Strona główna Blog Strona 970

Miliard więcej dla rolników i 170 mld euro z FO

0

– Porozumienie w sprawie budżetu Unii Europejskiej to 8 miliardów euro więcej dla rolników UE w latach 2021-2022, w tym o 1 miliard euro więcej dla rolników w Polsce. Dobra wiadomość! – takimi słowami w mediach społecznościowych Komisarz Europejski ds. Rolnictwa i Rozwoju Wsi Janusz Wojciechowski podsumował decyzję szefów rządów Państw członkowskich Unii Europejskiej dotyczącą m.in. kompromisu związanego z przestrzeganiem praworządności. W nawiązaniu do czego Polska i Węgry groziły skorzystaniem z możliwości veta. A gdyby do tego doszło, całej Unii groziło wprowadzenie prowizorium budżetowego. Wiązało się to także z zablokowaniem naszemu krajowi dostępu do unijnego Funduszu Odbudowy na łagodzenie skutków kryzysu gospodarczego wywołanego pandemią koronawirusa. 

170 miliardów euro dla Polski

Jednak do veta nie doszło i w konsekwencji Unia Europejska wypracowała budżet na następne siedem lat. Jest też zgoda ze strony państw członkowskich na to, by pożyczyć w ich imieniu 750 mld euro na koronawirusowy Fundusz Odbudowy. Przyjęto także mechanizm, który pozwoli na wstrzymanie wypłat unijnych pieniędzy krajom, w których nieprawidłowo rozdziela się unijne środki, a ich system sądowniczy nie jest wystarczająco niezależny od wpływów politycznych. Jednak zanim środki z FO będą dostępne, potrzebna jest jeszcze zgoda parlamentów w 27 krajach członkowskich. Każde z państw członkowskich UE będzie też musiało przedstawić własną Narodową Strategię Rozwoju, czyli plan rozdziału i wykorzystania środków. Strategie winny zyskać akceptację Brukseli. Jednak jest o co walczyć bo tylko z pobieżnych wyliczeń wynika, że kwota dostępna dla Polski wyniesie ok. 170 mld euro. A takich pieniędzy nigdy wcześniej naszemu krajowi w Unii Europejskiej nie proponowano. 

Źródła: Profil KE J. Wojciechowskiego na Twitter i Portal europa.eu
Foto: Pixabay 

Nowy Zielony Ład w Senacie

0

We czwartek  (10 grudnia br.) senacka Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi zapoznała się z informacjami Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi na temat stanu negocjacji w sprawie Europejskiego Zielonego Ładu oraz Strategii „od pola do stołu”. Senatorowie pytali m.in. o to kto poniesie koszty zmian? I czy NZŁ nie dobije polskiego rolnictwa? Ostatecznie doszło też do burzliwej dyskusji.

Do 2050 roku klimatyczna neutralność

Przypomnijmy: Europejski Zielony Ład to nowa strategia rozwoju gospodarczego Unii Europejskiej oparta na głębokiej proekologicznej przebudowie gospodarki. Dokument zakłada, że do 2050 r. UE w całości stanie się obszarem neutralnym klimatycznie. NZŁ to dokument ogólny, który będzie realizowany za pośrednictwem strategii sektorowych. 

Od pola do stołu

Dla rolnictwa przewidziano Strategię „od pola do stołu”, która zakłada, że wszyscy uczestnicy łańcucha żywnościowego, od producenta (np. rolnika, producenta rolnego) po konsumenta, mają się zaangażować w tworzenie i funkcjonowanie  zrównoważonego systemu żywnościowego. Natomiast sama strategia ma być bodźcem do wdrażania innowacyjnych metod produkcji i wykorzystywania alternatywnych surowców.
Głównym zaś celem Strategii „Od pola do stołu” jest zapewnienie bezpieczeństwa żywności i konsumentów. Jej wdrażanie ma też przynieść korzyści zdrowotne, gospodarcze, środowiskowe i klimatyczne.

Kto za to zapłaci? 

Skutkiem ministerialnej prezentacji była ożywiona dyskusja w Komisji. Jej Wiceprzewodniczący Senator Ryszard Bober pytał o to, kto ma sfinansować nowy ład? Wskazywał też na potrzebę porozumienia między rolnikami a konsumentami. Za ważną uznał również potrzebę popularyzowania nowej wiedzy wśród rolników. Podobnego zdania był Przewodniczący Komisji Rolnictwa Senator Jerzy Chróścikowski, który podkreślał, że nowe rozwiązania są kosztowne, obecnie notuje się duży spadek rolniczych dochodów a kryzys gospodarczy się nasila. Przewodniczący pytał też o to, jak można realizować wszystkie nowe strategiczne cele bez zapewnienia odpowiednich środków finansowych? Senator Chróścikowski zaproponował też aby przeprowadzono badania skutków finansowych nowych działań przewidzianych w strategii. 

