– Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom producentów trzody chlewnej prowadzących chów w cyklu otwartym, podjąłem decyzję o uwzględnieniu tej grupy hodowców w ramach wsparcia dla podmiotów które ucierpiały w wyniku pandemii COVID-19 – powiedział Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Grzegorz Puda podczas dzisiejszej (4 grudnia br.), konferencji prasowej poświęconej formom wsparcia dla producentów trzody chlewnej.
Wnioski tylko do 20 grudnia br.!
Wnioski będzie można składać do 20 grudnia br. Wsparcie dotyczyć będzie tych producentów, którzy w okresie od 1 marca do 15 lipca br. ponieśli straty w wyniku pandemii koronawirusa i zagraża im utrata płynności finansowej. Warunkiem ubiegania się o pomoc będzie utrzymywanie średniej dziennej liczby świń powyżej 21 osobników. Wnioski przyjmować będą biura powiatowe Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Wypłata wsparcia nastąpi w 1 kwartale 2021 roku. Szczegóły dotyczące warunków i wysokości wsparcia dostępne będą na stronie internetowej ARIMR. Ministrowi Grzegorzowi Pudzie podczas konferencji towarzyszyła Renata Mantur, Zastępca Prezesa ARiMR.
Dziwna zbieżność terminów
W powyższym kontekście zastanawiające jest to, że Minister Rolnictwa Grzegorz Puda informuje o tak ważnej decyzji w przeddzień zapowiadanych na sobotę (5 grudnia br.) przez AGRO-unię masowych protestów rolniczych w Warszawie. A jak pamiętamy brak pomocy dla producentów trzody chlewnej działających w oparciu o chów otwarty był, prócz tzw. „Piątki Kaczyńskiego”, jednym z głównych powodów podjęcia przez rolników ogólnokrajowych akcji protestacyjnych.
Od października zeszłego roku trwa współpraca pomiędzy koncernem John Deere, a specjalistą od rolnictwa precyzyjnego – firmą Agricon. Wspólna oferta jest nadal rozwijana, możliwości precyzyjnego nawożenia powiększają się. Co nowego zostało wprowadzone do oferty?
Zawarta w zeszłym roku umowa o współpracy, dała użytkownikom ciągników John Deere dostęp do rozwiązania nazywanego przez firmę Agricon „Nawożeniem podstawowym”. Co to takiego? Najprościej mówiąc analiza gleby, ale w nowoczesnym wydaniu. Po przeprowadzeniu procedury pomiarowej rolnik otrzymuje informację o zasobności gleby w fosfor, potas magnez oraz poziomie pH. Zupełnie jak przy tradycyjnej metodzie. Zupełnie inaczej wygląda pobieranie samej próbki, a właściwie próbek. Podczas pobierania próbek glebowych przy pomocy Laski Egnera, zgodnie z zaleceniami Stacji Chemiczno-Rolniczych, a także powszechną wiedzą agronomiczną, próbki powinny reprezentować fragmenty pola o podobnych właściwościach gleby. Problem z jakim możemy mieć tutaj do czynienia to subiektywna ocena dokonana przez rolnika. Inaczej, rolnik raczej zna swoje pola, wie gdzie gleba jest lżejsza, a gdzie cięższa. Rozwiązanie oferowane przez Agricon pozwala rozwiązać ten problem, dzięki zastosowaniu automatycznego skanera.
(Prawie) pełna automatyzacja
Przed pobraniem próbek glebowych całe pole jest badane pod kątem przewodności elektromagnetycznej. Może brzmi to lekko komicznie, ale pomiar przewodnictwa elektrycznego (dla bardziej wtajemniczonych konduktancji) jest najprostszą do automatyzacji metodą określenia kategorii gleby. Tor ruchu skanera, przy wykorzystaniu sygnału GPS jest zapisywany. Na podstawie zapisanego toru ruchu i wyników pomiarów, tworzona jest wirtualna mapa pola, podzielona na strefy o różnej kategorii gleby (lekka, średnia i ciężka). Kolejnym krokiem jest pobranie próbek. Jak już pewnie niektórzy się domyślają, także automatyczne. Miejsce pobrania każdej próbki jest określane na podstawie pomiarów przewodności. Również przy pobieraniu próbek wykorzystywany jest sygnał GPS. Tym razem rejestrowane są miejsca z których pobierane były próbki(zarówno ścieżki jak i punkty nakłuć). Następnie po określeniu zawartości składników odżywczych i zakwaszenia tworzona jest mapa zasobności. Postępy w tworzeniu mapy jak i jej gotową wersję można śledzić w programie agriPORT. Po zakończeniu badania zasobności gleby otrzymujemy protokół z certyfikatem, potwierdzającym autentyczność i obiektywność badania. Protokół jest dostępny zarówno w wersji papierowej jak i elektronicznej. Automatyczna analiza gleby ma jeszcze jedną ogromną zaletę – szybkość (wydajność 1 robota – do 300 ha/dzień). Nie oszukujmy się, ręcznie nie zrobimy tego szybciej. Chyba, że ktoś uważa że potrzebuje więcej ruchu i przejście kilkunastu hektarów nie będzie dla niego wyzwaniem.
