W ciągu ostatniego tygodnia Małopolska stała się jednym z największych ognisk koronawirusa. Wykryto tam blisko 600 zakażeń, a jedno z głównych ognisk COVID-19 znajduje się w zakładach przetwórstwa drobiu Konspol w Nowym Sączu.
– Potwierdzam, że grupa pracowników Konspolu miała pozytywne wyniki testu zakażenia koronawirusem. Osoby te są już objęte opieką medyczną – informuje Anna Porębska, dyrektor generalny Konspol Holding w Nowym Sączu.
Prawie 400 osób na kwarantannie
Według danych Głównego Inspektoratu Sanitarnego, w firmie zachorowało 75 osób. Kwarantanną objęto 394 osoby.
Kierownictwo Konspolu podjęło już decyzję o prewencyjnym wysłaniu na 14-dniową kwarantannę tych pracowników, którzy mogli mieć kontakt z osobami zakażonymi. Celem kwarantanny jest obserwacja stanu zdrowia, monitorowanie wystąpienia ewentualnych objawów, a przede wszystkim zastopowanie dalszego rozprzestrzeniania się zakażenia.
Wprowadzono też obowiązkowe pomiary temperatury przy wejściu do zakładu, dezynfekcję rąk oraz bezwzględny obowiązek noszenia maseczki zakrywającej usta i nos. Obowiązuje również zakaz odwiedzin gości z zewnątrz w zakładzie produkcyjnym. Konspol prowadzi także ciągłą prewencyjną akcję informacyjną o COVID-19.
Problemy mogą wstrząsnąć branżą
Dodajmy, że wydajność zakładu w Nowym Sączu to ok 4 tys. ton wyrobów gotowych miesięcznie. W obecnej ofercie firmy znajduje się ponad 100 produktów we wszystkich asortymentach m.in.: mięso świeże z kurczaka, wędliny, pasztety, parówki, kiełbasy, dania gotowe, kiełbasy cienkie, wyroby grillowe, wędliny Light, produkty bezglutenowe oraz pierogi. Do grona kluczowych odbiorców Konspolu zalicza się: wiele sklepów i hurtowni w całym kraju, odbiorców branży HoReCa, biznes, hotele, restauracje, sieci hiper, supermarketów i dyskontów.
Grupa Konspol jest też poważnym eksporterem wyrobów drobiarskich do: Wielkiej Brytanii, Finlandii, Szwajcarii, Danii, Szwecji, Holandii, Słowacji, Słowenii, Niemiec, Irlandii i Francji.
Z uwagi na powyższe, wszelkie ewentualne problemy Grupy Konspol mogą spowodować poważny, negatywny wstrząs dla całej drobiarskiej branży w Polsce i za granicą.
Rozwój miast i towarzyszącej im infrastruktury, a także widoczna, szczególnie w środowiskach wielkomiejskich, moda na bezproblemowe wiejskie życie, bardzo często kończy się dramatycznymi ingerencjami w autentyczną wiejską gospodarkę. W wielu przypadkach zakłóca to lokalne gospodarowanie i utrudnia rolnikom pracę. Do niesławnej legendy przeszło też grymaszenie nowych mieszkańców wsi na „wiejskie zapachy”. O wiele groźniejsze jednak jest nasilające zjawisko odrolnień ziemi, co rzeczywiście stwarza liczne przeszkody i utrudnienia.
Coraz więcej odrolnień
Środowiska i samorządy rolnicze z rosnącym niepokojem obserwują wzrostowy trend ilości wniosków kierowanych przez samorządy lokalne do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi lub marszałków województw w sprawie odrolnienia gruntów oraz ich przekształcenia. Wielokrotnie też zdarza się, że samorządy wydają wnioskodawcom indywidualnym lub firmom komercyjnym, pozwolenia na zabudowę gruntów rolnych klas I-IV bez uwzględnienia panujących w terenie realiów gospodarki rolnej. Stawarza to sytuacje, w których w kompleksach upraw rolnych powstają domy mieszkalne, budynki produkcyjno-handlowe lub grunty takie przeznaczane są na inne cele niezwiązane z produkcją rolną (np. kopalnie kruszyw).
Niszczy się całe wsie!
Zdaniem rolników, taka polityka gospodarcza samorządów, w wielu przypadkach, prowadzi do degradacji, sąsiadujących z nowymi obiektami, gruntów rolnych przez: niszczenie funkcjonującej infrastruktury melioracyjnej, zaburzanie stosunków wodnych, rozdrabnianie istniejących kompleksów pól uprawnych oraz nieuregulowany napływ ludności niezwiązanej z rolnictwem. Zgodnie ze statystykami w ostatnim dwudziestoleciu ubyło w Polsce ponad 2 mln ha gruntów rolniczych na rzecz infrastruktury i innych celów. Zbyt intensywne jest też wydawanie decyzji na przekształcenie ziemi rolnej klas I-IV. Powyższe zjawiska, wobec rosnącego zapotrzebowania na żywność krajowego pochodzenia, budzą obawy rolników o zabezpieczenie odpowiednio dużego zasobu ziemi rolnej.
Jak temu zapobiec?