Czy Franz Timmermans przesadza?

Atmosferę dyskusji jeszcze bardziej podgrzał  Wiceprzewodniczący Komisji Rolnictwa – Senator Przemysław Błaszczyk, który określił kolejne propozycje Wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej Franza Timmermansa (- odpowiada on za przygotowanie i przyszłe wdrażanie Zielonego Ładu – przyp. red.), jako nakładanie na rolników coraz większych zobowiązań. Natomiast spełnienie tych wszystkich wymogów Senator Błaszczyk zaliczył do wielkich wyzwań, których już obecnie  zauważanym efektem jest to, że coraz mniej rolników chce produkować i coraz mniej młodych ludzi planuje pozostanie i pracę na wsi.

NZŁ dobije rolnictwo? 

Natomiast obecny podczas posiedzenia Komisji Grzegorz Majchrzak, Prezes Wielkopolskiego Związku Hodowców Trzody Chlewnej zwrócił uwagę na to, że wprowadzane są teraz różne rekompensaty dla różnych branż, ale nie dla rolników. Prezes Majchrzak wyraził też opinię, że jeżeli nie będzie pomocy dla rolników, to Zielony Ład i Strategia „od pola do stołu” dobiją polskie rolnictwo i w efekcie nie będzie kto miał pracować na roli. W podobnym duchu wypowiadali się także producenci z branży drobiarskiej. Do najważniejszych problemów zaliczyli oni drastycznie spadki cen w skupie i handlu, a także efekt tego stanu czyli produkcję poniżej kosztów. Ostatecznie Senatorowie zdecydowali, że dyskusja na powyższe tematy będzie kontynuowana podczas kolejnego posiedzenia Komisji Rolnictwa. 

Źródło i foto: Senat RP

Wypłata pomocy COVID-19

1

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa rozpoczęła wypłatę unijnych środków finansowych, przewidzianych w budżecie PROW na lata 2014-2020, dla gospodarstw szczególnie dotkniętych kryzysem COVID-19.
Jak zapewnia Halina Szymańska, Prezes ARiMR pieniądze trafią na konta rolników do końca bieżącego roku. 

Dla 180 tysięcy rolników  

Wsparcie, w łącznej kwocie w wysokości blisko 1,2 mld zł, otrzyma ponad 180 tys. rolników, którzy w terminie od 9 września do 7 października br. złożyli w ARiMR swoje wnioski. Do tej pory Agencja wypłaciła środki 8 tysiącom rolników. Przekazano im łącznie 61 mln zł. Planuje się też, że do 16 grudnia br. pomoc w kwocie w wysokości 506 mln zł trafi do kolejnej grupy ponad 75 tysięcy rolników.

Nawet ponad 31 tysięcy dla rolnika

Dodajmy, że  wysokość wsparcia uzależniono od rodzaju i skali prowadzonej produkcji rolnej. Natomiast maksymalna kwota pomocy dla pojedynczego wnioskodawcy nie może przekroczyć kwoty w wysokości 31,43 tysięcy zł, to jest równowartości 7 tysięcy euro.

Przypomnijmy też, ze adresatami dofinansowania są rolnicy pracujący w sektorach produkcji: bydła mięsnego, krów typu mlecznego i kombinowanego, świń, owiec, kóz, drobiu rzeźnego, drobiu nieśnego i upraw roślin ozdobnych w ogrzewanych szklarniach lub tunelach foliowych.

Źródło: ARiMR
Foto: Pixabay 

Inwestycje na obszarach Natura 2000

0

Do 30 grudnia br. trwa nabór wniosków o przyznanie wsparcia na „Inwestycje w gospodarstwach położonych na obszarach Natura 2000″ z dofinansowaniem z unijnych funduszy w ramach PROW na lata 2014-2020. 

