Strona główna Blog Strona 597

Cukier na giełdach osiąga ceny najwyższe od dekady. Perspektywy dla plantatorów są dobre

1

Ceny cukru na giełdach w ostatnim czasie mocno wzrosły i osiągnęły najwyższy poziom od dekady. Spodziewa się, że ceny na rynku mogą jeszcze wzrosnąć w najbliższych miesiącach z powodu niższych zbiorów trzciny cukrowej w Brazylii i Indiach oraz buraków cukrowych we Francji. Polska może również odczuć skutki wzrostu cen na rynku międzynarodowym.

Wzrost cen cukru na świecie

W połowie kwietnia kontrakty na cukier na giełdzie w Londynie były najwyższe od 11 lat i wzrosły o 20 proc. Z kolei w Stanach Zjednoczonych wzrost 17-procentowy oznaczał, że ceny były najwyższe od 2016 r.

Przyczyną wzrostu cen są różne zdarzenia na świecie. Brazylia, która jest największym producentem cukru na świecie, może zmniejszyć produkcję cukru na rzecz etanolu, ze względu na korzystniejsze opodatkowanie biopaliw. Indie, drugi co do wielkości producent, zanotowały spadek produkcji, przez co rząd ograniczył eksport. W Chinach produkcja skurczyła się o 6%, a we Francji opóźniły się zbiory buraka cukrowego ze względu na ulewne deszcze.

Rosną również koszty produkcji cukru i koszty zakupu uprawnień do emisji CO2, co wpływa na finalną cenę produktów dostępnych na rynku Unii Europejskiej. Ponadto koszty magazynowania rosną ze względu na drożejący prąd, wyższe pensje pracowników i coraz droższe opakowania. Efekt? Jeszcze we wrześniu 2021 r. według Głównego Urzędu Statystycznego cena detaliczna cukru wynosiła 2,82 zł za kg. W marcu za niego płaciliśmy średnio 6,32 zł.

Opłacalność uprawy buraka cukrowego. Perspektywy uprawy na sezon 2023/24 

A czy uprawa buraków cukrowych jest opłacalnym biznesem dla plantatorów? Po zniesieniu kwotowania, konkurencja z uprawami alternatywnymi stała się coraz większa, a poprawa sytuacji na rynku zbóż czy rzepaku w 2021 roku negatywnie wpłynęła na uprawę buraków, co spowodowało spadek powierzchni zasiewów w 2022 roku o około 30 tysięcy hektarów w porównaniu z rokiem poprzednim. W kampanii 2022/23, ceny proponowane za surowiec znacznie odbiegały od realiów rynkowych i oczekiwań, co wpłynęło na niekorzystne nastroje wśród plantatorów.

Jednakże, obecnie perspektywy rynkowe są dobre, a ceny cukru nadal utrzymują się na wyższym poziomie niż w poprzednich latach. Uzgodnienia zapisane w porozumieniach branżowych, które dotyczą powiązania ceny buraków z ceną cukru, będą korzystne dla plantatorów. Ponadto, nastroje wśród nich uległy poprawie, co pokazuje chęć zwiększenia powierzchni zasiewów na rok gospodarczy 2023/2024 – prognozował prezes KZPBC na krajowym zjeździe delegatów.

źródło agronomist; KZPBC

Izba Zbożowo-Paszowa: Zapowiedzi dopłat do zbóż zablokowały handel ziarnem w Polsce

0
Nasz eksport pszenicy poza UE

Izba Zbożowo-Paszowa wydała alarmujące oświadczenie, w którym informuje, że rządowe zapowiedzi dotyczące dopłat do cen pszenicy i innych zbóż spowodowały zablokowanie handlu ziarnem w Polsce. Rolnicy i firmy handlowe wstrzymali sprzedaż ziarna, oczekując na konkrety związane z tymi obietnicami.

Ruch spodziewany dopiero po długim weekendzie

Rząd wprowadził te dopłaty, aby pomóc rolnikom w sytuacji, gdy wcześniejsze otwarcie granic na produkty rolne z Ukrainy i ich niekontrolowany napływ zakłócił równowagę na polskim rynku. Jednakże, na razie widać tylko skutki uboczne. Izba Zbożowo-Paszowa donosi, że trwające prace polowe również wpłynęły na brak ofert sprzedaży ziarna przez rolników.

Jak informuje Izba, większych obrotów należy się spodziewać dopiero po długim weekendzie majowym, kiedy to będą już obowiązywać obydwa rozporządzenia rządowe dotyczące dopłat do cen zbóż i rzepaku oraz do transportu ziarna zbóż i rzepaku do portów bałtyckich.

