem nieraz zupełnie prozaicznych problemów.

źródło: Fundacja Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej
Zdj: FEFRWP

Rolniku wydałeś pieniądze na bioasekurację? Będziesz mógł wnioskować o ich refundację

0
Rolniku wydałeś pieniądze na bioasekurację? Będziesz mógł wnioskować o ich refundację

“Od 20 czerwca do 22 lipca 2022 r. hodowcy świń mogą składać wnioski o pomoc w formule de minimis w rolnictwie na refundację 50 proc. wydatków poniesionych na działania związane z bioasekuracją” – poinformował Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Henryk Kowalczyk

Co podlega refundacji?

Refundacji będą podlegać wydatki na:

  • zakup mat dezynfekcyjnych;
  • zakup sprzętu do wykonania zabiegów dezynfekcyjnych, dezynsekcyjnych lub deratyzacyjnych oraz produktów biobójczych, środków dezynsekcyjnych lub deratyzacyjnych;
  • zakup odzieży ochronnej i obuwia ochronnego;
  • zabezpieczenie budynków, w których utrzymywane są świnie przed dostępem zwierząt domowych;
  • przebudowę lub remont pomieszczeń w celu utrzymywania świń w gospodarstwie w odrębnych, zamkniętych pomieszczeniach, mających oddzielne wejścia oraz niemających bezpośredniego przejścia do innych pomieszczeń, w których są utrzymywane inne zwierzęta kopytne – w przypadku gospodarstw, w których utrzymuje się średniorocznie nie więcej niż 50 sztuk świń.

Jak złożyć wniosek?

Wnioski należy złożyć do kierownika biura powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa właściwego ze względu na miejsce zamieszkania albo siedzibę producenta rolnego. Formularz wniosku będzie dostępny na stronie internetowej Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa  (www.arimr.gov.pl).

Do wniosku o udzielenie pomocy należy dołączyć: 

  • faktury lub ich kopie, rachunki wystawione zgodnie z odrębnymi przepisami lub ich kopie lub kopie umów zlecenia lub o dzieło, dotyczące poniesionych wydatków wraz z dowodami zapłaty potwierdzającymi poniesienie tych wydatków do dnia zakończenia terminu składania wniosków w danym roku kalendarzowym;
  • oświadczenia albo zaświadczenia dotyczące pomocy de minimis lub pomocy de minimis w rolnictwie oraz informacje niezbędne do udzielenia tej pomocy, o których mowa w przepisach dotyczących postępowania w sprawach dotyczących pomocy publicznej.

źródło: ARIMR
Zdj: unsplash

Deszcze w tym tygodniu mogą ominąć wiele wsi na wschodzie, północy i zachodzie kraju [POGODA]

1
Deszcze w tym tygodniu mogą ominąć wiele wsi na wschodzie, północy i zachodzie kraju [POGODA]

W tym tygodniu we wtorek szansa na opady pojawi się głównie w pasie od Opola po Katowice, Łódź, Lublin, Warszawę, Białystok, Olsztyn, Mławę, Toruń.

W środę front praktycznie się zatrzyma i może zafaluje- jak zafaluje to na 100% pojawi się większa obszarowo burza od Górnego Śląska po Łódzkie, zachód Mazowsza po Mazury, Suwalszczyznę- jeśli nie zafaluje to pojawi się szansa na opady na obszarze około 60% wyżej wymienionego obszaru. Na wschodzie, zachodzie i północy także będzie szansa na burzę ale powstanie może kilka chmur niezbyt dużych obszarów z opadem.

W czwartek front ruszy na wschód- póki co nie widać fali na froncie- co oznacza, że prawdopodobnie tylko miejscami popada mocniej a wiele regionów pozostanie bez opadów. W weekend już bez opadów i ciepło a nawet gorąco- miejscami na południu i w centrum około 30 stopni w niedzielę.

Tymczasem najbliższej nocy z poniedziałku na wtorek popada do 1-5 mm głównie od okolic Torunia, Bydgoszczy po Elbląg, Koszalin, Gdańsk, całe Kaszuby i wybrzeże środkowe i wschodnie. Od około 5-6 rano do godziny 11/00 w środę w całym kraju powinno być sucho z temperaturą nad ranem w pobliżu 12-16 stopni. Po godzinie 11/00 od Sudetów po Wrocław, Opole, Wieluń, Katowice pojawią się opady i burze- opady będą liczne- wydaje się, że 1 mm spadnie na całym obszarze, a lokalnie nawet 30 mm. Późnym popołudniem szanse na opady burzowe- ulewne pojawi się także w centrum, północnym wschodzie oraz w okolicach Łukowa, Terespola, Włodawy.

