W polskich kawiarniach pojawił się nowy gracz na rynku, który obiecuje rewolucję w świecie napojów roślinnych. Szwedzka marka Oatly, znana z produkcji zamienników mleka opartych na owsie, niedawno zainaugurowała swoją obecność na polskim rynku. Od początku przyszłego roku, produkty tej marki trafią również do sklepów, zapowiadając jednocześnie marketingową ofensywę.
“Chcemy zastąpić jak najwięcej produktów z mleka krowiego roślinnymi odpowiednikami”
Oatly to pionier i największa na świecie firma specjalizująca się w produkcji napojów owsianych jako alternatywy dla tradycyjnego mleka krowiego. Unikalne dla marki jest minimalistyczne podejście do identyfikacji wizualnej, które wpisuje się w koncepcję „Post Milk Generation,” prezentując jednocześnie nieco komiksowy charakter.
Zdaniem Helge’a Weitza, Dyrektora Generalnego Oatly DACH i Polska, wybór Polski jako kolejnego rynku do ekspansji był podyktowany dynamicznym wzrostem popytu na produkty roślinne. Weitz wyjaśnia – „Chcemy kontynuować naszą misję i przyczynić się do zastąpienia jak największej liczby produktów powstałych z mleka krowiego ich roślinnymi odpowiednikami, tak aby zmniejszyć wpływ produktów mlecznych na środowisko.”
Eksperci: Napoje roślinne to oddzielna kategoria żywności
Misją szwedzkiej marki jest ułatwienie ludziom przejścia na zdrową żywność opartą na produktach pochodzenia roślinnego. Jednym z flagowych produktów jest Oatly Barista Edition, który ma nie tylko przemawiać do zwolenników mleka krowiego, ale również ma nie wymagać od nich kompromisów co do wartości odżywczych.
Jednak, nowe badania przeprowadzone przez Duński Instytut Żywności rzuca cień wątpliwości na idylliczny obraz napojów roślinnych jako idealnej alternatywy dla mleka. Wyniki badania wskazują, że napoje owsiane, sojowe, ryżowe i migdałowe są znacznie różne od mleka pod względem składników odżywczych. Niektórzy eksperci wskazują, że napoje roślinne to oddzielna kategoria żywności, oferująca mniej składników odżywczych niż tradycyjne mleko.
Czy Oatly zdobędzie serca polskich konsumentów? Czas pokaże, czy marka ta zdoła przekonać rynek.
W ciągu ostatnich stu lat maszyny rolnicze, a w szczególności ciągniki, zmieniły się diametralnie. Sprzęt stał się większy, mocniejszy, wydajniejszy i przede wszystkim szybszy. Z jaką prędkością poruszają się najszybsze ciągniki rolnicze na świecie?
Najszybsze ciągniki rolnicze na świecie – Rekord Guinnessa z 2015 roku
Valtra, fiński producent ciągników rolniczych, wchodzący w skład grupy AGCO w roku 2015 wraz z firmą Nokian ustanowili Rekord Guinnessa w prędkości ciągnika rolniczego. Próba bicia rekordu miała miejsce w Finlandii na terenie lotniska w Vuojärvi.
Do tego testu wykorzystano nowy ciągnik Valtra serii T, a dokładnie model T234. Ciągnik był standardowy tak, jakby właśnie opuścił mury fabryki. Jedyną modyfikacją było to, że w silniku zostało zmienione oprogramowanie, a przekładnia nie posiadała fabrycznego ograniczenia.
Dodatkowo, aby umożliwić osiągnięcie jak największej prędkości, zdjęto wał kardana. Za kierownicą fińskiego ciągnika zasiadł wielokrotny rajdowy mistrz świata Juha Kankkunen.
Odcinek pomiarowy znajdował się na jednym z pasów lotniska i jego długość wynosiła 2330 metrów. Natomiast czas przejazdu mierzony był na 50 metrowym odcinku w obu kierunkach.
Rekord prędkości najszybszego ciągnika rolniczego na świecie został pobity 19 lutego 2015 roku. Juha Kankkunen w ciągniku Valtra T234 osiągnął prędkość 130,165 km/h w warunkach zimowych.
Specjalne opony Nokian Hakkapeliita TRI
Na ciągniku, który w 2015 roku ustanowił rekord najszybszego ciągnika rolniczego na świecie zamontowane zostały specjalnie wyprodukowane opony zimowe przeznaczone do traktorów przez firmę Nokian.
Model opon Hakkapeliitta TRI został specjalnie zaprojektowany do warunków, jakie panowały podczas próby bicia rekordu, czyli zaśnieżonej i oblodzonej nawierzchni. Podczas szybkiej jazdy tak dużym sprzętem wymaga się dobrych i odpowiednich opon, które umożliwiały bicie rekordu, a także zapewniały bezpieczeństwo.
Najszybszy ciągnik rolniczy na świecie – JCB Fastrac Two
Ciągniki rolnicze brytyjskiego producenta JCB od samego początku produkowane były z myślą o szybkim przemieszczaniu się po drogach. Pierwsze Fastrac’i zostały wyprodukowane w roku 1991 i mogły osiągać prędkość 40 km/h, 65 km/h oraz 80 km/h.
W roku 2019 inżynierowie JCB skonstruowali ciągnik JCB Fastrac One, który ustanowił rekord prędkości 166,72 km/h. Nie było to jednak ich ostatnie słowo i jeszcze tego samego roku zaprezentowali ciągnik JCB Fastrac Two.
Bazą dla najszybszego ciągnika rolniczego świata był seryjny JCB Fastrac, który poddany został licznym modyfikacjom.
Ważącego ponad 8500 kg Fastraca odchudzono do 5000 kg, dzięki zastosowaniu aluminium i włókien węglowych oraz szklanych. Zamontowano zatwierdzoną przez FIA klatkę bezpieczeństwa oraz fotel z sześciopunktowymi pasami. Silnik jaki napędzał żółtą wyścigówkę to 7,2 litrowa jednostka o mocy 1030 KM i maksymalnym momentem obrotowym wynoszącym 2500 Nm.
