Strona główna Blog Strona 1041

Koronawirus nie odpuszcza. Minister prosi rolników o czujność

0

Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jan Krzysztof Ardanowski zwrócił się do rolników, a także właścicieli i pracowników zakładów rolno-spożywczych z apelem i przypomnieniem o nakazie bezwzględnego przestrzegania wytycznych Głównego Inspektora Sanitarnego w sprawie przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się pandemii koronawirusa. Apel odnosi się w szczególności do rolników zatrudniających pracowników z zagranicy, a także do sytuacji w zakładach przetwórczych, w których lokalizowano ostatnio większe lub mniejsze ogniska COVID-19.

Ulgi zobowiązują

Motywem apelu jest wzgląd na ważną rolę rolnictwa w zapewnianiu bezpieczeństwa żywnościowego w kraju.  Szef resortu zwrócił też uwagę na zagwarantowane prawem, a ułatwiające pracę, ulgi organizacyjne w rolnictwie, które dotyczą m.in. zatrudniania w gospodarstwach pracowników z innych krajów, możliwości pracy połączonej z kwarantanną na terenie gospodarstw, a także zasad prowadzenia produkcji w zakładach przetwórstwa rolno-spożywczego.

Kontrole wykazują nieprawidłowości

Nie mniej jednak do Ministerstwa Rolnictwa docierają informacje o tym, że kontrole wykazują przypadki lekceważenia zasad bezpieczeństwa. W tym kontekście Minister wspomniał o przypadkach nieprzestrzegania zasad organizacji pracy minimalizujących możliwość przenoszenia wirusa między pracownikami w zakładach przetwórczych. Także w gospodarstwach rolnych kontrole policji i inspekcji sanitarnej wskazały przypadki poważnych niedociągnięć. Stwierdzano m.in. przypadki nielegalnego zatrudniania pracowników, nieprzestrzegania zasad przebywania na terenie gospodarstw w okresie kwarantanny (podczas gdy istnieje możliwość docierania do wszystkich pól będących składnikami gospodarstwa). Odnotowywano również przypadki kontaktowania się przez pracowników z okolicznymi mieszkańcami, a także złe warunki bytowe zatrudnionych osób.

Minister prosi o odpowiedzialność

Minister rolnictwa apeluje więc do rolników, właścicieli zakładów i pracowników o rozwagę i odpowiedzialność. Wskazuje, że liczba zakażeń i zachorowań w kraju wzrasta.  Jednocześnie przypomina, że niewypełnianie nałożonych przepisów sanitarnych podlega karze.

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło i foto: MRiRW
Foto: GOV.PL

Masz starocie w domu? Kärcher daje 15% rabatu na zakup nowego urządzenia

0

Urządzenia Kärcher słyną z niezawodności i długiej żywotności. Nie są niestety wieczne i z czasem przychodzi czas gdy trzeba pomyśleć o wymianie ich na nowy model. Teraz nadarzyła się do tego idealna okazja. Każdy dostarczając starą  „ciśnieniówkę” Kärcher lub  innego producenta dostanie atrakcyjny rabat.

Urządzenie do walki z wirusem

W ramach akcji “stare na nowe” firma Kärcher oferuje 15% rabatu na zakup nowego urządzenia profesjonalnego HDS z podgrzewaniem wody. Maszyny te są niezwykle przydatne szczególnie w obecnych czasach, gdy mierzymy się wszyscy z zagrożeniem epidemicznym. HDS to urządzenie, które dzięki temu, że czyści gorącą wodą lub parą (w trybie parowym) potrafi usuwać z powierzchni wszelkie patogeny w tym koronawirusa. Nie ma lepszej inwestycji w bezpieczeństwo i zdrowie swoje i pracowników niż zakup tego urządzenia.

HDS znajdzie zastosowanie w bardzo wielu branżach i sektorach. Transporcie, rolnictwie, budownictwie, magazynowaniu, logistyce i przemyśle. Rabat dotyczyć będzie  zakupu trzech modeli urządzeń z podgrzewaniem wody typu HDS.

Kosiarka za bezcen!

Nie czekaj zwłaszcza jeśli posiadasz naprawdę „wiekowe” urządzenie marki Kärcher. Jeśli bowiem okaże się, że Twoja maszyna jest najstarsza, wtedy świetną akumulatorową kosiarkę LMO wraz z baterią i ładowarką zakupisz za …2 zł.

Nie zwlekaj! Wystarczy zarejestrować swojego starego „kärchera” w formularzu dostępnym na stronie: www.kaercher.com/pl/promocje/stare-na-nowe.html.