27 lipca 2020 r. Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych zwrócił się do Prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego z wnioskiem o zmianę istniejących przepisów i wprowadzenie konieczności uzyskania opinii wojewódzkiej izby rolniczej dotyczącej przekształcenia i wykorzystania ziemi rolnej klas I-III, położonych poza obrębami ewidencyjnymi miast, na cele nierolnicze. Zawnioskowano również o ścisły nadzór nad przekształcaniem i wykorzystaniem na cele nierolnicze ziemi rolnej klasy IV. Wyjątkiem od tej reguły powinny być tylko przypadki, w których grunty wykorzystane zostaną do realizacji celów wyższej konieczności. Do sprawy z pewnością jeszcze powrócimy.
Tekst przygotował: Robert Gorczyński Źródło: GIS, KRIR
Dziś (27 lipca 2020 r.), Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych zwrócił się do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jana Krzysztofa Ardanowskiego z wnioskiem o umożliwienie rolnikom ubiegającym się o dofinansowanie na wykonanie studni głębinowej w ramach działania pn.: „Modernizacja gospodarstw rolnych”, w ramach poddziałania „Wsparcie inwestycji w gospodarstwach rolnych” (PROW na lata 2014–2020), rozpatrzenia ich wniosków przez ARiMR bez konieczności dołączania decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych.
Proceduralnie wykluczeni?
Problem polega na tym, że w województwie łódzkim wydanie takiej decyzji następuje po wykonaniu odwiertu i zatwierdzeniu przez starostwo zasobów wodnych. Natomiast w przypadku naboru wniosków PROW, konieczne jest uzyskanie tej decyzji wcześniej, aby rolnik ubiegający się o dofinansowanie z „Modernizacji gospodarstw rolnych” mógł dostarczyć dokumenty w odpowiednim terminie. W ubiegłym roku, z powodu braku tego rodzaju decyzji, ARiMR pozostawiła bez rozpatrzenia wnioski całej grupy rolników ubiegających się o wsparcie na wykonanie studni głębinowej z województwa łódzkiego. Dlatego też, zgodnie z wnioskiem KRIR, decyzję środowiskową powinno się móc dołączyć w czasie składania wniosku o płatność. To palący problem, szczególnie że podstawową regułą przydzielania środków z funduszy Unii Europejskiej jest zasada równości szans. Kolejny nabór planowany jest na październik 2020 roku. Do tematu powrócimy.
Tekst przygotował: Robert Gorczyński Źródło: KRIR Foto: Pixabay
Kompaktowe brony talerzowe są bardzo uniwersalnymi narzędziami uprawowymi. Przeglądamy ofertę wybranych narzędzi o szerokości roboczej 3 m.
Kompaktowe brony talerzowe są nieodłącznym narzędziem w wielu technologiach bezorkowej uprawy gleby. Pozwalają zarówno płytko zerwać ściernisko, jak i przygotować obfite w resztki roślinne pole do siewu. Podczas zrywania ścierniska na bronie można zamontować także siewnik międzyplonów. Brona talerzowa sprawdza się również podczas mieszania nawozów organicznych z glebą. Narzędzia te są równie uniwersalne w tradycyjnej uprawie płużnej. Standardowym wyposażeniem każdej kompaktowej brony talerzowej jest wał. Zmieniając jego położenie, reguluje się głębokość pracy narzędzia. Wał wyrównuje powierzchnię pola oraz kruszy większe grudy gleby. Producenci oferują kilka typów wałów: od wałów strunowych i rurowych po pierścieniowe z wieloma możliwościami wyboru pierścieni. Talerze są indywidualnie zabezpieczone przed uszkodzeniami. Producenci stosują zabezpieczenia za pomocą elementów gumowych, sprężyn płaskich oraz śrubowych. Aby powierzchnia pola pomiędzy kolejnymi przejazdami była równa, producenci montują boczne ekrany. Oprócz tego skrajne talerze mogą mieć mniejszą średnicę bądź inną konstrukcję.
Kompaktowe brony talerzowe Horsch Joker
Zawieszany Horsch Joker 3CT to narzędzie, którego masa, w zależności od zastosowanego wału, zmienia się w zakresie 1600–2600 kg. Na maszynie zamontowane są 24 talerze o średnicy 520 mm. Są one ustawione pod kątem 17 stopni. Wyróżnikiem maszyn Horscha jest mocowanie 2 talerzy na jednym ramieniu. Producent zyskał dzięki niemu większy odstęp pomiędzy talerzami. Większy odstęp zmniejsza ryzyko zapchania się maszyny. Talerze są zabezpieczone gumowymi wałkami. Przed nadmiernym przerzucaniem gleby chronią skrajne talerze łopatkowe oraz ekrany boczne. Minimalne zapotrzebowanie mocy producent określa na 90–120 KM zależnie od wyposażenia maszyny. Głębokość pracy regulowana jest za pomocą wału. Regulacji dokonuje się ręcznie lub hydraulicznie. Na bronie można zamontować siewnik poplonów MiniDrill. Zbiornik mieści 400l, a napędzany elektrycznie aparat wysiewający może być sterowany z komputera ciągnika przy wykorzystaniu standardu ISOBUS. Wysiew odbywa się pneumatycznie, a wentylator jest napędzany silnikiem hydraulicznym. Do jego zasilania wymagany jest minimalny przepływ 20 l/min. Na liście wyposażenia dodatkowego znajdziemy także aplikator gnojowicy.