Nawet 500 tysięcy złotych 

Refundacji podlega 50 proc. kosztów poniesionych na realizację inwestycji (natomiast w przypadku młodego rolnika – 60 proc.). Limit pomocy przypadający na jednego beneficjenta i na jedno gospodarstwo wynosi maksymalnie 500 tys. zł.
Wysokość wsparcia zależy od rodzaju realizowanej inwestycji. W przypadku budowy lub modernizacji budynków inwentarskich lub adaptacji innych budynków na budynki inwentarskie można otrzymać maksymalnie 500 tys. zł.
Natomiast w przypadku realizacji pozostałych inwestycji, np. zakupu maszyn do utrzymania trwałych użytków zielonych, urządzeń do pojenia zwierząt czy przechowywania pasz można ubiegać się o wsparcie do 200 tys. zł.

Uprawnienia od 1 hektara 

O tę formę wsparcia może się ubiegać rolnik, jeżeli m.in. w gospodarstwie, którego jest posiadaczem, łączna powierzchnia trwałych użytków zielonych i pastwisk trwałych położonych
na obszarze Natura 2000 wynosi co najmniej 1 ha. Pomoc ma ułatwiać prowadzenie działalności rolniczej w zgodzie z podwyższonymi standardami środowiskowymi obowiązującymi na tych cennych przyrodniczo terenach.

Wymagania względem inwestycji

Wsparcie przyznaje się na inwestycje, które przyczynią się m.in. do utrzymania i wykorzystania w gospodarstwie trwałych użytków zielonych położonych na obszarze Natura 2000. Przy czym inwestycje te nie mogą negatywnie oddziaływać i stać w sprzeczności z celami ochrony obszaru Natura 2000. Nie mogą też być sprzeczne z działaniami ochronnymi prawnie ustalonymi dla obszaru Natura 2000 na którym jest położone gospodarstwo, a także wymogami, które ujęto w planach zadań ochronnych lub w planach ochrony (jeśli plany takie zostały ustanowione).

Wnioski i terminy

Nabór trwa do 30 grudnia 2020 r. Wnioski przyjmują oddziały regionalne Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Można je składać osobiście, drogą elektroniczną lub rejestrowaną przesyłką pocztową.


Źródło: ARiMR
Foto: Pixabay

Ciągnik przygniótł traktorzystę

0

Do tragicznego wypadku doszło w środę, 9 grudnia br. około godziny 14.26 w miejscowości Żegiestów (gmina Muszyna, powiat nowosądecki, woj. małopolskie). Obsługujący ciągnik rolniczy 65-letni mieszkaniec Żegiestowa próbował wyciągnąć inny pojazd z zagłębienia. Jednak traktor przewrócił się i przygniótł mężczyznę. Na miejscu interweniowało pogotowie, policja i zastępy strażaków JRG z Krynicy Zdrój i OSP z Muszyny oraz Żegiestowa. Niestety, mimo wysiłków ratowników medycznych mężczyzna, w skutek doznanych obrażeń, zmarł.

Działania strażaków polegały natomiast na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i zablokowaniu oraz neutralizacji wycieku oleju napędowego z pojazdu. 

Źródło i foto: Komenda Powiatowa PSP w Nowym Sączu

Sobota upłynie pod znakiem śnieżyc na Suwalszczyźnie [POGODA]

0

W nocy opady mżawki występować mają od Warmii po wschodnie Kujawy i Ziemię Łódzką oraz na Mazowszu, Mazurach, Lubelszczyźnie i Podlasiu- tutaj również najcieplej. O północy około 2/4 stopni Celsjusza powyżej zera. Na południu i zachodzie sucho i przeważnie pochmurno. Tylko miejscami pojawią się niewielkie rozpogodzenia. Temperatura spadnie tutaj do -1/+2 stopni Celsjusza. Nieco chłodniej do -4 stopni i pogodnie w kotlinach sudeckich. Do północy w wielu regionach jeszcze mglisto. Potem wiatr zacznie rozwiewać mgły.

W ciągu dnia na wschodzie, północy i w centrum znowu pojawi się silny wiatr w porywach do 55 km.h. Dzięki niemu mgły ustąpią.  Na zachodzie i południu powieje słabiej i w kotlinach mgliście. Słońce pojawi się na nizinach i wyżynach Dolnego śląska, Opolszczyzny, Małopolski, Górnego Śląska oraz miejscami na Ziemi Lubuskiej i południu, zachodzie Wielkopolski.