Tak specjalnie przygotowany ciągnik był w stanie osiągnąć prędkość maksymalną 247,47 km/h, co dało średnią prędkość równą 217,57 km/h i pozwoliło na wpisanie tego osiągu do księgi rekordów Guinessa. W ten sposób JCB Fastrac Two zdobył tytuł najszybszego ciągnika rolniczego na świecie.
Ursusy wśród najszybszych ciągników rolniczych na świecie?
Na specjalne wyróżnienie zasługuje również ciągnik, który produkowany był w Zakładach Mechanicznych Ursus w Warszawie. Ciągnik Ursus 1614, został specjalnie przygotowany na lokalne wyścigi, lecz dalej jest w pełni sprawny do pracy w polu.
Kujawsko-Pałuckie Wyścigi Traktorów przyciągają wielu miłośników i entuzjastów klasycznych ciągników w naszym kraju. Zawody odbywają się w miejscowości Wielowieś koło Pakości. W wydarzeniu biorą udział kierowcy wraz ze swoimi ciągnikami w celu sprawdzenia swoich umiejętności oraz prędkości, jakie osiągają ich maszyny.
Wiele osób przystosowuje swoje ciągniki specjalnie do tego wydarzenia. Jedną z takich osób jest Pan Mariusz Mierzwicki, który zbudował Ursusa na wyścigi. Fabrycznie był to Ursus 1212, który został przerobiony na model 1614.
Ciągnik przeszedł gruntowny remont, a co za tym idzie trafiło wiele nowych części, w tym takie, które poprawiły jego osiągi.
Silnik został wyposażony w turbosprężarkę, duży intercooler oraz dodatkowo zostało zamontowane nowe sprzęgło od Ursusa 1614. Do silnika trafiła również nowa pompa paliwowa, która pochodzi z jednostki napędowej Martin, montowanej w kombajnach do zbioru zbóż Bizon BS.
Pozwoliło to osiągnąć moc ok. 175 KM. Oryginalna skrzynia biegów z Ursusa 1212 bądź 1224 została odpowiednio zmodyfikowana, aby osiągać jak największe prędkości.
Ciągnik został pomalowany w żółte intensywne barwy oraz otrzymał sportowe napisy oraz podobiznę niedźwiedzia na przedniej części maski.
50 km/h Ursusem 1614
Prędkość maksymalna jaką udało się osiągnąć Panu Mariuszowi wynosiła 49,5 km/h. Bez wątpienia jest to niesamowity wynik w tak wiekowym ciągniku, który fabrycznie osiągał prędkość na poziomie ok. 30 km/h. Ciągnik można podziwiać na Kujawsko-Pałuckich Wyścigach Traktorów, gdzie bierze udział w zawodach.
W teorii, postęp technologiczny powinien ułatwiać wiele spraw. Niestety, w praktyce Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa nie udaje się skutecznie wykorzystać nowych technologii. Nawet w prostych kwestiach, takich jak składanie wniosków o dopłaty, jej cyfrowe platformy regularnie ulegają awariom. Wokół działań ARiMR pojawia się coraz więcej niejasności, na które redaktorzy radia ZET próbowali znaleźć odpowiedzi.
Nieudany kontrakt z DXC Technology – kary nie będzie?
Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) stoi obecnie w obliczu wyzwań związanych z modernizacją systemów informatycznych. W ostatnich miesiącach agencja skoncentrowała się na analizie kontraktu z firmą DXC Technology, wartego imponujące 110,3 mln zł brutto, który został rozwiązany z powodu niewywiązania się z umowy. Pytania dotyczące ewentualnej kary umownej pozostają jednak bez odpowiedzi, a proces analizy prawnej wciąż trwa.
Radio Zet podjęło próbę skontaktowania się z ARiMR w celu uzyskania informacji na temat postępu analizy i działań podjętych w ramach tego procesu. Niestety, redaktorzy nie uzyskali odpowiedzi, co pozostawia wiele kwestii bez wyjaśnienia, w tym także pytanie o status zatrudnienia prezesa Agro Aplikacje, który miałby uniezależnić ARiMR w zakresie usług IT.
ARiMR wprowadza Agro Aplikację. Wątpliwości co do niezależności nowego podmiotu
Dotychczasowy proces cyfryzacji ARiMR był pełen trudności, a ostatnie dwa lata zaznaczyły się kilkoma poważnymi awariami systemów. W odpowiedzi na te problemy, w październiku 2022 roku ARiMR utworzyła spółkę Agro Aplikację, mającą przyczynić się do rozwoju nowego oprogramowania. Jak czytamy w reportażu Radia Zet, okazuje się, że odpowiedzialność za rozwój spoczywa w dużej mierze na pracownikach przeniesionych z ARiMR, co budzi pewne wątpliwości co do rzeczywistej niezależności nowego podmiotu.
Nieoficjalnie RadioZet dowiedziało się, że, szef Agro Aplikacji, Dariusz Olkiewicz, nadal posiadał etat w ARiMR po objęciu stanowiska prezesa w nowej spółce. ARiMR odmówiła komentarza w tej sprawie, argumentując ochroną prywatności i kwestiami formalnymi.
W praktyce Agro Aplikacje wciąż nie są gotowe do samodzielnego tworzenia i rozwijania systemów informatycznych dla ARiMR, a prywatne firmy wciąż pełnią kluczową rolę w obszarze cyfryzacji. Po rozwiązaniu kontraktu z DXC Technology, zadania te przejęła firma Asseco, która utrzymuje cały system. RadioZet wskazało, że rolnicy nie napotykają już na problemy z działaniem aplikacji, jednak sama jakość świadczonych usług pozostawia wiele do życzenia. Nasi informatorzy dostarczyli nam informacji sugerujących, że mimo pozornego rozwiązania problemów, nadal zdarzają się incydenty w funkcjonowaniu systemu.
