Strona główna Blog Strona 924

Grupa PKP wspiera eksport polskich produktów rolno-spożywczych

0

Z inicjatywy spółek kolejowych PKP S.A., PKP CARGO, PKP CARGO CONNECT sp. z o.o. oraz PKP LHS sp. z o.o. odbyła się dzisiaj konferencja pt. „Kolej dla żywności”. Głównym jej celem było przedstawienie potencjału logistycznego spółek Grupy PKP we wsparciu eksportu polskich produktów rolnych i spożywczych.

W wydarzeniu  w formule online uczestniczyło kilkudziesięciu przedstawicieli branży rolno-spożywczej, stowarzyszenia producentów, przetwórców oraz spółki Skarbu Państwa, które zajmują się eksportem produktów rolno-spożywczych.

„Kolej dla żywności” to kolejne wspólne przedsięwzięcie Polskich Kolei Państwowych i sektora rolnego reprezentowanego przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Latem ubiegłego roku spółki kolejowe aktywnie włączyły się w kampanię organizowaną przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi i KOWR pod hasłem Kupuj Świadomie Produkt Polski. Na licznych nośnikach informacyjno-reklamowych, będących w zasobach polskiej kolei, promowany jest biało-czerwony znak towarowy PRODUKT POLSKI. Od grudnia ub.r. na polskich torach możemy zobaczyć nowoczesną lokomotywę PKP Intercity, na której umieszczone zostały logo kampanii oraz grafiki i treści promujące świadome wybieranie w sklepach polskich produktów. Konferencja „Kolej dla żywności” jest skierowana do producentów polskiej żywności, zrzeszonych w organizacjach rolniczych oraz spółek spożywczych, będących pod nadzorem Ministerstwa Aktywów Państwowych czy Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. Konferencja jest symbolicznym otwarciem nowego rozdziału współpracy kolei z przemysłem rolno-spożywczym.

– Chcemy pokazać możliwości spółek Grupy PKP, zarówno te stricte transportowe, jak również logistyczne. Wspólnie z Urzędem Transportu Kolejowego opracowaliśmy już program reaktywacji bocznic kolejowych; mamy w dyspozycji także ponad 150 nieruchomości, na których mogą powstawać np. terminale intermodalne. Konieczność inwestowania w infrastrukturę punktową to jeden z naszych głównych postulatów. Jako kolej chcemy wsłuchiwać się w głos i potrzeby rynku, chcemy dążyć do wzrostu udziału transportu kolejowego w przewozie towarów oraz pracować na rzecz eksportu towarów za granicę. Przemawiającym na korzyść transportu kolejowego jest niski, w stosunku do transportu samochodowego, ślad węglowy. Tego oczekują także konsumenci produktów spożywczych – powiedział dr Rafał Zgorzelski, członek zarządu PKP S.A. ds. strategii i logistyki.

Podczas konferencji omówiono coroczny raport dotyczący tendencji w handlu zagranicznym artykułami rolno-spożywczymi w 2020 r., który okazał się bardzo dobry dla branży. Jak wynika 
z danych Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, eksport produktów rolno-spożywczych wzrósł 
w 2020 r. w stosunku do 2019 r. o 7 proc., do 34 mld euro. Również import za rok 2020 wykazał 4,9 proc. wzrost, osiągając 22,3 mld euro. Dane te wyraźnie wskazują, iż polscy przedsiębiorcy radzą sobie na rynkach zagranicznych bardzo dobrze, pomimo ograniczeń wprowadzanych z powodu pandemii koronawirusa. Ze względu na rosnący eksport produktów rolno-spożywczych spółki z Grupy PKP zdecydowały się na wsparcie branży i zaproponowanie rozwiązań logistycznych, które sprostają dzisiejszym wyzwaniom rynkowym.

–  Polscy rolnicy produkują więcej żywności niż wynosi nasz popyt wewnętrzny. Dzięki temu nadprodukcję możemy sprzedać za granicę. Polska żywność cieszy się wysoką renomą. Szybki i dopasowany do danego rodzaju asortymentu transport jest bardzo ważny, by móc rozwijać się i zdobywać nowe rynki. Dlatego współpraca przewoźników z przemysłem rolno-spożywczym jest kluczowa w budowaniu coraz silniejszej pozycji polskiej żywności– podkreślił Marcin Wroński, zastępca dyrektora generalnego KOWR.

Dodatkowo w czasie konferencji swoje prezentacje przedstawiły dwie wiodące spółki kolejowe z Grupy PKP CARGO: PKP CARGO S.A. i PKP CARGO CONNECT oraz PKP Linia Hutnicza Szerokotorowa, prezentując pełną ofertę produktów TSL: od transportu konwencjonalnego kolejowego, przez rozwiązania intermodalne i multimodalne, możliwości przewozu drogowego, terminali przeładunkowych konwencjonalnych i kontenerowych, w tym terminala zbożowego w Dorohusku. Zaprezentowane zostały też rozwiązania z zakresu odpraw celnych oraz obsługi fito-sanitarnej.