“Największy w historii pakiet pomocy dla rolnictwa”

Przypominamy, że rządowa decyzja ma na celu wsparcie rolników, a premier nazwał to „największym w historii” pakietem wsparcia dla rolnictwa. Pakiet przewiduje podniesienie kwoty zwrotu akcyzy za litr oleju napędowego oraz dopłaty do pszenicy i nawozów.Producenci pszenicy otrzymają 1 tys. 400 zł do tony pszenicy, a dopłata do pszenicy wyniesie 2 tys. 200 zł od hektara upraw. Wnioski o dopłaty do nawozów będzie można składać do 14 lipca, a pomoc wyniesie 500 zł/ha od upraw rolnych i 250 zł/ha dla łąk, pastwisk i traw.

Mimo że rząd zamierzał wesprzeć rolników wprowadzeniem dopłat do zbóż, to decyzja ta wywołała falę niepewności i spowodowała zablokowanie handlu ziarnem w Polsce. W oczekiwaniu na konkretne wytyczne, firmy handlowe borykają się obecnie z brakiem ofert sprzedaży ziarna, choć sytuacja na rynku jest znana i wiadomo, że brak ziarna nie jest problemem.

źródło:buisnessinsider

KE zgodziła się na zakaz importu oleju słonecznikowego z Ukrainy do Polski

0

Komisja Europejska wyraziła zgodę na wprowadzenie zakazu importu oleju słonecznikowego z Ukrainy do Polski. Kolejne produkty jeszcze negocjujemy – przekazał minister rolnictwa Robert Telus.

Zakaz importu oleju słonecznikowego z Ukrainy 

Polska otrzymała zgodę Komisji Europejskiej na objęcie zakazem importu z Ukrainy oleju słonecznikowego. Decyzja ta została ogłoszona na spotkaniu nieformalnej koalicji państw przyfrontowych, której celem jest utrzymanie jedności w negocjacjach z KE. Obecnie zakaz importu dotyczy pięciu produktów: pszenicy, kukurydzy, rzepaku, nasion słonecznika i oleju słonecznikowego.

Negocjacje w sprawie kolejnych produktów trwają

Minister rolnictwa, Robert Telus, podkreślił, że negocjacje z KE wciąż trwają i planowane jest rozszerzenie zakazu importu o kolejne produkty, takie jak mąka, miód, cukier, owoce miękkie (zamrożone), jajka, mięso (zwłaszcza drób), mleko i produkty mleczne oraz sok jabłkowy i koncentrat jabłkowy. Telus wyjaśnił, że rozmowy dotyczą nie tylko ilości importowanych produktów, ale również ich wpływu na pięć krajów wchodzących w skład koalicji.

Minister zwrócił uwagę na fakt, że blokowanie importu jednego produktu może mieć wpływ na całą gałąź przemysłu spożywczego. Z tego powodu proponuje się rozmowy na temat tych produktów, które będą prowadzone przez zespoły techniczne. Zaznaczył również, że nikt nie chce blokować tranzytu z Ukrainy..

KE proponuje 100 mln euro pomocy finansowej, ale to za mało

Minister rolnictwa podkreślił również, że decyzja o rozszerzeniu zakazu importu z Ukrainy jest bardzo ważna dla Polski i Unii Europejskiej. Celem jest wypracowanie narzędzi, które będą służyć Polsce, UE i Ukrainie oraz rolnikom przez wiele lat. Telus zaznaczył, że podczas wtorkowych rozmów z KE poruszony został temat pomocy finansowej dla rolników. KE proponuje kwotę 100 mln euro dla pięciu krajów, jednak polski minister uważa, że to za mała kwota i chce, aby kwota ta była większa, aby przynajmniej zwrócić straty, które ponieśli rolnicy z powodu wojny na Ukrainie.

Podkreślił także, że wszyscy zgadzają się, że winowajcą tej sytuacji jest Moskwa, Putin i Rosja, a nie Ukraina. Zaznaczył, że rozmowy z KE będą kontynuowane, a ich celem jest wypracowanie korzystnego rozwiązania dla wszystkich stron.

źródło:money

Polska zwiększa liczbę portów eksportujących ukraińskie zboże

0
Eksport zbóż z Polski

Od piątku 28 kwietnia przez port w Kołobrzegu będzie przewożone zboże z Ukrainy. Poinformował o tym minister rozwoju Waldemar Buda. Wcześniej eksport odbywał się przez 4 porty.

Opublikowane w nocy z 20 na 21 kwietnia rozporządzenie zakazujące importu produktów rolnych z Ukrainy zezwalało na ich tranzyt do portów w Gdańsku, Gdyni, Świnoujściu i Szczecinie. Kołobrzegu nie było wśród czterech portów wymienionych w dokumencie.