Mimo pasma niepowodzeń, ARiMR jest zadowolona z pracy Agro Aplikacji
Bartosz Czerniak, rzecznik Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej „POLSUS”, zauważa, że system jest mało intuicyjny, co wpływa na ergonomię pracy. Grzegorz Ignaczewski z Agraves podkreśla natomiast, że jakość aplikacji oferowanych przez ARiMR jest niska, co potwierdzają poważne problemy z funkcjonowaniem kluczowych narzędzi dla rolników.
Dodatkowo, informator radia ZET donosi o trudnościach Agro Aplikacji i Departamentu Zarządzania Informatyką ARiMR w realizacji powierzonych obowiązków. Zdaniem ekspertów, obecność “partyjnych żołnierzyków” i brak specjalistów wpływają negatywnie na efektywność działań. Mimo to ARiMR twierdzi, że jest zadowolona z pracy Agro Aplikacji.
Przed ARiMR stoi teraz zadanie wdrożenia ambitnych projektów, takich jak przetarg na Portal Rolnika czy budowa Centralnego Systemu Obsługi Beneficjenta. Jednak wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi, w tym kwestia ewentualnych kar dla firmy DXC Technology. Analiza prawna wciąż trwa, a rolnicy wyczekują na poprawę jakości usług cyfrowych, które odgrywają kluczową rolę w nowoczesnym rolnictwie.
Uprawa buraka cukrowego to obecnie jedna z niewielu upraw, która przynosi zysk. Niestety po czasowym zawieszeniu cła i kontyngentów importowych dla ukraińskich produktów rolnych, import cukru z Ukrainy stale rośnie, osiągając poziomy, które zaniepokoiły plantatorów. KZPBC ocenia wpływ ten jako destrukcyjny dla sytuacji rynkowej w Polsce.
Alarmujące dane i obawy plantatorów
12 grudnia, w wyniku posiedzenia Komisji Ekonomicznej i Spraw Ogólnych Międzynarodowej Konfederacji Europejskich Plantatorów Buraków Cukrowych (CIBE), europejscy producenci buraków cukrowych zwrócili uwagę na dramatyczny wzrost importu cukru z Ukrainy do Unii Europejskiej od czerwca 2022 roku.
Obecnie, w bieżącym roku marketingowym, ukraińskie władze prognozują ponad 30-krotne przekroczenie rocznej kwoty importowej dla Ukrainy, wynoszącej 20 000 ton. Ta sytuacja wywołuje niepokój wśród europejskich plantatorów buraków cukrowych, którzy obawiają się istotnych skutków dla swojej branży.
W ostatnich miesiącach w Polsce i pozostałych krajach graniczących z Ukrainą odnotowano znaczne spadki cen cukru, co stawia polski przemysł i rolnictwo w pozycji mniej konkurencyjnej do partnerów z Europy zachodniej.
Solidarność z Ukrainą, ale bez kompromisów
W oświadczeniu przekazanym przez Guillaume’a Gandona, przewodniczącego Komisji Ekonomicznej i Spraw Ogólnych CIBE, europejscy plantatorzy wyrazili silne oburzenie wobec obecnej sytuacji. Podkreślili pilną potrzebę podjęcia działań, aby zniwelować negatywne skutki importu cukru z Ukrainy dla plantatorów buraków i cukrowni w wielu państwach członkowskich UE. To nie tylko problem dla krajów sąsiadujących z Ukrainą, ale dotyka także inne obszary Unii Europejskiej.
Przymykanie oka na import z Ukrainy
Plantatorzy czują się zdradzeni, zwłaszcza w kontekście podwójnych standardów stosowanych przez Komisję Europejską. Z jednej strony Komisja zakazała stosowania licznych substancji czynnych, takich jak nasiona zaprawiane neonikotynoidami, używanych do ochrony buraków cukrowych w UE. Z drugiej strony jednak, przymyka oko na masowy import cukru buraczanego z Ukrainy, gdzie stosowanie tych substancji jest dozwolone i niezgodne z Europejskim Zielonym Ładem.
Obecna sytuacja jest dla plantatorów sygnałem do działań, a nie bezczynności ze strony Komisji. Plantatorzy zauważają, że ta bierność może skłonić ich do przeniesienia inwestycji i zakładów przetwórczych z UE do Ukrainy. Guillaume Gandon podkreślił solidarność z Ukrainą, ale jednocześnie zaznaczył, że europejscy plantatorzy nie mogą pozwolić sobie na bycie czynnikiem korygującym.
Propozycje rozwiązań w obliczu nadmiernego importu cukru
Wspólnie z Copa-Cogeca i innymi organizacjami dotkniętymi importem, europejscy plantatorzy proponują konkretne rozwiązania. Apelują do Komisji i Rady o podjęcie działań i wprowadzenie odpowiednich decyzji, zauważając, że niektóre państwa członkowskie już samodzielnie decydują o zamknięciu swoich granic przed szkodliwym wpływem importu. Oczekuje się, że dyskusje w tej sprawie będą kontynuowane w najbliższych tygodniach, a decyzje podejmowane na szczeblu europejskim będą miały istotny wpływ na przyszłość produkcji cukru w Unii Europejskiej.
Komisja Europejska zaproponowała nowe przepisy mające na celu poprawę dobrostanu psów i kotów w UE oraz warunków zwierząt podczas transportu. Ustosunkowała się także do inicjatywy obywatelskiej mającej na celu wprowadzenie zakazu hodowli zwierząt na futra w UE. Co proponuje tym razem?