– Grupa PKP CARGO dysponuje największym w Polsce potencjałem przewozowym i jest w stanie sprostać wymaganiom przedsiębiorstw sektora rolno-spożywczego, o czym świadczy nasze duże doświadczenie z dotychczasowej współpracy z zakładami z tej branży. Ale nie tylko o przewozy kolejowe tu chodzi, bo jako operator logistyczny możemy zapewnić naszym partnerom pełną usługę, obejmującą również – w razie potrzeby – przeładunek, magazynowanie, załatwienie formalności celnych czy dowóz samochodami ładunków na pierwszej i ostatniej mili –mówi Piotr Wasaty, członek zarządu PKP CARGO S.A.

  Z zainteresowaniem obserwujemy rekordowy wzrost eksportu polskiej żywności w ostatnich latach. Mamy długoletnie doświadczenie spedycyjno-logistyczne w transporcie towarów nie tylko koleją, ale również samochodami i drogą morską zarówno na zachód i południe Europy, a w ostatnich latach również do Azji. Współpracujemy w transporcie zboża z największymi operatorami na rynku. Świadczymy usługi przewozu cukru do portu w Gdańsku dla Krajowej Spółki Cukrowej. Kończymy projekt transportów całopociągowych do Turcji. Naszym atutem poza doświadczeniem jest również certyfikat GMP+, dający gwarancję bezpiecznego przewozu żywności – podkreśla Ivan Ružbacký, prezes zarządu PKP CARGO CONNECT sp. z o.o. – Nasza Spółka PKP CARGO CONNECT z przyjemnością podejmie współpracę z eksporterami – dodaje.

– Jako jedyny przewoźnik towarowy w Polsce jesteśmy również zarządcą linii szerokotorowej, która umożliwia bezpośredni dostęp na rynki wschodnie, bez konieczności czasochłonnego i kosztownego przeładunku na granicy. Dysponujemy również doświadczeniem i infrastrukturą przystosowaną do eksportu towarów spożywczych. Dzięki temu możemy zbudować dla Klientów kompleksową ofertę usług przewozowych, spedycyjnych i celnych w tym zakresie – mówi Zbigniew Tracichleb, prezes zarządu PKP Linia Hutnicza Szerokotorowa sp. z o.o.

Tematem konferencji „Kolej dla żywności” była również infrastruktura punktowa. Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa przedstawił projekt budowy terminala intermodalnego Bydgoszcz Emilianowo, który przeznaczony ma być do przeładunku produktów rolno-spożywczych.

– Budowa terminala intermodalnego w Emilianowie koło Bydgoszczy, w województwie typowo rolniczym, umożliwiłaby obsługę potoków ładunków generowanych przez okolicznych przedsiębiorców w dynamicznie rozwijającym się gospodarczo rejonie. Obszar województwa kujawsko-pomorskiego, z uwagi na brak infrastruktury terminalowej, przy znaczącym potencjale przemysłowym, może stać się regionem przyjmującym a zarazem generującym skonteneryzowane potoki ładunków. Umożliwiłoby to likwidację zagęszczenia i usprawnienie przeładunków oraz stworzyłoby możliwość traktowania tej lokalizacji jako element tzw. portu zewnętrznego dla portów Trójmiasta, w tym w szczególności Portu Morskiego w Gdyni, ze względu na przebieg linii kolejowej nr 201. Planowany terminal intermodalny stanowił będzie szerszy element powiązania polskich portów morskich z zapleczem w głębi kraju, przede wszystkim w ramach sektora rolno-spożywczego. Projekt powinien przyczynić się ponadto do wzrostu niezawodności i efektywności łańcuchów dostaw od pola do stołu – podkreślił Paweł Bukowski, prezes zarządu Terminal Emilianowo.

Podczas prezentacji rozwiązań infrastrukturalnych zaciekawienie wśród uczestników wzbudził pomysł reaktywacji bocznic kolejowych w Polsce, realizowany w ramach pakietu nieruchomości logistycznych PKP S.A. oraz ogólnodostępnej infrastruktury usługowej (tory ładunkowe, rampy, place).

Drugi największy pochłaniacz dwutlenku węgla na świecie!