Opady mżawki i deszczu od Terespola po Białowieżę, Białystok, Suwałki, Gołdap przejdą w śnieg, który w południe przybierze postać śnieżycy. W okolicy Sejn, Różanegostoku może spaść do 3-7 cm śniegu. Na zachodnim Podlasiu już raczej bez opadów śniegu- jeśli popada to tylko mżawka. Tutaj w ciągu dnia najchłodniej- od -2 stopni do +1. Im dalej na południe tym cieplej- do nawet 6 stopni Celsjusza w okolicy Brzegu, Namysłowa, Legnicy.

Rolnicy chcą rozmawiać – minister nie. Debata rolnicza w Senacie

0

Dziś w Senacie odbyła się zapowiedziana przez powołany niedawno Sztab Kryzysowy Rolników debata rolnicza nad stanem i perspektywami polskiego rolnictwa w dobie kryzysu gospodarczego. W senacie pojawiła się grupa reprezentująca interesy rolników, zabrakło jednak Ministra Rolnictwa oraz najważniejszych przedstawicieli strony rządzącej.

Debata bez przedstawicieli rządu?

Reprezentujący Sztab Kryzysowy Rolników Michał Kołodziejczak i Sławomir Izdebski nie kryli dziś swojego rozgoryczenia. Mimo, że udało się zorganizować historyczną debatę na temat stanu polskiego rolnictwa w Senacie, są oni rozczarowani postawą najważniejszych przedstawicieli strony rządowej. Na debacie nie stawił się ani Minister Rolnictwa Grzegorz Puda, ani Przewodniczący Sejmowej Komisji Rolnictwa Jarosław Sachajko. Zabrakło również przewodniczącego Senackiej Komisji Rolnictwa Jerzego Chróścikowskiego.

Problemem polskich rolników jest dzisiaj zachowanie rządu. Ignorancja, olewanie, lekceważenie. Bardzo dużo mówią, mało robią. Można powiedzieć, że polski rząd zachowuje się obecnie jak krowa – dużo ryczy, ale mało mleka daje – komentował Michał Kołodziejczak, lider Agrounii.

Potrzebny dialog i warunki do pracy

Michał Kołodziejczak podkreślił istotę budowania dialogu, którego aktualnie nie ma w polskim rządzie. – Chcemy porozmawiać, rozwiązać kilka problemów i normalnie pracować. Nie zgadzamy się z przekazem, jakoby polski rolnik chciał otrzymywać dotacje i tylko z tego budować swoją siłę.

W dramatycznej sytuacji znajdują się dzisiaj cała branża rolnicza. Producenci drobiu sprzedają kurczaki poniżej opłacalności, dopłacając bardzo duże pieniądze do hodowli. Z podobnymi problemami mierzą się producenci warzyw, czy trzody chlewnej.

Lider Agrounii zapowiedział także, że razem ze sztabem wystosują zaproszenie dla polityków na polską wieś, aby mogli się przekonać jak ona naprawdę wygląda. Największym problemem wsi jest to, że politycy nie rozmawiają z rolnikami.

Marszałek Grodzki: wszystkim powinno zależeć, aby rolnictwo zostało obronione

Debatę w Senacie otworzył Marszałek Tomasz Grodzki – Życzyłbym sobie, aby raport z tej debaty stanowił podstawę do dalszych działań parlamentarnych i legislacyjnych. Zaapelował do postawienia skutecznej diagnozy rolnictwa – wskazania największych problemów oraz wspólne wypracowanie działań ratujących cały sektor. Podkreślił, że wszystkim nam powinno zależeć na obronie i ochronie polskiego rolnictwa oraz sektora żywnościowego przed skutkami pandemii koronawirusa.

Przedstawiciele sztabu kryzysowego rolników po delegacji mają nadzieję, że dzisiejsza debata w Senacie to początek dialogu który umożliwi im dalsze rozmowy, a nawet współpracę. 

Super odmiana na start

0

Niezmiennie poszukujemy odmian spełniających nasze oczekiwania, najbardziej wydajnych, ekonomicznych w warunkach naszego gospodarstwa. Jest to proces złożony i wbrew pozorom wcale niełatwy. Firmy hodowlane proponują wiele rozwiązań, tych najlepszych, nowoczesnych, ale w tym wszystkim potrzebne jest fachowe, obiektywne doradztwo.

Optymalne dostosowanie walorów odmiany dla potrzeb klimatyczno-glebowych gospodarstwa, maksymalne wykorzystanie cech genetycznych to zadanie dla profesjonalnego doradcy. Skuteczne doradztwo powinno być zbudowane na zaufaniu i niezakłamanym przekazie. W rzeczywistości spotykamy się z różną formą zabiegów handlowych. Jedno jest pewne, że do zawiedzionego producenta nie mamy po co wracać.