Optymalizacja czyli cięcie kosztów
Gdy znamy już dokładnie zasobność naszego pola, pora przemyśleć strategię nawożenia. Do szybkiego obliczania zapotrzebowania na nawozy przydatna jest także aplikacja agriPORT. Dawki nawozów są planowane indywidualnie, automatycznie zgodnie z algorytmami programu w stosunku do: zasobności, kategorii agronomicznej gleby, jednorodnych obszarów, struktury zasiewów, oczekiwanych plonów, resztek pożniwnych pozostawionych na polu w postaci np. słomy, zastosowanych nawozów organicznych lub mineralnych w dawce stałej. dla każdego fragmentu pola, zgodnie z wcześniej określoną zasobnością gleby. Gotowe mapy można wyeksportować w formacie ISOBUS, Shape lub PF-Box. Następnie wykorzystując pamięć USB lub sieć bezprzewodową przesłać je do terminala ciągnika lub rozsiewacza. Następnie wysiewamy tyle nawozu ile jest potrzebne w danym miejscu. W tytule artykułu marka John Deere znalazła się nie bez powodu. Od listopada 2019 roku, właściciele ciągników JD mogą korzystać z usług partnerów Agricon (Agricon-Polska Sp. z o.o. na terenie Polski; siatka partnerów obejmuje prawie całą Europę Środkowo-Wschodnią z wyłączeniem Czech i Słowacji). Gospodarstwa współpracujące z Agricon w zakresie nawożenia podstawowego, a jednocześnie posiadające ciągniki marki John Deere wyposażone w terminale GreenStar 3. i 4. generacji, mogą eksportować mapy aplikacyjne z systemu agriPORT w postaci zadań dla systemu Operations Center. W systemie My JD użytkownik importuje wysłany plik i przypisuje maszynę z którą będzie pracował. Mapa aplikacyjna w ciągu zaledwie kilku minut pojawia się jako zadanie do wykonania. Po zakończeniu pracy zadanie jest rejestrowane w systemie Operations Center. Na grafice poniżej, koncepcja nawożenia podstawowego została przedstawiona w sposób bardziej obrazowy.
Koncepcja precyzyjnego nawożenia firmy Agricon.Współpraca między firmami John Deere i Agricon trwa od listopada 2019 r.
Czasami zastanawiam się, czym jeszcze Michael Horsch i jego współpracownicy zaskoczą świat. Jesteście ciekawi, co nowego można wymyślić w, z pozoru prostym, siewniku mechanicznym?
Zwykle gdy piszę o nowych siewnikach, które właśnie wchodzą na rynek lub będą dostępne w najbliższej przyszłości, temat dotyczy siewników pneumatycznych. Wiele firm wprowadza do swojej oferty maszyny pneumatyczne. W tym przypadku jest dokładnie odwrotnie. Prototypowy siewnik Versa jest maszyną typowo mechaniczną, no dobra nie do końca typową. Do szczegółów jeszcze dojdziemy. Z pozycji obserwatora a może bardziej kibica, można zauważyć, że oprócz bardzo ciekawych projektów z zakresu rolnictwa hybrydowego(dla mniej wtajemniczonych – połączenia metod uprawy roślin kojarzonych raczej z rolnictwem ekologicznym z rolnictwem typowo towarowym) w ofercie pojawiają się maszyny przeznaczone raczej dla średnich gospodarstw, dysponujących ciągnikami o mniejszej mocy. Mam tu na myśli np. agregat Fokus o szer. 3 m. Do oferty, prawdopodobnie w przyszłym roku dołączy zawieszany agregat uprawowo-siewny Versa. Maszyna, która obecnie jest w fazie prototypu będzie pierwszym siewnikiem mechanicznym w ofercie rodzinnego przedsiębiorstwa z Bawarii.
Z aktywną sekcją uprawową
Na pierwszy rzut oka agregat przypomina pneumatyczny model Express KR. W obu maszynach sekcję uprawową stanowi brona wirnikowa Kredo. Na chwilę obecną nie wiemy niestety czy do oferty dołączy model z broną talerzową, na wzór Express’a TD. Wracając do brony wirnikowej, na szerokości 3 m. zostało zamocowane 10 wirników z szybko-wymienialnymi nożami. Część robocza noża może być także pokryta trudnościeralną powłoką. Podobnie jak w maszynach serii Express, głębokość spulchniania gleby jest regulowana przez zmianę położenia wału. Zbiornik ziarna mieści 900 l, a jego pojemność można będzie opcjonalnie zwiększyć montując dodatkową nadstawkę. Dostęp do zbiornika ułatwia podest roboczy.
