Mimo że piątkowa sesja na światowych giełdach przyniosła wyraźną korektę spadkową notowań ropy naftowej, ceny gotowego diesla na giełdzie ARA konsekwentnie pnęły się w górę. Tę rynkową rozbieżność natychmiast odczuli polscy rolnicy. Sobotnia tabela hurtowa PKN Orlen (25.07) przyniosła kolejną podwyżkę oleju napędowego – cena Ekodiesla skoczyła o +47 zł/m³, oficjalnie przebijając granicę 8,10 zł i osiągając poziom 6 612 zł/m³, czyli 8,13 zł/l brutto w hurcie.
Dla gospodarstw rolnych prowadzących w pełnym tempie prace żniwne to fatalny scenariusz. Analiza danych hurtowych pokazuje, że w ciągu miesiąca Orlen podnosił cenę oleju napędowego aż 24 razy z rzędu, co przełożyło się na skok cen w hurcie o 1,54 zł/l brutto (+1 254 zł/m³). Benzyna Eurosuper 95 po sobotniej korekcie o +1 zł/m³ kosztuje 5 804 zł/m³ (7,14 zł/l brutto).
Anomalia giełdowa: Ropa w dół, gotowy diesel w górę
Piątkowe zamknięcie rynków finansowych i surowcowych (24.07) przyniosło zaskakujący rozjazd notowań, który idealnie tłumaczy decyzje cenowe krajowych rafinerii:
- Ropa Brent (QAU26): po czwartkowym teście poziomów powyżej 101 USD/bbl, w piątek uległa korekcie spadkowej o -3,88% (-3,91 USD), zamykając sesję na poziomie 96,78 USD/bbl.
- Olej Napędowy ARA (DIESEL): notowania gotowego paliwa na giełdzie w Europie szły pod prąd surowcowi, rosnąc o +1,14% (+14,00 USD) do poziomu 1 247,00 USD/t (przy dziennym maksimum dochodzącym do aż 1 287,50 USD/t).
- Waluta (USD/PLN): kurs dolara zaliczył lekkie osłabienie o -0,28% do 3,7958 PLN.
Rozbieżność ta jest bezpośrednim skutkiem nałożenia się dwóch kryzysów geopolitycznych. O ile rynek ropy naftowej obawia się o globalny popyt, o tyle rynek gotowych paliw w Europie pozostaje skrajnie napięty. Wszystko za sprawą rosyjskiego zakazu eksportu diesla, introduced po precyzyjnych atakach na tamtejsze rafinerie i infrastrukturę portową. W połączeniu z ciągłą blokadą morską Cieśniny Ormuz przez bojówki Huti, europejskie giełdy wyceniają fizyczny brak gotowego oleju napędowego ogromną premią.
Promocje wakacyjne na stacjach – skąd 30–40 gr rabatu przy tak drogim hurcie?
W tym samym czasie duża część kierowców korzysta z wakacyjnych akcji promocyjnych na stacjach paliw (Orlen, BP, Moya), tankując paliwo o 30, a nawet 40 groszy na litrze taniej z aplikacjami lojalnościowymi. Ten wyraźny kontrast między oficjalnym cennikiem hurtowym a cennikiem na pylonach rzuca światło na realną mechanikę rynku:
- Oficjalna tabela Orlenu to stawka bazowa, nie realny koszt: Duże sieci oraz niezależni dystrybutorzy kupują paliwo w oparciu o stałe umowy hurtowe ze znacznymi upustami wolumenowymi, które sięgają kilkudziesięciu groszy na litrze poniżej oficjalnego cennika spot.
- Duża poduszka marżowa w detalu: Fakt, że stacje są w stanie bez straty oferować tak wysokie rabaty detaliczne, świadczy o szerokiej marży wbudowanej w stawki detaliczne oraz na sprzedaży pozapaliwowej (sklep, gastronomia).
Sygnał dla rolników zamawiających hurt: Oficjalna tabela Orlenu (8,13 zł/l brutto) nie powinna być ślepo akceptowana przy zamówieniach cysternowych do gospodarstwa. Skoro detalista z rabatem w aplikacji sprzedaje paliwo znacznie taniej niż oficjalny hurt brutto, dostawca paliwa ma bufor do udzielenia dyskontu. Przy zakupie kilkuset lub kilku tysięcy litrów paliwa na żniwa rolnik ma pełne prawo negocjować cenę poniżej stawki bazowej z cennika.
Sprostowanie dezinformacji: Czy eksport na Ukrainę drenuje polski rynek paliw?
