Strona główna Blog Strona 971

COPA-COGECA wzywa do podpisania umowy

0

Europejska federacja organizacji rolniczych i spółdzielczych COPA-COGECA w imieniu rolników, spółdzielni rolnych, producentów żywności, handlowców i pracowników sektora rolno-spożywczego z państw członkowskich UE wydała wspólne oświadczenie wzywające władze Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii do zawarcia kompleksowej umowy o wolnym handlu taryfowym i kwotowym. 
COPA-COGECA domaga się też wzajemnej harmonizacji  przepisów. Szczególnie tych, które dotyczą regulacji sanitarnych i fitosanitarnych a także technicznych barier w handlu. Ważne jest też dążenie do zachowania równych reguł gry, w tym praw pracowników.

Cła mogą być zabójcze

COPA-COGECA zgłasza też własne postulaty do pilnego spełnienia po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. 

„Po zakończeniu negocjacji będziemy potrzebować natychmiastowej jasności w kwestii przyszłych zasad handlowych między Wielką Brytanią a Unią Europejską. Tak aby uniknąć większych zawirowań gospodarczych i niepewności zatrudnienia w sektorze już mocno dotkniętym przez pandemię Covid-19” – czytamy w deklaracji COPA-COGECA.

Obawy branżowej federacji dotyczą jednak szczególnie wariantu tzw. bezumownego opuszczenia Unii przez Wielką Brytanię, co skutkować będzie także opuszczeniem przez ten kraj jednolitego rynku i unii celnej. A to zaowocuje wdrożeniem procedur celnych, obciążeń regulacyjnych i rosnących kosztów transportu. 

Tragiczne skutki braku umowy

W tym kontekście COPA-COGECA podkreśla, że scenariusz braku porozumienia między UE a Wlk. Brytanią połączony z nałożeniem ceł i wysokich wymogów celnych najprawdopodobniej doprowadzi do tragicznej sytuacji. A firmy rolno-spożywcze odczują większy negatywny wpływ Brexitu niż inne sektory. Wtedy też potrzebny będzie przydział szerokich i precyzyjnie zaplanowanych unijnych środków oraz form wsparcia m.in. z rezerwy dostosowawczej na Brexit. 

Ochrona miejsc pracy  

COPA-COGECA podkreśla też, że niezależnie od sytuacji, po Brexicie publiczne instytucje będą musiały organizować szybkie i skuteczne kampanie informacyjne. Tak aby najefektywniej pomóc przedsiębiorstwom zrozumieć i dostosować się do nowych przepisów i w efekcie dobrze zaplanować działania.

Kolejna ważna kwestia to ochrona praw pracowników i wsparcie dla przedsiębiorstw zmierzające do zachowania  miejsc pracy. A dotyczy to milionów pracowników zatrudnionych w europejskim łańcuchu rolno-spożywczym.

Wezwanie do dialogu 

Europejska federacja rolno-spółdzielcza apeluje też o stałą łączność i dialog Komisji Europejskiej z władzami Wielkiej Brytanii w partnerstwie z organizacjami branżowymi i społecznymi. Szczególnie w kwestii reagowania na potencjalne zakłócenia i sytuacje kryzysowe, które pojawią się po 31 grudnia 2020 r. Dodajmy, że dzień 1 stycznia 2021 to początek stanu w którym Wielka Brytania względem Unii Europejskiej zyska status tzw. państwa trzeciego traktowanego na ogólnych zasadach dotyczących „państw trzecich” lub zgodnie z oddzielną dwustronną umową. Negocjacje nad umową jeszcze trwają. Przy pomyślnym obrocie spraw ma ona zostać uzgodniona do końca roku. 

Źródło: COPA-COGECA
Foto: Pixabay

  

Przed nami ocieplenie [POGODA]

0

Marznące opady deszczu i śniegu do północy pojawią się jeszcze miejscami na Kujawach, Warmii, Mazurach, Podlasiu i w okolicy Kalisza, Turku, Gniezna. Po północy już w calym kraju sucho z dużą ilością chmur i mgieł, które na wschodzie, południu i w centrum kraju ograniczą widoczność do nawet 40 metrów. Temperatura w nocy zamiast spadać będzie rosła i najwyższe wartości zanotujemy nad ranem. Będzie to odpowiednio okolo -2/0 stopni Celsjusza od Pomorza Zachodniego po Kaszuby do 0/+2 stopni Celsjusza na pozostałym obszarze. Nieco cieplej do 3 stopni na południowym wschodzie.

W ciągu dnia znad Bałkanów popłynie cieplejsze powietrze. Na wschodzie najwyższe temperatury zanotujemy około godziny 19-22:00 i wówczas termometry pokażą około 3-4 stopni. Do południa będą to wartości w okolicy 1-2 stopni powyżej zera.

Na pozostałym obszarze najcieplej będzie wczesnym popołudniem. Mrozek na poziomie -1 stopnia utrzyma się tylko na Kaszubach. Na zachodzie i w centrum 2-3 stopnie Celsjusza. Najcieplej w regionach podgórskich- do nawet ponad 5 stopni.

W ciągu dnia na zachodzie i południu pojawi się trochę słońca. Na pozostałym obszarze przeważnie pochmurno. Padać na wschodzie zacznie dopiero po zmroku i będzie to sam deszcz. Spadnie tutaj do północy około 1-3 mm wody.

Wiatr słaby i umiarkowany z południowego wschodu.

Niestety w kolejnych dniach szansa na opady pojawi się ponownie tylko na wschodzie kraju. Na Podlasiu spadnie punktowo nawet 10 mm deszczu i śniegu- w sobotę w wielu miejscach śnieżyce (Podlasie, wschód Mazowsza, Mazury- może i północ Lubelszczyzny). W najbliższych dniach pojawi się artykuł odnośnie sytuacji opadowej w Europie i poszukamy odpowiedzi na pytanie, kiedy zacznie padać.

Dlaczego Premier nie rozmawia z AGRO-unią?

0

Niemal równolegle ze słowami Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Grzegorza Pudy zapraszającego rolników do odwiedzania Ministerstwa i podległych mu instytucji po to by rozmawiać w gabinetach a nie – jak to wczoraj ujął Minister: „jak niektórzy na ulicy…” – w mediach społecznościowych szeroko komentowane są słowa Michała Kołodziejczaka, lidera ogólnopolskiego ruchu rolników AGRO-unia, który już teraz zapowiada kolejną falę protestów.