Strata połowy obrotu

W konsekwencji port stracił połowę obrotów. Prezes portu Artur Lijewski nazwał decyzję rządu wielkim ciosem. „Nie mamy takiego wsparcia, jak duże porty, które mogą liczyć na fundusze unijne, dlatego podejmujemy wszelkie działania, aby utrzymać przepływ ładunków w porcie, między innymi przeładunki i pomoc w eksporcie ładunków z Ukrainy” — powiedział Artur Lijewski.

W poniedziałek minister Waldemar Buda poinformował, że 28 kwietnia port w Kołobrzegu zostanie ponownie otwarty jako port tranzytowy dla ukraińskich produktów rolnych.

Ponowne wpływanie do portu

Oznacza to, że za kilka dni ładunki zbożowe z Ukrainy będą mogły ponownie wpływać do portu w Kołobrzegu, gdzie będą przeładowywane na statki i eksportowane w szczególności do Afryki.

Prezes portu Artur Lijewski z zadowoleniem przyjął decyzję rządu. Dodał, że w praktyce port rozpocznie przyjmowanie ładunków z Ukrainy w poniedziałek.

Przypominamy, że Komisja Europejska jest gotowa rozszerzyć listę towarów objętych zakazem importu z Ukrainy poza cztery towary zaproponowane w zeszłym tygodniu. Na razie zgodziła się jedynie na zakaz importu pszenicy, kukurydzy, rzepaku i słonecznika.

Źródło: protalstoczniowy.pl

Będą kredyty z dopłatami do oprocentowania dla rolników poszkodowanych przez wojnę. Jakiej wysokości?

0
Zawieszenie emerytur i rent KRUS

Producenci rolni, którzy zostali dotknięci ograniczeniami na rynku rolnym z powodu agresji Federacji Rosyjskiej wobec Ukrainy, będą mogli skorzystać z kredytów z dopłatami do oprocentowania. Decyzja o uruchomieniu tego wsparcia zostanie podjęta po pozytywnej decyzji przez Komisję Europejską. – poinformowała na oficjalnej stronie ARiMR.

ARiMR przeznacza dodatkowe środki na kredyty preferencyjne

Kredyty z niższym oprocentowaniem i dopłatami do spłaty od ARiMR do 100 tys. zł

Wsparcie będzie polegało na dopłatach do oprocentowania kredytów udzielonych do 31 grudnia 2023 r. Okres otrzymywania pomocy to maksymalnie 36 miesięcy, a oprocentowanie kredytu płacone przez kredytobiorcę w skali roku będzie wynosić 2 proc. Jednemu producentowi rolnemu nie przysługuje więcej niż 100 tys. zł kredytu.

Kredyty zostaną udzielone przez banki, które podpisały lub podpiszą z Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa umowę o współpracy i zdecydują się na wprowadzenie takich kredytów do swojej oferty. Weryfikacja wniosków rolników należy do banków, a pomoc ARiMR polega na spłacaniu części oprocentowania za rolnika. Aby skorzystać z tego wsparcia, producenci rolni muszą uzyskać zgodę Komisji Europejskiej.

Odpowiedź na sytuację na rynku rolnym spowodowaną agresją Rosji wobec Ukrainy

Jak czytamy na stronie ARiMR, wprowadzenie tego wsparcia dla producentów rolnych jest odpowiedzią na sytuację na rynku rolnym spowodowaną agresją Federacji Rosyjskiej wobec Ukrainy. Producenci rolni są zmuszeni zmagać się z ograniczeniami na rynku, co wpłynęło negatywnie na ich płynność finansową. Wsparcie w postaci kredytów z dopłatami do oprocentowania może pomóc w przezwyciężeniu trudności i poprawie sytuacji finansowej producentów rolnych.

źródło:ARIMR

Ceny tuczników w Polsce przewyższają ceny niemieckie

1
Kończy się czas na wnioski o zwrot kosztów działań bioasekuracyjnych

Ceny skupu tuczników w Polsce są obecnie na rekordowo wysokim poziomie, wynikającym z niskiej podaży żywca wieprzowego na rynku. W porównaniu do notowań w Niemczech, ceny tuczników w Polsce przewyższają tamtejsze ceny skupu. 

Za granicą stabilnie, a w Polsce cena do góry

Według notowań VEZG z dnia 19 kwietnia br., cena tuczników w Niemczech wyniosła 2,33 €/kg i pozostała na tym samym poziomie w kolejnych notowaniach. Podobnie w innych krajach unijnych, takich jak Hiszpania, Belgia czy Austria, ceny skupu tuczników pozostają niezmienione.

W Polsce sytuacja jest zupełnie inna – w ciągu ostatniego tygodnia cena skupu tuczników wzrosła o 20 groszy za kilogram, a tuczniki w klasie E były kupowane za ceny powyżej 11,60 zł/kg. W wyniku niskiej podaży żywca wieprzowego w kraju, ceny skupu tuczników przewyższają ceny skupu w Niemczech od miesiąca. W ostatnich notowaniach różnica w cenie między tymi krajami wynosiła nawet prawie 1 zł/kg.

