Problem szkód wynikających z niekorzystnych zjawisk atmosferycznych to dla wielu rolników przeszkoda poważnie utrudniająca prawidłowe funkcjonowanie gospodarstw. Wiele też wskazuje na to, że w wyniku pogłębiających się zmian klimatycznych, sprawa będzie się potęgować a pomoc zewnętrzna będzie coraz bardziej potrzebna. Wszystko jednak rozbija się o próg uprawniający do skorzystania z pomocy de minimis, który w Polsce ustalono na poziomie 30 procent strat szacowanych w odniesieniu do całości przychodów gospodarstwa. Przepisy te ustalono rzekomo w oparciu o unijne prawo. Jednak Komisja Europejska zaprzecza ich istnieniu. Czy doszło zatem do nadinterpretacji unijnych przepisów?
Bariera 30 procent przychodów
Zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami szacowanie strat przeprowadza się w odniesieniu do całej produkcji rolnej powadzonej w gospodarstwie, czyli zarówno do produkcji roślinnej jak i zwierzęcej. I tu powstaje problem bo produkcja zwierzęca zazwyczaj przynosi gospodarstwom większe przychody lecz uzależniona jest ściśle od produkcji roślinnej zabezpieczającej paszę dla zwierząt.
Rozwiązaniem oddzielne szacowanie?
W efekcie straty powstałe w uprawach powodują nie tylko zmniejszenie przychodów z produkcji roślinnej w gospodarstwie (mniej paszy), ale też konieczność ponoszenia kosztów zakupu paszy ze źródeł zewnętrznych. Błędne koło zamyka się gdy dochodzi do szacowania strat w odniesieniu do całości przychodów gospodarstwa, ponieważ produkcja roślinna zazwyczaj stanowi mniejszą część ogólnej kwoty przychodów. W rezultacie gospodarstwo nie może spełnić wymogu uprawniającego do uzyskania pomocy – czyli poniesienia strat na poziomie wyższym niż 30 % średniej rocznej produkcji rolnej w odniesieniu do całości przychodów. Rozwiązaniem może być oddzielne określanie strat w stosunku do przychodów z produkcji roślinnej i zwierzęcej.
Wniosek do Ministra i Komisarza
W związku z tym, że omawiane rozwiązanie progowe rzekomo ustalono w oparciu o przepisy prawne Unii Europejskiej Krajowa Rada Izb Rolniczych zwróciła się do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z wnioskiem o wystąpienie do Komisarza Europejskiego ds. Rolnictwa i Rozwoju Wsi Janusza Wojciechowskiego aby ten podjął działania zmierzające do zmiany zapisów unijnego prawa.
Unia nie ma takich wymagań!
I tu sprawa przybrała zaskakujący obrót ponieważ Komisja Europejska po zbadaniu sprawy stwierdziła jednoznacznie, że w definicji niekorzystnych zjawisk klimatycznych, ustanowionej w instrumentach pomocy państwa w rolnictwie, jest mowa wyłącznie o „średniej produkcji” i nie odnosi się ona do określonego typu produkcji. Nie nakłada ona też obowiązku obliczania 30% progu dla różnych towarów łącznie. Nie uniemożliwia to też obliczania poziomu strat oddzielnie dla produkcji roślinnej oraz zwierzęcej.
Czy Minister Puda rozwiąże problem?
W związku z powyższą interpretacją Komisji Europejskiej, 2 grudnia 2020 r. Zarząd KRIR zwrócił się do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Grzegorza Pudy z wnioskiem o ponownie rozpatrzenie wcześniejszej prośby o oddzielne szacowanie strat dla produkcji roślinnej oraz zwierzęcej. Pytanie jednak pozostaje aktualne: dlaczego i na jakiej podstawie w Polsce obowiązuje niekorzystna dla wielu rolników wykładnia?
Sektor drobiarski w całej Europie postawiony jest w stan gotowości. Bezpośrednio z wirusem grypy ptaków zmagają się już hodowcy w trzynastu krajach europejskich. Wysoce zakaźny wirus poza wysoką śmiertelnością u ptaków dzikich powoduje ogromne straty ekonomiczne rozprzestrzeniając się na komercyjnych fermach różnych gatunków drobiu.
Niebezpieczne migracje dzikiego ptactwa
W Europie począwszy od jesieni 2020 potwierdzono łącznie ponad 40 ognisk grypy ptaków podtypu H5 u drobiu ogółem i aż 503 przypadki u dzikich ptaków. Na chwilę obecną najbardziej poszkodowani pod względem liczby zakażeń na fermach drobiu są: Holendrzy, Niemcy i Brytyjczycy. Porażająca jest liczba zgłoszeń zakażeń wirusem u dzikich ptaków w Niemczech – aż 331 przypadki. Analiza lokalizacji przypadków HPAI H5 wskazuje, że wirus dotarł do Europy od północnego – wschodu razem z ptakami dzikimi migrującymi pobrzeżem Morza Bałtyckiego i Morza Północnego, prawdopodobnie z rejonów północno – zachodniej Rosji.
Aktualnie krążące w Europie wirusy można podzielić na trzy grupy. W przeważającej ilości przypadków zakażeń mamy do czynienia z wirusem podtypu H5N8, ale pojawiły się również podtypy: H5N5 i H5N1. Najczęściej występujące wirusy H5N8 wywodzą wszystkie swoje geny bezpośrednio od wirusów H5N8 występujących w Europie w sezonie 2016/2017, są natomiast odmienne od wirusów H5N8 z ostatniej epidemii z 2019/2020 roku.
