Kukurydza 2026 doświadczyła ogromnej presji, a plantacje wystawione zostały na ciężką próbę. Po suchej i wyjątkowo chłodnej wiośnie przyszły upały i susza. Na południu Polski część kukurydzy zatrzymała wzrost, a rolnicy już rozpoczęli zbiory na kiszonkę. O kondycji upraw i odmianach, które mają radzić sobie ze stresem, rozmawiano podczas VI Narodowego Dnia Kukurydzy Hodowli Roślin Smolice.
VI Narodowy Dzień Kukurydzy
Tegoroczny sezon był naturalnym tłem dla VI Narodowego Dnia Kukurydzy, zorganizowanego 27 sierpnia w gospodarstwie Rogożewo należącym do Hodowli Roślin Smolice. Spotkanie zgromadziło rolników, hodowców, przedstawicieli nauki i branży rolniczej. Ważną częścią wydarzenia była prezentacja odmian oraz rozmowy o kondycji kukurydzy po wyjątkowo wymagających miesiącach wegetacji.
Na poletkach demonstracyjnych wysiano 45 odmian kukurydzy o FAO od około 200 do niemal 280, przeznaczonych na różne kierunki użytkowania. Obok odmian znajdujących się już w dystrybucji można było zobaczyć także te będące na końcowym etapie doświadczeń rejestrowych.
I właśnie tegoroczne poletka są ciekawym sprawdzianem genetyki. Kukurydza musiała bowiem w ciągu jednego sezonu zmierzyć się z zupełnie różnymi rodzajami stresu.



Kukurydza w 2026 roku. Najpierw zimno, później przyszły upały
Początek sezonu nie zapowiadał problemów związanych z wysokimi temperaturami. Wręcz przeciwnie. Wiosna była sucha i bardzo chłodna, przypominając warunki obserwowane rok wcześniej. Chłody utrzymywały się mniej więcej do połowy maja.
Później sytuacja zmieniła się diametralnie. Nadeszły wysokie temperatury, a na plantacjach omijanych przez opady zaczął narastać stres suszowy.
– Sezon 2026 upłynie pod znakiem stresów. Wszelakich możliwych stresów. W praktyce rośliny, które na początku wegetacji musiały radzić sobie z niskimi temperaturami, w kolejnych fazach zostały wystawione na zupełnie inne ekstremum – wysoką temperaturę i deficyt wody – podsumował Janusz Rogacki, hodowca kukurydzy w Hodowli Roślin Smolice.
Na południu kukurydza zatrzymała się na 1,5–2 metrach
Szczególnie trudna sytuacja występuje w części południowej Polski. Jak wskazywano podczas spotkania, problemy widoczne są m.in. w województwach dolnośląskim, opolskim i lubelskim.
Na wielu tamtejszych plantacjach kukurydza zatrzymała wzrost na wysokości zaledwie 1,5–2 metrów. Deficyt wody stał się na tyle poważny, że pod koniec sierpnia rozpoczęły się już intensywne zbiory kukurydzy na kiszonkę – mimo że w normalnych warunkach nie byłby to jeszcze przewidywany termin zbioru.
Powodem jest bardzo niska zawartość wilgoci w łanie. Dalsze oczekiwanie mogłoby pogorszyć warunki do prawidłowego zakiszania zbieranej masy.
Dopiero po zbiorach będzie można jednak ostatecznie ocenić, które odmiany najlepiej poradziły sobie z kombinacją tegorocznych stresów. Między innymi dlatego wyniki plonowania po przejeździe kombajnów będą w tym sezonie szczególnie interesujące.
Odporność na stres coraz ważniejsza przy wyborze odmiany kukurydzy
Przebieg sezonu 2026 pokazuje również, że przy wyborze odmiany coraz trudniej zakładać jeden konkretny scenariusz pogodowy.
W Smolicach prace hodowlane koncentrują się na cechach pozwalających roślinom lepiej radzić sobie w mniej korzystnych warunkach. Jak zwracał uwagę Janusz Rogacki, różnice pomiędzy odmianami szczególnie wyraźnie ujawniają się właśnie wtedy, gdy pogoda odbiega od optimum.
Na koniec sierpnia obserwacje z poletek w Rogożewie wskazywały, że prezentowane odmiany smolickie dobrze poradziły sobie zarówno z chłodnym początkiem wegetacji, jak i późniejszym stresem suszowym. Ostateczną weryfikacją pozostaną jednak wyniki plonowania.



SM Erebor. Pierwszy Dent ze Smolic
Jedną z odmian, na które zwracano szczególną uwagę podczas Narodowego Dnia Kukurydzy, był SM Erebor. To pierwsza odmiana ze Smolic w typie Dent.

Charakterystyczne zagłębienie na koronie ziarniaka było wyraźnie widoczne już w sierpniu. Odmiana ma również tendencję do dwukolbowości – jeżeli warunki na polu są odpowiednie, może zawiązywać dwie kolby. Hodowcy wskazują tę cechę jako jeden z nowych kierunków prowadzonych prac.
SM Erebor jest jednocześnie przykładem większego zainteresowania Smolic segmentem odmian ziarnowych. Hodowla, kojarzona przede wszystkim z kukurydzą kiszonkową, rozwija obecnie również odmiany ziarnowe o różnej wczesności.
SM Hilltop pokazał potencjał już w trudnym 2025 roku
Drugą z mocno wyróżnianych odmian jest SM Hilltop. To klasyczna konstrukcja Flint × Dent, a więc kukurydza o pośrednim typie ziarna.

Hodowcy zwracają uwagę przede wszystkim na jej potencjał plonowania. W wyjątkowo trudnym i zimnym sezonie 2025 SM Hilltop zajęła drugie miejsce w doświadczalnictwie porejestrowym, prowadzonym w wielu lokalizacjach w Polsce.
W kontekście sezonów takich jak 2025 i 2026 stabilność odmiany w zmiennych warunkach może nabierać szczególnego znaczenia.
SM Rambo dla gospodarstw nastawionych na kiszonkę
Trzecim mocnym punktem prezentacji była SM Rambo, reprezentująca segment, z którym Hodowla Roślin Smolice jest szczególnie mocno związana – odmiany kiszonkowe.

Rambo należy do popularnej grupy średniowczesnych odmian kiszonkowych o FAO 250–260. Jednocześnie hodowcy traktują ją jako reprezentanta większej grupy odmian o podobnym przeznaczeniu i cechach użytkowych.
W sezonie, w którym w części kraju zbiór kukurydzy na kiszonkę rozpoczął się wyjątkowo wcześnie, właśnie reakcja odmian kiszonkowych na suszę i zdolność do utrzymania odpowiednich parametrów roślin będzie jednym z elementów szczególnie uważnie obserwowanych przez gospodarstwa.
Sezon 2026 będzie prawdziwym testem odmian kukurydzy
Tegoroczna kukurydza przeszła już przez chłód, niedobór wody i wysokie temperatury. W niektórych regionach konsekwencją jest zahamowanie wzrostu i przyspieszenie zbiorów, podczas gdy w innych kondycja plantacji pozostaje zdecydowanie lepsza.
Dlatego ostatecznych zwycięzców sezonu 2026 poznamy dopiero po żniwach. Dopiero rzeczywisty plon pozwoli porównać, jak poszczególne odmiany poradziły sobie z kumulacją stresów, które towarzyszyły kukurydzy praktycznie od początku tegorocznej wegetacji.