Mechaniczny ale i elektryczny
Najciekawszym elementem w całej konstrukcji jest zespół wysiewający. Jest on napędzany elektrycznie. Nie znajdziemy tutaj koła ostrogowego ani przekładni bocznej. Tym samym przeprowadzenie próby kręconej jest znacznie uproszczone. Po zamocowaniu rynienek, należy załączyć napęd zespołu wysiewającego, za pomocą umieszczonego na zbiorniku wyłącznika. Po zapełnieniu rynienek, napęd zespołu należy odłączyć a wysiane ziarno zważyć. Masę ziarna trzeba następnie wprowadzić do komputera sterującego. Można będzie to zrobić tradycyjnie, na ekranie komputera lub przy pomocy darmowej aplikacji HORSCH MobileControl App. Czy będzie to kolejny krok na przód w dziedzinie sterowania maszynami? Zapewne dowiemy się wkrótce.
Uniwersalne aparaty
W aparatach wysiewających zastosowano kółka wysiewające dostosowane do wysiewu nasion zbóż i roślin grubonasiennych oraz osobne kółka do roślin drobnonasiennych. Oba rodzaje kółek wysiewających są stale zamocowane na wale. Posiadają natomiast dzielone zastawki. W celu przygotowania siewnika do wysiewu nasion drobnych należy zamknąć zastawkę nasion grubych i średnich a otworzyć zastawkę nasion drobnych. Oczywiście jeśli chcemy wysiewać grubsze ziarno, postępujemy odwrotnie. To nie koniec ciekawych rozwiązań. Wał na którym osadzone są kółka wysiewające nie jest bezpośrednio połączony z silnikiem napędowym. Napęd z silnika trafia najpierw na inny wałek. Każda sekcja zespołu wysiewającego jest połączona z wałem napędowym za pomocą dwóch kół zębatych. Dzięki takiej konfiguracji napęd na każdą sekcję może być indywidualnie rozłączany. Tym samym otrzymujemy możliwość tworzenia ścieżek technologicznych w dowolnej konfiguracji. Odstęp pomiędzy redlicami wynosi 15 cm. Odłączając sekcje można łatwo zmienić rozstaw na 30 lub 45 cm. Warto nadmienić, że większość części zespołów wysiewających jest wykonana z tworzywa sztucznego.
Redlice na resorach
Nowe redlice DuoDisc bazują na sprawdzonych rozwiązaniach redlic TurboDisc montowanych w siewnikach pneumatycznych. W przypadku nowych redlic po raz pierwszy jako element mocujący a tym samym zabezpieczający przed uszkodzeniem zastosowano sprężynę płaską(którą większa część polskiego społeczeństwa i tak nazwie resorem). Zdaniem producenta taki sposób zawieszenia redlicy umożliwiło ograniczenie jej masy przy zachowaniu dobrych parametrów wytrzymałościowych. Wszystkie elementy potrzebne do regulacji maszyny zostały umieszczone po lewej stronie. Do ustawiania głębokości pracy oraz nacisku redlic służy klucz uniwersalny. Opcjonalnie nacisk redlic będzie można regulować także hydraulicznie. W lewo wyciąga się także korytka używane podczas próby kręconej. Podczas gdy nie są potrzebne, są schowane wewnątrz maszyny.
W standardowej wersji zbiornik ziarna ma pojemność 900 l.Każda sekcja zespołu wysiewającego jest napędzana indywidualnie.
Eksperci oraz klienci firmy Claas podpowiadają na co zwrócić uwagę gdy planujemy zakup kombajnu zbożowego. Przypominamy, że w ramach programu „Wsparcie inwestycji w tworzenie i rozwój działalności pozarolniczej”, rolnik może otrzymać nawet 500 tys. zł. dofinansowania. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa przypomina, że w ramach programu można zakupić maszyny które będą wykorzystywane do prowadzenia działalności usługowej.
Wnioski o przyznanie pomocy można składać w terminie 30 listopada br. do 13 stycznia 2021 r. Dotacja przysługiwać będzie osobom posiadającym gospodarstwo o powierzchni co najmniej 1 ha ale nie większe niż 300 ha. Ważnym kryterium jest również wykazanie przychodu w kwocie co najmniej 5 tys. zł. w okresie 12 miesięcy poprzedzających miesiąc złożenia wniosku. Z programu mogą korzystać zarówno aktywni usługodawcy jak i rolnicy, którzy dopiero zamierzają rozpocząć działalność usługową.
Czy maszyna jest ważniejsza od serwisu?
Jeśli będziemy rozważali nowy zakup kombajnu z dofinasowaniem w ramach programu „Modernizacja gospodarstw rolnych”, warto zwrócić uwagę na główne kryteria, jakich oczekują od usługodawców klienci. – Terminowość, czyste ziarno i dobre rozdrobnienie słomy to aspekty, na które kładzie się obecnie niezwykle duży nacisk – podkreśla Michał Adamek, właściciel firmy Agro-Tech, która świadczy usługi od 18 lat. – Jeden kombajn w naszej firmie zbiera plony z powierzchni 1700–2000 ha rocznie. W tej chwili zbieramy zboże, rzepak, słonecznik i kukurydzę, więc maszyny, z których korzystamy, muszą być uniwersalne i niezawodne. Pracuję obecnie ze sprzętem CLAAS, bo są to maszyny o bardzo dużej wydajności i niskiej awaryjności, więc wykluczam ryzyko długiego przestoju w razie usterki – tłumaczy.
