Ukraiński eksport w głębokim kryzysie! Dziesiątki statków czekają na Dunaju w kolejce do ukraińskich portów

Danko Iluminacja
spot_imgspot_img
Danko Gulden
spot_imgspot_img
AtriGran Osadkowski

Ukraiński eksport w głębokim kryzysie! Wstrzymanie operacji w głębokowodnych portach Wielkiej Odessy wywołało natychmiastowy efekt domina w logistyce morskiej. Na rumuńskich wodach terytorialnych w pobliżu Kanału Sulina utworzył się ogromny zator — na możliwość wejścia do ukraińskich portów dunajskich czeka obecnie około 50–60 statków. Niektóre jednostki utknęły w kolejce już ponad tydzień.

Jak informuje Kateryna Kononenko, kierownik ds. operacyjnych w firmie Avalon (w wypowiedzi dla portalu Latifundist), sytuacja gwałtownie pogorszyła się w momencie, gdy czarterujący — straciwszy nadzieję na szybkie wznowienie pracy portów głębokowodnych — zaczęli masowo przekierowywać tonaż na Dunaj. O ile przy flocie rzędu 20 statków ruch odbywał się względnie płynnie, o tyle przekroczenie tej bariery całkowicie sparaliżowało przepustowość szlaku.

Czytaj również:

Wąskie gardła: piloci i biurokracja

Główną przyczyną zatoru pozostają kwestie operacyjno-biurokratyczne po stronie rumuńskiej:

  • Brak pilotów: Przejazd przez Kanał Sulina wymaga obecności rumuńskiego pilota, a ich liczba jest bardzo ograniczona.
  • Wolne odprawy: Procedurami zajmuje się tylko jedna komisja. Odprawa pojedynczego statku trwa od 1 do 2 godzin, co tworzy nieusuwalne opóźnienia.
  • Uprzywilejowane kategorie: Niektóre ładunki (np. przewoźnicy żywca) mijają ogólną kolejkę, co dodatkowo wydłuża czas oczekiwania dla masowców ze zbożem.

Ukraiński eksport: Drastyczny wzrost kosztów logistyki

Dla armatorów i handlowców każdy dzień zwłoki oznacza potężne straty. Przestoje (demurrage) dla statku o nośności ok. 6 tysięcy ton wzrosły z dotychczasowych 4 tysięcy do 6–7 tysięcy dolarów dziennie.

Rosnące koszty frachtu i opóźnienia na Dunaju bezpośrednio przekładają się na rentowność handlu w całym basenie Morza Czarnego. Sytuacja przypomina czarny scenariusz z 2022 roku — mimo upływu czasu szlak dunajski wciąż nie dorobił się sprawnych mechanizmów koordynacji na wypadek nagłego przerzucenia potoków ładunkowych z Wielkiej Odessy.

Źródło: Latifundist.biz / Grafika: AI

Czytaj również:

spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
Andrzej Bąk
Andrzej Bąk

Pochodzi z Lubelszczyzny i od lat związany jest z rolnictwem oraz analizą rynków rolnych. Wykształcenie w zakresie ekonomiki rolnictwa zdobywał na uczelniach w Olsztynie i Lublinie, a kompetencje analityczne poszerzał w Wyższej Szkole Menedżerskiej na kierunku doradztwa inwestycyjnego i analizy finansowej.

Uczestniczył w tworzeniu Warszawskiej Giełdy Towarowej (WGT S.A.), współpracując z ekspertami z giełdy w Chicago. Obecnie prowadzi portal e-WGT – Internetowa Giełda Rolna, dostarczający kluczowe dane i notowania dla sektora agro. Swoją wiedzą dzieli się także jako ekspert w mediach – jego komentarze rynkowe pojawiają się cyklicznie w programie Agrobiznes w TVP i na wielu Portalach Rolniczych. Na przestrzeni kilkudziesięciu lat pracy zawodowej przeprowadził również liczne szkolenia z zakresu rynków rolnych dla rolników i przedsiębiorców w całym kraju.

Na łamach Agro Profil specjalizuje się w szczegółowej analizie rynków rolnych – w tym cen zbóż, nasion rzepaku oraz rynku paliw. W swoich publikacjach łączy wiedzę finansową z wieloletnim doświadczeniem w monitorowaniu i interpretacji dynamicznych zmian na giełdach krajowych i światowych.

Napisz komentarz

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img
spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Strefa wiedzy

Pogoda dla rolników