Cechy kukurydzy P8834

W tym artykule podejmę próbę zarekomendowania odmiany, która łączy wiele pozytywnych cech niezbędnych w racjonalnej uprawie kukurydzy na ziarno. Mowa o odmianie P8834. Jest to pierwsza odmiana, która od początku mojej pracy w nowej formacji bardzo mnie zainteresowała. Kompaktowa, typ rasowego ziarnowca, klasyczne ziarno dent. Niebyt wysoka, z kolbą osadzoną w środku ciężkości. W 2019 roku, a był to rok znakomity dla uprawy kukurydzy, nie ustępowała w plonowaniu odmianom z grupy średniopóźnej. FAO 250 zobowiązuje do wczesności i taka jest. Właściwa korelacja plonu i wilgotności polega na uzyskaniu wysokich plonów przy zachowaniu odpowiednio niskiej wilgotności. Często zapominamy, że sporo pieniędzy ucieka nam przez komin suszarni na skutek wysokich kosztów suszenia. Odmiana daje szansę na zbiór w terminie, gdzie jest jeszcze możliwość na zagospodarowanie pola pod zasiew pszenicy ozimej. Plon ziarna idzie w parze z bardzo intensywnym zrzutem wody w końcowej fazie wegetacji. Tzw. dry-down to cecha, która pozwala na luzowanie okrywy liściowej i intensywne oddawanie wody z powierzchni ziarniaków. Proces jest możliwy w przypadku, gdy jeszcze mamy zielone elementy rośliny. Mity, że przymrozki przyczyniają się do spadku wilgotności ziarna są mocno przekłamane. Pompą odpowiedzialną za spadek wilgotności ziarna są zielone liście rośliny. Dużym nieszczęściem dla kukurydzy są i będą  przymrozki wrześniowe i wczesnopaździernikowe. W ich następstwie mamy do czynienia z redukcją cukrów, co w konsekwencji hamuje proces oddawania wody oraz budowę masy właściwej ziarniaków . Proces formowania skrobi jest zakończony, co w efekcie końcowym mocno ogranicza plon.

Specyficzny rok 2020 był trudnym testem dla tolerancji odmian na chłody w początkowym okresie rozwoju. Wigor początkowy, tak mocno zwiazany z naszym klimatem limituje pierwsze kroki rośliny. Moje obserwacje wskazują, że P8834 jest jedną z najlepszych odmian tolerujących warunki chłodnej wiosny. Rośliny osiągają kolejne fazy rozwoju w sposób niezakłócony. Nie obserwuje się zahamowania rozwoju kolejnych liści oraz ich przebarwień na skutek blokady magnezu czy fosforu.

Reakcja odmiany na zmianę obsady

Kierowany ciekawością zawodową postanowiłem sprawdzić reakcję odmiany na zmianę obsady. W kilku wytypowanych gospodarstwach na terenie województw podkarpackiego, małopolskiego i lubelskiego przeprowadziłem test sprawdzający cechy kolb fix/flex odmiany. Przypomnę, że kolba typu fix cechuje się niezmiennością gabarytów w przypadku zagęszczenia obsady. Z kolbą typu flex mamy reakcję odwrotną.

Wykonane doświadczenia wskazały, że odmiana P8834 jest typowym flexem. Zagęszczenie obsady spowodowało zwiększenie ilości rzędów na kolbie, a jednocześnie MTN ziarniaków była mniejsza. Z reguły było to 16-18 rzędów. W przypadku niskiej obsady, liczba rzędów malała (14-16 rzędów), a  MTN wzrastała. Liczba ziarniaków w rzędzie oscylowała w przedziale 36-38 szt. Na terenie gospodarstw Święte i Siennica Różana uzyskano niewielki wzrost plonów. W przypadku GR Radłów i ZD IHAR Grodkowice obserwowano nieznaczne załamanie plonu. Okazało się, że najbardziej optymalną normą wysiewów był standard gospodarstw tzn: GR Święte 89 tys/ha, GR Radłów 88 tys/ha, GR Siennica Różana 86 tys/ha i ZD IHAR Grodkowice 84 tys/ha. Poniżej tabela.