Wraz z gwałtownym wzrostem cen paliw w mediach społecznościowych – w tym w komentarzach pod artykułami branżowymi – powracają narracje, jakoby za podwyżki w Polsce odpowiadał „darmowy” lub preferencyjny eksport paliwa na Ukrainę. Jak wynika z weryfikacji prowadzonych przez portal fact-checkingowy Demagog, powielane wpisy sugerujące, że Orlen sprzedaje paliwo na Ukrainę za ułamek ceny krajowej (np. po 3 zł/l), opierają się na manipulacji i nieznajomości realiów rynkowych.
Rzeczywistość rynkowa wygląda zupełnie inaczej:
- Eksport odbywa się na zasadach rynkowych: Transakcje realizowane przez PKN Orlen i polskie podmioty na rynek ukraiński są kontraktami komercyjnymi. Ceny eksportowe bazują na międzynarodowych notowaniach giełdowych paliw (np. ARA), do których doliczana jest marża oraz koszty logistyki. Ukraina kupuje paliwo po cenach rynkowych, a nie z dyskontem sponsorowanym przez polskich kierowców czy rolników.
- Błąd w wyliczaniu podatków: Powielane w sieci twierdzenia o rzekomej cenie „3 zł/l” wynikają najczęściej z porównywania stawek eksportowych netto z cenami brutto na polskich stacjach. Paliwa przeznaczone na eksport nie są obciążane polskimi podatkami konsumpcyjnymi (VAT, akcyza, opłata paliwowa, opłata emisyjna), które w Polsce stanowią znaczną część ceny na dystrybutorze.
- Przyczyny są globalne, nie lokalne: Głównym czynnikiem determinującym drożyznę paliw w całej Europie są światowe notowania diesla i ograniczenia podażowe (m.in. rosyjskie embargo na eksport diesla oraz napięcia na Bliskim Wschodzie), a nie wolumeny paliw wysyłane za wschodnią granicę.
Polityczny klincz wokół CPN. Co z podatkiem od koncernów?
Presja na ceny detaliczne zbiega się w czasie z gorącym sporem na szczytach władzy. Prezydent skierował do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych.
Według założeń rządu, nowy podatek miał przynieść budżetowi państwa ok. 4 mld zł i sfinansować koszty wygaszonego z końcem czerwca programu Pakiet CPN („Ceny Paliw Niżej”). Główną przyczyną weta są zastrzeżenia dotyczące złamania zasady niewracania prawa wstecz (lex retro non agit) – podatek miałby obowiązywać od 1 sierpnia, ale obejmować zyski wygenerowane wstecznie od 1 marca 2026 r. Prezydent argumentuje również obawą, że koncerny przerzucą dodatkowe obciążenie na klientów na stacjach.
Wskutek odesłania ustawy do TK, wejście przepisów w życie zostało zamrożone, a budżet nie otrzyma przewidywanych środków. Uniemożliwia to rządowi szybkie uruchomienie ewentualnej nowej tarczy osłonowej z tego źródła.
Akcyza czy VAT – jak skutecznie obniżyć koszty żniw?
W obliczu braku wygenerowania dedykowanych środków z podatku od koncernów, rolnicy oraz branża transportowa wskazują, że jedynym bezpośrednim ruchem mogącym obniżyć ceny w szczycie prac polowych pozostaje korekta podatków systemowych. Pamiętać jednak należy o różnej mechanice obu opłat:
- Obniżka AKCYZY – kluczowa dla rolnictwa i transportu: Akcyza wchodzi bezpośrednio w skład hurtowej ceny netto. Jej ewentualne cięcie obniża cenę bazową paliwa. Skorzystają na tym wszyscy uczestnicy rynku: towarowe gospodarstwa rolne rozliczające VAT, firmy transportowe oraz rolnicy ryczałtowi. Niższa cena netto to bezpośredni spadek realnych kosztów usług i prac polowych.
- Obniżka VAT – wsparcie głównie dla ryczałtowców: Cięcie stawki podatku VAT obniża cenę brutto na dystrybutorze. Dla rolników ryczałtowych oznacza to natychmiastową oszczędność portfela na stacji. Jednak dla podmiotów rozliczających VAT (firmy transportowe, płatnicy VAT w rolnictwie) zmiana stawki VAT jest kosztowo neutralna, ponieważ podatek ten podlega odliczeniu.
Dopóki giełdowe notowania diesla ARA utrzymują się w rejonie 1 250 USD/t, a napięcia geopolityczne nie słabną, ceny paliwa do kombajnów i ciągników pozostaną pod ogromną presją, wyznaczając kolejne wielomiesięczne rekordy.
Źródło cen: PKN Orlen, Giełdy Towarowe