Wpłyń na unijną wizję rolnictwa

0

Do 9 września br. Komisja Europejska czeka na opinie polskich rolników, producentów rolnych i wszystkich mieszkańców wsi oraz podmiotów związanych z rolnictwem w sprawie: „Długoterminowej wizji dla obszarów wiejskich” – komunikatu Parlamentu Europejskiego i Rady Europy. Otwarto tym samym formalny proces dyskusji na temat przyszłości obszarów wiejskich oraz miejsca, jakie powinny one zajmować w społeczeństwach Polski i innych państw członkowskich UE.

Czemu to służy?

Na podstawie danych zebranych podczas konsultacji opracowana zostanie wizja przyszłości obszarów wiejskich w perspektywie do 2040 r. Zebrane zostaną też opinie dotyczące takich wyzwań jak: zmiany demograficzne, stan i rozwój sieci internetowej i edukacyjnej, struktura i poziom dochodów, ograniczony dostęp do usług i społeczne wykluczenie. Przeanalizowane zostaną również innowacyjne, zrównoważone i przeciwdziałające wykluczeniu społecznemu rozwiązania w kontekście ekologii, techniki cyfrowej oraz kryzysu związanego z pandemią COVID-19.

Możliwość wpływu na decyzje?

Na tym etapie Komisja Europejska zaprasza polskie i unijne środowiska rolnicze do udziału w internetowej ankiecie dostępnej na stronie KE pod linkiem: https://ec.europa.eu/info/law/better-regulation/have-your-say/initiatives/12525-Long-term-vision-for-rural-areas
Jak zapewnia Komisja, głosy rolników będą istotną wskazówką odnośnie oczekiwanych rozwiązań. Jest to też szansa na wywarcie przez polskie środowiska rolnicze realnego wpływu na kształtowanie polityki UE w dziedzinie rolnictwa. Szczególnie, że powiązane z Długoterminową wizją dla obszarów wiejskich, Strategie „Od pola do stołu”, „o zachowaniu bioróżnorodności”, Wspólna Polityka Rolna, a także kwestie rozwoju produkcji rolnej, budzą ostatnio wiele obaw, burzliwych sporów i kontrowersji.

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło: Komisja Europejska, KOWR
Foto.: Pixabay

Jak możemy chronić pszczoły?

0

W sobotę, 8 sierpnia br. przypada Wielki Dzień Pszczół ustanowiony dzięki staraniom realizatorów Programu „Z Kujawskim pomagamy pszczołom”. Jest to więc dobra okazja do przyjrzenia się polskiemu pszczelarstwu. Szczególnie w kontekście współpracy pszczelarzy z rolnikami. Warto dobrze zapoznać się z tą tematyką. Tym bardziej, że ewentualny kryzys pszczelarstwa, albo znaczący niedobór pszczół i innych owadów zapylających w środowisku, w krótkim czasie doprowadzić może do nieprzewidywalnej w skutkach światowej klęski gospodarki i rolnictwa.

 

Rola polskiego pszczelarstwa

 

Z aktualnego raportu pn.: „Sektor pszczelarski w Polsce na rok 2019” wynika, że w kraju żyje obecnie około 1,68 mln rodzin pszczoły miodnej, które znajdują się pod opieką 77 tys. pszczelarzy. Jednak pszczoły miodne to nie jedyne zapylacze. Stabilność ekosystemu i wysokie plony w rolnictwie zapewniają też inne gatunki, tj.: pszczoły samotnice, bzygi i motyle. Ich praca dostarcza pokarm dzikim zwierzętom i wpływa na wzrost wielkości oraz jakości plonów rolnych. Według UNEP – Programu Środowiskowego Organizacji Narodów Zjednoczonych (ang.: United Nations Environment Programme), aż 84% z 264 gatunków roślin uprawianych w Europie zapylanych jest przez owady zapylające, a 90% roślin nieuprawnych zapylają wyłącznie pszczoły.

 

Podstawa prawidłowej gospodarki

Zachowanie bioróżnorodności to podstawa prawidłowego funkcjonowania rolnictwa. Składa się na to utrzymanie struktury i żyzności gleb, obieg składników pokarmowych, kontrola przepływu i dystrybucji wody, ale także zapylanie upraw i naturalne mechanizmy kontroli szkodników. I tu rola owadów pożytecznych, w tym zapylaczy, trudna jest do przecenienia. To one wspierają pracę na roli m.in. poprzez zwalczanie szkodników, a także zapylanie roślin. Dzięki aktywności owadów zapylających rolnicy otrzymują wyższe plony owoców, warzyw, a także roślin oleistych i białkowych.

Gdyby ich zabrakło?

Jak wspominaliśmy, aż 264 gatunki roślin uprawianych na świecie jest całkowicie lub częściowo uzależnionych od zapylania, a około 1/10 masy żywności w skali globu pochodzi z roślin zapylanych przez owady. Zdrowie, ilość i kondycja owadów zapylających przekłada się wprost proporcjonalnie na ilość i jakość produkowanej żywności.