Wyższe ceny świń to konsekwencja wielu lat niskiej opłacalności hodowli

Wysokie ceny żywca wieprzowego są konsekwencją redukcji pogłowia w poprzednich latach, co teraz odbija się na rynku. Obecnie podaż żywca wieprzowego w Polsce jest niewystarczająca, aby zaspokoić potrzeby ubojni i zakładów przetwórczych. Wysokie koszty surowca stanowią problem w negocjacjach z sieciami handlowymi, które nie chcą podnosić cen swoich produktów na półkach sklepowych. Z kolei dla zakładów przetwórczych trudności finansowe skutkują wydłużonymi terminami płatności.

Ceny świń mogą być jeszcze droższe

Sytuacja może się jeszcze umocnić w nadchodzącym tygodniu, który będzie tygodniem świątecznym, w którym liczba dni ubojowych zostanie ograniczona. To może prowadzić do jeszcze większego niedoboru żywca wieprzowego na rynku i dalszego wzrostu cen. W takiej sytuacji producenci, którzy zostali na rynku będą mogli liczyć na lepsze stawki, jednak konsumenci mogą spodziewać się wyższych cen mięsa na sklepowych półkach.

źródło: POLPIG

Alert przymrozkowy! Tej nocy chronimy rośliny przed mrozem na zachodzie kraju [POGODA]

0

W środę o świcie w Lubelskim, Podkarpackim, wschodnim Mazowszu, zachodnim Podlasiu temperatura nie spadnie poniżej 5-6 stopni.

W Kotlinie Kłodzkiej i Jeleniogórskiej na wysokości 2 metrów około -2/0 stopni zaś przy gruncie do -4 stopni. Ziemia Lubuska, Pomorze Zachodnie, Wielkopolska, Dolny Śląsk, Kaszuby, Kujawy, Warmia, Opolskie i zachód Łódzkiego zanotuje nad ranem od 0 do +2 stopni na wysokości 2 metrów i od -2 do 0 stopni przy gruncie. Lokalnie w zastoiskach mrozowych- doliny, otwarte przestrzenia łąk może być o 1-2 stopnie chłodniej i porządny szron na trawach.

Bez przymrozków choć zimno na poziomie 2-4 stopni nad ranem będzie od Małopolski po Świętokrzyskie, większość Łódzkiego, zachodnie, południowe, środkowe Mazowsze i Mazury. Deszcz nocą padać ma na Podlasiu- zwłaszcza wschodnim, Lubelskim, wschodzie Mazowsza- tu spadnie około 5-10 mm deszczu. Nad resztą kraju pogodnie.

W środę od Kaszub po wybrzeże dużo słońca- w przewadze. Od północnych Kujaw i Wielkopolski po Pomorze Zachodnie, północną część Lubuskiego po południu pojawią się przelotne opady deszczu i krupy śnieżnej- do 1-2 mm. Na wschodzie rozpogodzenia na krótko pojawią się przed południem by w południe się znów zachmurzyło i ponownie zacznie się rozpogadzać wieczorem. Tymczasem na południu, zachodzie i w centrum przewaga chmur z przejaśnieniami.

Wiatr w całym kraju silny z zachodu w porywach do 50 km/h. Kolejna noc najpogodniejsza a przez to najzimniejsza na wschodzie i południu kraju. Najzimniejsze będzie Podkarpacie- w górskich wsiach do -3 stopni na minusie. Nad resztą województwa od -2 do -1 stopnia na 2 metrach i od -4 do -2 stopni przy gruncie.

Na wschodzie, południu Podlasia, wschodzie Mazowsza, Lubelskim, Świętokrzyskim, południu Łódzkiego, Małopolsce, Górnym Śląsku nad ranem około -1 stopień na 2 metrach i do -3 stopni przy gruncie. Nad resztą kraju na 2 metrach około 1-3 stopni na plusie a przy gruncie od -1 do+1 stopnia.

Kongres Polska Wieś XXI – debaty w obliczu kryzysu zbożowego

0

Druga edycja Kongresu Polska Wieś XXI, powstała z inicjatywy byłych ministrów rolnictwa, skupiona była na najważniejszych problemach dotyczących obszarów wiejskich. W tym roku dyskusję zdominował temat napływu zboża z Ukrainy.

