Wstrzymanie importu drobiu z Brazylii od września. Audyt UE nie zapobiegnie blokadzie

Danko Gulden
spot_imgspot_img
Danko Iluminacja
spot_imgspot_img
AtriGran Osadkowski

Wstrzymanie importu drobiu z Brazylii do Unii Europejskiej stanie się faktem już 3 września. Powodem są nowe, rygorystyczne unijne wymogi dotyczące stosowania leków przeciwdrobnoustrojowych w hodowli zwierząt. Choć w Ameryce Południowej przebywają obecnie unijni audytorzy, wyniki ich inspekcji pojawią się zbyt późno, by uratować płynność dostaw. Co ten rynkowy zwrot oznacza dla europejskich i polskich producentów żywca?

Z początkiem września wchodzą w życie zaktualizowane regulacje Unii Europejskiej dotyczące ograniczania narastającego problemu antybiotykooporności (AMR). Komisja Europejska egzekwuje przepis, zgodnie z którym państwa trzecie eksportujące żywność do UE muszą stosować normy równoważne do tych, jakie obowiązują europejskich hodowców. Oznacza to m.in. bezwzględny zakaz stosowania leków przeciwdrobnoustrojowych w celu stymulacji wzrostu zwierząt oraz zwiększania wydajności produkcji.

W maju br. Komisja Europejska wykreśliła Brazylię z listy krajów uprawnionych do eksportu produktów pochodzenia zwierzęcego.

Czytaj również:

Audyt za późno, procedura zbyt długa

W Brazylii trwa właśnie audyt ekspertów z Komisji Europejskiej (od 24 sierpnia do 4 września), który ma ocenić zgodność tamtejszego sektora drobiarskiego z unijnymi wymogami. Mimo że Brazylia wprowadziła własny zakaz stosowania antybiotykowych stymulatorów wzrostu, Unia wymaga wiarygodnych dowodów na to, że zasady te są przestrzegane w praktyce przez cały cykl produkcyjny.

Kluczowym problemem jest jednak harmonogram prac: unijna inspekcja zakończy się dobę po tym, jak wstrzymanie importu drobiu z Brazylii formalnie wejdzie w życie.

Nawet przy założeniu pozytywnego wyniku audytu, automatyczne odblokowanie handlu nie nastąpi. Procedura przywrócenia na listę wymaga przygotowania oficjalnego wniosku przez KE, a następnie jego przegłosowania przez przedstawicieli 27 państw członkowskich w ramach komitetu ds. łańcucha dostaw i zdrowia zwierząt. Z uwagi na harmonogram posiedzeń komitetu (wrzesień, październik, listopad) spadek brazylijskich dostaw potrwa co najmniej kilkanaście tygodni.

Importerzy robili zakupy na zapas

Spodziewając się nadchodzących restrykcji i przedłużających się formalności, unijni importerzy w ostatnich miesiącach drastycznie zwiększyli zakupy z Ameryki Południowej. Efekt gromadzenia zapasów jest jednoznacznie widoczny w oficjalnych statystykach:

  • Maj i czerwiec: Według danych Eurostatu import produktów drobiowych z Brazylii do UE osiągnął rekordowe wolumeny – odpowiednio 118,8 tys. ton w maju oraz 117,8 tys. ton w czerwcu.
  • Porównanie r/r: To niemal dwukrotnie więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku (54,7 tys. ton w maju oraz 62,1 tys. ton w czerwcu).
  • Pierwsza połowa roku: Łączny brazylijski eksport mięsa drobiowego do UE w I półroczu odnotował wzrost o ponad 50% rok do roku.

Brytyjczycy boją się zalewu rynku

W obliczu zamknięcia unijnego rynku brazylijscy eksporterzy przekierowują wolumeny na rynki alternatywne. Głównym celem staje się Wielka Brytania, która po brexicie nie przyjmuje automatycznie przepisów Brukseli i własne regulacje ws. leków przeciwdrobnoustrojowych wprowadzi najwcześniej w grudniu.

Brytyjskie organizacje rolnicze wyrazimy obawy przed nagłym napływem przekierowanego z UE mięsa. Taki scenariusz grozi silną presją cenową na rynku lokalnym i uderza bezpośrednio w tradycyjnych dostawców na Wyspy, w tym producentów z Irlandii oraz rodzimych hodowców z UK.

Szansa dla polskiego drobiarstwa

Brazylia odpowiadała dotychczas za blisko jedną czwartą całego unijnego importu drobiu (ok. 211 tys. ton rocznie), dostarczając głównie zamrożone mięso z piersi kurczaka wykorzystywane w przetwórstwie oraz sektorze Horeca.

Jak wstrzymanie importu drobiu z Brazylii wpłynie na krajowy rynek?

  1. Równe zasady gry: Decyzja Brukseli to realne wyegzekwowanie postulowanej od lat zasady braku podwójnych standardów – importerzy muszą spełniać te same rygorystyczne kryteria co producenci z UE.
  2. Impuls cenowy: Wyeliminowanie taniego surowca ze stron państw trzecich zdejmuje presję spadkową z europejskich rynków i stwarza przestrzeń do stabilizacji, a w dalszej perspektywie delikatnych wzrostów cen skupu żywca w Polsce.
  3. Czynnik opóźniający: Pozytywny wpływ na ceny skupu w kraju może nie być widoczny natychmiastowo – decydujące będzie to, jak szybko zakłady w Europie wyczerpią potężne zapasy mięsa zakontraktowane w Brazylii tuż przed wprowadzeniem blokady.

spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
Andrzej Bąk
Andrzej Bąk

Pochodzi z Lubelszczyzny i od lat związany jest z rolnictwem oraz analizą rynków rolnych. Wykształcenie w zakresie ekonomiki rolnictwa zdobywał na uczelniach w Olsztynie i Lublinie, a kompetencje analityczne poszerzał w Wyższej Szkole Menedżerskiej na kierunku doradztwa inwestycyjnego i analizy finansowej.

Uczestniczył w tworzeniu Warszawskiej Giełdy Towarowej (WGT S.A.), współpracując z ekspertami z giełdy w Chicago. Obecnie prowadzi portal e-WGT – Internetowa Giełda Rolna, dostarczający kluczowe dane i notowania dla sektora agro. Swoją wiedzą dzieli się także jako ekspert w mediach – jego komentarze rynkowe pojawiają się cyklicznie w programie Agrobiznes w TVP i na wielu Portalach Rolniczych. Na przestrzeni kilkudziesięciu lat pracy zawodowej przeprowadził również liczne szkolenia z zakresu rynków rolnych dla rolników i przedsiębiorców w całym kraju.

Na łamach Agro Profil specjalizuje się w szczegółowej analizie rynków rolnych – w tym cen zbóż, nasion rzepaku oraz rynku paliw. W swoich publikacjach łączy wiedzę finansową z wieloletnim doświadczeniem w monitorowaniu i interpretacji dynamicznych zmian na giełdach krajowych i światowych.

Napisz komentarz

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img
spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Strefa wiedzy

Pogoda dla rolników