Rolnictwo regeneratywne przestaje być wyłącznie kierunkiem rozwoju gospodarstw nastawionych na ochronę gleby. Coraz częściej staje się także realnym źródłem dodatkowych dochodów. Gospodarstwo Ryszarda Kajper z Okmian (gmina Chojnów) pokazuje, że odpowiednie podejście do poplonów oraz inwestycja w nowoczesny sprzęt mogą przynieść ponad 200 tys. zł dodatkowych dopłat rocznie.

Dlaczego gospodarstwo postawiło na rolnictwo regeneratywne?
Ryszard Kajper prowadzi 800-hektarowe gospodarstwo rolne w Okmianach w gminie Chojnów. Uprawiane są tutaj m.in.:
Historia gospodarstwa sięga 1994 roku. Początkowo spółka pracownicza gospodarowała na około 400 ha, a z czasem areał powiększył się do obecnych 800 ha. Rosnące koszty produkcji oraz coraz mniejsza efektywność gleby sprawiły, że właściciel zaczął szukać nowych rozwiązań.
Doszliśmy do momentu, w którym gleba przestała oddawać to, co w nią wkładaliśmy. Trzeba było coś zmienić i postawić na rolnictwo regeneratywne.
W poszukiwaniu wiedzy uczestniczył w programie SOILTEQ firmy Soufflet oraz szkoleniach i wyjazdach do Stanów Zjednoczonych, Francji i Czech.

Jak uzyskać dopłaty za rolnictwo węglowe i ekoschematy?
Jednym z efektów wdrożenia rolnictwa regeneratywnego było uzyskanie dodatkowych środków finansowych.
W gospodarstwie udało się pozyskać:
- około 120 tys. zł z programu rolnictwa węglowego,
- około 90 tys. zł z ekoschematów.
Łącznie oznacza to ponad 200 tys. zł dodatkowych dopłat.
Dzięki poplonom i pozostawianiu resztek pożniwnych udało się uzyskać około 120 tys. zł z rolnictwa węglowego. Do tego doszły dopłaty z ekoschematów. To nie tylko poprawa gleby, ale także realny dodatkowy dochód.
Rolnictwo węglowe
Dzięki podpisaniu umowy z firmą Cargill gospodarstwo otrzymało około 120 tys. zł za stosowanie poplonów oraz pozostawianie resztek pożniwnych. Program promuje praktyki zwiększające zawartość węgla organicznego w glebie i poprawiające jej żyzność.
Ekoschematy
Drugim źródłem dodatkowych środków są ekoschematy. Za realizację praktyk środowiskowych gospodarstwo otrzymało około 90 tys. zł, co w połączeniu z dopłatami z rolnictwa węglowego daje ponad 200 tys. zł dodatkowego wsparcia.
Dlaczego poplony są tak ważne?
Najważniejszą zasadą przyjętą w gospodarstwie jest utrzymywanie gleby pokrytej roślinnością praktycznie przez cały rok.
Poplony pozwalają:
- poprawić strukturę gleby,
- ograniczyć erozję,
- zwiększyć ilość materii organicznej,
- zatrzymać więcej wody,
- spełnić wymagania programów środowiskowych.
W gospodarstwie wysiewane są również wsiewki, które umożliwiają zachowanie okrywy roślinnej nawet po zbiorach.
Dlaczego zakup rozsiewacza okazał się przełomem?
Wprowadzenie poplonów na dużej powierzchni wymagało zupełnie innego podejścia do organizacji pracy.
Tradycyjne siewniki nie pozwalały wykonać wszystkich zabiegów w odpowiednim terminie, dlatego trzy lata temu zakupiono Rauch AERO od firmy Agrohandel z Legnicy.
Każdy dzień opóźnienia siewu poplonów w lipcu to praktycznie tydzień straty. Potrzebowaliśmy maszyny, która pozwoli wykonać wszystko na czas
– mówi Pan Ryszard.
Nawet 150 hektarów poplonów w jeden dzień
Nowy rozsiewacz znacząco zwiększył wydajność prac. Maszyna pozwala obsiać nawet 150 hektarów dziennie, co ma ogromne znaczenie szczególnie w regionie o ograniczonej ilości opadów.
Koszt wykonania wsiewek wynosi około 300 zł/ha, jednak dzięki terminowemu wykonaniu zabiegu gospodarstwo spełnia wymagania programów dopłat oraz poprawia kondycję gleby.

Jak działa rozsiewacz Rauch AERO?
Operator maszyny Daniel Półchłopek podkreśla, że sprzęt został zaprojektowany z myślą o bardzo precyzyjnym wysiewie.
Najważniejsze cechy maszyny:
- cztery sekcje robocze,
- 24 wylotki wysiewające,
- automatyczna kontrola wysokości nad łanem,
- możliwość pracy nawet podczas silnego wiatru,
- równomierny wysiew bez nakładek i mijaków,
- możliwość wysiewu zarówno poplonów, jak i nawozów.

Dzięki wysiewowi bezpośrednio nad łanem wiatr praktycznie nie wpływa na rozmieszczenie nasion.
Siew nie tylko poplonów
Maszyna wykorzystywana jest również jesienią do siewu jęczmienia. Po wykonaniu siewu przejeżdża jeszcze pielnik rotacyjny, który miesza nasiona z glebą. Jak podkreśla operator, efekty są porównywalne z klasycznym siewnikiem, mimo że nasiona nie są wysiewane w rzędach.

Rolnictwo regeneratywne to inwestycja, która się zwraca
W gospodarstwie w Okmianach poplony nie są już jedynie obowiązkiem wynikającym z programów środowiskowych. Stały się elementem technologii produkcji, który:
- poprawia żyzność gleby,
- pozwala lepiej gospodarować wodą,
- zwiększa bezpieczeństwo plonowania,
- umożliwia uzyskanie ponad 200 tys. zł dodatkowych dopłat rocznie,
- pozwala wykonywać wszystkie zabiegi w optymalnych terminach.
Połączenie odpowiedniej technologii, nowoczesnego sprzętu i rolnictwa regeneratywnego pokazuje, że inwestycje w poplony mogą przynosić korzyści zarówno środowiskowe, jak i ekonomiczne.








