Czy posieją rzepak?

Danko Gulden
spot_imgspot_img
Danko Gulden
spot_imgspot_img
AtriGran Osadkowski

Rozpoczęły się siewy rzepaku. Druga połowa sierpnia do pierwszych dni września to dla Opolszczyzny i Dolnego Śląska agrotechniczny termin siewu tej rośliny oleistej. W rejonach górzystych rolnicy robią to wcześniej. Niektórzy wcześniej wjechali w pola, inni opóźniali siewy obawiając się silnych opadów deszczu, który mógłby wypłukać świeże zasiewy. Wielu rolników kolejny rok ogranicza areał upraw rzepaku.

DCIM\100MEDIA\DJI_0105.JPG

Rafał Wistuba, rolnik z Białej:

– Siewy rzepaku przebiegają stosunkowo dobrze. Myślę, że dzisiaj będą zakończone. Warunki są świetne, pogoda sprzyja, a także trochę wody nam ostatnio napadało. Ziemia jest wilgotna i warunki do wschodów są idealne.

Przerwane siewy

Rolnik wstrzymał się z siewami z tego względu, że gospodaruje na pagórkowatym terenie i obawiał się, że nasiona mogą spłynąć i później mieć trudności przy wschodach.

– W tym roku mam o 4 hektary więcej rzepaku niż planowałem, ale to jest tylko i wyłącznie ze względu na to, że tak mi po prostu działki pasują. Nie ograniczam, ani nie zwiększam areału upraw rzepaku, po prostu tak jak wychodzi to w działkach, tak sieję, żeby ten płodozmian utrzymać. Roku biegły był bardzo ciężki, jeśli chodzi o ataki szkodników. Dosyć mocno musieliśmy z tym walczyć, ale jakoś udało się wybrnąć. Rzepak koniec końców sypał zadowalająco, więc w tym roku z rzepaku jestem zadowolony.

Rolnicy ograniczają zasiewy

Grzegorz Wojtala, rolnik z Żywocic:

– Będziemy siać, ale już tak troszkę w okrojonym składzie. Już nie tak, jak było dawniej po 60-50 hektarów. W tym roku planuję około 40-30 hektarów. Zobaczę, jak mi wyjdzie na polu, ale na pewno nie tak dużo, jak chciało się kiedyś. A w przyszłym roku prawdopodobnie posiejemy soję. Z rzepakiem, wiadomo, jest kupa roboty, koszty są kolosalne, a przy soi nie ma tyle zabiegów.

Rzepak co 4 lata

Dariusz Klusko, rolnik z Pągowa:

– U nas też ten areał jest trochę ograniczony. Generalnie przygotowywaliśmy się już do tego trochę dłużej i wracamy do starej metody, że rzepak siejemy co najmniej po 4-letniej przerwie. Dlatego tych pól rzepaku trochę mniej się zrobiło. Ale nie chcielibyśmy aż też tak bardzo znowu schodzić, no bo mamy lata doświadczeń: robimy ten rzepak, umiemy to robić i trochę szkoda by było tak odejść, więc chcielibyśmy utrzymywać jakiś poziom upraw rzepaku cały czas, ale chcielibyśmy to robić po prostu w jakimś porządku, nie na siłę, tylko mieć ten prawidłowy płodozmian i zadbać o wszystko, żeby ten plon później jakoś był w stanie zrekompensować nam te nakłady i żeby z tego wyszedł dochód.

Najgorszy sezon

– Trzeba jak najszybciej zapomnieć o tych zbiorach rzepaku. My tu jesteśmy w Pągowie, w gminie Wilków i jak rozmawiam z rolnikami, to dowiaduję się, że były to najniższe i historycznie chyba najgorsze zbiory rzepaku, bo niektórzy rolnicy nie przekroczyli tony z hektara. My mamy to, te pola mieliśmy porozrzucane po kilku lokalizacjach, więc to też nie był jakiś szał, bo uzyskaliśmy najmniej około dwóch ton, a najwięcej chyba 3,6 z hektara.

Ale teraz już przenosimy się w nowy rok, nowe zasiewy i nowe nadzieje z tym związane. Było bardzo sucho, więc wstrzymywaliśmy się z siewem, ale teraz pięknie u nas popadało.

Liczy się płodozmian

Manfred Suchy, rolnik z Dziedzic:

– Rzepak siałem 20 i 21go sierpnia. Myślę, że termin był dobry, pogoda mi dopisała i na szczęście te burze, które miały nas nawiedzić, ominęły nasz teren. Za 2 dni siewki powinny być na wierzchu. 2 lata temu ograniczyłem areał upraw rzepaku i dziś w moim gospodarstwie jest go około 15% i to chcę utrzymać. Wiem dlaczego spada ten zasiew, bo jest problem z jego ochroną przed szkodnikami, a środków nie mamy, ale ten areał chcę utrzymać.

Marcin Wołczański, rolnik z Głuszyny:

– U nas w gospodarstwie co roku siejemy około 300 hektarów rzepaku. Nie ukrywamy, że ta uprawa bardzo nas denerwuje, bo tyle razy trzeba jeździć opryskiwaczem od wiosny i od jesieni też już tak, że człowiek ma już serdecznie ego dość, ale zmianowanie jednak robi swoje i przemawia za tym, żeby go siać.

W południowej części województwa opolskiego rzepak plonował lepiej, bo przekraczał 3 tony z hektarach. W północnej części województwa susza była bardziej dotkliwa i plony były dużo gorsze. Swoje zrobiły też szkodniki, które trudniej było zwalczyć z powodu ograniczonej liczby zarejestrowanych do ich zwalczania środków. To wszystko powoduje, że rzepaku będzie zasiane o 20% mniej w stosunku do poprzedniego roku.

dr Mariusz Drożdż

spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
Mariusz Drożdż
Mariusz Drożdż
Doktor nauk humanistycznych w zakresie pedagogiki, absolwent Uniwersytetu Opolskiego. W 2025 roku ukończył studia podyplomowe z zakresu Rolnictwa na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu. Od 2020 roku pracuje jako główny specjalista w Opolskim Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Łosiowie. Pełni funkcję wojewódzkiego brokera innowacji w Dziale Rozwoju Obszarów Wiejskich. Od lat odpowiada za redakcję i rozwój publikacji kierowanych do rolników i mieszkańców obszarów wiejskich. Sprawuje funkcję redaktora naczelnego „Kuriera Rolniczego OODR”. Łączy doświadczenie akademickie z praktyką doradczą i działalnością wydawniczą. Jego praca koncentruje się na wspieraniu innowacji w rolnictwie i upowszechnianiu wiedzy wśród rolników.

Napisz komentarz

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img
spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Strefa wiedzy

Pogoda dla rolników