0

O istocie klimatu w ostatnich latach zrobiło się głośno. Naukowcy wielu dziedzin alarmują, że podwyższony poziom gazów cieplarnianych może mieć opłakane skutki dla naszych pokoleń. Istnieją natomiast na świecie dwa potężne narzędzia do walki z ociepleniem klimatu. Jednym z nich są rozlane po kuli ziemskiej oceany a drugim gleba.  Według badań to właśnie ziemia tuż po oceanach jest drugim największym naturalnym pochłaniaczem dwutlenku węgla a swoimi zdolnościami absorbującymi przewyższa lasy i inną roślinność pod kątem zdolności do wychwytywania dwutlenku węgla z powietrza. 

Nieoczywisty fundament

Ziemia towarzyszy nam niemal codziennie. Nie każdy wie, że jej jakość i możliwości pochłaniania węgla oraz magazynowania wody mają ogromny wpływ na klimat. Z badań przeprowadzonych przez amerykańskich naukowców wynika, że górna warstwa gleby ok. 30 cm zawiera około dwukrotnie więcej węgla niż cała atmosfera. Świadectwo te przywodzi na myśl, jak duże znaczenie mają zdrowe gleby – nie tylko dla produkcji żywności, ale również dla nas samych walczących z ociepleniem klimatu. W ciągu 70 lat wilgotność gleby zmniejszyła się znacząco w regionie basenu śródziemnego i wzrosła w części Europy północnej. Zebrane dane wskazują, że niemal połowa zasobów węgla organicznego magazynowana jest właśnie w  Szwecji, Finlandii i w Zjednoczonym Królestwie. Taki stan rzeczy wynika z faktu, że na tych terenach występuje więcej niż w innych państwach gleb leśnych, w szczególności wilgotnych gleb organicznych, takich jak torf.  Według najnowszego raportu EEA (Europejska Agencja Środowiska) dotyczącego zmian klimatu, pustynnienie terenów w nadchodzących dekadach ma się pogłębić. Konsekwencją ciągłego spadku wilgotności gleby będą większe potrzeby nawadniania w rolnictwie i większe koszty produkcji żywności a to przełoży się bezpośrednio na niższe plony. W najgorszej perspektywie dojdzie do do pustynnienia ekosystemów rolniczych i wojen głodowych. 

Jakość to podstawa 

Gleba, która posiada optymalną kwasowość może magazynować wodę, a organizmy zamieszkujące w niej dzięki odpowiednim warunkom są w stanie pochłaniać i wbudowywać węgiel w swoje struktury. Dbanie o optymalną wilgotność ziemi przy prawidłowej uprawie roślin przyczynia się do pochłaniania dwutlenku węgla z atmosfery. Brzmi obiecująco, szczególnie gdy spojrzymy na statystyki, pokazujące skalę możliwości tak niepozornej na pierwszy rzut oka gleby. Według FAO (Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa) odtworzenie obecnie zdegradowanych gleb może przyczynić się do usunięcia aż 63 mln ton węgla.

Rolniku zasiej koniczynę!

Najszybszy sposób na zwiększenie ilości węgla w glebie to przekształcenie gruntów ornych na użytki zielone. Jednak istnieje inny sposób, bardziej przyziemny a mianowicie zastosowanie upraw okrywowych. W ramach europejskiego projektu badawczego „Caprese-soil; Carbon Preservation and Sequestration in Agricultoral Soils” wykazano, że stosowanie roślin, takich jak koniczyna, uprawianych w okresie między zbiorem plonów a siewem kolejnych upraw zwiększa żyzności gleby, chroni przed erozją a ponadto  jest bardzo skutecznym sposobem zwiększenia zasobów węgla w glebie. Pokłosie gazów cieplarnianych sięga ogromnych rozmiarów i dobrej jakości gleba nie naprawi powstałych skutków, ale może stać się istotnym czynnikiem do poprawy stanu obecnego.

źródło:Wielkopolska Izba Rolnicza

Chmury, opady, silny wiatr [POGODA]

2

Do naszego kraju w czwartek dotarł front z opadami i silnym wiatrem. Niestety opady na froncie nie rozłożyły się równomiernie. Na południu kraju wieje wiatr halny przez który nie spadło więcej jak 1 mm wody, miejscami nie spadła nawet kropla deszczu.

W nocy sypać ma od Bieszczad po Lubelskie, Podlasie, wschodnie Mazowsze i Mazury- do północy spadnie tutaj około 2-4 cm śniegu, a w rejonie Białegostoku nawet 5-6 cm. Po północy opady zanikną. Nowa strefa opadów z przelotnym deszczem pojawi się w nocy od Szczecina po Gorzów, Zieloną Górę, Wrocław, Opole i do rana dotrze do Poznania, Piły, Łodzi, Kielc, Kozienic, Lublina, Krakowa- suma opadów wyniesie tutaj od 0 do 5 mm. O poranku temperatura wzrośnie na wschodzie do 1-2 stopni, w centrum i na północy 2-4 stopnie, zaś miejscami na zachodzie i południu nie mniej niż 5 stopni.

