Strona główna Blog Strona 522

Podatek od gruntów rolnych w 2024 r. będzie wyższy. Sprawdź, o ile wzrośnie stawka

1

W roku 2024 rolnicy i właściciele gruntów rolnych będą musieli przygotować się na wyższy podatek rolny. 19 października br. ukazał się komunikat Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego w sprawie średniej ceny skupu żyta za okres 11 kwartałów. O ile więcej przyjdzie nam zapłacić za ha w 2024?

Podatek od gruntów rolnych w 2024 r. będzie wyższy. Sprawdź o ile wzrośnie stawka

Wzrosła średnia cena skupu żyta za okres 11 miesięcy

Według danych zawartych w komunikacie, średnia cena skupu żyta za wspomniany okres wyniosła 89,63 zł za 1 dt. To oznacza znaczący wzrost w porównaniu do roku ubiegłego aż o 15,58 zł (+21%). W praktyce oznacza to, że rolnicy będą musieli się przygotować na wyższy podatek rolny w 2024 roku. 

Porównanie stawek z minionych lat:

  • za rok 2023 –74,05 zł/dt,
  • za rok 2022 –61,48 zł zł/dt. 
  • za rok 2021- 58,55 zł/dt, 
  • za rok 2020 – 58,48 zł/dt, 
  • za rok 2019 – 54,36 zł/dt.

Podatek od gruntów rolnych – stawka 2024

Podatek od gruntów rolnych jest uzależniony od ceny skupu żyta i jest wyrażany w złotych za hektar przeliczeniowego gruntów rolnych. Na podstawie ceny skupu wynoszącej 89,63 zł za 1 dt, nowa stawka podatku rolnego 2024 została ustalona w następujący sposób:

  • 224,075 zł od 1 ha przeliczeniowego gruntów gospodarstw rolnych, co stanowi równowartość pieniężną 2,5 kwintali żyta. W roku 2023 ta stawka wynosiła tylko 185,125 zł.
  • 448,15 zł od 1 ha gruntów pozostałych, co jest równowartością pieniężną 5 kwintali żyta. W roku 2023 wynosiła ona 370,25 zł.

Należy podkreślić, że stawka podatku rolnego 2024 nie podlega zaokrągleniu. Jednakże, kwota podatku rolnego zostanie zaokrąglona do pełnych złotych, zgodnie z przepisami prawa podatkowego.

Podatek od gruntów rolnych może być niższy. Jak?

Warto zaznaczyć, że choć stawka podatku rolnego została ustalona na podstawie komunikatu Prezesa GUS, rady gminy mają pewną elastyczność w tej kwestii. Po zasięgnięciu opinii miejscowej izby rolniczej, mają możliwość przyjęcia niższej stawki podatku rolnego niż ta, która wynika z komunikatu. Jest to dobra wiadomość dla rolników, ponieważ może to pomóc w złagodzeniu skutków wzrostu cen skupu żyta.

źrodło: GUS; podatkowyreferat.online.pl

Solis 50 – godny następca Ursusa C-360?

17

Rolnicy szukają prostych, mechanicznie sterowanych ciągników bez zbędnej elektroniki. W te kryteria wpisuje się produkowany w Indiach traktor Solis 50. Jest to godny następca dobrze znanego na polskiej wsi Ursusa C-360.

Jako główny ciągnik w gospodarstwie lub pomocniczy

Wielu rolników szuka prostego w obsłudze ciągnika, który sprawdzi się w małym gospodarstwie i może zastąpić wysłużoną już sześćdziesiątkę. Nie brakuje i takich przedsiębiorców, którzy szukają ciągnika pomocniczego do prac np. z rozsiewaczem, opryskiwaczem pielnikiem lub innym sprzętem towarzyszącym niewymagającym dużej mocy. W te kryteria dobrze wpisuje się marka Solis i model 50. Ciągniki maki Solis są oferowane w naszym kraju od 10 lat w tym czasie udało się sprzedać kilkaset sztuk tych hinduskich traktorów. Wyróżnia je niebieski kolor, ładny design, kompaktowa konstrukcja i prosta budowa, co ma zagwarantować długą i bezproblemową eksploatację. 

Silnik, układ napędowy i kabina z jednej fabryki

Warto zaznaczyć, że fabryka Solis produkuje silniki, osie napędowe, skrzynie biegów i tylne mosty oraz kabiny. Więc na każdym etapie produkcji jest możliwość kontroli jakości wykonywanych podzespołów. To wszystko pozwala producentowi na udzielenie 5 letniej gwarancji lub przebiegu określonego na 3000 godzin. Prezentowany model jest oferowany w wersji 4 WD, 2 WD oraz bez kabiny. Spora liczba wersji pozwoli na wybranie modelu i jego kompletacji pod indywidualne potrzeby każdego klienta. O opcjach dodatkowych za chwilę.  