Posłowie dzwonią i straszą

 – Domagamy się od jakiegoś czasu rozmów z premierem, z ludźmi, którzy faktycznie rządzą w Polsce – mówi Michał Kołodziejczak. – Tymczasem zamiast rozmów otrzymuję telefony od posłów z całej Polski z pretensjami, że my ich obrażamy na manifestacjach. Straszą nas, że jak będziemy strajkować, to wrócą ci, którzy rządzili wcześniej. A co obóz Zjednoczonej Prawicy robi żeby nam pomóc?! – denerwuje się lider AGRO-Unii. – Ci politycy mocno odcięli się od ludzi. Natomiast gdy proszę o podjęcie mediacji z rządem, z władzami, to ci sami posłowie którzy do mnie dzwonią nie chcą się tego podjąć. 

Polska stanie przed świętami

Dlatego Lider AGRO-Unii stwierdził, że jeszcze przed świętami musi nastąpić duża mobilizacja środowisk rolniczych. Ma się też odbyć kolejny duży protest. 

– Polska musi drugi raz stanąć, ale nie na chwilę, nie na dwie godziny. Wybierzemy dzień, na kilka dni przed świętami. Polska będzie musiała stanąć na cały dzień. Wybierzemy też  kilka strategicznych punktów. To musi się wydarzyć, bo nikt nas nie traktuje poważnie! Jesteśmy krajem ślepych polityków i nikt nie chce rozwiązać naszych problemów. Trzeba zaprotestować póki jest nas siła, póki jesteśmy zmobilizowani! Trzeba też pokazać, że jeżeli nie będą z nami rozmawiać, to do świąt nie zejdziemy z dróg!

Mimo zaistniałej sytuacji Michał Kołodziejczak zamierza szukać szans i okazji do prowadzenia rozmów z politykami. Zadeklarował więc, że jutro (11 grudnia 2020 r.), weźmie udział w zapowiadanej na ten dzień senackiej debacie o stanie rolnictwa. 

Minister nic nie może?

Michał Kołodziejczak wyraził również opinię, że żadna organizacja, żaden rolnik nie powinien rozmawiać i spotykać się z Ministrem Rolnictwa i Rozwoju Wsi Grzegorzem Pudą. 

Jeśli umówiliśmy się, że nikt nie idzie na rozmowy z tym człowiekiem, który jest wstawiony na fotel ministra, a jeśli już to rozmawiamy z jedynie premierem. A jednak są tacy, którzy pokątnie idą i zadają pytania, to i ja pytam: Co da wam zadawanie pytań ministrowi, który nic nie może?! Ten człowiek nie jest tam po to, żeby robić nam dobrze! I dlatego należy zadziałać jeszcze mocniej niż dotychczas! – podsumowuje Lider AGRO-unii. 

Źródło i foto: Profil AGRO-unii na FB

Wysokie oceny dla Bayer w zakresie zrównoważonego rozwoju

0

Renomowana organizacja ratingowa „Carbon Disclosure Project” po raz kolejny sklasyfikowała Bayer wśród czołowych międzynaro­dowych firm w kategoriach działań na rzecz klimatu i gospodarki wodnej, przyznając najwyższą ocenę „AA”. Poza Bayer jeszcze tylko jeden podmiot w Niemczech nagrodzono tą oceną we wspomnianych kategoriach. Dzięki zweryfikowanym działaniom na rzecz zapewnienia dostępności czystej wody i przeciwdziałania zmianom klimatycznym Bayer jest postrze­gany jako światowy lider pod względem ambicji, działań i przejrzystości. Bayer jest uwzględniany w rankingach CDP od 2005 roku.

Po raz pierwszy w tym roku Bayer pojawił się również w rankingu „CDP Forest”, uzys­kując wysoką ocenę „B”. Tylko 687 podmiotów wzięło udział w tym badaniu. Służy ono ocenie sposobów zarządzania przez przedsiębiorstwa ryzykiem i możliwościami w odniesieniu do gospodarki leśnej, przejrzystego raportowania postępów i aktywnie przyczynia się do odbudowy lasów i ekosystemów.

– W ciągu ostatniego roku poczyniliśmy kolejne postępy w zakresie zrównoważonego rozwoju, który stanowi podstawę strategii Grupy – mówi Werner Baumann, prezes Bayer AG i dyrektor ds. zrównoważonego rozwoju. – Nasza działalność w dziedzinie zdrowia i wyżywienia pozwala nam w znaczący sposób przyczyniać się do poprawy jakości życia ludzi, przy jednoczesnym poszanowaniu zasobów planety. Rating CDP jest dla nas ważnym potwierdzeniem faktu, że jesteśmy jedną z czołowych firm na świecie w dziedzinie zrównoważonego rozwoju.

– Gratulujemy wszystkim firmom, które znalazły się na tegorocznej liście z najwyższymi ocenami. Przejęcie wiodącej roli w zakresie przejrzystości działań na rzecz ochrony środowiska jest jednym z najważniejszych kroków, jakie mogą podjąć przedsiębiorstwa, a w pełnym wyzwań roku naznaczonym przez COVID-19 jest to tym bardziej znamienne – podkreśla Paul Simpson, dyrektor generalny CDP. – Ranking firm, które uzyskały najwyższe oceny, docenia te podmioty, które już dziś podejmują działania przygotowujące je do objęcia wiodącej roli w gospodarce przyszłości.

Tegoroczne działania

W ostatnich dwunastu miesiącach Bayer poczynił istotne postępy w dziedzinie zrównowa­żonego rozwoju. Oto kilka przykładów:

  • Inicjatywa Science Based Targets potwierdziła, że Bayer czyni adekwatne wysiłki, aby ograniczyć globalne ocieplenie do 1,5°C, zgodnie z wymogami Porozu­mienia Paryskiego. W tym celu do 2029 roku firma zredukuje emisje o 42 proc. w porównaniu z rokiem 2019. Jeszcze w tym roku Bayer zmienił dostawców energii elektrycznej w Hiszpanii i Meksyku, przestawiając się na zieloną energię.
  • Na początku tego roku Bayer jako pierwsza firma w Stanach Zjednoczonych i Brazylii opracował przejrzyste, oparte na nauce i współpracy podejście do rozwoju rynku emisji dwutlenku węgla dla rolników. Oznacza to, że rolnicy mogą uzyskać dodatkowe dochody w zamian za wprowadzenie określo­nych praktyk przyjaznych dla klimatu.
  • Po raz pierwszy w sektorze rolnym Bayer dysponuje zewnętrznym modelem, za pomocą którego można zmierzyć wpływ dowolnego środka ochrony roślin na środowisko naturalne we wszystkich uprawach na całym świecie. Bayer dokonał już przeglądu całej swojej oferty i globalnych zastosowań.
  • Od 2021 roku 20 proc. celów ilościowych całej Grupy, w tym cele w zakresie ochrony klimatu, będzie brane pod uwagę przy ustalaniu długoterminowego wynagro­dzenia zmiennego zarządu i kadry kierowniczej wyższego szczebla. Zrównowa­żony rozwój jest już stałym składnikiem zmiennego wynagrodzenia rocznego wszystkich pracowników.
  • Powołana w tym roku zewnętrzna Rada ds. Zrównoważonego Rozwoju rozpoczęła już pracę.
  • Oprócz działań na rzecz klimatu, strategia zrównoważonego rozwoju Bayer ma na celu poprawę jakości życia ludzi. Na przykład w tym roku w ramach programu „Better Farms, Better Lives”, Bayer udzieli wsparcia nawet dwóm milionom niewielkich gospodarstw rolnych, które ucierpiały w wyniku COVID-19. Bayer współpracuje również z „The Challenge Initiative” w celu opracowania rozwiązań w dziedzinie planowania rodziny i zdrowia reprodukcyjnego dla kobiet i dziewcząt mieszkających w zubożałych obszarach miejskich w Afryce i Azji. W tym roku Bayer dotarł do 42 mln ludzi w społecznościach, które nie posiadają wystarczających zasobów ekonomicznych lub medycznych, oferując bardziej dostępne rozwiązania w zakresie samowystarczalnej opieki zdrowotnej. Wszystkie te działania stanowią element przyczyniający się do realizacji celów Bayer do 2030 roku: w krajach o niskich i średnich dochodach Bayer dąży do zapewnienia 100 milionom rolników dostępu do nowoczesnych metod produkcji rolnej, a 100 milionom kobiet dostępu do nowoczesnych zasobów planowania rodziny. Bayer ma również nadzieję zapewnić 100 milionom ludzi dostęp do codziennej opieki zdrowotnej.

Proces rocznej oceny CDP jest powszechnie uznawany za złoty standard z perspektywy przejrzystości działań korporacyjnych w zakresie ochrony środowiska. W 2020 roku ponad 515 inwestorów zarządzających aktywami o wartości przekraczającej 106 bln USD i ponad 150 głównych klientów, których wydatki związane z zamówieniami przekroczyły wartość 4 bln USD, wezwało firmy do korzystania z platformy CDP w celu ujawnienia danych dotyczących wpływu na środowisko, ryzyka i możliwości. W tym roku do oceny CDP przystąpiła rekordowa liczba 9600 podmiitów. Zastosowane kryteria obejmowały kompletność oświadczeń, świadomość i zarządzanie ryzykiem środowiskowym oraz dowody dobrych praktyk.

Źródło: informacja prasowa

Skup zbóż. Stawki za pszenicę lecą w dół

0

Na światowych giełdach ceny pszenicy w ostatnim tygodniu mocno się obniżyły co wpłynęło na krajowe cenniki. Z uwagi na fakt, że mamy grudzień i sprzedaż w portach kończy się zazwyczaj w połowie miesiąca a zaczyna dopiero po nowym roku to ceny pszenicy pomimo obniżek i tak utrzymują wysoki poziom. Również na rynku pasz zaczyna się studzenie popytu, który na koniec roku jest mniejszy.

Tydzień 22–29.11.2020  na krajowym rynku zbóż

 Największe tempo wzrostu dotyczyło pszenicy konsumpcyjnej i pszenżyta, jęczmień paszowy i żyto konsumpcyjne Natomiast znaczne obniżki objęły owies paszowy oraz jęczmień browarniany. Z zebranych danych udostępnionych przez ZSRiR możemy wyczytać, że w dniach 22–29.11.2020 r. pszenicę konsumpcyjną skupowano przeciętnie po 842 zł/t wobec 832 zł/t tydzień wcześniej. Cena ta była o 1% wyższa niż tydzień wcześniej i o 2% wyższa niż przed miesiącem. Jednocześnie pszenica konsumpcyjna była o 19% droższa niż przed rokiem. W przypadku pszenicy paszowej cena nie uległa dużej zmianie. W skupie w rozpatrywanym tygodniu uzyskać było można  852 zł/t, o 5 zł więcej.

Za żyto konsumpcyjne średnio w kraju uzyskiwano  576 zł/t, tyle samo w poprzednim tygodniu.  o 1% droższe niż rok wcześniej.   Żyto paszowe kosztowało tyle samo co ostatnio. W kraju za tonę surowca uzyskać było można 618 zł/t.

Za jęczmień paszowy średnio w kraju uzyskiwano 673 zł/t, jedynie o 9 zł więcej niż tydzień wcześniej. Jęczmień browarniany w skali tygodnia potaniał o 2,5%. Za tonę w skupie otrzymać można było 695 zł/t o 18 zł mniej niż minionym raporcie. W przypadku jęczmienia konsumpcyjnego cena uplasowała się na poziomie delikatnie wyższym niż ostatnio tj. 705 zł/t

Średnia cena owsa konsumpcyjnego wyniosła  587 zł/t i była o podobna do cen zeszłego tygodnia. Cena owsa paszowego znacznie spadła. W skupie otrzymać było można 551zł/t.

 Pszenżyto w minionym raporcie zanotowało wzrost cen. Na rynku krajowym cena wynosiła 714 zł/t. wobec 707 w ubiegłym tygodniu.