Do godzin południowych przelotnie padać ma na południu, wschodzie, w centrum i na północy- za wyjątkiem wybrzeża. Na zachodzie opady zaczną ustawac około godziny 9:00. Po południu na zachodzie i wybrzeżu sucho z przejaśnieniami. W centrum, na północy- za wyjątkiem Kaszub i wybrzeża i na południu przelotnie popada deszcz- słońca mało. Na wschodzie do przelotnych opadów dołączyć mogą pojedyncze burze z których popadać może również drobny grad i krupa snieżna. Wiatr powieje dośc silnie z zachodu i południowego zachodu. Podczas burz do 80 km/h, poza tym do 55-60 km/h.

Giełdowe ceny rzepaku są najwyższe w historii

0

Drożejąca soja i canola wsparły unijny kontrakt na rzepak, który ustanowił na początku tygodnia (08-03-2021) swój historyczny szczyt. Na giełdzie w Paryżu notowania serii najbliższej (termin majowy) zamknęły dzień ceną 525,75 eur/t, przewyższając tym samym o pół euro historyczne maksimum z lipca 2012 roku. Warto przypomnieć, na Matif rzepak jest notowany od 2001 roku, ale na giełdzie w Winnipeg kanadyjska canola handlowana jest od przynajmniej 1974 roku i tylko wtedy (1974 rok) jej wyceny były wyższe niż teraz. Canola mocno drożeje, ponieważ w tym sezonie zapasy nasion w Kanadzie wyczerpują się pod wpływem silnego eksportu.

W UE w ostatnich latach produkcja rzepaku systematycznie spada z ok. 20 mln ton w 2017 roku do 15,4 mln ton w 2019 roku i 16,1 mln ton w 2020 roku. Znaczny wpływ na to miał uchwalony przez Komisję Europejską zakaz stosowania zapraw neonikotynoidowych. Tymczasem unijny przerób nasion od lat pozostaje na stabilnym poziomie 21-22 mln ton. Oznacza to konieczność coraz większego importu rzepaku, szacowanego na ok. 6 mln ton w tym sezonie (podobnie jak w sezonie 2019/20). Oznacza to wzrost ilości sprowadzanych do EU nasion połowę w stosunku do lat wcześniejszych. Głównymi źródłami importu jest Ukraina, Kanada i Australia. Tylko od początku tego sezonu (od lipca 2020) kraje UE sprowadziły już 4,7 mln ton nasion, z czego 47% z Ukrainy, a 37% pochodziło z Kanady.

Notowania giełdowe i ceny gotówkowe nasion rzepaku są mocno skorelowane z cenami ropy i olejów roślinnych, a te rosną systematycznie od listopada ubiegłego roku.

Krajowe nasiona rzepaku ustanawiają wieloletnie rekordy cen

Dane MRiRW pokazują, że w tygodniu kończącym się 28-go lutego 2021 średnia cena zakupu rzepaku wzrosła w zakładach tłuszczowych o 155 złotych (8,5%) do 1982 zł/t. Oznacza to, że cena krajowych nasion jest najwyższa od połowy 2013 roku.

Źródło: KE, MRiRW, USDA

Badania norek 2 razy w roku?

0

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi przygotowało i skierowało do międzyresortowych uzgodnień projekt rozporządzenia określający częstotliwość i sposób badania norek hodowlanych pod kątem COVID-19. Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, to wymazy od norek w fermach  będą pobierane dwa razy w roku.

Wysoka dynamika zarażeń

MRiRW uzasadnia, że w obecnej sytuacji epidemiologicznej, w odniesieniu do COVID-19 i groźnej dynamice rozwoju tej choroby u ludzi, a także mutacji wirusa, zachodzi konieczność eliminowania potencjalnych zagrożeń dla zdrowia publicznego na każdym możliwym etapie. Ministerstwo podkreśla też, że w przypadku norek amerykańskich zachodzi możliwość szybkiej transmisji wirusa ze zwierząt na ludzi i odwrotnie. 

Sposób wykonywania badań 

Nowe przepisy zakładają, że badanie polegać będzie na pobieraniu wymazów z gardła lub noso-gardzieli od co najmniej 10 sztuk chorych norek, jeżeli w stadzie wystąpią  objawy kliniczne. Natomiast gdy ich nie będzie, to próbki pobierane będą od 20 zwierząt.

Prawie 1 milion zł na badania?