Oszczędny silnik, a w głowicy pracują po cztery zawory na każdy cylinder

Pod maską ciągnika Solis 50 pracuje 3-cylindrowy turbodoładowamny silnik o pojemności 3065 cm3. W głowicy na każdy cylinder pracują po 4 zawory. W układzie zasilania zastosowano system common rail. Jednostka napędowa spełnia normy emisji spalin Stage V z wykorzystaniem filtra cząstek stałych DPF i katalizatora utleniającego – DOC. Moc znamionowa silnika jest określona na 37,3 kW/51 KM. Z kolei znamionowe obroty silnika wynoszą tylko 2000 obr./min. Co korzystnie wpływa na małe zużycie paliwa. Użytkownicy tego modelu chwalą się zużyciem oleju napędowego w zależności od wykonywanej pracy między 3 a 4 l na godzinę pracy. Zaś duża pojemność zbiornika paliwa, która wynosi 72 l daje możliwość wielu godzin pracy bez potrzeby tankowania. Maksymalny moment obrotowy jest określony na 215 Nm. Olej w silniku trzeba wymieniać co 250 h. 

Pod maską ciągnika Solis 50 4WD pracuje 3-cylindrowy silnik o mocy 51 KM. Fot. Firmowe

Prosta 4-biegowa przekładnia i 3 zakresy 

W układzie przeniesienia napędu pracuje mechaniczna synchronizowana skrzynia biegów. Operator ma do dyspozycji 4 biegi i trzy zakresy co w sumie daje po 12 przełożeń w obu kierunkach. Zmiana kierunku jazdy jest realizowana rewersem sterowanym mechanicznie. Minimalna prędkość jazdy do przodu wynosi 1,3 km/h, natomiast maksymalna jest określona na 30 km/h. Do wyboru jest również przekładnie z biegami pełzającymi. Wówczas minimalna prędkość jazdy wynosi 0,5 km/h, a maksymalna 30 km/h. Olej w przekładni należy wymieniać co 1000 h. Blokada mechanizmu różnicowego jest uruchamiana mechanicznie. Podobnie jak załączanie przedniego napędu. W standardzie WOM pracuje z prędkością 540 i 540 E obr./min. Opcjonalnie może być 540/1000 obr./min lub 540/zależny. Pompa zasilająca podnośnik i udźwigu 2500 kg i hydraulikę zewnętrzną z dwoma parami wyjść ma wydatek 45 l/min. Ciągnik Solis 50 ma pneumatyczny układ hamulcowy do przyczep 1- i 2-obwodowy. 

Z dodatkowego wyposażenia nie tylko przedni TUZ i WOM

Z listy wyposażenia dodatkowego można zamówić m.in. przedni TUZ oraz WOM czy też ładowacz czołowy z fabrycznym dżojstikiem. Z tym wyposażeniem zwiększy się zakres wykonywanej pracy tym małym, kompaktowym i zwrotnym ciągnikiem. Oprócz tego można zamówić obciążniki przednie, obciążniki tylne, zaczep manualny na szynie, zaczep automatyczny na szynie. Poza tym haki tylnego TUZ i trzecią parę wyjść hydraulicznych. 

Ile mierzy i waży ciągnik Solis 50?

Rozstaw osi jest określony na 2225 mm, ciągnik mierzy 2690 mm wysokości i 1880 mm szerokości. Natomiast długość całkowita – 4055 mm. Rozstaw kół przednich wynosi 1570 mm, s tylnych 1450 mm, zaś prześwit pod podwoziem 310 mm. Masa własna z kabiną i bez dodatkowych obciążników wynosi 3200 kg. Do wyboru są różne rozmiary opon: 9.5×20 – 13.6×28, 280/70 R18 – 380/70 R28 lub 250/85R20 – 340/85R28. Podstawowa wersja ciągnika Solis 50 4 WD kosztuje 110000 zł netto. 

Ciągnik na wąskich kołach sprawdzi się w uprawach międzyrzędowych. Fot. K. Grzeszczyk

Deutz-Fahr C6205 i C6305. Czym różnią się te kombajny?