ZESTAWIENIE CEN W SKUPACH ZBÓŻ/ ceny podane w netto/tona na dzień 09.12.2020

Jak co tydzień, na podstawie wywiadu telefonicznego z poszczególnymi punktami skupu, sporządziliśmy zestawienie cen. Obecnie za pszenicę konsumpcyjną netto można otrzymać od 780 do 900 zł/t, za pszenicę paszową od 750 do 840 zł, za żyto od 460 do 640 zł, za pszenżyto od 600 do 760 zł, za jęczmień 600 do 860 zł a za owies od 470 do 680 zł. W tym tygodniu mamy do czynienia z podwyżkami ak i obniżkami.

województwoFirmaJęczmień browarnyJęczmieńpaszowy Żyto konsumpcyjneŻyto paszowePszenżytoPszenica konsumpcyjna Pszenicapaszowaowies konsum.owies paszowy
dolnośląskieFRUMENTAL Jerzy Linkiewicz 600.00 zł  530.00 zł 500.00 zł(+20) 620.00 zł(+50)  820.00 zł  770.00 zł    520.00 zł 
kujawsko-pomorskieAl-Samer Sp. z o. o. oddz. Włocławek600.00 zł600.00 zł  530.00 zł(+30)640.00 zł(+40)800.00 zł(-40) 750.00 zł(-30) 480.00 zł480.00 zł
Kujawsko-pomorskie; pomorskie; zachodnio-pomorskiePolish Agro             670-700.00 zł 620-640.0 zł620-640.00 zł740-750.00 zł860-875.00 zł/830-840.00 zł/  
lubelskieWS TRADE PLUS SP. Z O. O./Puławy640-660.00 zł640-660.00 zł  490-520.00 zł(+10)490-510.00 zł(+10) 620-650.00 zł(+10)  780-840.00 zł(-20) 750-770.00 zł(-10)   480-510.00 zł 480-510.00 zł   
lubuskiePHU AGROIMPEX SP. Z O.O.670.00 zł     650.00 zł(-20)  600.00 zł(-20) 600.00 zł(-20)  680.00 z(-30)ł 840/850.00 zł(-20)   780.00 zł(-100)  570.00 zł   
mazowieckieBIMAR Marta Bicz/ Zwoleń   460.00 zł  600.00 zł   750.00 zł     470.00 zł 
podlaskieElewarr Sp. z o. o., oddział Bielsk Podlaski     790.00 zł    
pomorskieZIARN-POL Sp. z o.o.Kwidzyń 660.00 zł 550-560.00 zł(-30) 530.00 zł(-10)660.00 zł 800-820.00 zł(-20)  770.00 zł(-10)  600.00 zł 600.00 zł(
śląskieMłyn Gospodarczy Marek Kucias Zbrosławice  550.00 zł    800.00 zł     
wielkopolskie„Biuro Maklerskie Warszawskiej Giełdy Towarowej S.A. Sylwester Dudziak”Śrem660-860.00 zł  620-720.00 zł(10/30)  550-640.00 zł 520-620.00 zł 655-760.00 zł(-5) 785-900.00 zł(+5) 755-835.00 zł(-5)  580-680.00 zł 540-640.00 zł   
-/-Elewarr Sp. z o. o., oddział Gądki630.00 zł 610.00 zł  530.00 zł  510.00 zł  630.00 zł  810.00 zł 770.00 zł   
zachodniopomorskieAlsamer Sp. z o. o. oddz. Łobez620.00 zł 620.00 zł570.00 zł  550-570.00 zł   650.00 zł  830-840.00 zł(-10/20)    540-550.00 zł  540-550.00 zł

źródło: Ministerstwo Rolnictwa I Rozwoju Wsi. Zintegrowany system rolniczej informacji rynkowej
kowr.gov.pl

zdj:pixabay.com

Wykryto kolejne ognisko choroby

0

We wtorek (8 grudnia 2020 r.), w godzinach popołudniowych Główny Lekarz Weterynarii na podstawie pozytywnych wyników badań przeprowadzanych w Laboratorium Państwowego Instytutu Weterynaryjnego – Państwowego Instytutu Badawczego w Puławach, potwierdził wystąpienie 38. w 2020 r. (szóstego w II półroczu br.), ogniska grypy ptaków HPAI. 

Ferma indyków z Sierakowie 

Ognisko zlokalizowano w gospodarstwie w miejscowości Sieraków w gminie Gostynin (powiat gostyniński, woj. mazowieckie). W fermie utrzymywano 34 272 indyków rzeźnych w wieku 11 tygodni. To drugie ognisko HPAI na obszarze województwa mazowieckiego w tym półroczu. Próbki do badań laboratoryjnych zostały pobrane po tym jak w poniedziałek, 7 grudnia br., hodowca powiadomił Inspekcję Weterynaryjną o zwiększonej śmiertelności stada. 
W gospodarstwie wdrożono już czynności wynikające z procedur dotyczących likwidacji choroby, określonych w rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 18 grudnia 2007 r. w sprawie zwalczania grypy ptaków.

Źródło: GIW
Foto: Pixabay 

Światowe ceny artykułów spożywczych rosły w listopadzie najszybciej od ośmiu lat

0

Według Światowej Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) światowe ceny artykułów spożywczych wzrosły w listopadzie aż o 6,5%. Był to szósty z rzędu wzrost wskaźnika FAO, ale tym razem skala wzrostu miesięcznego była największa od lipca 2012 roku. Światowe ceny żywności były w listopadzie najwyższe od grudnia 2014 roku. Silny wzrost indeksu cen żywności był konsekwencją wyższych cen olejów roślinnych, cukru zbóż, przetworów mlecznych i w minimalnym zakresie mięsa.

Indeks cen żywności FAO, który śledzi międzynarodowe ceny najczęściej sprzedawanych artykułów spożywczych, osiągnął w listopadzie wynik 105,0 pkt, czyli był o 3,9% wyższy niż w październiku i 6,5% wyższy niż przed rokiem.

Indeks cen żywności FAO (lata 2017-2020):

Tym razem rosły wszystkie subindeksy składające się na indeks cen żywności.

Indeks cen zbóż wzrósł w listopadzie do 114,4 punktu (2,5% w porównaniu z październikiem) i był o 19,9% powyżej wartości sprzed roku.

Zmniejszone zbiory pszenicy w Argentynie doprowadziły do ​​wyższych cen eksportowych, a ceny kukurydzy rosły z powodu zmniejszonej produkcji w Stanach Zjednoczonych i na Ukrainie oraz dużych zakupów ze strony Chin.

FAO obniżyła swoją prognozę globalnej produkcji zbóż do 2,742 mld ton w 2020 r. Prognoza jest nadal rekordowo wysoka i jest o około 1,3% wyższa od wyniku z poprzedniego roku.

Według raportu podaży i popytu na zboża FAO, światowa produkcja gruboziarnistych zbóż wyniesie łącznie 1,470 miliarda ton, pszenicy 761,7 miliona ton, a ryżu 508,4 miliona ton.

Przewiduje się, że światowe zużycie zbóż w sezonie 2020/21 wyniesie 2,744 mld ton, co oznacza 1,9% wzrost w porównaniu z rokiem poprzednim. FAO przypisuje ten skok zwiększonemu wykorzystaniu kukurydzy i sorgo w paszach w Chinach oraz wzrostowi produkcji etanolu na bazie kukurydzy w Stanach Zjednoczonych i Brazylii.