Najwięcej burz nad Polską będzie około godziny 19-20/00 wieczorem. W nocy przelotne opady nie zanikną w pasie od Śląska po centrum i Podlasie. Na zachodzie i północy we wtorek pojawi się niewielka szansa na przelotny deszcz- z pewnością gdzieś na radarach opadów zobaczymy po południu jakąś chmurę z opadem- ale to będą wyjątki na tle obszaru gdzie nie spadnie ani jedna kropla deszczu.

Kontrakty na zboża i oleiste zamknęły tydzień dużym minusem

0
Kontrakty na zboża i oleiste zamknęły tydzień dużym minusem

Notowania zbóż i rzepaku mocno spadły w minionym tygodniu, gdy kapitał spekulacyjny sprzedawał swoje kontrakty (zamykał długie pozycje). Nadal, to doniesienia o trwających negocjacjach na temat możliwości eksportu zbóż z Ukrainy i Rosji wywierają presję spadkową na rynku. Rozmowy odbywają się przy udziale Turcji i ONZ, która to organizacja chce aby swobodny eksport żywności odbywał się, mimo wojny, z obu wymienionych krajów.

Rosja może być zmotywowana w osiągnięciu kompromisu, ponieważ ma w perspektywie rekordowe zbiory pszenicy.

W skali tygodnia 27.05 – 03.06.2022 pszenica (nowy zbiór) potaniała w Paryżu o 36,5 euro (-8,8%) do 378,25 eur/t. Unijny kontrakt na starą kukurydzę zamknął tydzień ceną 327,5 eur/t, czyli stracił na wartości prawie 28 euro (-7%). Notowania kontraktów na unijne i amerykańskie zboża mocno spadały drugi tydzień z rzędu. Nawet bardzo mglista perspektywa uwolnienia ponad 20 mln ton zbóż wystraszyła inwestorów grających na wzrost cen. Ukraińskie porty są zablokowane od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Przed wybuchem wojny Ukraina eksportowała 4-5 mln ton zbóż miesięcznie, a teraz ten eksport jest marginalny.

Wyprzedaż kukurydzy w Chicago (-6,5% w skali tygodnia) wynikała dodatkowo z nadrobienia dużych zaległości w amerykańskich zasiewach tego zboża. Również w przypadku soi tempo zasiewów dogoniło średnią dla tej daty, ale systematyczna sprzedaż eksportowa tych nasion zminimalizowała skalę spadków do 2% w minionym tygodniu.

W raporcie opublikowanym w miniony wtorek (31.05.2022) USDA oszacował, że obszar wysianej w USA kukurydzy sięga 86% planu, a soi 66%, wobec średniej dla tej daty – odpowiednio: 87%-kukurydza i 67%-soja.

Okresowe zmiany notowań:

RZUT OKA NA WYKRESY (zamknięcie z 03.06.2022):

Giełda w Paryżu:

Giełda w Chicago:

Andrzej Bąk
Źródło cen: CBoT, Euronext-Paryż

Lepiej z wałem nożowym

0
Lepiej z wałem nożowym

Zestaw uprawowo-siewny Amazone Cirrus 6003-2 może być wyposażony w przedni wał nożowy. Wyróżnia go zamknięta konstrukcja rdzenia walca z zamontowanym układem noży odwracalnych mocowanych w kształcie litery V. Takie umiejscowienie zapobiega ściąganiu maszyny w jedną stronę.

Zadaniem wału nożowego jest zapewnić dodatkowe tworzenie struktury gruzełkowatej (kruszenie) zbrylonych gleb i intensywne rozdrabnianie resztek pożniwnych. Wał doskonale rozdrobni wysoki międzyplony i ściernisko. Ponadto zastosowanie wału nożowego pozwala zmniejszyć liczbę przejazdów roboczych.