0
Kombajn Deutz-Fahr

Deutz-Fahr C6305 to nowy model kombajnu, który trafia na polski rynek. Chodź w samej konstrukcji niewiele się zmieniło to zdecydowanie popracowano nad komfortem. Na jakie udogodnienia może liczyć operator?

Dla kogo mały kombajn?

Gdy konstruktorzy rozpoczynali pracę nad kombajnem Bizon, przyświecało im proste założenie. Nowa maszyna ma kosztować ekwiwalent 80 ton pszenicy. Chodź uzyskiwane wówczas plony były dużo niższe niż te, które uzyskujemy dzisiaj to cena ta sprawiała, że 30-40 hektarowe gospodarstwo było stać na własny kombajn. Od tego czasu wiele się zmieniło, przede wszystkim relacja cenowa pomiędzy cenami zbóż a maszyn.

Dziś niewielki kombajn kosztuje tyle co ponad 1000 ton pszenicy. Efektem tego jest drastyczne kurczenie się rynku na niewielkie kombajny, małego rolnika już nie stać na własną maszynę, a duży rolnik często bazujący jeszcze na usługach potrzebuje dużej wydajności.

Obecnie polski rynek na kombajny o mocy poniżej 200KM zamyka się w zaledwie kilku maszynach rocznie. Sytuacja ta sprawiła, że Deutz-Fahr podjął decyzję o wycofaniu z oferty serii C5000. Są jednak regiony naszego kraju, gdzie kombajny z przedziału mocowego 200-300KM nadal są chętnie wybierane przez rolników.

Oba modele bez najmniejszego problemu radzą sobie z 6-rzędowymi przystawkami do kukurydzy.

Duży kombajn na małych działkach to jak słoń w składzie porcelany

Deutz-Fahr postanowił jednak rozwijać segment niewielkich kombajnów, czego skutkiem jest wprowadzenie na rynek modelu C6305, którego mieliśmy przyjemność zobaczyć w pracy na polach pod Sandomierzem.

Lokalizacja nie jest przypadkowa. Chodź Sandomierz kojarzy się przede wszystkim z sadami, to nie brakuje też rolników trudniących się uprawą zbóż. Problemem, chodź może bardziej specyfiką regionu, jest duże rozdrobnienie działek, których powierzchnia często nie przekracza nawet jednego hektara.

W tym regionie działalność prowadzi jeden z dealerów firmy Deutz-Fahr. Przedsiębiorstwo AR Chmielewski z powodzeniem sprzedaje kombajny serii C6000, ponadto prowadzi też działalność usługową modelem C6205 TS. Sukces wcześniej wspomnianego dealera jest tylko poświadczeniem tego, że dla większości tamtejszych rolników duży kombajn jest zbyteczny, a głównym kryterium podczas wyboru maszyny jest cena i prostota.

Oba kombajny potrafią wymłócić około 15 ton ziarna (pszenicy) na godzinę.

Deutz-Fahr C6205 i C6305 – takie same, chodź nieco inne  

Można pokusić się o stwierdzenie, że model C6305 jest wersją rozwojową C6205, chodź tak naprawdę nie zmieniło się wiele. Gdy porównamy oba kombajny z zewnątrz to dostrzeżemy zaledwie kilka różnic.

Model C6305 otrzymał nową kabinę, która jest nieco większa i bardziej komfortowa. Wewnątrz zauważymy nowy, większy wyświetlacz, czy oferowany w opcji klimatronik. Drugą wizualną zmianą jest brak dźwigni odpowiedzialnych za ustawianie sit i klepiska, które w modelu C6205 znajdują się przy wejściu do kabiny.

Cała różnica leży jednak w sposobie ustawiania obu maszyn. W C6305 zmiany ustawienia najważniejszych podzespołów dokonamy z poziomu wyświetlacza. Operator może też liczyć na kilkanaście gotowych ustawień pod konkretne uprawy, do których może wprowadzać w razie potrzeby własne korekty. Nowy model, w odróżnieniu do C6205 może być już fabrycznie wyposażony w technologie rolnictwa precyzyjnego, miedzy innymi mapowanie plonu.

Po za innymi drobnymi różnicami oba kombajny są identyczne, ten sam zespół młócący, silnik itd. Należy podkreślić jednak, że producent nie wycofuje z oferty modelu C6205, pozostaje on nadal na rynku jako maszyna dla rolników, dla których najważniejsza jest cena i prostota.