FAO oczekuje, że na koniec sezonu 2020/21 światowe zapasy zbóż spadną do najniższego od pięciu lat poziomu 866,4 mln ton.

FAO oczekuje, że światowy handel zbożami w latach 2020-21 wzrośnie z powodu wzrostu sprzedaży kukurydzy w Stanach Zjednoczonych i ciągłego popytu ze strony Chin, przewidując wzrost o 3,4%, czyli 454,6 mln ton.

Indeks cen olejów roślinnych wzrósł w listopadzie o ogromne 14,5% (miesiąc do miesiąca) osiągając najwyższy poziom od marca 2014 roku.

Rajd odzwierciedla głównie dodatkowe skoki cen oleju palmowego w połączeniu z dalszym wzrostem soi, rzepaku i wartości oleju słonecznikowego. Międzynarodowe notowania cen oleju palmowego wzrosły szósty miesiąc z rzędu, czemu sprzyjały gwałtowne spadki światowych zapasów, ponieważ mniejsza niż tradycyjna produkcja w głównych krajach produkujących zbiegła się z silnym globalnym popytem importowym. Jeśli chodzi o olej sojowy, ceny umocniły się przy ograniczonej dostępności eksportowej w Ameryce Południowej i rosnącym popycie importowym, zwłaszcza z Indii. Podobnie, wartości oleju rzepakowego i słonecznikowego uległy dalszemu wzmocnieniu przy ograniczonych dostawach. W międzyczasie umacniające się ceny ropy naftowej wsparły również ceny olejów roślinnych.

Indeks cen produktów mlecznych wzrósł w listopadzie o 0,9% (m/m) i zbliżył się do 18-miesięcznego szczytu. Ostatni wzrost był w dużej mierze spowodowany wyższymi cenami masła i sera, odzwierciedlającymi stały wzrost światowego popytu na import oraz wzrost sprzedaży detalicznej w Europie, który zbiegł się z sezonowym spadkiem produkcji mleka w regionie. Z kolei po sześciu miesiącach kolejnych wzrostów ceny odtłuszczonego mleka w proszku spadły z powodu wolniejszego tempa zakupów w Azji, zwłaszcza w Chinach, w połączeniu ze zwiększoną globalną dostępnością eksportową, w tym nadwyżkami proszku w Indiach. Pomimo wzrostu popytu na dostawy spotowe z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej, zwłaszcza z Algierii, mniejsze zakupy Chin zaważyły ​​na notowaniach cen pełnego mleka w proszku.

Notowania poszczególnych subindeksów:

Indeks cen cukru wynosił średnio 87,5 punktu w listopadzie, co oznacza wzrost o 2,8 punktu (3,3%) w porównaniu z październikiem, co stanowi drugi z rzędu miesięczny wzrost. Wzrost międzynarodowych notowań cukru w ​​listopadzie był spowodowany głównie przez mocniejsze nowe dane potwierdzające wcześniejsze oczekiwania dotyczące globalnego niedoboru produkcji w sezonie marketingowym 2020/21. Oczekiwania te wynikają ze słabszych perspektyw plonów w UE, Tajlandii i Federacji Rosyjskiej, ponieważ niekorzystne warunki pogodowe negatywnie wpłynęły na plony. Ceny cukru otrzymały również dalsze wsparcie w następstwie upraw trzciny cukrowej zniszczonych przez huragan i infrastruktury w Nikaragui, Hondurasie i Gwatemali.

Indeks cen mięsa wynosił średnio 91,9 punktu w listopadzie, co oznacza wzrost o 0,8 punktu (0,9%) miesiąc do miesiąca. Jest to pierwszy wzrost od stycznia, ale nadal 14,6 punktu (13,7%) poniżej jego wartości w analogicznym miesiącu ubiegłego roku. Międzynarodowe ceny mięsa wołowego wzrosły, po czterech miesiącach kolejnych spadków, ze względu na silny popyt z Chin i napięte dostawy z Oceanii. Ceny wieprzowiny nieznacznie wzrosły, czemu sprzyjało szybkie tempo zakupów dokonywanych przez Chiny przy niskiej dostępności zwierząt gotowych do uboju w Brazylii, podczas gdy Niemcy i Polska nadal nie mogą eksportować na rynki azjatyckie z powodu wybuchów afrykańskiego pomoru świń.

Andrzej Bąk – eWGT
Źródło: FAO

Gobarto otwiera nowoczesną hodowlę zarodową

0

Już wkrótce rozpocznie się zasiedlanie hodowli zarodowej trzody chlewnej w Zalesiu. Warta prawie 100 mln zł inwestycja Grupy Gobarto ogrzewana będzie wyłączenie za pomocą zielonej energii. To przedsięwzięcie może pozwolić na rozwój odbudowę i uniezależnienie się  rynku trzody chlewnej w Polsce po ciężkim dla hodowców roku 2020. Całkowite uniezależnienie się od sprowadzania warchlaków z zagranicy, przyniosłoby polskiej gospodarce ok. 5 mld zł w perspektywie pięciu lat.

Innowacyjność w parze z ekologią

Położona niedaleko Namysłowa na północnej Opolszczyźnie hodowla zarodowa trzody chlewnej rozpocznie działalność w grudniu 2020 r. Zalesie zasiedli ponad sześć tysięcy loch i będzie to największy tego typu obiekt w Polsce, do tego ogrzewanym wyłącznie produkowanym przez siebie ciepłem. 

– Inwestycja w tę nowoczesną hodowlę zarodową to kolejny krok w realizacji programu Gobarto 500. Jeśli chcemy wzmacniać naszą gospodarkę, profesjonalizować sektor rolno-spożywczy oraz wspierać polskich hodowców, musimy być świadomi roli jaką odgrywają tego rodzaju inwestycje w całym łańcuchu produkcji żywności. Nie zapominamy przy tym o środowisku i wdrażamy rozwiązania ograniczające emisję gazów cieplarnianych – mówi Andrzej Goździkowski, Prezes Zarządu Cedrob SA i Przewodniczący Rady Nadzorczej Gobarto SA. 

Obiekty hodowlane zostały połączone z biogazownią. To do niej trafi gnojowica, z której następnie powstanie metan. Zasili on silniki kogeneracyjne wytwarzające energię elektryczną i cieplną. Biogazownia będzie generowała 2 megawaty mocy, dzięki czemu nie będzie konieczne korzystanie z dodatkowych źródeł ogrzewania. 