AT oraz ATO z Agro-Maszu
W segmencie zawieszanych maszyn o szerokości do 3 m firma Agro-Masz oferuje brony AT o szerokościach 2,5; 2,7 i 3 m. Masa maszyn w zależności od wyposażenia wynosi odpowiednio: 940, 1040 oraz 1200 kg. Zapotrzebowanie mocy zostało określone na 90–130 KM. Maksymalna głębokość robocza to 14 cm. Dzięki hydropakowi do bron można łatwo podczepić siewnik, tworząc agregat uprawowo-siewny. Udźwig sprzęgu to 1,5 t. Do wyboru są 2 średnice talerzy: 510 lub 560 mm. Talerze zamocowano na piastach bezobsługowych, a ramiona mocujące są zabezpieczone gumowymi wałkami. Głębokość pracy reguluje się za pomocą wału. Do wyboru jest regulacja mechaniczna lub hydrauliczna. Wyrównaną powierzchnię pola zapewniają boczne ekrany. Trzymetrowa brona ATO 30 jest podparta na wale oponowym. Przy zastosowaniu talerzy o średnicy 560 mm oraz masie własnej 1880 kg zapotrzebowanie na moc wynosi 100 KM. Na bronie można także zamocować hydropak. Dodatkowym wyposażeniem wszystkich maszyn jest siewnik poplonu SP. Siewnik jest napędzany od koła. Komputer sterujący może współpracować z systemem GPS. W opcji siewnik można doposażyć m.in. w czujnik poziomu ziarna.
Kompaktowe brony talerzowe Mandam GAL, TAL oraz SAL
Gliwicki producent oferuje 3 rodziny kompaktowych bron talerzowych różniące się sposobem amortyzacji talerzy. Brona talerzowa TAL-C dzięki zastosowaniu sprężynowo amortyzowanych zespołów roboczych (resor o wymiarach 100×13) najlepiej sprawdza się na zakamienionych glebach. Talerze uzębione o średnicy 560 mm mocowane są bezpośrednio do bezobsługowych piast. Brona występuje także w wersji półzawieszanej TAL-K. Podwozie transportowe jest umieszczone pomiędzy 2. rzędem talerzy a wałem. Zamontowane w bronie talerzowej GAL-C zabezpieczenie gumowe na bezobsługowych piastach powoduje skuteczne pocięcie resztek pożniwnych uzębionymi, agresywnymi talerzami. Maszyna występuje także w wersji z podwoziem transportowym. Uzupełnieniem oferty są brony SAL z zabezpieczeniem za pomocą sprężyn śrubowych. Wszystkie brony można wyposażyć w szeroką gamę wałów. Lista wyposażenia opcjonalnego jest także długa.
Farmet Softer i Diskomat
Czeski producent oferuje 2 rodziny kompaktowych bron talerzowych. Maszyny serii Softer występują z talerzami o średnicy 510 lub 560 kg. Ramiona mocujące talerze są zabezpieczone gumowymi wałkami. Talerze pracują na głębokości do 12 cm. W wersji zawieszanej brony są oferowane w szerokościach2,5 oraz 3 m. Masa maszyn to odpowiednio 1400 oraz 1540 kg. Talerze bron Diskomat są zabezpieczone sprężynami śrubowymi, a maksymalna głębokość pracy to 18 cm. Za każdym rzędem talerzy o średnicy 620 mm znajduje się deflektor rozbijający grudy gleby. Talerze są przykręcone do bezobsługowych piast. W obu typach maszyn mocowane są boczne ekrany. Głębokość pracy jest regulowana za pomocą tylnego wału. Na bronach można zamontować siewnik poplonów Micro Drill. Producent zapewnia bogaty wybór wałów.
Kompaktowe brony talerzowe Kobalt, Kwarc i Koral
W ofercie firmy Bury Maszyny Rolnicze znajdują się 3 rodziny kompaktowych bron talerzowych. We wszystkich modelach talerze są mocowane do bezobsługowych piast, a piasty z ramą łączą resory. Brony Kwarc są oferowane w szerokościach 2,5 oraz 3 m. Talerze mają średnicę 610 mm. Brony Koral są oferowane w szerokościach 1,7; 2,0; 2,3; 2,5; 2,7; 3,0 m. W maszynach można zmieniać rozstaw sekcji roboczych. Bronę można doposażyć w wał pierścieniowy lub rurowy. Dodatkowo można zamontować hydropak. W bronach Kobalt o szerokościach 2,5 i 3 m można zmieniać kąt natarcia talerzy.
Lemken Rubin i Heliodor
W segmencie małych maszyn Lemken oferuje brony Rubin 10, Rubin 12 oraz Heliodor. Brony rodziny Rubin 12 pozwalają na uzyskanie głębokości pracy do 20 cm. Dwa rzędy uzębionych talerzy o średnicy 736 mm są amortyzowane sprężynami śrubowymi. Maszyny Heliodor z talerzami o średnicy 510 mm są przeznaczone do płytkiego zrywania ścierniska. Brony Rubin 10 z talerzami o średnicy 645 mm pracują na głębokości do 14 cm. Są lżejszą wersją bron Rubin 12. Nacisk talerzy i amortyzację zapewniają sprężyny śrubowe.