Będąc przy pieniądzach, rodzi się pytanie jaka jest różnica cenowa pomiędzy tymi modelami? Okazuje się, że nie taka duża. Za model C6305TS, czyli z turbosepratorem przyjdzie rolnikowi zapłacić około 700 tys. złotych netto, wliczając już w to cenę hederu. C6205TS będzie o około 7 tys. euro tańszy.

Wyświetlacz z modelu C6305
Wyświetlacz z modelu C6205

IGC oczekuje, że zapasy zbóż na koniec sezonu spadną do poziomu najniższego od 9 lat

0
Algieria kupuje około 600 tys. ton pszenicy

Globalne zbiory zbóż w sezonie 2023/24 wyniosą 2.292 mln ton wobec 2.294 mln ton prognozowanych wcześniej – wynika z raportu IGC (Międzynarodowej Rady Zbożowej).

Przy obniżonych szacunkach dotyczących upraw kukurydzy i jęczmienia tylko częściowo równoważonych większą liczbą pszenicy, prognozy światowej całkowitej produkcji zbóż (pszenicy i ziaren gruboziarnistych) w sezonie 2023/24 spadły o 2 mln tm/m (miesiąc do miesiąca) do 2.292 mln ton.

Biorąc pod uwagę niewielkie, kompensujące się zmiany w kluczowych komponentach popytu, perspektywy zużycia utrzymują się na rekordowym poziomie 2.305 mln ton (+2% r/r), czyli przekraczają poziom produkcji.

Prognoza dla zbóż ogółem:

Po stronie podażowej bilansu, obok minimalnego cięcia produkcji, obniżono też zapasy początkowe zbóż (końcowe dla sezonu 2022/23).

Stąd prognoza globalnych zapasów na koniec sezonu spadła o 6 mln t m/m, do 582 mln ton. Duża część spadku odzwierciedla mniejsze zapasy pszenicy, w tym spadki w Chinach i Indiach. Dla kontrastu zapasy kukurydzy wzrosną rok do roku.

Na koniec tego sezonu zapasy zbóż ogółem obniżą się o 2% – rok do roku do najniższego poziomu od dziewięciu sezonów.

Prognozę dla światowego handlu obniżono o 1 mln tm/m, do 409 mln (-4,5% r/r), głównie w związku ze zmniejszonymi szacunkami dotyczącymi kukurydzy i sorgo (w tym mniejszym importem Chin), ale przy wyższym niż wcześniej poziomie eksportu pszenicy (UE).

Pszenica – prognozy globalnej produkcji podniesione zostały o 3 mln ton (m/m) do 786 mln ton. Oczekiwane globalne zużycie wzrosło w tym miesiącu o 1 mln ton do 804 mln ton i przekroczy poziom zbiorów. Stąd zapasy na koniec sezonu obniżą się aż o 19 mln ton (r/r), a te same zapasy u głównych eksporterów spadną o 9 mln ton w porównaniu z zamknięciem sezonu 2022/23.

Prognoza dla pszenicy:

Kukurydza – prognoza światowej produkcji obniżona została o 3 mln ton (m/m) do 1.219 mln ton. Oczekiwane globalne zużycie pozostało w tym miesiącu na poziomie 1.208 mln ton i będzie niższe od produkcji.

Stąd zapasy kukurydzy na koniec sezonu powinny wzrosnąć w skali roku o 11 mln ton do 283 mln ton, a te same zapasy u głównych eksporterów zwiększą się aż o 23 mln ton w porównaniu z zamknięciem sezonu 2022/23.

Prognoza dla kukurydzy:

Źródło: IGC

Wieczorem nad zachodnią Polskę dotrze front z opadami deszczu i mżawki [POGODA]

0

W nocy bez opadów, ale w pasie od Podlasia po Mazury, Warmię, Kaszuby, Pomorze Zachodnie, Kujawy, wschodnie, środkowe, północne, zachodnie Mazowsza, północną Wielkopolskę za oknami pojawi się bardzo gęsta mgła, która między Ełkiem, Piszem a Ostródą, Elblągiem może utrzymać się do godzin południowych. Na południu pojawią się przejaśnienia i sporo słońca dzięki czemu na termometrach w dzień zobaczymy 15-17 stopni.

Na zachodzie Polski wieczorem zacznie padać deszcz i w nocy z wtorku na środę opady przejdą przez cały kraj ale nie z taką samą ilością. Najmniej popada w Lubelskim, Świętokrzyskim, południu Łódzkiego i Wielkopolski oraz na zachodzie i północy Dolnego Śląska. Przeważnie spadnie około 4-13 mm deszczu.