Chroniona jest przy tym struktura gleby, ograniczone jest parowanie ważnej wody glebowej, a także skraca się czas pracy i obniżają się koszty. Gdy agregat pracuje na polu po słoneczniku to wysokie resztki pożniwne są przecinane poprzecznie przez wał nożowy i wyrównywane wzdłużnie kolejną sekcją, którą stanowią talerze faliste Minimum TillDisc. Dzięki temu precyzja umieszczania ziaren w glebie jest dużo lepsza, bo redlica nie jest unoszona przez resztki pożniwne. Podobnie jest w uprawie kukurydzy, a praca wału nożowego pozwala zaoszczędzić na przejeździe mulczerem lub wałem z broną talerzową. Wał osadzony jest w solidnych łożyskach, a noże wykwykonywane ze stali borowej, co gwarantuje jego długą żywotność. 

Poszły konie po betonie. Właściciel nie wiedział o ucieczce

0
Poszły konie po betonie. Właściciel nie wiedział o ucieczce

Na niecodzienny widok natknęli się policjanci jadąc przez kraśnickie miejscowości. Przed radiowóz w Zakrzówku wybiegły im nagle dwa kucyki. Zwierzęta galopowały ulicą i chodnikiem w stronę drogi ekspresowej.

Kucyki galopowały w stronę ekspresówki

Ucieczka zwierząt z zagrody mogła się skończyć tragicznie. Galopujące jezdnią i chodnikiem zwierzęta kierowały się w stronę ekspresówki. Mundurowi starali się nie spłoszyć zwierząt i próbowali zagonić je w bezpieczne miejsce. Gdy kucyki zaczęły biec w stronę drogi ekspresowej, funkcjonariusze podjęli próbę ich zatrzymania. Zajechali im drogę zmuszając do zatrzymania, a potem za zgodą właściciela pobliskiej posesji zagonili je na zamknięty teren, aby nie stwarzały zagrożenia.

Właściciel nie wiedział o ucieczce kuców

Mundurowi ustalili właściciela kucyków. Mężczyzna był zaskoczony nieobecnością zwierząt, gdyż jak twierdził, zabezpieczył je przed ucieczką. Policjanci pomogli w doprowadzeniu niesfornych kucyków do ich zagrody, a właściciel został pouczony, by na przyszłość lepiej pilnował zwierząt.

Źródło i foto: lubelska.policja.gov.pl

Opony produkowane z soi?

0
Opony produkowane z soi?

W światowych mediach pojawiło się w ostatnich dniach sporo nagłówków sugerujących, że z nasion soi są lub będą wytwarzane opony. Jest to oczywiście duże uproszczenie mające wzbudzić zainteresowanie czytelników. Jednak w powyższym stwierdzeniu jest sporo prawdy, ponieważ 4 maja 2022 r. firma Goodyear ogłosiła ważny krok w swojej drodze do całkowitego wyeliminowania w produkcji opon olejów ropopochodnych do 2040 roku. Po raz pierwszy w swoich oponach do samochodów ciężarowych Goodyear zastępuje część surowców ropopochodnych wykorzystywanych do produkcji niektórych z najpopularniejszych opon miejskich na mieszankę oleju sojowego.

„Zastosowanie oleju sojowego w większości obecnie produkowanych opon Metro Miler G152 i G652 jest znaczącą innowacją Goodyeara, która zmniejsza ilość materiałów pochodzących z ropy potrzebnych do produkcji” – powiedział Dustin Lancy, kierownik ds. marketingu produktów komercyjnych w Goodyear North. Ameryka. „W tych oponach olej sojowy zastępuje około 11 uncji (0,31 kg) płynnego oleju pochodzącego z ropy na oponę – prawie tyle samo, co tradycyjna puszka po napojach. Jeśli pomnoży się to przez flotę liczącą 1600 autobusów, mniej więcej wielkość używana przez niektóre duże miasta metropolitalne w USA, to może oznaczać zużycie około 20 baryłek ropy mniej”.

Ta zmiana podkreśla zaangażowanie Goodyear w stosowanie bardziej zrównoważonych surowców biologicznych przy jednoczesnym zapewnieniu jakości i wydajności swoich produktów.

Nowa formuła stosowana obecnie w produkcji wykorzystuje łatwo dostępną nadwyżkę oleju sojowego, który pozostał po spożyciu na rynku.

Modele opon Metro Miler G152 i G652 wykonane z oleju sojowego są obecnie w produkcji i dostępne dla klientów poszukujących opon wykonanych z bardziej ekologicznych materiałów.

Goodyear to jedna z największych na świecie firm oponiarskich. Zatrudnia około 72 000 osób i wytwarza swoje produkty w 57 zakładach w 23 krajach na całym świecie.

Andrzej Bąk
Źródło: Goodyear