Wiele już razy informowaliśmy o tragicznych wypadkach podczas żniw. Policja i Państwowa Inspekcja Pracy za każdym razem apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności. Trzeba jednak pamiętać, że każdego roku podczas letnich wakacji notowany jest też okresowy wzrost liczby wypadków w gospodarstwach rolnych, z udziałem dzieci. Jest tak, ponieważ lato i jesień to pory, w których dzieci poświęcają dużo czasu na pomoc rodzicom przy pracach w rolnictwie.
Wolno, czy nie – co mówi prawo?
Rodzice mają prawo angażować dzieci do pracy, jednak pod warunkiem że wykonywane czynności nie stwarzają zagrożenia dla zdrowia i rozwoju dziecka. Zgodnie z zapisami prawa m.in. z art. 65.3 Konstytucji RP, Międzynarodową Konwencją Organizacji Pracy, a także przepisami dotyczącymi oświaty, w ogólnym ujęciu praca dziecka jest zabroniona, natomiast kodeks rodzinny i opiekuńczy stwierdza, że dziecko, które pozostaje na utrzymaniu rodziców i u nich mieszka, jest zobowiązane pomagać w gospodarstwie, w domyśle domowym.
Ważny jest rozwój dziecka
Uczulamy jednak, że pomoc dziecka jest wskazana, ale pod warunkiem, że jest dostosowana do możliwości fizycznych i psychicznych nastolatka. Ma ona bowiem wzmacniać i rozwijać jego cechy i umiejętności, przygotowując do dorosłego życia. Bardzo ważne jest też zachowanie szczególnej ostrożności i dbanie o zachowanie zasad bezpieczeństwa.
Kiedy nie wolno angażować dziecka?
Poniżej Przedstawiamy wykaz czynności szczególnie niebezpiecznych, których nie wolno powierzać dzieciom poniżej 16 roku życia. A zatem zabroniony jest udział dzieci w:
Obsługa sprzętu rolniczego
Zabroniony jest udział dzieci przy obsłudze ciągników i maszyn rolniczych oraz ich sprzęganiu
zabronione jest dzieciom kierowanie ciągnikami rolniczymi,
nie wolno powierzać dzieciom obsługi maszyn rolniczych,
niedozwolone jest przebywanie dzieci w strefach pracy maszyn i pojazdów rolniczych,
nie wolno angażować dzieci do sprzęgania maszyn z ciągnikiem,
niedopuszczalne jest przebywanie dzieci na pomostach załadunkowych w trakcie pracy.
Cięcie i obróbka drewna
Wzbroniony jest udział dzieci w pracach związanych z pozyskaniem i obróbka drewna,
nie wolno dzieciom rąbać drewna i ciąć drewna pilarką tarczową,
nie wolno dzieciom pracować przy pilarkach łańcuchowych,
dzieci nie mogą pracować przy ścinaniu drzew oraz załadunku i rozładunku drewna.
Obsługa zwierząt gospodarskich
Zabroniona jest obsługa zwierząt gospodarskich przez dzieci.
Nie angażujmy też dzieci do obsługi zwierząt o dużej masie ciała, szczególnie samców rozpłodowych i samic karmiących,
dzieci nie mogą pomagać przy załadunku i rozładunku zwierząt.
Spawanie, chemia, pożar
Zabronione jest spawanie elektryczne i gazowe,
spawanie należy do prac wzbronionych dla dzieci,
Wzbroniony jest udział w pracach przy substancjach chemicznych i nawozach,
należy chronić dzieci przed dostępem do substancji chemicznych, paliw i nawozów,
nie wolno dzieciom pracować przy rozpuszczalnikach organicznych,
natomiast przy środkach ochrony roślin mogą pracować wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.
Zabronione są prace zagrożone pożarem i poparzeniem,
nie wolno angażować dzieci do rozpalania i obsługi pieców centralnego ogrzewania.
Zbiorniki, silosy, szkodliwe warunki
Zabroniony jest udział dzieci przy pracach w zamkniętych zbiornikach,
dzieci nie mogą też mieć kontaktu z pracą przy silosach, zamkniętych zbiornikach, szambach, gnojówkach i gnojowicy.
Zakazana jest praca na wysokości i w wykopach ziemnych
wszelkie prace na wysokości np. na drabinach, dachach itp. są wzbronione przez dzieci,
nie powierzamy też dzieciom kopania rowów i dołów.
Dzieci nie mogą również przebywać w środowisku o dużym natężeniu hałasu oraz w pomieszczeniach zapylonych.
nie wolno dzieciom wykonywać pracy w długotrwałej nienaturalnej pozycji ciała,
dzieci nie mogą dźwigać i przenosić ciężkich przedmiotów.
Jaka jest świadomość?
Na szczęście zarówno Państwowa Inspekcja Pracy, jak i organa ścigania, dostrzegają powiększającą się świadomość rolników w zakresie bezpieczeństwa pracy i życia na wsi. W widoczny sposób wpływa to też na zmniejszenie ilości wypadków w gospodarstwach rolnych. Nie mniej jednak, należy zawsze dokładać starań by tragedii i nieprawidłowości było jak najmniej. Ważna jest profilaktyka i edukacja.