Nowe zasady transportu zwierząt
Jeśli chodzi o transport zwierząt, to nowe przepisy mają na celu:
ograniczenie czasu podróży,
umożliwienie przerw na odpoczynek poza pojazdem podczas długich podróży,
Specjalne zasady będą miały zastosowanie do zwierząt przeznaczonych do uboju oraz do zwierząt wrażliwych, takich jak nieodsadzone cielęta i zwierzęta w ciąży
zwiększenie minimalnej przestrzeni i dostosowanie do każdego gatunku
zakazanie transportu w ekstremalnych temperaturach. Transport w ekstremalnych temperaturach będzie podlegał rygorystycznym warunkom, w tym ograniczeniu transportu wyłącznie do pory nocnej, gdy temperatura przekracza 30 stopni. Ponadto, gdy temperatura spada poniżej 0°C, należy przykryć pojazdy drogowe i kontrolować cyrkulację powietrza w pomieszczeniu dla zwierząt, aby chronić zwierzęta przed narażeniem na działanie chłodu wiatru podczas podróży. Jeżeli temperatura spadnie poniżej -5°C, przy zastosowaniu powyższych środków czas podróży nie powinien przekroczyć 9 godzin
Zaostrzone zostaną zasady wywozu żywych zwierząt z Unii, w tym lepsze kontrole w krajach trzecich w celu spełnienia standardów równoważnych z normami obowiązującymi w UE.
Wykorzystamy maksymalnie narzędzia cyfrowe ułatwiające egzekwowanie przepisów transportowych (np. pozycjonowanie pojazdów w czasie rzeczywistym, centralna baza danych).
“Lepszy dobrostan zwierząt przynosi korzyści nie tylko samym zwierzętom, ale także konsumentom i rolnikom, ponieważ przyczynia się do tworzenia zrównoważonych systemów żywnościowych i pomaga zapobiegać zagrożeniom dla zdrowia publicznego.” – możemy przeczytać na oficjalnej stronie KE
Dalsza praca przy hodowli zwierząt futerkowych
Europejska Inicjatywa Obywatelska (ECI) „Europa wolna od futer” wezwała do wprowadzenia unijnego zakazu hodowli i sprzedaży produktów futrzarskich . Komisja zleciła Europejskiemu Urzędowi ds. Bezpieczeństwa Żywności przedstawienie opinii naukowej w tej sprawie. Na podstawie tej opinii Komisja podejmie decyzję w sprawie najwłaściwszego działania, a także rozważy inne środki zapewniające dobrostan utrzymywanych zwierząt futerkowych.
Lepszy dobrostan psów i kotów
Poprawa dobrostanu zwierząt tym razem skupia się na handlu psami i kotami. Według informacji przekazanych przez Komisję, w Unii Europejskiej żyje ponad 72 miliony psów i ponad 83 miliony kotów, co przekłada się na szacowaną roczną wartość sprzedaży tych zwierząt na poziomie 1,3 miliarda euro.
Nielegalny handel zyskuje na sile w ostatnich latach, a niektóre placówki utrzymują zwierzęta w warunkach, które są dalekie od odpowiednich. Nowe przepisy mają na celu ustandaryzowanie norm dotyczących dobrostanu psów i kotów w całej UE, obejmując warunki trzymania, opieki, transportu oraz leczenia w zakładach hodowlanych, sklepach zoologicznych i schroniskach.
Po raz pierwszy w całej UE do hodowli, trzymania, opieki i leczenia tych zwierząt będą miały zastosowanie minimalne standardy.
Surowe wymogi dotyczące identyfikowalności w połączeniu z automatycznymi kontrolami sprzedaży internetowej pomogą władzom kontrolować hodowlę psów i kotów oraz handel nimi, a kupującym sprawdzić, czy ich identyfikacja i rejestracja są prawidłowe.
Państwa członkowskie będą musiały zapewnić szkolenia osobom zajmującym się zwierzętami , a każdy, kto kupi psa lub kota, zostanie poinformowany o znaczeniu odpowiedzialnego posiadania .
Przywóz psów i kotów będzie musiał spełniać równoważne standardy dobrostanu.
Nad nami nadal nijaka pogoda. Ani to pogoda niżowa ani wyżowa. W nocy występować mają opady mżawki a w rejonie Warszawy, Ostrołęki może i drobne opady śniegu. Sucha noc upłynie na północy kraju. Na termometrach od -2 stopni od Reska po Szczecinek, Miastko oraz od Iławy po Olsztyn, Lidzbark, Kętrzyn do 0 stopni nad resztą Pomorza Zachodniego, Gdańskiego, Warmii i Mazurach, Suwalszczyźnie, północy Wielkopolski i Kujaw- tu przy gruncie do -2 stopni. Na Podlasiu, Mazowszu, Kujawach od +0,2 do +0,6 stopnia- temperatura krążyć ma wokół zera ale na pewno nie będzie nic przymarzać. Na południu, zachodzie, wschodzie i w centrum od +1 do +2 stopni.
Miejscami na południu i Kaszubach pojawią się gęste mgły. W czwartek na wybrzeżu pojawi się efekt morza- padać ma do 20-30 km w głąb lądu od wybrzeża. Na wybrzeżu popada sam deszcz a już 5 km dalej w ląd popada śnieg, krupa śnieżna. Na południu, wschodzie, w centrum i na zachodzie pochmurno- do południa głównie opady mżawki zaś po południu lokalnie opadać będą z nieba pojedyncze płatki śniegu.
Szansa na słońce tak jak i dziś pojawi się na Kaszubach. W piątek na jeden dzień chwyci całodobowy przymrozek na wschodzie, w centrum, południu i północy- od -6 w nocy do -2 nad ranem zaś w dzień od -3 na wschodzie do +3 na zachodzie kraju. Od soboty kolejne ocieplenie. Tym razem dodatnie temperatury obejmą nie tylko Europę ale również dotrą nad Rosję i Skandynawię wycofując zimę daleko od granic Polski.
Rada Unii Europejskiej odrzuciła hiszpańską próbę wypracowania wspólnego porozumienia w sprawie proponowanej reformy upraw genetycznie modyfikowanych (GM) roślin produkowanych przy użyciu nowych technik genomowych (NGT).