Szacowany koszt badań przeprowadzonych na wszystkich fermach norek dwukrotnie w ciągu jednego roku (w przypadku wyników negatywnych w 100 proc. badanych prób) wyniesie ok. 620 tys. zł, a w przypadku wyników pozytywnych ponad 982 tys. zł. Dodajmy, że według danych Inspekcji Weterynaryjnej, w Polsce (we wrześniu 2020 r.) były 354 fermy norek amerykańskich, w których utrzymywano 6,3 mln sztuk tych zwierząt.
Projektowane rozporządzenie ma wejść w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia.  

Źródło: MRiRW, GIW
Foto: Portal Koło Łowieckie Ryś

Do 300 tysięcy zł na klęski i ASF!

0

Przypominamy, że od dziś (11 marca br.), rolnicy którzy ponieśli w gospodarstwach straty spowodowane klęskami żywiołowymi bądź wystąpieniem ASF, składać mogą w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wnioski o wsparcie finansowe ze środków Unii Europejskiej w ramach PROW 2014-2020.

Klęski i ASF

O pomoc w ramach działania „Inwestycje odtwarzające potencjał produkcji rolnej” mogą ubiegać się rolnicy, którzy ponieśli szkody spowodowane przez co najmniej jedną z następujących klęsk żywiołowych: powódź, deszcz nawalny, suszę, przymrozki wiosenne, ujemne skutki przezimowania, obsunięcie się ziemi, lawinę, grad, huragan, uderzenie pioruna. 
O wsparcie mogą także wnioskować rolnicy, którym powiatowy lekarz weterynarii nakazał, w drodze decyzji, zabicie świń lub zniszczenie zwłok świń w celu zwalczania ASF.

Nawet 300 tysięcy złotych

Maksymalna kwota wsparcia, jaką może otrzymać rolnik w całym okresie realizacji PROW 2014-2020, wynosi 300 tys. zł, z tym że nie może przekroczyć ona poziomu 80 proc. kosztów kwalifikowanych.

Inwestycje i zakupy

W przypadku wystąpienia klęsk żywiołowych dotacja może być przyznana na inwestycje odtwarzające zniszczone składniki gospodarstwa, np. na odtworzenie plantacji wieloletnich, sadów, odbudowę zniszczonych budynków czy zakup nowych maszyn lub urządzeń rolniczych. Natomiast rolnik, którego gospodarstwo zostało poszkodowane przez ASF może otrzymać rekompensatę na inwestycje niezwiązane z produkcją świń.

Powyższe wsparcie dostępne jest dla tych rolników, którzy ponieśli straty w roku, w którym jest składany wniosek o przyznanie pomocy lub w co najmniej jednym z dwóch lat poprzednich.

Klęski od 30 procent strat

Wysokość strat w uprawach rolnych, zwierzętach gospodarskich czy rybach uprawniająca do starania się o pomoc musi wynieść co najmniej 30 proc. średniej rocznej produkcji rolnej oraz straty te muszą dotyczyć składnika gospodarstwa, którego odtworzenie wymaga poniesienia kosztów kwalifikujących się do objęcia wsparciem. Wysokość poniesionych strat, jakie powstały w gospodarstwie określa komisja powołana przez wojewodę.

ASF od 30 procent hodowli 

Natomiast w przypadku wystąpienia ognisk afrykańskiego pomoru świń o pomoc mogą ubiegać się rolnicy, którym powiatowy lekarz weterynarii nakazał zabicie świń lub zniszczenie ich zwłok w celu zwalczania ASF, a w dniu wydania tej decyzji zwierzęta te stanowiły co najmniej 30 proc. świń będących w posiadaniu tego gospodarza.

Wnioski i terminy

Wnioski do 31 grudnia 2021 r. przyjmują oddziały regionalne ARiMR. Można je składać osobiście, drogą elektroniczną lub rejestrowaną przesyłką pocztową. Dokumenty można również złożyć za pośrednictwem biur powiatowych działających na terenie właściwego oddziału regionalnego. Więcej informacji i dokumentacja dostępna na stronie internetowej ARiMR
 
Źródło: ARiMR
Foto: Pixabay
 

Więcej pieniędzy dla sołectw?

0

Ruch Społeczno – Polityczny Polska2050, podczas dzisiejszej (10 marca br.), konferencji prasowej, która odbyła się przed siedzibą Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi wysunął propozycję zwiększenia kwot refinansowania przez budżet państwa środków wydanych na fundusz sołecki, z obecnych stawek wynoszących (w zależności od zamożności gminy): 20, 30 i 40 procent, do 40, 50 i 60 proc. Uzasadnieniem propozycji rozszerzenia państwowego wsparcia są problemy związane z kryzysem gospodarki i obostrzeniami COVID-19. 

Dodatkowe uprawnienia sołtysów?