A jeśli mamy wątpliwości co do konkretnych sytuacji, to zawsze lepiej zapytać specjalistów, niż popełnić błąd. Państwowa Inspekcja Pracy, policja, służby ratowniczo-medyczne, czy np. Izby Rolnicze albo ODR, z pewnością nie odmówią dostępu do właściwej informacji.
Stawką jest życie i zdrowie naszych dzieci.
Tekst przygotował: Robert Gorczyński Źródło: PIP, Wielkopolska Izba Rolnicza Foto: Jumpstory, WIR & PIP
Dziś rano opublikowaliśmy tekst o wątpliwościach Związku Przedsiębiorców i Pracodawców dotyczących sensu i sposobu wprowadzenia tzw. podatku cukrowego.
Przypomnijmy: w swoim piśmie z 23 lipca 2020 związkowcy wskazywali m.in. na przekroczenie terminów proceduralnych dotyczących przygotowania ustawy o podatku. Sprzeciwiali się też praktyce tzw. wrzutek, czyli dopisywania tematów do treści innych ustaw. Ponadto, z uwagi na obecną sytuację gospodarczą, postulowali wprowadzenie podatku cukrowego dopiero z dniem 1 stycznia 2023 roku. Jednak, jak się okazuje jeszcze podczas piątkowego posiedzenia (24 lipca br.), Sejm RP zdecydował, że podatek cukrowy obowiązywać będzie od 1 stycznia 2021 r.
Co się stało?
Zgodnie z obowiązującym prawem, Sejm w kwestii tzw. podatku cukrowego – będącego kluczowym elementem ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów – mógł już tylko podjąć zasadniczą decyzję: odrzucić lub przyjąć weto Senatu z 13 marca. Jednak Koalicja rządząca niejako „schowała”, a następnie doprowadziła do przyjęcia stosownej poprawki w innym miejscu, a mianowicie w najnowszej ustawie przeciwcovidowej.
Przeciwko temu protestowali podczas posiedzenia Komisji Zdrowia zarówno przedstawiciele opozycji, jak i Biura Legislacyjnego Sejmu.
– Właśnie w Sejmie przegłosowano podatek cukrowy od 1 stycznia 2021. Czyli można wprowadzać poprawkę do ustawy, której nie ma w systemie prawnym państwa. Przysłowiowy Rubikon został przekroczony – skomentował na Twitterze wydarzenia z Sejmu Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności.
Co dalej?
Na obecnym etapie, przegłosowana w piątek w Sejmie ustawa przeciwcovidowa, trafi teraz do Senatu. Następnie (w przypadku wniesienia poprawek lub odrzucenia w całości) wróci do Sejmu. Ostatecznie też trafi na biurko prezydenta, który podejmie decyzję o złożeniu pod nią swojego podpisu lub nie. Do sprawy z pewnością powrócimy.
Tekst przygotował: Robert Gorczyński Źródło: PAP, ZPP, Polska Federacja Producentów Żywności Foto: Pixabay
Przypominamy, że do najbliższego piątku, czyli do 31 lipca br. Biura Powiatowe ARiMR przyjmować będą wnioski o dofinansowanie składane przez rolników którzy na swoich gruntach chcą posadzić las.
Kto może się ubiegać?
Działanie pn.: „Wsparcie na zalesianie i tworzenie terenów zalesionych” skierowane jest do rolników, którzy są właścicielami, współwłaścicielami lub współmałżonkami właścicieli gruntów przeznaczonych do zalesienia. Poza rolnikami, beneficjentem tego programu mogą być również jednostki samorządu terytorialnego i jednostki organizacyjne gmin, powiatów oraz województw.
Jakie są warunki?
Działka na której ma być prowadzona uprawa leśna musi mieć co najmniej 0,1 ha i szerokość większą niż 20 m, chyba że graniczy z lasem – wtedy nie ma znaczenia szerokość gruntu. Do zalesienia można przeznaczyć maksymalnie 20 ha.
W przypadku gruntów z sukcesją naturalną średni wiek drzew lub krzewów wyrosłych w wyniku zaprzestania użytkowania rolniczego nie może przekroczyć 20 lat. Aby takie grunty można było zalesić, wymóg posadzenia lasu musi wynikać
z planu zalesienia sporządzonego przez Nadleśniczego Lasów Państwowych. To dokument, który należy dołączyć do wniosku o dotację.
W ramach tego działania rolnik może otrzymać trzy rodzaje premii:
– wsparcie na zalesianie
– premię pielęgnacyjną
– premię zalesieniową.
Nawet 12 7070 za hektar!
Wsparcie na zalesienie to jednorazowa, zryczałtowana płatność, która ma zrekompensować koszty wykonania zalesienia oraz jego ochronę. Jej wysokość wynosi od 8 307 zł/ha do 12 707 zł/ha w zależności od grupy gatunków drzew użytych do zalesienia, rodzaju gruntu, nachylenia terenu czy sposobu zabezpieczenia uprawy leśnej.