W Polsce dotyczy to około 60 najważniejszych gatunków roślin uprawnych – są wśród nich zarówno rośliny w pewnym stopniu samopylne, jak: rzepak, gorczyca, mak czy groch siewny, ale także te wyłącznie uzależnione od owadów jak: gryka, słonecznik czy drzewa owocowe. Ugruntowane badania wskazują, że nawet w przypadku roślin samopylnych, zapylenie przez owady poprawia wielkość i jakości plonu. Dobre przykłady to: kapusta i rzepak, u których bez udziału pszczół liczba nasion w łuszczynach jest 20-40% mniejsza, natomiast liczba zawiązanych łuszczyn jest taka sama jak przy udziale pszczół.

Pestycydy nie zagrażają?

Zdaniem specjalistów, środki ochrony roślin nie stanowią niebezpieczeństwa jeśli stosowane są prawidłowo. Każdy dopuszczony do obrotu i stosowania środek ochrony roślin zawiera etykietę wraz z zaleceniami producenta dotyczącymi prawidłowego i bezpiecznego stosowania. Zalecenia te są wynikiem wielu lat badań i testów, a przede wszystkim stanowią wymóg prawny. Z tego względu niezwykle istotne jest kupowanie oryginalnych środków ochrony roślin z legalnego źródła. Tylko wtedy zyskać można pewność co do określonego działania preparatu i polegać na informacjach zawartych w etykiecie-instrukcji.

Jak przeprowadzać opryski?

Przed rozpoczęciem oprysku najważniejszą zasadą jest dokładne poznanie całej instrukcji stosowania środka ochrony roślin i bezwzględne stosowanie się do jej zapisów. W instrukcjach znajdują się informacje dotyczące np. minimalnej odległości od pasiek i okresu prewencji, który obejmuje też pszczoły. Na przykład: jeśli okres prewencji wynosi 24 godziny, a oprysk miałby zostać wykonany na kwitnącej plantacji, w praktyce oznacza to, że nie można zastosować takiego środka na tego rodzaju roślinach. Mówiąc o ochronie roślin warto też wspomnieć o mieszaniu środków owadobójczych z innymi preparatami. Takie mieszanie jest możliwe tylko wówczas, jeśli producent wyraźnie to zaleca. W innym przypadku może to podnieść szkodliwość sporządzonej mieszaniny dla pszczół.

Sieć naczyń połączonych

Aby uprawę odwiedzały różne gatunki pożytecznych owadów, trzeba zapewnić im bazę pożytkową dostępną przez cały sezon. W tym celu tworzy się pasy kwietne roślin nektaro- i pyłkodajnych, które są bazą pokarmową dla dzikich zapylaczy. Warto też zaplanować pasy tak, by tworzyły sieć naturalnych i półnaturalnych obszarów wokół gruntów rolnych. Należy także pamiętać, by wysiewać połączenie mieszanek roślin jednorocznych, zimotrwałych oraz wieloletnich kwitnących w różnych terminach – w ten sposób owady mają zapewniony pożytek i schronienie przez cały rok.

Współpraca rolnika z pszczelarzem!

Dla tworzenia zrównoważonego rolnictwa niezbędna jest również ścisła i dobra współpraca rolnika i pszczelarza. Obecnie około 74% pszczelarzy deklaruje współpracę z rolnikami, a 65% z nich wysoko ją ocenia. Najczęstszą formą współdziałania jest umieszczanie uli przy plantacjach. Ważne jest także informowanie pszczelarzy o terminach przeprowadzania oprysków. Bliska partnerska współpraca pszczelarzy z rolnikami ogranicza czynniki ryzyka zagrażające pszczołom.

Pomagamy pszczołom bez lipy

Powracając do tematu Wielkiego Dnia Pszczół dodajmy, że rok rocznie, placówki przyrodnicze w całej Polsce – ogrody botaniczne, parki narodowe i krajobrazowe, ośrodki edukacji ekologicznej, muzea i skanseny przygotowują dla odwiedzających liczne atrakcje – gry terenowe, spacery, konkursy, warsztaty, spotkania z przyrodnikami i pszczelarzami. Warto więc zainteresować się tą ofertą. Warto też zwrócić uwagę na akcję p.n.: #PomagamyPszczołomBezLipy,

 

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródła: Polskie Stowarzyszenie Ochrony Roślin, portal: bezpiecznie.org
Foto: Pixabay

Przyczepa z balotami słomy w ogniu na krajówce

0

W sobotę, 8 sierpnia br., po godzinie 11.00, na Drodze Krajowej nr 15, między Koźminem Wielkopolskim a Wałkowem, doszło do pożaru przyczepy przewożącej baloty ze słomą. Interweniowali strażacy z OSP Koźmin Wlkp. i JRG PSP Krotoszyn.

