Kończą się zbiory traw, lucerny, wyki i kukurydzy na kiszonkę. Niektórzy rolnicy z Opolszczyzny szykują się do czwartego pokosu. Jedni robią pryzmy, a inni baloty. A jak oceniają sezon hodowcy?

Sianokiszonki z traw podstawą żywienia bydła
Michał Gadziński, rolnik z Chróściny Opolskiej:
– Mamy około 60 hektarów użytków zielonych. Są to lucerny, trawy jednoroczne, ale też wieloletnie łąki, pastwiska. W naszym gospodarstwie wiosenna susza spowodowała, że trawy się zatrzymały. Wtedy jeszcze temperatury były dosyć niskie. I trawy, i lucerny niestety nie planowały tak, jak byśmy chcieli. I tak mam wrażenie, że ostatnie deszcze bardzo poprawiły sytuację, ale mimo wszystko plon jest zdecydowanie mniejszy niż w tamtym roku.
Baloty sianokiszonki czy silos? Każda metoda ma swoje wymagania
– My przede wszystkim zbieramy trawy za pomocą przyczepy samozbierającej – mówi pan Michał. – Prosimy usługodawcę o wykonanie. Korzystanie z usług sprawdza się w naszym gospodarstwie. Robią to w miarę szybko i sprawnie, a na tym nam bardzo zależy, bo wtedy jakość też jest odpowiednio wysoka. I przede wszystkim wykonujemy sianokiszonkę w pryzmie. Myślę, że jest to jedna z tańszych metod składowania zielonek i przygotowania na okres zimowy jako pasza.
Czy sposób uprawy gleby na zielonki ma znaczenie?
Karol Barcz, rolnik z Lasowic Wielkich:
– W sytuacji takiej, że nie mam użytków zielonych, stosuję tylko poplony. Sieję mieszankę gorzowską, więc praktycznie jest tylko jeden pokos, majowy. Potem idzie kukurydza. W tym roku testowo siałem uprawą pasową, bezorkowo. Rok jest bardzo ciężki na kukurydzę, szczególnie na tą sianą późno, po trawach, bo opadów było tak mało,że w tym roku kukurydza nie wyszła. Mimo, że mam też pole, gdzie było tradycyjnie orane i siane pasowo, więc przy tych opadach nie widzę żadnej różnicy: i ta i ta jest nieudana. Nie mogę się wypowiedzieć na temat różnic między uprawą orkową a bezorkową, bo w tym roku opady są tak znikome, że jest tak samo źle.
Jak przygotować materiał do zakiszania? Liczy się odpowiednia sucha masa
– Trawę opieram tylko na mieszance gorzowskiej – stwierdza pan Karol. – Z początkiem lipca robię również kiszonkę ze zbóż zmieszanych z rośliną bobowatą, w moim przypadku z wyką. Jest też to koszone w fazie woskowej zboża. W tym roku na szczęście nadspodziewanie dużo tego materiału zebrałem, mimo tych trudnych warunków. Spodziewałem się, że będzie mniej.
Kiszonka z kukurydzy jako uzupełnienie dawki pokarmowej
– Mieszanka ze zbóż jest akurat już zakiszona na pryzmie. Teraz czas na kukurydzę, zobaczymy jak to wyjdzie. Na razie zapowiada się nieciekawie, ale jakoś trzeba przeżyć.
Sianokiszonka z lucerny. Jak uzyskać wartościową paszę?
Gerard Grohlich, rolnik z Olbrachcic:
– Jeżeli chodzi o sianokiszonki, to w tym roku nie było najlepiej. Po prostu mieliśmy o 30% mniej siano kiszonki, niż w zeszłym roku. Na pewno lepiej wyszła kiszonka z lucerny. Za dwa tygodnie będę robił piąty pokos. A na łąkach i na polnych trawach, to w tym roku wyszło dużo słabiej.
Kiedy kosić trawy na sianokiszonkę? Termin ma znaczenie
– My kosimy dosyć wcześnie – mówi pan Gerard. – Jeżeli trawy są młode, bo wtedy mają najwięcej wartości i wtedy kosimy. Nawet trzy pokosy można w roku zrobić z trawy.
Sianokiszonki w belach. Od pokosu do szczelnie owiniętej beli
– U mnie wszystko idzie w baloty, po prostu kiszonka jest foliowana. Jeżeli chodzi o kukurydzę, to robimy pryzmy, bo to wtedy wychodzi najtaniej. Można też robić w baloty, czy w rękawy, ale to jest bardzo drogo. Robimy więc zawsze na pryzmę i staramy się pomagać jeden drugiemu: idzie to sprawnie i szybko.
Po czym poznać dobrze przygotowaną sianokiszonkę?
– Dobrą kiszonkę można poznać po tym, jak ją zwierzęta jedzą. Bo jeżeli zwierzęta ją przerzucają w prawo i w lewo, to znaczy, że sianokiszonka jest nie najlepszej jakości. A jeżeli widać po niej, czy też po TMR-rze widać, że wszystko jest w całości zjedzone, nie ma dużo odpadu, to znaczy, że sianokiszonka jest dobra.
Najczęstsze błędy przy produkcji sianokiszonki
– Przy sianokiszonce największym błędem jest zbyt późne koszenie. Jest ona jest wtedy za stara i jest twarda. Przy kukurydzy jest tak samo: jak kukurydza już później zbierana, to jest za sucha, czy za twarda i jest dużo strat. Trzeba obserwować czy to trawę, czy lucernę, czy też kukurydzę, żeby w optymalnym terminie się zmieścić. To jest podstawa.
Jak sianokiszonki przygotowuje Kombinat Rolny Kietrz?
Mariusz Sikora, prezes Kombinatu Rolnego Kietrz:
– Staramy się w postępie hodowlanym wyhodować idealną krowę. Zawsze to skracam do trzech słów: żeby krowa mało ryczała, mało żarła i dawała dużo mleka. Trzeba więc zabezpieczyć bazę paszową. Jednym z elementów oczywiście jest kukurydza składowana na silos, na kiszonkę. Mamy około 900 hektarów kukurydzy, którą musimy przeznaczyć na zabezpieczenie bazy paszowej dla krów. Kukurydza jest jednym z komponentów tej bazy. Drugim jest sianokiszonka z lucerny i z użytków zielonych. To zabezpiecza podstawowe żywienie. Akurat w tym roku trafiliśmy z terminami koszenia, a one były zależne oczywiście od stanu rozwoju użytków zielonych, I tak się składało, że po każdym zebraniu pokosów przychodził deszcz, który szybko powodował, że te plantacje szybko się zazieleniały. I we wrześniu planujemy jeszcze czwarty pokos lucerny.
dr Mariusz Drożdż