Kryzys rynków rolnych i możliwości udrożnienia magazynów

Dziś kluczową sprawę stanowi kryzys na rynkach rolnych, w tym przede wszystkim rynku zbóż, rzepaku i drobiu. Także inne gałęzie rolnictwa stoją w obliczu potencjalnego kryzysu. Brak adekwatnych mechanizmów zaradczych doprowadził do tego, że mamy dzisiaj tak trudną sytuację. Pamiętać przy tym należy, że jesteśmy jednym z głównych producentów i eksporterów netto surowców rolnych takich jak pszenica, kukurydza, mięso drobiowe, jabłka, produkty mleczarskie i wielu produktów przetworzonych – mówił podczas uroczystego otwarcia Kongresu Piotr Zgorzelski, wicemarszałek Sejmu.

Dwa dni merytorycznych debat ponad podziałami zorientowane były na dyskusje dotyczące możliwości szybkiego usprawnienia eksportu nadwyżki zbóż przed zbliżającymi się żniwami, ale nie tylko.

Podczas swojego wystąpienia obecny minister rolnictwa, Robert Telus, zapowiedział, że przed nowym sezonem zbiorów magazyny zostaną udrożnione.

Niestety wielu ekspertów zgromadzonych na wydarzeniu podawało tę tezę w wątpliwość. Dyskutowano na ten temat m. in. podczas panelu Wyzwania dla polskiej branży zbożowej w obliczu zmian geopolitycznych.

Pamiętać również należy, o czym przypomniał Jan Krzysztof Ardanowski, że „zarobek na wywożeniu zboża z Ukrainy uzyskują wielkie międzynarodowe koncerny, a nie rolnicy, którzy są zdominowani przez korporacje międzynarodowe pasożytujące na rolnictwie ukraińskim”.

Wielowątkowe wyzwania, przed którymi stoi polska wieś

Jeżeli chcemy zrównoważonego rozwoju, to ważny jest aspekt społeczny. Mówimy często o dobrostanie zwierząt, o warunkach pracowników gospodarstw rolnych – i to jest ważne – ale zapominamy o dobrostanie samego rolnika – mówiła Doris Letina, wiceprezydent Europejskiej Rady Młodych Rolników.

Temat kryzysu zbożowego nie był jedynym, jaki poruszany był w Warszawie. Rozwój rolnictwa nie może odbywać się bez innowacyjności, stąd jeden z głównych panelów dotyczył także rolnictwa precyzyjnego. Nowatorskie technologie nie będą z kolei wdrażane, jeżeli zabraknie młodych, wykształconych osób chcących pracować w obszarze sektora rolniczego. Na ten temat rozmawiano podczas panelu związanego z edukacją na obszarach wiejskich, w którym udział wzięli rektorzy wyższych uczelni rolniczych oraz uniwersytetów przyrodniczych. Problem demografii oraz możliwości jego rozwiązania był przedmiotem rozmów w trakcie panelu Nowoczesne modele rolnictwa w Europie i na świecie.

Transformacja energetyczna na polskiej wsi

Wyzwania polskiej wsi to również powszechny dostęp do usług medycznych, problemy związane z komunikacją zbiorową czy konieczność transformacji energetycznej – i tu duże możliwości pokłada się właśnie w rolnictwie.

Zdaniem panelistów konieczne jest wdrożenie rozwiązań ułatwiających i zachęcających rolników do inwestycji w biogazownie, w których odpadowa biomasa rolnicza przetwarzana będzie na energię, co z jednej strony przyczyni się do zwiększenia udziału zielonej energii w miksie energetycznym, a z drugiej strony przyniesie dodatkową korzyść finansową polskich gospodarstw.

To może zabrzmi niewiarygodnie, ale sam potencjał leży w polskim oborniku, w gnojowicy, odpadach poubojowych. To tylko nieco mniej, niż cały import gazu ziemnego z Rosji, zanim Rosja zakręciła nam kurek – mówił prof. dr hab. Jacek Dach z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. 

Kongres ponownie udowodnił, że możliwa jest rzeczowa debata nad przyszłością polskiej wsi ponad podziałami politycznymi. Konkluzje poszczególnych debat stworzą wkrótce pakiet rozwiązań i rekomendacji dla polskiej administracji oraz instytucji Unii Europejskiej.

Zdjęcia i relacje wideo z Kongresu: https://kongrespolskawies.pl/pl/multimedia/

Apel: Objęci rekompensatą powinni być wszyscy producenci zbóż i rzepaku, bez względu na areał uprawy

0

Sytuacja w polskim sektorze rolniczym jest obecnie bardzo trudna, zwłaszcza dla producentów zbóż. Z tego powodu Związek Pracodawców – Dzierżawców i Właścicieli Rolnych wystosował do premiera Mateusza Morawieckiego apel o równouprawnienie w sektorze rolnym. W apelu zawarto wniosek o objęcie jednakową rekompensatą wszystkich producentów zbóż i rzepaku, bez względu na wielkość posiadanych hektarów.