Następna propozycja dotyczyła przyznania sołtysom legitymacji skargowych do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i umożliwienie im wnoszenia skarg na rozstrzygnięcia finansowe władz gminy. W opinii przedstawicieli Ruchu Polska2050 korzystnym rozwiązaniem byłoby też wprowadzenie możliwości ubezpieczenia sołtysów od odpowiedzialności cywilnej. Miałyby tego dokonywać gminy.

Pozyskiwanie środków UE i krajowych

Polska2050 proponuje też rozszerzenie możliwości aplikowania o środki zewnętrzne przez sołectwa z funduszy norweskich i unijnych. Z myślą o sołectwach i lokalnych inicjatywach – jak proponuje ugrupowanie – należałoby także stworzyć specjalną ścieżkę grantową w Narodowym Instytucie Wolności.

11 marca Dzień Sołtysa 

Powyższe postulaty przedstawiła posłanka Hanna Gill-Piątek. Okazją do tego jest przypadający na jutro (11 marca) Dzień Sołtysa. Dodajmy, że fundusz sołecki funkcjonuje w Polsce od 2009 roku. Fundusz sołecki to środki zabezpieczone w budżetach gmin dla poszczególnych sołectw z przeznaczeniem na działania i przedsięwzięcia służące poprawie warunków życia mieszkańców. Na obszarze kraju ustanowiono ponad 40 tys. sołectw. Inicjatorem i liderem Ruchu Polska2050 jest Szymon Hołownia. 
 
Źródło i foto: profil Polska2050 na Twitter

 

Nadzieja w walce z ASF?

0

Być może wkrótce poprawi się wykrywalność ASF w populacji dzika, co wpłynąć może znacząco na ogólną skuteczność zwalczania ognisk ASF w krajowych hodowlach trzody chlewnej. 

Ocena szybkiego testu  

Na obecnym etapie specjaliści z Polskiego Związku Łowieckiego, Głównego Inspektoratu Weterynarii i Państwowego Instytutu Weterynaryjnego – Państwowego Instytutu Badawczego w Puławach uczestniczą w ocenie przydatności szybkiego testu do badania obecności antygenu wirusa Afrykańskiego Pomoru Świń (ASFV) firmy Allbiotech. 

Badania na 500 dzikach 

Badania terenowe obejmują wykonanie testów na 500 dzikach pozyskanych przez myśliwych. Testy przeprowadzone zostaną w wybranych punktach przechowywania tusz dzików na obszarach województw: lubelskiego, mazowieckiego, podkarpackiego, podlaskiego i warmińsko-mazurskiego. 
W badaniach uczestniczyć będą również Zakłady Higieny Weterynaryjnej właściwe dla Zarządów Okręgowych PZŁ, z terenów których pochodzić będą tusze dzików pobrane do badań.

Czy powstanie szybki test?

Efektem ma być wdrożenie szybkiego testu diagnostycznego zdatnego do stosowania bezpośrednio w terenie przez myśliwych i służby weterynaryjne. Stawką jest tu maksymalne skrócenie czasu oczekiwania na wyniki badań w celu wykrycia wirusa ASF, a także eliminacja dróg jego  rozprzestrzeniania. 
 
Źródło: portal Zarządu Głównego PZŁ
Foto: Pixabay 

Plaga złego znakowania?

0
Prognozy dla rynku mięsa na 2026 rok

Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych przeprowadziła kontrolę jakości handlowej mięsa. Skontrolowano łącznie 169 podmiotów, w tym 99 sklepów i 70 producentów.

Woda w drobiu

Inspektorów interesowały m.in. parametry fizykochemiczne mięsa. W tym celu skontrolowano 315 partii produktów mięsnych, z czego 15,2 procent, czyli 48 partii   zakwestionowano. Nieprawidłowości dotyczyły przede wszystkim przekroczenia dopuszczalnej zawartości wody wchłoniętej w mięsie drobiowym.

Złe oznakowanie produktów 

Kolejny temat to wzbudzająca tak wiele emocji zarówno wśród rolników jak i klientów, sprawa oznakowania towarów. 
W tym celu zweryfikowano 391 partii produktów, z czego dla 19,7 procent przypadków, czyli dla 77 partii stwierdzono nieprawidłowości. 

Dotyczyły one m.in.:

– braku wskazania gatunku mięsa,

– stosowania nazwy elementu handlowego mięsa drobiowego niezgodnej z przepisami,

– braku lub podawania niezgodnie z przepisami informacji o pochodzeniu mięsa (np. wymienienie 3 różnych krajów bez wskazania co one oznaczają) oraz klasie jakości mięsa drobiowego,

– stosowania niezrozumiałych skrótów (np.: b/k). 

Lekceważą rolników i klientów? 