PIGMiUR gospodarzem Kongresu CLIMMAR w Gdańsku

0
PIGMiUR gospodarzem Kongresu CLIMMAR w Gdańsku

W dniach 11-13 października odbył się Kongres Climmar, którego gospodarzem była Polska Izba Gospodarcza Maszyn i Urządzeń Rolniczych. W wydarzeniu wzięły udział delegacje z 16 krajów będących przedstawicielami dealerów maszyn i urządzeń rolniczych z Polski i Europy.

Kongres rozpoczął się od wystąpienia prezesa CLIMMAR – Roberto Rinaldin, który przedstawił najważniejsze wydarzenia z życia organizacji w ostatnim roku. Następnie uczestników przywitał i oficjalnie otworzył kongres prezes Polskiej Izby Gospodarczej Maszyn i Urządzeń Rolniczych – Wojciech Bury. Przedstawiono również raporty dotyczące sytuacji rynkowej w poszczególnych krajach oraz raport z badania DSI (indeks zadowolenia dealerów) wraz z raportem branżowym. Ważnym punktem programu kongresu były sprawozdania szefów grup roboczych pracujących w ramach organizacji z dotychczasowych prac i przedstawienie statusów prowadzonych projektów. W ramach organizacji obecnie działa 6 grup roboczych które dotyczą: edukacji, wystaw, kontraktów, maszyn ogrodniczych, innowacji, lobbingu.

Prezes PIGMIUR Wojciech Bury i Prezydent CLIMMAR Roberto Rinaldin. Foto. Polska Izba Gospodarcza Maszyn i Urządzeń Rolniczych

Kongres Climmar był okazją do wymiany doświadczeń i poglądów na temat aktualnych problemów dealerów branży maszyn i urządzeń rolniczych. Uczestnicy spotkania podkreślali, że zmiany klimatyczne stanowią poważne wyzwanie dla rolnictwa, ale jednocześnie są szansą na rozwój nowych technologii i rozwiązań

Główne tematy poruszane podczas kongresu

  • Sytuacja rynkowa w branży maszyn i urządzeń rolniczych.
  • Indeks zadowolenia dealerów.
  • Raport branżowy.
  • Zmiany klimatyczne i ich wpływ na rolnictwo.
  • Nowe technologie i rozwiązania dla rolnictwa.

Podczas obrad kongresu swoje prezentacje przedstawili polscy producenci maszyn rolniczych takich jak AGRO-MASZ,  Kujawska Fabryka Maszyn Rolniczych Krukowiak oraz dealera Agro-Sieć Maszyny. Dla partnerów z zagranicy była to szansa na zapoznanie się jak funkcjonują producenci i dealerzy maszyn, przed jakimi problemami i wyzwaniami mierzą się w codziennej działalności.

Czym jest CLIMMAR?

CLIMMAR to założona w 1953 roku organizacja składającą się obecnie z 16 krajowych stowarzyszeń i ich firm członkowskich w sektorze dystrybutorów maszyn i urządzeń rolniczych. Wymiana i dzielenie się to sekret CLIMMAR. To rodzaj międzynarodowego dialogu na temat dystrybucji maszyn rolniczych, w którym każdy z członków wnosi nowe pomysły, mogące zasilać  działania organizacji.

Unijny import olejów roślinnych z Ukrainy wzrósł w tym sezonie aż o 1/3

0

Według danych Komisji Europejskiej od początku lipca 2023 (początek sezonu 2023/24) Ukraina wysłała na rynek unijny ponad 726,7 tys. ton olejów roślinnych, czyli o prawie jedną trzecią więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku (552 tys. ton).

Olej słonecznikowy dominuje w ukraińskim eksporcie olejów roślinnych

Kraje UE zaimportowały ponad 620 tys. ton ukraińskiego oleju słonecznikowego (udział 93,3% w całym imporcie w 2023/24), w porównaniu do 460,4 tys. ton rok wcześniej (udział 89,9 % w sezonie 2022/23).

Udział ukraińskiego oleju rzepakowego w unijnym imporcie zwiększył się z 14% do 36%

Wzrost dostaw do Europy notuje się także w przypadku ukraińskiego oleju rzepakowego – z 21,2 tys. ton w ubiegłym sezonie (udział – 13,5%) do 53,2 tys. ton w sezonie bieżącym (udział – 36,4%). Warto zauważyć, że w zeszłym roku Ukraina zajmowała dopiero trzecie miejsce pod względem eksportu tego produktu na terytorium UE, za Białorusią i Wielką Brytanią, które obecnie zajmują odpowiednio czwarte i drugie miejsce w rankingu.