NGT bez poparcia
W lipcu Komisja Europejska zaproponowała poluzowanie przepisów dotyczących niektórych NGT– szeregu nowych metod naukowych stosowanych do zmiany genomów w celu inżynierii genetycznej pewnych cech w roślinach.
Hiszpańska prezydencja Rady UE chciała przypieczętować porozumienie w sprawie stanowiska Rady w tej sprawie podczas posiedzenia w poniedziałek (11 grudnia), ale jej propozycja nie uzyskała większości niezbędnej do przeprowadzenia ogólnego podejście do NGT.
Duże obawy przed monopolizacją rynku nasiennego
Inne kraje, w tym Polska i kraje sąsiadujące z wschodu UE wyraziły swoje sprzeciwy wobec obecnej formy legislacji. Szef polskiej delegacji podkreślił konieczność wyjaśnienia wpływu patentów na sektor hodowlano-nasienny oraz zapewnienia czystości produkcji ekologicznej, zwłaszcza przy braku znakowania produktów NGT 1 innych niż nasiona. Chociaż propozycja prezydencji Hiszpanii uzyskała pewne uznanie, obawy dotyczące monopolizacji rynku nasiennego przez duże koncerny pozostają niezałatwione.
Władza wykonawcza UE zobowiązała się do pełnej oceny potencjalnego wpływu patentowania roślin, traktując tę kwestię jako istotną w debatach zarówno w Radzie, jak i w Parlamencie Europejskim.
Innowacyjna piła łańcuchowa Rapid Hexa 3/8″ ze specjalnym pilnikiem Hexa wyróżnia się wysoką wydajnością cięcia i długą żywotnością.
STIHL prezentuje Rapid Hexa 3/8″ – innowacyjną piłę łańcuchową o nowym kształcie zębów, która dzięki szlifowi Hexa i wąskiemu rzazowi przewyższa wydajność cięcia piły łańcuchowej Rapid Super 3/8″ nawet o dziesięć procent. Profesjonalni użytkownicy odczują wyraźną różnicę podczas ścinki, okrzesywania i przycinania na długość, zwłaszcza podczas cięcia ukośnie do włókien drewna.
Nowe zestawy tnące Hexa oferowane będą przede wszystkim do profesjonalnych pilarek łańcuchowych STIHL wyposażonych w prowadnice o podziałce 3/8” i szerokości rowka 1,6 mm znajdujących zastosowanie w pracach leśnych: MS 362 C-M, MS 400 C-M, MS 462 C-M, MS 500i, MS 661 C-M.
Prezentując system tnący Hexa, składający się z nowej piły łańcuchowej i specjalnie zaprojektowanego pilnika do ostrzenia, STIHL po raz kolejny podkreśla swoją pozycję lidera technologicznego. Najlepszym tego potwierdzeniem jest uzyskanie patentu na stworzone rozwiązania.
Sześciokątny kształt pilnika Hexa, idealnie dopasowany do zęba tnącego łańcucha Rapid Hexa 3/8″, umożliwia szybsze ostrzenie piły łańcuchowej w porównaniu z pilnikiem okrągłym, a przy tym pozwala mniej doświadczonym użytkownikom na łatwe ostrzenie z zachowaniem idealnego kąta ostrzenia.
Rezultatem jest najwyższa jakość ostrzenia piły łańcuchowej, która pozostaje ostra przez długi czas, a tym samym osiąga dłuższą żywotność przy zachowaniu najlepszej wydajności cięcia. Nowy system tnący STIHL Rapid Hexa 3/8″ skutecznie i w nowatorski sposób wspiera profesjonalistów w dziedzinie prac leśnych w ich codziennej pracy.
Specjalny szlif Hexa i wąski rzaz sprawiają, że innowacyjna piła łańcuchowa STIHL Rapid Hexa 3/8″ zapewnia wydajność cięcia większą o nawet dziesięć procent w porównaniu do piły łańcuchowej Rapid Super 3/8″, co profesjonalni użytkownicy wyraźnie odczują w szczególności podczas cięcia ukośnie do włókien drewna.
Ząb tnący nowej piły łańcuchowej STIHL Rapid Hexa 3/8″ i kształt sześciokątnego pilnika do ostrzenia są do siebie idealnie dopasowane. W porównaniu do pilników okrągłych system tnący STIHL Hexa – nowość na skalę światową – daje tym samym nawet mniej doświadczonym użytkownikom możliwość łatwego ostrzenia piły łańcuchowej pod idealnym kątem.
System tnący STIHL Hexa, składający się z piły łańcuchowej STIHL Rapid Hexa 3/8″ i specjalnie zaprojektowanego sześciokątnego pilnika do ostrzenia, umożliwia szybkie ostrzenie pod idealnym kątem. Rezultatem jest najwyższa jakość ostrzenia piły łańcuchowej, która pozostaje ostra przez długi czas.
Rolnictwo regeneratywne, czyli jakie? O tym jakie elementy łączy w sobie idea rolnictwa zmierzającego w kierunku regeneracji gleby i środowiska mogli dowiedzieć się uczestnicy dwudniowych warsztatów dla doradców rolniczych, zorganizowanych przez EIT Food.
Czym jest rolnictwo regeneratywne?
Koncept rolnictwa regeneratywnego opiera się na idei przywrócenia żyzności i urodzajności gleby, jako podstawowego warsztatu pracy rolnika. Jest to holistyczne podejście, mające zapewnić zrównoważony rozwój gospodarstw rolnych z korzyścią dla producenta, konsumenta i środowiska.
Stajemy w obliczu wyzwań społecznych, środowiskowych i przedsiębiorczych, a projekty realizowane przez EIT Food starają się na nie odpowiedzieć.