Nie powinno się dzielić rolników na kategorie 

Związek Pracodawców – Dzierżawców i Właścicieli Rolnych zwrócił się do premiera Mateusza Morawieckiego z apelem o objęcie rekompensatą jednakowej wysokości wszystkich producentów zbóż i rzepaku w całym kraju od 15 grudnia 2022 roku, bez względu na wielkość posiadanych hektarów. W apelu Zarząd Związku podkreślał, że każdy producent zboża i rzepaku ma prawo do równego traktowania przez władze publiczne i nie powinno się dzielić rolników na kategorie w zależności od wielkości gospodarstwa czy formy prowadzenia działalności rolniczej.

Wykluczenie większych gospodarstw z pomocy rządowej jest nieuzasadnione

Związek zauważa, że wykluczenie pewnych gospodarstw z pomocy rządowej mimo ich znaczącej roli w zaopatrywaniu kraju w produkty rolno-spożywcze i zapewnianiu bezpieczeństwa żywnościowego nie jest uzasadnione. Ponadto, większe gospodarstwa korzystają z wiedzy, technologii, kapitału i rynków zbytu dzięki większym gospodarstwom, które pełnią funkcję integratora. Wraz z mniejszymi gospodarstwami decydują one o konkurencyjności polskiego rolnictwa.

Straty w dużych gospodarstwach takie same jak w mniejszych

Związek podkreśla, że straty w gospodarstwach powyżej 300 ha są takie same, jak w mniejszych gospodarstwach, i dlatego nie powinno się ich traktować w sposób uprzywilejowany. W związku z tym Zarząd Związku Pracodawców – Dzierżawców i Właścicieli Rolnych prosi premiera Morawieckiego o pilną reakcję w tej sprawie oraz równouprawnienie wszystkich rolników.

źródło: ZPDiWR

Tropikalne upały nad Pacyfikiem! Zjawisko El Nino odbije się na światowej produkcji rolnej. Czy grozi nam ogromna susza?

0

Po trzech latach występowania zjawiska La Niña na tropikalnym wschodnim Pacyfiku, obecna neutralna faza powinna ustąpić El Niño, zjawisku odwrotnemu, wskazując tym samym na znaczne ocieplenie wód powierzchniowych w tej części świata, prowadzące do upału.

Na Pacyfiku wszystko jest jeszcze „normalne”, ale El Niño jest w blokach startowych. To niezwykłe ocieplenie temperatury powierzchni morza we wschodnim Pacyfiku. Mówiąc dokładniej, mówimy o tym zjawisku, gdy temperatura wody powierzchniowej w określonym obszarze Pacyfiku jest o ponad 0,5 stopnia wyższa od średniej klimatycznej. Prawdopodobieństwo zaobserwowania El Niño, szczególnie pod koniec roku, przekracza 80%.

Wyjaśnienie zjawiska El Niño

„El Niño” zostało tak nazwane w XIX wieku przez peruwiańskich żeglarzy, którzy zauważyli ciepły prąd w okresie Bożego Narodzenia. W odniesieniu do Jezusa nadali mu imię El Niño (mały chłopiec po hiszpańsku). 

To zjawisko klimatyczne objawia się ociepleniem tropikalnego Oceanu Spokojnego wzdłuż wybrzeży Ameryki Południowej oraz osłabieniem lub zanikiem pasatów (wiatr wiejący ze wschodu na zachód w strefie międzyzwrotnikowej). Ma to kaskadowe konsekwencje: zimniejsze wody graniczne w Australii i Azji, powodujące susze, huragany na środku Pacyfiku, ocieplenie wód wybrzeża amerykańskiego, co skutkuje zwiększonymi opadami. 

El Nino występuje na przemian co 2 do 7 lat ze swoim przeciwieństwem La Nina, zjawiskiem, które wręcz przeciwnie, ma tendencję do obniżania temperatury oceanów i które szaleje od 2020 roku.

Jakie są konsekwencje dla klimatu?

Powrót El Niño wpłynie na globalny klimat jako całość i grozi podsyceniem nowego szczytu globalnych temperatur. Ale nie wszystkie regiony zostaną dotknięte w ten sam sposób. 

Kontynentowi amerykańskiemu grozi ciężki los. Ulewne deszcze i spektakularne opady śniegu obserwowane tej zimy w Kalifornii mogą być jeszcze bardziej intensywne pod wpływem El Niño. W Ameryce Południowej zjawisko to może spowodować powodzie w Peru czy Ekwadorze, a w szczególności epizody suszy w Kolumbii. Oczekuje się również, że deficyt wody w niektórych krajach Ameryki Środkowej i Południowej poważnie wysuszy lasy deszczowe Amazonii.

W innych częściach świata El Niño może nasilać susze, intensywne fale upałów i pożary. Na przykład w Indiach monsun może zostać osłabiony. Opady, które przynoszą, są niezbędne do wypełnienia warstw wodonośnych kraju i uprawy ziemi.