Ukraina jest drugim, po Argentynie, dostawcą oleju sojowego do UE

W tym sezonie dostawy ukraińskiego oleju sojowego do UE spadły z 70,4 tys. ton w sezonie 2022/23 (udział 55,2%) do 53,6 tys. ton w 2023/24 (udział 25,5%). Spadek wynika ze znacznego wzrostu unijnych zakupów z Argentyny.

Duży import gotowych olejów rośłinnych ogranicza popyt na unijny rzepak i wywiera presję spadkową na ceny.

Notowania najbliższego kontraktu na rzepak – Euronext-Paryż

Źródło: KE

Unijne kontrakty na zboża w ograniczonym zakresie skorzystały ze wzrostów za oceanem

0

Na giełdzie w Chicago kontrakty na zboża i kompleks sojowy drożały przez większą część tygodnia (kończącego się 20-go października), wspierane przez odradzający się popyt eksportowy, ale też wysoki przerób krajowej (USA) kukurydzy i soi na biopaliwa.

Ubiegłotygodniowe dane dotyczące eksportu z USA osiągnęły górną granicę oczekiwań analityków i wyniosły 633 tys. ton pszenicy, 881 tys. ton kukurydzy i 1,372 mln ton soi.

Wzrostom za Atlantykiem sprzyjają obawy pogodowe dotyczące perspektyw produkcji kukurydzy i soi w Ameryce Południowej. Suchy klimat w Brazylii powoduje opóźnienia w zasiewach soi, a krytyczne niskie stany rzek utrudniają transport zboża do portów. Deficyt opadów widoczny jest też w Argentynie, gdzie giełda w Rosario obniżyła swoje prognozy krajowej produkcji pszenicy z 16,5 do 16,3 mln ton.

Warto przypomnieć, że odbicie na giełdzie w Chicago zaczęło się 12-go października, czyli od publikacji miesięcznych prognoz w których USDA dokonał cięć krajowej produkcji kukurydzy i soi.

W Paryżu wzrost notowań zbóż był wolniejszy niż w Chicago

W skali minionego tygodnia (kończącego się 20-go października 2023) unijna pszenica podrożała o nieco ponad 5 euro (2,2%) do 240,0 eur/t. Kontraktowi w Paryżu pomogły znacznie większe wzrosty notowań amerykańskiej pszenicy.

Dominacja dostawców z basenu Morza Czarnego, a zwłaszcza z Rosji ograniczyła jednak skalę odbicia. Unijnemu kontraktowi na pszenicę nie pomogło również ubiegłotygodniowe umocnienie euro względem dolara. Droższe euro pogarsza perspektywy dla unijnego eksportu.

W analizowanym tygodniu unijna kukurydza podrożała o skromne 1,5 euro (0,7%) do 206,25 eur/t. Tydzień wcześniej listopadowa seria kontraktu ustalała swoje historyczne minima. Na rynku ciągle odczuwalna jest presja wynikająca z trwających w Europie i na całej półkuli północnej zbiorów. Jednak odradzający się popyt eksportowy na amerykańską kukurydzę wspiera odbicie kontraktu w Chicago, a pośrednio w Paryżu.

Unijny kontrakt na rzepak taniał podczas każdej z ubiegłotygodniowych sesji

W Paryżu listopadowa seria rzepaku (kończy obrót z końcem października) straciła na wartości w skali tygodnia ponad 32 euro (-7,6%), spadając do 394 eur/t. Piątkowe zamknięcie było najniższe od końca maja tego roku. Warto zwrócić uwagę, że kilkumiesięczne minima zaliczał także kanadyjski rzepak.

Duża podaż nasion na unijnym rynku obniża ceny. Do tego dochodzi ograniczony popyt wewnętrzny ze względu na rosnący import gotowych olejów roślinnych z Ukrainy.

Z drugiej strony, spadki notowań rzepaku powinno ograniczać trwające odbicie w notowaniach soi i bardzo wysokie ceny ropy.

Okresowe zmiany notowań kontraktów na zboża i oleiste – rzut oka na wykresy

Wykresy notowań najbliższego kontraktu futures na 20.10.2022:

Giełda w Paryżu:

Giełda w Chicago:

Źródło: Euronext-Paryż, CBoT

Według GUS ceny skupu podstawowych produktów rolnych odbiły nieco w górę we wrześniu

0
Ceny płodów rolnych

Z piątkowego (20.10.2023) raportu Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że we wrześniu ceny skupu podstawowych płodów rolnych wzrosły o 0,2% w stosunku do sierpnia. W skali roku wspomniane ceny obniżyły się o 18,2%.