Wyniki państwowej kontroli świadczą dobitnie o tym, że mimo intensywnych akcji protestacyjnych np. tak aktywnego w sprawie oznaczeń produktów Ogólnopolskiego Ruchu Rolników AGRO-Unia, wiele podmiotów handlowych nadal nie bierze sobie tego problemu do serca.   

Przypomnijmy, że Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych powstała na mocy Ustawy z 21 grudnia 2000 o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, która weszła w życie 1 stycznia 2003. 
IJHARS powstała z połączenia Inspekcji Skupu i Przetwórstwa Artykułów Rolnych i Centralnego Inspektoratu Standaryzacji.  
Inspekcja sprawuje nadzór nad jakością handlową artykułów rolno-spożywczych w produkcji i obrocie (w tym wywożonych za granicę), prowadzi kontrolę jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych sprowadzanych z zagranicy, w tym kontrolę graniczną tych artykułów. 
Inspekcja dokonuje też oceny i wydawania świadectw w zakresie jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych.
 
Źródło: IJHARS
Foto: Pixabay

W czwartek duże zamieszanie w pogodzie [POGODA]

1

Do rana na południu, wschodzie i w centrum kraju pogodnie i sucho oraz mroźno- od -10 stopni na Roztoczu, -8/-5 stopni na wschodzie i w centrum. Na zachodzie do północy pogodnie, później niebo się zachmurzy a nad ranem zacznie padać- przy zachodniej granicy deszcz, im dalej chmury zajda na wschód tym opad deszczu zamieni się w śnieg. Temperatura wyniesie tutaj -4/-3 stopnie od Kaszub po Wielkopolskę, Opolskie do -2/0 stopni na zachodzie kraju.

Niestety w ciągu dnia front nie dotrze wszędzie za sprawą wiatru halnego na południu Polski. Na zachodzie padać ma do południa, po południu opady przelotne deszczu i lokalne burze. Na Kaszubach przez całe przdołudnie do popołudnia padać ma śnieg. Sypać przez 2-3 h ma również na Kujawach, Wielkopolce- około południa. Przez chwilę słabo śnieg popada między Łodzią a Warszawą. Po czym opad zmieni się w mżawkę na około pół godziny.

Na wschód od Warszawy front się nasili i sypać ma sam śnieg. Wieczorem sypać ma na Warmii i Mazurach. Na południu pojawi się krótki przelotny deszcz- na więcej opadów nie pozwoli wiatr halny. O ile od Olsztyna po Szczecin spadnie około 5 mm opadu- z czego w rejonie z opadem śniegu spadnie do 3-5 cm sniegu. Od Warszawy po Kujawy po Poznań, Słubice spadnie około 3-4 mm wody z czego od Kujaw po Warsawę do 3-4 cm śniegu. Od Kozienic po Łódź, Rawicz, Wrocław spadnie 2-3 mm wody, zaś na południu kraju od 0 do 2 mm. Na wschód kraju front dotrze późnym wieczorem i w nocy- sypać ma sam śnieg do 2-5 cm.

Sprzedaż państwowej ziemi nadal wstrzymana!

0

Wczoraj (9 marca br.) Rząd przyjął projekt ustawy o zmianie ustawy o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa (ZWRSP) oraz o zmianie niektórych ustaw. Rząd chce w ten sposób przedłużyć zakaz o kolejne 5 lat czyli do 30 kwietnia 2026 r. Natomiast termin obecnie obowiązującego wstrzymania sprzedaży państwowej ziemi i obiektów rolnych upłynie 30 kwietnia br.

Rolnicy cenią dzierżawę

To ważna dla wielu rolników wiadomość. Szczególnie, że jak  informuje autor projektu przedłużenia zakazu – Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi – podstawowym sposobem zagospodarowania nieruchomości z ZWRSP w czasie obowiązywania zakazu sprzedaży stała się dzierżawa. 
I właśnie ta forma prawnego użytkowania państwowych nieruchomości rolnych cieszy się dużym zainteresowaniem wśród rolników indywidualnych. Zaletą jest tu m.in. możliwość dogodnego sposobu użytkowania gruntów i budynków bez wymogu angażowania przez dzierżawców znacznych środków finansowych – jak np. w przypadku trwałego nabycia nieruchomości.

Zahamowanie cen i spekulacji

MRiRW zapewnia też, że dzięki obowiązującemu od 2016 r. wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości z ZWRSP osiągnięty został cel Rządu, czyli zahamowanie wzrostu cen gruntów z zasobu. 

Wstrzymanie sprzedaży nieruchomości z ZWRSP  przeciwdziałało także spekulacyjnemu wykupywaniu nieruchomości rolnych przez podmioty, które nie gwarantowały zgodnego z interesem społecznym wykorzystania nabytej ziemi na cele rolnicze.