Przedstawiciele dealerów CLAAS, którzy od wielu lat współpracują z usługodawcami, podkreślają, że profesjonalne świadczenie usług musi się wiązać z doskonałym serwisem, aby nie wstrzymywać rozpoczętych prac. Od wielu lat pogoda często wpływa na skrócenie czasu wykonania zamówionych usług podczas żniw, siewów itp.
– Wieloletnia współpraca naszych dealerów z usługodawcami pokazała, że powodzenie ich pracy polega na efektywnym wykorzystaniu maszyny w sezonie. Dlatego w CLAAS za priorytet uznaliśmy kontrole pożniwne, szybką diagnostykę oraz ekspresowe dostarczanie części zamiennych, które dowożone są w 24 godziny od zamówienia, tak aby skrócić do minimum czas przestojów maszyny – mówi Krzysztof Burdziuk, dyrektor serwisu CLAAS Polska.
Zakup Kombajnu Zbożowego u Firmy CLAAS oferuje swoim klientom także wsparcie techniczne w postaci kontroli pożniwnej. Kontrola to działanie prewencyjne, pozwala na zdiagnozowanie ew. usterek a tym samym daje czas na ich usunięcie. Dzięki temu kombajn jest gotowy do kolejnego sezonu.
Co ma wpływ na pracę sieczkarni polowej?
Sebastian Grabiński, rolnik, który prowadzi działalność usługową Agrokompleks, wykonując zbiór kukurydzy, przywiązuje dużą wagę do ekonomiki pracy maszyn wykorzystywanych w usługach. Na co dzień korzysta z sieczkarni CLAAS JAGUAR. – Dla mnie istotna jest duża wydajność masy na godzinę przy niskim zużyciu paliwa. Dziennie kosimy ok. 25–30 ha, więc niezawodna maszyna, pewna w pracy, to wszystko, co jest potrzebne przy zbiorze kukurydzy – podsumowuje. Na przykładzie pana Sebastiana widzimy, że usługodawcy poszukują maszyn, których konserwacja przebiega bardzo szybko i zaoszczędzony czas można przeznaczyć na dłuższą wydajną pracę. Właściciele firm usługowych często podkreślają wysoką wartość maszyn CLAAS na rynku wtórnym, co jest jedną z cech, na które zwracają szczególną uwagę, planując inwestycję.
Który system omłotu jest najlepszy?
Nie ukrywajmy, że w czasie żniw, zwłaszcza gdy pogoda jest niepewna kluczowe znaczenie ma czas. Im zboże szybciej zniknie z pola i znajdzie się w magazynie tym lepiej. Obecnie oprócz zapewnienia wysokiej wydajności pracy rolnicy i profesjonalni usługodawcy coraz częściej zwracają uwagę na jakość ziarna. – Obecnie nawet kompaktowe kombajny hybrydowe są w stanie poradzić sobie lepiej niż kombajny klawiszowe. Kombajn hybrydowy nie ma żadnych trudności ze słomą – tłumaczy Paweł Sieczkowski, który posiada gospodarstwo o powierzchni 1100 ha w woj. lubuskim i świadczy również usługi. – W naszym gospodarstwie ponad połowę areału stanowi kukurydza z przeznaczeniem na ziarno, ale zbieramy też inne rośliny, dlatego niezwykle ważna jest szybka możliwość przezbrojenia maszyny na wszelkie rodzaje upraw. Zdecydowaliśmy się więc na zakup kombajnuCLAAS TUCANO, bo spełnia wszystkie te funkcje – podkreśla.Rolnik wylicza szeroką gamę różnych szybkich do wykonania ustawień, zaczynając od klapy APS, szczeliny klepiska, obrotów młocarni, klapy na rotorze oraz prędkości obrotowej rotora. Szybkie przygotowanie maszyny do zbioru różnych plonów ma znaczący wpływ na oszczędność czasu, który można wykorzystać na wydajną pracę na polu. Część usługodawców, w tym również pan Paweł, zwraca uwagę na kompaktowe wymiary maszyny, co ma szczególne znaczenie podczas wykonywania usług na rozdrobnionych i oddalonych od siebie polach.
Każda maszyna jest tak dobra jak jej serwis.Zdaniem usługodawców hybrydowy system omłotu radzi sobie lepiej od tradycyjnego.
Wielkopolski Urząd Wojewódzki przekazał informację o zakończeniu prac związanych z likwidacją ogniska ptasiej grypy na fermie drobiu w miejscowości Wroniawy w gminie Wolsztyn. Wykryto tam zjadliwy wirus podtypu H5N8. Ognisko zostało potwierdzone 24 listopada br. Następnego dnia podjęto działania związane z jego likwidacją. Na fermie utrzymywano 924 tysiące kur niosek.
Pomagali żołnierze WOT
Działania, które trwały 4 dni aktywnie wspierali żołnierze 12 Wielkopolskiej Brygady Wojsk Obrony Terytorialnej. Natomiast w minioną niedzielę (29 listopada br.), w 14 budynkach należących do fermy przeprowadzono dezynfekcję. W najbliższych dniach rozpocznie się też szacowanie strat.