Dalsze rozprzestrzenianie wirusa w Polsce wysoce prawdopodobne
Eksperci z Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach potwierdzają, że w Polsce ryzyko dalszego rozprzestrzeniania wirusa u drobiu i w populacji ptaków dzikich należy uznać za bardzo wysokie. Na dzień 2 grudnia, w Polsce potwierdzono dwa ogniska HPAI podtypu H5N8 w tegorocznym sezonie jesienno – zimowym, w województwie wielkopolskim w stadzie towarowych kur niosek i w województwie mazowieckim w stadzie indyków rzeźnych.
źródło:kipdip
Niegroźny dla człowieka, zabójczy dla hodowli
Z opublikowanego przez ekspertów z PIWet w Puławach raportu wynika, że analiza całego genomu szczepu wirusa grypy H5N8 wykrytego w Polsce wskazuje na jego wysoki stopień podobieństwa do szczepów wirusa HPAI H5N8 występujących aktualnie w Europie, co wskazuje na ich wspólne pochodzenie i brak zagrożenia dla zdrowia ludzi. Uzyskane wyniki nie pozwalają jednak na precyzyjne określenie obszaru geograficznego, z którego wirus trafił do Polski, gdyż identyczny poziom podobieństwa genetycznego występuje zarówno w sekwencjach wirusów wykrytych w państwach leżących na zachód od Polski (tzn. w Niemczech, Danii, Belgii, Holandii, Wielkiej Brytanii), jak również na wschód od naszego kraju (Rosja). Z uwagi na liczne przypadki zakażeń u ptaków dzikich w Europie, należy je uznać za najbardziej prawdopodobny wektor wprowadzenia wirusa do Polski. Wyniki przeprowadzonych badań wskazują również, że aktualna sytuacja nie ma związku z epidemią HPAI H5N8 w Europie w sezonie 2019/2020.
Ceny w skupach nie ulegają poprawie. Wielu hodowcom grozi bankructwo. Rolnicy apelują o ograniczenie importu taniego mięsa z Niemiec, a także o wybieranie w sklepach krajowych produktów. Nie jest to może przepis na zażegnanie kryzysu lecz minimalny krok w walce o godność i byt polskich gospodarstw.
Podsumowanie cen w skupach w 3 tygodniu listopada.
Polska
W drugim tygodniu listopada br. na rynku krajowym odnotowano dalszy spadek cen żywca wieprzowego. W dniach 16-22.11.2020 r. zakłady objęte monitoringiem Zintegrowanego Systemu Rolniczej Informacji Rynkowej MRiRW poinformowały, że żywiec wieprzowy kosztował przeciętnie po 4,04 zł/kg, o 18 gr mniej niż w ubiegłym raporcie. Cena tego żywca była o 9% niższa niż przed miesiącem oraz o 32% niższa niż przed rokiem.
UE
W dniach 09–15.11.2020 r. średnio w UE dostawcy za świnie rzeźne klasy E uzyskiwali 137,01 EUR/100 kg masy poubojowej schłodzonej, względem 139,20 EUR.
Największy tygodniowy spadek cen odnotowano znowu w Holandii (o 5,2%), a największy wzrost – na Słowenii (o 3,8%). W Polsce cena żywca wieprzowego tej klasy, wyrażona w walucie unijnej ukształtowała się na poziomie 123,35EUR/100 kg względem126,82 EUR/100 kgz zeszłego tygodnia.
W rozpatrywanym tygodniu listopada br. cena sprzedaży półtusz wieprzowych nie uległa zmianie i wynosiła 6,16 zł/kg, o 19 gr mniej niż tydzień wcześniej. Cena półtusz była o 5,5% niższa niż przed miesiącem i o 30% niższa niż przed rokiem.
Tab. 1 Średnie ceny netto (bez VAT) zakupu świń rzeźnych wg klasyfikacji poubojowej EUROP.(masa schłodzona [MPS]; -masa poubojowa ciepła [MPC] )
źródło: Ministerstwo Rolnictwa I Rozwoju Wsi. Zintegrowany system rolniczej informacji rynkowej
Tab. 2 Średnie ceny netto zakupu świń rzeźnych za wagę żywą – obliczane na podstawie cen za świnie wg masy poubojowej ciepłej (MPC) przy użyciu współczynnika wydajności rzeźnej podawanego przez GUS (0,78).
źródło: Ministerstwo Rolnictwa I Rozwoju Wsi. Zintegrowany system rolniczej informacji rynkowej
Tab. 3 Roczne zmiany cen zakupu świń rzeźnych wg klasyfikacji EUROP i żywca wieprzowego [MPC]- masa poubojowa ciepła.
źródło: Ministerstwo Rolnictwa I Rozwoju Wsi. Zintegrowany system rolniczej informacji rynkowej
Tab. 4 Średnie tygodniowe krajowe ceny prosiąt uzyskane w transakcjach targowiskowych.
źródło: Ministerstwo Rolnictwa I Rozwoju Wsi. Zintegrowany system rolniczej informacji rynkowej
Ostatnie poczynania koncernu John Deere można z powodzeniem podsumować w dwóch słowach: ogromne zmiany. Przyjrzyjmy się im bliżej.
Nową szefową polskiego oddziału została Katarzyna Lewicka, pracująca w John Deere Polska od 20 lat. Objęła nowo powstałą funkcję Division Business Managera, czyli stanowisko łączące obowiązki Prezesa Zarządu oraz Dyrektora Sprzedaży w Polsce. Jednocześnie Marko Borwieck, dotychczasowy Prezes Zarządu, stał się odpowiedzialny za rynki Europy centralnej jako nowy Division Business Manager.