Gospodarstwo/norma wysiewu83 tys/ha84 tys/ha86 tys/ha 88 tys/ha89 tys/ha90 tys/ha91 tys/ha92 tys/ha94 tys/ha
GR Święte130321313212928
GR Radłów1264712168
GR Siennica Różana1321513179
ZD IHAR Grodkowice1319413069
Wyniki doświadczeń 2020

Na zakończenie moich rozważań pragnę dodać, że P8834 jest AQUAmax-em, a więc rozwiązaniem na trudne warunki, związane z okresowym niedoborem wody i wysokimi temperaturami, szczególnie w newralgicznych fazach rozwojowych rośliny. Inteligentna inżynieria genetyczna umożliwia racjonalną gospodarkę wodną rośliny oraz maksymalne wykorzystanie warunków do uzyskania najwyższych plonów.

Opinia rolnika na temat odmiany

Walory odmiany docenił również znany producent  kukurydzy z Małopolski Pan Andrzej Kijak, z GR Radłów:

– W naszym gospodarstwie uprawiamy kukurydzę na ziarno i właśnie dlatego, jako odmianę typowo ziarnową wybrałem odmianę P8834, któą posialiśmy na 15 ha. Jako, że zależy nam na siewie pszenicy ozimej na polach po kukurydzy odpowiada nam również FAO kukurydzy P8834 na poziomie 250. Już na początku sezonu widać było wyraźna różnicę w stosunku do innych uprawianych przez nas odmian. P8834 wyróżniała się bardzo dobrym wigorem wiosennym i tempem wzrostu. Rośliny początkowo były wyraźnie (nawet o 30 cm) wyższe od innych odmian. W pełni zaziarnione, imponujące kolby cieszyły oko i dawały nadzieję na dobre jesienne efekty. Mimo mokrego, ekstremalnie trudnego dla kukurydzy roku, zauważyliśmy też, ze P8834 zdecydowanie lepiej niż inne odmiany oddaje wodę. Przy zbiorze na przełomie października i listopada wilgotność ziarna wynosiła 27,5% – co po wysuszeniu do 14% dało nam dobry plon na poziomie 12,6 t/ha, co stanowi o sukcesie produkcji. Kukurydzę P8834 uprawialiśmy pierwszy sezon, ale sprawdziła się, dlatego będziemy siać ją ponownie.

Walory odmiany P8834 zostały potwierdzone najwyższą pozycją w doświadczeniach rozpoznawczych, w grupie średniowczesnej COBORU za 2019 rok oraz doświadczeniach wewnętrznych firmy Pioneer. W roku bieżącym jest odmianą w topie trzech najlepiej plonujących odmian Pioneer na terenie kraju.

Polecam odmianę plenną, pewną i stabilną.

Jarek Żurek
Senior Agronomist
Corteva Agriscience Polska

Rynek wołowiny. Koniec listopada przyniósł podwyżki

0

W dniach 23–29.11.2020 cena zakupu żywca wołowego uległa zmianie. Skupowano go po 6,27 zł/kg, o 12 gr więcej niż przed tygodniem. 

Pod koniec listopada br. zakłady mięsne sprzedawały kompensowane ćwierćtusze wołowe z młodych buhajków do 2 lat średnio po 13,35 zł/kg wobec 13,19 zł/kg tydzień wcześniej. Ceny tego asortymentu kształtowały się na poziomie o 2% wyższym niż przed miesiącem i o 4% wyższym niż przed rokiem.

Najmłodsze byczki 8-12 miesięczne delikatnie potaniały. W raporcie kilogram wagi żywej kosztował 6,61 względem 6,64  z zeszłego tygodnia. Cena ta jest niższa o 0,5% w stosunku do minionego tygodnia i o 1,2% niższa niż rok temu.

Byki 12-24 miesięczne utrzymały  wyższy poziom cen niż ostatnio. Wyceniane były na 7,14 zł/kg względem 7,02 zł. W porównaniu do analogicznego okresu 2019 ich cena jest wyższa o 4,6%.

Najstarsze byki <24 msc zanotowały wzrost cen. W skupie za w.ż otrzymać było można 7,11 zł, o 1,7% więcej niż w minionym raporcie

 Cena krów również wzrosła. W skupie za kilogram wagi żywej zyskać było można 4,79 zł/kg, o 7 gr więcej niż w ostatnim raporcie.

Jałówki w skali tygodnia podrożały o 1,5%. Cena za kilogram w.ż wynosiła 6, 65 zł/kg o 9 gr więcej.

Cena za MPC byków kształtowała się w zakresie: 12,09-13,39 zł/kgjałówek: 12,85 zł/kg a krów: 9,83 zł/kg.