Ponadto za ogrodzenie i pielęgnację
Dodatkowo można uzyskać pieniądze za ogrodzenie zalesionego terenu. Stawka za metr bieżący ogrodzenia wynosi 8,82 zł, a za zabezpieczenie drzewek 3 palikami – 1132 zł/ha. Natomiast dopłata pielęgnacyjna wypłacana jest przez 5 lat w okresie objętym zobowiązaniem. Stawka tego wsparcia wynosi od 794 zł/ha do 1628 zł/ha.
Premia zalesieniowa
Trzecia z możliwych do otrzymania w tym działaniu forma dotacji, to premia zalesieniowa która stanowi zryczałtowaną płatność z tytułu pokrycia kosztów utraconych dochodów z działalności rolniczej. Wypłaca się ją w wysokości 1215 zł/ha, corocznie przez okres zobowiązania sięgający 12 lat.
Wnioski można składać za pośrednictwem platformy ePUAP, przesłać na elektroniczną skrzynkę podawczą lub wysłać rejestrowaną przesyłką pocztową. Dokumenty można też dostarczyć osobiście.
Tekst przygotował: Robert Gorczyński Źródło: Biuro Prasowe ARiMR Foto: Pixabay
Wieczorem front chłodny uaktywni się w pasie od Pomorza Gdańskiego po Kujawy, Ziemię Łódzką i Opolszczyznę i tutaj w wielu miejscach będzie grzmiało i przede wszystkim mocniej wiało- lokalnie w porywach do 90 km/h. Przed północą pierwsze burze dotrą nad Warmię, Mazury, Mazowsze, zachód Lubelszczyzny i Małopolskę oraz Świętokrzyskie. Po północy burzowo na wschodzie, nad ranem burze dotrą na południowy wschód i krańce wschodnie naszego kraju. Podczas burz spodziewane są tutaj porywy wiatru do 80-90 km/h. Lokalnie mimo godzin nocnych może pojawić się gęsty, ale drobny grad do 1-1.5 cm.
Noc gorąca. Na wschodzie i południu o północy jeszcze około 21/24 stopni- nad ranem około 19/21 stopni. W centrum około 17/18 stopni. Najchłodniej na zachodzie i północy gdzie temperatura spadnie do 14/16 stopni Celsjusza.
Do południa na wschodzie i południowym wschodzie możliwe będą jeszcze burze i przelotne opady- już o słabej intensywności. Po południu rozpogodzi się i tutaj. Na pozostałym obszarze sucho i słonecznie, jedynie na północy kraju w godzinach popołudniowych miejscami pokropi deszcz.
Będzie chłodniej, ale wciąż ciepło. 20-22 stopnie odnotujemy na północy kraju. 23/24 stopnie na zachodzie i miejscami wschodzie- gdzie chmur z rana będzie najwięcej. Najcieplej w centrum i na południu do 24/26 stopni.
Wiatr w ciągu dnia powieje umiarkowanie w porywach do 35 km/h. W czwartek lokalnie porowy osiągną 55 km/h i zrobi się ciut chłodniej.
Główny Lekarz Weterynarii na podstawie wyników badań laboratorium w Puławach, wyznaczył dwa kolejne – 13 i 14 w tym roku, ogniska afrykańskiego pomoru świń (ASF). Podobnie jak kilka wcześniejszych, te także znajdują się na obszarze województwa lubelskiego.
Rzeczyce
Ognisko ASF nr 13 – znajduje się w gospodarstwie położonym w miejscowości Rzeczyce, w gminie Frampol, w powiecie biłgorajskim, w województwie lubelskim. Utrzymywano w nim 22 świnie (tuczniki). Gospodarstwo położone jest na obszarze zagrożenia (obszar określony w części III załącznika do decyzji KE 2014/709/UE) oraz na obszarze zagrożonym, ustanowionym w związku z wcześniejszymi ogniskami w powiecie biłgorajskim.
Teodorówka Kolonia
Ognisko ASF nr 14 – zostało stwierdzone w gospodarstwie położonym w miejscowości Teodorówka Kolonia, w gminie Frampol, w powiecie biłgorajskim, w województwie lubelskim. Utrzymywano w nim 69 świń (35 prosiąt, 21 tuczników, 12 loch i 1 knur). Gospodarstwo położone jest na obszarze zagrożenia (obszar określony w części III załącznika do decyzji KE 2014/709/UE) oraz na obszarze zagrożonym, ustanowionym w związku z wcześniejszymi ogniskami w powiecie biłgorajskim.
Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 6 maja 2015 r. w sprawie zwalczania afrykańskiego pomoru świń, Inspekcja Weterynaryjna wdrożyła już wszystkie procedury likwidacji ognisk choroby.
Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło: GIW
Foto: Pixabay
W ostatnim czasie wielokrotnie informowaliśmy o tragicznych wypadkach drogowych z udziałem maszyn rolniczych. Żeby zatem uniknąć lub zminimalizować ryzyko niebezpiecznych sytuacji, szczególnie w czasie intensywnych prac żniwnych, warto wiedzieć co przepisy mówią na temat ograniczeń i warunków, które spełniać musi rolnik jadący kombajnem albo ciągnikiem po publicznej drodze.