Pożar był mocno rozwinięty

Po przybyciu na miejsce strażacy stwierdzili rozwinięty pożar przyczepy na ruchliwej drodze. Strażacy i ratownicy medyczni zabezpieczyli miejsce zdarzenia przed obecnością osób trzecich. Działania polegały na skutecznym stłumieniu pożaru. Akcja trwała ponad 3 godziny. Przyczyny pożaru są ustalane.

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło i foto: OSP Koźmin WLKP

Czy rolnicy są wykluczeni z programu Moja Woda?

0

Jeszcze nie tak dawno wyjaśnialiśmy wątpliwości dotyczące praw pierwokupu nieruchomości, na których zainstalowano oczka wodne tworzone z dofinansowaniem w ramach ministerialnego Programu „Moja Woda”, a teraz pojawił się kolejny problem.
Na obecnym etapie rolników niepokoi zapis w regulaminowych kryteriach programu mówiący o tym, że: dofinansowanie może być udzielone beneficjentom końcowym pod warunkiem, że instalacje objęte przedsięwzięciem oraz zatrzymana woda opadowa nie będą wykorzystywane do prowadzenia działalności gospodarczej w rozumieniu unijnego prawa konkurencji, w tym działalności rolniczej.

Woda pomoże gospodarstwom

Problem ten zauważył Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych.
Zdaniem rolniczego samorządu, docelowo należałoby umożliwić dofinansowanie do zakupu i instalacji urządzeń gromadzących i rozprowadzających wodę z dachów zabudowań gospodarskich. A ta powinna być pozyskiwana i wykorzystywana właśnie do wspomagania nawadniania upraw rolnych. Miałoby to korzystny wpływ na warunki gospodarowania. Szczególnie w okresie narastającej suszy i nieregularnych opadów. Natomiast wykluczenie tego rodzaju inwestycji przyczyni się do marnowania wody opadowej z domów jednorodzinnych rolników, które są na wsiach bardzo popularne.
Rolnicy przekonują też, że wysokość dotacji – czyli nie więcej niż 5 tys. zł na jedno przedsięwzięcie – stanowi dostateczną gwarancję tego, że nie będą to duże inwestycje, które mogą mieć istotny wpływ na konkurencyjność gospodarki. Natomiast zebrana woda wystarczy jedynie np. do podlewania ogródka przydomowego w zagrodzie rolnika.

Wniosek do Ministra Klimatu

W efekcie, 5 sierpnia 2020 r. Zarząd KRIR wystąpił do Ministra Klimatu Michała Kurtyki z wnioskiem o wprowadzenie stosownych zmian do przepisów ustanawiających Program Priorytetowy „Moja Woda”.
Przypomnijmy: z początkiem lipca Ministerstwo Klimatu i Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska rozpoczęły realizację Programu „Moja Woda” w ramach którego można otrzymać dotację w wysokości do 5 tys. zł na zakup i budowę systemów indywidualnego zatrzymywania wody.

Więcej szczegółów o prawnych problemach w związku z Programem „Moja Woda” w naszym artykule pt.: „Czy oczka będą własnością – Moja Woda – sprzedaż nieruchomości” (publ. 24 lipca 2020 r.)

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło: KRIR
Foto: Pixabay

Kolejny gorący i wybitnie suchy tydzień [10.08] [POGODA]

0

Po deszczowym początku lata nad całą Europą rozrosły się suche i gorące wyże. Oznacza to zmianę trendu w pogodzie na dobre kilka tygodni. Już ostatnio wspominałem o suszy, która stopniowo ogarnie wszystkie gleby w naszym kraju. Bardzo możliwe, że ziemia w wielu regionach na porządny deszcz poczeka do września i oby nie dalej.

W poniedziałek punktowe burze z bardzo intensywnym deszczem możliwe będą na wschodzie, zachodzie i południu- tutaj popada na około 30% obszaru. W centrum i na północy również jest ryzyko opadów i tutaj zmoczy nie więcej jak 10% tego obszaru. Opady podczas burz będą bardzo ulewne z gradem do 1-2 cm średnicy- wielkość gradzin nie będzie imponująca, jednak opad gradu będzie bardzo gęsty, w połączeniu z wiatrem do 70/90 km/h może zrobić sieczkę z kukurydzy.

Nadal gorąco. Na przeważającym obszarze po południu zobaczymy około 30 stopni. Wiatr powieje jeszcze słabo, jedynie na północy umiarkowanie do 35/40 km/h.