Wymogi uzasadniające sprzedaż 

Poza przedłużeniem terminu wstrzymania sprzedaży, przyjęty przez Rząd projekt regulować ma też kwestie wstrzymania sprzedaży udziałów we współwłasności nieruchomości, tak by uniknąć pojawienia się wątpliwości w tym zakresie.

Doprecyzowano również, że we wniosku o wyrażenie przez Ministra Rolnictwa zgody na sprzedaż nieruchomości, ich części lub udziałów we współwłasności – wchodzących w skład ZWRSP – Dyrektor Generalny Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa będzie musiał wskazać, jakie względy społeczno-gospodarcze uzasadniają tą sprzedaż.

Utrzymano również zasadę, zgodnie z którą wstrzymanie sprzedaży nieruchomości wchodzących w skład ZWRSP nie dotyczy nieruchomości przeznaczonych na cele, które nie są rolnicze, czyli tzw. nieruchomości inwestycyjnych.  

Teraz rządowy projekt trafi do Sejmu i Senatu. Nowe rozwiązania mają wejść w życie 1 maja 2021 r.

Dodajmy, że według stanu z dnia 31 sierpnia 2020 r., obszar gruntów pozostających w Zasobie Własności Rolnej Skarbu wynosił ponad 1,3 mln ha, z czego grunty oddane w dzierżawę stanowiły ponad 1,0 mln ha.

Źródło: MRiRW
Foto: Pixabay 

Chorzy 150, zdrowi 1 300! Minister Rolnictwa widzi problem

0

Jest odpowiedź Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Grzegorza Pudy w bulwersującej sprawie szokującej różnicy w wysokości zasiłków dla rolników objętych kwarantanną w stosunku do tych, którzy ulegli zarażeniu COVID-19 i zachorowali na SARS-COV-2. 

Drastyczna różnica zasiłków 

Przypomnijmy: na zasiłek w wysokości 15 zł dziennie i tylko przez 10 dni (w sumie: 150 zł), liczyć mogą rolnicy zarażeni koronawirusem. Podczas gdy osoby zdrowe, ale zobowiązane do poddania się odosobnieniu (kwarantannie), w związku z potencjalnym narażeniem się na zakażenie, uzyskać mogą aż 1 300 zł. Wysokość obydwu świadczeń jest więc nieproporcjonalna, nie tylko ze względu na sam fakt, że osoby objęte zasiłkiem chorobowym muszą przejść chorobę COVID-19, ale przede wszystkim, z uwagi na to, że skutek obu form odosobnienia jest praktycznie taki sam. 
Dodajmy, że sprawą zainteresowała się m.in. Krajowa Rada Izb Rolniczych, która skierowała do Ministra Rolnictwa wniosek o zmianę tej niezrozumiałej sytuacji.  

Chorzy dostaną więcej?

W odpowiedzi Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zapewnia, że dostrzegło problem sygnalizowany przez KRIR, a także jak to ujęto: bezpośrednio przez rolników podczas licznych rozmów telefonicznych i w korespondencji listownej. 
W efekcie, po przeanalizowaniu przyczyn udzielenia odmiennego wsparcia dla osób, które decyzją administracyjną zmuszone zostały do ograniczenia lub zaprzestania swojej działalności w związku z chorobą wywołaną przez Covid-19, przygotowana została propozycja zmiany do ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. 2020 r., poz. 1842 z późn. zm.).

Chorzy mają być ujęci

Jak zapewnia Ministerstwo Rolnictwa, powyższa zmiana polega na poszerzeniu obecnie ujętych w ustawie przypadków, będących podstawą do ubiegania się przez rolnika i domownika o zasiłek w wysokości 50 % minimalnego wynagrodzenia (czyli o kwotę 1 300 zł), w związku z zakażeniem lub podejrzeniem zakażenia COVID-19 (kwarantanna, hospitalizacja i objęcie nadzorem epidemiologicznym), także o stan izolacji, czyli faktycznie o osoby zarażone i chore.

Rząd, Sejm i Senat 

Teraz więc wszystko zależy od tego jaką decyzję w tej sprawie podejmie Rząd Premiera Mateusza Morawieckiego a następnie Sejm i Senat RP.

Więcej informacji o obecnym stanie prawnym i powyższym problemie znaleźć można w naszym artykule pt.: „Objęty kwarantanną 1 300 zł, a chory tylko 150 zł! Czy to sprawiedliwe?” (publ.: 16 lutego br. , link:  https://agroprofil.pl/aktualnosci/objety-kwarantanna-1-300-zl-a-chory-tylko-150-zl-czy-to-sprawiedliwe/

Źródło: MRiRW
Foto: Pixabay