* – jest to cena netto (bez VAT) zapłacona dostawcom bydła za dostarczony do rzeźni pełnowartościowy żywiec wołowy na bazie franco zakład. Cena ta zawiera również wszelkie dodatkowe płatności (premie, nagrody itp.) niezależnie od okresu w jakim zostały wypłacone.
**- w.ż.- waga żywa ( cenę za wagę żywą wyliczono stosując średnie wskaźniki wydajności rzeźnej uzyskane w Polsce (średnia ważona) w latach 2011-2015: bydło ogółem – 0,518 (było 0,507); byki do 2 lat – 0,539 (było 0,550); byki > 2 lat – 0,535 (było 0,520); wolce – 0,54 (było 0,540); krowy – 0,465 (było 0,478) i jałówki – 0,516 (było 0,530), mpc – masa poubojowa ciepła, mps – masa poubojowa schłodzona, 
*** z uwagi na ustawowy obowiązek nie identyfikowalności danych, ceny nie podano Źródło: Zintegrowany System Rolniczej Informacji Rolniczej (ZSRIR – MRiRW) 
 

źródło: gov.pl
zdj:pixabay.com

Ptasia grypa dotarła na Ukrainę

0

Wirus HPAI rozprzestrzenia się wyjątkowo szybko. Na listę państw z potwierdzonymi ogniskami ptasiej grypy trafiła Ukraina. Światowa Organizacja Zdrowia Zwierząt (OIE) otrzymała od ukraińskich władz zgłoszenie, że wirusa grypy ptaków potwierdzono u ptaków utrzymywanych przydomowo w południowej części kraju. Badania w laboratorium wykazały, że jest to wysoce zjadliwy wirus serotypu H5. 

Rentowność gospodarstw pod znakiem zapytania

Choroba dziesiątkuje stada w całej Europie wywołując presję na ceny skupu. Sytuacja jest o tyle niebezpieczna, że właśnie mamy do czynienia z drastycznie niskimi cenami na skutek pandemii Covid-19. Kolejne perturbacje na rynku mogą okazać się gwoździem do trumny dla wielu hodowców. 

Wirus grypy ptaków bardzo szybko rozprzestrzenia się w Europie. Analiza lokalizacji przypadków HPAI H5 wskazuje, że wirus dotarł do Europy od północnego – wschodu razem z ptakami dzikimi migrującymi pobrzeżem Morza  Bałtyckiego i Morza Północnego, prawdopodobnie z rejonów północno – zachodniej Rosji. Aktualnie krążące w Europie wirusy można podzielić na trzy grupy. W przeważającej ilości przypadków zakażeń mamy do czynienia z wirusem podtypu H5N8, ale pojawiły się również podtypy: H5N5 i H5N1. Najczęściej występujące wirusy H5N8 wywodzą wszystkie swoje geny bezpośrednio od wirusów H5N8 występujących w Europie w sezonie 2016/2017, są natomiast odmienne od wirusów H5N8 z ostatniej epidemii z 2019/2020 roku.

źródło:kzp-ptch.pl

COPA-COGECA wzywa do podpisania umowy

0

Europejska federacja organizacji rolniczych i spółdzielczych COPA-COGECA w imieniu rolników, spółdzielni rolnych, producentów żywności, handlowców i pracowników sektora rolno-spożywczego z państw członkowskich UE wydała wspólne oświadczenie wzywające władze Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii do zawarcia kompleksowej umowy o wolnym handlu taryfowym i kwotowym. 
COPA-COGECA domaga się też wzajemnej harmonizacji  przepisów. Szczególnie tych, które dotyczą regulacji sanitarnych i fitosanitarnych a także technicznych barier w handlu. Ważne jest też dążenie do zachowania równych reguł gry, w tym praw pracowników.

Cła mogą być zabójcze

COPA-COGECA zgłasza też własne postulaty do pilnego spełnienia po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. 

„Po zakończeniu negocjacji będziemy potrzebować natychmiastowej jasności w kwestii przyszłych zasad handlowych między Wielką Brytanią a Unią Europejską. Tak aby uniknąć większych zawirowań gospodarczych i niepewności zatrudnienia w sektorze już mocno dotkniętym przez pandemię Covid-19” – czytamy w deklaracji COPA-COGECA.

Obawy branżowej federacji dotyczą jednak szczególnie wariantu tzw. bezumownego opuszczenia Unii przez Wielką Brytanię, co skutkować będzie także opuszczeniem przez ten kraj jednolitego rynku i unii celnej. A to zaowocuje wdrożeniem procedur celnych, obciążeń regulacyjnych i rosnących kosztów transportu. 