– EIT Food to konsorcjum zrzeszająca europejskie jednostki badawcze, organizacje, uniwersytety i start-up’y, którego celem jest praca na rzecz przedsiębiorczości i innowacji w branży rolno-spożywczej. Od kilku lat organizacja realizuje program Rolnictwa Regeneratywnego w aż 8 krajach członkowskich, w tym również w Polsce – mówi Monika Linkowska, Kierowniczka projektu Rolnictwa Regeneratywnego w EIT Food.
Szkolenia dla rolników i doradców rolniczych poświęcone rolnictwu regeneratywnemu
W ramach projektu organizowane są warsztaty, szkolenia i webinary poświęcone innowacyjnemu i odpowiedzialnemu społecznie rolnictwu. Działania w ramach programu skupiają się wokół trzech obszarów, a dla rolników biorących udział w programie zapewnione jest trzyletnie profesjonalne doradztwo w zakresie przejścia na praktyki regeneratywne. Działania kierowane są do rolników, konsumentów oraz firm rolno-spożywczych.
23 i 24 listopada w Poznaniu odbyło się pierwsze szkolenie poświęcone rolnictwu regeneratywnemu, skierowane do doradców rolniczych pracujących w Ośrodkach Doradztwa Rolniczego, a także w prywatnym sektorze doradczym. Hasłem przewodnim warsztatów była uprawa bezorkowa jako klucz do rolnictwa regeneratywnego.
Dwudniowe szkolenie obfitowało zarówno w merytoryczne wykłady zaproszonych do współpracy ekspertów, w tym m.in. naukowców z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu i Instytutu Ochrony Roślin-PIB, jak również w praktyczne przykłady z gospodarstw, które z powodzeniem wdrażają praktyki regeneracyjne. Poza częścią wykładową uczestnicy szkolenia brali udział w warsztatach grupowych ucząc się między innymi zasad układania płodozmianu, zagospodarowania resztek pożniwnych, doboru systemu uprawy roli, a także planowania międzyplonów.
Jak wdrożyć zasady rolnictwa regeneratywnego? Najpierw konserwacja, dopiero później regeneracja
– Gleba to podstawowy środek produkcji rolnej i powinniśmy dbać o nią wszyscy. Dla rolnika pierwszym jego obowiązkiem jest utrzymanie wartości przedsiębiorstwa, a podstawową składową tego przedsiębiorstwa jest gleba. To ona produkuje, a rolnik tylko z tą glebą współpracuje i z tego wynika wprost konieczność dbałości, konserwacji i regeneracji gleby – mówił podczas warsztatów dla doradców rolniczych prof. UPP dr hab. Tomasz Piechota, jeden z ekspertów prowadzących wykłady.
Specjalizacja produkcji, uproszczenie zmianowania i niezbilansowane nawożenie to główne przyczyny negatywnych zmian i degradacji gleby. Założenia rolnictwa regeneratywnego są odpowiedzią na te wyzwania i dążą do odwrócenia kierunku zmian, jakie zachodzą w glebie, jak i w całym środowisku. Rolnictwo regeneratywne, a więc opierające się na regeneracji gleby, ma na celu podniesienie jej żyzności i aktywności biologicznej, co wiąże się bezpośrednio z zawartością materii organicznej, której w Polskich glebach jest niewiele – średnia zawartość materii organicznej w glebach w Polsce to wg. szacunków ok. 2,2%.
Jednak proces odbudowy materii organicznej w glebie jest długotrwały, dlatego w pierwszej kolejności trzeba ograniczyć zubażanie tych najcenniejszych składników gleby, a więc rozpocząć od uprawy konserwującej.
Głównym założeniem uprawy konserwującej jest taki sposób uprawy roli, w którym już po zasianiu rośliny uprawnej powierzchnia pola pokryta jest w minimum 30% resztkami roślinnymi.
Pozostawienie resztek roślinnych na powierzchni gleby ogranicza występowanie erozji wietrznej i wodnej gleby, przyczynia się także do utrzymania wody w glebie poprzez zmniejszenie bezproduktywnego parowania. W konsekwencji poprawia się struktura gleby i jej właściwości fizyko-chemiczne, co stwarza dogodne warunki do życia dla pożytecznej fauny, a przede wszystkim przyczynia się do wzrostu zawartości próchnicy.
Istotny w uprawie konserwującej jest odpowiedni dobór maszyn i sposób uprawy roli, o czym mogli dowiedzieć się doradcy rolniczy uczestniczący w szkoleniu zorganizowanym przez EIT Food.
Uproszczenia w uprawie, ale nie w płodozmianie – zasady układania płodozmianu
Uprawa konserwująca, która jest pierwszym etapem do wdrożenia rolnictwa regeneratywnego zakłada ograniczenie uprawy gleby zgodnie z zasadą: tak mało, jak to możliwe, ale tak dużo, jak to konieczne.
Uproszczona uprawa bez użycia pługa absolutnie nie może jednak wiązać się z uproszczeniem płodozmianu. Płytka uprawa ogranicza utratę wody z gleby poprzez parowanie, jednak może wiązać się z pewnymi negatywnymi skutkami, szczególnie przy zbyt zagęszczonej glebie, która ograniczy rozwój systemu korzeniowego roślin uprawnych a to przełoży się na spadek plonu.
Rozwiązaniem jest jednak stosowanie roślin głęboko się korzeniących, np. w międzyplonach. Kluczowe jest zgranie ze sobą wszystkich elementów agrotechniki – ułożenia prawidłowego płodozmianu, stosowania mieszanek międzyplonowych z gatunków, które nie będą negatywnie oddziaływać na rośliny następcze (np. nie będą źródłem chorób), a także odpowiedniego zagospodarowania resztek pożniwnych. Podczas warsztatów dla doradców rolniczych dużą uwagę poświęcono materii organicznej i sposobom na zwiększenie jej poziomu w glebie.