Dodajmy, że wojewoda wielkopolski wydał rozporządzenie nr 34/20 w sprawie zasad zwalczania wysoce zjadliwej grypy ptaków (HPAI) na terenie powiatów wolsztyńskiego i grodziskiego. Ognisko we Wroniawach było 11 ogniskiem w tym roku w Wielkopolsce, a pierwszym po tym jak po zwalczeniu pierwszej fali epidemii, ogłoszono Polskę krajem wolnym od ptasiej grypy.
– Chcemy bardzo mocno poprzeć produkcję lokalną, a więc programy, które będą popierane przez Komisję. Będziemy wspierać również rolników, którzy produkują, dostarczają swoje produkty, także swoje zwierzęta do bliskich przetwórni, na lokalne rynki, skracając drogę od pola do stołu, która jest bardzo długa w przypadku transportu zwierząt. Niekiedy z jednego krańca Europy na drugi, albo nawet poza Europę – powiedział Komisarz Europejski ds. Rolnictwa i Rozwoju Wsi Janusz Wojciechowski podczas wtorkowej (2 grudnia br,) dyskusji w Parlamencie Europejskim na tematy związane z planami ograniczenia długodystansowego transportu zwierząt oraz ich dobrostanu.
Komisarz Wojciechowski podkreślał też, że Wspólna Polityka Rolna i niektóre założenia strategii „od pola do stołu” mają pomóc w osiągnięciu powyższych celów. Natomiast sama Strategia „od pola do stołu” zdaniem KE zawiera wiele składowych skracających dystrybucję produktów-rolno spożywczych.
To ma się rolnikowi opłacać
Ważnym kryterium wdrażania nowych unijnych rozwiązań jest ich opłacalność dla rolników. Środki na finansowanie planowanych przekształceń mają być zawarte m.in. w nowym ekoprogramie dotyczącym ochrony zwierząt, a także w drugim filarze Wspólnej Polityki Rolnej dotyczącym Polityki Rozwoju Obszarów Wiejskich. Przewiduje się zatem szereg różnego rodzaju programów, których celem będzie skrócenie potrzeb transportowych. Ważnym aspektem będzie premiowanie rolników i przetwórców za produkcję w ramach krótkich łańcuchów dostaw, tak aby finalnie długodystansowe transporty stały się nieopłacalne.
Parlament o dobrostanie
Podczas wczorajszej dyskusji podjęto też temat znakowania symbolem oznaczającym hodowlę w zgodzie z dobrostanem zwierząt, który europejskie instytucje planują wprowadzić w najbliższym możliwym czasie. W tym kontekście Komisarz Europejski Janusz Wojciechowski zapewnił, że będzie mocno zabiegał o to, aby nowy znak dotyczył wysokich standardów utrzymywania i traktowania zwierząt na wszystkich etapach: od hodowli przez transport po ubój.
Kilka lat temu świat obiegła informacja, że trwają badania nad stworzeniem mięsa w warunkach laboratoryjnych. Dziś to już nie tylko domysły lecz fakt. Singapur zezwolił na sprzedaż na swoim rynku mięsa wyhodowanego w warunkach laboratoryjnych – poinformowała agencja Reuters.
Prawdziwe mięso bez konieczności poddawania zwierząt ubojowi
Chociaż ciężko w to uwierzyć to prawdziwe mięso w laboratorium powstaje bezpośrednio z komórek zwierzęcych pobranych od żywych zwierząt. Ma te same włókna mięśniowe, wygląd i przede wszystkim smak. Singapur wydał zezwolenie regulacyjne na oficjalną sprzedaż mięsa z kurcząt hodowanego w laboratorium amerykańskiemu startupowi Eat Just.
“Firma Eat Just Singapur jest pierwszym krajem na świecie, który wydał takie zezwolenie dla „czystego mięsa”.- informuje KIPDIP Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz.
Przyszłość eksportu pod znakiem zapytania
Samowystarczalność to azjatyckie marzenie. Singapurski rynek produkuje tylko około 10% własnej żywności co wiąże go z uzależnieniem od towarów importowanych. Możliwość które daje mięso z probówki przyczyni się do wzbogacenia kraju i zrezygnowania z produktów eksportowych, chociażby naszych kurczaków. Budzi to pewne obawy takie jak lokowanie nadpodaży mięsa na rynku europejskim a co za tym idzie presja cen. Z drugiej strony hodowla zwierząt coraz częściej przestaje być opłacalna co skłania do refleksji o przyszłości rolnictwa. Kto wie, może wkrótce i na rynku polskim pojawi się pierwsze mięso z probówki?
Tym razem niebezpieczny wirus został wykryty w województwie mazowieckim w powiecie siedleckim, na fermie indyków. Fakt ten budzi duże obawy ponieważ spora odległość między pierwszym i drugim ogniskiem grypy ptaków w naszym kraju może wskazywać na szybką migrację choroby. Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz.ostrzega, że w najbliższych dniach możemy oczekiwać kolejnych zgłoszeń występowania HPAI na terenie kraju.
