Prognozy rynkowe nie pozostawiają złudzeń: widmo ceny 8 zł za litr paliwa staje się coraz bardziej realne. Co gorsza, rząd kategorycznie wyklucza powrót do dofinansowań, powołując się na brak środków w budżecie. Jak sytuacja na globalnych rynkach wpłynie na koszty produkcji rolnej w Polsce?
Bliski Wschód podpalają rynki: Ropa naftowa znów w górę
Kluczowym czynnikiem napędzającym wzrosty cen paliw na stacjach w całej Europie jest napięta sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie. Eskalacja konfliktu wokół Iranu oraz rosnące ryzyko dla transportu morskiego przez kluczowe cieśniny handlowe paraliżują płynność dostaw ropy i gazu.
„Ósemka z przodu, czyli ponad 8 zł za litr, to nie jest wcale scenariusz nieprawdopodobny” – ostrzega w wypowiedzi dla mediów dr Bartłomiej Nowak z Akademii Biznesu i Finansów Vistula. Ekspert zaznacza, że na rynkach dominuje trwałą niepewność, a chaos potęgują sprzeczne sygnały płynące ze strony amerykańskiej administracji.
Dla rolników oznacza to jedno: droższe tankowanie ciągników, kombajnów i flot transportowych w najgorszym możliwym momencie sezonu.
Koniec programu wsparcia. Tusk: „Nie możemy bez końca łożyć pieniędzy”
W Polsce dodatkową oliwą do ognia okazało się wygaszenie z dniem 1 lipca pakietu niższych cen paliw, który funkcjonował od wiosny. Szef rządu, Donald Tusk, jednoznacznie odrzucił możliwość powrotu do mechanizmów osłonowych czy dopłat.
„Z budżetu państwa nie możemy bez końca łożyć na to pieniędzy” – ucina krótko premier.
Jak wskazują analitycy finansowi, polski budżet nie posiada obecnie tzw. przestrzeni fiskalnej, która pozwoliłaby na ponowne sztuczne obniżanie cen przy dystrybutorach. Rolnicy muszą zatem przygotować się na pełne rynkowe stawki.
Koszty produkcji rolnej drastycznie w górę. Co z opłacalnością?
Olej napędowy (ON) stanowi jeden z głównych elementów składowych kosztów bezpośrednich w każdym gospodarstwie rolnym. Wzrost ceny paliwa do poziomu 8 zł/l bezpośrednio przekłada się na:
- Zwiększenie kosztów zbiorów: Praca kombajnów i ciągników w trakcie żniw pochłania ogromne ilości paliwa.
- Droższy transport zbóż i płodów rolnych: Wyższe stawki za przewóz do skupów i elewatorów.
- Przyszłe zabiegi agrotechniczne: Droższa orka, siewy i nawożenie pod uprawy ozime.
Trudna sytuacja na rynku paliw zmusza producentów rolnych do pilnego zweryfikowania swoich strategii – od bardziej ekonomicznego zarządzania parkiem maszynowym (m.in. uprawa bezorkowa/uproszczona) po optymalizację logistyki wewnątrz gospodarstwa.
Ceny paliw sięgające 8 zł za litr to potężny cios w opłacalność polskiego rolnictwa, które i tak zmaga się z wysokimi cenami nawozów oraz niepewnymi cenami skupu zbóż. Brak rządowych tarcz oznacza, że cały ciężar podwyżek przejmą na siebie producenci i konsumenci.
źródło: money.pl