Rolnictwo regeneratywne – warsztaty dla rolników i doradców
Rolnictwo regeneratywne wiąże się z pewnymi wyzwaniami, ale niesie za sobą wiele korzyści. Szkolenia kierowane do doradców rolniczych zorganizowane przez EIT Food to jeden z wielu etapów budowania świadomości wśród rolników, jak stosując alternatywne metody uprawy i ochrony roślin osiągać zadowalające wyniki ekonomiczne w produkcji i minimalizować negatywny wpływ na środowisko.
Dwa dni pełne merytorycznych wykładów oraz warsztatów praktycznych pozwoliły zapoznać się uczestnikom z najważniejszymi informacjami dotyczącymi możliwości wdrożenia praktyk regeneracyjnych w każdym gospodarstwie.
– Przygotowaliśmy aż pięć bloków tematycznych, które przeprowadziły uczestników przez wszystkie kluczowe elementy, które są niezbędne do wprowadzenia do praktyki rolniczej zasad rolnictwa węglowego i regeneratywnego – mówi Weronika Kosiń, Kierowniczka projektu Rolnictwa Regeneratywnego w EIT Food.
Bezpośredni kontakt z ekspertami oraz praktykami umożliwił prowadzenie dyskusji i bieżące odpowiedzi na wszelkie pytania uczestników.
– Doradcy rolniczy pracujący z gospodarstwami o różnym profilu produkcji – uprawy wielkopowierzchniowe, gospodarstwa warzywnicze czy sadownicze, a także gospodarstwa o produkcji zwierzęcej, mogli uzyskać informacje ściśle związane z problemami, z jakimi spotykają się w pracy doradczej z rolnikami – dodaje Weronika Kosiń.
Pierwsza edycja warsztatów na temat rolnictwa regeneratywnego spotkała się z dużym zainteresowaniem, a organizatorzy już teraz zapowiadają kolejne szkolenia.
Galeria zdjęć z warsztatów dla doradców rolniczych na temat rolnictwa regeneratywnego
Patronat nad warsztatami „Uprawa bezorkowa jako klucz do rolnictwa regeneratywnego” objęła Ambasada Królestwa Niderlandów w Polsce, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu, oraz Instytut Ochrony Roślin – Państwowy Instytut Badawczy.
12 grudnia 2023 roku odeszła prof. dr hab. Natasza Borodynko-Filas, wieloletni pracownik naukowy Instytutu Ochrony Roślin – Państwowego Instytutu Badawczego. To ogromna strata dla całego środowiska naukowego. Rodzinie oraz najbliższym składamy najszczersze wyrazy współczucia.
Prof. Natasza Borodynko-Filas pełniła wiele wysokich funkcji, m. in. jako Kierownik Klinik Chorób Roślin i Banku Patogenów, Dyrektor ds. Organizacyjnych IOR-PIB w latach 2017-2019, Redaktor Naczelna czasopisma naukowego Journal of Plant Protection Research, Przewodnicząca Rady Naukowej Instytutu Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich – PIB, Wiceprzewodnicząca Rady Naukowej IHAR-PIB oraz Członkini Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Fitopatologicznego.
Pani Profesor była uznanym autorytetem w zakresie identyfikacji i charakterystyki wirusów roślin rolniczych, cenionym ekspertem w zakresie diagnostyki chorób roślin, kierownikiem wielu projektów badawczych, autorką wielu publikacji w prestiżowych czasopismach naukowych.
Za swoją pracę została uhonorowana m. in. Złotym Krzyżem Zasługi, Srebrnym Krzyżem Zasługi, Srebrnym Medalem za Wieloletnią Służbę oraz odznaką Zasłużony dla Rolnictwa.
– Z smutkiem i żalem przyjąłem wiadomość o śmierci Pani Profesor Nataszy Borodynko-Filas. Jej serdeczność, życzliwość oraz mądrość na zawsze zachowam w pamięci. Mężowi oraz Bliskim składam szczere wyrazy współczucia i przesyłam wiele dobrych myśli – Leszek Chwalisz, Dyrektor Generalny Hazera Poland.
Grudzień to okres refleksji i podsumowań. Zgodnie z danymi GUS, Polska nadal zachowuje swoje wiodące stanowisko w produkcji mięsa drobiowego w Unii Europejskiej. Niemniej jednak, mimo tego imponującego osiągnięcia, polscy hodowcy stają w obliczu pewnych wyzwań na horyzoncie. Jakie kluczowe trudności musi pokonać krajowa branża drobiarska?
Wyzwania europejskiego Zielonego Ładu
Według danych GUS, w 2022 roku produkcja osiągnęła imponujące 3.349,9 tys. ton, co stanowi wzrost o 6,1% w porównaniu z rokiem poprzednim. Dynamiczny rozwój sektora jest efektem ciężkiej pracy hodowców i przetwórców, co stawia Polskę w roli lidera w produkcji mięsa drobiowego w Europie.
Jednakże, przed polskimi producentami drobiu stoją wyzwania związane z aktualnym przeglądem przepisów dotyczących dobrostanu zwierząt w ramach Europejskiego Zielonego Ładu. Opinia Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) opublikowana w lutym 2023 roku zawiera szereg rekomendacji, które, jeśli przyjęte, mogą drastycznie wpłynąć na branżę drobiarską.
Kontrowersje wokół propozycji EFSA
Najbardziej kontrowersyjne propozycje EFSA obejmują ograniczenie gęstości hodowli do 11 kg/m2 oraz ograniczenie tempa wzrostu brojlerów do 50 g/dzień. Te zmiany, choć mają na celu poprawę dobrostanu zwierząt, mogą skutkować poważnymi konsekwencjami dla polskich producentów drobiu oraz całej branży.
EFSA argumentuje, że proponowane zmiany przyczynią się do zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych, ale przeciwnicy tych propozycji wskazują na możliwe negatywne skutki dla samowystarczalności UE w produkcji mięsa drobiowego. W przypadku Polski, utrzymanie obecnego poziomu produkcji wymagałoby budowy 116 tysięcy nowych kurników, co stanowiłoby znaczące obciążenie dla środowiska i gospodarki.