– Inwestycja w Zalesiu jest ważnym ogniwem Grupy Gobarto. Pozwoli nam rozwijać własną hodowlę trzody chlewnej, a tym samym współpracę z rolnikami z programu Gobarto 500, do których trafią zwierzęta. Przyczyni się także do rozwoju polskiego rynku trzody chlewnej. W hodowli będziemy korzystać z nowoczesnych rozwiązań technologicznych, które wyróżniają Zalesie na tle innych tego typu obiektów w Polsce – mówi Marcin Śliwiński, prezes zarządu Gobarto SA.

Środki bezpieczeństwa priorytetem 

Realizując inwestycję, firma położyła ogromny nacisk na bioasekurację. Budynki inwentarskie połączone są specjalnym tunelem technologicznym. Wchodząc do budynku socjalnego, pracownicy mogą dotrzeć do każdego obiektu bez wychodzenia na zewnątrz, co zwiększa bezpieczeństwo zwierząt i eliminuje ryzyko transmisji groźnych dla trzody chorób, w tym ASF. Aby dostać się do strefy hodowli zwierząt (jak również się z niej wydostać) pracownicy będą musieli przejść przez strefę prysznicową. W obiekcie zainstalowano także nowoczesną myjnię dla pojazdów z funkcją ich wyparzania. 

Wysokie wymogi sanitarne spełnia stacja uzdatniania wody o wydajności powyżej 36 m. sześć. na godzinę. Woda uzdatniana będzie w niej nie tylko przez filtry z wykorzystaniem złóż kwarcowych i katalitycznych, ale także dodatkowo naświetlania lampami ultrafioletowymi, co umożliwi usunięcie niepożądanych bakterii psychrofilnych (żyjących i rozwijających się w niskich temperaturach).

W Zalesiu wykorzystywane będą wyłącznie wodne instalacje grzewcze. Wszystkie obiekty inwentarskie zostały wyposażone w system wentylacji mechanicznej, opartej na sterowanych czujnikami temperatur wlotach powietrza i kominach wentylacyjnych z regulowanymi elektronicznie przepustnicami. Umożliwiają one płynną regulację przepływu powietrza przez komin.

Największą innowacją technologiczną jest indywidualny system żywienia loch – tzw. Easy Slider. Jego zastosowanie będzie możliwe dzięki wyposażeniu wszystkich loch w specjalne chipy. W budynkach późnej ciąży zainstalowano kojce (tzw. monobloki), do których pasza podawana jest automatycznymi podajnikami zarządzanymi przez sterowniki oraz komputer centralny. Identyczny system oparty na wzorcach kanadyjskich zastosowano w każdym z 1400 stanowisk porodowych. Dzięki niemu każda locha otrzyma odpowiednią ilość zbilansowanej paszy, dostosowaną do swoich indywidualnych potrzeb.

Impuls dla uniezależnienia się od importu 

Powstanie obiektu to także duży krok w stronę uniezależnienia się od importu warchlaków. W samym tylko 2019 r. do Polski sprowadzono około 7 mln sztuk trzody chlewnej, głównie z Danii. Wydano na ten cel ponad 2,1 mld zł. Z danych Według UN Comtrade wynika, że nasz kraj jest drugim na świecie importerem żywych prosiąt. Wyprzedzają nas tylko Niemcy. W analizie z 2017 r. specjaliści z firmy doradczej EY obliczyli, za polska gospodarka mogłaby zyskać ok. 5 mld zł w perspektywie pięciu lat, gdyby import udało się zastąpić produkcją krajową. 

Ile trzeba będzie czekać na efekty?

Obiekt osiągnie pełną zdolność hodowlaną w czwartym kwartale 2021 r. Do rolników z programu Gobarto 500 będzie trafiać rocznie około 180 tys. warchlaków. Hodowla w Zalesiu powstała na początku lat 70. XX wieku i funkcjonowała jako Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowe „Ferma-Pol”. Pod koniec 2016 r. nowym właścicielem Zalesia została Grupa Gobarto, która poprzez spółkę Agro Duda kupiła od Skarbu Państwa 100 proc. udziałów w „Ferma-Polu” za ponad 22 mln zł. Grupa przeprowadziła gruntowną modernizację Zalesia.  Te innowacyjne przedsięwzięcie może zmienić przyszłość polskiej hodowli tuczników, wszystko wnioskuję, że na lepsze.

źródło:Gobarto500

Rynek drobiu. Do kiedy potrwa zamieszanie w skupie brojlerów?

0

Koniec roku niezbyt łatwy dla hodowców drobiu przynosi nowe notowania a wraz z nimi kolejne obniżki cen. Ptasia grypa i koronawirus wpłynęły znacznie na rynek drobiarski.  Według  Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz zamieszanie w skupie brojlerów potrwa jeszcze prawdopodobnie do końca roku. Miejmy nadzieje że niskie ceny skończą się wraz z ostatnim tygodniem roku 2020.

Po ile brojler a po ile tuszka?

Według danych Zintegrowanego Systemu Rolniczej Informacji Rynkowej MRiRW w dniach 23–29.11.2020 r. na rynku krajowym odnotowano dalszy spadek cen skupu kurzego, przy kolejnym wzroście cen gęsi tuczonych. 

źródło: ZSRiR

Według danych zebranych przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wynika, że w dniach 23-29.11.2020 r. tuszki kurcząt patroszonych zbywano średnio po 3,49 zł/kg, prawie o 6% taniej niż przed tygodniem. Cena tuszek indyków utrzymała się na poziomie sprzed tygodnia i wyniosła 9 zł/kg. Był to poziom cen o 9% niższy niż w analogicznym okresie 2019 r.

Cena za kilogram brojlera kolejny raz spadła i wynosiła średnio ok. 3,04 zł/netto. Była to cena o 2 gr/kg niższa niż w poprzednim tygodniu 

Kaczki w przeciągu tygodnia trzymały podobny poziom cen co w minionym raporcie. W skupie za kilogram kaczki można było uzyskać ok. 4,26 zł/netto, o 1 gr mniej niż ostatnio.

Ceny w skupie indyków zachowywały się różnie. Za indyki dostawcy uzyskiwali przeciętnie 4,16 zł/kg wobec 4,29 zł/kg tydzień wcześniej. W przypadku indyczków cena utrzymała się na poziomie niższym o 3 grosze tj. 4,05 zł/kg.