Kim jest nowa Pani Prezes John Deere?
Katarzyna Lewicka z wykształcenia jest inżynierem budowy maszyn, który to kierunek ukończyła na Politechnice Poznańskiej. Swoją karierę w John Deere rozpoczęła od działu administracji, do którego dołączyła w momencie przenosin centrali polskiego oddziału z Warszawy do Poznania w 2000 roku. Z uwagi na fakt, że wówczas zespół nie był tak szeroki jak obecnie, powszechne było łączenie różnych obowiązków, dzięki czemu Katarzyna zyskała ważne doświadczenie związane z działalnością dealerów: finansowaniem, logistyką, kwestiami organizacyjnymi. Wkrótce, dzięki kompetencjom w obszarach finansowych objęła stanowisko Credit Supervisor, co pozwoliło zyskać kolejną wiedzę dotyczącą bieżącego funkcjonowania dealerów John Deere Polska. W 2007 roku Katarzyna objęła stanowisko Dyrektora Finansowego i Kontrolera, by tę funkcję pełnić przez kolejne 10 lat. W 2017 roku dołączyła do działu sprzedaży maszyn żniwnych jako dyrektor. Pod koniec 2018 roku wyjechała na 2 lata do Mannheim, gdzie jako Strategic Planning Manager z bliska przyglądała się kierunkowi, w jakim zmierza firma.
– Zmiany, jakie w okresie kilkunastu ostatnich lat zaszły w naszej organizacji, potwierdzają jak dla John Deere bardzo ważny jest rynek polski, gdzie firma się ulokowała, rozwija sieć dealerską, cały czas doskonali się w kierunku profesjonalnego dealera, stara się robić wszystko, by być bliżej klienta. Wystarczy wspomnieć, że początkowo w naszej ofercie mieliśmy głównie duże ciągniki amerykańskie i kombajny, a obecnie nasze portfolio zawiera maszyny TURF, ciągniki dla każdego typu gospodarstw, kombajny, prasy czy sieczkarnie. Ponadto sukcesywny rozwój sieci dealerskiej sprawia, że jesteśmy wręcz zobligowani do przyciągania największych talentów na rynku pracy, a wykorzystanie nowoczesnego Centrum Szkoleniowego pozwala nam stale rozwijać kompetencje naszej kadry, także po stronie dealerów. Jestem szczęśliwa, że mogę w nowej, jeszcze bardziej odpowiedzialnej roli być częścią tak rozwijającej się firmy – mówi Katarzyna Lewicka, Division Business Manager w John Deere Polska.
Katarzyna to bardzo rodzinna osoba, której pasją jest muzyka rockowa oraz lektura thrillerów i kryminałów. Wolne chwile Katarzyna poświęca również pielęgnacji ogrodu i jodze.
Dealer Jutra 3.0 jednym z głównych priorytetów
Dealerzy marki John Deere skorzystają z nowej struktury organizacyjnej firmy. Otrzymają oni pomoc zarówno z Centrum Wsparcia Sprzedaży i Marketingu w Walldorf, ale także ze strony działów rozwoju sieci dealerskiej i obsługi posprzedażowej w Polsce. Wszystkie te obszary na skutek reorganizacji zostaną wewnętrznie wzmocnione, co pozwoli realizować cele związane z rozwiązaniami rolnictwa precyzyjnego, programami finansowania zakupów, programami demonstracji wraz z nowym wymiarem obsługi posprzedażnej. Zdalne monitorowanie pracy maszyn (JD Link), diagnozowanie, usuwanie i przewidywanie usterek (Service Advisor Remote) oraz planowanie i dokumentowanie (MyJohnDeere, MyOperations) ma stać się standardem, co przyczyni się do zwiększenia bezpieczeństwa i komfortu pracy klientów. Na czele działu rozwoju sieci dealerskiej stoi teraz Piotr Iżyniec. John Deere nie tylko będzie oferować inteligentne rozwiązania, ale także zamierza znacznie inwestować w szkolenia i edukowanie pracowników sprzedaży i serwisu. Na czele działu serwisu stanął Stanisław Wolski jako Manager Aftermarket & Customer Support. Za struktury regionalne odpowiada od teraz Mariusz Zieliński.
Pierwsze połączenie sił
Dalszy rozwój sieci dealerskiej jest jednym z priorytetów reorganizacji firmy w ramach strategii Dealer Jutra 3.0. W przyszłości firmy dealerskie będą się rozrastać, aby jeszcze lepiej zaspokajać rosnące potrzeby klientów. Pomimo, a nawet dzięki konsolidacji sieci dealerskiej, liczba pracowników dealerów stale rośnie od ponad 10 lat, co gwarantuje nieustające wsparcie dla klientów.
Pierwszy przypadek realizacji nowej strategii już za nami. Otóż z dniem 1 listopada br. Agro-Efekt połączył siły z Polboto-Agri.
Działanie to umożliwi wsparcie regionu sprzedażowego Dolnego Śląska jeszcze większą siłą, lepszymi rozwiązaniami dla klientów oraz perspektywami rozwoju dla pracowników. Poprzez nowo stworzone synergie zwiększymy swoją bliskość do klienta, swoją profesjonalność oraz wyspecjalizowanie. Strategia ta sprawi, że opłacalność inwestycji będzie na jeszcze wyższym poziomie. Mamy nadzieję że niebawem będziemy mogli zorganizować spotkania z klientami, które pozwolą na zbliżenie i zacieśnienie naszych relacji – mówi Stefan Ścieszka, prezes zarządu Agro-Efektu, który formalnie będzie kontynuował działalność obu firm pod dotychczasowymi szyldami.