Po pierwsze: stan techniczny
Przed wyjazdem maszyną rolniczą do pracy należy dokładnie sprawdzić jej stan techniczny. Kombajn lub ciągnik poruszający się po drodze publicznej musi mieć: sprawnie działającą sygnalizację świetlną, trójkąt sygnalizacyjny zamontowany z tyłu pojazdu (warunek udziału w ruchu pojazdów wolnobieżnych), sprawny układ hamulcowy i kierowniczy, a także bezpieczną dla prowadzącego kabinę.
Co z hederem?
Policja stanowczo podkreśla, że zgodnie z obowiązującymi przepisami, rolnik poruszający się kombajnem po drogach publicznych ma obowiązek zdemontowania znajdującego się z przodu pojazdu zespołu żniwnego i transportowania go na specjalnym wózku. Wynika to z faktu, że po drogach publicznych można się poruszać jedynie pojazdami, mieszczącymi się w swoim pasie ruchu drogowego. Niestety nawet Bizon Z056 z hederem nie mieści się w tych parametrach, bowiem droga (poza pewnymi wyjątkami) powinna mieć szerokość od 3 do 3,5 metra, natomiast szerokość hedera Bizona to 4,2 metra. I tu niestety, w świetle prawa, argument mówiący o tym że demontaż hedera to sprawa trudna i czasochłonna, nie spotka się ze zrozumieniem ze strony stróżów prawa. Należy też wiedzieć że pojazd, którego szerokość przekracza 3,2 metra, powinien poruszać się ze wsparciem pilota.
Ponadto, poruszając się po drodze pojazdem tej kategorii, należy obowiązkowo włączyć światła błyskowe barwy pomarańczowej. Kierujący kombajnem musi też posiadać prawo jazdy, co najmniej kategorii T, a także ukończony kurs kombajnisty.
Grożą poważne kary
Sama jazda publiczną drogą kombajnem z zamontowanym z przodu zespołem żniwnym to wykroczenie. Sankcją może tu być mandat karny w wysokości do 500 złotych.
Jeszcze gorzej jeśli dojdzie do nieszczęśliwego wypadku drogowego, w którym giną ludzie. Wtedy, z punktu widzenia prawa, jazda kombajnem z zamontowanym zestawem żniwnym może być dla kombajnisty okolicznością obciążającą. W tego rodzaju przypadkach zdarzały się sądowe wyroki: 2 lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres 5 lat, a także 5-letni zakaz prowadzenia jakichkolwiek maszyn rolniczych lub nawet: 5 lat egzekwowanego pozbawienia wolności, 5 lat zakazu prowadzenia pojazdów, a także wysokiego zadośćuczynienia finansowego. Co w praktyce, dla rolnika oznacza brak możliwości samodzielnego prowadzenia gospodarstwa.
Tekst przygotował: Robert Gorczyński Źródło: Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji Foto: pixabay
Resztki pożniwne są wartościowe nie tylko ze względu na to, że są cennym źródłem pierwiastków dla rośliny następczej. Pozostawienie słomy na polu dostarcza również materii organicznej.
Przyczepy samochodów ciężarowych zapełnione balotami słomy to częsty widok. Z jednej strony można zrozumieć rolnika, który chce dostarczyć dodatkowych funduszy do gospodarstwa ze sprzedaży słomy. Z drugiej zaś strony, zabierając słomę, zabieramy również materię organiczną. Powinniśmy zdać sobie sprawę z tego, że gleby polskie stają się coraz bardziej ubogie w próchnicę. Wiąże się to, niestety, ze spadkiem pogłowia zwierząt, a co za tym idzie stosowania nawożenia naturalnego, jak również wywożeniem słomy z pola. Warto w tym miejscu wspomnieć, że próchnica jest magazynem wody, miejscem bytowania mikroorganizmów glebowych, wpływa na dostępność pierwiastków, zapobiega gwałtownym spadkom pH, a także uczestniczy w regulacji stosunków wodno-powietrznych w glebie. Lata nietypowe, a zwłaszcza suche, pokazują jak ważna jest próchnica. Pozostawianie resztek pożniwnych jest szczególnie zasadne w gospodarstwach, w których brakuje produkcji zwierzęcej, a co za tym idzie, nie stosuje się nawozów naturalnych. Słoma w takich gospodarstwach w pierwszej kolejności dostarcza glebie materii organicznej, a dopiero w dalszej kolejności stanowi źródło składników pokarmowych dla roślin następczych. Należy wiedzieć, że materii organicznej nie da się wprowadzić wraz z nawozami mineralnymi.
Przyorane resztki pożniwne podlegają w glebie procesom mineralizacji i humifikacji, w wyniku czego udostępniane są z nich składniki pokarmowe oraz tworzona jest próchnica glebowa. Prawidłowy przebieg uwalniania składników pokarmowych oraz tworzenia humusu, czyli próchnicy, zależny od wielu czynników środowiskowych oraz technologicznych, m.in. od prawidłowego postępowania po zbiorze plonu głównego, pH gleby, prawidłowego stosunku C:N czy też występowania mikroorganizmów glebowych.
