Tradycja napędzana technologią. Pierwsza Parada Traktorów w Kuleszach Kościelnych

Danko Iluminacja
spot_imgspot_img
Danko Gulden
spot_imgspot_img
AtriGran Osadkowski

Choć za rolnikami kolejny pracowity i pełen wyzwań sezon, w minioną niedzielę w Kuleszach Kościelnych (woj. podlaskie) liczyły się przede wszystkim uśmiech, integracja i zasłużone świętowanie – tegoroczne żniwa zostały zakończone, a ziarno bezpiecznie trafiło do magazynów. Absolutnym hitem Dożynek Gminno-Parafialne i Festynu św. Bartłomieja stała się pierwsza w historii gminy Parada Traktorów. Tego dnia Kulesze tętniły życiem, udowadniając, że nowoczesny rolnik potrafi nie tylko ciężko pracować, ale też świetnie się bawić. 

Zasłużona radość po pracowitym lecie

Dożynki w Kuleszach Kościelnych rozpoczęły się od tradycyjnej Mszy Świętej, podczas której dziękowano za pomyślny przebieg tegorocznych żniw. Pogoda dopisała, dzięki czemu rolnicy bez przeszkód zamknęli najważniejsze prace w polu. Starostowie dożynek, Aneta i Paweł Sokołowscy, przekazując tradycyjny bochen chleba, nie kryli satysfakcji z faktu, że kluczowe zadanie roku zostało wykonane:

– Zboża są już pokoszone, wszystko mamy w magazynach. Zebraliśmy plony szczęśliwie, pogoda nam pozwoliła, więc dzisiaj jest idealny czas na świętowanie, dziękczynienie i dobrą zabawę!

Choć w kuluarach rozmawiano o rynkowych realiach – wysokich kosztach nawozów czy globalnej konkurencji (jak choćby kwestia umowy handlowej z krajami Merkosur) – to tego dnia dominował uzasadniony optymizm. Producenci z Kulesz po raz kolejny pokazali, że dzięki profesjonalizmowi potrafią skutecznie zarządzać gospodarstwami w każdych warunkach.

Rewolucja na kołach: Od Porsche do GPS-u

Prawdziwym strzałem w dziesiątkę okazała się Parada Traktorów. Co ciekawe, pomysł narodził się całkowicie oddolnie.  Efekt? Imponujący korowód, który ściągnął tłumy widzów. Na drogach gminy można było podziwiać niesamowity przekrój technologii. Obok potężnych, nowoczesnych ciągników naszpikowanych elektroniką, systemami GPS i nawigacją satelitarną, dumnie prezentowały się pieczołowicie odrestaurowane klasyki: polskie Ursusy oraz rzadko spotykane ciągniki marki Porsche.

Młodzi gospodarze podeszli do tematu z wielką pasją. Wojciech Kalinowski postanowił przenieść swoje wcześniejsze motoryzacyjne hobby na grunt rolniczy i przed paradą poddał swój ciągnik zaawansowanym zabiegom detailingowym:

– Chciałem przenieść swoją pasję z samochodów na ciągnik, stąd kosmetyki detailingowe i tuningowy blask. To świetna okazja, by porównać najnowsze zdobycze technologii z modelami zapomnianymi, o których nie każdy wiedział, że w ogóle istniały.

Co ciekawe, mechanicznym koniom kroku dotrzymały te prawdziwe. Tomasz Dłuski zaprezentował tradycyjny zaprzęg konny, żartobliwie ripostując, że jego pojazd posiada unikalny „napęd na 8 kopyt”, którego próżno szukać w nowoczesnych traktorach.

Chata bogata: Gościnność sześciu sołectw

Dożynki nie mogłyby się odbyć bez solidnej strefy kulinarnej. W tym roku ciężar ugoszczenia tysięcy przybyłych gości wzięło na siebie wspólnie sześć miejscowości: Chojane Sierocięta, Chojane Stankowięta, Chojane Pawłowięta, Chojane Gorczany, Chojane Bąki oraz Chojane Piecki.

Stoiska pękały w szwach, a przygotowania do wydarzenia trwały wieczorami od kilku tygodni. Serwowano tradycyjną kiszkę i babę ziemniaczaną, pierogi oraz tradycyjne podlaskie trunki. Główną atrakcją kulinarną stał się pieczony prosiak faszerowany kaszą gryczaną i warzywami.

– To uwieńczenie naszej ciężkiej pracy, całorocznej tak naprawdę, od rana do późnego wieczora. Skala zainteresowania przerosła nasze oczekiwania. Nasz region jest niezwykle gościnny i nikt stąd nie wyjdzie głodny! – podsumowali z uśmiechem zmęczeni, ale dumni gospodarze: Emilia, Andrzej, Izabela i Tomasz. Wspomnieli też o słowach z niedzielnej homilii, które idealnie pasowały do charakteru święta: „Od myszy po cesarza, każdy żyje z gospodarza”.

Nowa tradycja w zagłębiu mleczarskim

Gmina Kulesze Kościelne to znane w regionie zagłębie mleczarskie, słynące z czołowych producentów w województwie. Nowoczesny park maszynowy i wysoka kultura rolna idą tu jednak w parze z silnym poczuciem wspólnoty.

Włodarz gminy, wójt Stefan Grodzki, podsumowując wydarzenie, zapowiedział, że Parada Traktorów na stałe wpisze się do kalendarza lokalnych imprez:

– Mieliśmy w tym roku trudną wiosenną suszę, ale nasi rolnicy po raz kolejny udowodnili, że potrafią wycisnąć z tej ziemi najwięcej jak się da. Udało nam się połączyć tradycję, z której słyniemy, z nowoczesnym rolnictwem. Jestem dumny z naszych mieszkańców i z tego, jaką silną wspólnotę tworzymy w Kuleszach Kościelnych.

spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
Marta Śliwińska
Marta Śliwińska
Politolog z przypadku, kulturoznawca z zamiłowania i pasji. Przed laty wyjechałam z małej miejscowości do miasta, by znów powrócić na wieś – tym razem do pracy. To wieś i jej mieszkańcy są mi najbliżsi. Twórcy ludowi, artyści, gawędziarze, rolnicy - spotkania niby zwykłe, a jednak niezwykłe. Do takich ludzi chcę wracać, takich ludzi chcę pokazywać innym – szczerych, prawdziwych, pracowitych, z pasją. Wiem, że za każdą napotkaną osobą może kryć się niesamowita historia, która tylko czeka na odkrycie. „Rób to, co kochasz, a nie przepracujesz ani jednego dnia” – hasło zgoła banalne, ale jakże prawdziwe w moim przypadku.

Napisz komentarz

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img
spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Strefa wiedzy

Pogoda dla rolników