Było ciężko, a jest jeszcze ciężej
W związku z wystąpieniem wielu ognisk ptasiej grypy nastroje wśród producentów i hodowców drobiu podupadły jeszcze bardziej. Sytuacja, która jeszcze jakiś czas temu była uznawana za trudną stała się obecnie tragiczna. Wystąpienie ptasiej grypy w Polsce przyczyni się do dalszych problemów w eksporcie. Na ten moment niektóre kraje trzecie wstrzymały import produktów drobiarskich z Polski a prognozy przewidują dalsze restrykcje handlowe.
Regionalizacja szansą na uniknięcie dramatu
Polska z drobiu słynie. Aż 8 na 10 kilogramów drobiu eksportowanego z Polski trafia na rynek unijny. Na szczęście dzięki regionalizacji uznawanej w UE hodowcy i producenci mają większe szanse na uniknięcie sporych strat. Niestety władze państw trzecich nie są przychylni takim zasadom przez co blokują eksport z całego kraju. Chociaż cały czas toczą się rozmowy na temat uznania regionalizacji przez państwa azjatyckie to na razie nie ma co liczyć na zmianę w polityce eksportowej.
– Mimo mniejszego udziału w polskiej sprzedaży eksportowej odbiorców z państw trzecich, w obecnej sytuacji, gdy mamy nadwyżki towaru na rynku w postaci pełnych mroźni i w dalszym ciągu nie działa handel z HoReCa, odbiorcy spoza obszaru celnego UE byli dla nas jedyna szansą na „wypychanie towaru” z rynku wewnętrznego. Jeśli grypa ptaków zamknie polskim eksporterom ten kierunek sprzedaży to będziemy w opłakanej sytuacji. Taki scenariusz może się okazać szczególnie bolesny dla krajowych eksportów piskląt jednodniowych, jaj wylęgowych i mięsa drobiowego. Ewentualna utrata rynków globalnych będzie oznaczała przekreślenie szans na jakąkolwiek sprzedaż, nawet ze stratą. – komentuje Katarzyna Gawrońska, dyrektor Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz.
Realia hodowli drobiu w obecnych czasach są wyjątkowo smutne. Poważne problemy mogą się dopiero pojawić lecz mamy nadzieję, że nie nastąpi to w najbliższym czasie a najlepiej nigdy.
W fazę opiniowania na szczeblu rządowym wszedł projekt rozporządzenia rozszerzający obowiązek raportowania cen na rynkach rolnych. Przepisy umożliwią zbieranie danych o cenach na poszczególnych etapach łańcucha dostaw żywności. Głównym celem jest przeciwdziałanie nieuczciwym praktykom handlowym w łańcuchu dostaw żywności.
Unijne przepisy od stycznia
W 2016 r. Parlament Europejski wezwał wszystkie zainteresowane sprawą strony do wzmocnienia przejrzystości i lepszego informowania, głównie o cenach produktów rolno-żywnościowych na wszystkich etapach łańcucha, a także do wzmocnienia organów i narzędzi pozyskiwania informacji z rynku. Efektem ma być terminowe przekazywanie rolnikom i organizacjom producenckim dokładnych danych rynkowych. Nowe, rozszerzone unijne przepisy sprawozdawcze wejdą w życie 1 stycznia 2021 r. Do tego czasu państwa członkowskie muszą przygotować i wdrożyć niezbędne rozwiązania prawno-organizacyjne umożliwiające ich realizację. Stąd też rządowe prace w Polsce.
Ceny i przepływ towarów
Zbierane dane rynkowe dotyczyć będą poziomu cen i wielkości obrotu w zakresie: skupu, zakupu, sprzedaży – giełdowej, targowiskowej, hurtowej – od producenta i importera. Dane pochodzić mają z rynków: wołowiny i cielęciny, wieprzowiny, zbóż; drobiu, mleka i produktów mlecznych, jaj spożywczych, cukru oraz produktów rolnictwa ekologicznego; baraniny; włókna lnianego i konopnego oraz roślin wysokobiałkowych; owoców i warzyw; roślin oleistych, chmielu oraz tytoniu; pasz dla zwierząt i kwiatów. Udoskonalenie gromadzenia danych statystycznych posłuży też szczegółowej analizie mechanizmów kształtowania cen w całym łańcuchu dostaw produktów rolnych. Ułatwi to podmiotom gospodarczym i instytucjom publicznym podejmowanie świadomych wyborów w oparciu o pogłębione zrozumienie mechanizmów i rozwoju sytuacji na rynku.
Źródło: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Foto: Pixabay
Noc na zachodzie i północy oraz w centrum pochmurna. Do północy na Kaszubach, Pomorzu Gdańskim, Kujawach i na Warmii występować mają opady mżawki powodującej gołoledź. Na południu w nocy przybywać ma rozpogodzeń do nawet bezchmurnego nieba.