Zmiany w strukturze i działalności firmy zostały wcześniej zaplanowane. Wprowadzenie ich w takim momencie potwierdza dobre przygotowanie firmy do działalności w czasach kryzysu.
Na czele działu Rozwoju Sieci Dealerskiej stanął Piotr Iżyniec.Nową szefową polskich struktur została Katarzyna Lewicka.Na czele działu serwisu stanął Stanisław Wolski.
We wtorek (1 grudnia br.) Prezydent RP Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy z dnia 19 listopada 2020 r. o zmianie ustawy o paszach. Oznacza to, żedo dnia 1 stycznia 2023 r. wytwarzanie, wprowadzanie do obrotu i stosowanie w żywieniu zwierząt pasz genetycznie zmodyfikowanych oraz organizmów genetycznie zmodyfikowanych przeznaczonych do użytku paszowego będzie dozwolone.
Spełniono oczekiwania rolników
W ten sposób zarówno Sejm, Senat i Prezydent wyszli naprzeciw oczekiwaniom środowisk rolniczych i producenckich apelujących o odroczenie pierwotnie planowanego na 1 stycznia 2021 zakazu stosowania pasz z udziałem GMO. Wynikało to z faktu, że obecnie praktycznie nie ma możliwości zastąpienia w paszach, powszechnie teraz stosowanej, a genetycznie zmodyfikowanej śruty sojowej innymi źródłami białka bez konieczności znaczącego podniesienia kosztów hodowli zwierząt. Ustawa wejdzie w życie z dniem 1 stycznia 2021 r.
Regulator wzrostu i rozwoju roślin STRONGSAR® 480 SL to nowość w ofercie CIECH Sarzyna, największego polskiego producenta środków ochrony roślin. Ten uniwersalny środek, który można stosować w szerokim zakresie upraw zbożowych, ułatwia zbiór i ogranicza straty plonu związane z wyleganiem.
STRONGSAR® 480 SL to regulator wzrostu i rozwoju roślin w formie koncentratu rozpuszczalnego w wodzie. Skutecznie powoduje skrócenie i usztywnienie źdźbeł zbóż, co zapobiega wyleganiu łanu. Preparat posiada rejestrację w podstawowych gatunkach zbóż, takich jak pszenica ozima, pszenżyto ozime, żyto ozime, jęczmień ozimy, jęczmień jary czy pszenica jara.
Substancja czynna środka – etefon (związek z grupy fosfonowych) o zawartości 480 g/l (co stanowi 40%) – działa w sposób systemiczny, a roślina pobiera ją przez liście i źdźbła zbóż. Jako jedyna substancja wpływa na produkcję i transport auksyn, przez co dokonuje się korekta łanu poprzez skrócenie międzywęźli i zgrubienie oraz zdrewnienie tkanek, przez co następuje ich wzmocnienie. STRONGSAR® 480 SL charakteryzuje duża elastyczność dawki w zależności od stanu uprawy, fazy rozwojowej rośliny, zwartości łanu, stanowiska i warunków klimatycznych.
– Liczne badania, a także praktyka rolnicza, potwierdzają zalety stosowania etefonu w uprawie zbóż. Działa precyzyjnie na te miejsca, od których zależy stabilność i wielkość łanu. Zatrzymuje intensywny wzrost źdźbeł między węzłami, przyczyniając się także do ich wzmocnienia – równocześnie metabolizm rośliny nie jest obciążany nadmiernie w tym krytycznym okresie. Co więcej, etefon zawarty w środku STRONGSAR® 480 SL powoduje także lekkie zdrewnienie tkanek i w ten sposób usztywnia oraz mechanicznie wzmacnia źdźbła – mówi Jacek Skwira, Dyrektor Marketingu Strategicznego i Rozwoju Produktu CIECH Sarzyna.
Środek STRONGSAR® 480 SL jest przeznaczony do stosowania przy użyciu samobieżnego lub ciągnikowego opryskiwacza polowego. Intensywność jego działania zależy od terminu opryskiwania, fazy rozwojowej rośliny uprawnej, zwartości łanu, stanowiska oraz warunków atmosferycznych.
Więcej wartościowych porad na temat ochrony roślin uprawnych można znaleźć na stronie www.ciechagro.pl lub na kanale „CIECH Sarzyna” na portalu YouTube.
Dobiegła końca wypłata zaliczek na poczet płatności bezpośrednich i obszarowych ze środków Unii Europejskiej w ramach PROW za rok 2020. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w ramach realizacji tego zadania przekazała polskim rolnikom łącznie ponad 12,5 mld zł.
Wypłata zaliczek rozpoczęła się 16 października i trwała do 30 listopada 2020 r. Ich wysokość w przypadku płatności bezpośrednich wynosiła 70 proc., a w przypadku płatności obszarowych PROW – 85 proc.
1,3 miliona wniosków
W tym roku wnioski o przyznanie dopłat bezpośrednich złożyło 1,3 mln rolników. Natomiast ogólna pula środków finansowych przeznaczonych na realizację tych płatności to 15,5 mld zł. Z tego w postaci zaliczek na dopłaty bezpośrednie do rolników trafiło już 10,4 mld zł. Natomiast w ramach zaliczek na poczet płatności obszarowych z PROW 2014-2020 ARiMR wypłaciła 2,14 mld zł. 1 grudnia Agencja rozpoczęła realizację płatności końcowych.
