17 czerwca -susza nadal jest czy jej nie ma?

Advertisement
KOSA STIHL
spot_imgspot_img
spot_imgspot_img

17 czerwca- sprawdzamy czy ostatnie opady wyeliminowały suszę

Żniwa jęczmienia

Za nami najbardziej deszczowy okres od listopada minionego roku. W jednych regionach przez ostatnie 17 dni spadło zaledwie 30 mm a nawet mniej a w innych suma opadów wynosi już ponad 120 mm. Różnice są zatem bardzo duże.

My dysponujemy dokładnymi danymi wilgotności gleby z dwóch regionów w Polsce- okolicy Skierniewic, Brzezin i Łowicza w województwie Łódzkim oraz okolicy Recza na Pomorzu Zachodnim. Suma opadów w czerwcu na tym obszarze wynosi od 31 do 52 mm.

W bliskim położeniu stacji w okolicy miejscowości Recz jak widać padało zbyt mało by woda zdołała przedostać się na głębokość z której korzystają takie rośliny jak rzepak, kukurydza, krzewy, drzewa owocowe.

Spośród stacji pogodowych z IUNG Puławy mamy informacje o istnieniu tylko tych wymienionych powyżej. Stacji jest z całą pewnością więcej i jeśli macie informacje o istnieniu takiej stacji w swojej gminie to prosimy o komentarz z linkiem.

Z powyższych zdjęć najgorsza sytuacja ma miejsce w Gminie Lipce Reymontowskie, gdzie w czerwcu spadło 31 mm deszczu a od 1 stycznia zaledwie 80 mm deszczu. Ziemia była tak sucha, że woda opadowa dotarła głównie na głębokość 1-5 cm- w sam raz dla zbóż ale za mało aby skorzystały z niej pozostałe rośliny.

Nieco lepiej jest na pozostałych stacjach ale i tu wilgotność jest dalece zbyt niska. Wilgotność gleby powinna wahać się między 50-90% na głębokości 50-100 cm do 40-80% w warstwie przyziemnej w zależności jak dawno wystąpił ostatni opad.

Na sporym obszarze Polski spadło jednak więcej niż 30-50 mm deszczu. Prawdopodobnie dopiero tam, gdzie sumy opadów przekroczyły 80 mm woda opadowa mogła przesiąknąć do głębokości 50-60 cm zasilając drzewa, krzewy owocowe oraz zboża w wodę.

W Polsce rozpoczęło się już stopniowe ocieplenie. Najbardziej odczuje je południe, południowy zachód kraju- tu przez 3-4 dni temperatura wahać się ma od 30 do 34 stopni na plusie. W miejscowościach przygranicznych z Litwą i Rosją temperatura na 2 dni ma szansę podnieść się w pobliże 26-29 stopni Celsjusza. Bez podsiąku wody od dołu susza wróci do wierzchniej warstwy błyskawicznie.

Pewniejsze opady pojawią się dopiero w weekend. Już dziś wiadomo, że burze będą groźne, gradowe z wichurami. Burze miejscami przyniosą grad do 3-5 cm średnicy szatkując pola kukurydziane, ziemniaki, warzywa, sady czy zboża oraz wiatr podczas zjawiska zwanym „downburst” oraz superkomórek do 90-110 km/h. Takie zjawiska obejmują zwykle wąski, niewielki obszar ale w ten weekend z całą pewnością się pojawią.

Opady te wpłyną głównie na poprawę warunków wodnych w wysychających bądź wyschniętych stawach, sadzawkach bowiem opady będą nawalne i woda będzie spływać w obniżenia terenu zamiast spokojnie wsiąkać w głąb profilu glebowego.

Burze nie przejdą przez wszystkie miejscowości. Przynajmniej 40% kraju ma szansę zostać ominięte przez jakikolwiek opad w ten weekend. Największe szanse na burze będą na zachodzie, południu, południowym wschodzie kraju, Warmii i Mazurach oraz na południe od Łodzi. Najmniejsze zaś między Warszawą, Łodzią, Gnieznem, Toruniem oraz na wybrzeżu.

Link do najsuchszej stacji w Polsce- http://meteor.iung.pulawy.pl/view2.php?u=Lipce

Link do sumy opadów w Polsce- https://modele.imgw.pl/cmm/?page_id=18414&view=current&c_mode=summary&c_param=RRR_ACU

spot_imgspot_img

Napisz komentarz

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Strefa wiedzy

Pogoda dla rolników