Branża może cofnąć się o 20 lat
Jakich potencjalnych skutków możemy się spodziewać? Krajowa Rada Drobiarstwa – Izba Gospodarcza ostrzega, że ograniczenie tempa wzrostu brojlerów może również prowadzić do cofnięcia branży o dwadzieścia lat, zaniedbując dotychczasowe wysiłki w kierunku zrównoważonej produkcji. Producenci obawiają się, że te zmiany wpłyną negatywnie na emisję CO2, zwiększą zużycie pasz i wody, a także skłonią do budowy większej liczby kurników, co może prowadzić do degradacji środowiska.
Krajowa Rada Drobiarstwa – Izba Gospodarcza w związku z tym apeluje o uchwalenie przepisów opartych na zdrowym rozsądku oraz nauce, które nie będą oderwane od rzeczywistości i nie ulegną emocjonalnemu naciskowi wywieranemu przez organizacje pseudoekologiczne.
Warto zaznaczyć, że polscy producenci są otwarci na konkurencję, jednak oczekują, że standardy jakościowe i dobrostanu będą porównywalne zarówno w kraju, jak i za granicą. Ostateczne decyzje w tej sprawie mogą zaważyć na przyszłości polskiego sektora drobiarskiego, dlatego ważne jest znalezienie kompromisu, który uwzględni zarówno troskę o dobrostan zwierząt, jak i utrzymanie konkurencyjności na rynku europejskim.
Zgodnie z komunikatem z 12.12.2023 prezes UOKiK nałożył ponad 87 mln zł kary na Auchan Polska za działania na szkodę dostawców produktów rolno-spożywczych. Spółka pobierała od swoich kontrahentów opłaty za transport produktów z magazynów centralnych do sklepów sieci Auchan.
Wewnętrzna dystrybucja towarów z magazynów centralnych sieci do poszczególnych sklepów jest podstawowym elementem tworzącym kanał nowoczesny sprzedaży i leży w interesie sieci handlowej, dlatego żądanie dodatkowego wynagrodzenia za tę usługę jest nieuczciwym wykorzystywaniem przewagi kontraktowej.
Scentralizowany system dostarczania towarów do sklepów stanowi charakterystykę działalności dużych sieci handlowych. Tak jest również w przypadku spółki Auchan Polska, która posiada ponad 100 super- i hipermarketów. Są one projektowane i budowane w oparciu o centralizację dostaw i nie są w stanie przyjmować towarów od setek pojedynczych przedsiębiorców. Bezzaplecza infrastrukturalnego pozwalającego na centralizację dostaw sieć Auchan nie byłaby w stanie rywalizować ze swoimi konkurentami w obrębie nowoczesnego kanału sprzedaży.
– Centralny transport towarów polepsza pozycję sieci handlowej. Nie jest zatem dodatkową usługą, za którą powinien płacić dostawca, a podstawowym elementem modelu biznesu sieci handlowych. Dlatego niedopuszczalne jest pobieranie opłat za transport towarów z głównego magazynu do sklepów sieci. To finansowanie własnej działalności kosztem dostawców. Za takie działanie nałożyłem ponad 87 mln zł kary na właściciela sieci Auchan –mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Producenci nabiału, wędlin, owoców i innych produktów spożywczych ponoszą koszty dostarczenia ich do magazynów Auchan. Od tego momentu to sieć handlowa staje się właścicielem tych towarów i samodzielnie decyduje o ich dystrybucji do poszczególnych sklepów. Ankieta przeprowadzona w trakcie postępowania wykazała, że dostawcy nie mają wpływu na etap wewnętrznej logistyki Auchan, natomiast muszą ponosić jej koszty. W wydanej decyzji Prezes UOKiK stwierdził, że stanowi to nieuczciwe wykorzystywanie przewagi kontraktowej wobec dostawców produktów rolno-spożywczych. Oprócz kary finansowej nakazał również, aby sieć zaprzestała tej praktyki. Wydana decyzja nie jest prawomocna, przysługuje od niej odwołanie do sądu.
Podobne postępowanie dotyczy Carrefour Polska
Pobieranie opłat za transport z magazynów centralnych do sklepów sieci handlowej zostało wskazane jako niedozwolona praktyka w raporcie Prezesa UOKiK dotyczącym opłat okołosprzedażowych stosowanych przez sieci handlowe. W toku jest postępowanie w sprawie stosowania takich praktyk również przez Carrefour Polska.
Ta strona korzysta z plików cookies. Służą do tego, by strona działała prawidłowo a także do analizowania ruchu na stronie, a także, by wyświetlać Ci lepiej dopasowane treści i reklamy. Stosujemy również cookies podmiotów trzecich. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności i cookies.
Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić wrażenia podczas poruszania się po witrynie. Niektóre z nich są przechowywane w przeglądarce, bo są niezbędne do działania podstawowych funkcji witryny. Używamy również plików cookie podmiotów trzecich, które pomagają nam analizować i rozumieć, w jaki sposób korzystasz z tej witryny. Te pliki cookie oraz pliki stosowane w celach reklamowych będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją zgodą. Masz również możliwość rezygnacji z tych plików cookie. Jednak rezygnacja z niektórych z tych plików cookie może wpłynąć na wygodę przeglądania.
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.
Cookie
Duration
Description
cookielawinfo-checkbox-analytics
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Analityczne”.
cookielawinfo-checkbox-functional
11 months
To ciasteczko jest stosowane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent, aby udokumentować zgodę użytkownika na ciasteczka z kategorii "Funkcjonalne".
cookielawinfo-checkbox-necessary
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Niezbędne”.
cookielawinfo-checkbox-others
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Inne”.
cookielawinfo-checkbox-performance
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Wydajnościowe”.
viewed_cookie_policy
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent i służy do przechowywania informacji, czy użytkownik wyraził zgodę na korzystanie z plików cookie. Nie przechowuje żadnych danych osobowych.
Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.
Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzjący wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.
Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.