W mijającym roku pojawiły się wyjątkowe wyzwania. Były one związane zarówno z pandemią koronawirusa, jak i rozprzestrzeniającym się nadal wirusem ASF, mocno dotykającym całą branżę mięsną. W tej wymagającej sytuacji, Grupa Sokołów wypracowała satysfakcjonujące wyniki. Firma zwiększyła przychody ze sprzedaży o 3% w porównaniu z rokiem ubiegłym oraz uzyskała zysk operacyjny lepszy od zaplanowanego o 2%. Te wzrosty nie byłyby możliwe, gdyby nie zaangażowanie całego zespołu Grupy Sokołów, elastyczne dostosowanie się do warunków rynkowych oraz właściwe decyzje strategiczne.
Wyzwania, z którymi firma musiała się zmierzyć
Niewątpliwe najbardziej istotnym z nich jest trwająca pandemia koronawirusa. Wywołała ona dynamiczne zmiany w niemal każdym obszarze rzeczywistości – życiu społecznym, funkcjonowaniu rynku, działalności przedsiębiorstw. Już w najwcześniejszym jej stadium, priorytetem firmy stało się zapewnienie szczególnej ochrony Pracownikom. Wdrożonych zostało wiele dodatkowych rozwiązań, służących zwiększeniu bezpieczeństwa wszystkich zatrudnionych w Grupie Sokołów i zachowaniu ciągłości produkcji. – Czujemy wielką odpowiedzialność, jaka spoczywa na nas jako na jednym z czołowych producentów żywności w kraju – podkreśla Bogusław Miszczuk, Prezes Zarządu Sokołów S.A. – Zapewnienie ciągłości produkcji i bezpieczeństwo naszych pracowników traktujemy jako zadania o strategicznym znaczeniu. Dbamy o to, by niezależnie od sytuacji, dostawy żywności z naszych zakładów były stałe i regularne, a nasze produkty – niezmiennie dostępne dla klientów.
Tegoroczne wyzwania to nie tylko pandemia SARS-CoV-2, ale też bardzo dotkliwy dla branży mięsnej i dla hodowców wirus ASF. Potwierdzenie pierwszego przypadku ASF w Niemczech poskutkowało dalszą destabilizacją na rynku surowcowym i dużymi spadkami cen wieprzowiny.
Sukces, za którym stoją Pracownicy
Prezes Bogusław Miszczuk zaznacza, iż utrzymanie mocnej, stabilnej pozycji rynkowej oraz rozwój firmy, nawet w tak wymagających okolicznościach, są w pełni zasługą wszystkich Pracowników Grupy Sokołów. – Dzięki ich wiedzy, doświadczeniu, codziennej pracy, udaje nam się nie tylko realizować założone cele, ale też osiągać wyniki lepsze od założonych – mówi Bogusław Miszczuk. – Dynamiczna i elastyczna postawa, szybkie i sprawne dostosowanie strategii do bieżącej sytuacji, trafne decyzje podejmowane przez Zarząd – to wszystko przełożyło się w realny sposób na wypracowane wyniki. Firma osiągnęła wzrost przychodów ze sprzedaży o 3%, rozbudowała sieć sklepów własnych, zrealizowała rekordowe inwestycje w zakładach, zwiększające potencjał produkcyjny. W mijającym roku Sokołów wprowadził również na rynek wiele nowych produktów.
Firma Sokołów, jako odpowiedzialny pracodawca, nie tylko stara się zapewnić pracownikom jak najlepsze warunki pracy, ale też prowadzi działania, których celem jest wspieranie rozwoju osobistego i zawodowego. Takim programem jest „Leadership pipeline”, czyli szkolenia dla kadry zarządzającej, zarówno w grupie pracowników produkcyjnych, jak i umysłowych. W firmie są też wdrożone zasady przywództwa, ukierunkowane na odpowiednie zachowania menadżerskie w zakresie rozwoju pracowników, podnoszenia ich efektywności pracy, zespołowego działania oraz nastawienia na sukces.
Firma Sokołów, jako odpowiedzialny pracodawca, nie tylko stara się zapewnić pracownikom jak najlepsze warunki pracy, ale też prowadzi działania, których celem jest wspieranie rozwoju osobistego i zawodowego. Takim programem jest „Leadership pipeline”, czyli szkolenia dla kadry zarządzającej, zarówno w grupie pracowników produkcyjnych, jak i umysłowych. W firmie są też wdrożone zasady przywództwa, ukierunkowane na odpowiednie zachowania menadżerskie w zakresie rozwoju pracowników, podnoszenia ich efektywności pracy, zespołowego działania oraz nastawienia na sukces.
Podejmowane działania znalazły odzwierciedlenie w wynikach badania Check 2020. W tym badaniu Pracownicy dokonują oceny funkcjonowania firmy w wielu obszarach, dlatego ma ono tak ogromne znaczenie i stanowiznakomite źródło informacji o poziomie ichsatysfakcji, motywacji i zaangażowania. W tegorocznej edycji, po raz pierwszy mogli w nim uczestniczyć wszyscy zatrudnieni w Grupie Sokołów. Badanie spotkało się z ogromnym odzewem – udział w nim wzięło aż 87% uprawnionych osób. W odniesieniu do wszystkich kluczowych obszarów, takich jak satysfakcja, motywacja, zaangażowanie, poczucie stabilności i bezpieczeństwa – Grupa Sokołów osiągnęła wyniki zdecydowanie wyższe w porównaniu do wyników z rynku polskiego.