Silny wiatr nie pozwoli na duże spadki temperatur. Ta nad ranem w większości kraju zatrzyma się na poziomie 1/3 stopni powyżej zera. Nieco cieplej do 4/6 stopni będzie na południu kraju. Natomiast nieco chłodniej około -2/0 stopni Celsjusza zanotujemy na zachodzie kraju.
W ciągu dnia na niebie południowej, wschodniej, zachodniej i centralnej części kraju dużo słońca. Od Ziemi Łódzkiej po Małopolske niemal bezchmurnie. Więcej chmur, ale bez opadów na północy kraju oraz na Podlasiu. Temperatura w regionach podgórskich przekroczy już 10 stopni Celsjusza. Bardzo ciepło zrobi się w centrum, gdzie zanotujemy już nawet 7 stopni powyżej zera. Najchłodniej na Kaszubach i Suwalszczyźnie- maksymalnie 2 stopnie Celsjusza.
Wiatr powieje umiarkowanie na zachodzie w porywach do 30 km.h. Na wschodzie i w centrum podmuchy przekroczą nawet 60 km/h. Powieje z południowego wschodu.
Grunt na dobre odmarznie w sobotę w godzinach porannych.
Do dramatycznych wydarzeń z udziałem rolników doszło w nocy z 2 na 3 grudnia br. pod Zakładami Mięsnymi Agro-Handel S. z o.o. w Mościszkach (gmina Krzywiń, powiat kościański, woj. wielkopolskie). Zaniepokojeni rolnicy zdecydowali się podjąć blokadę przedsiębiorstwa a zajście poprzedził ciąg zdarzeń rodem z sensacyjnego filmu. Nie była to jednak czyjaś fantazja a o wszystkim zdecydowało całkiem realne zagrożenie życia.
Zaczęło się pod Świeckiem
Wszystko zaczęło się we wtorek w nocy, nad granicą polsko-niemiecką w Świecku. Tam rolnicy w ramach swych protestacyjno-ostrzegawczych działań podjęli akcję liczenia tirów z niemieckimi tucznikami, które wjeżdżały do Polski autostradą A2. Miało to zwrócić uwagę na problem dyskryminacji polskiej trzody chlewnej w Niemczech i w innych państwach Unii Europejskiej.
Tir niemal staranował rolników!
Jednak w pewnym momencie, gdy rolnicy chcieli zajrzeć do tira który jechał z Niemiec jego kierowca zaczął wykonywać agresywne manewry i niewiele brakowało by ich nie przejechał! Wtedy rolnicy podjęli szybką decyzję i pojechali za ciężarówką. Okazało się, że zmierza ona do Zakładów mięsnych „Agro-Handel” w Mościszkach. Nieopodal tego przedsiębiorstwa rolnikom udało się zablokować uciekający pojazd i kolejną ciężarówkę z transportem świń. Rolnicy wezwali służby weterynaryjne i policję. Wtedy okazało się, że ścigany kierowca nie posiadał koniecznych dokumentów, w tym świadectw weterynaryjnych.
Dokumenty były w zakładzie?
Pytany utrzymywał, że dokumenty znajdują się na terenie zakładu do którego kierowca jeszcze nie dotarł. W związku z tym rolnicy stanęli na stanowisku, że transport powinien zostać zutylizowany z uwagi na to, że zgodnie z prawem zawiera on zwierzęta nieznanego pochodzenia i może stanowić zagrożenie. W efekcie rolnicy utrzymali blokadę i doprowadzili do kontroli weterynaryjnej zatrzymanych tirów. Na miejsce przybyły też znaczne siły policyjne.
Będzie wielka blokada?
Ostatecznie dziś, około godziny 10.00, w związku z tym, że kontrola weterynaryjna dobiegła końca, rolnicy także zawiesili swoją blokadę. Wątpliwości jednak pozostały. Rolnicy zastanawiają się: kiedy i na jakich zasadach przedstawiciele „Agro-Handlu” przekazali służbom weterynaryjnym wymaganą dokumentację? I kolejne pytanie: czy w związku z tą sytuacją nie doszło do nadużyć polegających np. na pospiesznym i doraźnym kompletowaniu dokumentów? Rolnicy zapowiadają, że jeżeli sytuacja się powtórzy, to następnym razem blokada zakładu w Mościszkach trwać będzie 2-3 dni a rolników pojawi się tam nawet kilka tysięcy.
Czekamy na stanowisko AGRO-HANDLU
Podjęliśmy też próbę kontaktu z Prezesem Zarządu AGRO-HANDEL Sp. z o.o.. Jednak w Sekretariacie Prezesa poinformowano nas o tym, że firma nie udziela bezpośrednio informacji o zaistniałej sytuacji. Zachęcono nas natomiast do zadania pytań drogą mailową. Do sprawy zatem z pewnością powrócimy.
„ThanYouScience” pod takim hasłem odbyło się tegoroczne rozdanie nagród dla naukowców z Polski, których mecenasem jest firma Bayer.