Za gęsi tuczone w skupie płacono średnio 8,25 zł/kg wobec 8,06 zł/kg tydzień wcześniej o  10% więcej niż przed miesiącem. 

źródło: gov.pl
kowr.pl

Drzwi otwarte Ministra Pudy

0

W gabinetach a nie na ulicy?

Krótką konferencją prasową podsumowano dzisiejsze (9 grudnia br.) spotkanie Porozumienia Rolniczego przy Ministrze Rolnictwa i Rozwoju Wsi w którym uczestniczyli m.in. przedstawiciele polskich organizacji rolniczych zrzeszonych w europejskiej federacji rolniczych i spółdzielczych związków zawodowych COPA-COGECA.

Otwarte drzwi a nie ulica?

– Przede wszystkim dziękuję za dzisiejszą dyskusję – powiedział Minister Rolnictwa Grzegorz Puda. – Pragnę jeszcze raz podkreślić, że będę prowadził w ministerstwie politykę otwartych drzwi. Chcę zaprosić wszystkich rolników do korzystania z mądrości ministerstwa. Zapraszam też do KOWR i do ARiMR. Rozwiązujmy problemy nie na ulicy jak niektórzy ale w trakcie dyskusji i w naszych biurach. My chcemy pomagać i będziemy pomagać

W tym kontekście, do przykładów już podjętych działań pomocowych Minister Puda zaliczył m.in. niedawno ogłoszone wsparcie dla producentów trzody chlewnej prowadzących chów w ramach tzw. cyklu otwartego. 

Trzoda, drób, wołowina

Szef resortu rolnictwa wspomniał też, że dzisiejsze rozmowy poświęcono analizie możliwości wsparcia dla zagrożonych obecnym kryzysem branż. Tu Minister wymienił: producentów trzody chlewnej, drobiu i sektor wołowy. Minister Grzegorz Puda zapowiedział też, że w najbliższym czasie spotka się z Komisarzem Europejskim ds. Rolnictwa i Rozwoju Wsi Januszem Wojciechowskim i Elisą Ferreirą, Komisarz Europejską do Spraw Spójności i Reform. Tematem rozmów będą m.in. możliwości pozyskania wsparcia dla polskich rolników w ramach nowej Wspólnej Polityki Rolnej a także unijnych funduszy spójności. 

Moratorium na pasze z GMO

– Prócz podziękowań za rozmowę chcę wyrazić zadowolenie z niedawnego przyjęcia dwuletniego moratorium na zakaz stosowania pasz produkowanych w oparciu o rośliny genetycznie modyfikowane – stwierdziła Monika Piątkowska, Prezydent Izby Zbożowo-Paszowej. – Dwa lata to niewiele. Jednak w tym czasie środowiska producenckie wraz ze środowiskami naukowymi podejmie prace nad planem zastąpienia modyfikowanej śruty sojowej innymi, krajowymi nośnikami białka. Ta swoista dywersyfikacja kosztować będzie wiele wysiłku, ale z chęcią przystąpimy do działania. To zadanie na wiele lat.


W powyższym kontekście Prezydent IZ-P dodała, że obecna krajowa roczna produkcja wysokobiałkowych składników pasz to 300 tysięcy ton a zapotrzebowanie to wartość rzędu 4 milionów ton w tym 1 milion 300 ton czystego preparatu białkowego. Zastąpienie modyfikowanej genetycznie śruty sojowej nie będzie zatem zadaniem łatwym.  

Tam każdy walczy o swoje!

Trzecim uczestnikiem dzisiejszej konferencji był Marian Sikora Przewodniczący Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych a do niedawna też Wiceprezydent COPA, który wyraził nadzieję na to, że obecne kierownictwo Ministerstwa Rolnictwa wspierać będzie polskie organizacje branżowe i samych krajowych rolników zmagających się z trudami wdrażania przyszłej Wspólnej Polityki Rolnej, Strategii „Od pola do stołu” czy „zachowania bioróżnorodności”. 

– Najważniejsze by rolnicy na tym nie stracili – podkreślał Przewodniczący Marian Sikora. – Ważne by produkcja rolna była opłacalna. To podstawa. Są też oczywiście obawy na przykład o kurczenie się ogólnoeuropejskiego rynku rolnego albo o zastępowanie unijnych rolników i producentów rolnych stosujących się do wyśrubowanych zasad, producentami i dostawcami z zewnątrz. Na to wszystko trzeba szukać odpowiedzi a rozmowy w Unii są twarde. Tam każdy walczy o swoje.


Źródło i foto: profil MRiRW na FB

Pojawią się pierwsze większe opady od wielu tygodni [POGODA]

0

W nocy przewaga chmur, z których na Podlasiu, wschodzie Mazowsza i miejscami w Wielkopolsce i Ziemi Lubuskiej prószyć może ziarnisty śnieg.  Nad ranem opady frontowe pojawią się w Małopolsce i na Podkarpaciu. Padać ma zarówno mżawka jak i deszcz ze śniegiem oraz śnieg. Temperatura w całym kraju spadnie poniżej zera. Tym razem najzimniej będzie na Pomorzu Zachodnim, gdzie lokalnie o poranku zanotujemy 4 stopnie poniżej zera. Najcieplej na południu- tutaj od 0 do 2/3 stopni.

W ciągu dnia opady znad południa kraju dotrą nad Góry Świętokrzyskie, Lubelszczyznę, wschód Ziemi Łódzkiem, Mazowsze. Wieczorem również nad Podlasie, Mazury, Warmię, wschód Kujaw. Niewykluczone, że strefa opadów będzie większa, wówczas popada również na Górnym Śląsku, Opolszczyźnie, wschodzie Wielkopolski, całej Ziemi Łódzkiej oraz na całych Kujawach i Pomorzu Gdańskim.

O ile na wschodzie i na Mazowszu sypać ma śnieg to w zachodniej i południowej części opadów popada marznąca mżawka ( Kujawy, Łódzkie, Opolszczyzna).

Najwięcej do 3-5 mm wody spadnie na Podlasie, Warmię, Roztocze, Podkarpacie i okolice Płocka.

Wiatr na zachodzie i południu słaby. W centrum umiarkowany w porywach do 35 km/h. Na Podlasiu, wschodzie Mazowsza i północy Lubelszczyzny silny w porywach do 55 km/h ze wschodu.