We wtorek popołudniowe burze wystąpią jeszcze miejscami na wschodzie i południu kraju (Lubelskie, Podkarpacie, Świętokrzyskie, Małopolska, Górny Śląsk)- podczas burz możliwe opady do 40 mm, grad do 2 cm i wiatr do 90 km/h. Północ, centrum i zachód skąpane w błękicie nieba. Temperatura w południe wyniesie około 26/27 stopni na wschodzie, 28 stopni w centrum do 29/30 stopni na zachodzie i południu. Wiatr umiarkowany z północnego wschodu.

Od środy do piątku na niebie błękit nieba. Ryzyko opadów maleje niemal do zera i jeśli gdzieś popada to będzie cud.  Noce staną się rześkie. W środę i czwartek o poranku od Kaszub po Suwalszczyznę nocami 9/11 stopni. Na wschodzie i w centrum około 11/14 stopni. Na południu i zachodzie 12/15 stopni. W ciągu dnia od 23/25 stopni od Kaszub po Suwałki, 25/27 stopni na wschodzie i w centrum, 28/30 stopni na południu i zachodzie.

W piątek ocieplenie. W nocy cieplej o 3 stopnie względem ostatniej nocy. W ciągu dnia od 27 stopni na północnym wschodzie, 29/30 stopni na wschodzie, północy i w centrum do 31/33 stopni na południu i zachodzie. Do południa w całym kraju palące słońce. Po południu być może pojawi się szansa na punktowe burze na zachodzie i południowym zachodzie kraju- dziś jest jeszcze zbyt wcześnie aby móc przesądzić datę wtargnięcia frontu chłodnego do naszego kraju. Nawet jeśli w okolicy weekendu taki front dotrze to przyniesie niewiele opadów i burz.

Wapnowanie gleb – o czym należy pamiętać?

0

Wapnowanie gleb – jaki nawóz będzie odpowiedni? Od czego zależy skuteczność tego zabiegu? Okres letnio-jesienny, czyli od zbioru zbóż po zimę jest jednym z najlepszych dla wykonywania takich zabiegów jak wapnowanie. 

Podstawowym elementem, który powinien poprzedzać zabieg wapnowania jest analiza gleby. Wykonując takie badania mamy przedstawiony obraz jakiej ilości i jakiego wapna potrzebujemy na swoje pola, by osiągnąć optymalny odczyn gleby. Wapnowanie wpływa na wzmożoną aktywność biologiczną gleby. pH powyżej 6,0 – 6,5 sprzyja procesom uwalniania składników mineralnych z resztek roślinnych i nawozów naturalnych, a także zwiększa aktywności mikroorganizmów utleniających azot amonowy.

Dzięki temu polepsza się zaopatrzenie roślin w składniki pokarmowe, które przyspieszają ich wzrost i zwiększają plon. Zmiana pH na bardziej zasadowy sprzyja również tworzeniu struktury agregatowej gleby i tym samym skutkuje poprawą warunków wodno-powietrznych. W konsekwencji przekłada się to na poprawę wzrostu korzeni, lepsze przemieszczanie się wody i składników pokarmowych w glebie, mniejsze zagrożenie erozją oraz mniejsze ryzyko spływu powierzchniowego składników pokarmowych.

Wapnowanie gleb – termin i dobór wapna

Jak już wcześniej wspomniano, okres letnio-jesienny jest uważany za najlepszy moment na wapnowanie gleb. Wszystko dlatego, że rozpuszczalność nawozów wapniowych w glebie wzrasta z wzrostem wilgotności i spadkiem temperatury gleby. Takie właśnie warunki zazwyczaj mamy w tym okresie.

Na skuteczność wapnowania ma również wpływ dobre wymieszanie wapna z glebą. Dobrym rozwiązaniem jest zastosowanie wapna tuż po żniwach, na ściernisko. Pozwoli to na wymieszanie wapna z glebą bez wykonywania dodatkowych zabiegów agrotechnicznych. Jednak wtedy należy zwrócić uwagę na sposób mieszania, ponieważ do regulacji odczynu powinno dążyć się poprzez cały zakres głębokości. Dlatego pierwszy zabieg powinien pozwolić na wymieszanie wapna z niewielką warstwa gleby, a dopiero kolejny, po upływie kilku tygodni, na wymieszania na większą głębokość.

Przed dokonaniem wyboru wapna na pola należy dobrze zapoznać się z rynkiem nawozów wapniowych i pamiętać, że na jakości wybieranych produktów nie należy oszczędzać. Wapno jest tak samo ważnym składnikiem jak saletra czy mocznik, dlatego zakupów dokonywać powinno się tylko ze sprawdzonych źródeł. Produkt ten powinien być również oznaczony odpowiednią kartą z podstawowymi informacjami i atestem. Przy zakupie konkretnego wapna warto wziąć również pod uwagę formę nawozu, skład oferowanego produktu, jego reaktywność oraz ilość, jaka będzie nam potrzebna. Ważną kwestią jest również wybór wyłącznie nawozów dopuszczonych do stosowania w rolnictwie.