Po raz 20. wręczono nagrodę Prezesów Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, której fundatorem jest firma Bayer. Otrzymał ją dr hab. Maksymilian Opolski z Narodowego Instytutu Kardiologii w Warszawie. Natomiast Nagroda AgroBioTop Komitetu Biotechnologii Polskiej Akademii Nauk, która wyróżnia pracę naukową na rzecz polskiego rolnictwa, została przyznana po raz 4. Laureatem tej nagrody jest dr Jarosław Plich Z Instytutu Aklimatyzacji i Hodowli Roślin.
Nowe odmiany odporne na raka ziemniaka?
Nagroda została przyznana polskiemu naukowcowi, dr Jarosławowi Plichowi za odkrycie genu Sen2, który warunkuje odporność na wszystkie patotypy groźnej choroby, jaką jest rak ziemniaka wywołaną przez grzyb Synchytrium endobioticum. Naukowiec opatentował również metody wykrywania tego patogenu z wykorzystaniem technik molekularnych. Rak ziemniaka jest to choroba kwarantannowa, której zwalczanie jest bardzo trudne, ze względu na brak dostępnych środków ochrony roślin. Jednym ze sposób jej ograniczania jest zaniechanie uprawy na polu, gdzie potwierdzono jego obecność oraz w jego pobliżu, czyli objęcie kwarantanną tego terenu. Jak potwierdzają badania przetrwalniki mogą przetrwać w glebie nawet 40 lat i przez ten okres czasu infekować rośliny. Jak pokreślił laureat wyłączenie z produkcji danego pola na 40 lat powoduje duże straty, szczególnie zważywszy na to, że dostępność gruntów jest coraz mniejsza. Ponadto rak ziemniaka przyczynia się do znacznych strat w plonie. Objawia się w postaci narośli na łodygach oraz bulwach ziemniaka, a w skrajnych przypadkach może spowodować, że bulwy zmienią się całkowicie w rakowy twór. Problem ten dotyka producentów na całym świecie. W Polsce ten problem nie jest aż tak poważny, również za sprawą odmian, które mają gen Sen1. Niemniej jednak również w środowisku patogenów dochodzi do przełamywania odporności i powstawania nowych ras. Odkrycie naukowca z IHAR pozwoli na wprowadzenie genu Sen2 do odmian, w konsekwencji czego producent otrzyma tani sposób na walkę z tą groźną chorobą. Na otrzymaniu odmian odpornych zyskają również konsumenci, którzy otrzymają zdrowy produkt, który w którego uprawie nie będzie stosowało się środków ochrony roślin. Co najważniejsze będzie pochodził on od lokalnych producentów. Takie rozwiązanie nie ma negatywnego wpływu na środowisko. Jak informuje Jarosław Plich na takie odmiany będzie trzeba jeszcze poczekać. Proces hodowlany trwa 9-11 lat. Niemniej jednak trwają już prace nad otrzymaniem takich odmian, których efektem ma być kilka odmian odpornych na raka ziemniaka.
Nagroda honorująca osiągnięcia nauki z zakresu rolnictwa to, jak podkreśla Antoine Bernet, szef działu Crop Science w Bayer dla Polski, Krajów Bałtyckich, Czech i Słowacji, zostaje przyznawana osobom, które działają na rzecz zdrowia oraz poprawę zdrowia roślin. Jest to również podziękowanie za ich pracę, poświęcenie, pasję dla innowacji oraz pasję do nauki. Dzięki ich pracy możemy walczyć z wyzwaniami by jeść zdrową żywność. Dzięki osiągnięciu laureata mamy szasnę na walkę z problemem globalnym, jakim jest rak ziemniaka. Osiągniecie to wpisuje się również w koncepcję rolnictwa zrównoważonego.
Ta strona korzysta z plików cookies. Służą do tego, by strona działała prawidłowo a także do analizowania ruchu na stronie, a także, by wyświetlać Ci lepiej dopasowane treści i reklamy. Stosujemy również cookies podmiotów trzecich. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności i cookies.
Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić wrażenia podczas poruszania się po witrynie. Niektóre z nich są przechowywane w przeglądarce, bo są niezbędne do działania podstawowych funkcji witryny. Używamy również plików cookie podmiotów trzecich, które pomagają nam analizować i rozumieć, w jaki sposób korzystasz z tej witryny. Te pliki cookie oraz pliki stosowane w celach reklamowych będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją zgodą. Masz również możliwość rezygnacji z tych plików cookie. Jednak rezygnacja z niektórych z tych plików cookie może wpłynąć na wygodę przeglądania.
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.
Cookie
Duration
Description
cookielawinfo-checkbox-analytics
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Analityczne”.
cookielawinfo-checkbox-functional
11 months
To ciasteczko jest stosowane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent, aby udokumentować zgodę użytkownika na ciasteczka z kategorii "Funkcjonalne".
cookielawinfo-checkbox-necessary
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Niezbędne”.
cookielawinfo-checkbox-others
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Inne”.
cookielawinfo-checkbox-performance
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Wydajnościowe”.
viewed_cookie_policy
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent i służy do przechowywania informacji, czy użytkownik wyraził zgodę na korzystanie z plików cookie. Nie przechowuje żadnych danych osobowych.
Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.
Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzjący wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.
Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.