Sokołów już po raz trzeci otrzymał prestiżowe wyróżnienie „Solidny Pracodawca Roku”, przyznawane najlepszym pracodawcom w Polsce. Do zdobycia tego tytułu konieczne jest spełnienie wielu wymogów, takich jak przestrzeganie prawa pracy czy terminowość wypłat, ale też zapewnienie pracownikom szerokich możliwości rozwoju zawodowego. Uzyskanie po raz kolejny tytułu „Solidnego Pracodawcy Roku” stanowi potwierdzenie, że firma funkcjonuje w sposób klarowny i rzetelny, a podejmowane inicjatywy przynoszą założone efekty.
Akcje społeczne, które potwierdzają odpowiedzialność firmy
Zasady społecznej odpowiedzialności są na stałe wpisane w DNA firmy Sokołów. W wyjątkowej sytuacji pandemii, to zaangażowanie nabrało szczególnego znaczenia. – Działając zgodnie z naszą ideą wspierania osób potrzebujących oraz społeczności lokalnych, podjęliśmy decyzję o udzieleniu wielopoziomowej pomocy – mówi Prezes Bogusław Miszczuk. – W ramach ogólnopolskiej, zakrojonej na szeroką skalę akcji Sokołów Pomaga, przekazaliśmy ponad 20 ton produktów żywnościowych na rzecz osób potrzebujących oraz powstańców warszawskich, a także 300 000 zł na zakup środków ochronnych dla personelu medycznego. Dzięki współpracy z takimi organizacjami jak Caritas Polska, Federacja Polskich Banków Żywności, Fundacja Pamięci o Bohaterach Powstania Warszawskiego, Fundacja TVN – działania zrealizowaliśmy efektywnie, a nasza pomoc żywnościowa i finansowa sprawnie trafiła do osób jej potrzebujących.
Inwestycje, które zrealizowaliśmy
W mijającym roku Grupa Sokołów przeznaczyła rekordowe nakłady na inwestycje – wyniosły one aż 242 071 000 zł. Wiele z nich związanych było z podnoszeniem potencjału produkcyjnego oraz z realizacją działań z zakresu społecznej odpowiedzialności w obszarze ochrony środowiska. Zastosowane rozwiązania w znaczącym stopniu pozwoliły ograniczyć emisję CO2. W zakładach Sokołowa wprowadzone zostały kolejne innowacje technologiczne, które skutecznie podnoszą efektywność energetyczną przy ograniczeniu zużycia wody i surowców energetycznych. W oddziałach firmy w Czyżewie, Sokołowie Podlaskim, Tarnowie i Kole wdrożono rozwiązania, które pozwalają na wymierny odzysk ciepła. To tylko niektóre z wielu działań, składających się na całą strategię zrównoważonego rozwoju w firmie Sokołów.
W czerwcu, przy Oddziale Sokołów S.A. w Osiu, uruchomiony został nowy zakład przetwórstwa drobiu. To kolejny, ważny etap rozwoju firmy i wkład w lokalną gospodarkę. Nowo powstały zakład został wyposażony w nowoczesne technologie, zapewniające jakość i bezpieczeństwo produkcji. Dzięki tej inwestycji, na rynek wprowadzono markę Uczta Drób.
W tym roku w asortymencie Sokołowa pojawiło się aż 65 nowych produktów, w tym wyroby w osłonkach alginianowych, linia Dań Gotowych Premium, linia wędlin z liściem czy wędlin tradycyjnie wędzonych. – Jako firma innowacyjna, w odpowiedzi na nowe potrzeby i oczekiwania konsumentów, powiększyliśmy nasz asortyment wyrobów roślinnych – mówi Prezes Bogusław Miszczuk. – W linii Z Gruntu Dobre pojawiły się: Plastry wegańskie, Wege smalczyki, Vege Snacki, Wegańskie kiełbaski, Mielone wegańskie oraz Burger wegański. Dzięki takim działaniom, aktywnie wychodzimy naprzeciw najnowszym trendom żywieniowym i dostarczamy konsumentom bezpieczne, wysokojakościowe produkty.
Ważne wydarzenia z życia firmy
Rok 2020 był szczególnie ważny dla Grupy Sokołów, ze względu na jubileusz 20-lecia. Jest on związany z rocznicą połączenia spółek Grupy Sokołów z Grupą Farm Food, które nastąpiło 1 września 2000 roku. – Ta rocznica jest dobrym momentem na podsumowanie naszego dotychczasowego rozwoju – zaznacza Prezes Bogusław Miszczuk. –Porównanie tegorocznych wyników z tymi z roku 2000, pokazuje, jak wiele osiągnęliśmy. Na przestrzeni 20 lat, wartość sprzedaży wzrosła o ponad 700%, a masa sprzedaży zwiększyła się o ponad 570%. Nasza załoga to ponad 9 600 pracowników. Dziś dysponujemy siecią 38 centrów dystrybucji i 310 sklepów własnych (240 pod szyldem Gzella oraz 70 pod szyldem Sokołów) – a kolejne są nadal otwierane.
W tym roku w firmie nastąpiła zmiana na stanowisku Wiceprezesa Zarządu ds. Produkcji i Rozwoju. Była ona wynikiem przejścia na emeryturę dotychczasowego Wiceprezesa Stanisława Wierzbickiego, który piastował to stanowisko od 2000 roku. Od sierpnia funkcję tę pełni Kazimierz Kisiel, dotychczasowy Dyrektor Oddziału w Sokołowie Podlaskim.