W kolejnych dniach szanse na opady ma wschód kraju- do 8 mm łącznie. Na zachodzie można ogłosić już powracającą suszę, która widoczna będzie wówczas, gdy znacznie się ociepli i wydłuży dzień.

Europa walczy z ołowiem

0

Łowiectwo i gospodarka leśna ma wiele płaszczyzn styku z  rolnictwem. Jednym z nich jest problem emisji ołowiu do środowiska. Szacuje się, że w wyniku stosowania tego metalu w myślistwie i wędkarstwie, w skali całej Unii Europejskiej rocznie do środowiska trafia od 21 do 27 tysięcy ton ołowiu. Obecność ołowiu, z uwagi na jego wysoką toksyczność,  zalicza się do poważniejszych zagrożeń dla rolnictwa, hodowli zwierząt i dla życia człowieka. Dlatego tak ważna jest eliminacja praktycznie każdego źródła emisji tego pierwiastka. 

Problem ze śrutem 

Ołów od dziesięcioleci używany jest do produkcji amunicji i sprzętu wędkarskiego. Powszechnie dostępny śrut ołowiany  składa się z wielu małych kul, które w przypadku zastosowań w myślistwie wystrzeliwane są ze strzelb. Jednak tylko niewielka część śrutu trafia w cel. Reszta ulega rozproszeniu w środowisku. Małych rozmiarów ołowiane kulki połykane są  przez ptaki wodne np.: łabędzie, flamingi, kaczki i gęsi. Ptaki te mylą je z nasionami lub z kamykami, których używają do regulacji trawienia. Europejska Agencja Chemikaliów szacuje, że powoduje to śmierć ponad miliona ptaków wodnych rocznie.

Zakaz na terenach podmokłych

Z uwagi na skalę problemu sprawie nadano bieg urzędowy. Kwestia zakazu stosowania ołowiu do polowań zyskała już akceptację unijnej Rady do spraw rejestracji, oceny, udzielania zezwoleń i stosowanych ograniczeń w zakresie chemikaliów (REACH). Natomiast 25 listopada 2020 r Parlament Europejski opowiedział się za zakazem stosowania amunicji ołowianej na terenach podmokłych w całej UE. Podczas glosowania zakaz poparło 362 europosłów, 292 głosowało przeciw, a 39 wstrzymało się od głosu.

Możliwa całkowita eliminacja

W trakcie debat w Parlamencie Europejskim przeważała opinia, że w niedalekiej przyszłości należy spodziewać się całkowitego zakazu stosowania amunicji zawierającej ołów. Natomiast obecnie przyjęty zakaz dotyczy użycia amunicji śrutowej podczas wykonywania polowań na terenach podmokłych takich jak: bagna, wrzosowiska, tereny zalewowe, podmokłe łąki, zbiorniki wodne naturalne lub sztuczne, nad wodami stojącymi lub płynącymi i wodami słodkimi lub słonymi.
Państwa członkowskie Unii Europejskiej mają teraz trzy miesiące na zgłoszenie veta. A jeśli to nie nastąpi Komisja Europejska podejmie stosowne decyzje i zakaz wejdzie w życie. 

Dopuszczalne zamienniki ołowiu

Od momentu uprawomocnienia nowych przepisów myśliwi będą mieli dwa lata na zakup nowej broni i przejście na amunicję z kulkami: bizmutowymi, tungstenowymi (stop z wysoką zawartością wolframu) lub stalowymi. Przewidywany  jest też pośredni – wariant stopniowego wycofywania się z użycia śrutu ołowianego w celu polowań na terenach wodnych. Dodajmy, że jeszcze przed głosowaniem w PE część państw członkowskich UE opowiadało się za  wprowadzeniem dłuższego okresu przejściowego. Jednak  Komisja Europejska była temu przeciwna. Polska natomiast poparła unijne propozycje. 

Rozporządzenie ma nie tylko zabronić używania ołowiu podczas polowań na ptactwo, ale też zakazać przenoszenia amunicji w okolicach łowisk przez osoby polujące lub postronne (domniemanie związane z polowaniem). Wydano również rekomendację zmierzającą do tego by państwa które mają 20% terenów wodnych wprowadziły całkowity zakaz stosowania amunicji ołowianej na całym swoim terytorium i do wszystkich rodzajów strzelań.

Ołów to śmierć rolnictwa!

Jak wykazują specjalistyczne badania naturalne stężenie ołowiu w glebie to 20 ppm. (skala stężenia ppm. – ang.: part per milion – liczba części na milion). Jednak stężenia z przedziału: 25-40 ppm przyjmuje się za zakres normy, a to ze względu na wieloletnie oddziaływanie zanieczyszczeń.

Użytki rolne nie mogą mieć większego stężenia ołowiu niż 100 ppm. Natomiast gleby skażone zawierają od 1 100 do 18 500 ppm ołowiu. Normy zawartości ołowiu są bardzo istotne, gdyż jest to pierwiastek toksyczny dla ludzi, zwierząt oraz roślin. Dodajmy też, że żaden z procesów fizjologicznych i biochemicznych w organizmach żywych nie wymaga obecności ołowiu(!) Natomiast w wodzie i w roślinach jest on mocno bioakumulowany. Ryby oraz rośliny pobierają ołów z intensywnością proporcjonalną do jego stężenia w środowisku. W przybliżeniu 73 – 95% ołowiu pochłanianego przez rośliny pochodzi z opadów atmosferycznych. Naturalny poziom Pb w roślinach to 1 – 3 ppm, a w glebach skażonych osiągane są wartości od 10 do 900 ppm. W powyższym kontekście ważna jest więc eliminacja praktycznie każdego źródła zanieczyszczenia ołowiem. 

Toksyczność ołowiu 

Toksyczność ołowiu w roślinach polega głównie na zaburzeniach procesów fotosyntezy, dzielenia komórek i gospodarki wodnej. Ołów jest też groźny dla ludzi i zwierząt. Jony ołowiu łączą się z enzymami i zakłócają pracę centralnego i ośrodkowego układu nerwowego, układu krwiotwórczego, nerek oraz wątroby. Ołów jest mutagenny i może przyczyniać się do rozwoju raka, Oprócz tego może przechodzić przez łożysko, dlatego stanowi duże zagrożenie dla płodu.

Źródła: Portal KE, PE, WildMen, „Chemia organiczna” aut.: Boyd Robert NeilsonMorrison Robert Thornton (PWN, 2010), „Biochemia” aut.: Lubert Stryer (PWN, 2009
Foto: Pixabay