Po zbiorze na polu zostaje wiele resztek, do których zalicza się słomę, korzenie, liście, łuszczyny, kłosy i plewy czy kolby w przypadku kukurydzy. Stanowią one cenne źródło składników mineralnych. Należy jednak pamiętać, że aby rośliny następcze mogły z nich skorzystać resztki muszą ulec pełnej mineralizacji, czyli rozkładowi materii organicznej na związki mineralne, do których zalicza się CO2, H2O, NH3 oraz jonów SO4 2-, HPO4 2, NO3-. Proces ten jest złożony i przebiega w 3 etapach. W końcowej fazie ma miejsce mikrobiologiczny rozkład związków
na podstawowe składniki pokarmowe. Warto zaznaczyć, że proces mineralizacji trwa około 3–4 lat, ale najwięcej
składników pokarmowych ze słomy uwalnianych jest w pierwszym roku. W tabeli nr 1 zostało przedstawione wykorzystanie składników pokarmowych z poszczególnych resztek pozbiorowych w pierwszym roku po wprowadzeniu ich do gleby. Jak widać najwięcej, gdyż 50– 60%, znajduje się w nich potasu, potem magnezu (40–50%), azotu (25–40%), a najmniej fosforu (20–25%). Mała ilość fosforu wiąże się z tym, że składnik ten akumulowany jest głównie w ziarnach i nasionach oraz wynoszony jest wraz z korzeniami w przypadku buraka cukrowego. Decydując się na pozostawienie resztek pozbiorowych na polu, należy uwzględnić ilość wprowadzanych wraz z nimi składników pokarmowych, ustalając dawki pod roślinę następną. Jednocześnie należy pamiętać o uzupełnieniu fosforu, który, jak wcześniej wspomniałam, wynoszony jest z plonem głównym.
Resztki pożniwne a szacowanie plonu słomy
W ustalaniu ilości składników wprowadzanych wraz z resztkami pozbiorowymi, jak również azotu stosowanego na słomę niezbędne są współczynniki przeliczeniowe plonu głównego (korzeni, ziarna, nasion) i plonu ubocznego (słomy i liści). Przeliczniki te zostały zebrane w tabeli 2. Korzystając z nich, należy pamiętać, że są to wartości przybliżone, ponieważ na plon wpływa wiele czynników, do których zalicza się gatunek rośliny, odmiana, stanowisko, przebieg warunków atmosferycznych w danym sezonie wegetacyjnym, a także stosowanie regulatorów wzrostu.
Co wpływa na mineralizację?
Na mineralizację resztek pozbiorowych ma wpływ dostępność wody, odczyn gleby na poziomie lekko kwaśnego do zasadowego, dokładne ich rozdrobnienie i przyoranie. Należy pamiętać o tym, że im drobniej pocięta słoma, tym szybciej ulegnie ona mineralizacji. Powinniśmy zadbać o prawidłowy dostęp wody na polu, dlatego też wysokość ścierni po skoszeniu nie powinna przekraczać 20 cm, ponieważ wyższa ścierń sprawia, że leżąca na niej słoma nie przepuszcza deszczu. Wówczas woda nie trafia do gleby, lecz wyparowuje. Także nierównomierne rozrzucenie resztek na polu i niewłaściwe ich wymieszanie z glebą powoduje często ich nagromadzenie w jednym miejscu, co powoduje, że woda opadowa absorbowana jest przez resztki pozbiorowe, a wschody roślin następczych są utrudnione i opóźnione. Niewłaściwe przyoranie słomy może również wpłynąć na tempo rozkładu. Przykładem może być zbyt głębokie przyoranie resztek, które uniemożliwia mikroorganizmom tlenowym jej rozkład.
Preparaty na słomę
Na rynku dostępne są preparaty przyspieszające rozkład słomy. Ich zastosowanie szczególnie w czasie suszy sprawia, że rozkład resztek pożniwnych jest efektywniejszy. Dodatkowo poprawiają one aktywność mikrobiologiczną gleb i przyczyniają się do wzrostu zawartości próchnicy.
Ta strona korzysta z plików cookies. Służą do tego, by strona działała prawidłowo a także do analizowania ruchu na stronie, a także, by wyświetlać Ci lepiej dopasowane treści i reklamy. Stosujemy również cookies podmiotów trzecich. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności i cookies.
Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić wrażenia podczas poruszania się po witrynie. Niektóre z nich są przechowywane w przeglądarce, bo są niezbędne do działania podstawowych funkcji witryny. Używamy również plików cookie podmiotów trzecich, które pomagają nam analizować i rozumieć, w jaki sposób korzystasz z tej witryny. Te pliki cookie oraz pliki stosowane w celach reklamowych będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją zgodą. Masz również możliwość rezygnacji z tych plików cookie. Jednak rezygnacja z niektórych z tych plików cookie może wpłynąć na wygodę przeglądania.
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.
Cookie
Duration
Description
cookielawinfo-checkbox-analytics
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Analityczne”.
cookielawinfo-checkbox-functional
11 months
To ciasteczko jest stosowane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent, aby udokumentować zgodę użytkownika na ciasteczka z kategorii "Funkcjonalne".
cookielawinfo-checkbox-necessary
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Niezbędne”.
cookielawinfo-checkbox-others
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Inne”.
cookielawinfo-checkbox-performance
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Wydajnościowe”.
viewed_cookie_policy
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent i służy do przechowywania informacji, czy użytkownik wyraził zgodę na korzystanie z plików cookie. Nie przechowuje żadnych danych osobowych.
Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.
Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzjący wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.
Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.