Rodzaj wapna – jakie wapno wybrać?

Dobierając nawozy wapniowe ważnym kryterium jest szybkość działania danego wapna. Możemy wyróżnić tutaj wapno tlenkowe oraz węglanowe.

Szybko działającym wapnem jest wapno tlenkowe (CaO), ponieważ ta forma wchodzi w krótkim okresie reakcję z wodą. Taka reakcja powoduje, że odczyn gleby zmienia się bardzo szybko. Jednak wapno tlenkowe powoduje zbyt reaktywne działanie, co powoduje, że do gleby wprowadzany jest żrący wodorotlenek wapnia.

To działanie może bardzo niekorzystnie wpłynąć na wschody roślin, dlatego nie jest zalecane stosowanie tej formy na krótko przez siewem oraz pogłównie. Z takimi właściwościami wapno tlenkowe świetnie sprawdza się na glebach ciężkich i zbitych, natomiast nie jest zalecane na gleby lekkie. Lepszą formą jest wapno węglanowe (CaCO3), które jest zdecydowanie mniej reaktywne niż tlenkowe. Procesy przemiany zachodzą zdecydowanie wolniej, dlatego forma węglanowa jest traktowana jako wolno działająca. Ze względu na ten wolniejszy przebieg reakcji wapno węglanowe jest przeznaczone na gleby lżejsze, w których zasobność w próchnicę jest mniejsza.

Decydując się na zabieg wapnowania, należy pamiętać, że jest to zabieg, który wymaga równomiernego rozsiania i wymieszania z glebą. Dopiero wtedy wapno odgrywa swoją, wyznaczoną rolę. Nie można natomiast wysiewać wapna na obornik bądź gnojowicę ze względu na niekorzystne reakcje, tj. straty azotu czy uwstecznianie fosforu. Między tymi zabiegami powinno zachować się odstęp minimalnie 6 tygodni. Zawsze trzeba mieć na uwadze to, że gleby nie należy przewapnować, dlatego dobór odpowiedniej dawki to najważniejszy czynnik przy zabiegu wapnowania.

wapnowanie gleb

Czym wysiać poplony? Przegląd wybranych maszyn

0

Po żniwach na wielu polach trzeba będzie wysiać poplony w celu spełnienia warunków zazielenienia. Przeglądamy ofertę wybranych maszyn, które pozwolą to zadanie wykonać z jednoczesną podorywką ścierniska.

Producenci maszyn oferują kilka typów urządzeń do wysiewu poplonów. Każdy z nich ma swoje wady i zalety, o których warto wiedzieć, zanim podejmie się decyzję o zakupie takiego urządzenia i jego zamontowaniu na sprzęcie do
podorywki.

Elektrycznie napędzana tarcza

Pierwszym z nich jest zbiornik, najczęściej z tworzywa sztucznego. W jego dolnej części umieszczono tarczę wysiewającą z napędem elektrycznym. Wielkość dawki reguluje się szczeliną, przez którą podawany jest materiał siewny na tarczę rozrzucającą. Szerokość roboczą reguluje się poprzez zmianę prędkości obracania się tarczy wysiewającej.

Pneumatyczny transport

Kolejnym typem jest zbiornik z umieszczonym na dnie wałkiem wysiewającym, który może być wyposażony w napęd
elektryczny lub hydrauliczny. Z kolei transport do specjalnych dyfuzorów (rozpraszaczy) znajdujących się przed wałem ugniatającym narzędzia do podorywki odbywa się pneumatycznie. W takim rozwiązaniu nie ma problemu z zachowaniem równomierności podawania materiału siewnego pod wał. W innych przypadkach równomierny rozrzut, zwłaszcza lekkich nasion, może zakłócić np. silny wiatr. Jednak zdarza się to raczej przy sprzęcie o większej szerokości roboczej. Przy 3–4 m nie będzie z tym kłopotu, natomiast trzeba mieć na względzie to, że wysiewana najczęściej mieszanka poplonowa, by dobrze wzeszła, musi być przykryta wilgotną glebą. Dlatego ważne jest miejsce padania materiału siewnego.