Nasze plany na przyszły rok
Jak mówi Prezes Bogusław Miszczuk, w nadchodzącym roku z pewnością nie znikną aktualne wyzwania – pandemia koronawirusa oraz niestabilna sytuacja na rynku surowcowym, związana z epidemią wirusa ASF. – Przed nami okres wytężonej pracy, mamy jednak mocną i stabilną pozycję – podkreśla Prezes Bogusław Miszczuk. – Naszą przewagą jest też potencjał, który tkwi w naszych Pracownikach. To wszystko daje podstawy do przekonania, iż Sokołów nadal będzie się dynamicznie rozwijał. W kolejnym roku firma planuje rekordowe nakłady na inwestycje, których celem będzie zwiększenie potencjału produkcyjnego, modernizacja zakładów oraz prace nad poszerzaniem asortymentu. Kontynuowane też będą działania w ramach strategii zrównoważonego rozwoju, w zakresie ochrony środowiska, relacji z Pracownikami, partnerami, kontrahentami, zaangażowania w inicjatywy lokalne oraz zrównoważonej produkcji żywności. Dzięki temu będziemy mogli jeszcze lepiej odpowiadać na oczekiwania naszych konsumentów, dostarczając wysokiej jakości i pełne smaku produkty – podsumowuje Prezes Bogusław Miszczuk.
Strategie „od pola do stołu” i „Bioróżnorodność” to szeroko zakrojone tematy, które będą miały wpływ na sektor rolniczy na wiele sposobów. Obie proponują różne cele i zadania którym w najbliższym czasie trzeba będzie sprostać między innymi:
zmniejszyć stosowanie pestycydów chemicznych i związane z nimi zagrożenia o 50 proc. do 2030 r.
zmniejszyć stosowanie bardziej niebezpiecznych pestycydów o 50 proc. do 2030 r.
zmniejszyć straty składników pokarmowych o co najmniej 50 proc., nie dopuszczając przy tym do tego, aby doszło do pogorszenia żyzności gleby
do 2030 r. ograniczyć stosowanie nawozów o co najmniej 20 proc
zmniejszyć do 2030 r. o 50 proc. sprzedaż środków przeciwdrobnoustrojowych przeznaczonych dla zwierząt utrzymywanych w warunkach fermowych oraz stosowanych w akwakulturze.
25 proc. powierzchni gruntów rolnych do 2030 r. ma zostać gospodarstwami ekologicznymi
Wszystkie cele, na pierwszy rzut oka brzmią świetnie. Jednak dla dotkniętych planowaną zmianą założenia nie są już takie kolorowe. Według USDA-Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych proponowane zmiany wpłyną na rolników w UE, zmniejszając ich produkcję rolną od 7 do 12 proc. Eksperci wnioskują, że zmniejszy się także konkurencyjność na zewnątrz jak i wewnątrz kraju. Co więcej, stwierdzili, że przyjęcie tych strategii będzie miało skutki wykraczające poza UE, podnosząc światowe ceny żywności o 9 do 89%, co ostatecznie może prowadzić do zmniejszenia dobrobytu społecznego na całym świecie o 96 mld. do 1,1 biliona dolarów.
Przewodniczący COPA COGECA domniemają, że być może wyżej wymienione skutki są powodem dla którego Komisja Europejska zwleka z wydaniem własnej oceny.
“Rolnictwo nie działa na podstawie ideologicznej. Historia nieustannie to udowadnia, a jednak wydajemy się zapomnieć o tym. Zwrot w kierunku teoretycznej wizji rolnictwa, który obserwujemy, jest niepokojący ponieważ nie możemy bawić się podstawowymi potrzebami naszych współobywateli.”- alarmują założyciele organizacji europejskich spółdzielni rolniczych.
Badania są jedynie prognozami, które jak wiemy często ulegają zmianom. Jedno jest pewne, rolnicy potrzebują aby Komisja Europejska wydała własne kompleksowe szacunki dla podjętych działań a w szczególności wnioski, z których w przyszłości będziemy mieli możliwość skorzystać.
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami liderów AgroUnii rolnicy protestowali dziś (05.12) w Warszawie. Do stolicy wjechało ok. 60 ciągników rolniczych. Rolnicy po raz kolejny wyrażają w ten sposób swój sprzeciw wobec niszczących polskie gospodarstwa działań rządu i braku realnej pomocy w trudnej sytuacji na rynku.
Ciągniki blokowały Warszawę
Około 60 ciągników z różnych części kraju (m.in. Wielkopolska, Kujawy, Podlasie, Łódzkie, Mazowsze) wjechało dziś do Stolicy w ramach zapowiedzianego protestu rolników. Wielu z nich musiało wyruszyć w kierunku Warszawy już późnym wieczorem lub w nocy z piątku na sobotę. Po godzinie 5 nad ranem na skrzyżowaniu ulic Kasprzaka i Płockiej rozpoczęła się blokada rolnicza.
– Pierwszy raz traktory wjechały do Warszawy, pierwszy raz w historii Polski. PiS, wykorzystując policję, pokazuje, że nie jest to grupa, z którą można rozmawiać. Rolnicy chylą się dziś ku upadkowi. – mówił Michał Kołodziejczak, lider AgroUnii.
Będą kolejne protesty?
Dalszy przejazd kordonu traktorów w kierunku ścisłego centrum Warszawy został zablokowany przez liczne siły policji. Rolnicy zostali ukarani mandatami, m. in za udział w nielegalnym zgromadzeniu. Po negocjacjach grupa rolników zdecydowała się zawrócić. Jednak jak podkreśla Kołodziejczak, nie jest to ostatnie słowo protestujących. –Wracamy, nie będziemy się kłócić z policją wykorzystywaną politycznie. Wrócimy jeszcze do Warszawy – mówił.