Ceny ważniejszych produktów rolnych we wrześniu 2023 r.

We wrześniu 2023 r. cena pszenicy w skupie (90,51 zł za dt) wzrosła w stosunku do miesiąca poprzedniego (o 2,3%), spadła natomiast w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku (o 40,0%). Na targowiskach pszenicę sprzedawano po 120,64 zł za dt, tj. o 4,2% taniej niż w sierpniu br. i o 30,2% – niż we wrześniu 2022 r.

Cenę żyta w skupie (67,29 zł za dt) podwyższono w porównaniu z sierpniem br. (o 3,9%), ale obniżono w stosunku do września ub. roku (o 43,9%). W obrocie targowiskowym cena żyta (94,87 zł za dt) spadła o 1,8% w skali miesiąca i o 30,9% w skali roku.

We wrześniu 2023 r. za ziemniaki w skupie płacono 71,56 zł za dt, tj. o 37,1% mniej niż w poprzednim miesiącu, natomiast o 26,5% więcej niż w analogicznym okresie 2022 r. Na targowiskach cena ziemniaków (242,52 zł za dt) spadła w stosunku do sierpnia br. (o 6,5%), ale wzrosła porównaniu z wrześniem 2022 r. (o 40,0%).

Cena żywca wołowego w skupie (9,98 zł za kg) była niższa zarówno w skali miesiąca (o 3,5%), jak i w skali roku (o 8,9%). Na targowiskach żywiec wołowy (9,69 zł za kg) sprzedawano o 11,7% taniej niż w sierpniu br. i o 7,4% – niż w analogicznym okresie ub. roku.

We wrześniu 2023 r. za żywiec wieprzowy w skupie płacono 8,37 zł za kg, tj. o 0,2% więcej niż przed miesiącem i o 5,6% – niż przed rokiem.

Cena skupu drobiu rzeźnego (5,68 zł za kg) spadła w stosunku do sierpnia br. (o 1,3%), jak i w porównaniu z analogicznym okresem ub. roku (o 15,2%). Za hl mleka płacono w skupie 188,38 zł, tj. o 0,9% więcej niż w poprzednim miesiącu, ale o 24,5% mniej niż we wrześniu 2022 r.

Źródło: GUS

Winiarze wściekli na tani import: Francja tonie w morzu wina

0

Niekontrolowany import produktów z sąsiednich krajów nie jest wyzwaniem tylko dla Polski. Francuscy winiarze również znaleźli się w trudnej sytuacji z powodu taniego wina sprowadzonego z Hiszpanii. Zdeterminowani winiarze postanowili wyrazić swój sprzeciw i zorganizowali protest w pobliżu granicy hiszpańskiej, gdzie wylali mnóstwo alkoholu na jezdnię, zmieniając ją w dosłownie rzekę wina.

Protest winiarzy z Francji. Nie dla importu taniego wina z Hiszpanii!

W Le Boulou we Francji winiarze zdecydowali się radykalny protest przeciwko importowi taniego wina z Hiszpanii. W wyniku protestu, ulica stała się dosłownie rzeką czerwonego wina. Nie oszczędzono także białego wina i szampana.

Frederic Rouanet, prezes lokalnego zgromadzenia winiarzy, który był mózgiem tej demonstracji, nazwał to „wojną przeciwko przestępcom gospodarczym, którzy nadużywają zrujnowanych plantatorów winorośli”. Winiarze zdecydowanie dążyć do ograniczenia importu wina, zwłaszcza z Hiszpanii, aby chronić swoje interesy.

Mimo obecności policji na miejscu, ta szybko się wycofała, co pozwoliło winiarzom kontynuować protest. Zbierając resztki szkła, kartonów i skrzyń po winie, wrzucili je na stos, który szybko stanął w ogniu. Gdy dołączono do tego stosu opony, nad miejscem poboru opłat pojawił się gęsty, ciemny dym. Na szczęście, straż pożarna błyskawicznie przybyła i skutecznie ugasiła płomienie.

Jak Francja stawia czoła nadprodukcji wina?

To nie jest pierwszy raz, kiedy francuscy winiarze wychodzą na ulice. Podobna sytuacja miała miejsce już w 2016 roku w Le Boulou. Jednak obecnie Francja zmaga się z poważnym problemem nadprodukcji wina. W odpowiedzi rząd planuje pozbyć się milionów litrów alkoholu, który miałby zostać przekształcony na potrzeby środków do dezynfekcji, czyszczenia czy perfum. Niemniej jednak, to tylko chwilowe rozwiązanie.