Tragiczne skutki braku umowy

W tym kontekście COPA-COGECA podkreśla, że scenariusz braku porozumienia między UE a Wlk. Brytanią połączony z nałożeniem ceł i wysokich wymogów celnych najprawdopodobniej doprowadzi do tragicznej sytuacji. A firmy rolno-spożywcze odczują większy negatywny wpływ Brexitu niż inne sektory. Wtedy też potrzebny będzie przydział szerokich i precyzyjnie zaplanowanych unijnych środków oraz form wsparcia m.in. z rezerwy dostosowawczej na Brexit. 

Ochrona miejsc pracy  

COPA-COGECA podkreśla też, że niezależnie od sytuacji, po Brexicie publiczne instytucje będą musiały organizować szybkie i skuteczne kampanie informacyjne. Tak aby najefektywniej pomóc przedsiębiorstwom zrozumieć i dostosować się do nowych przepisów i w efekcie dobrze zaplanować działania.

Kolejna ważna kwestia to ochrona praw pracowników i wsparcie dla przedsiębiorstw zmierzające do zachowania  miejsc pracy. A dotyczy to milionów pracowników zatrudnionych w europejskim łańcuchu rolno-spożywczym.

Wezwanie do dialogu 

Europejska federacja rolno-spółdzielcza apeluje też o stałą łączność i dialog Komisji Europejskiej z władzami Wielkiej Brytanii w partnerstwie z organizacjami branżowymi i społecznymi. Szczególnie w kwestii reagowania na potencjalne zakłócenia i sytuacje kryzysowe, które pojawią się po 31 grudnia 2020 r. Dodajmy, że dzień 1 stycznia 2021 to początek stanu w którym Wielka Brytania względem Unii Europejskiej zyska status tzw. państwa trzeciego traktowanego na ogólnych zasadach dotyczących „państw trzecich” lub zgodnie z oddzielną dwustronną umową. Negocjacje nad umową jeszcze trwają. Przy pomyślnym obrocie spraw ma ona zostać uzgodniona do końca roku. 

Źródło: COPA-COGECA
Foto: Pixabay

  

Przed nami ocieplenie [POGODA]

0

Marznące opady deszczu i śniegu do północy pojawią się jeszcze miejscami na Kujawach, Warmii, Mazurach, Podlasiu i w okolicy Kalisza, Turku, Gniezna. Po północy już w calym kraju sucho z dużą ilością chmur i mgieł, które na wschodzie, południu i w centrum kraju ograniczą widoczność do nawet 40 metrów. Temperatura w nocy zamiast spadać będzie rosła i najwyższe wartości zanotujemy nad ranem. Będzie to odpowiednio okolo -2/0 stopni Celsjusza od Pomorza Zachodniego po Kaszuby do 0/+2 stopni Celsjusza na pozostałym obszarze. Nieco cieplej do 3 stopni na południowym wschodzie.

W ciągu dnia znad Bałkanów popłynie cieplejsze powietrze. Na wschodzie najwyższe temperatury zanotujemy około godziny 19-22:00 i wówczas termometry pokażą około 3-4 stopni. Do południa będą to wartości w okolicy 1-2 stopni powyżej zera.

Na pozostałym obszarze najcieplej będzie wczesnym popołudniem. Mrozek na poziomie -1 stopnia utrzyma się tylko na Kaszubach. Na zachodzie i w centrum 2-3 stopnie Celsjusza. Najcieplej w regionach podgórskich- do nawet ponad 5 stopni.

W ciągu dnia na zachodzie i południu pojawi się trochę słońca. Na pozostałym obszarze przeważnie pochmurno. Padać na wschodzie zacznie dopiero po zmroku i będzie to sam deszcz. Spadnie tutaj do północy około 1-3 mm wody.

Wiatr słaby i umiarkowany z południowego wschodu.

Niestety w kolejnych dniach szansa na opady pojawi się ponownie tylko na wschodzie kraju. Na Podlasiu spadnie punktowo nawet 10 mm deszczu i śniegu- w sobotę w wielu miejscach śnieżyce (Podlasie, wschód Mazowsza, Mazury- może i północ Lubelszczyzny). W najbliższych dniach pojawi się artykuł odnośnie sytuacji opadowej w Europie i poszukamy odpowiedzi na pytanie, kiedy zacznie padać.