Australia doświadczyłaby znacznie gorętszego i bardziej suchego klimatu, budząc obawy przed szczególnie niszczycielskim sezonem pożarów buszu. Okres przejściowy między La Nina a El Niño może również spowodować powodzie i susze w Rogu Afryki.

ZOBACZ TAKŻE: Krajowe ceny pszenicy, kukurydzy i rzepaku są zbliżone do średniej unijnej i notowań Matif

Wpływ El Niño na Europę

Europa będzie prawdopodobnie mniej narażona na to zjawisko, które dotyka bardziej regiony tropikalne i subtropikalne. Nie są znane żadne bezpośrednie skutki w Europie, gdzie upały i susze nie występują częściej niż zwykle, gdy El Niño szaleje po drugiej stronie planety.

Źródło: meteonews-ch

Jaki pastuch dla bydła wybrać? Lewmik radzi

0

Boisz się, że bydło ucieknie podczas pobytu na pastwisku? Chcesz, żeby zwierzęta były bezpieczne za ogrodzeniem? Płot z drewnianych bali nie zapewni 100% ochrony przed dziką zwierzyną czy ludźmi. Konieczne jest stworzenie ogrodzenia elektrycznego. To przewody podłączone do źródła prądu, które emitują impulsy elektryczne. Sprawdź, jaki pastuch elektryczny wybrać.

Ogrodzenie elektryczne – na co zwrócić uwagę podczas wyboru pastucha elektrycznego?

Ogrodzenie elektryczne należy dostosować do miejsca montażu, możliwości zasilania, a także do tego, jakie bydło mięsne hodujesz. Zatem przy wyborze pastucha elektrycznego zwróć uwagę na rodzaj przewodu. Są dostępne:

  • taśma, która ma w środku drut ocynkowany. Występuje w różnych kolorach, więc jest dobrze widoczna dla otoczenia;
  • linka ze stali nierdzewnej, która jest bardzo trwała. Taki przewód podłączeniowy sprawdza się do ochrony upraw np. przed dzikami;
  • plecionka z włókna szklanego lub tworzywa sztucznego. Znajduje zastosowanie w hodowli bydła i do ochrony zwierząt z krótką sierścią, np. psów. Plecionkę wyróżnia wysoka odporność na zrywanie.

Ogrodzenia elektryczne można zbudować samodzielnie. Potrzebne elementy pastucha elektrycznego, w tym np. uziemienie, znajdziesz np. w sklepie Lewmik. Możesz także zdecydować się na gotowe zestawy, które są gotowe do eksploatacji.

Gotowe zestawy ogrodzeniowe

Gotowe pastuchy elektryczne są wyposażone we wszystko, co niezbędne do zabezpieczenia bydła mięsnego. W zestawach znajdują się:

  • elektryzator, przez który przepływa prąd,
  • zasilacz wraz z kablami zasilającymi,
  • słupki, które służą do uziemienia instalacji,
  • przewody przyłączeniowe,
  • izolatory do słupków,
  • linki, taśmy, drut lub plecionki, którymi płynie prąd,
  • tabliczka ostrzegawcza
  • zestaw bramowy.

Gotowe komplety mają różną długość linii ogrodzenia. Warto to sprawdzić przed wyborem modelu, aby można było zabezpieczyć całe pastwisko czy pole.

Źródło prądu – zasilanie

Ogrodzenia mogą być podpięte bezpośrednio do sieci elektrycznej. To wygodne rozwiązanie, ponieważ zwierzęta czy uprawy są cały czas otoczone przez ogrodzenie o odpowiednim napięciu. Ponadto zasilanie z siły gwarantuje stałą siłę impulsu.

Jednak jeśli masz ogrodzenie o długości kilkudziesięciu kilometrów i nie możesz wykonać instalacji elektrycznej, wybierz modele podłączane do akumulatora.

Jednocześnie pamiętaj o uziemieniu. Jest ono kluczowe, jeśli instalacja ma być bezpieczna.

Parametry elektryzatora

Parametry elektryzatora są bardzo istotne przy wyborze ogrodzenia. Jeśli zajmujesz się hodowlą bydła mięsnego z grubym futrem, musisz zadbać o to, żeby pastuch elektryczny miał dużą moc.

Wysokie napięcie pomoże odstraszyć zwierzę i sprawi, że nie będzie pochodzić do drutu. Mocny elektryzator jest istotny także w przypadku dłuższych ogrodzeń elektrycznych. Dzięki temu siła impulsu na końcu będzie nadal odpowiednio wysoka.

Jaka moc pastucha dla bydła będzie odpowiednia?