 

Aparat roweczkowy

Na rynku nie brakuje urządzeń ze zbiornikiem, na którego dnie umieszczono roweczkowy aparat wysiewający. Wielkość dawki reguluje się szerokością szczeliny. Napęd urządzenia wysiewającego pochodzi najczęściej od koła ostrogowego lub od wału ugniatającego. Zaletą takiego urządzenia jest łatwość montażu, precyzja wysiewu, a do wad trzeba zaliczyć to, że np. przy agregatach składanych hydraulicznie trzeba opróżnić zawartość zbiornika, by nie wysypała się, gdy urządzenie wysiewające będzie w pionie.

https://agroprofil.pl/p/uprawa-uproszczona-publikacja-specjalna-agro-profil/

Napęd elektryczny

Firma Akpil oferuje siewnik Poplon. Urządzenie ma zbiornik o pojemności 110 l. Na jego dnie pracuje tarcza rozrzucająca z napędem elektrycznym, który stanowi silnik o mocy 150 W. Prędkość obrotową można regulować w zakresie 300–3000 obr./min. Szerokość rozsiewu wynosi 2,5–15 m. W standardzie znajdują się osłony regulacyjne, osłona ograniczająca rozrzut nasion oraz osłona do siania bokiem. Urządzenie można zamontować na dowolnym ciągniku lub maszynie towarzyszącej. Sterowanie poszczególnymi funkcjami realizowane jest pilotem AK01.

GreenDrill to nabudowany siewnik z firmy Amazone, który można zamontować na bronach talerzowych, kultywatorach mulczujących, kultywatorze wirnikowym i bronie wirnikowej. Do wyboru jest zbiornik o pojemności 200 lub 500 l. Na dnie zbiornika pracuje wałek wysiewający. W zależności od właściwości materiału siewnego i normy wysiewu urządzenie wyposażono w kółka do nasion normalnych lub drobnych. Wałek wysiewający ma napęd elektryczny, a dmuchawa odpowiedzialna za pneumatyczny transport nasion – napęd elektryczny lub hydrauliczny.

Pracę operatorowi ułatwia komputer  pokładowy typu 5.2. Nasiona z wałka wysiewającego są pneumatycznie transportowane wężami do talerzy odbojowych. Mogą być one umieszczone przed wałem lub za nim.

Aparat roweczkowy

Pod nazwą Lambda produkowany jest przez POM Brodnica rzutowy siewnik poplonów. Wyposażono go w aparaty wysiewające typu roweczkowego. Pracują one osadzone na wspólnym wałku wysiewającym. Regulacji dawki dokonuje się za pomocą pokrętła umieszczonego na jednym końcu wału. Ustala ono czynną długość kółka roweczkowego. Siewnik Lambda jest produkowany o szerokości roboczej 2,1; 2,6 i 3 m wraz ze zbiornikami o pojemności odpowiednio 100, 130 i 150 l. Przy każdej szerokości można wybrać liczbę aparatów wysiewających. Najmniejsza maszyna ma 8 lub 16 aparatów, 2,6 m – 9 lub 18, a wersja 3 m – 11 lub 22 roweczkowe aparaty wysiewające. Siewnik jest montowany z ramą agregatu ścierniskowego przy użyciu specjalnych wsporników. Wałek wysiewający napędzany jest od koła ostrogowego połączonego z siewnikiem za pomocą ramienia napędowego.

 

Dwa modele

Firma Bury Maszyny Rolnicze produkuje siewnik poplonu rzutowy o szerokości roboczej 2,5 i 3 m. Pojemności zbiorników są określone na odpowiednio 185 i 235 l. Węższa maszyna waży 145 kg, a sprzęt o szerokości roboczej 3 m – 155 kg. Napęd roweczkowych aparatów wysiewających realizowany jest za pomocą koła ostrogowego. W narzędziu o szerokości roboczej 2,5 m zamontowano 9 aparatów wysiewających, a w wersji 3-metrowej – 10.

Eta i Alfa

W ofercie firmy Unia dostępne są 2 typy siewników poplonu: Eta z napędem elektrycznym i hydraulicznym wałka wysiewającego oraz Alfa z napędem od koła ostrogowego. Eta z napędem elektrycznym ma zbiornik o pojemności 250, a model Eta ze zbiornikiem o pojemności 500 l napędzana jest hydraulicznie. Mniejsze urządzenie przewidziano do narzędzi o szerokości roboczej do 7 m, a większe – do 12 m. W standardzie w siewnikach Eta zamontowano po 8 rozpraszaczy, a opcjonalnie do szerszych narzędzi, można zamontować trójnik rozdzielający wysiewany materiał oraz dodatkowych 8 rozpraszaczy. Operatorowi ułatwia pracę komputer sterujący typu 5.2. Przy jego użyciu można dokonywać regulacji i kontrolować wałek wysiewający i elektronicznie ustawić dawkę wysiewu, umożliwia on także odczyt liczby hektarów i roboczogodzin. Szerokość robocza mechanicznego siewnika rzutowego Alfa to 2,6 i 3 m. Węższa maszyna wykorzystuje zbiornik o pojemności 170 l i 7 aparatów wysiewających. Z kolei w wersji 3-metrowej do wyboru są 3 modele. Alfa 220/8/3.0 ma zbiornik o pojemności 220 l i 8 aparatów wysiewających. Z kolei Alfa 550/25/3.0 ma skrzynię nasienną o pojemności 550 l i 25 roweczkowych aparatów. Największy model – Alfa 750/12/3.0 – wyposażony jest w zbiornik 750 l i 12 aparatów wysiewających.