Według danych Komisji Europejskiej, mimo że produkcja wina w Unii Europejskiej wzrosła o 4 procent w bieżącym roku, to spożycie wina znacznie spadło, a we Francji o aż 15 procent. 

źródło:interia

Przed nami najcieplejsza w historii Polski noc na południu kraju, Lubelszczyźnie, Ziemi Łódzkiej. Miejscami temperatura nie spadnie poniżej 20 stopni [POGODA]

0

Przed nami rekordowo ciepła noc w Małopolsce, Górnym Śląsku, Opolszczyźnie, wschodzie Dolnego Śląska, Ziemi Łódzkiej (zwłaszcza na południe od Łodzi), Podkarpaciu, Górach Świętokrzyskich oraz w Lubelskim na południe od miasta. Tutaj o świcie na termometrach zobaczymy od 18 do 20 stopni a miejscami w Opolskiem i w Małopolsce będą momenty w ciągu nocy gdy przy wietrze halnym temperatura podskoczy do 23-24 stopni Celsjusza co będzie rekordem wszech czasów. Na północy pod deszczowymi chmurami zobaczymy 3-6 stopni ale i tam im bliżej poranka tym cieplej. Padać w nocy będzie od Podlasia po Mazury, Warmię, północne Mazowsze i Kujawy po Pomorze Zachodnie i spadnie tutaj do 10-20 mm deszczu co razem z opadem w ciągu dnia da sumę rzędu 15-30 mm.

W ciągu dnia piękna słoneczna pogoda z południa kraju zacznie wędrować do centrum a wieczorem dotrze do południowego Podlasia, północnego Mazowsza, północnych Kujaw i Wielkopolski i Pomorza Zachodniego- chociaż w tym województwie do południa może być dość mglisto.

Wiatr na północy zacznie słabnąć ale nadal ma wiać ze wschodu. W Bieszczadach i Tatrach silny halny z południa. Umiarkowany wiatr powieje na całym południu, wschodzie i środkowym wschodzie z południa. Na zachodzie wiatr słaby co w połączeniu ze słońcem znacznie podniesie temperaturę odczuwalną.

Wywróciły się naczepy z burakami. Duże utrudnienia w ruchu

0

Minionej nocy doszło do poważnego wypadku na drodze krajowej numer 92, w miejscowości Kopytów (powiat warszawski zachodni), co spowodowało znaczne trudności w ruchu drogowym. W nocy przewróciły się dwie naczepy wypełnione burakami, blokując całą szerokość jezdni.

Buraki na jezdni. Wywróciły się 2 naczepy

Zdarzenie miało miejsce w godzinach nocnych, kiedy to ciągnik rolniczy prowadzący dwie naczepy nagle stracił równowagę, co spowodowało przewrócenie obu przyczep. Na szczęście sam ciągnik pozostał na kołach, co zapobiegło potencjalnym większym szkodom.

Natychmiast po wypadku na miejscu interweniowała straż pożarna, która przyjęła wezwanie o godzinie 22.45. Dwa zastępy strażaków przystąpiły do działań, które polegały na zabezpieczeniu obszaru zdarzenia, oświetleniu terenu akcji oraz usunięciu przeszkody z jezdni.

Na szczęście w wyniku tego incydentu nie odnotowano żadnych osób poszkodowanych. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad informowała, że sytuacja wróciła do normy dopiero w wczesnych godzinach porannych.

Drugi wypadek z rana. Droga nieprzejezdna przez wysypane jabłka

Nocny wypadek z udziałem naczep nie jest jedynym incydentem, który miał miejsce dzisiaj na Mazowszu. Wczesnym rankiem, w okolicach Kamiona pod Żyrardowem, doszło do kolizji trzech pojazdów, wśród których znajdowała się ciężarówka przewożąca jabłka. Owoce wysypały się na jezdnię, która teraz jest całkowicie nieprzejezdna.

W wyniku wypadku, jedna osoba odniosła obrażenia. Reporterka RMF FM przekazała, że wypadek miał miejsce w obszarze, gdzie krzyżują się droga wojewódzka numer 719 oraz droga krajowa numer 70. Skrzyżowanie na godzinę 11 rano, jest całkowicie zablokowane. Oczekuje się, że utrudnienia w ruchu potrwają przez co najmniej kilka godzin.

źródło: TVN24; rmffm