Od mocy impulsu elektryzatora zależy czy siła, która dociera do zwierzęcia, zdoła je odstraszyć. Dlatego należy zadbać, aby ten parametr był odpowiednio wysoki. Dostępne urządzenia mogą generować impulsy o mocy nawet do kilkunastu dżuli (J).

  • Modele o mniejszej mocy sprawdzą się do ochrony upraw czy pastwisk, które nie są narażone na ataki silnych zwierząt.
  • Pastuch z mocniejszym elektryzatorem zabezpieczy pastwisko czy pole przed atakiem nawet zwierząt o dużej masie, np. dzików czy jeleni.

Istotne jest także napięcie wyładowania. W ogrodzeniu powinno wynosić od 7 500 do 11 000 V.

Jaką powierzchnię będę grodzić? Jakie mam warunki terenowe?

Jest wiele czynników, które wpływają na to, czy ogrodzenie spełni swoją funkcję. Jednym z nich jest moc pastucha. Powinna być dostosowana do długości grodzonego terenu.

Na małych pastwiskach sprawdzi się ogrodzenie z przewodem o wydajności do 3 J. Natomiast przy dużych obszarach lepiej postawić na elektryzator o wydajności 5 J lub większej.

Jaki pastuch elektryczny wybrać – podsumowanie

Pastuch powinien być wytrzymały, aby mógł posłużyć długie lata i nie zrywał się, gdy zwierzęta w niego uderzą. Ponadto zadbaj, aby miał odpowiednio dużą moc. Dzięki temu ryzyko, że Twoje bydło ucieknie lub uprawy ucierpią, będzie znikome. W efekcie Ty będziesz spać spokojnie!

Zdecyduj się na ogrodzenie elektryczne o odpowiednich parametrach i zapewnij bezpieczeństwo swojej zwierzynie!

Telus: Lista firm, które zarobiły na imporcie zbóż za kilka dni zostanie ujawniona 

1

„Jestem zwolennikiem, aby podać listy firm, które zarobiły na imporcie zboża z Ukrainy” – powiedział w sobotę w radiu RMF FM minister rolnictwa Robert Telus. Dodał, że jest to kwestia czasu, kiedy takie listy zostaną opublikowane – kwestia dni.

Firmy importujące ukraińskie zboże zachowały się niemoralnie, ale działały zgodnie z prawem unijnym

„Jestem zwolennikiem, aby podać listy firm, które zarobiły na imporcie zboża z Ukrainy. Ale trzeba pamiętać, że te firmy nie łamały prawa. Może to było niemoralne, że sprzedawały polskiemu rolnikowi paszę ze zboża z Ukrainy, ale te firmy działały zgodnie z prawem unijnym. To kwestia czasu, kiedy takie listy zostaną opublikowane. To kwestia dni – powiedział w sobotę w radiu RMF FM minister rolnictwa Robert Telus.

Minister zapewnił, że eksport zboża z Polski będzie kontynuowany, podkreślając, że rządowi zależy przede wszystkim na wywiezieniu zapasów zgromadzonych w magazynach rolników.

“Firmy mają kontrakty i one to zboże wywiozą”

Minister Telus poinformował, że w czasie swoich spotkań z przedsiębiorstwami zajmującymi się eksportem, poruszano kwestię niechęci ze strony rolników przed sprzedażą swojego zboża z powodu niskiej ceny.

“Pomoc, jaką ogłosiliśmy, będzie stanowić zachętę i sprawi, że rolnicy sprzedadzą posiadane zboże. A firmy mają kontrakty i one to zboże wywiozą” – stwierdził minister Telus.

Biorąc pod uwagę zbliżający się czas żniw, osiągnięcie tego celu może okazać się trudne, a nawet niemożliwe.

Telus: zboże zostanie wywiezione z Polski w terminie

Minister Telus podkreślił, że rząd zamierza usunąć z rynku 3-4 miliony ton zboża i zapewnił, że zostanie ono wywiezione z Polski w terminie. Według niego, polskie porty mają jeszcze dużą przepustowość, dzięki czemu można transportować nawet milion ton zboża miesięcznie. Minister zapowiedział, że w ciągu trzech miesięcy zboże zostanie wywiezione, wykorzystując transport morski, kolejowy i drogowy. Jednocześnie, rząd pracuje nad zwiększeniem pojemności magazynów, a także wprowadza dopłaty do budowy silosów bez konieczności uzyskania pozwolenia.

Będzie pomoc dla sadowników z powodu nadmiaru ukraińskich owoców na polskim rynku?

Minister rolnictwa przyznał, że w Polsce pojawiło się wiele owoców z Ukrainy i że jest to poważny problem dla polskich sadowników zajmujących się przetwórstwem. W związku z tym, minister zapowiedział, że rząd pracuje nad możliwością udzielenia pomocy w tej kwestii, w tym może nawet przyznanie kredytów dla firm.

źródło:money.pl