Autor: Krzysztof Grzeszczyk

 

W pożarze stracili dach nad głową

0

Na 350 tys. złotych oszacowano straty po nocnym pożarze domu, do którego doszło w Witowie (gmina Jedwabno, woj. warmińsko-mazurskie). Ogień wybuchł przed godziną 1.00 w nocy 6 sierpnia br. Domownicy zdołali się bezpiecznie ewakuować z płonącego budynku jeszcze przed przybyciem strażaków.
Jak później ustalono, pożar powstał w jednym z pomieszczeń na parterze domu i przeniósł się na poddasze i dach. Strażacy zabezpieczyli teren działań i przystąpili do gaszenia ognia.

Najpierw prąd wody poszedł na dach, a po dojeździe kolejnych jednostek podano dwa kolejne prądy na dach i wprowadzono dwie linie gaśnicze do środka obiektu – informuje kpt. Paweł Kozłowski z Komendy Powiatowej PSP w Szczytnie.

W akcji uczestniczyło 19 strażaków z OSP oraz PSP w Szczytnie. Działania strażaków zakończyły się około 5 rano.

Samorząd organizuje pomoc

Rodzina została bez dachu nad głową. Gminne władze samorządowe organizują pomoc dla pogorzelców.

– Byliśmy na miejscu tej tragedii i już rozpoczęliśmy działania pomocowe dla tej rodziny – wyjaśnia Sławomir Ambroziak, wójt gminy Jedwabno. – Poszkodowani nie chcą opuścić domu bo muszą pilnować dobytku i inwentarza w gospodarstwie rolnym. Rozumiemy to, będziemy starali się pomóc im w inny sposób, bo w pożarze stracili niemal wszystko.


Tekst przygotował: Robert Gorczyński

Źródło i foto: OSP Jedwabno

Kolejny kraj znosi zakaz importu!

0

Jeśli sytuacja na froncie walki z ASF jest dramatyczna i od początku roku odnotowano już 32 ogniska tej choroby w Polsce, to z kolei nadzieją powiało w branży drobiarskiej tak mocno do niedawna dotkniętej epidemią wysoce zjadliwej ptasiej grypy HPAI. Wczoraj informowaliśmy o otwarciu japońskiego rynku na produkty drobiowe z Polski. Obecnie Armenia podjęła analogiczną decyzję.

Drób, puch, pasze, jaja

Jak wczoraj poinformował krajowy Główny Inspektorat Weterynarii, służby weterynaryjne Republiki Armenii zawiadamiają o całkowitym zniesieniu restrykcji importowych wprowadzonych w związku z występowaniem w Polsce wysoce zjadliwej grypy ptaków HPAI. A zatem ponownie istnieje możliwość eksportu z Polski do Armenii następujących towarów: żywego drobiu (wszystkich gatunków), wszystkich produktów z mięsa drobiowego, piór, puchu, jaj konsumpcyjnych i wylęgowych, mączki mięsno-kostnej, pasz i dodatków paszowych, z wyjątkiem dodatków zawierających materiały syntetyczne i chemiczne.

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło: Główny Inspektorat Weterynarii
Foto: Pixabay

Zbiory zbóż większe niż w poprzednim roku

0

W swojej najnowszej prognozie KE podniosła o nieco ponad 1 mln ton, do 31,39 mln ton tegoroczne zbiory zbóż w Polsce. Produkcja ziarna w naszym kraju powinna przewyższyć o ponad 8% ubiegłoroczne zbiory i o tyle samo średnią wielkość z ostatnich pięciu lat.

Jeśli prognoza się sprawdzi, to tegoroczne zbiory będą o 2,4 mln ton wyższe niż w 2019 roku. KE oczekuje, że lepszy niż rok temu wynik będzie dotyczył wszystkich gatunków zbóż, ale największy wzrost produkcji (w zakresie 0,45-0,58 mln ton) dotyczyć powinien pszenicy, żyta, kukurydzy oraz „inne zboża”.

Najnowsze prognozy zakładają produkcję zbóż w Polsce:

Nieco gorsze niż miesiąc wcześniej, ale nadal dobre prognozy zbiorów rzepaku w Polsce

Komisja Europejska obniżyła o 0,15 mln ton, do 2,53 mln ton swoją wcześniejszą prognozę tegorocznych zbiorów rzepaku w Polsce. Oznaczać to będzie wynik o 6,5% lepszy niż rok temu i o 4% powyżej średniej pięcioletniej.

Andrzej Bąk – eWGT
Źródło: KE