Początek września na światowych giełdach towarowych przełamuje tradycyjny, żniwny schemat spadkowy. Zamiast sezonowej przeceny wywołanej presją podażową ze zbiorów, na parkietach w Paryżu (Euronext/MATIF) oraz Chicago (CBoT) trwa dynamiczna fala wzrostowa. Mimo chwilowej realizacji zysków po drugiej stronie Atlantyku, twarde fundamenty – paraliż eksportowy w basenie Morza Czarnego, zniżki zbiorów w Europie oraz nowy impuls biopaliwowy w USA – dyktują warunki gry. Kluczowym wydarzeniem na MATIF jest techniczne wygasanie serii wrześniowej i przeniesienie obrotów na serię grudniową, która wyznacza nowe maksima.
Czytaj również:
Morze Czarne: Eksport wyłączony, popyt przenosi się do Europy
Wszelkie oczekiwania dotyczące ewentualnych mediacji i odblokowania portów nad Morzem Czarnym zostały zredukowane do zera. Zmasowane ataki na infrastrukturę portową i magazynową w Odessie doprowadziły do faktycznego wstrzymania stabilnego załadunku statków.
Eksport czarnomorski pozostaje sparaliżowany. Importerzy z Północnej Afryki oraz Bliskiego Wschodu przenieśli swoje zamówienia do Europy Zachodniej. Głównym beneficjentem tej sytuacji jest Francja, której zapasy portowe są wyprzedawane w szybkim tempie.
Impuls biopaliwowy w USA i drożejący sektor energii
Na giełdzie w Chicago głównym zapalnikiem do zwyżek w kompleksie oleistych pozostaje decyzja amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska (EPA). Nowe regulacje zlikwidowały możliwość zwolnień z taryf biopaliwowych dla mniejszych rafinerii, przenosząc te obowiązki bezpośrednio na koncerny naftowe. Giganci paliwowi zostali zmuszeni do drastycznego zwiększenia zakupów biodiesla, co wywołało wyścig po olej sojowy i pociągnęło za sobą ceny canoli oraz europejskiego rzepaku.
Dodatkowym czynnikiem proinflacyjnym są rosnące ceny ropy naftowej. Sytuacja geopolityczna wokół Iranu i USA utrzymuje notowania ropy Brent (QAZ26) powyżej 92 USD/bbl (+0,57%), a WTI (CLV26) w rejonie 91 USD/bbl (+0,88%). Wysokie ceny paliw podnoszą koszty transportu i suszenia ziarna, a z drugiej strony – skokowo zwiększają opłacalność produkcji biopaliw.
Analiza giełdowa: Rolowanie serii na MATIF i sytuacja na CBoT
Zamknięcie sesji z 2 września uwypukliło rosnącą rozbieżność między rynkiem europejskim a amerykańskim:
- Pszenica (MATIF – Grudzień ’26 MLZ26): Handel na serii wrześniowej (MLU26) w zasadzie zamarł (wygaśnięcie na poziomie 244,25 EUR/t przy zaledwie 2,7 tys. wolumenu). Głównym punktem odniesienia stała się seria grudniowa (MLZ26), gdzie skoncentrowało się ponad 87,5 tys. obrotów i niemal 343 tys. otwartych pozycji. Kontrakt grudniowy zyskał +3,25 EUR/t, zamykając się na wartości 256,75 EUR/t (w trakcie kolejnej sesji wybił nawet szczyt 259,25 EUR/t). Charakteryzuje go ogromna zmienność – dzienna rozpiętość stawki sięgała aż 10 EUR/t.
- Kukurydza (MATIF – Listopad ’26 XBX26): Kontynuuje agresywny rajd. Notowania wzrosły do 277,25 EUR/t (+1,09%), przebijając w trakcie dnia poziom 279,50 EUR/t. Obok czynnika wojennego kluczowym fundamentem są katastrofalne rokowania dotyczące tegorocznych zbiorów w Europie po letnich suszach. Europejska Federacja Producentów Pasz (FEFAC) oficjalnie wskazuje, że ubytek ziarna zmusza wytwórców pasz do szukania dodatkowych, znacznych wolumenów z importu, przekraczających szacunki KE.
- Rzepak (MATIF – Listopad ’26 XRX26): Rynek zanotował lekkie wyhamowanie do poziomu 552,75 EUR/t (-0,72%) w ślad za zniżką kanadyjskiej canoli (-1,91%) i realizacją zysków na oleju sojowym. Utrzymuje się jednak stabilnie powyżej 550 EUR/t.
- Chicago Board of Trade (CBoT): Po ustanowieniu nowych maksimów w trakcie sesji (pszenica na moment wybiła 7,90 USD/bu, kukurydza zbliżyła się do 5,50 USD/bu, a soja przebiła 13,20 USD/bu), pod koniec dnia wystąpiła fala realizacji zysków. Pszenica (ZWZ26) spadła o -1,09% do 7,74 USD/bu, kukurydza (ZCZ26) o -0,46% do 5,43 USD/bu, a soja (ZSX26) o -0,57% do 13,10 USD/bu. Mimo to nastroje w USA pozostają silne – wspiera je opublikowany przez USDA komunikat o nowej sprzedaży eksportowej do Chin na poziomie 202 tys. ton soi z nowych zbiorów.
Kontekst rynkowy: Wybicie maksimów 2026 roku, ale daleko do 2022 roku
Przy analizie obecnej fali wzrostowej warto zachować właściwy horyzont czasowy:
- Kukurydza na MATIF: Obecne poziomy (277–279,50 EUR/t) są najwyższe od 2023 roku.
- Pszenica na MATIF: Poziom serii grudniowej (256–259 EUR/t) oznacza stawki najwyższe od 2024 roku.
- Dystans do rekordów wszech czasów: Choć kontraktom na tegoroczne dostawy udało się wyznaczyć nowe wielomiesięczne maksima i wyeliminować ryzyko żniwnego dołka, do historycznych szczytów z 2022 roku wciąż pozostaje duży dystans. Przypomnijmy, że po wybuchu wojny w 2022 r. pszenica w Paryżu przekraczała 400 EUR/t, a kukurydza płaciła ponad 360 EUR/t. Obecna sytuacja to twarde wyjście z lokalnej bessy i powrót do wysokich wycen, ale nie powtórka ekstremów sprzed czterech lat.
Podsumowanie
Chwilowe cofnięcie za Atlantykiem ma charakter techniczny i wynika z realizacji zysków przez fundusze po osiągnięciu lokalnych maksimów. Układ sił na rynku fizycznym nie pozostawia złudzeń. Brak szans na stabilizację w basenie Morza Czarnego, rosnący popyt ze strony europejskich mieszalni pasz, mocne zakupy Chin w USA oraz drożejąca ropa naftowa budują twarde podłoże pod utrzymanie wysokich cen zbóż i roślin oleistych w nadchodzącym sezonie jesiennym.
Źródło cen: Euronext-Paryż, CBoT