Rolnicy chcą rozmów z rządem
Przypomnijmy, że w miniony poniedziałek (30.11) AgroUnia skierowała do Rządu oraz premiera Mateusza Morawieckiego 5 postulatów oraz wniosek o podjęcie rozmów z rolnikami. W ramach tak zwanej „Piątki AgroUni” rolnicy postulują m. in. o dopłaty dla producentów trzody, drobiu, bydła oraz warzyw i owoców w związku z dramatyczną sytuacją cenową poniżej progu opłacalności, priorytetu sprzedaży polskiej żywności w sklepach, czy też wyrównania dopłat unijnych.
W sobotę bardzo dużo słońca. Silny wiatr zwiększy odczucie chłodu.
Silny wiatr i wyż oznacza wiele pogodnych chwil. W sobotę od wschodu do zachodu słońca niebo w niemal całej Polsce będzie niemal zupełnie bezchmurne. Jedynie na Podlasiu, Mazurach, wschodzie Mazowsza, Lubelszczyźnie więcej chmur przy granicy z Bugiem całkowicie pochmurno. Temperatura jak na grudzień będzie wyjątkowo wysoka. O poranku odnotujemy około 0/3 stopni Celsjusza, nieco cieplej w regionach podgórskich- tam do nawet 10 stopni. W godzinach popołudniowych słupki rtęci wzrosną do 4/7 stopni Celsjusza w regionach pochmurnych, 9-10 stopni na przeważającym obszarze. Najcieplej od okolic Kalisza po Leszno, Legnicę, Wieluń, Opole, Kraków, Tarnów – tutaj do 12 stopni.
Niestety nisko święcące słońca wpłynie na dużą zawartość pary wodnej w powietrzu co w połączeniu z bardzo silnym wiatrem osiągającym w porywach 60 km/h znacząco obniży temperaturę odczuwalną. Przed świtem i po zmroku temperatura odczuwalna wyniesie około 10 stopni poniżej zera.
W ciągu dnia nieco się ociepli do około 4 stopni poniżej zera. W nocy z niedzieli na poniedziałek słupki rtęci nie spadną poniżej 5 stopni Celsjusza.
W grudniu tak wysokie temperatury zdarzają się bardzo rzadko.
Jak bumerang, podczas dzisiejszej (4 grudnia br.) konferencji prasowej Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Grzegorza Pudy powrócił temat: „Pomocy na wyrównanie kwoty obniżonego dochodu uzyskanego przez producenta świń ze sprzedaży świń utrzymywanych na obszarze objętym restrykcjami w związku ze zwalczaniem afrykańskiego pomoru świń ASF”. W tym przypadku Agencja Rolnictwa i Rozwoju Wsi dała rolnikom niespełna tydzień na wypełnienie dokumentacji i wniosków. Natomiast termin naboru upłynął 1grudnia br.
Rolnikom nie dano czasu
W efekcie wielu rolników, z uwagi na konieczność zgromadzenia wymaganej dokumentacji, nie miało szans na udział w tej formie wsparcia. Otwarcie też wyrażano rozczarowanie tą sytuacją. W efekcie Wielkopolska Izba Rolnicza skierowała pytanie do Ministra Rolnictwa Grzegorza Pudy z oczekiwaniem wyjaśnienia sprawy. Minister Grzegorz Puda ustosunkował się do tej kwestii następująco:
– Rzeczywiście odnotowaliśmy niewielkie zainteresowanie tym naborem, dlatego podjąłem decyzję że podejmę działania zmierzające do tego by rolnicy którzy nie mieli szans na udział w tej formie wsparcia a ponieśli udokumentowane straty związane z ASF i wprowadzeniem strefowych obostrzeń, zyskali możliwość wnioskowania o przywrócenie terminów.
Minister Rolnictwa Grzegorz Puda poinformował również o tym, że jego działania zmierzać będą do powiększenia budżetu na tę formę wsparcia o 65 milionów złotych do ogólnej kwoty 119 milionów. Natomiast nowy nabór nastąpi z początkiem przyszłego roku.
Ta strona korzysta z plików cookies. Służą do tego, by strona działała prawidłowo a także do analizowania ruchu na stronie, a także, by wyświetlać Ci lepiej dopasowane treści i reklamy. Stosujemy również cookies podmiotów trzecich. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności i cookies.
Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić wrażenia podczas poruszania się po witrynie. Niektóre z nich są przechowywane w przeglądarce, bo są niezbędne do działania podstawowych funkcji witryny. Używamy również plików cookie podmiotów trzecich, które pomagają nam analizować i rozumieć, w jaki sposób korzystasz z tej witryny. Te pliki cookie oraz pliki stosowane w celach reklamowych będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją zgodą. Masz również możliwość rezygnacji z tych plików cookie. Jednak rezygnacja z niektórych z tych plików cookie może wpłynąć na wygodę przeglądania.
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.
Cookie
Duration
Description
cookielawinfo-checkbox-analytics
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Analityczne”.
cookielawinfo-checkbox-functional
11 months
To ciasteczko jest stosowane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent, aby udokumentować zgodę użytkownika na ciasteczka z kategorii "Funkcjonalne".
cookielawinfo-checkbox-necessary
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Niezbędne”.
cookielawinfo-checkbox-others
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Inne”.
cookielawinfo-checkbox-performance
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Wydajnościowe”.
viewed_cookie_policy
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent i służy do przechowywania informacji, czy użytkownik wyraził zgodę na korzystanie z plików cookie. Nie przechowuje żadnych danych osobowych.
Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.
Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzjący wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.
Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.